Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygnatura akt I C 977/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Konin, dnia 25-03-2020 r. Sąd Okręgowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Angelika Lewandowska Protokolant: p.o. sekretarza sądowego Henryk Jachimski po rozpoznaniu w dniu 09-03-2020 r. w Koninie sprawy z powództwa H. J. (2) przeciwko (...) S.A. V. (...) w W. o zapłatę 1. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 400.000 zł (czterysta tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty: - 200.000 zł (dwieście tysięcy złotych) od dnia 01.01.2017 r. do dnia zapłaty, - 200.000 zł (dwieście tysięcy złotych) od dnia 21.03.2020 r. do dnia zapłaty. 2. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda tytułem skapitalizowanej renty kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17.11.2017 roku do dnia zapłaty. 3. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.350 zł (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt złotych) miesięcznie, tytułem renty bieżącej na zwiększone potrzeby płatnej z góry do 10-tego dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, począwszy od 01.07.2017 roku. 4. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda tytułem odszkodowania kwotę 1.610 zł (tysiąc sześćset dziesięć złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17.02.2019 roku do dnia zapłaty. 5. Oddala powództwo w pozostałym zakresie. 6. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 23.937 zł (dwadzieścia trzy tysiące dziewięćset trzydzieści siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. 7.
--- STRONA 2 ---
Nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Koninie) kwotę 14.084 zł (czternaście tysięcy osiemdziesiąt cztery złote) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Angelika Lewandowska Sygn. akt I C 977/17 UZASADNIENIE Powód H. J. (2) wystąpił przeciwko pozwanemu (...) S.A. V. (...) w W. z powództwem o zapłatę kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1.01.2017r. do dnia zapłaty, kwoty 10.800 zł tytułem skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby za okres od stycznia 2017 r. do czerwca 2017 roku, kwoty 1.800 zł tytułem bieżącej renty od lipca 2017 roku oraz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Z treści uzasadnienia pozwu wynikało, że zgłoszone przez powoda roszczenie jest wynikiem zdarzenia do którego doszło w dniu 20.08.2016r., kiedy to powód został na terenie gospodarstwa rolnego (...), ubezpieczonego z tytułu OC u pozwanego, kopnięty przez klacz. W wyniku powyższego wypadku u powoda doszło do złamania kości twarzoczaszki z uszkodzeniem obu gałek ocznych przez co powód utracił wzrok, stając się osobą niepełnosprawną. Żądana przez powoda renta z tytułu zwiększonych potrzeb wynika z konieczności sprawowania nad powodem codziennej opieki w wymiarze co najmniej 6h dziennie, co przy przyjęciu kosztów takiej opieki na poziomie 10 zł/ h daję miesięcznie wartość 1.800 zł (6h x 30 dni x 10 zł). Skapitalizowana renta odnosi się przy tym do okresu od stycznia 2017 roku tj. od czasu orzeczenia przez KRUS całkowitej niezdolności powoda do pracy i samodzielnej egzystencji do czasu wytoczenia niniejszego powództwa. W odpowiedzi na pozew pozwany zakład ubezpieczeń wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W treści uzasadnienia odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował podstawę swojej odpowiedzialności podnosząc, że właściciel gospodarstwa na terenie którego doszło do zdarzenia nie ponosi jakiejkolwiek winy w doprowadzeniu do wypadku, w tym również winy w nadzorze nad zwierzęciem, które kopnęło powoda w twarz. Do wypuszczenia konia ze stajni doszło bowiem na wyraźne żądanie powoda, który winien zdawać sobie sprawę z tego, że nie można przewidzieć zachowania zwierzęcia. Nadto powód miał możliwość uniknięcia zagrożenia poprzez przejście w bezpieczne miejsce, czego jednak nie zrobił, przyczyniając się tym samym do wypadku w 100%. Z ostrożności procesowej pozwany zakwestionował również wysokość zadośćuczynienia twierdząc, że i tak jest ono zbyt wygórowane oraz nie zgodził się z zakresem opieki twierdząc, że osoby niewidzące są w stanie samodzielnie funkcjonować (k.112-116). W toku postępowania pismem z dnia 20.12.2018r. powód rozszerzył powództwo o kwotę 1.610 zł z ustawowymi odsetkami od upływu 30 dni na doręczenie pozwanemu pisma z powodu poniesionych kosztów konsultacji okulistycznych u prof. S. z Centrum Mikrochirurgii Oka w W. oraz okulistów z L. i B. (k. 211-211v), a kolejnym pismem z dnia 03.02.2020r. o dalszą kwotę 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od 31 dnia od dnia doręczenia pozwanemu niniejszego pisma do dnia zapłaty oraz o żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłości za skutki wypadku z dnia 20.08.2016r. (k.271-274). Sąd ustalił, co następuje: W dniu 20 sierpnia 2016 roku powód wraz z żoną udali się do gospodarstwa rolnego (...) celem obejrzenia oferowanej przez niego do sprzedaży klaczy rozpłodowej. Powód zajmował się hodowlą koni od bardzo dawna. T. K. na terenie swojego gospodarstwa rolnego prowadził hodowlę koni od 2 lat, przy czym już od 5 lat posiadał konie, lecz innej rasy niż obecnie. Klacz, której kupnem zainteresowany był powód była w wieku 4 lat, a T. K. nabył ją w lutym 2016 roku i kupił ją wówczas wraz ze źrebakiem. Klacz ta oźrebiła się w maju 2016 roku. Klacz przebywała w stajni (w boksie) na terenie gospodarstwa rolnego (...), który na co dzień zajmował się oprzątaniem swoich koni. Czasami do koni chodziła również córka T. K.. T. K. posiadał wykupione u pozwanego ubezpieczenie OC rolników. Kiedy powód wraz z żoną przybył obejrzeć konia to żona powoda została przy bramie gospodarstwa rolnego (...), a powód wraz z właścicielem udali się do stajni. Stajnia składała się z 3 boksów, a w jednym z nich była klacz, którą chciał kupić powód. Źrebak od tej klaczy nie przybywał w jednym boksie z klaczą. Będąc w stajni powód nie dotykał konia bo boksy były za wysokie. Nie wchodził również do boksu. Po wstępnym obejrzeniu konia powód poprosił T. K., aby wypuścił klacz na zewnątrz na podwórko, bo chciał zobaczyć ją w biegu. Dla T. K. było to oczywiste, że powód chciał zobaczyć konia w biegu.
--- STRONA 3 ---
T. K. sprzedawał konia po raz drugi w swoim życiu. Za pierwszym razem kupujący też chciał zobaczyć konia w ruchu. Po tym jak powód poprosił o wypuszczenie konia za zewnątrz, wyszedł ze stajni i stanął na podwórku w odległości ok. 8-10 m od stajni. W między czasie T. K. otworzył boks, złapał klacz za kantar, ale jak wychodził z nią z boksu to koń wyrwał się i wybiegł ze stajni na podwórko. Tuż po wybiegnięciu koń podbiegł do powoda i wybił przed powodem tylnymi nogami, uderzając powoda kopytami w twarz (k.30-31,zeznania świadka T. K. – k.150-151, zeznania świadka R. J. (1) – k.152). Z miejsca zdarzenia nieprzytomnego powoda przewieziono karetką pogotowia do szpitala we W. z rozpoznaniem wieloodłamowego złamania kości twarzoczaszki, obfitym krwawieniem i uszkodzeniem obu gałek ocznych. Po wykonanym zabiegu laryngologiczno – okulistycznym (gastroskopia endoskopowa) nie udało się jednak zatamować krwawienia w związku z czym jeszcze tego samego dnia powoda przewieziono do szpitala w B. na Oddział (...) z Pododdziałem (...) Szczękowej, gdzie w trybie pilnym w dniu 20.08.2016r. o godz. 22:00 wykonano zabieg trachestomii. Po wykonanym zabiegu powód był hospitalizowany dalej na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii szpitala w B. do dnia 31.08.2016r. Powód pozostawał intubowany przez rurkę tracheostomijną z respiratora. Był nieprzytomny. Kolejny zabieg operacyjny wykonano u powoda w dniu 24.08.2016r. i polegał na repozycji kości twarzoczaszki i założeniu P.-a. W ciągu kolejnych kilku dni włączono żywienie do P. i rozpoczęto odzwyczajanie powoda od respiratora. W trakcie hospitalizacji powód zachłysnął się krwią. Był rehabilitowany. W stanie stabilnym przetransportowano powoda do szpitala we W. w dniu 31.08.2016r. Powód był już wówczas przytomny, często podsypiający. Nie mniej jednak z uwagi na utrzymującą się niewydolność oddechową powód pozostawał cały czas podłączony do respiratora z możliwością jego nastawienia. W trakcie pobytu powoda na (...) w B. powodowi przetoczono 5j (...) i 6j. KKCz. Od 31.08.2016r. do 08.09.2016r. powód przebywał na (...) szpitala we W., a od 08.09.2016r. do 13.09.2016r. na Oddziale (...) Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w K.. W wyniku wypadku w dniu 20.08.2016r. powód doznał obuocznej ślepoty, braku węchu, osłabienia słuchu po stronie lewej, niedoczulicy na twarzy w otoczeniu blizn, stanu po złamaniu kości twarzoczaszki typu Le Fort3 obejmującego m.in. oba skrzydła większe kości klinowej, ściany dolne i przyśrodkowe oczodołów, łuki jarzmowe, wyrostki skrzydłowate, ściany obu zatok szczękowych żuchwy po stronie lewej i ściany przednich i tylnych zatok czołowych, kości sitowia i kości nosa z deformacją nosa zewnętrznego i skrzywieniem przegrody nosa oraz zaburzeniami ruchomości lewego stawu skroniowo-żuchwowego. W przyszłości nie należy oczekiwać istotnej poprawy stanu zdrowia powoda z tytułu następstw przebytego urazu. Powód nie wymaga leczenia farmakologicznego ani rehabilitacyjnego w związku z wypadkiem. Z uwagi na brak samodzielności i ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu powód wymaga pomocy osób trzecich m.in. w przygotowywaniu posiłków, kąpieli, odzieży do ubrania w wymiarze ok. 4-5 h / dziennie. Powód jest osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji i w sposób całkowity i trwały pozbawiony został zdolności do pracy. Uszczerbek powoda na zdrowiu z tytułu następstw przebytego urazu wynosi 132% (opinia (...) M. K. w T. C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej – k.242-246). Powód kontynuuje leczenie okulistyczne. Jest w trakcie starań o wszczepienie implantu, po którym mógłby widzieć chociaż kształty i kontury. Z uwagi na powyższe powód poniósł z tego tytułu koszty konsultacji okulistycznych i zabiegu USG w łącznej kwocie 1.610 zł (zeznania świadka R. J. – k.152 w zw. z k. 212-218). W chwili wypadku powód miał 50 lat. Mieszkał z żoną z drugiego małżeństwa, jej dorosłym synem, a także ze swoim ojcem w wieku 90 lat na terenie 16 ha gospodarstwa rolnego, z którego utrzymywał się na co dzień. Z obecną żoną zawarł małżeństwo w czerwcu 2016 roku. W dzieciństwie chorował na ataksję, która objawiała się zaburzeniami mowy i pobudzeniem psychoruchowym. Z tego powodu był leczony u neurologa i zażywał leki, w tym Xanax i Hydroksyzynę (k.202v-203, zeznania świadka R. J. (1) – k.152). Po wypadku powód nie pamiętał okoliczności w jakich do niego doszło. Pozostawał cały czas przygnębiony, zażywał leki uspokajające, bał się o swój stan zdrowia, nie mógł spać, bał się każdego stuknięcia, puknięcia w domu, denerwował się, jeśli musiał na jakiś czas zostać sam bez opieki. Obawiał się, że zostawi go żona. Nie chciał i nie mógł rozmawiać o wypadku. Powód miał koszmary senne, zawroty głowy, nie mógł trafić do toalety w nocy. Jego stan psychiczny unormował się dopiero w okresie Bożego Narodzenia 2016r. Lepiej spał, był spokojniejszy i zawroty głowy ustąpiły. Zaczął orientować się wówczas w domu i swobodniej się po nim poruszał. Wychodził również na zewnątrz domu. (k.186, k.202v, zeznania świadka R. J. (1) – k.152). Wypadek z dnia 20.08.2016r. był bezpośrednią przyczyną powstania u powoda zaburzeń adaptacyjnych, które trwały ok. pół roku od wypadku. Zaburzenia te nie wymagały jednak specjalistycznego leczenia (opinia biegłego psychologa M. W. – k.203-203v, opinia biegłej psychiatry M. R. – k.186-187).
--- STRONA 4 ---
W 2019 roku powód zgłosił się do gabinetu psychiatrycznego (rozpoznania nie postawiono) z uwagi na zgłaszane przez niego lęki, obawy przed zostaniem samemu w domu, domaganiem się obecności żony, zdenerwowaniem. Zgłaszane wówczas przez powoda dolegliwości natury psychicznej nie pozostawały w związku przyczynowo – skutkowym z doznanym urazem (opinia (...) M. K. w T. C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej – k.245v-246). Orzeczeniem komisji lekarskiej KRUS powód został uznany za trwale i całkowicie niezdolnego do pracy w gospodarstwie rolnym oraz do samodzielnej egzystencji od dnia 7.10.2016r. , przy czym niezdolność do pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji pozostawały w związku przyczynowym z wypadkiem z dnia 20.08.2016r. (k.74). W chwili obecnej gospodarstwem rolnym powoda zajmuje się jego syn z pierwszego małżeństwa (zeznania świadka R. J. – k.152). Pismem z dnia 1.12.2016r. powód zgłosił pozwanemu szkodę, żądając zapłaty kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, 3.000 zł tytułem zwrotu kosztów opieki i 1.500 zł tytułem renty wyrównawczej z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym (k.33-34). W odpowiedzi pozwany odmówił wypłaty na rzecz powoda jakiekogolowiek odszkodowania z tytułu wypadku z dnia 20.08.2016r, wyjaśniając, że właścicielowi gospodarstwa rolnego nie można przypisać zawinionego działania, które przyczyniłoby się lub spowodowałoby powstanie szkody (k.36-37). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: historii leczenia powoda (k.38-73), zgłoszenia szkody (k.33-34), decyzji pozwanego z dnia 02.03.2017r. (k.36-37), protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy rolniczej wraz z załącznikami (k.20-32), orzeczenia KRUS z dnia 10.01.2017r. w sprawie ustalenia prawa do renty (k.74), decyzji KRUS z dnia 14.03.2017r. w sprawie wysokości renty (k.75), faktur VAT tytułem kosztów leczenia okulistycznego (k.212-218), opinii psychiatrycznej biegłej M. R. (k.184-187), opinii psychologicznej biegłego M. W. (k.202-203v), opinii (...) M. K. w T. C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej (k.242-246), zeznań świadka T. K. (k.150-151v), zeznań świadka R. J. (1) (k.152-154) i zeznań powoda (k.154). Sąd dal wiarę zeznaniom powoda, albowiem zakres jego cierpień znalazł potwierdzenie w dokumentacji medycznej oraz opiniach biegłych. Również zasługiwały na wiarę zeznania R. J. (1), albowiem są one rzeczowe i logiczne, a nadto znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadka T. K. co do przebiegu zdarzenia, albowiem szczerze wskazał na niedopełnienie przez siebie środków ostrożności przy wyprowadzaniu konia ze stajni. Za przydatne dla rozstrzygnięcia Sąd uznał opinię (...) M. K. w T. C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej oraz biegłego psychiatry i biegłego psychologa – sporządzone na okoliczności dotyczące stanu zdrowia powoda, albowiem zostały one sporządzone w sposób profesjonalny i kompletny, na podstawie badania powoda oraz dokumentacji medycznej, a ich wnioski są rzeczowe i logiczne. Dokumenty, na podstawie których Sąd ustalił powyższy stan faktyczny, nie budziły zastrzeżeń co do swojej wiarygodności. Sąd zważył, co następuje: W niniejszej sprawie powód domagał się od ubezpieczyciela sprawcy szkody jej rekompensaty przez to, że z winy tej osoby hodowane przez nią zwierzę (koń) kopnął powoda kopytami w twarz, co spowodowało nieodwracalne skutki dla życia i zdrowia powoda. Podstawą prawną zgłoszonego w ten sposób roszczenia jest niewątpliwie art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zgodnie z którym z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z
--- STRONA 5 ---
posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Charakter i zakres tej odpowiedzialności wyznacza dalej art. 51 ww. ustawy zgodnie z którym ubezpieczeniem OC rolników jest objęta odpowiedzialność cywilna rolnika oraz każdej osoby, która pracując w gospodarstwie rolnym w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego. I ostatecznie z uwagi na fakt, że powód został kopnięty przez zwierzę należące do ubezpieczonego rolnika, odpowiedzialność cywilną tego drugiego reguluje art. 431 § 1 k.c zgodnie z którym kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Winę na gruncie powołanego przepisu należy rozumieć w sposób zbliżony do przyjmowanego na tle art. 415 k.c. Dla przypisania odpowiedzialności sprawcy niezbędne jest zatem stwierdzenie obiektywnej nieprawidłowości jego postępowania oraz możliwości postawienia z tego tytułu indywidualnego zarzutu. Szczegółowy charakter obowiązków chowającego zależy od okoliczności konkretnego przypadku, wśród nich wymienia się przede wszystkim cechy samego zwierzęcia, stopień niebezpieczeństwa jakie stanowi dla otoczenia, a także miejsca, w którym się znajduje. Wina może odnieść się zarówno do bezpośredniego nadzoru nad zwierzęciem, jak i też do kierowania nim i przechowywania go. Odpowiedzialność na podstawie art. 431 § 1 k.c. jest oparta na wzruszalnym domniemaniu winy w nadzorze. Ekskulpacja pozwanego jako tego, „kto zwierzę chowa” w rozumieniu art. 431 § 1 k.c., polega na obaleniu domniemania jego winy w nadzorze (por. wyrok SN z dnia 12 sierpnia 1999 r., I CKN 1232/98, LEX nr 527150). W realiach rozpoznawanej sprawy to na powodzie ciążył zatem obowiązek udowodnienia chowania zwierzęcia lub posługiwania się nim przez sprawcę, zdarzenia powodującego szkodę, wystąpienie szkody oraz zaistnienie związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą. Ubezpieczyciel zaś w toku niniejszego postępowania, celem zwolnienia się od odpowiedzialności, musiał wykazać brak winy w nadzorze T. K.. Na wstępie można wyjaśnić, że obowiązujące w dniu wypadku przepisy prawa odnoszące się do hodowców koni i/lub sposobu postępowania uczestników transakcji sprzedaży takiego zwierzęcia na terenie gospodarstwa rolnego jego właściciela nie przewidywały przy tym żadnego określonego z góry sposobu postępowania zarówno właściciela (hodowcy) zwierzęcia jak i osoby która zamierzała go kupić. Nawet powoływane przez powoda, a najbliższe okolicznościom niniejszej sprawy, przepisy rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 28 września 2001r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze zwierząt gospodarskich nie wprowadzały dodatkowych obostrzeń co do sposobu wyprowadzenia klaczy z boksu przez właściciela. A contrario § 11 w zw. § 10 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia nie wprowadzał nawet obowiązku założenia uwiązów ponieważ wyprowadzana przez właściciela klacz z przyczyn oczywistych nie była rozpłodnikiem i nie była również wyprowadzana ze źrebakiem, stąd nie mogła być uznana nawet za zwierzę niebezpieczne w rozumieniu ww. przepisów. Powyższe nie zmienia jednak faktu, że zachowanie właściciela zwierzęcia na gruncie art. 431 § 1 k.c. winno być zachowaniem odpowiedzialnym i winno odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. W niniejszym procesie pozwany cały czas forsował stanowisko, że właścicielowi konia nie można przypisać żadnej winy w doprowadzeniu do wypadku, ponieważ to na wyraźne życzenie powoda klacz była wypuszczona z boksu na podwórko przez właściciela, gdzie następnie kopnęła powoda w twarz, a nadto powód jako osoba obeznana z końmi winien doskonale zdawać sobie sprawę z faktu, że nie sposób przewidzieć zachowania zwierzęcia oraz że powód miał możliwość uniknięcia zagrożenia chociażby poprzez przejście w bezpieczne miejsce, które zapewniłoby możliwość obserwacji konia z bezpiecznej odległości. Z powyższym stanowiskiem nie sposób było się jednak zgodzić. W zasadzie bezspornym pozostawało, iż powód poniósł szkodę na skutek zwierzęcia chowanego przez T. K. w związku z posiadaniem przez niego gospodarstwa rolnego. Klacz należąca do T. K. wyrwała mu się z rąk kiedy ten próbował ją wyprowadzić z boksu na podwórko, aby okazać ją powodowi. Pozwana nie wykazała natomiast, aby nadzór T. K. nad zwierzęciem był należyty. Przede wszystkim gdyby właścicel zwierzęcia dochował niezbędnej staranności przy jego wyprowadzaniu z boksu to nie doszłoby do jego uwolnienia z rąk właściciela, tym bardziej, że powód w żaden sposób nie sprowokował zwierzęcia do nieracjonalnego zachowania i odsunął się nawet na odległość ok. 8-10 m od stajni i spokojnie oczekiwał na zwierzę. Nawet przed wyprowadzeniem konia powód
--- STRONA 6 ---
nie wchodził do boksu ani nie dotykał zwierzęcia. Prośba powoda o wyprowadzenie przez właściciela zwierzęcia z boksu przed jego zakupem jest przy tym typową czynnością wykonywaną przez uczestników transakcji sprzedaży konia. Powód chciał bowiem przed dokonaniem zakupu zobaczyć konia w biegu co było rzeczą oczywistą również dla właściciela zwierzęcia. Nie sposób zatem z powyższej sytuacji czynić powodowi zarzutu o stworzenie stanu zagrożenia. Skoro właściciel zwierzęcia wiedział, że powód chce go obejrzeć i że w tym celu oczekuje na podwórku przed stajnią to powinien dochować wszelkiej staranności w wyprowadzeniu konia na zewnątrz. W realiach niniejszej sprawy koń wyrwał się właścicielowi z rąk nawet pomimo założonej kantary i wybiegł na zewnątrz, uderzając powoda kopytami w twarz. Nie ma przy tym racji pozwany, że to na powodzie, jako osobie obeznanej z końmi winien spoczywać ciężar uniknięcia zagrożenia i/lub przewidzenia zachowania zwierzęcia. W ocenie Sądu to właściciel swojego zwierzęcia winien należycie rozpoznać jego zachowanie, ocenić czy wyprowadzenie konia na zewnątrz w zastanych okolicznościach będzie bezpieczne nie tylko dla niego samego, lecz przed wszystkim dla osób trzecich oraz zapewnić niezbędne warunki bezpieczeństwa. W niniejszej sprawie właściciel zwierzęcia wiedział, że jego klacz oźrebiła się kilka miesięcy wcześniej. Zgodził się na jej sprzedaż poprzez okazanie jej powodowi i wyprowadzenie na zewnątrz. Powód przy tym w żaden sposób nie był odpowiedzialny za wyprowadzenie klaczy z boksu jak i nie sprowokował jej do „pobudzonego” zachowania, prowadzącego do wyrwania się klaczy z rąk właściciela. Ten ostatni element był również decydujący dla odrzucenia jakiegokolwiek przyczynienia się powoda do powstania szkody (zob. art. 362 k.c.). Treść tego przepisu wskazuje, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Za przyczynienie się uważana jest taka postawa poszkodowanego, która jest współprzyczyną powstania szkody. Dla stwierdzenia przyczynienia się poszkodowanego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem poszkodowanego, a powstaniem lub zwiększeniem szkody, gdyż musi to być normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r. IV CSK 228/08). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy nie sposób bowiem upatrywać nawet cząstkowej winy powoda w tym, że chciał zobaczyć klacz na wybiegu, tym bardziej, że jej właściciel zgodził się na to ponieważ było to normalna sytuacja w okolicznościach dokonywanej transakcji sprzedaży zwierzęcia. Okoliczność wyprowadzenia przez właściciela zwierzęcia na uprzęży nie jest przy tym okolicznością łagodzącą odpowiedzialność T. K., gdyż wbrew twierdzeniom pozwanego prowadzi ona również do tego wniosku, że z kantarą właściciel miał większe możliwości utrzymania zwierzęcia przy sobie. Dodatkowo T. K. zajmując się hodowlą koni powinien mieć odpowiednie środki i wiedzę aby nie doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji m.in. poprzez przewidzenie spontanicznego zachowania się zwierzęcia. Przytoczone powyżej argumenty co do zasady uzasadniały zatem przyjęcie w realiach sprawy odpowiedzialności za szkodę pozwanego w pełnej wysokości. Podstawą prawną roszczenia o zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu powoda jest art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którymi w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zakres powołanych regulacji obejmuje krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci na przykład niemożności wykonywania zawodu, wyłączenia z normalnego życia). Podkreślić należy, że przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Zgodnie jednak z ugruntowanym orzecznictwem, określenie wysokości zadośćuczynienia w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia uzależnione jest w szczególności od rozmiaru uszkodzenia ciała, dolegliwości fizycznych, trwałości następstw powypadkowych, prognozy na przyszłość, wieku poszkodowanego, możliwości wykonywania zawodu, czy zaspokajania potrzeb kulturalnych (zob. wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2002-11-20, V CKN 1540/00). Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie cierpień zarówno już doznanych, jak i tych, które nastąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Z uwagi zatem na ocenny charakter okoliczności uzasadniających przyznanie zadośćuczynienia, ustalenie jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest "odpowiednia" należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, co oczywiście nie może oznaczać dowolności (vide: postanowienie SN z 27 lipca 2005 roku II KK 54/05, publ. LEX nr 152495). Biorąc zatem pod uwagę powyższą argumentację oraz rozmiar doznanych przez powoda cierpień fizycznych i psychicznych, długotrwałość leczenia, następstwa i zmiany jakie one spowodowały w życiu H. J. (2), należało uznać, iż należne powodowi zadośćuczynienie powinno kształtować się na poziomie 400.000,00 zł.
--- STRONA 7 ---
Przede wszystkim ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że po wypadku powód całkowicie utracił wzrok. Stał się więc osobą niezdolną do samodzielnej egzestencji podczas gdy jeszcze przed wypadkiem swobodnie zarządzał niemałym przecież gospodarstwem rolnym, prowadząc przy tym szczęśliwe życie małżeńskie u boku swojej żony. W dniu, w którym doszło do wypadku powód chciał zakupić dla siebie konia, ponieważ była to jego pasja. Wracał właśnie z zawodów konnych. W wyniku nieszczęśliwego wypadku powód stał się osobą zupełnie niesamodzielną, któremu odebrana została możliwość realizacji jego pasji i co najważniejsze powód nie może prowadzić normalnego życia jakie prowadził przed wypadkiem. Do zdarzenia doszło przy tym nagle i niespodziewanie. Po wypadku powód poddany był hospitalizacji, przechodząc przy tym przez bardzo skomplikowane operacje, pozostając przez wiele dni nieprzytomny i intubowany mechanicznie przez respirator. Poza utratą wzroku przedmiotowy wypadek spowodował również utratę węchu, osłabienie słuchu po stronie lewej, niedoczulicę na twarzy w otoczeniu blizn i stan po rozległym złamaniu kości twarzoczaszki. Dodatkowo z powodu zaburzeń nastoju powód przebył zaburzenia adaptacyjne, które ujawniały się obniżonym nastrojem, lękiem, trudnościami w zasypianiu, drażliwością, brakiem reakcji emocjonalnych w zwyczajowych i osobistych staraniach. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd miał również na uwadze schorzenia samoistne powoda sprzed wypadku (ataksja móżdżkowa) oraz to, że zgłaszane przez niego dolegliwości natury psychicznej w gabinecie psychiatrycznym w 2019 roku nie pozostawały w związku z przedmiotowym wypadkiem. Wbrew twierdzeniom pozwanego ze względu na ból fizyczny powoda, jak i jego cierpienia fizyczne nie można było uznać, by roszczenie w ww. wysokości było rażąco wygórowane. W konsekwencji powyższych rozważań Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 400.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 200.000 zł od dnia 01.01.2017r. do dnia zapłaty, a od kwoty 200.000 zł od dnia 21.03.2020r. do dnia zapłaty (punkt 1 wyroku). O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 r. nr 124 poz. 1152 ze zm.). Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Skoro powód zgłosził szkodę pismem z dnia 1.12.2016r., to tym samym z dniem 01.01.2017r. pozwany był już wówczas zobowiązany do wypłaty należnych powodowi świadczeń. Powyższe odnosi się również co do odsetek ustawowych za opóźnienie od rozszerzonego powództwa, a skoro pozwany odebrał przedmiotowe pismo w dniu 19.02.2020r., to tym samym zasadnym było w przypadku wskazanej wysokości zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 21.03.2020r. do dnia zapłaty. Wątpliwości Sądu nie budziło również prawo powoda do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb w postaci konieczności korzystania z opieki osób trzecich. Powód zgłosił z tego tytułu żądanie zapłaty na jego rzecz kwoty 10.800 zł skapitalizowanej renty oraz bieżącej renty w kwocie 1.800 zł miesięcznie. Podstawą prawną takiego roszczenia jest niewątpliwie art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. zgodnie, z którym jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Powyższa okoliczność nie wymagała ani wykazania, że powód rzeczywiście poniósł konkretne wydatki na koszt opieki ani też określenia faktycznej wysokości tych kosztów. Za wystarczające uważa się potwierdzenie przez te osoby, że taka opieka była sprawowana, na czym polegała i jak długo trwała. Punktem odniesienia dla oceny zasadności udzielenia poszkodowanemu pomocy jest charakter doznanych przez niego obrażeń ciała. Bezsprzecznie opieka taka może być sprawowana przez osoby poszkodowanemu najbliższe i członków rodziny. W rozpoznawanej sprawie nie budziło żadnych wątpliwości, że powód takiej opieki wymagał, gdyż na skutek wypadku utracił całkowicie wzrok. Potwierdziła to jednoznacznie treść opinii zespołu biegłych z (...). Nieznacznej modyfikacji w tej części zgłoszonego roszczenia podlegał jednak rozmiar żądanej przez powoda opieki ponieważ zgodnie z treścią opinii biegłych po wypadku powód wymagał opieki w rozmiarze 4-5h/dziennie, a nie 6 h. Dlatego Sąd przyjął uśredniony zakres tej opieki w rozmiarze 4,5 h / dziennie. Stąd zasądzona przez Sąd z tego tytułu bieżąca renta wyrównawcza mogła sięgać, co najwyżej kwoty 1.350 zł miesięcznie (30 dni x 4,5h/dziennie x 10 zł), a skapitalizowana renta za okres 6 miesięcy wyniosła zatem 8.100 zł ( 1.350 zł x 6). Nie było przy tym żadnych wątpliwości, że renta należała się powodowi od stycznia 2017 roku ponieważ już wówczas na mocy orzeczenia komisji lekarskiej KRUS powód miał orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy oraz do samodzielnej egzystencji. Dodatkowo wskazana przez powoda kwota kosztów poniesionej opieki w wysokości 10 zł/h odpowiadająca minimalnemu wynagrodzenia netto w skali kraju nie została w żaden sposób zakwestionowana przez pozwanego.
--- STRONA 8 ---
W konsekwencji powyższych rozważań Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.100 zł tytułem skapitalizowanej renty wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17.11.2017r. do dnia zapłaty (punkt 2 wyroku) oraz kwotę 1.350 zł miesięcznie tytułem bieżącej renty wyrównawczej na zwiększone potrzeby opieki, płatnej z góry do 10-tego dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie począwszy od 01.07.2017r. (punkt 3 wyroku). O odsetkach od zasądzonego w ten sposób świadczenia, podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 r. nr 124 poz. 1152 ze zm.), mając na uwadze datę doręczenia pozwanemu odpisu pozwu oraz upływ ustawowego terminu zobowiązującego pozwanego do wypłaty należnych powodowi świadczeń. W toku procesu powód zgłosił również żądanie zwrotu kosztów leczenia okulistycznego. Podstawą prawną takiego żądania jest niewątpliwie art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Intencją ustawodawcy, wyrażoną w przepisie art. 444 § 1 k.c., było objęcie granicami odszkodowania dochodzonego przez osobę, która doznała szkody w wyniku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, wszelkich kosztów pozostających w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, a więc tych, które zostały poniesione w sposób niezbędny i celowy na działania zmierzające do poprawy stanu zdrowia. W judykaturze i piśmiennictwie wskazuje się, że poszkodowany może w szczególności domagać się kompensaty kosztów leczenia - np. pobytu w szpitalu, konsultacji u wybitnych specjalistów, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, kosztów lekarstw, kosztów związanych z transportem poszkodowanego po wypadku do domu, do szpitala, na zabieg, kosztów odpowiedniego odżywiania się, wydatków związanych z opieką i pielęgnacją po wyjściu ze szpitala, choćby opieka ta była roztoczona przez osoby bliskie, które nie żądają wynagrodzenia (wyrok SN z dnia 7 października 1971 r., II CR 427/71 wyrok SN z dnia 4 października 1973 r., II CR 365/73, wyrok SA w Łodzi z dnia 2 kwietnia 2014 r., I ACa 1306/13, lex nr 1458935, wyrok SA w Łodzi z dnia 27 lutego 2013 r., I ACa 1199/12, lex nr 1289504, wyrok SN z dnia 4 października 1973 r., II CR 365/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 147). Powyższe żądanie powoda na tle doznanych przez niego schorzeń nie powinno budzić żadnych wątpliwości dlatego Sąd uznał za zasadne poniesione przez powoda koszy leczenia okulistycznego na podstawie przedłożonych przez powoda faktur VAT, których równowartość sięgała kwoty 1.610 zł (k.212-218). W konsekwencji powyższego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.610 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17.02.2019r. do dnia zapłaty (punkt 4 wyroku). O odsetkach od zasądzonego w ten sposób świadczenia, podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia i renty wyrównawczej Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 r. nr 124 poz. 1152 ze zm.), mając na uwadze datę doręczenia pozwanemu pisma powoda z dnia 20.12.2018r. rozszerzającego powództwo oraz upływ ustawowego terminu zobowiązującego pozwanego do wypłaty należnych powodowi świadczeń. Nie było przy tym podstaw do ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość ponieważ przedłożone przez biegłych opinie w sprawie nie dały wystarczających podstaw do stwierdzenia, że stan zdrowia powoda może ulec w przyszłości pogorszeniu. Wręcz przeciwnie stan zdrowia powoda jest w chwili obecnej ustabilizowany, a z uwagi na całkowitą utratę wzroku po wypadku można co najwyżej oczekiwać ewentualnej poprawy widzenia, a nie jego większego pogorszenia. Dlatego w tej części Sąd oddalił żądanie jako bezzasadne, podobnie jak i żądanie w zakresie nieuwzględnionej przez sąd skapitalizowanej renty w kwocie 2.700 zł (10.800 – 8.100zł) oraz bieżącej renty wyrównawczej w kwocie 450 zł miesięcznie (1.800 – 1.350 zł) (punkt 5 wyroku). Z uwagi na oddalenie powództwa jedynie w nieznacznej wysokości (niecałe 3%), Sąd na podstawie art. 100 k.p.c. i art. 99 k.p.c. obciążył pozwanego kosztami procesu w pełnej wysokości i zasądził z tego tytułu od pozwanego na rzecz powoda kwotę 23.937 zł, na którą składała się opłata sądowa od pozwu w kwocie 11.620 zł, zaliczka w kwocie 1.500 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 10.800 zł według stawki minimalnej wynikającej § 2 pkt 7 w zw. z § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1800 z dnia 2015.11.05) (punkt 6 wyroku).
--- STRONA 9 ---
Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika Sąd wziął pod uwagę niezbędny nakład pracy oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, w tym czynności podjęte w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Wbrew żądaniu powoda nie było podstaw do zasądzenia dwukrotności stawki minimalnej przede wszystkim z tego powodu, że niniejsza sprawa o zadośćuczynienie nie należała do spraw skomplikowanych tym bardziej, że obie strony nie kwestionowały przedłożonych przez biegłych opinii. Na podstawie art. 100 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, sąd nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Koninie kwotę 14.084 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, na które składała się nieuiszczona opłata sądowa od rozszerzonego powództwa w kwocie 10.005 zł, wynagrodzenie biegłych za sporządzone opinie do sprawy w łącznej kwocie 5.517 zł oraz koszty dojazdu świadka na rozprawę w kwocie 62 zł, pomniejszoną o wpłaconą zaliczkę w kwocie 1.500 zł (punkt 7 wyroku). Angelika Lewandowska
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Koninie Wydział#I C 977/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Konin#art. 50 ust. 1 ustawy#art. 51 ww.#art. 431 § 1 k.c#art. 415 k.c.#art. 431 § 1 k.c.#art. 362 k.c.#art. 361 § 1 k.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 444 § 1 k.c.#art. 481 § 1 k.c.#art. 14 ustawy#art. 444 § 2 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 99 k.p.c.#art. 113 ust. 1 ustawy