§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I C 591/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygnatura akt I C 591/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź, dnia 15 grudnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Łodzi I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: SSO Barbara Krysztofiak Protokolant: staż. Marta Kaczmarek po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2011 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa M. L. przeciwko R. S. – Redaktorowi Naczelnemu (…) o ochronę dóbr osobistych i zapłatę 1. oddala powództwo; 2. zasądza od M. L. na rzecz Redaktora Naczelnego (…) R. S. kwotę 977,- ( dziewięćset siedemdziesiąt siedem ) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. --- STRONA 2 --- Sygn. akt IC 591/11 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 16 marca 2011 roku powód M. L. wniósł o: − zobowiązanie pozwanego R. S. – Redaktora Naczelnego (…) do bezpłatnego opublikowania w tym dzienniku sprostowania o następującej treści: /”Nieprawdziwe są informacje zawarte w artykule z dnia 18.10.2010 roku pod tytułem („…”), dotyczące sytuacji rozgrywającej się przed wejściem na pokaz P. & B. podczas festiwalu (…) w Ł.. Rzekomy dialog pomiędzy ochroniarzem a prezydentem, w formie przedstawionej na łamach gazety, nie miał w rzeczywistości miejsca. Rozmowa prezydenta z ochroniarzem dotyczyła jedynie przyczyn odmowy wpuszczenia go na pokaz oraz wytłumaczenia przez ochroniarza przyczyn odmowy. W żadnym wypadku nie padły cytowane przez autora tekstu zwroty wypowiadane przez ochroniarza w odniesieniu do osoby prezydenta: „niby czego prezydentem?” oraz „każdy może powiedzieć, że jest prezydentem?”.”/ – w analogicznym miejscu, czcionką, pod tytułem („…”); − o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jego prawa do wizerunku poprzez opatrzenie powyższego artykułu jego fotografią bez uzyskania jego uprzedniej zgody oraz naruszenie jego dobrego imienia poprzez powyższą nierzetelną publikację. W uzasadnieniu pozwu powód podał, iż opisane w artykule zdarzenie nie przebiegało w sposób w nim zaprezentowany, bowiem rozmowa w podanym kształcie pomiędzy nim a Prezydentem nie miała w rzeczywistości miejsca. Powód podał, że prawdziwym jest jedynie fakt nie wpuszczenia przez niego (pełniącego funkcję ochroniarza) ówczesnego Prezydenta Ł. na pokaz oraz to, że między nimi toczyła się dyskusja na powyższy temat. Powód wskazał, że incydent ten został sfabularyzowany i w przekłamany sposób ujęty przez gazetę w powołanym artykule, a nadto, że z tego artykułu wynikało wprost, iż nie rozpoznał on ówczesnego Prezydenta Ł. i wątpiąc w jego tożsamość odmówił mu wstępu na pokaz. Podał, że jedynym powodem, dla którego Prezydent nie został wpuszczony było nie posiadania przez niego identyfikatora oraz wyraźne zarządzenie organizatorów pokazu, aby nie wpuszczać nikogo po rozpoczęciu pokazu ze względów bezpieczeństwa, do którego to zarządzenia miał on obowiązek bezwzględnie się stosować. Powód wskazał, że w wyniku treści artykułu, on jako osoba wykonująca jedynie dorywczo zawód ochroniarza, wielokrotnie słyszał uszczypliwe uwagi z powodu swojej domniemanej ignorancji. Powód podał też, że fotografia ilustrująca powyższy artykuł nie pozostawiała wątpliwości co do tego, iż ochroniarzem będącym stroną dialogu był właśnie on, a także wskazał, że analogiczny artykuł z jego fotografią został umieszczony na stronach internetowych. Zaznaczył nadto, że ukazanie się artykułu opisującego fabularny przebieg zdarzenia mogło i zapewne w wielu przypadkach podważyło zaufanie klientów do niego, dlatego też zasadnym jest żądanie publikacji odpowiedniego sprostowania będącego wypowiedzią korygującą wiadomości podane przez --- STRONA 3 --- prasę, które prostujący uznaje za nieprawdziwą lub nieścisłą. Powód podkreślił, że publikacja przedmiotowego artykułu naruszyła jego dobro osobiste w postaci dobrego imienia. Powód podał również, że fotografia ilustrująca powyższy artykuł spowodowała naruszenie jego prawa do wizerunku przez bezprawne jego wykorzystanie w rozumieniu art. 81 prawa autorskiego. Wskazał, że rozpowszechnienie jego wizerunku odbyło się bez jego zgody, a co więcej, nie został nawet poinformowany o możliwości wykorzystania jego wizerunku. Zaznaczył, że mimo, iż uczestniczenie w tego typu medialnej imprezie w oczywisty sposób może się wiązać z zaistnieniem na fotografii ją relacjonującej, jest różnica między byciem fragmentem jakieś fotografii a znalezieniem się na pierwszym planie w sposób rozpoznawalny dla każdego. Powód podał, że z analizy opublikowanej fotografii wynika, iż jest on głównym bohaterem powyższego zdjęcia, a więc trudno uznać, że jego wizerunek stanowi jedynie szczegół większej całości. Powód wskazał, że w tym stanie rzeczy zasadne jest również żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 20.000 złotych za szkody doznane w wyniku naruszenia jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia oraz prawa do wizerunku. (pozew k. 2 – k. 8) W odpowiedzi na pozew pozwany R. S. – Redaktor Naczelny (…) wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwany podniósł, że stanowisko zaprezentowane przez powoda nie zasługuje na uznanie za zasadne, gdyż przedmiotowa publikacja oddaje rzeczywisty przebieg zdarzenia. Wskazał też, że wydźwięk artykułu – wbrew twierdzeniom powoda – jednoznacznie wskazuje, że nieposiadanie przepustki (…) przez T. S., uprawniającej do wejścia na salę było główną przyczyną nie wpuszczenia ówczesnego Prezydenta Miasta Ł. na pokaz. Pozwany podał nadto, że bezpodstawne są także twierdzenia powoda dotyczące fabularyzacji artykułu oraz zarzucające autorce artykułu pominięcie okoliczności dotyczących zarządzenia przez organizatorów nie wpuszczania większej liczby osób ze względów bezpieczeństwa, które to zarządzenie powód był obowiązany wykonać, jako podległy pracownik. Pozwany nie zgodził się także ze stanowiskiem powoda, że przytoczone w artykule słowa, które padły między powodem a Prezydentem dowodzą braku wykształcenia powoda, czy znajomości postaci z życia publicznego. Podał, że okoliczności te wskazują na brak rozpoznawalności Prezydenta Miasta Ł., którym został niespodziewanie Radny Rady Miejskiej, którego wizerunek nie był znany szerszej opinii publicznej. Pozwany wskazał, że nie wymaga sprostowania publikacja artykułu prawdziwego, zawierającego opis rzeczywistego przebiegu. Pozwany podniósł także, że opublikowane zdjęcie mieści się w dyspozycji art. 81ust. 2 pkt 2 ustawy prawo autorskie, przedstawia bowiem relację z imprezy publicznej, ogólnodostępnej i jednocześnie przy rozpatrywaniu elementów towarzyszących fotografii, takich jak podpis, czy komentarz nie wskazuje, kto jest na nim przedstawiony. Pozwany wyjaśnił dodatkowo, że na pierwszym planie zdjęcia znajduje się Prezydent Miasta Ł.. (odpowiedź na pozew k. 30 – k. 33) --- STRONA 4 --- Na rozprawie w dniu 20 października 2011 roku pełnomocnik powoda poparł powództwo w dotychczasowym kształcie, a nadto wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego. Pełnomocnik pozwanego podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. (protokół rozprawy k. 56 – k. 57) Na rozprawie w dniu 15 grudnia 2011 roku pełnomocnicy stron podtrzymali dotychczasowe stanowiska w sprawie. (protokół rozprawy k. 65 – k. 70) Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Powód M. L. został zatrudniony jako ochroniarz podczas festiwalu (…), który odbywał się w październiku 2010 roku w Ł. Stanowiskiem pracy M. L. w czasie wyżej wskazanego festiwalu było wejście dla VIP-ów i mediów. (okoliczność niesporna) Zgodnie z poleceniem organizatorów imprezy, podczas trwania pokazu projektantów P. & B. ze względów bezpieczeństwa, nikt nie był dodatkowo wpuszczany na salę. Pokaz ten przyciągnął tak dużą ilość publiczności, że aż publiczność zajmowała miejsca na wybiegu dla modelek. (okoliczności niesporne) Na wyżej wskazany pokaz nie została wpuszczona m.in. dziennikarka gazety Polska (…) J.B. oraz fotoreporter J. P.. Jako przyczynę odmowy wpuszczenia wyżej wskazanych osób na pokaz, ochroniarze podali zbyt dużą liczbę osób wpuszczonych już do środka oraz decyzję organizatorów. W tej sytuacji dziennikarka i fotograf udali się do recepcji, gdzie spotkali ówczesnego Prezydenta Miasta Ł. T. S. oraz jego brata. T. S. wraz z dziennikarzami skierował się do wejścia ochranianego przez powoda M. L.. Powód poinformował T. S., że nie może wpuścić więcej osób na pokaz. Zwrócił też uwagę T. S., że nie posiada on identyfikatora. W odpowiedzi T. S. powiedział, że jest prezydentem i że powinien uczestniczyć w pokazie. M. L. zapytał T. S.: „czego prezydentem?”. Na to pytanie T. S. odpowiedział, że jest Prezydentem Miasta Ł.. Reakcją powoda na powyższą odpowiedź, było stwierdzenie, że „każdy może powiedzieć, że jest prezydentem” oraz że on i tak nikogo nie wpuści. Osoby towarzyszące T. S., w tym dziennikarze mówili, żeby Prezydent został wpuszczony na imprezę współorganizowaną także przez Miasto Ł. T. S. zrezygnował z wejścia na pokaz, mówiąc, że „zasady wejścia są dla wszystkich równe”. (zeznania świadków: J. B. k. 46 – k. 48, J.P. k. 48 – k. 49, T. S. k. 66 – k. 67) M. L. nie poznał Prezydenta Miasta Ł. T. S., w czasie, gdy Prezydent chciał wejść na pokaz. T. S. przyszedł po rozpoczęciu pokazu i nie miał identyfikatora. Powód uznał, że Prezydent nie był odpowiednio ubrany na imprezę tego typu. Osoby medialne znane powodowi zostały wpuszczone przez niego na pokaz przed jego rozpoczęciem. (zeznania powoda k. 67 w zw. z k. 44 – k. 46, k. 67 – k. 68) --- STRONA 5 --- Po upływie kilku minut, na skutek interwencji menagera ulicy (…) pana A., T. S. został wpuszczony na pokaz. (zeznania świadka T. S. k. 66 – k. 67) Polska (…). był patronem medialnym odbywającej się w październiku 2010 roku imprezy (…), która była dużym wydarzeniem dla Ł.. (zeznania pozwanego k. 69 – k. 70) W dniu 18 października 2010 roku Polska (…) opublikowała artykuł zatytułowany („…”), którego autorką była J. B.. Przedmiotem publikacji był incydent, jaki miał miejsce podczas festiwalu (…). W artykule podano, iż „na pokaz słynnego duetu P. & B. ochrona nie wpuściła… prezydenta Ł. T. S.. Prezydent podszedł do kolejki przed wejściem dla VIP-ów. Był z bratem. Ale nie miał przy sobie identyfikatora. Zajściu towarzyszył słyszany przez dziesiątki osób absurdalny dialog. – Więcej osób już nie wpuszczę – orzekł ochroniarz. – Ale ja jestem prezydentem – próbował walczyć T. S.. Ochroniarz zaśmiał się i zapytał: – Niby czego prezydentem? – Prezydentem Ł. – odparł S., ale nic nie wskórał. Stojący w kolejce dziennikarze wzięli go w obronę, krzycząc, że to prezydent i pokaz nie powinien się odbyć bez niego. – Każdy może powiedzieć, że jest prezydentem. A ja i tak więcej osób nie wpuszczę – odparł niewzruszony ochroniarz. T. S. twierdzi, że nie jest mu przykro. – Nie miałem identyfikatora, zasady są takie same dla wszystkich – mówi. Klamkę pocałowało zresztą więcej osób, mimo że miały akredytacje i zaproszenia. Organizatorzy tłumaczyli, że to ze względów bezpieczeń- stwa.”. Poniżej przedmiotowego artykułu opublikowano fotografię, na której widać kilka osób: na pierwszym planie znajduje się ówczesny Prezydenta Miasta Ł. T. S. (widok profilu) oraz dwóch innych mężczyzn tzn. powód, pełniący funkcję ochroniarza oraz brat prezydenta, a także głowy jeszcze dwóch innych osób. Fotografia została podpisana ”– Każdy może powiedzieć, że jest prezydentem – mówiła ochrona”. (artykuł z fotografią k. 18) Fotografia znajdująca się pod przedmiotowym artykułem została wykonana, podczas nieudanej próby wejścia na pokaz przez T. S., przez fotoreportera gazety J. P., którego zamiarem było zrobienie zdjęcia osobie publicznej – pełniącemu funkcję Prezydenta Miasta Ł. T. S.. M. L. nie był głównym obiektem do fotografowania. (zeznania pozwanego k. 69 – k. 70, zeznania świadków: J. B. k. 46 – k. 48, J. P. k. 48 – k. 49) M.L. nie wiedział o tym, że podczas jego rozmowy z T. S. zostało mu zrobione zdjęcie. (zeznania powoda k. 67 w zw. z k. 44 – k. 46, k. 67 – k. 68) M.L. nie był pytany o zgodę na wykonanie przedmiotowej fotografii ona na jej publikację. (zeznania powoda k. 67 – k. 68, zeznania świadków: --- STRONA 6 --- J.B. k. 46 – k. 48, Ja. P.k. 48 – k. 49) Jeżeli dana osoba nie wyraża zgody na publikację jej wizerunku, to jej stanowisko w tym zakresie respektowane jest przez redaktora gazety. (zeznania pozwanego k. 69 – k.70) Celem publikacji przedmiotowego artykułu wraz za zdjęciem było pokazanie zdarzenia, które w ocenie dziennikarki nie powinno mieć miejsca, gdyż Miasto Ł. było współorganizatorem i sponsorem imprezy (…), a w związku z tym Prezydent Miasta powinien w niej uczestniczyć. (zeznania świadka J. B. k. 46 – k. 48) O publikacji przedmiotowego artykułu zadecydował redaktor prowadzący, który uznał temat za dobry news. Również zdjęcie zostało dopuszczone do publikacji przez redaktora prowadzącego, ponieważ dotyczyło ono miejsca publicznego, osoby publicznej i wydarzenia publicznego. (zeznania pozwanego k. 69 – k. 70) Przedmiotowy artykuł wraz ze zdjęciem zamieszczony został także w Internecie na stronie Polska (…). (okoliczność niesporna) W pierwszy poniedziałek po weekendzie, w czasie którego odbywał się w ramach festiwalu (…) pokaz projektantów P.& B., ojciec powoda i znajomi powoda, w tym kolega mieszkający na (…) zatelefonowali do niego i powiedzieli mu o zdarzeniu, tj. o opublikowaniu przedmiotowego artykułu. Powód odebrał około dwadzieścia takich telefonów w dniu publikacji artykułu. Obecnie zdarza się, że ktoś ironicznie zwróci się do powoda, mówiąc mu, że nie poznał prezydenta (znajomi czynią żartobliwe uwagi). (zeznania powoda k. 67 w zw. z k. 44 – k. 46, k. 67 – k. 68) Na prośbę M. L. po pewnym czasie zdjęcie zostało usunięte z portalu internetowego (…) (zeznania powoda k. 67 w zw. z k. 44 – k. 46, k. 67 – k. 68) Dochód z jednego egzemplarza gazety Polska (…) wynosi około 10 groszy. Średni nakład gazety to 42.000 egzemplarzy, a średnia sprzedaż to 35.000 – 36.000 egzemplarzy. (zeznania pozwanego k. 70) Powód M. L. ma 36 lat. Z zawodu jest informatykiem. Obecnie zatrudniony jest jako kierownik magazynu. Zarabia około 3.000 złotych miesięcznie brutto. Powód pracuje także dodatkowo jako ochroniarz w dyskotece (…) (wcześniej pracował też w lokalu (…)). Powód nie ma na utrzymaniu rodziny. (zeznania powoda k. 67 w zw. z k. 44 – k. 46, k. 67 – k. 68) --- STRONA 7 --- Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu materiał dowodowy zebrany w przedmiotowej sprawie, w postaci załączonych do akt dokumentów oraz zeznań stron złożonych na okoliczność przebiegu zdarzenia, które jest przedmiotem artykułu, naruszenia dóbr osobistych powoda publikacją, zakresu tego naruszenia, charakteru, udziału pozwanego w dokonaniu tej publikacji oraz sytuacji materialnej stron, a także zeznań świadków: J.P. i J. B. złożonych na okoliczność naruszenia dóbr osobistych powoda publikacją, zbierania materiałów do artykułu oraz celu publikacji i zeznań świadka T. S. złożonych na okoliczność przebiegu zdarzenia, będącego przedmiotem artykułu oraz zachowania powoda wobec niego. Zeznania tych osób w zakresie ustalonych wyżej faktów, Sąd uznał za wiarygodne i mające oparcie w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym. Zdaniem Sądu, zeznania świadków: J. B., J. P. i T. S. posiadają atrybut wiarygodności, bowiem wszyscy wyżej wskazani świadkowie dokładnie opisali przebieg zdarzenia będącego przedmiotem artykułu. Zeznania te wzajemnie się potwierdzają i uzupełniają tworząc logiczną całość. Podkreślić należy, iż także zeznania powoda złożone na rozprawie w dniu 15 grudnia 2011 roku potwierdzają treść zeznań wymienionych wyżej świadków. Drobne natomiast nieścisłości dotyczą okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i mogą wynikać z upływu czasu od zaistnienia przedmiotowego zdarzenia. Upływu czasu, jako czynnik mający wpływ na treść zeznań, potwierdził sam powód, który w czasie składanych przez siebie zeznań podał m.in., że „nie pamięta, czy padło takie zdanie, że każdy może powiedzieć, że jest prezydentem, bowiem ta sytuacja miała miejsce rok temu” (k. 68), oraz że „nie pamięta, kto do niego dzwonił po publikacji, gdyż było to ponad rok temu” (k. 45). W ocenie Sądu, za wiarygodne należy uznać także zeznania pozwanego R. S., gdyż przedstawił on w sposób rzeczowy powody publikacji przedmiotowego artykułu, procesy decyzyjne w redakcji gazety oraz dochodowość Polska (…). Podkreślić należy, że w przedmiotowej sprawie, strony reprezentowane były przez profe- sjonalnych pełnomocników, którzy oprócz wymienionych dowodów, żadnych innych wniosków do- wodowych nie zgłaszali. Obecnie, przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, zmienionych ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego, rozporządzeń Prezydenta Rzeczypospolitej – Prawo upadłościowe i Prawo o postępowaniu układowym, kodeksu postępowania administracyjnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 43, poz. 189) oraz ustawą z dnia 2 lipca 2004 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 172 poz. 1804), rzeczą Sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też Sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach --- STRONA 8 --- (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Stanowisko takie zawarł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku (I CKU 45/96, opubl. OSNC z 1997, z. 6-7, poz. 76). Mając zatem na względzie rządzącą procesem cywilnym zasadę kontradyktoryjności po- stępowania i nie znajdując podstaw do przeprowadzenia dowodów z urzędu (art. 232 k.p.c.), Sąd uznał sprawę za dojrzałą do stanowczego rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: W przedmiotowej sprawie powód M. L. domaga się od pozwanego R. S. – Redaktora Naczelnego (…) bezpłatnego opublikowania w tym dzienniku sprostowania określonej treści oraz zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 20.000 złotych za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia oraz prawa do wizerunku w wyniku publikacji artykułu prasowego pt. („…”) opatrzonego fotografią, który ukazał się na łamach Polska (…) w dniu 18 października 2010 roku. Zasadność roszczenia powoda M. L. należało poddać analizie w świetle przesłanek wynikających z art. 23 k.c. i 24 k.c. w związku z art. 448 k.c. oraz art.31, 32 i 38 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku – Prawo prasowe (Dz. U. 1984, Nr 5, poz. 24 ze zm.) i art. 81 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631 ze zm.). Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem, dobra osobiste to pewne wartości niematerialne łączące się ściśle z jednostką ludzką. W myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Powołany przepis nie zawiera zamkniętego katalogu tych dóbr, a treść jego wyraźnie wskazuje, że oprócz przykładowo wskazanych dóbr osobistych istnieją także inne, z których każde zasługuje na ochronę. Poza tym wskazać należy, że sfera dóbr osobistych ulega cały czas rozwojowi oraz przekształceniom. Z istoty zmienności katalogu dóbr osobistych wynika bowiem, że wraz ze zmianami stosunków społecznych mogą pojawiać się, bądź znikać pewne dobra osobiste podlegające ochronie. Ochrona dóbr osobistych może być realizowana za pomocą różnych środków i może mieć zarówno charakter niemajątkowy, jak i majątkowy. Ochrona taka przysługuje przed bezprawnym naruszeniem dobra osobistego, rozumianym jako zachowanie sprzeczne z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy. Zgodnie z treścią art. 24 k.c., ten czyje dobro osobiste zostało zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne, a w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do --- STRONA 9 --- usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Ponadto art. 448 k.c. stanowi, że w razie naruszenia dobra osobistego, sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednia sumę pieniężną na wskazany przez niego cel, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Powołane przepisy wskazują, jakie przesłanki muszą być spełnione, aby doszło do udzielenia ochrony prawnej dóbr osobistych. Przesłanki te obejmują: istnienie dobra chronionego prawem, naruszenie lub przynajmniej zagrożenie naruszeniem danego dobra oraz bezprawność działań naruszających. W przedmiotowej sprawie oczywistym jest to, że mamy do czynienia z dobrami chronionymi prawem w postaci – jak to wskazał powód – dobrego imienia oraz prawa do wizerunku. Niewątpliwe jest, że pełnej ochronie podlega cześć człowieka, w ramach której można wyróżnić pojęcie dobrego imienia, tj. aspekt zewnetrzny pojęcia czci (zob. wyrok SN z 7.11.2000 r., I CKN 1149/98, LEX). W wyroku z dnia 8 października 1987 roku (II CR 269/87, OSNCP 4/89 poz. 66) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucanie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Drugą z przesłanek tj. naruszenie lub przynajmniej zagrożenie naruszeniem danego dobra, interpretuje się w ten sposób, że wszelkie rozważania o naruszeniu lub stanie zagrożenia są dokonywane pod kątem skutków jakie wywołują one w świecie zewnętrznym. Ocena czy dobro osobiste, w tym również w postaci czci człowieka, zostało zagrożone lub naruszone wymaga zastosowania kryteriów o charakterze obiektywnym. Nie ma tu bowiem znaczenia subiektywna reakcja i odczucia pokrzywdzonego, lecz istotny jest odbiór danej wypowiedzi przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej (tak: wyrok SN z 26.10.2001 r., V CKN 195/01, LEX). Zawsze liczy się więc społeczny odbiór danego zachowania, oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Ponadto nie można też przy takiej ocenie ograniczyć się do analizy wybranych, wyizolowanych zwrotów, ale zwroty te należy wykładać na tle całej wypowiedzi. Odnośnie trzeciej przesłanki stwierdzić należy, że w obecnym stanie prawnym każde naruszenie dobra osobistego zasadniczo uznawane jest za bezprawne. Bezprawność to sprzeczność z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego ujmowana w kategoriach obiektywnych. Kodeks cywilny wprowadził domniemanie bezprawności naruszenia dobra, a więc każde naruszenie kwalifikowane jest jako bezprawne. Domniemanie to jest jednak wzruszalne i nie ma żadnych przeszkód, aby zostało ono --- STRONA 10 --- obalone. Skutkuje to przerzuceniem ciężaru dowodu wykazania braku bezprawności na podmiot naruszający dobra osobiste innej osoby i to jego obciąża ryzyko nie wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Okolicznościami wyłączającymi bezprawność są m.in. zgoda poszkodowanego, działanie w ramach obowiązku prawnego, wykonywanie własnego prawa podmiotowego, obrona konieczna, czy wreszcie działanie podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego. Pozwany musi więc udowodnić, że zachodzi jedna z okoliczności wyłączających bezprawność jego naruszeń. Jak już wyżej wskazano, w polskim systemie prawnym również wizerunek zalicza się do kategorii dóbr osobistych (art. 23 k.c.). Wizerunek jest to wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby, wyrażający emocje i niosący informacje o danej osobie. Pełni on funkcję identyfikacyjną i informacyjną. (zob. Prawo autorskie pod red. J. Barty [w:] System Prawa Prywatnego pod red. Z. Radwańskiego, Warszawa 2003, s. 496) To co potocznie nazywa się naruszeniem prawa osobistego do wizerunku w praktyce oznacza naruszenie innego dobra (czci, prywatności) tyle, że za pośrednictwem wizerunku (gdy dochodzi do jego utrwalenia, rozpowszechniania, zniekształcania). Podmiot, w odczuciu którego doszło do naruszenia jego dobra osobistego w postaci prawa do wizerunku, może dochodzić swoich praw bądź na podstawie art. 23 k.c. i nast. (tylko wtedy, gdy naruszony jest bezprawnie jego interes osobisty, m.in. cześć, prywatność), bądź też na podstawie art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (wtedy, gdy naruszony jest jego interes osobisty lub majątkowy). Zaznaczyć należy, że ochrona prawa do wizerunku ma charakter autonomiczny w tym sensie, że jest niezależna od naruszenia czci, prywatności, czy innych dóbr osobistych. Art. 81 ust. 1 zd. 1 wyżej wskazanej ustawy stanowi, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku zaś wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie (art. 81 ust. 1 zd. 2). Każdy ma bowiem godny ochrony interes w tym, by decydować, czy i który jego wizerunek zostanie udostępniony. Udzielenie zezwolenia stanowi wykonywanie prawa do wizerunku. Rozpowszechnianie wizerunku oznacza natomiast publiczne udostępnianie wizerunku za pomocą dowolnego medium, m.in. telewizji, prasy drukowanej, w Internecie. Istotne też jest wskazanie, że koniecznym jest wymóg publicznego udostępniania, a więc takiego, które jest przeznaczone dla nie zamkniętego grona osób. Uzyskanie ochrony na podstawie art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wymaga tylko wykazania, że doszło do rozpowszechniania wizerunku, które pozostaje poza sferą wyjątków z art. 81 ust 2 tej ustawy i na które to rozpowszechnianie uprawniony nie zezwolił. Jednakże prawo jednostki do decydowania o rozpowszechnianiu własnej podobizny musi niekiedy ustępować przed prawem społeczeństwa do informacji. W związku z powyższym, ustawodawca wskazał dwa przypadki, w których rozpowszechnienie wizerunku jest dozwolone bez zgody portretowanego, tj.: --- STRONA 11 --- − w sytuacji, gdy chodzi o powszechnie znane osoby, których wizerunek jest ustalony w związku z pełnieniem przez te osoby określonych funkcji i kiedy wykorzystywanie takiego wizerunku jest związane z relacjonowaniem wykonywania przez portretowanego funkcji, w szczególności zawodowych, społecznych, politycznych (art. 81 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych); − w sytuacji, gdy przekazywane są obrazy zgromadzeń, publicznych imprez lub krajobrazów, w których jednostka stanowi tylko szczegół całości (art. 81 ust. 1 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Odnosząc się do pierwszego przypadku, wskazać należy, że wolno rozpowszechniać wizerunki osoby powszechnie znanej, jeżeli jej wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Za osobę powszechnie znaną uznaje się jednostkę, która wzbudza ze względu na swój zawód, działalność, czy pojedynczy czyn uzasadnioną ciekawość. W takiej sytuacji, trzeba relatywizować pojęcie „bycia powszechnie znanym” w zależności od kręgu odbiorców, do którego jest adresowana dana forma rozpowszechniania. Drugą kategorią podmiotów, które pozbawione zostały prawa do decydowania o roz- powszechnianiu swojego wizerunku są osoby, które „stanowią jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza”. W takiej sytuacji wizerunek staje się częścią ogólnej dostępności. Powyższa regulacja, wskazuje krąg zamknięty tzw. „całości”, przyjmując, iż może to być zgromadzenie (każda większa, publiczna grupa ludzi), publiczna impreza (impreza dostępna dla nie zamkniętego kręgu osób) i krajobraz. Wskazać należy, że chodzi o przedstawienie miejsca lub wydarzenia, tzn. główna treść przedstawienia konstytuuje miejsce (np. ulica, budowla) lub wydarzenie (np. manifestacja, impreza sportowa, impreza kulturalna). Ratio legis omawianego unormowania sprowadza się do zapewnienia wolności twórczej przez przyznanie prawu twórcy prymatu nad dobrem osobistym jednostki oraz umożliwienia sprawowania przez media ich funkcji informacyjno – sprawozdawczej oraz dokumentacyjnej. Innymi słowy mówiąc, przepis ten umożliwia działalność dokumentacyjną, sprawozdawczą, a także zapewnia wolność fotografowania wydarzeń publicznych. (zob. J. B., Prawo do wizerunku i jego komercjalizacji. Studium cywilnoprawne, LEX) Istotnym też jest wskazanie, że o tym, czy ktoś został postawiony w centrum uwagi potencjalnego widza decydować powinny kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia danej osoby. Warto też wskazać w tym miejscu treść wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 sierpnia 1996 roku (I ACr 341/96, OSA 1997, z. 7–8, poz. 43, M. Praw. 1997, nr 8, s. 318), z którego wynika, że jeżeli zdjęcie jest z publicznej imprezy, przedstawia nie tylko powoda, ale kilku mężczyzn, nie jest w dodatku „zdjęciem pozowanym, lecz zrobionym w trakcie akcji ratowniczej, postać powoda stanowi jedynie szczegół ujętego na zdjęciu zdarzenia (...). Publikacja tego zdjęcia nie ma na celu rozpowszechniania wizerunku powoda, stąd strona pozwana nie miała obowiązku uzyskania od niego zezwolenia na publikację tego zdjęcia w celach reklamowych”. Ponadto dla zastosowania art. 81 ust. 2 pkt 2 rozstrzygające znaczenie --- STRONA 12 --- ma ustalenie w strukturze przedstawienia relacji między wizerunkiem osoby (lub osób) a pozostałymi elementami jego treści; rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeśli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości, tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia (zob. wyrok SA w Krakowie z dnia 19 grudnia 2001, I ACa 957/01, TPP 2002, nr 3, s. 107). Stosownie do treści art. 83 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1 tej ustawy, zgodnie z którym, twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, a w razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie, jeżeli natomiast naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub – na żądanie twórcy – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny. W przypadku publikacji prasowych dodatkowo w grę wchodzi jeszcze całokształt regulacji prawnych określających uprawnienia i granice działalności mediów prasowych, w tym zwłaszcza ustawa z dnia 26 stycznia 1984 roku – Prawo prasowe (Dz. U. 1984, Nr 5, poz. 24 ze zm.). Zgodnie treścią z art. 38 ust. 1 wyżej wskazanej ustawy, odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. W myśl przepisu art. 31 prawa prasowego na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej. W myśl art. 1 ustawy Prawo prasowe, „prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej”. W powyższym zakresie prasa ma swobodę działania i jeśli informacje zawarte w publikacji nie wykraczają poza tak określone zadania, to działanie takie nie może zostać uznane za bezprawne. Przedstawiciele mediów nie zachowują jednak pełnej swobody, bowiem nałożone są na nich określone ograniczenia. Nie mogą też oni nadużywać przysługującej im wolności słowa. Najważniejszym kryterium, którym winni posługiwać się dziennikarze jest zgodność ich wypowiedzi i publikacji z rzeczywistością, a więc powinni podawać informacje prawdziwe. W dalszej części poszczególne przepisy precyzują granice swobody --- STRONA 13 --- wypowiedzi prasowych. Art. 6 ust. 1 ustawy Prawo prasowe stanowi, iż prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk, natomiast art. 10 ust. 1 stanowi że, zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Granice swobody wypowiedzi dziennikarza wyznaczają też ogólne reguły postępowania akceptowane w społeczeństwie. Ponadto dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. Obowiązki dziennikarza wynikają z art. 12 ust 1 wyżej wskazanej ustawy, zgodnie z którym dziennikarz obowiązany jest: − zachować „szczególną staranność” i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło; − chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie. Artykuł ten statuuje obowiązki dziennikarza, które powinny być wypełnione ze szczególną starannością i rzetelnością, niezależnie od tego, czy ich niespełnienie pociągałoby za sobą odpowiedzialność karną, czy też nie. Sformułowany natomiast powyżej wymóg „szczególnej staranności” należy rozumieć jako zalecenie kierunkowe wskazujące zasady oceniania staranności dziennikarza. Pojęcie staranności obejmuje: dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość i dbałość o szczegóły. Z kolei rzetelność jest równoznaczna z: uczciwością, solidnością, obowiązkowością, konkretnością i odpowiedzialnością za słowo, bowiem rzetelna informacja to informacja sprawdzona bądź zweryfikowana w warunkach dostępności wiarygodnego źródła, słowem taka, która została uzykanana i opublikowana przez osobę działającą z należytą starannością. Nie ulega wątpliwości, że przekaz prasowy nie może być wybiórczy i stronniczy. Wymóg ten zakłada każdorazowo potrzebę konstruowania modelu działania o szczególnie surowych i wymagających kryteriach, stanowiących wzorzec, z którym należy porównywać kwestionowane zachowanie dziennikarza podczas wykorzystywania zebranych informacji. Wymóg szczególnej staranności to nakaz zachowania szczególnej, wyjątkowej ostrożności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych (tak: postanowienie SN z 7.02.2007 r., III KK 243/06, Legalis; postanowienie SN z 17.10.2002 r., IV KKN 634/99, Legalis). Dokładniej wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 kwietnia 2004 roku (II CK 204/03, Legalis), zaznaczając, iż przez zachowanie szczególnej staranności rozumie się konieczność sprawdzania zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości, co zdaje się mieścić w zwykłych obowiązkach dziennikarskich. Tym samym uzyskane i przeznaczone do publikacji informacje o innych osobach fizycznych czy prawnych muszą być weryfikowane w pełnym zakresie. Muszą być one sprawdzone co do tego, czy są zgodne z prawdą lub należy podać pewne, wiarygodne źródło informacji. Na dziennikarzu ciąży też obowiązek zachowania obiektywizmu w publikacjach (zob. E. Ferenc-Szydełko, Komentarz do art. 12 ustawy – Prawo prasowe, Oficyna 2010, LEX). --- STRONA 14 --- Warto też wskazać treść wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 roku (I CKN 463/01, Legalis), w którym podniesiono, że jeżeli dziennikarz, działając w obronie uzasadnionego interesu społecznego, zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego (art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego), jego opublikowanie nie jest działaniem bezprawnym (art. 24 § 1 k.c.), a zatem nieuzasadnione jest domaganie się ochrony cywilnoprawnej przez powoda. Przyjęcie założenia przeciwnego, w znaczący sposób naruszyłoby wolność prasy, będącą przecież wartością chronioną konstytucyjnie i praktycznie uniemożliwiłoby relacjonowanie wydarzeń publicznych, bowiem wymagane byłoby uzyskanie zgody wszystkich osób, które miałyby być pokazane na zdjęciu lub opisane w artykule. Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy, w pierwszej kolejności należy odnieść się do twierdzeń zawartych na łamach Polska (…) z dnia 18 października 2010 roku w artykule pt.( „…”), które stanowią zacytowane wypowiedzi powoda M. L. skierowane do T. S. o treści: „czego prezyden- tem?” oraz „każdy może powiedzieć, że jest prezydentem”. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że w październiku 2010 roku odbywała w Ł. się pod patronatem m.in. Miasta Ł. oraz Polska (…) ogólnodostępna impreza (…), której częścią był pokaz projektantów P. & B.. Bezsporna jest okoliczność, że powód pełnił funkcję ochroniarza podczas wyżej wskazanego pokazu (jego zadaniem była obstawa wejścia dla VIP-ów i mediów), a także, że zgodnie z poleceniem organizatorów imprezy, podczas trwania pokazu ze względów bezpie- czeństwa, nikt nie był dodatkowo wpuszczany na salę. Z materiału dowodowego wynika także, że M. L. nie wpuścił na wyżej wskazany pokaz pełniącego funkcje Prezydenta Miasta Ł. T. S., który już po rozpoczęciu pokazu podszedł do wejścia obstawianego przez powoda razem ze swoim bratem oraz z dziennikarzami (dziennikarze wcześniej nie zostali wpuszczeni na ten pokaz). Ustalono również, że powód poprosił T. S. o okazanie identyfikatora, którego T. S. de facto nie posiadał przy sobie, a nadto, że w tym czasie wywiązała się pomiędzy powodem a T. S. rozmowa. W czasie tej rozmowy T. S. powiedział, że jest prezydentem i że powinien uczestniczyć w pokazie, po czym M. L. zdał pytanie: „czego prezydentem?”. Na to pytanie T. S. odpowiedział, że jest Prezydentem Miasta Ł.. Reakcją powoda na powyższą odpowiedź, było stwierdzenie, że „każdy może powiedzieć, że jest prezydentem oraz że on i tak nikogo nie wpuści”. Treść tej rozmowy jednoznacznie potwierdzili zeznający w niniejszej sprawie świadkowie, tj. J.B. oraz J. P., którzy byli naocznymi świadkami tej rozmowy, a także świadek T. S., który był stroną tej rozmowy. Mając na uwadze powyższe ustalenia – zdaniem Sądu – stwierdzić należy, że treść artykułu pt. („…”) zawartego w Polska (…) z dnia 18 października 2010 roku, a przede wszystkim zacytowane w tym artykule wypowiedzi M. L. o treści: „czego prezydentem?” oraz „każdy może powiedzieć, że jest prezydentem”, są zgodne z prawdą, dlatego też Sąd nie znalazł podstaw do przyjęcia, iż w związku z tymi twierdzeniami pozwany przyczynił się do ewentualnego naruszenia dóbr osobistych powoda. --- STRONA 15 --- Przede wszystkim wskazać należy, że powód sam w swoich zeznaniach przyznał, że nie rozpoznał Prezydenta Miasta Ł. T. S., w czasie, gdy chciał on wejść na przedmiotowy pokaz. Ponadto, powód nie zaprzeczył skutecznie, jakoby nie kierował do T. S. słów zacytowanych w przedmiotowym artykule prasowym – co więcej – przyznał on, że „nie pamięta, czy padło takie zdanie, że każdy może powiedzieć, że jest prezydentem”, podając upływ czasu, jako przyczynę braku pamięci. Powyższe okoliczności – w ocenie Sądu – pozwalają na przyjęcie, że M. L. w trakcie incydentu, jaki miał miejsce podczas festiwalu (…) w październiku 2010 roku, w rzeczywistości skierował w stosunku do T. S. zacytowane w przedmiotowym artykule „pytania i twierdzenia”. Zdaniem Sądu, nie została udowodniona podnoszona przez powoda okoliczność, iż na skutek zawarcia w artykule prasowym przedmiotowych twierdzeń, wielokrotnie słyszał uszczypliwe uwagi z powodu swojej domniemanej ignorancji, a nadto, że w skutek tej publikacji zostało podważone zaufanie klientów do niego. A niewątpliwie, na powodzie jako osobie, która wywodzi skutki prawne z faktów przez niego podanych, spoczywa ciężar udowodnienia tych faktów (art. 6 k.c.), w szczególności trzeba zaznaczyć, iż powód działał przez profesjonalnego pełnomocnika. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż bezpośrednio po ukazaniu się przedmiotowego artykułu ojciec powoda i znajomi powoda, w tym m.in. kolega mieszkający na (…) zatelefonowali do niego i powiedzieli mu o zdarzeniu, tj. o opublikowaniu przedmiotowego artykułu, a nadto, że zdarza się, iż ktoś ironicznie zwróci się do powoda, mówiąc mu, że on nie poznał prezydenta. Te okoliczności nie mogą jednak stanowić dowodu na to, że w związku z przedmiotową publikacją powód doznał negatywnych skutków w sferze jego życia osobistego, czy zawodowego. Powód – poza gołosłownymi, subiektywnymi twierdzeniami w tym zakresie – nie zaoferował żadnych dowodów na potwierdzenie powyższych okoliczności. A niewątpliwie – co już wcześniej wskazano – w takim przypadku nie ma znaczenia subiektywna relacja i odczucia pokrzywdzonego, lecz istotny jest odbiór danej wypowiedzi przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej. Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd uznał, że przedmiotowy artykuł jest relacją zaistniałego stanu rzeczy (źródło zawartych w nim informacji stanowi obecność dziennikarza i fotoreportera podczas opisywanego zdarzenia), a nie stanowi – jak to podnosi powód – fabularnego opisu przebiegu zdarzenia. W ocenie Sądu, podane przez autora artykułu informacje są zgodne z prawdą. Ponadto autor dochował ustawowego obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a więc jego zachowanie w tym zakresie nie było bezprawne. Dlatego też nie można uznać, że strona pozwana uchybiła przepisom prawa prasowego nie dochowując należytej staranności w dążeniu do przedstawiania jedynie prawdziwego stanu rzeczy. Informacje bowiem które podała znajdują potwierdzenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Działanie pozwanego mieściło się w ramach porządku prawnego – działał on bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa Prasowego, w tym m.in. art. 1 i 6 tegoż prawa, stosowanie do których prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo --- STRONA 16 --- obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, a nadto jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Wyraźnie zaznaczyć należy, że subiektywne oceny powoda nie mogą wpłynąć na obiektywną ocenę treści artykułu. W przekonaniu Sądu, publikacja artykułu pt. („…”) w żaden sposób nie naruszyła wskazanych przez powoda jego dóbr osobistych. Celem natomiast artykułu było udostępnienie opinii publicznej informacji o zdarzeniu, które miało miejsce podczas ogólnodostępnego festiwalu, na który nie został wpuszczony pełniący funkcje Prezydenta Miasta Ł. T. S. Dziennikarze, przyjmując, że zdarzenie takie nie powinno mieć miejsca, bowiem Prezydent Miasta powinien uczestniczyć w imprezie, której Miasto Ł. było współorganizatorem i sponsorem, uznali, że należy poinformować opinię publiczną o takim zajściu. Ponadto – zdaniem Sądu – żadne z użytych w tym artykule sformułowań nie miało na celu ośmieszenia, czy poniżenia powoda. W ocenie Sądu, nie jest uzasadnione twierdzenie powoda M. L., że jego roszczenie znajduje uzasadnienie w art. 81 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Z materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie wynika, że przedmiotowy artykuł został opatrzony fotografią wykonaną podczas nieudanej próby wejścia na ogólnodostępny pokaz przez pełniącego funkcje Prezydenta Miasta Ł. T. S., która to fotografię wykonał fotoreporter gazety J. P.. Na przedmiotowej fotografii, podpisanej ”– Każdy może powiedzieć, że jest prezydentem – mówiła ochrona”, znajduje się kilka osób: na pierwszym planie znajduje się ówcześnie pełniący funkcje Prezydenta Miasta Ł. T. S.(widok profilu) oraz dwóch innych mężczyzn tzn. powód, pełniący funkcję ochroniarza oraz brat prezydenta, a także głowy jeszcze dwóch innych osób. Ustalono również, że przedmiotowa fotografia została wykonana przez fotoreportera J. P. z zamiarem utrwalenia wizerunku osoby publicznej, tj. pełniącego funkcje Prezydenta Miasta Ł. T. S. – do czego niewątpliwie miał prawo na podstawie art. 81 ust. 1 pkt 1 przedmiotowej ustawy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że T. S. jako osoba pełniąca funkcje Prezydenta Miasta Ł. – może być zaliczony do kategorii osób powszech- nie znanych, w rozumieniu podanym w wyżej wskazanym przepisie. Zaznaczyć też należy, że stosownie do treści art. 81 ust 1 zd. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, powód M. L. miał interes w tym, by decydować, czy jego wizerunek może zostać publicznie rozpowszechniony tzn. czy wyraża zgodę na to, że jego wizerunek zostanie udostępniony dla nie zamkniętego grona osób. Bezspornym w niniejszej sprawie jest fakt, że M. L. nie był pytany o zgodę na wykonanie przedmiotowej fotografii oraz na jej publikację w przedmiotowym artykule oraz że nie wyraził zgody na publikację tej fotografii. Jednakże – w ocenie Sądu – w przedmiotowej sprawie zastosowanie znajduje art. 81 ust. 2 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, stanowiący, że nie wymaga zezwolenia rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz lub impreza publiczna. Sąd uznał bowiem, że zdjęcie, na które powołuje się powód, jest --- STRONA 17 --- zdjęciem z imprezy publicznej, na którą przybył pełniący obowiązki Prezydenta Miasta Ł. T.S. Zdjęcie powyższe przedstawia kilka osób, w tym również powoda, a zamiarem wykonania tego zdjęcia przez fotoreportera było przedstawienie T. S. Sąd uznał, że na pierwszym jego planie znajduje się właśnie T. S. (widok profilu). Ponadto uznać należy, że publikacja tego zdjęcia nie miała na celu rozpowszechnianie wizerunku powoda, a jej zamiarem – jak już wyżej wskazano – jest upublicznienie sytuacji, w jakiej znalazł się T. S. Istotnym też jest wskazanie, iż powód M. L. sam przyznał, że uczestniczenie w tego typu imprezie medialnej w sposób oczywisty może wiązać się z zaistnieniem osób w niej uczestniczących na fotografii relacjonującej tę imprezę, co świadczy o świadomości powoda, że może dojść do sfotografowania jego wizerunku. Jak już wyżej wskazano, o tym, czy ktoś został postawiony w centrum uwagi potencjalnego widza decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia danej osoby, dlatego też – zdaniem Sądu – całokształt okoliczności niniejszej sprawy pozwala na takie stwierdzenie, że pozwany nie miał obowiązku uzyskania zezwolenia powoda na publikację przedmiotowego zdjęcia, w szczególności, że chodziło o udokumentowanie zdarzeń zaistniałych na imprezie publicznej (…), a nadto dotyczących osoby, którą można zaliczyć z racji pełnionej funkcji do osób powszechnie znanych (T. S. – pełniącego funkcje Prezydenta Miasta Ł.). Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, że na skutek publikacji przez stronę pozwaną na łamach Polska (…) w dniu 18 października 2010 roku artykułu prasowego pt. („…”) opatrzonego fotografią, nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda M. L., dlatego też zgłoszone przez niego żądania zarówno o charakterze niemajątkowym, jak i o charakterze majątkowym nie zasługują na uwzględnienie, a w związku z tym przedmiotowe powództwo podlega oddaleniu w całości. O kosztach zastępstwa procesowego, Sąd orzekł opierając się na obowiązującej w postępowaniu cywilnym zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 98 § 3 k.p.c. i zasądził tytułem zwrotu wyżej wskazanych kosztów od M. L. na rzecz R. S. – Redaktora Naczelnego (…) kwotę 977 złotych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Łodzi#I C 591/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź#art. 81 prawa#art. 81ust. 2 pkt#art. 232 k.p.c.#art. 3 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 81 ustawy#art. 24 k.c.#Art. 81 ust. 1 zd.#art. 81 ust. 1 zd.#art. 81 ust#art. 81 ust. 1 pkt#art. 81 ust. 2 pkt#art. 83 ustawy#art. 78 ust. 1 tej#art. 38 ust. 1 wy#art. 31 prawa#art. 1 ustawy#Art. 6 ust. 1 ustawy#art. 10 ust. 1 stanowi#art. 12 ust#art. 12 ustawy#art. 12 ust. 1 pkt#art. 24 § 1 k.c.