Teza / krótkie omówienie
kradzieży odzieży ze sklepu (...) położonego na F., podawały informacje jakoby M. J. była złodziejką, kradła szmaty i futra, została zatrzymana na kradzież, sprzedawała kradzione ubrania polskim celebrytom, przebywała i
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 560/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Bożena Chłopecka Protokolant: Protokolant sądowy Karolina Ostasiuk po rozpoznaniu w dniu 22 czerwca 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. J. przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę orzeka: I. Zobowiązuje pozwanego (...) Sp. z o.o. w W. do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki M. J. poprzez: 1. zamieszczenie na koszt pozwanego (...) Sp. z o.o. w W. w terminie 3 dni następujących po dacie uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30 następujących po sobie dni, na stronie internetowej (...) widocznej bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100%, rozpoczynającej się zaraz pod tytułem (...) SENSACJA PLOTKA KOMENTARZ i zamieszczonymi na czarnym pasku zakładkami: „wyślij donosy i zdjęcia", „(...)", „(...)", „zaloguj się", widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną czcionką, wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki (rozmiar 28 czcionka Arrial Narrow), tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) sp. z o.o. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że w okresie od dnia 23 lutego 2013 r. do dnia 10 marca 2014 r. w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 43 publikacjach podała nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i ubrania w (...), kradzione ubrania sprzedawała polskim celebrytom oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; 2. usunięcie ze strony (...) wszystkich artykułów naruszających dobra osobiste powódki M. J. tj: • „M. G.. PRZYŁAPANA NA KRADZIEŻY!”, • „ARESZTOWANA narzeczona (...)! KRADŁA FUTRA! (FOTO)”, • „Kradły futra za 1800 złotych! BYŁO WARTO?!”, • „ (...) PRZEGRA WALKĘ O DZIECI?”,
--- STRONA 2 ---
- „To były minister WPŁACIŁ KAUCJĘ za M. G..!”, - „Narzeczona (...) SPRZEDAWAŁA KRADZIONE UBRANIA Z (...)?!”, - „Pierwsza żona (...): „JESTEM W SZOKU!”, - „M.-złodziejka: „CZUJĘ SIĘ JAK LENIN!” (ZDJĘCIA)”, - „ (...) WYRZUCIŁ narzeczoną-kryminalistkę z domu!”, - „Z OSTATNIEJ CHWILI: (...): "ROZSTAŁEM SIĘ Z M.!”, - „Policjant z F.: „Płakały, kiedy się pojawiłem”, - „Pierwsza żona (...): "Widziałam M. 3 razy na oczy!”, -„Była żona (...): „Ta sprawa mnie nie dotyczy!”, - „Narzeczona (...) emigruje z Polski!”, - „R. TO OFIARA! Wzbudza współczucie!”, - (...)żałuje rozwodu"! Teraz...”, - „Znajomi martwią się o (...): „SCHUDŁ 5 KILO, CIERPI”, - „ D. ZWALĄ CAŁĄ WINĘ na M. G..?!”, - „ (...) wybaczył M.! "UWIERZYŁ, ŻE JEST NIEWINNA!”, - „ROZPRAWA M. G.. i J. D.. PRZEŁOŻONA!”, - „M. G.. i J. D.. BĘDĄ SPRZĄTAĆ ULICE?”, -„Płaci jej za prawników! (...) NA (...), - „Poleci do (...) na proces M.?”, - „ M. G.. znów handluje! "MA WIELKIE PRZECENY!”, - „Ruszył proces o kradzież ze sklepu!”, - „ (...) nadal zaręczony z M. G..! (...), - „Ożeni się ZE ZŁODZIEJKĄ? "Zapraszał kolegów na ślub!”, - „Wydał 70 TYSIĘCY na prawników narzeczonej!”, - „R. szybko wybaczył M.”, - „Nie może znaleźć pracy! Utrzymuje ją mąż!”, - „ (...) i M. G.. JUŻ PO ŚLUBIE!”, - „G. wydała 6 tysięcy na suknię ślubną!”, - „M. G.. przyjęła nazwisko (...)!”,
--- STRONA 3 ---
- „Bezrobotna (...) remontuje apartament! (...), - „ (...) i D. przyznają się do winy?”, - „Przyznając się do kradzieży ZAOSZCZĘDZĄ 60 TYSIĘCY!”, - „G. będzie SPRZĄTAĆ ULICE na F.?!”, - „ (...) KŁÓCĄ SIĘ O ŚWIĘTA!”, - „ (...) ukrywa się przed sądem?”, - „Byłe „przyjaciółki” będą się wzajemnie oskarżać?”, - „Były mąż G.: „NIE SĄDZIŁEM, ŻE KRADNIE”, - „Amerykański prawnik: (...), - „ (...) chcą mieć dzieci!”, i zamieszczenie pod adresem strony www do poszczególnych w/w artykułów (linków) oświadczenia przepraszającego, które będzie się wyświetlać bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% (które to parametry odpowiadają ramce wielkości powierzchni strony internetowej widocznej po wyświetleniu na urządzeniu), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) sp. z o.o. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że w okresie od dnia 23 lutego 2013 r. do dnia 10 marca 2014 r. w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 43 publikacjach podała nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i ubrania w (...), kradzione ubrania sprzedawała polskim celebrytom oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego."; II. zasądza od pozwanego (...) Sp. z o.o. w W. na rzecz powódki M. J. kwotę 300.000 zł /trzysta tysięcy złotych/ tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonym od dnia 4 czerwca 2015 roku do dnia zapłaty; III. Zasądza od pozwanego (...) Sp. z o.o. w W. na rzecz powódki M. J. kwotę 23.194 zł /dwadzieścia trzy tysiące sto dziewięćdziesiąt cztery złote/ tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 7594 zł /siedem tysięcy pięćset dziewięćdziesiąt cztery złote/ tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sygn. akt: IC 560/15 UZASADNIENIE W dniu 20 maja 2015 roku M. J. wystąpiła z pozwem o zobowiązanie pozwanej (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki poprzez: 1. zamieszczenie na koszt pozwanej w terminie 3 dni następujących po dacie uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30 następujących po sobie dni, na stronie internetowej (...) widocznej bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100%, rozpoczynającej się zaraz pod tytułem (...) SENSACJA PLOTKA KOMENTARZ i zamieszczonymi na czarnym pasku zakładkami: „wyślij donosy i zdjęcia", „(...)", „(...)", „zaloguj się", widocznej także wówczas, gdy użytkownik ma zainstalowane
--- STRONA 4 ---
oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną czcionką, wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki (rozmiar 28 czcionka Arrial Narrow), tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) sp. z o.o. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że w okresie od dnia 23 lutego 2013 r. do dnia 10 marca 2014 r. w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 43 publikacjach podała nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i ubrania w (...), kradzione ubrania sprzedawała polskim celebrytom oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego."; 2. usunięcie ze strony (...) wszystkich artykułów naruszających dobra osobiste powódki tj: • M. G.. PRZYŁAPANA NA KRADZIEŻY!; • „ARESZTOWANA narzeczona (...)! KRADŁA FUTRA! (FOTO)"; • „Kradły futra za 1800 złotych! BYŁO WARTO?!"; • „ (...) PRZEGRA WALKĘ O DZIECI?"; • „To były minister WPŁACIŁ KAUCJĘ za M. G..!"; • „Narzeczona (...) SPRZEDAWAŁA KRADZIONE UBRANIA Z (...)?!"; • „Pierwsza żona (...): "JESTEM W SZOKU!"; • „M.-złodziejka: "CZUJĘ SIĘ JAK LENIN!" (ZDJĘCIA)"; • „ (...) WYRZUCIŁ narzeczoną-kryminalistkę z domu!"; • „ Z OSTATNIEJ CHWILI: (...): "ROZSTAŁEM SIĘ Z M.!"; • „Policjant z F.: "Płakały, kiedy się pojawiłem"; • „Pierwsza żona (...): "Widziałam M. 3 razy na oczy!"; • „Była żona (...): "Ta sprawa mnie nie dotyczy!"; • „Narzeczona (...) emigruje z Polski!"; • „R. TO OFIARA! Wzbudza współczucie!"; • (...)żałuje rozwodu"! Teraz..."; • „Znajomi martwią się o (...): "SCHUDŁ 5 KILO, CIERPI"; • „ D. ZWALĄ CAŁĄ WINĘ na M. G.?!"; • „ (...) wybaczył M.! "UWIERZYŁ, ŻE JEST NIEWINNA!"; • „ ROZPRAWA M. G.. i J. D. PRZEŁOŻONA!"; • „M. G.. i J. D.. BĘDĄ SPRZĄTAĆ ULICE?"; • „Płaci jej za prawników! (...) NA (...);
--- STRONA 5 ---
• „Poleci do (...) na proces M.?"; • „ M. G.. znów handluje! "MA WIELKIE PRZECENY!"; • „Ruszył proces o kradzież ze sklepu!"; • „ (...) nadal zaręczony z M. G..! (...); • „Ożeni się ZE ZŁODZIEJKĄ? "Zapraszał kolegów na ślub!"; • „Wydał 70 TYSIĘCY na prawników narzeczonej!"; • „R. szybko wybaczył M."; • „Nie może znaleźć pracy! Utrzymuje ją mąż!"; • „ (...) i M. G. JUŻ PO ŚLUBIE!"; • „G. wydała 6 tysięcy na suknię ślubną!"; • „M. G. przyjęła nazwisko (...)!"; • (...)" remontuje apartament! (...); • „ (...) i D. przyznają się do winy?"; • „Przyznając się do kradzieży ZAOSZCZĘDZĄ 60 TYSIĘCY!"; • „G. będzie SPRZĄTAĆ ULICE na F.?!"; • (...) KŁÓCĄ SIĘ O ŚWIĘTA!"; • „ (...) ukrywa się przed sądem?"; • „Byłe "przyjaciółki" będą się wzajemnie oskarżać?"; • „Były mąż G.: "NIE SĄDZIŁEM, ŻE KRADNIE"; • „Amerykański prawnik: (...); • „ (...) chcą mieć dzieci!"; i zamieszczenie pod adresem strony www do poszczególnych w/w artykułów (linków) oświadczenia przepraszającego, które będzie się wyświetlać bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% (które to parametry odpowiadają ramce wielkości powierzchni strony internetowej widocznej po wyświetleniu na urządzeniu), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką, wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) sp. z o.o. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że w okresie od dnia 23 lutego 2013 r. do dnia 10 marca 2014 r. w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 43 publikacjach podała nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i ubrania w (...), kradzione ubrania sprzedawała polskim celebrytom oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego".
--- STRONA 6 ---
Powódka M. J. domagała się także zasądzenia od pozwanego zapłaty w kwocie 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od daty następującej od doręczenia po dacie doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem. W uzasadnieniu pozwu M. J. wskazała, iż w dniu 23 lutego 2013 r. na portalu (...) , należącym do pozwanego, ukazał się bez zgody powódki artykuł informujący o zdarzeniu, które miało miejsce przy udziale M. J. i J. D. w sklepie (...) na F.. Był to pierwszy z 43 artykułów, które zostały zamieszczone na łamach strony (...) od dnia 23 lutego 2013 roku do dnia 10 marca 2014 roku. Artykuły te przedstawiały informacje na temat postępowania karnego, jakie toczyło się przeciwko powódce w (...) w przedmiocie kradzieży odzieży ze sklepu (...) położonego na F., podawały informacje jakoby M. J. była złodziejką, kradła szmaty i futra, została zatrzymana na kradzież, sprzedawała kradzione ubrania polskim celebrytom, przebywała i miała trafić do amerykańskiego więzienia na F., przewlekała postępowanie karne, negocjowała karę, przyznała się do winy. Ponadto artykuły dotyczyły nie tylko samej powódki, ale przy okazji opisywały osobę powódki w związku z artykułami poświęconymi innym osobom lub innej tematyce oraz publikowały wizerunek powódki w postaci zdjęć z sali rozpraw i kartoteki policyjnej /pozew k. 4-47/. Pozwany (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew z dnia 3 lipca 2015 roku wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany zaprzeczył wszelkim wyjaśnieniom i twierdzeniom powódki. Pozwany podniósł bezpodstawność żądania przeprosin w formie i o treści przewidzianej w pozwie, wskazał iż żądanie zamieszczenia oświadczenia na stronie głównej serwisu (...) jest nieadekwatne do rzekomego naruszenia, zakwestionował żądanie zadośćuczynienia co do zasady, jak i co do wysokości. Pozwany dodał, iż nie pozyskał informacji na temat powódki w sposób bezprawny, nie łamał jakichkolwiek barier informacyjnych, a przed publikacją przedmiotowych felietonów informacje te zostały podane do publicznej wiadomości przez inne środki masowego przekazu, natomiast przez pozwanego zostały one jedynie skomentowane /odpowiedź na pozew k. 1179-1195/. W dalszym toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska w sprawie /protokół rozprawy k. 1348-1351/. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny. 5 grudnia 2012 r. powódka M. J. udała się z J. D. na zakupy do sklepu (...) położonego na F. w (...). Wchodząc do sklepu w torbie miała ubrania będące jej własnością. W sklepie przymierzyła kilka ubrań, z których wybrała parę i za które zapłaciła w kasie. Wychodząc ze sklepu została zatrzymana przez pracowników ochrony, którzy uznali, że w torbie znajdują się inne ubrania, za które nie zapłaciła i które nie są jej własnością tylko zostały przez nią wyniesione ze sklepu. Wcześniej powódka miała z ubrań odczepić czujniki bezpieczeństwa. Na ubraniach nie było metek sklepu (...). Ubrania te nie znajdowały się w wykazie towarów będących na składzie sklepu. Na wezwanie pracowników sklepu, w oparciu o zeznania tzw. detektyw sklepowej, powódce i J. D. zostały przedstawione zarzuty. Obie kobiety zostały aresztowane. Wyszły z aresztu za kaucją po (...) wpłaconą przez męża J. M. D. / dowody : zeznania świadka J. D. k. 1321-1323, zeznania świadka R. J. k. 1348-1349v., zeznania powódki M. J. k. 1301-1304 i k. 1349v. -1350 v./ W toku toczącego się w(...) postępowania karnego ustalono, że powódka i J. D. od wejścia do sklepu (...) były obserwowane przez detektyw sklepową - B. M.. W oparciu o jej zeznania powódce zostały przedstawione zarzuty. Prokuratura ustaliła jednak, że żadna z kamer nie zarejestrowała jakoby powódka i J. D. miały zdjąć zabezpieczenia z ubrań celem ich wyniesienia bez płacenia. Na załączonym do akt wideo widać jak detektyw sklepowa zagląda do przymierzalni, nie widać jednak by powódka wspólnie z J. D. ukrywała towar. Detektyw (...) zeznała, że widziała jak powódka z przyjaciółką usuwała czujniki zapobiegające kradzieży, ale nie potrafiła wyjaśnić jak to robiły. Usunięcie czujnika powoduje rozlanie się atramentu, co brudzi towar. Innym sposobem jest zdjęcie czujnika siłą, co zawsze powoduje dziury w towarze. Towary zatrzymane przy powódce nie były jednak zniszczone. Czujników nie da się usunąć bez specjalnych narzędzi. W sklepie (...), ani przy powódce, ani przy J. D., nie zostały znalezione zdjęte czujniki. Nie znaleziono również narzędzia, za pomocą którego miałyby być zdejmowane. W rejestrze sklepu (...) nie ma danych na temat towarów posiadanych przez powódkę oraz J. D.. Na towarach nie było metek cenowych. Prokuratura nie dała wiary pracownikom sklepu w zakresie wyjaśnienia przyczyn braku metek. Z uwagi na brak dowodów, sprzeczności w zebranych dowodach, a zwłaszcza sprzeczności w zeznaniach detektyw sklepowej B. M., Prokuratura uznała, że nie ma możliwości uzyskania wyroku skazującego w
--- STRONA 7 ---
toku rozprawy głównej i przed jej wszczęciem wnosiła o umorzenie postępowania z uwagi na odstąpienie od oskarżania. Wobec takiego stanowiska Prokuratury, Sąd Okręgowy B. C. wydał postanowienie w przedmiocie odstąpienia od oskarżania (...) / dowód: Memorandum N. P. wystosowane przez Michael J. S. Prokurator Generalny Stanu Siedemnastego Okręgu Sądowy na F. Sądu w Hrabstwie Broward a podpisane przez Zastępcę Prokuratora Stanowego S. G. i Dyrektora Wydziału Z-cy Prokuratora Stanowego J. C. wraz z tłumaczeniem przysięgłym, postanowienia Sądu Okręgowego Broward k. 55-64/. W dniu 23 lutego 2013 r. ukazał się artykuł na stronie (...) informujący o zdarzeniu, które miało miejsce przy udziale M. J. w sklepie (...) na F.. Był to pierwszy z serii 43 artykułów, które zostały zamieszczone na łamach strony (...) w czasie od 23 lutego 2013 r. do 10 marca 2014 r. Były to następujące publikacje: 1. (...) z dnia 23 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „(...) PRZYŁAPANA NA KRADZIEŻY!", w treści wskazano: „Jak donosi (...), narzeczona prezentera wraz z koleżanką, żoną byłego ministra sportu M. D., została zatrzymana podczas próby... kradzieży futer! Zdarzenie miało miejsce w sklepie (...) na F. w grudniu zeszłego roku, więc udało się je dość długo utrzymać w tajemnicy. Policję na miejsce zdarzenia wezwał ochroniarz sklepu, gdy odkrył, że M. G. i J. D." / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 66-108/. 2. (...) z dnia 23 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „ARESZTOWANA narzeczona (...)! KRADŁA FUTRA! (FOTO)", w treści wskazano: „ Jak już pisaliśmy, M. G., narzeczona R. J., wraz z J. D., żoną byłego ministra sportu, M. D., zostały aresztowane na F.. Zostały złapane na gorącym uczynku, gdy kradły futra w sklepie. Zdarzenie to miało miejsce w grudniu ubiegłego roku i dopiero teraz dowiedziały się o nim media. Miłośniczki futer zostały wypuszczone za kaucją, teraz czekają na pierwszą rozprawę, której termin wyznaczono na 1 kwietnia. Grozi im nawet do 5 lat pozbawienia wolności oraz grzywna wysokości 5 tysięcy dolarów. Panie wyszły z aresztu. Musiały wpłacić po 1000 dolarów kaucji. Zdjęcia zrobione im przez policjantów można oglądać w specjalnej bazie, którą posiada każde amerykańskie hrabstwo. Zobaczcie, jak prezentują się za oceanem przedstawicielki polskiej elity show biznesowo-politycznej. Warto przypomnieć, że mąż J. D. zasłynął stwierdzeniem, że "Polska to dziki kraj". Gdyby M. udało się ukraść futra, szpanowałaby w nich potem pewnie na (...) imprezach, pozując do zdjęć z R." / dowód : akt notarialny repetytorium A nr (...) k. 701-726/; 3. (...) z dnia 24 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „Kradły futra za 1800 złotych! BYŁO WARTO?!", w treści wskazano: „Jak wczoraj pisaliśmy, w zeszłym roku M. G., narzeczona R. J., została aresztowana w mieście F. na F.. Pracownicy sklepu (...) złapali ją na próbie kradzieży czterech futer. Jej wspólniczką była żona M. "Polska to dziki kraj" D., J. D. Po co były jej aż cztery? Brała je na handel? Narzeczona (...) tłumaczyła się, że... chciała ukraść tylko jedno futro, mimo że zabezpieczenia usunęła z wszystkich czterech. Ciekawe, czy (...) jej w to uwierzył. A może dobrze wiedział, czym zajmuje się jego miłość, dla której porzucił żonę? Jej wspólniczka odmówiła zeznań i poprosiła o adwokata. Obie zostały zwolnione za kaucją. Obecnie oczekują na proces, który rozpocznie się 1 kwietnia. Grozi im do 5 lat więzienia i 5000 dolarów grzywny. Co najbardziej dziwi w tym wszystkim to fakt, że futra, które chciały ukraść były warte... 575 dolarów, czyli około 1800 złotych. Myślicie, że żałował jej na ubrania? A może M. G. po prostu zarabia tak na życie?" / dowód : akt notarialny repertorium (...) k. 109-134/; 4. (...) z dnia 25 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) PRZEGRA WALKĘ O DZIECI?", w treści wskazano: „Z punktu widzenia R. J., jego dziewczyna dała sie przyłapać na kradzieży futer w najmniej sprzyjającym momencie. Aktualnie bowiem w (...) sądzie toczy się sprawa między nim i jego drugą byłą żoną o prawa rodzicielskie oraz miejsce zamieszkania ich dwóch córek. "Amerykański sen" w przypadku M. G. wypadł jeszcze gorzej. No, chyba że wcześniej udało jej się nakraść więcej cennych rzeczy na handel. Była żona z pewnością chętnie wykorzysta w sądzie wszystko, czego dowiedziała się o "stylu życia" jego nowej miłości. Teraz wszystko może się zmienić - potwierdza informator tabloidu. Sądowi na pewno nie spodoba się fakt, że dziewczynki mieszkałyby pod jednym dachem z oskarżoną o kradzież kobietą, która miałaby uczestniczyć w ich wychowaniu. Ta sprawa może być asem w rękawie byłej żony R.." / dowód : akt notarialny repertorium (...)k. 135-157/ 5. (...) z dnia 25 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „To były minister WPŁACIŁ KAUCJĘ za M. G.!", w treści wskazano: „Zarabiający ćwierć miliona złotych miesięcznie narzeczony M. G. nie uznał najwyraźniej za stosowne wydać na nią tysiąca dolarów. Tyle wyniosła kaucja zasądzona przez amerykański sąd, aby lubiąca futra celebrytka i jej wspólniczka, J. D., mogły odpowiadać z wolnej stopy. Całość kwoty wpłacił mąż J. D., byty minister sportu, M. D.. Jak już pisaliśmy, obie zostały oskarżone o kradzież 3 stopnia, czyli przedmiotów w przedziale cenowym 300 - 5000 dolarów. 5 grudnia próbowały wynieść ze sklepu (...) na F. 4 przecenione futra. Zostały przyłapane przez funkcjonariuszkę ochrony, która następnie wezwała policję. Mimo że władze hrabstwa
--- STRONA 8 ---
B. są pewne winy obu P., które zostały przyłapane na gorącym uczynku, R. J. idzie w zaparte, krytykując ludzi, których zainteresował ten skandal. M. życzymy dalszych sukcesów. I dziękujemy za robienie nam reklamy za granicą. Żona polskiego ministra i narzeczona telewizyjnego celebryty kradnące futra z przeceny będą na pewno świetnym argumentem za zniesieniem wiz do S.. Myślicie, że M. wróci "na salony" w nowych ubraniach? / dowód : akt notarialny repertorium (...) k. 158-187/; 6. (...) z dnia 26 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „Narzeczona (...) SPRZEDAWAŁA KRADZIONE UBRANIA Z (...)?!", w treści wskazano: „Informacje o zatrzymaniu w sklepie (...) na F. narzeczonej (...) celebryty z torbą pełną kradzionych futer z przeceny sprawiło, że jej klientki, którym sprzedawała tanio jej markowe ubrania, mogły się poczuć nieswojo. Okazuje się, że M. G. miała w (...) biznesie wiele znanych klientek. Poznawała je oczywiście dzięki sławnemu facetowi. Czy to dlatego kradła z żoną byłego ministra aż cztery futra? Brały je na handel do Polski?" / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 188-213/. 7. (...) z dnia 27 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „Pierwsza żona (...): "JESTEM W SZOKU!", w treści wskazano: „ Jak okazało się wczoraj, osoby znające M. G. oraz żonę ministra D., "nie mogły uwierzyć" w zatrzymanie obu pań przez policję na F. za kradzież futer z przeceny. Co prawda w (...) "show biznesie" wiadomo było, że narzeczona R. J. sprzedaje bardzo tanio ubrania drogich marek z (...), jednak nikogo do tej pory to nie zaniepokoiło. Rozmawiał z nią za to funkcjonariusz tamtejszej policji. Zwierzyła mu się, że chciała ukraść tylko jedno futro... Niestety, przez przypadek wzięła cztery." /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 214-242/. 8. (...) z dnia 27 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „M.-złodziejka: "CZUJĘ SIĘ JAK LENIN!" (ZDJĘCIA)", w treści wskazano: „Pisaliśmy już, że przy okazji kradzieży futer z przeceny, dokonanej przez M. G. i J. D., na jaw wyszło inne przestępstwo dokonane przez dawną polską gwiazdę. Mieszkająca od 30 lat w (...) E. R., znana nad W. jako E. L., odtwórczyni roli M. w serialu J., została aresztowana dwa razy przez policję na F.. Dokonała kradzieży w sierpniu ubiegłego roku oraz kradzieży z włamaniem w maju 2011 roku..." / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 243-272/; 9. (...) z dnia 28 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) WYRZUCIŁ narzeczona-kryminalistkę z domu!", w treści wskazano: „W przypadku R. sprawa może mieć jeszcze gorsze konsekwencje. Raczej mało prawdopodobne wydaje się, by jego była żona nie zechciała wykorzystać tej sprawy w sądowej batalii o prawa rodzicielskie i miejsce zamieszkania ich dwóch córek. Z pewnością nie jest zachwycona tym, że T. i A. spędziły kilka miesięcy w towarzystwie kryminalistki, z którą poznał je tata. Ujawniona kradzież dokonana przez M. G. raczej nie poprawi też notowań R. w środowisku show biznesu. Znajomi, którym przedstawił swoją narzeczoną, często robili u niej zakupy, zaopatrując się w markowe ubrania po podejrzanie korzystnej cenie. Teraz zastanawiają się, skąd pochodziły. Mówi się nawet, że "afera futrzana" może kosztować (...) posadę w telewizji." /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 273-296/; 10. (...) z dnia 28 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „ Z OSTATNIEJ CHWILI: (...): "ROZSTAŁEM SIĘ Z M.!", w treści wskazano: „ R. J. szybko zareagował na doniesienia o tym, że jego znana z nerwowego uśmiechu narzeczona, M. G., trudni się złodziejstwem na F.. Została przyłapana ze swoją wspólniczką, J. D., żoną M. D., gdy próbowały wynieść cztery przecenione futra po tym, jak usunęły w nich zabezpieczenia. Wszystko wskazuje na to, że nie był to ich pierwszy raz i sprzedawały je później koleżankom w Polsce. (...) za pośrednictwem przyjaciół przekonywał media, że nie wiedział, w jakie działania zaangażowana jest jego narzeczona. Nie poinformowała go nawet o aresztowaniu. Niemal pewne było, że jego była żona, K. D., wykorzysta przestępcza działalność jego dziewczyny w walce o prawo do sprawowania opieki nad ich dwiema nastoletnimi córkami, które zżyły się już ze złodziejką". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 297-316/. 11. (...) z dnia 28 lutego 2013 roku, artykuł o tytule: „Policjant z F.: "Płakały, kiedy się pojawiłem", w treści wskazano: „ Jak zeznała obsługa, J. D. i M. G. zabierały ubrania do przymierzalni, a tam odczepiały od nich sensory alarmowe. Robiły ze sprawnością sugerującą, że nie był to ich pierwszy raz". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 317-338/; 12. (...) z dnia 2 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „Pierwsza żona (...): "Widziałam M. 3 razy na oczy!", w treści wskazano: „Cóż, na skandalu najbardziej zapewne ucierpi (...). Jego druga żona, K. D. raczej nie zapomni mu tego, że zapoznał ich córki z kobietą
--- STRONA 9 ---
posiadającą zarzuty kryminalne i nalegał, by się zaprzyjaźniły. W niełatwej sytuacji znaleźli się także celebryci, którzy kupowali od M. pochodzące z niejasnych źródeł markowe ubrania"./ dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 339-360/. 13. (...) z dnia 7 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „Była żona (...): "Ta sprawa mnie nie dotyczy!", w treści wskazano: „Skandal z chytrą celebrytką w roli głównej przyda się na szczęście D. w trakcie procesu o opiekę nad dziećmi i ustalenie ich miejsca zamieszkania. Wystarczy wspomnieć w sądzie, że (...) poznał ich córki ze złodziejką i nalegał, by się zaprzyjaźniły". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 361-386/. 14. (...) z dnia 9 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „Narzeczona (...) emigruje z Polski!", w treści wskazano: „Jak już pisaliśmy, narzeczona R. J., przyłapana na początku grudnia w sklepie (...) na F. podczas próby kradzieży futer, przez 2 miesiące ukrywała swoją kompromitację. Widocznie liczyła na to, że nikt się o tym nie dowie. Kiedy sprawa wyszła na jaw, M. jakby zapadła się pod ziemię. Dotąd chętnie pokazująca się na salonach i pozująca fotoreporterom ze sztucznym uśmiechem początkująca celebrytka przestała wychodzić z domu, chociaż wiadomo było, że aktualnie przebywa w Polsce. Jak informuje (...), przez ten czas ukrywała się u (...). Jednak on dość szybko poprosił ją, by się wyprowadziła i odesłał jej rzeczy kurierem. G. uznała więc, że w Polsce nie ma już czego szukać". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 387-412/. 15. (...) z dnia 12 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „R. TO OFIARA! Wzbudza współczucie!", w treści wskazano: „ Pierwszą reakcją R. J. na wieści o kryminalnych przygodach swojej narzeczonej była wściekłość na media. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że "nie będzie komentował bzdur" i zaatakował czytelników, których zainteresowała sprawa kradzieży ubrań na F.. S. jednak zamilkł, gdy potwierdziło się, że jego ukochana M. G. kradła luksusowe ciuchy w zagranicznych sklepach i przywoziła je do Polski na handel. W kupionych od niej tanio ubraniach chodzi wiele (...) znajomych R.. (...) ma naprawdę dużo do stracenia. Nie tylko swoją olbrzymią telewizyjną pensję. Obawia się, że jego była żona, K. D., wykorzysta tę sprawę w walce sądowej o córki. Może argumentować, zresztą słusznie, że chciał wychowywać jej dzieci razem ze złodziejką. Nic dziwnego więc, że w tabloidach pojawiły się już w tym tygodniu teksty broniące celebryty, z wypowiedziami jego zmartwionych "znajomych". Czuć w nich rękę tzw. "specjalistów od wizerunku"? Poproszony o zdanie "specjalista" przekonuje jednak, że (...) jest niewinną ofiarą przestępczyni i ludzie będą mu teraz współczuć. Przewiduje więc, że jego popularność zamiast spaść, jak to było na początku związku z chytrą M. G., wzrośnie..."/ dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 1068-1085/. 16. (...) z dnia 15 marca 2013 roku, artykuł o tytule: (...)żałuje rozwodu"! Teraz...", w treści wskazano: „Wprawdzie R. J. długo upierał się, że powodem jego rozwodu z K. D. nie była nowa kochanka, jednak szybkość, z jaką zacieśniały się jego relacje z M. G. trochę temu przeczy. Nikt nie miał wątpliwości, że to właśnie dla chytrej handlarki ubraniami zostawił żonę po 16 wspólnie spędzonych latach. Nowa narzeczona, która od czasu aresztowania w sklepie (...) na F. używa krótszego nazwiska G., zrobiła mu niestety psikusa. Dała się złapać. Gdyby nie to, na pewno nadal pozowałaby z nim na bankietach i sprzedawała ubrania polskich celebrytkom. (...) teraz podobno wyrzuca sobie, że przedstawił złodziejkę swoim córkom i jeszcze nalegał, żeby się zaprzyjaźniły". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 1048-1067/. 17. (...) z dnia 18 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „Znajomi martwią się o (...): "SCHUDŁ 5 KILO, CIERPI", w treści wskazano: „Trudno uwierzyć, że R. J. nie wiedział, czym zajmuje się promowana przez niego "na salonach" narzeczona. Ani że została aresztowana. Informacja o kradzieży, jakiej dokonała z żoną byłego ministra w amerykańskim sklepie (...), była dla niego podobno sporym zaskoczeniem. Aspirującej celebrytce udało się utrzymać to w tajemnicy przez ponad 2 miesiące! Kiedy o sprawie dowiedziały się media, (...) nie pozostawił jej wiele czasu do namysłu. W obawie, że przez M. straci dzieci i posadę w telewizji, kazał jej się natychmiast wyprowadzić i odesłał jej rzeczy kurierem. Ich miłość nie wytrzymała takiej próby. G. specjalnie nie protestowała. Zrozumiała już chyba, że jako znana złodziejka nie ma czego szukać w Polsce. Raczej mało prawdopodobne, by celebryci, których namówiła na kupno pochodzących z niejasnych źródeł ubrań, dali jej kolejną szansę. Jak informuje (...), M. wyjechała już do (...), prawdopodobnie na zawsze". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 1022-1047/. 18. (...) z dnia 22 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „ D. ZWALĄ CAŁĄ WINĘ na M. G.?!", w treści wskazano: „ J. D, żona byłego ministra sportu w rządzie D. T., M. D., została aresztowana wraz z M. G., chytrą, byłą już narzeczoną R. J., podczas kradzieży futer w jednym z butików na F.. Miało to miejsce w grudniu 2012 roku. Panie trafiły do aresztu, z którego wykupił je multimilioner D., znany też z afery hazardowej i nazwania Polski "dzikim krajem". (...) twierdzi, że dowiedział się o sprawie, dopiero kiedy wyciekła
--- STRONA 10 ---
do mediów. Trudno uwierzyć, że narzeczona ukryła przed nim fakt, iż była aresztowana. Ani że nikt mu o tym nie powiedział" / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 413-444/. 19. (...) z dnia 26 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) wybaczył M.! "UWIERZYŁ, ŻE JEST NIEWINNA!", w treści wskazano: „ Kiedy z 3-miesięcznym opóźnieniem wyszło na jaw aresztowanie M. G, przyłapanej w sklepie (...) na F. z kradzionymi ubraniami, początkowo upierał się, że nic o tym nie wiedział. Zapewniał, że przez wiele miesięcy znajomości nie zorientował się, jak jego kochanka zarabia na życie, mimo że, jak twierdzili współpracownicy G., był jednym z jej najlepszych klientów... Tak się zresztą poznali. Po ujawnieniu afery R. zdecydowanie odciął się od złodziejki, którą promował "na salonach", i ogłosił w tabloidzie, że nie chce mieć z nią już nic wspólnego. Po przemyśleniu sprawy doszedł jednak do wniosku, że odmówienie jej pomocy w takiej sytuacji może być źle odebrane. Jak zapewniają w (...) znajomi prezentera, "postanowił jej wybaczyć. A może okaże się, że ubrania same się ukradły?"/ dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 996-1021/. 20. (...) z dnia 28 marca 2013 roku, artykuł o tytule: „ ROZPRAWA M. G. i J. D. PRZEŁOŻONA!", w treści wskazano: „Jak już pisaliśmy, pomiędzy przyłapanymi na kradzieży futer przyjaciółkami doszło ostatnio do rozłamu. M. D., mąż aresztowanej J. D. zasugerował w N., że to wszystko wina M., a jego żona znalazła się w jej towarzystwie zupełnie przypadkiem i "jest niewinna". To sprawiło, że była narzeczona R. J. musiała zrezygnować z usług ich wspólnej prawniczki i poszukać własnego adwokata. Jak informuje (...), zarówno obrońca J., M. K., jak i nowy prawnik M., R. S., złożyli 15 marca w sądzie prośbę o zmianę terminu rozprawy, uprzednio wyznaczonego na 1 kwietnia. Sąd przychylił się do wniosku, co oznacza, że przyłapane na gorącym uczynku elegantki będą miały więcej czasu na to, by wymyślić, w jaki sposób pozbawione zabezpieczeń rzeczy znalazły się "przypadkiem" w ich torbach. / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 445-468/. 21. (...) z dnia 22 kwietnia 2013 roku, artykuł o tytule: „M. G. i J. D. BĘDĄ SPRZĄTAĆ ULICE?", w treści wskazano: „Jak już pisaliśmy, rozprawa J. D. i M. G., oskarżonych o kradzież w sklepie (...) na F., została przełożona na wniosek prawników obu oskarżonych. To dało im więcej czasu na opracowanie strategii. Jak wiadomo, byłe przyjaciółki będą broniły się niezależnie, próbując zwalić na siebie winę. Ponieważ jednak dla każdej z nich jest to pierwsze udowodnione przestępstwo na terenie (...), mogą liczyć na wyrozumiałość sądu. Panie popełniające po raz pierwszy takie przestępstwo, mogą zakwalifikować się do specjalnego programu zwanego (...) (P. I.) - wyjaśnia w rozmowie z (...) zaprzyjaźniony amerykański adwokat licencjonowany na terenie F.. Oskarżone muszą przyznać się do winy i zgłosić się do programu. Jeśli zostaną zakwalifikowane, będą musiały wpłacić po 1500 dolarów i przez kolejne tygodnie, a może i miesiące, wykonywać prace społeczne takie jak sprzątanie ulic czy urzędów lub pomaganie bezdomnym. Jeśli prawnikom oskarżonych uda się udowodnić, że chytre panie cierpią na "kleptomanię", będą mogły uniknąć sprzątania ulic i zostaną skierowane na specjalną terapię... Po zakończeniu resocjalizacji, przydzielony policjant opisze w raporcie, jak sobie radziły. W zależności od jego spostrzeżeń. Sąd będzie mógł podjąć decyzję o oddaleniu zarzutów. Przypomnijmy, że kochanka R. J. zaopatrywała w tanie ciuchy z F. wiele (...) celebrytek. Ciekawe, ile z nich widzieliśmy na bankietach..." /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 980-995/. 22. (...) z dnia 30 kwietnia 2013 roku, artykuł o tytule: „Płaci jej za prawników! (...) NA (...), w treści wskazano: „ Związek (...) i handlującej tanimi ubraniami M. G. zakończył się w atmosferze skandalu. Prowadzący Jaka to melodia? porzucił narzeczoną po tym, jak na jaw wyszło, że kradnie ona ciuchy za Oceanem. Złapano ją na gorącym uczynku z sklepie, razem z żoną byłego ministra D.. Przestraszył się, że kryminale aspiracje M. i jej znajomości z tego typu "elitami" mogą mu poważnie zaszkodzić w sądowej walce o dzieci. Wygląda jednak na to, że (...) nie zabolały kłamstwa narzeczonej-złodziejki tak bardzo, jak twierdzili jego znajomi. Nie przeszkadza mu chyba nawet to, że kradzione (?) ubrania sprzedawała jego znajomym z show biznesu. Niektóre z jej zdobyczy do dziś można oglądać na "ściankach". Jak donosi (...), (...) opłaca obecnie prawników byłej narzeczonej... Chce do niej wrócić, jeśli tylko zostanie dzięki jego pomocy oczyszczona z zarzutów. R. walczy oczywiście nie tylko o jej dobre imię, ale przede wszystkim o własne. Skompromitował się w końcu promując kogoś takiego na salonach i wśród znajomych". /d owód: akt notarialny repertorium (...) k. 954-979/. 23. (...) z dnia 31 maja 2013 roku, artykuł o tytule: „Poleci do (...) na proces M.?", w treści wskazano: „ Jak już pisaliśmy, na wniosek adwokatów M. G. i J. D. ich rozprawa, zaplanowana pierwotnie na 1 kwietnia, została przełożona. Prawnicy obu aresztowanych za kradzież kobiet uznali, że potrzebują więcej czasu na opracowanie skutecznej strategii. Jak wiadomo, J. D. zamierza zwalić winę na swoją "koleżankę". M. zapewne odwzajemni się jej tym samym. Być może adwokat będzie starał się udowodnić, że ubrania ze sklepu (...) same wpadły im do torby. / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 938-953/.
--- STRONA 11 ---
24. (...) z dnia 4 czerwca 2013 roku, artykuł o tytule: „ M. G. znów handluje! "MA WIELKIE PRZECENY!", w treści wskazano: „ Znana z (...) bankietów M. G. czeka właśnie na swoją pierwszą rozprawę, której termin został wyznaczony na 10 czerwca (zobacz: Poleci do (...) na proces M.?). Adwokat chytrej celebrytki będzie zapewne próbował przekonać amerykański sąd o jej niewinności. Nie wiadomo tylko, jak wyjaśni obecność w jej torbie ubrań skradzionych ze sklepu (...). Być może same do niej wpadły? Ciekawe jednak, że wszystkie miały fachowo usunięte klipsy zabezpieczające, co przemawia za hipotezą, że M. G. robiła to nie pierwszy raz. Jej aresztowanie okazało się sporym kłopotem dla polskich celebrytów, którzy zaopatrywali się u niej w markowe ciuchy po podejrzanie okazyjnych cenach. Jak informuje (...), M. się nie poddaje i próbuje wrócić do gry. Wydzwania do swoich byłych klientów i zachęca do.. dalszych zakupów". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k.916 -937/. 25. (...) z dnia 11 czerwca 2013 roku, artykuł o tytule : „Ruszył proces o kradzież ze sklepu!", w treści wskazano: „ P. kilku miesiącach przekładania daty rozpoczęcia procesu przez adwokatów J. D. i M. G., w poniedziałek odbyła się pierwsza rozprawa przyłapanych na kradzieży" celebrytek". Żona byłego ministra sportu oraz chytra narzeczona R. J. zostały zatrzymane w sklepie (...) na F. w grudniu ubiegłego roku pod zarzutem kradzieży sklepowej. Okazało się, że mają w torbie ubrania z fachowo usuniętymi klipsami zabezpieczającymi, co pozwala przypuszczać, że nie był to ich złodziejski debiut. Grozi im do 5 lat więzienia i 5 tysięcy dolarów grzywny. P. pół roku od zatrzymania, w miejscowości F. odbyła się pierwsza rozprawa P. z "elity". Jak informuje (...), nie zakończyła się wydaniem wyroku. Sędzia wyznaczył kolejny termin na listopad tego roku. Na zdjęciach wyraźnie widać, że J. D. była zdecydowanie mniej zestresowana wizytą w siedzibie sądu od swojej młodszej koleżanki - pisze tabloid. M. G. nie miała zbyt hardej miny. Można było zaobserwować, że obydwie panie są ze sobą w świetnej komitywie i trzymają wspólny front. Gratulujemy. To będzie na pewno przyjaźń na całe życie". / dowód : akt notarialny repertorium (...) k. 889-915/. 26. (...) z dnia 14 czerwca 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) nadal zaręczony z M. G.! (...), w treści wskazano: „ Na sali sądowej w F. chytra celebrytka M. G. pojawiła się z pierścionkiem zaręczynowym na palcu. To, zdaniem (...), ten sam, który podarował jej R. J.. Niestety, potem trochę się między nimi popsuło. Kiedy wyszło na jaw aresztowanie M., przyłapanej na kradzieży w sklepie (...) na F., prezenter zapewniał, że nic nie wiedział o tym, że zarabia ona na życie handlując kradzionymi rzeczami. O aresztowaniu też mu nie powiedziała. To ciekawe. Czyli nie kocha jej "na dobre i na złe"? Wróci do niej oficjalnie tylko, jeżeli okaże się, że ubrania bez klipsów zabezpieczających same wpadły jej do torby?:)" / dowód : akt notarialny repertorium (...) k. 867-888/. 27. (...) z dnia 12 lipca 2013 roku, artykuł o tytule: „Ożeni się ZE ZŁODZIEJKĄ? "Zapraszał kolegów na ślub!", w treści wskazano: „Jak już pisaliśmy, osoby z otoczenia R. J. od dawna podejrzewały, że jego rozstanie z M. G., przyłapana na kradzieży sklepowej na F., było tylko na pokaz. Dzisiejszy (...) potwierdza tę informację. (...) nie tylko nie zerwał znajomości z chytrą handlarką ubraniami, ale nadal planuje się z nią ożenić! Najwyraźniej przyłapanie jej na kradzieży w sklepie (...) i proces sądowy, toczący się na F. nie zraziły go do niej tak mocno, jak zapewniał w oficjalnym oświadczeniu. Napisał wtedy, że dla dobra swoich dwóch córek musi rozstać się z aspirującą celebrytką. Najwyraźniej już mu tak bardzo nie przeszkadza, że jego nastoletnimi córkami opiekuje się osoba oskarżona o kradzież". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 849-866/. 28. (...) z dnia 23 lipca 2013 roku, artykuł o tytule: „Wydał 70 TYSIĘCY na prawników narzeczonej!", w treści wskazano: „Wygląda na to, że plotki dotyczące nadal aktualnych planów ślubnych R. J. i sądzonej za kradzież ubrań na F. M. G., jednak się potwierdzą. Jak wiadomo, po ujawnieniu kompromitujących szczegółów dotyczących działalności zawodowej chytrej celebrytki, narzeczony demonstracyjnie zerwał z nią i ogłosił w mediach, że robi to przez wzgląd na "dobro dzieci". Z biegiem czasu przestało mu jednak przeszkadzać, że jego wybranka kradła ubrania i to na dodatek z taką wprawą, że amerykańska policja podejrzewa, że nie był to jej pierwszy raz". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 825-848/. 29. (...) z dnia 4 sierpnia 2013 roku, artykuł o tytule: „R. szybko wybaczył M.", w treści wskazano: „ Kiedy na początku tego roku wyszło na jaw aresztowanie narzeczonej R. J., przyłapanej na kradzieży w sklepie na F., prezenter początkowo spanikował. Zapierając się, że nic o tym nie wiedział, wyrzucił M. G. z domu i wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że zrobił tak przez wzgląd na córki. Czas jednak uleczył rany i (...) po namyśle uznał, że może z tym żyć. Przypomnijmy, że jeśli o to chodzi to obsługa sklepu (...) nie podziela jej opinii. Zdaniem ochroniarzy wprawa, z jaką usunęła klipsy zabezpieczające pozwala domniemywać, że nie był to jej debiut". /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 799- 824/. 30. (...) z dnia 21 sierpnia 2013 roku, artykuł o tytule: „Nie może znaleźć pracy! Utrzymuje ją mąż!", w treści wskazano: „ Nowa żona R. J., notowana w amerykańskich kartotekach policyjnych za kradzież sklepową, rozpaczliwie szuka pracy. Jej dotychczasowe
--- STRONA 12 ---
źródło utrzymania czyli handel ubraniami zachodnich marek, nie idzie już tak dobrze jak kiedyś. Po tym, jak przyłapano ją w sklepie na F., klienci chytrej celebrytki nabrali podejrzeń co do legalności sprzedawanych przez nią kreacji. Straciła też chyba swoją bogatą i wpływową przyjaciółkę - żonę byłego ministra sportu i znanego polityka (...), M. D.". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 469-490/. 31. (...) z dnia 15 września 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) i M. G. JUŻ PO ŚLUBIE!", w treści wskazano: „Wydawać by się mogło, że afera z aresztowaniem w jednym ze sklepów na F. skutecznie pokrzyżuje matrymonialne plany R. J.. Gwiazdor teleturnieju (...) początkowo odciął się od swojej narzeczonej, występującej obecnie jako Monika G. S. jednak wyszło na jaw, że do żadnego rozstania nie doszło - (...) wybaczył swojej ukochanej chwile słabości z trzema futrami, za które "zapomniała" zapłacić i powrócił do planowania ślubu". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 491-520/. 32. (...) z dnia 18 września 2013 roku, artykuł o tytule: „G. wydała 6 tysięcy na suknię ślubną!", w treści wskazano: „ Świeżo poślubiona żona R. J., M. G., zasłynęła w polskim show biznesie jako wielbicielka zachodnich marek, w które zaopatrywała się po wyjątkowo okazyjnych cenach. Jak wyszło na jaw tej zimy, czasem całkiem bezkosztowo. Najwyraźniej od czasu przyłapania jej na kradzieży sklepowej na F., G. straciła serce do ubrań ze S.". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 521-544/. 33. (...) z dnia 28 września 2013 roku, artykuł o tytule: „M. G. przyjęła nazwisko (...)!", w treści wskazano: „Nie miała specjalnie innego wyjścia. Jej własne, przejęte po pierwszym mężu, operatorze filmowym, po kradzieży na F. znacznie się skróciło. Zaczęło też budzić raczej niemiłe skojarzenia". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 545-560/. 34. (...) z dnia 16 października 2013 roku, artykuł o tytule: (...)" remontuje apartament! (...), w treści wskazano: „M. J., znana lepiej jako "G." lub G., po wpadce z kradzionymi ubraniami, z którymi została przyłapana w sklepie (...) na F., nie może znaleźć pracy. Jej dotychczasowi klienci niechętnie wspominają, że zaopatrywali się u niej w zagraniczne ciuchy "po okazyjnych cenach". Chyba nie mają ochoty na dalsze zakupy". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 561-584/. 35. (...) z dnia 2 listopada 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) i D. przyznają się do winy?", w treści wskazano: „ Jest szansa na ugodę. Zgodnie za zapowiedzią, 1 listopada w sądzie z F. odbyła się kolejna rozprawa w sprawie sądzonych za kradzież P.. Żona byłego ministra, J. D., i M. "G." (...) stawiły się na sali rozpraw w towarzystwie wynajętych przez ich mężów prawników. Jak zwykle nie odezwały się ani słowem. Jak już pisaliśmy, za popełniona w sklepie (...) kradzież grozi im do 5 lat więzienia oraz 5 tysięcy dolarów grzywny. Wygląda na to, że adwokatowi (...) nie udało się jednak znaleźć dowodów na to, że ubrania same wpadły jej do torby i konieczne będzie publiczne przyznanie, że jest złodziejką". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 727-742/. 36. (...) z dnia 4 listopada 2013 roku, artykuł o tytule: „Przyznając się do kradzieży ZAOSZCZĘDZĄ 60 TYSIĘCY!", w treści wskazano: „1 listopada w sądzie B. C. w F. na F. odbyła się kolejna rozprawa M. "G." (...) i żony byłego ministra, J. D., oskarżonych o kradzież ubrań ze sklepu (...). Grozi im do 5 lat więzienia oraz 5 tysięcy dolarów grzywny. Ubiegłotygodniowa rozprawa była ostatnią z cyklu calender calls, w trakcie których sąd i strony szacują szanse na ugodę. W tym przypadku są one ponoć duże, jednak oskarżone muszą przyznać się do winy. To stawia M. w bardzo niezręcznej sytuacji. Przekonała bowiem swojego chłopaka, R. J., że jest całkiem niewinna i nigdy w życiu niczego nie ukradła. Okazała się tak skuteczna z swoich perswazjach, że aż się z nią ożenił. Powrót na (...) salony z piętnem złodziejki, która sama się do tego przyznała przed sądem, jest aspirującej celebrytce trochę nie na rękę. Wydaje się jednak, że linia obrony, oparta na wersji wydarzeń, w myśl których ubrania ze sklepu same wpadły jej do torby, a wcześniej pozbyły się klipsów zabezpieczających, wydaje się mało wiarygodna. W taką bzdurę może uwierzyć tylko R.". /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 743-758/. 37. (...) z dnia 6 listopada 2013 roku, artykuł o tytule: „G. będzie SPRZĄTAĆ ULICE na F.?!", w treści wskazano: „Jak już pisaliśmy, w sądzie B. C. na F. odbyła się ostatnia rozprawa "calender calls" przeciwko przyłapanym na sklepowej kradzieży M. J. oraz jej przyjaciółce J. D.. Prawnicy oceniają szanse na ugodę raczej wysoko, jednak niezbędnym warunkiem jest przyznanie się oskarżonych do winy, a tego właśnie (...) wolałaby uniknąć. Poświęciła bowiem wiele czasu na przekonanie R. o swojej niewinności i z pewnością niezręcznie byłoby jej teraz wszystko odkręcać, zwłaszcza, że w międzyczasie ślubowała mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Wszystko wskazuje, że nie był to ich pierwszy raz, bo zabezpieczenia z ubrań ściągnęły zaskakująco sprawnie. Pierwszy raz zostały jednak przyłapane. Gdyby przyznały się do winy skończyłoby się prawdopodobnie na grzywnie w wysokości 2,5 tys. dolarów, a
--- STRONA 13 ---
oskarżone zaoszczędziłyby sporo na prawnikach i dalszym procesie. Zapewne zamiast kary więzienia dostałyby prace społeczne np. zamiatanie ulic". /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 759-780/. 38. (...) z dnia 2 grudnia 2013 roku, artykuł o tytule: „ (...) KŁÓCĄ SIĘ O ŚWIĘTA!", w treści wskazano: „ M. J., znana lepiej pod nazwiskiem G., już w styczniu ponownie stanie przed sądem w (...) na F.. Jej prawnicy, na których (...) zdążył wydać 70 tysięcy złotych, nie wykluczają ugody, pod warunkiem jednak, że M. przyzna się do kradzieży. To rozwiązanie pozwoliłoby jej zaoszczędzić sporo pieniędzy męża, jednak z pewnością nie przysporzy jej sympatii na (...) "salonach", które zaopatrywała w kradzione rzeczy". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 781-798/. 39. (...) z dnia 11 stycznia 2014 roku, artykuł o tytule: „ (...) ukrywa się przed sądem?", w treści wskazano: „ M. J., znana też jako M. G. i M. G., oskarżona o kradzież ubrań ze sklepu (...), ciągle nie może znaleźć czasu, by stawić się w sądzie. Jak informuje (...), w miniony piątek miało odbyć się kolejne przesłuchanie, jednak w sądzie pojawił się tylko jej pełnomocnik z pismem, w którym żona R. J. prosi o kolejne przełożenie terminu rozprawy. Być może nie jest już tak pewna, że sąd uwierzy w jej zapewnienia, że ubrania same wpadły jej do torby. Przypomnijmy, że (...) i żona byłego ministra J. D., które w grudniu 2011 roku zostały przyłapane na sklepowej kradzieży, odrzuciły możliwość ugody. Nie zdecydowały się na nią, mimo że w ten sposób mogłyby uzyskać niską karę. np. prace społeczne i oszczędzić sporo na prawnikach. Koniecznym warunkiem byłoby bowiem przyznanie się do winy, a M. już zapewniła wszystkich, że jest niewinna i nigdy nic nie ukradła. Jej mąż nawet w to uwierzył". /dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 585-608/. 40. (...) z dnia 13 stycznia 2014 roku, artykuł o tytule: „Byłe "przyjaciółki" będą się wzajemnie oskarżać?", w treści wskazano: „Jedno jest pewne - co najmniej jedna z nich jest złodziejką sklepowa - żona ministra albo żona gwiazdora telewizji publicznej. Ubrania same się przecież nie ukradły". / dowód: akt notarialny repertorium (...) załącznik nr 22 k. 609-634/. 41. (...) z dnia 21 lutego 2014 roku, artykuł o tytule: „Były mąż G.: "NIE SĄDZIŁEM, ŻE KRADNIE", w treści wskazano: „ W najbliższy poniedziałek w sądzie B. C. na F. odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie kradzieży ubrań ze sklepu (...). Oskarżonym, żonie byłego ministra (...), J. D. i żonie gwiazdora (...), M. G., grozi do 5 lat więzienia i 5 tysięcy dolarów grzywny. Zdaniem prawników prawdopodobnie skończy się sprzątaniem ulic albo innymi pracami publicznymi. Oczywiście jeśli zostaną uznane winnymi kradzieży. To nie byłoby najszczęśliwszym rozwiązaniem dla M.. Zdążyła już bowiem przekonać swojego męża, R. J., że nigdy niczego nie ukradła, a fachowo pozbawione zabezpieczeń ubrania znalazły się w jej torbie przez przypadek". / dowód : akt notarialny repertorium (...) k. 683-700/. 42. (...) z dnia 26 lutego 2014 roku, artykuł o tytule: „Amerykański prawnik: (...), w treści wskazano: „ Jak już pisaliśmy, w poniedziałek w sądzie B. C. na F. doszło do wycofania zarzutów wobec M. "G." (...) i J. D. oskarżonych o kradzież ubrań ze sklepu (...). (...) To nie jest skazanie, ale też nie jest to w żaden sposób udowodnienie ich niewinności. (...) Również personel sklepu (...) nie chciał rozmawiać na temat ubrań, które same wpadły do torby M. J.". / dowód: akt notarialny repertorium (...) k. 635-660/. 43. (...) z dnia 10 marca 2014 roku, artykuł o tytule: „ (...) chcą mieć dzieci!", w treści wskazano: „M. J., znanej w polskich mediach jako M. G., udało się uciec amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Sąd zdecydował wycofać zarzuty wobec celebrytki z ukrytym talentem do ściągania zabezpieczeń w luksusowych sklepach odzieżowych". / dowód: akt notarialny repetytorium A nr (...) k. 661-682/. 44. (...) z dnia 7 kwietnia 2015 roku, artykuł o tytule: „ (...) wraca z żoną na salony", w którym zostało napisane: „Po ujawnieniu afery z udziałem M. G„ która wynosiła luksusowe ubrania z butiku na F., R. J. szybko i publicznie odciął się od narzeczonej, zrywając zaręczyny." / dowód: akt notarialny repertorium A nr 2767/2015 k. 79-108/. Powyższe publikacje naraziły powódkę M. J. (dawniej G.) na opinię złodziejki, która została zatrzymana na gorącym uczynku i za to zostanie skazana przez amerykański wymiar sprawiedliwości i odbędzie karę więzienia. Powódka przed publikacjami nie była osobą publiczną, nie odpowiadała na pytania dziennikarzy, nie wypowiadała się na temat życia prywatnego i nie wyraziła w żadnej formie zgody na publikację informacji o jej prywatnych sprawach. Jej obecność w mediach miała związek z zatrzymaniem w związku z rzekomą kradzieżą ubrań w jednym ze sklepów w (...). Stała się znana ze znajomości z R. J., obecnie mężem powódki. Powódka nie afiszowała się ze znajomością z R. J.. Snuli wspólne plany na przyszłość. Po publikacjach musieli się na jakiś czas rozstać dla dobra ich związku. Powódka doznała rozstroju zdrowia psychicznego. Miewa stany lękowe, choruje na
--- STRONA 14 ---
depresję i nerwicę. Korzysta z pomocy specjalistów w tym zakresie. Obecnie stan zdrowia uniemożliwia jej podjęcie zatrudnienia. Po publikacjach także życie osobiste powódki uległo zmianom. Rodzina i znajomi się od niej odseparowali, bo nikt nie chciał mieć do czynienia, ze złodziejką. Skutki publikacji odczuły też dzieci męża powódki. Były one szykanowane i wytkane w środowisku szkolnym / dowody: zeznania świadka J. D. k. 1321-1323, zeznania świadka R. J. k. 1348-1349v., zeznania powódki M. J. k. 1301-1304 i k. 1349v. -1350 v./. Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie ww. dokumentów, złożonych do akt sprawy, których treść i autentyczność nie była kwestionowana, a strony w toku postępowania nie podważały ich prawdziwości. Sąd uznał za wiarygodne przesłuchanie w charakterze świadków J. D. i R. J. oraz charakterze strony M. J.. W ocenie Sądu były ono jasne, spójne i szczere. Sąd uwzględnił ich treść, gdyż korelowała z pozostałym materiałem dowodowym w sprawie. Powódka oraz świadkowie szczegółowo wskazali jakie informacje w artykułach umieszczonych na portalu pozwanego były nieprawdziwe, jakie miały skutki w życiu powódki i jak wpłynęły na jej życie. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Podstawę prawną żądań powódki M. J. stanowiły przepisy Kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych. Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie zaś do dyspozycji przepisu art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd winien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność natomiast należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Powyższe wynika z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Powódka M. J. w niniejszym procesie domagała się ochrony jej dobrego imienia, czci oraz prawa do prywatności. Zgodnie natomiast z treścią art. 8 ust. 1 in principio Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego. Pojęcie życia prywatnego jest pojęciem szerokim, które nie daje się wyczerpująco zdefiniować i które obejmuje przede wszystkim prawo do autonomii osobistej i do rozwoju osobistego. Pojęcie to obejmuje również fizyczną i psychiczną nienaruszalność osoby, włącznie z prawem do zachowania prywatności i życia z daleka od niechcianej uwagi. Pojęcie to odnosi się czasami do aspektów psychicznej i społecznej tożsamości jednostki. Należy również wskazać, iż gwarancja przewidziana w tej mierze przez art. 8 Konwencji ma przede wszystkim na celu zapewnienie rozwoju, bez zewnętrznych ingerencji, osobowości każdej jednostki w relacjach z innymi osobami, a w sferze interakcji pomiędzy osobami istnieje obszar, nawet w kontekście publicznym, który może należeć do dziedziny życia prywatnego (zob. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 9 października 2012 r. w sprawie A. A. vs. T., sygn. akt 42811/06, Legalis nr 1070006). Pojęcie prywatności osoby fizycznej nie budzi obecnie wątpliwości interpretacyjnych. Przyjmuje się, że obejmuje ono swoim zakresem w szczególności zdarzenia związane z życiem rodzinnym, seksualnym, stanem zdrowia, przeszłością oraz sytuacją majątkową. Chodzi zatem o szeroko pojętą sferę życia prywatnego i intymnego. W aspekcie autonomii informacyjnej, a więc w sferze, do której bezpośrednio odnoszą się okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy, prawo do prywatności oznacza uprawnienie jednostki do decydowania, które informacje odnoszące się do niej (jej życia osobistego) dostępne będą osobom trzecim. Na portalu
--- STRONA 15 ---
prowadzonym przez pozwaną Spółkę ujawniono informację odnoszącą się do związku powódki M. J. (wtedy G.) z popularnym prezenterem telewizyjnym R. J., relacjonując przy tym szczegóły dotyczące prowadzonego przeciwko powódce postępowania w związku z zatrzymaniem w sprawie rzekomej kradzieży. Zamieszczone na stronie internetowej publikacje wskazywały, że powódka to ,,złodziejka’’, a ponadto ,,kradła’’, została ,,zatrzymana za kradzież’’ , czy też ,,złapana podczas kradzieży’’. Autorzy przedmiotowych artykułów relacjonując proces karny toczący się w Stanach Zjednoczonych przedstawili powódkę jako osobę uchylającą się od wymiaru sprawiedliwości, a ponadto wydali wyrok na powódkę zanim zapadło właściwe orzeczenie w Sądzie. Ponadto dziennikarze określali powódkę też jako narzeczoną R. J. i podawali informacje o ,,złodziejce’’ przy okazji informowania społeczeństwa o ślubie pary. Opublikowane na portalu treści ingerowały niewątpliwie w sferę prywatności i intymności M. J., albowiem opisywały jej uczuciowe relacje z inną osobą, dodając przy tym relacje z toczącego się procesu przy czym podane informacje były ogólnodostępne dla nieograniczonej liczby odbiorców. Powyższe zachowanie autorów spornych artykułów nosiło cechy bezprawności. Tym samym obowiązek wykazania, czemu strona pozwana nie zdołała uczynić zadość, że rozpowszechnianie informacji na temat życia prywatnego innej osoby nie wykracza poza uzyskany zakres zezwolenia i określony cel, spoczywa każdorazowo na rozpowszechniającym takie informacje. W szczególności nie sposób przyjąć za stroną pozwaną, jakoby powódka M. J. była osobą publiczną. Do kategorii osób publicznych bowiem należą osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc takich funkcji, odgrywają istotną rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura i sztuka. Są to ludzie przejawiający na wymienionych wyżej płaszczyznach szczególną aktywność, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2010 r., sygn. akt I ACa 13/10, Legalis nr 414185). Kryterium rozróżnienia osoby publicznej od osoby prywatnej stanowi więc jej rozpoznawalność w szerszym gronie odbiorców. M. J., przy uwzględnieniu powołanych wyżej dyrektyw wykładni pojęcia „osoba publiczna”, nie mogła zostać uznana za osobę łatwo rozpoznawalną, zarówno przez osoby postronne, jak i media. Pozwana Spółka wskazywała wprawdzie na znajomość powódki z R. J.. Lecz trudno uznać, aby taka znajomość pozwalał na przypisanie jej statusu osoby publicznej. Co więcej, postać powódki została upubliczniona dopiero w kontekście jej rzekomego zatrzymania i związku z prezenterem, który niewątpliwie należy do osób znanych i często obecnych w mediach, przy czym sam fakt znajomości M. J. z popularnym prezenterem nie znosi w żadnym względzie przysługującej jej ochrony przed nieuprawnionym naruszeniem dóbr osobistych. Pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. natomiast w żaden sposób nie zdołał wykazać, że powódka M. J. wyraziła zgodę na pojawienie się kwestionowanych tekstów na portalu internetowym (...) bezpośrednio i jednoznacznie, a tylko w takim wypadku, można by mówić o uchyleniu bezprawności jego działania. Zgody uprawnionego, ani jej zakresu, nie można bowiem domniemywać. Pozwany powoływał się wyłącznie na publikację artykułów w dzienniku (...). Tymczasem M. J. nigdy nie wyrażała zgody na publikowanie zdjęć oraz informacji dotyczących jej sprawy karnej i związku z R. J.. Mając na względzie powyżej czynione konstatacje Sąd meriti uznał, że opublikowana w okresie od dnia 23 lutego 2013 r. do dnia 10 marca 2014 r. na portalu internetowym (...) seria artykułów dotyczących powódki M. J. w sposób niewątpliwy naruszała jej prawo do ochroni czci, dobrego imienia, prawa do prywatności. Celem dokonanych publikacji było bowiem wywołanie jedynie sensacji poprzez zainteresowanie opinii publicznej życiem prywatnym głównie R. J. jako osoby powszechnie znanej. M. J. nie została w tych publikacjach przedstawiona w nawiązaniu do jej wykonywanego zawodu, lecz informacje na ten temat były uboczne i stanowiły jedynie tło dla głównego tematu, mianowicie jej zatrzymania w (...) i ślubu z R. J.. Pozwana Spółka natomiast nie wykazała, wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art. 24 k.c. w zw. z art. 6 k.c., że działanie autorów spornych publikacji nie było bezprawne. W konsekwencji Sąd uwzględniając roszczenie w przedmiocie zobowiązania strony pozwanej do opublikowania oświadczenia o treści określonej w petitum pozwu na podstawie art. 24 § 1 zdanie drugie k.c. Sąd uznał, że zarówno treść, jak również forma oświadczenia była co do zasady odpowiednia do osiągnięcia celu w postaci usunięcia skutków bezprawnego działania pozwanej Spółki. Treść oświadczenia bowiem zawierała w sobie odniesienie do spornych publikacji oraz naruszonego dobra, mianowicie prawa do ochrony czci, dobrego imienia, ochrony wizerunku i życia prywatnego. W konsekwencji nakazano pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. opublikowanie na stronie internetowej (...) oświadczenia oraz zamieszczenie ich także pod adresami strony do poszczególnych artykułów.
--- STRONA 16 ---
Dokonując oceny zasadności żądania zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę przepis art. 448 k.c., który stanowi, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. W doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że zadośćuczynienie pełni funkcję zarówno kompensacyjną, jak i represyjną, natomiast najistotniejszym celem zadośćuczynienia jest wynagrodzenie doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy (funkcja kompensacyjna – tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września 2001 r., sygn. akt III CKN 427/00, Legalis). Zadośćuczynienie pieniężne ma umożliwić pokrzywdzonemu uzyskanie satysfakcji (np. w postaci wyższego poziomu życia, wyjazdów, lepszych warunków mieszkaniowych itd.), która wpłynie korzystnie na jego samopoczucie i pozwoli zniwelować poczucie krzywdy wywołanej czynem niedozwolonym. Istotne również jest to, że dla dochodzenia roszczeń majątkowych służących ochronie dóbr osobistych, konieczne jest wystąpienie przesłanki winy. Doktryna stoi na stanowisku, iż wina łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałania jej wystąpieniu (E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 6, Warszawa 2014). Winę w prawie cywilnym dzieli się podobnie jak w prawie karnym na winę umyślną i nieumyślną, którą w zasadzie sprowadza się na gruncie prawa cywilnego do niedbalstwa. Niedbalstwo natomiast polega na stwierdzeniu, iż do szkody doszło na skutek niezachowania przez sprawcę należytej staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Przy ocenie należytej staranności brać należy pod uwagę tzw. model starannego działania, który podlega indywidualizacji w przypadku, gdy staranności nie dochował podmiot profesjonalny, od którego wymaga się podwyższonej staranności. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że pozwany opublikował artykuły nie mając pewności czy zawarte w nich informacje są prawdziwe i nawet nie dążył do ich weryfikacji. Nie ulega też wątpliwości, że powódka z powodu przedmiotowych publikacji zaczęła mieć stany lękowe, stałą się nerwowa oraz nasiliła się u niej depresja. Musiała też zrezygnować z zatrudnienia oraz czasowo rozstała się z narzeczonym z uwagi na fakt, że publikacja artykułów o powódce, miała wpływ nie tylko na jej życie osobiste, ale także na życie jej narzeczonego i jego dzieci. Artykuły szkalujące powódkę zostały oparte na nieprawdziwych, i nierzetelnych informacjach podanych przez pozwaną, opisały powódkę jako złodziejkę. Ponadto artykuły te publikowane były przez 13 miesięcy i były opatrzone coraz to bardziej ,,sensacyjnymi’’ tytułami. Dlatego też Sąd uznał, że roszczenie powódki o zasądzenie zadośćuczynienia w wysokości 300.000 złotych zasługuje na uwzględnienie, gdyż rozmiar krzywdy wyrządzonej powódce jest ogromny. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. (pkt II wyroku). O kosztach procesu natomiast Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., uznając jednocześnie, że akcja prawna podjęta przez powódkę M. J. była słuszna. Pozwana Spółka zatem jako strona przegrywająca spór –– została zobowiązana do zwrotu stronie powodowej poniesionych przez nią kosztów postępowania (koszty opłaty sądowej od pozwu oraz, koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem I instancji, koszt opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa) w łącznej wysokości 23.194 zł (punkt III wyroku). Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie wskazanych przepisów orzekł jak w sentencji wyroku.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie#I C 560/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 8 ust. 1 in#art. 8 Konwencji#art. 24 § 1 zdanie#art. 448 k.c.#art. 481 k.c.#art. 99 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.