§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zasądzenia alimentów na jej rzecz; nie orzekł o mieszkaniu wspólnym stron oraz orzekł o kosztach postępowania. Dowód: wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) z dnia 16 kwietnia 2012 r. (k

Postanowienie I C

zasądzenia alimentów na jej rzecz; nie orzekł o mieszkaniu wspólnym stron oraz orzekł o kosztach postępowania. Dowód: wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) z dnia 16 kwietnia 2012 r. (k. 20), pismo z dnia 1 lutego 2012 r. wra

Teza / krótkie omówienie

zasądzenia alimentów na jej rzecz; nie orzekł o mieszkaniu wspólnym stron oraz orzekł o kosztach postępowania. Dowód: wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) z dnia 16 kwietnia 2012 r. (k. 20), pismo z dnia 1 lutego 2012 r. wra

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 lipca 2019 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia Izabela Korpik Protokolant: sekretarz sadowy Weronika Kowalska po rozpoznaniu w dniu 16 lipca 2019 roku w Poznaniu sprawy z powództwa M. K. Przeciwko M. R. o zapłatę 1. oddala powództwo; 2. kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa; 3. kosztami procesu obciąża powódkę i na tej podstawie zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 11.091,14 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. /-/ SSO Izabela Korpik UZASADNIENIE Pozwem z dnia 20 grudnia 2018 r. złożonym w Sądzie Okręgowym w L. (...) powódka M. K. wniosła o zasądzenie od pozwanego M. R. kwoty 500.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne poniesione wobec naruszenia jej dóbr osobistych – zaufania do Państwa Polskiego, naruszenia poczucia bezpieczeństwa, wywołania zagrożenia bytu, wywołania ustawicznego lęku – rozstroju zdrowia, naruszenia godności, dobrego imienia, prestiżu, szacunku społecznego, zbrukania nazwiska powódki przez pozwanego pracującego na stanowisku sędziego Sądu Okręgowego w L. (...). W uzasadnieniu powódka zarzuciła pozwanemu dopuszczenia się zniesławienia, pomówienia (czynu niedozwolonego) – rażącego wyjścia poza ramy przysługujących sędziemu w procesie kompetencji, rażące naruszenie praworządności poprzez naruszenie prawa ustrojowego – art. 7 i art. 8 Konstytucji, ignorowanie ugruntowanego orzecznictwa, bezprawne przypisanie powódce współwiny za rozpad pożycia małżeńskiego, orzekanie ponad żądanie pozwanej żony, naruszenie zasady niezawisłości sędziowskiej. Powódka wskazała, że pozwany prowadził postępowanie rozwodowe z powództwa K. K. wobec M. K.. Powódka podała, że pobiera świadczenie rentowe i wniosła o zasądzenie w toku postępowania rozwodowego renty alimentacyjnej z tytułu ekstremalnego pogorszenia się jej sytuacji materialnej na skutek rozwodu. W ocenie powódki pozwany orzekł wbrew obowiązującemu prawu winę obu stron. Powódka uznała, że teza sędziego w procesie, że pozwana M. K. musi osiągać dochody, których nie ujawnia była --- STRONA 2 --- nadużyciem kryminalnym, a tym samym pomówił ją o nielegalne dochody. Jako podstawę prawną powództwa powódka wskazała art. 415 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. Sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt I C (...). Postanowieniem z dnia 25 lutego 2019 r. Sąd Apelacyjny we W. (...)w sprawie o sygn. akt I ACo (...) na podstawie art. 52 § 1 i § 2 k.p.c. w zw. z art. 49 k.p.c. wyłączył od rozpoznania sprawy z powództwa M. K. przeciwko M. R. o zapłatę – sygn. akt I C (...) sędziów Sądu Okręgowego w L. (...), a na podstawie art. 44 k.p.c. wyznaczył do rozpoznania sprawy Sąd Okręgowy w Poznaniu. Postanowieniem z dnia 18 marca 2019 r. Sąd zwolnił powódkę od kosztów sądowych w całości. W odpowiedzi na pozew z dnia 13 maja 2019 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że z przytoczonych w pozwie twierdzeń i dołączonych dowodów nie wynika, aby doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki. Działanie pozwanego było zgodne z prawem w ramach przysługujących mu procesowych kompetencji sędziego rozpoznającego sprawę, a użyte przez niego słowa w ramach uzasadnienia wyroku rozwodowego w żaden sposób nie zmierzały do naruszenia jakichkolwiek dóbr osobistych i dotyczyły wyłącznie faktów i okoliczności, ustalonych w toku procesu. Pozwany wskazał, że sprawa rozwodowa powódki została rozpoznana w ramach dwóch instancji, których stanowiska były zbieżne. Pozwany wskazał, że powódka nie wykazała, że zachowanie pozwanego było bezprawne. Pozwany uznał, że powódka nie wykazała rozmiaru krzywdy i doznanych cierpień. Pozwany podniósł również zarzut przedawnienia w zakresie naruszenia dóbr osobistych. W toku postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Przed Sądem Okręgowym w L. (...) pod sygn. akt I RC (...) toczyła się sprawa rozwodowa z powództwa K. K. przeciwko M. K.. Przewodniczącym składu orzekającego był Sędzia Sądu Okręgowego M. R.. W toku postępowania sądowego M. K. domagała się orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy męża oraz zasądzenia renty alimentacyjnej na jej rzecz . M. K. podnosiła, że utrzymywała się z renty w wysokości 524 zł miesięcznie. Wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy w L. (...) w sprawie o sygn. akt I RC (...) rozwiązał przez rozwód małżeństwo K. K. i M. K. z winy obu stron; oddalił żądanie pozwanej w przedmiocie zasądzenia alimentów na jej rzecz; nie orzekł o mieszkaniu wspólnym stron oraz orzekł o kosztach postępowania. Dowód: wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) z dnia 16 kwietnia 2012 r. (k. 20), pismo z dnia 1 lutego 2012 r. wraz z załącznikami (k. 35-45), dokumenty znajdujące się w aktach sprawy Sądu Okręgowego w L. (...) pod sygn. akt I RC (...). W uzasadnieniu orzeczenia opisano stan faktyczny i dowody, na podstawie których został on ustalony, a także przedstawiono stan prawny i dokonano subsumpcji stanu prawnego. W uzasadnieniu orzeczenia Są opisał z jakich powodów uznano powoda oraz pozwaną winnych rozpadu pożycia małżeńskiego oraz z jakich powodów Sąd uznał, że brak było podstaw do zasądzenia na rzecz M. K. renty alimentacyjnej. Dowód: uzasadnienie wyroku z dnia 16 kwietnia 2012 r. (k. 21-33), dokumenty znajdujące się w aktach sprawy Sądu Okręgowego w L. (...) pod sygn. akt I RC (...). Apelację od powyższego orzeczenia wniósł K. K. oraz M. K.. Wyrokiem z dnia 18 października 2012 r. Sąd Apelacyjny we W. (...) w sprawie o sygn. akt I ACa (...) oddalił obie apelacje i zniósł wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego. --- STRONA 3 --- W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny we W. (...)wskazał, że M. K. podnosząc zarzut co do braku swojej winy nie podjęła nawet polemiki z ustaleniami Sądu Okręgowego, który w sposób bardzo szczegółowy wyjaśnił w czym upatrywał winy M. K., a powódka skupiła się głównie na wykazywaniu nagannych zachowań męża, które jej zdaniem doprowadziły do rozpadu małżeństwa. Powódka nie zakwestionowała ustaleń, z których wynikała jej wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego. Natomiast odnosząc się do żądania zasądzenia alimentów, Sąd Apelacyjny uznał, że M. K. nie kwestionowała ustaleń Sądu Okręgowego, iż poza rentą w kwocie 720 zł i wsparciem finansowym od rodziny, posiada inne jeszcze środki finansowe, których nie ujawniła, a które pozwalają jej żyć na wysokim poziomie. Dowód: wyrok Sądu Apelacyjnego we W. (...)z dnia 18 października 2012 r. w sprawie o sygn. akt I ACa (...) wraz z uzasadnieniem (k. 115-118). Powódka próbowała pociągnąć do odpowiedzialności karnej pozwanego. Uchwałą z dnia 28 grudnia 2016 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w K. w sprawie o sygn. akt ASDo (...) nie uwzględnił wniosku powódki i odmówił zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Okręgowego w L. (...) M. R. za czyn polegający na tym, że w dniach 16 kwietnia 2012 r. w ustnym uzasadnieniu wydanego w tym dniu wyroku i 17 maja 2012 r. w pisemnym uzasadnieniu wyroku jako przewodniczący składu orzekającego w sprawie o sygn. I RC (...) z powództwa K. K. przeciwko M. K. o rozwód małżeństwa rozpoznanej przez Sąd Okręgowy w L. (...) tak w ustnych powodach rozstrzygnięcia oraz pisemnym uzasadnieniu wskazanego wyroku pomówił ją o uzyskiwanie nielegalnych dochodów, używając sformułowań: „dysponuje środkami finansowymi z niewskazanego przez nią źródła”, „czerpie fundusze z innego źródła” bez poczynienia ustaleń w zakresie tych rzekomych źródeł, to jest o czyn z art. 212 § 1 k.k. Uchwałą z dnia 14 czerwca 2017 r. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w sprawie o sygn. akt SNO (...) utrzymał w mocy zaskarżoną przez powódkę i jej pełnomocnika uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w K. z dnia 28 grudnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt ASDo (...). W obu tych orzeczeniach powołano się na przedawnienie karalności czynów objętych wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziowskiego. Dowód: uchwała Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w K. z dnia 28 grudnia 2016 r. w sprawie ASDo (...) (k. 18-19), uchwała Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie o sygn. akt SNO (...) (k. 119-122). Powódka pozostaje pod stałą opieką lekarską. Leczy się m.in. z powodu zaburzeń depresyjnych nawracających. Dowód: zaświadczenie lekarskie (k. 46). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy oraz w aktach sprawy Sądu Okręgowego w L. (...) o sygn. akt I RC (...). Dokumenty urzędowe i prywatne zostały uznane przez Sąd za wiarygodne albowiem nie budziły one wątpliwości co do ich autentyczności, a także ich prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała. W tym miejscu z uwagi na fakty, że powodowie powołują się na złożenie oświadczenia woli w akcie notarialnym pod wpływem błędu wywołanego podstępem, wymaga zaznaczenia, iż zgodnie z art. 244 § 1 k.p.c. dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone. Nadto, trzeba wskazać, że w myśl art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Powódka w toku niniejszego procesu domagała się ochrony dóbr osobistych naruszonych jej zdaniem przez pozwanego Sędziego w toku procesu rozwodowego. --- STRONA 4 --- Podstawą prawną żądania powódki stanowią art. 23 i 24 k.c. Zgodnie z treścią art. 23 k.c., dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi natomiast, że ten czyje dobro zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba, że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie z treścią art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego, sąd może przyznać temu, czyje dobro zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Naruszenie godności polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (por. Paweł Księżak, Komentarz do art. 23 kodeksu cywilnego, Lex). Sąd Najwyższy wyjaśnił, że cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (por. wyrok SN z dnia 29 października 1971 r. sygn. II CR 455/71). Naruszenie czci może nastąpić zarówno publicznie, jak i prywatnie, w wypowiedzi ustnej lub pisemnej albo przekazanej innym nośnikiem informacji, może nastąpić w wywiadzie, felietonie lub innej publikacji prasowej, książce, orzeczeniu sądowym, wykładzie uniwersyteckim, liście, rozmowie, blogu albo komentarzu internetowym, motywach oceny na świadectwie szkolnym. Naruszenie czci może też nastąpić poprzez komunikat niewerbalny, np. rysunkiem, fotografią, filmem lub gestem. Art. 24 k.c. wymienia przesłanki i środki sądowej ochrony dóbr osobistych. Przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie, są: istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra oraz bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Z art. 24 k.c. wywodzić przy tym należy, że pierwsze dwie przesłanki udowodnić musi powód dochodzący ochrony. Musi on zatem wykazać, iż doszło do zagrożenia lub naruszenia istniejącego dobra osobistego. Podkreślić należy, że ocena w tym zakresie musi mieć charakter obiektywny. Pozwany może natomiast bronić się, wykazując, że nie działał bezprawnie. Z omawianego przepisu wynika również, że co do zasady ochrona dóbr osobistych jest niezależna od winy. Powód nie musi wykazywać, że sprawca działał umyślnie lub niedbale; nie ma również znaczenia, czy był poczytalny. Pozwany zaś nie może zwolnić się od odpowiedzialności, wykazując te okoliczności. Rozpoznając niniejszą sprawę w pierwszej kolejności należało zbadać legitymację procesową stron. W ocenie Sądu powódka wykazała swoją legitymację procesową czynną. Natomiast odnosząc się do legitymacji procesowej biernej, to w ocenie Sądu pozwany jej nie posiadał. Pojęcie legitymacji procesowej oznacza materialne uprawnienie do występowania w konkretnym procesie cywilnym w charakterze strony procesowej (powodowej lub pozwanej). Innymi słowy powód musi być uprawniony do występowania z określonym roszczeniem (legitymacja procesowa czynna), a pozwany zobowiązany do jego zaspokojenia (legitymacja procesowa bierna). Legitymacja procesowa zaliczana jest do merytorycznych przesłanek postępowania cywilnego. W ocenie Sądu, pozwany wydając wyrok działał nie jako osoba fizyczna (prywatna), lecz jako Sąd, orzekając w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Wobec tego pozwanym powinien być w niniejszej sprawie Skarb Państwa, który odpowiedzialny jest za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem działania przy wykonywaniu władzy publicznej. Zarzuty powódki odnoszą się do działań pozwanego wykonywanych w ramach władzy sądowniczej i koncentrują na polemice z oceną dowodów, stanu faktycznego oraz wyrokowania. --- STRONA 5 --- Z tych przyczyn, niedopuszczalne jest ponoszenie przed pozwanego odpowiedzialności na zasadzie art. 24 k.c. Kwestia dopuszczalności odpowiedzialności sędziego za naruszenie dóbr osobistych strony postępowania była przedmiotem nielicznych orzeczeń sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Sąd meriti z przytoczonych poniżej względów przychyla się do stanowiska, że sędzia nie ma legitymacji biernej w sprawie o ochronę dóbr osobistych zainicjowanej przez stronę procesu, który prowadził sędzia. W istocie bowiem wyroki nie są wydawane przez sędziów. Wynika z faktu, że zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują sądy (Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz wojskowe). Wolą ustrojodawcy było zatem by to sądy, a nie sędziowie sprawowali wymiar sprawiedliwości. Podobną regulację ustawodawca zawarł w art. 42 ust. 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, w którym stwierdza się, że wyroki wydają sądy w imieniu Rzeczypospolitej. Oczywiście sądy nie stanowią „tworu fikcyjnego”, pozbawionego czynnika ludzkiego, bo składają się przecież z sędziów. Chcąc pozostać w zgodzie z przywołanymi wyżej regulacjami nie można jednak stwierdzić, by to sędziowie wydawali wyroki, gdyż taka kompetencja została zastrzeżona wyłącznie dla sądów. Ta wydawać by się mogła jedynie terminologiczna różnica ma swoje głębokie uzasadnienie. Sędzia, by prawidłowo sprawować urząd, musi być całkowicie niezależny od wszelkich zewnętrznych nacisków. Sędzia nie może zatem, zasiadając w składzie orzekającym, obawiać się czy wydany przez sąd wyrok, pod którym się podpisze, nie będzie pociągał dla niego konsekwencji i czy nie spowoduje jego odpowiedzialności cywilnej. Mimo zatem, że sędzia nie ma immunitetu w postępowaniu cywilnym, to jednak takie quasi uwolnienie go od odpowiedzialności za skutki działań lub zaniechań przy wykonywaniu funkcji orzeczniczych można wyprowadzić z powyższych uregulowań Konstytucji i Prawa o ustroju sądów powszechnych. Odpowiedzialność za te działania przejmuje na siebie Państwo (Skarb Państwa). Powyższe stanowisko zostało podzielone przez Sąd Najwyższy chociażby w wyroku z dnia 8 lutego 1991 r., I CR 791/90 (niepubl.), w którym stwierdzono, że sędzia, który dopuścił się naruszenia dóbr osobistych innej osoby w toku wykonywania czynności jurysdykcyjnych nie ma legitymacji biernej w sprawie z powództwa tej osoby o roszczenia przewidziane w art. 23 i 24 k.c. i ponosi jedynie odpowiedzialność dyscyplinarną. Sąd Najwyższy przyjął jednocześnie, że z tego tytułu odpowiada Skarb Państwa na podstawie obowiązującego ówcześnie art. 418 k.c. (obecnie art. 417 1 k.c.), jednak jedynie wówczas, gdy naruszenie dóbr osobistych jest jednocześnie przewinieniem służbowym lub uchybieniem godności urzędu, którego popełnienie zostało stwierdzone orzeczeniem wydanym w postępowaniu dyscyplinarnym. Takie rozwiązanie jest konieczne dla stworzenia właściwych warunków realizacji zadań władzy publicznej (sądowej), w których osoba ją sprawująca powinna być wolna od prób wikłania ją w spory sądowe, co zwłaszcza jest uzasadnione w kontekście zasad niezawisłości określonej w art. 178 Konstytucji RP. Tę linię orzecznictwa podzielają również sądy powszechne. W orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 kwietnia 2013 r., V Ca 64/13 (niepubl.) stwierdzono, że w sytuacji, w której sędzia działa jako osoba reprezentująca jednostkę organizacyjną Skarbu Państwa, nie zaś we własnym imieniu, a przy tym spełnia czynności wymiaru sprawiedliwości związane z wypełnieniem ustalonych obowiązków, nie można przyjąć, że są to jego osobiste działania niezgodne z prawem, które przy naruszeniu dóbr osobistych pokrzywdzonego kreują osobę sędziego jako pozwanego w procesie o ochronę dóbr osobistych. Podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 30 października 2014 r. (Sygn. akt: I ACa 1018/14), w którym Sąd wskazał, że: „Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, jako wartości na wskroś emocjonalnej, łączy się zawsze z ingerencją w prawa osobiste strony. Okoliczność ta nie tworzy jednak do stronie uczestnika postępowania roszczeń o ochronę dóbr osobistych, gdyż takie zachowanie sędziego - dopóki nie jest ekscesem - uznać należy za wykonywanie czynności w ramach przysługującego jemu prawa, którego kontrola prawidłowości zastrzeżona jest dla strony w ramach postępowania odwoławczego i nie tworzy po jego stronie stanu pokrzywdzenia usprawiedliwiającego żądanie zapłaty zadośćuczynienia, nawiązki, czy też nakazania przeprosin”. Na przytoczenie zasługuje również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2014 r. (sygn. akt: II CSK 407/13), w którym Sąd dokonywał wykładni pojęcia bezprawności działania sędziego w ramach wykonywania przez niego funkcji orzeczniczej. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że: „Bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, a w szerokim ujęciu także z porządkiem prawnym i zasadami współżycia społecznego. Jak wskazał Sąd Najwyższy, jest to niezgodne z prawem działanie podmiotu wykonującego władzę publiczną, polegające na sprzeczności pomiędzy zakresem kompetencji organu, sposobem jego --- STRONA 6 --- postępowania i treścią rozstrzygnięcia wynikającymi z wzorca ustawowego, a jego działaniem rzeczywistym (wyrok z dnia 19 kwietnia 2012 r., IV CSK 406/11, OSNC-ZD i 2012 r. Nr 3, poz. 68, Biuł. SN z 2012 r. Nr 6, poz. 12 i orzeczenia w nim powołane). Zakres i sposób działania sędziego, a więc także granice dopuszczalnego wkroczenia przez sędziego w sferę dóbr osobistych stron postępowania, wyznaczać będą przede wszystkim przepisy procedury właściwe dla danego rodzaju postępowania oraz rodzaj roszczenia poddanego osądowi w postępowaniu cywilnym i rodzaj czynu zarzucanego oskarżonemu w postępowaniu karnym oraz konkretne sytuacje procesowe w toku tych postępowań. Bezprawność, a wiec niezgodność czynności sędziego w toku Dostępowania z prawem musi wynikać z jego oczywistych, rażących błędów w zakresie stosowania przepisów proceduralnych lub stanowić działanie wykraczające w sposób oczywisty i nie podlegający dyskusji poza te przepisy. Podjęcie decyzji procesowych, tak jak decyzji przy orzekaniu, jest obarczone ryzykiem błędu. Stronie służą środki procesowe, którymi może doprowadzić do usunięcia wadliwości tych decyzji, w tym także wniosek o wyłączenie sędziego. Nie każde zatem działanie sędziego w toku postępowania, które narusza dobra osobiste strony i które strona ocenia jako sprzeczne z przepisami proceduralnymi, będzie bezprawne w rozumieniu art. 24 k.c. Przyjęcie tej odpowiedzialności jako zasady nie może, zważywszy na cele wymiaru sprawiedliwości, prowadzić do obciążenia sędziego obawą przed podejmowaniem czynności procesowych i jak wskazał Sad Najwyższy „wizją” odpowiedzialności dyscyplinarnej lub cywilnoprawnej, bo to oznaczałoby pozbawienie go niezawisłości i swobody orzekania (por. wyrok z dnia 5 sierpnia 2005 r., II CK 27/05). Dodać należy również pewności, decyzyjności i niezależności w prowadzeniu postępowania sądowego. Procesy o ochronę dóbr osobistych nie mogą służyć interesom nielojalnych stron procesu i zaburzać toku prowadzonych postępowań sądowych. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że pozwany nie posiada legitymacji procesowej w niniejszym postępowaniu, co musiało prowadzić do oddalenia powództwa w całości. Niezależnie jednak od tego, gdyby nawet uznać, że pozwany taką legitymację posiada , to powództwo mimo to nie zasługiwałoby na uwzględnienie z przyczyn wskazanych poniżej. Podkreślić należy, że pozwany jest Sędzią Sądu Okręgowego w L. (...), który orzekał w ramach I instancji w sprawie rozwodowej powódki i jej byłego męża (w sprawie o sygn. I RC (...)), która to zakończyła się wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2012 r. orzekającym rozwód z winy obu stron i oddalającym żądanie M. K. w przedmiocie zasądzenia alimentów na jej rzecz. W pisemnym uzasadnieniu wyroku pozwany użył sformułowania: „(...) zdaniem Sądu pozwana musi dysponować dodatkowymi środkami finansowymi, których nie ujawnia i które pozwalają jej żyć na wysokim poziomie” oraz „(...) pozwana dysponuje środkami finansowymi z niewskazanego przez nią źródła”. Powyższy wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) został przez strony (w tym powódkę) zaskarżony do Sądu II Instancji - Sądu Apelacyjnego Wydział I Cywilny we W.. Sąd Apelacyjny we W. (...)wyrokiem z dnia 18 października 2012 r., sygn. I ACa (...) oddalił apelacje obu stron, utrzymując tym samym wyrok Sądu Okręgowego w L. (...) w mocy. Sąd II instancji w uzasadnieniu podniósł, że „Pozwana nie zakwestionowała ustaleń Sad Okręgowego, iż poza renta w kwocie 720 zł i wsparciem finansowym do rodziny, posiada inne jeszcze środki finansowe, których nie ujawniła, a które pozwalają jej żyć na wysokim poziomie”. Nadto Sąd Apelacyjny stwierdził, iż „(...) pozwana w swej apelacji nie przywołała skutecznych argumentów które pozwoliłyby na uznanie, iż nie ponosi ona zupełnie winy w rozpadzie małżeństwa stron” oraz, że prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że pozwana nie znajduje się w niedostatku, co skutkowało oddaleniem jej roszczenia o alimenty. Tym samym sprawa rozwodowa powódki została rozpoznana w ramach dwóch instancji, których stanowiska były zbieżne. Orzeczenie wydane przez pozwanego zostało poddane weryfikacji i kontroli instancyjnej przez sąd wyższej instancji w składzie 3 - osobowym, co potwierdziło dodatkowo prawidłowość rozumowania i użytych argumentów przez pozwanego sędziego. W pozwie powódka powołała się na naruszenie m.in. następujących dóbr osobistych: zaufania do Państwa Polskiego, naruszenia poczucia bezpieczeństwa, wywołania zagrożenia bytu, wywołania ustawicznego lęku - rozstroju zdrowia, naruszenia godności, dobrego imienia, prestiżu, szacunku społecznego, zbrukania nazwiska. Podkreślić należy, iż rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych w pierwszej kolejności należy ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. --- STRONA 7 --- Zagrożenie zaś lub naruszenie dobra osobistego zostanie uznane za bezprawne, jeżeli jest ono sprzeczne z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Ponadto naruszenie to musi być obiektywne, tzn. w ocenie społeczeństwa musi wywoływać negatywne odczucia (por. wyrok SN z dnia 26.10.2001 r., V CKN 195/01). Przepis art. 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste, zaś na pozwanym ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda było zgodne z prawem. W ocenie Sądu, pozwany bez jakichkolwiek wątpliwości w żadnym zakresie nie naruszył dóbr osobistych powódki. Powódka na podstawie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. nie podołała ciężarowi udowodnienia, że pozwany dopuścił się naruszenia dóbr osobistych ściśle przez nią wskazanych. W ocenie Sądu wskazana przez powódkę utrata zaufania do Państwa nie należy do katalogu dóbr osobistych, o których mowa w art. 23 k.c. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2011 r., sygn. I CSK 372/10 dobrem osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować i obiektywizować. Zaufanie do Państwa do takich wartości nie należy, nie jest to dobro osobiste, a uprawnienie publicznoprawne chronione konkretnymi normami prawa. W świetle ugruntowanej linii orzeczniczej o naruszeniu czci zewnętrznej (reputacji, dobrego imienia, godności, bezpieczeństwa), która jest oceną w oczach innych można mówić wówczas, gdy dyskredytujący daną osobę zarzut dojdzie do osób trzecich. O naruszeniu dobrego imienia nie decyduje jej skutek w postaci reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego, a właściwie otoczenia pokrzywdzonego, wyrażającej się zmianą nastawienia do niego, lecz chodzi wyłącznie o opinię społeczną znajdującą wyraz w poglądach ludzi rozsądnie i uczciwie myślących. Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie ma poza tym, nie subiektywne odczucie osoby, jej indywidualne uczucia, stan psychiczny, wrażliwość, lecz miara obiektywna. Rozstrzygająca w tym zakresie jest ocena uwzględniająca punkt widzenia określonej społeczności, zwłaszcza zaś jej rozsądnie i uczciwie myślących przedstawicieli. Nie każdy przypadek dyskomfortu psychicznego, spowodowany bezprawnym zachowaniem się innej osoby jest wystarczającą podstawą do poszukiwania sądowej ochrony dóbr osobistych. Należy zatem badać każdorazowo, czy określona wypowiedź mogła nie tylko u adresata, ale u przeciętnego, rozsądnie zachowującego się człowieka wywołać negatywne oceny i odczucia. Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający, są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 roku, sygn. II CR 692/75, wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Sąd ten wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Słowom można przypisać różne znaczenia, m. in. potoczne, specjalne, itd. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy - osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl, w Orzecznictwo Sądów Polskich 1990/9/330 ). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28). Jak słusznie wskazał pozwany, w wydanym przez niego orzeczeniu, pozwany odnosił się jedynie do materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym do wypowiedzi powódki o jej wydatkach i dochodach. W uzasadnieniu swojego orzeczenia nie odniósł się personalnie do powódki, nie zawarł pod adresem żadnych obraźliwych czy oceniających sformułowań, które mogłyby doprowadzić do naruszenia godności, czci czy dobrego imienia, a jedynie ograniczył się do oceny materiału dowodowego. --- STRONA 8 --- W zachowaniu pozwanego brak było również bezprawności. Działał on w ramach przyznanych mu ustawowo kompetencji. Sąd nie dopatrzył się podstaw uznania, że pozwany działał w sposób bezprawny. Pozwany działał w granicach prawa, zgodnie z przepisami proceduralnymi, właściwie zastosował prawo i dokonał jego wykładni. Pozwany na podstawie zebranego materiału dowodowego dokonał jego subsumpcji i wyciągnął z tego konkretne wnioski a Sąd Apelacyjny we W. (...)utrzymał w mocy orzeczenie wydane przez pozwanego i tym samym potwierdził prawidłowość rozumowania pozwanego i wywiedzenia logicznych wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego. Pozwany sędzia w ramach orzeczenia dokonał oceny wydatków powódki, ujawnionych dochodów oraz dokonał oceny skali pomocy i wsparcia finansowego najbliższych powódki i w oparciu o doświadczenie życiowe oraz zgodnie z regułami logicznego myślenia, uznał, że wydatki (i ich charakter, które można uznać za zbyteczne takie jak pomoc przy sprzątaniu, wyprowadzaniu psa, kupno drogich przedmiotów oraz wyjazdy zagraniczne) świadczą o tym, że powódka dysponowała środkami, których nie ujawniła w toku procesu. Nie zrobiła tego również przed Sądem II Instancji, nie kwestionowała nawet ustaleń Sądu w tym zakresie. Raz jeszcze należy zauważyć, że pozwany w wydanym orzeczeniu nie odnosił się personalnie do powódki w taki sposób, który można byłoby ocenić jako naruszający jej cześć. Ani w toku postępowania, ani też w uzasadnieniu nie przejawiał względem powódki jakichkolwiek zachowań mogących ją urazić osobiście, odnosząc się wyłącznie do faktów i okoliczności, ustalonych w toku procesu. Skoro pozwany nie naruszył dóbr osobistych powódki, to brak było podstaw, aby analizować roszczenie powódki o zasądzenie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. Niezależnie od powyższego należy odnieść się do zarzutu pozwanego dotyczącego przedawnienia roszczenia powódki. W tym kontekście Sąd meritii w całej rozciągłości podziela stanowisko pozwanego. Powódka zarzuciła naruszenie kilku jej dóbr osobistych. Najdalej idącym jest zarzut zniesławienia, pomówienia. Odnośnie zarzutu zniesławienia i pomówienia, w tym w szczególności odnośnie przedawnienia tych roszczeń, to Sąd w pełni podziela argumentację zaprezentowaną w uchwale Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w K. z dnia 28 grudnia 2016 r. w sprawie ASDo (...) (k. 18-19) oraz uchwale Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie o sygn. akt SNO (...) (k. 119-122). Roszczenie powódki, polegające na żądaniu zapłaty zadośćuczynienia, ma charakter majątkowy a zatem podlega ono przepisom określającym skutki upływu czasu dla roszczeń tego rodzaju (art. 117 i nast. k.c.). Szczególne uregulowanie w odniesieniu do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przewidziane zostało w art. 442 1 § 1 k.c. Zgodnie z art. 442 1 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z § 2 tego artykułu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W pierwszej kolejności pozwany wywodzi w oparciu o przedstawione wyżej argumenty, że nie dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powódki, tym bardziej nie dopuścił się czynów, wypełniających dyspozycją wyżej cytowanego art. 442 1 § 2 k.c. W orzecznictwie Sądu Najwyższego został wyrażony pogląd, iż nie stanowi zniesławienia zarzut, gdy postawiony jest we właściwej formie i nie zmierza wyłącznie do poniżenia osoby (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2015 r., sygn. V KK 329/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1970 r., sygn. V KRN 31/70 w: Kodeks karny z orzecznictwem, opr. Krzysztof Janczukowicz, Gdańsk 1996, s. 571, H. Rajzman, Przegląd orzecznictwa, Nowe Prawo 1971, Nr 3, s. 393, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2002 r. sygn. akt V KK 435/00). W fundamentalnym wyroku, na który wielokrotnie (w tymi na gruncie aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego) powoływała się najwyższa instytucja sądowa, Sąd Najwyższy stwierdził, że „oświadczenia, które zewnętrznie mogą wyczerpywać znamiona zniewagi (tu - zniesławienia) nie są jednak bezprawne i w związku z tym nie stanowią przestępstwa, jeżeli są składane w uzasadnieniu lub obronie praw”, z tym że „prawość... oświadczeń, o ile zawierają one treść obraźliwą lub zniesławiającą inną osobę, uzależniona jest całkowicie od tego, aby cel, któremu mają służyć, był celem rzeczywistym a nie pozornym i aby środki służące do osiągnięcia tego celu nie były sprzeczne z zasadami dobrych obyczajów” (wyrok z dnia 9 marca 1934, sygn. III K 469/33). Powyższe orzeczenia dotycząc wprawdzie sytuacji procesowej stron, niemniej sędzia jako uczestnik procesu i przedstawiający swój pogląd na sprawę również korzysta z podobnej ochrony. Działanie pozwanego i jego słowa --- STRONA 9 --- zostały przedstawione we właściwej formie, zgodnie z przypisanymi sędziemu kompetencjami i nie zmierzały do poniżenia osoby podsądnego. Wobec powyższego, dla dalszych zarzutów powódki nie stanowiących zniesławienia i pomówienia zastosowanie będzie miał 3- letni termin przedawnienia, który w przedmiotowej sprawie upłynął najpóźniej z dniem 17 maja 2015 r. (po upływie 3 lat od dnia doręczenia powódce uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego z dnia 16 kwietnia 2012 r.). Skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia stanowi (wobec treści artykułu 117 § 2 k.c.), kolejną po braku bezprawności w zachowaniu pozwanego, podstawę do oddalenia powództwa. Mając na uwadze powyższe, powództwo podlegało oddaleniu jako bezzasadne oraz z uwagi na brak legitymacji procesowej biernej po stronie pozwanej, o czym orzeczono w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. Powódka była zwolniona od ponoszenia kosztów sądowych w całości i dlatego Sąd kosztami sądowymi obciążył Skarb Państwa. Zwolnienie od kosztów sądowych nie rozciąga się jednak na koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej. Zgodnie z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Dysproporcja w sytuacjach majątkowych stron nie powinna być podstawą do zastosowania art. 102 k.p.c., skoro ustawodawca w art. 108 u.k.s.c. stwierdził, że zwolnienie od kosztów sądowych, a więc formalne potwierdzenie ubóstwa strony, nie zwalnia jej od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi (komentarz do art. 102 k.p.c. red. Marszałkowska-Krześ 2019, wyd. 24/J. Gibiec). W odniesieniu do zasady słuszności w art. 102 k.p.c. określone zostały przesłanki, których zaistnienie warunkuje możliwość obciążenia strony przegrywającej jedynie częścią kosztów albo nieobciążania jej w ogóle tymi kosztami. Zakwalifikowanie konkretnego przypadku, jako „szczególnie uzasadnionego” wymaga rozważenia całokształtu okoliczności sprawy łączących się z charakterem żądania poddanego pod osąd, przy uwzględnieniu zasad współżycia społecznego (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie - I Wydział Cywilny z dnia 17 kwietnia 2018 r., I ACa 1275/17, Legalis numer 1785931).Sam fakt przegrania procesu – co do zasady – stanowi podstawę do zastosowania regulacji art. 98 k.p.c. Z jej istoty wynika bowiem, iż strona przegrywająca sprawę – zarówno materialnie, jak i formalnie – niezależnie od ewentualnej winy w prowadzeniu procesu, ponosi również finansową odpowiedzialność za koszty poniesione przez przeciwnika niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Stosownie do art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nawet tak niekorzystna, iż strona bez uszczerbku dla utrzymania własnego i członków rodziny nie byłaby w stanie ponieść kosztów, nie stanowi podstawy zwolnienia z mocy art. 102 k.p.c. od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, chyba że na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, ale łącznie ze wspomnianą trudną sytuacją finansową wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego w rozumieniu powołanego przepisu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 lutego 2018 r. III AUa 715/17, Legalis numer 1788994). W ocenie Sądu brak było podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. Powódka wnosząc powództwo winna liczyć się z ewentualnymi kosztami w razie przegrania postępowania, tym bardziej, że na przygotowanie się do procesu miała kilka lat (co najmniej od 2012 r., a już na pewno od 2016 r.). Pozwany podjął skuteczną obronę swoich praw i w był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika. Na koszty powstałe po stronie pozwanego złożyły się: opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego – 10.800 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265) – w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia pozwu oraz koszty stawiennictwa pełnomocnika pozwanego na rozprawie w dniu 16 lipca 2019 r. w kwocie 274,14 zł (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2012 r., III PZP 4/12, OSNP 2012/23-24/280). --- STRONA 10 --- Mając na uwadze powyższe, Sąd kosztami procesu obciążył powódkę w całości i na tej podstawie zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 11.091,14 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 2 sentencji wyroku). SSO Izabela Korpik

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny we W. (...)w sprawie o sygn. akt#I C#art. 8 Konstytucji#art. 415 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 361 § 1 k.c.#art. 49 k.p.c.#art. 44 k.p.c.#art. 212 § 1 k.k.#art. 244 § 1 k.p.c.#art. 245 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 23 kodeksu#Art. 24 k.c.#art. 24 k.c.#art. 175 ust. 1 Konstytucji#art. 42 ust. 1 ustawy#art. 418 k.c.#art. 178 Konstytucji#art. 6 k.c.#art. 232 k.p.c.#art. 99 k.p.c.#art. 102 k.p.c.#art. 108 u.k.s.c.#art. 98 k.p.c.