Teza / krótkie omówienie
ochrony dóbr osobistych sąd winien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność natomiast nal
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 771/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Andrzej Kuryłek Protokolant: sekr. sądowy Ewa Rokicka po rozpoznaniu w dniu 9 września 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa G. D. (1) przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., (...) Towarzystwo (...) z siedzibą w B., H. S., B. S. o ochronę dóbr osobistych I oddala powództwo, II odstępuje od obciążenia powódki obowiązkiem zwrotu pozwanym kosztów procesu. Sygn. akt I C 771/15 UZASADNIENIE Pozwem z 17 października 2014 r., skierowanym przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., (...) Towarzystwu Ochrony (...) z siedzibą w B., H. S. i B. S., a którego żądanie sprecyzowane zostało ostatecznie pismem z 3 lipca 2015 r. oraz w toku rozprawy z 29 grudnia 2015 r., G. D. (1) domagała się: a. zasądzenia od pozwanej Spółki na swoją rzecz zadośćuczynienia w kwocie 50.000 zł; b. zamieszczenia w telewizji i na stronie internetowej, w tym samym miejscu i w tym samym trybie co kwestionowany reportaż, sprostowania zgodnego z prawdą, które treść przesłana została uprzednio do Redakcji, a także przeprosin o treści: „(...) sp. z o.o. Redakcja <Blisko Ludzi> oraz autor reportażu <Psy przymierają głodem> przepraszają za wyemitowanie na antenie telewizyjnej oraz za umieszczenie na swojej stronie internetowej wielu nieprawdziwych, niesprawdzonych informacji dotyczących psów żyjących w (...) miejscowości S.”; c. zasądzenia od pozwanego Towarzystwa na swoją rzecz zadośćuczynienia w kwocie 10.000 zł; d. dołączenia przez pozwane Towarzystwo przeprosin do przeprosin telewizyjnych, wyemitowanych łącznie; e.
--- STRONA 2 ---
zasądzenia od pozwanych H. S. i B. S. na swoją rzecz zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł. (pozew – k. 3-8; pismo – k. 31; pismo – k. 39; pismo – k. 57-58; pismo – k. 84; pismo – k. 98-101; protokół – k. 213-213v., nagranie: 00:07:43-00:15:13) W odpowiedzi na pozew z 1 września 2015 r. pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. (odpowiedź na pozew – k. 109-122) W odpowiedzi na pozew z 2 września 2015 r. pozwani H. S. i B. S. wnieśli o oddalenie powództwa w stosunku do nich w całości oraz zasądzenie na swoją rzecz od powódki kosztów postępowania wedle norm przepisanych. (odpowiedź na pozew – k. 132-135v.) W odpowiedzi na pozew z 4 września 2015 r. pozwany (...) Towarzystwo Ochrony (...) z siedzibą w B. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. (odpowiedź na pozew – k. 154-162) W dalszym toku postępowania stanowiska stron nie uległy zmianie. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: G. D. (1), wspólnie z mężem, prowadzi od przeszło 18 lat przytulisko dla psów w (...) wsi S., starając się zapewnić im odpowiednie warunki egzystencji. Gmina G., pomimo braku sformalizowania nawiązanej współpracy, wspiera G. D. (2) w jej działaniach, dostarczając chociażby okresowo karmę dla psów. (dowód: zeznania świadka D. T. – k. 260v.-261, nagranie: 02:08:16-02:22:51; zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) Bezpośredni sąsiedzi G. D. (1) oraz pobliscy (...) wielokrotnie uskarżali się na immisje płynące z jej posesji (odór i ujadanie psów) oraz obawiali się o swoje bezpieczeństwo, gdyż zdarzały się przypadki, kiedy to grupy psów biegały luzem po okolicy. Mieszkańcy na czele z B. S. (ówczesnym sołtysem S.) niejednokrotnie zwracali się do Burmistrza Miasta i Gminy G. z prośbą o podjęcie interwencji w zakresie prowadzonego przez G. D. (1) przytuliska dla psów, jednakże apele te nie spowodowały jakichkolwiek reakcji. (dowód: korespondencja – k. 136-150; k. 164-168; k. 169-169v.; zeznania świadka A. S. – k. 257v.-258v., nagranie: 01:06:36-01:31:39; zeznania świadka N. B. – k. 260-260v., nagranie: 01:57:21-02:08:00; zeznania pozwanego B. S. – k. 276-276v., nagranie: 00:28:31-00:39:21; zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) A. S. (inspektor (...) A. W.), znając napiętą sytuację we wsi S. oraz obserwując znaczną ilość psów przebywających na posesji G. D. (1) w złej kondycji i warunkach, skontaktowała się z redakcją programu interwencyjnego (...), emitowanego w telewizji (...), z prośbą o podjęcie stosownych działań. (dowód: zeznania świadka P. S. – k. 255v.-256v., nagranie: 00:24:16-00:43:20; zeznania świadka A. S. – k. 257v.-258v., nagranie: 01:06:36-01:31:39) W dniu 10 września 2014 r. dziennikarze programu (...) udali się w okolice posesji G. D. (1) celem przygotowania materiału prasowego, do którego realizacji wykorzystali m. in. relacje okolicznych mieszkańców. Dodatkowo, widząc stan, w jakim znajdują się psy oraz ich znaczną ilość, redaktor P. S. zdecydował się na wezwanie na miejsce interwencji inspektorów (...) A. W., aby mogli oni ocenić stan oraz warunki, w jakich przebywały zwierzęta. Nadto próbował on uzyskać komentarz G. D. (1) i jej męża, jednakże żadne z nich nie chciało rozmawiać na temat sytuacji zwierząt. Dodatkowo G. D. (1) była agresywna (doszło nawet do wylania
--- STRONA 3 ---
przygotowywanego dla psów pożywienia na jednego z inspektorów (...) A. W.), padały z jej ust w stosunku do interweniujących osób wulgarne słowa, a nawet groźby wytoczenia przeciwko nim postępowań sądowych. (dowód: zeznania świadka P. S. – k. 255v.-256v., nagranie: 00:24:16-00:43:20; zeznania świadka P. Ś. – k. 256v.-257v., nagranie: 00:44:36-01:04:44; zeznania świadka L. K. – k. 258v.-259v., nagranie: 01:31:57-01:47:41; zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) Przybyli na miejsce inspektorzy (...) A. W., po wejściu za zgodą męża G. D. (1) na teren nieruchomości, stwierdzili, że psy przebywają w nieodpowiednich – wręcz skrajnych – warunkach, liczne z nich były zarobaczone, w złym stanie zdrowia, a u niektórych dało się zaobserwować, że nie są prawidłowo żywione. Nadto niektóre ze zwierząt ujawniały choroby wynikające z rozmnażania w obrębie jednego stada (tzw. chów wsobny). Ujawniono dodatkowo przypadki zagryzień psów wewnątrz stada, co zmusiło inspektorów (...) A. W. do zabrania jednego z pogryzionych szczeniąt celem jego ratowania. (dowód: notatka – k. 168v.; k. 170; zeznania świadka P. S. – k. 255v.-256v., nagranie: 00:24:16-00:43:20; zeznania świadka P. Ś. – k. 256v.-257v., nagranie: 00:44:36-01:04:44; zeznania świadka L. K. – k. 258v.-259v., nagranie: 01:31:57-01:47:41; zeznania świadka W. D. – k. 259v.-260, nagranie: 01:48:04-01:56:31; zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) Kilka dni po przeprowadzonej interwencji na posesji G. D. (1), w telewizji (...) oraz na stronie internetowej magazynu (...) wyemitowany został przygotowany reportaż pt. „(...)”, stanowiący zapis relacji (...) oraz przybyłych w dniu 10 września 2014 r. na miejsce inspektorów (...) A. W.. W całym materiale nie została pokazana twarz G. D. (1), jej głos został poddany modulacji, a wszelkie elementy posesji, w szczególności rejestracja samochodu, zostały zamazane. (dowód: reportaż pt. „(...)” – k. 129; notatka – k. 163-163v.) Powiatowy Inspektor Weterynarii w P. w latach 2014-2015, wskutek kolejno zgłaszanych nieprawidłowości (w tym składowaniu padłych zwłok psów za posesją małżonków D.), kilkukrotnie przeprowadzał kontrolę u G. D. (1), w trakcie której stwierdzono, iż psy znajdowały się w dobrym stanie zdrowotnym, niemniej jednak utrzymywane były w złych warunkach, a na posesji i w kojcach panował ogólny nieład. (dowód: dokumentacja – k. 230-241; zeznania świadka A. S. – k. 257v.-258v., nagranie: 01:06:36-01:31:39; zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) G. D. (1) nie widziała wyemitowanego w telewizji (...) reportażu pt. „(...)”, a o jego emisji dowiedziała się od swojego przełożonego z pracy. Powódka pracuje jako specjalista w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, a przedmiotowy reportaż negatywnie wpłynął na jej stan zdrowia psychicznego. G. D. (1) stała się bardziej nerwowa, zaczęła odczuwać bóle głowy. (dowód: zeznania powódki G. D. (1) – k. 275v.-276, nagranie: 00:04:05-00:28:28) Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o wymienione wyżej dowody z dokumentów zgromadzone w aktach sprawy, a także na podstawie zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz stron. Wartość dowodowa złożonych do akt sprawy dokumentów nie była kwestionowana przez żadną ze stron, ani nie budziła wątpliwości Sądu. Z kolei zeznania świadków oraz stron jawiły się w przeważającej części jako wiarygodne, spójne wewnętrznie i korespondujące ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym w postaci dokumentów, dzięki czemu pozwoliły one na ustalenie spójnego stanu faktycznego sprawy, a przy ich ocenie Sąd brał pod uwagę odmienne interesy odnośnie rozpoznawanej sprawy prezentowane przez poszczególne osoby. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo G. D. (1) nie było zasadne, wobec czego podlegało oddaleniu w całości. Podstawę prawną żądań pozwu stanowiły przepisy Kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych. Do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się bowiem zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej (art. 37 ustawy z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm., dalej jako: prawo prasowe). Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor,
--- STRONA 4 ---
redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy (art. 38 ust. 1 prawa prasowego). Dodatkowo podstawę żądań pozwu, w zakresie ochrony wizerunku G. D. (1), stanowiły przepis ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 666 ze zm., dalej jako: prawo autorskie). Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie natomiast z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w Kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd winien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność natomiast należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Powyższe wynika z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu zawartej w art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Powódka G. D. (1) ostatecznie domagała się w niniejszym procesie ochrony jej czci i dobrego imienia, a także ochrony jej wizerunku. W świetle art. 23 k.c. nie ulegało wątpliwości, że ustawodawca uznał cześć za dobro osobiste, gdyż została ona wymieniona w tym przepisie. Cześć należy do tej grupy dóbr osobistych (podobnie jak swoboda sumienia czy prawo do prywatności), których zakres nie jest ściśle określony. Brak precyzyjnego określenia wynika m. in. z natury tych dóbr, zmienności ich pojmowania przez społeczeństwo, a także z faktu posługiwania się dla ich określenia różnymi pojęciami nieostrymi, zaczerpniętymi z języka potocznego o bardzo rozciągliwej i chwiejnej treści. W pojęciu czci mieszczą się zarówno dobre imię, jak również reputacja oraz wiarygodność. Nie są to odrębne dobra osobiste (por. J. Wierciński, Niemajątkowa ochrona czci, Warszawa 2002, s. 57-58), stąd w ocenie Sądu roszczenia strony powodowej ocenić należało przez pryzmat naruszenia jej dobra osobistego w postaci czci. W polskim prawie cywilnym przyjmuje się, że cześć stanowi moralną wartość, z której jednostka zdaje sobie sprawę (szacunek dla siebie) i której poszanowania ma prawo (moralne) wymagać od innych. Powszechny jest pogląd, że cześć człowieka przejawia się w dwóch aspektach: zewnętrznej i wewnętrznej. Cześć zewnętrzna to zasłużone dobre imię, dobra sława, opinia, jaką mają inni ludzie o wartości danego człowieka, jego obraz w oczach osób trzecich. Dobre imię człowieka jest pojęciem obejmującym wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Może ono występować w dwóch postaciach. Pierwszą stanowi rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, drugą natomiast – wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (zob. A. Szpunar, Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, Bydgoszcz 1999, s. 101 i nast.). Z kolei cześć wewnętrzna, nazywana godnością osobistą, to wyobrażenie jednostki o własnej wartości, które konkretyzuje się w poczuciu i przekonaniu o własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Poczucie to jest jednak zmienne i daje się kształtować. Dlatego też mogą być różne miary poczucia własnej wartości i naruszenia jego godności (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 1989 r., sygn. akt I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z 16 stycznia 1976 r. (sygn. akt II
--- STRONA 5 ---
CR 692/75, OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Dalej wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Słowom można przypisać różne znaczenia, m. in. potoczne, specjalne itd. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (zob. A. Szpunar, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 25kwietnia 1989 r., sygn. akt I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (zob. B. Michalski, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 7 września 1972 r., sygn. akt I CR 374/72, OSP 1974/2/28). Oceniając, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki G. D. (1) Sąd Okręgowy stwierdził, że niewątpliwie przedstawiony reportaż pt. „(...)” godził w dobre imię strony powodowej. Wprawdzie materiał prasowy przedstawiał zapis relacji (...) oraz przybyłych w dniu 10 września 2014 r. na miejsce inspektorów (...) A. W., niemniej jednak G. D. (1) zaprezentowana została w nim jako osoba, której psy przebywają w nieodpowiednich – wręcz skrajnych – warunkach, są zarobaczone, w złym stanie zdrowia, nie są prawidłowo żywione, rozmnażają się w obrębie jednego stada (tzw. chów wsobny), a także zagryzają się wzajemnie. Powódka natomiast starała się (których to starań Sąd w żadnym zakresie nie neguje) zapewnić zwierzętom, których liczba z roku na rok drastycznie wzrastała, odpowiednie warunki egzystencji, a Gmina G. wspierała G. D. (2) w jej działaniach, dostarczając chociażby okresowo karmę dla psów. Jednakże, zdaniem Sądu meriti, zachowania żadnego z pozwanych nie sposób poczytywać jako działania sprzecznego z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Rozstrzygając problem naruszenia dóbr osobistych powódki oraz zgodności z prawem działań podejmowanych przez przedstawicieli pozwanej Spółki przywołać należy podstawowe zasady wynikające z ustawy Prawo prasowe. Zgodnie z treścią art. 1 prawa prasowego prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Jednocześnie prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk (art. 6 ust. 1 prawa prasowego). (...), w rozumieniu art. 6 prawa prasowego, to prawda materialna, stan obiektywny, będący przeciwieństwem wszelkich prawd subiektywnych. W opozycji do prawdziwości pozostaje manipulacja faktami, koloryzowanie, mieszanie ustaleń z założeniami, hipotezami, wyrywanie z kontekstu, przesada, wycinkowość analizy. Obowiązek dążenia do prawdy spoczywa na „prasie”, a więc wszystkich jej podmiotach, tj. wydawcy, redaktorach i autorach materiałów prasowych. Każdy z nich zatem, stosownie do funkcji i pozycji w strukturze danej jednostki prasy, jest obowiązany przedsiębrać działania zapewniające osiąganie skutku w postaci prawdziwego prezentowania rzeczywistości. W piśmiennictwie i judykaturze przedstawiane są różne koncepcje dotyczące tego, czy prasa jest odpowiedzialna za dotarcie do prawdy i jej prezentację (art. 6 ust. 1 prawa prasowego), czy też za czynienie wszystkiego, poprzez staranne i rzetelne działanie (art. 12 ust. 1 prawa prasowego), by do tej prawdy dotrzeć. Pierwsza teoria, nazwana dalej restrykcyjną koncepcją prawdziwości, głosi, że o ile dziennikarz nie jest w stanie wylegitymować się skutkiem swojej pracy, w postaci prawdziwych ustaleń faktycznych, to jego działanie było bezprawne. W opozycji do tej teorii stoi liberalna koncepcja prawdziwości, powiadająca, że jeśli dziennikarz dochował standardów jakościowych swej pracy, określonych w przepisach art. 12 ust. 1 prawa prasowego, choćby i przedstawił fakt obiektywnie nieprawdziwy, to jego działanie było zgodne z prawem i pozostaje pod jego ochroną. Obecnie orzecznictwo w większości aprobuje koncepcję liberalną prawdziwości (por. uchwała Sądu Najwyższego z 18 lutego 2005 r., sygn. akt III CZP 53/04, OSNC 2005, Nr 7–8, poz. 114; wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2003 r., sygn. akt I CKN 463/01, OSP 2004, Nr 4, poz. 22). Pojęcie prawdziwości odnosi się przede wszystkim do informacji o faktach, a więc okolicznościach i wydarzeniach dających się opisać w sposób prawdziwy lub fałszywy (według tzw. metody zerojedynkowej). Jednak poprzez wypowiedź ocenną, niezawierającą wprost treści faktograficznej, także można dokonać falsyfikacji rzeczywistości, albowiem oceny z reguły bazują na jakiejś podstawie faktycznej. Tym samym oceny negujące lub abstrahujące od istniejącej podstawy faktycznej stanowią sprzeniewierzenie się idei proklamowanej w art. 6 prawa prasowego.
--- STRONA 6 ---
W reportażu pt. „(...)” znalazły się zarówno informacje o faktach, jak i ich oceny. Wskazać należy, iż dziennikarze programu (...) udali się w okolice posesji G. D. (1) celem przygotowania materiału prasowego, do którego realizacji wykorzystali m. in. relacje okolicznych mieszkańców. Dodatkowo, widząc stan, w jakim znajdują się psy oraz ich znaczną ilość, redaktor P. S. zdecydował się na wezwanie na miejsce interwencji inspektorów (...) A. W., aby mogli oni ocenić stan oraz warunki, w jakich przebywały zwierzęta. Tym samym przygotowany materiał prasowy stanowił de facto zapis relacji (...) oraz przybyłych w dniu 10 września 2014 r. na miejsce inspektorów (...) A. W.. Dodatkowo P. S. próbował uzyskać komentarz G. D. (1) i jej męża, jednakże żadne z nich nie chciało rozmawiać na temat sytuacji zwierząt. Dlatego też, w ocenie Sądu, przedstawiciele pozwanej Spółki dochowali aktów staranności przewidzianych w Prawie prasowym. Stosownie bowiem do dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1 punkt 1 prawa prasowego dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Autor reportażu miał podstawy ku temu, aby zaprezentować w mediach zastałą przez siebie sytuację zwierząt przebywających na posesji G. D. (1). Chociaż przedstawione treści mogły naruszać dobra osobiste powódki, to jednak nie świadczą one o bezprawności działania dziennikarzy magazynu (...). Pozwana Spółka wykazała, że wypełniła powinność staranności i rzetelności dziennikarskiej, a w reportażu powołane zostały wprost źródła pozyskanych informacji (okoliczni mieszkańcy oraz inspektorzy (...) A. W.). Podobnie uznać należało, że działań zarówno pozwanego Towarzystwa, jak i pozwanych osób fizycznych (H. S. i B. S.) nie sposób było poczytywać jako zachowań bezprawnych. Przybyli na miejsce interwencji dziennikarskiej inspektorzy (...) A. W., których działalność statutową stanowi ochrona zwierząt, przed wejściem na teren nieruchomości uzyskali uprzednią zgodę męża G. D. (1). Po dokonaniu oględzin osoby te zgodnie stwierdziły, a miały ku temu odpowiednie doświadczenie i wiedzę (zdobytą dzięki uczestniczeniu w szkoleniach), że psy przebywają w nieodpowiednich – wręcz skrajnych – warunkach, liczne z nich były zarobaczone, w złym stanie zdrowia, a u niektórych dało się zaobserwować, że nie są prawidłowo żywione. Nadto niektóre ze zwierząt ujawniały choroby wynikające z rozmnażania w obrębie jednego stada (tzw. chów wsobny). Ujawniono dodatkowo przypadki zagryzień psów wewnątrz stada, co zmusiło inspektorów do zabrania jednego z pogryzionych szczeniąt celem jego ratowania. Z kolei bezpośredni sąsiedzi G. D. (1), w tym również pozwana H. S., wielokrotnie uskarżali się – jeszcze przed przeprowadzoną interwencją dziennikarską – na immisje płynące z posesji powódki (odór i ujadanie psów) oraz obawiali się o swoje bezpieczeństwo, gdyż zdarzały się przypadki, kiedy to grupy psów biegały luzem po okolicy. Mieszkańcy na czele z B. S. (ówczesnym sołtysem S.) niejednokrotnie zwracali się do Burmistrza Miasta i Gminy G. z prośbą o podjęcie interwencji w zakresie prowadzonego przez G. D. (1) przytuliska dla psów, jednakże apele te nie spowodowały jakichkolwiek reakcji. Tym samym pozwane osoby fizyczne uprawnione były do wypowiadania swoich ocen na temat prowadzonego przez stronę powodową przytuliska dla psów w ich najbliższym sąsiedztwie. Z kolei zgodnie z normą art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Wprawdzie nie ma w doktrynie prawa jednolitego rozumienia pojęcia wizerunku, ale przeważa stanowisko, w którym na czoło wybijają się dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osoby wśród ludzi jako obraz fizyczny, portret, rozpoznawalną podobiznę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 15 października 2009 r., sygn. akt I CSK 72/09, Biul.SN 2009/12/11). Przyjęto, że wizerunek, poza dostrzegalnymi dla otoczenia cechami fizycznymi, tworzącymi wygląd danej jednostki i pozwalającymi na jej identyfikację wśród innych ludzi, może obejmować dodatkowe utrwalone elementy związane z wykonywanym zawodem, jak charakteryzacja, ubiór, sposób poruszania się i kontaktowania z otoczeniem. Wizerunek oznacza obraz fizyczny człowieka jako przedstawienie jego postaci, a zwłaszcza twarzy, w rozumieniu przenośnym może jednak odnosić się do takich cech człowieka, których ujawnienie umożliwia jego identyfikację (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 2005 r., sygn. akt II CK 330/03, LEX nr 686639). Logika ochrony wizerunku wymaga, aby podobieństwo było dostrzegalne nie tylko dla uprawnionego, ale również dla osób trzecich. Nie wystarczy przy tym rozpoznanie przez osoby, które zostały poinformowane przez przedstawioną na zdjęciu osobę, że to o nią chodzi, albo wiedzą o niej coś, czego nie wiedzą osoby postronne, a co przesądza o możliwości identyfikacji. Stąd też, osoba uprawniona do wizerunku musi wykazać, że rozpowszechniany jest (ma być) rzeczywiście jej wizerunek i że jest ona w nim rozpoznawalna. Wynika to z funkcji identyfikacyjnej i informacyjnej, jaką pełni wizerunek, i ze względu, na które jest on chroniony.
--- STRONA 7 ---
Przenosząc powyższe konstatacje na grunt niniejszej sprawy nie mogło budzić wątpliwości Sądu, że powódce G. D. (1) przysługuje prawo ochrony jej wizerunku, z uwagi na wystąpienie w utworze audiowizualnym (filmowym) pt. „(...)”, podlegającym ochronie prawa autorskiego w rozumieniu art. 1 Prawa autorskiego. Nie było też sporne, że powódka nie wyraziła zgody na publikację swojego wizerunku, a pozwana Spółka dokonała zabiegów technicznych mających na celu zniekształcenie jej wizerunku w emitowanym nagraniu. Dokonane zabiegi, polegające na zapikselowaniu (elektronicznym „rozmyciu”) części twarzy powódki i modulacji jej głosu, zdaniem Sądu jawiły się jako skuteczne, tj. w rzeczywistości nie wpływały na rozpoznawalność G. D. (1) przez szerszy krąg osób. Wprawdzie bezpośredni przełożony w zaprezentowanym materiale filmowym rozpoznał swoją pracownicę, niemniej jednak zaznajomiony był uprzednio z problemem nurtującym lokalną społeczność wsi S.. Tym samym przeciętny odbiorca rzeczonego utworu, widząc później G. D. (1) nie mógł skojarzyć jej z tym utworem, a zatem wizerunek powódki w przedmiotowym materiale nie został ukazany w sposób umożliwiający jej identyfikację, a w szczególności dostrzegalne cechy strony powodowej nie pozwalają na ustalenie jej tożsamości. Nie zmienia powyższego przedstawienie w nagraniu elementów posesji, w szczególności rejestracji samochodu, które de facto zostały zamazane, albowiem nie są to cechy indywidualizujące wprost G. D. (1) i nie pozwalają na jej identyfikację przez osoby spoza najbliższego otoczenia. Jednocześnie nie budziło wątpliwości Sądu, że przedmiotowe nagranie stanowiło dla powódki przeżycie, ale jej subiektywne uczucia nie pozwalały na uwzględnienie wywodzonego przez nią roszczenia. Odmawiając G. D. (1) ochrony jej prawa do wizerunku na gruncie przepisów Prawa autorskiego, Sąd rozważył możliwość naruszenia przez pozwaną Spółkę dobra osobistego powódki na gruncie przepisów Kodeksu cywilnego. Uzyskanie ochrony na podstawie art. 23 k.c. i 24 k.c. wymaga wykazania przez uprawnionego, że zostało naruszone dobro osobiste, czyli zobiektywizowany, niemajątkowy interes ściśle związany z osobą uprawnionego, a naruszenie dobra osobistego w postaci wizerunku w praktyce oznacza naruszenie innego dobra osobistego, tyle że za pośrednictwem wizerunku. O naruszeniu prawa osobistego w postaci wizerunku osoby fizycznej (art. 23 k.c.) można mówić wówczas, gdyby nagranie (bez zgody osoby filmowanej) emitowane było w sposób umożliwiający rozpoznanie tej osoby. Rozpoznawalność (możliwość identyfikacji osoby fizycznej) w emitowanym nagraniu musiałaby mieć charakter bardziej uniwersalny (powszechny) w dwojakim przynajmniej znaczeniu. Po pierwsze, nie mogłaby się ograniczać tylko do wąskiego kręgu osób najbliższych i znajomych rozpoznanej osoby. Po wtóre, źródłem takiego rozpoznania powinien być już sam sposób ujęcia, pozwalający na identyfikację (ustalenie tożsamości) osoby sfotografowanej. W pozostałych wypadkach należałoby przyjmować brak możliwości rozpoznania (identyfikacji) osoby sfotografowanej. Personalna anonimowość osoby fizycznej, wyrażająca się w niemożności jej identyfikacji, oznaczałaby zatem brak naruszenia dobra osobistego tejże osoby fizycznej w postaci jej wizerunku w rozumieniu przepisu art. 23 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2003 r., sygn. akt IV CKN 1819/00, OSP 2004/6/75). Wobec zatem braku możliwości rozpoznania G. D. (1) w sposób powszechny, w szczególności przez osoby spoza kręgu jej najbliższych sąsiadów i rodziny, należało uznać, iż pozwana Spółka nie naruszyła również dobra osobistego w postaci wizerunku strony powodowej na gruncie przepisów Kodeksu cywilnego. Natomiast stosownie do treści przepisu art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Należy wskazać, iż w doktrynie przeważający jest pogląd, iż konieczną przesłanką przyznania zadośćuczynienia na podstawie tego przepisu jest wina sprawcy naruszenia dobra osobistego (por. A. Szpunar, Przesłanki przewidzianego w art. 448 k.c. zadośćuczynienia, Przegląd Sądowy 2002/1/3; Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, W sprawie wykładni art. 448 k.c., Przegląd Sądowy 1997/1/3). Sąd meriti natomiast w żadnym aspekcie działań pozwanych nie dopatrzył się ich winy, a – co więcej – przejawiana przez każdego z nich troska zarówno o dobro zwierząt, jak i komfort życia okolicznych mieszkańców przytuliska nie zasługiwała, zdaniem Sądu, na negatywną ocenę. Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy oddalił powództwo G. D. (1) jako nieuzasadnione. Abstrahując nawet od czynionych uprzednio konstatacji, formułowane żądania pozwu w zakresie opublikowania przeprosin i sprostowania nie mogłyby zostać uwzględnione dodatkowo dlatego, że ich treść była zbyt ogólnikowa, a Sąd nie byłby władny do dokonywania tak daleko idącej modyfikacji ich treści. Dlatego też powództwo podlegało oddaleniu w całości. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu natomiast znalazło swoje uzasadnienie w treści art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w przypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Sąd meriti, uwzględniając szczególny charakter niniejszej sprawy oraz konflikt panujący pomiędzy stronami, a także zasługującą na
--- STRONA 8 ---
aprobatę działalność strony powodowej w zakresie prowadzonego przytuliska, odstąpił od obciążania G. D. (1) obowiązkiem zwrotu pozwanym poniesionych przez niego kosztów procesu. Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy na podstawie wskazanych przepisów orzekł jak w sentencji wyroku.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie#I C 771/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawi#art. 37 ustawy#art. 38 ust. 1 prawa#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 1 prawa#art. 6 ust. 1 prawa#art. 6 prawa#art. 12 ust. 1 prawa#art. 12 ust. 1 punkt#art. 81 ust. 1 ustawy#art. 1 Prawa#art. 448 k.c.#art. 102 k.p.c.