Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 93/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 stycznia 2019 r. Sąd Okręgowy w O. I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Andrzej Jabłoński Protokolant: sekretarz sądowy Magda Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2019 r. w O. sprawy z powództwa J. D. przeciwko M. G. z udziałem Prokuratora Okręgowego w O. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę oddala powództwo Na oryginale właściwe podpisy Sygn. akt IC 93/16 UZASADNIENIE Powód J. D. w pozwie przeciwko M. M., wniósł o: • nakazanie pozwanej zaniechania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o powodzie, jakoby na skutek działań powoda została zmuszona do podpisania zwolnienia na mocy porozumienia stron oraz jakoby na skutek działań powoda pozwana straciła dziecko, • nakazanie opublikowania na koszt pozwanej w (...) przeprosin o następującej treści: „Przepraszam (...) J. D. za pomówienie jakoby na skutek jego działań straciłam dziecko i pomówienie jakoby zostałam zmuszona do podpisania zwolnienia na mocy porozumienia stron, bo (...) groził, że zwolni mnie dyscyplinarnie” – na pierwszej stronie po spisie treści w ramce o wymiarach 5x7cm, czcionką Times New Roman o rozmiarze 15 w terminie14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie. • nakazanie pozwanej opublikowanie na jej koszt w Radiu (...) przeprosin o takiej samej treści jak w (...) – w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w sprawie, wyemitowanych bezpośrednio po wiadomościach po godz. 17:00. • zasądzenie od pozwanej 20 000zł zadośćuczynienia na rzecz Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie (...) w W.,
--- STRONA 2 ---
• zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania. W uzasadnieniu podniósł, że powódka do dnia 31.03.2015r. była jego pracownicą. Po rozprawie przed Sądem Rejonowym w G. w dniu 25.09.2015r., w której powód był oskarżonym, pozwana udzieliła wywiadu dla (...) i (...), w którym stwierdziła, iż „Zostałam zmuszona do podpisania zwolnienia na mocy porozumienia stron, bo (...) groził, że zwolni mnie dyscyplinarnie. Byłam wtedy w ciąży i straciłam dziecko”. W ocenie powoda wskazywało to na nieprawdziwe okoliczności, albowiem nigdy nie groził jej zwolnieniem z pracy. Powód przyznał, że rozmawiał z pozwaną i wskazywał jej, że istnieją podstawy do rozwiązania z nią umowy o pracę w oparciu o art. 52 §1 kp, ponieważ pozwana miała odmówić wykonania polecenia służbowego przygotowania dokumentów do licytacji i powtarzających się błędów w sprawie. Powód przyznał, że proponował jej wypowiedzenie umowy o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, na co pozwana wniosła o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, na co powód przystał. Twierdzenia pozwanej zostały rozpowszechnione na terenie województwa (...) oraz na terenie powiatu (...), co naruszyło dobre imię powoda, szczególnie, że sprawuje on publiczną funkcję – jest (...) przy Sądzie Rejonowym w P., skazało go na ostracyzm w środowisku i podważyły autorytet piastowanego urzędu. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i obciążenia powoda kosztami postępowania. Podniosła, że poinformowała powoda, iż jest w ciąży i przypomniała mu o tym, kiedy w dniu 31.03.2015r. musiała podpisać rozwiązanie umowy o pracę. Powódka podała, że dziecko zmarło w wyniku przedwczesnego porodu (w 23 tygodniu ciąży), przyznała, że żyła w stresie odkąd straciła zatrudnienie. Zaprzeczyła, by powód proponował jej trzymiesięczne wypowiedzenie o pracę i by zaproponowała rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron, podkreślając, że powód groził jej zwolnieniem dyscyplinarnym, jako alternatywę proponując rozwiązanie umowy na mocy porozumienia stron, na co zgodziła się pod jego naciskiem, dopisując odręcznie, pod dyktando powoda treść prośby o rozwiązanie umowy o pracę. W dniu 17.08.2016r. (k. 111) Prokurator Okręgowy w zgłosił swój udział w sprawie i wniósł o oddalenie powództwa (k. 112/2), podnosząc, że pozwana działa w swoim subiektywnym przekonaniu, przeciwko powodowi toczy się postępowanie karne z art. 207 kk, a nadto że z jej wypowiedzi nie wynikało, że to (...)był sprawcą poronienia. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powód jest (...) przy Sądzie Rejonowym w P.. Od dnia 1.02.2011r. zatrudniał pozwaną, początkowo na podstawie umów zlecenia, następnie na czas określony (1.06-31.08.2011r.i 1.09.2011r. – 31.01.2012r.), a od dnia 1.02.2012r. na czas nieokreślony. Stosunek pracy pozwanej ustał w dniu 31.03.2015r. w wyniku porozumienia stron. W dacie zwolnienia pozwana była w ciąży, zaś powód od dnia 27.03.2014r., na mocy postanowienia Ministra Sprawiedliwości był zawieszony w czynnościach (...). dowód: umowy zlecenia – k. 58-59 umowy o pracę –k. 60-62 rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron – w aktach osobowych pozwanej wynik badania usg – w aktach sprawy (...) pismo (...) z 2.12.2016r. – w aktach sprawy (...) (k. 307) zeznania powoda – k. 194/2 zeznania pozwanej – k. 194/2-195 Powód jest oskarżony o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad pracownikami. Postępowanie w tej sprawie toczy się od 2013r. Pozwana przynajmniej dwukrotnie składała zeznania w tej sprawie, pierwszy raz w dniu 23.08.2013r. W dniu 27.02.2015r. Prokuratura Rejonowa w N. przygotowała akt oskarżenia przeciwko powodowi o znęcanie psychiczne i fizyczne nad pracownikami. Sprawa, skierowana początkowo do Sądu Rejonowego w P., zawisła przed Sądem Rejonowym w G. ((...)).
--- STRONA 3 ---
dowód: protokoły przesłuchania pozwanej – k. 207, 217, 225 akt oskarżenia – k. 229-231 Powód miał kłopoty finansowe wynikłe m.in. z przerostu zatrudnienia, dlatego planował zmniejszyć ilość pracowników, do czego, od października 2014r. namawiał go jego zastępca – H. S.. Powód zlecił pracownicy - A. T. przygotowanie wypowiedzenia dla pozwanej. Głównymi przyczynami zwolnienia miały być sytuacja ekonomiczna zakładu, likwidacja stanowiska pracy wymienione na pierwszym miejscu oraz kilkanaście uchybień o których powód twierdził, że dowiedział się w dniu 25.03.2015r. Najstarsze z nich, umiejscowione w czasie przez powoda, miało datować się na dzień 23.10.2014r. Powód skonsultował planowane wypowiedzenie ze swoim zastępcą. Powód nie okazał pozwanej tego wypowiedzenia, tylko przeczytał jej poszczególne punkty. Pozwana odebrała to jako groźbę zwolnienia dyscyplinarnego, dlatego zgodziła się napisać porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę. Pozwana nie podjęła skutecznych kroków do uchylenia się od skutków złożonego oświadczenia woli. Po niezwłocznej konsultacji z prawniczką, pozwana dowiedziała się, że powód, który był wówczas zawieszony w czynnościach (...), nie mógł skutecznie rozwiązać z nią umowy o pracę. dowód: wypowiedzenie umowy o pracę z 31.03.2015r. – k. 15 zeznania świadka H. S. zeznania świadka A. T. zeznania powoda – k. 194/2 zeznania pozwanej – k. 194/2-195 Dziecko pozwanej urodziło się w ciężkim stanie 27.07.2015r. w 23 tygodniu ciąży i zmarło w tym samym dniu. Po konsultacji z lekarzem, pozwana nie wyraziła zgody na podejmowanie czynności reanimacyjnych i podejmowanie uporczywej terapii. dowód: karty informacyjne z 28.07.2015r. – k. 39 (135-136), z 28.07.2015r. – k. 41-42 oświadczenie pozwanej z 27.07.2015r. – k. 159 zeznania pozwanej – k. 195 W dniu 3.04.2015r. pozwana została uznana za bezrobotną, zasiłek dla bezrobotnych, w wysokości 664,90zł brutto otrzymała na okres od dnia 2.07.2015r. do 30.09.2015r., który następnie przedłużono do dnia 25.11.2015r. (w kwocie 522,10zł brutto) w związku z przedłożeniem przez pozwaną zaświadczenia o urodzeniu dziecka. dowód: decyzje PUP – k. 46-50 We wrześniu 2015r. odbyła się rozprawa przed Sądem Rejonowym w G. w sprawie (...), która była relacjonowana przez dziennikarzy. Po rozprawie dziennikarze rozmawiali z pokrzywdzonymi, także z pozwaną. Relacje te, w dniu (...) opublikowano w prasie. Przytoczone wypowiedzi pozwanej różniły się nieznacznie. W artykule, który ukazał się w (...) przytoczono wypowiedź pozwanej w brzmieniu: „zostałam zmuszona do podpisania zwolnienia na mocy porozumienia stron, bo (...) groził, że zwolni mnie dyscyplinarnie. W tym czasie byłam w ciąży i straciłam dziecko”. Fragment ten został przytoczony także w artykule na stronie Radia (...).
--- STRONA 4 ---
Natomiast wypowiedź pozwanej przytoczona w (...), brzmiała: „Zostałam zmuszona do podpisania wniosku o zwolnienie za porozumieniem stron, bo (...) groził mi, że mnie zwolni dyscyplinarnie. Byłam wtedy w ciąży, z powodu tych zdarzeń straciłam dziecko - skarży się jedna z kobiet”. Rozmawiając z dziennikarzami pozwana chciała przekazać, że dziecko straciła przez działania powoda, tj. przez stres wywołany zwolnieniem i utratą środków do życia. dowód: artykuły prasowe i radiowy – k. 10-11, 12, 13-14 protokoły przesłuchania pozwanej – k. 207, 217, 225 akt oskarżenia – k. 229-231 protokoły rozpraw w sprawie (...) – k. 266-348 zeznania pozwanej – k. 194/2-195 Po wszczęciu niniejszego postępowania, pozwana złożyła dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez powoda, w wyniku których Prokuratura Rejonowa w N.wszczęła dwa postępowania przygotowawcze: • (...) – w sprawie naruszenia praw pracowniczych pozwanej przez powoda. Postępowanie zostało umorzone postanowieniem z dnia 27.12.2016r. wobec braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. • (...) w sprawie uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia dziecka poczętego, na skutek czego doszło do przedwczesnego porodu, a w konsekwencji zgonu dziecka pozwanej. Postępowanie zostało umorzone w dniu 20.09.2016r. ponieważ nie stwierdzono znamion czynu zabronionego, albowiem biegli wykluczyli aby przeżycia psychiczne związane z wypowiedzeniem umowy o pracę, utrzymujące się przez pewien okres czasu miały mieć istotny wpływ na przebieg ciąży. W okresie miesiąca po wypowiedzeniu umowy o pracę nie doszło do żadnych ostrych powikłań ciąży. dowód: pismo Prokuratury Okręgowej w O. z 7.09.2016r. – k. 126 postanowienie Prokuratury Rejonowej z 20.09.2016r. ((...)) – k. 239-240 wraz z opinią biegłego wydania na potrzeby śledztwa – k. 241-243 zawiadomienia oraz postanowienia o umorzeniu śledztwa w aktach spraw (...) (k. 3-7, 310-311) i (...) Powódka urodziła dziecko w 23 tygodniu ciąży na pograniczu czasu, w którym można uznać, że doszło do porodu przedwczesnego. Gdyby nastąpiło to wcześniej, można by mówić o poronieniu. Rozróżnienie to nie ma wpływu na ocenę przyczyny, która wywołała poród. Płody urodzone do 23 tygodnia ciąży są zbyt niedojrzałe aby przeżyć i w związku z tym intensywne leczenie takich noworodków jest bezzasadne. Większość płodów urodzonych po 25 tygodniu ciąży przeżyje, ale ponad połowa z nich będzie bardzo ciężko upośledzona. Płody urodzone pomiędzy początkiem 23 a końcem 24 tygodnia ciąży mają niezwykle trudne do określenia szanse na przeżycie i niepewne rokowanie. Umieralność noworodków urodzonych przed 24 tygodniem ciąży jest bardzo wysoka. U ok. 66% z nich rozwija się zespół niewydolności oddechowej, natomiast u 20% dochodzi do hipoplazji płuc ze 100% śmiertelnością. Dziecko pozwanej nie posiadało zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki. Podstawowym czynnikiem który doprowadził u pozwanej do porodu było przedwczesne wystąpienie czynności skurczowej, którą mogło spowodować przedwczesne odpływanie płynu owodniowego. Nie można jednak wykluczyć, że pierwotnie doszło do
--- STRONA 5 ---
przedwczesnego odpływania płynu owodniowego, które zapoczątkowało czynność skurczową macicy. Podstawowe czynniki mogące doprowadzić do wystąpienia przedwczesnej czynności skurczowej macicy to: • infekcja wewnątrzmaciczna, • zaburzenia endokrynologiczne – w tym odpowiedź na stres • nadmierne rozciągnięcie mięśnia macicy, • choroby szyjki macicy. U powódki nie wystąpiły objawy infekcji wewnątrzmacicznej. Zmiany zapalne w łożysku u pozwanej, nie były pierwotną przyczyną wystąpienia czynności skurczowej i/lub przedwczesnego odpływania wód płodowych, ale były następstwem długotrwałego ich odpływania. Badania dodatkowe: bakteriologiczne i laboratoryjne również nie potwierdziły, by u pozwanej wystąpiła infekcja wewnątrzmaciczna. U pozwanej nie stwierdzono również nadmiernie rozciągniętego mięśnia macicy ani niewydolności cieśniowo – szyjkowej. Silny stres, w jakim pozostawała pozwana w związku z utratą pracy i brakiem środków do życia, z medycznego punktu widzenia, z dużym prawdopodobieństwem doprowadził do zaistnienia stwierdzonych u pozwanej powikłań: przedwczesnego odpłynięcia płynu owodniowego oraz porodu przedwczesnego. U pozwanej nie wystąpiły żadne czynniki ryzyka wystąpienia przedwczesnego odpływania wód płodowych oraz porodu przedwczesnego z wyjątkiem wywołanych stresem zaburzeń hormonalnych mogących pojawić się w odpowiedzi na stres spowodowany utratą pracy. dowód: dokumentacja medyczna – k. 39-44, 52-54, 133-175, 360-371 opinia biegłego ginekologa i położnika – dr. n. med. M. T. (1) – k. 380-400 wraz z opinią uzupełniającą – k. 480-492 Sytuacja stresowa może mieć wpływ na przebieg ciąży. Stres spowodowany różnymi czynnikami może doprowadzić m.in. do wystąpienia przedwczesnej czynności skurczowej macicy, czyli tego co stało się u pozwanej. Były badanie empiryczne, które potwierdzają, że wśród kobiet dotkniętych sytuacją stresową wzrastała liczba poronień. Były również badania, które wskazały na udział konkretnych substancji w tym procesie, tj. pod wpływem stresu dochodzi do pobudzenia osi podzwgórze-przysadka- nadnercza, wydzielania hormonu ACTH, hormon ACTH doprowadza do sytuacji, że zwiększa produkcję związku DHEA , który jest aromatyzowany w łożysku do estrogenów. Te estrogeny doprowadzają do skurczu macicy. ACTH działa bezpośrednio na nadnercza matki jak i płodu i powoduje syntezę 2 hormonów - kortyzol i kortykosteron. Wzrost w krwi kobiety kortyzolu również doprowadza do skurczu macicy. Powszechna opinia jaka jest, że stres szkodzi kobiecie w ciąży i rozwojowi płodu ma zatem potwierdzenie naukowe. Zostało udowodnione naukowo, że wypoczynek kobiety w ciąży i odseparowanie jej od stresu jej korzystniejsze dla płodu niż jakakolwiek terapia farmakologiczna. Powódka pierwszy raz zgłosiła się do szpitala już 2.05.2015 r. będąc w 9 tyg. ciąży z objawami zagrażającego poronienia, a wiec w krótkim czasie po rozwiązaniu umowy. W 22 tyg ciąży doszło do sytuacji, że czynność skurczowa macicy, która z dużym prawdopodobieństwem była spowodowana sytuacją stresowa doprowadziła do przedwczesnego odpływania wód płodowych. Kolejność zdarzeń była taka: stres- skurcze-przedwczesne odpływanie płynu owodniowego - infekcja wewnątrzmaciczna. Gdy pozwana stawiła się do szpitala w O. nie było żadnych przesłanek wskazujących na infekcję. Oznacza to, że infekcja rozwinęła się po odpłynięciu wód płodowych. Przy przyjęciu do szpitala w O. były wykonane posiewy z szyjki macicy na uroplazmę i chlamydię oraz badanie CRP, które nie wskazywały na infekcję, czyli infekcji nie było przed odpłynięciem wód płodowych. Innymi słowy infekcja nie była powodem odpłynięcia wód płodowych, czyli poronienia. Ropiejący krwiak w obrębie łożyska również był efektem infekcji, której przyczyną było przedwczesne odpłynięcie wód płodowych. Z dużym prawdopodobieństwem krwiak nie był przyczyną poronienia tylko był następstwem przedwczesnego odpływania wód płodowych spowodowanego skurczami macicy, które wyzwoliła sytuacja stresowa.
--- STRONA 6 ---
Sytuacja stresowa trwała dłuższy czas, tj. między 7-22 tyg ciąży czego efektem był przedwczesny poród płodu niezdolnego do samodzielnego życia poza łonem matki. Śmierć dziecka nie zamyka problemu psychicznego matek. Mogą u nich występować różne zaburzenia psychiczne - lękowe, depresja. Kobiety próbują wypierać to z siebie albo szukają innych przyczyn, stają się agresywne. Kobieta po takim zdarzeniu może przez kilka miesięcy różnie się zachowywać i różnie spostrzegać zdarzenie które ją dotknęło. Podsumowując należy stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że to sytuacja stresowa doprowadziła do poronienia powódki. Biorąc pod uwagę związek czasowy miedzy tym zdarzeniem a późniejszą hospitalizacja a poronieniem możemy przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że to właśnie ta sytuacja stresowa przyczyniła się do tego poronienia Dowód: zeznania biegłego M. T. k. 596 Sąd zważył co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Podstawą prawną rozstrzygnięcia stanowią art. 23 k.c. oraz art. 24 § 1 k.c. Zgodnie z art. 23 k.c., dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, część, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostaje pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zarówno w doktrynie i w orzecznictwie powszechnymi utrwalonym jest pogląd, że katalog dóbr osobistych określony w tym przepisie ma charakter otwarty. Za dobra osobiste należy uznać wszelkie wartości niematerialne wiążące się z osobowością człowieka, uznane powszechnie w danym społeczeństwie . ( A. Szpunar , Ochrona dóbr osobistych , Warszawa 1979, s. 106 ). Są to wartości istotne z punktu widzenia funkcjonowania danej jednostki społeczeństwie, ściśle związane z tą jednostką, a także te wartości , której istotne są dla tej jednostki z punktu widzenia jej odczuć, samooceny, poczucie własnej wartości. Zgodnie natomiast z art. 24 § 1 k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonania naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściły się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Ochrona przewidziana w przepisie art. 24 § 1 KC uzależniona jest od spełnienia dwóch przesłanek, a mianowicie: zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego osoby fizycznej oraz bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobro. Pierwszą z tych przesłanek musi wykazać osoba żądająca ochrony, natomiast ciężar wykazania, że określone zachowanie nie może być uznane za bezprawne, spoczywa na osobie, która dopuściła się naruszenia. Przesłanka bezprawności ujmowana jest przy tym szeroko, za bezprawne bowiem uznaje się każde zachowanie sprzeczne z obowiązującymi przepisami oraz z zasadami współżycia społecznego. W wyroku z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna szczególna okoliczność usprawiedliwiająca takie działanie, oraz że do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się: 1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, 2) wykonywanie prawa podmiotowego, 3) zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz, 4) działanie w obronie uzasadnionego interesu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2007 r., I CSK 47/07 i powołane tam orzecznictwo). Brak bezprawności działania nie oznacza wprawdzie braku zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego, niemniej jednak wyłącza odpowiedzialność tego, kto wykazał, że nie działał bezprawnie. Zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego mogłoby być uznane
--- STRONA 7 ---
za pozbawione cech bezprawności tylko w okolicznościach wyjątkowych, np. w sytuacji gdyby podjęte w tym kierunku działanie miało usprawiedliwienie przez wzgląd na ochronę określonego interesu, a sprzeciwienie się takiemu działaniu i żądanie ochrony prawnej pozostawałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 kc). Ogólnie rzecz ujmując, próba uwolnienia się od odpowiedzialności za bezprawność działania nie może się sprowadzać do wskazania na brak subiektywnych elementów winy podejmującego działania. Powód zarzucił, że pozwana dopuściła się naruszenia jego dobra osobistego w postaci dobrego imienia w wypowiedzi dla prasy. W piśmiennictwie i judykaturze przyjmuje się, że do naruszenia tego dobra dochodzi poprzez rozpowszechnianie wiadomości , przez które formułowane są zarzuty lub ujemne oceny odnoszące się do określonej osoby , dotyczące jej postepowania w życiu osobistym, rodzinnym czy zawodowym. Chodzi z reguły o przedstawianie tej osoby w negatywnym świetle ,przypisanie jej zachowań , cech czy właściwości , które mogą narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności ( por. wyroki Sądu Najwyższego : z dnia 29.10.1971 r., II CR 455/71, OSNC 1972/4/77, z dnia 08.10.1987 r., II CR 269/87, OSNC 1989/4/66 , oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.04.2015 r. , I ACa 1471/14, Lex) . Krzywdą wynikającą z takiego naruszenia jest uczucie dyskomfortu spowodowane negatywnym odbiorem tych informacji czy też nawet poczuciem, że takie informacje mogą takie negatywne reakcje wywołać. Nie ulega wątpliwości, iż wypowiedź powódki zacytowana w publikacjach prasowych nosi wskazane znamiona. W ocenie Sądu pozwanej nie można jednak przypisać odpowiedzialności za jej wypowiedź dla prasy, albowiem informacje, które w niej podała, były prawdziwe, a zatem brak tutaj bezprawności w działaniu pozwanej. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że treść wypowiedzi udzielonej prasie przez pozwana nie została jednoznacznie wykazana przez powoda, bowiem została ona w różnych wydawnictwa przytoczona z pewnymi odrębnościami. Powód wywiódł naruszenie swoich dóbr osobistych z wypowiedzią przytoczonej przez (...), która jednakże nie jest pełną wypowiedzią pozwanej, co wynika z porównania z publikacją wydrukowaną przez (...). Kluczowa różnica w obydwóch wypowiedziach sprowadza się do tego, że w pełniejszej wypowiedzi, przytoczonej przez (...), pozwana wskazuje na to, że dziecko straciła z powodu „tych zdarzeń”, tj. tego, że została zmuszona do podpisania porozumienia o rozwiązaniu umowy o pracę. Natomiast słowa pozwanej przytoczone w (...), które powód przyjął za podstawę do sformułowania powództwa o ochronę dóbr osobistych nie zawierają tego fragmentu. Tym niemniej pozwana w toku procesu przyznała, że rozmawiając z dziennikarzami chciała przekazać, że dziecko straciła w następstwie działań powoda, tj. przez stres wywołany zwolnieniem i utratą środków do życia, co musiało zostać uwzględnione przez Sąd przy ocenie rzeczywistej treści wypowiedzi i intencji pozwanej. Zebrany w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do przyjęcia tezy, że doszło do „zmuszenia” pozwanej do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, przy czym owo ‘zmuszenie” należy rozumieć nie w kategoriach wad oświadczenia woli, lecz w sensie potocznym, rozumianym powszechnie przez typowego odbiorcę. Tego rodzaju odwołanie do odczuć typowego, przeciętnego odbiorcy jest w przypadku przepisów o ochronie dóbr osobistych uzasadnione. Przypomnieć należy, że naruszenie dóbr osobistych ujmować należy w kategoriach zobiektywizowanych, ponieważ polega ono na naruszeniu obiektywnych, chronionych prawem stanów rzeczy. Ocena zniesławiającego charakteru wypowiedzi nie może być dokonywana według subiektywnej, indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się nią dotknięta, lecz według kryterium obiektywnego, uwzględniającego reakcje przeciętnego, rozsądnego człowieka (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 1971 r., II CR 455/71, OSNC 1972, nr 4, poz. 77; z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1990, nr 9, poz. 330; z dnia 11 września 1997 r., III CKN 164/97; z dnia 23 lutego 2001 r., II CKN 396/00; z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 953/00; z dnia 4 lutego 2005 r., II CK 578/04 oraz z dnia 21 września 2006 r., I CSK 118/06, OSNC 2007, nr 5, poz. 77). Obiektywnymi kryteriami, które powinny być stosowane na tej płaszczyźnie są oceny społeczne, wynikające z istniejącej świadomości prawnej, zasad współżycia społecznego i zasad moralnych, a także element pewnej typowej, przeciętnej reakcji, co uzasadnia ochronę tylko typowego interesu, a nie interesu ujętego indywidualistycznie. Trzeba w szczególności zgodzić się z tezą, że „Odwołanie się, przy ocenie, czy doszło do naruszenia czci, godności i dobrego imienia powoda, do kryteriów obiektywnych, oznacza uwzględnienie opinii występującej w społeczeństwie, a nie reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego” ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSNC nr 2 z 2011 r., poz. 37). Inaczej rzecz ujmując, przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobrego imienia nie mają decydującego znaczenia indywidualne odczucia powoda, jego otoczenia, czy też konkretnych odbiorców przedmiotowej publikacji, ale miarodajne są przeciętne opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących
--- STRONA 8 ---
w środowisku, do którego należy osoba żądająca ochrony. Konieczne jest więc odwołanie się do abstrakcyjnego wzorca przeciętnego odbiorcy. Ustalając przebieg rozmowy stron, w trakcie której doszło do rozwiązania umowy o pracę, nie można nie zauważyć, iż powód w uzasadnieniu pozwu podał, że w trakcie rozmowy z pozwaną w dniu 31.03.2015r. wskazał jej podstawy, które w jego ocenie uzasadniałyby rozwiązanie z nią umowy o pracę w trybie art. 52 §1 kp. Wprawdzie na rozprawie w dniu 19.10.2016r. powód nieco odmienne interpretował rozmowę z pozwaną, przyznał jednak, że z uwagi na to, że wypowiedzenie było obszerne, to mogło stwarzać wrażenie rozwiązania dyscyplinarnego, tj. w trybie art. 52 §1 kp. Biorąc pod uwagę wskazane okoliczności oraz sposób sformułowania uzasadnienia rozwiązania umowy (zarzuty wobec pozwanej sporządzono w taki sposób, w jaki formułuje się treść oświadczenia o niezwłocznym rozwiązaniu umowy, gdyż powód powołuje się w nim na datę, w której dowiedział się o uchybieniach pozwanej, co nawiązuje do treści art. 52 §2 kp) oraz mając na względzie, że pozwanej nie okazano tego dokumentu (co powód przyznał zeznając, że dokument tylko odczytał), uzasadniony jest wniosek, że w toku rozmowy została stworzona atmosfera, by skłonić pozwana do rozwiązania umowy w sposób bezpieczny dla pracodawcy, tj. za porozumieniem stron, co u pozwanej mogło stworzyć przekonanie o „zmuszeniu” jej do podpisania takiego dokumentu. Taka ocena jest zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i odwołuje się do występującej dość często praktyki (co można potwierdzić w oparciu o liczne orzecznictwo sądowe), że pracodawcy, by skłonić pracownika do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, przedstawiają mu alternatywę do tego w postaci zwolnienia dyscyplinarnego, co w pewnych okolicznościach może nosić znamiona groźby bezprawnej (czyli potocznie „zmuszenia” do rozwiązania umowy). Należy też dodać, że strony nie przedłożyły innych dowodów, z których wynikałoby jak faktycznie przebiegała ich rozmowa w dniu 31.03.2015r. Z uwagi natomiast na bliski stopień pokrewieństwa K. D. z powodem (jest jego córką) Sąd nie dał wiary jej zeznaniom. Za przedstawionym stanowiskiem przemawia również to, że w dniu 31.03.2015r pozwana miała wiedzę, że jest w ciąży. Tymczasem wiedza powszechna jest taka, że kobiety w ciąży nie można zwolnić, chyba że bez wypowiedzenia (dyscyplinarnie). Trudno w tych okolicznościach przyjąć, że pozwana zgodziłaby się na zawarcie porozumienia o rozwiązaniu umowy, gdyby pracodawca chciał jej wręczyć jedynie wypowiedzenie, jak teraz twierdzi, które i tak byłoby bezprawne. Nie jest natomiast jasne, czy powód wiedział w chwili rozwiazywania stosunku pracy, że pozwana była w ciąży. Pozwana konsekwentnie twierdziła, że wiedziała o tym od dnia 26.03.2015r., natomiast powód zaprzeczał by w dniu 31.03.2015r. miał taką wiedzę, powołując się na obciążający pozwaną obowiązek wykazania tego odpowiednim dokumentem. Obowiązek, na który powołuje się powód wynika z art. 185 §1 kp, zgodnie z którym stan ciąży powinien być stwierdzony świadectwem lekarskim. Bezspornym było, że pozwana nie przedłożyła takiego zaświadczenia. Także przeprowadzone postępowanie nie wykazało tego jednoznacznie. Świadkowie H. S., A. T., E. B. i A. F. zeznały, że dowiedziały się o ciąży pozwanej, już po jej zwolnieniu. Świadek W. P. zeznała, że pozwana powiedziała jej o ciąży jakiś czas po 31.03.2015r. i że powiadomiła o tym córkę powoda – K. D.. Niemniej jednak, zeznania tego świadka były mało precyzyjne, chociażby dlatego, że świadek zeznała, że pozwana nie była na chorobowym, a sama pozwana przyznała, że korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Pomimo tych wątpliwości, Sąd uznał, że zeznania świadków, tj. W. P. i K. D., pomimo braku precyzji pozwalają na uznanie, że o ciąży pozwanej dowiedzieli się po rozwiązaniu przez nią umowy o pracę. Podobny wniosek wynika z zeznań pozwanej, która twierdziła, że poza powodem nie powiedziała nikomu, dopóki nie minął 12 –sty tydzień ciąży. Pozwana nie wykazała jednak, by informowała o tym powoda, nie dołączyła nawet do akt dokumentu, który potwierdziłby, że w dniu 31.03.2015r. wiedziała, że jest w ciąży. Taki dokument Sąd uzyskał dopiero z zawnioskowanych akt sprawy (...), gdzie w dokumentacji medycznej pozwanej znajdował się wynik badania usg z dnia 26.03.2015r. Sąd uznał zatem, że w dniu 31.03.2015r. pozwana wiedziała, że jest w ciąży, ale nie wykazała by poinformowała o tym pracodawcę. Ponieważ jednak przeprowadzone postępowanie wykazało, że rozmowa z dnia 31.03.2015r. przebiegała w sposób, który uzasadniał przekonanie pozwanej, iż powód groził jej zwolnieniem dyscyplinarnym, jej wypowiedź dla mediów, że „Zostałam zmuszona do podpisania wniosku o zwolnienie za porozumieniem stron, bo (...) groził mi, że mnie zwolni dyscyplinarnie.” nie była działaniem bezprawnym i odpowiadała uzasadnionemu przekonaniu pozwanej, że polega na prawdzie. Przeprowadzone postępowanie wykazało również, że poronienie było następstwem sytuacji związanej z utratą pracy i stresu z tym związanego. Wynika to z opinii biegłego ginekologa, którą Sąd dopuścił jako dowód w sprawie i która w ocenie Sądu była wiarygodna, logiczna i przekonywująco uzasadniona, dlatego Sad przyjął jego wnioski za własne. Powód kwestionował złożoną
--- STRONA 9 ---
opinię, jednak biegły odpowiedział szczegółowo na podniesione zastrzeżenia, a także zasadnie wyjaśnił różnicę pomiędzy wnioskami biegłych z opinii wydanej na potrzeby postępowania karnego, a własnymi, wskazując, że biegli z tamtej sprawy, jako specjaliści z medycyny sądowej, mieli prawo nie znać procesów zachodzących w organizmie będącej w ciąży kobiety, gdyż do tego wymagana jest specjalizacja, której nie posiadali. Opinia do sprawy (...) została zatem przez Sąd uznana za nieprzydatną, bowiem została sporządzona przez osoby nieposiadające specjalistycznej wiedzy w tym zakresie. Opinia została wydana przez lekarzy, którzy są specjalistami z medycyny sądowej, a nie ginekologii – położnictwa. Opinia sporządzona na potrzeby niniejszego postepowania jest wiarygodna, bowiem biegły szczegółowo, z wykorzystaniem wiedzy fachowej oraz literatury, przedstawił mechanizm, który zaistniał u powódki, szczegółowo go uzasadniając. Biegły dokonał również szerokiej analizy wyników badań, zarówno przed, jak i po przedwczesnym porodzie rozgraniczając wyraźnie co było skutkiem, a co przyczyną porodu. Szczególnie dotyczyło zmian zapalnych w łożysku u pozwanej, które w ocenie biegłego, z dużym prawdopodobieństwem nie były pierwotną przyczyną wystąpienia czynności skurczowej i/lub przedwczesnego odpływania wód. W ocenie Sądu wnioski biegłego były poprawne, ponieważ poprzedziła je dogłębna analiza przeprowadzona przez biegłego, a opinię cechuje wysoki poziom szczegółowości i dokładności. Biegły poświecił również czas na przenalizowanie innych przyczyn, które mogłyby doprowadzić do porodu, jednak po analizie dokumentacji pozwanej, uznał, że nie miały one miejsca. Z podanych względów Sąd oddalił wnioski dowodowe powoda o powołanie kolejnych biegłych. W toku ustnych zeznań biegły szczegółowo i bardzo merytorycznie przedstawił mechanizm oddziaływania stresu na stan płodu. Podkreślił przy tym, że powszechna opinia, że stres szkodzi kobiecie w ciąży i rozwojowi płodu ma potwierdzenie naukowe. Tym samym posłużenie się przez pozwana tą powszechna wiedza było w tym przypadku usprawiedliwione. Trzeba tu też podkreślić związek czasowy miedzy rozwiązaniem stosunku pracy a pogorszeniem sytuacji płodu. Powódka pierwszy raz zgłosiła się do szpitala już 2.05.2015 r. będąc w 9 tyg. ciąży z objawami zagrażającego poronienia, a wiec w krótkim czasie po rozwiązaniu umowy. Sytuacja stresowa trwała dłuższy czas, tj. między 7-22 tyg ciąży czego efektem był przedwczesny poród płodu niezdolnego do samodzielnego życia poza łonem matki. W 22 tyg ciąży doszło do sytuacji, że czynność skurczowa macicy, która z dużym prawdopodobieństwem była spowodowana sytuacją stresowa doprowadziła do przedwczesnego odpływania wód płodowych. U pozwanej biegły nie stwierdził żadnych innych okoliczności, które mogły przyczynić się do poronienia. Gdy pozwana stawiła się do szpitala w O. nie było żadnych przesłanek wskazujących na infekcję. Oznacza to, że infekcja rozwinęła się po odpłynięciu wód płodowych. Przy przyjęciu do szpitala w O. były wykonane posiewy z szyjki macicy na uroplazmę i chlamydię oraz badanie CRP, które nie wskazywały na infekcję, czyli infekcji nie było przed odpłynięciem wód płodowych. Innymi słowy infekcja nie była powodem odpłynięcia wód płodowych, czyli poronienia. Ropiejący krwiak w obrębie łożyska również był efektem infekcji, której przyczyną było przedwczesne odpłynięcie wód płodowych. Z dużym prawdopodobieństwem krwiak nie był przyczyną poronienia tylko był następstwem przedwczesnego odpływania wód płodowych spowodowanego skurczami macicy, które wyzwoliła sytuacja stresowa. Podsumowując należy stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem (dowód prima facie), że to sytuacja stresowa doprowadziła do poronienia u pozwanej. Biorąc pod uwagę związek czasowy miedzy tym zdarzeniem a późniejszą hospitalizacja a poronieniem możemy przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że to właśnie ta sytuacja stresowa przyczyniła się do tego poronienia Na marginesie trzeba tez zauważyć w ślad za biegłym, że śmierć dziecka nie zamyka problemu psychicznego matek. Mogą u nich występować różne zaburzenia psychiczne - lękowe, depresja. Kobiety próbują wypierać to z siebie albo szukają innych przyczyn, stają się agresywne. Kobieta po takim zdarzeniu może przez kilka miesięcy różnie się zachowywać i różnie spostrzegać zdarzenie które ją dotknęło, co także z tej perspektywy każe spojrzeć na wypowiedź pozwanej. Dla oceny, czy wypowiedź pozwanej była bezprawna, ważny jest również kontekst, w jakim została ona udzielona. Działanie skutkujące naruszeniem dóbr osobistych nie jest bezprawne, m. in. wówczas, gdy jest dokonywane w ramach porządku prawnego (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 28 października 1971 roku, I CR 425/71). Działanie w ramach porządku prawnego zaliczyć należy – obok wykonywania prawa podmiotowego, obrony interesu zasługującego na ochronę i zgody uprawnionego – do kontratypów uzasadniających ingerencję w sferę cudzych dóbr osobistych. Z powołaniem się na ten kontratyp w orzecznictwie
--- STRONA 10 ---
przyjmuje się jednolicie, że złożenie zeznań w charakterze świadka nie może – co do zasady – generować odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. Nie należy zapominać, że świadek ma obowiązek złożenia zeznań i nie może się od niego uchylić tylko dlatego, że jego zeznania mogłyby kogoś dotknąć. W judykaturze dostrzega się, że zeznania świadków składane w toku procesów sądowych nader często dotykają dóbr osobistych, a te same wypowiedzi w innych warunkach byłyby uznane za bezprawne. Uzasadnieniem uchylenia bezprawności w tej sytuacji ma być funkcja procesu cywilnego czy karnego. Zwraca się tu uwagę na konieczność zgromadzenia przez sąd orzekający jak najszerszego materiału oraz na potrzebę zabezpieczenia spontaniczności i szczerości wypowiedzi (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 9 stycznia 2004 roku, IV CK 304/02; tak samo Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z 14 marca 2014 roku, I ACa 1060/13). Przyjmuje się także, że składanie zeznań przez świadka w postępowaniach sądowych i przygotowawczych jest działaniem w ramach porządku prawnego, nawet jeżeli podawane fakty obiektywnie nie są prawdziwe lub co do prawdziwości których świadek nie jest w stanie przedstawić dowodów (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 28 maja 2013 roku, I ACa 1529/12). Świadek nie może być – co do zasady – obciążany konsekwencjami swoich zeznań, nawet jeśli spostrzeżenia jego nie znajdą potwierdzenia w faktach, będąc jedynie projekcją jego przekonań co do takiego, a nie innego stanu rzeczy. Słusznie przy tym przyjmuje się w orzecznictwie, że egzoneracja oparta na braku bezprawności z powodu działania w ramach porządku prawnego nie wchodzi w rachubę gdy wykracza poza granice, jakie porządek ten zakreśla (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 13 kwietnia 2000 roku, III CKN 777/98), jak też, że działanie owo musi pozostawać w zgodzie z obowiązującymi przepisami, powinno być rzeczowe, obiektywne, podjęte z należytą ostrożnością i przez osobę uprawnioną. Nie może też wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów potrzebę w zakresie wyrażanych ocen (z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2000 roku, III CKN 777/98). O ile świadek może nie znać prawdy i jego opowieść nie musi mieć pokrycia w faktach, o tyle nie wolno mu kłamać, jak też używać słów i zwrotów, które dotykać mogą inne osoby, a które są zbyteczne do opisania faktów, o które jest indagowany. Tym niemniej, nie wyklucza to możliwości używania słów dosadnych, nawet jeśli są obraźliwe, o ile świadek relacjonuje się cudze wypowiedzi albo używa zwrotów powszechnie stosowanych na określenie zjawisk, które opisuje. Oceniając legalność działania pozwanej stwierdzić trzeba, że jej wypowiedź stanowiła relacje tego, co zeznała ona w postępowaniu karnym i brak jest dowodów na to, by jej celem było oczernianie powoda w oczach innych osób. Podkreślić trzeba, że samo przekazywanie informacji dziennikarzom nie jest równoznaczne z naruszeniem dóbr osobistych. nawet jeśli pozwana dzieliła się z dziennikarzami i z sąsiadami tymi samymi informacjami, które podawała przed sądem, to jej zachowanie trzeba by było zakwalifikować jako działanie w ochronie słusznego interesu (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn.. akt VI ACa 232/14). Na koniec należy jeszcze zauważyć, że powód jest (...) i jako osoba publiczna powinien być przygotowany na krytykę, szczególnie, ze wypowiedź pozwanej nie godziła w jego życie prywatne, ale w sprawy zawodowe. Osoba podejmująca działalność publiczną powinna być świadoma, że jej życie, czyny oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji, ponieważ społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji o wszystkich przejawach życia publicznego (por. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z 11.5.2007r., I CSK 47/07). Krytyczna wypowiedź pozwanej, jak wykazało przeprowadzone postępowanie, była oparta na prawdzie, zaś w interesie publicznym leży publikacja prawdziwych informacji, nawet jeśli, tak jak w tym przypadku, mogło to narazić powoda na przykre konsekwencje. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie powołanych przepisów orzekł jak w sentencji. Na oryginale właściwe podpisy za zgodność
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z 14 marca 2014 roku#I C 93/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 stycznia 2019 r. Sąd Okręgowy w O. I Wydz#art. 52 §1 kp#art. 207 kk#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 § 1 KC#art. 5 kc#art. 52 §1 kp.#art. 52 §2 kp#art. 185 §1 kp