Teza / krótkie omówienie
ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozu
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 579/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSO Ewa Ligoń – Krawczyk Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Maciaszczyk po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa I. A. przeciwko M. M. (1) o ochronę dóbr osobistych I. nakazuje M. M. (1) sporządzenie i własnoręcznie podpisanie na kratce formatu A4, wielkością liter 12, czcionką Times New Roman, koloru czarnego na białym tle oświadczenia o następującej treści: „M. M. (1) przeprasza I. A. za to, że naruszył jego dobra osobiste w ten sposób, że w piśmie z dnia 4 kwietnia 2016 roku kierowanym do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w W. wskazał, że z lokalu należącego do I. A. dochodzą odgłosy, na podstawie których można stwierdzić, że dopuszcza się on przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współ domowników. Powyższe oświadczenie zostało sporządzone w wyniku przegranego procesu sądowego. M. M. (1)”, a następnie nadanie go do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), (...)-(...) W. z jednoczesnym doręczeniem powodowi pocztowego potwierdzenia nadania oraz potwierdzenia odbioru ww. pisma przez odbiorcę, II. oddala powództwo w pozostałym zakresie, III. zasądza od M. M. (1) na rzecz I. A. kwotę 977 (dziewięćset siedemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 579/16 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 25 maja 2016 roku powód I. A. (1) wniósł o zobowiązanie M. M. (1) do złożenia powodowi oficjalnych przeprosin w formie ustnej przed sądem oraz zaprotokołowanie tych przeprosin do protokołu rozprawy. Jednocześnie powód wniósł o zobowiązanie pozwanego do sporządzenia i własnoręcznego podpisania na kratce formatu A4, wielkością liter 12, czcionką Times New Roman, koloru czarnego na białym tle oświadczenia o następującej treści: ”M. M. (1) przeprasza I. A. za to, że naruszył jego dobra osobiste w ten sposób że w piśmie z dnia 4 kwietnia 2016 roku kierowanym do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w W. wskazał, że I. A. (1) dopuszcza się przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do współdomowników – co nie jest prawdą stanowiąc nieuzasadnione pomówienie ze strony M. M. (1). Powyższe oświadczenie zostało sporządzone w wyniku przegranego procesu sądowego. M. M. (1)”, a następnie nadania go do Zarządu Wspólnoty
--- STRONA 2 ---
Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), (...)-(...) W., z jednoczesnym doręczeniem powodowi pocztowego potwierdzenia nadania oraz potwierdzenia odbioru ww. pisma przez odbiorcę. Powód wniósł również o zobowiązanie pozwanego do zaniechania rozpowszechniania ww. informacji o powodzie. Powód żądał ponad to zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu pozwu podniesiono, iż w dniu 4 kwietnia 2016 roku pozwany sporządził pismo skierowane do Zarządu Wspólnoty nieruchomości przy ul. (...) w W., w którym między innymi napisał, iż powód dopuszcza się przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współdomowników. Powód stanowczo zaprzeczył prawdziwości wszelkich twierdzeń zawartych w tym piśmie, jednocześnie podniósł, iż pozew ogranicza tylko i wyłącznie do przytoczonego fragmentu pisma, który w jego ocenie w sposób wyjątkowo krzywdzący naruszył jego dobra osobiste w postaci jego czci i dobrego imienia. Zarzut dopuszczania się przez powoda przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współdomowników czyli żony i córki, jest odbierany wyłącznie pejoratywnie w społeczeństwie polskim. Informacja, że powód dopuszcza się przemocy fizycznej i psychicznej wobec żony i córki jest nieprawdziwa, a postawienie komuś nieprawdziwego zarzutu naruszającego jego cześć jest zawsze działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego. Pismo zostało skierowane do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej i jak twierdzi powód jego treść może być znana wszystkim jej członkom, co zdaniem powoda doprowadziło do rozpowszechnienia nieprawdziwych informacji w środowisku dla powoda najbliższym w którym powinien czuć się bezpiecznie. W ocenie powoda działania pozwanego nastąpiły z niezrozumiałych dla powoda pobudek, bowiem pomiędzy stronami nie było jakiegokolwiek konfliktu. Zdaniem powoda pomówienie go przez pozwanego stanowi chęć poniżenia go, ubliżenia mu oraz naruszenia jego godności wewnętrznej. Powód podniósł ponad to, iż nigdy nie pozostawał z pozwanym w relacjach umożliwiających mu weryfikacje relacji rodzinnych w domu powoda. Świadczy to o złośliwości działania pozwanego co przesądza jego winę w naruszeniu dóbr osobistych. Zdaniem powoda z treści pisma wynika, iż pozwany jest wybitnie negatywnie nastawiony do pozwanego i działał wyłącznie w celu zaszkodzenia mu. W wykonaniu zobowiązania sądu pismem z dnia 29 czerwca 2016 roku pełnomocnik powoda sprecyzował żądanie pozwu sformułowane w pkt I i wniósł o zobowiązanie pozwanego do złożenia powodowi oficjalnych przeprosin w formie ustnej przed Sądem o następującej treści: „Ja M. M. (1), przepraszam I. A. za to, że w sporządzonym przeze mnie piśmie z dnia 4 kwietnia 2016 r. kierowanym do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w W. wskazałem, że I. A. (2) dopuszcza się przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do współdomowników – co nie jest prawdą stanowiąc nieuzasadnione pomówienie osoby I. A. z mojej strony” oraz o zaprotokołowanie tych przeprosin do protokołu rozprawy. (pismo k. 26) W odpowiedzi na pozew pismem z dnia 2 sierpnia 2016 roku pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany podniósł, iż pozwany w piśmie nie postawił zarzutów, ale opisał swoje wrażenia wywołane dochodzącymi z mieszkania powoda odgłosami, a także podzielił się refleksja o strachu na skutek narażania go na życie w takim stanie. Pozwany wskazywał również na złe relacje jakie istnieją pomiędzy powodem a Wspólnotą, albowiem powód nagminnie wyszukuje nieprawidłowości w funkcjonowaniu Wspólnoty, składa odwołania od korzystnych dla Wspólnoty decyzji, grozi donosami, ma niewłaściwy stosunek do pracowników firmy (...), administratora budynku. Pozwany i jego matka, I. M. są przy tym mimowolnymi adresatami agresywnych zachowań powoda. Zdaniem pozwanego przedmiotowe pismo pozwanego z dnia 4 kwietnia 2016 roku, było uprawniona reakcją na pismo Wspólnoty skierowane do pozwanego z dnia 14 marca 2016 roku, które było reakcją na bezpodstawne i nieuprawnione zarzuty powoda. tym samym brak jest bezprawności w działaniu pozwanego. (odpowiedź na pozew k. 33-53 akt sprawy) W toku dalszego postępowania strony pozostały przy swoich stanowiskach. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powód jest właścicielem lokalu nr (...) położonego przy ul. (...) w W.. Mieszka w tym lokalu od 2003 roku z żoną M. i córka M.. Pozwany jest właścicielem lokalu nr (...), który jest położony na lokalem powoda. Powód w przedmiotowym lokalu zamieszkuje z żoną i córką. Pozwany od 2006 roku w lokalu nr (...) nie mieszka, lokal ten jest wynajmowany osobom trzecim. Pozwany bywał w nim, trzy razy w miesiącu. Strony mają ze sobą rzadki kontakt osobisty. Powód kontaktował się z pozwanym lub jego matką telefonicznie interweniując w sprawie głośnego zachowania lokatorów, bądź zalań mieszkania. (przesłuchanie powoda I. A. k. 10 nagranie 00:40:42-00:42:32, przesłuchanie pozwanego M. M. (1) k. 100, nagranie 00:42:45-00:42:55, zeznania świadka M. A.
--- STRONA 3 ---
(1) k. 99v, nagranie 00:32:38-00:38:54) Powód niejednokrotnie zgłaszał zalanie sufitu do zarządu Wspólnoty, wskazując na lokal pozwanego. Wezwał również pisemnie I. M., matkę pozwanego, do usunięciu skutków zalania. (korespondencja k. 66-77 akt sprawy) Pozwany słyszał dochodzący z mieszkania powoda hałas, odgłosy - łup, up, łup. Nie słyszał płaczu ani krzyków. Odgłosy te słyszały osoby wynajmujące mieszkanie od pozwanego. (przesłuchanie pozwanego M. M. (1) k. 100, nagranie 00:42:45-00:42:55) Pismem z dnia 14 marca 2016 roku Wspólnota Mieszkaniowa (...) przy ul. (...) w W. wezwała pozwanego do przestrzegania zasad właściwego zachowania oraz respektowania i przestrzegania stosunków sąsiedzkich w związku ze skargami właścicieli lokalu nr (...), którzy skarżą się, że w późnych godzinach nocnych bardzo często odbywają się w lokalu pozwanego: głośna zabawy, rozmowy oraz grana jest głośna muzyka. (pismo k. 47 akt sprawy) Pozwany skierował do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości położonej przy ul. (...) w W. pismo datowane na dzień 4 kwietnia 2016 roku. W piśmie tym pozwany podał, iż „ W nawiązaniu do Państwa pisma z dnia 14 marca 2016 r., uprzejmie informuję co następuje. Państwa pismo zostało zainicjowane nieprawdziwymi pomówieniami ze strony I. A.. Nie jest prawdą jakoby ktokolwiek przebywający w lokalu nr (...) przy ul. (...) w W. naruszał regulamin porządku domowego. Zwracam uwagę, że jest to kolejna próba pomówienia mnie przez I. A.. I. A. (2) jest osobą agresywną, która próbuje zastraszyć nie tylko mnie i moją matkę I. M., ale także innych mieszkańców budynku przy ul. (...) w W.. Wiem także, że I. A. (2) swoja niezwykle agresywną postawą wywiera presję na administracji Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w W.. Nie jest tajemnicą, że z lokalu należącym do I. A. dochodzą odgłosy, na podstawie których można stwierdzić, że dopuszcza się on przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współ domowników takie zachowanie I. A. wzbudza poczucie zagrożenia u mnie oraz wśród sąsiadów, a także pracowników administracji Wspólnoty. Jednocześnie w ostatnim czasie, tj. w lutym 2016 roku I. A. (2), fałszywie poinformował Straż Miejską o rzekomym naruszeniu przeze mnie ciszy nocnej. Po przybyciu na miejsce Straż Miejska stwierdziła, że doniesienia I. A. nie były prawdziwe, a w konsekwencji jego fałszywe informacje wywołały zbędne czynności Straży Miejskiej. Działanie I. A. stanowi wykroczenie stypizowane w art. 66 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. kodeksu wykroczeń (tj. Dz. U. z 2015 poz. 1094 ze zm.). Mając na względzie zaistniałą sytuację, stwierdzam, ze brak jest możliosći dalszego tolerowania zachowania I. A.. Opisane powyższe działania I. A. czynią korzystania z nieruchomości wspólnej uciążliwym. Wskazuję, że na podstawie art. 144 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (tj. Dz. U. z 2016 poz. 380 z zm.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (tj. Dz. U. z 2015 poz. 1892 z zm.) wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu I. A. w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości. Uprzejmie proszę o poinformowanie I. A. o powyższej okoliczności. Nadto uprzejmie proszę o zaprzestanie tolerowania agresywnego zachowania I. A.. W sytuacji gdy I. A. (2) kolejny raz będzie kierował w stosunku do Państwa lub innych osób groźby wzbudzające poczucie zagrożenia, zasadne będzie wezwanie policji.” (pismo k. 11-12 akt sprawy) O treści pisma powód dowiedział się w administracji zarządu wspólnoty. Po zapoznaniu się z nim był w szoku, był wściekły i bezradny. Była przy tym obecna jego żona, która również była w szoku. Za zgodą administratora wspólnoty powód uzyskał kopię tego pisma. (przesłuchanie powoda I. A. k. 10 nagranie 00:40:42-00:42:3, zeznania świadka M. A. (1) k. 99v, nagranie 00:32:38-00:38:54) Na rozprawie w dniu 13 grudnia 2016 roku pozwany przeprosił powoda za przesłane do Zarządu Wspólnoty nieruchomości ul. (...) w W. pismo. (k. 99v, nagranie 00:29:31, 00:32:05) Powód oświadczył, iż jest usatysfakcjonowany tym, że pozwany powiedział przepraszam, ale same przeprosiny nie są dla niego wystarczające. (k. 100, nagranie 00:41:19-00:41:46) Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów załączonych do akt sprawy, których wiarygodności i prawdziwości nie kwestionowała zadana ze stron tym samym, brak było podstaw do jej podważenia przez sąd. Ustalając stan faktyczny sąd oparł się również na dowodzie z przesłuchania stron (przesłuchanie powoda I. A. k. 10 nagranie 00:40:42-00:42:32 i przesłuchanie pozwanego M. M. (1) k. 100, nagranie 00:42:45-00:42:55) i zeznań świadka M. A. (1) na okoliczność stopnia krzywdy doznanej przez powoda (k. 99v, nagranie 00:32:38-00:38:54). Sąd dowody te uznała za wiarygodne
--- STRONA 4 ---
w takim zakresie w jakim znajdowały one potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym z dokumentów i w jakim wzajemnie się uzupełniały. Sąd pominął wnioski strony powodowej o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadków zawnioskowanych przez powoda to jest M. A. (2) oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadka ponad okoliczności na które zeznawał świadek M. A. (1), jak również o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków jak w replice na odpowiedź na pozew, albowiem okoliczności co do zamieszkiwania pozwanego w jego lokalu i braku odgłosów z lokalu powoda, na które świadkowie mieli zeznawać zostały ustalone w oparciu o dopuszczone dowody w toku postępowania, a nadto ustalenie relacji pomiędzy powodem a sąsiadami, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu, a tym samym dopuszczenie tych dowodów doprowadziłoby jedynie do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania w sprawie. Sąd oddalił również wnioski dowodowe strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków przez nią zgłoszonych albowiem okoliczności na jakie świadkowie mieli zeznawać to jest ustalenie charakteru relacji panujących we Wspólnocie (...) przy ul. (...) w W., czy na okoliczność interwencji Straży Miejskiej we lokalu pozwanego nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu. Sąd oddalił również dowody z przesłuchania świadków zawnioskowanych przez stronę pozwaną na rozprawie w dniu 13 grudnia 2016 roku, na okoliczność odgłosów dochodzących z mieszkania powoda oraz przekazania pozwanemu informacji z tym związanych, albowiem pozwany przesłuchany w charakterze strony nie był w stanie wskazać i sprecyzować jakiego rodzaju odgłosy on słyszał i jakiego rodzaju odgłosy, o których mu mówili, były słyszane przez tych świadków, które stanowiły podstawę do stwierdzenia, iż były to odgłosy świadczące o stosowanej przemocy przez powoda wobec współdomowników, tym samym przesłuchanie tych świadków było bezprzedmiotowe i prowadziłoby do nieuzasadnione przedłużenia postępowania dowodwego. Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części. Podstawę prawną żądania powoda stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych. Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie do treści art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Powód I. A. (2) w niniejszym procesie domaga się ochrony swego dobrego imienia i czci. (k. 5) W świetle treści art. 23 k.c. nie ulega wątpliwości, że ustawodawca uznaje cześć za dobro osobiste, gdyż została ona wymieniona w tym przepisie. Cześć należy do tej grupy dóbr osobistych (podobnie jak swoboda sumienia czy prawo do prywatności), których zakres nie jest ściśle określony. Brak precyzyjnego określenia wynika m. in. z natury tych dóbr, zmienności ich pojmowania przez społeczeństwo, a także z faktu posługiwania się dla ich określenia różnymi pojęciami nieostrymi, zaczerpniętymi z języka potocznego o bardzo rozciągliwej i chwiejnej treści. W ocenie Sądu w pojęciu czci mieszczą się zarówno dobre imię, jak i reputacja oraz wiarygodność jako człowieka i menedżera. Nie są to odrębne dobra osobiste (podobnie Jacek Wierciński w: „Niemajątkowa ochrona
--- STRONA 5 ---
czci”, Wydawnictwo Kodeks sp. z o. o., Warszawa 2002, str. 57-58), stąd w ocenie Sądu roszczenia powoda ocenić należy przez pryzmat naruszenia jego dobra osobistego w postaci czci. W polskim prawie cywilnym przyjmuje się, że cześć stanowi moralną wartość, z której jednostka zdaje sobie sprawę (szacunek dla siebie) i której poszanowania ma prawo (moralne) wymagać od innych. Powszechny jest pogląd, że cześć człowieka przejawia się w dwóch aspektach: zewnętrznej i wewnętrznej. Cześć zewnętrzna to zasłużone dobre imię, dobra sława, opinia, jaką mają inni ludzie o wartości danego człowieka, jego obraz w oczach osób trzecich; dobre imię człowieka jest pojęciem obejmującym wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 1971 roku, II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Może ono występować w dwóch postaciach. Pierwsza to rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, druga wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (A. Szpunar w: „Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz 1999, str. 101 i nast.). Cześć wewnętrzna nazywana godnością osobistą, to wyobrażenie jednostki o własnej wartości, które konkretyzuje się w poczuciu i przekonaniu o własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. To poczucie jest zmienne i daje się kształtować. Dlatego mogą być różne miary poczucia własnej wartości i naruszenia jego godności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 roku ( II CR 692/75,OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Sąd ten wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Słowom można przypisać różne znaczenia, m. in. potoczne, specjalne itd. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne ( tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl, w Orzecznictwo Sądów Polskich 1990/9/330 ). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu ( tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd doszedł do przekonania, że powództwo jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie jedynie w części. W pierwszej kolejności wskazać należy, że niesporne było pomiędzy stronami to, że pozwany M. M. (1) jest autorem pisma dołączonego do pozwu i skierowanego do Zarządu Wspólnot nieruchomości, której strony są członkami. Pozwany co prawda zeznał, że pisma tego nie sporządził, ale potwierdził że je podpisał i bierze za jego treść pełną odpowiedzialność. W przedmiotowym piśmie pozwany sformułował między innymi zarzut, iż z lokalu powoda dochodzą odgłosy na podstawie których można stwierdzić, że dopuszcza się on przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współdomowników, który powód uczynił podstawą faktyczną powództwa, a który bez wątpienia ma charakter zniesławiający. Sformułowanie to miało jeden cel: poniżyć osobę powoda, zdyskredytować go w oczach członków wspólnoty pewnie po to, aby zdyskredytować z kolei zarzuty powoda kierowane przeciwko powodowi. Ten fragment pisma zawiera w sobie sugestię, zarzut iż powód stosuje przemoc domową. Tak poważny zarzut w korespondencji kierowanej do zarządu wspólnoty – w przekonaniu Sądu – służyć miały wyłącznie zdyskredytowaniu powoda i zachwiać jego reputację wśród współwłaścicieli. Twierdzenie, iż nie jest tajemnicą, iż z lokalu należącego
--- STRONA 6 ---
do powoda dochodzą odgłosy, na podstawie których można stwierdzić, że dopuszcza się on przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku pozostałych współdomowników – bez żadnej ku temu podstawy, bo za taką nie może być uznany fakt, iż pozwany słyszał jak z lokalu powoda dochodzą hałasy „łup, łup, łup”, czy nawet jeśli byłaby to prawda wcześniej był świadkiem pchnięcia przez powoda jego żony na ścianę, co w powiązaniu ze słyszanymi odgłosami dało mu podstawy do wskazanych podejrzeń – stanowi działanie bezprawne i obiektywnie naruszające dobra osobiste powoda. pozwany Twierdził ponad to, że o tym że dochodzą niepokojące odgłosy z mieszkania powoda dowiedział się również od osób trzecich, lecz nie potrafił podać co dokładnie osoby te mu przekazały, to jest jakiego rodzaju odgłosy słyszały. Z drugiej strony zaprzeczył by słyszał krzyki, bądź płacz. Ponad to pozwany posiadał różnego rodzaju środki ochrony prawnej uważając, że powód dopuścił się przestępstwa na szkodę rodziny, jednak aktywność swą skierował wyłącznie na oczernianie powoda w pismach kierowanych do Zarządu Wspólnoty. Nie ma żadnych podstaw do uznania, że działanie pozwanego nie było bezprawne, zgodne z zasadami współżycia społecznego, podejmowane w interesie publicznym. Przeciwnie z pisma pozwanego wyziewa tylko i wyłącznie zamiar poniżenia powoda w oczach zarządu wspólnoty, dla uzyskania określonych indywidualnych celów pozwanego, a wynikał on z chęci zdyskredytowania powoda w oczach zarządu i zdyskredytowania jego działań skierowanych przeciwko pozwanemu. Sąd stanął więc na stanowisku, że w korespondencji skierowanej przez pozwanego zawarte były sugestie i zarzuty nieprawdziwe (prawdziwości żadnego z zarzutów pozwany nie udowodnił – art. 6 k.c.) pod adresem powoda, które mogły narazić go na utratę zaufania jako wiarygodnego współwłaściciela i członka społeczności wspólnoty lokali. Sugestie te miały charakter bezprawny godzący w dobre imię powoda, tym samym naruszające to dobro osobiste. Należy pamiętać, ze swoboda wypowiedzi i wolności słowa nie jest prawem nieograniczonym, na co również wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał Praw Człowieka; kończy się tam, gdzie zaczyna się sfera prawnie chronionych dóbr osobistych jednostki. Jednocześnie bezpodstawne były twierdzenia pozwanego, iż słowa te były uprawnioną reakcją na działania powoda i wykonywał on prawo podmiotowe, chroniąc swój interes prawny przed działaniami powoda naruszającymi zasady współżycia społecznego, bowiem nic nie usprawiedliwia rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że wypowiedzi pozwanego zawarte w przedmiotowej korespondencji nie mieszczą się w konstytucyjnych granicach wolności słowa, lecz w sposób bezprawny naruszają dobre imię powoda uzasadniając odpowiedzialność określoną w art. 24 k.c. Sąd uznał zatem, że żądanie nakazania pozwanemu przeproszenia powoda jest zasadne. Za ugruntowany zarówno w orzecznictwie i doktrynie uznać należy pogląd, w świetle którego osobie, której dobra osobiste naruszono przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formule w jakiej doszło do naruszenia (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 lutego 2008 roku, I CSK 345/07, M. Prawn. 2008/5/229). Z tego powodu Sąd przyjął, że skoro wypowiedzi pozwanego naruszające dobra osobiste powoda zamieszczone zostały w liście do zarządu wspólnoty, to również w tej formie pozwany winien zamieścić swoje przeprosiny. Jednocześnie żądanie przeprosin sąd uwzględnił jedynie częściowo, albowiem powód żądał by w oświadczeniu skierowanym do Zarządu Wspólnoty pozwany podał, że przeprasza powoda za to że w piśmie tym „wskazał, że I. A. (1) dopuszcza się przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do współdomowników – co nie jest prawdą stanowiąc nieuzasadnione pomówienie ze strony M. M. (1)”. Jednakże tak sformułowane przeprosiny odbiegały od rzeczywistej treści pisma w którym pozwany podał „Nie jest tajemnicą, że z lokalu należącym do I. A. dochodzą odgłosy, na podstawie których można stwierdzić, ze dopuszcza się on przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do pozostałych współ domowników.” Tym samym uzasadnione było w ocenie sądu przytoczenie w treści przeprosin dokładnie takiej treści jaka była wskazana w przedmiotowym piśmie. Ponad to, zdaniem sądu, daleko idące było również sformułowanie, „co nie jest prawdą stanowiąc nieuzasadnione pomówienie ze strony M. M. (1).” bowiem takie stwierdzenie wskazuje na popełnienie przez pozwanego przestępstwa pomówienia do czego badania w tym postępowaniu sąd nie był uprawniony, a powód nie przedstawił dowodów stwierdzający popełnienie przez pozwanego przestępstwa z art. 212 kk. Z tych wszystkich względów orzeczono, jak w pkt I wyroku, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Oddaleniu podlegało również żądanie sformułowane w pkt I pozwu o zobowiązanie pozwanego do złożenia powodowi oficjalnych przeprosin w formie ustnej przed Sądem oraz o zaprotokołowanie tych przeprosin do protokołu rozprawy, bowiem żądanie to było bezprzedmiotowego z uwagi na to, że pozwany w toku procesu powoda przeprosił za to, że takie sformułowania w liście skierowanym do zarządu wspólnoty zostały przez niego użyte, co prawda treść tych przeprosin nie została sformułowana w taki sposób jak to wskazano w piśmie uzupełniający pozew, ale powód stwierdził, iż jest usatysfakcjonowany tym, że pozwany powiedział przepraszam,
--- STRONA 7 ---
lecz same przeprosiny mu nie wystarczają, bowiem żądał również skierowania pisma do podmiotu do którego było adresowane przedmiotowe pismo. W związku z tym, z uwagi na spełnienie żądania, brak było podstaw do jego uwzględnienia. Sąd oddalił również żądanie powoda do zobowiązania pozwanego do zakazania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o rzekomym dopuszczaniu się przez powoda przemocy fizycznej jako żądanie daleko idące. W ocenie sądu żądnie to było sformułowane w sposób bardzo ogólny nie odpowiadający zakresowi dokonanego naruszenia. Nad to jego uwzględnienie mogło doprowadzić w efekcie do naruszenia praw pozwanego. O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 98 i 100 kpc, obciążając nimi w całości pozwanego, albowiem co do zasady żądanie pozwu było uzasadnione, a oddaleniu podlegała jedynie część żądań, z których jedno spełnił w toku procesu. SSO Ewa Ligoń-Krawczyk
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział#I C 579/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie#art. 66 ustawy#art. 144 ustawy#art. 16 ustawy#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 212 kk.