§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zadośćuczynienie

Postanowienie I C 70/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 października 2018 r. Sąd Okręgowy w Krako

zadośćuczynienie

Teza / krótkie omówienie

zadośćuczynienie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 70/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 października 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSR del. Zygmunt Drożdżejko Protokolant: sekretarz sądowy Anna Krzak po rozpoznaniu w dniu 18 października 2018 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa D. D. przeciwko (...) Sp. z o.o. w W., M. K., B. M., W. H. o nakazanie, przeproszenie i zapłatę I. oddala powództwo; II. koszty procesu wzajemnie znosi. Sygn. akt I C 70/16 UZASADNIENIE wyroku z dnia 18 października 2018 r. Powódka D. D. w pozwie skierowanym przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W., M. K., W. H. i B. M. wniosła o: 1. nakazanie usunięcia przez pozwanych (...) Sp. z o.o. w W. oraz redaktora naczelnego M. K. ze strony internetowej (...) artykułu „Śmierć cały czas czyha na zakręcie w Z.” z dnia 12 września 2013 r. o treści zamieszczonej na stronie: (...) 2. nakazanie publikacji na koszt pozwanych na stronie internetowej (...) przez pozwanego B. M., na stronie (...) przez pozwanego M. K., na stronie (...) przez pozwanego W. H., a także przez (...) Sp. z o.o. na wszystkich trzech stronach, przeprosin czarną czcionką na białym tle w formie reklamy graficznej navibox o rozmiarze 300x250px widocznego przez 14 dni na głównej stronie serwisu o treści: „ W związku z dokonanym naruszeniem dóbr osobistych przysługujących p. D. D. i jej rodzinie, niniejszym przepraszamy za publikację tekstów ujawniających szczegóły z jej życia prywatnego, które nie miały i nie mają pokrycia w rzeczywistości ”; 3. zapłatę sumy pieniężnej 5 000 zł przez pozwaną (...) Sp. z o.o. w W. na rzecz Fundacji (...) z siedzibą w W., CEL (...) – Grupa (...).; 4. --- STRONA 2 --- zasądzenia od pozwanych solidarnie na jej rzecz kwoty 9 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W uzasadnieniu zgłoszonych żądań powódka wskazała, że w dniu 29 sierpnia 2013 r. w Z. doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego poszkodowana została córka powódki – M. P., która następnie wobec odniesionych ran zmarła 2 września 2013 r. w jednym z (...) szpitali w wieku 17 lat. W dniach 11 i 12 września 2013 r. na portalach (...) oraz (...) których wydawcą jest (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. ukazały się trzy artykułu, których autorką była K. P.. Artykuły te dotyczyły informacji o wypadku córki powódki z dnia 29.08.2013 r., jak również opisywały życie prywatne zmarłej córki powódki i samej D. D.. Podniosła, że zawarto tam takie stwierdzenia jak: „Kiedy matka M. dowiedziała się o wypadku, była tak wstrząśnięta, że też trafiła do szpitala. Chyba nadal tam jest” oraz „Sąsiedzi niewiele wiedzą o M. i jej mamie. Tylko tyle, że mieszkały we dwie. Ojciec wyprowadził się za granicę. Żyły na uboczu, nie utrzymywały kontaktów z sąsiadami.”; „M. chodziła do Gimnazjum nr 3 w W.”. Powódka podniosła, że artykuły naruszyły jej dobro osobiste w postaci prawa do prywatności, poprzez zamieszczenie informacji o jej życiu prywatnym, życiu jej zmarłej córki i całej rodziny. Powódka nie jest osobą znaną i nie wyraziła zgody na publikację w/w artykułów. Nie było także uzasadnionego interesu społecznego w informowaniu opinii publicznej o szczegółach życia prywatnego rodziny powódki w kontekście wypadku komunikacyjnego jej córki. Teksty zawierały takie dane osobiste jak imię, wiek, miejsce zamieszkania i nazwę szkoły do której uczęszczała M. P.. Ponadto z treści w/w tekstów można było wywieść, że córka powódki mimo ukończenia 17 lat nadal była uczennicą gimnazjum, a tymczasem miała rozpocząć klasę maturalną w liceum. Kolejno informacja, że rodzina trzymała się na uboczu była nieprawdziwa, bowiem rodzina nie stroniła od kontaktów społecznych z sąsiadami. Nie polegała na prawdzie także informacja, że matka poszkodowanej trafiła do szpitala, bowiem przebywała w nim z uwagi na opiekę nad córką, a nie załamanie nerwowe. Zmarła M. P. nie była także jedyną córką powódki, gdyż ma ona jeszcze dwie córki. Z kolei twierdzenie, iż ojciec dziewczyny wyjechał za granicę należy rozumieć jako ukazanie rodziny powódki jako rozbitej. Powódka podkreśliła, że w obliczu utraty córki publikacja tekstów prasowych tylko zwiększyła odczuwany przez nią ból i cierpienie. Pozwani w poszukiwaniu taniej sensacji stworzyli zniekształcony i nieprawdziwy obraz jej rodziny. Nie dochowali standardów jakie obowiązują dziennikarzy w poszukiwaniu i analizowaniu informacji. Przedmiotowe artykuły szybko umożliwiły innym mieszkańcom na identyfikację powódki i jej rodziny, a następnie szczegóły z jej życia były szeroko komentowane w małej miejscowości. Kolejno wskazała, że pismami z dnia 26.11.2013 r. i 25.04.2014 r. wezwała pozwanych do usunięcia publikacji i skutków naruszenia jej dóbr osobistych, wobec czego jedynie w dniu 28 kwietnia 2014 r. na portalach gazetakrakowska.pl i olkusz.naszemiasto.pl dokonano aktualizacji artykułów poprzez wykreślenie z nich informacji dotyczących córki powódki i jej rodziny. Powódka żąda usunięcia spornych treści, przeproszenia oraz zapłaty kwoty 5 000 zł na rzecz Fundacji (...) w W. za poniesione szkody niematerialne. W piśmie procesowym z dnia 27 września 2016 r. w uzupełnieniu stanowiska podała, że działania pozwanych były bezprawne, bowiem nie próbowali uzyskać zgody powódki na publikację artykułów, nie uzyskiwali ich także od sąsiadów którzy prosili powódkę o wyjaśnienie treści materiałów. Pozwani nie udowodnili, aby dochowali staranności w zbieraniu materiałów prasowych i ich wykorzystaniu. Nie doszło także do spełnienia kontratypu działania w interesie społecznym, bowiem wówczas wystarczyłoby opisać sam wypadek, gdzie miał miejsce i że śmierć w nim poniosła młoda dziewczyna. Zdaniem powódki pozwani dodając szczegóły z życia jej i jej córki liczyli jedynie na zwiększenie poczytności artykułów i szukali „sensacji”. Powódka musiała odpowiadać na brutalne pytania mieszkańców niewielkiej miejscowości jaką jest W. i tłumaczyć co stało się z jej dziećmi, czy M. nie uzyskiwała promocji do wyższych klas, wskutek czego nadal uczęszczała do gimnazjum oraz co do stanu zdrowia psychicznego powódki – która miała trafić do szpitala po wypadku dziecka. Powódka spotkała się także z zarzutem, że jest osobą aspołeczną, odludkiem i skutkowało to ucieczką od niej męża. D. D. wobec ataków musiała wyjechać z W. do czerwca 2014 r. Pozwani (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W., M. K., W. H. i B. M. w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz każdego z pozwanych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu podnieśli, że wolność prasy usprawiedliwiała publikację przez pozwanych informacji wkraczających w pewne sfery życia prywatnego powódki i jej rodziny, a same artykuły dotyczyły doniosłego społecznie problemu tj. bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Przyczyną powstania tych artykułów był wypadek drogowy z dnia 29.08.2013 r., w następstwie którego śmierć poniosła 17 -letnia córka powódki, a cztery inne osoby zostały ranne. O wypadku tym pisały także inne gazety i lokalne serwisy internetowe oraz Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w O.. Dziennikarka zwracała w treści materiałów uwagę na --- STRONA 3 --- potrzebę przebudowy drogi wojewódzkiej nr (...), gdzie doszło do tragicznego zdarzenia oraz miała na celu poprawę świadomości społecznej o przyczynach i skutkach wypadków oraz konieczności zachowania rozwagi przez kierowców. Poruszony w artykułach problem był zatem doniosły społecznie i wyłącza to ewentualną bezprawność działań pozwanych. Podkreślili, że sama powódka dokonała oceny treści materiałów w sposób subiektywny, a nie jak należało - obiektywny. Podali, że we wskazanych materiałach prasowych redaktor K. P. zastosowała zabieg anonimizacji poprzez podanie jedynie imienia córki powódki, bez wskazania jej nazwiska, ujawnienie jej wieku i nazwy szkoły do której uczęszczała. Tożsamość poszkodowanej nie została wobec tego ujawniona szerokiemu gronu odbiorców, a jedynie umożliwiona została identyfikacja córki powódki i jej rodziny wyłącznie w gronie czytelników zorientowanych w lokalnym środowisku. Ponadto nie stworzono negatywnego obrazu rodziny powódki, jako wyalienowanej ze społeczeństwa i rozbitej. Stwierdzenie, że ojciec poszkodowanej przebywa za granicą nie mogło zostać uznane za wstydliwe, w czasach gdy powszechna jest emigracja zarobkowa. Neutralna była również informacja o bliskich relacjach powódki z córką. Kolejno wskazali, że informacje zamieszczone w treści spornych materiałów prasowych dziennikarka uzyskała i zweryfikowała w trakcie rozmów z sąsiadami powódki, z zachowaniem szczególnej staranności i rzetelności, ze wskazaniem źródeł tych informacji. Weryfikacja części twierdzeń artykułów nie jest możliwa w kategoriach prawdy lub fałszu, gdyż stanowiły one opinie rozmówców np. na temat kontaktów jakie powódka utrzymywała z sąsiadami. Z kolei stwierdzenie do jakiej szkoły uczęszczała córka powódki należało interpretować w oparciu o artykuł „Wypadek w Z.. Zakręt zbiera śmiertelne żniwo”, gdzie podano że poszkodowana pobierała naukę w gimnazjum, a później uczyła się w liceum w K.. Z ostrożności procesowej podnieśli, że powódka nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej po stronie pozwanych. Same artykuły ukazały się jednorazowo w dniach 11 i 12 września 2013 r. na łamach lokalnych dzienników i serwisu internetowego. W ich ocenie D. D. nie wykazała, aby lokalna społeczność interesowała się publikacjami i by ewentualne negatywne komentarze zwiększyły u powódki ból i cierpienie po stracie córki. Nie wykazała także przesłanek żądania zapłaty kwoty 5 000 zł na wskazany cel społeczny. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Strona pozwana (...) Sp. z o.o. z siedzibą w K. jest wydawcą portali internetowych: (...) miasto.pl. (...) jest redaktorem naczelnym serwisu (...) pozwany M. K. pełni funkcję redaktora naczelnego serwisu (...) zaś pozwany W. H. redaktora naczelnego serwisu (...) W dniu 29 sierpnia 2013 r. w Z. doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego poszkodowana została córka powódki – M. P., która została następnie przetransportowana do Szpitala (...) w K. – P.. Wobec odniesionych obrażeń poszkodowana zmarła w dniu 2 września 2013 r. W dniu 11 września 2013 r. na stronie internetowej: (...) ukazał się artykuł autorstwa K. P. pod tytułem „Zabójczy zakręt w Z.: 17-letnia pasażerka nie żyje”, w którym zostały zamieszczone m.in. następujące treści: „(…) W najgorszym stanie była 17-letnia M., która została przetransportowana śmigłowcem do K.. Lekarze kilka dni walczyli o jej życie. Nie udało się. Dziewczyna zmarła. Pogrzeb odbył się w miniony piątek na cmentarzu w O.. Mieszkańcy Z. i osiedla (...) w W., gdzie mieszkała dziewczyna, nadal nie mogą otrząsnąć się po tragedii. – Kiedy matka M. dowiedziała się o wypadku, była tak załamana, że też trafiła do szpitala. Chyba nadal tam jest – mówi nam jedna z sąsiadek rodziny. Córka była jej oczkiem w głowie. Wychuchaną, wypieszczoną jedynaczką – mówili inni sąsiedzi. Dziewczyna chodziła do Gimnazjum nr 3 w W.. Jej śmierć wstrząsnęła całą szkołą. …” W tej samej dacie na portalu internetowym (...) zamieszono kolejny artykuł K. P. pt. „Wypadek w Z.. Zakręt zbiera śmiertelne żniwo.”, gdzie wskazano: „W najgorszym stanie była 17-letnia M., która została przetransportowana śmigłowcem do K.. Lekarze kilka dni walczyli o jej życie. Niestety, nie udało się. Młoda dziewczyna zmarła. Pogrzeb odbył się w piątek na cmentarzu w O.. Mieszkańcy Z. i osiedla (...) w O., gdzie mieszkała dziewczyna, nadal nie mogą otrząsnąć się po tragedii. – Kiedy matka dziewczyny dowiedziała się o wypadku, była tak wstrząśnięta, że też trafiła do szpitala. – mówi nam jedna z mieszkanek W.. Sąsiedzi niewiele wiedzą o M. i jej mamie. Tylko tyle, że mieszkały --- STRONA 4 --- we dwie. Ojciec wyprowadził się za granicę. Żyły na uboczu, nie utrzymywały kontaktów z sąsiadami. M. chodziła do Gimnazjum nr 3 w W., później do liceum w K.. –Była oczkiem w głowie matki – mówią sąsiedzi.” W dniu 12 września 2013 r. na stronie internetowej (...) zamieszczono następny artykuł pt. „Śmierć cały czas czyha na zakręcie w Z.”, którego autorką również była K. P., w którego tekście zamieszczono m.in. następujące treści: „W najcięższym stanie była 17-letnia M.. Przetransportowano ją śmigłowcem do K.. Lekarze kilka dni walczyli o jej życie. Nie udało się. Dziewczyna zmarła. Pogrzeb odbył się w miniony piątek na cmentarzu w O.. Mieszkańcy Z. i osiedla (...) w W., gdzie mieszkała dziewczyna, nadal nie mogą otrząsnąć się po tragedii. – Kiedy matka M. dowiedziała się o wypadku, była tak załamana, że też trafiła do szpitala. Chyba nadal tam jest – mówi nam jedna z sąsiadek rodziny. Córka była jej oczkiem w głowie. Wychuchaną, wypieszczoną jedynaczką – mówią inni sąsiedzi. Dziewczyna chodziła do Gimnazjum nr 3 w W.. Jej śmierć wstrząsnęła całą szkołą.” dowód : okoliczności bezsporne Powódka mieszkała wraz z dwoma córkami na Os. (...) w W., zaś trzecia najstarsza córka zamieszkiwała wraz ze swoją rodziną na sąsiednim osiedlu. M. P. była uczniem III klasy IV Liceum Ogólnokształcącego w K.. Powódka często przyjeżdżała do K. pomagać dwóm młodszym córkom. Mąż D. D. wyjechał do W. w celach zarobkowych, wspierał rodzinę finansowo i odwiedzał kilka razy w roku. Powódka przez kilka lat pracowała jako ubezpieczyciel i miała wielu klientów będących mieszkańcami W.. Po wypadku w dniu 29.08.2013 r. powódka pojechała do Szpitala (...) w K. – P., aby doglądać córki M. P.. O wypadku szybko dowiedzieli się mieszkańcy W., którzy później licznie uczestniczyli w pogrzebie. Po pogrzebie powódka była wypytywana przez sąsiadów w jaki sposób zginęła M. P. i dlaczego nie uczyła w szkole w W. tylko w K.. Do D. D. kilkukrotnie przychodziły osoby z kancelarii odszkodowawczych, którzy chcieli przekonać ją do współpracy celem dochodzenia roszczeń po śmierci córki. Powódka nie zdecydowała się na ich usługi i sama znalazła pełnomocnika do prowadzenia sprawy karnej i cywilnej w związku z wypadkiem i śmiercią M. P.. Powódka na kilka miesięcy wyprowadziła się z W. do K., a wróciła do swojego domu wiosną 2014 r. dowód: zaświadczenie z dnia 03.06.2014 r. – k. 34, zeznania świadka B. K. – k. 172-173, zeznania świadka J. M. – k. 188-189, zeznania świadka W. W. – k. 227-227v, przesłuchanie powódki D. D. – k. 297v Dziennikarka K. P. otrzymała informację o wypadku córki powódki od Policji. Na miejscu zdarzenia ustaliła na jakim osiedlu mieszkała poszkodowana i pojechała tam, a następnie rozmawiała z sąsiadami powódki o jej rodzinie i zmarłej M. P.. Próbowała przeprowadzić wywiad z sąsiadką powódki, mieszkającą na tym samym piętrze U. C.. dowód: zeznania świadka K. P. – k. 227v-228, zeznania świadka U. C. – k. 260-260v Sporne artykuły prasowe z 11 i 12 września 2013 r. w całości zostały umieszczone na podstronach działów (...), „Aktualności i Region serwisów internetowych pozwanych. Na głównych stronach znajdowały się leady tych artykułów tj. pierwszy akapit tekstu, zaś dopiero po wejściu w link na podstronie można było przeczytać całość materiału. Same artykuły były stopniowo zastępowane nowszymi i ich oglądalność spadała. dowód: zapisy ze strony (...) – k. 266-296 W piśmie z dnia 26 listopada 2013 r. skierowanym do (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. powódka podniosła, że w związku z dokonanymi przez pozwaną naruszeniami dóbr osobistych D. D. w postaci prawa do prywatności, kultu pamięci osoby zmarłej i szczególnej więzi rodzinnej łączącej powódkę ze zmarłą córką wzywa do: a) usunięcia ze stron internetowych: (...) wszelkich publikacji naruszających jej dobra osobiste, w szczególności artykułów z dnia 11 i 12 września 2013 r. dotyczących wypadku córki powódki; b) umieszczenia w serwisie naszemiasto.pl przeprosin o treści podanej w piśmie; c) umieszczenia w papierowym wydaniu gazet (...) i Gazeta (...) w/w przeprosin; d) zapłaty nawiązki w kwocie 15 000 zł na rzecz Fundacji (...) z Pomocą” z siedzibą w W.; e) zapłaty na rzecz powódki odszkodowania w kwocie 1 000 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów pomocy prawnej. --- STRONA 5 --- Kolejno powódka pismami z dnia 25 kwietnia 2014 r. wezwała pozwanych: B. M., M. K. i W. H. do zaprzestania naruszania jej dóbr osobistych i prawa do prywatności powódki i jej rodziny poprzez artykuły z 11 i 12 września 2013 r. oraz wniosła o przeproszenie, zapłatę na wskazany cel społeczny kwoty 15 000 zł oraz 1 000 zł tytułem odszkodowania. W dniu 29 kwietnia 2014 r. w treści artykułu z dnia 11 września 2013 r. pt. „Zabójczy zakręt w Z.: 17-letnia pasażerka nie żyje” opublikowanego na stronie (...) usunięto fragment: „Kiedy matka M. dowiedziała się o wypadku, była tak załamana, że też trafiła do szpitala. Chyba nadal tam jest – mówi nam jedna z sąsiadek rodziny. Córka była jej oczkiem w głowie. Wychuchaną, wypieszczoną jedynaczką – mówili inni sąsiedzi. Dziewczyna chodziła do Gimnazjum nr 3 w W.. Jej śmierć wstrząsnęła całą szkołą.”. Dokonano w tej samej dacie także zmiany artykuł pt. „Wypadek w Z.. Zakręt zbiera śmiertelne żniwo” zamieszczonego na stronie internetowej (...) poprzez usunięcie następującej treści: „Kiedy matka dziewczyny dowiedziała się o wypadku, była tak wstrząśnięta, że też trafiła do szpitala. – mówi nam jedna z mieszkanek W.. Sąsiedzi niewiele wiedzą o M. i jej mamie. Tylko tyle, że mieszkały we dwie. Ojciec wyprowadził się za granicę. Żyły na uboczu, nie utrzymywały kontaktów z sąsiadami. M. chodziła do Gimnazjum nr 3 w W., później do liceum w K.. –Była oczkiem w głowie matki – mówią sąsiedzi.” W artykule pt. „Śmierć cały czas czyha na zakręcie w Z.” opublikowanym w serwisie (...) nie dokonano żadnych zmian. (bezsporne) dowód: pismo powódki z dnia 26.11.2013 r. – k. 24-27, z dnia 25.04.2014 r. – k. 28-33 W dniach 28.09.2014 r., 01.09.2015 r. i 08.12.2015 r. w serwisach (...) oraz (...) zostały zamieszczone artykuły autorstwa K. P. dotyczące innych wypadków drogowych. dowód: artykuły internetowe - k. 241-245 Ocena dowodów: Znaczna część okoliczności była bezsporna albowiem nie zostały przez strony zakwestionowane (art. 229 k.p.c.) lub też taką ocenę uzasadniał przebieg całego postępowania (art. 230 k.p.c.). Sąd uznał za wiarygodne dokumenty urzędowe i prywatne, których autentyczność nie budziła wątpliwości, podobnie jak treść, rozpatrywana w kontekście całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. Zeznania świadków B. K., J. M., W. W. i U. C. oraz zeznanie samej powódki D. D. Sąd ocenił z ostrożnością, bowiem sytuacja powódki po utracie córki, trauma jakiej doświadczyła i w jaki sposób przeżywała później całą sytuację, pytania sąsiadów itp. powodowały że świadkowie i powódka dokonywali oceny stanu faktycznego zgodnie z własnymi odczuciami, z wyrażeniem bólu i cierpienia powódki, nie zaś w sposób obiektywny. Ich zeznania cechowały liczne oceny w jaki sposób została potraktowana przez redaktorów i dziennikarzy powódka. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka K. P. w zakresie przeprowadzonych rozmów z sąsiadami powódki i przedstawienia tematu w spornych artykułach. Sąd zważył, co następuje: Powództwo podlegało oddaleniu w całości. Powódka D. D. wystąpiła z roszczeniami majątkowymi i niemajątkowymi wynikającymi z naruszenia przez pozwanych jej dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności i spokoju życia rodzinnego. Podstawą prawną żądań powódki był art. 23 w zw. z art. 24 k.c. W przepisie art. 23 k.c. ustawodawca przewiduje objęcie ochroną dóbr osobistych człowieka, takich jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Katalog dóbr osobistych jest jednak katalogiem otwartym, a wyliczenie dokonane przez ustawodawcę w przytoczonym przepisie ma charakter przykładowy. W art. 24 § 1 k.c. prawodawca przyznał z kolei osobie, której dobro osobiste zostało naruszone prawo do żądania wobec --- STRONA 6 --- sprawcy naruszenia dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. Opublikowanie przeprosin oraz sprostowania na łamach programu, w którym do takiego naruszenia dóbr osobistych doszło z pewnością powinno być uznane za adekwatny środek mogący złagodzić skutki dokonanych naruszeń. W dalszej części przepisu ustawodawca odnosi się do możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną naruszeniem i odsyła w tym względzie do zasad przewidzianych w kodeksie, a więc do przepisów o czynach niedozwolonych. Jeżeli chodzi o to zadośćuczynienie, to szczególnie istotnym przepisem w tym zakresie jest art. 448 k.c. dający sądowi możliwość przyznania na rzecz poszkodowanego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną pogwałceniem jego dóbr osobistych lub też zasądzenia takiej sumy na wskazany przez niego cel społeczny. Dowód, iż doszło do naruszenia dobra osobistego leży, zgodnie z art. 6 k.c., po stronie osoby, która wywodzi z niego skutki prawne, a więc w tym wypadku po stronie powódki jako osoby poszukującej ochrony prawnej. Sankcje wskazane w tym przepisie mogą być stosowane w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek – naruszenia dobra osobistego oraz bezprawności działania naruszającego. Analizy stanu faktycznego pod tym kątem pierwszej z przesłanek należy dokonywać, odwołując się do kryteriów obiektywnych, a więc uwzględniając opinie występujące w społeczeństwie, a nie reakcje na konkretne zachowanie pozwanego (por. wyrok SN z dnia 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSNC-ZD 2011/2/37, Biul.SN 2011/1/9). Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego (ocena subiektywna) (por. wyrok SN z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSNC 1997/6-7/93). Podkreślenia wymaga, że dobrami osobistymi człowieka są uznawane przez system prawny wartości, obejmujące fizyczną i psychiczną integralność człowieka. Wyliczenie dóbr osobistych wskazanych w art. 23 k.c. jest jedynie przykładowe i oprócz wskazanych tam m.in. wolności, wizerunku czy nietykalności mieszkania obejmują one także inne dobra jak prawo do prywatności. Zgodnie z art. 47 Konstytucji RP każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Jak stanowi zaś art. 51 ust. 1 Konstytucji RP nikt nie może być obowiązany do inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Prywatność człowieka obejmuje m.in. zdarzenia związane z życiem rodzinnym, stanem zdrowia, przeszłością, sytuację materialną, kontaktów z innymi ludźmi. Z drugiej strony należy wskazać, że zgodnie z art. 54 ust 1 Konstytucji każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w dniach 11 i 12 września 2013 r. na portalach (...) oraz (...) ukazały się artykuły autorstwa K. P. dotyczące wypadku drogowego, który miał miejsce w dniu 29.08.2013 r., w którym obrażeń, a następnie na ich skutek śmierci doznała córka powódki M. P.. Jeżeli chodzi o ocenę, czy w tym stanie faktycznym doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, należy stwierdzić, że takie naruszenie nie miało miejsca. Dla oceny czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie mają kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Istotna jest zatem przede wszystkim reakcja społeczna na określone zachowanie, a ściślej, czy w odczuciu przeciętnie reagującej osoby zachowanie takie jest uważane za niedozwoloną ingerencję w sferę chronionych dóbr osobistych. Oznacza to, że zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego zachodzi wtedy, gdy działanie lub zaniechanie innej osoby godzi w obiektywnie uzasadnione interesy uprawnionego. W przypadku osób fizycznych miarą obiektywizacji oceny, czy rzeczywiście doszło do naruszenia dóbr osobistych, będzie zatem odwołanie się do odczuć, przeżyć i reakcji przeciętnego człowieka. Zdaniem Sądu określenia dotyczące córki powódki, samej D. D. i ich rodziny zawarte w spornym materiałach prasowych choć w części były nieprawdziwe, to nie stanowiły określeń szkalujących, czy w jakikolwiek sposób stawiających powódkę i jej córkę w złym świetle. To sama powódka w sposób subiektywny oceniała treść materiałów prasowych, podczas gdy jej ocena jako osoby będącej w żałobie po tragicznej śmierci córki była zachwiana i nie odpowiadała obiektywnemu oglądowi przeciętnego czytelnika. Odnosząc się do poszczególnych treści należy zauważyć, że stwierdzenie zawarte w dwóch artykułach, iż: „Kiedy matka M./ dziewczyny dowiedziała się o wypadku, była tak załamana/wstrząśnięta, że też trafiła do szpitala. Chyba nadal tam jest.” nie oznacza wprost, że powódka na wieść o wypadku dziecka doznała załamania psychicznego i musiała być przez to hospitalizowana. Takie sformułowane jest zbyt daleko idące w zakresie w jakim powódka od razu utożsamiała je z uznaniem za „osobę chorą psychicznie”, podczas gdy w samej treści artykułu nie było takich insynuacji. Wskazywało to na trudne przeżycia powódki na wieść o wypadku córki, a nie na jej problemy psychiatryczne. Również w odniesieniu do stwierdzenia, że zmarła 17-letnia córka powódki chodziła do Gimnazjum nr 3 w W., podczas gdy przed śmiercią faktycznie uczyła się w liceum w K., nie może w obiektywnym odczuciu --- STRONA 7 --- przeciętnego obywatela być rozumiane jako określenie że córka powódki była słabą uczennicą i nie uzyskała odpowiedniej do swojego wieku promocji do szkoły ponadgimnazjalnej. Pomimo niezgodnego z faktami określenia w jakiej szkole uczyła się M. P. (chociaż w jednym z tekstów prawidłowo wskazano, że wcześniej uczęszczała do gimnazjum w W., a później do liceum w K.), należy uznać iż samo stwierdzenie, że poszkodowana uczyła się w gimnazjum nie narusza jej dóbr osobistych. Ponownie to subiektywne odczucia powódki, bardzo mocno pokrzywdzonej przez los i przeżywającej traumę po utracie córki powodowały, że oceniała ona te określenia jako pejoratywne, wyciągała zbyt daleko idące wnioski z samej treści materiałów prasowych. Sama świadek B. K. przyznała, że powódkę pytano o to dlaczego M. uczęszczała do liceum w K., a nie w W., nie zaś o brak awansu do następnej szkoły. Kolejno w stosunku do treści dotyczącej zamieszkiwania razem powódki i córki, a wyprowadzki ojca dziewczyny za granicę to samo określenie „wyprowadzka rodzica za granicę” w czasach, gdy wiele rodzin żyje w rozłączeniu z powodów ekonomicznych i konieczności podjęcia pracy w innym kraju, także należy uznać za brak naruszenia dóbr osobistych powódki. Samo podjęcie pracy i konieczność wyjazdu z rodzinnego domu ojca zmarłej M. nie stanowiło w rzeczywistości porzucenia rodziny, lecz było podyktowane koniecznością zarobku za granicą. Wszyscy świadkowie, którzy zeznawali i znali powódkę wiedzieli, że rodzina jest w rozłączeniu z przymusu finansowego, a nie z powodu złych relacji. (...) konieczność wyjazdu zarobkowego jednego z rodziców i pozostania drugiego z dziećmi w Polsce ukazuje, że taka sytuacja nie jest nadzwyczajna i odbierana społecznie, jako zjawisko negatywne, lecz normalne w obecnych czasach i stanie gospodarki. Przechodząc do określenia, iż: „powódka i jej córka żyły na uboczu, nie utrzymywały kontaktów z sąsiadami.”, to także i w jego przypadku nie można uznać zamieszkiwania z dala od sąsiadów i sporadycznego z nimi kontaktu jako zjawiska z góry negatywnego. Ponownie powódka w subiektywnym odczuciu uznała, że określa ją to mianem „odludka”, podczas gdy obiektywnie fakt, że ktoś żyje na uboczu oznacza jedynie iż ceni sobie spokój, ciszę i utrzymywanie bliskich kontaktów z innymi sąsiadami nie stanowi dla niego istotnej wartości, bo jest nią spokojne życie rodzinne we własnym domu. Nadto samo określenie, że zmarła była oczkiem w głowie matki, wychuchanym i wypieszczonym dzieckiem także nie wywołuje negatywnych skojarzeń, a wręcz przeciwnie pokazywało silną więź między matką, a tragicznie zmarłą córką. Nie został także wykazany przez powódkę bezpośredni związek pomiędzy ukazaniem się w/w artykułów prasowych, a oferowaniem przez kancelarie prawne powódce usług w zakresie reprezentowania powódki w procesach po śmierci córki, gdyż zgłoszenia tych osób wynikały z faktu samego wypadku i śmierci córki, o którym jak wynika ze stanu faktycznego wiedział cały W., a nie opisania tych zdarzeń w serwisach internetowych. Sąd rozumie trudną sytuację powódki, która straciła w tragicznych okolicznościach córkę i że doznawała ona silnych cierpień, zaś opublikowane artykuły internetowe ukazały się w trudnym dla powódki czasie, gdyż przeżywała żałobę po zmarłej M. P.. Jednakże jak wskazywano odczucia powódki były subiektywne, nadmiernie skupione na tym, że przez ich zamieszczenie redaktorzy chcieli wyrządzić jej krzywdę i przysporzyć cierpienia, podczas gdy dla przeciętnego odbiorcy sformułowania zawarte w przedmiotowych materiałach prasowych nie stanowiły treści naruszających prawo do prywatności czy poszanowania spokoju rodziny powódki. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w pkt I sentencji na podstawie art. 23 k.c., art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. O kosztach postępowania orzeczono jak w punkcie II wyroku na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Ustawodawca przyznaje sądowi pewną swobodę w zasądzaniu kosztów procesu, gdy stosowaniu zasad ogólnych sprzeciwiają się względy słuszności (por: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1976 r., IV PZ 61/76, LEX nr 7856, postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 września 1998 r., III APz 29/98, OSA 2000/4/17). Brak obciążenia kosztami procesu przegrywającej sprawę powódki jest uzasadniony jej trudną sytuacją życiową oraz ciężką sytuacją materialną, co miało znaczenie przy zwolnienie powódki od ponoszenia kosztów sądowych. Sygn. akt I C 70/16 S. 1. odnotować uzasadnienie, którego odpis wraz z odpisem wyroku doręczyć pełnomocnikom stron; --- STRONA 8 --- 2. kal. 14 dni 6.11.2018r.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Krakowie#I C 70/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 października 2018 r. Sąd Okręgowy w Krako#art. 229 k.p.c.#art. 230 k.p.c.#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 47 Konstytucji#art. 51 ust. 1 Konstytucji#art. 54 ust#art. 102 k.p.c.