§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
możliwości stosowania zawieszenia postępowania wykonawczego (art. 17 § 2 d.k.k.w.) na wszystkich jego etapach. Rozważano również ewentualność zawieszenia postępowania jedynie w okr

Postanowienie I KZP 8/2000

możliwości stosowania zawieszenia postępowania wykonawczego (art. 17 § 2 d.k.k.w.) na wszystkich jego etapach. Rozważano również ewentualność zawieszenia postępowania jedynie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie przez sk

Teza / krótkie omówienie

możliwości stosowania zawieszenia postępowania wykonawczego (art. 17 § 2 d.k.k.w.) na wszystkich jego etapach. Rozważano również ewentualność zawieszenia postępowania jedynie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie przez sk

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Glosa do uchwały SN z dnia 19 kwietnia 2000 r., I KZP 8/2000. Problematyka dotycząca wzajemnej relacji pomiędzy instytucjami zawieszenia postępowania wykonawczego w trybie art. 15 § 2 k.k.w. oraz przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności art. 153 k.k.w. z uwagi na charakter przesłanek materialnych może i, jak się okazuje, wyzwala kontrowersje związane z ich stosowaniem. Co więcej, można oczekiwać, że podobne wątpliwości będą się pojawiały w relacji zawieszenia postępowania wykonawczego do innych instytucji, jak chociażby odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności (art. 150 k.k.w.) czy przerwy w odbywaniu kary ograniczenia wolności (art. 63 k.k.w.). Konsekwencje, jakie wynikają z przyjęcia przez sądy określonej praktyki, można postrzegać w dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, czyniąc zadość wykładni celowościowej, chodzi o merytoryczną zasadność stosowania w konkretnych okolicznościach odpowiedniej instytucji prawa karnego wykonawczego. Po wtóre, należy mieć na uwadze, że z faktu stosowania prawa w znaczeniu formalnym wynikają określone skutki prawne i nie mogą być one sprzeczne z wolą ustawodawcy. 1. W niedługim czasie po wejściu w życie poprzednio obowiązującego kodeksu karnego wykonawczego pojawiły się wątpliwości w przedmiocie możliwości stosowania zawieszenia postępowania wykonawczego (art. 17 § 2 d.k.k.w.) na wszystkich jego etapach. Rozważano również ewentualność zawieszenia postępowania jedynie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie przez skazanego odbywania kary pozbawienia wolności, bowiem w następnej fazie procesu związanego z wykonywaniem kary należy stosować przerwę (art. 68 § 1 d.k.k.w.). Za przyjęciem pierwszego rozwiązania przemawiał przede wszystkim fakt, że zawieszenie postępowania wykonawczego jest instytucją części ogólnej kodeksu, a żaden z przepisów części szczególnej nie stanowił inaczej – w zasadzie. W zasadzie, gdyż w obu przypadkach, tj. przerwy i zawieszenia postępowania wykonawczego, zawarta była identyczna przesłanka materialna: choroba psychiczna lub inna ciężka choroba. Co prawda art. 17 § 2 d.k.k.w. (identycznie jak obecnie) wymaga, aby ciężka choroba była chorobą przewlekłą, jednak jest to różnica zbyt „delikatna”, aby mogła w sposób przejrzysty zacierać bardzo duże podobieństwo pomiędzy przepisami kształtującymi treść obu instytucji, co z kolei mogło być argumentem dla zwolenników drugiego sposobu interpretacji omawianego problemu. W 1971 r. Sąd Najwyższy w uchwale podjętej w składzie siedmiu sędziów (1) bardzo wyraźnie eksponował różnice pomiędzy przepisami w oparciu o znamię „długotrwałej przeszkody”, będące przesłanką wyłącznie zawieszenia postępowania. Wypada przyjąć, że jest to bardzo krucha podstawa, bowiem ciężka choroba fizyczna skazanego zagrażająca jego życiu lub zdrowiu jest zwykle chorobą „przewlekłą”, przez co stanowi „długotrwałą przeszkodę uniemożliwiającą postępowanie wykonawcze”. Powołana uchwała SN jest więc mało przydatna z perspektywy rozróżnienia sytuacji uzasadniających udzielenie in conereto przerwy w karze bądź zawieszenie postępowania wykonawczego. Jeżeli przywołać kolejną materialną przesłankę stosowania obu instytucji, jaką jest choroba psychiczna, którą z zasady określa przewlekły czas trwania, będziemy mieli do czynienia z „długotrwałą przeszkodą uniemożliwiającą postępowanie wykonawcze”, co na poziomie przesłanki materialnej oznacza pełną symetrię pomiędzy zawieszeniem postępowania wykonawczego a przerwą w karze. Kolejną płaszczyzną, która pogłębia wątpliwości interpretacyjne, jest normatywna konstrukcja określająca czas trwania obu instytucji. Po myśli art. 15 § 2 k.k.w. w sytuacji choroby psychicznej lub innej przewlekłej, ciężkiej choroby postępowanie wykonawcze zawiesza się „(...) na czas trwania przeszkody”, zaś przerwy obligatoryjnej zgodnie z art. 153 § 1 k.k.w. udziela się „(...) do czasu ustania przeszkody”. Argumentacja oparta na akcentowaniu różnic, jakie pewnie istnieją pomiędzy „ciężką chorobą” a „przewlekłą ciężką chorobą” lub pomiędzy „czasem trwania przeszkody” a „czasem do ustania przeszkody” być może jest przekonywająca, niestety jedynie z czysto dogmatycznego punktu widzenia. Penitencjarystyka jest jednak nauką wyjątkowo silnie powiązaną z praktyką. Nauki penitencjarne – jak pisze J. Śliwowski – charakteryzuje pragmatyzm, konkretność sytuacji, liczenie się z realiami, tendencja do opierania się na faktach, swoista empiria (2) . Z tego właśnie powodu można podważyć przydatność zarówno powołanej uchwały SN, jak i niektórych rozważań zawartych w glosie do tej uchwały (3) . Autor: Wiciński Grzegorz Rodzaj: glosa Notka bibliograficzna: Glosa krytyczna Glosa do uchwały SN z dnia 19 kwietnia 2000 r., I KZP 8/2000. Opublikowano: Prok.i Pr. 2001/1/75-84 --- STRONA 2 --- Wobec powyższego trzeba przyjąć, iż z praktycznego punktu widzenia obie omawiane instytucje „niebezpiecznie” zbliżają się do siebie. Jednak konsekwencje prawne będące następstwem ich stosowania są diametralnie różne, np. w przypadku zawieszenia postępowania wykonawczego w odniesieniu do przesłanek korespondujących z przerwą w odbywaniu kary pozbawienia wolności biegnie okres przedawnienia; w czasie przerwy – inaczej niż przy zawieszeniu postępowania, skazany pozostaje pod stałym nadzorem (przynajmniej w ujęciu modelowym) organów postępowania wykonawczego (4) , zwykle uspołecznionej służby zdrowia, sądu penitencjarnego, kuratora, Policji. Zamykając problem wzajemnej relacji pomiędzy omawianymi instytucjami, nie ulega wątpliwości, że zawieszenie postępowania wykonawczego jest instytucją części ogólnej k.k.w., może więc dotyczyć również wykonywania kary pozbawienia wolności. Podobne stanowisko reprezentuje R. Skobejko, który słusznie pomija rozważania na temat stosunku zachodzącego pomiędzy zawieszeniem a przerwą w kontekście zbieżności przesłanek materialnych (5) . Autor wyraża jedynie pogląd, że zawieszenie postępowania wykonawczego po rozpoczęciu odbywania przez skazanego kary pozbawienia wolności będzie aktualne między innymi, gdy „(...) podeszły wiek i pogarszający się stan zdrowia nie będzie rokował wykonania reszty kary (...)” (6) . Przyjmując za punkt odniesienia wykładnię celowościową, wypada zgodzić się z tezą, że przerwa udzielona obligatoryjnie nie powinna trwać przez długie lata. Natomiast zawieszenie postępowania wykonawczego jest instytucją orzekaną w następstwie braku widoków na „ustanie przeszkody”, co jest podstawą do jej udzielenia, a nie zbyt długim okresem choroby skazanego. Nawet długo trwała, wręcz przewlekła choroba, o ile może być leczona w warunkach szpitala więziennego, nie daje podstaw do udzielenia przerwy, której wyjątkowego charakteru nie można podważać. Dopiero gdy choroba skazanego w czasie leczenia nawet w okresie przerwy nabiera cech choroby przewlekłej, wątpliwie rokującej na przyszłość, trudnej do ewentualnego leczenia w warunkach izolacji penitencjarnej, należy rozważyć ewentualność przekazania akt sprawy do sądu, który orzekał w sprawie w I instancji, celem podjęcia decyzji w przedmiocie zawieszenia postępowania wykonawczego w trybie art. 15 § 2 k.k.w. Liczne wątpliwości, które dotyczyły stosowania przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności w dobie poprzedniej kodyfikacji, wynikały również z ułomności samej konstrukcji omawianej instytucji. Tytułem przykładu można wskazać sposób określenia czasu trwania przerwy obligatoryjnej. Zgodnie z art. 68 § 1 d.k.k.w. w zw. z art. 65 § 1 d.k.k.w. miała ona trwać „(...) do czasu wyzdrowienia”. W związku z tym, że stwierdzenie stanu wyzdrowienia osoby w przypadku chorób somatycznych jest na ogół problematyczne, a w sytuacji chorób psychicznych z reguły wręcz niemożliwe – literalnie rzecz traktując, przerwa na ogół mogła trwać dłużej niż zawieszenie postępowania wykonawczego, którego czas – podobnie jak obecnie – jest oznaczony „(...) do ustania przeszkody”. Podnoszone w literaturze przedmiotu (7) argumenty, podważające merytoryczną poprawność takiego rozwiązania, zostały docenione przez twórców obecnego kodeksu. W efekcie, po myśli art. 153 § 1 k.k.w. przerwy udziela się „(...) do czasu ustania przeszkody”, a nie „(...) do czasu wyzdrowienia skazanego”. Problemem, którego charakter nawiązuje do genezy glosowanej uchwały SN, była kwestia czasu trwania przerwy fakultatywnej i możliwości udzielenia przerwy następnej przed upływem roku od daty zakończenia poprzedniej. Pomimo przejrzystych rozwiązań ustawowych (8) , stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w 1983 r. (9) rozminęło się z poglądem doktryny (10) oraz jak sądzę wolą ustawodawcy. Idąc bowiem tokiem rozumowania zawartym w uchwale SN – przerwa udzielona fakultatywnie, mogła co do zasady trwać ponad rok, pomimo ustawowego ograniczenia do jednego roku. 2. Zasadność dotychczasowych rozważań w kontekście glosowanej uchwały opieram na założeniu, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku zbudował swoje wątpliwości, zawarte w pytaniu prawnym do SN, na podstawach, których być nie powinno, jeśliby przerwę i zawieszenie postępowania wykonawczego orzeczono in concreto we właściwej kolejności, co jednak nie usprawiedliwia budzącego zdziwienie stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy. O ile bowiem sąd zawiesił postępowanie w trybie art. 15 § 2 k.k.w., następnie po powrocie skazanego do Zakładu Karnego udzielono przerwy, która trwała krócej niż jeden rok, mogą pojawić się wątpliwości, do których odniósł się w uchwale Sąd Najwyższy; chociaż – co podniesiono – z dogmatycznego punktu widzenia sytuacja ta nie powinna zaistnieć. W przeciwnym wypadku – gdy przedłużający się okres przerwy nie rokuje poprawy stanu zdrowia skazanego albo wręcz on się pogarsza, postępowanie winno być zawieszone na czas trwania przeszkody, bądź umorzone w trybie art. 15 § 1 k.k.w. w następstwie np. późniejszej śmierci osoby skazanego. Możliwa jest wreszcie i trzecia sytuacja, gdy na przykład na skutek choroby psychicznej stanowiącej długotrwałą przeszkodę uniemożliwiającą postępowanie wykonawcze, zostało ono zawieszone w trybie art. 15 § 2 k.k.w. na czas trwania przeszkody, po czym skazany przystąpił do odbywania pozostałej części kary pozbawienia wolności, a następnie skutecznie ubiegał się o przerwę z ważnych względów rodzinnych, która trwała 10 miesięcy. Przyjmując za punkt wyjścia do dalszych rozważań pierwszą i trzecią z hipotetycznie wykreowanych sytuacji, należy podnieść oparty na zasadzie ciągłości wykonywania kary pozbawienia wolności i ugruntowany w literaturze pogląd o wyjątkowym charakterze przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności (11) . Takie założenie wyklucza możliwość posługiwania się wykładnią rozszerzającą w zakresie interpretacji zarówno materialnych, jak i formalnych przesłanek omawianych instytucji. --- STRONA 3 --- W sytuacji, gdy system prawa karnego odzwierciedla wzory modelu odwetowego (represyjnego) lub jeśli rozwiązania ustawowe in concreto nie mieszczą się w ramach logiki prawniczej, stosowanie wykładni praeter legem już to ze względów celowościowych może być argumentem zasługującym na uznanie. Warto jednak pamiętać, że nawet oparty na represji system karny nie uzasadnia w żadnej sytuacji wykładni contra legem , a granica pomiędzy tymi rodzajami wykładni bywa płynna, dlatego już nawet zbliżanie się do niej może być balansowaniem na granicy praworządności. Powszechnie akceptowany jest pogląd uznający, iż obecna kodyfikacja jest przykładem liberalizacji systemu prawa karnego, w tym oczywiście prawa karnego wykonawczego. Pomijając kwestię oceny zakresu owej liberalizacji, warto zauważyć, że przy dokonywaniu owych ocen zwykle pomijany jest niewątpliwy walor obowiązującej kodyfikacji, jakim jest szeroka możliwość racjonalizacji sankcji karnej na obszarze systemu – niesłusznie utożsamianej z liberalizacją. Przejawem owej racjonalizacji jest właśnie instytucja określona w art. 155 k.k.w. Zgodnie z zapisem ustawowym, skazany, który korzystał z przerwy w karze pozbawienia wolności co najmniej jeden rok, a wcześniej odbył przynajmniej 6 miesięcy z orzeczonej kary, której wysokość nie przekraczała trzech lat, może ubiegać się o warunkowe zwolnienie z odbycia reszty kary bez ograniczeń, jakimi są formalne przesłanki warunkowego zwolnienia, wynikające z art. 78 i 79 k.k. Racjonalizując represję karną wobec określonej kategorii skazanych na karę pozbawienia wolności, ustawodawca otworzył możliwość skorzystania z warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary bez konieczności powrotu do zakładu karnego po zakończonej przerwie lub w czasie jej trwania; nawet w sytuacji niespełnienia na zasadach ogólnych przesłanek formalnych. Jeżeli bowiem, zgodnie z treścią art. 67 § 1 k.k.w. celem wykonywania kary pozbawienia wolności jest prewencja szczególna, konsekwentnie należy przyjąć, że materialną przesłanką warunkowego zwolnienia jest wyłącznie dodatnia prognoza społeczna – co zresztą jasno wynika z treści art. 77 k.k. Przesłanki, które stanowią podstawę przypuszczenia, czy przekonania, że skazany po opuszczeniu zakładu karnego będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni przestępstwa, powinny być możliwie pewnym źródłem wiedzy do formułowania prognozy społecznej. Dochodzimy w tym miejscu do swoistej sprzeczności, jaka tkwi w karze pozbawienia wolności. Z jednej strony oczekuje się, że oddziaływanie kary na skazanego będzie miało efekt resocjalizujący (często wręcz socjalizujący), z drugiej zaś jest on izolowany od społeczeństwa, w którym ma funkcjonować w zgodzie z jego regułami. Dlatego słusznie podnosi się, że właśnie sposób zachowania się skazanego w trakcie korzystania z „instytucji wolnościowych” w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności jest najpewniejszym kryterium do oceny postępów w resocjalizacji przestępcy (12) . Na pewno mniej przydatne w takich razach będzie formalne zestawienie ilości uzyskanych nagród i udzielonych kar dyscyplinarnych. Podobnie jak przerwie w odbywaniu kary pozbawienia wolności, te same walory można przypisać przepustkom czy ulgom. Nieco inaczej jawi się ocena co do zachowania skazanego w czasie zawieszenia postępowania wykonawczego. W nawiązaniu do pierwszej części opracowania łatwo jest dostrzec, że skoro zaistniały przesłanki zawarte w art. 15 § 2 k.k.w., to stan jego zdrowia jest na tyle poważny, że potencjalna skłonność, a nawet możliwość naruszania porządku prawnego czy popełnienia przestępstwa jest z przyczyn obiektywnych w najlepszym przypadku mocno ograniczona. Odpowiedź na kluczowe dla całego opracowania pytanie, dlaczego podobnych skutków w perspektywie wcześniejszego uzyskania warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary jak przerwa nie mogą wywoływać inne wymienione instytucje, można postrzegać w dwóch płaszczyznach. W wymiarze formalno-prawnym ustawodawca już na poziomie wykładni gramatycznej nie pozostawia wątpliwości, że w świetle art. 155 k.k.w. jedyną instytucją, która skutkuje odstępstwem od zasady, jaką jest zespół ogólnych przesłanek natury formalnej, otwierających możliwość warunkowego zwolnienia (art. 77 i art. 78 § 1 i 2 k.k.), jest przerwa trwająca przynajmniej jeden rok. Przy czym nie ma tu znaczenia, czy była ona udzielona tylko jeden raz, czy też dwie lub więcej przerw łącznie trwały co najmniej dwanaście miesięcy. Po wtóre, fakt umieszczenia treści przepisu art. 155 k.k.w. w oddziale poświęconym odroczeniu i przerwie wykonania kary, a nie na przykład w kolejnym paragrafie art. 78 k.k. przesądza o braku podstaw do uznania, że jakakolwiek inna instytucja może skutkować w omawianym zakresie identycznie jak przerwa w karze. Tak więc nie będzie przerwą w wykonywaniu kary pozbawienia wolności – przerwanie, czy jak pyta Sąd Apelacyjny w Gdańsku – „(...) wstrzymanie wykonania (13) kary” w następstwie zawieszenia postępowania wykonawczego, czy w szerszym ujęciu: urlopu, przepustki, ulgi. Nie chodzi więc o jakiekolwiek przerwanie ciągłości procesu wykonywania kary pozbawienia wolności, a jedynie takie, które miało miejsce w następstwie orzeczenia przez sąd penitencjarny przerwy w rozumieniu art. 153 § 1 albo § 2 k.k.w. Kompetencje sądu penitencjarnego – co oczywiście – nie dotyczą wyłącznie orzekania w sprawach związanych z przerwą w karze pozbawienia wolności. Zamysłem ustawodawcy poczynając od roku 1970 było skupienie w jednym niezawisłym i wyspecjalizowanym organie postępowania wykonawczego wszystkich spraw związanych z orzekaniem w postępowaniach incydentalnych w trakcie wykonywania kary pozbawienia wolności. Nie jest przeto dziełem przypadku, że w sprawach dotyczących przerwy czy warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary orzeka sąd penitencjarny, zwykle w ramach „jednej wokandy” na terenie zakładu karnego (14) – ma on bowiem w tym momencie lepszą wiedzę o skazanym, zaś między innymi o zawieszeniu postępowania wykonawczego – sąd pierwszej instancji. --- STRONA 4 --- W warstwie materialno-prawnej obie instytucje, tj. przerwa wykonania kary i warunkowe zwolnienie, różni przede wszystkim to, że dodatnia prognoza społeczna nie jest w znaczeniu normatywnym dodatnią przesłanką udzielenia skazanemu przerwy. Jednak już u progu lat siedemdziesiątych można było spotkać poglądy uznające zasadność brania pod uwagę przez sąd penitencjarny przy udzielaniu przerwy – zwłaszcza fakultatywnej – dodatniej prognozy społecznej (15) . Ocena takiego stanowiska w świetle ówczesnego stanu prawnego była kontrowersyjna. Jednak obecnie, w obliczu powszechnie wzrastającego poczucia zagrożenia przestępczością w kraju, można spodziewać się, że w ramach korekty polityki kryminalnej, również przy udzielaniu przerwy, prognoza społeczna będzie jednym z tych kryteriów, które zajmie sąd penitencjarny. Dlatego zgodzić się trzeba z tezą postanowienia Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który w swoim orzeczeniu podniósł, że „gdyby skazany (...) rażąco naruszył porządek prawny lub nałożone obowiązki – art. 153 § 4 k.k.w. i należałoby przerwę udzieloną fakultatywnie odwołać, a przeto lepiej będzie w ogóle jej nie udzielać” (16) . Bliskość systemowa przerwy i warunkowego zwolnienia nie może budzić kontrowersji nie tylko z uwagi na treść przepisu, będącego genezą glosowanej uchwały SN. W literaturze przedmiotu akcentowano jeszcze jeden – nie mniej ważny od już podniesionych – aspekt omawianego zagadnienia. Przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności może i powinna być czynnikiem, który w sposób decydujący wpłynie na ocenę prognozy społecznej przed udzieleniem warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary. Zagadnienie pojawiło się w literaturze przedmiotu w kontekście potrzeby lepszego wykorzystania okresu, gdy skazany przebywał w warunkach wolnościowych na przykład na urlopie, przepustce czy oczywiście korzystał z przerwy. Organy postępowania wykonawczego, powinny w ramach swoich kompetencji wykazywać większą aktywność w gromadzeniu materiałów prognostycznych, gdyż przy ocenie postępów w resocjalizacji – dla różnych zresztą potrzeb, ich wartość będzie wyjątkowo duża. Aprobując taką potrzebę J. Korecki zauważył, że wcale nie są odosobnione wypadki odmawiania warunkowego przedterminowego zwolnienia i udzielania – w pewnym sensie – na próbę przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności (17) . Pozytywna ocena zachowania się skazanego w tym czasie jest jednym z kluczowych argumentów przemawiających za pozytywnym załatwieniem kolejnego wniosku o warunkowe zwolnienie. Poszukując analogicznego rozwiązania na bazie obecnego stanu prawnego, przesłanką, na podstawie której można w takich razach udzielić przerwy – rzecz jasna fakultatywnej – są ważne względy osobiste (art. 153 § 2 k.k.w.) uzasadniające potrzebę sprawdzenia prognozy społecznej w związku z zamiarem udzielenia warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary. Indywidualne programy oddziaływania na skazanych, zwłaszcza na kary krótkoterminowe, „wymuszają” na sądach penitencjarnych – zresztą nie tylko – bardziej racjonalne niż miało to miejsce wcześniej wykorzystanie instytucji przerwy. Podniesione argumenty najpewniej legły u podstaw wprowadzenia do kodeksu karnego wykonawczego art. 155. Twórcy kodeksu dostrzegli możliwość skuteczniejszego – z perspektywy efektywności wykonywania kary, wykorzystania ścisłego związku – swoistej symbiozy w ramach systemu penitencjarnego dwóch omawianych instytucji. Pewnym niebezpieczeństwem, które czai się w tle art. 155 k.k.w., jest możliwość de facto skracania kar do trzech lat pozbawienia wolności na okres 6 miesięcy, czyli łagodzenia represji karnej. Jednak obawy przed „nadużywaniem” stworzonej przez ustawodawcę możliwości racjonalizowania kary do omijania – świadomie czy też nie – formalnych przesłanek zawartych w art. 78 § 1 i 2 k.k., należy wiązać przede wszystkim z bezzasadnym poszerzaniem przez organy stosujące prawo zakresu instytucji – czego złym przykładem w moim pojęciu jest uchwała SN, będąca przedmiotem niniejszej glosy. Uważam przeto, że nie istnieją wystarczające argumenty, aby przyjąć inny niż na wstępie glosy pogląd co do relacji pomiędzy przerwą w karze a zawieszeniem postępowania wykonawczego. Powyższy wywód, jak sądzę, w sposób wystarczający uzasadnia tezę, iż w duchu racjonalizacji, a nie łagodzenia kary pozbawienia wolności ustawodawca w uzasadnionych przypadkach dopuścił możliwość współistnienia w granicach art. 155 k.k.w. jedynie przerwy w rozumieniu art. 153 i n. k.k.w. oraz warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary, przy uwzględnieniu odrębności określających obie te instytucje prawa karnego wykonawczego. Dlatego też glosowanej uchwały SN nie należy aprobować. (1) Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 1971 r., VI KZP 70/71. (2) J. Śliwowski, Wykonywanie kary pozbawienia wolności, Warszawa 1970, s. 31; J. Śliwowski, Polska myśl penitencjarna 1946–1971, Warszawa–Poznań 1972, s. 5. (3) A. Kabat, Glosa do uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 28 stycznia 1971, NP 1971, nr 10, s. 1570. (4) Por. art. 153 § 4 k.k.w. (5) R. Skobejko, Przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności, NP 1970, nr 9, s. 1339. (6) Tamże. --- STRONA 5 --- (7) L Przybylczak, J. Marcinkowski, Przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności, Problemy Praworządności 1985, nr 8–9, s. 95; G. Wiciński, Podstawy udzielania przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, PPiK 1987, nr 12–13, s. 96 i n.; G. Wiciński, Wybrane zagadnienia z zakresu stosowania przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, Acta Universitatis Lodziensis, Folia Iuridica 1991, nr 47, s. 180. (8) Por. art. 68 § 2 d.k.k.w. (9) Uchwała SN z dnia 24 sierpnia 1983 r., VI KZP 29/83, OSNKW 1983, nr 3–4. (10) R. Skobejko, Przerwa w odbywaniu kary..., op. cit. , s. 1332; S. Lelental, Glosa do uchwały SN z dnia 24 sierpnia 1983 r., VI KZP 29/83, PiP 1985, nr 3, s. 143; S. Pawela, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. II, Warszawa 1993, s. 287–288. (11) Por. np. S. Pawela, Kodeks karny wykonawczy, op. cit. , s. 237; R. Skobejko, Przerwa w odbywaniu kary, op. cit. , s. 1342. Postanowienie SA w Katowicach z dnia 9 czerwca 1999 r., II AKz 304/99, Biuletyn SA w Katowicach 1999, nr 2, s. 12–13. (12) Por. J. Śpiewak, Przesłanki warunkowego zwolnienia w kodeksie karnym i kodeksie karnym wykonawczym, Przegląd Więziennictwa Polskiego 1998, nr 20–21, s. 9; G. Wiciński, Podstawy stosowania warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary, Przegląd Więziennictwa Polskiego 1999, nr 24–25, s. 42. (13) Pomijając warstwę merytoryczną – uważam, że właściwe jest tu określenie „wstrzymanie wykonywania kary”, jako że wstrzymanie wykonania kary – logicznie rzecz traktując, może się odnosić do odroczenia kary np. w trybie art. 150 k.k.w. (14) Por. art. 161 § 1 k.k.w. (15) S. Pawela, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. I, Warszawa 1972, s. 237. (16) Postanowienie SA w Krakowie z 29 listopada 1999 r., II AKz 512/99, Prokuratura i Prawo 2000, nr 4, dodatek Orzecznictwo, s. 16. (17) J. Korecki, O poprawę skuteczności wykonywania kary pozbawienia wolności, NP 1981, nr 5, s. 127.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Gdańsku zbudował swoje wątpliwości#I KZP 8/2000#art. 15 § 2 k.k.w.#art. 153 k.k.w.#art. 150 k.k.w.#art. 63 k.k.w.#art. 17 § 2 d.k.k.w.#art. 68 § 1 d.k.k.w.#art. 153 § 1 k.k.w.#art. 65 § 1 d.k.k.w.#art. 15 § 1 k.k.w.#art. 155 k.k.w.#art. 67 § 1 k.k.w.#art. 77 k.k.#art. 78 k.k.#art. 153 § 1 albo#art. 153 § 4 k.k.w.#art. 153 § 2 k.k.w.#art. 68 § 2 d.k.k.w.#art. 161 § 1 k.k.w.