§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwa

Postanowienie I C 921/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 marca 2018 roku Sąd Okręgowy w

ochrony dóbr osobistych powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. wyrok SN z 17

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. wyrok SN z 17

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 921/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 marca 2018 roku Sąd Okręgowy w (...) Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Edyta Barańska Protokolant: st. P.. Justyna Kowalska po rozpoznaniu w dniu 5 marca 2018 r. w (...) sprawy z powództwa Z. S. przeciwko W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. o ochronę dóbr osobistych praw do wizerunku i zapłatę I. zakazuje pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. dalszego umieszczania pod różnymi formami i postaciami danych identyfikujących tożsamość powoda Z. S. w kontekście oskarżeń o rzekome (...) w B. w prasie drukowanej oraz na jakiejkolwiek stronie internetowej, w tym w szczególności na stronach i portalach internetowych pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.; II. nakazuje pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. usuniecie z tekstu opublikowanego na stronie internetowej, pod linkiem (...) następujących wyrazów lub zdań: a. z tytułu słowo: B. b. z treści: 1) Z. S. w latach osiemdziesiątych był (...) parafii św. J. w B.; 2) (ministranci) … z B. – usunięcie słów „ z B.” ; 3) „ (…) Infułata Z. S .(…); 4) „ Z. S., wówczas (...) parafii św. J. w B.” ; 5) „ (…) infułata Z. S .(…)”; 6) „ (…) Z. (…)”; 7) „ (…) proboszczem parafii Świętego M. w B. (…)”; 8) (zrezygnował z prowadzenia parafii)… św. M. – usuniecie słów „ św. M.” ; 9) „ Teraz (...) S. mieszka w (...) K. Emerytów w T.”; --- STRONA 2 --- 10) (przez portal)… brzesko.ws – usuniecie słów „brzesko.ws” ; 11) „ (…) Proboszcza w B. (…)”; 12) (Prokuratury Rejonowej) w B. – usuniecie słów „ w B. ” III. zakazuje pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. publikowania w przyszłości zdjęcia prezentującego wizerunek powoda Z. S. z paskiem na oczach i bez w kontekście molestowania seksualnego w latach 80-tych ministrantów lub lektorów z B.; IV. nakazuje pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością opublikowanie tekstu następujących przeprosin o tytule (...) sp. z o.o. przeprasza (...)”: (...) sp. z o.o. wskutek przegranego procesu sądowego, przeprasza (...) Z. S. za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez prezentowanie wizerunku w sposób sugerujący popełnienie przestępstwa przez (...) Z. S.. W rzeczywistości (...) Z. S. nie był ani podejrzanym ani oskarżonym, ani skazanym w jakimkolwiek procesie karnym, nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie – tak w prokuraturze, jak i w sądzie. (...) sp. z o.o.”. na : stronie głównej (...) gdzie całość oświadczenia wraz z tytułem będzie widoczna od razu po wejściu na stronę, oraz na portalach nowiny24.pl,dzienniklodzki.pl, polskathetimes.pl, bezpośrednio pod treścią artykułów tj,/ (...) przy czym treść przeprosin winna być opublikowana w odrębnej ramce o wielkości ramki adekwatnej do wielkości ekranu ze zdjęciem powoda i tekstem w spornym materiale, białą czcionką na czarnym tle, przy czym tytuł oświadczenia winien być napisany czcionką taką samą jak tytuł materiału prasowego, a treść przeprosin winna być napisana czcionką standardową dla publikacji internetowych w serwisach internetowych dla umieszczenia w nich wiadomości; przez okres miesiąca, w taki sposób aby każdy kto będzie korzystał w danym czasie z serwisu internetowego mógł w pełni i bezpośrednio, bez dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią oświadczenia oraz tak aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu serwisów internetowych; w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku; V. nakazuje pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. opublikowanie wspólnego tekstu następujących przeprosin o tytule „Wydawca i R. Naczelny przepraszają (...)” napisany czcionką wielkości tytułu „(...)z B. (...)”, o treści: (...) sp. z o.o. wskutek przegranego procesu sądowego, przeprasza (...) Z. S. za naruszenie jego dóbr osobistych oraz prezentowanie wizerunku w sposób sugerujący popełnienie przestępstwa przez (...) Z. S.. W rzeczywistości (...) Z. S. nie był ani podejrzanym ani oskarżonym, ani skazanym w jakimkolwiek procesie karnym, nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie – tak w prokuraturze, jak i w sądzie. (...) sp. z o.o.” w wydaniu papierowym Gazety (...) tj. w wydaniu piątkowym na stronie pierwszej, w ramce odpowiadającej wielkością ramki, w której w dniu 11 marca (...)roku umieszczono informacje o materiale prasowym, czarnymi literami na białym tle, przy czym treść oświadczenia winna być opublikowana czcionką adekwatną do czcionki użytej w ramce albo na stronie 16-17 w ramce odpowiadającej wielkości ramki ze zdjęciem powoda z dnia 11 marca (...) roku, czcionką adekwatną do tytułu „Owieczki (...) (...)” przy czym w takim wypadku na stronie pierwszej winna znaleźć się adnotacja o przeprosinach na stronie 16 i 17 wydania (tj. treść „Wydawca i R. Naczelny przepraszają (...). Więcej na stronie 16 i 17) a treść ta winna znaleźć się w czarnej ramce, czcionką adekwatną do tytułu (...) z B. oskarża (...) infułata” - w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku; VI. upoważnia powoda Z. S. do opublikowania treści przeprosin wskazanych w punkcie IV i V wyroku na koszt pozwanego (...) sp. z o.o. w wydaniu papierowym i elektronicznym Gazety (...) na wypadek niedochowania siedmiodniowego terminu; VII. zasądza solidarnie od pozwanych W. R. Naczelnego Gazety (...) i (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz Domu Pomocy Społecznej w B., (...)-(...) B., ul. (...), kwotę 10 000 (dziesięć tysięcy) złotych płatną w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie; VIII. oddala powództwo w pozostałym zakresie; --- STRONA 3 --- IX. zasądza od pozwanych W. R. Naczelnego Gazety (...) i (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz powoda Z. S. kwotę 4097 zł (słownie: cztery tysiące dziewięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 921/16 UZASADNIENIE wyroku z dnia 19 marca 2018r. Ostatecznie sformułowanym żądaniem pozwu zawarty w treści pism datowanych na 13.11.2017 r. (k. 326-330) i 5.03.2018 r., ( k. 468) powód wniósł o: 1) zakazuje pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. dalszego umieszczania pod różnymi formami i postaciami danych identyfikujących tożsamość powoda Z. S. w kontekście oskarżeń o rzekome (...) w B. w prasie drukowanej oraz na jakiejkolwiek stronie internetowej, w tym w szczególności na stronach i portalach internetowych pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.; 2) nakazanie pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. usuniecie z tekstu opublikowanego na stronie internetowej, pod linkiem (...) następujących wyrazów lub zdań: a. z tytułu słowo: B. b. z treści: I. K. Z. S. w latach osiemdziesiątych był wikariuszem parafii św. J. w B.; II. (...)… (kuria) – usuniecie słów (...)’ III. (ministranci) … z B. – usunięcie słów „ z B.”; IV. (...). Infułata Z. S.; V. (...) Z. S., wówczas wikariusz parafii św. J. w B.; VI. K. infułata Z. S. VII. (...) Z. VIII. ((...))… (...) – usuniecie słów „ (...)”; XI. (...)parafii Świętego M. w B.; X. (zrezygnował z prowadzenia parafii)… św. M. – usuniecie słów „św. M.”; XI. Teraz (...) S. meszka w (...) K. Emerytów w T.; XII. (przez portal)… brzesko.ws – usuniecie słów „(...) XIII. (B.) (...) A. J. – usuniecie słów „ (...) A. J.”; XIV. (Z kurii) (...) – usuniecie słów „ (...)”; --- STRONA 4 --- XV. (...) w B.; XVI. (Prokuratury Rejonowej) w B. – usuniecie słów „w B.”. 3) zakazanie pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. publikowania w przyszłości zdjęcia prezentującego wizerunek powoda Z. S. (z paskiem na oczach i bez) w kontekście (...) B.; 4) nakazanie pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością opublikowanie tekstu następujących przeprosin o tytule (...) sp. z o.o. przeprasza (...)”: (...) sp. z o.o. wskutek przegranego procesu sądowego, przeprasza (...) Z. S. za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez prezentowanie wizerunku w sposób sugerujący popełnienie przestępstwa przez (...) Z. S.. W rzeczywistości (...) Z. S. nie był ani podejrzanym ani oskarżonym, ani skazanym w jakimkolwiek procesie karnym, nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie – tak w prokuraturze, jak i w sądzie. (...) sp. z o.o.”. na : stronie głównej (...) gdzie całość oświadczenia wraz z tytułem będzie widoczna od razu po wejściu na stronę, oraz na portalach nowiny24.pl,dzienniklodzki.pl, polskathetimes.pl, bezpośrednio pod treścią artykułów tj,/ (...) przy czym treść przeprosin winna być opublikowana w odrębnej ramce o wielkości ramki adekwatnej do wielkości ekranu ze zdjęciem powoda i tekstem w spornym materiale, białą czcionką na czarnym tle, przy czym tytuł oświadczenia winien być napisany czcionką taką samą jak tytuł materiału prasowego, a treść przeprosin winna być napisana czcionką standardową dla publikacji internetowych w serwisach internetowych dla umieszczenia w nich wiadomości; przez okres miesiąca, w taki sposób aby każdy kto będzie korzystał w danym czasie z serwisu internetowego mógł w pełni i bezpośrednio, bez dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią oświadczenia oraz tak aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu serwisów internetowych; w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku; 5) nakazanie pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. opublikowanie wspólnego tekstu następujących przeprosin w miejscu adekwatnym do publikacji w Gazecie (...) w wydaniu papierowym tj. w wydaniu piątkowym, a) na stronie pierwszej, w ramce odpowiadającej wielkością ramki, w której w dniu 11 marca (...) roku umieszczono lead (informacje) o materiale prasowym, czarnymi literami na białym tle, przy czym treść oświadczenia winna być opublikowana czcionką adekwatną do czcionki użytej w ramce, tytuł winien brzmieć „Wydawca i R. Naczelny przepraszają (...)” i napisany czcionką wielkości tytułu „(...)z B. oskarża (...) infułata”; b) lub na stronie 16-17 w ramce odpowiadającej wielkości ramki ze zdjęciem powoda z dnia 11 marca (...) roku, czcionką adekwatną do tytułu „(...) (...) infułata” przy czym w takim wypadku na stronie pierwszej winna znaleźć się adnotacja o przeprosinach na stronie 16 i 17 wydania (tj. treść „Wydawca i R. Naczelny przepraszają (...). Więcej na stronie 16 i 17) a treść ta winna znaleźć się w czarnej ramce, czcionką adekwatną do tytułu „Sześciu mężczyzn z B. oskarża (...) (...) w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku; (...) sp. z o.o. wskutek przegranego procesu sądowego, przeprasza (...) Z. S. za naruszenie jego dóbr osobistych oraz prezentowanie wizerunku w sposób sugerujący popełnienie przestępstwa przez (...) Z. S.. W rzeczywistości (...) Z. S. nie był ani podejrzanym ani oskarżonym, ani skazanym w jakimkolwiek procesie karnym, nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie – tak w prokuraturze, jak i w sądzie. (...) sp. z o.o.” 6) nakazanie pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. poinformowanie wszystkich portali internetowych (w szczególności fakt.pl, O..pl, (...).info oraz (...)) o treści wyroku wraz z wnioskiem o usuniecie danych również w przedrukach tekstu Gazety (...); 7) upoważnienie powoda Z. S. do opublikowania treści przeprosin w tym samym miejscu i w ten sam sposób na koszt pozwanego (...) sp. z o.o. w medium adekwatnym tj. w Dzienniku Polskim i na stronie (...) --- STRONA 5 --- 8) zasądzenie od pozwanych W. R. Naczelnego Gazety (...) i (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz Domu Pomocy Społecznej w B., (...)-(...) B., ul. (...), kwoty 15 000 (piętnaście tysięcy) złotych płatną w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 maja (...) roku. Zasądzenie kosztów procesu. Pozwani wnieśli o oddalenie żądania pozwu. Uzasadnienie stanowisk stron wyrażone zostało w treści pozwu, odpowiedzi na pozew i dalszych pismach procesowych stron. Poza sporem pozostawał fakt, treść, miejsce, daty, forma publikacji artykułów o tytułach : „B.. (...)z B. oskarża (...) (...) Miał (...) - opublikowanym na portalu internetowym (...) i „(...) (...) infułata. Co zdarzyło się pod dachem plebanii?” - opublikowanym w wydaniu papierowym w Gazecie (...). Poza sporem pozostawał fakt i sposób pokazania wizerunku powoda obok w/w publikacji. Poza sporem pozostawał fakt, iż (...) sp. z o.o. jest wydawcą Gazety (...), a W. H. (1) jej redaktorem naczelnym. Poza sporem pozostawało, iż przedruki artykułu ukazał się również na innych portalach internetowych, (...) których właścicielem jest (...) sp. z o.o.. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W latach 80-tych XX wieku powód Z. S. był (...)w B., prowadził organizację grupy około 30 ministrantów i lektorów, która w tym czasie liczyła ponad 100 osób. Powód był bardzo zaangażowany w pracę w parafii i powiększanie grupy ministrantów, miał dobrą opinię i cieszył się szacunkiem w lokalnej społeczności. Powód organizował także szkolenia dla ministrantów, które odbywały się w salce katechetycznej lub w kościele; do zadań kilku ministrantów należało także sprzątanie pokoju powoda. Do grupy ministrantów należeli miedzy innymi M. P. (1), W. P. (1), K. W. i T. N., którzy przygotowywali się aby objąć funkcję lektorów i w tym celu wielokrotnie osobiście i grupowo przychodzili na (...) do (...) Z. S. aby ćwiczyć dykcję podczas czytania. Zdarzało się, że podczas ćwiczeń powód dotykał brzucha chłopców w miejscu gdzie znajduje się przepona, co jednak było przez nich traktowane zupełnie normalnie. Ponadto, zwyczajowo po każdej niedzielnej mszy chłopcy szli do powoda aby porozmawiać, pooglądać filmy sensacyjne na wideo. K. częstował chłopców batonami, brał ich na kolana. Nikt z ministrantów nie skarżył się na niewłaściwe zachowanie powoda w stosunku do nich. Dowód: zeznania świadka M. P. (1) (k.261- 263), zeznania świadka T. N. (k.252-253, W. P. (2) (k.263-264); zeznania świadka K. W. (k.265), zeznania świadka R. B. (k.321), zeznania świadka J. O. (k.321), zeznania świadka R. R. (k.321), zeznania świadka B. W. (k.322) Latem w okresie między (...) rokiem miało miejsce zdarzenie, w którym powód zaprosił kilkunastoletniego M. P. (1) do swojego pokoju na plebanii, a podczas spotkania wyciągnął butelkę z wodą święconą z pielgrzymki, kazał mu położyć się na łóżku i obmyć wodą swoje (...) M. P. (1) poprosił, że zrobi to w domu, jednak powód nalegał, w związku z czym świadek wykonał prośbę i poszedł do domu. Po tym zdarzeniu nie doszło już do podobnych sytuacji. W (...) roku M. P. (1) wyprowadził się z B., miał wówczas około 20 lat. Do tego czasu świadek służył w kościele jako ministrant, spotykał się z powodem na osobności, jeździł z nim na kolonie i oazy, a jego rodzina była odwiedzana przez powoda, utrzymywała z nim kontakt telefoniczny. Dowód: zeznania świadka M. P. (1) (k.261- 263); W latach 80-tych, kilkunastoletni T. N. uczęszczał na spotkania ministrantów i lektorów organizowanych przez powoda w kościele w B.. Wówczas jego ojciec już nie żył, wychowała go tylko matka. W okresie młodzieńczym miała miejsce sytuacja w której powód zaproponował mu ażeby przyszedł do niego na plebanię i poprzymierzał ubrania. W czasie pobytu w jego pokoju, świadek rozebrał się i przymierzył spodnie, wówczas to powód poprosił go aby usiadł na kolanach, sam zdjął sutannę i zaczął zjeżdżać swoją ręką do bielizny T. N.. Powód zachęcał go aby pomyślał sobie o czymś przyjemnym i pokazał jak dojdzie do zwodu. Na to świadek odskoczył --- STRONA 6 --- i chciał wyjść jednak drzwi były zamknięte na zamek łucznik. Ostatecznie powód wypuścił go z pokoju i kazał nikomu nie mówić o zdarzeniu. Obecnie T. N. nadal mieszka w B.. Dowód: zeznania świadka T. N. (k.252-253); W. P. (2) wyjechał z B. w wieku 22 lat. W wieku szkolnym, przez 10 lat był ministrantem w parafii św. J., jeździł z nim na oazy, do pewnego momentu odwiedzał powoda, także z okazji jego imienin. Właśnie w okresie kiedy był ministrantem przy kościele św. J. w B. został poproszony przez powoda o próbę czytania, podczas której powód położył ręce na jego brzuchu, następnie zdjął spodnie, włożył rękę do jego majtek. Na negatywną reakcję W. P. (2), powód kazał mu się uspokoić, powiedział, że nic się nie stało, objął go ramieniem, i zapytał czy odbywał jakieś intymne kontakty ze swoją siostrą. Na koniec pocałował go w czoło, a świadek wybiegł. Dowód: zeznania świadka W. P. (2) (k.263-264); W latach 1982-1987 K. W., z inicjatywy swojej matki służył jako (...) w K. św. J. w B.. Jego matka była wówczas (...)i „spod lady” dawała powodowi jakieś towary. Kiedy miał kilkanaście lat wracając ze szkoły został zaproszony przez powoda na (...) gdzie mieli oglądać film i wówczas powód posadził go na kolanach, następnie włożyć mu rękę pod spodnie, dotykał jego brzucha i genitaliów. K. W. zaprotestował, odryglował drzwi i wybiegł z plebanii. Po tym zdarzeniu już nie spotykał się z księdzem sam na sam, choć służył jako ministrant jeszcze przez dwa lata. Dowód: zeznania świadka K. W. (k.265), W listopadzie (...) roku M. P. (2) rozpoczął poszukiwania ministrantów i lokatorów, w stosunku do których powód mógłby dopuścić się czynności seksualnych. Razem z W. P. (1), K. W. i T. N. a oraz innymi osobami podczas spotkania zadecydowali, że będą zgłaszać sprawę do K.. Do listopada (...) roku żaden z przesłuchanych w sprawie świadków nie rozmawiał z innymi osobami na temat podjętych wobec nich zachowań przez (...) Z. S.. Mężczyźni zgłosili się do fundacji (...) (...) Dowód: zeznania świadka M. P. (1) (k.261- 263); zeznania świadka T. N. (k.252-253); zeznania świadka W. P. (2) (k.263-264); zeznania świadka K. W. (k.265) Przed kurią diecezjalną w T. toczyło się postępowanie kanoniczne w sprawie z zawiadomienia M. P. (1), W. P. (2), K. W. i T. N. oraz dwóch innych osób przeciwko powodowi Z. S. o dopuszczania (...). Wnioskodawcy żądali usunięcia powoda z parafii w B., zakazania mu kontaktu z dziećmi i odebrania godności (...). Powód do tej pory nie został pozbawiony tytułu (...). W toku postępowania przed (...), M. P. (1) domagał się zadośćuczynienia w wysokości 250 000 złotych, natomiast K. W. – zadośćuczynienia w wysokości 100 000 złotych. Dowód: pismo z dnia 6 września (...) roku (k.178); zeznania świadka M. P. (1) (k.261- 263); zeznania świadka T. N. (k.252-253); zeznania świadka W. P. (2) (k.263-264); zeznania świadka K. W. (k.265) Postanowieniem z dnia 12 listopada (...) roku prokurator Prokuratury Rejonowej w(...)postanowił odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie dopuszczania się wobec małoletnich ministrantów parafii im. św. J. w B. mających poniżej 15 roku życia czynu lubieżnego polegającego na dotykaniu po narządach płciowych i brzuchu oraz na doprowadzeniu do wykonania czynności seksualnej polegającej na obmywaniu narządów płciowych, tj. o przestępstwo z art. 176 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 roku Kodeks karny i art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. – wobec przedawnienia karalności. Przeciwko powodowi nie toczyło się żadne postępowanie karne. Dowód: postanowienie o odmowie wszczęci śledztwa (k.29-32 akt prokuratorskich Ds. 139/15), informacja Prokuratury Rejonowej w (...) (k.177), Dziennikarka dziennika Gazeta (...) przeprowadziła wywiad z przedstawicielem fundacji (...) (...)”, od którego otrzymała informację, że w B. jest kilku mężczyzn, którzy chcą złożyć pozew przeciwko księdzu, który molestował ich w dzieciństwie. Otrzymała od niego numer telefon do M. P. (1), z którym rozmawiała osobiści, a także z W. P. (2), K. W. i T. N., z którymi miała kontakt telefoniczny. Dziennikarka kontaktowała się telefonicznie także z powodem, który powiedział, że wybacza świadkom ich oskarżenia i przyjmuje to jako swój „krzyż”. Podał, że ma (...)co też stało się głównym powodem jego rezygnacji z prowadzenia parafii w B.. --- STRONA 7 --- Dowód: zeznania świadka M. M. (2) (k.266) W dniu 10 marca (...) roku na portalu internetowym (...) na stronie głównej ukazał się artykuł pt. „B.. Sześciu mężczyzn oskarża (...) (...)Miał molestować ich seksualnie”. Obok artykułu zamieszczono zdjęcie przedstawiające powoda Z. S. z czarnym paskiem zasłaniającym oczy i fragment twarzy – zdjęcie to pochodziło z bazy Gazety (...). W podtytule artykułu podano imię i pierwsza literę nazwiska powoda, podano jego tytuł (...)wskazano, że w latach osiemdziesiątych był (...)parafii św. J. w B. i wówczas miał zwabiać do swojego pokoju na plebanii nieletnich chłopców i ich (...) W teście artykułu podano relację czterech świadków: M. P. (1) (występującego pod pseudonimem (...)), W. P. (1) (występującego od pseudonimem (...)), K. W. (występującego pod pseudonimem (...)) i T. N. (występującego pod pseudonimem (...)). W ostatnim fragmencie artykułu podano informację, iż w tej sprawie toczyło się postępowanie przed (...) w kurii (...), w trakcie którego powód zrezygnował z prowadzenia parafii im. św. M. w B. i obecnie mieszka w (...) K. Emerytów w T.. Zamieszczono komentarz powoda do zarzucanych mu przez świadków czynów. W komentarzach pod artykułem podano pełne nazwisko powoda. Tożsamość powoda można też ustalić wpisując w wyszukiwarkę „(...)(...)Z. S” zdanie z lidu spornego artykułu, a nawet część tego zdania. Dowód: wydruk artykułu wraz z komentarzami (k.25-39), zapis na płycie DVD k 23, eksperyment procesowy na rozprawie w dniu 15 maja 2017 r Przedruk artykułu ukazał się również na innych portalach internetowych, których właścicielem jest (...) sp. z o.o.: (...)pl. (...) na stronach głównych. Dowód: wydruki przedruków artykułu (k.40-74); zapis na płycie CD (k 304) Dania 11 marca (...) roku w wydaniu papierowym Gazety (...) został zamieszczony tytuł „(...)(...) infułata. Co zdarzyło się pod dachem plebanii”, pod którym znajdował się opisany wyżej artykuł M. M. (2). Fragmentem artykułu było również zdjęcie powoda Z. S. z zasłoniętymi oczami. Dowód: wydruk artykułu w Gazecie (...) (k.311-314) Zdjęcie, które zamieszczono jako fragment artykułów „B.. Sześciu mężczyzn oskarża (...) (...) Miał molestować ich seksualnie” oraz (...) (...) (...) Co zdarzyło się pod dachem plebanii”, opublikowanych w Gazecie (...) pozwala na pełną identyfikację powoda jako osoby oskarżonej o molestowanie; jednoznacznie kojarzy się z osobą przestępcy. Mieszkańcy B. bez problemu rozpoznawali na zdjęciu powoda jako przynajmniej osobę w stosunku do której prowadzone jest postępowanie karne. Dowód: zeznania świadka E. L. (k.290), zeznania świadka J. T. (k.290), zeznania świadka K. Z. (k.291); zeznania świadka J. M. (k.321); Przez dwadzieścia pięć lat powód był (...) w parafii św. M. w B. – była bardzo dobrym organizatorem, prężnie zarządzał parafią, przeprowadził szereg remontów w kościele. Przez cały ten okres posługi kapłańskiej powoda w B. nie pojawiły się żadne informacje o jego nieprawidłowym zachowaniu wobec dzieci. Mieszkańcy B. – zwłaszcza długoletni współpracownicy, byli zaskoczeni i zszokowani informacjami z materiałów prasowych, nigdy nie zauważyli ażeby powód niewłaściwie zachowywał się w stosunku do ich dzieci, stąd też nie wierzyli w prawdziwość publikacji. Również wśród grupy ministrantów prowadzonych przez powoda w B. nie pojawiały się żadne negatywne opinie i sygnały o zachowaniu (...). Pewne informacje o zdarzeniach z B., pojawiły w internecie, na nieustalonych stronach , niedługo przed rezygnacją powoda z pełnienia funkcji proboszcza. K. Z. S. źle przeżył sytuacje związaną z pojawiającym się na jego temat informacjami, jego motywacja do pracy osłabła, pogorszył się jego stan zdrowia. W (...)roku powód zrezygnował z pełnienia funkcji (...) w B. i przeniósł się do (...) K. Emerytów w T. – jako oficjalny powód odejścia podał problemy zdrowotne po przejściu trudnej operacji. W odbiorze mieszkańców B., jego odejście było nagłe i niespodziewane. Obecnie powód nie pracuje już z dziećmi i młodzieżą. Po ukazaniu się spornych artykułów miał powód --- STRONA 8 --- problemy z kontaktem z innymi osobami, gdyż ani one ani on nie wiedzieli jak się w tej sytuacji zachować. Chcą uniknąć niezręcznych sytuacji unikał kontaktu z innymi. Powód miał świadomość jaki publiczny jest odbiór i ocena tego rodzaju informacji. Dowód: zeznania świadka M. P. (1) (k.261- 263), zeznania świadka J. T. (k.290), zeznania świadka K. Z. (k.291); zeznania świadka J. M. (k.320); zeznania świadka E. L. (k.289-290);przesłuchanie powoda (k.397-398) Wyrokiem z dnia 9 czerwca (...) roku Sąd Okręgowy w (...) nakazał R. Naczelnemu dziennika Gazeta (...) – W. H. (2) opublikowanie w drukowanym wydaniu dziennika Gazeta (...) sprostowanie powoda do artykułu „Owieczki (...) (...). Co zdarzyło się pod dachem plebanii?” opublikowanego w Gazecie (...) w dniu 11 marca (...) roku. Dowód: wyrok z dnia 9 marca (...) roku (k.162-163); Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów zalegających w aktach przedmiotowej sprawy, a także na podstawie zeznań świadków i stron. Dokumenty dające podstawę dla poczynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd uznał za autentyczne i wiarygodne. Ich treść i forma nie budziły zastrzeżeń i wątpliwości uczestników postępowania, nie ujawniły się też takie okoliczności, które należałoby brać pod uwagę z urzędu, a które podważałyby wiarygodność tych dowodów i godziły w ich moc dowodową od strony materialnej czy formalnej. Strony nie kwestionowały prawdziwości przedłożonych dokumentów. Stąd też omawiane dowody zachowują w pełni właściwą dla siebie moc dowodową nadaną przepisami art. 244 i 245 k.p.c. i jako takie zostały uwzględnione przez Sąd. Sąd nie znalazł także podstaw aby odmówić wiarygodności jakiemukolwiek przesłuchanemu w sprawie świadkowi, albowiem ich zeznania były jasne, spójne, konsekwentne, korespondowały ze sobą, w poszczególnych fragmentach tworząc jedną uzupełniającą się całość, stąd też podlegały one uwzględnieniu w całości. Odnosząc się szczegółowo do oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów osobowych należy w pierwszej kolejności zauważyć, że wbrew stanowisku pełnomocnika powoda, wobec treści żądania pozwu, wywodzonej również z ochrony dóbr osobistych, w ocenie Sądu, istotny dla rozstrzygnięcia sprawy był fakt, czy zdarzenia opisane w artykule miały miejsce. Czyli czy informacja podana w prasie była prawdziwa. Prawdziwość tej informacji stanowi jeden z elementów oceny bezprawności działania strony pozwanej. Z tego powodu Sąd dopuścił i przeprowadził dowody na powyższą okoliczność. Poza zeznaniami samych bohaterów artykułu i zeznaniami powoda brak jest jakichkolwiek dowodów dla ustalenia powyższego. W zakresie ustalenia tej spornej okoliczności Sąd dał wiarę zeznaniom świadków K. W., W. P. (2), T. N. i M. P. (1) co do faktu zaistnienia zdarzeń zrelacjonowanych przez nich i opublikowanych w artykule. Sąd dokonując oceny zeznań tych świadków brał pod uwagę również motywy, którymi świadkowie ci kierowali się, ujawniając opisywane fakty, po upływie tylu latach od ich wystąpienia, by ustalić, czy obwinianie powoda nie łączy się z chęcią uzyskania jakiś korzyści, w szczególności finansowych, bądź nie jest motywowane chęcią zemsty. Każdy ze świadków opisuje swoją własną historię. Żadna z historii nie epatuje drastycznością zdarzeń. Każda z tych historii jest w szczegółach inna. Wszystkie łączy osoba powoda, miejsce ((...)okres wystąpienia tych zdarzeń ( lata 80 te XX wieku, czas gdy powód był (...) w B.), relacji między powodem a świadkami ( (...) i nauczyciel – lektor/ministrant/uczeń). Łączy je również sposób działania i rodzaj czynów jakich w stosunku do świadków dopuścił się powód ( sprowadzających się głównie do doprowadzenia do obnażenia i intymnego dotykania). W ocenie Sądu, pomijając motyw finansowy, o którym w dalszej części, żaden ze świadków ujawniając te zdarzenia, nie nie kierował się chęcią odniesienia osobistej korzyści. Przeciwnie, świadkowie ci musieli zmierzyć się z przełamaniem własnego wstydu, który choć nieuzasadniony obiektywnie, immanentnie dotyka ofiary tego rodzaju zdarzeń. Wstydu związanego ze świadomością bycia ofiarą zachowań o charakterze seksualnym, a wiec intymnym, a nadto homoseksualnym, w polskich warunkach nadal zasadniczo potępianym. Świadkowie ci, pochodzący i mieszkający w stosunkowo niedużych miejscowościach, musieli liczyć się z możliwością ich zidentyfikowania, pomimo wystąpienia pod pseudonimami. Musieli też o tych zdarzeniach opowiedzieć najbliższym, licząc się z faktem, iż ich reakcja też może nie być pozytywna. --- STRONA 9 --- Wiedzieli też że środowisko, w którym mieszkają oni i ich rodziny to osoby związane z K. jako instytucją i niechętne krytykowaniu (...) Mając na względzie powyższe, w ocenie Sądu, nie jest możliwym by zdarzenia o których w/w zaznawali, a wcześniej opowiedzieli autorce artykułu, nie miały miejsca, nawet jeżeli nie przebiegały w szczegółach identycznie jak to opisali świadkowiwe, co jest usprawiedliwione z uwagi na upływ czasu , charakter zdarzeń i chęć zapomnienia o nich. W ocenie Sądu fakt, iż niektórzy świadkowie żądali od powoda zapłaty zadośćuczynienia, nie czyni ich zeznań, przez sam ten fakt niewiarygodnymi, choć oczywiście nakazuje dużo większą ostrożność w ich ocenie. Świadkowie szczegółowo przedstawili wiarygodne motywy swoich działań i nawet jeśli obok nich występuje motyw finansowy to nie deprecjonuje on istnienia innych motywów, niezależnie od tego, czy obiektywnie możliwe było ich osiągnięcie. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka M. M. (2) co do sposobu pozyskania i weryfikowania informacji. Pozostają one w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka M. C. co do sposobu pozyskania zdjęcia powoda. Pozostają one w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego i nie są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Zeznania pozostałych świadków powołanych przy stanie faktycznym Sąd uznaje zasadniczo za wiarygodne, w takim zakresie w jakim posłużyły one do ustalenia stanu faktycznego sprawy. Zeznania tych świadków wskazywały na brak wiedzy, co do zdarzeń opisanych w artykule, co nie dziwi, bo przecież z zeznań samych bohaterów wynika, że nikt o tym nie wiedział aż do roku 2014r. Zeznania tego grona świadków posłużyły do ukazania funkcjonowania osoby pozwanego w B. w latach osiemdziesiątych, oraz później na terenie B.. Posłużyły również dla ustalenia czy wizerunek powoda został rozpoznany. Na ich podstawie Sąd ustalił jakie były reakcje otoczenia i powoda na zawarte w treści artykułów informacje. Posłużyły też do ustalenia, czy informacje tożsame lub podobne jak te zawarte w treści artykułów pojawiały się już wcześniej, kiedy i co było ich źródłem. Sąd dał wiarę zeznaniom powoda (...) Z. S. jedynie częściowo. Sąd nie dał im wiary co do zaistnienia zdarzeń opisanych w artykule. W tym zakresie są one sprzeczne z zeznaniami świadków, które Sąd ze szczegółowo opisanych względów uznał za wiarygodne Opisując relację z świadkami powód posługiwał się ogólnym zaprzeczeniem, próbując zdyskredytować ich wiarygodność głownie przez negatywne przedstawienie niektórych z nich. Przyczyny dla których powód zaprzecza zaistnieniu tych zdarzeń są oczywiste i zrozumiałe dla każdego, przyznanie się do takiego zachowania naraziło by powoda co najmniej na infamię. W pozostałym zakresie, w szczególności w zakresie reakcji powoda i jego otoczenia na treść publikacji Sąd w całości dał im wiarę, gdyż, choć subiektywne, znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadków. Sąd zważył co następuje: Powództwo co do zasady zasługiwało na uwzględnienie, choć nie w takim zakresie jak domagała się tego powód. Otóż, w myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Katalog dóbr osobistych zawarty w wyżej cytowanym przepisie nie jest katalogiem zamkniętym, zawarte w nim wyliczenie dóbr osobistych nie jest wyczerpujące. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Powołany przepis zakłada, że bezprawność działania jest wystarczającą przesłanką do skutecznego domagania się ochrony prawnej wskazanej w art. 24 k.c. Zagrożenie zaś lub naruszenie dobra osobistego --- STRONA 10 --- zostanie uznane za bezprawne, jeżeli jest ono sprzeczne z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Ponadto naruszenie to musi być obiektywne tzn. w ocenie społeczeństwa musi wywoływać negatywne odczucia (por. wyrok SN z dnia 26.10.2001 r., V CKN 195/01 ).W razie dokonanego naruszenia można żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym (art. 24 zd. 3 k.c.) może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W orzecznictwie sądowym i doktrynie podkreśla się, że sąd rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. wyrok SN z 17 czerwca 2004 r., V CK 609/03, LEX nr 109404) Przepis art. 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste. Przepis formułuje również domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Na pozwanym zatem ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Kwestia zagrożenia lub naruszenia dóbr osobistych winna być ujmowana w płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego . Abstrahuje się tym samym od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów Brak bezprawności wynikać może przede wszystkim ze zgody podmiotu prawa osobistego, z działania w ramach porządku prawnego, ze szczególnych przepisów prawnych, z wykonywania prawa podmiotowego, z konieczności ochrony innego wyżej postawionego dobra oraz ogólnej klauzuli zasad współżycia społecznego Koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobro osobiste jest również prawdziwość twierdzeń co do faktów (por. wyrok SN z 19 stycznia 2000 r., II CKN 670/98, LEX nr 51058). Strona powodowa wskazywała, że przez publikację analizowanych w sprawie artykułów doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci czci.. Przez cześć należy rozumieć wewnętrzne przekonanie człowieka o swoim moralnym i etycznym nieposzlakowaniu, a przez dobre imię - wyraz pozytywnego ustosunkowania się innych ludzi do wartości osobistej i społecznej określonej jednostki. Cześć, dobre imię są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Ich naruszenie może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym, rodzinnym, jak i w życiu zawodowym, mogące narazić daną osobę na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (por. wyrok SN z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, nr 4, poz. 77). Treścią pomówienia mogą być zarówno właściwości, jak i sposób postępowania, które mają charakter poniżający w opinii publicznej albo podrywający zaufanie społeczne. Godność i dobre imię (dobra opinia jako podstawa właściwości osobistych dla sprawowania funkcji publicznych) stanowią podstawowe dobra człowieka (art. 23 k.c.). Jako takie potwierdzają naturalną prawdę o człowieku, którego sfera prywatności nie powinna być naruszana działaniem (zachowaniem) innego człowieka. Stąd każde krytyczne wystąpienie osoby zawierające opis faktów z życia innej osoby, a podważające pozytywną treść tych wartości godzi w te dobra i zasadniczo nie powinno korzystać z prawnej ochrony. W tym też kontekście warunkiem odpowiedzialności na podstawie art. 24 k.c. jest zasadniczo stwierdzenie , aby wypowiedź krytyczna co do osoby poszukującej ochrony prawnej zawierała w ocenie obiektywnej treści ją znieważające lub zniesławiające. W realiach przedmiotowej sprawy, artykuł prasowy opublikowany w dzienniku i na stronie internetowej, których właścielem jest (...) sp. z o.o. zawierały opis zdarzeń w kontekście oskarżeń powoda o molestowanie, z użyciem jego imienia i pierwszej litery nazwiska, podaniem informacji o jego funkcji, tytule kościelnym, miejscowościach gdzie pełnił rolę (...)i aktualnym miejscu zamieszkania. Ponadto, częścią artykułów było zdjęcie powoda ukazujące jego twarz z zasuniętymi oczami, w taki sposób jak następuje anonimizacja wizerunku osób przeciwko którym toczy się postępowanie karne. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż opublikowany tekst, który – choć nie wprost- to jednak zarzuca powodowi takie postępowanie, które ma charakter poniżający, zwłaszcza biorąc pod uwagę pełnioną przez niego służbę –(...). Bez wątpienia pomówienie (...), a więc osoby która swoim zachowaniem winna dawać przykład społeczeństwu, być ostoją przestrzegania prawa i zasad współżycia społecznego - o (...)może w sposób istotny narazić go na utratę zaufania publicznego. Nie bez znaczenia są szczególne okoliczności niniejszej sprawy. W chwili ukazania się artykułu, powód był (...)w jednej w trzech (...) w dwudziesto-paro tysięcznej miejscowości, gdzie większość mieszkańców bez trudu kojarzy jego postać i gdzie uchodził za bardzo dobrego gospodarza. Zarzucenie powodowi dopuszczenia się w przeszłości czynów nieakceptowanych społecznie wobec małoletnich dzieci, mogących realizować znamiona przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, naruszyło jego dobre imię i cześć jakimi cieszyła się zarówno w społeczności B. i B.. Jak --- STRONA 11 --- wyżej wskazano, w przedmiotowym artykule ujawniono informacje o osobie powoda (imię, pierwsza litera nazwiska, funkcja, tytuł kościelny, miejscowość gdzie pełnił rolę wikariusza i proboszcza i aktualne miejsce zamieszkania) które pozwoliły na jego pełno identyfikację wśród społeczeństwa gdzie pełnił swoją rolę jaka osoba publiczna. Ponadto, analizowany artykuł przypisuje powodowi w zawoalowanej formie (poprzez ujawnienie wizerunku z opaską na oczach) cechy osoby co najmniej podejrzanej o przestępstwo, oskarżonej bądź skazanej, co w sposób istotny narusza stan życia psychicznego powoda jak i zagraża w ujęciu obiektywnym jego ocenie w środowisku. W tej sytuacji istota sprawy sprowadzała się do oceny, czy zachowanie pozwanych było bezprawne. Pojęcie bezprawności nie budzi wątpliwości i obejmuje takie zachowanie osoby (tu: osób) naruszających, które jest sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Nie oznacza to, że każde formalnie bezprawne zachowanie sprawcy naruszenia dobra osobistego uzasadnia ochronę osoby naruszonej w jej dobrach. Przyczynami wyłączenia bezprawności są: działanie w ramach porządku prawnego, obrona interesu zasługującego na ochronę i zezwolenie uprawnionego. Co prawda przepisy art. 14 i art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1 ustawy prawo prasowe zapewniają obywatelom wolność prasy, wolność wyrażania poglądów, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, jednakże granice tych wolności wyznaczają konieczność ochrony wolności i praw innych osób – art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 10 ust. 2 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Pozwany musi więc wykazać, że naruszenie granic owych wolności i praw nastąpiło w ramach zabezpieczenia interesu społecznego o tak doniosłym znaczeniu, że usuwa to bezprawność zachowania wydawcy publikacji. Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy prawo prasowe zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz, za którego działania jak za swoje odpowiada wydawca, ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. Artykuł 12 ust. 1 i 2 tej ustawy wskazuje, że dziennikarz jest obowiązany: zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, a także chronić dobra osobiste. Działanie w obronie uzasadnionego interesu łączy się bowiem najczęściej z różnymi formami krytyki, stanowiącej domenę pracy dziennikarskiej. Krytyka jest realizacją zasady słuszności postrzeganej z punktu widzenia społecznego i jako taka stanowi także wyznacznik bezprawności. W tym kontekście wskazać należy, iż niewątpliwie osobom sprawującym funkcje publiczne przysługuje ograniczona ochrona dóbr osobistych - osoba publiczna podlegać może wzmożonej ocenie, czy nawet krytyce przy zasadniczym założeniu, że wyrażane opinie i oceny oparte być muszą na prawdziwej podstawie faktycznej i nie mogą być wygłaszane jedynie w celu obrażenia (szkalowania) osoby krytykowanej. Przyjmuje się bowiem, że każdy kto wykonuje zawód zaufania publicznego, nie może żądać od innych osób faktycznie zainteresowanych jej działalnością milczenia w przedmiocie oceny tej działalności; drugiej strony każdy, kto zabiera głos w sprawie publicznej i związanej z nią osoby winien nie tylko dbać o zgodność przedstawianych faktów z rzeczywistością ale czynić to we właściwej i powszechnie uznanej formie. Należy podkreślić, iż zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka, a więc również osoby publicznej, i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pożyteczności społecznej, stąd też i krytyka czyjegoś postępowania nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki. W orzecznictwie sądowym i doktrynie podkreśla się, iż krytyka jest dozwolona, jeżeli zostaje podjęta w interesie społecznym – w granicach potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu, jest rzeczowa i rzetelna. Nie ma zaś takiego charakteru krytyka w celu dokuczenia innej osobie i jej szykanowania. Rzetelność krytyki oznacza natomiast, że stanowiące jej podstawę fakty i oceny pozostawały ze sobą w związku usprawiedliwionym z wiedzą krytykującego. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, Sąd doszedł do przekonania, iż strona pozwana nie wykazała braku bezprawności w naruszeniu dobra prawnego powoda w postaci czci i dobrego imienia. Powód Z. S., będąc (...) (...) w B. niewątpliwie jest osobą powszechnie znaną w miejscowości, pełni w niej istotną funkcje publiczną. Zarzucane mu przestępcze zachowania podejmował w związku z pełnioną przez siebie funkcją (...)w B., gdzie zajmował się także organizacją grupy (...), a osoby w stosunku do których dopuścił się nagannych czynów należały właśnie do ministrantów i lektorów. Należy zatem uznać, że krytyka obejmująca informowanie społeczeństwa o zdarzeniach bezpośrednio zwianych z rodzajem działalności, którą powód nadal wykonuje jest dopuszczalna jeżeli jest rzeczowa, rzetelna i pozostaje w społecznie uzasadnionym interesie i nie prowadzi wyłącznie do poniżenia osoby krytykowanej. Sąd nie znalazł podstaw do poważenia rzetelności i rzeczowości niniejszego artykułu. Dziennikarz sporządzający artykuł uzyskał informacje od czterech bezpośrednio pokrzywdzonych przez powoda osób, następnie zweryfikował prawdziwość ich twierdzeń zasięgając stanowiska samego powoda, odebrał oświadczenia od osób reprezentujących odpowiednie instytucje kościelne, podając wszystko to w samym artykule. Treść publikacji nie zawiera obraźliwych ocen, a jedynie okoliczności --- STRONA 12 --- przedstawiane przez bohaterów artykułu – „suche fakty”. Pozostaje zatem pytanie, czy krytyka osoby powoda przejawiająca się w przytoczeniu zeznań czterech osób oskarżających go o (...) realizuje społecznie uzasadniony interes. Niewątpliwie, w interesie społeczeństwa pozostaje przekazywanie informacji o osobach dopuszczających się czynów karalnych w ogóle, a tym bardziej tych wymierzonych przeciwko dzieciom i wolności seksualnej. Zachowanie (...)) nie znajdują akceptacji nie tylko ze względu na rozmiar i rodzaj krzywdy jaką odczuwają bezpośredni pokrzywdzeni, ale także z uwagi na potrzebę ochrony społeczeństwa przed kolejnymi takimi zachowaniami. Wypada także zauważyć, że od 2013 roku polskie media coraz czesnej informują o zjawisku (...)i pozostaje to niewątpliwie w zasięgu zainteresowania społeczeństwa. Niezależnie od wskazanych powyżej argumentów, Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie interes społeczny nie przemawia za dopuszczalnością krytyki osoby powoda w sposób i w formie wyrażonej w spornych artykułach. Trzeba wyraźnie podkreślić, iż wszystkie zachowania, których powód miał się dopuścić miały miejsce w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku, a więc ponad (...) lat temu. Jeżeli nawet (czego Sąd cywilny nie jest w stanie jednoznacznie przesądzić) zachowania te realizowały znamiona poszczególnych czynów karalnych, to uległy one już przedawnieniu – o czym świadczy także decyzja prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa. Przedawnieniu uległy także przedmiotowe zachowania w świetle aktualnie obowiązującego prawa kanonicznego (o czym zeznawali sami świadomie w sprawie). Kluczowym jest także, że każdy ze świadków, którego dotyczy artykuł informował wyłącznie o jednym zdarzeniu, w trakcie którego powód naruszył ich wolność seksualną; a po każdej ich negatywnej reakcji – powód przestawał. Sąd nie by natomiast w stanie zweryfikować prawdziwości świadków w zakresie dotyczącym tego, że o „skłonnościach” powoda wiedziało w ówczesnym czasie całe B. (wg czterech świadków była to tajemnica o której wiedzieli wszyscy), albowiem twierdzenie to pozostawało w sprzeczności ze wskazaniem, że do chwili spotkania w 2015 roku żaden z pokrzywdzonych świadków nie rozmawiał na ten temat. Skoro żaden ze świadków nie informował nawet swoich najbliższych (np. rodziców) to nie sposób ustalić skąd owe plotki miały się brać, zwłaszcza że była też taka grupa świadków – również ministrantów pozostających w tamtym okresie pod opieką powoda, którzy żadnych nieprawidłowych zachowań ze strony powoda nie dostrzegli i o takich nie słyszeli. Kluczowym jest natomiast to, że pomimo zaistnienia (co sąd przyjął dając wiedzę świadkom – bohaterom artykułu) opisanych w artykule zdarzeń, obecnie brak dowodów aby przyjąć, że w późniejszym czasie powód dopuszczał się podobnych zachowań wobec kogokolwiek, w szczególności przez cały ostatnie trzydzieści lat nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie karne w tym przedmiocie, nie pojawiały się żadne skargi i zarzuty ze strony obecnych parafian. Powód (...)lat temu był młodym człowiekiem, podlegającym jak każdy inny, zwykłym instynktom jak popęd seksualny, który ze względu reguły przyjęte prze instytucję, której powód był i jest przedstawicielem, nie może być zaspokajany, bez narażenia się na negatywne konsekwencje. Ta sytuacja, nie usprawiedliwiając powoda, mogła doprowadzić do podjęcia prób kontaktu z dziećmi, a więc często (szczególnie w latach (...), gdy świadomość seksualna młodzieży, była nieporównywalnie mniejsza niż obecnie) osobami „(...)” i nieświadomymi niedopuszczalności tego rodzaju zachowań. Kontakt z dzieckiem, jako osobą poddatną na manipulację, w tym na konieczność zachowania w tajemnicy zawstydzających czynów, mógł wydawać się bezpieczniejszy. Powód jest już dzisiaj innym człowiekiem - osobą, która z uwagi na rozmach swojej działalność organizatorskiej i duszpasterskiej cieszy się poważaniem i dobrą opinią w społeczeństwie oraz której postawa nie budzi zastrzeżeń. Obecnie nie ma natomiast instrumentów prawnych pozwalających na zweryfikowanie czy i w jakim zakresie przedstawione przez świadków zdarzania sprzed kilkudziesięciu lat realizowały znamiona przestępstw, a tym bardziej pociągniecie go do odpowiedzialności karnej. W takiej sytuacji, ukazanie powoda jako osoby w stosunku do której toczy się/ toczyło się postępowanie karne, podanie jego danych pozywających na jego bezpośrednią identyfikację (co potwierdził także eksperyment procesowy) w kontekście zarzucanych przez cztery osoby nieakceptowanych zachowań, które w świetle aktualnej wiedzy miały miejsce wyłącznie trzydzieści lat temu i nie powtarzają się dzisiaj, nie leży w społecznie rozumianym interesie, a służy wyłącznie szkalowaniu powoda. Pojawianie się artykułu mogło wyłącznie doprowadzić do poniżenia powoda w opinii publicznej, zdyskredytowania go wśród wiernych parafian i mieszkańców B. i B.. Z tych też powodów, Sąd uznał, że pomimo iż powód jako osoba publiczna winna mieć szerszy margines dopuszczalności krytyki, opublikowanie przez obu pozwanych analizowanych artykułów naruszyło jego dobro osobiste w postaci czci i dobrego imienia i jako takie było bezprawne. Zgodnie z art. 38 ust. 1 prawa prasowego wskazuje, że odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa, a więc także za naruszenie prawnie chronionych dóbr osób trzecich, spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna --- STRONA 13 --- osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to jednakże odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej, odpowiedzialność tych osób jest solidarna. Odnosząc się zaś do oceny poszczególnych żądań powoda w zakresie żądania zaniechania tego działania i określenia czynności których dokonania domaga się powód dla usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, wskazać należy, iż zasługują na uwzględnienie, albowiem stanowią czynności niezbędne do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, w razie dokonanego naruszenia, może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Katalog środków mających na celu zaniechanie działania i służących usunięciu skutków naruszenia dobra osobistego nie jest zamknięty. Muszą to być środki celowe, nadające się do spełnienia przypadających im funkcji i wymuszenia w drodze egzekucji, nie mogą pozostawać w sprzeczności z ustawą ani zasadami współżycia społecznego (por. S. Grzybowski, Ochrona..., s. 143; A. Szpunar, Ochrona dóbr..., s. 244). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 grudnia 1971 r., III CZP 87/71, OSNCP 1972, nr 6, poz. 104 ), chodzi o czynności, "które według powszechnie przyjętych poglądów lub pojęć danego środowiska stanowią ekwiwalent wyrządzonej krzywdy w tym znaczeniu, że niejako niwelują jej skutki". Według Sądu Najwyższego, zastosowany środek musi być adekwatny do każdego wypadku. Żądanie zaniechania i dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez złożenie usunięcie czy złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie powinno być skonkretyzowane przez osobę domagającą się ochrony, czyli powinna ona ściśle określić treść oświadczenia, którego złożenia domaga się. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 grudnia1997 r., II CKN 546/97). W razie uwzględnienia żądania złożenia oświadczenia, treść tego oświadczenia, sposób i forma jego złożenia powinny być określone w wyroku, a sąd ma w tym wypadku możliwość odpowiedniego korygowania żądań powoda. W pierwszej kolejności Powód domagał się zakazania pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. dalszego umieszczania pod różnymi formami i postaciami danych identyfikujących tożsamość powoda w kontekście oskarżeń o rzekome (...) w B. w prasie drukowanej oraz na jakiejkolwiek stronie internetowej, w tym w szczególności na stronach i portalach internetowych pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.. W ocenie Sądu, żądanie zakazania dalszego umieszczania pod różnymi formami i postaciami danych identyfikujących tożsamość powoda, w kontekście oskarżeń o rzekome molestowanie i pedofilię, obejmujące zdarzenia z tego czasu i miejsca, z przyczyn wyżej szczegółowo omówionych tj. braku interesu społecznego, -w sytuacji gdy zdarzenia takie miały miejsce co najmniej 30 lat temu, następnie się nie powtórzyły-, jest zasadne w całości (pkt I wyroku) W kolejnym z żądań, powód domagał się nakazuje pozwanym W. R. Naczelnemu Gazety (...) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. usuniecie z tekstu opublikowanego na stronie internetowej, pod linkiem (...) szczegółowo wskazanych wyrazów lub zdań. Sąd, z przyczyn omówionych wyżej, uwzględnił żądanie co do zasady. Co do poszczególnych fragmentów Sąd uwzględnił żądanie w zakresie sformułowań zawierających imię, pierwszą literę nazwiska, godność ((...)) miejsce ((...) św. J., św M., B., B., Dom K. Emerytów w T.) i/lub czas pełnienia posługi lub pobytu w danych miejscach, które w kontekście treści całego artykułu umożliwiały identyfikację powoda szerokiemu gronu odbiorców ( pkt II wyroku) Sąd za niezasadne uznał to żądanie w zakresie wskazania, iż bohater artykułu jest (...), powyższe bowiem w żaden sposób nie umożliwia identyfikacji powoda, a jest istotne z punktu widzenia wskazania środowiska którego opisywane zagadnienie dotyczy. Za niezasadne uznał też Sąd żądanie w zakresie wskazania danych kurii czy zarządzającego nią biskupa, które to dane nie dotyczyły bezpośrednio powoda i z uwagi na obszar terytorialny uniemożliwiały identyfikację powoda. (pkt VIII wyroku) W zakresie zakazu publikowania w przyszłości zdjęcia prezentującego wizerunek powoda z paskiem na oczach i bez w kontekście(...)w latach 80-tych ministrantów lub lektorów z B.; poza argumentacją, jak w wyżej stwierdzić należy, że taki sposób --- STRONA 14 --- prezentacji wizerunku sugeruje odbiorcom publikacji, iż powód jest przestępcą, osobą w stosunku do której toczy się lub toczyło postępowanie karne- co nie miało miejsca(pkt III wyroku). W ocenie Sądu z przyczyn już opisanych uprzednio w części rozważań prawnych usprawiedliwione były żądania dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez złożenie oświadczenia o treści, formie i w miejscach jak w poszczególnych żądaniach pozwu tak w wydaniu papierowym jak i elekrronicznym. Dotyczy przeproszenia powoda za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez prezentowanie wizerunku w sposób sugerujący popełnienie przestępstwa przez powoda, przy jednoczesnym wyjaśnieniu, że rzeczywistości powód nie był ani podejrzanym ani oskarżonym, ani skazanym w jakimkolwiek procesie karnym, nie toczyło się przeciwko niemu żadne postępowanie. Treść powyższych przeprosin pozwoli usunąć sutki naruszenia dobra osobistego powoda w sposób adekwatny do naruszenia. Forma, miejsca i czas publikacji oświadczeń, korelują przy tym z formą, miejscem i czasem publikacji inkryminowanych publikacji, zarówno w wydaniu papierowym jak i elektronicznym Gazety (...), oraz na portalach gdzie treść oświadczenia winna znaleźć się bezpośrednio pod treścią artykułu uwzględniając w ten sposób również zasady funkcjonowania serwisów (pkt IV i V wyroku) Na podstawie art. 480 § 1 k.c., Sąd upoważnił stronę powodową do wykonania czynności niezbędnych do usunięcia skutków naruszenia na koszt pozwanego w razie zwłoki w wykonaniu nałożonego na niego zobowiązania, o czym orzeczono w punkcie VI wyroku. Jeśli chodzi o żądanie zadośćuczynienia to podlegało ono uwzględnieniu jedynie w części. Znajduje ono swoje oparcie w treści przepisów art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c., W myśl bowiem art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Odpowiedzialność majątkowa pozwanej za doznaną przez powoda krzywdę opiera się na zasadach odpowiedzialności deliktowej, a więc konieczne jest w tym wypadku wykazanie zawinienia po stronie pozwanej. Jak wskazano powyżej, publikacja przedmiotowych artykułów pomimo, iż informacje były rzetelnie zabrane i prawdziwe, nie miała nie była społecznie uzasadniona, za to naruszyła dobra osobiste powoda. Określając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze rodzaj naruszonych dóbr osobistych, rozmiar negatywnych doznań i cierpień powoda wynikających z treści przedmiotowych publikacji oraz ich wpływu na jego życie. Sąd miał także na względzie, że zadośćuczynienie ma pełnić przede wszystkim funkcję kompensacyjną, a jego celem ma być zatarcie lub co najmniej złagodzenie negatywnych następstw naruszenia dóbr osobistych. W realiach przedmiotowej sprawy nie bez znaczenia była także jak również ilość opublikowanych przez pozwanego artykułów oraz zasięg terytorialny materiałów prasowych naruszających dobra osobiste powoda, bowiem część artykułów ukazała się w formie papierowej w Gazecie (...) o zasięgu krajowym, a część w sieci Internet, a więc dostęp do nich posiada nieograniczony dostęp osób. Przede wszystkim w tym wypadku naruszone zostało jedno z podstawowych dóbr osobistych, jakim jest cześć człowieka, która podlega szczególnej ochronie prawnej. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego konsekwencją przedmiotowych publikacji była, pomimo braku negatywnych reakcji ze strony najbliższego otoczenia, samoświadomość upublicznienia wiadomości tej treści. Przedmiot zarzutów dotycząca sfery seksualnej oraz forma prezentacji wizerunku powoda powodował, iż powód odczuwał ogromny dyskomfort w kontaktach z innymi. Z drugiej jednakże strony Sąd miał także na uwadze fakt, że już wcześniej przed publikacją spornego artykułu, z innych źródeł, do mieszkańców B. i B., oraz hierarchów kościelnych ,docierały informacje o treści podobnej jak w spornych artykułach. Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że kwota 10.000 zł., będzie w tym wypadku adekwatną sumą zadośćuczynienia, która w sposób pełny pokryje wszelkie cierpienia psychiczne powoda, jakie u niego wystąpiły na skutek publikacji powyższych materiałów prasowych. (pktVII wyroku) W pozostałym zakresie sąd żądanie zapłaty z powodów wyżej wskazanych oddalił. (pkt VIII wyroku) Sąd oddalił również żądanie w zakresie nakazanie pozwanym W. H. (2) i (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. poinformowanie wszystkich portali internetowych (w szczególności (...), O..pl, (...).info oraz (...)) o treści wyroku wraz z --- STRONA 15 --- wnioskiem o usuniecie danych również w przedrukach tekstu Gazety (...) albowiem wydawca nie odpowiada za przedruki publikacji na innych portalach. O kosztach procesu orzeczono w oparciu o treść art. 100 k.p.c. Powód zasadniczo wygrał bowiem sprawę w zakresie ochrony dóbr osobistych, a w zakresie żądania zadośćuczynienia w 2/3. Na koszty te składają się : opłata od pozwu w kwocie 600 zł., koszty zastępstwa procesowego w wysokości, tj. 1080 zł w zakresie ochrony dóbr osobistych i 2.400 zł z zakresie uwzględnionej kwoty zadośćuczynienia i 17 zł. opłaty od pełnomocnictwa.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 grudnia 1971 r.#I C 921/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 marca 2018 roku Sąd Okręgowy w#art. 176 ustawy#art. 200 § 1 k.k.#art. 12 k.k.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 zd. 3 k.c.#art. 54 Konstytucji#art. 1 ustawy#art. 31 ust. 3 Konstytucji#art. 10 ust. 2 Konwencji#art. 10 ust. 1 ustawy#art. 38 ust. 1 prawa#art. 480 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 100 k.p.c.