§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
jego własnej oceny co do naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda miały jedynie charakter pomocniczy – odzwierciedlały stanowisko strony powodowej, jako wywodzącej roszcze

Wyrok II C 127/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicac

jego własnej oceny co do naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda miały jedynie charakter pomocniczy – odzwierciedlały stanowisko strony powodowej, jako wywodzącej roszczenie z tytułu naruszenia swoich dóbr osob

Teza / krótkie omówienie

jego własnej oceny co do naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda miały jedynie charakter pomocniczy – odzwierciedlały stanowisko strony powodowej, jako wywodzącej roszczenie z tytułu naruszenia swoich dóbr osob

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 127/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Joanna Kozera Protokolant: st. sekr. sądowy Agata Grala po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2013 r. w Katowicach sprawy z powództwa Porozumienia (…), w K. przeciwko M. P. o ochronę dóbr osobistych 1) zobowiązuje pozwanego aby w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia niniejszego wyroku opublikował na stronie internetowej www. (…), pl, w biuletynie „(…),” oraz w miesięczniku „(…), oświadczenie napisane czcionką Times New Roman o wysokości nie mniejszej niż 12 punktów podpisane przez pozwanego imieniem i nazwiskiem o następującej treści:” Przepraszam Porozumienie (…),” za naruszenie dobrego imienia Porozumienia nieprawdziwymi zarzutami opublikowanymi w artykułach pod tytułem „Świąteczny prezencik (…),” dla pracowników (…), „ i „(…),” jakoby działania kierownictwa Porozumienia doprowadziły do przyjęcia w dniu (…), przez Radę Fundacji oraz Zgromadzenie Fundatorów Fundacji (…), programu pozbawienia pracowników wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej oraz informacji o tworzeniu w (…), organizacji związkowej . Ponadto przepraszam za użycie w stosunku do osób kierownictwa „(…), zwrotów obraźliwych i wyrażam ubolewanie z tego powodu M. P.” 2) zasądza od pozwanego na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych w Katowicach przy ulicy Powstańców 30, kwotę 3.000 zł ( trzy tysiące złotych); 3) oddala powództwo w pozostałej części; 4) znosi wzajemnie koszty postępowania między stronami. Sygn. akt II C 127/12/3 --- STRONA 2 --- UZASADNIENIE Powód (…), z siedzibą w K wniósł o zobowiązanie pozwanego M. P. do opublikowania w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku – na stronie internetowej www. (…), pl, w biuletynie „(…),” oraz w miesięczniku „(…),” – oświadczenia napisanego czcionką Times New Roman, o wysokości nie mniejszej niż 12 punktów, podpisanego przez pozwanego pełnym imieniem i nazwiskiem, o treści: „Przepraszam Porozumienie (…), za naruszenie dobrego imienia Porozumienia nieprawdziwymi zarzutami, opublikowanymi w artykułach pt. „(…),” dla pracowników (…),” i „(…), …”, jakoby działania kierownictwa Porozumienia doprowadziły do przyjęcia w dniu (…), r. przez Radę Fundacji oraz Zgromadzenie Fundatorów (…), programu „pozbawienia pracowników wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej” oraz informacji o tworzeniu w (…), „w uzgodnieniu z zarządem Fundacji” organizacji związkowej. Ponadto przepraszam za użycie w stosunku do osób kierownictwa (…),” zwrotów obraźliwych i wyrażam ubolewanie z tego powodu. M.P.”. Nadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych w Katowicach kwoty 10.000 zł, jak również o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Motywując swoje stanowisko powód podniósł, iż pozwany na stronie internetowej www. (…),.pl oraz w biuletynie „(…),” opublikował artykuł pt. (…),”, zaś w miesięczniku „(…), artykuł pt. „(…), z nadtytułem „(…),”. Z treści przedmiotowych publikacji wynikało, że powód wywarł decydujący wpływ na przyjęcie niekorzystnych dla pracowników Fundacji „(…), rozwiązań. Zdaniem powoda informacje te nie były prawdziwe, naruszyły jego dobre i miały na celu zdyskredytowanie go. W swoich artykułach pozwany zaznaczył również, że powód wraz z Zarządem Fundacji tworzą nową organizację związkową, która ma na celu rozbijanie inicjatyw związków zawodowych działających w (…), Również ta informacja w ocenie powoda godzi w jego dobra osobiste. Powód podkreślił, że działalność pozwanego miała na celu pozyskanie członków dla innej, tworzonej właśnie organizacji związkowej. Powód podał również, że pozwany, w odpowiedzi na wezwanie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda, opublikował kolejny artykuł, w którym podtrzymał wcześniejsze zarzuty. W odpowiedzi na pozew pozwany, po ostatecznym sprecyzowaniu stanowiska, wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Pozwany podniósł, że powód nie występuje w niniejszej sprawie jako związek zawodowy, lecz jako jeden z fundatorów Fundacji „(…),”. W takiej też roli przedstawiciel powoda brał udział w posiedzeniach Rady Fundacji oraz Zgromadzenia Fundatorów, w trakcie których przyjęto --- STRONA 3 --- niekorzystne dla pracowników Fundacji postanowienia. Pozwany podkreślił, że opublikowane przez niego informacje były prawdziwe i miału na celu obronę ważnego interesu publicznego oraz praw pracowniczych, a nadto nie godziły w dobra osobiste osoby prawnej, jaką jest powód. Zarzuty kierowane były bowiem w stosunku do konkretnych osób spośród kierownictwa powoda. Zdaniem pozwanego w Fundacji miało dojść do niezgodnego z przepisami prawa pozbawienia pracowników niektórych składników wynagrodzenia oraz świadczeń socjalnych, czemu ostatecznie działania związku zawodowego pozwanego, jak i innych organizacji związkowych, zapobiegły. Publikacje pozwanego były przy tym odpowiedzią na pismo władz Fundacji z (…), roku. Zdaniem pozwanego bardzo ważną rolę w próbie narzucenia pracownikom niekorzystnych zmian odegrali członkowie Zarządu powoda – K. S. i D. T.. Pozwany podkreślił również, że utworzenie w owym czasie nowego związku zawodowego, składającego się głównie z pracowników biura Zarządu Fundacji, miało na celu, jak się przypuszcza w środowisku związkowym, rozbicie jedności związkowej. Pozwany zaakcentował wreszcie, że oba publikatory rozprowadzane są jedynie w środowisku związkowym, a zastosowane środki wyrazu są normalną w tego rodzaju pismach formą komunikacji. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powód Porozumienie (…), z siedzibą w K jest jednym z fundatorów Fundacji (…), W związku z tym przysługuje mu uprawnienie delegowania do Rady Fundacji oraz do Zgromadzenia Fundatorów jednego członka. W latach (…), ramienia powoda w organach tych zasiadał K.S,przy czym w Zgromadzeniu Fundatorów pełnił on funkcję przewodniczącego. Rada Fundacji składa się z pięciu osób reprezentujących pięć instytucji. Dwie z nich to przedstawiciele największych spółek węglowych, trzy zaś reprezentują organizacje związkowe. W skład Zgromadzenia Fundatorów wchodzą natomiast trzy osoby reprezentujące, poza powodem, Kompanię Węglową oraz Radę (…), w Polsce. Zgromadzenie Fundatorów jest najwyższym organem Fundacji, podejmującym ostateczne decyzje, po ich zaopiniowaniu przez Radę Fundacji. (dowód: statut Fundacji „ (…), ” – k. 24-31 akt; zeznania świadka A. H.– k. 365 akt; przesłuchanie w charakterze strony powodowej K. S. – k. 392 akt; zeznania pozwanego M. P. – k. 396 akt) W skład Zarządu Fundacji „(…), nie wchodzą osoby związane z powodem. K.S. nigdy nie był członkiem Zarządu Fundacji. (dowód: przesłuchanie w charakterze strony powodowej K. S. – k. 392-393 akt; zeznania pozwanego M.P.– k. 396 akt) --- STRONA 4 --- W dniu 30 listopada 2011 roku Zarząd Fundacji „(…), przyjął plan strategiczny na lata (…), W planie tym ujęta zastała m.in. konieczność ujednolicenia zasad pracy i wynagradzania w Fundacji – bez żadnych szczegółów, czy postanowień o charakterze wykonawczym. (dowód: kopia uchwały Zarządu Fundacji „ (…), nr (…), z dnia 30 listopada 2011 roku – k. 85 akt) Przyczyną zmian w zakresie zatrudnienia i wynagrodzeń pracowników Fundacji była konieczność dostosowania jej struktury i funkcjonowania do nowych postanowień ustawy o działalności leczniczej, jak również konieczność restrukturyzacji związana z pogarszającymi się warunkami ekonomicznymi. (dowód: zeznania świadka A. H.– k. 365-366 akt; przesłuchanie w charakterze strony powodowej K. S. – k. 392 akt) Również w dniu 30 listopada 2011 roku odbyło się posiedzenie Rady Fundacji (…),”, w trakcie którego przyjęto m.in. uchwałę nr (…), w sprawie zaopiniowania uchwały nr (…), Zarządu Fundacji w sprawie przyjęcia planu strategicznego na lata (…), dla Fundacji. (dowód: kopia protokołu z posiedzenia Rady Fundacji (…), z dnia (…), roku – k. 19-21 akt) Jeszcze tego samego dnia odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Fundatorów Fundacji „(…), w trakcie którego – uchwałą nr (…), – zatwierdzono uchwałę Zarządu Fundacji nr (…), w sprawie przyjęcia planu strategicznego na lata (…), dla Fundacji „(…), (dowód: kopia protokołu z posiedzenia Zgromadzenia Fundatorów (…), ” z dnia 30 listopada 2011 roku – k. 12-23 akt; kopia uchwały nr (…), – k. 209 akt) Pismem z dnia 7 grudnia 2011 roku, skierowanym do Międzyzakładowego Związku (…), Okręgu (…), Komisji Zakładowej przy (…), Zarząd Fundacji (…), poinformował, że zgodnie z planem strategicznym dla Fundacji na lata (…),, w celu ujednolicenia zasad pracy i wynagradzania za pracę w Fundacji oraz wpisania Fundacji do rejestru podmiotów prowadzących działalność leczniczą, proponuje się wprowadzić wobec wszystkich pracowników zatrudnionych dotychczas w poszczególnych zakładach jednolite zasady obowiązujące w Fundacji „(…), tj. regulamin pracy i wynagradzania. Zarząd wskazał, że zachodzi konieczność przejęcia z dniem 1 marca 2012 roku pracowników do Fundacji (…), w trybie art. 23 1 k.p., w związku z czym zaproponowano, by przy przejmowaniu zaoferować pracownikom w/w warunki pracy i wynagradzania. W piśmie wskazano --- STRONA 5 --- m.in., że nie zostałby utworzony zakładowy fundusz świadczeń socjalnych oraz nie byłoby wypłacane świadczenie urlopowe, a uznaniowa premia motywacyjna wyniosłaby do 30% wynagrodzenia zasadniczego. Zarząd prosił o przedstawienie na piśmie swojego stanowiska w tej sprawie, proponując również spotkanie. Pismo podpisali prezes Zarządu M. S.oraz wiceprezes Zarządu M. S . (dowód: kopia pisma z dnia 7 grudnia 2011 roku – k. 132-133 akt) W tym okresie w Fundacji „(…), zaczął działać nowy związek zawodowy pod nazwą (…),, któremu przewodniczyła M.P.. Związek ten jako jedyny zaakceptował proponowane zmiany. (dowód: zeznania świadka M. G.– k. 384 akt; zeznania pozwanego M.P. – k. 395 akt) W numerze (…), Biuletynu (…), KWK „(…), opublikowany został artykuł pt. (…), dla pracowników (…),”. Publikacja zaczynała się od słów „(…),.”. W artykule zaznaczono następnie, że Porozumienie (…), jest głównym Fundatorem Fundacji (…), Czytelników poinformowano, że w dniu (…), Rada Fundacji oraz Zgromadzenie Fundatorów przyjęły program „pozbawiania pracowników wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej”, wskazując szczegółowo czego pozbawieni zostali pracownicy, którzy również mieli być – zdaniem autora artykułu – straszeni, iż bez wyrażenia zgody na nowe warunki zostaną zwolnieni bez prawa do odprawy. Dalej w publikacji znalazło się stwierdzenie „(…),”. Jak dalej głosił artykuł, w uzgodnieniu z zarządem Fundacji tworzą oni bowiem organizację związkową, która „ma za zadanie rozbijanie wspólnych inicjatyw związków działających w (…),”. Na postawione w artykule pytanie o ocenę takich działań i ludzi, którzy „robią innym takie rzeczy” padła odpowiedź – „to kompletne dno”. Pod przedmiotowym artykułem brak było podpisu autora. (dowód: kopia artykułu „ (…), ” w numerze (…), ” – k. 10 akt) Autorem opisanego wyżej artykułu był M. P. – przewodniczący Międzyzakładowego (…),”. (okoliczność bezsporna) Z kolei w numerze (…), miesięcznika „(…), ukazał się artykuł pt. (…), opatrzony nadtytułem „(…), Treść publikacji była identyczna z artykułem „(…),”, przy czym dodany został jeden akapit, obejmujący zaproszenie do wstępowania w szeregi utworzonej Federacji (…), skierowane do wszystkich organizacji działających do tej pory w strukturach Porozumienia (…),, których celem jest „autentyczna działalność związkowa”. Podkreślono, że dla nowej organizacji najważniejsze jest dobro członków, a nie kolaboracja z prezesami. Pod publikacją widniało nazwisko M.P . --- STRONA 6 --- (dowód: kopia artykułu „ (…), k. 11 akt) Pozwany opublikował w/w artykuły w odpowiedzi na treść pisma Zarządu Fundacji z dnia 7 grudnia 2011 roku. (dowód: zeznania pozwanego M.P. – k. 395 akt; zeznania świadka I. W.– k. 394 akt) Pismem z dnia 30 grudnia 2011 roku powód wezwał pozwanego do opublikowania przeprosin i zaniechania naruszania swoich dóbr osobistych w przyszłości, wskazując, że w przeciwnym razie wystąpi do sądu z powództwem o ochronę dóbr osobistych. (dowód: kopia pisma z dnia 30 grudnia 2011 roku wraz z dowodem nadania – k. 49-51 akt) W odpowiedzi pozwany, w kolejnym artykule swojego autorstwa („Uderz w stół, a nożyce odezwą się same”), opublikowanym w numerze (…), Biuletynu (…), podtrzymał wszystkie swoje wcześniejsze twierdzenia. (dowód: wydruk ze strony internetowej www (…), .pl – k. 52 akt) Ostatecznie prezes Zarządu Fundacji został odwołany, a w jego miejsce powołano inną osobę, która podjęła negocjacje ze związkami zawodowymi. Udało się wypracować kompromis w zakresie wynagrodzeń, zakładowego funduszu świadczeń socjalnych oraz nagród jubileuszowych. (dowód: zeznania świadka I. W. – k. 394 akt) Stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o powołane wyżej dowody z dokumentów, których autentyczność i treść nie budziły wątpliwości. Zeznania przesłuchanych w sprawie świadków mogły stać się podstawą poczynionych ustaleń jedynie w części. W szerokim bowiem zakresie relacje te dotyczyły własnej oceny prawdziwości zawartych w publikacjach twierdzeń, przy równoczesnym przyznaniu braku konkretnej wiedzy o opisywanych w artykułach wydarzeniach, bądź też dotyczyły własnych odczuć świadków co do charakteru i „dosadności” treści publikacji, co pozostaje już w sferze oceny Sądu. Nadto zeznania te częściowo obejmowały okoliczności nieistotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy – w szczególności występujące w przeszłości pomiędzy stronami spory, niewiązane z treścią analizowanych obecnie publikacji i dotyczące zupełnie innych wydarzeń. Sytuacje, które opisywał również w swoich pismach procesowych pozwany, i na okoliczność których przedstawiał dowody, nie były przedmiotem artykułów. Nawet zatem ustalenie, że wydarzenia te rzeczywiście zaistniały, nie mogłoby mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. --- STRONA 7 --- I tak ustalając stan faktyczny Sąd pominął zeznania świadka J. D.w zakresie, w którym twierdziła ona, iż publikacje pozwanego oparte były na prawdzie. Świadek bowiem zeznała następnie, że nie ma wiedzy „na temat tego, czy Porozumienie miało wpływ na wynagrodzenia pracowników Fundacji” (k. 360 akt). Podobnie nieprzydatna okazała się treść zeznań świadka W.H., który relacjonował własne odczucia dotyczące analizowanych publikacji, nie potrafiąc jednak ustosunkować się do pytania o prawdziwość zawartych w nich informacji (k. 363-364 akt). Zeznania świadka M. D. dotyczyły zdarzeń innych niż ujęte w publikacjach, a przy tym nieprzydatnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (k. 362-363 akt). Również świadek M. A. nie posiadał na wiedzy na temat istotnych w sprawie faktów (k. 364-365 akt). Świadek A. H. także zeznawał na temat własnych odczuć co do wydźwięku publikacji pozwanego (k. 365 akt). Natomiast jego zeznania w zakresie przyczyn i przebiegu zmian w Fundacji „(…),”, dotykających bezpośrednio pracowników, Sąd uznał za wiarygodne, jako znajdujące potwierdzenie w pozostałych przeprowadzonych w sprawie dowodach. Zeznania świadka S. K. nie wniosły niczego istotnego do sprawy (k. 366 akt), podobnie jak zeznania świadka M.C. (k. 382-383 akt). Relacja świadka M. G. na temat przyczyn opublikowania artykułów oraz powstania i działalności nowego związku zawodowego Sąd uznał za wiarygodne, jako korespondujące z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Co się natomiast tyczy tej części zeznań, w której świadek twierdziła, iż opisane w artykułach okoliczności były prawdziwe, bowiem „Zarząd chciał nam zabrać te przywileje”, co zdaniem świadka nastąpić musiało w uzgodnieniu z organami nadrzędnymi (k. 383-384 akt) – okoliczności te będą przedmiotem rozważań poniżej. Sąd obdarzył walorem wiarygodności zeznania świadka I.W., jako że były one konkretne, rzeczowe i poparte szczegółową wiedzą na temat negocjacji pomiędzy Zarządem Fundacji a związkami zawodowymi (k. 393-394 akt). Sąd dał również wiarę zeznaniom K. S., przesłuchanego w charakterze strony powodowej, jako że jego relacja odnośnie do struktury organów Fundacji oraz przebiegu procesu negocjacji w sprawie wynagrodzeń pracowniczych pokrywała się ze zgromadzonymi w sprawie dokumentami. Oczywiście zeznania K. S.w przedmiocie jego własnej oceny co do naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda miały jedynie charakter pomocniczy – odzwierciedlały stanowisko strony powodowej, jako wywodzącej roszczenie z tytułu naruszenia swoich dóbr osobistych (k. 391-393 akt). Również zeznania pozwanego M. P. w znacznej części stały się podstawą ustaleń faktycznych w sprawie, jako korespondujące z pozostałymi zgromadzonymi dowodami. Sąd nie --- STRONA 8 --- oparł się jednak na tych twierdzeniach pozwanego, które wkraczały już w sferę jego własnej oceny co do wydźwięku publikacji oraz tego, jak powinny być one odebrane i zinterpretowane (k. 395-396 akt) Sąd oddalił wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy na okoliczność ustalenia, że język, jakim posługiwał się pozwany jest zwykłym językiem potocznym, powszechnym w środowisku związkowym, a zastosowane środki wyrazu są normalną, przyjętą w tego rodzaju tekstach formą komunikacji, wywodzącą się z przemowy na wiecu związkowym. Dowód z opinii biegłego dopuszczony być może jedynie wówczas, kiedy zachodzi potrzeba zasięgnięcia wiadomości specjalnych. Tymczasem ocena języka publikacji pozwanego i zastosowanych przez niego określeń wiadomości takich nie wymaga. W istocie trudno sobie wyobrazić ocenianie przy pomocy dowodu z opinii biegłego, jakie zwroty wywodzą się z języka „powszechnego w środowisku związkowym”. Ocena użytych przez pozwanego zwrotów i wyrażeń należy do kompetencji Sądu i powołanie w tym przedmiocie biegłego stanowiłoby niedopuszczalne zastąpienie Sądu w rozstrzyganiu sprawy. Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Na wstępie odnieść się należy do sformułowanych przez pozwanego zarzutów o charakterze formalnym. W tym zakresie podkreślenia wymaga, że nie jest uzasadnione twierdzenie pozwanego, jakoby w niniejszej sprawie strona powodowa była nienależycie reprezentowana, w związku z czym miałoby nie być jasne, czy jako powód występuje osoba fizyczna, czy też osoba prawna. Zgodnie z przedłożonym przez powoda odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego do reprezentowania Porozumienia (…),” z siedzibą w K. uprawniony jest każdy członek Prezydium Zarządu Głównego samodzielnie. Z kolei D. T. (która podpisał pozew) jest przewodniczącym Zarządu Głównego. Niewątpliwie zatem D. T. był uprawniony do wytoczenia powództwa imieniem powoda. Nie budzi też żadnych wątpliwości, iż jako strona powodowa w niniejszej sprawie występuje Porozumienie (…),” z siedzibą w K.co wynika wprost z treści pozwu. Kwestia rozróżnienia powoda i osób wchodzących w skład Prezydium jego Zarządu Głównego ma zresztą istotne znaczenie również w kontekście merytorycznej oceny wytoczonego powództwa, o czym niżej. Stosownie do treści art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Jednocześnie przepisy o --- STRONA 9 --- ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych (art. 43 k.c.). Powodem w niniejszej sprawie, jak podkreślono już wyżej, jest osoba prawna. Zbadania zatem wymagało, czy zasadnie domaga się ona udzielenia jej ochrony prawnej z tytułu naruszenia przez pozwanego przynależnych jej dóbr osobistych. Istotne jest bowiem ustalenie, czy w wyszczególnionych w pozwie publikacjach doszło do naruszenia dóbr osobistych Porozumienia (…), w K., a nie ewentualnie osób fizycznych wchodzących w skład organu Porozumienia (które w charakterze strony powodowej nie występowały). Dobra osobiste osób prawnych to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem zadań. Zasadniczo, katalog dóbr osobistych osób prawnych, skonstruowany w drodze odpowiedniego zastosowania art. 23 k.c., należy uznać za otwarty ( E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Komentarz. do art. 43 Kodeksu cywilnego, Legalis 2013). Jak podkreśla Sąd Najwyższy, do kręgu dóbr osobistych osoby prawnej wchodzą dobra związane z jej identyfikacją (nazwa, firma) oraz dobre imię (sława, reputacja, autorytet), stanowiące odpowiednik czci osoby fizycznej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2008 roku, sygn. akt II CSK 111/08, publ. Wspólnota 2009 nr 7, str. 30). W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że treść publikacji pozwanego naruszyła dobra osobiste powoda, w szczególności zaś jego dobre imię. Przede wszystkim pozwany zdawał sobie sprawę z faktu, iż tak Rada Fundacji, jak i Zgromadzenie Fundatorów są organami kolegialnymi. Wiedział również, że żaden przedstawiciel powoda nie wchodził w skład Zarządu Fundacji – wynika to wprost z jego zeznań (k. 396 akt). W sposób nieuprawniony jednak w artykułach swojego autorstwa przypisał powodowi odpowiedzialność za wprowadzenie niekorzystnych dla pracowników Fundacji postanowień. Pozwany pomimo stwierdzenia, że program „pozbawiania pracowników wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej” przyjęły Rada Fundacji oraz Zgromadzenie Fundatorów, dobitnie podkreślił jednocześnie, że „taki właśnie prezent z okazji Świąt Bożego Narodzenia zgotowali wybitni liderzy z Porozumienia (…), pracownikom (…),”. Również i sam początek publikacji sugeruje, że to obecni przywódcy (…), doprowadzili do wprowadzenia zmian. Wreszcie nadtytuł jednego z artykułów – „(…), pozbawia pracowników (…), wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej” – wprost przypisuje powodowi odpowiedzialność za zaistniałe wydarzenia. W tym miejscu wskazać należy, że nie ma istotnego znaczenia twierdzenie pozwanego, wedle którego nie był on autorem owego nadtytułu. Pozwany po pierwsze okoliczności tej w żaden sposób nie wykazał, zaś fakt, iż artykuł opatrzony został jego nazwiskiem wskazuje na autorstwo pozwanego w stosunku do całokształtu materiału prasowego. Nadto jednak pozwany, publikując napisany przez siebie artykuł, niewątpliwie musiał mieć wpływ na jego ostateczną treść i formę, zatem mógł zmienić nadtytuł, jeśli się z nim nie zgadzał. --- STRONA 10 --- Co istotne, decyzja o wprowadzeniu planu strategicznego podjęta została przez niepowiązany z powodem Zarząd Fundacji, a zaopiniowania i zatwierdzona przez organy, w skład których wchodziły obok przedstawiciela powoda także i inne osoby, o których jednak pozwany w swych artykułach nie wspomina. Trudno przyjąć, by dziwny – jak twierdzi pozwany – fakt podpisania uchwał Zgromadzenia Fundatorów i Rady Fundacji wyłącznie przez K. S. miał usprawiedliwiać przypisanie powodowi samodzielnej roli w ich podjęciu. Pozwany zresztą nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność, by istotnie zazwyczaj uchwały podpisywane były przez większą liczbę osób, bądź by fakt podpisania ich wyłącznie przez jedną osobę miał sugerować na przykład na ich sfałszowanie. Nie wiadomo też, dlaczego pozwany posłużył się sformułowaniem, iż powód jest „głównym Fundatorem Fundacji”. Okoliczność taka nie wynika ze statutu Fundacji (k. 24-31 akt), ani z żadnych innych przedłożonych w sprawie dokumentów. Nadto trudno przyjąć, by treść planu strategicznego, analizowana łącznie z pismem Zarządu Fundacji z dnia 7 grudnia 2011 roku, dawała podstawy do przyjęcia, iż pracownicy pozbawieni mieliby zostać wynagrodzenia. Treść planu strategicznego na lata (…), sama w sobie nie generowała takich konsekwencji dla pracowników, o których w swych publikacjach pisał pozwany. W istocie ów plan jest dokumentem bardzo lakonicznym i ani samo jego przyjęcie przez Zarząd, ani późniejsze zaopiniowanie przez Radę Fundacji i zatwierdzenie przez Zgromadzenie Fundatorów nie dawało podstaw do wysnucia wniosków, o których napisał pozwany. Sam pozwany podkreślał, że publikacje były bezpośrednią konsekwencją, jak i stanowiły odpowiedź na pismo Zarządu Fundacji z dnia 7 grudnia 2011 roku. Okoliczność tę potwierdziły też zeznania świadka. Zarząd jednak, jak wskazano już wyżej, nie był powiązany z powodem. W artykułach zaś swego autorstwa pozwany zdaje się utożsamiać działania Zarządu Fundacji z działaniami przedstawicieli powoda, co wprowadza czytelników w błąd co do tego kto i jakie rzeczywiście podejmował w ich sprawach decyzje. Fakt, iż wszystkie publikatory skierowane były do określonych odbiorców nie ma tutaj znaczenia. Wskazać również należy, że pozwany przedstawił niekorzystne zmiany jako już dokonane, podczas gdy z treści pisma Zarządu wynikało, iż toczyć się będą w tym przedmiocie negocjacje. Dalej zaakcentowania wymaga, że jakkolwiek w swoich publikacjach pozwany pisze o „obecnych przywódcach” powoda i jego „wybitnych liderach”, to jednak nie ulega wątpliwości, że treść owa bezpośrednio dotyka powoda jako osoby prawnej. Nie da się bowiem w przypadku osób prawnych rozróżnić ściśle ich samych od ich organów, czy też wchodzących w skład tych organów osób fizycznych, zwłaszcza, że pozwany nie wskazał nikogo z imienia i nazwiska. Treść publikacji godziła natomiast bezpośrednio w dobre imię i autorytet powoda, dyskredytując go w środowisku pracowników Fundacji „(…), Dla przeciętnego czytelnika wydźwięk artykułów był jednoznaczny – powód odpowiedzialny był za dokonane w Fundacji, wysoce niekorzystne dla jego --- STRONA 11 --- pracowników zmiany. Użycie przez pozwanego sformułowań obraźliwych, jak „draństwo”, „wszelkiego rodzaju podłość”, „działanie (…) mało perfidne dla tych panów”, „kompletne dno” przekroczyło granice dopuszczalnej krytyki, zwłaszcza w kontekście nieuprawnionego przypisania powodowi opisanych wyżej działań. Aby, jak argumentuje pozwany, chcieć „nazywać rzeczy po imieniu”, należy przede wszystkim dysponować dowodami dla poparcia swoich twierdzeń. Po drugie zaś możliwe jest uczynienie tego w innej formie. W szczególności akcentowane przez pozwanego zaniepokojenie i rozgoryczenie sytuacją w Fundacji nie uzasadniały użycia określeń, którymi pozwany się posłużył. Oczywiste jest, że działanie w obronie społecznie uzasadnionego celu, jaki jest ochrona praw pracowniczych, daje pewne uprawnienia. Nie sanuje jednak niezgodnego z rzeczywistym stanem rzeczy przedstawiania faktów. Również i tzw. retoryka związkowa, dopuszczająca posługiwanie się zwrotami nieco bardziej dosadnymi niż tradycyjne formy wyrazu, nie uprawnia do obrażania innych osób. Wreszcie zauważyć należy, że zgromadzone w niniejszej sprawie dowody, w szczególności zaś zeznania świadków, nie dały podstaw do przyjęcia, by przedstawiciele Porozumienia „w uzgodnieniu z Zarządem Fundacji” utworzyli organizację związkową, mającą na celu rozbijanie wspólnych inicjatyw związków działających w (…),. Brak jakichkolwiek dowodów świadczących o udziale powoda w tworzeniu nowej organizacji związkowej. Na marginesie zauważyć należy, że choć pozwany w niniejszej sprawie powoływał się na „dualizm” powoda, występującego równocześnie w charakterze członka organów Fundacji oraz związku zawodowego, to jednak tego rodzaju zastrzeżenia nie znalazły się w publikacjach pozwanego. Fakt, czy taka sytuacja powinna mieć miejsce nie ma znaczenia z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Z przepisu art. 24 § 1 k.c. wynika, że ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed działaniem bezprawnym. Bezprawne – w rozumieniu tego przepisu – jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, a nawet z porządkiem prawnym oraz z zasadami współżycia społecznego. W związku z tym za bezprawne należy uznać wyrażenia obraźliwe, a więc sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skierowane publicznie pod adresem określonej osoby (fizycznej lub prawnej), nawet wówczas, gdy ich wypowiedzenie miało na celu obronę uzasadnionego interesu społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1999 roku, sygn. akt II CKN 279/98, Legalis). Stosownie do treści art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła --- STRONA 12 --- czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. W niniejszej sprawie pozwany, na którym spoczywał ciężar dowodu (art. 6 k.c.), nie zdołał wykazać, by jego działania nie były bezprawne. Powód domagał się od pozwanego usunięcia skutków naruszenia swych dóbr osobistych poprzez złożenie przez pozwanego stosownego oświadczenia. W ocenie Sądu roszczenie to zasługuje na uwzględnienie. Skoro bowiem do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło właśnie przez publikację określonych treści, ta sama droga jest najodpowiedniejsza do odwrócenia skutków naruszenia. Sąd zatem zobowiązał pozwanego M. P., aby w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku opublikował na stronie internetowej www.kadra-bielszowice.pl, w biuletynie „(…),” oraz w miesięczniku „(…), ” (a zatem w publikatorach pierwotnych artykułów) oświadczenie, napisane czcionką Times New Roman o wysokości nie mniejszej niż 12 punktów, podpisane przez pozwanego imieniem i nazwiskiem, o następującej treści: „Przepraszam Porozumienie (…), za naruszenie dobrego imienia Porozumienia nieprawdziwymi zarzutami opublikowanymi w artykułach pod tytułem „(…),” dla pracowników (…),” i „(…), jakoby działania kierownictwa Porozumienia doprowadziły do przyjęcia w dniu 30 listopada 2011 roku przez Radę Fundacji oraz Zgromadzenie (…),” programu pobawienia pracowników wynagrodzenia i wszelkiej pomocy socjalnej oraz informacji o tworzeniu w (…), organizacji związkowej. Ponadto przepraszam za użycie w stosunku do osób kierownictwa (…),” zwrotów obraźliwych i wyrażam ubolewanie z tego powodu. M. P.” Natomiast żądanie zasadzenia kwoty 10.000 zł na wskazany w pozwie cel społeczny Sąd uznał za wygórowane. Biorąc pod uwagę, iż publikacja oświadczenia o treści przytoczonej wyżej czyni w zasadzie zadość naruszeniu dóbr osobistych powoda i usuwa jego skutki, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych w Katowicach przy ulicy Powstańców 30 kwotę 3.000 zł, oddalając powództwo w pozostałej części. Z uwagi na fakt uwzględnienia roszczenia w zakresie publikacji oświadczenia w całości oraz fakt uwzględniania roszczenia majątkowego jedynie w niewielkiej części, Sąd zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania w sprawie – na zasadzie art. 100 k.p.c. --- STRONA 13 --- Z przytoczonych wyżej względów, na mocy powołanych przepisów, orzeczono jak w sentencji wyroku.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 127/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicac#art. 23 k.c.#art. 43 k.c.#art. 43 Kodeksu#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 100 k.p.c.