§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie p

Postanowienie I C 581/13 Dnia 25 lutego 2014 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział I Cywilny w składzie następują

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 581/13 Dnia 25 lutego 2014 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Paweł Poręba Protokolant: Katarzyna Gołyźniak po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2014 roku w N. sprawy z powództwa L. K., T. C., L. L. przeciwko H. S., M. K., Fundacji (…) z siedzibą w N. o ochronę dóbr osobistych i o zapłatę I. umarza postępowanie w stosunku do pozwanej M. K.; II. oddala powództwo skierowane przeciwko pozwanym H. S., Fundacji (…) z siedzibą w N.; III. zasądza solidarnie od powodów L. K., T. C., L. L. na rzecz pozwanych H. S. i Fundacji (…) z siedzibą w N. kwotę 1 577 (jeden tysiąc pięćset siedemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. --- STRONA 2 --- do sygn. akt I C 581/13 Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 25 lutego 2014 roku Powodowie L. K., T. C., L. L. wystąpili z powództwem ( k. 1-9 ) skierowanym przeciwko autorowi materiału prasowego z dnia 1 kwietnia 2013 roku umieszczonego na stronie internetowej portalu (…) pt. „(…)” H. S. – dziennikarzowi portalu (…), M. K. jako redaktorowi naczelnemu portalu oraz Fundacji (…) z/s w N. jako wydawcy portalu o ochronę dóbr osobistych, tj. czci i wizerunku. Powodowie domagali się ( k. 1-4 ): - zobowiązania pozwanych, tj. osobno H. S. oraz osobno M. K. i Fundacji (…) do opublikowania na łamach portalu (…) przez okres jednego miesiąca poczynając od dnia następnego po prawomocności wyroku, (nieprzerwanie względnie naprzemiennie z przeprosinami M. K. i Fundacji (…)) nieprzerwanie do upływu okresu miesięcznej publikacji każdego z przeprosin z osobna, na stronie głównej portalu, bezpośrednio pod paskiem modułów tematycznych, czcionką o rozmiarze co najmniej 12, pogrubioną, przeprosin skierowanych do powodów o treści określonej w pozwie ( k. 2 i 3 ); - zasądzenia solidarnie od pozwanych H. S., M. K. i Fundacji (…) na rzecz (…) Polska kwoty 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych; - upoważnienia powodów w razie zwłoki w publikacji do ich dokonania na koszt pozwanych; - zasądzenie kosztów postępowania. Zdaniem powodów publikacja materiału prasowego na stronie internetowej (…) z dnia 01 kwietnia 2013 roku, pomimo konwencji żartu, naruszyła dobra osobiste powodów w postaci czci, wizerunku oraz stanowiła pomówienie powodów o dopuszczenie się przez nich przestępstwa oszustwa i poświadczenia nieprawdy. Informacje zawarte w treści artykułu były nieprawdzie, zatem zachowanie pozwanych (autora artykułu, redaktora naczelnego i wydawcy), którzy odpowiadają za publikację miało charakter bezprawny. W ocenie powodów skutki naruszenia dóbr osobistych nie zostały usunięte przez późniejszą publikację na stronie internetowej (…) przeproszenia dziennikarza i wyjaśnień redakcji z dnia 02 kwietnia 2013 roku, ponieważ przybrało to formę karykaturalną, jeszcze bardziej stygmatyzującą powodów. Oświadczenie redakcji zmierzało co prawda do ekskulpacji redakcji za naruszenie dóbr osobistych powodów, jednak nie zawierało wycofania się z postawionych zarzutów. --- STRONA 3 --- Pozwani H. S., M. K. i Fundacja (…) w N. w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa za przyznaniem na ich rzecz kosztów postępowania ( k. 68- 73). Pozwani przyznali fakt publikacji w dniu 1 kwietnia 2013 roku na stronie internetowej portalu (…) artykułu pt. „(…)”. W ocenie pozwanych w/w artykuł z dnia 01 kwietnia 2013 roku nie stanowił naruszenia dóbr osobistych powodów ponieważ stwierdzał okoliczności nieprawdziwe, sformułowany był w konwencji satyrycznej, był żartem primaaprilisowym zwyczajowo przyjętym w tradycji europejskiej, dlatego nie mógł zostać odebrany poważnie przez czytelników. Wypowiedzi bohaterów tej publikacji, tj. powodów i R. N. są w całości zmyślone a jako nieprawdziwe i żartobliwe są prawidłowo odczytywane przez przeciętnego czytelnika, o czym świadczą liczne komentarze pod artykułem. Pozwani zarzucili nadto, że sporny artykuł musi i powinien być interpretowany w powiązaniu z artykułami, które ukazały się na portalu (…), pt. „(…)” – z dnia 27 marca 2013 roku i pt. „(…)” – z dnia 29 marca 2013 roku. Zdaniem pozwanych w tych dwóch publikacjach rzetelnie opisano – w oparciu o materiał źródłowy - okoliczności powstania Fundacji (…) i powiązania personalne powodów z aktualnym prezydentem Miasta N. R. N., a powodowie faktów tych nie kwestionują. Nadto w artykułach jako naganną wskazano okoliczność, że Fundacja (…) ( jako fundacja prywatna ) ma siedzibę w lokalu spółki komunalnej oraz że ledwie co utworzona fundacja ( nie mając żadnego doświadczenia ) stała się beneficjentem dotacji przyznanej jej przez prezydenta R. N. w ramach programu dotowania organizacji pozarządowych w obszarze pomocy społecznej. Pozwani zarzucili, że artykułów tych powodowie nie kwestionowali, choć stawiają one pytanie o powiązanie władz miasta i fundatorów Fundacji (…) oraz o wpływ czynników niemerytorycznych na przyznanie grantu. Z kolei liczba wpisów czytelników pod artykułami z dnia 27 i 29 marca 2013 roku świadczy o dużym zainteresowaniu podjętą tematyką. Autorem jednego z wpisów jest także powód L. L., który zarzucił autorowi artykułów ( H. S.) metody ubeckie i donoszenie. Powodów L. K. i T. C. z racji sprawowanych funkcji w (…) – która należy do kategorii gminnych osób prawnych obowiązują zaś ograniczenia wynikające z przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Zdaniem pozwanych wszyscy powodowie to osoby publiczne, stąd ochrona ich dóbr osobistych ulega znacznemu ograniczeniu w porównaniu do osób nie pełniących funkcji publicznych. Zatem opublikowanie w żartobliwym artykule z 01 kwietnia 2013 roku danych osobowych powodów nie było bezprawne. Konwencja żartu także w ocenie pozwanych włącza bezprawność artykułu z 01 kwietnia 2013 roku. Pozwani zarzucili wreszcie, iż brak jest bezprawności w ich działaniu w związku z publikacją z 01 kwietnia 2013 roku, gdyż działali oni faktycznie w obronie --- STRONA 4 --- społecznie uzasadnionego interesu. Pozwani działają na podstawie prawa prasowego a zatem w ramach i na podstawie funkcji misyjnej. W kontekście zaś publikacji z 27 i 29 marca 2013 roku zachodzi wątpliwy z prawnego i etycznego punktu widzenia proceder powoływania prywatnej fundacji przez osoby publiczne z mocno uprawdopodobnionym podejrzeniem wykorzystywania dobrych kontaktów z przedstawicielami władzy publicznej do uzyskania przez fundację grantu ze środków publicznych. W odpowiedzi na odpowiedź na pozew ( k. 106-108 ) powodowie podtrzymali powództwo podnosząc, że pozwani nie obalili przesłanki bezprawności a zaprezentowali jedynie subiektywne poglądy. Według powodów artykuły z dnia 27 i 29 marca 2013 roku na łamach portalu (…) nie mają dla rozstrzygnięcia sprawy żadnego znaczenia, bo choć są tendencyjne to jednak mieszczą się w granicach prawa prasy do krytycznych ocen i opinii. Powodowie przyznali, iż 01 kwietnia - prima aprilis jest dniem żartu polegającym na wprowadzeniu innych w błąd. Podnieśli jednak, iż publikacja z 01 kwietnia 2013 roku przypadła na drugi dzień świąt wielkanocnych, co tym bardziej dyskredytuje konwencję żartu. W toku postępowania powodowie w piśmie procesowymi ( k. 124-125 ) i na rozprawie z dnia 22 lipca 2013 roku ( k. 126 ) w związku z oświadczeniem pozwanej M. K. ( k. 121-122 ) cofnęli pozew w stosunku do M. K. a podtrzymali powództwo w pozostałym zakresie. Pomimo pertraktacji ugodowych podjętych na rozprawie z dnia 22 lipca 2013 roku ( k. 126/2 ) strony nie zawarły ugody. Wstępnie strony porozumiały się co do treści oświadczenia (które jednak wykluczało przyznanie przez pozwanych naruszenia dóbr osobistych powodów), sporna była kwestia zapłaty zadośćuczynienia. Na tej podstawie na łamach portalu (…) pozwani mieli zamieścić ogłoszenie: „Przepraszamy powodów z żart pirmaaprilisowy z dnia 1 kwietnia 2013 roku, opublikowany na stronie (…), który naraził ich na naruszenie dóbr osobistych. Odnośny tekst był wyłącznie żartem primaaprilisowym z naszej strony, rzekome informacje stanowiły mój wymysł. Informacje o wyłudzeniu nie były oparte na faktach”. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Portal internetowy „(…) ” to działający od kilku lat największy internetowy portal informacyjny prezentujący w sieci Internet informacje z różnych dziedzin życia ( tj. polityczne, gospodarcze, kulturalne sportowe, religijne ) z regionu (…). Jego wydawcą jest pozwana Fundacja (…) mająca siedzibę w N., powstała 5 lutego 1992 roku w N. z inicjatywy grupy działaczy (…), skupionych wokół ówczesnego posła na Sejm RP Z. B. Redaktorem naczelnym portalu (…) jest M. K. Pozwany H. S. jest dziennikarzem publikującym artykuły na stronach portalu (…). Dodatkowo jest on redaktorem naczelnym ukazującego się od stycznia 2008 --- STRONA 5 --- roku w formie papierowej miesięcznika „(…)”, który z założenia jest pismem niezależnym i apolitycznym, poruszającym sprawy lokalne, bliskie mieszkańcom (…). Dowód: / zeznania pozwanego H. S., k. 145 od 01:38:39; odpis z KRS nr (…) dla Fundacji (…) , k. 50-54; fakty znane sądowi z urzędu ze strony internetowej (…) Fundacja (…) z siedzibą w N. działa w oparciu o akt fundacyjny z dnia 28 stycznia 2013 roku zawarty w formie aktu notarialnego i z dniem 28 lutego 2013 roku wpisana została do rejestru stowarzyszeń i przedsiębiorców za nr KRS (…). Celem tej fundacji jak wynika z wpisu z KRS jest między innymi wyrównywanie szans edukacyjnych młodzieży i seniorów, przeciwdziałanie przestępczości i wykluczeniu społecznemu, wspieranie niepełnosprawnych, bezrobotnych. Fundatorem Fundacji (…) jest (…)S.A., w której funkcję prezesa zarządu pełni powód L. K. a powód T. C. jest prokurentem. Prezesem zarządu Fundacji (…) jest powód T. C. W skład rady Fundacji (…) wchodzi powód L. K. Powód L. L. pełni od 2009 roku funkcję pełnomocnika prezydenta Miasta N. do spraw osób niepełnosprawnych. Od 2013 roku L. L. jest dyrektorem wydziału do spraw problematyki osób niepełnosprawnych w Mieście N. Nadto L. L. udziela się politycznie pełniąc funkcje w lokalnych strukturach organizacyjnych partii (…). Powodowie znają osobiście R. N. pełniącego od 2006 roku urząd Prezydenta Miasta N. Powód L. K. był w przeszłości członkiem sztabu wyborczego R. N. ubiegającego się o urząd Prezydenta Miasta N. Powodowie L. K. i T. C. utrzymują aktualnie z R. N. stosunki towarzyskie. Dowód: / odpis z KRS (…) dla (…) S.A., k. 88-96; zeznania powoda T. C. k. 144/2 od 00:36:25; zeznania powoda L. K. k. 145 od 01:08;48; zeznania powoda L. L. k. 145 od 01:23:19; zeznania świadka R. N., k. 133/2 od 00:22:26; dokumenty przesłane przez Urząd Miasta N. ( niebieska obwoluta- w szczególności: odpis z (…) , k. 50-52; statut Fundacji (…) , k. 53-67 fakty znane sądowi z urzędu ze strony internetowej (…)/ Na ternie miasta N. od 2003 roku działa posiadające osobowość prawną (…) erygowane dekretem Biskupa (…) kościoła (…), które w ramach swej działalności statutowej od lat angażuje się w organizowanie różnego rodzaju szkoleń dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Z tej racji (…) aplikuje do różnych projektów i stara się o dotacje ze środków publicznych na realizacje celów statutowych, gdyż zgodnie ze statutem fundusze na realizacje działalności mogą pochodzić z subwencji i dotacji publicznych. Dowód: / zeznania świadka A. L., k.144 od 00:05:01; --- STRONA 6 --- dokumenty przesłane przez Urząd Miasta N. ( niebieska obwoluta- w szczególności: rozporządzenie ministra (…) z 02 kwietnia 2004 roku, k. 23; dekrety k. 24-28, statut, k. 28-31 /. W N. pod patronatem Prezydenta Miasta organizowane są w ciągu ostatnich lat na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 5 ustawy dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie ( tekst jednolity Dz.U. 2010 Nr. 234, poz1536) otwarte konkursy na zlecenie zadań publicznych, do których zapraszane są organizacje pozarządowe i podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego. Szczegółowe warunki uczestnictwa określa regulamin zlecenia zadań publicznych zatwierdzany przez Prezydenta Miasta N. Program współpracy na dany rok kalendarzowy uchwala Rada Miasta. W ramach zadania na 2013 rok z zakresu pomocy społecznej realizowanego w formie zadania publicznego organizowanego przez Prezydenta Miasta związanego z wspieraniem osób w podeszłym wieku z młodzieżą zgłoszone zostały w marcu 2013 roku dwie oferty, tj.: oferta (…) na wsparcie zadania: „(…)” i oferta utworzonej w lutym 2013 roku Fundacji (…) dla wsparcia projektu: „(…)”. Lista ofert została podana do wiadomości publicznej w dniu 19 marca 2013 roku. Komisja konkursowa obradowała w dniu 22 marca 2013 roku. Oferta (…) z przyczyn formalnych ( była to już czwarta oferta w danym roku kalendarzowym) nie była oceniana merytorycznie a zwycięską okazała się oferta Fundacji (…). Dowód: / zeznania świadka B. J., k. 134 od 00:40:04; zeznania świadka R. N., k. 133/2 od 00:22:43, lista podmiotów z 19 marca 2013 roku, k. 136; zeznania świadka A. L., k. 144 od 00:05:01, dokumenty przesłane przez Urząd Miasta N. ( niebieska obwoluta- w szczególności: zarządzenie prezydenta, k. 68. Regulamin, k. 69 -74, uchwała rady miasta z 27 listopada 2012, k. 75, program współpracy, k. 76-90; oferta (…) , k. 6-32; oferta Fundacji (…) k. 33- 67; protokół z postępowania konkursowego z 22 marca 2013 roku, k. 2; formularze oceny ofert, k. 3-4, lista podmiotów którym przyznano środki, k. 5 /. W dniu 27 marca 2013 roku na portalu (…) ukazał się artykuł autorstwa pozwanego H. S. pt.: „(…)”. W artykule podano, że Fundacja (…) ma siedzibę w N. przy ul. (…), tj. tam gdzie mieści się (…) S.A. ((…) ) Zdaniem autora artykułu Fundację (…) założyli ludzie związani z agencją i ratuszem ( w domyśle z prezydentem R. N.). Jej prezesem został bowiem T. C. – dyrektor zarządzający (…). W skład rady fundacji wszedł zaś L. K. - prezes (…). Następnie w artykule wskazano, że cel działania fundacji według wpisów w KRS jest szeroki, od drukowania gazet i wydawania książek oraz czasopism poprzez produkcje filmów, doradztwo, reklamę, działalność usługową. --- STRONA 7 --- Autor artykułu uwypuklił, iż celem działania fundacji jest zwiększenie szans edukacyjnych młodzieży, seniorów, wspieranie i propagowanie samorządności, postaw prospołecznych i działalności na rzecz dobra społecznego i społeczności lokalnej, przeciwdziałanie przestępczości i wykluczeniu społecznemu, propagowanie i wdrażanie idei zjednoczonej europy. W artykule znajduje się cytat słów T. C., który wyjaśnił, iż fundacja będzie startować w konkursach grantowych dla organizacji pozarządowych. Artykuł był komentowany przez czytelników. Cześć komentarzy było krytycznych. Dowód: / artykuł z 27 marca 2013 roku, k. 84-87 /. W dniu 29 marca 2013 roku na portalu (…) ukazał się kolejny artykuł autorstwa pozwanego H. S. pt.: „(…)”. Zdaniem autora artykułu w trzy tygodnie po rejestracji sądowej Fundacja (…) zdobyła grant ( 45 292 zł dotacji, dokładnie tyle ile chciała, na sfinansowanie zadania pn. "(…)" ) w uzupełniającym postępowaniu konkursowym z zakresu "pomocy społecznej", ogłoszonym przez prezydenta N. R. N. i pokonała działające dobrze od 2003 roku w N. znane (…), które aplikowało o 63 792 zł na zadanie "(…)" (całkowity koszt projektu - 68 342 zł). Jednym z kryterium oceny ofert w konkursie była wiarygodność oferenta wynikająca z doświadczenia w realizacji podobnych zadań w przeszłości oraz posiadanie lokalu udostępnionego na potrzeby ośrodka nieodpłatnie. Autor artykułu poddawał w wątpliwość spełnienie tego kryterium przez Fundację (…), w porównaniu z (…). W dalszej części artykułu znajduje się stwierdzenie, iż prezesem Fundacji (…) jest T. C., dyrektor zarządzający i prokurent (…) SA ((…)), której największym akcjonariuszem jest gmina N. W radzie fundacji zasiadają L. K., prezes (…) i inni ludzie związani z agencją i ratuszem. L. K. w 2010 roku był pełnomocnikiem wyborczym Komitetu Wyborczego Wyborców R. N Autor artykułu zamieścił nadto wypowiedź anonimowego radnego miejskiego, który sytuację skomentował w ten sposób: „ To słynna "spółdzielnia"! Ci sami ludzie tworzyli sztab wyborczy R. N., gdy kandydował na prezydenta N. w 2010 roku”. Również ten artykuł wzbudził falę komentarzy w tym wiele komentarzy krytycznych. Autorem jednego z komentarzy jest powód L. L. który w dniu 29 marca 2013 roku o godzinie 17:09:59 napisał: „ Strasznie dużo tej anonimowości panie S., Anonimowy radny tutaj, anonimowy radny tam, anonimowa wolontariuszka wyssana z (…) palca. To pachnie takim zajadłym ubeckim donosicielstwem. Tu donosik , tam donosik i H. się czuje git. Opanuj się człowieku chociaż w Wielki Piątek”. Dowód: / artykuł z 29 marca 2013 roku, k. 80-83; zeznania powoda L. L., k. 145 od 01:23:19 /. --- STRONA 8 --- W dniu 01 kwietnia 2013 roku o godzinie 8:25 na portalu (…) ukazał się kolejny artykuł autorstwa pozwanego H. S. pt.: „(…)”. Autor artykułu w konwencji satyry zamieścił w nim wypowiedzi, które jakoby miałyby pochodzić od T. C., R. N., L. K. i L. L. T. C. miał przepraszać za przekręt i zamieszanie oraz deklarować zwrot dotacji uzyskanej przez Fundację (…). R. N. miał wyrazić przekonanie, że został oszukany przez T. C. i L. K., oraz że nie będzie dotacji dla Fundacji (…). L. K. miał przyznawać rację prezydentowi miasta. L. L. zaś miał ustalać u prezydenta dlaczego zmienił zdanie. Artykuł ten był komentowany przez czytelników. Z większości komentarzy wynikała aprobata dla autora artykułu za udany żart primaaprilisowy. Dowód: / artykuł z 01 kwietnia 2013 roku, k. 16-18; zeznania pozwanego H. S., k. 145 od 01:38:39 /. W dniu 02 kwietnia 2013 roku o godzinie 14:26 na portalu (…) zamieszczona została informacja podpisana przez redakcję portalu (…) o treści: „Wczoraj ( 1kwietnia) na łamach naszego portalu został opublikowany tekst pt.: „(…)”, który był primaaprilisowym żartem. Czytelników, którzy poczuli się nim dotknięci przepraszamy. Pierwszy dzień kwietnia to dzień żartów. Prima aprilis obchodzony jest w wielu krajach świata, także w Polsce. Jest on okazją do celowego wprowadzania w błąd, po to, by inni uwierzyli w nieprawdę. Primaaprilisowy żart zrobił Czytelnikom portalu (…) redaktor H. S. W tekście pt.: „(…)” opisał nieprawdziwe zdarzenie, posiłkując się zmyślonymi cytatami znanych (…). Część naszych Czytelników informację opublikowaną wczoraj (1 kwietnia) odebrała jako prawdziwą, choć był to jedynie dowcip. Osoby, które poczuły się dotknięte tym materiałem przepraszamy. Dowód: / publikacja z 02 kwietnia 2013 roku, k. 19 /. W dniu 02 kwietnia 2013 roku o godzinie 19:05 na portalu (…) zamieszczone zostało oświadczenie pozwanego H. S. pt.:„ (…)” H. S. napisał między innymi: „…Uroczyście przepraszam wszystkich poszkodowanych artykułem pt.: „(…)”. Oświadczam z całą mocą, że tekst opublikowany 1 kwietnia w portalu (…) był primaaprilisowym żartem. Wszystkie cytaty, bez wyjątku, bezczelnie zmyśliłem. W szczególności nie polegały na prawdzie zacytowane w nieszczęsnym tekście słowa T. C., prezesa Fundacji (…) i dyrektora zarządzającego (…) SA ((…)): „To faktycznie był przekręt, oddajemy dotację do ratusza i wycofujemy się z projektu. Przepraszam sądeczan za całe zamieszanie”. Nigdy też prezydent N. R. N. nie wypowiedział słów: „T. z L. przegięli, bezczelnie mnie wykorzystali. Dostaną figę, a nie dotację. Mam w nosie tą całą fundację”. Z ubolewaniem stwierdzam, że z palca wyssałem również wypowiedź L. L., pełnomocnika prezydenta N. ds. osób niepełnosprawnych: „Fundacja (…) to --- STRONA 9 --- sprężyna rozwoju (…), ale muszę sprawdzić u prezydenta, czy coś się nie zmieniło w temacie.” Kajam się i jeszcze raz przepraszam wspomnianego T. C., a ponadto: L. K., prezesa (…) (epizodycznego prezydenta N. w latach 2000-2001)……” „……Wybaczcie Państwo, że w krotochwilnym tekście w sposób haniebny posądziłem Was o wyłudzenie 45 tys. zł dotacji z ubogiej skarbony N. na rzecz fundacji o niewyraźnych założeniach, działającej raptem od trzech tygodni. Aha, jeszcze uroczyście przepraszam, bo bym zapomniał, L. L., który jak najbardziej słusznie wytknął mi „ubeckie metody” w tropieniu prawdy i sprawiedliwości w naddunajcowym grodzie. L. (nazwisko zobowiązuje) wszak wie, co to są „ubeckie metody”. Panie i Panowie, to był naprawdę primaaprilisowy żart. Kolejny raz Was przepraszam za podłe insynuacje i przeinaczenia! Niezłomnie wierzę, że działacie „pro publico bono”, jak raczył oświadczyć prezes T. C. (nazwisko zobowiązuje)….” Komentarze do tego oświadczenia były przychylne i nieprzychylne. Dowód: / publikacja z 02 kwietnia 2013 roku autorstwa H. S. k. 21-23 /. Spośród osób, o których traktował artykuł primaaprilisowy z 01 kwietnia 2013 roku jedynie powodowie L. K., T. C. i L. L. nie czuli się usatysfakcjonowani formą przeprosin, tak, iż listem adwokackim z 10 kwietnia 2013 roku domagali się zadośćuczynienia na cel społeczny i przeprosin od H. S. jako autora artykułu, M. K. jako redaktor naczelnej i Fundacji (…) jako wydawcy Dowód: / wezwania do zapłaty i przeprosin, k. 28-48 potwierdzenie nadania, k. 56 /. W odpowiedzi na wezwanie redakcja (…) na łamach portalu opublikowała w dniu 25 kwietnia 2013 roku oświadczenie pt.: „(…)”. W wyjaśnieniu przedstawiono chronologicznie jak następowały publikacje artykułów w sprawie Fundacji (…) w dniach 27 marca 2013 roku i 29 marca 2013 roku oraz jaki był wydźwięk artykułu z 01 kwietnia 2013 roku. Nadto przedstawiono jak następowały przeprosiny redakcji i H. S. w dniu 02 kwietnia 2013 roku Dowód: / publikacja z 25 kwietnia 2013 roku, k. 24-25 /. Z protokołu kontroli merytorycznej z dnia 15 stycznia 2014 roku wynika, że dotacja w kwocie 45 292 na prowadzenie ośrodka wsparcia przez Fundację (…) została wykorzystana, z tym że cześć środków nie została rozliczona w terminie do 30 listopada 2013 roku i jako wydatki niekwalifikowane podlegała zwrotowi. Z dotacji opłacono wynagrodzenie kierownika ośrodka wsparcia M. P. oraz księgowego M. K. Dowód: / protokół kontroli z dnia 15 stycznia 2014 roku, k. 137-140 / . --- STRONA 10 --- Powyższe Sąd ustalił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. dokumentów złożonych przez strony do akt sprawy, które nie były kwestionowane i nie budziły zastrzeżeń Sądu, zeznań świadków oraz zeznań stron. Między stronami nie było sporne jak następowały i czego dotyczyły publikacje odnośnie Fundacji (…) w dniach 27 i 29 marca 2013 roku na łamach portalu (…). Treść artykułów znajduje się w aktach ( k. 80-87 ) oraz dostępna jest na stronie internetowej (…) . Treści zawarte w tych artykułach nie były przedmiotem sporu między stronami a jak wynika z oświadczenia powodów ( k. 106 ), powodowie nie podnoszą co do tych artykułów żadnych zastrzeżeń, choć ich zdaniem artykuły te są tendencyjne. Podkreślić trzeba, że oba artykuły z 27 i 29 marca 2013 roku odnoszą się do powstałej Fundacji (…) i zgodnie z prawdą wyjaśniają, że powodowie T. C. oraz L. K. pełniący do tej pory w (…) S.A. ((…) ) funkcje odpowiednio prokurenta i prezesa zarządu są związani z fundacją. Prezesem zarządu Fundacji (…) został bowiem powód T. C. W skład rady Fundacji (…) wchodzi natomiast powód L. K. Bezspornie w artykule z 29 marca 2013 roku ( k. 80-81 ) przedstawiono informacje na temat wyników postępowania konkursowego organizowanego ze środków publicznych pod patronatem prezydenta Miasta N. Zwycięzcą konkursu została Fundacja (…), przegranym (…). Autor tego artykułu (pozwany H. S.) wyraził przekonanie, że kryterium konkursu były wiarygodność i doświadczenie podmiotu ubiegającego się o dotację i poddał w wątpliwość spełnienie warunków przez Fundacje (…). W artykule podano informacje, iż związany z fundacją (…) powód L. K. był członkiem komitetu wyborczego R. N. startującego w wyborach na urząd prezydenta miasta N. Okoliczność ta (fakt znajomości) w świetle zeznań powoda T. C. ( k. 144/2 od 00:36:25 ), zeznań powoda L. K. ( k. 145 od 01:08;48 ) i świadka R. N. ( k. 133/2 od 00:22:26 ) jest prawdziwa i dowiedziona. Powodowie, w tym również powód L. L. ( k. 145 od 01:23:19 ) pełniący funkcje pełnomocnika prezydenta miasta N. do spraw osób niepełnosprawnych znają doskonale R. N. i utrzymują z nim stosunki towarzyskie. Sąd dopuścił na wniosek pozwanych ( k. 73 i 134/2 od 01:13:12 oraz k. 144 od 00:02:36) dowód z dokumentacji konkursowej a z dokumentów tych ( niebieska obwoluta ) niezbicie wynika, że oferta (…) nie była badana merytorycznie i pozostała bez rozpatrzenia z przyczyn formalnych, jako czwarta już oferta w danym roku – co było niedopuszczalne na podstawie regulaminu. Okoliczności te przed Sądem potwierdziły wiarygodnie słuchane na wniosek pozwanych w charakterze świadków A. L. ( k. 144 od 00:05:01 ) oraz B. J. ( k. 134od 00:40:04 ). A. L. jako dyrektor (…) potwierdziła fakt złożenia aplikacji przez ten podmiot oraz że została poinformowana o pozostawieniu oferty bez rozpoznania z przyczyn formalnych. Na powyższe wskazuje treść pisma z 02 kwietnia 2013 roku ( k. 32 – dokumenty w niebieskiej obwolucie ). --- STRONA 11 --- Podobnie zeznała świadek B. J., która jako wiceprezydent miasta N. miała urzędową wiedzą o organizowanych przetargach i zeznawała przed Sądem zanim przedłożono dokumenty z Miasta N. ( dokumenty w niebieskiej obwolucie ). Świadek ten opisała przed Sądem przebieg postępowania konkursowego zbieżnie z tym co wyświetlają przedłożone później dokumenty. W oparciu o wydruk artykułu pt.: „(…)” ( k.16) Sąd ustalił treść publikacji, która ukazała się w dniu 01 kwietnia 2013 roku na stronie internetowej portalu (…) . Bezspornie formuła artykułu sugeruje, że zawiera on bezpośrednie wypowiedzi T. C., R. N., L. K. i L. L. I tak z przedstawionej wypowiedzi wynika, że T. C. ( przedstawiony po raz kolejny jako osoba łącząca personalnie - co jest prawdą - Fundację (…) i (…)) przeprasza za przekręt i zamieszanie oraz deklaruje zwrot dotacji uzyskanej przez Fundację (…). Zgodnie z artykułem R. N. wyraża przekonanie, że został oszukany przez T. C. i L. K., oraz że nie będzie dotacji dla Fundacji (…). L. K. ( przedstawiony po raz kolejny jako osoba łącząca personalnie - co jest prawdą - Fundację (…) i (…)) zgodnie z artykułem przyznaje rację prezydentowi miasta. Wypowiedź przypisana L. L. ( przedstawionemu zgodnie z prawdą z jednej strony jako pełnomocnik do spraw osób niepełnosprawnych, a z drugiej jako publicysta) ma wskazywać, że będzie on ustalał u prezydenta dlaczego zmienił zdanie. Bezspornie autorem artykułu z 01 kwietnia 2013 roku, podobnie jak wcześniejszych z 27 i 29 marca 2013 roku jest pozwany H. S. Okoliczność ta wynika wprost z jego zeznań i znajduje potwierdzenie w użytych inicjałach „(…)”. Sąd dał wiarę pozwanemu H. S., który szczerze wyjaśnił w swoich zeznaniach ( k. 145 od 01:38:39 ), że przedmiotowy artykuł z dnia 01 kwietnia 2013 roku stanowił żart primaaprilisowy . Po pierwsze bowiem artykuł ten na stronie internetowej portalu (…) zamieszczony został rzeczywiście w dniu 01 kwietnia 2013 roku o godzinie 08:25 ( k. 16 ). Po drugie o tym, że artykuł przedmiotowy stanowi żart świadczą umieszone na portalu (…) w dniu 02 kwietnia 2013 roku: oświadczenie redakcji portalu (…) ( k.19 ) i oświadczenie H. S. pt.:„ (…)”( k. 21 ). Po trzecie pozwany H. S. w swoich zeznaniach ( k. 145 od 01:38:39 ) logicznie i przekonująco wyjaśnił, iż w przedmiotowym artykule przedstawił on historię w całości przez siebie wymyśloną i nieprawdziwą do granic absurdu wykorzystując konwencję satyry i żartu z racji dnia prima aprilis ( 01 kwietnia ). Wreszcie treść wpisów pod artykułem ( k. 22-23 ) wskazuje, że publikacja z 01 kwietnia 2013 roku – mimo, że nawiązywała do prawdziwych informacji zawartych w publikacjach z 27 i 29 marca 2013 roku dotyczących Fundacji (…) - była dla czytelników tak absurdalna i nierzeczywista, że większość osób bez trudu uznawała, że stanowi ona „głupi” żart. --- STRONA 12 --- W oparciu o wydruki umieszonych na portalu (…) w dniu 02 kwietnia 2013 roku oświadczeń redakcji portalu (…) ( k.19 ) i H. S. pt.:„ (…)”( k. 21 ) Sąd ustalił iż nastąpiły na łamach portalu internetowego (…) rzeczywiste przeprosiny zarówno czytelników jak pokrzywdzonych, tj. R. N. oraz powodów L. L., T. C. L. K. za publikacje artykułu z dnia 01 kwietnia 2013 roku pt.: „(…)”. Na marginesie dodać trzeba, iż publikacje z 02 kwietnia 2013 roku oraz publikacje wcześniejsze autorstwa H. S. są dostępne i można je odszukać w sieci Internet z poziomu głównej przeglądarki internetowej jak też strony portalu (…). Podobnie dostępna jest dalsza publikacja zamieszona na stronie portalu (…) w dniu 25 kwietnia 2013 roku, pt.: „(…)” ( k. 24-25 ). W wyjaśnieniu tym przedstawiono zgodnie prawdą jak chronologicznie następowały publikacje artykułów w sprawie Fundacji (…) w dniach 27 marca 2013 roku i 29 marca 2013 roku i czego one dotyczyły oraz jaki był wydźwięk artykułu z 01 kwietnia 2013 roku. Nadto przedstawiono jak następowały przeprosiny ze strony redakcji i H. S. w dniu 02 kwietnia 2013 roku. Zeznaniom powodów T. C. ( k. 144/2 od 00:36:25 ), L. K. ( k. 145 od 01:08;48 ) i L. L. ( k. 145 od 01:23:19 ) Sąd dał wiarę o tyle, o ile potwierdzają one ustalony stan faktyczny. W szczególności wszyscy powodowie wiarygodnie opisywali swoją aktywność zawodową i publiczną. Powodowie T. C. i L. K. pełnią funkcje zarówno w (…) ((…) ), jak i Fundacji (…). Powód L. L. pełni zaś od 2009 roku funkcję pełnomocnika prezydenta Miasta N. do spraw osób niepełnosprawnych. Nadto L. L. udziela się politycznie pełniąc funkcje w lokalnych strukturach organizacyjnych partii (…). Nie ukrywali też powodowie przed Sądem swej bliskiej znajomości z prezydentem miasta N. R. N. Powód L. K. był w przeszłości członkiem sztabu wyborczego R. N. ubiegającego się o urząd Prezydenta Miasta N. W pozostałym zakresie zeznania powodów nie zasługują na wiarę, gdyż w ocenie Sądu stanowią one już jedynie subiektywną relację każdego z powodów na okoliczność naruszenia ich dóbr osobistych ( czci i wizerunku ) przez publikację na stronie portalu (…) pt.: „(…)” z dnia 01 kwietnia 2013 roku. Powodowie nie przyjmują do wiadomości, że publikacja ta jest żartem. Dodać trzeba na marginesie, że R. N. – urzędujący prezydent N. ( który zeznawał w niniejszej sprawie jako świadek a był przecież jednym z bohaterów artykułu z 01 kwietnia 2013 roku), teoretycznie także mógłby czuć się pokrzywdzony, a mimo to nie jest stroną w niniejszym procesie. Zdaje on sobie być może sprawę z tego, iż artykuł z 01 kwietnia 2013 roku jest jedynie prima aprilisowym żartem. Bezspornie powód L. L. jest z kolei autorem ( k. 83 ) ostrego komentarza pod artykułem pozwanego H. S. z dnia 29 marca 2013 roku. Wpis taki został dokonany przez L. L. pomimo, iż publikacja z 29 marca 2013 roku podawała fakty i nie odnosiła się do tego powoda. Pozwany H. S. nie ukrywał przed Sądem ( k. 145 od 01:38:39 ), że poczuł się dotknięty takim wpisem L. L. --- STRONA 13 --- Sąd oddalił wniosek pełnomocnika pozwanych o otwarcie rozprawy ( k. 148- 149 ) celem przeprowadzenia dowodu z dokumentów dotyczących M. P. i M. K., albowiem fakt ich opłacenia za środki z dotacji wynika bezpośrednio z protokołu kontroli złożonego na rozprawie z 11 lutego 2014 roku ( k. 137-140 ). Z kolei złożone po zamknięciu rozprawy dokumenty ( k. 150-152 ) dotyczące ewentualnych powiązań tych osób z powodami nie miały już zdaniem Sądu znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ( art. 316 § 2 k.p.c. i art. 225 k.p.c. ). W ocenie Sądu brak podstaw do kwestionowania powyższych ustaleń. Sąd zważył, co następuje: W związku z cofnięciem przez powodów powództwa w stosunku do M. K. w piśmie procesowymi ( k. 124-125 ) podtrzymanym na rozprawie z dnia 22 lipca 2013 roku ( k. 126 ) postępowanie przeciwko niej zostało umorzone na podstawie art.355 § 1 k.p.c. w zw. z art.203 k.p.c. Z tych względów Sąd orzekł jak w pkt. I wyroku. Powództwo w stosunku do pozwanych H. S. i Fundacji (…) podlega zaś oddaleniu w całości. Z mocy art. 24 k.c. w zw. z art.23 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny ( art. 24 § 1 k.c.). Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych ( art. 24 § 2 k.c. ). Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne.( tak : wyrok SN z 17 czerwca 2014 CK 609/03, publ. LEX nr 109404 ). Dla uwzględnienia roszczenia opartego na konstrukcji ochrony dóbr osobistych konieczne jest wykazanie przez powoda, iż do naruszenia tych dób osobistych doszło. --- STRONA 14 --- Przepis art.24 k.c. zawiera domniemanie bezprawności działania osoby naruszającej dobra osobiste. To na pozwanym w procesie o ochronę dób osobistych spoczywa obowiązek wykazania, że jego działanie było zgodne z prawem oraz obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających to działanie, a więc wyłączających bezprawność (wyrok SN z dnia 11 października 2005r., sygn. V CK 259/05). Przesłanką wyłączającą bezprawność działania jest między innymi działanie w społecznie uzasadnionym interesie. Dodać należy, iż żądanie roszczenie pieniężnego precyzuje art.448 k.c., w myśl którego w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Dla zasądzenia roszczenia pieniężnego na rzecz powoda w procesie o ochronę dóbr osobistych konieczne jest wykazanie obok bezprawności jeszcze zawinionego działania pozwanego, przy czym wystarczające jest wykazanie choćby najmniejszego stopnia winy ( tak: m.in. wyrok SN z dnia 12 września 2007r., sygn. I CSK 211/07, wyrok SN z dnia 12 września 2007r., I CSK 191/07). Podkreślić trzeba, iż dla oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych człowieka, decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale kryteria obiektywne (por. w szczególności: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNCP 1976, nr 11, poz. 251 i z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1989, nr 9, poz. 330). Oznacza to, iż sąd ustalając, czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, powinien ocenić, czy na skutek działania sprawcy powód miał wystarczającą podstawę do negatywnych odczuć, przy czym należy uwzględnić nie tylko jego osobiste przeżycia, ale także przeciętną reakcję człowieka. Miernika obiektywnego poszukuje się zazwyczaj w tzw. opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym miejscu i czasie. Ocena, że określona wypowiedź, według tak ujętych kryteriów, nie narusza dóbr osobistych jednostki, wymaga uzasadnienia obejmującego wszystkie istotne elementy stanu faktycznego, a także odwołania się do owych przyjętych i akceptowanych przez ogół społeczeństwa poglądów w danej kwestii. Na takiej dopiero podstawie sąd może zająć stanowisko, czy określone zachowanie w powszechnym odczuciu stanowi naruszenie godności człowieka, czy też opinia publiczna nie wiąże z nim takich konsekwencji. Przepisy dotyczące ochrony dóbr osobistych zamieszczone w kodeksie cywilnym nie wyłączają także uprawnień wynikających z innych regulacji prawnych w tym prawa prasowego (art.24 § 3 k.c. ). W tym zakresie wymaga zaznaczenia, iż ustawa z 26 stycznia 1984 roku - prawo prasowe ( Dz. U. 1984 Nr 5, poz. 24 z późniejszymi zmianami ) w art.37 zawiera odesłanie do zasad ogólnych w zakresie odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego. --- STRONA 15 --- Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy (art.38 ust. 1 ustawy prawo prasowe). W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, iż gdy naruszenie dobra osobistego powodujące szkodę niemajątkową, nastąpiło w wyniku działania autora, redaktora i wydawcy, to w istocie każda z tych osób odpowiada za swoje własne, odrębne działanie. Autor publikacji ponosi odpowiedzialność za napisanie i skierowanie publikacji do druku. Redaktor naczelny odpowiada za dopuszczenie do opublikowania materiału naruszającego dobra osobiste, a wydawca - z tego względu, że ma faktyczny i twórczy wpływ na charakter czasopisma. Każda zatem z tych osób ponosi odpowiedzialność w granicach określonych w ustawie odrębnie dla każdej z nich. Z tego względu więź procesowa tych osób w zakresie dochodzonego roszczenia niemajątkowego nie jest współuczestnictwem materialnym, choć co do odpowiedzialności majątkowej istnieje solidarność (postanowienie SN z dnia 25 maja 2010r., sygn. I CZ 22/10). Zgodnie z art. 1 w/w ustawy prawo prasowe, prawo prasy do kontroli i krytyki społecznej jest jedną z fundamentalnych zasad wolności prasy zagwarantowanej postanowieniami art. 14 i 54 Konstytucji RP z 02 kwietnia 1997 roku ( Dz.U. 1997 rok Nr 78, poz. 483 ), wobec czego działanie dziennikarza w granicach dozwolonej krytyki, wyłącza bezprawność stanowiącą konieczną przesłankę ochrony przewidzianej w art. 24 § 1 k.c.. Jednakże tak rozumiana wolność prasy doznaje licznych ograniczeń, z których jedno wskazane jest już w samym art. 1 prawa prasowego i dotyczy wymogu, by informacja prasowa była rzetelna, co konkretyzują postanowienia art. 12 ust. 1 pkt 1 nakazujące dziennikarzowi zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza zaś sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości ( tak: wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003r., II CKN 226/01). Wobec dziennikarzy zostały sformułowane zatem szczególne standardy działania w zakresie wykonywania misji prasy w społeczeństwie. Z art.12 ustawy prawo prasowe wynika, że dziennikarz jest obowiązany przede wszystkim zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Obowiązek zachowania przez dziennikarza szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych ciąży na dziennikarzu zarówno na etapie gromadzenia danych wyjściowych i materiałów do przygotowanej publikacji, jak i na etapie selekcji materiału stanowiącego podstawę tekstu. Przy zbieraniu materiałów najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowanie się do uzyskanych informacji. Na etapie wykorzystania materiałów --- STRONA 16 --- prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i nie działanie „pod z góry założoną tezę”, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji. Oddzielnym zagadnieniem jest forma publikacji, która może mieć znaczenie przy ocenie rzetelności wykorzystania informacji (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 30 maja 2008r., sygn. I ACa 371/08). Stwierdzony przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych fakt zadośćuczynienia tym obowiązkom powinien być czynnikiem uwzględnianym przy ocenie bezprawności działania ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30 maja 2008r., sygn. I ACa 245/08). Przez staranność w rozumieniu przepisu art. 12 prawa prasowego należy rozumieć dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość a nadto dbałość o szczegóły. Pojęcie rzetelności zawiera obowiązek uczciwości, solidności, obowiązkowości, konkretności, odpowiedzialności za słowo. Stopień staranności dziennikarza różnić się może w zależności od wiarygodności źródła informacji. Dążenie prasy, aby w opublikowanym artykule osiągnąć zamierzenia moralizatorskie musi mieć swoje granice w wartościach nadrzędnych, związanych z jednostką ludzką. Jakkolwiek nie można odmawiać publikacjom prasowym walorów społeczno- wychowawczych, to jednak ukazanie ujemnych zjawisk społecznych, anomaliów życia społecznego nie może następować kosztem czci i spokoju jednostki, której dobra osobiste zastają naruszone ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13 lipca 2007r., I ACa 439/07). Za nierzetelne wykorzystanie materiału prasowego orzecznictwo uważa zestawianie informacji, nawet prawdziwych, w taki sposób, że wywołują mylne wyobrażenia i błędne, krzywdzące osądy ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 lipca 2005r., I ACa 1233/04). W orzecznictwie uznaje się, że możliwe jest naruszenie dobra osobistego treścią publikacji, z której wynikają jednoznacznie sugestie co do nagannego moralnie postępowania osoby wskazanej w tej publikacji z imienia i nazwiska ( tak: wyrok SN z dnia 8 sierpnia 2007r., I CSK 165/07). Warunkiem ponoszenia odpowiedzialności przez redaktora naczelnego jest wykazanie, że brał on udział w czynnościach, które doprowadziły do publikacji materiału prasowego ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2001 r., II CKN 587/00, OSNC 2001, nr 7-8, poz. 123, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 925/00, OSP 2003, nr 5, poz. 60) (wyrok SN z dnia 2.12.2010r. sygn. I CSK 11/10/. Z regulacji zawartej w art. 7 ust. 2 pkt 7 oraz art. 25 ust. 1 i 4 ustawy prawo prasowe wynika, że redaktor naczelny posiada uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji i nią kieruje. Jest też osobą odpowiedzialną za treść przygotowywanych przez redakcję materiałów prasowych. Uzasadnia to skonstruowanie, według zasad logicznego rozumowania, domniemania faktycznego, że redaktor naczelny, ze względu na posiadany zakres kompetencji, jest osobą, która --- STRONA 17 --- spowodowała opublikowanie materiału prasowego (por: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 925/00 oraz z dnia 20 lutego 2004 r., I CK 339/03, Lex Polonica nr 1538901). Podstawę dochodzenia wobec wydawcy roszczenia niemajątkowego, związanego z naruszeniem dobra osobistego w materiale prasowym, stanowi przepis art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i art. 37 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - prawo prasowe ( tak: uchwała SN z dnia 7 grudnia 1993r., sygn. III CZP 160/93). Przenosząc powyższe rozważania prawne dotyczące ochrony dóbr osobistych i podstaw odpowiedzialności na grunt niniejszej sprawy stwierdzić trzeba, iż powództwo w stosunku do pozwanych H. S. i Fundacji (…) z siedzibą w N. z publikację nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż: I. dobra osobiste powodów nie zostały naruszone, II. jeśli nawet naruszono dobra osobiste powodów, to zachowanie pozwanych nie było bezprawne ( działanie w interesie publicznym ) III. jeśli przyjąć, że działanie pozwanych było bezprawne to usunięto już skutki naruszenia i doszło do przeprosin. Ad. I Powodowie domagali się ochrony dóbr osobistych takich jak część i wizerunek w związku z publikacją w dniu 01 kwietnia 2013 roku na portalu internetowym (…) treści artykułu autorstwa pozwanego H. S. „(…)” ( k. 16 ). Podnosili także w pozwie, iż publikacja ta stanowi pomówienia powodów o bezprawne działania, tj. o oszustwo i wyłudzenie podpisu. W ocenie Sądu ze stanowiskiem powodów nie można się zgodzić. Artykuł z dnia 01 kwietnia 2013 roku nie narusza dóbr osobistych powodów i nie stanowi pomówienia powodów, gdyż istotna jest forma ( konwencja) tego artykułu, moment czasowy w jakim on się ukazał oraz odniesienie do wcześniejszych artykułów z 27 i 29 marca 2013 roku. Z poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych wynika, że w dniach 27 i 29 marca 2013 roku, a zatem w bezpośrednim związku czasowym z artykułem z dnia 1 kwietnia 2013 roku ukazały się dwa materiały prasowe pozwanego H. S. dotyczące Fundacji (…), która – co w sprawie jest poza sporem w świetle dowodów z dokumentów - w zaskakująco szybkim tempie od rozpoczęcia działalności wystartowała w konkursie na zadanie publiczne organizowane prze z Miasto N. i uzyskała grant na kwotę ponad 45 000 złotych. Znamiennym jest, iż tymi artykułami ani Fundacja (…) ani też jej założyciele ( T. C., L. K. ) nie czuli się urażeni. --- STRONA 18 --- Prezesem Fundacji (…) jest T. C., natomiast w Radzie Fundacji zasiada powód L. K. Osoby te wchodzą także w skład osobowy organów zarządzających (…) ((…) ) S.A. z udziałem Gminy Miasta N. Artykuły z dnia 27 i 29 marca 2013 roku pełniły niewątpliwie funkcję czysto informacyjną odnośnie powstania Fundacji (…), jej założycieli oraz wyniku postępowania o dotację. Wzbudziły też zainteresowanie czytelników, co znalazło odzwierciedlenie w licznych komentarzach odnotowanych na portalu ( k.80-87 ). W dniu 1 kwietnia 2013 roku przypadał niewątpliwie dzień Prima aprilis ( Prima dies Aprilis) obchodzony w wielu krajach świata jako dzień żartów. Najogólniej ujmując obyczaj ten polega na robieniu żartów, na celowym wprowadzaniu w błąd, a nawet kłamaniu, czy konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w coś nieprawdziwego. Obyczaj ten dotarł do Polski z Europy Zachodniej przez Niemcy w XVI wieku. Od tego czasu zatem dzień 01 kwietnia poświęcano również w Polsce opowiadaniu zmyślonych historii, robieniu przeróżnych dowcipów i naigrawaniu się z naiwnych, bądź nieostrożnych ludzi. Dzień ten uważano i nadal uważa się w polskich kręgach kulturowych za niepoważny, w którym nie warto nie robić żadnych ważnych rzeczy. Dziś pierwszy kwietnia obchodzimy jako dzień radosny, w którym celowo próbuje się wprowadzić innych w błąd. Tego dnia w wielu mediach ( tj. radiu, telewizji, portalach internetowych) pojawiają się różne żartobliwe i nieprawdziwe informacje. Bezspornie w dniu 01 kwietnia 2013 roku o godzinie 08:25 na portalu (…) ukazał się prześmiewczy artykuł w konwencji żartu, satyry czy nawet szopki noworocznej, zatytułowany „(…)”. Artykuł ten nawiązywał do dwóch pierwszych prawdziwych materiałów prasowych na temat Fundacji (…) z 27 i 29 marca 2013 roku, a inspirowany był niewątpliwie komentarzami do nich ukazującymi się po publikacji. Pozwany H. S. ( co przyznał przed Sądem ) wykorzystując konwencję żartu oraz dopuszczalność formułowania w dniu 01 kwietnia nieprawdziwych informacji zredagował materiał prasowy w dużej mierze nieprawdziwy a momentami wręcz absurdalny, w konwencji zbieżnej z prześmiewczą konwencją szopki noworocznej. Zawarł w nim faktycznie przez siebie wymyślone i nieprawdziwe cytaty osób oraz nieprawdziwą informację o wycofaniu się Fundacji (…) z przetargu. Zasugerował też w konwencji żartu i satyry, iż Fundacja (…) uzyskała grant nie do końca legalnymi sposobami. Konwencja, sposób redakcji, szata graficzna, czas publikacji zwarte w treści materiału cytaty i przekaz nie pozostawiały w ocenie Sądu już w dniu 01 kwietnia 2013 roku wątpliwości, iż artykuł nie zawierał informacji prawdziwych oraz że wygenerowany został tylko i wyłącznie żart primaaprilisowy czytelny dla potencjalnego czytelnika. Temat jaki poruszał artykuł z 01 kwietnia 2013 roku nawiązywał niewątpliwie do poprzednich artykułów z dnia 27 i 29 marca 2013 roku i wzbudził uwagę tych czytelników, którzy byli tematem zainteresowani. --- STRONA 19 --- W ocenie Sądu cytat powoda T. C., w którym znalazło się „przyznanie do przekrętu” i wycofanie z realizacji projektu, na który fundacja uzyskała grant zaraz w następnym zdaniu został uzupełniony podkreśleniem, okoliczności, w jakich to oświadczenie padło,– 1 kwietnia, kiedy każdy przeciętny i racjonalnie myślący czytelnik z wyższą niż zwykle dozą krytycyzmu podchodzi do przekazów m.in. medialnych. W samej treści artykułu z 01 kwietnia 2013 roku pozwany H. S. podał informacje prawdziwe, w zakresie w jakim nawiązał do artykułów z dnia 27 i 29 marca 2013 roku dotyczących Fundacji (…) i zdobycia grantu. Prawdziwe były też informacje dotyczące równoczesnego zasiadania założycieli fundacji w spółce komunalnej – (…) - stąd logo spółki w szacie graficznej artykułu. Po powyższych danych autor nawiązał do licznych komentarzy, które pojawiły się po publikacji materiału na stronie portalu, co także jest bezsporne. W dalszej części artykułu ( k. 16 ) zawarty został nieprawdziwy cytat wypowiedzi prezydenta miasta R. N. – który już z samej formy wypowiedzi sugerował konwencję satyry i nieprawdziwego żartu. Prezydent R. N. nie poczuł się urażony włożeniem w jego usta takiej wypowiedzi. Cytat zmyślonej wypowiedzi powoda L. K. jednego z założycieli Fundacji (…) sugerował wycofanie z realizacji grantu. O nieprawdziwości tego przekazu można było wnioskować już z samej konwencji. Zwrócić bowiem trzeba uwagę na to, że z zadania publicznego, którego wykonawca został wyłoniony w drodze konkursu nie jest łatwo się wycofać. W końcowej części artykułu znalazł się również zmyślony cytat wypowiedzi L. L. - pełnomocnika prezydenta ds. osób niepełnosprawnych, ale nie w kontekście pełnionej funkcji, a raczej zwolennika Prezydenta. Cytat sugerował powiązania tej osoby z prezydentem i oddanie dla R. N., nie sugerował natomiast konotacji z podejrzaną fundacją. Reasumując treść całego artykułu z dnia 01 kwietnia 2013 roku ( k. 16 ), utrzymana jest w konwencji żartu, szopki noworocznej, zawiera przerysowane, prześmiewcze i nierealne wypowiedzi a w ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie nie powinna wzbudzać u zacytowanych w jego treści osób poczucia naruszenia dóbr osobistych. Powodowie co znamienne nie poczuli, że naruszono ich dobra osobiste w treści pierwszych dwóch materiałów prasowych, tj. z 27 i 29 marca 2013 roku, których przekaz był stonowany i poważny. Uraził ich natomiast przekaz jednoznacznie satyryczny i przerysowany, dokonany nadto w tak charakterystycznym dniu. W odbiorze dla przeciętnego potencjalnego czytelnika bez żadnych wątpliwości przekaz ten jest nieprawdziwy. Mając powyższe na uwadze (konwencja, treść, dzień publikacji), Sąd ocenił, że treść artykułu z 01 kwietnia 2013 roku nie naruszyła dóbr osobistych powodów. --- STRONA 20 --- Sąd nie podzielił argumentacji powodów, iż artykułu z dnia 1 kwietnia 2013 roku nie wolno i nie należy rozpatrywać w kontekście wcześniejszych materiałów prasowych. Przedmiotowy artykuł niewątpliwie wpisuje się w kontekst wcześniejszych publikacji. Lektura wcześniejszych publikacji dla uważnego czytelnika potęguje bowiem odczucie prześmiewczego znaczenia artykułu z dnia 01 kwietnia 2013 roku. Należy podkreślić, iż w orzecznictwie SN wyrażony jest pogląd, iż satyryczny charakter utworu nie zawsze wyłącza bezprawność działania autora ( tak: wyrok SN CKN 1135/98, publ. OSNC 2002/2/23 ). Krytyka cudzego postępowania lub zapatrywań nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki i także satyryczne ujęcie nie powinno naruszać dobrego imienia zawodowego, czy godności osobistej człowieka. Chociaż niekiedy forma utworu, w tym wypadku felietonu satyrycznego, upoważnia do zastosowania ostrzejszych środków ekspresji literackiej, to nie uprawnia do naruszenia dóbr osobistych innej osoby; także w takim tekście prasowym nie można przekraczać granicy, poza którą mieści się sfera chronionych przez prawo cywilne dóbr osobistych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 1987 r., I CR 135/87, publ. Przegląd Sądowy" 1992, nr 1, s. 41). Forma utworu ma istotne znaczenie dla oceny granic tego, co uznaje się za dozwolone i dopuszczalne, jako mieszczące się w ramach wyznaczanych przez prawa danego gatunku. Satyra, która ze swej natury jest utworem ośmieszającym ukazywane zjawiska lub osoby, może posługiwać się pewnym wyolbrzymieniem czy karykaturą. Nie oznacza to jednak, że satyryczny charakter utworu zawsze wyłącza bezprawność i że nie dotyczą go kryteria oceny stosowane do innych form wypowiedzi, choć granice takiej wypowiedzi są niewątpliwie szersze. ( tak: wyrok SN z dnia 25 września 2005 ICK 256/05 publ. LEX nr 156019, Wspólnota 2005/22/43 ) W ocenie Sądu za utrwalony należy uznać także pogląd, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne ( społeczne ) są szersze niż do innych obywateli. Wobec takich osób zatem dopuszczalne jest używanie twardszych słów, bardziej stanowczych ocen, ostrzejszej satyry itd. Krytyka nie może jednak naruszyć godności człowieka. Rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają także na publikowanie nieprawdy ani na nierzetelne wykorzystywanie materiałów prasowych (wyrok SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC 2003, nr 3, poz. 42, z glosą R. Stefanickiego, OSP 2002, z. 7-8, poz. 96). Konwencja satyry, szopki, sanuje zatem ewentualną odpowiedzialność, o ile nie ma charakteru uwłaczającego godności i czci. Sąd orzekający w niniejszej sprawie pogląd ten podziela.Taki skrajny przypadek artykule z 01 kwietnia 2013 roku nie miał miejsca. Niezależnie od powyższego wskazać należy, iż powodowie dochodzą ochrony dóbr osobistych jako osoby fizyczne, czyli T. C., L. K. L. L., podczas gdy treść spornego artykułu odnosi się głównie do pełnionych przez nich funkcji- w odniesieniu do dwóch pierwszych powodów – w Fundacji (…), natomiast L. L. jako zwolennika --- STRONA 21 --- prezydenta i zupełnie bez związku powołanej funkcji pełnomocnika ds. niepełnosprawnych. Fundacja (…) jest osobą prawną z mocy art. 7 ust.2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 roku o fundacjach ( tekst jednolity Dz.U.1991.46.203 ). Przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych (art.43 k.c.). Pomimo iż sugerowane naruszenie dóbr osobistych miało naruszać osobę prawną – fundację, z powództwem wystąpili jako prywatne podmioty: T. C. i L. K. Jeżeli zaś chodzi o powoda L. L., cytat włożony w jego usta ( k. 16 ) miał w wymowie artykułu z 01 kwietnia 2013 roku charakter neutralny, sugerujący konieczność weryfikacji procedur konkursowych z zaznaczeniem, że L. L. jest i pełnomocnikiem ds. niepełnosprawnych w Urzędzie Miasta, jak i zwolennikiem Prezydenta N., a twierdzenia te są prawdziwe. Wszyscy powodowie wreszcie są osobami publicznymi, z racji pełnionych funkcji, stąd powoływanie takich osób z imienia i nazwiska w artykułach prześmiewczych związanych z ich działalnością winno korzystać z szerszego zakresu tolerancji z ich strony niż w przypadku innych osób niezaangażowanych w życie polityczne czy społeczne Miasta. Na tej podstawie użycie w artykule z 01 kwietnia 2013 roku imion i nazwisk powodów nie jest bezprawne. Reasumując w ocenie Sądu artykuł z 01 kwietnia 2014 z uwagi na charakter i formę nie naruszył dóbr osobistych pozwanych. Ad. II. Nawet gdyby uznać, iż konwencja żartu nie sanowała prześmiewczego przekazu i uwłaczała dobrom osobistym powodów – do czego brak jest podstaw - , to w ocenie Sądu pozwani wykazali brak bezprawności oraz zawinienia, gdyż działali w ochronie interesu społecznego. Dane dotyczące pełnionych przez powodów funkcji były prawdziwe, informacje o szybkim uzyskaniu grantu przez Fundację (…), pomimo krótkiego działania na rynku, także nie odbiegały od prawdy. I Informacje na okoliczność wycofania z realizacji zadania publicznego miały konwencję żartu, były z istoty nieprawdziwe. Wobec uznania powyżej, iż tekst miał konwencję żartu, inspirowany był komentarzami czytelników na okoliczność wcześniejszych materiałów prasowych, zdaniem Sądu nie można także mówić o zawinieniu ze strony pozwanych. Według art. 1 w/w ustawy prawo prasowe zadaniem prasy jest urzeczywistnianie prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Przy wypełnianiu swych zadań prasa korzysta z wolności słowa i druku, gwarantowanych przez Konstytucję RP ( obecnie - art. 14 i 54 Konstytucji RP z 02 kwietnia 1997 roku ) oraz przez art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. --- STRONA 22 --- Doniosłość zadań, jakie prasa ma do spełnienia, ich charakter oraz swoboda, z jakiej prasa może korzystać przy wykonywaniu tych zadań, powodują, że pełni ona ważną rolę w demokratycznym państwie. Dlatego prasę określa się mianem "czwartej władzy". Według art. 41 ustawy prawo prasowe publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 prawa prasowego i pozostaje pod ochroną praw. Działalnością publiczną w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - prawo prasowe są wszelkie wzbudzające uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa, choćby tylko w skali lokalnej, działania polityczne, społeczne, gospodarcze i zawodowe. Zalicza się tu np.: zarządzanie spółdzielnią mieszkaniową (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68), kierowanie spółką zarządzającą mieszkaniami komunalnymi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 538/03, niepubl.), zarządzanie rolniczą spółdzielnią produkcyjną, działalność dyrektora lub likwidatora szpitala (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 275/03, "Izba Cywilna" 2004, nr 11, s. 44) albo gospodarowanie funduszem opieki społecznej. W odniesieniu do osób aktywnych na forum publicznym zakres dopuszczalnej krytyki jest powszechnie uznawany za szerszy ( tak: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 114). Krytyki, nie wyłączając tej, która odnosi się do osób aktywnych na polu publicznym dziennikarz nie może uprawiać bez przestrzegania wymagań określonych w powołanym wyżej już art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe. Należy zatem przypomnieć, iż zgodnie z tym przepisem, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Również wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza ( tak: uchwała 7 sędziów SN z dnia 18 lutego 2005 roku III CZP 53/04, publ. OSP 2005/9/10 ) Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd, iż wyłączenie bezprawności działania z uwagi na uzasadniony interes społeczny ma miejsce wtedy, gdy przedstawiona, krytyka działania określonej osoby, nie stanowi szykany jak również nie wykracza poza usprawiedliwioną potrzebę. ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2005r., VI ACa 602/04 ). W ocenie Sądu publikując artykuły z 27 i 29 marca 2013 roku odnośnie Fundacji (…) pozwany H. S. przedstawiał informacje prawdziwe dotyczące krótkiego bytu prawnego tego podmiotu oraz otrzymania grantu kosztem podmiotu znanego i zasłużonego w społeczności lokalnej, tj. (…). --- STRONA 23 --- Wprawdzie ( na co wskazuje dokumentacja z urzędu Miasta N.) oferta (…) została ostatecznie pozostawiona bez rozpoznania z przyczyn formalnych, czyli inaczej niż to przedstawił H. S. w artykule z 29 marca 2013 roku ( k. 80), jednak pozwany działając w interesie publicznym miał prawo oczekiwać pełnej przejrzystości w przetargu. Z tego względu nie można zarzucić mu tendencyjności. Powodowie w tym zakresie zresztą nie kwestionowali ( k. 106 ) artykułu z 29 marca 2013 roku. Stąd brak podstaw do przyjęcia bezprawności działania w zachowaniu pozwanych. W wyroku z dnia 14 maja 2003 roku ( I CKN 461/01 publ. OSP 2004/2/22, Biul.SN 2003/11/11 ) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że: za bezprawne, w rozumieniu art. 24 § 1 k.c., nie może być uznane opublikowanie materiału prasowego naruszającego dobra osobiste, gdy okaże się, że zawiera on informacje nieprawdziwe, jeżeli dziennikarz, działając w obronie uzasadnionego interesu społecznego, zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu tego materiału. Bezprawnym bowiem nie jest działanie wypełniające obowiązki nałożone przez ustawę. Działanie dziennikarza, które nie jest bezprawne, nie może zaś powodować jego odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych (art. 24 k.c.). Jak już wspomniano, okolicznością istotną dla oceny działania pozwanego H. S. oraz pośrednio wydawcy jest zastosowana forma satyryczna artykułu z 01 kwietnia 2013 roku. Niewątpliwie forma satyryczna uzasadnia przyjęcie szerokiego zakresu swobody wypowiedzi. Satyra, ze swej natury, to utwór ośmieszający lub piętnujący ukazywane w nim zjawiska lub osoby. Celem satyry jest przede wszystkim ośmieszająca krytyka, stąd posługuje się ona często wyolbrzymieniem, karykaturą, paradoksem. Typową cechą satyry jest dążenie do ośmieszenia tego, co jej autorowi wydaje się szkodliwe, bezwartościowe lub błędne, stąd zwykło się mówić, że przedstawia ona rzeczywistość "w krzywym zwierciadle". Tzw. satyra konkretna (w przeciwieństwie do abstrakcyjnej) odnosi się do rzeczywistych zjawisk i zdarzeń współczesnych, spełniając niejednokrotnie doniosłą - pomimo lekkości formy - rolę społeczną. Wypowiadanie w formie satyrycznej, przy uwzględnieniu jej wymienionych cech, opinii o zdarzeniach i ludziach jest zatem oczywiście prawnie dozwolone i mieści się, co do zasady, w granicach konstytucyjnej wolności słowa. To wszystko jednak nie oznacza, że satyra jest całkowicie poza „kontrolą”, że nie dotyczą jej kryteria oceny stosowane do innych wypowiedzi publicznych, z tym jedynie zastrzeżeniem, iż granice swobody wypowiedzi wyznaczyć tu należy szeroko. Ostatecznie biorąc ponownie pod uwagę kontekst satyryczny artykułu z 01 kwietnia 2013 roku oraz potrzebę ochrony interesu społecznego w ocenie Sądu działanie pozwanych nie było bezprawne. Ad. III Zauważyć należy, iż bezpośrednio po opublikowaniu artykułu z dnia 1 kwietnia 2013 roku ukazało się już 02 kwietnia 2013 roku przeproszenie dokonane przez H. S. ( k. 21 ). Można polemizować czy to przeproszenie miało – jak twierdzą --- STRONA 24 --- powodowie - formę w konwencji prześmiewczej, lecz zawierało ono bezspornie sławo „przepraszam”. Również redakcja portalu (…) w dniu 02 kwietnia 2013 roku zamieściła formalne przeprosiny ( k. 19 ) tłumacząc, że artykuł z 01 kwietnia 2013 roku był żartem prima aprilisowym opisywał nieprawdziwe wydarzenie posiłkując się zmyślonymi cytatami znanych sądeczan. W dniu 25 kwietnia 2013 roku redakcja zamieściła materiał prasowy w formie sprostowania (k.24-25), w którym przedstawiła pełny ogląd na sytuację, tj. treść materiałów prasowych z dnia 27 i 29 marca 2013 roku , żart z wyjaśnieniem jego treści oraz przeproszenie dla tych osób, które treścią owej prześmiewczej publikacji mogły poczuć się urażone. Temat na łamach prasy został zamknięty tekstem z dnia 25 kwietnia 2013 roku. Przyjmując zatem ( do czego zdaniem Sądu brak podstaw ), że dobra osobiste powodów zostały naruszone i to bezprawną publikacją z dnia 01 kwietnia 2013 roku, to i tak w ocenie Sądu skutki naruszenia dóbr osobistych zostały już usunięte późniejszymi oświadczeniami autora i redakcji. Nie można zgodzić się w tym wypadku z powodami, że przeproszenia te miały charakter karykaturalny. Liczą się bowiem w tym zakresie nie subiektywne odczucia samych powodów lecz obiektywny stan rzeczy limitowany miarą przeciętnego logicznie oceniającego rzeczywistość człowieka. Powracanie obecnie do publikacji z 01 kwietnia 2013 roku i nakładanie na pozwanych obowiązku ponownego przeproszenia powodów w ocenie Sądu stanowiłoby już przejaw nadużycia prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Istotą prawa cywilnego jest bowiem strzeżenie praw podmiotowych. Wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia tych praw wymagają z jednej strony ostrożności, z drugiej natomiast wnikliwego rozważenia wszystkich aspektów rozpoznawanego przypadku. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy również w sprawie o ochronę dobra osobistego ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09, publ. LEX nr 560607). Kierując się powyższym Sąd przy zastosowaniu art.23 k.c., 24 k.c. i 448 k.c. powództwo oddalił o czym orzeczono jak w pkt. II wyroku. Strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników ustanowionych z wyboru, a powodowie ponieśli opłaty od pozwu. Skoro powództwo zostało oddalone, stosując zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy Sąd na podstawie art.98 k.p.c. zasądził solidarnie od powodów na rzecz pozwanych H. S. i Fundacji (…) solidarnie kwotę 1 577 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Na powyższe składa się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika pozwanych w kwocie 1200 złotych od roszczenia majątkowego i 360 złotych od roszczenia niemajątkowego obliczone stosownie do § 6 pkt 4 i § 11 ust. 1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku ( tekst jednolity Dz.U. 2013 Nr 461 ) oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. --- STRONA 25 --- SSO Paweł Poręba

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział#I C 581/13 Dnia 25 lutego 2014 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział I Cywilny w składzie następują#art. 5 ustawy#art. 316 § 2 k.p.c.#art. 225 k.p.c.#art.355 § 1 k.p.c.#art.203 k.p.c.#art. 24 k.c.#art.23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 § 2 k.c.#art.24 k.c.#art.448 k.c.#art.24 § 3 k.c.#art.37 zawiera#art.38 ust. 1 ustawy#art. 24 § 1 k.c..#art. 1 prawa#art. 12 ust. 1 pkt#art.12 ustawy#art. 12 prawa#art. 7 ust. 2 pkt#art. 25 ust.#art. 23 k.c.#art. 37 ustawy#art. 7 ust.2 ustawy#art.43 k.c.#art. 10 Europejskiej