§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok II C 199/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 31 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowic

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 199/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 31 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: SSO Aneta Pieczyrak - Pisulińska Protokolant: Patrycja Wichary po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 stycznia 2013 r. w Katowicach sprawy z powództwa H. Ś. przeciwko K. L.– Redaktorowi Naczelnemu gazety „(…)” o ochronę dóbr osobistych i zapłatę 1. nakazuje pozwanemu usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych powoda przez zamieszczenie na swój koszt w pierwszym numerze gazety „(…)” jaki ukaże się po uprawomocnieniu się wyroku oświadczenia o treści: „Gazeta „(…)” oświadcza, iż w numerze z lipca 2010 r., w artykule pod tytułem „Kierować każdy może” autorstwa J. M. dotyczącym objęcia przez H. Ś. kierowniczego stanowiska w specjalistycznej firmie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (…)sp. z o.o. podała niesprawdzone informacje dotyczące zawodowego życiorysu H. Ś . W związku z tym redakcja wyraża ubolewanie, że przedmiotowy artykuł naruszał dobra osobiste H. Ś.i przeprasza za jego treść”. 2. zasądza od pozwanego na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych w Katowicach kwotę 2.000,00 (dwa tysiące złotych); 3. w pozostałej części powództwo oddala; 4. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.840,00 (tysiąc osiemset czterdzieści złotych) tytułem kosztów procesu. --- STRONA 2 --- II C 199/11 Uzasadnienie. Powód domagał się w pozwie wniesionym przeciwko K. L.– ustalenia, że pozwany dopuścił się naruszenia jego dóbr osobistych – dobrego imienia i wizerunku przez podanie nieprawdziwych informacji w artykule p.t. „(…)”, zamieszczonym w lipcu 2010 r. oraz zamieszczenia sprostowania i przeproszenia o treści: „Gazeta „(…)” oświadcza, iż w numerze z lipca 2010 r., w artykule pod tytułem „(…)” autorstwa J. M.dotyczącym objęcia przez H.Ś. kierowniczego stanowiska w specjalistycznej firmie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (…)sp. z o.o. podała niesprawdzone informacje dotyczące kompetencji H. . związku z powyższym redakcja gazety oświadcza, iż po zapoznaniu się z dokumentacją dotyczącą dotychczasowej drogi zawodowej H. Ś., iż jest on odpowiednią i kompetentną osobą do zarządzania i kierowania spółkę (…)sp. z o.o. Jednocześnie redakcja ubolewa nad treścią wymienionego na wstępie artykułu i przeprasza H. Ś. za jego treść” - na pierwszej stronie gazety, zasądzenia od pozwanego kwoty 20.000 zł na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych oraz kosztów procesu na rzecz powoda. W uzasadnieniu podał, iż pozwany jako Redaktor Naczelny we wskazanej publikacji podał szereg nieprawdziwych informacji godzących w dobre imię i wizerunek powoda, a w szczególności, że powód odszedł z Ministerstwa Finansów w wyniku skandalu związanego z powołaniem A. K., został odwołany ze stanowiska Naczelnika (…)w Z. oraz Dyrektora(…)w K.z powodu braku efektywności, został oceniony jako jeden z najgorszych szefów (…) w Polsce, kilka razy podchodził do egzaminu na pracownika służby cywilnej, kieruje spółką (…)sp. z o.o. w wyniku „znajomości z prominentnymi osobami”. Podczas gdy zarzuty te są bezzasadne i nieprawdziwe, ponieważ jedynym powodem odejścia z Ministerstwa Finansów była emerytura, nie miał nic wspólnego z powołaniem A. K. na stanowiska Naczelnika (…)w Z , nigdy nie toczyło się w stosunku do niego żadne postępowanie karne lub dyscyplinarne w związku z tym powołaniem lub z jakichkolwiek innych względów, powodem odwołania ze stanowiska nie mógł być brak efektywności, ponieważ w styczniu 2006 roku, kiedy miało to miejsce nie było danych dotyczących takiej efektywności za rok poprzedni. Przeczy temu także ocena pracy zawodowej powoda wystawiona w roku 2005. Odmowa jego mianowania na urzędnika służby cywilnej była zaś bezpodstawna, co zostało potwierdzone prawomocnym wyrokiem Sądu rejonowego w K z dn. 28.12.205 r. w sprawie (…). Natomiast jego wykształcenie i doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami i to zarówno w sektorze prywatnym, jak i administracji publicznej czyni gołosłownym zarzut, że stanowisko w spółce (…)zawdzięcza koneksjom. Zarzucił również, że przy opracowaniu --- STRONA 3 --- tego materiału prasowego nie zachowano należytej staranności i rzetelności. (pozew k. 2-6 W toku procesu (pismo z dn. 27.04.2012 r. k. 85-86) powód wskazał dodatkowo, że naruszeniem jego dóbr osobistych było zamieszczenie w artykule jego danych osobowych (imienia i nazwiska) oraz wizerunku ze zdjęciem, ponieważ nie wyraził na to zgody, co stanowi naruszenie art. 81 ustawy prawo prasowe. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu na swoją rzecz. (odpowiedź na pozew k. 48-49). Przyznał, że wskazany artykuł został opublikowany, zaś żądanie powoda o jego sprostowanie nie zostało uwzględnione. Wskazał także, że przy publikacji materiału redakcja zachowała należytą staranność, a przedstawione okoliczności odzwierciedlają stan faktyczny, tym bardziej iż były one znane już opinii publicznej, gdyż wcześniej opisywała je „(…)”, „(…)” i „(…)”, gdzie wyrażano również krytykę wobec powołania powoda na stanowisko szefa spółki „(…)”. Dodatkowo (protokół k. 101) zarzucił, iż żądanie pozwu nie zostało dostatecznie sprecyzowane, gdyż nie wskazano które z użytych sformułowań naruszają dobra osobiste H. Ś . Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił, iż: W lipcu 2010 r. w gazecie „(…)” został zamieszczony artykuł J. M. „(…)”. Dotyczył on objęcia stanowiska kierowniczego w spółce (…)świadczącej specjalistyczne usługi na rzecz kopalń, głównie w zakresie inwentaryzacji atmosfery kopalnianej przez H. Ś . Zawarto w nim przypuszczenie, że powierzenie tego stanowiska powodowi nie było autonomiczną decyzją CSRG skoro nie miał on nie wspólnego ani z ratownictwem górniczym ani z górnictwem w ogóle, a nawet z kierowaniem spółką prawa handlowego. Wskazano również, że powód nagle odszedł z Ministerstwa Finansów, oficjalnie na emeryturę, a nieoficjalnie powodu skandalu związanego z powołaniem A.K. na Naczelnika (…)w Z , który nawet nie startował w konkursie na to stanowisko, gdyż osobiście zaproponował mu je powód i to pomimo, że A. K. kilka lat wcześniej odszedł z Sosnowca w wyniku nieprawidłowości polegających na powiązaniach z biznesmenem K. P. Także zaskakująca była obecność H. Ś. w Ministerstwie Finansów, ponieważ wcześniej został odwołany ze stanowiska szefa (…)w K z powodu braku efektywności i ze stanowiska Naczelnika (…)w R . Został uznany za jednego z czterech najgorszych szefów izb w Polsce. Zarzucano mu nieefektywność, krytykowano politykę kadrową i oskarżano o nepotyzm. H. Ś. musiał kilkakrotnie podchodzić do egzaminu na pracownika służby cywilnej, podczas gdy wielu jego podwładnych zdawało ten egzamin za pierwszym razem, a to nienajlepiej o nim świadczy. Wyrażono także przypuszczenie, że taka osoba znalazła się w specjalistycznej spółce z powodu znajomości z wieloma prominentnymi osobami, w tym wiceminister gospodarki J. Ł . Materiał został zilustrowany m. in. zdjęciem powoda. (k. 10). --- STRONA 4 --- Powód został odwołany ze stanowiska Dyrektora (…)w K w dn. (…)r. Prawdą jest także, że został odwołany ze stanowiska Naczelnika (…)w Z , ale właśnie dlatego, że powołano go na Dyrektora (…). Uprawnienie od odwołania danej osoby należy do kompetencji Ministra Finansów, a decyzja taka nie musi zawierać uzasadnienia. H. Ś. nie odwoływał się od tej decyzji właśnie z tych powodów (zeznania k. 113). Kwestia przyczyn odwołania H. Ś.ze stanowiska Dyrektora (…)w K. była również przedmiotem zapytania poseł J. S. z dn. 13.03.2008 r. Pisemnej odpowiedzi udzielił Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów w dn. 2.04.2008 r. Stwierdził w niej, że H. Ś.posiada wysokie kwalifikacje, gdyż w 1981 r. ukończył Akademię Ekonomiczną w K., a następnie studia podyplomowe z zakresu bankowości i finansów, skarbowości i europejskiego prawa podatkowego, uzyskał uprawnienia do reprezentowania Skarbu Państwa w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa i od 2003 r. jest urzędnikiem służby cywilnej, uzyskał szereg nagród i wyróżnień, m. in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Ze stanowiska Dyrektora (…)w K. został odwołany w dn. (…)a w aktach osobowych i innych dokumentach Ministerstwa Finansów brak jest informacji o przyczynach tej decyzji. W tym czasie jednak nie istniały jeszcze opracowania z zakresu funkcjonowania administracji podatkowej za rok 2005, w tym dotyczące efektywności. Natomiast za rok 2004 w rankingu województw Izba Skarbowa w Katowicach zajęła pierwsze miejsce w zakresie efektywności kontroli podatkowych i wydajności pracy działów egzekucyjnych i drugie miejsce w zakresie dynamiki wpływów podatkowych w stosunku do roku 2003. Nie zostały również wniesione uwagi do zaprezentowanych kwalifikacji i osiągnięć zawodowych powoda na posiedzeniu Sejmowej Komisji Finansów Publicznych w dn. 6.2.0208 r. (pismo k. 12-13). Udzielający informacji posłom A. P. wskazał, że jedynym kryterium powołania H. Ś. było jego przygotowanie merytoryczne. Wprawdzie budził on pewne kontrowersje, ale był to wynik wprowadzenia przez niego jako pierwszego dyrektora w Polsce systemu monitorowania pracowników w godzinach pracy, co wywołało oczywiste protesty. W zbliżonym czasie - kiedy powód został odwołany ze stanowiska Dyrektora (…) w K. - czyli od (…) r. zmieniono większość kierownictwa służb skarbowych czyli 14 na 16 dyrektorów izb skarbowych (80%) i 62% naczelników urzędów skarbowych (207 na 401) i podobną ilość w służbach celnych. W późniejszym okresie takich zmian już nie było (sprawozdanie z przebiegu posiedzenia Komisji Finansów Publicznych w dn. 6.02.2008 r. k. 17-19). Natomiast odejście z Ministerstwa Finansów było spowodowane nabyciem przez powoda uprawnień emerytalnych. Nie było zaś to związane z powołaniem na stanowisko Naczelnika (…)w Z A.K., ponieważ w myśl przepisów uprawnienie to należy do ministra, w związku z czym powód nie mógł proponować tej osobie stanowiska. (zeznania k. 113). H. Ś. cieszył się także dobrą opinią u przełożonych (wniosek z dn. 21.04.2009 r. o przyznanie --- STRONA 5 --- kolejnego stopnia służbowego urzędnika służby cywilnej k. 16, ocena pracy z 20.05.2005 r. k. 21, list gratulacyjny k. 22, 23, 25, zeznania powoda k. 113), co w okresie już po odejściu z (…)spowodowało jego zatrudnienie w Ministerstwie Finansów, a w 2012 r. powierzeniu mu funkcji rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Powód trzykrotnie podchodził do egzaminu na urzędnika służby cywilnej, jednakże było to wynikiem okoliczności, że w tym czasie toczyła się przed Sądem Rejonowym w K. sprawa z powództwa H.Ś. przeciwko Szefowi (…)o dokonanie mianowania na urzędnika służby cywilnej (sygn. akt (…)), w której wyrokiem z dn. 28.12.2005 r. zobowiązano pozwanego do mianowania powoda na urzędnika służby cywilnej z dn. 1.10.2003 r. (k. 104 akt (…)), w uzasadnieniu wskazano, że H. Ś. był pracownikiem służby cywilnej zatrudnionym na stanowisku Dyrektora (…)w K . W dokonanym przez niego zgłoszeniu do postępowania kwalifikacyjnego dla pracowników służby cywilnej nie wniósł o przyznanie mu dodatkowych punktów za pozytywny wynik oceny pracy zawodowej, gdyż w chwili wysyłania zgłoszenia min nie dysponował. Ocena ta jednak znajdowała się w aktach w chwili rozpoznawania wniosku, ale punkty nie zostały przyznane. Natomiast gdyby zostały one doliczone powód uzyskałby wystarczająca liczbę punktów i mógłby zostać mianowany z dn. 1.10.2003 r. (uzasadnienie k. 107-112) Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dn. 26.10.2006 r. ((…)) apelacja pozwanego została oddalona (k. 172, uzasadnienie k. 177-188 akt (…), zeznania powoda k. 113). Przy wszystkich tych trzech postępowaniach uzyskiwał wymagany limit punktów (zeznania k. 113) H. Ś.o fakcie opublikowania artykułu dowiedział się od znajomego, który znał jego ścieżkę zawodową i zwrócił mu uwagę, że dane nie zgadzają się z tym, co o powodzie wiedział. Podobne opinie wyrażały inne osoby, którymi powód utrzymywał kontakt. Ponieważ stało się to stosunkowo krótko po objęciu przez niego nowej funkcji prezesa w środowisku innym niż (…)– gdzie nie był jeszcze znany, a zależało mu aby osoby, które go na to stanowisko powołały oceniały go jak najlepiej, czuł się w obowiązku wyjaśnić tę sprawę, zwłaszcza, że część osób z kadry zarządzającej w górnictwie, która go wcześniej nie znała, zachowywała się „jakoś dwuznacznie”, tzn. z podejrzeniami w stosunku do powoda, że to może być prawda. (zeznania k. 114). Pozwany jest Redaktorem Naczelnym pisma, w którym artykuł był opublikowany od ponad 10 lat. W gazecie funkcjonuje kolegium redakcyjne i artykuły są konsultowane. Miało to miejsce i w przypadku artykułu dotyczącego powoda. Ponieważ autor artykułu był w jego j ocenie bardzo dobrym profesjonalistą, była zgoda na wydrukowanie tego artykułu. Poprzednia publikacja dotycząca powoda ukazała się w „(…)” i była bazą do tego artykułu. Ponieważ powód tej poprzedniej publikacji nie kwestionował utwierdziło to gazetę w przekonaniu, że podaje tylko fakty, tym bardziej, że nie było nic obraźliwego, co by naruszało dobra osobiste H. Ś . (zeznania pozwanego k. 115-116). --- STRONA 6 --- Pozwany przyznał również, iż nie wie, czy autor artykułu zwracał się o informację do Ministerstwa Finansów, czy zapadł wyrok dotyczący, skąd była zaciągnięta informacja, że powód był jednym z 4 najgorzej ocenianych dyrektorów izb skarbowych, sam tych okoliczności nie sprawdzał. Natomiast skojarzenie faktu pracy pani minister w Południowym Koncernie Energetycznym z pracą powoda w (…)było oczywiste, ponieważ w firmach państwowych cały czas krąży polityka. (zeznania pozwanego k. 116). Powyższe ustalenia zostały dokonane na podstawie wskazanych wyżej dowodów, w szczególności przedłożonych dokumentów oraz zeznań powoda. Ich wiarygodność nie budziła co do zasady wątpliwości, tym bardziej, że wzajemnie znalazły potwierdzenie. Podstawą ustaleń nie były natomiast zeznania świadków J. W.i G.W. (k. 103-104, 104-105), ponieważ dotyczyły one zarzucanych powodowi nieprawidłowości we współpracy z pracownikami, co nie było przedmiotem żądania oraz kwestii kontroli (…)w K przeprowadzonej przez NIK w roku (…), podczas gdy powód odszedł z tej instytucji w styczniu (…) r. Wskazani świadkowie nie mieli także żadnej rzeczywistej wiedzy na temat powodów odwołania powoda z funkcji, a posiadane informacje o zachowaniu się H. Ś. w stosunku do pracowników mieli z relacji innych związkowców, zaś odnośnie pozostałych stawianych mu zarzutów z publikacji prasowych i wiedzy środowiska. Sąd nie uwzględnił także wniosku o przesłuchanie w charakterze świadka I. K., autorki publikacji na temat powoda w „(…)”, z uwagi na nieprzydatność tego dowodu w niniejszym postępowaniu. Mając na uwadze powyższe ustalenia należy stwierdzić, iż: Przepisy zawarte w Konstytucji zapewnią każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Prawo to w państwie demokratycznym jest jednym z zasadniczych praw obywateli, podobnie jak łączące się z nim przewidziane w art. 61 Konstytucji szczególne prawo obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, co ma umożliwić realną kontrolę społeczeństwa nad prawidłowością wykonywania funkcji przez osoby publiczne. Z tego względu każdy obywatel ma prawo do wyrażania swego zdania i swojej oceny działań podejmowanych przez osoby pełniące funkcje publiczne, a ograniczeniem takiego prawa do wyrażania opinii jest, między innymi, konieczność ochrony dobrego imienia i praw osób ocenianych. Do ochrony tej mają zastosowanie przepisy art. 23 i 24 k.c. Dodatkowo, ponieważ w niniejszej sprawie do zarzucanego przez powoda naruszenia dóbr miało dojść w materiale prasowym niezbędne było również sięgnięcie do przepisów ustawy z dn. 26.01.1984 r. prawo --- STRONA 7 --- prasowe (Dz. U. nr 5, poz. 24 ze zm.), gdzie w art. 1 wskazano, że prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Jednocześnie nałożono tam na dziennikarza obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, polegający zwłaszcza na konieczności sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości lub podania ich źródła (art. 12 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy). Konieczna jest zatem ocena, czy doszło do naruszenia cudzego dobra osobistego i czy naruszenie to miało charakter bezprawny, to jest czy było sprzeczne z normami lub porządkiem prawnym albo zasadami współżycia społecznego. Bezprawność w rozumieniu art. 24 k.c musi polegać na sprzeczności z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a może być również działaniem mającym na celu szykanę danej osoby przez nierzetelną, przekraczającą w danej sytuacji potrzebę podawania negatywnych informacji o jakiejś osobie (zob. wyr. SA w Poznaniu z dnia 4.03.1992 r., I ACr 83/92, z dnia 22.10.1991 r., I ACr 400/91). Cytowany przepis 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste, a jednocześnie zawiera domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych, w związku z czym na pozwanym ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Ocena, czy doszło do naruszenia dobra osobistego dokonywana jest na podstawie obiektywnej koncepcji czyli przy uwzględnieniu przeciętnej reakcji jakie wywołuje u innych ludzi, a nie na podstawie subiektywnego odczucia danej osoby. Nie jest przy tym konieczne ustalenie, że naruszenie spowodowało reakcję społeczną, gdyż wystarczające jest zastosowanie obiektywnej oceny danej wypowiedzi (por. wyr. SN z dn. 23.03.2005 r. I CK 639/04). Dodatkowym argumentem może być przywołanie poglądu SN wyrażonego w orzeczeniu z dn. 8.20.2008 r. I CSK 334/07, iż w wypadku poddania określonych faktów i ich oceny pod osąd sądu miarą stopnia dolegliwości rozpowszechniania tych faktów lub negatywnych ocen, pod kątem naruszenia dóbr osobistych jest sposób odczuwania przez większość rozsądnie myślących ludzi, których wyrazicielem jest sąd. W wypadku naruszenia dóbr osobistych dokonanych słowem decydujące i podstawowe znaczenie ma podział na twierdzenia co do faktów oraz sądy wartościujące czyli oceny i poglądy, jednakże często dopiero zastosowane przez autora proporcje pomiędzy faktami i opiniami oraz literackie środki wyrazu decydują o klasyfikacji. Dla potrzeb postępowania sądowego można, a nawet niektórych wypadkach trzeba ograniczyć się do wypowiedzi przekazujących odbiorcy fakty, które oceniane są pod względem ich prawdziwości oraz inne wypowiedzi, które oceniane mogą być jedynie pod względem stosownej bądź nie formy. Podział taki wynika także z żądania pozwu, w którym powód domaga się przeproszenia za podanie jego zdaniem nieprawdziwych faktów. Przyjmuje się, że jeżeli w publikacji prasowej doszło do naruszenia dobra osobistego przez --- STRONA 8 --- wypowiedzi o faktach, przewidziane w art. 24 k.c. domniemanie bezprawności działania sprawcy może zostać obalone przez wykazanie, że wypowiedzi te były prawdziwe, a ujawnienie prawdziwych faktów naruszających cudze dobro osobiste było uzasadnione ważnym interesem społecznym, natomiast jeżeli doszło do naruszenia dóbr osobistych przez publikację w prasie opinii i innych wypowiedzi o charakterze ocennym, niepoddających się weryfikacji według kryterium prawdy i fałszu, obalenie domniemania bezprawności działania dziennikarza może nastąpić przez wykazanie, że działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu, a wyrażona ocena, czy opinia została oparta na źródłach zebranych i wykorzystanych ze szczególną starannością, a więc źródłach wiarygodnych i dających podstawę do wyrażenia takiej oceny” (por. wyrok SN z dnia 17.04.2008 r., I CSK 543/07). Pojawia się więc pytanie, czy postawienie w publikacji prasowej nieprawdziwego zarzutu może być uznane za bezprawne naruszenie dóbr osobistych, jeżeli dziennikarz zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Sąd Najwyższy zauważył, że rozstrzygnięcie kwestii wpływu niezgodności z prawdą zarzutu zawartego w publikacji prasowej na odpowiedzialność cywilną dziennikarza zależy w dużej mierze od staranności i rzetelności postępowania dziennikarza. W tym względzie występuje wprawdzie rozbieżność co do znaczenia wykazania prawdziwości zarzutu która dotyczy tego, czy brak wykazania prawdziwości zarzutu jednoznacznie przesądza bezprawność naruszenia oraz odpowiedzialność na podstawie art. 24 § 1 k.c., czy też, przy spełnieniu określonych przesłanek, możliwe jest wyłączenie bezprawności, a tym samym wyłączenie odpowiedzialności przewidzianej w tym przepisie. Stanowisko, że dla uchylenia odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych konieczne jest wykazanie prawdziwości zarzutu, zostało wprost wyrażone w wyrokach: z dnia 22 grudnia 1997 r. (II CKN 546/97, OSNC 1998, nr 7–8, poz. 119) i z dnia 23 czerwca 2004 r. (V CK 538/03). Zdaniem Sądu Najwyższego fałszywa informacja nigdy nie może realizować ważnego interesu społecznego, tym bardziej, że nie można go mylić z motywami, którymi kierował się dziennikarz, przekazując zebrany materiał. Istnienie tego interesu nie może być oceniane z punktu widzenia złych lub dobrych intencji istniejących po stronie dziennikarza. Interes społeczny może być uznany za kryterium rozstrzygające sprzeczność między wolnością prasy i innych środków społecznego przekazu (art. 14 Konstytucji RP), wolnością wyrażania poglądów i pozyskiwania oraz rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji RP) a chronionymi w treści art. 30 i 47 ustawy zasadniczej dobrami osobistymi. Nie może przy tym budzić wątpliwości, że wolna prasa może stać się zagrożeniem dla dóbr w postaci godności, czci i dobrego imienia. W judykaturze podkreśla się również, że szczególna staranność i rzetelność dziennikarza nie ogranicza się do wiernego przedstawienia informacji, które uzyskał on przy zbieraniu materiałów prasowych, ponieważ samo przekonanie dziennikarza o prawdziwości publikowanych informacji --- STRONA 9 --- nie spełnia wymagań zawartych w przepisie art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. (zob. wyr. SN z dnia 28 października 2000 r., V KKN 171/98). Obowiązkiem dziennikarza jest weryfikacja uzyskanych informacji pod kątem ich zgodności z prawdą, zwłaszcza zaś w sytuacji gdy informacje te pochodzą od strony konfliktu. Utrwalony jest także pogląd, że szczególna staranność i rzetelność dziennikarza, nawet w sytuacji zacytowania źródła takiej informacji - jeśli informacja nie pochodzi od osoby będącej autorytetem w danej sprawie bądź od osoby należącej do kręgu osób publicznego zaufania - powinna obligować go do sprawdzenia jej za pomocą innych dostępnych źródeł oraz umożliwienia osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji, tak aby dochować zasadzie bezstronnego i obiektywnego przedstawienia wszystkich okoliczności (zob. wyr. SN z dnia 28.10.2000 r., V KKN 171/98; post. SN z dnia 17.10.2002 r., IV KKN 634/99). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy trzeba stwierdzić, iż niewątpliwie gazeta miała prawo do zrelacjonowania drogi zawodowej powoda i wyrażenia swojej opinii o jego przydatności na określonym stanowisku. Jednakże podane fakty powinny być prawdziwe, a opinia, nawet krytyczna powinna mieć charakter rzeczowy, stosowny do celu, któremu miała służyć i nie naruszający w sposób bezprawny dóbr osobistych powoda. Z ustaleń dokonanych na podstawie przeprowadzonych dowodów należy wysnuć wniosek, że przypisanie H. Ś. uzyskania stanowiska w spółce (…)dzięki znajomościom z „prominentnymi osobami”, zwłaszcza przy uwzględnieniu powodów z jakich odszedł z Ministerstwa Finansów i z izby(…)naruszają jego dobre imię, gdyż przedstawiają go jako człowieka pozbawionego kompetencji w dziedzinie jaką się dotychczas zajmował, pomimo, że na swoją pozycję zawodową pracował wiele lat, a nawet swego rodzaju nieudacznika (jeden z najgorzej ocenianych szefów izb skarbowych), czy osobę wywołującą skandale związane z zatrudnianiem znajomych, co w obiektywnej ocenie przeciętnego człowieka godzi nie tylko w poczucie własnej wartości, ale i powoduje postrzeganie takiej osoby przez innych w sposób negatywny, a w każdym razie co najmniej podejrzliwy. Stało się i tak w niniejszym wypadku, gdyż jak wynikało z zeznań powoda część osób, w środowisku gdzie rozpoczął nową pracę traktowała go właśnie w taki sposób. Z tego względu można uznać, że powód wypełnił wskazany wyżej obowiązek wykazania, że jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia zostały naruszone. Stronie pozwanej nie udało się natomiast przeprowadzić dowodu, że podane okoliczności – w części kwestionowanej przez powoda – są prawdziwe. W szczególności nie zostało wykazane, że przyczyną odwołania powoda ze stanowiska Dyrektora (…)było wynikiem braku jego efektywności czy ocenienie go jako jednego z najgorszych szefów. Wprost przeciwnie z dowodów przedłożonych przez H. Ś. wynika, że w chwili gdy został odwołany (styczeń 2006 r.) nie istniały jeszcze żadne opracowania dotyczące poprzedniego roku, rok wcześniej zaś ocena (…)w K.było co najmniej dobra, a dodatkowo w zbliżonym czasie nastąpiła generalna wymiana osób na stanowiskach --- STRONA 10 --- kierowniczych w izbach i urzędach (…). Natomiast istotnie powód nie był najlepiej oceniany przez pracowników ale było to wynikiem wprowadzonych przez niego rozwiązań w zakresie mierników pracy, o czym wspominała także świadek J. W. (k. 104). Jak się natomiast wydaje w chwili obecnej w coraz większej ilości firm i instytucji właśnie takie rozwiązania są wprowadzane, co nie może być poczytywane osobom za to odpowiedzialnym za nieprawidłowe. Nie potwierdziły się także zarzuty dotyczące udziału powoda w powołaniu na stanowisko A. K . H. Ś. w sposób szczegółowy w swoich zeznaniach przedstawił okoliczności tej sprawy, a jego słowa znajdują potwierdzenie w przepisach, gdyż w myśl art. 5 ust. 4 ustawy z dn. 21.06.1996 r. o urzędach i izbach skarbowych (Dz. U z 2004 r., nr 121, poz. 1267 ze zm.) . minister właściwy do spraw finansów publicznych powołuje spośród kandydatów wyłonionych w konkursie, o którym mowa w ust. 5a, z zastrzeżeniem ust. 5f: dyrektora izby skarbowej i naczelnika urzędu skarbowego, a w przypadku gdy dwa kolejne konkursy nie wyłonią kandydata oraz w przypadku, o którym mowa w ust. 5e, minister właściwy do spraw finansów publicznych może powołać osobę na stanowiska wymienione w ust. 4 bez konkursu. (art. 5 ust. 5f). Nie do końca za rzetelną można uznać także informację o kilkakrotnym „podchodzeniu do egzaminu na pracownika służby cywilnej”, gdyż wprawdzie sama ilość podejść została podana prawidłowo, to kontekst tej wypowiedzi miał wskazywać na całkowity brak wiedzy i kompetencji w zestawieniu z „wieloma podwładnymi, którzy nie mieli wielkiego doświadczenia zawodowego i zdawali egzamin za pierwszym podejściem”, podczas gdy decyzja ustalająca wynik pierwszego postępowania była nieprawidłowa i została zmieniona orzeczeniem sądu. Ostatnia zaś kwestia – zatrudnienie powoda w spółce górniczej, które miało być wynikiem jego znajomości z wiceminister gospodarki było wyłącznie skojarzeniem redakcji a nie faktem, co przyznał sam pozwany (zeznania k. 116). Warto także zauważyć, iż – jak zeznał K. L.– autor artykułu z powodem się nie kontaktował, nie dokonywał ustaleń w Ministerstwie Finansów, zaś zebrane przez niego informacje miały mieć pokrycie w dokumentach - co do których należy zresztą podkreślić, iż nie tylko nie zostały przedłożone, ale nawet nigdy nie zostały powołane jako dowody - oraz w poprzednich publikacjach prasowych, zwłaszcza w gazecie „(…)”. Sam fakt poprzedniej publikacji nie świadczy jednak o prawdziwości określonych faktów, a co więcej jak stwierdził SN w wyroku z dn. 24.01.2008 r. sygn. I CSK 338/07 „pozwany o naruszenie dóbr osobistych nie może powoływać się na wyłączenie bezprawności, jeśli publikacja opiera się tylko na dokumentach urzędowych, a jej autor nie próbował skontaktować się z osobą poddaną krytyce”. To wszystko pozwala na stwierdzenie, że podane w publikacji wyżej wymienione okoliczności nie były prawdziwe, a w każdym razie zachowanie się dziennikarza nie spełniało kryterium staranności rozumianej – jak wskazuje się w nauce i orzecznictwie prawa prasowego - jako --- STRONA 11 --- ostrożność, rozwaga, dokładność, zapobiegliwość, oględność, roztropność. Użycie przez ustawodawcę sformułowania „szczególna staranność” nie jest przypadkowe czy pochopne, ponieważ oznacza, że od dziennikarzy wymaga się staranności wyjątkowej i ponadprzeciętnej, a więc większej od tej, która jest normalnie oczekiwana w obrocie cywilnoprawnym. Na dziennikarzu ciąży też obowiązek zachowania w publikacjach obiektywizmu, gdyż w przeciwnym wypadku rzetelna informacja zostałaby zastąpiona propagandą. Obowiązek dotarcia do prawdy wydarzeń wynika z ustawowego wymogu rzetelności przy zbieraniu, a zwłaszcza wykorzystaniu materiałów prasowych. Rzetelność należy tu definiować jako działanie zgodne z prawdą i ukazujące obiektywny, całościowy obraz faktów, który pozwala na uniknięcie wybiórczy i stronniczy przekazu. Nie można także bronić poglądu, że działanie zostało podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego w ramach krytyki prasowej, skoro podane fakty nie były prawdziwe. Zresztą „(...) trudno uznać za rzeczową i rzetelną krytykę, która nie przedstawia faktów, a posługuje się jedynie przymiotnikami o ujemnym wydźwięku znaczeniowym, oraz taką, która formułuje niesprawdzone zarzuty, opierając się na pogłoskach i domniemaniach” (wyrok SN z dnia 28.09.2000 r., V KKN 171/98). Z tych wszystkich względów należało więc uznać, że przedmiotową publikacją zostały w sposób bezprawny naruszone dobra osobiste powoda w postaci jego czci. Powód w tym zakresie żądał wprawdzie ustalenia w trybie art. 189 k.p.c., że do takiego naruszenia doszło, jednakże wówczas musiałby wykazać istnienie interesu prawnego w takim ustaleniu. Utrwalony jest także pogląd, że interes ten nie istnieje wówczas, gdy już jest możliwe wytoczenie powództwa o świadczenie, chyba że ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne (wyrok SN z dnia 30.10.1990 r., I CR 649/90). W wyroku z dnia 15.03.2002 r., II CKN 919/99 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że skuteczne powołanie się na interes prawny wymaga wykazania, iż oczekiwane rozstrzygnięcie wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie i tym samym wyeliminowane zostanie, wynikające z błędnego przekonania co do przysługiwania powodowi określonych uprawnień, ryzyko naruszenia w przyszłości jego praw. W przypadku gdy dojdzie już do naruszenia prawa, w związku z którym powodowi służy roszczenie o świadczenie (danie, czynienie, zaniechanie, znoszenie), wyłączona jest możliwość skutecznego wystąpienia z powództwem o ustalenie, skoro sfera podlegająca ochronie jest w takiej sytuacji szersza, a rozstrzygnięcie o różnicy zdań w stanowiskach stron nabiera charakteru przesłankowego. Z tego względu samo żądanie ustalenia nie było zasadne, jednakże ze względu na zgłoszone żądanie usunięcia skutków naruszenia należało stwierdzenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych --- STRONA 12 --- potraktować jako przesłankę do zastosowania ewentualnej ochrony i w tym właśnie znaczeniu Sąd dokonał powyższych ustaleń. Natomiast pomimo twierdzeń H. Ś., iż przedmiotowy tekst naruszył także jego inne dobra osobiste, a w szczególności nazwisko i wizerunek Sąd się tego nie dopatrzył. Dobro osobiste w postaci nazwiska może zostać naruszone przez używanie nazwiska przez osobę nieuprawnioną, przekręceniu, zniekształceniu, skojarzeniu ze słowami ośmieszającymi lub obraźliwymi, czy wreszcie ujawnieniu go w stosunku do osoby, która chciała pozostać anonimowa. Nie jest natomiast naruszeniem nazwiska samo jego wymienienie, ponieważ imię i nazwisko są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, że istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (por. wyrok SA w Gdańsku z dn. 15.03. 1996 r., I ACr 33/96). Żadna z tych form naruszenia w niniejszej sprawie nie wystąpiła. Z kolei wizerunek to dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osoby wśród innych ludzi, a jego naruszenie polega na jego utrwalaniu, przekształcaniu lub rozpowszechnianiu. Artykuł 81 ust. 1 prawa autorskiego stanowi, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawianej. W przypadku braku zezwolenia, bezprawność rozpowszechniania wyłączą okoliczności wymienione w ustępie drugim tego artykułu, gdyż zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (pkt 1) oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza (pkt 2). Niewątpliwie powód z racji pełnionych poprzednio funkcji w instytucjach kontroli skarbowej był osobą publiczną, tym bardziej, że nie jest wykluczone powiązanie „powszechnego znania” danej osoby z kręgiem odbiorców, do których adresowana jest forma rozpowszechniania wizerunku, np. gazeta lokalna czy związkowa. Zakresy pojęcia „osoba powszechne znana” mogą być związane z terytorium, na którym żyją ludzie, znający określoną osobę (świat, kraj, miasto), ale także z rodzajem funkcji publicznych, pełnionych przez tę osobę. (por. wyrok SN z dnia 12.09.2001 r., V CKN 440/00). Z kolei w orzeczeniu SN z dn. 24.01.2008 r., wskazuje się, że działalność publiczna to szeroko rozumiana aktywność, wzbudzająca uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa, a w literaturze wypowiadany jest pogląd (n. p. P. Winczorek Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Warszawa 2000, s. 66.), iż „przez życie prywatne rozumie się wszystkie te okoliczności, zachowania, wydarzenia, które nie są bezpośrednio związane z wykonywaniem przez daną osobę zadań publicznych lub dokonywaniem innych czynności i prowadzeniem działalności o publicznym zasięgu i znaczeniu”. Z tego też względu można uznać, że przy odwołaniu się w materiale prasowym do publicznych funkcji powoda – można potraktować go jako osobę powszechnie znaną w --- STRONA 13 --- województwie śląskim, a zatem zamieszczenie jego zdjęcia nie wymagało jego zgody, tym bardziej, ze zdjęcie to nie przedstawiało go w żadnej prywatnej sytuacji. Ponieważ zaś w myśl art. 38 ust. 1 prawa prasowego odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane publikacją materiału prasowego ponoszą autor tego materiału (tekstu, fotografii, materiału filmowego, materiału fonograficznego), redaktor, dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych, a także każda inna osoba, która spowodowała opublikowanie tekstu, co w szczególności dotyczy redaktora naczelnego, który zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 25 ust. 4 cytowanej ustawy odpowiada za treść przygotowanych przez redakcję materiałów prasowych, zaś pozwany przyznał, że podejmował decyzję o publikacji artykułu – uzasadnia to jego legitymację bierną. Zgodnie z przepisem art. 24 § 1 w razie dokonanego naruszenia, ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać, aby osoba która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Przy czym to właśnie powód powinien oznaczyć w pozwie dostatecznie skonkretyzowane zachowanie pozwanego, które potrzebne jest do usunięcia skutków dokonanego naruszenia dobra osobistego. (por. wyrok SA w Krakowie z dn. 17.07. 2002 r., I ACa 544/02). Najpopularniejszym środkiem służącym usunięciu skutków naruszenia czci jest złożenie oświadczenia, czego właśnie domagał się powód w niniejszej sprawie. Zgodnie przepisem art. 321 § 1 kpc sąd co zasady związany jest żądaniem pozwu i nie może orzekać ponad to żądanie, w związku z czym uznając powództwo za uzasadnione w wyżej wskazanej części Sąd był zobowiązany do takiego zmodyfikowania przedstawionego przez powoda oświadczenia aby usuwało ono skutki stwierdzonego naruszenia, a jednocześnie odpowiadało racjonalnie pojmowanym kryteriom celowości (por. wyrok SN z 7.03.2007 r., sygn. II CSK 93/06). Z tego względu nakazano pozwanemu przeproszenie powoda przez opublikowanie oświadczenia o treści: „(…)” oświadcza, iż w numerze z lipca 2010 r., w artykule pod tytułem „(…)” autorstwa J. M. dotyczącym objęcia przez H. Ś. kierowniczego stanowiska w specjalistycznej firmie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (…)sp. z o.o. podała niesprawdzone informacje dotyczące zawodowego życiorysu H. Ś . W związku z tym redakcja gazety wyraża ubolewanie, że przedmiotowy artykuł naruszał dobra osobiste H. Ś. i przeprasza za jego treść”. Ponieważ tekst był opublikowany w gazecie „(…)” uznano, iż usprawiedliwione jest żądanie złożenia oświadczenia w tym samym czasopiśmie, w którym doszło do naruszenia, jednocześnie określając termin do wykonania tego obowiązku ze względu na ewentualną długość cyklu wydawniczego, przez wskazanie, że ma to nastąpić w pierwszym numerze jaki zostanie wydany po uprawomocnieniu się wyroku. --- STRONA 14 --- Odnośnie żądania zasądzenia kwoty pieniężnej na cel społeczny sąd stanął na stanowisku, iż usytuowanie przepisu art. 448 k.c. obrębie tytułu VI księgi trzeciej Kodeksu cywilnego oznacza, że związek ochrony dobra osobistego z naruszeniem przybiera postać czynu niedozwolonego i to związanego z zawinionym zachowaniem sprawcy. Konieczne także jest, aby naruszenie dóbr osobistych spowodowało wystąpienie szkody niemajątkowej – krzywdy, przy czym nie istnieje żadne domniemanie szkody niemajątkowej. Powód musi udowodnić istnienie takiego uszczerbku oraz jego wysokość. Mając na uwadze wszystkie okoliczności sprawy sąd doszedł do przekonania, iż skoro do przypisania pozwanemu winy wystarczająca jest nawet najlżejsza jej postać, a jak wskazano wyżej dziennikarz nie zachował wymaganej szczególnej staranności podając nieprawdziwe fakty, przesłanka ta została spełniona. Sąd podziela bowiem stanowisko Sądu Najwyższego prezentowane w wyroku z dn. 24.01.2008 r., I CSK 319/07, iż brak jest podstaw do różnicowania przesłanki winy w zależności od tego czy zgłoszone zostało żądanie zadośćuczynienia czy też zasądzenia kwoty pieniężnej na cel społeczny. Zdaniem sądu zostało wykazane także istnienie po stronie H. Ś.krzywdy, polegającej na „podejrzliwym” traktowaniu go przez współpracowników w nowym środowisku. Ze względu na cel przyznania ochrony w formie majątkowej, którym jest zrekompensowanie i złagodzenie doznanej krzywdy moralnej należało ocenić jak duże były te ujemne następstwa, przy jednoczesnym zachowaniu funkcji represyjnej wobec sprawcy. Dlatego też skoro powód nie wykazał, aby stopień krzywdy był znaczny Sąd doszedł do przekonania, iż odpowiednią sumą pieniężną będzie kwota 2.000 zł, a w pozostałej części powództwo w tym zakresie oddalił. O kosztach orzeczono na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. przy uwzględnieniu okoliczności, iż co do zasady powód utrzymał się z żądaniem, uległ natomiast w znacznej części roszczenia niemajątkowego, jednakże określenie należnej kwoty zależało od oceny sądu, w związku z czym zasądzono na rzecz powoda od pozwanego zwrot kwoty 460 złotych tytułem opłaty oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego w 50% czyli w kwocie 1380 złotych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 199/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 31 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowic#art. 81 ustawy#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 61 Konstytucji#art. 1 wskazano#art. 12 ust. 1 pkt#art. 24 k.c#art. 24 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 14 Konstytucji#art. 54 Konstytucji#art. 5 ust. 4 ustawy#art. 5 ust.#art. 189 k.p.c.#art. 38 ust. 1 prawa#art. 25 ust. 4 cytowanej#art. 321 § 1 kpc#art. 448 k.c.#art. 100 k.p.c.