§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok I C 642/15 NY s

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 642/15 NY s: Gm ZAŁ DCZ ŻY odsENs WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział | Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Maria Tokarz Protokolant : starszy sekr. sąd. Agata Kasalik po rozpoznaniu w dniu 1 kwietnia 2016 r. w Nowym Sączu na rozprawie sprawy z powództwa głównego M. M. przeciwko C. K., M.M., S.M.Z.G. oraz z powództwa wzajemnego S.M.Z.G. przeciwko M. M. o ochronę dóbr osobistych l. Zobowiązuje pozwanych C. K., M. M., S. M. Z. G. każdego z osobna, aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyli i opublikowali na własny koszt, w najbliższym numerze „K. G.", w ramce wielkości 1/4 strony A4, czcionką Times New Roman o wielkości 12, koloru czarnego na białym tle, na stronie trzeciej lub czwartej, oświadczenia następującej treści: 1. C.K.-P.Z.S.M.Z.G. niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszył Jej dobra osobiste tj. dobre imię w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdził, że w dniu (...) r, w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała słów wulgarnych, oraz nazwała kogokolwiek matołami Publikacja następuje w wyniku przegranego procesu sądowego. 2. M.M.-W.Z.S.M.Z.G., R. „K. G.' niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszyła Jej dobra osobiste tj. dobre imię w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdziła, że w dniu (...), w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała słów wulgarnych, oraz nazwała kogokolwiek matołami. Publikacja następuje w wyniku przegranego procesu sądowego. 3. S. M. Z. G. niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszyło Jej dobra osobiste tj. dobre imię w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdziło, że w dniu (...), w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy --- STRONA 2 --- kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała słów wulgarnych, oraz nazwała kogokolwiek matołami. Publikacja następuje w wyniku przegranego procesu sądowego. Il. W pozostałym zakresie powództwo główne oddala. Il. Nakazuje pozwanej wzajemnej M. M., aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyła i opublikowała na własny koszt w najbliższym numerze „K. G." w ramce wielkości 1/4 strony A4, czcionką Times New Roman o wielkości 12, koloru czarnego na białym tle, na trzeciej lub czwartej stronie, oświadczenie następującej treści: M. M. M. niniejszym serdecznie przeprasza S. M. Z. G. za to, że naruszyła bezprawnie jego dobro osobiste - dobre imię w ten sposób, że w dniu (...) w swoim wystąpieniu w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" niekulturalnie odniosła się do sposobu redagowania i wydawania przez S. M. Z. G.„K. G."i nazwała go „dnem”. Publikacja następuje w wyniku przegranego procesu sądowego. IV. W pozostałym zakresie powództwo wzajemne oddala. V. Zasądza od pozwanych C. K., M. M. każdego z osobna na rzez powódki M. M. kwoty po 600 zł (sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. VI. Pozostałe koszty postępowania między stronami wzajemnie znosi. SSO Maria Tokarz --- STRONA 3 --- Sygn. IC 642/15 Uzasadnienie wyroku z dnia 13.04.2016 roku Pozwem inicjującym przedmiotowe skierowanym przeciwko pozwanym C. K., M. M., 8. M. Z. G. powódka M. M. domagała się nakazania pozwanym, aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyli i opublikowali na własny koszt w najbliższym numerze „K. G.", w ramce wielkości % strony A4, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, na stronach 3-4, oświadczenie następującej treści: „C. K. —P. Z. S. M. Z. G. oraz M. M. -W. Z. S. M. Z. G., Redaktor „K. G." niniejszym serdecznie przepraszają M. M. M. za to, że naruszyli Jej dobra osobiste w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdzili, że w dniu (...), w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała inwektyw i słów wulgarnych, zachowywała się w sposób niekulturalny oraz nazwała kogokolwiek matołami. Powyższe publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego” oraz zasądzenia od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w taryfowej wysokości (k.1-3). Uzasadniając pozew powódka podniosła, że w dniu (...) w K. w S. miało miejsce spotkanie pod nazwą: „Czy stać nas na kulturę?". Na tym spotkaniu obecnych było około 20 osób, w tym przedstawiciele władz samorządowych, dyrektorzy instytucji kultury, przedstawiciele organizacji pozarządowych i działacze kultury. W spotkaniu wzięła udział również powódka - Dyrektor M. B. P. w G.. Na spotkaniu został poruszony między innymi temat tworzenia „K. G.". W tej sprawie powódka zabrała głos. W „K. G." (...) nr (...), który ukazał się w trzeciej dekadzie (...), na stronach (...), został opublikowany list napisany przez pozwanych C. K. oraz M. M.. Przedmiotem treści listu był „przebieg” w/w spotkania. Pozwani nie byli jednak obecni na spotkaniu i nie byli świadkami wypowiedzi powódki. Wbrew temu, co opublikowano na łamach w/w „K. G." powódka nie nazwała nikogo „matołami", jak również w swojej wypowiedzi nie używała inwektyw, słów wulgarnych, nie zachowywała się w sposób niekulturalny. Powódka zaznaczyła, że w czasie przedmiotowego spotkania poruszyła kwestię poziomu edytorskiego oraz błędów redakcyjnych pojawiających się w „K. G.". Powódka zwróciła uwagę, iż czasopismo - szczególnie finansowane ze środków publicznych - powinno dbać nie tylko o przekazywaną treść, ale i jej formę. Powódka w swojej wypowiedzi podniosła, że „do B. bardzo często przychodzą sfrustrowani, zirytowani autorzy „K. G.", którzy nie chcą, by z powodu przekręcania ich tekstów uważano ich za matołów". Powódka podkreśla w tym miejscu, że przytoczyła treść wypowiedzi osób, z którymi rozmawiała, nie nazywała zaś nikogo matołem. Celem powódki nie było urażenie nikogo, lecz jedynie zwrócenie uwagi na potrzebę starannego redagowania zamieszczanych w K. G. tekstów. Zdaniem powódki nie polegają na prawdzie też twierdzenia pozwanych, że używała podczas spotkania inwektyw, słów wulgarnych. Powódka dla zobrazowania swojego stanowiska wobec poziomu edytorskiego i redakcyjnego „K. G." użyła słowa „dno"”, mając na uwadze liczne błędy rzeczowe, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, typograficzne, jakie pojawiają się w w/w czasopiśmie. Działanie pozwanych uznać należy za naruszające dobro osobiste powódki, tj. jej dobre imię. Publikacja listu otwartego na łamach „K. G." uderzyła nie tylko w dobre imię powódki w aspekcie wewnętrznym, rozumianym jako przekonanie człowieka o własnej wartości i oczekiwaniu poszanowania ze strony innych, lecz także w dobre imię w aspekcie zewnętrznym polegającym na szacunku i --- STRONA 4 --- pozytywnej opinii otoczenia. Wskutek działań pozwanych dobre imię powódki zostało naruszone - powódka została przedstawiona jako osoba niekulturalna, używająca słów wulgarnych, obrażająca autorów artykułów zamieszczanych w „K. G.". Dobre imię ma dla powódki tym większe znaczenie i wartość, gdyż jest D. M. B. P, im. S.G.wG Publikacja zamieszczona przez pozwanych w w/w „K. G.”, niewątpliwie mogła wywołać negatywne oceny i odczucia nie tylko u powódki, ale również w powszechnym społecznym odczuciu. W piśmie z dnia 16.06.2015 roku (k.11) powódka sprecyzowała pozew w ten sposób, że domagała się nakazania pozwanemu C. K., aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożył i opublikował na własny koszt, w najbliższym numerze „K. G." , w ramce wielkości 1/4 strony A4, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, na stronie 3 lub 4, oświadczenia następującej treści: „C. K. —P. Z. S. M. Z. G. niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszył jej dobra osobiste w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdził, że w dniu (...), w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała inwektyw i słów wulgarnych, zachowywała się w sposób niekulturalny oraz nazwała kogokolwiek matołami. Powyższe publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego”, nakazania pozwanej M. M., aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyła i opublikowała na własny koszt, w najbliższym numerze „K. G." , w ramce wielkości 1/4 strony A4, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, na stronie 3 lub 4, oświadczenie następującej treści: „M. M. -W Z. S. M. Z. G., R. „K. G.” niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszyła Jej dobra osobiste w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie stwierdziła, że w dniu 17 grudnia 2014 r., w K.u w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała inwektyw i słów wulgarnych, zachowywała się w sposób niekulturalny oraz nazwała kogokolwiek matołami. Powyższe publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego”, oraz nakazania pozwanemu S. M. Z. G., aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyło i opublikowało na własny koszt, w najbliższym numerze „K. G." , w ramce wielkości 1/4 strony A4, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, na stronie 4, oświadczenie następującej treści: „S. M. Z. G. niniejszym serdecznie przeprasza M. M. M. za to, że naruszyło Jej dobra osobiste w ten sposób, że w artykule zawartym w „K. G." nr (...), bezpodstawnie i nieprawdziwie opublikowano artykuł autorstwa C. Z. S.C.K.iM.M. że wdniu (...), w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" Pani M. M. M. używała inwektyw i słów wulgarnych, zachowywała się w sposób niekulturalny oraz nazwała kogokolwiek matołami. Powyższe publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego”. Pozwani C. K., M. M., S. M. Z. G. wnieśli o oddalenie powództw w całości oraz zasądzenia od powódki na ich rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego w taryfowej wysokości (k. 30- 34). --- STRONA 5 --- Zdaniem pozwanych żądania pozwów są całkowicie bezzasadne i winny zostać oddalone. Pozwani przyznali, że w dniu (...) w K. w S. miało miejsce spotkanie pod nazwą „Czy stać nas na kulturę”. Na spotkaniu tym został poruszony m.in. temat tworzenia „K. G.”, co do którego powódka zabrała głos. Według pozwanych powódka z niewiadomych przyczyn w jednym ze swych wystąpień nazwała K. G. „szajsem”, a redaktorów „matołami”, używając przy tym wulgarnych słów. Wnioskowała też stanowczo o zaprzestanie dotowania tego pisma przez samorząd miasta, gdyż jej zdaniem to marnotrawienie środków finansowych. Relacje z tych wydarzeń przekazał pozwanym obecny na spotkaniu R. T., będący wiceprezesem S. W związku z krzywdzącym dla pozwanych zachowaniem postanowili oni na łamach K. G. w (...) opublikować list. Treść listu przedstawia prawdziwy przebieg spotkania. Pozwani zaznaczyli, że ich działanie nie było bezprawne. Powódka naruszała dobre imię pozwanego S.. Publikując list pozwani nie naruszyli czci powódki albowiem przytoczyli prawdziwy przebieg zdarzenia, w trakcie którego to powódka dopuściła się naruszenia dobra osobistego S. M. Z. G. Zdaniem pozwanych wypowiedzi opisowe wyrażające opinię są dozwolone pod warunkiem, że mieszczą się w granicach rzeczowej i konstruktywnej krytyki. Krytyczna ocena osoby jej zachowania lub dzieła nie uzasadnia powstania roszczeń służących do ochrony czci jeśli jest rzeczowa i rzetelna. Nazwanie wydawanego przez pozwane S. K. G. „szajsem” ,a redaktorów „matołami” z użyciem wulgarnych słów należy uznać za naruszenie dobrego imienia. Niewłaściwe zachowanie powódki odbiło się w przestrzeni publicznej, bowiem w spotkaniu uczestniczyło wiele osób. Wspomniano o nim w relacji http: (...). Słowa powódki mają wpływ na odbiór K. oraz samego S. M. Z. G., w szczególności w kontekście kto wypowiedział obraźliwe słowa tj. D. M. B. P. wG.. Pozwane S. M. Z. G. złożyło też przeciwko pozwanej wzajemnej M. M. powództwo wzajemne, domagając się nakazania pozwanej wzajemnej aby w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku złożyła i opublikowała na własny koszt w najbliższym numerze G. G. w ramce wielkości % strony, czcionką - Times New Roman, wielkość - 12, koloru czarnego na białym tle, na drugiej stronie, oświadczenia następującej treści: „M. M. M. niniejszym serdecznie przeprasza S. M. Z. G. za to, że naruszyła bezprawnie jego dobro osobiste - dobre imię w ten sposób, że w dniu (...) w jednym ze swych wystąpień w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" odniosła się do wydawanego przez S. M. Z. G. „K. G." nazywając go „szajsem”, redaktorów „K. G." „matołami” używając przy tym wulgarnych słów. Powyższe publikuje się w wyniku przegranego procesu sądowego” oraz zasądzania od pozwanej wzajemnej na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwane S. powtórzyło wszystkie argumenty z odpowiedzi na pozew. W odpowiedzi na pozew wzajemny pozwana wzajemna M. M. wniosła o oddalenie powództwa wzajemnego i zasądzenie od powoda wzajemnego na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego w taryfowej wysokości (k.68-70). Zdaniem pozwanej wzajemnej przedstawione w pismach procesowych strony przeciwnej fakty są niezgodne z prawą. M. M. zaprzeczyła aby podczas spotkania w dniu (...) używała słów wulgarnych w szczególności, by nazywała K. G. „szajsem”, a jego redaktorów „matołami”. Nie oświadczyła, że dotowanie pism przez samorząd jest marnotrawieniem pieniędzy, lecz zwróciła uwagę na to, że czasopismo jest --- STRONA 6 --- finansowane ze środków publicznych, więc redaktorzy powinni dbać nie tylko o przekazywaną treść, ale i formę. Zarzucane M. M. słowa nie miały miejsca. Jej wypowiedź została zniekształcona, tak by nadać jej przymiot obraźliwej, wulgarnej i stwarzającej wrażenie jakby narusza prawnie chronione dobra przeciwników procesowych. Swoją wersję wydarzeń powód wzajemny nie opiera na empirycznych doświadczeniach ze spotkania z dnia (...), a jedynie na relacji R. T., który to z nieznanych przyczyn zniekształcił treść i sens wypowiedzi pozwanej wzajemnej. Podczas spotkania R. T. nie przekazywał pozwanej wzajemnej żadnych uwag. Z w/w spotkania nie zachowały się żadne nagrania. Pozwana wzajemna zaprzeczyła aby naruszyła czyjekolwiek dobra osobiste. W swoich wypowiedziach nie używała inwektyw i wulgaryzmów. Poruszyła jedynie istotny według niej problem błędów redakcyjnych i poziomu edytorskiego publikowanych w K. materiałów. Sam powód wzajemny przyznaje, że w tekstach pojawiają się drobne literówki, co według pozwanej wzajemnej nie powinno mieć miejsca w periodyku wydawanym dla tak licznej rzeszy odbiorców, który jest dodatkowo dotowany ze środków publicznych. Pozwana wzajemna wskazała na liczne błędy gramatyczne, rzeczowe, ortograficzne i interpunkcyjne oraz nagminne literówki w wydawanych materiałach. Uwaga ta pozostaje w sferze dopuszczalnej krytyki i nie narusza dóbr osobistych Stowarzyszenia, tym bardziej, że jest to uwaga zgodna z prawdą. Pozwana wzajemna na poparcie swoich uwag dotyczących poziomu edytorskiego publikowanych tekstów przytoczyła zdarzenia, gdy autorzy tekstów kilkukrotnie skarżyli się jej, że ich teksty są edytowane nieprofesjonalnie, ponieważ zawierają błędy. Nie naruszyła niczyjego dobra osobistego. Z jej słów wynikało, że autorzy obawiają się o swoje dobre imię w związku z błędami redakcyjnymi. Opinia zawarta na portalu internetowym nie jest jej opinią. Ma charakter informacyjny. Pozwana wzajemna podniosła, że w swym wystąpieniu kierowała się interesem społecznym, dbając o dobry wizerunek Ziemi Gorlickiej. Ze względu na piastowane stanowisko, zdawała sobie sprawę z powagi swojej pracy i nie mogła sobie pozwolić na zachowanie zarzucenia jej w pozwie wzajemnym. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Od 1996 roku na terenie G. funkcjonuje S. M. Z. G., które wydaje K. G.. Komitet założycielski S. składał się z A. B., C. C., L. D., A. D., S. G., Z. M. G., J. G., W. K., S. K. J.K, T.K.C.J.L.J.J.M. A.M. SSM. M.J.M., S.M., K.M. J.R. K.S.ZE.S., T.Ś,A.Ś,H.T, A.W. EW. K.W. A. W., S. W.. W skład zarządu S. wchodzą s. A.K.,p.z.C.K,w.M.M., c.z.K.Ż., s.B.S.c.F.R.,c.D.M.c.B.K.,w.R.T.c.z. M.K. ez... N., cz. L.K., a. z: T. L. Od 2011 roku redakcję naczelną K. G. przejęła pozwana M. M.-polonista. W skład redakcji weszła również E. Ż. - dziennikarz, B. Z. - animatorka kultury, K. T. - polonista. Korektą zajmują się P. Ż., K. T., M. M.. Kwartalnik wydawany jest dzięki dotacji Burmistrza Miasta G. oraz z wpływów ze sprzedaży. Środki z dotacji w całości przeznaczane są na druk K. Wszystkie funkcje jakie piastują w niej członkowie Stowarzyszenia są nieodpłatne. Na zasadzie wolontariatu pracują również redaktorzy i korektorzy. K. G. zajmuje się promowaniem historii lokalnej G.. Kultywuje pamięć o ludziach z regionu G. Opisuje (...) wydarzenia, promuje walory turystyczno- krajoznawcze Z. G. oraz propaguje wiedzę o ludziach zasłużonych dla regionu. Z K. współpracują różni autorzy m.in. prof. Franciszek Ziejka, Andrzej Jaczewski oraz pasjonaci historii tacy jak p.Muszyński, p.Pabiś czy p.Mikruta, p.Nowicki, Mieczysław Kormanek. W Kwartalniku umieszczane były przede wszystkim relacje starszych osób, --- STRONA 7 --- często bez wykształcenia polonistycznego, którzy opisywali swoje losy w Polsce okresu Il wojny światowej i okresu powojennego. K. w ramach promocji regionu był prenumerowany przez M. B. P. w G. Trafiał do szkół oraz wybrane artykuły do Biblioteki Wojewódzkiej. (dowód: kserokopia nr (...) K. G. k. 6-8, odpis (...) 54-58, zeznania świadka W. W. k. 86-87 0:30:25, częściowo zeznania świadka R. T. k. 89 2:4:38, egzemplarz K. G. z korektą edytorską k. 71, częściowo zeznania świadka B. Z. k. 89 2:24:05, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42, częściowo zeznania pozwanej M. M. k. 115/2 1:00:25, częściowo zeznania pozwanego C. K. k. 115-116 1:36:51) K. G. w licznych publikowanych tekstach zawierał błędy ortograficzne, interpunkcyjne, rzeczowe oraz literówki. W wyniku skracania tekstów, tracił one pewien ciąg myślowy i spójność. Korekta edytorska tekstu był prowadzona niewłaściwe. Do druku dopuszczano teksty z wymienionymi błędami, z pustymi stronami w ciągu danego tekstu, zdjęciami bez opisów, plagiatami. Redakcja periodyku prowadzona była w niestosowanych formatach. Do pracowników B. M. w G. zwracali się autorzy tekstów, wstydząc się, że w ich tekstach opublikowanych już w kolejnych numerach K. G. znajduje się duża ilość błędów. Część autorów zrezygnowała ze współpracy z K. G. z uwagi na niski poziom redakcyjny tego periodyku. Pracownicy Biblioteki Wojewódzkiej zwracali też uwagę powódce jako Dyrektorowi Miejskiej Biblioteki w G. na poziom przysyłanych z K. G. materiałów. (dowód: egzemplarz K. G. z korektą edytorską k. 71, zeznania świadka W. W. k. 86- 87 0:30:25, zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42) Powódka M. M. jako Dyrektor M. B. P. im. (...) w G. brała udział w dwugodzinnym spotkaniu pt.: „Czy stać nas na kulturę”, które odbyło się w S. w dniu (...) w K.. Współorganizatorem tego spotkania był Z. T. jako dyrektor Muzeum D. K. i G. W spotkaniu tym uczestniczyło około 20 osób jako przedstawicieli organizacji pozarządowych, przedstawicieli samorządów, dyrektorów instytucji kultu i działaczy kultury. W spotkaniu tym brał udział m.in.: Wicestarosta Powiatu G. (...), Kierownik Wydziału Oświaty i Kultury Urzędu Miasta (...), dyrektor Muzeum D. K. i G. (...). W spotkaniu tym uczestniczyła też B. Z. członek zespołu redakcyjnego K. G. oraz kilku innych członków pozwanego S. m.in. J. Z., R. T., A. A., J. N., ale jako reprezentanci innych instytucji. Głównymi tematami dyskusji były kierunki polityki kulturalnej lokalnych samorządów oraz problem współdziałania twórców, działaczy i organizatorów kultury. Celem dyskusji było wypracowanie wspólnej strategii w zakresie nakreślenia polityki współpracy kulturalnej na skalę regionalną. Ostatnim punktem spotkania była „Rola mediów lokalnych we wspieraniu i sponsorowaniu kultury”. (dowód: wydruk ze strony internetowej (...) 75-76, zaproszenia k. 109-110, zdjęcia k. 111-113, zeznania świadka W. W. k. 86-87 0:30:25, zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania świadka A. A. k. 87-88 1:11:31, zeznania świadka H C. k. 88 1:27:26, zeznania świadka D. L. k. 88 1:38:38, częściowo zeznania świadka Z. T. k. 88-89 1:49:17, częściowo zeznania świadka B. Z. k. 89 2:24:05, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42) Podczas tego spotkania M. M. wypowiadała się kilkukrotnie m.in. na temat braku spójnej polityki kulturalnej lokalnego samorządu. W jednym z ostatnich wystąpień w ramach punktu: „Rola mediów lokalnych we wspieraniu i sponsorowaniu --- STRONA 8 --- kultury”, trwającym około 5 min. odniosła się do poziomu wydawanego przez S. Z. G. K. G.. Powódka podczas tej wyprowadzi wskazywała na bardzo niską wręcz fatalną jakość edytorską i redakcyjną wydawanego K. G., który zawierał liczne błędy pisarskie, ortograficzne, rzeczowe, interpunkcyjne. Powódka krytykowała wydawany K. G. nazywając go „dnem”. Wskazywała na rozważenie dalszego dotowania tego czasopisma przez samorząd terytorialny. Aby uzasadnić swoje stanowisko przywołała treść przekazów autorów tekstów, którzy skarżyli się jej na redakcję ich tekstów, w świetle, której nie chcieli być uważani za „matołków”. Powódka uwypuklała też chęć pomocy w redakcji tego periodyku w formie społecznej. Wypowiedź powódki nie zawierała wulgaryzmów. Wypowiedź powódki była kategoryczna i krytyczna. W stosunku do tej wypowiedzi nie wywiązała się dyskusja. Tylko R. T. potwierdził, że odnośnie K. G. „jest jeszcze wiele do zrobienia”. (dowód: zeznania świadka W. W. k. 86-87 0:30:25, zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania świadka A. A. k. 87-88 1:11:31, zeznania świadka H. C. k. 88 1:27:26, zeznania świadka D. L. k. 88 1:38:38, częściowo zeznania świadka Z. T. k. 88-89 1:49:17, częściowo zeznania świadka R. T. k. 89 2:4:38, częściowo zeznania świadka B. Z. k. 89 2:24:05, częściowo zeznania świadka J. N. k. 89-90 2:40:53, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42) Spotkanie w S. K. było nagrywane. O nagraniu przed rozpoczęciem spotkania poinformowano uczestników. Nagranie spotkania jednak się nie zachowało. Zarówno powódka jak i R. T. starali się o uzyskanie nagrania tego spotkania, jednak bezskutecznie. (dowód: zdjęcia k. 111-113, zeznania świadka W. W. k. 86-87 0:30:25, zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania świadka A. A. k. 87-88 1:11:31, zeznania świadka H.C.k. 88 1:27:26, zeznania świadka D. L. k. 88 1:38:38, częściowo zeznania świadka Z. T. k. 88-89 1:49:17, częściowo zeznania świadka R. T. k. 89 2:4:38, częściowo zeznania świadka B. Z. k. 89 2:24:05, częściowo zeznania świadka J. N. k. 89-90 2:40:53, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42) Spotkanie w K. zostało zrelacjonowane na portalu internetowym (...)pod adresem (...). W treści tego materiału odniesiono się do wypowiedzi M. M., która miała stwierdzić, że K. G. kompromituje nie tylko wydawców ale i sponsorów. (dowód: wydruk ze strony internetowej (...) k. 75-76) Członkowie S. M. Z. G. w osobach C. K. i M. M. zostali poinformowani przez R. T. o przebiegu spotkania (...) roku telefonicznie tego samego dnia. Roman Trojanowicz poczuł się oburzony słowami powódki w kontekście 25 lat istnienia i wydawania K. G.. W rozmowie telefonicznej przekazał M. M. i C. K., że powódka zaatakowała K. G. słowami „szajs”, „dno”, a redaktorów określiła „matołami”. Po dwóch dniach B. Z. poinformowała władze S. o wypowiedzi powódki ze spotkania z dnia (...) Jej relacja był zbieżna ze słowami R. T.. Podobnie wypowiedź powódki z w/w spotkania relacjonował M. M. J. N.. Od anonimowych odbiorców M. M. powzięła też wiedzę, że powódka podczas spotkania w K. używała słów „dupa”. Zarząd S. M. Z. G. zażądał do redakcji K. G. ochrony jego dobrego imienia. C. K. jako organ S. M. Z. G. i M. M. jako redaktor naczelny K. G. poczuli się urażeni wypowiedzią powódki, zaistniałą w sferze publicznej. Postanowili wystosować list otwarty w kolejnym K. G. bez skonfrontowania relacji ze spotkania z dnia (...) z powódką. Napisany list otwarty przed drukiem M. M. przekazała do przeczytania R. T., B. Z. i J. N.. --- STRONA 9 --- (dowód: częściowo zeznania świadka R. T. k. 89 2:4:38, częściowo zeznania świadka B. Z. k. 89 2:24:05, częściowo zeznania pozwanej M. M. k. 115/2 1:00:25, częściowo zeznania pozwanego C. K. k. 115-116 1:36:51) WK.G. nr (...) wydanym pod koniec (...), (...) zamieszczono list otwarty podpisany przez Prezesa Zarządu S. M. Z. G. C. K. oraz M. M.. Osoby podpisane pod listem nie brały udziału w opisywanym spotkaniu z dnia (...). W liście tym odniesiono się przede wszystkim do wypowiedzi powódki M. M., którą zaprezentowała na spotkaniu w dniu (...) w K. w S.pt.: „Czy stać nas na kulturę”. Według autorów listu powódka jako dyrektorka MBP w G. w sposób „co najmniej mało kulturalny” zaatakowała K. G., podając, że jest on „skandalicznym przykładem braku koordynacji” związanej z wykorzystaniem potencjału dla rozwoju i promocji regionu. W liście opisano, że według powódki K. G. kompromituje nie tylko jego wydawców ale i sponsorów. Autorzy listu nie zaprzeczyli, że w tekstach K. G. znajdują się literówki. Błędy tego typu nie kompromitowały jednak żadnego czasopisma. Autorzy listu w usta powódki włożyli słowa, że „K. tworzą matoły”, że „K. to szajs”. Odnieśli się nieprzychylnie do kultury osobistej powódki. Zasugerowali, że podczas spotkania powódka używała inwektyw i innych słów nie nadających się do publicznego przytoczenia. (dowód: kserokopia nr (...) K. G. k. 6-8, zeznania świadka W. W. k. 86-87 0:30:25, zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania świadka H. C. k. 88 1:27:26, zeznania świadka D. L. k. 88 1:38:38, częściowo zeznania świadka Z. T. k. 88-89 1:49:17, częściowo zeznania pozwanej M. M. k. 115/2 1:00:25, częściowo zeznania pozwanego C.K.k. 115-116 1:36:51) S. M. Z. G. wystosowało również oficjalną skargę na wystąpienie powódki do Burmistrza Miasta G.. Pod skargą z dnia 18.12.2014 roku podpisał się prezes zarządu S.C.K..W skardze tej wskazano, że podczas swojego wystąpienia w K. M. M. nazwała szanowany i doceniany Kwartalnik Gorlicki „szmatławcem”, a redaktorów „matołami”, z użyciem wulgarnych słów oraz wnioskowała o zaprzestanie dotowania tego pisma i zaprzestanie marnotrawienia publicznych pieniędzy. Opis wypowiedzi M. M. oparto na relacji R. T.. Prezes S. oczekiwał spowodowania przez Burmistrza przeproszenia jakie miałaby przedstawić dyrektor Miejskiej Biblioteki w G.. W okresie od 18.12.2014 do 20.01.2015 roku M. M. przebywała na zwolnieniu chorobowym. Nie było jej w pracy. O skardze do burmistrza Miasta G. wystosowanej przez C. K. dowiedziała się po powrocie do pracy w dniu 21.01.2015 roku. Pozwani w tym okresie nie skontaktowali się z powódką. (dowód: skarga z dnia 18.12.2014 roku k. 98, zeznania świadka A. A. k. 87-88 1:11:31, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. k. 115 0:12:42, częściowo zeznania pozwanej M. M. k. 115/2 1:00:25, częściowo zeznania pozwanego C. K. k. 115-116 1:36:51) Pismo powyższe zostało przedstawione powódce przez pracodawcę w dniu 21.01.2015 roku do zapoznania się. W związku z przesłaną skargą M. M. zajęła pisemne stanowisko, które przedstawiła swojemu pracodawcy Burmistrzowi G. Powódka podkreślała w tym piśmie, że kwestia K. G. na spotkaniu z dnia (...) miała marginalne znaczenie. Przyznała, że krytycznie odniosła się do poziomu edytorskiego wydawanego periodyku. Zaprzeczyła aby wyraża się w sposób niecenzuralny na zebraniu w dniu (...). --- STRONA 10 --- (dowód: pismo M. M. z dnia 2.02.201 5 roku k. 99-100 z dowodem nadania k 101-103, pismo z dnia 2.02.2015 roku z dowodem nadania k. 104-106, pismo z dnia 2.02.2015 roku k. 107, pismo z dnia 9.02.2015 roku k. 108) W związku z w/w skargą odbyło się w Urzędzie Gminy spotkanie powódki i Burmistrza R. K., A. A. -kierownika wydziału Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych, Sekretarz Miasta K. W.. Na tym spotkaniu powódka również zaprzeczyła aby na w dniu (...) roku używała słów opisanych w skardze prezesa zarządu S. M. Z. G. (dowód: zeznania świadka A. A. k. 87-88 1:11:31) Powódka M. M. w piśmie nadanym dnia 3.02.2015 roku skierowanym do redakcji i prezesa S. M. Z. G. domagała się zamieszczenia sprostowania listu otwartego w najbliższym numerze K. G.. W sprostowaniu listu otwartego przyznała, że dla zobrazowania swojego stanowiska wobec poziomu edytorskiego i redaktorskiego K. G. użyła słowo „dno”, wobec licznych błędów rzeczowych, gramatycznych i stylistycznych, ortograficznych, interpunkcyjnych, typograficznych. Powódka w sprostowaniu tym podkreślała bardziej kompromitującą rolę K. G. niż rolę promującą region. Pozwani M. M. i prezes zarządu pozwanego S. C. K. w odpowiedzi na pismo M. M. podali, że nie opublikują sprostowania do listu otwartego. Podkreślili, że zweryfikowali przebieg spotkania w K. z innymi uczestnikami. Zaznaczyli, że nie wycofają skargi do Burmistrza. (dowód: pismo M. M. z dnia 2.02.201 5 roku k. 99-100 z dowodem nadania k 101-103, pismo z dnia 2.02.2015 roku z dowodem nadania k. 104-106, pismo z dnia 2.02.2015 roku k. 107, pismo z dnia 9.02.2015 roku k. 108) Treść listu otwartego zamieszonego w nr (...) K. G. A. M. jeden z radnych odczytał także na z sesji Rady Miasta G. w kwietniu 2015 roku. W swojej wypowiedzi negatywnie ocenił postać powódki, sugerując konieczność zmiany na stanowisku (...) M. B.. Powódka na tej sesji nie mogła odnieść się do tej kwestii. Również mieszkańcy G. znający powódkę z racji pełnionej w B. M. funkcji po przeczytaniu listu otwartego pozwanych, zwracali się do niej z komentarzami do tego listu. Reakcje mieszkańców na ten list były dla powódki nieprzyjemne, gdyż musiała się tłumaczyć z wypowiedzeniach rzeczywiście słów. (dowód: zeznania świadka J. Z. k. 87 0:54:29, zeznania świadka Aleksandra Augustyna k. 87-88 1:11:31, zeznania powódki, pozwanej wzajemnej Marii Miller k. 115 0:12:42) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przedstawionych przez strony dokumentów, których autentyczności i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu. Zeznania świadków W. W., J. Z., A. A., H. C., D. L. Sąd uznał za wiarygodne i przekonywujące. W/w świadkowie jako uczestnicy spotkania z dnia (...) zrelacjonowali wypowiedź powódki na temat oceny K. G. Oceniając zeznania świadków Sąd miał na uwadze, że odtwarzali oni kontekst wypowiedzi powódki, nie pamiętając dosłownie jej słów. Zeznania świadków były jednak zbieżne i wzajemnie się uzupełniały. Zeznania świadków Z. T., R. T., B. Z., J. N. Sąd ocenił jako częściowo wiarygodne. Świadkowie byli emocjonalnie nastwieni do osoby powódki z racji wcześniejszych kontaktów zawodowych, nie zawsze pozytywnych. Już podczas --- STRONA 11 --- spotkania w dniu (...) świadek Z. T. przedstawiał powódkę jako osobę nieprzebierającą w słowach („niewyparzonego języka”). W/w świadkowie przedstawili własny odbiór słów wypowiedzianych przez powódkę na spotkaniu w dniu (...). Opisali słowa, których nie użyła takich jak „szajs”. Określenia tego użył najprawdopodobniej świadek R. T. jako germanista, nie potrafiąc przypomnieć sobie dokładnie słów powódki. Ponadto świadkowie przeinaczali kontekst w jakim powódka użyła słów: „matołki”. Wiarygodną wersję sposobu wypowiedzi jak też słów jakie padły podczas panelu dyskusyjnego przedstawiała powódka w pismach kierowanych do pracodawcy w półtorej miesiąca po spornym spotkaniu. Ten kontekst wypowiedzi i konkretnie użytych przez nią słów przedstawili świadkowie W. W., J. Z., A. A., H. C., D. L., których Sąd ocenił jako osoby zasługujące na pełną wiarygodność. Zeznania świadka R. T. Sąd podzielił tylko w takiej części w jakiej korespondują z pozostałym materiałem dowodowym. Z zeznań świadka emanowała duża niechęć do powódki, co świadczyło o pośrednim zaangażowaniu świadka w spór. Ponadto zeznania świadka rozmijały się z zeznaniami innych osób uczestniczących w tym samym zebraniu. R. T. w odosobniony sposób przedstawiał m.in. długość wypowiedzi powódki na temat K. G. Sąd za nieprawdziwe uznał oświadczania świadka, iż notował treść wypowiedzi powódki. Gdyby tak faktycznie było, świadek posiadałaby wiedzę na temat dokładnie używanych przez powódkę określeń. Ponadto skoro wszystkich uczestników poinformowano o nagrywaniu spotkania nie było konieczności spisywania konkretnych oświadczeń, skoro była możliwość ich odtworzenia. W kontekście długości wystąpienia powódki trwającego zaledwie kilka minut dyskusyjnym jest by R. T. zdążył wyciągnąć kartkę i długopis, aby zanotować wszystko skrupulatnie. Również zeznania B. Z. nie były dla Sądu w pełni wiarygodne. Świadek w bardzo szerokim kontekście przedstawiał wypowiedź powódki. Odnosił słowo „matoły” do dwóch różnych kwestii, podczas gdy sam przyznał, że padło tylko jeden raz. Opisany przez świadka sposób wypowiedzi powódki był zatem przejaskrawiony i nierzetelny. Zmierzał do przypisania powódce słów, które faktycznie nie padły. Świadek mało krytycznie odnosił się też do poziomu edytorskiego wydawanego tekstu, mimo występowania w nim dużej ilości błędów. Wszystko to świadczy o baku obiektywizmu i rzetelności świadka, który przedstawiał okoliczności tej sprawy w bardzo jednostronny sposób. Aisriak J. N. przedstawiał wypowiedź powódki odnosząc ją do własnych odczuć. Nie potrafił zacytować wypowiedzi powódki, poza dwoma słowami, które utkwiły mu w pamięci. Wypowiedź świadka była w ocenie Sądu szczątkowa i niedokładna. Zeznania powódki, pozwanej wzajemnej M. M. Sąd w całości podzielił., bowiem przedstawiła ona w sposób chronologiczny i dokładny zarówno przebieg spotkania z dnia (...)reść swojej wypowiedzi jak i konsekwencje tego spotkania w opublikowanym liście i swojej sytuacji zawodowej. Powódka uzasadniła też słowa jakich użyła w swojej wypowiedzi zakwestionowanej w liście otwartym. Zeznania pozwanych M. M. i C. K. Sąd podzielił jedynie częściowo. Pozwani podkreślali rolę społeczną wydawanego K. G.. Bezkrytycznie odnosili się do błędów edytorskich w tekstach publikowanych w tym periodyku. Zasłaniali się nawiedzą w kwestii prawidłowo wykonywanej korekty tekstów oraz przepisów z prawa prasowego, nie mieli bezpośredniej wiedzy ponieważ nie byli obecni na spotkaniu. Sąd zważył co następuje: --- STRONA 12 --- Powództwo główne i powództwo wzajemne zasługiwały na częściowe uwzględnienie. Ochrona dóbr osobistych została uregulowana w treści art. 23 k.c. i 24 k.c., a także w art. 448 k.c. Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Art. 24 $ 1 k.c. zawiera podstawową konstrukcję cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych, która opiera się na dwóch przesłankach: naruszeniu lub zagrożeniu dobra osobistego i domniemaniu bezprawności czynu naruszającego dobro osobiste. W doktrynie i judykaturze dominuje pogląd, iż przy ocenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego czy też nie decydujące znaczenie ma kryterium obiektywne tj. jaką reakcję naruszenie to wywołało (lub przy zagrożeniu mogłoby wywołać) w społeczeństwie, w szczególności czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Podkreśla się przy tym, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra, którego ochrony domaga się osoba zgłaszająca żądanie, należy brać pod uwagę całokształt okoliczności. Jednakże jednocześnie podkreśla się, iż nie można zupełnie pomijać subiektywnego odczucia osoby, która domaga się ochrony prawnej (tak w wyroku SA w Poznaniu z dnia 19.10 2005 r., I ACa 353/05, LEX nr 175202; wyrok SN z dnia 19.05.2004 r. | CK 636/03, LEX nr 188474). Jeśli chodzi natomiast o przesłankę bezprawności działania to Sąd Najwyższy wypowiedział się w sposób bardziej ogólny w orzeczeniu z 19 października 1989 r., I CR 419/89 (OSP 11-12/90, poz. 377), wyjaśniając, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je, oraz że „do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. Ciężar dowodu braku bezprawności działania spoczywa na osobie, której zarzucono naruszenie dobra osobistego. Odnośnie powództwa głównego: Przepisy dotyczące ochrony dóbr osobistych zamieszczone w kodeksie cywilnym nie wyłączają uprawnień wynikających z innych regulacji prawnych w tym prawa prasowego (art. 24 $ 3 k.c.). Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe (Dz.U.1984.5.24) w art. 37 zawiera odesłanie do zasad ogólnych w zakresie odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego. Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy (art. 38 ust. 1 ustawy prawo prasowe). Zgodnie z art. 1 prawa prasowego, prawo prasy do kontroli i krytyki społecznej jest jedną z fundamentalnych zasad wolności prasy zagwarantowanej postanowieniami art. 14 i 54 Konstytucji RP, wobec czego działanie dziennikarza w granicach dozwolonej krytyki, wyłącza bezprawność stanowiącą konieczną przesłankę ochrony przewidzianej w art. 24 $ 1 k.c. Jednakże --- STRONA 13 --- tak rozumiana wolność prasy doznaje licznych ograniczeń, z których jedno wskazane jest już w samym art. 1 prawa prasowego i dotyczy wymogu, by informacja prasowa była rzetelna, co konkretyzują postanowienia art. 12 ust. 1 pkt 1 nakazujące dziennikarzowi zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza zaś sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości (wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003r., II CKN 226/01). Wobec dziennikarzy zostały sformułowane szczególne standardy działania w zakresie wykonywania misji prasy w społeczeństwie. W art.12 prawo prasowe statuuje, że dziennikarz jest obowiązany przede wszystkim zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Obowiązek zachowania przez dziennikarza szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych ciąży na dziennikarzu zarówno na etapie gromadzenia danych wyjściowych i materiałów do przygotowanej publikacji, jak i na etapie selekcji materiału stanowiącego podstawę tekstu. Przy zbieraniu materiałów najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowanie się do uzyskanych informacji. Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i nie działanie "pod z góry założoną tezę", a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji (vide wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 30.05.2008r., sygn. | ACa 371/08, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30.04.2008r., sygn. | ACa 245/08, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008r., sygn. | CSK 385/07). Przez staranność w rozumieniu przepisu art. 12 pr. prasowego należy rozumieć dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość a nadto dbałość o szczegóły. Pojęcie rzetelności zawiera obowiązek uczciwości, solidności, obowiązkowości, konkretności, odpowiedzialności za słowo. Stopień staranności dziennikarza różnić się może w zależności od wiarygodności źródła informacji. Dążenie prasy, aby w opublikowanym artykule osiągnąć zamierzenia moralizatorskie musi mieć swoje granice w wartościach nadrzędnych, związanych z jednostką ludzką. Jakkolwiek nie można odmawiać publikacjom prasowym walorów społeczno-wychowawczych, to jednak ukazanie ujemnych zjawisk społecznych, anomaliów życia społecznego nie może następować kosztem czci i spokoju jednostki, której dobra osobiste zastają naruszone (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13.07.2007r., | ACa 439/07). Za nierzetelne wykorzystanie materiału prasowego orzecznictwo uważa również zestawianie informacji, nawet prawdziwych, w taki sposób, że wywołują mylne wyobrażenia i błędne, krzywdzące osądy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6.07.2005r., | ACa 1233/04). W orzecznictwie uznaje się, że możliwe jest naruszenie dobra osobistego treścią publikacji, z której wynikają jednoznacznie sugestie co do nagannego moralnie postępowania osoby wskazanej w tej publikacji z imienia i nazwiska (wyrok SN z dnia 8 sierpnia 2007r., | CSK 165/07). Powódka M. M. upatrywała naruszenia jej dóbr osobistych w liście otwartym jaki został umieszczony w K. G. w nr (...) wydawanym przez S. M. Z. G. poprzez przypisanie jej słów, których nie wypowiedziała w trakcie spotkania w K. w dniu (...) --- STRONA 14 --- pt.: „Czy stać nas na kulturę”. Według powódki naruszone zostały jej dobra osobiste, szczególne dobre imię. Dobra osobiste, o których ochronę ubiegała się powódka, to cześć zarówno w znaczeniu czci wewnętrznej (godności osobistej, poczucia własnej wartości), jak i cześć zewnętrzna utożsamiania z dobrym imieniem, honorem, dobrą sławą i opinią. Cześć rozumiana jako wartość właściwa każdemu człowiekowi obejmuje wszystkie dziedziny życia człowieka zarówno społecznego jak i osobistego. W czci człowieka wyróżnia się dwie jej strony: stronę wewnętrzną, nazywaną godnością osobistą, obejmującą wyobrażenie człowieka o własnej wartości oraz oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi (tak SN w wyroku z 8.10.1987 r., II CR 269/87, OSN 1989, Nr 4, poz. 66; SA w Krakowie z 21.3.1995 r., I ACr 113/95; B. Gawlik, Dobra osobiste. Zbiór orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Kraków 1999, s. 19) oraz stronę zewnętrzną, oznaczającą dobrą sławę, dobrą opinię innych ludzi, szacunek, którym obdarza daną osobę otoczenie. Dobra sława (dobre imię) obejmuje wszystkie dziedziny aktywności życiowej osoby: jej życie osobiste, zawodowe i społeczne (tak SN w wyroku z 29.10.1971 r., II CR 445/71, OSN 1972, Nr 4, poz. 77). Wśród wypowiedzi naruszających cześć lub dobre imię odróżnia się wypowiedzi opisowe (dotyczące faktów) i oceniające, czyli wyrażające opinię. Te ostatnie są dozwolone, jeżeli mieszczą się w granicach rzeczowej i konstruktywnej krytyki. Tylko te pierwsze mogą podlegać weryfikacji z punktu widzenia kryterium prawdy i fałszu. Bez wątpienia dobro osobiste powódki rozumiane jako dobre imię, cześć i godność zostały naruszone w kwestionowanym liście otwartym. W kwestionowanym artykule przedstawiono powódkę jako osobę używającą wulgaryzmów, wypowiadającą się na forum publicznym w odniesieniu do redaktorów mediów społecznych w bardzo nieprzychylny sposób, osobę bez kultury osobistej. Kwestionowany list niewątpliwie miał negatywny wydźwięk i pejoratywnie przedstawiał osobę powódki. Przedstawienie wizerunku powódki u przeciętnego odbiorcy wywoływało złe skojarzenia, które dodatkowo podkreślano wysoką funkcją publiczną jaką piastowała powódka ij. dyrektora M. B. w G. Wydźwięk listu otwartego mógł rzutować na odbiór osoby powódki jako piastującej publiczny urząd. Przedmiotowe postępowanie wykazało również, że autorka tekstu listu otwartego M. M., działała w sposób nierzetelny jako redaktor naczelny K. G., ponieważ podjęła się zrelacjonowania spotkania, które odbyło się w K. w dniu (...) i wypowiedzi powódki, które podczas jego trwania padły. Sama jednak nie uczestniczyła w rzeczonym spotkaniu i nie miała możności usłyszenia bezpośrednio jakich powódka słów używała podczas wypowiedzi dotyczącej poziomu edytorskiego K. G.. Swój list oparła na subiektywnych interpretacjach słów powódki, które zasłyszały trzy osoby, z czego dwie (R.T. B.Z.) były bezpośrednio związane z wydawnictwem K. G. tj. S. M. Z. G. z zatem i osobami, które mogły zniekształcić ten przekaz z uwagi na powiazania z podmiotem przez powódkę krytykowanym. Wydaniu listu otwartego towarzyszyły emocje wynikające z odbioru słów powódki. Cały list przybrał formę otwartego monitu do powódki. Autorka tekstu nie zweryfikowała jednak relacji przedstawionej jej przez R.T., B.Z. oraz J.N. z innymi uczestnikami spotkania, bardziej obiektywnymi i niezaangażowanymi w działalność i wydawanie krytykowanego K.. List otwarty autorka oparła na jednostronnym przekazie, nie próbując nawet skonfrontować go z powódką. Tymczasem sfera szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej obejmuje powinność sprawdzenia zgodności z prawdą posiadanych informacji oraz przedstawienia ich w możliwie wierny sposób. Tej powinności M. M. zaniechała, a jako autorka tekstu była zobowiązana do szczególnej staranności i powściągnięcia się od przedstawiania własnych emocji. Maiła obowiązek przedstawienia rzetelnie --- STRONA 15 --- podejmowanych w liście zdarzeń. Przez list otwarty został przedstawiony zniekształcony przekaz spotkania, które odbyło się w dniu (...) w K., w odniesieniu do wystąpienia powódki na temat K. G. Postępowanie dowodowe potwierdziło, że powódka nie używała słów wulgarnych. W swojej wypowiedzi użyła słowa „dno” odwołując się do poziomu wydawanego K. G. oraz słowa „matołki”, które padło w kontekście niezadowolenia autorów tekstów K. G. z tego, że ich wydane teksty zawierają dużą ilość błędów. Stwierdzania te nie uprawniały autorki listu otwartego do deprecjonowania wizerunku powódki jako osoby zajmującej się w G. częścią życia publicznego, wynikającą z pełnienia funkcji dyrektora biblioteki. Z art. 24 k.c. wynika domniemanie bezprawności działania. Domniemanie to powinien zatem obalić pozwany (art. 6 KC), gdyż to pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych ma obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających to działanie, a więc wyłączających bezprawność (wyrok SN z dnia 11 października 2005r., sygn. V CK 259/05). Wyłączenie bezprawności działania z uwagi na uzasadniony interes społeczny ma miejsce wtedy, gdy przedstawiona, krytyka działania określonej osoby jest rzeczowa i obiektywna, nie stanowi szykany jak również nie wykracza poza usprawiedliwioną potrzebę. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2005r., VI ACa 602/04). Treść listu otwartego zdaniem Sądu naruszyła dobra osobiste powódki. Pozwani nie zdołali obalić domniemania bezprawności swojego działania. Pozwany C. K. podpisał się w jako prezes S. M. Z. G. pod listem otwartym, nie dążąc w żaden sposób do zweryfikowania informacji zebranych przez M. M. Pozwanych nie usprawiedliwia też prawo do krytyki osoby pełniącej funkcję publiczną, nie zachowali bowiem szczególnej staranności. Szczególna staranność przedstawia się w krytycyzmie w stosunku do publikowanych materiałów. Brak staranności przy wykorzystaniu materiału prasowego, a także brak obiektywizmu, tendencyjność, niedokładność, stwarzanie określonego klimatu psychicznego, stronniczość, niepełne przedstawienie okoliczności sprawy, temu krytycyzmowi zaprzecza. Odnosząc się do samego żądania pozwu wobec zebranego materiału dowodowego Sąd uściślił i doprecyzował jego treść. Sąd uzupełnił treść przeproszenia o wskazanie jakie dobra osobiste powódki zostały naruszone, bowiem te winny zostać jednoznacznie określone, tj. dobre imię. Sąd uściślił też czcionkę przeproszenia na New Times Roman o wielkości 12, aby nie było wątpliwości w tym przedmiocie. Z treści przeproszenia Sąd wyeliminował stwierdzenie, że powódka używała inwektyw oraz zachowywała się w sposób niekulturalny. Postępowanie dowodowe potwierdziło, że podczas spotkania w dniu (...) powódka nie używała wulgaryzmów, co zarzucono jej w liście otwartym. Fakt ten potwierdzili wszyscy przesłuchani świadkowie. Nie nazwała także nikogo „matołami”. Użyła stwierdzenia „matołki” ale nie w kontekście redakcji K. G., a spostrzeżeń autorów tekstów do tego periodyku, którzy zgłaszali jej swoje spostrzeżenia odnośnie błędów pojawiających się w wydrukowanych egzemplarzach, poprzez co nie chcieli być uważni za „matołków”. Takie odniesienie sformułowania „matołki” nikomu nie uwłaczało. Za bezpodstawne przypisanie powódce w liście otwartym używania słów wulgarnych i nazywanie „matołami” pozwani winni ją przeprosić. Z ust powódki padło jednak słowo „dno”, które wraz z kontekstem znaczeniowym w jakim go użyła, zdaniem Sądu oznaczało inwektywę. Za to sformułowanie przeprosiny powódce się nie należą, podobnie jak za sformułowanie „zachowywała się w sposób niekulturalny”. Użycie słów „dno” o czym w dalszej części uzasadnienia, podobnie jak sposób zaprezentowania uwag do K. G., --- STRONA 16 --- trudno uznać za zachowanie kulturalne. Już sama funkcja jaką sprawowała powódka i miejsce wypowiedzi skłaniało do użycia bardziej stonowanego synonimu tego wyrazu. W pozostałym zakresie w związku z powyższymi uwagami powództwo główne oddalono. Odnośnie powództwa wzajemnego: S. M. Z. G. upatrywało naruszenia swojego dobrego imienia poprzez użycie przez pozwaną wzajemną M. M. na spotkaniu w dniu (...) w odniesieniu do wydawanego przez nie K. G. słowa „szajs” i „matoły”. O ochronie dóbr osobistych osób prawnych rozstrzyga art. 43 k.c. według którego przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Katalog dóbr osobistych osoby prawnej, jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, tak jak katalog dóbr osobistych osoby fizycznej nie ma charakteru zamkniętego. Do dóbr osobistych osoby prawnej i jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, można zaliczyć w szczególności: dobre imię, renomę, dobrą sławę, nazwę, firmę, tajemnicę korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnicy przedsiębiorstwa osoby prawnej, prawo do klienteli, zakłócenie czerpania zysku z prowadzonej działalności gospodarczej, itp. Dobre imię można pojmować jako obraz osoby prawnej czy też jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, w oczach osób trzecich. Dobre imię może przybierać różną postać. Elementy składające się na dobre imię osoby prawnej czy też jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, zależą od rodzaju działalności prowadzonej przez nią — podobnie SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 26.10.2006 r. | CSK 169/06. Naruszenie dobrego imienia czy renomy firmy może polegać bądź na rozpowszechnianiu zarzutów określonej treści, bądź na ujemnej ocenie jej działalności. "Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej odpowiedzialności. Uwzględnia się tu nie tylko renomę wynikającą z dotychczasowej działalności osoby prawnej, ale i niejako zakładaną (domniemaną) renomę osoby prawnej od chwili jej powstania. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania w zakresie swych zadań” (wyrok SN z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04, Lex nr 180853). Przenosząc powyższe rozważania na ustalenia faktyczne tej sprawy należy podkreślić, że powstępowanie dowodowe potwierdziło, że pozwana wzajemna określiła K. G. mianem „dna” w swojej wypowiedzi w Kasztelu w dniu (...). Słowa zarzucane w treści oświadczania powoda wzajemnego S. M. Z. G. tj. „szajs” i „matoły” nie padły, co szeroko omówiono w pierwszej części uzasadnienia. Określenie K. G. wydawanego przez S.MZG „,dnem” bez wątpienia przedstawiało ten periodyk w bardzo negatywnym świetle. Postępowanie dowodowe potwierdziło bardzo niską jakość redaktorską i edytorską wydawanego przez S. K. Zawierał on i zawiera nadal w nowo wydawanych numerach liczne błędy ortograficzne, interpunkcyjne, rzeczowe itp. Zdaniem Sądu pozwana wzajemna biorąc pod uwagę okoliczności wypowiedzi z dnia (...) użyła słowa nieprzystającego do poziomu spotkania i tematów na nim poruszanych. Wykroczyła poza ramy krytyki. Użyte przez nią słowo „dno” było dla powoda wzajemnego krzywdzące i nie powinno mieć miejsca podczas spotkania panelowego związanego z omawianiem planu polityki kulturalnej dla regionu (...). Sformułowanie użyte przez pozwaną wzajemną sugerowało niską jakość K. jako całości. Sięgało szerzej, nawet jeśli pozwana wzajemna odniosła się tylko do poziomu edytorskiego, którego szeroko na tym spotkaniu nie poruszała. --- STRONA 17 --- Użycie takiego określania Sąd uznał za przesadzone, a wręcz niekulturalne z racji piastowanej przez pozwaną wzajemną funkcji. Pozwana wzajemna odnosząc się do jakości publikowanych w K. tekstów mogła opisać tą kwestię używając słów bardziej adekwatnych dla sytuacji w jakiej zabierała głos. W ocenie Sądu pozwana wzajemna nie obaliła także domniemania bezprawności swojego działania. Powoływała się na szeroko pojęty interes społeczny, w tym odbiór K. G. w lokalnej społeczności, która wykorzystuje go do prac w szkole, prac magisterskich, prac źródłowych, utrwalając np. w młodzieży nawyki niepoprawnej pisowni. Podkreślić jednak należy, że miejsce w jakim pozwana wzajemna poruszyła kwestię poziomu edytorskiego K. nie było właściwie i nie uzasadniało działania w szeroko pojętym interesie społecznym. Pozwana wzajemna nie podjęła przed tą wypowiedzią dialogu z redaktorem naczelnym K. G., aby uzmysłowić mu skalę problemów. Wykorzystała forum publiczne i quorum tam zebrane do wyrażenia nieprzychylnej opinii na temat poziomu K. G. i to w kontekście pewnych animozji z R. T. z 2003 roku, gdy nie zgodził się aby przejęła redakcję tego periodyku. Reasumując pozwana wzajemną z racji zajmowanego stanowiska winna bardziej ważyć słowa wypowiadane publicznie. Profesjonalne doświadczania w pracy korektora tekstów prasowych winna również przekazać osobom bezpośrednio zainteresowanym z redakcji K. nie deprecjonując roli tego periodyku w publicznych wystąpieniach. W kontekście powyższych wywodów Sąd zweryfikował treść przeprosin pozwanej wzajemnej do słowa, którego użyła oraz do niekulturalnego zachowania jakiego wypowiadając takie określenie się dopuściła. Przeprosiny przybrały zatem treść: „M. M. M. niniejszym serdecznie przeprasza S. M. Z. G. za to, że naruszyła bezprawnie jego dobro osobiste - dobre imię w ten sposób, że w dniu (...) w swoim wystąpieniu w K. w S., podczas spotkania przedstawicieli władz samorządowych, dyrektorów instytucji kultury, przedstawicieli organizacji pozarządowych i działaczy kultury, pt. „Czy stać nas na kulturę" niekulturalnie odniosła_się do_sposobu redagowania i wydawania przez S. M. Z. G. „K. G." i nazwała go „dnem”. Publikacja następuje w wyniku przegranego procesu sądowego” Powód wzajemny domagał się także opublikowania przeprosin w G. G. na drugiej stronie. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia takiego sposobu przeprosin, skoro cała sprawa dotyczy K. G., a list otwarty kwestionowany przez M. M. został opublikowany na jego łamach. Zdaniem Sądu brak podstaw do dodatkowego nagłaśniania lokalnej społeczności sporu stron. Przeprosiny powinny zostać dokonane w takie formie i dotrzeć do takiego kręgu odbiorców z jakim jest równoznaczny zasięg K. G. Związane jest to z przedmiotem sporu między stronami. Zaproponowany przez powoda wzajemnego sposób przeprosin przekraczałby w istotny sposób zakres naruszenia jego dóbr osobistych. Sąd zweryfikował zatem sposób przeprosin do umieszczenia ich w K. G. na 3 lub 4 stronie, w formacie czcionki i wielkości tożsamej jak w żądaniu uwzględnionym w stosunku do pozwu głównego. W tym stanie rzeczy powództwo wzajemne uwzględniono tylko częściowo-pkt IL i IV sentencji. O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z art 100 kpc. Wobec tylko częściowego uwzględnienia roszczeń niemajątkowych z ochrony dóbr osobistych powódki Sąd zasądził od pozwanych M. M. i C. K. każdego z osobna na jej rzecz opłatę od pozwu głównego w wysokości 600 zł. Sąd nie obciążał S. M. Z. G. opłatą od pozwu głównego, wobec uwzględnienia częściowo pozwu wzajemnego w stosunku do pozwanej wzajemnej. W tej części nie obciążył też pozwanej wzajemnej opłatą od --- STRONA 18 --- pozwu wzajemnego, od którego pozwane S. zwolniono. Koszty zastępstwa prawnego wzajemnie zniesiono między stronami zarówno co do powództwa głównego jak i wzajemnego. SSO Maria Tokarz

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział | Cywilny#I C 642/15 NY s#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 37 zawiera#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 1 prawa#art. 12 ust. 1 pkt#art.12 prawo#art. 12 pr.#art. 24 k.c.#art. 6 KC#art. 43 k.c.