Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: II C 189/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 22 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: SSO Aneta Pieczyrak-Pisulińska Protokolant: Patrycja Wichary po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2012 r. w Katowicach sprawy z powództwa A B przeciwko Parafii (…) w K o ochronę dóbr osobistych i przywrócenie do stanu poprzedniego 1. oddala powództwo; 2. odstępuje od obciążania powoda kosztami procesu na rzecz pozwanej. Sygn. akt II C 189/12 Uzasadnienie: Powód w pozwie wniesionym przeciwkopozwanemu domagał się przywrócenia do stanu poprzedniego grobu wraz ze znajdującymi się w nim szczątkami zmarłych , złożenia w gazetce parafialnej oświadczenia z wyrazami ubolewania, zasądzenia na swoja rzecz 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 10.000 złotych na rzecz Stowarzyszenia Hospicjum w Katowicach
--- STRONA 2 ---
oraz zwrotu kosztów postępowania. Uzasadniając swoje żądanie powód wskazał, że w (…) r. zmarła jego matka A B , która została pochowana w grobie na cmentarzu przy ul. (…) w K , administrowanym przez pozwaną. W kwietniu 2003 r. powód dokonał przedłużenia dzierżawy grobu, a z dowodu wpłaty wynika, że nastąpiło to na okres lat 9, co oznacza, że termin ten powinien upłynąć w kwietniu 2012 r. W październiku 2010 r. przed Wszystkim Świętymi pobrał w biurze cmentarza kartkę z numerem grobu i dowiedział się, że opłata jest spóźniona, pomimo, że na grobie nie było napisu „przeznaczony do likwidacji”. Kiedy zaś w kwietniu następnego roku chciał sfinalizować opłatę dowiedział się, że jest tam pochowana inna osoba. Proboszcz pozwanej Parafii wraził jedynie wolę umieszczenia tabliczki z informacją o osobach pochowanych poprzednio, co nie satysfakcjonowało powoda. Jako podstawę swojego żądania wskazał art. 23 kc, 24 kc, 448 kc i art. 7 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z dn. 31.01.1959 r., wywodząc w szczególności, iż ponowne użycie grobu do chowania nie może nastąpić, jeśli jakakolwiek osoba zgłosi zastrzeżenie przeciw temu i uiści opłatę, co ma skutek na dalszych 20 lat. (k. 2-7) Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazała, iż w 2003 r. przyjęto od A. B. opłatę za przedłużenie grobu od roku 1999 na 9 lat czyli do roku 2008. W 2010 r. poinformowano powoda, że przedłużenie prawa do grobu jest spóźnione i pomimo tej wiedzy nie dokonał stosownych czynności ani nie złożył żadnego oświadczenia ustnego lub pisemnego. Nie wyraził także zgody na proponowane przez pozwaną umieszczenie tablicy z informacją o osobach pochowanych w tym miejscu poprzednio. (odpowiedź na pozew k. 32-33, pismo k. 40-41). Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił, iż: Na cmentarzu przy ul. (…) w K w grobie ziemnym zostali pochowani dziadek powoda, a następnie w 1979 r. jego matka A B . Ostatnia opłata z tego tytułu została dokonana przez A B w 2003 r. (zeznania powoda k. 92). Ponieważ termin 20 lat, za jaki uiszczono opłatę w 1979 r. upłynął w roku 1999, a opłatę wniesiono w 2003 r., jej część zaliczono na poprzedni nieopłacony okres czyli 4 lat pomiędzy rokiem 1999 i 2003. (dowód wpłaty k. 11). Drugie z zajętych miejsc było opłacone do roku 2008, w związku z czym powód w rozmowie z zarządcą B D dowiadywał się o możliwość skrócenia okresu na jaki powinna zostać uiszczona opłata w celu wyrównania obydwu okresów. (zeznania świadka B. D k. 80). Ponieważ wcześniej zdarzały się już takie sytuacje świadek odesłała interesanta do proboszcza, który był uprawniony do podejmowania decyzji (zeznania świadka k. 80). Powód rozmawiał z proboszczem i za jego zgodą uiścił opłatę do roku
--- STRONA 3 ---
2008 (zeznania świadka P. B k. 83-84, świadka B. D k. 81). Na cmentarzu co roku przeprowadzana jest inwentaryzacja grobów i w wypadku, gdy opłata nie jest uiszczona grób przeznaczany jest do likwidacji. Oznacza się taki grób napisem, a dodatkowo informacje o tym podawane są w ogłoszeniach parafialnych Okres oczekiwania na reakcję ze strony osób opiekujących się grobem wynosi od roku do 2 lat. (zeznania świadka M. M k. 82, P. B 84). Informacja o możliwości ponownego użycia miejsca do pochówku zmarłych w sytuacji, gdy miejsce jest nieopłacone wynika również z regulaminu cmentarza wywieszonego przy wejściu od ul. (…), na pomieszczeniach administracji i przy ujęciu wody (regulamin k. 51, dokumentacja fotograficzna k. 52-62, zeznania świadka M. M k. 82). Przed dniem Wszystkich Świętych w (…) r. powód i jego syn W B przyjechali na cmentarz aby posprzątać grób. Wtedy też syn powoda udał się do administracji cmentarza aby dowiedzieć się jak wygląda sprawa opłaty. Dowiedział się wówczas, że grób nie jest opłacony od 2 lat i pobrał kwit (karteczkę na przedłużenie), jednakże nie uiścił opłaty, ponieważ miała ona wynosić koło 2 tysięcy złotych na co nie był przygotowany, a dodatkowo była to sobota. Kolejny raz na cmentarzu był 1 kwietnia i wówczas okazało się, że w grobie jego babci pochowana jest inna osoba. Próbował skontaktować się z proboszczem, jednakże od gosposi usłyszał, że „odpoczywa po posiłku”. Tydzień później złożył wizytę kanclerzowi kurii, który w ciągu kilkunastu minut zorganizował spotkanie z proboszczem. Nie uzyskał jednak nawet przeprosin, podobnie jak zgody na spotkanie z rodziną osoby, która w tym miejscu spoczęła. (zeznania świadka W. B k. 85). Z wydanych W B „karteczek na przedłużenie grobu” wynika, ze miało to miejsce w dniu 30.10.2010 r. (k. 70). Wypisywała je U P , która stwierdziła, że przed ich wydaniem udała się na miejsce gdzie znajdował się grób, aby sprawdzić, czy dane miejsca zgadzają się z wpisami w księdze cmentarza. Jej zdaniem na grobie był napis „likwidacja” i właśnie to spowodowało, że ten młody człowiek stawił się w administracji. (zeznania k. 81). O umieszczeniu na grobie napisu zeznał również świadek M. M k. 82), natomiast świadek W B i powód zaprzeczyli aby taki napis na grobie był (zeznania k. 85, 92). Oceniając zeznania świadków oraz powoda należy zauważyć, że zeznania A B są zupełnie nieprzekonujące. Składając je nie relacjonował swojej wiedzy o konkretnych zdarzeniach, a odwoływał się do zeznań swojego syna W B i nawet wówczas pozostawał z nimi w sprzeczności, a częściowo także z własnymi zeznaniami. W szczególności podał, iż syn „ karteczkę wziął tydzień przed Wszystkimi Świętymi” oraz, że „opłacić grób był syn i synowa, ale nie uzyskali dostępu do tego osobnika. Byli tydzień przed Wszystkimi Świętymi, na parafii. Byli po tym jak dostali karteczkę. Syn na parafii był zanim grób był zlikwidowany. Było to chyba 4 tygodnie po Wszystkich Świętych” (k. 93). Tymczasem W B zeznał, że „ kilka dni przed Wszystkimi Świętami przyjechałem z ojcem zrobić porządek i przy tej okazji postawiłem się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja z opłatą. Okazało się po
--- STRONA 4 ---
rozmowie z administracją cmentarza, że grób nie jest opłacany od 2 lat. Nie uiściliśmy opłaty od razu, bo nie mieliśmy przy sobie pieniędzy, a poza tym to była chyba sobota. Ja miałem dokonać opłaty w pierwszych dniach kwietnia. To, że ktoś został pochowany w grobie babci okazało się 1 kwietnia. Poszedłem do proboszcza. Proboszcz odpoczywał po posiłku. Rozmawiałem tylko z gosposią przez domofon. Drugi raz byłem razem z żoną jakiś tydzień później i rozmawialiśmy z kanclerzem kurii” (k. 85, 86). Wynika z tego wyraźnie, że powód odmiennie niż syn i nieprawdziwie wskazywał na czas, w jakim miało dojść do uiszczenia opłaty za przedłużenie prawa do grobu, co zdaniem Sądu miało na celu przedstawienie korzystnej dla siebie wersji zdarzeń. Identyczne uwagi można odnieść do twierdzeń powoda związanych z ustaleniami co okresu na jaki miało nastąpić przedłużenie prawa do grobu A B w roku 2003. Bardziej wiarygodna, jako zgodna z doświadczeniem życiowym jest wersja podana przez świadka P B , z odwołaniem się do „wyrównania” okresów za jakie została wniesiona opłata oraz wniosków samych zainteresowanych motywowanych n. p. sytuacją finansową. Warto również zauważyć, iż powód dysponując pisemnym dowodem wpłaty z jednoznacznie określonym terminem „ważności” na 2008 r. nie podjął po tej dacie żadnych działań, a nawet nie wykazał minimum dbałości o swoje sprawy, ograniczając się jedynie do dbania o grób. Jak zeznał „nas nikt nie informował jaki jest termin, nie wiedzieliśmy kiedy upływa. Ja czekałem na jakieś sygnały, kiedy trzeba płacić” , a więc uważał, że to na administracji cmentarza spoczywa obowiązek zgłoszenia żądania wniesienia opłaty, co pozostaje w oczywisty sposób w sprzeczności z obowiązującymi w tym zakresie zasadami. Mało wiarygodne są także zeznania W B odnośnie powodów udania się do administracji dla ustalenia czy grób jest opłacony, przy jednoczesnym zaprzeczeniu, że na grobie była informacja o przeznaczeniu do likwidacji. Skoro bowiem świadek jak sam zeznał bywał na cmentarzu mniej więcej co kwartał, to powstaje pytanie dlaczego do administracji poszedł akurat przed Wszystkimi Świętymi w (…) r., a nie w innym terminie. Czyni to bardziej prawdopodobną relację świadków U. P i M. M , że taka informacja na grobie była umieszczona i to właśnie skłoniło krewnych zmarłej do zainteresowania się sprawami formalnymi. Mając na uwadze wskazane okoliczności należy stwierdzić, iż: Powód domagając się ochrony swoich dóbr osobistych był zobowiązany do wykazania, że naruszenie dóbr osobistych miało miejsce oraz jakiego rodzaju były to dobra. I tak w pozwie podał, że naruszonym dobrem jest kult zmarłych i możliwość sprawowania czci w stosunku do pochowanej osoby bliskiej, wynikająca z osobistej potrzeby możliwość odwiedzania grobu, możliwość pochowania w tym samym miejscu co bliscy, jak również istnienie
--- STRONA 5 ---
negatywnych emocji związanych ze stanem świadomości, co do tego, że w grobie jego matki bez jego zgody zostały złożone prochy innej osoby. Wprawdzie kodeks cywilny nie zawiera definicji dobra osobistego, ale jak wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie są to wartości o charakterze niemajątkowym, wiążące się z osobowością człowieka i uznane w społeczeństwie. Powszechnie przyjmuje się istnienie tzw. prawa do grobu, na które składają się różne uprawnienia bliskich osoby pochowanej i obok elementów osobistych, związanych ze sferą uczyć zawierają także prawa majątkowe, z tym, że przeważające są związane z określoną osobą uprawnienia osobiste o charakterze dobra osobistego (por. wyrok SN z dn. 7.11.2002 II CKN 980/00). Niewątpliwie więc kult pamięci osoby pochowanej w grobie jest własnym dobrem osobistym osoby bliskiej zmarłego czyli w niniejszej sprawie powoda. Na kult ten składają się właśnie możliwość odwiedzania miejsca spoczynku zmarłego, sprawowania pieczy nad grobem czy wreszcie możliwość wykorzystania grobu na miejsce swojego spoczynku. Nie budzi również wątpliwości, że powód odczuwał negatywne emocje związane z likwidacją grobu swojej matki. Oznacza to więc, że istniały po stronie A B dobra osobiste, które zostały naruszone działaniem pozwanej parafii polegającym na likwidacji grobu i to w znaczeniu obiektywnym, ponieważ w naszej kulturze i tradycji szacunek dla zmarłych i dla miejsca ich spoczynku oraz możliwość sprawowania ich kultu jest cenną wartością i jest powszechnie akceptowany. Naruszenie powagi cmentarza i spokoju zmarłych wywołuje więc duże emocje i negatywny odbiór społeczny. Ponieważ naruszenie dobra osobistego polega już na samym przekroczeniu zakreślonej w art. 24 § 1 k.c. granicy zagrożenia dobra osobistego, należało uznać, że powód okoliczność tę wykazał. Jednakże dla powstania roszczenia uprawnionego konieczne jest wskazanie bezprawności działania, skoro właśnie bezprawne naruszenie sfery dóbr osobistych jest przesłanką ich ochrony, przy czym wyrażona w przepisie konstrukcja domniemania bezprawności przenosi ciężar dowodu braku bezprawności na podmiot naruszający sferę zakreśloną treścią osobistych praw podmiotowych. Brak bezprawności wynikać może przede wszystkim ze zgody podmiotu prawa osobistego, z działania w ramach porządku prawnego, ze szczególnych przepisów prawnych, z wykonywania prawa podmiotowego, z konieczności ochrony innego wyżej postawionego dobra oraz z ogólnej klauzuli zasad współżycia społecznego (por. także wyr. SN z dnia 19.10.1989 r., II CR 419/89). Pozwany dla wykazania braku bezprawności swojego działania powoływał się właśnie na działanie w ramach porządku prawnego. Takie zaś stanowisko aktualizuje potrzebę rozważenia czy jego działanie – likwidacja grobu i przeznaczenie miejsca pod nowy pochówek było bezprawne, jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dn. 7.03.2007 r. sygn. II CSK 493/06 „działanie w ramach porządku prawnego, aby wyłączać bezprawność, o której mowa w art. 24 § 1 k.c., musi
--- STRONA 6 ---
pochodzić od osoby kompetentnej i być dokonywane w granicach określonych tym porządkiem prawnym”. Istnienie prawa do grobu oznacza, iż w wypadku pochowania konkretnej osoby w grobie uprawnienia osób jej bliskich wyłączają jakiekolwiek działania innych osób. Podstawą możliwości dokonania pochowania zmarłego jest umowa zawarta z zarządem cmentarza. Kwestie te reguluje art. 7 ust. 1 ustawy z dn. 31.01.19959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (t. j. Dz. U. z 2011 r., nr 118, poz. 687 ze zm.), w myśl którego grób nie może być użyty do ponownego chowania przed upływem lat 20, co oznacza, że uprawnienia wynikające z umowy o pochowanie w grobie ziemnym wygasają z upływem 20 lat od pochowania, jednakże ust. 2 przepisu art. 7 przyznaje każdemu prawo zgłoszenia zastrzeżenia przeciwko ponownemu użyciu grobu przez okres kolejnych 20 lat w zamian za opłatę. Nie przesądza to o prawie do grobu ale uniemożliwia zarządowi cmentarza rozporządzenie grobem przez następne lata i umożliwia zlokalizowane wykonywanie kultu pamięci osoby pochowanej w tym grobie. Złożenie zastrzeżenia i uiszczenie opłaty po upływie dwudziestu lat od poprzedniego pochówku skutkuje więc nabyciem prawa do wykorzystania miejsca, które to prawo pozostaje wiążące tylko w stosunku do zarządcy cmentarza. Nabyte prawo wyraża się możnością domagania się niesprzeciwiania się przez zarządcę wykonaniu kolejnego pochówku oraz niesprzeciwiania się stanowi powstałemu w wyniku tej czynności, a zatem czynności te zapobiegają wygaśnięciu prawa do grobu. W rozpoznawanej sprawie jak wynika z dokumentów przedłożonych przez powoda jego matka została pochowana w tym grobie w (…) r. - okres 20 lat upływał więc w roku (…) r. Powód nie uiścił wówczas wymaganej opłaty, jednakże szczątki zmarłej nie zostały przeniesione w inne miejsce cmentarza, a grób zlikwidowany, gdyż sąsiadował z opłaconym do roku (…) miejscem spoczynku dziadka i babci A B . Ponieważ powód kultywował jej pamięć w tym samym miejscu, przyjmując w roku 2003 opłatę za 9 lat, parafia przyjęła ją również za okres wsteczny i tym samym uznała, że prawo do grobu nie wygasło bo wniesiono zastrzeżenie nieużycia grobu na następne lata. Jednakże z dowodu wpłaty jednoznacznie wynika, że opłata została uiszczona do roku 2008. Nie można w tym miejscu podzielić poglądu strony powodowej, że okres 9 lat na jaki wniesiono opłatę miał upłynąć dopiero w roku 2012, ponieważ A B zdaje się zapominać o fakcie spóźnienia z opłatą o prawie 4 lata i koniecznością zaliczenia jej części na tę zaległość. Nie ma także znaczenia okoliczność „robienia przez proboszcza trudności” - związana z potrzebą stawienia się przy okazji uiszczania poprzedniej opłaty także „innej części rodziny” czyli ciotki. Jest to bowiem zrozumiałe w świetle poczynionych rozważań, że każda osoba bliska dla zmarłego pochowanego w grobie ma własne prawo do grobu i z doświadczenia życiowego wynika, że administratorzy cmentarzy dla uniknięcia potencjalnych konfliktów pomiędzy krewnymi proszą o załatwienie tych spraw wszystkich uprawnionych łącznie.
--- STRONA 7 ---
Ze wskazanych wyżej przepisów jednoznacznie wynika, iż dla zapobieżenia wygaśnięcia prawa do grobu po upływie 20 lat od dokonania pochówku niezbędne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek czyli złożenie stosownego zastrzeżenia oraz uiszczenie opłaty. Nie jest przy tym wystarczające samo „wykazanie zainteresowania”, o jakim w swoich zeznaniach mówił świadek W. B ( Dla mnie wzięcie kartki na opłatę i rozmowa z pracownikiem administracji jest wystarczającym sygnałem zainteresowania k. 86). Niewątpliwie zaś opłata za przedłużenie prawa do grobu przez powoda ani przez inną osobę po 30.10.2010 r. nie została wniesiona, a co więcej nikt aż do kwietnia 2011 r. nie podjął jakichkolwiek działań w tym względzie. Jak wskazano już także wyżej, nie było uprawnione oczekiwanie przez A B , że zostanie on przez zarządcę cmentarza poinformowany o upływie terminu, czy wezwany o jej wniesienie, gdyż to po stronie samego zainteresowanego spoczywało prawo złożenia odpowiedniego oświadczenia połączonego z uregulowaniem opłaty. Można w tym miejscu także wspomnieć, że informacja o możliwości ponownego użycia nieopłaconego miejsca na ponowne chowanie zmarłych była powszechnie dostępna w kilku punktach cmentarza, a jednocześnie gdyby nawet przyjąć, że powód i jego syn wiarygodnie relacjonowali wygląd grobu w październiku 2010 r. (co nie miało miejsca) - żaden przepis prawa nie nakłada na administratora obowiązku oznaczania grobów przeznaczonych do likwidacji. Pozostaje do rozważenia charakter przepisu art. 7 ust. 2 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych w świetle zarzutu, że zastrzeżenia prawa do grobu ma skutek na lat 20, co zdaje się wskazywać zdaniem strony powodowej, iż jest to przepis o charakterze iuris cogents, a więc bezwzględnie obowiązujący. Niedopuszczalne jest bowiem takie ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego lub jego celu, w wyniku którego dochodziłoby do naruszenia przepisów o charakterze iuris cogentis – bez względu na fakt czy zostały zawarte w kodeksie cywilnym czy innych ustawach i czy są to normy konstytucyjne, karne, administracyjne, jeśli wynikać z nich będzie zakaz kształtowania stosunków cywilnoprawnych określonej treści. O ile charakter taki ma niewątpliwie przepis ust.1 cyt. artykułu ze względu na swoją funkcję ochronną w zakresie szacunku dla szczątków zmarłego, zaspokojenia potrzeby wykonywania jego kultu dla bliskich czy wreszcie kwestii sanitarnych, ustawodawca przewidział możliwość użycia tego samego miejsca do pochówku innej osoby po 20 latach, gdy poprzedni grób może być zlikwidowany. Właśnie dla zapobieżenia tego skutku niezbędna jest ponowna umowa pomiędzy zainteresowanym przedłużeniem prawa do grobu a zarządcą cmentarza, a jak się wydaje jedynym powodem przyznania możliwości dalszej ochrony jest wzgląd na uczucia bliskich. Odpada bowiem funkcja ochronna szczątków i kwestia sanitarna. Tym samym to po ich stronie leży możliwość skorzystania ze swoich uprawnień i ich ukształtowania w odpowiedni dla siebie sposób, zaś określony termin ma charakter maksymalny. Pozostaje to także w zgodzie z doświadczeniem
--- STRONA 8 ---
życiowym, gdyż niejednokrotnie z różnych przyczyn sami zainteresowani zwracają się o określenie innego terminu niż wskazany maksymalny. Podobnie było i w niniejszej sprawie przy uiszczaniu opłaty przez powoda w 2003 r. Oznacza to zdaniem Sadu, iż w takiej właśnie sytuacji strony mogą określić inny termin niż wynikający z przepisu art. 7 ust. 2 cytowanej ustawy. Na koniec można powołać jeszcze jeden argument, wypływający z zeznań świadka W B , który opisując swoją wizytę w administracji cmentarza stwierdził, że na grobie nie było napisu do likwidacji a na jego pytanie „dlaczego nie było oznaczenia, jak to jest zwyczajowo przyjęte, usłyszałem, że właśnie mieli to zrobić” (k. 85). Oznacza to, iż najpóźniej w tym momencie syn powoda działający w porozumieniu z powodem i za jego przyzwoleniem dowiedział się o planowanej likwidacji grobu swoich krewnych i pomimo tego nie podjął działań związanych z przeciwdziałaniem takiemu skutkowi aż do kwietnia następnego roku, co przy pobraniu tzw. „karteczki” na przedłużenie i nieuiszczeniu opłaty przy wiedzy o planowanej likwidacji oraz braku jakichkolwiek innych działań (n. p. wniosku o przedłużenie terminu do uiszczenia opłaty, rozłożenie jej na raty itp.) mogło być przez pozwaną potraktowane jako rezygnacja z możliwości złożenia zastrzeżenia. Z tych wszystkich względów Sąd doszedł do przekonania, że parafia likwidując grób rodziny powoda i zawierając umowę o ponowne użycie grobu z inną osobą działała w granicach prawa, a tym samym nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, co spowodowało, że jego powództwo w całości musiało zostać oddalone. Na marginesie można także zauważyć, że nawet w wypadku gdyby przyjąć, że działanie parafii było bezprawne i doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda jego żądanie przywrócenia stanu poprzedniego nie mogłoby zostać uwzględnione z powodu powstania prawa do grobu dla osób bliskich kolejnego zmarłego i konieczność ochrony ich prawa. Natomiast uwzględnienie roszczenia zasądzenia zadośćuczynienia w oparciu o przepis art. 448 kc ma charakter fakultatywny, w związku z czym nawet wówczas gdy zostaną spełnione przesłanki w nim wskazane, zasądzenie zadośćuczynienia wymaga uwzględnienia okoliczności wskazujących na celowość rekompensaty krzywdy przez świadczenie pieniężne. Zwłaszcza przy przyjęciu stanowiska, że skoro przepis art. 448 kc usytuowano w obrębie księgi trzeciej kodeksu cywilnego oznacza to konieczność przyjęcia, że naruszenia miało charakter czynu niedozwolonego i to związanego z zachowaniem sprawcy. O ile zaś przy przyjęciu argumentacji powoda można było by mówić o bezprawnym działaniu pozwanego, to nie zostało wykazane, że było ono zawinione, a także musiałoby zostać wykazane, że naruszenie dóbr osobistych spowodowało wystąpienie szkody niemajątkowej – krzywdy, przy czym nie istnieje żadne domniemanie szkody niemajątkowej,
--- STRONA 9 ---
powód musi więc udowodnić istnienie takiego uszczerbku oraz jego wysokość. O kosztach orzeczono na podstawie przepisu art. 102 k.p.c. mając na uwadze charakter sprawy i stopień jej istotności dla A B .
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 189/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 22 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowi#art. 23 kc#art. 7 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 7 ust. 1 ustawy#art. 7 przyznaje#art. 7 ust. 2 ustawy#art. 7 ust. 2 cytowanej#art. 448 kc#art. 102 k.p.c.