§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok II C 147/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 12 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowica

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 147/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 12 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Aneta Pieczyrak - Pisulińska Protokolant: Patrycja Wichary po rozpoznaniu w dniu 31 maja 2012 r. w Katowicach sprawy z powództwa L S przeciwko Skarbowi Państwa - Komendantowi Wojewódzkiemu Policji w K , L B , T B 1. zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 95.000 zł (dziewięćdziesiąt pięć tysięcy złotych); 2. w pozostałej części powództwo oddala; 3. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu. Sygn. akt II C 147/10 Uzasadnienie. Powódka w pozwie wniesionym przeciwko Skarbowi Państwa – Komendantowi Wojewódzkiemu Policji w K oraz L B i T B domagała się zasądzenia solidarnie kwoty 200.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, zasądzenia kosztów procesu oraz ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość za mogące się ujawnić skutki zdarzenia. W uzasadnieniu podała, że jest ofiarą gwałtu dokonanego przez dwóch ówczesnych funkcjonariuszy policji Komendy Miejskiej w T podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych, za który to czyn zostali skazani wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach na kary pozbawienia wolności w rozmiarze 2 lat i 8 miesięcy. Powódka podobnie jak inne ofiary tego rodzaju przestępstwa a doznaje poczucia lęku, wstydu, ma zaniżoną samoocenę, odczuwa zarówno nadmierne pobudzenie jak i niepokój, odrazę, poczucie obrzydzenia, ma głębokie urazy psychiczne, cierpi na zaburzenia osobowości połączone ze stanami lękowymi i depresyjnymi, kilkakrotnie --- STRONA 2 --- podejmowała próby samobójcze. Odczuwa także schorzenia związane z komorowym zaburzeniem rytmu serca i nadciśnieniem tętniczym. Jej sytuację dodatkowo komplikują nieunormowane więzi rodzinne, wynikające z faktu, że przebywała niejednokrotnie w ośrodkach opiekuńczych i w ośrodku wychowawczym. Jako podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa wskazała przepis art. 417 kc w brzmieniu obowiązujących w chwili czynu czyli w dn. 26.05.2003 r. Wedle ówczesnej wykładni tego przepisu była to samodzielna podstawa odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy, czyli za cudzy czyn na zasadzie ryzyka, przy czym zachowanie się funkcjonariusza musiała cechować wina. W niniejszej sprawie wina ta została przesądzona prawomocnym wyrokiem karnym. Pozostali pozwani zdaniem powódki odpowiadają w oparciu o art. 444 i 445 kc, zaś solidarna odpowiedzialność wszystkich z nich wynika z art. 441 § 1 kc. Wskazała także, ze ma oczywisty interes w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, gdyż pozostaje pod opieka wielu specjalistów, a w przyszłości mogą się ujawnić schorzenia będące skutkiem zgwałcenia. (pozew k. 2-14). W toku procesu powódka rozszerzyła żądanie, w ten sposób, że domagała się od pozwanych zasądzenia kwoty 500.000 złotych (pismo procesowe z dn. 12.09.2011 r. k. 478). Pozwany T B w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił, iż powódka pominęła okoliczność, że była już ofiarą zgwałcenia zanim doszło do zdarzenia z jego udziałem, w związku z czym dokonane w pozwie powiązanie jej aktualnej sytuacji życiowej z czynem, za który został skazany jest nieuprawnione i dowolne, a opisywane dolegliwości są całkowicie nieprawdziwe lub co najmniej kolosalnie wyolbrzymione. Brak także związku przyczynowego pomiędzy zgłaszanymi dolegliwościami, a czynem, zaś do zatrucia lekami, które nie było próbą samobójczą dochodziło i przed zdarzeniem. Nie miało miejsce również „napiętnowanie społeczne” i to pomimo, że przed czynem pozwanych powódka trudniła się uprawianiem prostytucji i były w stosunku do niej prowadzenie postępowania o demoralizację, której przejawami były wulgarność, agresywność i nadużywanie alkoholu. Nie potrafiła już wówczas normalnie funkcjonować, w związku z czym zgłaszano w stalunku do niej wnioski o umieszczenie w ośrodku resocjalizacyjnym o zaostrzonym rygorze. (k. 115-121). Pozwany Skarb Państwa – Komendant Wojewódzki Policji w K (odpowiedź na pozew k. 150-154) wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na rzecz Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów zastępstwa procesowego. Wskazał, że powódka przed dniem 26.05.2003 r., z którego wywodzi swoje żądania była już ofiara zgwałcenia i nie widziała potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń na drodze sądowej. Uprawiała także wówczas nierząd i wielokrotnie uciekała z instytucji opiekuńczych, w których była umieszczana. Nie udowodniła także podstaw do przyznania zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, a w szczególności zaistnienia przesłanek z art. 23, 24 i 448 kc. Natomiast wprawdzie Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za niezgodne z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, jednakże dla zaistnienia tej odpowiedzialności musi zaistnieć związek przyczynowy między wykonywaniem czynności przez funkcjonariusza, a powstałą szkodą, na co decydujący wpływ ma okoliczność, czy funkcjonariusz wyrządził te szkodę przy wykonywaniu czynności czy tylko przy sposobności jej wykonywania, o czym decyduje cel jego działania. W niniejszym wypadku pozwani sprawcy działali dla osiągnięcia celu osobistego, a to wyklucza odpowiedzialność na podstawie art. 417 kc. Zakwestionował także wysokość żądanego zadośćuczynienia oraz istnienie po stronie powódki interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności na przyszłość. Pozwany L B także wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania (k. 245-251) i przytoczył argumenty tożsame z zarzutami T. B , a w szczególności, że powódka była już ofiara zgwałcenia w okresie wcześniejszym, co nie wywołało u niej żadnych skutków, w związku z czym jej opisane w pozwie dolegliwości są nieprawdziwe. Podawany pobyt w szpitalu w 2004 ujawnił zaburzenia okresu adolescencji, a dodatkowo we względu na zakończenie leczenia powódki na jej żądanie, przed zakończeniem pełnej obserwacji wskazuje na podejrzenie symulacji, skoro B. G. nie chciała się leczyć ani nie pozwoliła na postawienie wiarygodnej diagnozy. Także późniejsze pobyty w szpitalu w roku 2006 i 2007 nie wykazały schorzeń mogących mieć jakikolwiek związek z czynem pozwanych. Jej wcześniejsza linia życiowa --- STRONA 3 --- i sposób zachowania (popełnianie przestępstw, lekceważenie obowiązku szkolnego, nadużywanie alkoholu, kontakty ze środowiskiem prostytutek) wskazuje, że w czynie pozwanych nie sposób upatrywać przyczyny jej aktualnej sytuacji życiowej. Zdaniem pozwanego powódka nie ma także interesu prawnego w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności na przyszłość, skoro swoje roszczenie opiera o art. 445 §2 kc. Wszyscy pozwani domagali się także oddalenia rozszerzonego powództwa (pisma Skarbu Państwa k. 505-508, Powódka konsekwentnie kwestionowała możliwość podnoszenia przez pozwanych zarzutów dotyczących jej rzekomo niemoralnego trybu życia, poprzedniego gwałtu, czy okresu adolescencji, podkreślając, że być ofiarą gwałtu, a tym samym doznać krzywdy może każda osoba, co jest niezależne od cech osobowości czy charakteru (pismo k. 165-168, 187-193, 278-280) Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił, że: Pozwani L B i T B wyrokiem Sądu Okręgowego w K z dn. 11.02.2008 r. sygn. akt (…) zostali uznani za winnych tego, że w dn. 26.05.2003 r. w T działając wspólnie i w porozumieniu, używając przemocy wobec B G w postaci wepchnięcia do samochodu, trzymania za ręce , uderzenia w twarz ręką, w wyniku czego doznała obrażeń ciała – zsinień w okolicy lewej piersi, lewego nadgarstka, lewego łokcia, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciał trwające nie dłużej niż 7 dni, doprowadzili B. G do obcowania płciowego czyli o przestępstwo z art. 197 §3 kk i art. 157 § 2 kk i zostali skazani na kary po 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło w ten sposób, że B G została około godz. 2.00 zatrzymana na (…) w T przez pozwanych znajdujących się w policyjnym radiowozie i pod zarzutem, że jest pijana i trzeba ja odwieść do izby wytrzeźwień została wepchnięta do tylnej części samochodu przeznaczonej dla osób zatrzymanych, a następnie po zakupieniu na stacji benzynowej prezerwatyw i chwilowym zatrzymaniu się pod budynkiem komendy zwieziona do lasu przy trasie prowadzącej do K . Tam L. B złapał ją za ręce i po wepchnięciu na tylne siedzenie, po ściągnięciu spodni i bielizny, przytrzymując za ręce odbył z nią stosunek płciowy. Po kilku minutach taki sam stosunek, także przytrzymując B. G.za ręce odbył z nią T. B . Funkcjonariusze po zakończeniu stosunku ostrzegli powódkę aby nie próbowała uciekać i w okolicy ul. (…) wyszarpnęli ją z samochodu. Kiedy wróciła do domu opowiedziała o zdarzeniu sąsiadowi, który wpuścił ją na klatkę schodową, a potem telefonicznie swojej siostrze A. Sąsiad widział na jej spodniach plamy krwi i zabrudzenia z ziemi, a na rękach zasinienia. Zawiadomienie o przestępstwie złożyła 2 czerwca, po namowach innych osób. (wyrok z uzasadnieniem k. 52-67, zeznania powódki k. 324). Po zdarzeniu, które przeżyła jako dojrzała i świadoma kobieta zachowanie powódki uległo zmianie, stała się zamknięta, rozbita psychicznie, bała się wychodzić z domu, kilkakrotnie przedawkowała przepisane leki nasenne, co było powodem hospitalizacji. Aby wejść wówczas do mieszkania wzywano policję i straż pożarną. Powódka, w przeciwieństwie do poprzedniego życia, kiedy była otwarta i łatwo nawiązywała kontakt (opinia psychologiczna z dn. 25.01.2001 r. i z dn. 2.04.2001 k. 644-648, 649-652) miała dużo koleżanek i często wychodziła z domu, obecnie ma trudności w nawiązywaniu kontaktów, izoluje się od ludzi, jest zniechęcona i zmęczona życiem. Nie potrafi nawiązać żadnej intymnej relacji z chłopakiem, nie ma nie tylko przyjaciół ale nawet koleżanek. Jej zachowanie jest zmienne od apatii („nieraz całymi dniami śpi”) do wybuchowego, od histerycznego płaczu do histerycznego śmiechu. Ma poczucie wstydu i niską samoocenę („ocena siebie jak najgorszą” ) pomimo, że uzupełniła wykształcenie kończąc szkołę średnią oraz różnego rodzaju kursy n.p. opiekun osób starszych, udzielania pierwszej pomocy z elementami ratownictwa medycznego, kierowca wózków jezdniowych, przedstawiciel handlowy. (zeznania świadka A. W. k. 257- 258, zeznania powódki k. 323-327, certyfikaty, zaświadczenia, programy szkolenia k. 802- 816). Odczuwa wstręt do własnego ciała i dolegliwości somatyczne polegające na ucisku w klatce piersiowej, sztywnieniu kończyn i huku w głowie. Gwałtownie budzi się ze snu zlana potem, a sny najczęściej odnoszą się do gwałtu lub śmierci. (zeznania k. 324) W czasie kontaktów z policją (po okazji legitymowania, czy składania zeznań odnośnie prób --- STRONA 4 --- samobójczych) powódka jest traktowana negatywnie, słyszy ujemne oceny co do swojej osoby, obserwuje wulgarne zachowania („macie G ? To jej z grubej rury” k. 324, „jeden z policjantów przybliżył pałkę do ust i zaczął ją sobie wkładać od buzi, chyba chodziło o uprawianie seksu oralnego” k. 325). Podobnie zachowywali się bliscy sprawców gwałtu wyzywając ją obraźliwe (zeznania k. 326), w związku z czym z obawy o swoje bezpieczeństwo podjęła decyzję o zmianie nazwiska. (k. 326). Jako nastolatka była w ośrodku resocjalizacyjnym dla dziewczyn, gdzie przebywały osoby z demoralizacją, które sprawiały problemy. Przyznała, że były kłótnie o ciuchy, kosmetyki, rywalizacja i „walka o byt i swoje terytorium”. Potwierdziła także okoliczność, że były w stosunku do niej prowadzone postępowania karne w okresie kiedy w tym ośrodku przebywała, ale dotyczyły drobnych rzeczy, co jej zdaniem nie ma nic wspólnego z niniejszą sprawą. W okresie tym, kiedy miała 15 lat była także ofiarą gwałtu, z tym że nie pamięta dokładnie jego okoliczności, gdyż została odurzona. Nie składała wówczas zawiadomienia o przestępstwie, ponieważ ze względu na wiek nie brano jej poważnie, a jej rodzice naciskali aby sprawę zostawić (zeznania k. 326). W czasie trwania niniejszego procesu powódka pracowała z osobami starszymi, wskazując, ze ma z nimi dobre relacje, czy jest nawet zaskoczona. Uczęszczała także na kursy w Centrum Integracji Społecznej, gdzie ma kontakt z psychologiem, doradcom zawodowym i pracownikiem socjalnym (zeznania k. 324, 325) L S podjęła leczenie psychiatryczne w Poradni Zdrowia Psychicznego w T w roku 2003 i kontynuowała je do 2010. Skarżyła się na obniżenie nastroju, stany lękowe, zaburzenia snu, kompulsywne mycie się, zaburzenia łaknienia, labilność emocjonalną, a także na kołatanie serca, drętwienie kończyn, moczenie nocne. Kilkakrotnie podejmowała próby samobójcze jak n.p. w 2010 r. Była hospitalizowana na oddziale chorób wewnętrznych i na oddziale internistycznym w 2003, 2004, 2006, 2007 r. m. in. z powodu próby samobójczej, reakcji depresyjnej sytuacyjnej. (dokumentacja medyczna k. 23-51, 68-94, opinia k. 384-385), czy w roku 2010, 2011 na oddziałach psychiatrycznych z powodu zatrucia alkoholem i lekami lub myśli samobójczych (dokumentacja k. 524-526, 534, 555-556, 595). Przeszła także w 2011 r. leczenie operacyjne z powodu raka brodawkowatego tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych szyi (k. 538-546) oraz leczenie ginekologiczne w związku z zaburzeniami miesiączkowania (k. 547-548) W trakcie przeprowadzonych badań psychologicznych biegli stwierdzili, że tzw. niewerbalne aspekty mowy wskazują, że silnie przeżywa konieczność przywoływania trudnych dla niej zdarzeń. Jej osobowość jest słabo zintegrowana, labilna emocjonalnie, z osłabionym ego, wyraźnie podwyższonym poziomem lęku oraz tendencja do reagowania obniżonym nastrojem, za którym kryje się utrata poczucia bezpieczeństwa i zaniżona samoocena. Przejawia tendencje do wycofywania się i uciekania w świat własnych przeżyć wewnętrznych, czuje się wyłączona ze swojego środowiska. W obrazie klinicznym dominuje apatia, spadek aktywności życiowej oraz myśli rezygnacyjne. Ostatecznie rozpoznano zaburzenia lękowo-depresyjne reaktywne czyli stany napięcia, niepokoju, przygnębienia i rozstroju emocjonalnego, które pozostają w związku przyczynowym ze stresującym wydarzeniem, jakim był uraz psychiczny w następstwie gwałtu w dniu 26.05.2003 r. Był to bowiem czynnik wyzwalający wystąpienie u powódki dekompensacji stanu psychicznego, choć istotnie nałożył się on na wcześniej rozpoznaną osobowość chwiejna emocjonalnie. Jednocześnie u L S nie występuje – wbrew zarzutom pozwanych – tendencja do symulacji objawów chorobowych, co zostało potwierdzone technikami projekcyjnymi nie podatnymi na manipulacje ze strony osoby badanej. (opinia biegłych z zakresu psychologii i psychiatry-seksuologa k. 384-388). Opinia ta nie była kwestionowana przez stronę powodowa natomiast pozwani sprawcy gwałtu (pismo k. 424-425), wskazali, że biegli nie podali w jakiej proporcji na obecny stan zdrowia psychicznego miała wpływ dotychczasowa linia życiowa i poprzedni gwałt oraz czyn pozwanych, a także iż biegli nie odnieśli się do opinii psychologicznych sporządzonych w stosunku do powódki w okresie poprzedzającym przedmiotowe zdarzenie, w których zwarto dane o jej dolegliwościach psychofizycznych. Podobne zastrzeżenia zgłosił Skarb Państwa, domagając się wyjaśnienia czy rozpoznanie u powódki już przed 26.05.2003 r. osobowości chwiejnej emocjonalnie nie był podstawą wystąpienia u niej dolegliwości stwierdzonych dolegliwości (pismo k. 455-456). W opinii --- STRONA 5 --- uzupełniającej (k. 741-742) biegli stanowczo wskazali, że wydając pierwotną opinię mieli na względzie linię życiową powódki oraz profil jej osobowości o obrazie osobowości chwiejnej emocjonalnie. Jej wcześniejsza krnąbrna postawa, ucieczki z domu, nadzór kuratora itd. powodowało postrzeganie jej jako „złej”, a ona sama zachowywała się zgodnie z takimi oczekiwaniami. Jednakże to właśnie traumatyczne doświadczenie gwałtu przez pozwanych wyzwoliło objawy depresyjno-lękowe. Zresztą biegli podkreślili, że nawet nieprawidłowa osobowość nie powoduje niemożliwości znalezienia się w roli ofiary gwałtu. Nie są także uprawnione twierdzenia o wcześniejszych dolegliwościach psychicznych pozwanej, a wprost przeciwnie z wniosków przeprowadzonych w 2001 r. opinii psychologicznych wynika, że L. S. nie odczuwała żadnych dolegliwości związanych z zaburzeniami depresyjno-lękowymi. Zdarzeniem leżącym u podstaw tych objawów był właśnie czyn pozwanych, a występujące objawy to reakcja organizmu na silne stresogenne wydarzenie – zgwałcenie w dniu 26.05.2003 r. Do tej opinii strony nie wniosły zastrzeżeń (pismo Skarbu Państwa k. 758-759, zarządzenie k. 750v, z. p.o. k. 772, 776). U powódki w 2007 r. zdiagnozowano również arytmię komorową z drogi odpływu prawej komory, której głównymi objawami są napady kołatania serca, choć mogą także występować zasłabnięcia i zawroty głowy. Rokowanie jest dobre, stan jej zdrowia jest stabilny i nie wymaga leczenia farmakologicznego. Stres i emocje nasilają zaburzenia rytmu i może istnieć związek przyczynowy pomiędzy gwałtem, którego powódka była ofiarą, a wystąpieniem zaburzeń rytmu i nadciśnienia tętniczego. (opinia biegłego z zakresu kardiologii k. 574-579). Dodatkowo emocje, stres, ucieczki z domu, używanie leków i narkotyków, czy nieustabilizowania sytuacja rodzinna mogły mieć wpływ na jej obecny stan zdrowia. Choroba występowała u powódki od dawna natomiast z dokumentacji medycznej wynika, ze została rozpoznana w roku 2007 r., natomiast ze względu na fakt, że pierwszym objawem może być omdlenie, które u powódki miało miejsce w roku 2004 r. zdaniem biegłej mogło być to konsekwencja arytmii, choć jest to tylko podejrzenie (opinia uzupełniająca k. 714). Ta uzupełniająca opinia nie została zakwestionowana (pismo Skarbu Państwa k. 745-746, brak oświadczenia pozwanych i powódki na zarządzenie z k. 714, z. p.o 726, 727) Natomiast schorzenia endokrynologiczne czyli zaburzenia miesiączkowania i choroba tarczycy nie pozostają w związku przyczynowym z czynem pozwanych (opinia biegłego z zakresu endokrynologii k. 765-766). Powódka jest osobą zaliczona do znacznego stopnia niepełnosprawności, zdolna do pracy jedynie w warunkach pracy chronionej (orzeczenie k. 811). Po zdarzeniu także uległa zmianie sytuacja życiowa pozwanych. I tak T. B. był tymczasowo aresztowany, a po uchyleniu tego środka do czasu odbywania kary pozbawienia wolności prowadził działalność gospodarczą, na rozpoczęcie której zaciągnął kredyty, wynoszące obecnie około 80.000-100.000 zł. Spłaca je obecnie częściowo jego brat, natomiast żona zarabia około 1100 złotych miesięcznie, z których to dochodów musi pokryć koszty utrzymania siebie i syna. Pozwany nie posiada majątku ani oszczędności (zeznania świadka W. B. k. 286, zeznania pozwanego k. 415- 416). L. B. od stycznia 2010 r. odbywa karę pozbawienia wolności. Wcześniej pracował i zarabiał około 2800 zł. Jego żona uzyskuje dochody w wysokości 1000-1100 zł z tytułu umów zlecenia, utrzymując siebie i córkę. (zeznania świadka A. B. k. 286). Powyższe okoliczności Sąd ustalił na podstawie powołanych dokumentów, zeznań świadków, powódki i pozwanego T. B. oraz opinii biegłych z zakresu endokrynologii, kardiologii, psychologii i psychiatrii i seksuologii. Przedstawione opinie są rzetelne, przekonująco umotywowane i ostatecznie nie zostały przez strony zakwestionowane. Sąd nie dopuścił natomiast dowodów zgłaszanych przez pozwanych dotyczących zachowania się powódki i sposobu jej życia przed zdarzeniem, poza opiniami psychologicznymi z tego okresu i zeznaniami powódki, gdyż nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W istocie zmierzały bowiem do wykazania, że powódka ze względu na cechy swojej osobowości i sposób życia nie --- STRONA 6 --- mogła być ofiarą gwałtu, co w świetle skazania pozwanych prawomocnym wyrokiem karnym za przestępstwo zgwałcenia i związania tym wyrokiem w myśl art. 11 kpc sądu rozpoznającego niniejszą sprawę było bezprzedmiotowe. Natomiast kwestia rozmiaru krzywdy wynika z przeprowadzonych dowodów z opinii biegłych, którzy mieli na uwadze wcześniejszą linię życiową L. S. W całej rozciągłości Sąd podziela także spostrzeżenie biegłych M. D. i A. Z., że nawet nieprawidłowa osobowość nie powoduje niemożliwości znalezienia się w roli ofiary gwałtu. Mając na uwadze powyższe ustalenia należy stwierdzić, iż: Powódka domagając się zadośćuczynienia jako podstawę tego żądania co do zasady wskazywała przepisy art. 444 kc w zw. z art. 445 kc. I tak zgodnie z § 1 art. 445 w wypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, a przepis ten stosuje się również w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. (§ 2). Krzywda, której naprawienia można domagać się na podstawie art. 445 k.c., stanowi niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych, wywołany uszkodzeniem ciała, rozstrojem zdrowia lub skłonieniem za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. Uszczerbki te mogą polegać zarówno na fizycznych dolegliwościach i psychicznych cierpieniach bezpośrednio związanych ze stanem zdrowia, ale też z jego dalszymi następstwami w postaci odczuwanemu poczuciu osamotnienia, nieprzydatności społecznej czy nawet wykluczenia. Prawo do zadośćuczynienia pieniężnego w razie skłonienia osoby i to bez względu na jej płeć do poddania się czynowi nierządnemu ma na celu ochronę integralności seksualnej jako dobra osobistego każdego człowieka i uprawnienie to służy poszkodowanemu niezależnie od skutków tego czynu. Sąd podziela tu w całej rozciągłości stanowisko wyrażone prze SN w wyroku z dn. 21.03.1979 r., sygn. akt. IV CR 68/79. Z tego punktu widzenia zupełnie obojętne są zarzuty pozwanych sprawców gwałtu co zasady odpowiedzialności i już chociażby na tej podstawie powódce należne jest zadośćuczynienie. Skutki czynu mogą natomiast wpłynąć na wysokość należności. W tym zakresie powódka wywodziła, że ze względu na wywołanie u niej pogorszenie się stanu zdrowia psychicznego, schorzeń kardiologicznych i endokrynologicznych jej krzywda jest szczególnie dotkliwa. Zobowiązana była więc do wykazania, że taka szkoda istotnie wystąpiła i że pozostawała w normalnym związku przyczynowym z zawinionym działaniem T. B. i L. B. Jak wskazano wyżej na podstawie opinii biegłego z zakresu endokrynologii można wykluczyć aby schorzenia tarczycy i zaburzenia miesiączkowania pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym z gwałtem. Bardziej skomplikowana zależność zachodzi natomiast pomiędzy stwierdzoną u powódki arytmią komorową, a zdarzeniem. Biegła z zakresu kardiologii w swojej opinii zwróciła uwagę, że stres i emocje mogły wywołać i nasilić zaburzenia rytmu oraz nadciśnienie tętnicze (k. 579), chociaż podobnie mogły wpływać wcześniejsze zachowania się powódki (k. 714). Dodatkowo arytmia może ujawnić się zupełnie niezależnie od tych czynników. Skoro w myśl art. 6 kc. Na powódce spoczywał obowiązek wykazania, że taki związek przyczynowy zachodzi, a to w świetle opinii uzupełniającej nie jest oczywiste – brak było podstaw do przyjęcia, że te schorzenia są wynikiem gwałtu. Zresztą dodatkowo można wskazać, że nie doszło do trwałego rozstroju zdrowia, wprost przeciwnie leczenie jak się wydaje (ze względu na brak badań) zakończyło się pozytywnie, a w każdym razie rokowania są pozytywne. Oznacza to, że nawet w wypadku jeśli zdarzenie miało jakiś wpływ na ujawnienie się choroby, to sam jej przebieg nie był groźny i nie pozostawiła ona trwałych następstw. Bezsprzecznie natomiast w związku przyczynowym z gwałtem pozostają stwierdzone u powódki zaburzenia lękowo-depresyjne reaktywne. Czyn pozwanych był czynnikiem spustowym – wyzwalającym wystąpienie tych objawów. Nawet bowiem jeśli, co szczególnie podkreślali pozwani – powódka prowadziła wcześniej życie dalekie od „normalnej” nastolatki i jej osobowość już wówczas była chwiejna emocjonalnie, tak mocny i dolegliwy emocjonalnie stres --- STRONA 7 --- spowodował całkowitą rekompensację stanu psychicznego badanej. Z osoby otwartej, o czym pisali biegli w pierwszych sporządzanych wobec jej osoby opiniach stała się osobą zamkniętą, izolującą się od środowiska, co pogłębiało zachowanie się innych osób n.p. rodzin czy kolegów sprawców, a także osób obcych. Niejednokrotnie – o czym mówiła także powódka – środowisko piętnuje nie sprawcę, ale ofiarę, do czego dążyli również i pozwani funkcjonariusze, ale także niestety pozwany Skarb Państwa, starając się zdyskredytować poszkodowaną, wywodząc, że nie może ona ze względu na cechy swojej osobowości i wcześniejsze zachowanie odczuwać krzywdy. Pojawiły się u L. S. stany depresyjne, a nawet próby samobójcze. Doszły do tego doznania somatyczne czyli drętwienia kończyn, problemy z zasypianiem, nocne moczenie się, co jest wstydliwe nawet dla starszych dzieci, a co dopiero dla osoby dorosłej. Powódka miała koszmarne sny, a przede wszystkim poczucie lęku, uniemożliwiające nawet wyjście z domu. Trudno się temu dziwić, skoro sprawcami tak nagannego czynu jak gwałt byli policjanci pełniący służbę, a jako miejsce wykorzystali oznakowany radiowóz policyjny. Z natury rzeczy obywatele darzą takie osoby zaufaniem, a jego nadużycie, a co dopiero całkowite złamanie przez dopuszczenie się przestępstwa w stosunku do zatrzymanej kobiety odbiera wiarę w możliwość uzyskania pomocy i osiągnięcia bezpieczeństwa. Dodatkowo gwałt, czyli ingerencja w tę wyjątkową strefę osobistą jest dla każdej ofiary bardzo dotkliwy i nader często wywołuje nie tylko niską samoocenę, ale często także poczucie winy i wstręt do siebie. Objawy takie w przypadku L. S. także wystąpiły. Chybiony był także zarzut, że skoro w przeszłości powódka była już ofiara gwałtu i nie pojawiły się wtedy żadne skutki, nie miały miejsca i obecnie, a zachowanie poszkodowanej jest symulowaniem choroby obliczonym na osiągnięcie korzyści. Po pierwsze biegli stanowczo wykluczyli, że powódka przejawia zachowania symulacyjne, a sposób jej zachowania się i relacjonowania zdarzenia, a w zasadzie unikanie tego tematu wskazuje na bardzo mocne emocje związane ze zdarzeniem. Powódka wyjaśniła również, czemu nie sposób nie dać wiary, że pierwsze zdarzenie przeżyła jako bardzo młoda osoba, dodatkowo znajdując się pod wpływem środków odurzających, które zamgliły obraz zdarzeń. O niezłożeniu zaś wniosku o ściganie zadecydowali jej rodzice, co także mieści się w granicach doświadczenia życiowego. Nawet jednak, jeśli już wówczas miała negatywne odczucia z tym związane nie manifestowały się one w dostrzegalny dla otoczenia sposób. Dopiero czyn pozwanych – nawet jeśli nie sam spowodował – to co najmniej wyzwolił cały proces zmian w psychice powódki, a to jest wystarczające dla stwierdzenia, że pomiędzy czynem pozwanych, a odczuwanymi zaburzeniami w sferze zdrowia psychicznego L. S. zachodzi bezpośredni związek przyczynowy. Nie było potrzeby wykazywania winy T. B. i L. B., ponieważ została ona stwierdzona prawomocnym wyrokiem skazującym za umyślne przestępstwo zgwałcenia. (art. 11 kpc). Z kolei odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa - Komendanta Wojewódzkiego Policji w K powódka upatrywała w art. 417 kc w brzmieniu z chwilki dokonania czynu czyli sprzed roku 2004. Zgodnie z nim Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Funkcjonariuszem był m. in. pracownik organów władzy, administracji czyli niewątpliwie policjant. Odpowiedzialność Skarbu Państwa miała miejsce w przypadku, gdy szkoda została wyrządzona przez sprawcę "przy wykonywaniu powierzonej mu czynności", a więc bezprawnym zachowaniem wykonawcy i dodatkowo musiał istnieć normalny związek przyczynowy między zachowaniem bezpośredniego sprawcy (wykonawcy czynności) a szkodą. Jednocześnie i w orzecznictwie i w doktrynie podkreśla się, że zachowanie sprawcy, aby rodziło odpowiedzialność, musi pozostawać w funkcjonalnym związku z czynnością, której wykonanie mu powierzono. Zachowania niepozostające w funkcjonalnym powiązaniu z wykonywaniem powierzonej czynności określane są najczęściej jako dokonane "przy sposobności" lub "przy okazji" wykonywania czynności. Uważa się, że pozostają one w tak odległym związku z powierzeniem czynności, że nakładanie na powierzającego obowiązku naprawienia szkody pozostawałoby w sprzeczności z celami tej regulacji prawnej. Na która to właśnie okoliczność powoływał się Skarb Państwa. Dla określenia tego związku między zachowaniem sprawcy a czynnością, powierzoną --- STRONA 8 --- mu do wykonana należy dokonać ustaleń z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku (por. n.p. wyrok SN z 25.11.2005 r., V CK 396/05). W niniejszej sprawie na szczególne podkreślenie zasługuje okoliczność, że powódka została zatrzymana przez pozwanych jako funkcjonariuszy policji w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków służbowych. Poruszali się oznakowanym radiowozem i nie ulega wątpliwości, że L. S. znalazła się w samochodzie tylko dlatego, że nie opierała się umieszczeniu w nim siłą, ponieważ w przeciwnym razie mogłaby narazić się na zarzut czynnego oporu. Oczywistym jest także, że do obowiązków policjantów należy dbanie o bezpieczeństwo obywateli, a nie popełnianie na ich szkodę przestępstw. Jednakże ze względu na tę szczególną rolę pełnioną przez funkcjonariuszy Skarb Państwa powinien odpowiadać za wszystkie ich zachowania podejmowane z powołaniem się na pełnioną funkcję, tym bardziej, że niezgodność celu działania sprawcy z oczekiwaniami powierzającego funkcję nie musi przesądzać o braku wymaganej przesłanki (tak SN w wyroku z 25.11.2005 r., V CK 396/05). Gdyby więc sprawcy nie byli policjantami, powódka nie znalazłaby się w ich samochodzie, a już na pewno nie pozwoliłaby na wywiezienie się do lasu, pod pretekstem odwiezienia do Izby Wytrzeźwień. Z tych względów pozwany Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za funkcjonariusza na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność za funkcjonariusza nie uchyla także wbrew zarzutom pozwanych T. B. i L. B. obowiązku naprawienia szkody przez nich jako jej bezpośrednich sprawców, a odpowiedzialność ta jest solidarna (art. 441 § 1 k.c.). Ograniczenie odpowiedzialności pracownika w oparciu o przepisy kodeksu pracy (art. 119 kp) ma bowiem miejsce wyłącznie w przypadku wyrządzenia szkody nieumyślnie. Z tych wszystkich względów Sąd doszedł do przekonania, iż wszyscy pozwani ponoszą solidarną odpowiedzialność za krzywdę powódki co do zasady. Dla określenia odpowiedniej sumy, która miałaby stanowić pieniężną kompensatę krzywdy podstawowe znaczenia ma ustalenie rozmiaru tej krzywdy. Na pewno z rozmiarem krzywdy i wielkością należnego zadośćuczynienia nie jest równoznaczny ustalony stopień utraty zdrowia. (por. wyrok SN z 5.10.2005 r., I PK 47/05). Przy oznaczeniu zakresu wyrządzonej krzywdy za konieczne uważa się uwzględnienie: rodzaju naruszonego dobra, zakresu (natężenie i czas trwania) naruszenia, trwałości skutków naruszenia i stopnia ich uciążliwości, a także stopnia winy sprawcy i jego zachowania po dokonaniu naruszenia (por. wyrok SN z 20.04.2006 r., IV CSK 99/05, wyrok SN z 1.04.2004 r., II CK 131/03). W judykaturze i doktrynie dość powszechnie przyjmuje się również wyłącznie kompensacyjny charakter ochrony majątkowej udzielanej pokrzywdzonemu i niedopuszczalność przypisywania jej funkcji represyjnych. Kompensata majątkowa ma na celu przezwyciężenie przykrych doznań. Służyć temu ma nie tylko udzielenie pokrzywdzonemu należnej satysfakcji moralnej w postaci uznania jego krzywdy wyrokiem sądu, ale także zobowiązanie do świadczenia pieniężnego, które umożliwi pełniejsze i lepsze zaspokojenie potrzeb i pragnień pokrzywdzonego. Najważniejsze jest zindywidualizowanie wysokości zadośćuczynienia w stosunku do konkretnej osoby pokrzywdzonego i odniesionej przez niego krzywdy. W niniejszym wypadku, jak wynika z zeznań powódki i jej siostry, poczucie krzywdy jest wyjątkowo duże, gdyż w związku ze zdarzeniem nie tylko doszło do naruszenia integralności seksualnej powódki, ale przede wszystkim do zachwiania jej stanu psychicznego i to nie krótkotrwałego, ale mającego charakter trwałych zaburzeń. Taki stan psychiczny uniemożliwia powódce nie tylko normalne funkcjonowanie społeczne, ale nawet tworzenie relacji z innymi ludźmi, co wobec faktu, że jest młodą kobietą (urodzoną w 1984 r.). niewątpliwie zwiększa poczucie wyobcowania i braku sensu życia. Konsekwencją tego są próby samobójcze i częste przedawkowanie leków. Na podkreślenie zasługuje okoliczność, że powódka podjęła działania zmierzające do uzyskania kwalifikacji zawodowych, o czym świadczą przedłożone certyfikaty i zaświadczenia. Podejmowała także wielokrotne próby leczenia zaburzeń psychicznych, co jednak nie odniosło pożądanego rezultatu. Została także napiętnowana w swoim środowisku, co skłoniło ją do zmiany danych osobowych, w --- STRONA 9 --- taki sposób, aby od razu nie kojarzono jej z tym zdarzeniem. Świadczy to zdaniem Sądu o dużym rozmiarze krzywdy. Jednakże żądana kwota 500.000 złotych jest stanowczo zbyt wygórowana i stanowiła by źródło wzbogacenia, a w każdym razie spełniała by funkcję represyjną, czemu służyć nie może. Kwotą adekwatną jest natomiast kwota 95.000 złotych taką też zasądzono na rzecz powódki, oddalając dalej idące żądanie w tym względzie jako nieuzasadnione. Dla określenia jej wysokości nie miała także znaczenia sytuacja życiowa i finansowa pozwanych sprawców, choć jest ona niewątpliwie trudna. Ponieważ Sąd związany jest żądaniem pozwu (art. 321 § 1 kpc), a żądanie zasądzenia odsetek nie zostało przez powódkę zgłoszone, kwotę zasądzono bez tych odsetek. Sąd podzielił natomiast zarzuty pozwanych odnośnie braku wykazania interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość, co musiało spowodować oddalenie i tego żądania. (189 k.p.c.). O kosztach orzeczono na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. mając na względzie charakter sprawy i sytuację majątkową stron.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 147/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 12 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowica#art. 417 kc#art. 441 § 1 kc.#art. 417 kc.#art. 445 §2 kc.#art. 197 §3 kk#art. 157 § 2 kk#art. 11 kpc#art. 444 kc#art. 445 kc.#art. 445 k.c.#art. 6 kc.#art. 441 § 1 k.c.#art. 119 kp#art. 321 § 1 kpc#art. 100 k.p.c.