Teza / krótkie omówienie
kosztów procesu jawiło się jako najbardziej zasadne.
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I C 95/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 grudnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Kamil Grzesik Protokolant: sekretarz sądowy Edyta Sieja po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2018 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa K. W. przeciwko Grupie I..pl (...). z o.o. sp. k. o ochronę dóbr osobistych I. zobowiązuje stronę pozwaną Grupę I..pl (...). z o.o. sp. k. do zamieszczenia w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia na okres 7 dni na stronie (...) w ramce ¼ ekranu, standardową wielkością liter, czcionką czarnego koloru na białym tle oświadczenia następującej treści: „Portal internetowy (...) przeprasza Panią K. W. za udostępnienie przez znaczny okres czasu obraźliwych komentarzy pod artykułem pt. „Odszedł A. W. to koniec pewnej epoki”. Powyższe oświadczenie publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego.”; II. w pozostałym zakresie powództwo oddala; III. koszty postępowania między stronami wzajemnie znosi. ___________________________________________________________________________ Sygn. akt I C 95/18 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział I Cywilny z dnia 18 grudnia 2018 roku W piśmie z dnia 25 października 2017 roku , zatytułowanym „Rozszerzenie powództwa wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych” K. W., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła o: • ustalenie, że strona pozwana Grupa (...).pl (...). z o.o. sp.k. naruszyła dobra osobiste A. W. poprzez dopuszczenie do umieszczania obraźliwych komentarzy oraz tolerowania ich przez znaczny okres czasu na portalu internetowym (...)
--- STRONA 2 ---
• ustalenie, że strona pozwana naruszyła dobra osobiste K. W. poprzez publikację komentarzy, które obrażają pamięć zmarłego A. W. i odnoszą do jego żydowskiego pochodzenia, wyglądu i wieku, momentu jego śmierci, a także próbują wskazać, że był m. in: „ubekiem”, „pupilem PRL-owskich elit"; „był na usługach komuchów"; zawistnym, nienawistnym żydem"; „żydem sługusem komuny"; „był kpiną historii", • zobowiązanie strony pozwanej do usunięcia obraźliwych komentarzy z portalu internetowego (...) w tym przede wszystkim z następujących stron internetowych: (...) • zobowiązanie pozwanego do opublikowania na swój koszt w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia na okres 7 dni na następujących portalach internetowych: (...) w ramce 1/4 ekranu, standardową wielkością liter, czcionką czarnego koloru na białym tle oświadczenia następującej treści: „Portal internetowy (...) przeprasza Panią K. W. oraz wszystkie osoby, które mogły poczuć się dotknięte treścią zamieszczanych na portalu komentarzy dotyczących A. W. za dopuszczenie do opublikowania na stronie internetowej (...) obraźliwych komentarzy oraz tolerowania ich upubliczniania przez znaczny okres czasu. Powyższe oświadczenie publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego." • zasądzenie zwrotu kosztów procesu. Pismo to należało ocenić jako powództwo K. W. przeciwko Grupie I..pl (...). z o.o. sp.k. W uzasadnieniu wskazano , że komentarze w sposób oczywisty obrażają pamięć zmarłego A. W. i odnoszą się do jego żydowskiego pochodzenia, wyglądu i wieku, momentu jego śmierci a także próbują wskazać, że był m. in.: „ubekiem”, „pupilem PRL-owskich elit"; „był na usługach komuchów"; zawistnym, nienawistnyrn żydem"; „żydem sługusem komuny"; „był kpiną historii", itp. Podniesiono, że jednocześnie stanowią one rażące naruszenie wartości ogólnoludzkich, jakimi są szacunek do oby zmarłej, a także w sposób dotkliwy obrażają uczucia osób, w szczególności jego żony K. W.. Zaakcentowano, że nienawiść społeczna nie może stanowić standardu, a osoby zmarłe mają prawo do tego, aby pamięć po nich nie była bezczeszczona. Podkreślono, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia prawa do wizerunku w internecie i zastosowanie będzie mieć oprócz kodeksu cywilnego, również ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawa Prawo prasowe. W ocenie powódki trudno jest przypuszczać, że serwis internetowy nie zauważył i nie skontrolował treści umieszczonych na swoim portalu internetowym. W odpowiedzi na pozew , którą złożono do tutejszego Sądu w dniu 25 czerwca 2018 roku strona pozwana, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła o: • oddalenie powództwa w całości; • zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew zarzucono, że niezależnie od tego, czy jako powód w przedmiotowej sprawie miałaby występować Pani K. W., czy Fundacja de V., nie istnieją przesłanki do dochodzenia jakichkolwiek roszczeń na gruncie art. 189 k.p.c. Jednocześnie zarzucono, że gdyby jako powód miała występować Fundacja de V., należy bezwzględnie uznać, iż w przedmiotowym postępowaniu nie posiada ona legitymacji czynnej. Teza przeciwna wymagałaby uznania, że Fundacja de V. dochodzi ochrony własnych dóbr osobistych, tymczasem roszczenia formułowane w piśmie odwołują się do dóbr osobistych podmiotu trzeciego - tj. Pana A. W.. Analogiczny wniosek pozostaje aktualny również w przypadku, gdy z powództwem w przedmiotowej sprawie miałaby występować Pani K. W., w zakresie w jakim dotyczy on dóbr osobistych A. W. (w szczególności prawa do wizerunku). Redakcja pozwu w tym zakresie jasno wskazuje, iż roszczenia odnoszą się do dóbr osobistych Pana A. W. a nie Pani K. W.. Wskazano również, że przyjmując, że podstawą żądań powoda jest naruszenie dóbr osobistych A. W. w postaci naruszenia prawa do wizerunku oraz dochodzenie dalszych roszczeń z tego tytułu, to powództwo zasługuje na oddalenie z powodu braku przedmiotu ochrony, bowiem wszystkie dobra osobiste osoby fizycznej wygasają z chwilą jej śmierci, chyba że wyraźny przepis szczególny ustanawia inną regułę. Odnosząc się z kolei do pamięci o zmarłych, strona pozwana zarzuciła, że Fundacja jako osoba prawna nie posiada sfery uczuciowej, w ramach której istniałaby więź ze zmarłym. Z kolei co do K. W., to strona pozwana wskazała, że co do zasady nie można odmówić jej więzi ze zmarłym, jednakże nie jest to jedyna przesłanka, która przesądzałaby o istnieniu ochrony dobra osobistego w postaci kultu pamięci po osobie zmarłej, zaś twierdzenie pozwu nie zawierają w tym zakresie żadnej
--- STRONA 3 ---
szerszej argumentacji. Zarzucono, że bezprawności działania strony pozwanej nie można opierać na podstawie art. 37 i 38 pr. pras. Wskazano, że po pierwsze komentarze, których dotyczy pozew, nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 4 pr. pras. Po drugie nie dochodzi do uzyskiwania uprzedniej zgody na publikację, czy to od wydawcy, czy to od redakcji portalu interia.pl. (...) trzecie redakcja portalu nie dokonuje oceny treści komentarzy przed ich opublikowaniem. Po czwarte zastrzeżenie możliwości usunięcia komentarzy z emisji nie jest wynikiem analizy, czy moderacji komentarzy przez redakcję portalu przed ich publikacją, lecz jest uprawnieniem, które przysługuje pozwanej, jako usługodawcy usługi hostingu. W zakresie tzw. hostingu strona pozwana podniosła, że zakres odpowiedzialności usługodawcy uzależniony jest od spełnienia obowiązku niezwłocznego usunięcia naruszającego prawa innych osób wpisu (komentarza), jednakże tylko i wyłącznie po uzyskaniu wiarygodnego zawiadomienia. Strona pozwana, po otrzymaniu faxem w dniu 24 października 2017 roku wezwania Fundacji de V. do zaprzestania naruszeń dotyczącego komentarzy zamieszczanych przez użytkowników w serwisie film, pod artykułem dotyczącym śmierci A. W. ( (...) interia. pl/raporty/raport-andrzej-wajda-nie-zyje/newsy/news-odszedl-andrzei-wajda-to-koniec-pewnej-epoki,nld, (...), w tym samym dniu usunęła komentarze, zamieszczone pod tym artykułem, o czym poinformowała Fundację de V. pismem z dnia 26 października 2017 roku. Wszystkich usuniętych komentarzy, pomimo faktu ich niezwłocznego usunięcia przez stronę pozwaną dotyczy pozew, który w świetle zasad odpowiedzialności usługodawcy usługi hostingu uznać należy za bezzasadny. Dla wykazania staranności działania strony pozwanej jako usługodawcy hostingu podkreślono, iż strona pozwana w celu zagwarantowania użytkownikom łatwego zgłaszania treści, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie o ich bezprawności, udostępnia łatwy mechanizm do zgłoszenia danego komentarza do moderacji - zgłoszenie komentarza zostało przez pozwaną maksymalnie ułatwione: wystarczy kliknięcie w ikonę kosza na śmieci i wypełnienie prostego formularza. W celu obsługi zgłoszeń pozwana zatrudnia pracowników w dziale moderacji. Stan faktyczny sprawy był następujący: Grupa (...).pl (...). z o.o. sp. k. jest wydawcą i administratorem portalu internetowego znajdującego się pod domeną (...)pl. (...) portalu prowadzona jest m.in. kategoria zatytułowana (...) ( (...) Na stronach internetowych wskazanego portalu umieszczane są artykuły prasowe. W chwili obecnej pod artykułami dotyczącymi śmierci sławnych osób nie można już składać komentarzy. Okoliczność bezsporna Formuła wydania internetowego umożliwia użytkownikom portalu umieszczanie pod publikowanymi artykułami komentarzy. Warunkiem umieszczenia wpisu jest zaakceptowanie treści Regulaminu Świadczenia Usług (...) przez Grupę I..pl. (...) punktu V.5 wskazanego regulaminu, I..pl oświadcza w szczególności że: nie dokonuje analizy redakcyjnej czy też autoryzacji przedpublikacyjnej, przy czym zastrzega sobie prawo usunięcia, już dodanych wpisów i komentarzy, które zawierają zwroty lub określenia powszechnie uznawane za wulgarne, obraźliwe lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich, niezgodne z obowiązującym prawem, oraz takie które mają charakter reklamy, kryptoreklamy, product placementu. Poza tym, regulamin zabrania korzystania z portalu w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami oraz dostarczania treści o charakterze bezprawnym. Ponadto, zawiera zapis, iż użytkownicy ponoszą całkowitą odpowiedzialność za wprowadzane przez siebie treści, jak i powstałe w ich wyniku szkody. Kontroli umieszczonych przez użytkowników serwisu internetowego komentarzy służy utworzony przez stronę pozwaną mechanizm do zgłaszania danego komentarza do moderacji poprzez kliknięcie ikony kosza na śmieci i wypełnienie formularza przez osobę, która poczuła się dotknięta komentarzem. Moderator dokonuje weryfikacji zgłoszenia, a następnie decyduje o usunięciu komentarza, bądź nie. W celu obsługi zgłoszeń strona pozwana zatrudnia pracowników w dziale moderacji. Okoliczności bezsporne potwierdzone regulaminem świadczenia usług przez grupę I..pl. (k. 47 – 49), dokumenty zalegające w aktach I C 2305/16 dotyczące sposobu moderacji komentarzy pod artykułami na portalu I. w okresie umieszczenia artykułu W dniu 11 listopada 2016 roku w serwisie (...) został opublikowany przez stronę pozwaną materiał redakcyjny, pt. „L. C. nie żyje. Słynny Bard miał 82 lata”. Użytkownicy portalu zamieścili komentarze pod adresem L. C. krytykujące w sposób obraźliwy jego wygląd i wiek oraz odnoszące się do jego żydowskiego pochodzenia. W szczególności: „Ależ on obskurnie i odpychająco wygląda, ten sępi żydowski nos, pysk hieny cmentarnej, uszy trolla”, „Nie ma żyda, idę otworzyć szampana, a cha, jakiego żydzi lubią szampana
--- STRONA 4 ---
gazowanego czy nie?”, „C., wstawaj łajdaku do pracy, zaśpiewaj izraelski hymn”, „Nie znałem dziada, to jakiś kumpel TW B.?”, „Poległ gostek, szkoda, kiedy ekshumacja truchła”, „żydem był nie piosenkarzem, cuchnącym żydem nie piosenkarzem”. Treść komentarzy i artykułu informującego o śmierci L. C. zalegającego w aktach I C 2305/16 Po śmierci A. W. dniu 9 października 2016 roku na portalu strony pozwanej w kategorii (...) ukazał się artykuł „Odszedł A. W. to koniec pewnej epoki”. Pod artykułem pojawiły się liczne komentarze odnoszące się do żydowskiego pochodzenia A. W., wyglądu i wieku, momentu jego śmierci. W treści komentarzy odnoszono się do A. W. w następujący sposób: „ubek”, „pupil PRL-owskich elit"; „był na usługach komuchów"; zawistny, nienawistny żyd"; „żyd sługus komuny"; „był kpiną historii", „ikona współtwórca antypolskiej historii”, „komuch, żyd, donosiciel”, „brutal, człek bez sumienia…”, „wredny żyd, sb-ckie nasienie i tyle”. Okoliczności bezsporne, a ponadto treść komentarzy zamieszczonych pod artykułem dotyczącym śmierci A. W. – k. 11 - 20 Strona pozwana, po otrzymaniu faxem w dniu 24 października 2017 roku wezwania Fundacji de V. do zaprzestania naruszeń dotyczącego komentarzy zamieszczanych przez użytkowników w serwisie film, pod artykułem dotyczącym śmierci A. W. ( (...) interia. pl/raporty/raport-andrzej-wajda-nie-zyje/newsy/news-odszedl-andrzei-wajda-to-koniec-pewnej-epoki,nld, (...), w tym samym dniu usunęła komentarze, zamieszczone pod tym artykułem, o czym poinformowała Fundację de V. pismem z dnia 26 października 2017 roku. Okoliczności bezsporne, a ponadto wezwanie do usunięcia naruszeń z dnia 24 października 2017 roku oraz pismo strony pozwanej z dnia 26 października 2017 roku (k. 52 – 56). W ocenie sądu stan faktyczny wystarczający dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie był bezsporny. W szczególności dotyczyło to treści komentarzy i wezwania do ich usunięcia. Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. I. USTALENIE NARUSZENIA DÓBR OSOBISTYCH NA PODSTAWIE ART. 189 K.P.C. Pierwsze z dwóch żądań pozwu dotyczyło ustalenia naruszenia dóbr osobistych. K. W. wnosiła o ustalenie, że strona pozwana Grupa (...).pl (...). z o.o. sp. k. naruszyła dobra osobiste A. W. poprzez dopuszczenie do umieszczania obraźliwych komentarzy oraz tolerowania ich przez znaczny okres czasu na portalu internetowym (...) jak również ustalenie, że strona pozwana naruszyła dobra osobiste K. W. poprzez publikację komentarzy, które obrażają pamięć zmarłego A. W. i odnoszą do jego żydowskiego pochodzenia, wyglądu i wieku, momentu jego śmierci, a także próbują wskazać, że był m. in: „ubekiem”, „pupilem PRL-owskich elit"; „był na usługach komuchów"; zawistnym, nienawistnym żydem"; „żydem sługusem komuny"; „był kpiną historii", itd. Stosownie do art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Podstawą zastosowania tego przepisu jest więc interes prawny, rozumiany jako potrzeba uzyskania ochrony prawnej. Wyraża się on istnieniem obiektywnej, a zatem rzeczywiście istniejącej potrzeby ochrony prawa. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie brak jest interesu prawnego K. W. w ujęciu art. 189 k.p.c. Interes prawny uprawnionego w uzyskaniu odpowiedniego ustalenia może pojawić się w szczególności w wypadkach jednorazowego naruszenia dóbr osobistych, gdy tego typu orzeczenie będzie stanowiło dla niego wystarczającą satysfakcję bez konieczności prowadzenia egzekucji. Powództwo takie może też przybrać postać szczególnego powództwa prewencyjnego. Ustalenie istnienia danego dobra osobistego może być wystarczające dla jego ochrony na przyszłość, a w sprawach, w których doszło do ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki określonego zdarzenia, ułatwia późniejsze dochodzenie roszczeń. W pierwszej kolejności należy wskazać, że bezpodstawne jest domaganie się ustalenia naruszenia dóbr osobistych A. W., albowiem wszystkie dobra osobiste człowieka w ujęciu art. 23 k.c. wygasają wraz z jego śmiercią. Co się zaś tyczy ustalenia naruszenia dóbr osobistych powódki, to należy wskazać, że w niniejszej sprawie K. W. wystąpiła z roszczeniami dalej idącymi aniżeli samo ustalenie naruszenia dóbr osobistych. W orzecznictwie konsekwentnie przyjmuje się, że interes prawny uzasadniający wniesienie powództwa o ustalenie nie zachodzi wówczas, gdy możliwe jest powództwo o świadczenie. Interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie
--- STRONA 5 ---
istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw (por. wyrok Sądu Najwyższego, V CSK 52/17). II. OCHRONA DÓBR OSOBISTYCH W OPARCIU O ART. 24 K.C. Kwestią, którą należało rozstrzygnąć w niniejszej sprawie było, to, czy rzeczywiście doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki. W myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Językowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że katalog dóbr osobistych jest na gruncie polskiego kodeksu cywilnego katalogiem otwartym. Do dóbr osobistych niewymienionych wprost w art. 23 k.c. doktryna i orzecznictwo zalicza m. in. kult pamięci zmarłego . Tak określone dobro osobiste polega na przysługujących człowiekowi uprawnieniach, wypływających ze sfery uczuć i odczuć odnoszącej się do postaci osoby zmarłej, oprócz urządzenia pogrzebu oraz nagrobka i decydowania o jego wystroju, załatwiania spraw z zarządem cmentarza, ochronie przed naruszeniami, składania wieńców, palenia zniczy, decydowania lub współdecydowania o przeznaczeniu wolnych miejsc w grobie murowanym dla pochowania dalszych zmarłych, również okazywania szacunku dla wspomnień i pamięci o nim (por. wyrok SN z 9 grudnia 2011 r., III CSK 106/11). Omawiane prawo przysługuje osobom najbliższym zmarłego, do których niewątpliwie należy żona zmarłego. Ocena, czy dana wypowiedź narusza dobra osobiste powinna być dokonana na podstawie obiektywnego kryterium, a nie według indywidualnej wrażliwości osoby zainteresowanej. Oznacza to konieczność oceny, reakcji typowej, przeciętnej osoby, czy uznałaby ona określone działanie za naruszające dobra osobiste. Kryterium oceny, czy doszło do naruszenia dobra osobistego stanowią przeciętne opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2017 roku, I CSK 21/17). W treści komentarzy odnoszono się do A. W. w następujący sposób: „ubek”, „pupil PRL-owskich elit"; „był na usługach komuchów"; zawistny, nienawistny żyd"; „żyd sługus komuny"; „był kpiną historii", „ikona współtwórca antypolskiej historii”, „komuch, żyd, donosiciel”, „brutal, człek bez sumienia…”, „wredny żyd, sb-ckie nasienie i tyle”. W świetle powyższego Sąd uznał, że komentarze umieszczone przez użytkowników portalu internetowego I..pl naruszały dobra osobiste K. W. w postaci kultu po zmarłym A. W. . Niewątpliwie typowa, przeciętna osoba uznałaby komentarze o takiej treści jak te umieszczone na portalu strony pozwanej za naruszające dobra osobiste powódki. Podstawą odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych nie jest wyłącznie sam fakt ich naruszenia, bądź zagrożenia naruszenia dóbr osobistych, ale również bezprawność działania naruszyciela . Zgodnie z art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone lub naruszone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia, ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności by złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Wszystkie środki służą jedynie przybliżonemu usunięciu skutków naruszenia dóbr osobistych, tego, co się stało, cofnąć już bowiem nie można. To, co je łączy, polega na obowiązku pozytywnego działania ze strony sprawcy. Zdaniem Sądu strona pozwana nie mogłaby ponosić odpowiedzialności za bezprawne działania osób trzecich tj. autorów inkryminowanych komentarzy . Według oceny Sądu, przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe (Dz. U. nr 5 poz. 24, ze zm.) nie mogą stanowić podstawy prawnej wniesionego powództwa, gdyż autorzy obraźliwych komentarzy nie są dziennikarzami, a ich wpisy nie są przejawem działalności dziennikarskiej, lecz tylko własnymi opiniami nie stanowiącymi materiału prasowego. Co więcej, nie są one umieszczane z upoważnienia redakcji portalu I..pl. (...) nieodpłatnego udostępniania portalu internetowego z możliwością dyskusji, charakteryzuje się powszechną dostępnością oraz możliwością zamieszczania przez użytkowników własnych opinii, bez uprzedniego uzyskania zgody redakcji. W związku z tym brak jakiegokolwiek wpływu ze strony portalu internetowego I..pl na samą możliwość opublikowania komentarzy oraz ich uprzedniej weryfikacji wyklucza możliwość potraktowania komentarzy jako materiału prasowego, a w efekcie ocenę odpowiedzialności strony pozwanej w oparciu o przepisy prawa prasowego. Na zwrócenie uwagi zasługuje także fakt, iż inny jest status prawny części redakcyjnej portalu, a inny części zawierającej komentarze internautów, stanowiącej tzw. forum internetowe, nawet jeżeli komentarze te zostały wywołane artykułem prasowym umieszczonym przez autora portalu. Wobec tego odpowiedzialność strony pozwanej za naruszenie dóbr osobistych mogłaby wiązać się tylko z faktem przechowywania na portalu internetowym określonych treści. Oznacza to, że podstawę prawną odpowiedzialności stanowić mogłyby jedynie przepisy ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144, poz. 1204, ze zm.), a w szczególności art. 14 ust. 1 przewidujący odpowiedzialność
--- STRONA 6 ---
podmiotu, który udostępnił zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, jedynie wówczas gdy podmiot ten wie o bezprawnym charakterze danych, a pomimo tego nadal nie uniemożliwia dostępu do nich. Na gruncie wskazanego przepisu, odpowiedzialność usługodawcy wobec osób trzecich, których prawa zostały naruszone na skutek świadczenia usług hostingu, jest wyłączona w sytuacji, w której nie posiada on pozytywnej wiedzy na temat bezprawnego charakteru przechowywanych treści, a gdy wiedzę taką posiądzie, jeśli niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych treści. Tak więc, dla przypisania pozwanemu jako usługodawcy odpowiedzialności konieczna jest jego wiedza o bezprawnym charakterze wpisów, a po otrzymaniu zawiadomienia - nieusunięcie tych treści. Sąd podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 listopada 2017 roku (sygn. akt I CSK 73/17). W ocenie Sądu strona pozwana powinna była jeszcze przed wezwaniem przez pełnomocnika powódki dokonać usunięcia komentarzy na temat A. W. ze swojej strony internetowej. Podkreślić bowiem trzeba, że to strona pozwana stwarzając możliwość zamieszczania anonimowych wpisów przez internautów w regulaminie korzystania z serwisu internetowego sama określiła zasady komentowania i zastrzegła sobie prawo usuwania komentarzy sprzecznych z prawem, wulgarnych, czy też naruszających prawa osób trzecich. Tylko od decyzji strony pozwanej zależało dalsze utrzymywanie stanu naruszenia dóbr osobistych. Tylko strona pozwana dysponowała środkami technicznymi umożliwiającymi blokowanie jak też usuwanie niedopuszczalnych wpisów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2017 roku, I CSK 73/17). Braku odpowiedzialności strony pozwanej nie da się usprawiedliwić w sytuacji, kiedy na stronie internetowej pojawiają się wpisy drastyczne, wulgarne, obelżywe, skierowane pod adresem konkretnych osób, które w oczywisty sposób, bez bliższej analizy, na pierwszy rzut oka świadczą o naruszeniu dóbr osobistych. Na tle podobnych okoliczności faktycznych w judykaturze przyjmuje się, że administrator serwisu miał wiedzę o bezprawnym charakterze przechowywanych i udostępnianych danych korzystających z usług hostingu. W wyroku z dnia 10 stycznia 2014 roku (sygn. akt I CSK 128/13) Sąd Najwyższy przyjął odnośne założenie w związku z wprowadzeniem automatycznego systemu uniemożliwienia dostępu do wpisów zawierających wulgaryzmy. W wyroku z dnia 30 września 2016 r. (sygn. akt I CSK 598/15) Sąd Najwyższy, jako wiedzę administratora o inkryminowanych komentarzach internautów w rozumieniu art. 14 ust. 1 u.ś.u.d.e. zakwalifikował sytuację, kiedy administrator w związku z doświadczeniem z dotychczasowej działalności na polu świadczenia usług hostingu liczy się z realną możliwością dokonywania przez internautów wpisów o treści naruszającej dobra osobie konkretnych osób, a to w związku z treścią artykułu prasowego, pod którym anonimowi internauci zamieszczają swoje opinie i godząc się z tym nie podejmuje stosownych działań, pomimo zatrudniania pracowników, którzy zajmują się także usuwaniem wpisów naruszających interesy ekonomiczne administratora (chodzi np. o wpisy będące reklamą czy informacją handlową internautów) oraz pomimo wiedzy, że system automatycznej filtracji używanego przez internautów słownictwa nie jest skuteczny. Przyjęcie wiedzy administratora na temat inkryminowanych wpisów internautów wyklucza skuteczność powoływania się na przepis art. 15 u.ś.u.d.e. Zdaniem Sądu należy odrzucić argumenty, że ogromna liczba komentarzy umieszczonych na administrowanych serwisach wyklucza, aby moderatorzy strony pozwanej byli w stanie zapoznać się z tymi dotyczącymi powoda i że to wymagałoby zatrudnienia „armii” moderatorów. Należy bowiem uwzględnić położenie prawne osób obrażanych i zniesławionych anonimowymi wpisami, a więc wyłączającymi odpowiedzialność ich bezpośrednich sprawców jest bez porównania z tego punku widzenia gorsza. Na podkreślenie zasługuje również fakt, że obecnie na portalu strony pozwanej pod artykułami dotyczącymi śmierci sławnych osób nie można już składać komentarzy. Z tych wszystkich względów uzasadniony jest wniosek, że strona pozwana nie obaliła wynikającego z art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 u.ś.u.d.e. domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych K. W. w okresie pomiędzy zamieszczeniem inkryminowanych wpisów na administrowanym przez nią portalu internetowym, a doręczeniem jej odpisu pozwu. W konsekwencji należy przyjąć, iż zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności cywilnej strony pozwanej za naruszenie dóbr osobistych powódki. Zdaniem Sądu żądanie zobowiązania strony pozwanej do usunięcia obraźliwych komentarzy z portalu internetowego (...) było niezasadne. Należało bowiem zauważyć, że strona pozwana, po otrzymaniu faxem w dniu 24 października 2017 roku wezwania Fundacji de V. do zaprzestania naruszeń dotyczącego komentarzy zamieszczanych przez użytkowników w serwisie film, pod artykułem dotyczącym śmierci A. W. ( (...) interia. pl/raporty/raport-andrzej-wajda-nie-zyje/newsy/news-odszedl-andrzei-wajda-to- koniec-pewnej-epoki,nld, (...), w tym samym dniu usunęła komentarze, zamieszczone pod tym artykułem, o czym poinformowała Fundację de V. pismem z dnia 26 października 2017 roku. Ze względów opisanych powyżej Sąd zobowiązał stronę pozwaną do zamieszczenia w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia na okres 7 dni na stronie (...) w ramce ¼ ekranu, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym
--- STRONA 7 ---
tle oświadczenia następującej treści: „Portal internetowy (...) przeprasza Panią K. W. za udostępnienie przez znaczny okres czasu obraźliwych komentarzy pod artykułem, pt. „Odszedł A. W. to koniec pewnej epoki”. Powyższe oświadczenie publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego , zaś w pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo. Sąd uznał, że nie zachodziła podstawa do zobowiązania strony pozwanej do przeproszenia wszystkich osób, które mogły poczuć się dotknięte komentarzami o opisanej wyżej treści, bowiem, co do zasady oświadczenie w formie przeprosin winno być zindywidualizowane i kierowane jest do osoby, której dobra doznały uszczerbku. Niezasadnie było również żądanie, by oświadczenie zostało opublikowane na portalach (...) do naruszenia dobra osobistego powódki doszło bowiem poprzez nieusunięcie komentarzy ze strony internetowej strony pozwanej, a nie pozostałych wymienionych wyżej portali. W ocenie Sądu należało podzielić stanowisko strony pozwanej, że żądanie powódki co do opublikowania przeprosin w ośmiu dodatkowych serwisach internetowych, nie mających związku z naruszeniem dokonanym przez stronę pozwaną, byłoby nieproporcjonalne do grona odbiorców inkryminowanych komentarzy. III. KOSZTY PROCESU O kosztach orzeczono w punkcie III wyroku na zasadzie art. 100 k.p.c. Sąd zniósł koszty postępowania między stronami. Art. 100 k.p.c. stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Powódka K. W. sformułowała w pozwie kilka żądań, z których uwzględniono tylko jedno z nich. Z tego względu takie rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu jawiło się jako najbardziej zasadne.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Krakowie#I C 95/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 grudnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I#art. 189 k.p.c.#art. 7 ust. 2 pkt#ART. 189 K.P.C.#art. 23 k.c.#ART. 24 K.C.#art. 24 k.c.#art. 14 ust. 1 przewiduj#art. 14 ust. 1 u.#art. 15 u.#art. 24 § 1 k.c.#art. 100 k.p.c.#Art. 100 k.p.c.