Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I C 62/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Agata Młynarczyk - Śmieja Protokolant: protokolant sądowy Łukasz Bugaj po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2011 r. w Katowicach sprawy z powództwa B. P. przeciwko G. O. o ochronę dóbr osobistych 1. oddala powództwo, 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 377 zł (trzysta siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem kosztów procesu. I C 62/10 UZASADNIENIE B. P. wniósł pozew przeciwko G. O., w którym domagał się zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli o treści: „Przepraszam Pana B. P. za nieprawdziwe pomówienia, kierowane pod jego adresem w felietonach publikowanych w tygodniku społeczno-kulturalnym (...): - w dniu 25.06.2009 r. o treści: „ FIRMA (...) należąca do P. przez lata wykonywała zlecenia z Urzędu Miasta. Prawnicy orzekną, czy nie koliduje to z ustawą o samorządzie gminnym, ale do moralnego osądu wystarczy zwykłe poczucie przyzwoitości”. - w dniu 17.09.2009 r. o treści: „Zakładam też inny pretekst aktywności radnego P.. Być może chce odwrócić uwagę opinii publicznej od swoich biznesowo-politycznych problemów. Z opinii prawnej wynika bowiem, że złamał prawo, pozwalając swojej firmie na wykonywanie prac na gminnym majątku. Gdyby miał honor złożyłby mandat radnego i zawiesił działalność w partii”
--- STRONA 2 ---
- w dniu 1.10.2009 r. o treści: „Według specjalistycznej ekspertyzy prawnej przewodniczący naszej Rady Miasta a zarazem działacz PO złamał prawo pozwalając, aby jego firma zarabiała na komunalnym majątku”. - w dniu 8.10.2009 r. o treści „Mysłowicka PO zgotowała swoim zwolennikom też mały wstrząs w postaci interesów, które na gminnym majątku prowadzi firma (...) należąca do B. P.. Ekspertyza prawna tej sytuacji jest miażdżąca. Został naruszony paragraf ustawy o samorządzie gminnym. Prawnik sugeruje wygaszenie mandatu przewodniczącego. Różnica między W. a M. jest jednak kolosalna. W stolicy lecą głowy ministrów i najważniejszych ludzi w PO. A w M. cisza i spokój. Rada Miasta uznała, że jej przewodniczący nie złamał prawa”. - w dniu 29.10.2009 r. o treści: „Jednak prawnicy Wojewody, ratując skórę Pana P. zinterpretowali przepisy na swój sposób. Ich zdaniem (...) wykonywał zlecone prace nie używając … mienia komunalnego. Czyli nie ma w tym nic złego, że B. P. zarobił dziesiątki tysięcy złotych na koszeniu miejskiej trawy, ponieważ użył do tego własnej kosiarki. A gdzie jest tutaj etyka i zasady moralne. Gdzie wartości do których przestrzegania zobowiązuje radnych przysięga?” Zażądał również powód zobowiązania pozwanego do powstrzymywania się w przyszłości od wszelkich czynności mających na celu naruszenie dobrego imienia, czci B. P., a powodujących pomniejszenie jego autorytetu, koniecznego jako element zaufania dla prawidłowego pełnienia funkcji Przewodniczącego Rady Miasta. Nadto domagał się zobowiązania pozwanego, aby opublikował w tygodniku (...) i dzienniku Gazeta (...) na własny koszt, tekstu o treści: Ja G. O. przepraszam za pomówienia jakie zamieściłem w felietonach publikowanych w tygodniku (...) w dniach 5 czerwca 2009 r., 17 września 2009, 1 października 2009 r, 8 października i 29 października 2009 r., w których sformułowałem wobec B. P. nieprawdziwy zarzut, że naruszył on prawo wykorzystując mienie Gminy do prowadzonej przez Spółkę (...) działalności, przy czym osiągnął korzyść majątkową wielkości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wniósł także powód o zasądzenie od pozwanego kwoty 50 000 zł na cel społeczny. W uzasadnieniu tych żądań wskazał, że pozwany jako Prezydent M. wypowiada się publicznie na łamach tygodnika (...) w rubryce „Moje trzy grosze”. We wskazanych powyżej datach zamieścił felietony, w których zawarł pod adresem powoda nieprawdziwe zarzuty jakoby powód, pełniący funkcję Przewodniczącego Rady Miasta naruszył przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Twierdził, że powód jako prezes zarządu i właściciel Spółki (...) w M. wykonywał prace zlecone przez Gminę M., wykorzystując przy tym jej majątek, przez co złamał prawo pozwalając, aby jego firma zarabiała na komunalnym majątku. Zarzucił przy tym powodowi brak honoru oraz naruszenie zasad etycznego postępowania. Wypowiedzi pozwanego cechowała agresja, przy czym pozwany używał obraźliwych dla powoda sformułowań. Na skutek w/w wypowiedzi pozwany naruszył dobra osobiste powoda w szczególności jego dobre imię i cześć oraz naraził na utratę zaufania, niezbędnego do sprawowania mandatu radnego oraz Przewodniczącego Rady Miasta. Według powoda wypowiedzi pozwanego były nieprawdziwe w zakresie naruszenia przepisów ustawy o samorządzie gminnym, co wykazały procedury uruchomione na wniosek pozwanego. Zarówno Rada Miasta jak i Wojewoda stwierdzili, że powód nie naruszył art. 24 f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Ponadto nieprawdziwa była wypowiedz sugerująca, że powód jest właścicielem Spółki, gdyż została ona utworzona przez byłych pracowników Kopalni (...). Zarządzeniem z dnia 29 stycznia 2010 r. zwrócono pozew w części dotyczącej żądania majątkowego zawartego w pkt 4 pozwu (k 22). Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości.
--- STRONA 3 ---
W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazał, że informacje zawarte w felietonach nie są nieprawdziwe, wobec czego jego działaniom nie można przypisać znamion bezprawności. Podał, że powód kilka lat pełniąc funkcję członka zarządu Spółki (...), zawierał i uczestniczył w wykonywaniu umów zawieranych z Gminą M.. Powód posiadał większościowy pakiet udziałów w tej Spółce, co uprawniało pozwanego do posłużenia się skrótem myślowym, że powód jest właścicielem firmy (...). Powód będąc radnym i przewodniczącym Rady Miasta winien akceptować, że prasa poddaje go surowym ocenom, zwłaszcza w sytuacji, gdy Gmina M. jest w posiadaniu opinii prawnej doktora nauk prawnych na Wydziale Prawa UŚ, z której wynika, że naruszył on przepisy ustawy o samorządzie gminnym zakazujące prowadzenia działalności z wykorzystaniem mienia komunalnego. Ponadto wskazał, że prasa lokalna, w tym pozwany jako dziennikarz, wykonując obowiązki wynikające z prawa prasowego, relacjonowała spór co do tego, czy powód faktycznie naruszył przepisy ustawy o samorządzie gminnym i dokonywała oceny działalności powoda z punktu widzenia etyki. Pozwany ponadto przedstawił analizę prawdziwości poszczególnych sformułowań wskazując, że : - firma (...) należy do powoda, skoro jest on jej większościowym udziałowcem, - firma (...) wykonywała zlecenia z Urzędu Miasta M., - istnieje spór co do tego, czy powód naruszył przepisy ustawy o samorządzie gminnym, - powód miał biznesowo-polityczne problemy, skoro trwało postępowanie wyjaśniające, czy naruszył prawo, - z opinii prawnej posiadanej przez Urząd Miasta wynikało, że „złamał prawo, pozwalając swojej firmie na wykonywanie prac na gminnym majątku”, - istniała opinia prawna, która była niekorzystna dla powoda i była w posiadaniu Gminy M., - Rada Miasta istotnie uznała, że powód nie złamał prawa, - Wojewoda zajął odmienne stanowisko prawne od wynikającego z opinii posiadanej przez Urząd Miasta; Wskazał też pozwany, że krytyka działania powoda z powołaniem się na etykę i zasady moralne mieściła się w zakresie dopuszczalnej krytyki prasowej, a wypowiedzi ocenne dokonywane przez pozwanego ze swojej istoty nie podlegają wartościowaniu w kategoriach prawdy czy fałszu. Powołał się także na interes społeczny wynikający z obowiązku relacjonowanie „pojedynku prawnego” i zaznaczył, że powód jako osoba publiczna jest narażony na ostrzejszą krytykę. Nadto zakwestionował pozwany sposób sformułowania żądań jako niezgodnych z art. 24 kc. Żądanie powstrzymania się przez pozwanego w przyszłości od czynności mających na celu naruszanie dobrego imienia ma charakter cenzury prewencyjnej, a żądanie opublikowania przeprosin jest nieadekwatne do działania, bowiem nie publikował pozwany na łamach dziennika Gazeta (...) (odpowiedz na pozew k. 66-72). Na rozprawie w dniu 26 maja 2011 r. (k. 389) powód wniósł o uwzględnienie powództwa, z tym że wniósł o opublikowanie oświadczenia pozwanego nie w tygodniku (...), ale w tygodniku „Co tydzień”. Wniósł też by oświadczenie sformułowane w pkt 1 pozwu złożył pozwany w formie listu na ręce powoda. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Od momentu powstania Przedsiębiorstwa Usługowo-Handlowo-Produkcyjnego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. powód jest jej udziałowcem i od 18 lat prezesem zarządu. Według stanu z kwietnia 2008 r., powód posiadał w (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w (...) udziałów o łącznej wartości 38 000 zł. Był
--- STRONA 4 ---
wspólnikiem o największej liczbie udziałów, zaś suma wszystkich udziałów wynosiła 84 000 zł (lista wspólników k 92, KRS Spółki k. 215- 218) W/w spółka jest właścicielem obiektu sportowo – rekreacyjnego, m.in. stajni dla koni i przy tym obiekcie powstał Sportowy Klub (...), który działa w formie stowarzyszenia. W latach 1998 -2002 i 2006-2010 r. powód pełnił funkcję radnego w Radzie Miasta M. (zeznania powoda k. 389). Z kolei pozwany w latach 2002-2010 pełnił funkcję Prezydenta Miasta M.. Był również dziennikarzem (...) Tygodnika Społeczno – Kulturalnego, wydawanego przez Miejskie Centrum (...) w M.. Dnia 15 czerwca 2005 r. Redaktor Naczelny (...) wydał pozwanemu legitymację prasową nr 12/05, ważną do 31 grudnia 2011 r. Współpracę z (...) pozwany rozpoczął już jako Prezydent M.. Pozwany w rubryce „Moje trzy grosze” pisywał felietony odnoszące się do bieżących wydarzeń w mieście. Publikacje pozwanego ukazywały się raz w tygodniu. Pozwany odnosił się w nich do wydarzeń sportowych czy kulturalnych, ale komentował też to co działo się we władzach miasta ( zeznania pozwanego k. 387-389, legitymacja prasowa k. 108). Od 2000 r. (...) Sp. z o. o. wykonywała zlecenia na rzecz Miasta M.. W 2000 r. firma wykonała usługi związane z likwidacją dzikiego wysypiska śmieci i częściowy remont schroniska dla zwierząt. W 2003 r. przedmiotem zlecenia na rzecz Miasta wykonanego przez Spółkę było udrażnianie rowów drogowych. Umowę o udrażnianie i oczyszczanie rowów z 12 listopada 2003 r. zawarł w imieniu Spółki m.in. B. P. jako prezes zarządu oraz G. O. jako Prezydent Miasta M.. Ponadto te same osoby zawarły w imieniu w/w podmiotów umowę z 1 lipca 2003 r. dotyczącą karczowania wiatrołomów z terenu (...). 5 maja 2006 r. i 6 czerwca 2007 r. Miasto M. zawarło też umowy ze Sportowym Klubem (...)’ w M. o organizację wypoczynku letniego dla dzieci i młodzieży, W dniu 4 marca 2008 r. Gmina M. M. zawarła z (...) umowę o pielęgnację drzewostanu na terenie miasta M.. Za wykonanie zlecenia spółka wystawiła fakturę VAT o wartości brutto 10 084 zł i 14 762 zł. Dnia 29 maja 2008 r. została zawarta między Gminą M. M., reprezentowaną przez pozwanego, a Spółką (...) umowa o zakup koszy ulicznych i ławek. Wartość wynagrodzenia ustalono na kwotę 20 947 zł brutto i na powyższą kwotę wystawiona została przez Spółkę faktura. Umową z 13 czerwca 2006 r. Gmina zleciła Spółce zadanie przycięcia koron drzew na terenie W. – Fala. Wynagrodzenie ustalono na kwotę 24 931 zł i kwota ta została wskazana w odpowiedniej fakturze VAT. Przedmiotem kolejnej umowy z dnia 24 czerwca 2008 r. był remont placów zabaw z wynagrodzeniem ustalonym w wysokości 8 522 zł brutto. Następną umowę zawarto 11 sierpnia 2008 r. i obejmowała ona koszenie trawy w miesiącach sierpniu, wrześniu i październiku oraz pielęgnację żywopłotów za wynagrodzeniem dla Spółki w wysokości 13 959 zł brutto. Ponadto na mocy umowy z dnia 23 września 2008 r. Spółka (...) wykonywała zadanie związane m.in. z montażem ławek i koszy obiektu W. za wynagrodzeniem 19 062 zł. W dniu 19 maja 2009 r. Prezydent Miasta zawarł umowę ze Stowarzyszeniem Sportowym Klubem (...) o organizację wypoczynku letniego dla dzieci i młodzieży (dokumentacja zleceń i umowy o usługi k. 114- 301, k 360 - 379). Część w/w umów była podpisana przez pozwanego jako Prezydenta Miasta osobiście, cześć podpisywali w imieniu Miasta zastępcy pozwanego. (zeznania powoda k. 389, dokumentacja zleceń i umowy o usługi na rzecz Miasta M. k. 114- 301, k. 360 – 379). Pod koniec 2008 r. między pozwanym, jako Prezydentem Miasta M. a Radą Miasta, której powód był przewodniczącym, powstał konflikt na tle wykorzystania pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży terenów w dzielnicy B.. Konflikt ten doprowadził do tego, że Rada Miasta w kwietniu 2009 nie udzieliła Prezydentowi absolutorium (zeznania świadków D. S. k. 319 – 320, P. O. k. 320 – 321).
--- STRONA 5 ---
W dniu 25 czerwca 2009 r. w tygodniku (...) w kolumnie „Moje trzy grosze” zamieszczono artykuł autorstwa pozwanego po tytułem „Platforma kolegów”, w którym znalazł się fragment tekstu o treści : „ Firma (...) należąca do P. przez lata wykonywała zlecenia z Urzędu Miasta. Prawnicy orzekną, czy nie koliduje to z ustawą o samorządzie gminnym, ale do moralnego osądu wystarczy zwykłe poczucie przyzwoitości. W wydaniu tygodnika (...) z 17 września 2009 r. zamieszczono kolejny tekst pozwanego pt. „Jeżeli ma honor złoży mandat”, którego fragment brzmiał następująco: „Zakładam też inny pretekst aktywności radnego P.. Być może chce odwrócić uwagę opinii publicznej od swoich biznesowo-politycznych problemów. Z opinii prawnej wynika bowiem, że złamał prawo, pozwalając swojej firmie na wykonywanie prac na gminnym majątku. Gdyby miał honor złożyłby mandat radnego i zawiesił działalność w partii.” W wydaniu z 1 października 2009 r. tygodnik w rubryce prowadzonej przez pozwanego zamieścił tekst pt. „Umiem powiedzieć słowo „przepraszam””. W tekście tym znalazł się fragment: „Według specjalistycznej ekspertyzy prawnej przewodniczący naszej Rady Miasta, a zarazem działacz PO złamał prawo pozwalając, aby jego firma zarabiała na komunalnym majątku”. W rubryce „Moje trzy grosze” zamieszczonej w wydaniu (...) z 8 października 2009 r., w artykule pozwanego „Słaba (P.)forma przewodniczącego”, fragment dotyczący powoda brzmiał następująco: „Mysłowicka PO zgotowała swoim zwolennikom też mały wstrząs w postaci interesów, które na gminnym majątku prowadziła firma (...) należąca do B. P.. Ekspertyza prawna tej sytuacji jest miażdżąca. Został naruszony paragraf ustawy o samorządzie gminnym. Prawnik sugeruje wygaszenie mandatu przewodniczącego. Różnica między W. a M. jest jednak kolosalna. W stolicy lecą głowy ministrów i najważniejszych ludzi w PO. A w M. cisza i spokój. Rada Miasta uznała, że jej przewodniczący nie złamał prawa”. W wydaniu z 29 października 2009 r., tekst pozwanego o tytule „Przydałby się (...) T.” zawierał fragment o treści : „Jednak prawnicy Wojewody, ratując skórę Pana P. zinterpretowali przepisy na swój sposób. Ich zdaniem (...) wykonywał zlecone prace nie używając … mienia komunalnego. Czyli nie ma w tym nic złego, że B. P. zarobił dziesiątki tysięcy złotych na koszeniu miejskiej trawy, ponieważ użył do tego własnej kosiarki. A gdzie jest tutaj etyka i zasady moralne. Gdzie wartości do których przestrzegania zobowiązuje radnych przysięga?” ( artykuły zamieszczone w (...) k. 7-11). Radca prawny i pracownika Katedry Prawa i Postępowania Administracyjnego UŚ w K., dr A. G. złożył w Kancelarii Rady Miast M. w dniu 4 września 2009 r. opinię dotyczącą oceny ewentualnego naruszenia przez Przewodniczącego Rady Miasta M., udziałowca Spółki (...), art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym. Opiniujący oparł się na umowach zawartych między Miastem M. a Spółką (...) w dniach : 5 maja 2006r., 6 czerwca 2007 r., 4 marca 2008 r., 11 kwietnia 2008 r, 29 maja 2008 r., 13 czerwca 2008 r., 24 czerwca 2008 r., 30 czerwca 2008 r., 11 sierpnia 2008 r., 23 września 2008 r., 1 października 2008 r., 19 maja 2009 r. We wnioskach opinii wskazał, że w przedstawionym stanie faktycznym bezspornie zachodzi związek między Gminą i jej mieniem a prowadzoną działalnością gospodarczą Przewodniczącego Rady Miasta M., który naruszył przepis art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym. Wskazał, że należy rozważyć wygaśnięcie mandatu Przewodniczącego Rady Miasta M., który wykorzystał mienie komunalne w prowadzonej działalności gospodarczej, którą zarządzał. Dnia 8 września 2009 r. dr A. G. złożył rozszerzoną opinię dotyczącą oceny ewentualnego naruszenia przez powoda art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym, która zawierała tożsame wnioski jak opinia złożona poprzednio (opinia k. 302- 307, 379- 384). Sprawą zajęła się Komisja Rewizyjna, która nie zleciła wykonania dodatkowej opinii i przedstawiła Radzie Miasta dwa rozbieżne projekty uchwał (zeznania świadków : D. S. k. 319 – 320, P. O. k. 320 – 321). W swoim stanowisku przyjętym w dniu 9 września 2009r. w związku z zarzutami dotyczącymi naruszenia przez powoda ustawy o samorządzie gminnym, Rada Miasta M. wskazała, że zostały jej przedstawione dwie wykluczające się opinie prawne. Z opinii prawnej wykonanej na zlecenie powoda, wynikało, że nie naruszył on zakazu określonego
--- STRONA 6 ---
w art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym, natomiast z opinii przedstawionej przez Sekretarza Miasta wynikało, że do naruszenia doszło. W związku z powyższym większość radnych (13 radnych) przyjęło, że powód nie wykorzystał mienia komunalnego w prowadzonej przez siebie działalności na zlecenie Gminy, 4 radnych wstrzymało się od głosu, 1 radny nie oddał głosu. Żaden z radnych nie podzielił stanowiska przeciwnego. Stanowisko Rady przedstawione zostało Wojewodzie (...) (stanowisko Rady Miasta z uzasadnieniem k. 12-14). Natomiast Sekretarz Miasta M. zwróciła się do Wojewody o przeanalizowanie czy nie doszło do naruszenia art. 24 ustawy o samorządzie gminnym. (...) Urząd Wojewódzki w K. Wydział Nadzoru (...) w piśmie z dnia 22 października 2009 r. udzielił odpowiedzi na to wystąpienie. Przedstawiając ustalony stan faktyczny i interpretację przepisów ustawy o samorządzie gminnym i ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nadzorujący stwierdził, że przedsiębiorstwo (...), na podstawie umów zawartych z Miastem M. na wykonywanie usług komunalnych w zakresie: koszenia trawy, pielęgnacji żywopłotów, pielęgnacji zieleni miejskiej, nie uzyskało tytułu do władania jakimkolwiek mieniem Gminy. Stwierdzono, że nie jest uprawniony wniosek, że w działalności przedsiębiorstwa dochodziło do wykorzystania mienia Miasta. Wobec tego, że nie stwierdzono, aby powód zarządzając Spółką (...) wykorzystał mienie Miasta, brak jest ustawowych przesłanek do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego i Rada Miasta słusznie uczyniła nie podejmując uchwały w tym zakresie (pismo k. 87- 91, 308-312). Z kolei w piśmie z dnia 17 grudnia 2009 r., skierowanym do pozwanego jako Prezydenta Miasta, Sekretarz S. w MSWiA, wyjaśnił, że nie znajduje podstaw do kwestionowania ustaleń dokonanych przez Wojewodę (...) (k. 313-317). Pismem z 17 listopada 2009 r. powód wezwał pozwanego do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w związku z rozpowszechnieniem w dniach 5 czerwca, 17 września, 1 października, 8 października, 29 października 2009 r. na łamach tygodnika (...) informacji, że naruszył przepisy ustawy o samorządzie gminnym. W odpowiedzi pozwany odrzucił twierdzenia powoda o naruszeniu jego dóbr osobistych, podnosząc, że jego wypowiedzi miały charakter ocenny, nie przekraczały dopuszczalnej krytyki osób publicznych, nie zawierały informacji nieprawdziwych (korespondencja stron k. 20-21). Sąd zważył, co następuje: Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Przesłankami ochrony dóbr osobistych określonymi w tym przepisie, które muszą być spełnione łącznie, są: 1) istnienie dobra osobistego, 2) zagrożenie lub naruszenie tego dobra, 3) bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Istnienie dobra osobistego oraz jego naruszenie winien udowodnić powód. Natomiast pozwany by uwolnić się od odpowiedzialności musi wykazać, że nie działał bezprawnie. W ocenie Sądu żądanie powoda w kształcie sformułowanym w pkt 1, 2 i 3 pozwu nie mogło być uwzględnione. Według powoda pozwany dopuścił się naruszenia jego dóbr osobistych poprzez sformułowanie w swoich felietonach nieprawdziwych pomówień i zarzutów. Tymczasem jak wynika z dokonanych w sprawie ustaleń sformułowania przytoczone przez powoda w pkt 1 pozwu, prócz ocen i sugestii, nie zawierają informacji nieprawdziwych, a tylko niektóre z nich można uznać za nieścisłe czy nieprecyzyjne.
--- STRONA 7 ---
Według powoda naruszenie jego dóbr osobistych nastąpiło w szczególności poprzez sformułowany przez pozwanego nieprawdziwy zarzut, że naruszył on prawo wykorzystując mienie Gminy do prowadzonej przez Spółkę (...) działalności, przy czym osiągnął korzyść majątkową wielkości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Powód wskazywał, że podał pozwany nieprawdziwe twierdzenia w swoich artykułach, bowiem co uznały Rada Gminy i Wojewoda do naruszenia przez niego prawa nie doszło. Wskazywał też, że wypowiedzi pozwanego cechowała agresja, przy czym pozwany używał obraźliwych dla niego sformułowań. Jednakże analiza kwestionowanych przez powoda fragmentów publikacji pozwanego nie pozwala na przyjęcie, że pozwany podał nieprawdziwe fakty. Z przywołanych fragmentów artykułów pozwanego nie wynika bowiem, że podał on nieprawdziwą informację, iż powód złamał prawo. Pozwany, w ocenie Sądu, podał informację prawdziwą, a mianowicie, że z opinii prawnej wynika, że powód złamał prawo, pozwalając swojej firmie na wykonywanie prac na gminny majątku. Podał też pozwany, że to według specjalistycznej ekspertyzy prawnej powód złamał prawo, pozwalając, aby jego firma zarabiała na komunalnym majątku. Z kolei pisząc, że został naruszony paragraf ustawy o samorządzie gminnym, w zdaniu poprzedzającym, pozwany również wskazał na ekspertyzę prawną tej sytuacji. Tych sformułowań nie można zatem utożsamiać z kategorycznym zarzutem samego pozwanego, że powód naruszył prawo. W istocie artykuły pozwanego relacjonują spór co do tego, czy powód naruszył zakaz określony w ustawie o samorządzie gminnym. W żadnym z artykułów pozwany nie stwierdził, że powód naruszył prawo, ale, że istnieje opinia prawna, która na to wskazuje, a taka opinia rzeczywiście istniała. Została ona sporządzona przez radcę prawnego i pracownika Katedry Prawa i Postępowania Administracyjnego, zaś z jej wniosków wynikało, że powód naruszył przepis art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym. Wskazał też prawnik, że należy rozważyć wygaśnięcie mandatu Przewodniczącego Rady Miasta M.. Pozwany podając więc, że z ekspertyzy czy też opinii prawnej wynika, że naruszył powód przepisy ustawy o samorządzie gminnym, podał fakty prawdziwe, opierając się przy tym na opinii prawnej przygotowanej przez prawnika specjalizującego się w prawie administracyjnym, co uzasadnia przyjęcie, że była to opinia specjalistyczna. Prawdziwe były również stwierdzenia, że firma powoda wykonywała zlecenia na gminnym majątku, co potwierdzają umowy zawarte między Spółką (...) a Miastem M.. Chociaż faktycznie powód nie jest właścicielem tej Spółki, a jej udziałowcem i prezesem zarządu, to za usprawiedliwione można uznać posługiwanie się zwrotem, że firma ta należy do powoda skoro powód jest jej większościowym udziałowcem i od 18 lat jako prezes zarządu kieruje jej działalnością. Z udziałami wiążą się przecież uprawnienia właścicielskie, jak prawo do zysku czy głosu, przypadające generalnie stosownie do udziałów. Zatem z największą ilością udziałów wiąże się większość głosów i większe udział w zyskach. Uznał więc Sąd, że nie może być utożsamiane z podaniem nieprawdziwej informacji, co najwyżej nieścisłej czy nieprecyzyjnej, posługiwanie się tego rodzaju „skrótami myślowymi”, zaś w powszechnym rozumieniu główny udziałowiec spółki często bywa określany mianem właściciela. W tym kontekście za nieścisłą i nieprecyzyjną, ale nie za nieprawdziwą, należy także uznać podaną przez pozwanego informację, „że B. P. zarobił dziesiątki tysięcy złotych na koszeniu miejskiej trawy”, skoro wcześniej pisał pozwany o Spółce (...) jako firmie należącej do powoda. Ponadto jak wykazało postępowanie dowodowe pozostałe kwestionowane informacje także nie były nieprawdziwe, ponieważ : - firma (...) wykonywała zlecenia z Urzędu Miasta M., - istniał spór co do tego, czy powód naruszył przepisy ustawy o samorządzie gminnym, - powód miał biznesowo-polityczne problemy, skoro trwało postępowanie wyjaśniające, czy naruszył prawo, - Rada Miasta istotnie uznała, że powód nie złamał prawa, - Wojewoda zajął odmienne stanowisko prawne od wynikającego z opinii posiadanej przez Urząd Miasta.
--- STRONA 8 ---
Podawanie do publicznej wiadomość faktów prawdziwych, co do zasady nie może być zakazane zwłaszcza, gdy leży to w interesie społecznym. Prawdziwa wypowiedż o określonej osobie nie może z uwagi na treść zawartej w niej informacji naruszać dobrego imienia tej osoby ( wyrok SN z 0.12.2009r., IV CSK 290/09, LEX nr 560607). Jednak nawet prawdziwość informacji zawartych w materiale prasowym nie wyłącza bezprawności działania dziennikarza, gdyż istotne znaczenie mają również właściwa forma i sposób ujęcia wypowiedzi dziennikarskiej ( wyrok SN z 27.02.2003r., IV CKN 1846/00). Dobra osoby fizycznej mogą bowiem zostać naruszone całą treścią publikacji i jej sensem, a nie tylko konkretnymi sformułowaniami ( wyrok SN z 7.07.2005r., V CK 868/04, LEX nr 196405). Naruszenie dobra osobistego , w szczególności opinii niezbędnej dla sprawowania określonej funkcji, może nastąpić także przez sformułowanie ocen i opinii w wypowiedziach krytykujących postępowanie danej osoby, a także poprzez wyrażanie sugestii. W uzasadnieniu pozwu wskazał powód, że pozwany zarzucił mu brak honoru oraz naruszenie zasad etycznego postępowania. Istotnie takie sformułowania w felietonach pozwanego jak : „ Gdyby miał honor złożyłby mandat radnego i zawiesił działalności w partii”, „ A gdzie jest tutaj etyka i zasady moralne. Gdzie wartości, do których przestrzegania zobowiązuje radnych przysięga„ jednoznacznie sugerują, że powód nie ma honoru, postępuje nieetycznie i niemoralnie, niezgodnie z zasadami obowiązującymi radnych. W tym miejscu, należy wskazać, że powód jest osobą sprawującą funkcję publiczną, jest nie tylko członkiem Rady Miasta, ale i jej przewodniczącym. Na poziomie lokalnym wśród ewentualnych czytelników (...) może więc uchodzić z racji pełnionej funkcji za osobę rozpoznawalną. Za utrwalony należy uznać pogląd, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne są szersze niż do innych obywateli. Wobec osób publicznych dopuszczalna krytyka jest szersza, natomiast ochrona wynikająca z prawa cywilnego słabsza niż wobec innych osób. Krytyka nie może jednak naruszyć godności człowieka. Rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają również na publikowanie nieprawdy. Jak wskazano wyżej w spornych artykułach pozwany nie podał informacji nieprawdziwych. Upublicznił jednak przypisanie powodowi uzasadnionej możliwości naruszenia prawa, co uwłacza czci każdego człowieka ( wyrok SA w Poznaniu z 4.07.2006r., IACa 1464/06, LEX nr 278445). Poza tym wskazane wyżej sugestie naruszają dobre imię powoda, gdyż przypisują mu niewłaściwe, moralnie naganne zachowanie. Opisując w zasadzie prawdziwe zdarzenia, pozwany jednak świadomie wykreował powoda na osobę niegodną pełnienia funkcji radnego, która złamała prawo dla uzyskania korzyści osobistych. W ocenie Sądu takie działanie pozwanego można ocenić jako bezprawne, gdyż ta przesłanka działania ujmowana jest szeroko i przyjmuje się, że bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi oraz zasadami współżycia społecznego. W okolicznościach niniejszej sprawy powyższe działanie pozwanego z pewnością można ocenić jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie można bowiem pominąć tego, że pozwany z jednej strony jako dziennikarz na mocy art. 12 ustaw z dnia 26 stycznia 1984r. Prawo prasowe był zobowiązany do zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych oraz do ochrony dób osobistych. Z drugiej zaś strony pisząc sporne felietony pozwany pełnił funkcję Prezydenta Miasta M. i pozostawał w konflikcie z Radą Miasta, której powód był przewodniczącym. Poza tym, wbrew twierdzeniom pozwanego, fakt zawierania umów pomiędzy Miastem M. a Spółką (...) był mu znany znacznie wcześniej niż powstały sporne publikacje, ponieważ sam niektóre z tych umów podpisał. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie stanowiskiem dziennikarze mają prawo do tropienia i opisywania zdarzeń mogących bulwersować społeczeństwo. Istnieje jednak wymóg, by odbywało się to z poszanowaniem reguł obowiązujących dziennikarzy, a zatem z zachowaniem zawodowej staranności i rzetelności w gromadzeniu i wykorzystywaniu materiałów. Działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego nie może odbywać się kosztem naruszania dóbr osobistych innych osób. Gdyby zatem pozwanym kierowała jedynie rzetelność dziennikarska, a nie chęć przedstawienia powoda opinii publicznej w negatywnym świetle, to w ocenie Sądu, aby osiągnąć społeczny cel publikacji pozwany mógł użyć środków znacznie mniej dotkliwych dla dobrego imienia powoda. Niemniej jednak żądanie pozwu nie mogło być uwzględnione, gdyż odnosi się ono do nieprawdziwych w ocenie powoda pomówień wymienionych w pkt 1 i nieprawdziwego sformułowanego przez pozwanego zarzutu, jakoby powód
--- STRONA 9 ---
naruszył prawo ( pkt 3). Tymczasem jak wyżej wskazano pozwany naruszył wprawdzie dobra osobiste powoda, ale w inny sposób niż przez podanie nieprawdziwych informacji czy sformułowanie nieprawdziwego zarzutu. Obowiązek skonkretyzowania żądania dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie obciąża powoda. Sąd może wprawdzie ingerować w żądaną treść oświadczenia, ale tylko przez ograniczenie jej zakresu bądż uściślenie określonych sformułowań. Sąd nie może jednak kreować za stronę żądań pozwu ( wyrok SN z 8.10.2008r., VCSK 153/08, LEX nr 658210, wyrok SA w Gdańsku z 14.02.2008r., IACa 1335/07 ). Odnośnie żądania zawartego w pkt 2 pozwu, to nie wykazał powód, aby istniało ze strony pozwanego zagrożenie naruszania w przeszłości dób osobistych powoda. Poza tym zgodzić należy się z pozwanym, że taki zakaz miałby charakter cenzury prewencyjnej. Mając zatem na uwadze wszystkie powyższe okoliczności oraz treść wyżej powołanych przepisów, Sad orzekł jak w sentencji. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc , zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Zarządzenie : - odnotować, ( urlop 20- 26 czerwca 2011r. ), - odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć peł. ston, - kal. 21 dni.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#I C 62/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Katowicach#art. 24 kc.#art. 24 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 12 ustaw#art. 98 kpc