Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 883/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 stycznia 2013r Sąd Okręgowy w Siedlcach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Andrzej Kirsch Protokolant: sek. sąd. Anna Nasiłowska-Głódź po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2013r w Siedlcach na rozprawie sprawy z powództwa W. B. przeciwko S. B. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie I. nakazuje pozwanemu S. B. złożenie i przesłanie powódce W. B., w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, pisemnego oświadczenia o następującej treści: „Ja, S. B. przepraszam W. B. za to, że w dniu 14 maja 2012r w miejscowości H. naruszyłem jej godność osobistą używając w stosunku do niej określeń powszechnie uznanych za obelżywe”, II. zasądza od pozwanego S. B. na rzecz powódki W. B. kwotę 500 (pięćset) złotych tytułem zadośćuczynienia, III. w pozostałej części powództwo oddala, IV. zasądza od pozwanego S. B. na rzecz powódki W. B. kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 883/12 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 26 czerwca 2012r Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim uznał się niewłaściwym rzeczowo i przekazał do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Siedlcach sprawę z powództwa W. B. przeciwko S. B. o ochronę dóbr osobistych (k. 3). W pozwie, który wpłynął do Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim w dniu 1 czerwca 2012r powódka W. B. wniosła o zasądzenie „kary grzywny” od pozwanego S. B. za doznaną krzywdę związaną ze zniesławieniem i publiczne naruszenie przez pozwanego jej godności osobistej. Wniosła również o nakazanie pozwanemu przeproszenia jej za pośrednictwem gazety (...). W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, że jest byłą żoną pozwanego S. B.. Stwierdziła,
--- STRONA 2 ---
że od dnia 31 maja 2010r pozwany nie mieszka w H., ale przyjeżdża do ich wspólnego domu, aby ją kontrolować i wydawać rozkazy. Wszczyna wówczas awantury i wykrzykuje pod jej adresem słowa powszechnie uznane za obelżywe. Pozwany zachowuje się tak w obecności sąsiadów. Powódka stwierdziła, że zachowania pozwanego mają charakter poniżający i naruszają jej godność osobistą. Na rozprawie w dniu 23 stycznia 2013r powódka ostatecznie skonkretyzowała powództwo i wniosła o zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia przeprosin w jednym egzemplarzu gazety lokalnej wydawanej w H. za użycie wobec niej słów powszechnie uznanych za obelżywe oraz zasądzenie od pozwanego na jej rzecz tytułem zadośćuczynienia kwoty 1.000 zł. Wniosła również o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu (k. 26-26v). Pozwany S. B. nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie (k. 26v). Sąd Okręgowy ustalił, co następuje: Powódka W. B. i pozwany S. B. są byłymi małżonkami. Ich związek małżeński został rozwiązany przez rozwód we wrześniu 2009r (fakt niesporny). Do majątku wspólnego byłych małżonków B. należy zabudowana nieruchomość, położona w H. przy ulicy (...). Obecnie posesja jest zajmowana wyłącznie przez powódkę W. B., która zamieszkuje w znajdującym się na nieruchomości budynku. Pozwany S. B. wyprowadził się z posesji w H. w styczniu 2010r. Obecnie pozwany pozostaje w kolejnym związku małżeńskim. Przed Sądem Rejonowym w Mińsku Mazowieckim toczy się postępowanie o podział majątku wspólnego byłych małżonków B. i postępowaniem tym objęta jest m.in. przedmiotowa nieruchomość w H.. Od czasu rozstania powódka i pozwany pozostają w konflikcie. Konflikt pogłębił się w 2011r, kiedy z domu w H. wyprowadził się syn byłych małżonków B. – K. B. i kiedy powódka wszczęła procedurę wymeldowania syna K. B. z adresu w H. przy ulicy (...). Pozwany S. B. miał za złe byłej żonie, że wymeldowała z domu ich syna. Swojemu niezadowoleniu dawał wyraz m.in. w rozmowach z koleżanką z pracy. Od czasu do czasu pozwany S. B. przyjeżdża na posesję do H. i wówczas najczęściej dochodzi pomiędzy stronami do nieporozumień. Bywa tak, że pozwany przyjeżdża tam ze swoją obecną żoną. W dniu 14 maja 2012r pozwany S. B. przyjechał ze swoją żoną do H.. Przed budynkiem mieszkalnym pozwany wszczął awanturę, podczas której używał wobec powódki W. B. słów powszechnie uznanych za obelżywe. Pozwany mówił do powódki, że jest „suką” i „k…”. Sąsiednia posesja należy do brata powódki – K. D.. Podczas przedmiotowego zajścia K. D. był przed budynkiem na swojej posesji i słyszał słowa wypowiadane przez pozwanego pod adresem powódki W. B.. Brak w sprawie dowodów, aby obelżywe słowa wypowiadane przez pozwanego zostały usłyszane przez postronne osoby. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów: zeznań świadka K. D. (00:08:41-00:17:35 – zeznania złożone na rozprawie w dniu 10 grudnia 2012r), częściowych zeznań świadka K. B. (00:17:45-00:28:15 – zeznania złożone na rozprawie w dniu 10 grudnia 2012r), zeznań powódki W. B. (k. 26v-27) i częściowych zeznań pozwanego S. B. (k. 27). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Uzasadnienie pozwu, jak również treść wyjaśnień informacyjnych powódki W. B. wskazują, że dochodzi ona od pozwanego S. B. zadośćuczynienia pieniężnego w kwocie 1.000 zł z tytułu naruszenia przez pozwanego jej dóbr osobistych. Dodatkowo powódka domagała się opublikowania przez pozwanego w jednym egzemplarzu gazety
--- STRONA 3 ---
lokalnej wydawanej w H. przeprosin za używanie wobec niej słów powszechnie uznanych za obelżywe. W swoich zeznaniach powódka stwierdziła, że do najbardziej „drastycznej” sytuacji doszło na terenie posesji w H. w dniu 14 maja 2012r. Zeznała, że tego dnia pozwany naruszył jej godność osobistą nazywając ją „suką” i „k…”. W świetle powyższego należało przyjąć, że powódka dochodziła w niniejszej sprawie ochrony dóbr osobistych i tym samym jej roszczenie zostało oparte o treść art. 23, 24 i 448 kc. Zgodnie z art. 24 par. 1 kc "Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny”. Z powyższego przepisu wynika jednoznacznie, że ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed działaniem bezprawnym. Przesłanka bezprawności działania jest zatem przesłanką konieczną do udzielenia ochrony przewidzianej w powyższym przepisie. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają definicji dóbr osobistych, a treść art. 23 kc ogranicza się do stwierdzenia, że dobrami osobistymi człowieka są w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Oczywiście wyliczenie dóbr osobistych osób fizycznych nie jest wyczerpujące. Należy przyjąć, że dobra osobiste to pewne wartości niematerialne łączące się ściśle z jednostką ludzką. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego można stwierdzić, że cześć, dobre imię i godność człowieka uznawane są za najważniejsze dobra osobiste. W uzasadnieniu orzeczenia z dnia 29 października 1971r (II CR 455/71) Sąd Najwyższy stwierdził, że naruszenie czci może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Stosownie do treści art. 6 kc "ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne". Nie ulega zatem wątpliwości, że powódka W. B. winna udowodnić, że pozwany dopuścił się wobec niej opisywanych w pozwie zachowań, i że takim działaniem naruszył jej dobra osobiste. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w szczególności w postaci zeznań świadka K. D., potwierdza stawiane przez powódkę zarzuty i daje podstawę do przypisania pozwanemu S. B. zachowania polegającego na kierowaniu wobec powódki w dniu 14 maja 2012r słów powszechnie uznanych za obelżywe. K. D. potwierdził, że pomiędzy stronami istnieje poważny konflikt. Zeznał, że w maju 2012r pozwany wraz ze swoją obecną żoną przyjechali do H.. Stwierdził, że początkowo było spokojnie, ale potem doszło do kłótni, podczas której pozwany wyzywał swoją byłą żonę (powódkę) od „suk” i „k…”. K. D. zeznał, że słowa te na pewno kierowane były wobec powódki W. B. i on słyszał je będąc przed swoim domem na sąsiedniej posesji. Jak wspomniano powyżej, świadek K. D. jest bratem powódki i dlatego też do jego zeznań należało podejść z dużą dozą ostrożności. Oczywiście nie sposób z góry przesądzić, że zeznania najbliższego członka rodziny automatycznie muszą być stronnicze, niemniej jednak z doświadczenia można stwierdzić, że osoby spokrewnione wykazują tendencje do przedstawiania swoich bliskich w lepszym świetle. Sąd nie dopatrzył się jednak żadnych podstaw, aby zeznania K. D. ocenić jako stronnicze i nieszczere. Wprost przeciwnie, w ocenie Sądu, przedstawił on obiektywnie sytuację panującą pomiędzy stronami i potwierdził istnienie pomiędzy nimi poważnego konfliktu. Zeznania K. D. były rzeczowe, spójne, logiczne i konsekwentne. W ocenie Sądu, świadek starał się zachować obiektywizm i nie było jego celem pokazanie pozwanego S. B. w jak najgorszym świetle. O prawdomówności świadka może świadczyć choćby to, że część jego twierdzeń znalazło odzwierciedlenie w zeznaniach samego pozwanego. K. D. zeznał, że oprócz wulgaryzmów kierowanych wobec powódki, pozwany S. B. zarzucił jej, że „źle postępowała z synem” (00:08:41-00:12:34 – fragment zeznań zarejestrowanych na rozprawie w dniu 10 grudnia 2012r). Pozwany S. B. przyznał, że miał za złe byłej żonie, że wymeldowała z budynku mieszkalnego syna stron K. B. i z tego powodu wypowiedział się, że „nawet suka nosi szczenięta w zębach, a ona wymeldowała syna z domu” (k. 26v-27 – zeznania pozwanego złożone na rozprawie w dniu 23 stycznia 2013, w których potwierdził on swoje wyjaśnienia informacyjne). W ocenie Sądu, zeznania pozwanego w tej części, w której zaprzeczył jakoby wypowiadał wobec powódki słowa obelżywe są nieszczere i miały na celu wyłącznie zaprezentowanie swojej osoby w lepszym świetle na użytek niniejszego procesu.
--- STRONA 4 ---
Niewiele do sprawy wniosły zeznania syna stron K. B., ponieważ nie był on obecny podczas zdarzenia, które miało miejsce w dniu 14 maja 2012r. Zeznania świadka potwierdzają jedynie istnienie poważnego konfliktu pomiędzy jego rodzicami (00:17:45-00:28:15 – zeznania świadka zarejestrowane na rozprawie w dniu 10 grudnia 2012r). Mając na uwadze powyższą argumentację należy stwierdzić, że postępowanie pozwanego polegające na kierowaniu wobec powódki wulgaryzmów było nieuprawnione i trudno oprzeć się wrażeniu, że w ten sposób pozwany dawał upust swoim emocjom, które są wynikiem trwającego konfliktu oraz wynikiem nieporozumień towarzyszących sprawie o podział majątku wspólnego zgromadzonego przez strony w czasie małżeństwa. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (zeznania powódki i zeznania świadka K. D.) należy stwierdzić, że w dniu 14 maja 2012r w H. pozwany S. B. dopuścił się zachowań polegających na wypowiedzeniu pod adresem powódki słów wulgarnych: „suka” i „k…”. Nie ulega wątpliwości, że w zależności od kontekstu słowo „suka” może być uznane za wulgarne i jak podaje Słownik Języka Polskiego pod redakcją prof. dr M. S. (Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1992r) – „jest to słowo obelżywe o kobiecie źle się prowadzącej”. Z kolei według tego samego słownika słowo „k…” jest wulgarne i oznacza prostytutkę, tj. „osobę uprawiającą stosunki płciowe w celach zarobkowych, nierząd”. Nie ulega dla Sądu wątpliwości, że wobec zaistniałego pomiędzy stronami konfliktu użycie przez pozwanego takich określeń wobec W. B. było obraźliwe i zniesławiające. Zdaniem Sądu, w świetle ustalonych w stanie faktycznym okoliczności, postępowanie pozwanego było bezprawne. Na temat bezprawności działania, o której mowa w art. 24 kc, wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy. W orzeczeniu z dnia 19 października 1989r (II CR 419/89) Sąd Najwyższy stwierdził, że „za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiające je, oraz że do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się 1) działanie w ramach porządku prawnego, 2) wykonywanie prawa podmiotowego oraz 3) działanie w obronie uzasadnionego interesu”. Jak podniesiono powyżej, nie mamy w sprawie do czynienia z żadnymi szczególnymi okolicznościami, które by usprawiedliwiały działanie pozwanego bądź wyłączały jego bezprawność. Mając na uwadze powyższą argumentację Sąd doszedł do przekonania, że wypowiadając wobec powódki słowa wulgarne w dniu 14 maja 2012r pozwany S. B. naruszył dobra osobiste W. B. w postaci godności i dobrego imienia. Z art. 24 kc wynika, że w razie naruszenia dobra osobistego, ten, czyje dobro zostało naruszone może żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. Liczba i rodzaj środków mających doprowadzić do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego nie zostały przez ustawodawcę określone. Treść i forma oświadczenia będą z reguły zależeć od rodzaju naruszonego dobra, okoliczności, w jakich do naruszenia doszło, oraz formy, w jakiej tego dokonano. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest stanowisko, że przeproszenie pokrzywdzonego lub złożenie wyrazów ubolewania traktowane jest jako oświadczenie prowadzące do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego. Oświadczenie zawierające przeproszenie pokrzywdzonego będzie niewątpliwie występowało w przypadkach naruszenia takich dóbr, jak godność, cześć, dobre imię, nietykalność. Powódka W. B. domagała się opublikowania przez pozwanego przeprosin w jednym egzemplarzu lokalnej gazety wydawanej w H.. Żądanie powódki zgłoszone w takiej formie nie zasługiwało na uwzględnienie. Nie ulega wątpliwości, że najczęściej forma złożenia oświadczenia będzie uzależniona od formy dokonania naruszenia dobra osobistego. Jeżeli do naruszenia doszło na łamach prasy, to zazwyczaj i oświadczenie usuwające skutki naruszenia dobra osobistego powinno być zamieszczone w prasie. Z takową sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Materiał dowodowy przekonuje, że do naruszenia dóbr osobistych powódki nie doszło na łamach prasy, a w bezpośredniej rozmowie, która odbyła się pomiędzy stronami na ich posesji w H.. Nie ma również w sprawie żadnych dowodów, aby obelżywe słowa kierowane przez pozwanego pod adresem powódki doszły do wiadomości szerszego grona postronnych osób. Nie ma zatem żadnych powodów, aby oświadczenie zawierające przeproszenie powódki musiało być publikowane w lokalnej prasie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie prawa cywilnego ugruntowany jest pogląd, że sąd może zmodyfikować wnioskowaną przez poszkodowanego formę i treść oświadczenia, mając na względzie to, aby zastosowany środek dał poszkodowanemu rzeczywistą satysfakcję. Mając to na uwadze, Sąd jedynie częściowo uwzględnił żądanie powódki i nakazał pozwanemu przesłanie powódce pisemnego oświadczenia zawierającego przeprosiny o treści szczegółowo sformułowanej w wyroku. Ponadto Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 500 zł tytułem zadośćuczynienia uznając, że w okolicznościach niniejszej sprawy kwota ta będzie wystarczająca do zrekompensowania W. B. skutków naruszenia jej dóbr osobistych. W pozostałej części powództwo
--- STRONA 5 ---
jako niezasadne co do formy oświadczenia, a w przypadku żądanego zadośćuczynienia jako nadmierne, zostało oddalone. Uznając, że powództwo W. B. zostało uwzględnione jedynie w części, na podstawie art. 100 kpc Sąd zasądził na jej rzecz od pozwanego kwotę 300 zł tytułem zwrotu połowy kosztów procesu.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Siedlcach#I C 883/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 stycznia 2013r Sąd Okręgowy w Siedlcach#art. 24 par.#art. 23 kc#art. 6 kc#art. 24 kc#art. 100 kpc