Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 768/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : S.S.O. Marzena Kluba Protokolant : sekr. sąd. Aneta Jędrzejczyk po rozpoznaniu w dniu 31 maja 2012r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa J. M. przeciwko (…) Sp. z o.o. (…) w Ł. o ochronę dóbr osobistych 1. oddala powództwo; 2. nie obciąża powoda kosztami procesu; 3. przyznaje adwokat E. B. Kancelaria Adwokacka w Ł. przy ul. (…)wynagrodzenie w wysokości 4.428,-(cztery tysiące czterysta dwadzieścia osiem) złotych w tym 23% podatku VAT- za pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu i nakazuje jego wypłatę z funduszy S.P. Sądu Okręgowego w Łodzi.
--- STRONA 2 ---
UZASADNIENIE Pozwem z dnia 27 sierpnia 2008 roku, skierowanym przeciwko (…) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Oddziałowi (…), J.M. wniósł o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 25.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną publikacją artykułu w gazecie (…) wydaniu z dnia 23 sierpnia 2008 roku zatytułowanym „ W domu torturował na sali sądowej płakał”. Powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego z urzędu, według norm przepisanych. Powód wskazał, że przedmiotowa publikacja zawiera nieprawdziwe fakty i używa określeń obraźliwych, co podważa wiarygodność powoda i stawia go w złym świetle godząc w jego dobre imię, cześć i godność. (pozew k. 2-3) Postanowieniem z dnia 27 października 2008 roku powód został zwolniony od kosztów sądowych w całości. (postanowienie k. 19) W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano, że autor publikacji dochował rzetelności w swym działaniu. Pozyskał informacje od organów ścigania i instytucji wymiary sprawiedliwości. Informacje zawarte w publikacji są prawdziwe, zaś ich podanie do publicznej wiadomości mieści się w granicach realizacji przez prasę jej ustawowych obowiązków, do których należy m.in. informowanie społeczeństwa o istniejących zagrożeniach i patologiach. (odpowiedź na pozew k. 31-32) Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Wyrokiem z dnia 28 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy w Łodzi, Wydział XVIII Karny, uznał J.M. za winnego tego, że: - w dniu 29 maja 2006 roku w Ł. będąc uprzednio skazanym w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 64 § 2 k.k. i w ciągu 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze przekraczającym 1 rok, działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia A.W. wielokrotnie uderzał ją pięściami i kopał obutymi nogami po głowie, twarzy i całym ciele, w wyniku czego pokrzywdzona doznała obrażeń ciała w postaci: masywnych świeżych wielomiejscowych stłuczeń powłok głowy w zakresie twarzo - i mózgoczaszki z podbiegnięciami krwawymi w tkance podskórnej
--- STRONA 3 ---
i mięśniach oraz krwiakami powłok wylewów krwawych podspojówkowych, pojedynczych wybroczyn pod spojówką powieki dolnej oka prawego, zranienia wargi dolnej, skąpych wylewów krwawych w śluzówce obu warg, świeżego masywnego krwiaka podtwardówkowego prawej półkuli mózgu, obrzęku mózgu i wklinowania migdałków móżdżku, krwistej treści w drogach oddechowych, pojedynczego ogniska zachłyśnięcia krwią w płucach, pojedynczych sińców na kończynach dolnych i górnych oraz otarcia naskórka w linii kręgosłupa na grzbiecie, z bardzo skąpymi podbiegnięciami w tkance podskórnej, przy czym powikłania masywnego urazu głowy z krwiakiem podtwardówkowym i następowym obrzękiem mózgu spowodowały zgon A. W., tj. czynu wyczerpującego dyspozycję art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. - za przestępstwo to Sąd na podstawie art. 148 § 1 k.k. wymierzył powodowi karę 25 lat pozbawienia wolności; - w okresie od stycznia do 27 maja 2006 roku będąc uprzednio skazanym za umyślne przestępstwo podobne i w ciągu 5 lat od odbycia za nie kary pozbawienia wolności w rozmiarze przekraczającym 6 miesięcy znęcał się ze szczególnym okrucieństwem fizycznie i psychicznie nad swoją konkubiną A.W. w ten sposób, że bił ją pięściami po twarzy i całym ciele, kopał, dusił rękami, dusił zaciskając sznurek na jej szyi, przypalał żelazkiem, znieważał słowami wulgarnymi i groził pozbawieniem życia, tj. czynu wyczerpującego znamiona występku z art. 207 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. - za przestępstwo to Sąd wymierzył J. M. na podstawie art. 207 § 2 k.k. karę 3 lat pozbawienia wolności; - w okresie od 5 marca 2006 roku do 1 czerwca 2006 roku w Ł. bez usprawiedliwionej przyczyny nie powrócił do Aresztu Śledczego w Ł. po upływie przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, z której korzystał w okresie od 1 grudnia 2005 roku do 1 marca 2006 roku, tj. czynu wyczerpującego dyspozycję art. 242 § 3 k.k. - na podstawie art. 242 § 2 k.k. Sąd wymierzył powodowi karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd jednocześnie orzekł karę łączną dla J. M. w wymiarze 25 lat pozbawienia wolności. (wyrok - koperta k. 160) W toku postępowania karnego Sąd ustalił, że J. M. poznał A. W. w grudniu 2005 roku w mieszkaniu E. i D. G.. Znali oni pokrzywdzoną, gdyż była ich sąsiadką i pomagała im opiekować się ich małoletnimi dziećmi. Po tygodniu znajomości powód zamieszkał z A.W. początkowo w mieszkaniu S.B., potem u rodziców oskarżonego – E.i B.M., następnie przez jakiś czas na strychu nieruchomości przy ul. (…) a wreszcie na ul. (…) w Ł. w mieszkaniu należącym do rodziców E.M.. Początkowo w ich związku układało się dobrze, choć czasem dochodziło miedzy nimi do kłótni, zwykle po spożyciu znacznej ilości alkoholu. Taki stan utrzymywał się przez okres około miesiąca. Sąd ustali, że pierwszy raz powód uderzył A.W. po około miesiącu ich znajomości. Sytuacje, w których J.M. bił pokrzywdzoną w późniejszym okresie zdarzały się bardzo często. Wielokrotnie była ona widywana przez sąsiadów i znajomych z siniakami na twarzy i na innych częściach ciała. Miewała rozcięty łuk brwiowy, podbite oczy czy rozbitą głowę. Pokazywała także ślady po oparzeniu od żelazka, czy też ranę ciętą na biodrze. Na jej ciele widoczne były liczne blizny. Po jednym z pobić
--- STRONA 4 ---
pokrzywdzona miała całe fioletowe ucho. Pokrzywdzona żaliła się swoim znajomym, że konkubent ją bije. Powód używał wobec A.W.nie tylko przemocy fizycznej, ale i znęcał się nad nią psychicznie. Głosy awantur, do jakich dochodzi miedzy nimi były słyszane przez sąsiadów na korytarzu. Podczas kłótni używał wobec niej słów powszechnie uważanych za obelżywe, wyzywał ją i poniżał. Powód też groził A.W., że ją pobije. Pokrzywdzona była przez niego zastraszana . Nie odeszła jednak gdyż bała się, że zostanie od razu pobita. A.W. musiała robić wszystko co jej kazał powód, w razie sprzeciwu posłuszeństwo wymuszał na niej biciem. Jedna z takich sytuacji miała miejsce w połowie stycznia 2006 roku, gdy pokrzywdzona wraz z powodem przebywali w mieszkaniu małżeństwa G.. Powód w pewnym momencie zaczął nalegać aby już iść, zaś A.W. chciała jeszcze c h w i l ę zostać. Wtedy J.M .szarpnął ją za odzież wierzchnią oraz włosy i wyciągnął na siłę z mieszkania na klatkę schodową. Chwilę potem było słychać krzyki A. W.Gdy małżonkowie G. wyszli ze swojego mieszkania na korytarz zobaczyli, że pokrzywdzona leży pod ścianą na podłodze. Powód klęczał nad nią przyciskając ją do ściany nogą na wysokości klatki piersiowej. Wtedy zadawał jej uderzenia pięścią w twarz. Przed wyciągnięciem z mieszkania przez powoda A.. się broniła, trzymała się kurczowo E.G., gdyż miała świadomość, że powód ją pobije. D.G. udało się odciągnąć J.M. od A.W. i uspokoić go. Po tym zdarzeniu pokrzywdzona miała podbite oko, spuchniętą twarz i rozcięty łuk brwiowy. Pomimo tego, że pokrzywdzona bardzo bała się powoda, po tym zdarzeniu wróciła razem z nim do ich mieszkania. Do pobicia A.W. przez powoda doszło także w mieszkaniu S.B.. Pokrzywdzona przybiegła wtedy do mieszkania małżonków G.Miała zakrwawioną twarz i rozciętą wargę. Na przełomie marca i kwietnia 2006 roku D.G. słysząc dochodzące z klatki schodowej krzyki i wołanie o pomoc A.W. wyszedł na korytarz. Zauważył leżącą pod ścianą pokrzywdzoną i stojącego nad nią powoda. J.M. już wtedy jej nie bił. Gdy zauważył D. G. odsunął się od pokrzywdzonej, która następnie weszła do mieszkania małżonków G. - miała rozcięty łuk brwiowy i leciała jej krew z nosa, była opuchnięta. Pokrzywdzona nie wspomniała czemu została pobita przez powoda. Po chwili do mieszkania wszedł również J.M. Gdy pokrzywdzona się umyła i uspokoiła wraz z powodem wyszła z mieszkania. Po tym zdarzeniu pokrzywdzona spotkała się z A.K.. Była bardzo pobita, miała bardzo spuchnięta prawą część twarzy i policzek, miała siną twarz, nad jej prawym okien znajdowała się duża nieopatrzona rana ze strupem. Pokrzywdzona na ciele miała także ślady oparzeń, m.in. na ręce, przedramieniu i nodze. Wyglądała bardzo źle, była wygłodzona. A.K. zawiózł ją do Szpitala (…) w Ł., gdzie ją opatrzono. Po tym spotkaniu pokrzywdzona wróciła do powoda. W dniu 4 kwietnia 2006 roku A.W.spotkała się ze swoja siostrą K.W., która zauważyła u niej wyraźne ślady pobicia, miała rozciętą wargę, poranione kąciki ust, na ręce miała ślady poparzenia. Na przełomie kwietnia i maja 2006 roku A. W. przyszła do S. B. w odwiedziny. Była pobita. Miała zasinione oczy i wargi, rozbitą głowę. W maju 2006 roku J. M. zaczął spotykać się z E. M., zamieszkali na ul. (…) w Ł.. Razem z nimi zamieszkała A. W..W mieszkaniu tym bywali także G. M. oraz P. M.- bracia powoda. Od dnia 23 maja w mieszkaniu tym zamieszkały także E. i M. K.. W mieszkaniu codziennie był spożywany alkohol. W dniu 27 maja 2006
--- STRONA 5 ---
roku w godzinach popołudniowych w mieszkaniu znajdowali się powód, jego rodzice, E.M. i A. W.. Pili alkohol świętując urodziny powoda. Do mieszkania przyszły jeszcze E.i M.K. i D.G.. Po pewnym czasie do mieszkania przyszedł brat oskarżonego G. M. , który przyłączył się do wspólnego świętowania i picia alkoholu. Libacja trwała mniej więcej do godziny 22.00, wtedy z mieszkania wyszli rodzice powoda i jego brat. Powód i E. M. poszli ich odprowadzić. W tym czasie w mieszkaniu zostały A.W., E. i M. K. oraz D. G.. Pokrzywdzona powiedziała pozostałym w mieszkaniu, że E. M. nie jest w ciąży, że powód jest brudasem, nie myje się, a ponadto, że ona musi wszystko robić w mieszkaniu za E.M. i powoda. Około godziny 23.00 powód i E.M. wrócili do mieszkania. Gdy J.M. dowiedział się, że A. W.obgadywała jego i E. M., wypytywał się co dokładnie mówiła. Pokrzywdzona przebiegu tej rozmowy nie słyszała, gdyż była w tym czasie w toalecie. Początkowo powód zaczął się śmiać z tego co usłyszał. Potem na chwilę się uspokoił, usiadł nawet koło A.W. i ponownie zaczął z nią pić alkohol. W pewnym momencie powód zapytał pokrzywdzoną, co ona jeszcze robi w tym mieszkaniu. Gdy odpowiedziała mu, że sobie po prostu siedzi, wstał z kanapy i podszedł do A. W.Zaczął ją bić pięściami po głowie i wyzywać. Były to bardzo silne uderzenia. Przez cały czas A. W. krzyczała, żeby przestał ją bić. W chwilę potem J.M. złapał pokrzywdzoną za włosy i rękę, a następnie zrzucił ją z łóżka na podłogę. Wtedy także oprócz uderzeń rękami, kopał ją po głowie, okolicach żeber i kończynach nogami obutymi w adidasy. Było to wiele bardzo silnych uderzeń i kopnięć. Powód robił to z całej siły. Gdy pokrzywdzona leżała na podłodze była skulona, straciła przytomność. Powód kopał ją nogami po tylnej części głowy i twarzy. Gdy skończył ją bić, a pokrzywdzona leżała nieprzytomna na podłodze, zaczął ją dusić sznurkiem wyjętym z kaptura swojej bluzy. Owinął sznurek dookoła szyi pokrzywdzonej i ciągnął za jego końce, przerywając, gdy widział , że A. W.dusi się. Podczas bicia pokrzywdzonej powód mówił, że ją zabije. Żadna z obecnych w mieszkaniu osób nie zareagowała. Ostatecznie M. K.i D.G. poprosiły go, aby przestał ją bić. Gdy powód skończył bić pokrzywdzoną, zostawił ją tak jak leżała na podłodze. Powiedział, żeby się do tego nie wtrącać. Sam nie udzielił pokrzywdzonej żadnej pomocy i nie pozwolił udzielić jej innym osobom. Po całym zajściu pokrzywdzona nie poruszała się, miała siną twarz, z nosa leciała jej krew, ciężko też oddychała. Obecni przy pobiciu A. W., widząc w jakim stanie się ona znajduje, chcieli zadzwonić po pogotowie, ale powód na to nie pozwolił. Stwierdził, że pogotowie na pewno przyjedzie z Policją, a on jest poszukiwany. Po pobiciu pokrzywdzonej powód, jakby nigdy nic, usiadł spokojnie na wersalce. W pewnym momencie do mieszkania na ul. (…) przyszedł brat oskarżonego – P.M.. Aby nie zauważył tego, co stało się z A. W., oskarżony przykrył ją kocem, a jej twarz poduszką. Pokrzywdzona dalej leżała w tym miejscu, w którym straciła przytomność. Powód nie pozwolił jej położyć na łóżko. Następnie wszyscy znajdujący się w mieszkaniu położyli się spać. A.W. spała na podłodze. W nocy oddychała bardzo ciężko, charczała. W niedzielę, 28 maja 2006 roku, znajdujący się w mieszkaniu obudzili się w godzinach południowych. A. W. nadal leżała w tym samym miejscu, w którym została pobita dnia poprzedniego. Nadal spała, ale już nie oddychała ciężko, jak poprzedniego
--- STRONA 6 ---
dnia. W pewnym momencie podszedł do nie oskarżony, szturchnął ją w ramię oraz kazał iść się umyć. Pokrzywdzona próbowała się podnieść z podłogi, ale nie mogła utrzymać równowagi, nogi się pod nią uginały. Wtedy oskarżony wziął ją pod ramię i zaprowadził do łazienki. Gdy się umyła, wyszła z łazienki. Była bardzo słaba, miała problemy z utrzymaniem równowagi, musiała opierać się o znajdujące się w mieszkaniu meble, aby nie upaść. Pokrzywdzona położyła się ponownie na podłodze, w miejscu gdzie leżała wcześniej. Na jej twarzy widać było wyraźne ślady pobicia, miała zasinienia także na rękach. W pewnym momencie poprosiła o wodę i papierosa. Po wypaleniu papierosa odwróciła się głową do ściany i tak leżała przez cały dzień. Oskarżony tego dnia od godzin południowych ponownie spożywał alkohol, kupowały go dla niego M.K. i E. M.. Kilkakrotnie tego dnia wysyłał je do „meliny”, aby zakupiły dla niego butelkę wódki. W tym dniu oskarżony był spokojny, do A.W. odnosił się normalnie. Około godziny 23.00 wszyscy położyli się spać. W poniedziałek rano oskarżony także wysyłał dziewczyny po wódkę. Tego dnia spożywał alkohol w znacznych ilościach, pił głównie sam. Przed wieczorem oskarżony wraz z E.M.i E. K. wyszli z mieszkania, udali się do jego rodziców. W mieszkaniu zostały tylko pokrzywdzona i M. K.. A.W., która czuła się lepiej, poprosiła M.K. o to, by zrobiła jej kanapkę, gdyż była głodna. Poprosiła też o herbatę. Następnie poprosiła jeszcze, aby ta pomogła jej pójść do łazienki. Gdy załatwiła swoje potrzeby wróciła do pokoju na poprzednie miejsce. Widać było, jak bardzo jest słaba, gdyż przez cały czas idąc podpierała się o meble. Powiedziała do M. K., że naśle na powoda chłopaków za to, że ją pobił. Pokrzywdzona poprosiła także M. K., aby nie mówiła o tym J. M.. Po jakimś czasie, w godzinach popołudniowych, do mieszkania wrócił powód, E. M.i E. K.. M. K.powiedziała swojej siostrze o tym, co wcześniej usłyszała od pokrzywdzonej. E.K. przekazała te informacje E. M., a ta ok. godz. 18 powtórzyła to powodowi. W mieszkaniu znajdowali się wtedy E.M., E. i M. K., A. W. i powód. Gdy J. M. usłyszał tę informację, zamknął drzwi mieszkania na klucz, który schował do kieszeni. Następnie podszedł do leżącej na podłodze A. W. i zaczął ją bić. Powód nachylił się na pokrzywdzoną i uderzał ją pięściami po twarzy i głowie. Zadawane przez niego uderzenia były bardzo silne. W momencie, gdy pokrzywdzona straciła przytomność po tych uderzeniach z nosa i ust zaczęła wypływać jej krew. Powód nakazał pozostałym znajdującym się w mieszkaniu osobom, aby udały się do łazienki. E. i M.K.oraz E.M. wykonały polecenie i zamknęły za sobą drzwi. Gdy znajdowały się w środku, z zewnątrz nie było słychać żadnych odgłosów, nie było słychać krzyków ani powoda, ani A.W..W łazience spędziły około 15 minut - wyszła z niej w pewnym momencie tylko E. M., aby sprawdzić, co dzieje się na zewnątrz. Zauważyła jak powód przyciska do twarzy pokrzywdzonej poduszkę, na której ta wcześniej leżała i trzyma ją jej przy twarzy przez jakąś chwilę. Następnie oskarżony podnosił poduszkę znad twarzy pokrzywdzonej i znów ją do niej przykładał. E.M.doszła do wniosku, że powód dusi A.W., ale niezauważona przez niego wróciła ponownie do łazienki. Zamkniętym w łazience osobom nie powiedziała co zauważyła. Po około 15 minutach powód powiedział, że mogą wyjść z łazienki. Gdy to zrobiły, zobaczyły leżącą na podłodze, w tym samym
--- STRONA 7 ---
miejscu w którym leżała wcześniej, A. W.. Była przykryta kocem, na twarzy miała położoną poduszkę, na której wcześniej leżała. Poduszka była zakrwawiona świeżymy plamami krwi. A.W. była nieprzytomna, oddychała, ale bardzo ciężko. Powód zabronił podchodzić do niej. Po tym incydencie wszyscy siedzieli w mieszkaniu, a pokrzywdzona leżała w miejscu, w którym została pobita. Około godziny 21 lub 22, dnia 29 maja 2005 roku do mieszkania przyszedł brat oskarżonego – P. M.. Widząc leżącą na dywanie A. W. nie pytał co się stało. Przyniósł on ze sobą wódkę, ale w chwilę potem wraz z E. K. wyszli z mieszkania, aby dokupić wódki. Po powrocie p i l i ją oskarżony i jego brat. Około godziny 23.00 E.M. i E. K.. wyszły z mieszkania, udały się najpierw do matki E., aby pożyczyć pieniądze, a następnie za te pieniądze zakupiły wódkę i papierosy. W pewnym momencie z ust pobitej, leżącej na podłodze pokrzywdzonej zaczęło wypływać więcej krwi, zaczęła bardzo ciężko oddychać, charczała. Gdy podszedł do niej powód i uderzył ją ręką w plecy, zaczęła się dusić. J.M.sprawdził jej tętno na nadgarstku, stwierdził, iż jest bardzo słabe. Wtedy zdjął z niej sweter i zaczaj robić pokrzywdzonej sztuczne oddychanie, jego brat uciskał jej klatkę piersiową. Nie odzyskała ona jednak przytomności, powód stwierdził, iż chyba nie żyje. P.M. chciał wezwać natychmiast pogotowie, ale powód mu na to nie pozwolił. Stwierdził, że na pewno zaraz też przyjedzie Policja, a on jest poszukiwany i nie chce, aby ktokolwiek widział, iż A. W. zmarła w jego mieszkaniu. Powód stwierdził, iż trzeba ją wynieść w krzaki i wtedy ktoś na pewno ją znajdzie i wezwie pogotowie. Zapytał, czy P.i M. pomogą mu ją wynieść pod blok. Oni się zgodzili nie mając innego wyjścia. Powód wytarł pokrzywdzonej twarz z krwi zdjętym z niej ubraniem, a następnie założył na nią swoją bluzę. Drzwi do mieszkania były zamknięte przez powoda na klucz. Powód dał klucz do drzwi E. M. i kazał jej je otworzyć. Wraz ze swoim bratem złapali nieprzytomną pokrzywdzoną za nogi i ręce. M. K. podtrzymywała jej plecy. Trzymając bezwładne ciało pokrzywdzonej wyszli z mieszkania, w którym pozostały E. K. i E..M.. Po chwili do mieszkania wrócił powód wraz z M.K.Stwierdził, że z uwagi na to, iż na zewnątrz chodzą ludzie, zostawili ciało A.W. na klatce schodowej przy piwnicy. Jego brat został na dole, aby wezwać pogotowie. Po chwili wrócił jednak do mieszkania i oddał swój telefon komórkowy powodowi stwierdzając, że nie może wezwać pogotowia, gdyż lekarz nie chce z nim rozmawiać. Po oddaniu telefonu powodowi, ten rozmawiał z lekarzem pogotowia. Po tej rozmowie P. M. wyszedł ponownie z mieszkania, drzwi za nim na klucz zamknął powód. J.M. kazał osobom znajdującym się w mieszkaniu siedzieć cicho, zgasić górne światło i włączyć tylko lampkę. J.M. stwierdził, że jeśli A. W. przeżyje, to on już nigdy nie pobije żadnej kobiety. Sąd w toku postępowania karnego ustalił również, że w dniu 29 maja 2006 roku M.K. był w odwiedzinach u swojego kolegi B.Z.na ul. (…) Od kolegi wyszedł przed godziną 24.00. Wychodząc z klatki schodowej zauważył leżącą tam A W.. Była nieprzytomna, nie ruszała się, wydawała z siebie odgłosy podobne do charczenia. W momencie gdy odstawiał na bok rower, zauważył zbiegającego na dół chłopaka, który zaczął krzyczeć i prosić by ten mu pomógł, gdyż nieprzytomna pokrzywdzona wymiotuje krwią. Był to P. M.. M. K. za pomocą domofonu powiadomił znajomego, o tym, co się
--- STRONA 8 ---
stało i poprosił go, aby ten zszedł na dół. B. Z. ponownie wezwał pogotowie. M. K.i B. Z.wynieśli pokrzywdzoną przed blok i ułożyli na boku. W tym momencie pod blokiem pojawił się ich sąsiad mieszkający na pierwszym piętrze – P.R.Stwierdził, że słysząc dochodzące z dołu odgłosy postanowił sprawdzić co się dzieje. Sądząc, że pokrzywdzona jest osobą nieletnią P. R.. zadzwonił też na pogotowie policyjne. Po chwili przyjechało pogotowie i karetka zabrała pokrzywdzoną do środka, a następnie przyjechał patrol policji. Gdy policjanci udali się do mieszkania, w którym przebywał powód, ten wyskoczył przez okno. Ukrył się w krzakach, a następnie przeskoczył ogrodzenie i uciekł. Przybył na miejsce przewodnik z psem tropiącym, jednakże zwierze straciło trop w okolicy ul. (…) J.M.został zatrzymany w dniu 1 czerwca 2006 roku w lokalu przy ul. (…). (uzasadnienie - koperta k. 160) Wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2008 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację obrońcy oskarżonego - powoda za oczywiście bezzasadną. (wyrok z uzasadnieniem - koperta k. 160) W wydaniu weekendowym na 23 i 24 sierpnia 2008 roku w gazecie (…) ukazał się na stronie 18 artykuł autorstwa W. P.pt. „(…) Autor opisywał przebieg znajomości powoda z A. W.. Przedstawione przez niego okoliczności odpowiadały ustaleniom poczynionym przez Sąd Okręgowy, wynikającym z uzasadnienia wyroku z dnia 28 lutego 2008 roku. Dotyczyły przede wszystkim zdarzeń, które miały miejsce w dniach 27 maja i 29 maja 2006 roku, w wyniku których A.W.zmarła. W tekście umieszczone zostały również zwroty stanowiące indywidualną ocenę osoby powoda przez autora tekstu takie, jak „okrutny”, „bezwzględny”. Opisane zostało także zachowanie powoda na sali sądowej, gdy ten twierdził, że nie chciał zabić. Autor podał, że podczas tej wypowiedzi powód płakał. W publikacji użyte zostały prawdziwe imiona i inicjały nazwisk osób biorących udział w opisanych zdarzeniach, w tym powoda. Na znajdującym się przy tekście zdjęciu widoczny jest mężczyzna, który obiema dłońmi zasłania twarz - nie jest możliwe ustalenie tożsamości mężczyzny utrwalonego na zdjęciu. (publikacja prasowa k. 60) Powyższy artykuł opracowany został w oparciu o treść aktu oskarżenia znajdującą się w aktach sprawy karnej, które W. P.miał udostępnione. Autor był także obecny na rozprawie w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. (zeznania świadka W. P. k. 73) Treść artykułu pozostaje w zgodzie z przebiegiem zdarzenia. (zeznania świadka E. K. k. 346-348) Jeszcze przed tą publikacją w prasie lokalnej ukazywały się artykuły i wzmianki prasowe dotyczące osoby powoda i zdarzenia, w wyniku którego zmarła A.W.. Artykuły dotyczyły również poszukiwania powoda tuż po zdarzeniu. (zeznania świadka M. K.j k. 158; publikacje prasowe k. 170-173)
--- STRONA 9 ---
Po tych publikacjach, do brata powoda R.M. przychodzili mężczyźni - znajomi zmarłej A. W., którzy grozili mu. R. M.został również pobity. Miało to miejsce jeszcze przed skazaniem powoda. W późniejszym okresie nieznani mężczyźni kazali mu także zjeść artykuł opublikowany w gazecie (…) pt. „W domu torturował, na sali sądowej płakał”. Zachowania te były reakcją na opublikowane informacje dotyczące okoliczności śmierci A.W.. Nieznane osoby podpaliły także drzwi w mieszkaniu rodziców powoda. (zeznania świadka R. M. k. 130-131; zeznania A. P.o k. 208; zeznania świadka K. C.z k. 317-318) Pobity został także młodszy brat powoda, który zmarł. (zeznania świadka R. M. k. 130-131) Również powód przebywając w Areszcie Śledczym w (…) po publikacjach prasowych, spotkał się z groźbami i szykanami ze strony współosadzonych. (zeznania świadka A. P. k. 208-208 odw.) Nastoletni syn powoda po przeczytaniu przedmiotowego artykułu nie chciał utrzymywać kontaktów z ojcem. Wcześniej nie znał prawdy o skutkach działania powoda - powiedziano mu, że ojciec został zatrzymany w związku z pobiciem innej osoby. (zeznania świadka M. K. k. 158) (…) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (…) w Ł. jest wydawcą gazety (…) (okoliczność bezsporna) Sąd pominął dowód z zeznań stron, wobec nieusprawiedliwionego niestawiennictwa J. M. na rozprawę w dniu 31 maja 2012 roku. Powód, z uwagi na zgłoszone dolegliwości bólowe bądź nieobecność na rozprawie spowodowaną stanem zdrowia, nie mógł być przesłuchany na wcześniejszym terminie rozprawy. Po uzyskanej informacji o chorobie nowotworowej powoda, Sąd postanowił o przesłuchaniu J.M.w Areszcie Śledczym w Ł.. W dniu 23 kwietnia 2012 roku powód został zwolniony z jednostki penitencjarnej, jako adres po zwolnieniu wskazał Ł ul. (…) (k. 352). Zarządzeniem z dnia 2 maja 2012 roku Przewodnicząca ustaliła termin i miejsce przesłuchania powoda na dzień 31 maja 2012 roku, o godzinie 10.00 w budynku sądu. Jednocześnie poinformowano powoda, że w przypadku niemożności stawienia się w sądzie z powodów zdrowotnych i nadesłania stosowanego zaświadczenia od lekarza sądowego, przesłuchanie może się odbyć w jego miejscu zamieszkania w Ł przy ul. (…) o godzinie 12.00. Wezwanie to zostało doręczone powodowi przez awizo w dniu 25 maja 2012 roku. J. M. nie stawił się na termin rozprawy ani nie wnosił o przesłuchanie w miejscu zamieszkania, w związku z czym Sąd pominął dowód z jego przesłuchania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo jako nieuzasadnione podlega oddaleniu w całości.
--- STRONA 10 ---
Podstawę prawną dochodzonego przez powoda roszczenia stanowią przepisy art. 23 k.c. i 24 k.c. oraz art. 448 k.c. Stosownie do treści art. 24 § 1 k.c. ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba, że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Zgodnie zaś z treścią art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego, sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Z kolei z treści art. 37 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo Prasowe (Dz.U.Nr 5, poz. 24 ze zm.; dalej: Pr.pras.) wynika, że do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej. Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna (art. 38 ust. 1 Pr.pras.). Katalog dóbr osobistych jest szeroki i nieograniczony. Przepis art. 23 k.c. jedynie przykładowo wymienia dobra osobiste człowieka takie, jak zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnicę korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Zarówno jednak doktryna, jak i orzecznictwo poszerza ten katalog, obejmując ochroną prawną coraz to szerszy zakres dóbr osobistych człowieka. Do najważniejszych dóbr osobistych należy cześć, jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Obejmuje ona wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 października 1987 r., sygn. akt II CR 269/87, opubl. OSN CP z 1989 r., nr 4, poz. 66). W orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie przyjmuje się, że naruszenie czci i dobrego imienia polega w szczególności na przypisaniu osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71, opubl. OSNC z 1972 r., nr 4, poz. 77, oraz z dnia 13 czerwca1980 r., sygn. akt IV CR 182/90, opubl. OSNC z 1981 r., nr 2-3, poz. 30). Kryterium oceny czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego ma charakter obiektywny. Chodzi o reakcję jaką wywołuje w społeczeństwie zdarzenie stanowiące podstawę żądania ochrony, a nie tylko o subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1976 r., sygn. akt II Cr 692/75, opubl. OSN CP z 1976 r., nr 11, poz. 251). Przesłanką odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego jest bezprawność działania sprawcy.
--- STRONA 11 ---
Bezprawność – w myśl obiektywnego pojęcia kodeksowego - to działanie sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego bez względu na winę sprawcy. Twierdząc, że dobre imię, godność i cześć zostały naruszone, powód nie musi wykazywać bezprawności, wobec domniemania ustanowionego w art. 24 § 1 k c. To bowiem na stronie pozwanej spoczywa obowiązek udowodnienia okoliczności przeciwnej. Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je, do których zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego, działanie w obronie uzasadnionego interesu (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 roku , II CR 419/89, OSP 11- 12/1990, poz. 377, z dnia 26 października 2001 roku V CKN 195/01 opublikowane w bazie LEX nr 53107). W niniejszej sprawie powód dochodził kwoty 25.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie artykułu w gazecie (…) wydaniu z dnia 23 sierpnia 2008 roku, zatytułowanego (…). Powód wskazał, że przedmiotowa publikacja zawiera nieprawdziwe fakty i używa określeń obraźliwych, co podważa wiarygodność powoda i stawia go w złym świetle godząc w jego dobre imię, cześć i godność. W ocenie Sądu artykuł ten nie narusza dóbr osobistych powoda. Stosownie do treści art. 1 Pr.pras. prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Nie oznacza to jednak dowolności i pełnej swobody w kształtowaniu publikacji prasowych. Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma jednak obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa (art. 10 ust. 1 Pr.pras.). Ponadto, zgodnie z art. 12 ust. 1 Pr.pras. dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie oraz dbać o poprawność języka i unikać używania wulgaryzmów. Przede wszystkim jednak dziennikarz powinien upewnić się co do zgodności z prawdą uzyskanych informacji. Artykuł opublikowany został w wydaniu weekendowym na 23 i 24 sierpnia 2008 roku. W okresie tym wyrok skazujący powoda za popełnione przez niego przestępstwo był już prawomocny. Autor publikacji – W.P. przygotowując artykuł oparł się na informacjach wynikających z udostępnionych mu akt postępowania karnego, przede wszystkim z aktu oskarżenia. Nie miał natomiast obowiązku zwrócić się o wyjaśnienia do osoby, o której miał zamiar napisać artykuł (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2008 roku, sygn. akt I CSK 385/07, opubl. LEX nr 347067).
--- STRONA 12 ---
Przedstawiony przez autora przebieg zdarzeń pokrywa się z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd Okręgowy, wskazanymi w uzasadnieniu wyroku. Ustalenia te nie zostały zmienione przez Sąd II instancji. Nie sposób więc uznać, że Wiesław Pierzchała nie wykazał szczególnej staranności i rzetelności w zbieraniu informacji i sprawdzeniu ich wiarygodności. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 kwietnia 2008 roku, sygn. akt I CSK 543/07, opubl. LEX nr 420917, oparcie publikacji o faktach lub ocenach na materiałach zebranych i wykorzystanych w sposób wymagany w art. 12 ust. 1 pkt 1 Pr. pras. ma miejsce m.in. wtedy, gdy źródło informacji, z którego korzystał dziennikarz, obiektywnie zasługiwało na wiarę, a jako takie źródła wymienia się przykładowo osoby publicznego zaufania, urzędników administracji rządowej lub samorządowej, rzeczników prasowych. Niewątpliwie ustalenia poczynione przez Sąd w postępowaniu karnym, zakończonym prawomocnym skazaniem, zasługują na wiarę. Powód nie wykazał natomiast, by zdarzenie będące przedmiotem postępowania karnego przebiegało w odmienny sposób, niż wynika to z uzasadnienia sądu karnego. Zgodnie zaś z treścią art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W niniejszej sprawie powód jedynie podniósł, że artykuł zawiera nieprawdziwe informacje, jednakże nie wskazał ich konkretnie ani nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Nie zachodziły więc podstawy do uznania, że artykuł zawiera informacje nieodpowiadające prawdzie, a co za tym idzie - mogące stanowić naruszenie dóbr osobistych powoda. Również wskazane przez powoda użycie w artykule obraźliwych określeń nie znalazło uzasadnienia w treści przedmiotowej publikacji prasowej. Wprawdzie autor posłużył się słowami, które w sposób negatywny odnosiły się do osoby powoda i jego postawy, stanowiły one jednak jego osobiste uwagi. Okoliczności popełnionego przez powoda czynu, w ocenie Sądu, uzasadniają zaprezentowaną przez W. P. ocenę. Ponadto, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2005 roku, sygn. akt I CK 346/04, opubl. LEX nr 140629, dziennikarz ma prawo do prezentacji zjawisk ocenianych jako naganne, może też wyrażać związane z tym negatywne oceny. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 r., sygn. akt II CR 692/75, opubl. OSNC z 1976 r., nr 11, poz. 251; także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 października 2001 r., sygn. akt V CKN 195/01, opubl. LEX nr 53107). Użyte przez autora tekstu słowa w ocenie Sądu nie były obraźliwe, nie stanowiły również wulgaryzmów. Miały jedynie na celu podkreślenie negatywnej oceny postawy powoda, co w okolicznościach popełnionego przez niego czynu było uzasadnione. Nie sposób więc uznać, że użyte przez W.P. słowa naruszyły dobra osobiste J. M..
--- STRONA 13 ---
Na marginesie zauważyć należy, że powód wskazując na negatywny stosunek współosadzonych do niego po ukazaniu się publikacji prasowych, nachodzenie i pobicie brata powoda, podpalenie drzwi domu jego rodziców, upatruje przyczyny tych zdarzeń jedynie w opublikowaniu artykułu. Nie dostrzega natomiast, że to ujawnione w publikacji zachowanie powoda wobec A.W. i popełnione przez niego przestępstwo zainicjowały wskazane działania innych osób. Nie sam fakt ukazania się artykułu, ale opisane w nim okoliczności, które należało ocenić jako zgodne z prawdą, stanowiły przyczynę agresywnych zachowań wobec powoda i jego bliskich. Jak natomiast wskazano już powyżej, dziennikarz ma prawo ujawniać negatywne zjawiska społeczne i nie można mu czynić zarzutu, że naruszył tym dobra osobiste osoby, której zachowanie zostało ocenione jako naganne. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. w zw. z art. 37 Pr.pras. powództwo oddalił. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawi art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. W orzecznictwie przyjmuje się, że ocena „wypadków szczególnie uzasadnionych” powinna obejmować zarówno okoliczności danej sprawy, jak i fakty leżące na zewnątrz procesu, w tym sytuację majątkową strony nieobciążonej. Powód nie posiada żadnego majątku ani jakichkolwiek źródeł utrzymania. Przez długi okres czasu przebywał w zakładzie penitencjarnym. Obecnie podlega leczeniu z uwagi na stwierdzoną chorobę nowotworową. Sąd znał, że powyższe okoliczności uzasadniają zastosowanie wskazanej instytucji i nie obciążył J.M.kosztami procesu. Ponieważ powód korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, Sąd na podstawie przepisu § 2 i § 6 pkt 5 i § 19 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez S.P. kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) przyznał na rzecz adw. E. B. kwotę 4.428 złotych brutto tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację obrońcy oskarżonego - powoda za oczywiście be#I C 768/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi I W#art. 64 § 2 k.k.#art. 148 § 1 k.k.#art. 207 § 2 k.k.#art. 64 § 1 k.k.#art. 242 § 3 k.k.#art. 242 § 2 k.k.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 37 ustawy#art. 38 ust. 1 Pr.pras.#art. 1 Pr.pras.#art. 10 ust. 1 Pr.pras.#art. 12 ust. 1 Pr.pras.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 6 k.c.#art. 24 k.c.#art. 37 Pr.pras.#art. 102 k.p.c.