§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie I C 693/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 26 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I W

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 693/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 26 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSR del. Rafał Kubicki Protokolant sekr. sąd. Joanna Kotowska po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2015 r. na rozprawie w O. sprawy z powództwa A. S. przeciwko Skarbowi Państwa – Wojewodzie (...)- (...) o zapłatę I. zasądza od pozwanego Skarbu Państwa – Wojewody (...)- (...) na rzecz powoda A. S. kwotę 66.066,67 zł (sześćdziesiąt sześć tysięcy sześćdziesiąt sześć złotych sześćdziesiąt siedem groszy) z ustawowymi odsetkami za okres od 26 stycznia 2015 r. do dnia zapłaty, II. oddala powództwo w pozostałej części, III. orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy wydatkach związanych z wynagrodzeniem biegłego, których nie miał obowiązków uiścić powód, w ten sposób, że: a) nakazuje ściągnąć od pozwanego Skarbu Państwa – Wojewody (...)- (...) na rzecz Skarbu Państwa - Sąd Okręgowy w Olsztynie kwotę 522,62 zł, b) pozostałą częścią poniesionych tymczasowo wydatków w kwocie 1.454,74 zł obciąża powoda A. S. i nakazuje kwotę tę ściągnąć z roszczenia zasądzonego w punkcie I. wyroku, IV. zasądza od powoda A. S. na rzecz pozwanego Skarbu Państwa – Wojewody (...)- (...) kwotę 218 (dwieście osiemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu oraz na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 2.895,33 zł (dwa tysiące osiemset dziewięćdziesiąt pięć złotych trzydzieści trzy grosze) tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Sygn. akt I C 693/13 UZASADNIENIE Powód A. S. (1) przeciwko Skarbowi Państwa – Staroście (...) --- STRONA 2 --- o zapłatę kwoty 250.000 zł z ustawowymi odsetkami za okres od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty. W uzasadnieniu wskazał, że jest synem A. i A. S. (2), co do których aktem własności ziemi z 22.08.1972 r. Kierownik Powiatowego Biura Geodezji i (...) w O. stwierdził, że stali się z mocy prawa właścicielami nieruchomości położonej w G., składającej się z działek nr: (...) i 276 (grunty rolne, rolne – zabudowane, łąki i pastwiska). Dodatkowo rodzice powoda nabyli 25.10.1977 r. od Skarbu Państwa działki nr (...), po czym w dniu 25.07.1978 r. sprzedali osobom trzecim te dwie działki i - z wcześniej wymienionych - działkę nr (...). Decyzją z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78) Naczelnik Gminy w G. stwierdził, że gospodarstwo rolne o powierzchni 5,55 ha, w tym 1,40 ha lasu, 4,12 ha gruntów rolnych i 0,03 ha nieużytków (obecnie działki nr (...) i część 3249/2) położone w G., zapisane w KW Nr (...) oraz w rejestrze gruntów pod nr 62, stanowi własność Skarbu Państwa w stanie wolnym od obciążeń na rzecz osób trzecich. Uzasadnieniem decyzji było to, że właściciele nieruchomości (rodzice powoda) 3.10.1978 r. wyjechali na pobyt stały za granicę, pozostawiając gospodarstwo bez użytkownika. A. S. (2) zmarł 17.02.1993 r., a A. S. (3) zmarła 6.11.1999 r. Powód nabył 1/3 części spadek po obojgu rodzicach. Decyzją z 7.12.2012 r. Wojewoda (...)- (...) stwierdził nieważność wyżej omówionej decyzji z 4.10.1978 r. Powód wyjaśnił, że dochodzi 1/3 obecnej wartości działek o łącznej powierzchni 4,15 ha (powodowi bezspornie chodzi o te działki będące przedmiotem nieważnej decyzji, które nie są lasem), tj. kwoty 250.000 zł. Odpowiadając na pozew, Skarb Państwa – reprezentowany przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa zakwestionował powództwo (zatem wniósł o jego oddalenie) w tym znaczeniu, że uzależnił uznanie powództwa usprawiedliwionego co do zasady od wykazania przez powoda: legitymacji czynnej, poniesienia szkody i wysokości szkody. Ponadto wniósł o ustalenie właściwej reprezentacji Skarbu Państwa. Nie zaprzeczył faktom zawartym w pozwie, poza tym, że: - wytknął powodowi niekonsekwencję i nieudowodnienie w zakresie powierzchni nieruchomości, bowiem skoro w 1972 r. rodzice powoda od Państwa otrzymali na własność 3,08 ha, a w 1977 r. kupili dodatkowo 4,21 ha (razem: 7,29 ha ), zaś w 1978 r. sprzedali osobom trzecim 4,42 ha , to nie wiadomo, skąd wynikająca z pozwu nadwyżka gruntów, - zarzucił powodowi, że skoro stwierdzenie nieważności decyzji działa z mocą wsteczną, to obecnie własność spornej nieruchomości nie przysługuje Skarbowi Państwa, lecz powodowi, dlatego zamiast żądać odszkodowania powód powinien był żądać ujawnienia w księgach wieczystych danych zgodnych z rzeczywistym stanem prawnym, - zakwestionował wysokość odszkodowania, wskazując, że nieruchomość stanowiły grunty rolne i nieużytki, a wysokość odszkodowania powinien wyznaczać status działek z daty zdarzenia wywołującego szkodę (tj., wydania nieważnej decyzji) i ceny z daty wyrokowania, - powołując się na art. 65 ust. 1 ustawy z 21 stycznia 2000 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem administracji publicznej (Dz. U. Nr 12, poz. 136), stwierdził, że w zakresie kompetencji, które dotychczas przysługiwały rejonowym organom rządowej administracji ogólnej, i w zakresie odpowiedzialności i reprezentacji Skarbu Państwa w sprawach wynikających z działalności tych jednostek organizacyjnych, Skarb Państwa reprezentuje właściwy wojewoda, - wskazał, że jeżeli – jak w tej sprawie - wysokość odszkodowania powinna być ustalana wg cen z daty wyrokowania, ewentualne odsetki za opóźnienie powinny być zasądzane właśnie od daty wyrokowania, a nie od daty wniesienia powództwa. W dalszym toku procesu (pismo procesowe z 24 marca 2014 r., k. 151 i nast.) pozwany wyraźnie już wniósł o oddalenie powództwa, zmieniając argumentację prawną. Wskazał, że własność nieruchomości, będącej przedmiotem sporu postępowaniu, przeszła na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o ustawę z dnia 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach. Byłoby inaczej, gdyby powód udowodnił, że jego rodzice stali się właścicielami spornej nieruchomości po 1 stycznia 1945 r., bo wówczas art. 38 ustawy --- STRONA 3 --- z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach nie miałby zastosowania. Ponadto - jak stwierdził - samo objęcie spornych gruntów decyzją Naczelnika Gminy w G. nie przesądza jeszcze o tym, że stanowiły one własność poprzedników prawnych powoda. Pozwany wniósł ponadto o zobowiązanie powoda do przedstawienia zaświadczenia właściwego urzędu wyrównawczego (A.), stwierdzającego, czy poprzednicy prawni powoda otrzymali odszkodowanie (świadczenie wyrównawcze) za mienie pozostawione w Polsce w związku z wyjazdem na pobyt stały do RFN w dniu 3 października 1978 r., zaś w przypadku nieprzedłużenia tego dokumentu – o zwrócenie się w tej sprawie przez Sąd za pośrednictwem ambasady RP w B. do właściwego urzędu wyrównawczego. Wyjaśnił, że podstawą wypłaty świadczeń wyrównawczych była w RFN ustawa o świadczeniu wyrównawczym z 14 sierpnia 1952 r., a osobami uprawnionymi byli ci, którzy udowodnili swój stały pobyt na obszarze federalnym i B. Zachodniego – poszkodowani z obszarów wypędzonych, wysiedleńcy i powracający do ojczyzny, którzy po 31.12.1952 r. przybyli na terytorium RFN. W polskim prawie odszkodowanie pełni rolę kompensacyjną – zmierza do wyrównania uszczerbku w dobrach prawem chronionych wywołanego zdarzeniem sprawczym. Dlatego jeśli świadczenie zostało wypłacone, dochodzone w tej sprawie roszczenie zostało zaspokojone w całości lub w stosownej części. Na koniec zakwestionował wysokość szkody, wskazując, że średnie ceny gruntów rolnych w G. sięgały się w 2013 r. 23.750 zł za ha (mniej niż w podano pozwie). Sąd ustalił następujące fakty: Sprawa dotyczy fragmentu dawnego gospodarstwa rolnego, który ma powierzchnię 4,15 ha i na który składają się następujące położone w G. działki o numerach: 1) 259 o powierzchni 0,64 ha, 261 – 0,60 ha i 84/4 (obecnie podzielona na 84/9 i 84/10 ) – 0,1101 ha - które orzeczeniem Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w O. z dnia 13.12.1958 r. zostały nadane na własność A. S. (3) zd. J. (k. 291, 312); Choć z treści samego „orzeczenia o nadaniu nieruchomości na własność” nie wynika, jakie numery działek były jego przedmiotem ani jaka była prowadzona dla nich księga wieczysta, a tylko wskazano w orzeczeniu łączną powierzchnię nadanej nieruchomości - „2,94,53 ha”, to jednak z postanowienia Sądu Powiatowego w O. Wydział Ksiąg Publicznych z 30.09.1964 r. o założeniu księgi wieczystej KW Nr (...) dla nieruchomości (gospodarstwa rolnego) w G. wynika, że A. S. (3) została wpisana jako właściciel tego gospodarstwa o powierzchni 2,94 ha – działki nr: (...) właśnie w wykonaniu aktu nadania z 13.12.1958 r., zaś z wyciągu z wykazu zmian gruntowych (k. 319) wynika, że działka (...) została w dniu 26.08.1966 r. podzielona na działki: 84/4 o pow. 0,1101 ha i 84/3 (działka nr (...) została odłączona do księgi wieczystej KW NR (...) i nie jest przedmiotem tego postępowania, co wynika z zawiadomienie biura notarialnego - k. 321. (dowody: odpisy dokumentów z akt księgi wieczystej KW Nr (...): k. 291, 312-325) 2) 272 - o powierzchni 1,26 ha i 276 o powierzchni 1,54 ha – nadane A. S. (3) i A. S. (1) aktem własności ziemi z 22.08.1972 r. Aktem tym (odpis k. 24) Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w O. (tu powód pomylił się, wskazując organ władzy ustanawiający akt) na podstawie ustawy z dnia 26.10.1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych stwierdziło, że A. S. (3) i A. S. (1) stali się z mocy samego prawa właścicielami nieruchomości położonej w G., składającej się z działek nr (...) o łącznej powierzchni 3,08 ha (dowód: odpis aktu własności k. 24). --- STRONA 4 --- Dodatkowo rodzice powoda nabyli 25.10.1977 r. od Skarbu Państwa działki nr (...) o łącznej powierzchni 4,21 ha (dowód: odpis aktu notarialnego Nr Rep. A 133779 notariusza A. J. k. 21-23), zaś 5.07.1978 r. przed tym samym notariuszem odsprzedali innym osobom te dwie działki i działkę nr (...), wymienioną wyżej w punkcie 2 – łącznie 4,52 ha (dowód: odpis aktu notarialnego Nr Rep. A 9521/1978, k. 26). Decyzją z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78) Naczelnik Gminy w G. stwierdził, że gospodarstwo rolne o powierzchni 5,55 ha, w tym 1,40 ha lasu, 4,12 ha gruntów rolnych i 0,03 ha nieużytków bez budynków, położone w G., zapisane w KW Nr (...) oraz w rejestrze gruntów pod nr 62, stanowi własność Skarbu Państwa w stanie wolnym od obciążeń na rzecz osób trzecich. Uzasadnieniem decyzji było to, że właściciele nieruchomości (rodzice powoda) 3.10.1978 r. wyjechali na pobyt stały za granicę, pozostawiając gospodarstwo bez użytkownika (dowód: odpis decyzji k. 29-30). A. S. (2) zmarł 17.02.1993 r., a A. S. (3) zmarła 6.11.1999 r. Powód nabył w 1/3 części spadek po obojgu rodzicach (dowody: odpisy tłumaczenia przysięgłego aktów zgonu niemieckiego Urzędu Stanu Cywilnego L. Nr (...) i (...), odpis prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Pszczynie z 29.03.2012 r. - I Ns 683/11). Decyzją z 7.12.2012 r. Wojewoda (...)- (...) stwierdził nieważność wyżej omówionej decyzji Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78) – jako wydanej bez podstawy prawnej. W uzasadnieniu wskazano m.in., że zgodnie z art. 38 ust. 1 ustawy z 14.07.1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach, nieruchomości, które przed dniem 9 maja 1945 r. stanowiły własność niemieckich lub (...) osób prawnych prawa publicznego, a na podstawie dotychczasowych przepisów prawnych nie przeszły na własność polskich osób prawnych, stanowią własność Państwa. Dalej wskazano, że zgodnie z utrwalonych orzecznictwem, utrata własności nieruchomości, o której stanowi powyższy przepis, dotyczy jedynie tych osób, które po stwierdzeniu ich narodowości polskiej i uzyskaniu obywatelstwa polskiego zachowały własność nieruchomości należących do nich przed dniem 01.01.1945 r., a następnie w związku z wyjazdem z kraju utraciły obywatelstwo polskie. Omawiana decyzja Naczelnika Gminy w G. została wydana w trybie przepisów omawianej ustawy, które nie przewidywały wydania decyzji administracyjnej stwierdzającej przejście własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Przejęcie gospodarstwa rolnego następowało z mocy prawa (dowód: odpis decyzji k. 34-36). Będąca przedmiotem decyzji z 4.10.1978 r. Naczelnika Gminy w G. niezabudowana część nieruchomości gruntowej, wg stanu i przeznaczenia z 4.10.1978 r., składająca się z ówczesnych działek nr: (...) (obecne numery działek: 259, 261, 272, 276, 84/9 i 84/10) – o łącznej powierzchni 4,1501 ha, opisanych w księdze wieczystej KW Nr (...), ma wartość rynkową 198.200 zł (dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu szacowania nieruchomości A. T. k. 176-229, pisemna i ustna opinia uzupełniająca). Sąd zważył, co następuje: W świetle ustalonych okoliczności sprawy powództwo w ostatecznej wersji zasługiwało na uwzględnienie w znacznej części. Decyzja Naczelnika Gminy w G., w wyniku której pozwany Skarb Państwa został wpisany jako właściciel nieruchomości, została wydana bez podstawy prawnej. Będący jej „podstawą” art. 38 ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach nie miał zastosowania do sytuacji prawnej rodziców powoda, a istniejąca do 1 września 2004 r. regulacja zawarta w art. 160 k.p.a. stanowi szczególną podstawę dochodzenia odszkodowania w terminie 3 lat od dnia, w którym stała się ostateczna decyzja stwierdzająca nieważność decyzji wydanej z naruszeniem przepisu art. 156 §1 k.p.a. albo decyzja, w której organ stwierdził, w myśl art. 158 §2 k.p.a., że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisu art. 156 §1 k.p.a. W niniejszej sprawie podstawę faktyczną dochodzonego pozwem odszkodowania stanowi pozbawienie powoda - jako jednego z trzech następców prawnych A. i A. S. (2) - własności nieruchomości. W ocenie Sądu, nie budzi wątpliwości, że nastąpiło to wskutek działań Państwa, których wyrazem, stanowiącym przyczynę dalszych rozporządzeń tą --- STRONA 5 --- nieruchomością, była decyzja Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78). To właśnie ta decyzja była źródłem szkody, tj. zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Decyzja ta została wydana niezgodnie z prawem (bez podstawy prawnej), co wynika z uzasadnienia decyzji Wojewody (...)- (...) z 7.12.2012 r., i należy ją uznać za pozostającą w związku przyczynowym ze szkodą ujmowaną jako utrata własności nieruchomości. Dalsze czynności - w postaci ujawnienia w księdze wieczystej prawa własności na rzecz Skarbu Państwa oraz sprzedaży nieruchomości na rzecz osób trzecich, działających w zaufaniu do wpisów w księdze wieczystej wynikały właśnie z tej decyzji. Bezsprzecznie decyzję Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. przekazano do Państwowego Biura Notarialnego i na jej podstawie w miejsce dotychczasowych właścicieli nieruchomości – rodziców powoda w dziale II księgi wieczystej wpisano Skarb Państwa. Nie można uznać, że decyzja Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78) nie wywarła żadnych skutków prawnych i że tym samym nie może stanowić podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej. Za utrwalone w orzecznictwie należy uznać stanowisko, że sąd w postępowaniu cywilnym jest związany ostateczną decyzją administracyjną i to niezależnie od jej deklaratywnego czy konstytutywnego charakteru oraz od charakteru sprawy, w której została wydana. Oznacza to, że sąd cywilny jest obowiązany uwzględnić stan prawny wynikający z osnowy ostatecznej decyzji. Przyjmuje się wprawdzie, że w postępowaniu przed sądem powszechnym można powoływać się na nieważność decyzji administracyjnej, ale tylko wyjątkowo, gdy decyzja jest dotknięta poważną wadą, kwalifikującą ją do kategorii decyzji bezwzględnie nieważnych, określanych też mianem nieistniejących. Chodzi więc o decyzje wydane przez organ oczywiście niewłaściwy lub z pominięciem wszelkiej procedury. Możność kwestionowania decyzji administracyjnej w tak ograniczonym zakresie stanowi przy tym jedynie odstępstwo od zasady związania sądu cywilnego decyzją administracyjną. Sąd w postępowaniu cywilnym nie jest bowiem uprawniony do kwestionowania decyzji, w szczególności pod względem jej merytorycznej zasadności, i jest nią związany także wówczas, gdy w ocenie sądu jest wadliwa. Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, że wadliwość decyzji Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. (znak: 8220-56/78) polegała na błędnej interpretacji art. 38 ustawy o gospodarce terenami w miastach i osiedlach i w konsekwencji na jej wydaniu bez podstawy prawnej. Nie jest to jednak tego rodzaju wadliwość, która powodowałaby zwolnienie sądu powszechnego w postępowaniu cywilnym od związania tą decyzją. Decyzja pozostawała w obrocie prawnym i zachowała moc wiążącą mimo braku podstaw do jej wydania aż do czasu stwierdzenia jej nieważności we właściwym postępowaniu, a co więcej, legitymizowała Skarb Państwa jako właściciela spornej nieruchomości, będąc podstawą ujawnienia prawa własności na jego rzecz w dziale II księgi wieczystej. Decyzja została wydana przez organ państwowy w imieniu państwa polskiego i wywołała skutki prawne w zakresie przejścia własności nieruchomości, pozbawiając tego prawa osoby, która była wpisana w księdze wieczystej jako właściciel gruntów. W takiej sytuacji nie można uznać, że decyzja ta była aktem nieistniejącym, a sąd powszechny powinien odmówić respektowania stwierdzonego tą decyzją stanu prawnego. W sytuacji, gdy ostateczna decyzja administracyjna, stanowiąca źródło szkody, została wydana przed 1 września 2004 r., a decyzja nadzorcza stwierdzająca nieważność tej decyzji lub stwierdzająca, że decyzję wydano z naruszeniem art. 156 §1 k.p.a., została wydana po tym dniu, podstawę prawną odszkodowania stanowi przepis art. 160 §1 k.p.a. Zgodnie z art. 160 §1 k.p.a. stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji z naruszeniem przepisu art. 156 §1 albo stwierdzenia nieważności takiej decyzji, służy roszczenie o odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę, chyba że ponosi ona winę za powstanie okoliczności wymienionych w tym przepisie. Z mocy §2 art. 160 k.p.a. do odszkodowania stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, z wyłączeniem art. 418 tego kodeksu. Zgodnie z §3 tegoż artykułu odszkodowanie przysługuje od organu, który wydał decyzję z naruszeniem przepisu art. 156 §1, chyba że winę za powstanie okoliczności wymienionych w tym przepisie ponosi inna strona postępowania dotyczącego tej decyzji; w tym ostatnim przypadku roszczenie o odszkodowanie służy w stosunku do strony winnej powstania tych okoliczności. Według dominującego w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu, dopiero ostateczna decyzja nadzorcza, stwierdzająca nieważność lub niezgodność z prawem, pozwala na dochodzenie roszczeń odszkodowawczych i wszczęcie odpowiedniego postępowania sądowego i dlatego jest tym zdarzeniem prawnym, o którym mowa w art. --- STRONA 6 --- 5 ustawy nowelizującej lub też wraz z decyzją nadzorczą powstaje wymagany przez ustawę „stan prawny” złożony z kilku zdarzeń. W skład tego „stanu prawnego” wchodzi wydanie ostatecznej decyzji administracyjnej nieważnej lub niezgodnej z prawem, wystąpienie szkody w wyniku jej wydania oraz wydanie ostatecznej decyzji nadzorczej stwierdzającej niezgodność z prawem lub nieważność decyzji wyrządzającej szkodę (uchwała z 6 listopada 2008 r., sygn. akt III CZP 101/08, OSNC 2009/4/57, z 5 grudnia 2009 r., sygn. akt III CZP 123/08, OSNC 2009/11/145, wyrok z 21 listopada 2008 r., sygn. akt V CSK 204/08, OSNC-ZD 2009/4/94 oraz postanowienie z 9 lipca 2009 r., sygn. akt III CZP 47/09, nie publ.). Przesłanką skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego w każdym przypadku, zarówno na gruncie art. 160 k.p.a., jak i na podstawie aktualnie obowiązującego art. 417 1 § 2 k.c. była i jest decyzja nadzorcza. Poza sporem w niniejszej sprawie jest, że na mocy decyzji Wojewody (...)- (...) stwierdzono nieważność decyzji Naczelnika Gminy w G. z 4.10.1978 r. Tak więc jedna z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa w postaci wydania decyzji z naruszeniem przepisu art. 156 § 1 k.p.a. oraz stwierdzenia jej nieważności i stwierdzenia jej wydania decyzji z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. została spełniona. A zatem dalsza część rozważań będzie dotyczyła kwestii, czy po stronie powoda jako następcy prawnego A. i A. S. (2) wystąpiła szkoda wskutek wydania omawianej decyzji i jaka jest wysokość tej szkody. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że stan prawny nieruchomości, które po II wojnie światowej znalazły się w granicach Państwa Polskiego, a wcześniej leżały na terytorium III Rzeszy Niemieckiej bądź W. Miasta G., został uregulowany w kilku aktach normatywnych mających charakter nacjonalizacyjny, w tym zwłaszcza dekrecie z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, dekrecie z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej i dekrecie PKWN z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na O. Ziem Odzyskanych i byłego W. Miasta G.. Ogólnie rzecz biorąc, na mocy tych aktów nieruchomości należące zarówno do samej III Rzeszy Niemieckiej oraz W. Miasta G., jak do ich obywateli (za wyjątkiem osób narodowości polskiej), przeszły na własność Skarbu Państwa. Majątki poniemieckie, które nie przeszły na rzecz Skarbu Państwa na podstawie przepisów o reformie rolnej, lasach i osadnictwie lub przepisów nacjonalizacyjnych, objęte zostały przepisami wspomnianego już dekretu z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Jednakże ówczesny prawodawca, świadom złożoności sytuacji narodowej ludności zamieszkującej obszar Ziem Odzyskanych, stworzył możliwość pozostania w Polsce, zachowania majątku oraz uzyskania obywatelstwa polskiego osobom, które były w stanie wykazać się narodowością polską w trybie postępowania administracyjnego. Osoby, które udowodniły narodowość polską, uzyskały stwierdzenie narodowości polskiej i nabyły obywatelstwo polskie, zachowały własność nieruchomości należących do nich przed 1.01.1945 r., a także nabytych w drodze osadnictwa rolnego lub uwłaszczenia. Dotyczyło to tzw. autochtonów, czyli tych właścicieli nieruchomości położonych na terenie Ziem Odzyskanych i Północnych, którzy po dniu 1 stycznia 1945 r. uzyskali stwierdzenie narodowości polskiej i nabyli obywatelstwo polskie. Nie decydował tu żaden automatyzm, a powszechną naówczas praktyką było, że osoby, które nie były w stanie wykazać się narodowością polską, pozbawiano majątku i niejednokrotnie były one internowane w obozach przejściowych, a następnie deportowane. Zdaniem Sądu, nieruchomości, będące przedmiotem sporu w niniejszym postępowaniu, nie mogły przejść na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o art. 38 ust. 3 (poprzednio art. 39 ust. 3) ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach, a wspomniany przepis nie miał zastosowania do sytuacji prawnej rodziców powoda. Zgodnie z art. 39 ust. 3 ustawy (tekst pierwotny z 1961 r.) nieruchomości stanowiące na podstawie art. 2 ust. 1 lit. b dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich własność osób, którym wobec uzyskania przez nie stwierdzenia narodowości polskiej służyło obywatelstwo polskie, przechodzą z samego prawa na własność Państwa, jeżeli osoby te w związku z wyjazdem z kraju utraciły lub utracą obywatelstwo polskie. Według art. 38 ust. 3 ustawy (jedn. tekst z 1969 r.), nieruchomości stanowiące, zgodnie z art. 2 ust. 1 lit. b dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, własność osób, którym wobec uzyskania przez nie stwierdzenia narodowości polskiej służyło obywatelstwo polskie, przechodzą z samego prawa na własność Państwa, jeżeli osoby te --- STRONA 7 --- w związku z wyjazdem z kraju utraciły lub utracą obywatelstwo polskie. Utrata własności nieruchomości, o której stanowi art. 38 ust. 3 ustawy dotyczy wyłącznie tych osób, które po stwierdzeniu ich narodowości polskiej i uzyskaniu obywatelstwa polskiego zachowały własność nieruchomości należących do nich przed dniem 1 stycznia 1945 r., a następnie w związku z wyjazdem z kraju utraciły obywatelstwo polskie, nie ma zaś zastosowania do następców prawnych tych osób. Materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie jednoznacznie przemawia za tym, że wszystkie sporne w tej sprawie działki rodzice powoda nabyli od Państwa po 1945 r. - orzeczeniem Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w O. z dnia 13.12.1958 r. oraz aktem własności ziemi z 22.08.1972 r. Pozostało odniesienie się do pozostałych zarzutów pozwanego. Pozwany wytknął powodowi niekonsekwencję i nieudowodnienie w zakresie powierzchni nieruchomości, bowiem skoro w 1972 r. rodzice powoda otrzymali od państwa na własność 3,08 ha, a w 1977 r. kupili dodatkowo 4,21 ha (razem: 7,29 ha ), zaś w 1978 r. sprzedali 4,42 ha , to nie wiadomo, skąd wynikająca z pozwu nadwyżka gruntów. Jest to zarzut bezpodstawny. Rzeczywiście, nie są do końca jasne w zebranych dowodach powierzchnie i numery działek stanowiących na przestrzeni lat przedmiot współwłasności rodziców powoda. Źródło wytykanego błędu leży najpewniej w niewłaściwej sumie powierzchni podanej w treści aktu własności ziemi z 22.08.1972 r. Wynika z tego aktu, że chodziło w nim o działki nr (...) i podano ich łączną powierzchnię 3,08 ha , która jest oczywiście błędna, skoro znane są powierzchnie: nr 246 – 0,31 ha, nr 272 – 1,26 ha i 276 – 1,54 ha, co już daje łącznie 3,11 ha , zaś pozostają jeszcze działki nr (...), których położenia i powierzchni nie dało się w tym procesie ustalić. Jeżeli by uwzględnić, że w 1977 r. rodzice powoda nabyli dodatkowo 4,21 ha - działki (...) oraz że działki te łącznie z wcześniej nabytą działką (...) o pow. 0,31 ha – a więc łącznie 4,52 ha (co prawidłowo obliczono w akcie notarialnym) sprzedali 5.07.1978 r., to wyszłoby, że z gospodarstwa nabytego w 1972 r. o pow. 3,08 ha po odjęciu sprzedanej działki (...) o pow. 0,31 ha pozostało tylko 2,77 ha, co zupełnie rozmija się z powierzchnią gospodarstwa wskazaną w wydanej później decyzji Naczelnika Gminy z 4.10.1978 r. – 5,55 ha. Jedynym logicznym wytłumaczeniem tego problemu jest przyjęcie, że uzupełnienie do powierzchni 5,55 ha stanowiły działki o numerach: 271 i 275. W toku roztrząsania postępowania dowodowego dotyczącego opinii biegłego pojawiła się kwestia, czy opinia biegłego nie powinna być uzupełniana w kierunku dalszych prób (dotąd bezskutecznych) ustalenia, gdzie położone były działki o numerach: 271 i 275, jakie były ich powierzchnie i dalsze losy oraz jaka powinna być ich wartość. Sąd uznał jednak, że ustalenia te są zbędne dla rozstrzygnięcia tej sprawy, ponieważ działki te nie pojawiły się już w żadnym dokumencie w tej sprawie i nie są podstawą roszczeń powoda. W kontekście powierzchni działek najistotniejsze jest jedno – pozwany Skarb Państwa Wojewoda (...)- (...) dysponował najwidoczniej przed procesem obszerniejszym materiałem dowodowym, skoro w decyzji z 7.12.2012 r., stwierdzającej nieważność decyzji Naczelnika Gminy z 1978 r. udało mu się ustalić, że przedmiotem zakwestionowanej decyzji - niewskazującej przecież numerów poszczególnych działek ani ich powierzchni - były działki - 259 i 261 (0,64 ha i 0,60 ha) oraz 84/4 – obecnie podzielona na 84/9 i 84/10 (0,1101 ha) - nabyte przez matkę powoda w 1958 r., - 272 i 276 (1,26 ha i 1,54 ha) – nabyte przez rodziców powoda w 1972 r., tj. łącznie 4,1501 ha. Pozwany nie wyjaśnia, dlaczego przed Sądem zdaje się kwestionować prawidłowość samodzielnie dokonanych ustaleń. --- STRONA 8 --- Uzupełniająco należy ustalić, że jako przedmiot dalszego obrotu prawnego działki nr (...) stały się obecną własnością Przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. w Ł. (dowód: wypis z rejestru gruntów k. 70), działka nr (...) – obecnie podzielona na 84/9 i 84/10 – własnością Zgromadzenia Sióstr Św. K. w B. (dowód: wypis z rejestru gruntów k. 95), a działki nr (...) – współwłasnością J. i H. G. (dowód: wypis z rejestru gruntów k. 109). Powtórzyć więc należy, że jest oczywiście chybionym argument, iż powód ma prawo żądać uzgodnienia treści ksiąg wieczystych, skoro własność tych działek zgodnie z rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych skutecznie nabyły prawa do nieruchomości. Poza ramami powyższych rozważań jest wyłącznie działka (...), nadal pozostająca przedmiotem własności Skarbu Państwa, ale nie jest ona objęta żądaniem pozwu. Co do kwestionowania wartości nieruchomości, Sąd wskutek zarzutów pozwanego (powód aprobował opinie) zasięgał opinii uzupełniających biegłego sądowego. Biegły skutecznie obronił swoje pierwotne stanowisko, z łatwością radząc sobie z argumentacją pozwanego. Uczynił to w sposób kompletny, logiczny i przekonujący. Zgodnie z poczynionymi już wyżej uwagami biegły wyjaśnił, że nie udało mu się ustalić danych dotyczących działek nr (...). Nie było to, w ocenie Sądu, konieczne. Biegły wyjaśnił też, dlaczego oparł się na planie zagospodarowania przestrzennego nie z 1978 lecz z 1981 r. – po prostu był to pierwszy dokument planistyczny gminy, a stan nieruchomości między 1978 a 1981 rokiem nie uległ zmianie. Biegły wyjaśnił też szczegółowo, dlaczego jego zdaniem działka nr (...), położona w 1978 r. w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej, nie posiadała charakteru rolniczego, oraz dlaczego (z uwagi na bliskość wsi gminnej) uważa tę działkę za ulokowaną korzystnie. Wskazał też, że nieregularny kształt tej działki nie musi wywoływać ograniczeń wpływających na wartość (dowód: opinia uzupełniająca pisemna k. 268-269 i ustna k. 326). Pozwany wniósł ponadto o zobowiązanie powoda do przedstawienia zaświadczenia właściwego urzędu wyrównawczego (A.), stwierdzającego, czy poprzednicy prawni powoda otrzymali odszkodowanie (świadczenie wyrównawcze) za mienie pozostawione w Polsce w związku z wyjazdem na pobyt stały do RFN w dniu 3 października 1978 r., zaś w przypadku nieprzedłużenia tego dokumentu – o zwrócenie się w tej sprawie przez Sąd za pośrednictwem ambasady RP w B. do właściwego urzędu wyrównawczego. Powód pominął tę kwestię milcząco. Sąd zwrócił się więc z właściwym pytaniem do Federalnego (...) Wyrównawczego w B. (Niemcy) – ten jednak zasłonił się koniecznością stosowania przepisów o ochronie danych osobowych i odmówił odpowiedzi na zadane pytanie (pismo w przekładzie na język polski k. 282-283). Sąd oddalił w dalszej kolejności ponowny wniosek pozwanego o zobowiązanie powoda do przedłożenia stosownego zaświadczenia, które byłoby wydane w ominięciem przepisów o ochronie danych osobowych, gdyby sam się o nie zwrócił. Są dwie tego przyczyny. Po pierwsze, reguły postępowania dowodowego określone w k.p.c. nakazują przyjąć, że przedmiotem wniosku dowodowego dotyczącego dokumentu może być tylko dokument już istniejący, a nie tworzony na żądanie strony wnioskującej. Po drugie, dotychczasowe milczenie powoda skłania do przypuszczenia, że nawet na zobowiązanie Sądu zaświadczenie żądane przez pozwanego nie zostałoby złożone. Powstaje pytanie, czy taka sytuacja uprawniałaby Sąd do ustalenia faktycznego, że rodzicom powoda zostało wypłacone świadczenie wyrównawcze – a jeśli tak, to kiedy, w jakich okolicznościach i na jakiej dokładnie podstawie faktycznej i prawnej. Wydaje się, że takie wnioskowanie byłoby zbyt daleko idące i niedopuszczalne, nawet gdyby zobowiązaniu kierowanemu do powoda nadać rygor negatywnych skutków dowodowych. Nie byłoby w szczególności żadnych podstaw, by uznać, że ewentualne świadczenie wyrównawcze pokryło szkodę w całości. Po trzecie, należy zwrócić uwagę na to, że po stronie pozwanej mamy do czynienia ze Skarbem Państwa – podmiotem, który w ramach stosunków międzynarodowych ma instrumenty pozwalające na pozyskiwanie danych z urzędów zagranicznych, a przynajmniej może czynić w tym kierunku jakieś wymierne starania. Sprawy podobne do tej rozpoznawane są od lat przez polskie sądy powszechne i wydaje się, że pozwany powinien jakoś systemowo chronić swoje interesy w omawianej tu kwestii, a nic nie wskazuje na to, by starania takie miały w ogóle miejsce. --- STRONA 9 --- W konsekwencji Sąd uznał, że ciężar udowodnienia okoliczności zmniejszenia wysokości szkody spoczywał na pozwanym (art. 6 k.c.), a akcja dowodowa pozwanego zmierzała w istocie do odwrócenia ról dowodowych stron w tym zakresie i nie mogła być uznana przez Sąd za prawidłową. Jednocześnie nie sposób pominąć okoliczności, że zgodnie z zasadą kontradyktoryjności obowiązek przeprowadzenia konkretnych dowodów spoczywa na stronach postępowania cywilnego. To właśnie strony, a nie sąd, są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania, w związku z czym to one ponoszą odpowiedzial-ność za jego wynik (przykładowo: wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 1997 r., II CKN 70/96, OSNC 1997/8/113; wyrok SN z 15 grudnia 1998 r., I CKN 944/97, Prok. i Pr.-wkł. 1999/11-12/38; wyrok SN z 7 października 1998 r., II UKN 244/98, OSNAPiUS 1999/20/662; postanowienie SN z 28 września 1999 r., II CKN 269/99, Prok. i Pr.-wkł. 2000/2/27). Dlatego też przedstawienie przez stronę dowodu w celu wykazania określonych twierdzeń o faktach, z których wywodzi dla siebie korzystne skutki, jest nie tyle jej prawem czy obowiązkiem procesowym, co ciężarem procesowym, wynikającym i zagwarantowanym przepisami prawa, przede wszystkim w jej własnym interesie. To interes strony nakazuje jej podjąć wszelkie czynności procesowe w celu udowodnienia faktów, z których wywodzi korzystne skutki prawne. Należy przy tym pamiętać, że sąd rozstrzyga sprawę według właściwego prawa materialnego na podstawie koniecznych ustaleń faktycznych uzyskanych dzięki zebranym i zaoferowanym przez strony środkom dowodowym. Powyższe oznacza, że przedstawienie materiału pozwalającego na odtworzenie stanu faktycznego należy do stron, a niedostatki w dowodzeniu określonego faktu powodują dla strony, na której spoczywa ciężar dowodu, niekorzystne skutki prawne w postaci przegrania procesu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 marca 2014 r., III AUa 930/13, Lex nr 1451684; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 9 stycznia 2013 r., I ACa 738/12, Lex nr 1322076). Tym samym rolą sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie lub wyjaśnienie twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, podobnie sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Z powyższych względów przyjmuje się, że wykrycie prawdy przez sąd ogranicza się w zasadzie do przeprowadzenia dowodów zgłoszonych przez strony, zaś zasada prawdy materialnej nie może przekreślać kontradyktoryjności procesu (wyrok SN z 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997/ 6-7/76; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 10 kwietnia 2013 r., II AUa 1468/12, Lex nr 1311941). Podsumowując, Sąd stwierdza, że szkodą w majątku powoda jest utrata własności nieruchomości, której nie może odzyskać od Skarbu Państwa z uwagi na jej zbycie osobom trzecim działającym w dobrej wierze i w zaufaniu do wpisów w księdze wieczystej. Wartość utraconej nieruchomości wg stanu z okresu wywołania szkody i wg cen z daty wyrokowania to 198.200 zł, a udział powoda w spadku po obojgu rodzicach wynosi 1/3, a to oznacza, że powodowi przysługuje odszkodowanie w wysokości 66.066,67 złotych. Taką też kwotę Sąd zasądził na jego rzecz od pozwanego na podstawie art. 160 §1, 2 i 3 kodeksu postępowania administracyjnego, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił jako zawyżone, o czym orzekł jak w pkt. I i II wyroku. O odsetkach Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu na podstawie art. 481 §1 i 2 k.c., kierując się dość powszechnie aprobowaną w orzecznictwie zasadą, że w razie zasądzenia odszkodowania wg cen z daty wyrokowania powinno się zasądzać odsetki od daty wyrokowania, a nie od daty wcześniejszej. Kończąc, należy tylko wspomnieć, że Sąd oznaczył jako statio fisci Skarbu Państwa Wojewodę (...)- (...), zgodnie z zarzutem pozwanego. Reprezentacja Skarbu Państwa przez starostę wynika z art. 11 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, który stanowi, że z zastrzeżeniem wyjątków wynikających z przepisów niniejszej ustawy oraz odrębnych ustaw, organem reprezentującym Skarb Państwa w sprawach gospodarowania nieruchomościami jest starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej. Zaś zgodnie z art. 65 ust. 1 ustawy z 21 stycznia 2000 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem administracji publicznej w postępowaniach administracyjnych i sądowych, w których stroną jest Skarb Państwa, wynikających z działalności państwowych jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, które przed 1 stycznia 1999 r. uzyskały osobowość prawną lub zostały zlikwidowane albo --- STRONA 10 --- z 1 stycznia 1999 r. zostały przejęte przez jednostkę samorządu terytorialnego, Skarb Państwa reprezentuje wojewoda właściwy ze względu na siedzibę jednostki. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z wynikiem sprawy na podstawie art. 100 k.p.c. (stosunkowe rozdzielenie). Powód wygrał sprawę w 26,43% i należy mu się w tej części zwrot poniesionych kosztów procesu (opłata od pozwu 2.000 zł, zaliczka 500 zł i koszty zastępstwa procesowego wg stawki minimalnej z opłatą od pełnomocnictwa 7.217 zł) 9.717 x 26,43% = 2.568,20 zł. Pozwany wygrał w 73,57% i należy mu się w tej części zwrot poniesionych kosztów procesu (obciążająca go część wydatków sądowych 522,62 zł i koszty zastępstwa procesowego wg stawki minimalnej 7.200 zł) 7.722,62 zł x 73,57% = 5.681,53 zł. Różnica między tymi wynikami wynosi z korzyścią dla pozwanego 3.113,33 zł. O brakującej części wydatków na wynagrodzenie biegłego, tj. kwocie 1.977,36 zł (różnica między tym, ile przyznano biegłemu tytułem wynagrodzenia, a uiszczoną przez powoda zaliczką), Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazując ściągnąć tę kwotę w 73,57% od powoda – z roszczenia zasądzonego mu od pozwanego, zaś w pozostałych 26,43% od pozwanego Skarbu Państwa. Każda strona ponosi te wydatki w takim stosunku, w jakim przegrała proces. Zgodnie z art. 94 ww. ustawy Skarb Państwa nie ma obowiązku ponosić opłat sądowych, co nie rozciąga się na wydatki. Sędzia R. K.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Olsztynie#I C 693/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 26 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I W#art. 65 ust. 1 ustawy#art. 38 ustawy#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 160 k.p.a.#art. 156 §1 k.p.a.#art. 158 §2 k.p.a.#art. 160 §1 k.p.a.#art. 156 §1 albo#art. 418 tego#art. 156 § 1 k.p.a.#art. 38 ust.#art. 39 ust.#art. 39 ust. 3 ustawy#art. 2 ust. 1 lit.#art. 38 ust. 3 ustawy#art. 6 k.c.#art. 11 ust. 1 ustawy#art. 100 k.p.c.#art. 113 ust.#art. 94 ww.