Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I C 6/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 marca 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Wojciech Wacław Protokolant: p.o.sekr. sąd. Marlena Kowalewska po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2015 r. w Olsztynie sprawy z powództwa A. B., H. K., I. R. przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie (...)- (...) w O. o zapłatę I. oddala powództwo; II. nie obciąża powódek kosztami procesu na rzecz strony pozwanej. Sygn. akt: I C 6/15 UZASADNIENIE Powódki A. B., H. K. i I. R. w pozwie z dnia 30 czerwca 2014 r. wniosły o zasądzenie na ich rzecz od Skarbu Państwa – Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasów Państwowych , Nadleśnictwa M. kwot: -na rzecz A. B. kwoty 69667,- zł - na rzecz H. K. kwoty 69667,- zł - na rzecz I. R. kwoty 31647,- zł oraz od Skarbu Państwa repr. przez Starostę (...) kwot: -na rzecz A. B. kwoty 106 000,- zł - na rzecz H. K. kwoty 106 000,- zł - na rzecz I. R. kwoty 48 000,- zł -wszystkie kwoty z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
--- STRONA 2 ---
Powództwo wniosły także inne osoby, jednakże sprawa co do tych osób została z uwagi na wartość przedmiotu sporu przekazana według właściwości Sądowi Rejonowemu w Braniewie (postanowienie z dnia 16 07 2014 r. - k. 67). Na uzasadnienie swego żądania powódki wskazały, iż są spadkobierczyniami W. i J. Z., którzy po złożeniu wniosku uzyskali ostatecznie w roku 1952 mocą aktu nadania gospodarstwo rolne o pow. 13,61 ha poł. w m. Nowe M. pow. P.. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w O. orzeczeniem z dnia 10 grudnia 1956 r. wydanym na podstawie rozporządzenia z dnia 30 stycznia 1956 r. w sprawie przejmowania na własność Państwa Gospodarstw rolnych niecałkowicie lub nienależycie zagospodarowanych, na wniosek ich właścicieli oraz w sprawie odszkodowania za te gospodarstwa i instrukcji do niego wykonawczej orzekło o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa tego gospodarstwa i przydzieleniu w zamian innego gospodarstwa bez konkretnego wskazania, jakie to będzie gospodarstwo. Decyzją z dnia 8 maja 2009 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi stwierdził nieważność w/w orzeczenia w części dotyczącej nieruchomości o pow. 6,16 ha, będącej obecnie we władaniu pozwanego Nadleśnictwa, zaś co do pozostałej części stwierdził, że orzeczenie zostało wydane z naruszeniem prawa. Rozpoznając ponownie sprawę na wniosek A. Z. (jednej z osób co do których sprawa została przekazana a będącego pełnomocnikiem powódek w sprawie niniejszej) oraz pozwanego Nadleśnictwa, decyzją z dnia 16 listopada 2009 r. utrzymano decyzje w mocy, zaś wniesiona do WSA w Warszawie skarga została postanowieniem z dnia 22 marca 2010 r. odrzucona. Na rzecz A. Z. wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 marca 2013 r. zostało zasądzone odszkodowanie w kwocie 29 600,- zł za utracone grunty objęte decyzją o wydaniu orzeczenia z rażącym naruszeniem prawa. Powódki dochodzą od pozwanego Skarbu Państwa odszkodowania za niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu władzy publicznej, bezprawie jest zaś udokumentowane przywołaną wcześniej decyzją z roku 2009, szkoda zaś polega na utracie własności przez poprzedników prawnych powódek. Jeśli chodzi o część przejętej nieruchomości co do której stwierdzono nieważność decyzji, pomimo możliwości zwrotu nieruchomości, w ocenie strony powodowej zapłata odszkodowania jest jedynym, najmniej uciążliwym sposobem naprawienia szkody. Przejęcie bowiem nieruchomości przez duża grupę powodów – spadkobierców nastręczyłoby zbyt wielu problemów organizacyjnych i finansowych związanych z zarządem, ewentualnym podziałem lub spieniężeniem nieruchomości. Powódki dochodzą swych odszkodowań w wysokości odpowiadającej udziałowi spadkowemu przypadającemu każdej z nich. Zajmując procesowe stanowisko w sprawie pozwany Skarb Państwa wniósł o oznaczenie jednostki reprezentującej stronę pozwaną jako Wojewodę (...) w miejsce wskazanych pozwem , co też postanowieniem z dnia 1 grudnia 2014 r. zostało uczynione. (k. 107). Dalej w kolejnym piśmie reprezentujący pozwany Skarb Państwa Wojewoda (...) wniósł o oddalenie powództwa w pierwszej kolejności kwestionując istnienie związku przyczynowego pomiędzy decyzją o przejęciu gospodarstwa a szkodą. W szczególności zakwestionował ów brak w odniesieniu do części nieruchomości o pow. 6,06 ha pozostającej w zasobach pozwanego Skarbu Państwa co do której stwierdzono nieważność decyzji, a która to część powróciła wskutek decyzji z roku 2009 wprost do majątku wszystkich spadkobierców, wobec czego to nie doszło na dzień wytoczenia powództwa do faktycznej utraty własności. Jednocześnie w odniesieniu do całości żądania pozwany podniósł trzyletni zarzut przedawnienia z art. 160 § 6 kpa mającego zastosowanie w warunkach niniejszej sprawy.
--- STRONA 3 ---
Termin ten rozpoczął swój bieg w dniu 8 maja 2009 r. co oznacza , iż upłynął on w dniu 9 maja 2012 r. tj. przed wytoczeniem powództwa. W odpowiedzi na powyższe powódki podniosły, iż skoro powódki nie zostały ujęte w treści decyzji, to nie odniosła ona żadnych skutków wobec powódek jako wobec nich nieistniejąca, tym bardziej, iż nie została ona powódkom doręczona. Poza tym powódki nie są osobami z wiedzą prawniczą i nie były w toku postępowania administracyjnego właściwie informowane i pouczane o swych prawach, w szczególności o możliwości wystąpienia o odszkodowanie na drogę postępowania cywilnego oraz o trzyletnim terminie przedawnienia. (k. 150-151) Sąd ustalił i zważył co następuje: Bezspornym w niniejsze sprawie i ustalonym przez Sąd również w oparciu o niekwestionowane dokumenty i akta do niej dołączone jest, iż W. i J. Z., po złożeniu wniosku uzyskali ostatecznie w roku 1952 mocą aktu nadania gospodarstwo rolne o pow. 13,61 ha poł. w m. Nowe M. pow. P., zaś Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w O. orzeczeniem z dnia 10 grudnia 1956 r. wydanym na podstawie rozporządzenia z dnia 30 stycznia 1956 r. w sprawie przejmowania na własność Państwa Gospodarstw rolnych niecałkowicie lub nienależycie zagospodarowanych, na wniosek ich właścicieli oraz w sprawie odszkodowania za te gospodarstwa i instrukcji do niego wykonawczej orzekło o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa tego gospodarstwa i przydzieleniu w zamian innego gospodarstwa bez konkretnego wskazania, jakie to będzie gospodarstwo. Poza sporem pozostaje również , iż decyzją z dnia 8 maja 2009 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi stwierdził nieważność w/w orzeczenia w części dotyczącej nieruchomości o pow. 6,16 ha, będącej obecnie we władaniu pozwanego Nadleśnictwa, zaś co do pozostałej części stwierdził, że orzeczenie zostało wydane z naruszeniem prawa a także to , że na rzecz A. Z. wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 marca 2013 r. zostało zasądzone odszkodowanie w kwocie 29 600,- zł za utracone grunty objęte decyzją o wydaniu orzeczenia z rażącym naruszeniem prawa, oddalać powództwo w pozostałej części oraz apelację, również co do żądania objętego stwierdzeniem nieważności orzeczenia. Bezspornym też w sprawie a przesądzonym w innym, prawomocnie zakończonym postępowaniu jest, iż powódkom jako osobom z kręgu spadkobierców po W. i J. Z. przysługują roszczenia z tytułu odszkodowania za wydanie decyzji w części dotyczącej wydania orzeczenia z roku 1956 z naruszeniem prawa. Okoliczność ta bowiem była już przedmiotem postępowania toczącego się przed Sądem Okręgowym w Elblągu w związku z czym w kontekście również treści art. 365 kpc nie ulega wątpliwości, iż kwestia zasady odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu władzy publicznej z jednej strony zostało już przesądzone , z drugiej też znajduje pełne oparcie w dołączonych do sprawy dokumentach oraz bezspornych w sprawie okolicznościach. Poczynione wyżej uwagi mają znaczenie o tyle, że w sprawie został podniesiony najdalej idący zarzut dotyczący przedawnienia żądania, który to siłą rzeczy musi odnosić się do roszczenia faktycznie istniejącego, jako podlegającego temu przedawnieniu. Wobec podniesionego zatem zarzutu przedawnienia, istota rozstrzygnięcia ogniskowała się w pierwszym rzędzie wokół prawidłowego ustalenia, czy w świetle bezspornej pomiędzy stronami okoliczności wydania w roku 2009 dwóch decyzji tj. z dnia 8 maja 2009 r. oraz z dnia 16 listopada 2009 r. przedawnienie wobec powódek rozpoczęło swój bieg (bo i taki zarzut ze strony powodowej został podniesiony), jeśli zaś rozpoczął ów bieg , czy w sprawie doszło do przerwy biegu przedawnienia, którą to okoliczność należy wziąć pod uwagę z urzędu, skoro jej skutki zachodzą z mocy prawa i wynikają z przepisów prawa materialnego.
--- STRONA 4 ---
Jednocześnie w ostatniej kolejności należało rozważyć podniesiony przez stronę powodową zarzut dotyczący nadużycia prawa przy korzystaniu przez pozwanego z przysługującego mu zarzutu przedawnienia dochodzonego w sprawie roszczenia. W pierwszej kolejności należy uznać , iż argumentacja dotycząca braku rozpoczęcia biegu przedawnienia z uwagi na brak ujęcia powódek w sentencji decyzji nadzorczej należy znać za całkowicie chybiony. Dość bowiem wskazać na treść akt oraz przebieg postępowania w sprawie administracyjnej, gdzie postanowieniem z dnia 25 04 2007 r. postępowanie administracyjne zostało zawieszone , bowiem organ administracyjny uznał , iż uczestnikami postępowania bezwzględnie muszą być właśnie wszyscy spadkobiercy po osobach , których bezpośrednio orzeczenie z roku 1956 dotyczyło w tym powódki. Postanowienie o zawieszeniu zostało doręczone wszystkim znanym organowi administracyjnemu spadkobiercom jako uczestnikom postępowania, co wynika jednoznacznie z rozdzielnika doręczeń postanowienia o zawieszeniu. Kolejnym też postanowieniem z dnia 14 08 2008 r. Minister podjął postępowanie z urzędu uznając , iż wszyscy spadkobiercy zostali zgłoszeni do udziału w spawie w charakterze stron postępowania. Uprzednio do akt zostały też dołączone pełnomocnictwa - upoważnienia od powódek udzielone A. Z. do działania w sprawie i od tego też czasu wszystkie rozstrzygnięcia zarówno incydentalne jak i końcowe były doręczane do rąk pełnomocnika. (zgodnie z art.40 §2 kpa) Nie ulega zatem wątpliwości, iż po pierwsze, powódki były traktowane jako strony toczącego się postępowania administracyjnego reprezentowane przez skutecznie umocowanego pełnomocnika, po wtóre, decyzje były doręczane skutecznie do jego rąk i zgodnie zobowiązującymi w tej mierze przepisami. Jeśli zaś chodzi o to czy powódki były wymienione w sentencji decyzji - w ocenie Sądu ta okoliczność nie może przesądzać o braku rozpoczęcia biegu przedawnienia. Nawet bowiem jeśli nie wskazano w decyzji określonej strony, może to stanowić uchybienie, które to jednakże żadną miarą nie przesądza nie tylko o nieistnieniu decyzji wobec strony uczestniczącej w postępowaniu, lecz nie stanowi to nawet rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 kpa (por. komentarz do art. 107 KPA P.Przybysz LEXIS NEXIS W-wa 2012 str. 326-327) Tym samym nie sposób uznać , by wobec powódek decyzja w obrocie nie istniała. Logicznie zresztą rzecz ujmując , jeśli decyzja miałaby wobec powódek nie istnieć, to tym bardziej powódki nie mogłyby z niej wywodzić korzystnych dla siebie skutków odszkodowawczych , co szerszego uzasadnienia z przyczyn oczywistych nie wymaga w kontekście przywołanej pozwem decyzji „unieważnieniowej” jako podstawy żądania. Ocena ta musi być wzmocniona faktem , iż decyzja była prawidłowo doręczona pełnomocnikowi, który niewątpliwie spośród wezwanych do sprawy spadkobierców cechował się dużą świadomością prawną i aktywnością, zważywszy nie tylko na przebieg postępowania administracyjnego, lecz również postępowania przed Sądem Okręgowym w Elblągu oraz Sądem Apelacyjnym w Gdańsku. Nie mógł zatem zostać skutecznie podniesiony zarzut dotyczący braku właściwiej reprezentacji jak i zarzut braku lub niewłaściwego pouczenia o możliwości wystąpienia z powództwem odszkodowawczym na drogę sądową przed sądem powszechnym. Pouczenie w decyzji ministerialnej bowiem jest jednoznaczne i zostało w sposób nie budzący wątpliwości w decyzji wyartykułowane, pełnomocnikowi doręczone, i tym samym w sposób niewadliwy stronom oznajmione. Stąd też zarzuty dotyczące uchybień w toczącym się postępowaniu nie mogły odnieść same przez się zamierzonego skutku.
--- STRONA 5 ---
Jednocześnie nie sposób uznać , by doszło do skutecznego przerwania biegu przedawnienia. Z pewnością nie doszło do przerwy biegu poprzez wniesienie powództwa przez A. Z.. W pierwszej bowiem kolejności wskazać należy, iż chodzi tu o powstanie i istnienie wierzytelności odszkodowawczej o charakterze pieniężnym, zatem z istoty swej podzielnym. Spadkobierca bowiem jest uprawniony do dochodzenia od dłużnika udziału w wierzytelności z tytułu dziedziczenia, jeżeli przypadające od dłużnika świadczenie jest podzielne. W takiej to sytuacji świadczenie dzieli się stosownie do treści art. 379 § 1 k.c. na tyle części, ilu jest będących wierzycielami spadkobierców. (por. post SN z 7 03 2013 r - II CZ 177/12- LEX nr 1314403) Skoro tak, każda z powódek jako współspadkobierczyń miała swe autonomiczne i odrębne prawo do wytoczenia powództwa w swym imieniu i na swoją rzecz ze skutkami z tego wynikającymi zarówno negatywnymi jak i pozytywnymi. Powód A. Z. co prawda wytoczył przed Sądem Okręgowym w Elblągu powództwo o kwotę stanowiącą z założenia wartość całego gospodarstwa (w części nie objętej nieważnością), początkowo mieniąc się w pozwie „osoba upoważnioną” jednakże cały czas popierał swe żądanie w swoim jedynie imieniu i na swoją rzecz, oczekując jak należy rozumieć zasądzenia odszkodowania w kwocie 480 000,- właśnie na swoją rzecz. Co ważniejsze, na rozprawie w dniu 29 grudnia 2011 r. powód ograniczył żądanie do 112 tys. zł. (k. 148 v akt dołączonych ) Powództwo wobec braku zgody na cofnięcie zostało oddalone. Prawdą przy tym jest , iż każda czynność przedsięwzięta w celu dochodzenia roszczenia, w szczególności wniesienie powództwa przerywa bieg przedawnienia stosownie do treści art. 123 kc. Podkreślenia jednakże wymaga , iż A. Z. niewątpliwie , konsekwentnie wnosił o odszkodowanie w swoim imieniu i na swoją rzecz, mogąc obiektywnie spowodować zainicjowanie postępowania w imieniu i na rzecz wszystkich spadkobierców tak jak uczynił to ostatecznie w sprawie niniejsze, czyniąc to również w postępowaniu administracyjnym, gdy zaszła taka potrzeba. Podkreślenia tu wymaga , iż istota przerwy biegu przedawnienia wiąże się nie tylko ze skutecznym złożeniem pozwu , lecz i ze skutecznym popieraniem żądania. W razie bowiem cofnięcia pozwu , umorzenia postępowania lub innego niemerytorycznego zakończenia w części dochodzonej pozew taki nie wywołuje swych skutków. (por. postanow. SN z 4 09 2008 – IV CSK 213/08 M.Prawn. - (...)) Wartym również przytoczenia będzie tutaj wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie w którym to dano wyraz zapatrywaniu , iż pozew zawierający ograniczenie żądania nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym , która została poza żądaniem pozwu. (wyrok SA w Warszawie z dnia 23 listopada 2004 -I ACa 198/04 Apel. W-wa 2005/04/31, wokanda 2006/2/37). Stąd należało uznać , iż wniesienie pozwu i przebieg postępowania w sprawie I C 230/11nie mogło skutecznie i ostatecznie przerwać biegu przedawnienia poza już dochodzoną na rzecz A.Z. i zasądzoną prawomocnym wyrokiem, co skutkowało możnością skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia. Odrębnego omówienia wymagała natomiast podniesiona przez powódki sprzeczność zarzutu przedawnienia z zasadami współżycia, co w ocenie Sądu i wbrew stanowisku strony powodowej nie mogło odnieść zamierzonego skutku.
--- STRONA 6 ---
Warto jedynie wskazać, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych ukształtował się ugruntowany już pogląd , iż przepis art. 5 kc powinien być stosowany rygorystycznie i nie może, wyłączywszy sytuacje wyjątkowe, stanowić podstawy do korygowania skutków zaniedbań, których dopuściła się strona, prowadzących do przedawnienia roszczenia. (tak m.in. wyrok s. apel. w Białymstoku, I ACa 495/09 w wyroku z dnia 25 11 2009 r - OSAB 2009/4/9). Powódki w ocenie Sądu takich okoliczności szczególnych nie wskazały. Samo bowiem nieuwzględnienie formalnie powódek w sentencji decyzji jako uchybienie zostało już wcześniej omówione i nie może stanowić samoistnej podstawy dla zastosowania art. 5 kc, skoro okoliczność ta nie miała obiektywnie wpływu na naruszenie prawa stron w toczącym się postępowaniu administracyjnym, które to strony świadomie poruczyły prowadzenie sprawy i uczestnictwo w postępowaniu administracyjnym osobie niewątpliwie zaradnej, co dokumentuje obrazowo przebieg postępowania administracyjnego jak i odszkodowawczego. Pełnomocnik został pouczony o możliwości dochodzenia odszkodowania, z czego to niezwłocznie skorzystał mając ostatecznie świadomość , iż każda ze stron - spadkobierców winna wnieść powództwo w swoim imieniu, czego wyrazem było z pewnością ograniczenie żądania. Działanie to nie mogło niewątpliwie wpłynąć na usprawiedliwienie opóźnienia wniesienia pozwu, choćby z tego powodu , iż organ administracyjny w żadnym razie nie był obligowany do informowania o instytucji przedawnienia. Tym samym faktyczne uczestniczenie powódek w postępowaniu przez pełnomocnika samo przez się w żaden sposób nie mogło zrodzić tak drastycznych konsekwencji dla strony przeciwnej jak niemożność skorzystania z przysługującego prawa do podniesienia zarzutu stanowiącego oczywisty i trwały element instytucji prawa cywilnego. W ocenie Sądu to zastosowanie przepisu art. 5 kc w tej sytuacji, byłoby w istocie zasad wyrażonych w tym przepisie przepisu tego naruszeniem. Faktycznie bowiem nieuwzględnienie przedawnienia byłoby usankcjonowaniem sytuacji w której grupa współuprawnionych osób, poprzez swą pasywność kształtowałaby stan braku ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie , która winna być normalną koleją rzeczy rozstrzygnięta w sposób jednorazowy, całościowy i stwarzający poczucie oraz stan pewności prawnej, wynikający z prawomocnego nadzorczego orzeczenia administracyjnego wydanego w danej sprawie pomiędzy tymi samymi stronami. Brak zaś świadomości prawnej po stronie powódek jak już wspomniano jawi się zarzutem chybionym o tyle, iż nie jest ten element, który miałby stanowić typowe lub pomocnicze kryterium dla zasstosowania art. 5 kc , bowiem w istocie prowadziłoby to do unicestwienia jednej z podstawowych instytucji prawa cywilnego jedynie w kontekście ewentualnych luk w znajomości prawa, które to nie powinny być żadną miarą wypełniane treścią niedookreślonych klauzul generalnych. Te zaś winny być jednoznacznie wskazane i przekonywująco uzasadnione oraz procesowo udowodnione , co nie miało miejsca w ocenie Sądu w sprawie niniejszej. Warto jedyne w ty miejscu przywołać treść wyroku SA w Katowicach z dnia 21 05 2014 r. (I ACa 161/14)- LEX nr 1477072 gdzie dano wyraz zapatrywaniu , iż „Za uznaniem zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa mogą przemawiać inne okoliczności sprawy, np. charakter uszczerbku leżącego u podstaw przedawnionego roszczenia lub szczególna sytuacja uprawnionego, zwłaszcza w zestawieniu z sytuacją zobowiązanego, czy wreszcie sama postawa zobowiązanego.” Wskazany tu charakter czy geneza uszczerbku jest tego rodzaju , że decyzja została wydana na wniosek zainteresowanych i nie była przez nich skarżona, zaś do odjęcia własności doszło nie tylko za zgodą , lecz na wniosek zainteresowanych. Nie występowali tez oni o korektę decyzji w postaci dodatkowego wskazania i przyznania im gospodarstwa (...). Można by w tej sytuacji rzec, (stosując metodę dyferencyjną określenia szkody), iż przedmiotem szkody nie jest w istocie to co zostało utracone, bowiem to w przypadku decyzji prawidłowej faktycznie utracone by zostało, natomiast
--- STRONA 7 ---
chodzi w istocie o to co do majątku poprzedników prawnych powódek nie weszło w postaci oczekiwanego prawidłową decyzją gospodarstwa (...) co w istocie zdaje się nawiązywać bardziej do oczekiwanej a nieuzyskanej korzyści nie zaś do klasycznie pojmowanego uszczerbku. Nie bez znaczenia jest też to , iż skutki orzeczenia z roku 1956 są w sposób oczywisty skompensowane bezsprzecznym częściowym powrotem prawa własności do majątku powódek. Przedawnienie nie jest zatem tu sankcją wyjątkowo dotkliwą z punktu widzenia art. 5 kc. Oczywiście poczynione wyżej rozważania dotyczą w istocie tej części roszczeń i tej części gospodarstwa, które objęte jest orzeczeniem o wydaniu decyzji z naruszeniem prawa, zaś uwagi dotyczące roszczeń opisanych w pkt 2 pozwu tj. dotyczących decyzji o stwierdzeniu nieważności przemawiają jedynie dodatkowo przeciwko zastosowaniu art. 5 kc w odniesieniu do pkt 1. O ile bowiem część roszczeń tj. z pkt 1 pozwu istnieje i jako taka podlega przedawnieniu – zachodzi zdecydowany brak podstaw z innych merytorycznych przyczyn dla uwzględnienia roszczeń pieniężnych z pkt 2 tj. wywodzonych z decyzji w części „unieważnieniowej”. Zostało to już raz ocenione i przesądzone przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, którą to ocenę podziela w pełni Sąd w niniejszej sprawie. Skoro bowiem stwierdzenie nieważności kreuje stan sprzed wydania decyzji tym samym prawnorzeczowe jej skutki w sposób oczywisty wyprzedzają roszczenia odszkodowawcze i nakazują realizować te prawa poprzez dochodzenie wydania nieruchomości i ewentualne uzgodnienie treści księgi wieczystej z istniejącym stanem prawnym, jeśli księga została założona, względnie roszczenie o wydanie nieruchomości i założenie księgi. Argumenty zaś zawarte w pozwie dotyczące uciążliwości przejęcia nieruchomości przez tak liczną grupę osób żadną miarą nie mogą przemawiać za „pieniężną” formą przywrócenia stanu sprzed wydania decyzji oraz takąż formą naprawienia szkody i jawią się w realiach sprawy nie do końca zrozumiałymi. Skoro bowiem koronnym argumentem odszkodowawczym było bezprawne pozbawienie własności, to pierwszym i najbardziej adekwatnym środkiem odwrócenia następstw przyczyny tego pozbawienia jest ponowny powrót własności do majątku poszkodowanych, co szerszego uzasadnienia z przyczyn oczywistych nie wymaga a co skutkuje oddaleniem żądania pieniężnego w tej części i z tych przyczyn w pierwej kolejności . Dlatego też orzeczono jak w pkt I wyroku (art. 160 § 6 kpa por. uchw. SN z 20 01 2015 r – III CZP 78/14, art. 5 kc , 117 kc, 363 kc) . O kosztach procesu orzeczono po myśli art. 102 kpc mając na uwadze okoliczności sprawy. Po pierwsze bowiem powodowie mieli silne , uzasadnione podstawy dla przeświadczenia o racji swych żądań (choćby z uwagi na wyrok SA Gdańsku), po wtóre powództwo zostało oddalone w istotnej części w oparciu o podniesiony zarzut przedawnienia podniesiony w dalszym toku postępowania tj. w drugim piśmie pozwanego. Na powyższe nakłada się sytuacja majątkowa powódek, co generalnie uzasadniało odstąpienie od zasądzenia kosztów procesu.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Gdańsku#I C 6/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 marca 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wy#art. 160 § 6 kpa#art. 365 kpc#art.40 §2 kpa#art. 156 kpa#art. 107 KPA#art. 379 § 1 k.c.#art. 123 kc.#art. 5 kc#art. 5 kc.#art. 102 kpc