Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 569/17 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 sierpnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Opolu I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSO Izabela Bogusz Protokolant: st. sekr. sądowy Małgorzata Gabriel po rozpoznaniu w dniu 18 lipca 2018 r. w Opolu sprawy z powództwa P.J. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń (…) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę I. zasądza od strony pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń (…) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P.J. kwotę 74.465 (siedemdziesiąt cztery tysiące czterysta sześćdziesiąt pięć złotych) zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 lutego 2017 r. do dnia zapłaty, II. w pozostałym zakresie powództwo oddala, III. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 5.571,43 (pięć tysięcy pięćset siedemdziesiąt jeden złotych 43/100) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w tym kwotę 1.728 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, IV. nakazuje pozwanemu uiścić na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Opolu kwotę 119,30 (sto dziewiętnaście złotych 30/100) zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Na oryginale właściwy podpis
--- STRONA 2 ---
Sygn. akt I C 569/17 U Z A S A D N I E N I E Powód P.J. ostatecznie precyzując stanowisko procesowe wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń (…) S.A. w W. kwoty 76.000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwoty 20.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz kwoty 16.150 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 lutego 2017 r. do dnia zapłaty. Ponadto wniósł o obciążenie pozwanego kosztami postępowania, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, iż w dniu 16 listopada 2000 r. w wyniku wypadku komunikacyjnego śmierć poniosła jego żona G.J. Sprawca wypadku posiadał wykupioną polisę OC pojazdu w pozwanym towarzystwie ubezpieczeniowym. Powód wskazał, iż na skutek zgłoszonej pozwanemu szkody przyznano kwotę 18.450 zł tytułem zadośćuczynienia, którą pomniejszono o 70% przyczynienia się pokrzywdzonej do powstania szkody i wypłacono powodowi kwotę 5.535 zł. Zdaniem powoda wypłacona kwota nie rekompensuje w pełni cierpienia jakiego doświadczył po stracie osoby najbliższej. Uzasadniając roszczenie o odszkodowanie wskazał, iż prowadził wraz z żoną gospodarstwo rolne, które mógł pozostawić pod jej opieką a w tym czasie wyjechać do pracy za granicę, jej śmierć uniemożliwiła mu zarobkowanie w w/w sposób. Pozwany Towarzystwo Ubezpieczeń (…) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa i obciążenie powoda kosztami postępowania. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że uwzględnił wszechstronnie wszystkie okoliczności sprawy i za odpowiednią w tych okolicznościach uznał kwotę 18.450 zł tytułem zadośćuczynienia. Pozwany podnosił, że poszkodowana przyczyniła się do powstania szkody w 70%, bowiem nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Zakwestionował też wysokość dochodzonej kwoty jako stanowczo wygórowanej. Pozwany zarzucił również, iż powód nie udowodnił żądania w zakresie odszkodowania. Zdaniem pozwanego odsetki powinny być zasądzone od dnia wyrokowania.
--- STRONA 3 ---
Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 16 listopada 2000 r. w O. G.J. (żona powoda) brała udział w wypadku komunikacyjnym jako pasażer pojazdu Fiat (…) nr rej. (…). Kierujący pojazdem T.J. naruszył nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że zjechał na pas jezdni przeznaczony do jazdy w przeciwnym kierunku, czym doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z tego kierunku ruchu samochodem marki VW (…) nr rej. (…), kierowanym przez D.B.. W wyniku wypadku G.J. poniosła śmierć. W sprawie wypadku toczyło się postępowanie karne przeciwko T.J. - synowi zmarłej i powoda, który wyrokiem Sądu Rejonowego w O. z dnia 18 września 2001 r., sygn. akt (…) został uznany winnym popełnienia występku z art. 177 § 1 i § 2 k.k. Dowód: wyrok SR w O. z dnia 18.09.2001 r. sygn. (…) – k. 7, w aktach sprawy SR w O. sygn. (…): notatki urzędowe – k. 1-3, protokół oględzin miejsca wypadku – k. 5-7, protokół oględzin pojazdu – k. 11-16, opinia z zakresu badań przyczyn wypadków drogowych – k. 52-56, opinia biegłego lekarza – k. 66-67. Pojazd, którym kierował sprawca zdarzenia, w dacie wypadku był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w towarzystwie ubezpieczeniowym pozwanego. Powód pismem z dnia 7 stycznia 2017r. zgłosił stronie pozwanej szkodę i wniósł o wypłatę: kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych spowodowanych wypadkiem, w wyniku którego zmarła jego żona, kwoty 100.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej oraz kwoty 16.150 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu. Po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego pozwany decyzją z dnia 2 lutego 2017 r. przyznał na rzecz powoda kwotę 18.450 zł tytułem zadośćuczynienia, którą pomniejszył o 70% przyczynienia się zmarłej do wypadku, w związku z czym wypłacił powodowi kwotę 5.535 zł. Dowód: zgłoszenie szkody – k. 8-10, decyzja z dnia 2 lutego 2017 r. – k.11-12, akta szkody – k. 54-118.
--- STRONA 4 ---
G.J. była żoną powoda od 1972 r., a przed ślubem była jego narzeczoną przez okres 4 lat. Posiadali dwoje dzieci. Córka powoda zamieszkiwała za granicą, natomiast syn do dnia wypadku zamieszkiwał z rodzicami. Małżonkowie byli ze sobą związanie emocjonalnie i stanowili dobre i kochające się małżeństwo. Wspólnie spędzali czas wolny, wyjeżdżali w odwiedziny do rodziny oraz na wakacje. Oboje byli czynnymi zawodowo rolnikami i prowadzili gospodarstwo rolne. Posiadali 10 ha gruntów rolnych, 3 krowy, 17 świń, 50 sztuk drobiu i 10 gęsi do własnego użytku. Ze sprzedaży mleka powód uzyskiwał po odliczeniu kosztów kwotę średnio 500 zł. Ponadto powód wyjeżdżał do pracy za granicę na okres 9-10 miesięcy w roku, w tym czasie obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa przejmowała żona. Zarobione pieniądze powód inwestował w gospodarstwo rolne. Średnio zarabiał w ten sposób około 4.000 zł miesięcznie. Żona powoda dbała o dom (pranie, gotowanie sprzątanie) zarówno gdy powód przebywał w Polsce, jak i podczas jego wyjazdów. Śmierć żony była dla powoda szokiem. Stał się wycofany, ograniczył kontakty z rodziną i znajomymi, nie był w stanie zajmować się domem. Zaprzestał wyjazdów zarobkowych za granicę. Z biegiem czasu zlikwidował całą hodowlę zwierząt. Po wypadku syn powoda nie wspierał ojca, często wychodził z domu i znikał nawet na kilka dni, następnie wyjechał na rok czasu i ostatecznie wyprowadził się od ojca. Powód nie korzystał z pomocy psychiatrycznej ani psychologicznej. Do chwili obecnej często wspomina żonę, odwiedza jej grób. Powód w 2004 r. przeszedł na emeryturę rolniczą, a gospodarstwo przejęła córka Beata Jeziorowska. Obecnie pobiera emeryturę rolniczą w wysokości 935 zł. Dowód: zeznania świadków: B.J. – k. 139-140, 185-186, B.S. – k. 140, J.B. – k. 140v, KJ. – k. 140v-141, zeznania powoda – k. 186. W momencie zdarzenia T.K. i G.J. nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. G.J. siedziała na miejscu pasażera z przodu pojazdu. U poszkodowanej stwierdzono: odmę podskórną prawej połowy klatki piersiowej, szyi i prawej połowy twarzy, podbiegnięcia krwawe w powłokach brzucha, złamanie mostka, złamanie żeber po obu stronach z rozerwaniem kilku przestrzeni międzyżebrowych i krwiakiem jam
--- STRONA 5 ---
opłucnowych, rozerwanie ścian worka osierdziowego, ogniskowe rozerwanie krezki jelita cienkiego, stłuczenie tkanki tłuszczowej okolicy trzonu trzustki, rozerwanie więzadeł szerokich macicy, uszkodzenie otrzewnej w okolicy zachyłka odbytniczo – macicznego, złamanie kręgosłupa z całkowitym przerwaniem rdzenia kręgowego na granicy 4 i 5 kręgu piersiowego. Innych obrażeń w zakresie klatki piersiowej i brzucha na przebiegu pasa bezpieczeństwa nie stwierdzono. W/w obrażenia nie są jednoznacznymi cechami, mogącymi świadczyć o tym, że powstały one jedynie od pasa z uwagi na zmniejszenie przestrzeni kabinowej i deformację samochodu podczas wypadku. Mogło dojść do uszkodzeń tych części ciała w przebiegu powyższego uszkodzenia pojazdu niezależnie od zapięcia pasów bezpieczeństwa. Jednoznaczne stwierdzenie, czy zapięte pasy bezpieczeństwa zmniejszyłyby zakres obrażeń ciała, a zwłaszcza czy zapobiegłyby skutkowi śmiertelnemu jest trudne. Pasy bezpieczeństwa wykazują typowe działanie przy zderzeniach czołowych z innym pojazdem czy nieruchomą przeszkodą. W takim przypadku zgodnie z działającymi siłami bezwładności, przemieszczające się ku przodowi ciało jest przytrzymywane przez pasy bezpieczeństwa. Zmniejszają one zakres obrażeń, zwłaszcza głowy powstających w wyniku przemieszczania się ciała człowieka pod wpływem sił bezwładnościowych i uderzenia o elementy pojazdu czy otoczenia. Nie chronią natomiast przed urazami doznawanymi o pobliskie elementy (np. drzwi boczne), czy też urazami bezpośrednimi powstającymi od ulegających znacznej deformacji elementów nadwozia pojazdu, które zbliżają się do ciała, czy też zmniejszają swobodną przestrzeń w jakiej znajduje się uczestnik wypadku. W czasie przedmiotowego wypadku, samochód osobowy VW (…) uderzył w przednią część samochodu Fiat (…), doprowadzając do znacznych uszkodzeń pojazdu Fiat w tej części i powodując deformację elementów wewnętrznych pojazdu oraz zmniejszenie swobodnej przestrzeni w przednim przedziale pojazdu. Uszkodzeniu uległy również fotele przednie. Nadto po uderzeniu czołowym siły bezwładności spowodowały przemieszczenie się ciała G.J. ku przodowi, gdzie jej ciało kontaktowało się z wypuklającymi się do wnętrza pojazdu elementami nadwozia. Przed tymi urazami nie chroniłby jej zapięty pas bezpieczeństwa. W przebiegu takiego wypadku drogowego, z tak dużymi uszkodzeniami pojazdu zapięcie pasów bezpieczeństwa mogło nie mieć wpływu na powstanie ciężkich obrażeń ciała i śmierć G.J.
--- STRONA 6 ---
Dowód: opinia z zakresu medycyny sądowej – k. 148-150. Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługuje na uwzględnienie w części. Powód domagając się zadośćuczynienia za krzywdę jakiej doznał na skutek śmierci żony G.J., spowodowanej czynem niedozwolonym sprawcy wypadku jako podstawę prawną swojego roszczenia powoływał przepisy art. 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 k.c. Oczywistym przy tym jest, że nie mógł zadośćuczynienia dochodzić na podstawie art. 446 § 4 k.c., bowiem zdarzenie będące źródłem jego roszczeń miało miejsce przed wejściem w życie tego przepisu tj. przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Przepis art. 448 k.c. stanowi, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę na wskazany cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Katalog dóbr osobistych wymienionych w art. 23 k.c. jest tylko przykładowy i należą do niego wszelkie dobra osobiste będące wartościami niematerialnymi, które są doniosłe i zasługujące na ochronę. Za dobra osobiste podlegające ochronie uznaje się też między innymi pamięć o osobie zmarłej czy więź emocjonalną łączącą osoby bliskie i jest to pogląd już powszechnie akceptowany w doktrynie i orzecznictwie. Dobra te podlegają więc ochronie prawnej na gruncie wskazanych przepisów. Co do zasady nie budzi więc wątpliwości Sądu, że powodowi jako mężowi zmarłej G.J. w wyniku czynu niedozwolonego T.J. przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. Podkreślić też należy, że w szeregu orzeczeń Sądu Najwyższego dotyczących dopuszczalności zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej na podstawie art. 448 k.c. w wyniku wypadku komunikacyjnego, Sąd Najwyższy co prawda nie wypowiadał się wprost o odpowiedzialności ubezpieczycieli, jednakże skoro pozwanymi w tych sprawach byli właśnie ubezpieczyciele, a Sąd uznawał istnienie roszczenia z art. 448 k.c. i odpowiedzialności, to nie sposób uznać, że odpowiedzialność ta dotyczy tylko sprawcy szkody. (np. wyr. SN z dn. 15.03.2012r. I
--- STRONA 7 ---
CSK 314/11, LEX nr 1164718, uchw. SN z dn. 13.07.2011r. III CZP 32/11, OSNC 2012/1/10, uchw. SN z dn. 22.10.2010r. III CZP 76/10, LEX nr 604152). Wydaje się przy tym oczywiste na gruncie art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, że skoro posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu szkodę, której następstwem jest między innymi śmierć, to w ramach zawartej umowy ubezpieczenia ubezpieczyciel przejmuje odpowiedzialność sprawcy, taka jest bowiem w ogóle istota ubezpieczania się od odpowiedzialności cywilnej i ani z przepisów ustawy, ani z umowy nie wynika, by odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkodę w postaci naruszenia dóbr osobistych osób najbliższych osoby zmarłej wywołane śmiercią na skutek wypadku spowodowanego przez kierującego pojazdem mechanicznym, za którą on sam ponosi odpowiedzialność była wyłączona. Takie wyłączenie musiałoby być wyraźne. Podsumowując uznać zatem należy, że strona pozwana jako ubezpieczyciel odpowiada także za naruszenie dóbr osobistych powoda spowodowane śmiercią G.J., będącą wynikiem deliktu. Orzekając o zadośćuczynieniu Sąd obowiązany był rozważyć zasadność podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przyczynienia się poszkodowanej do zwiększenia rozmiarów doznanej przez nią szkody i w konsekwencji śmierci w ten sposób, że w chwili wypadku nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. W orzecznictwie sądowym przyczynienie się do zwiększenia szkody wskutek nie zapięcia pasów przez pokrzywdzonego nie budzi wątpliwości i jest powszechnie przyjmowane, nierzadko nawet bez przeprowadzenia opinii biegłego w tym zakresie, przy czym wysokość tego przyczynienia jest odnoszona do konkretnych okoliczności. Niewątpliwym jest przy tym, że brak zapiętych pasów jest nie tylko naruszeniem konkretnej normy prawnej, ale zważywszy na uzasadnienie wprowadzenia tej normy uprawnione jest przyjęcie domniemania, że poszkodowany, który w chwili zdarzenia pojazdu będącego w ruchu nie miał zapiętych pasów przyczynił się do szkody. Można zatem przyjąć, że co do zasady istnieje związek przyczynowy między nie zapięciem pasów a doznanymi obrażeniami (szkodą). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, skoro obowiązek zapięcia pasów wynika z konkretnej i jednoznacznej normy prawnej, której celem jest bezpieczeństwo podmiotu, do którego jest ona skierowana, to ciężar wykazania faktu, iż brak zapięcia pasów w danych
--- STRONA 8 ---
okolicznościach nie miał znaczenia dla powstania (zwiększenia) szkody winien obciążać pokrzywdzonego (wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22.03.2013 r., I ACa 911/12, Lex nr 1294715). Mając powyższe na względzie, po dokonaniu szczegółowej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd ustalił, że w chwili przedmiotowego wypadku komunikacyjnego poszkodowana nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. O powyższym świadczą przede wszystkich dowody przeprowadzone w postępowaniu przygotowawczym toczącym się w sprawie sprawcy wypadku – T.J. a mianowicie oskarżonego i sporządzony protokół oględzin pojazdu. W toku prowadzonego postępowania oskarżony wyjaśnił, że w momencie wypadku ani on ani matka nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Najistotniejsze jednak - z punktu widzenia dokonania ustaleń faktycznych związanych z omawianą kwestią pasów bezpieczeństwa – stały się wnioski płynące z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, z której treści wynika, że u poszkodowanej stwierdzono następujące obrażenia: odmę podskórną prawej połowy klatki piersiowej, szyi i prawej połowy twarzy, podbiegnięcia krwawe w powłokach brzucha, złamanie mostka, złamanie żeber po obu stronach z rozerwaniem kilku przestrzeni międzyżebrowych i krwiakiem jam opłucnowych, rozerwanie ścian worka osierdziowego, ogniskowe rozerwanie krezki jelita cienkiego, stłuczenie tkanki tłuszczowej okolicy trzonu trzustki, rozerwanie więzadeł szerokich macicy, uszkodzenie otrzewnej w okolicy zachyłka odbytniczo – macicznego, złamanie kręgosłupa z całkowitym przerwaniem rdzenia kręgowego na granicy 4 i 5 kręgu piersiowego. Biegły jednocześnie wskazał, iż innych obrażeń w zakresie klatki piersiowej i brzucha na przebiegu pasa bezpieczeństwa nie stwierdzono. W/w obrażenia nie są jednoznacznymi cechami, mogącymi świadczyć o tym, że powstały one jedynie od pasa z uwagi na zmniejszenie przestrzeni kabinowej i deformację samochodu podczas wypadku. Mogło dojść do uszkodzeń tych części ciała w przebiegu powyższego uszkodzenia pojazdu niezależnie od zapięcia pasów bezpieczeństwa. Wskazać należy jednak, że zgodnie z twierdzeniami biegłego zapięte pasy bezpieczeństwa wykazują typowe działanie przy zderzeniach czołowych z innym pojazdem czy nieruchomą przeszkodą. W takim przypadku zgodnie z działającymi siłami bezwładności, przemieszczające się ku przodowi ciało jest przytrzymywane przez pasy bezpieczeństwa. Zmniejszają one zakres obrażeń, zwłaszcza głowy powstających w wyniku przemieszczania się ciała człowieka pod
--- STRONA 9 ---
wpływem sił bezwładnościowych i uderzenia o elementy pojazdu czy otoczenia. Nie chronią natomiast przed urazami doznawanymi o pobliskie elementy (np. drzwi boczne), czy też urazami bezpośrednimi powstającymi od ulegających znacznej deformacji elementów nadwozia pojazdu, które zbliżają się do ciała, czy też zmniejszają swobodną przestrzeń w jakiej znajduje się uczestnik wypadku. Natomiast w czasie przedmiotowego wypadku, samochód VW (…) uderzył w przednią część samochodu Fiat (…), doprowadzając do znacznych uszkodzeń pojazdu Fiat w tej części i powodując deformację elementów wewnętrznych pojazdu oraz zmniejszenie swobodnej przestrzeni w przednim przedziale pojazdu. Uszkodzeniu uległy również fotele przednie. Dodatkowo po uderzeniu czołowym siły bezwładności spowodowały przemieszczenie się ciała G.J. ku przodowi, gdzie jej ciało kontaktowało się z wypuklającymi się do wnętrza pojazdu elementami nadwozia. Przed tymi urazami nie chroniłby jej zapięty pas bezpieczeństwa. W przebiegu takiego wypadku drogowego, z tak dużymi uszkodzeniami pojazdu zapięcie pasów bezpieczeństwa mogło nie mieć wpływu na powstanie ciężkich obrażeń ciała i śmierć G.J. Z tych względów Sąd uznał, iż niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez poszkodowaną nie może skutkować przyjęciem przyczynienia się jej do zwiększenia rozmiaru szkody, przede wszystkim do śmierci. Przechodząc do dalszych rozważań, wskazać należy, że nie powinno budzić wątpliwości, że ustalając kwotę zadośćuczynienia, każde konkretne roszczenie należy rozpatrywać indywidualnie z uwzględnieniem różnorodnych czynników. W otwartym katalogu uniwersalnych kryteriów, które mogą być obecnie pomocne w określaniu wysokości zadośćuczynienia dla najbliższych, należy zaliczyć takie czynniki, jak: długotrwałość cierpień i bólu po śmierci najbliższego, ogrom doznanego cierpienia; poczucie osamotnienia, cierpienia natury moralnej i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej; stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy, wsparcia i opieki osoby bliskiej; poczucie straty, żalu, tęsknoty, silne przeżywanie żałoby po zmarłym; utrata czerpania przyjemności z życia rodzinnego; wiek uprawnionego do zadośćuczynienia; potencjalny okres traumy najbliższych i dochodzenia członków rodziny do względnej normalności. Podkreślić należy, iż w sytuacji męża po śmierci żony, do wskazanego powyżej katalogu czynników, należy dołączyć: nagłe i brutalne rozerwanie więzi pomiędzy małżonkami, poczucie krzywdy i bólu, które wywołane jest jego stratą; stan psychiczny małżonka po zdarzeniu; pozbawienie możliwości dzielenia się trudami i
--- STRONA 10 ---
radościami życia codziennego, przyczynienia się do poprawy sytuacji życiowej członków rodziny; wspólne zamieszkiwanie i pomoc, którą świadczyli względem siebie i na rzecz gospodarstwa domowego. W judykaturze akcentuje się, że na rozmiar krzywdy związanej ze śmiercią osoby bliskiej mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań, poczucie osamotnienia i pustki, wstrząs psychiczny, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem odejścia osoby bliskiej (nerwicy, depresji), stopień w jakim pokrzywdzony potrafił się znaleźć w nowej rzeczywistości (por. uzasadnienie wyroku SA w Lublinie z dnia 08.08.2012 r. I ACa 330/12). Bez powtarzania dokonanych ustaleń, należy tylko zaakcentować, że u powoda wskutek śmierci żony powstało trwałe poczucie pustki i osamotnienia, tym bardziej odczuwalne, że w wyniku śmierci żony nie znalazł on oczekiwanego wsparcia ze strony syna. Przeciwnie sytuacja, jaka wytworzyła się po jej tragicznej śmierci spowodowała prawie całkowity zanik więzi rodzinnych z synem T. W realiach rozpoznawanej sprawy powód nie mógł w dużym stopniu liczyć na wsparcie córki z uwagi na jej pobyt i zatrudnienie za granicą. Córka powoda, pomimo iż starała się wspierać ojca nie mogła z obiektywnych przyczyn czynić tego w takim stopniu, w jakim powód by tego oczekiwał. Z kolei syn T. po wypadku odsunął się od ojca, nie rozmawiał z nim, a w końcu wyjechał za granicę. Powód zatem zmuszony był w zasadzie sam przeżywać żałobę i radzić sobie z funkcjonowaniem w sytuacji straty małżonki. Zaniedbywał obowiązki domowe i w gospodarstwie, dystansował się od znajomych i dalszej rodziny. Powód ma poczucie ogromnej straty i świadomość niemożności realizowania wspólnych planów. Nadto utrata małżonki diametralnie zmieniła życie codzienne powoda. Jak bowiem wynika z ustalonego stanu faktycznego musiał on przejąć całość czynności, które wykonywała jego małżonka, a którymi on w ogóle się nie zajmował w zakresie prowadzenia gospodarstwa domowego. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego powód również bezpośrednio po stracie żony, nie przeżywał żałoby w sposób odbiegający od ogólnie przyjętego modelu żałoby, która w jego przypadku nie nosiła znamion patologicznych. Powód nie leczył się psychiatrycznie, nie przyjmował żadnych leków, nie korzystał z pomocy psychologa. Wskazać należy, iż na wysokość zadośćuczynienia ma również wpływ fakt, iż córka powoda już w 2004r. przejęła jego gospodarstwo, co skutkowało jej powrotem do kraju, zatem od tego czasu powód uzyskiwał od niej wsparcie zarówno w zakresie emocjonalnym jak również w aspekcie pomocy wykonywania codziennych prac domowych. Nie może pozostać
--- STRONA 11 ---
bez znaczenia również znaczny upływ czasu do chwili wyrokowania, od dnia zdarzenia minęło już prawie 18 lat, zatem poczucie krzywdy w przypadku powoda jest o wiele mniejsze niż w okresie bezpośrednio po stracie małżonki. W związku z powyższym, Sąd uznał roszczenie powoda o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę za zasadne w łącznej kwocie 60.000 zł. Uwzględniając kwotę wypłaconą w postępowaniu „likwidacyjnym” należało, więc zasądzić na jego rzecz dalszą kwotę 54.465 zł. Zdaniem Sądu kwota ta spełnia wszelkie kryteria, jakim winno odpowiadać zadośćuczynienie, a więc rekompensuje mu zarówno krzywdę, jakiej doznał do chwili obecnej jak również, jaką będzie doznawał w przyszłości. Nie jest to również kwota symboliczna (za jaką należy bez wątpienia uznać wypłacone mu przed procesem 5.535 zł), stanowi odczuwalnie ekonomiczne przysporzenie a jednocześnie nie prowadzi do „bezpodstawnego” jego wzbogacenia. W pozostałej zaś części powództwo w tym zakresie należało oddalić. Sąd zasądził ustawowe odsetki za opóźnienie od w/w kwoty od dnia 8 lutego 2017 r. czyli zgodnie z żądaniem pozwu. Pozwany zarejestrował zgłoszoną szkodę w dniu 7 stycznia 2017r., zatem po upływie 30 dni od daty jej przyjęcia pozostaje w zwłoce (art. 481 k.c. i art. 817 k.c.). Przechodząc do oceny kolejnego żądania, stwierdzić należy, że zgodnie z treścią art. 446 § 3 k.c. Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Mając na uwadze ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny Sąd doszedł do wniosku, że takie pogorszenie nastąpiło w przypadku powoda. Wbrew twierdzeniom pozwanego należy zwrócić uwagę, że wskutek śmierci żony powód utracił możliwość dodatkowego zarobkowania za granicą. Jak wynika ze stanu faktycznego ustalonego w sprawie, powód jeszcze na 3 lata przed śmiercią żony wyjeżdżał zarobkowo za granicę na okres 9-10 miesięcy, z czego uzyskiwał dochód średnio 4.000 zł, który przeznaczał na inwestycje w prowadzonym gospodarstwie rolnym. Podczas wyjazdów powoda za granicę jego małżonka zajmowała się gospodarstwem rolnym. Po jej śmierci natomiast powód nie miał komu powierzyć pieczy nad gospodarstwem, bowiem jego córka pracowała za granicą, a relacje z synem uległy znacznemu pogorszeniu. W konsekwencji powód zaprzestał wyjazdów zarobkowych, a ta decyzja wynika bezpośrednio z faktu straty żony. Powód, gdyby jego żona nie zginęła w przedmiotowym wypadku, z pewnością w kolejnych latach kontynuowałby tę formę dodatkowego zarobkowania. Dlatego też
--- STRONA 12 ---
Sąd uznał, iż w tym zakresie roszczenie odszkodowawcze powoda zostało udowodnione. W ocenie Sądu również dochodzona przez powoda kwota 20.000 zł nie jest wygórowana, biorąc pod uwagę jego średnie dochody uzyskiwane w ten sposób tj. 4.000 zł. Sąd podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia zasądził ustawowe odsetki za opóźnienie od tej kwoty zgodnie z żądaniem pozwu tj. od dnia 8 lutego 2017r. do dnia zapłaty. Sąd nie uwzględnił roszczenia powoda w zakresie zwrotu kosztów pogrzebu, uznając, iż powód w żaden sposób nie udowodnił wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów. Nie przedłożył na tę okoliczność żadnego dowodu np. postaci rachunku, faktur czy też zeznań świadków, którzy organizowali pogrzeb. Zdaniem Sądu zeznania powoda i córki nie są wystarczające dla ustalenia tych kosztów. Z tych względów powództwo w tym zakresie należało oddalić. Orzeczenie o kosztach procesu znajduje uzasadnienie w art. 100 k.p.c. Powód wygrał proces w 66 %, dlatego Sąd zasądził na jego rzecz kwotę 3.724 zł tytułem opłaty sądowej, kwotę 119,43 zł tytułem wydatków oraz kwotę 1.728 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Opolu#I C 569/17 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 sierpnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Opolu#art. 448 k.c.#art. 446 § 4 k.c.#art. 23 k.c.#art. 34 ustawy#art. 481 k.c.#art. 817 k.c.#art. 446 § 3 k.c.#art. 100 k.p.c.