§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zbycia na rzecz E. i W. R. nie był przedmiotem obrad Klubu „ (…) ”. (dowód: zeznania P. B. k. 92/v, Z. M. k. 200, częściowo B. S. k. 213/v, E. S. k. 214, B. P. k. 290/v-291, R. P.

Wyrok I C 526/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2012r. Sąd Okręgowy w Nowym

zbycia na rzecz E. i W. R. nie był przedmiotem obrad Klubu „ (…) ”. (dowód: zeznania P. B. k. 92/v, Z. M. k. 200, częściowo B. S. k. 213/v, E. S. k. 214, B. P. k. 290/v-291, R. P. k. 292) Pismem z dnia 27 czerwca 2007 r.

Teza / krótkie omówienie

zbycia na rzecz E. i W. R. nie był przedmiotem obrad Klubu „ (…) ”. (dowód: zeznania P. B. k. 92/v, Z. M. k. 200, częściowo B. S. k. 213/v, E. S. k. 214, B. P. k. 290/v-291, R. P. k. 292) Pismem z dnia 27 czerwca 2007 r.

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 526/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2012r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Franczak - Opiela Protokolant: sekr.sąd. Jolanta Furman po rozpoznaniu w dniu 20 września 2012r. w N. na rozprawie sprawy z powództwa Z. L. przeciwko B. S. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę I. Zobowiązuje pozwanego B. S. do złożenia oświadczenia w którym przeprasza powoda Z. L. za pomówienia i insynuacje zawarte w artykule pod tytułem „ (…) ”, zawartym w Nr (…) „ (…) ” oraz do opublikowania tegoż oświadczenia na własny koszt w „ (…) ” i na głównej stronie internetowej Urzędu Gminy C. (…) ; II. Zasądza od pozwanego B. S. na rzecz Fundacji Dzieciom (…) z siedzibą w W. kwotę 10.000zł (dziesięć tysięcy złotych); III. W pozostałym zakresie powództwo oddala; IV. Nakazuje ściągnąć od pozwanego B. S. na rzecz Skarbu Państwa - Sąd Okręgowy w Nowym Sączu kwotę 100zł (sto złotych) tytułem wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa; V. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 977zł (dziewięćset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 526/11 UZASADNIENIE wyroku z dnia 3 października 2012 r. --- STRONA 2 --- W pozwie skierowanym przeciwko B. S., Z. L. domagał się zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia w którym przeprasza powoda i odwołuje wszystkie pomówienia i insynuacje w stosunku do powoda zawarte w artykule w Nr (…) „ (…) ” pod tytułem „ (…) ” oraz opublikowania tegoż oświadczenia na własny koszt w dwóch dziennikach oraz na stronie internetowej Gminy C.. Nadto domagał się zasądzenia od pozwanego na rzecz Fundacji Dzieciom (…) z dopiskiem „na leczenie i rehabilitację P. P.” kwoty 25.000 zł tytułem świadczenia na cel społeczny, a także zasądzenia kosztów postępowania. W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazał, iż w Nr (…) periodyku „ (…) ”, który ukazał się w grudniu 2009 r., zamieszczony został artykuł zatytułowany „ (…) ” autorstwa pozwanego B. S. jako Wójta Gminy C.. Artykuł ukazał się równocześnie na stronie internetowej Urzędu Gminy C. pod adresem (…) W felietonie tym pozwany użył w stosunku do powoda szereg insynuacji i pomówień, które naruszały dobra osobiste powoda. Użycie w treści artykułu sformułowania o „ciemnej stronie ekipy radnych, niosącej w sobie znamiona interesowności” sugerowało w sposób oczywisty podejmowanie przez grupy radnych działań pozaprawnych, nastawionych wręcz na uzyskanie nienależnych korzyści, z kolei określenie, iż „klinicznym przypadkiem jest radny Z. L.” wskazywało, iż to właśnie powód podejmował takie działania. Jednocześnie pozwany nie przedstawił jakichkolwiek dowodów czy też poszlak pozwalających na podniesienie tak sformułowanych zarzutów. Dalej insynuował za to, iż „powód być może ma problemy w prowadzonej działalności gospodarczej” i w związku z tym „próbuje traktować gminę jako koło ratunkowe”. Pomówieniem było także stwierdzenie, iż powód dysponował poufnymi dokumentami z negocjacji w sprawie zakupu działek, nie wskazując jednak o jakie dokumenty chodzi. Za to dalej insynuował, iż powód mógł działać na szkodę spółki, w interesie osobistym. Podniósł, iż kolejne insynuacje, mające cechy pomówienia, stanowiło stwierdzenie o „robieniu wody z mózgu związkowcom i torpedowaniu zakupu działek, w trakcie sesji Rady Gminy C.”. Zdaniem powoda, wskazane insynuacje i informacje były całkowicie nieprawdziwe i podniesione celem jego zdyskredytowania jako radnego i osoby prowadzącej działalność gospodarczą. W odpowiedzi na pozew B. S. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu zwrócił uwagę na wadliwie skonstruowane żądanie, uniemożliwiające jego weryfikację przez sąd. Pozwany zarzucił nadto, iż powód nie sprecyzował o publikację w jakich dziennikach chodzi; w tym zakresie swojego żądania nie uzasadnił zwłaszcza, że publikacja miała miejsce w miesięczniku. Niezależnie od powyższego, odnosząc się do merytorycznej treści zarzutu, wskazał iż inkryminowany artykuł, w części odnoszącej się do osoby powoda, stanowił przejaw realizacji swobody wypowiedzi, w tym prawa do krytyki; jego wypowiedź miała charakter polemiczny, a pytania na forum publicznym, jakim jest gazeta - w stosunku do osoby pełniącej funkcje publiczne - były nawoływaniem do publicznej debaty i dyskusji zmuszającej do udzielenia odpowiedzi. Wskazał, iż jego wypowiedź była wypowiedzią prawdziwą, opartą o wiedzę jaką dysponował; dokonując sformułowań, miał na myśli szereg zachowań powoda, w tym optowanie za sprzedażą w 2007 r. działek na rzecz znajomych, które były strategiczne z punktu widzenia działalności kopalni, a której wyłącznym udziałowcem jest Gmina czy innej działalności lobbingowej na rzecz osób prywatnych. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: 2 --- STRONA 3 --- Z. L. od 1994 r. prowadzi działalność gospodarczą „(…)” w zakresie usług transportowych, od 2001 r. jest także członkiem zarządu spółki „(…)”. Na kadencję 2006- 2010 wybrany został radnym Gminy C., której Wójtem został B. S.. Bezpośrednio po wyborach, zawiązany został - stanowiący zaplecze polityczne Wójta – Klub Radnych (…), której przewodniczącym został powód, a w którego skład wchodziło dziesięciu spośród dwudziestu jeden radnych. Posiedzenia Klubu odbywały się każdorazowo na kilka dni przed sesją Rady Gminy i dyskutowane na nim były najważniejsze kwestie dotyczące planowanego porządku obrad oraz uzgodnienia jednorodnego stanowiska Klubu odnośnie poszczególnych jego punktów. Powód zamieszkuje w okręgu wyborczym obejmującym K.. (dowód: zeznania powoda k. 322 i pozwanego k. 326/v, protokół z posiedzenia Klubu Radnych „ (…) ” z dn. 6.12.2006 r. wraz z deklaracjami członkowskimi k. 165-170, zeznania P. B. k. 91-92 i k. 298, Z. M. k. 200, B. S. k. 212/v-213, E. S. k. 214, A. B. k. 289, B. P. k. 290/v, R. P. k. 291/v-293, Z. B. k. 321) Gmina C. jest wyłącznym udziałowcem (…)spółki z o.o. W czasie swojej kadencji jako Wójt, B. S.pełnił funkcję członka Rady Nadzorczej spółki (bezsporne). Z. L. był jednym z najaktywniejszych radnych kadencji 2006-2010, przy czym do marca 2010 r. był członkiem gminnej komisji rewizyjnej, która od 2008 r. podjęła się kontroli bieżącej działalności władz gminy. Pozwany udzielał się na forum Rady Gminy, aktywnie działał na rzecz związków zawodowych kopalni w K., kilkukrotnie też interweniował u dyrektora Zakładu (…) w C. odnośnie konieczności modernizacji nawierzchni na terenie Gminy czy konieczności zweryfikowania cen najmu należących do Gminy nieruchomości. Z polecenia powoda w 2007 r. do nadzoru nad budowami trzech obiektów realizowanych na terenie gminy został zatrudniony J. J.. (dowód: zeznania B. A. - k. 318/v-319, zeznania A. B. k. 202, A. B. k. 202/v, J. J. k. 207/v-208, L. B. k. 320/v-321, zeznania powoda k. 324/v-325 i pozwanego k. 327/v) W dniu 19 stycznia 2007 r. do Wójta Gminy C. wpłynął wniosek K. K., podpisany przez jej ojca M. K. dotyczący zakupu gruntów rolnych składających się z działek ew. nr (…) i (…) stanowiących własność Gminy, a położonych w miejscowości K.. O fakcie złożenia wniosku M. K. informował powoda. (dowód: zeznania powoda k. 322/v, wniosek K. K. z dn. 19.01.2007 r. k. 88, zeznania M. K. k. 205/v-206, opinia grafologiczna z dn. 3.02.2012 r. k. 222-226) W dniu 17 kwietnia 2007 r. do Wójta Gminy C. wpłynęło i pismo E. i W. R. w którym wyrazili zainteresowanie zakupem działek ew. nr (…) i (…) w miejscowości K.. (dowód: wniosek E. i W. R. z dn. 17.04.2007 r. k. 87, zeznania W. R. k. 206/v-207) Kwestia sprzedaży wymienionych działek na rzecz K. K. dyskutowana była na sesji Rady Gminy w dniu 30 maja 2007 r. Wniosek w tej sprawie stanowił pretekst do dyskusji na temat przyszłej strategii Gminy w obrocie gruntami. Sprawę wywołał radny J. B., Z. B. zwrócił zaś uwagę na konieczność zasięgnięcia opinii Prezesa spółki (…) K. odnośnie tego, jaką wartość mają działki ew. o nr (…) i (…) dla celów kopalni. Radny A. B. poinformował, że Komisja Infrastruktury wyraziła pozytywną opinię w tej sprawie, działka ta nie sąsiaduje zaś bezpośrednio z terenami (…) K.. Następnie B. S. uzupełniająco wyjaśnił, iż jest on przeciwny sprzedaży jakiegokolwiek majątku Gminy, jednak będąc na miejscu wraz z Komisją „miał mieszane uczucia” i poprosił członków Komisji by nie sugerowali się jego opinią. W dyskutowanych kwestiach głos zajmowali kolejno radny Z. M., Z. W., radny S., Z. --- STRONA 4 --- B. i A. B.. Po dyskusji, przegłosowano wniosek o dokonanie wstępnej wyceny nieruchomości, jednak ostatecznie - przy braku pozytywnej opinii Komisji Infrastruktury - wniosek pozostawiony został bez dalszego biegu. (dowód: protokół nr (…) sesji Rady Gminy C. z dnia 30.05.2007 r. k. 83-86, zeznania P. B. k. 298, M. K. k. 206, B. S. k. 213/v, A. M. k. 319/v-320) Sesję Rady Miasta w dniu 30 maja 2007 r. poprzedziło zebranie Klubu „ (…) ” na którym z inicjatywy powoda dyskutowany był wniosek K. K.. Po wstępnym przedstawieniu i uzasadnieniu wniosku, Z. L. sugerował udzielenie dla niego poparcia. Wniosek w przedmiocie zbycia na rzecz E. i W. R. nie był przedmiotem obrad Klubu „ (…) ”. (dowód: zeznania P. B. k. 92/v, Z. M. k. 200, częściowo B. S. k. 213/v, E. S. k. 214, B. P. k. 290/v-291, R. P. k. 292) Pismem z dnia 27 czerwca 2007 r. Wiceprezes Zarządu spółki (…) K. zwrócił się do Wójta Gminy C. z informacją, iż działki ew. nr (…) i (…) znajdują się częściowo w ternie górniczym tj. w strefie ujemnych wpływów działalności górniczej Kopalni w postaci rozrzutu odłamków skalnych i drgań sejsmicznych. Wskazał dalej, iż (…) K. nie planuje jednak zajmowania tych terenów pod eksploatację górniczą. (dowód: pismo Wiceprezesa Zarządu Z. P. z dn. 27.06.2007 r. k. 191) W związku z koniecznością ponoszenia przez (…) K. coraz większych wydatków związanych z odszkodowaniami za szkody górnicze w sąsiadujących z wyrobiskiem nieruchomościach, końcem 2008 r. Zarząd spółki w osobach J. R. i P. O. podjął negocjacje odnośnie zakupu terenów bezpośrednio przylegających do wyrobiska. Sprawozdania z przebiegu negocjacji systematycznie przekazywane były Wójtowi i Radzie Nadzorczej spółki, jednakże rokowania w tym zakresie przedłużały się z uwagi na systematycznie postępujące oferty ze strony właścicieli działek. Równoczesne trudności z uzyskaniem wiążących decyzji ze strony władz gminy spowodowały, że przy okazji przypadkowego spotkania z powodem J. R. domagał się naświetlenia problemu na forum Rady Gminy. Z uwagi na przeciągające się rokowania, w dniu 30 czerwca 2009 r. decyzją Rady Nadzorczej spółki (…) K. członkowie zarządu zostali odwołani ze sprawowanych funkcji. Równocześnie odwołanie przedstawiciele zarządu J. R. i P. O. zgłosili wobec Rady Nadzorczej żądania wypłaty premii, które nie zostały ostatecznie uwzględnione, po czym zainicjowali przeciwko spółce sprawę przed sądem pracy, która zakończyła się w listopadzie 2009 r. oddaleniem powództwa. (dowód: zeznania J. R. k. 208/v-209, P. O. k. 210/v-212, M. M. k. 293/v-294, J.Ł. k. 295, odpis wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu z dn. 19.11.2009 r. w sprawie o sygn. IV P 177/09 k. 113, zeznania powoda k. 323/v i pozwanego k. 329) Pismem z dnia 1 lipca 2009 r. pozwany jako Wójt Gminy C. zwrócił się do nowego Prezesa Zarządu M. I. o pisemną informację odnośnie działań poprzedników w sprawie wykupu działek przylegających do terenów kopalni bezpośrednio nad wyrobiskiem. W odpowiedzi z dnia 15 lipca 2009 r. M. I. wskazał jakie działki objęte są przedmiotem rozważania władz spółki oraz podał, iż informacja na temat postępu negocjacji poszczególnych części terenu pozostawiona przez poprzedni zarząd jest szczątkowa i wskazuje na brak konkretnych ustaleń. Podał, że korespondencja z właścicielami działek wskazuje na brak porozumienia i duże rozbieżności w oczekiwaniach stron; wskazał też na systematycznie wzrastającą propozycję właścicieli. Po informacji, dalsze negocjacje w sprawie odkupu działek przejął i jednoosobowo prowadził pozwany B. S.. 4 --- STRONA 5 --- (dowód: pismo Wójta Gminy C. z dn. 1.07.2009 r. k. 106, odpowiedź Prezesa Zarządu M. I. z dnia 15.07.2009 r. k. 107, pismo z dn. 15.05.2009 r. skierowane do (…) K. w sprawie wykupu działki (…) k. 108, pismo (…) K. do właścicieli działki (…) z dn. 15.07.2009 r. k. 109, pismo J. i K. W. z dn. 9.07.2009 r. k. 110, protokół przesłuchania świadka J. W. z dn. 9.12.2009 r. k. 243-245, zeznania pozwanego k. 329/v-330) Na sesji Rady Gminy C. w dniu 29 października 2009 r. dyskutowane były m.in. kwestie dotyczące uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nabycie działek ew. (…) o pow. 3,74 ha oraz 14, 17, 18, 20 o łącznej pow. 2,63 ha, położonych we wsi K. po cenach wynegocjowanych przez pozwanego. Po krótkim wprowadzeniu w tematykę dyskusji, Z. L. zwrócił uwagę, że prócz projektów uchwał odnośnie wymienionych działek, radni nie dostali żadnych analiz odnośnie potrzeby zakupu czy też dokumentacji z przebiegu negocjacji, w tym tego kto negocjował, jaka była cena wyjściowa i dlaczego nabycie działek następuje do zasobu gminnego, nie do majątku spółki. Radny wskazywał równocześnie, iż gdy na poprzedniej sesji kiedy Gmina nabywała inny grunt na potrzeby kopalni Wójt składał zapewnienie, że zakup ten wystarczy na funkcjonowanie kopalni na dłuższy okres czasu. W odpowiedzi na pytania B. S. powoływał się na tajemnicę negocjacji i wskazywał na ograniczone, ze względu na nieobecność prawnika, możliwości odpowiedzi na postawione pytania. Podnosił równocześnie pilność przegłosowania uchwał z uwagi na umówiony na ten sam dzień kontrakt przed notariuszem. Ogólnie nakreślił, że toczyły się negocjacje, które trwały trzy miesiące i doprowadziły do takiego skutku, że Gmina kupuje grunty w ustalonej kwocie. Z. L. zwrócił się o zarządzenie krótkiej przerwy i sprowadzenie prawnika dla weryfikacji zakresu dalszych pytań i zgłaszanych przez niego zastrzeżeń co do zasadności prowadzenia negocjacji. Nieosiągalność radcy prawnego tego dnia spowodowała, że powód zwrócił się z wnioskiem o przełożenie dyskutowanych punktów na następną sesję celem ich omówienia w obecności prawnika. Kilkukrotnie podkreślał, że chce mieć czyste sumienie w kwestii głosowania. W reakcji pozwany zasugerował sabotowanie przez powoda zakupu przedmiotowych działek z uwagi na umówiony kontrakt. B. S. przyznał, że wcześniej wypowiadał się w temacie kilkuletniej przyszłości kopalni jednakże równocześnie wskazał, iż dyskutowana kwestia dotyczy kolejnych kilkunastu lat zapewniających kopalni bezpieczne wydobycie. W odpowiedzi powód ponownie wniósł o przekazanie przez Wójta konkretnych informacji na temat zakupu działek i ich znacznej ceny oraz złożenia wyjaśnień odnośnie nieścisłości. Wskazywał na gotowość zwołania sesji w najbliższych dniach, byle w obecności prawnika przy którym te kwestie będą wyjaśnione. Po tym jak przewodniczący wskazał, iż jest możliwość utajnienia sesji, radny J. K. podniósł wątpliwości co do wprowadzenia poufności ze względu na kontrolę społeczną wydawanych środków. Wskazywał równocześnie na konieczność przedstawienia przez Wójta szerszego sprawozdania z prowadzonych negocjacji. W odpowiedzi Wójt ponownie odmówił szerszych informacji powołując się na tajemnicę handlową. Z. L. oświadczył wówczas, że chciałby rozwiać nasuwające się wątpliwości zwłaszcza, że z informacji jakimi dysponuje wynika, że cena zakupu mogła być niższa, co ma znaczenie dla polityki kadrowej kopalni, która zwalnia pracowników ze względu na oszczędności. Ponownie wniósł o wyjaśnienie kwestii dlaczego omawiane grunty nabywa gmina, pozwany jednak odmówił odpowiedzi. Wówczas Z. L. wskazał, że bazuje na pewnych dokumentach zaznaczając, że gmina ma problemy z wydatkami i stąd interesuje go dlaczego zakup nie odbywa się po niższych cenach. Na tym tle doszło między stronami do utarczki słownej, po czym głos zabrał przedstawiciel kopalni, który zwrócił uwagę na zasadność pytań powoda wskazując równocześnie na strategiczność --- STRONA 6 --- zakupu oraz konieczność zorganizowania sesji wyjazdowej Rady Gminy na terenie kopalni. Na potrzebę zapoznania się z materiałami dotyczącymi zakupu uwagę zwrócił również radny Z. B., po czym Z. L. przyznał, iż zachodzi konieczność dokonania zakupu wskazując jednak na potrzebę szerszych informacji ze strony Wójta. Zapytał też pozwanego czy bierze pełną odpowiedzialność za zakup działek, po czym - po dalszej dyskusji na temat sytuacji ekonomicznej kopalni - nastąpiło głosowanie, w trakcie którego przegłosowano zakup działek za wynegocjowane przez Wójta ceny. Krótka debata odbywała się również na temat zakupu działek ew. nr (…) oraz (…) , (…) i (…) , które miały służyć poszerzeniu obszaru górniczego (…) K.. Z. L. wystąpił o uzasadnienie przyjętej ceny oraz źródła finansowania. Z kolei Z. B. zwrócił uwagę, że na poprzedniej sesji, która miała miejsce w dniu 17 września, radni nie byli informowani o toczących się negocjacjach, na co pozwany podał lakonicznie, iż nie wiedział jak się one skończą. Bezpośrednio po tym doszło do głosowania, na którym przegłosowano zakup. (dowód: protokół nr (…) sesji Rady Gminy C. z dnia 29.09.2010 r. k. 13-22, zeznania powoda k. 323/v) Działki ew. o nr (…),(…),(…) i (…) zostały nabyte za kwotę 1.500.000 zł, zaś działka ew. o nr (…) za kwotę 1.122.000 zł. (dowód: wykaz transakcji bezpłatnego nabycia przez Gminę C. k. 114-116 oraz wykaz nieruchomości objętych transakcjami kupna od grudnia 2006 r. do listopada 2010 r. k. 117-119) W dniu 2 grudnia 2009 r. miała miejsce na terenie (…) w K. sesja wyjazdowa Rady Gminy C., w której uczestniczył Zarząd spółki oraz związkowcy. Na prośbę radnych, Prezes zarządu spółki przedstawił swoją wizję na temat strategii wydobycia kruszywa oraz planowanych na przez spółkę inwestycji. W trakcie sesji Z. L. zadawał pytania odnośnie restrukturyzacji i polityki kadrowej spółki, w tym kryteriów jakimi kierował się zarząd przy zwolnieniach pracowniczych oraz odnośnie wiedzy zarządu o prowadzonych przez Wójta negocjacjach. (dowód: protokół nr (…) z dnia 2.12.2009 r. sesji wyjazdowej Rady Gminy C. do (…) w K. k. 49-57, pismo Komisji Zakładowej „ (…) ” z dn. 26.10.2009 r. k. 286) W Nr (…) „ (…) ”, który ukazał się w grudniu 2009 r. opublikowany został artykuł autorstwa B. S. zatytułowany „ (…) ”. Gazetka ukazała się równocześnie na stronie internetowej Urzędu Gminy C. (…) . Artykuł ukazał się przy okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i nawiązywał do kwestii bieżących w działalności Gminy. W dalszej jego części pozwany wskazywał, że „chciałbym powiedzieć parę słów o ciemnej stronie ekipy radnych, niosącej w sobie nawet znamiona interesowności. Wydaje się, że klinicznym przypadkiem jest radny Z. L. z M., któremu być może ostatnio nie najlepiej idzie w prywatnym biznesie i próbuje traktować gminę jako koło ratunkowe” . W tekście pozwany opisywał następnie, że „zaskoczeniem wielkim było, że radny L. był w posiadaniu poufnych dokumentów z negocjacji w sprawie zakupu działek dla kopalni (…) K. i to jeszcze - co najważniejsze - przed faktem dokonania transakcji!. W jakim celu je zdobywał i od kogo, powinien chyba mieszkańcom wyjaśnić, czy działał na korzyść czy na szkodę spółki? Czy był w tym jakiś osobisty interes? Radny L. robił również „wodę z mózgu” związkowcom, przybyłym na sesję w sprawie zakupu działek, Pan radny wmawiał im, że jeszcze trzeba poczekać ze strategicznym zakupem działek. Sami związkowcy na sesji usłyszeli na własne 6 --- STRONA 7 --- uszy, kto tak naprawdę torpedował zakup działek. A to de facto równało się likwidacji kopalni. Zresztą zainteresowanie kopalnią przez pana radnego nie słabnie. Ostatnio nawet „przesłuchiwał” Zarząd, tak, jakby to on w razie czego odpowiadał przez prokuratorem za zbędne decyzje (…)”. Wskazywał dalej, że „ostatnio na całkiem dobrej drodze do swojej posesji - widział pan same dziury i starał się pan o nowy dywanik, ale tylko do własnej posesji, notabene zniszczonej przez ciężkie samochody, według mieszkańców, należące do pana”. (dowód: artykuł zamieszczony w „ (…) ” z grudnia 2009 r. pt. „ (…) ” k. 8-9) Publikacja artykułu odbiła się szerokim echem w środowisku lokalnym, a treść artykułu miała wpływ na wizerunek biznesowy powoda. Powód kilkukrotnie spotkał się z pytaniami ze strony kontrahentów, w tym również zagranicznych - odnośnie zasadności stawianych zarzutów. Z. L. nie kandydował do Rady Gminy na kolejną kadencję. (dowód: oświadczenie powoda k. 89/v) Czasopismo „(…)” jest bezpłatnym, utrzymującym się z ogłoszeń tygodnikiem lokalnym o nakładzie kilkunastu tysięcy egzemplarzy. Wydawcą pisma w grudniu 2009 r. było Stowarzyszenie (…), w którego członkiem była Gmina C. i niektórzy jej pracownicy którzy tworzyli zespół redakcyjny. Periodyk dostępny był na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Gminy C. pod adresem (…), administrowanej przez Wójta Gminy. Na stronie udostępniane są wszystkie wydane egzemplarze gazetki. (dowód: zeznania M. B. k. 296/v, M. B. k. 297) Pismem z dnia 14 grudnia 2009 r. powód zwrócił się do pozwanego z wezwaniem do sprostowania zawartych w artykule informacji i insynuacji oraz złożenia oświadczenia o przeproszeniu w określonej formie. Po publikacji powód nie zwracał się o dokonanie sprostowania lub wyjaśnień na łamach periodyku, nie sygnalizował też takiej potrzeby na najbliższych sesjach Rady Gminy . (dowód: pismo powoda skierowane do pozwanego z dnia 14.12.2009 r. k. 5, protokół sesji Rady Gminy C. nr (…) - (…) k. 122-145) W odpowiedzi, pismem z dnia 28 grudnia 2009 r. pozwany wezwał powoda do przeproszenia i sprostowania słów użytych w artykule „(…)”, który ukazał się w dodatku do wydania z dnia 22 grudnia 20009 r. „(…)” - „(…)”. (dowód: pismo pozwanego skierowane do powoda z dnia 28.12.2003 r. k. 46) Na skutek zawiadomienia złożonego przez powoda w dniu 14 stycznia 2010 r., prawomocnym wyrokiem z dnia 10 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu warunkowo umorzył postępowanie karne przeciwko M. B. i M. B. oskarżonych o to, że w okresie od września 2009 r. do grudnia 2009 r. w miejscowości C., działając wspólnie i w porozumieniu wydawali czasopismo „ (…) ” bez wymaganej rejestracji, a nadto bez podania w widocznym i zwyczajowo przyjętym miejscu nazwy i adresu wydawcy, adresu redakcji, imienia i nazwiska redaktora naczelnego, a także bez podania miejsca i daty wydania czasopisma, zakładu wydającego dany druk prasowy oraz międzynarodowego znaku informacyjnego tj. o przestępstwo z art. 45 i 49 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe. (dowód: wyrok dnia 10.12.2010 r. w sprawie o sygn. II1K 1449/10 akt związkowych Sądu Rejonowego w Nowym Sączu, pismo Prokuratury Rejonowej w M. z dn. 17.01.2012 r. k. 162) --- STRONA 8 --- W kwietniu 2010 r. powód złożył w Delegaturze CBA w K. zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa odnośnie procedury nabycia działek przez władze Gminy C., postępowanie to jednak zostało umorzone. (dowód: protokół zawiadomienia o przestępstwie z dn. 9.04.2010 r. do sprawy (…) k.237-242) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w głównej mierze na podstawie dołączonych do akt dokumentów, w tym materiałów związanych z działalnością Gminy C., których wiarygodność i autentyczność nie były przez strony kwestionowane, nie wzbudzały też wątpliwości Sądu, zeznań świadków oraz stron, jak również opublikowanego materiału prasowego. Odnośnie zeznań świadków zauważyć należy, iż choć starali się oni składać wyważone relacje na temat sytuacji w jakich uczestniczyli, w części ich wypowiedzi przejawiała się nieznaczna tendencja do prezentowania subiektywnego punktu widzenia. Świadkowie byli bowiem związani ze stronami różnorakimi więzami, bądź to pozostając w stosunku pracy z powodem jako Wójtem, bądź też byli zaangażowani w działalność opozycyjną przeciwko niemu; ujawniali też inne powiązania towarzyskie czy rodzinne ze stronami. Weryfikacja tych zeznań oraz ich konfrontacja z zeznaniami stron pozwoliła jednak Sądowi na poczynienie w sprawie ustaleń istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia. Istotne znaczenie miały zeznania członków Klubu „ (…) ” w kadencji na lata 2006- 2010. B. S., E. S., A. B., B. P. i Z.B. konsekwentnie opisywali okoliczności w jakich zwoływane były zebrania Klubu, a w tym zakresie ich zeznania wzajemnie ze sobą korespondowały i się uzupełniały. Wskazywali, iż spotkania te poprzedzały każdorazowe posiedzenia Rady Gminy, a dyskutowany był na nich program najbliższej sesji Rady wraz z projektowanymi uchwałami. Świadkowie B. S., E. S. i B. P. potwierdzili, że na jednym z takich posiedzeń w 2007 r. dyskutowana była kwestia nabycia działek przez K. K., co jednak zgodnie przyznali - temat ten poruszany był jednak przez powoda jako przewodniczącego Klubu i to wyłącznie w kontekście finansowych zysków Gminy ze sprzedaży działek. Żaden z przesłuchiwanych nie potwierdził, by powód - poza posiedzeniem Klubu - w rozmowach nieformalnych lobbował za sprzedażą przez Gminę przedmiotowych nieruchomości. Zeznania te znalazły pełne odzwierciedlenie w treści zeznań R. P., innego członka Klubu, który precyzował, iż debata na tym forum odnośnie wniosku K. K. nie była kwestią wyjątkową. Posiedzenia Klubu zwoływane były bezpośrednio przed sesją Rady Gminy, przy czym panowała zasada, że radny którego okręgu dotyczył wniosek referował innym sprawę tego wniosku bądź uchwały (k. 293). Sąd odmówił natomiast wiarygodności zeznaniom B. S. w zakresie w jakim twierdziła by wniosek o zakup działek przez W. R. przedstawiony był na posiedzeniu Klubu. Zeznania w tej części były całkowicie odosobnione pozostając w sprzeczności z zeznaniami pozostałych, wymienionych wyżej członków Klubu, w tym także powoda. Z powyższymi zeznaniami, uznanymi za wiarygodne, korespondowała relacja A. M., inspektora do spraw gospodarki nieruchomościami w Gminie C.. W tym zakresie istotne znaczenie miały zeznania w których świadek potwierdziła, iż w zakresie wniosku K. K. przeprowadzona była stosowna procedura; wniosek państwa R. nie był zaś rozpoznawany z uwagi na uprzednie wykluczenie z obrotu gruntów których dotyczył. Wskazała też, iż powód nigdy nie podejmował kwestii sprzedaży tych działek w rozmowach nieformalnych. 8 --- STRONA 9 --- M. K. opisał okoliczności jakie legły u podstaw decyzji o wystąpieniu o zakup działek na rzecz swojej córki. Podnosił, że w okresie poprzedzającym złożenie wniosku osobiście interesował się działkami; w późniejszym czasie nie zwracał się zaś do powoda o popieranie złożonego wniosku, choć o fakcie jego złożenia go powiadomił. Analogiczne w swej treści były zeznania W. R., który przyznał, że mimo powiązań rodzinnych z powodem, nigdy ze Z. L. na temat składanego wniosku nie rozmawiał zwłaszcza, że do stycznia 2008 r. - jak podał - nie miał żadnych informacji co do sposobu załatwienia wniosku. Wiarygodność tych zeznań znalazła pełne odzwierciedlenie w treści pisma Wójta Gminy skierowanego do E. i W. R. z dnia 15 stycznia 2008 r., w którym B. S. odniósł się do pisma wnioskodawców z dnia 9 stycznia 2008 r. w sprawie wniosku z dnia 17 kwietnia 2007 r. (k. 192). Zeznania te korespondowały nadto z treścią zeznań powoda oraz potwierdzających je zeznań A. M., z których wynikało, że jakiekolwiek procedowanie w sprawie tego wniosku nie miało miejsca. Zeznania P. B. w jakich sugerował, że powód systematycznie lobbował na rzecz zakupu działek przez K. K., a następnie E. i W. R., były całkowicie odosobnione na tle pozostałego, wyżej wskazanego osobowego materiału dowodowego. Z zeznań Z. M. i B. P. wynikało zresztą, że dopiero późniejsze lata - w których następował rozwój kopalni oraz ujawniające się od 2008 r. szkody górnicze - spowodowały, że uzasadniona okazała się nie tylko potrzeba utrzymania przez Gminę własności gruntów położonych nad wyrobiskiem ale także zakup dodatkowych gruntów. Świadek P. B. przyznał zresztą wyraźnie, iż dopiero cyt. „ w 2009 r. okazało się jak nieroztropna byłaby sprzedaż przez gminę tamtych działek” (k. 91/v). Co więcej, z samej treści protokołu posiedzenia Rady Gminy w dniu 30 maja 2007 r. wynikało, że działka objęta przedmiotem dyskusji - w celu jej ewentualnej odsprzedaży - nie sąsiadowała bezpośrednio z terenami należącymi do (…) K., ewentualna transakcja jej dotycząca - w związku z niekorzystnym do niej dojazdem - dyskutowana zaś była w kontekście korzyści finansowych Gminy wynikających z jej odsprzedaży (k. 84), co potwierdzili zresztą w swych zeznaniach wprost B. S., E. S. i B. P.. Wątpliwości na tym tle ujawniał zresztą również w trakcie dyskusji w dniu 30 maja 2007 r. radny Z. B., który wskazywał na konieczność konsultacji z zarządem spółki. Nie zasługiwały również na wiarę zeznania świadka w części w jakiej podawał, iż powód był u niego w sprawie odwołanego zarządu by interweniował on u pozwanego, z samych jego zeznań wynika bowiem, iż w okresie tym wzajemne ich relacje - nie były dobre. Bezpośredniej wiedzy na temat wniosków K. K. oraz państwa R. nie miał A. B. - zastępca wójta w Gminie od czerwca 2007 r. W okresie kiedy składane były dokumenty, świadek w Gminie nie pracował, a informacje w tym przedmiocie - jak przyznał - czerpał od innych pracowników bądź z dokumentów. Sprzeczne były z kolei zeznania A. B., sekretarza gminy, w zakresie w jakim twierdził, iż powód - w okresie maja 2007 r. zabiegał o korzystne załatwienie wniosku K. K.. Podczas gdy początkowo wskazywał, iż był świadkiem jednej z rozmów powoda z Wójtem w tym przedmiocie (k. 203/v) przyznał następnie, iż informacje takie uzyskał od innych pracowników Gminy. Zasłyszane były również wiadomości jakoby powód, za pośrednictwem P. B. jesienią 2008 r. miał optować za wyższym wynagrodzeniem dla odwołanych prezesów spółki, stąd też nie mogły stanowić podstawy ustaleń w sprawie. Odosobnione były też zeznania A. B. w zakresie w jakim podawał by powód lobbował na rzecz L. B. - świadek przyznała, że nie zwracała się do nikogo z prośbą o interwencję w swojej sprawie Całkowicie zbieżne były również zeznania J. R. i P. O. - członków zarządu spółki (…) K. w zakresie w jakim świadkowie opisywali przebieg negocjacji w przedmiocie zakupu działek. Obydwaj wskazywali, iż o rokowaniach informowana była wyłącznie Rada Nadzorcza spółki, w tym Wójt który był jej członkiem, a same negocjacje objęte były --- STRONA 10 --- tajemnicą. Powód nie był w te kwestie wtajemniczany, podobnie jak w sprawy funkcjonowania spółki; mimo, że zdarzało się, że wypytywał o sprawy firmy, był przez świadków zbywany. Świadkowie przyznali także, że powód nie uczestniczył w żadnym zakresie w kwestii dodatkowej premii od spółki, kwestia ta rozstrzygana była bowiem na forum Rady Nadzorczej, której ostateczna decyzja spowodowała zainicjowanie sprawy sądowej zakończonej w listopadzie 2009 r. Zeznania M. M., przewodniczącej Rady Nadzorczej spółki oraz jej członka J. Ł. odnosiły się głównie do kwestii związanych z przebiegiem negocjacji oraz przyczyn odwołania członków Zarządu w czerwcu 2009 r. Obydwoje świadkowie wskazywali, iż kwestia premii wywołana została na forum Rady Nadzorczej, a ostateczna decyzja odmowna zapadła tego samego dnia, w którym doszło do odwołania J. R. i P. O.. Żadna z przesłuchiwanych osób nie miała bezpośrednich informacji odnośnie tego, by powód lobbował w przedmiocie wypłat dla członków zarządu - obydwaj wskazywali, iż dysponowali w tym zakresie wyłącznie informacjami przekazanymi przez pozwanego. Z zeznań J. Ł. wynikało nadto, iż decyzja o zakupie działek położnych nad wyrobiskiem związana była z informacją ze strony zarządu spółki w 2008 r. o powstających szkodach górniczych w sąsiadujących nieruchomościach i konieczności wypłaty odszkodowań, a także - związanymi ze szkodami górniczymi - ograniczeniami związanymi z ograniczonym obszarem wydobycia oraz zagrożeniami zamknięcia kopalni. Zeznania M. B. i M. B., pracowników gminy C., miały pomocnicze znaczenie w sprawie. Ich zeznania odnosiły się do kwestii związanych z wydawaniem lokalnej gazetki. Istotne w swej treści były zeznania świadków w których przyznali, że czasopismo - w porozumieniu z Gminą - ukazywało się od września 2009 r., okoliczność ta zaś znalazła potwierdzenie w przedłożonym do akt związkowych Sądu Rejonowego w Nowym Sączu akt sprawy karnej o sygn. II1K 1449/10, w tym porozumienia z dnia 10 lipca 2009 r. w przedmiocie publikacji folderu reklamującego gminę C. (k. 27 tych akt). Zeznania B. A. miały znaczenie w kwestii w jakiej dotyczyły okoliczności w jakich powód zgłaszał wnioski w zakresie modernizacji nawierzchni asfaltowej w okolicach jego zamieszkania. Świadek przyznała że dokonywane były oględziny, które wykazały potrzebę podjęcia napraw, jednakże ostatecznie uznano, iż nie jest to potrzeba priorytetowa w zakresie drogownictwa w całej Gminie. Świadek, jako osoba odpowiedzialna za kwestie związane z drogownictwem i gospodarką lokalami użytkowymi w Gminie wskazywała równocześnie, że wniosek powoda nie był w tej mierze wyjątkowy, a w kwestii naprawy dróg pojawiali się często różni mieszkańcy; podobne sprawy były też wielokrotnie przedmiotem obrad w trakcie sesji. Sprawa najmu lokalu użytkowego związana była zaś motywacją powoda, iż lokal ten nie jest wykorzystywany do celów do których służył oraz za niski jest, pobierany przez Gminę, jego czynsz. Okoliczności by powód miał lobbować w prywatnych sprawach, nie potwierdziły również zeznania Jacka Janusza, inspektora nadzoru trzech inwestycji gminnych oraz L. B.. Obydwoje świadkowie kategorycznie zaprzeczyli by zwracali się do powoda z prośbą o jego osobistą interwencję w ich sprawach; Jacek Janusz w swych zeznaniach wprost zaś przyznał, że nie zwracał się do Gminy o podwyższenie wynagrodzenia, mimo że odmawiając zatwierdzenia kosztorysu na budowie w Paszynie działał z korzyścią finansową dla Gminy, ograniczając w ten sposób jej wydatki. Sąd pominął dowód z zeznań świadka K. K. wobec cofnięcia wniosku dowodowego przez pełnomocnika pozwanego (k. 290). 10 --- STRONA 11 --- Pomiędzy stronami sporny był nie tyle sam stan faktyczny, co raczej jego ocena co do dwóch zasadniczych zagadnień: czy działania pozwanego należy traktować w kategoriach naruszenia dóbr osobistych oraz czy zarzuty stawiane powodowi jako radnemu były rzetelne i zasadne. Występujące w zeznaniach stron różnice dotyczyły zatem w dużej mierze oceny prawnej pewnych okoliczności, w tym zakresie jednak okoliczności te podlegały ocenie Sądu, o czym niżej. W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia, Sąd odmówił wiarygodności powodowi w części w jakiej kwestionował by poddawał pod obrady Klubu „ (…) ” wniosek K. K., zeznaniom tym przeczy bowiem pozostały w sprawie materiał dowodowy w postaci spójnych i konsekwentnych zeznań pozostałych członków Klubu, w tym B. S., E. S. i B. P.. W pozostałym zakresie Z. L. w przekonujący i spójny sposób opisywał okoliczności w jakich rozwinął się konflikt z pozwanym, który umiejscawiał czasowo początkiem 2009 r., co wiązał z swoją działalnością w komisji rewizyjnej. Powód nie ukrywał również, że od dłuższego czasu utrzymuje znajomości z M. K. wskazując jednak konsekwentnie, iż nie miał wpływu na jego decyzję o złożeniu wniosku o zakup gminnej nieruchomości. Przyznał też, że jest spokrewniony z W. R., nie miał jednak informacji na temat jego wniosku, co zresztą znalazło potwierdzenie w zeznaniach świadków z których wynikało, że wniosek ów nie był procedowany na żadnym szerszym forum. Przyznał też, że zna J. J. oraz odwołanych członków zarządu, kategorycznie jednak zakwestionował by miał angażować się w ich sprawach zwłaszcza, że w okresie jesieni 2009 r. był już z Wójtem w konflikcie. Wskazywał, że jego zainteresowanie kopalnią w K. wynikało z interwencji ze strony związków zawodowych zakładu, który mieścił się w tej samej miejscowości, co sam mieszka. Nie zasługiwały na wiarę zeznania pozwanego w zakresie w jakim przyczyny narastającego konfliktu z powodem upatrywał w odwołaniu w czerwcu 2009 r. zarządu spółki (…) K. w osobach J. R. i P. O.. Z zeznań powoda wynikało bowiem nie tylko, że powód nie miał wpływu na powołanie zarządu, ale przede wszystkim zarzucane powodowi działania miały mieć miejsce w okresie istniejącego już konfliktu z pozwanym i P. B. (k. 324). Sprzeczne z zeznaniami A. B. były również zeznania powoda odnośnie okoliczności w jakich powód miał namawiać pozwanego do podwyższenia wynagrodzenia J. J.. Podczas gdy pozwany wskazywał, że powód zgłaszał taki wniosek wobec niego osobiście, A. B. twierdził, że wniosek ów miał być składany za pośrednictwem A. B. (k. 330/v). Istotne były również zeznania pozwanego w zakresie w jakim opisywał okoliczności jakie towarzyszyły tworzeniu artykułu. B. S. wskazywał, iż w okresie tym nie dysponował informacjami związanymi z kondycją finansową firmy powoda. Przyznał też, że nie rozwijał stawianych w artykule tez z uwagi na ograniczone miejsce do publikacji; swoje twierdzenia opierał wyłącznie na obserwacji działalności powoda. Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z pierwszej strony postanowienia o umorzeniu postępowania w sprawie (…) z uwagi na to, że przedmiotem dowodu może być jedynie cały dokument (k. 289). Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Cywilnoprawna ochrona dóbr osobistych osób fizycznych, zgodnie z art. 24 k.c. opiera się na dwóch przesłankach: naruszenia lub zagrożenia dobra osobistego i domniemania bezprawności czynu naruszającego dobro osobiste. Ten bowiem, czyje dobro --- STRONA 12 --- osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Rozpoznanie roszczenia o ochronę dóbr osobistych wymaga zatem nie tylko ustalenia i dokonania oceny, czy i jakie dobro osobiste żądającego ochrony zostało naruszone, ale również stwierdzenia bezprawności działania sprawcy bądź też wystąpienia okoliczności bezprawność tę wyłączających. Za typowe przypadki braku bezprawności, wyłączające odpowiedzialność na podstawie wymienionego przepisu uważa się m.in. działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego - włączając w to zasady współżycia społecznego, wykonywanie prawa podmiotowego w warunkach niewskazujących na jego nadużycie czy też działanie w ochronie uzasadnionego interesu. W niniejszym postępowaniu, powód naruszenia swoich dóbr osobistych upatrywał w opublikowaniu w periodyku, okresowo ukazującym się na terenie Gminy w której był radnym, szkalującego go artykułu. Pozwany B. S. powoływał się zaś na brak swojej odpowiedzialności z uwagi na brak bezprawności; wskazywał, że jego działanie mieściło się w ramach prawa - z uwagi na zagwarantowaną zarówno konstytucyjnie, jak i przepisami Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności swobodę wypowiedzi, w tym rolę, jaką odgrywa prawo do krytyki osób pełniących funkcje publiczne. Swoboda wypowiedzi i wynikające z niej prawo wyrażania poglądów, w tym prawo do krytyki jest filarem demokratycznego społeczeństwa i stanowi warunek jego rozwoju. Stanowi ono jedno z praw obywatelskich gwarantowanych zarówno przepisami prawa międzynarodowego (art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i art. 17 oraz 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych), jak i krajowego, w tym art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. Niewątpliwie każdy obywatel, w ramach prawa do krytyki dysponuje prawem wyrażania krytycznych uwag co do działalności osób piastujących funkcje publiczne, takie indywidualne wystąpienia są zresztą działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli służą swobodnej wymianie opinii czy konstruktywnej debacie. Prawo takie nie ma jednak charakteru absolutnego, musi bowiem mieścić się w ramach wytyczonych przez prawo. Korzystanie z wolności prasy i swobody wypowiedzi oznacza bowiem obowiązki i ograniczenia, których głównym celem jest poszanowanie praw innych - w tym w szczególności czci i dobrego imienia innych osób; wolność i swoboda wypowiedzi nie może prowadzić do przekazywania informacji świadomie nieprawdziwych ani też formułowania ocen, które nie mają obiektywnych podstaw. Jak podkreślił w wyroku z dnia 25 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy, konieczność wykazania prawdziwości informacji o faktach nie jest wymaganiem nadmiernym i nie ogranicza wolności debaty politycznej. Przeciwnie, powinna skłaniać dyskutantów do ważenia wypowiadanych słów, co jedynie przysłuży się jakości i wartości prowadzonej debaty (sygn. I CSK 220/09, Lex nr 583722). By krytyka miała cechy rzetelności, musi być zarazem podjęta w interesie społecznym, a jej celem nie może być dokuczenie innej osobie; krytyczna opinia powinna też mieścić się w ramach rzeczowej potrzeby i być pozbawiona nazbyt uogólniających sformułowań. W pełni zgodzić przy tym należy się z twierdzeniem, iż przy ocenie ewentualnych naruszeń dóbr osobistych wobec osób publicznych stosować wprawdzie należy inne kryteria aniżeli wobec osób prywatnych, a granice dopuszczalnej ingerencji i krytyki w stosunku do tych osób oraz ich działalności są szersze, niemniej nie oznacza to bezkarnego naruszania dóbr osobistych innych osób. Naruszenie dobrego imienia i czci może nastąpić przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, co ma istotne znaczenie, gdy dana osoba pełni określone funkcje publiczne i z tego względu poddana jest ścisłemu monitoringowi i kontroli ze strony społeczeństwa. W każdym jednak wypadku ocena, czy doszło do bezprawnego naruszenia dobra osobistego nie może ograniczać się wyłącznie do oceny subiektywnej, 12 --- STRONA 13 --- dokonanej według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, ale przede wszystkim powinna uwzględniać elementy obiektywne, a więc odpowiadać odczuciom przeciętnego odbiorcy - osoby rozsądnej i racjonalnie oceniającej, nieobciążonej uprzedzeniami i nieskłonnej do wyrażania ekstremalnych sądów (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 października 2001 r., sygn. V CKN 195/01, LexPolonica nr 388031; z dnia 18 marca 2005 r., sygn. II CK 564/04, LexPolonica nr 375700 oraz z dnia 20 kwietnia 2006 r., sygn. IV CSK 2/06, LexPolonica nr 416290). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należało, iż niewątpliwie pozwany miał prawo do wyrażenia swojej opinii o działaniach powoda jako radnego, w tym miał również prawo poddania jego działalności krytyce. Jednakże - jak wyżej wskazano - jego opinia i krytyka powinny mieć charakter rzeczowy, stosowny do celu, któremu miały służyć. Analiza treści artykułu autorstwa pozwanego w części dotyczącej oceny działalności powoda nie nasuwa wątpliwości co do tego, iż zawiera ona w sobie jednoznaczną sugestię co do tego, iż powód wykorzystuje swoje stanowisko radnego dla osiągnięcia własnych korzyści. Jednoznacznie taką wymowę ma opinia zawierająca stwierdzenie o „ciemnej stronie ekipy radnych, niosącej w sobie znamiona interesowności” oraz dalej postawiona teza, iż klinicznym tego przypadkiem jest radny Z. L.. Sugestie te niewątpliwie niosą w sobie jednoznacznie pejoratywny wydźwięk i wywołują negatywne skojarzenia, utożsamiane z działaniem sprzecznym z zasadami moralnymi oraz prawem. Tym mianem, określa się bowiem - jak zauważył pozwany - również wyrachowanie czy chciwość. Nie może zatem ulegać wątpliwości, że sformułowanie takie mają wyraźnie oszczerczy, wręcz infamujący charakter i zawierają same w sobie jednoznaczną insynuację - dyskredytującego działalność powoda - zachowania zasługującego na dezaprobatę. Zacytowany fragment, rozpatrywany nawet bez konieczności odwoływania się do innych stwierdzeń zawartych w dalszej części artykułu - które mają zaświadczać o zasadności stawianej tezy - uzasadniało ocenę, iż dobre imię powoda zostało naruszone i to zarówno z punktu widzenia subiektywnego, jak i w świetle kryteriów obiektywnych, w ocenie odbiorców i opinii publicznej (porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r. III CKN 33/97 OSNC 1997/6-7 poz. 93). Również dalsze części wypowiedzi zawartej w artykule - przy uwzględnieniu kontekstu w jakim zostały umieszczone, w odbiorze przeciętnego odbiorcy przedstawiają osobę powoda w negatywnym świetle, stanowiąc niejako poparcie dla postawionej tezy. Ustalenie to stanowi konieczny miernik dla zastosowania ochrony z art. 24 k.c. stąd też uznać należało, iż spełniona została pierwsza przesłanka odpowiedzialności pozwanego przewidzianej w powyższym przepisie. W ocenie Sądu pozwany B. S. nie zdołał obalić domniemania bezprawności. Niewątpliwie publikacja pozwanego miała charakter mieszany opisowo-ocenny, w tym zaś zakresie, wypowiedzi opisowe wypełniałyby kryterium rzetelności tylko wówczas, gdyby okazały się prawdziwe. Obalenie zaś domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego przez wypowiedzi o charakterze ocennym nastąpiłoby w razie wykazania, że przyjęta ocena miała swoje obiektywne podstawy. Powód wymaganiom takim nie sprostał. Na wstępie wskazać należy, iż samo przeświadczenie sprawcy o prawdziwości zarzutu nie uchyla możliwości żądania ochrony, również bowiem i w takim wypadku osoba, której imię zostało naruszone, ma interes w żądaniu odwołania zarzutu obiektywnie nieprawdziwego. W tym kontekście Sąd zważył, iż kontrargumenty odnośnie braku bezprawności w swoim działaniu pozwany udowadniał głównie własnymi, subiektywnymi przekonaniami, niepopartymi innymi dowodami bądź dowodami pozostającymi w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym. I tak, nie znalazły w szczególności potwierdzenia zarzuty odnośnie lobbowania przez powoda na rzecz odkupu przez prywatne --- STRONA 14 --- osoby działek należących do Gminy. Pozwany nie wykazał by zainteresowanie powoda działkami, co do których wniosek złożyła K. K. przekraczało zakres w jakim - w zwykłych okolicznościach toczącej się w tym zakresie debaty - rozpoznawany miał on być w kontekście interesów Gminy zwłaszcza, gdy się weźmie pod uwagę fakt, iż pojęcie „lobbingu” obejmuje działalność polegającą na wywieraniu nacisku czy presji na organy władzy publicznej w interesie określonej grupy (źródło: www.sjp.pl). Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, iż poza dyskusją na forum Klubu „ (…) ”, powód nie brał udziału w debacie w części dotyczącej sprzedaży gminnych działek na rzecz K. K. na sesji Rady Gminy, która miała miejsce w dniu 30 maja 2007 r. Co więcej, z treści protokołu sesji z tego dnia wynika, iż pierwsze zastrzeżenia co do zasadności sprzedaży tych działek - bez uprzedniego zapoznania się ze stanowiskiem prezesa spółki (…) K. w tym względzie - zgłosił Z. B. - członek Klubu, który zgodnie z wytycznymi powoda, miał rzekomo forsować zbycie nieruchomości. Wbrew również twierdzeniom pozwanego, wniosek w kwestii sprzedaży działek na rzecz E. i W. R. w ogóle nie został poddany debacie, co więcej - postępowanie wykazało - iż nie był on nawet przedstawiany na forum Klubu „ (…) ”. Za tego rodzaju stanowiskiem przemawia nie tylko konsekwentna w tym zakresie relacja powoda, który stanowczo zaprzeczał by w jakikolwiek sposób optował za pozytywnym rozstrzygnięciem w przedmiocie obu wniosków, ale przede wszystkim okoliczność, iż żaden z przesłuchanych licznie świadków, których relacje Sąd uznał za wiarygodne, nie potwierdził by powód miał naciskać w kwestii sprzedaży jakichkolwiek nieruchomości w sposób nieformalny. Odmiennej oceny nie podważały w tym zakresie zeznania P. B., które były w tym względzie całkowicie odosobnione i zostały uznane jako niewiarygodne. Znamienna jest w tym zakresie również okoliczności, iż w okresie w jakim rozstrzygany był wniosek K. K., spółka (…) K. - której prawa właścicielskie reprezentowała w całości Gmina C. - nie łączyła swych planów inwestycyjnych z eksploatacją górniczą tych działek; teza o ich strategiczności z punktu widzenia interesów kopalni, okazała się zaś uzasadniona dopiero z perspektywy czasu, a to w związku z ujawniającym się od 2008 r. szkodami górniczymi i groźbą zamknięcia zakładu przez Wyższy Urząd Górniczy. Postępowanie nie wykazało również by uzasadniony był w stosunku do powoda zarzut jakoby lobbował on na rzecz J. J. czy członków odwołanego zarządu. Jak przyznał J. J., nie tylko nie zgłaszał on wobec zatrudniającej go Gminy C. jakichkolwiek roszczeń, ale przede wszystkim w ogóle nie był zainteresowany podwyższeniem uzyskanego wynagrodzenia za wykonywanie na jej rzecz nadzoru inwestorskiego. W obiektywnym materiale dowodowym nie znalazły również potwierdzenia sugestie pozwanego odnośnie rzekomego współdziałania odwołanych członków zarządu z powodem w doprowadzeniu Gminy do niekorzystnych wyników w negocjacjach. Niezależnie bowiem od wyników pertraktacji, ostateczna decyzja o zakupie nieruchomości każdorazowo należała do Rady Gminy. Nie znalazły także potwierdzenia zarzuty jakoby powód - za pośrednictwem P. B. - miał lobbować na rzecz odwołanych pracowników zarządu w kwestii wypłaty ich zaległych premii. W sytuacji gdy postępowanie wykazało, iż relacje P. B. z powodem, podobnie jak relacje stron były już w tym czasie złe, nieprawdopodobnym jest by sytuacja taka miała miejsce zwłaszcza, że w związku z odmowną decyzją Rady Nadzorczej odwołani członkowie niezwłocznie skierowali sprawę do rozstrzygnięcia przez sąd. Istotnym w tym względzie jest również fakt, iż powód nie miał żadnego wpływu na powołanie w skład zarządu znajomego J. R.. Nie znalazły także w żadnym zakresie potwierdzenia zarzuty pozwanego jakoby działalność powoda miała na celu „storpedowanie” zakupu działek, strategicznych z punktu 14 --- STRONA 15 --- widzenia interesu Gminy, a powód wykorzystywał w tym zakresie niewiedzę związkowców. Z treści protokołu posiedzenia radnych z dnia 29 października 2009 r. na której rozstrzygana była kwestia zgody Rady Gminy na zakup działek wynika, iż wyłącznym celem powoda było uzyskanie wyjaśnień odnośnie okoliczności w jakich doszło do ustalenia wiążącej ceny oraz przyczyn z jakich zakup miał nastąpić na rzecz Gminy, nie zaś - zainteresowanej w tym zakresie kopalni surowców skalnych (k. 13). W tym zakresie Sąd dostrzegł przede wszystkim, iż powód działał w granicach swoich kompetencji wynikających ze sprawowanej funkcji radnego i członka komisji rewizyjnej. Zgodnie bowiem z ustawą z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.jedn. Dz.U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.), działalność organów gminy jest jawna. Rada gminy, jako organ stanowiący i kontrolny w gminie, kontroluje zaś działalność wójta, a do wyłącznej jej właściwości, obok podejmowania uchwał w sprawach majątkowych gminy, przekraczających zakres zwykłego zarządu w zakresie m.in. zasad nabywania nieruchomości należy m.in. przyjmowanie sprawozdań z działalności wójta (art. 15, 18 i 18a). Postępowanie powoda jako radnego i członka komisji rewizyjnej gminy było tym bardziej uzasadnione, iż wynegocjowane przez pozwanego ceny stanowiły dla gminy znaczne obciążenie finansowe, wnioski zaś poddane zostać miały pod głosowanie Rady Gminy bez jakiejkolwiek informacji ze strony Wójta odnośnie przebiegu negocjacji czy uzasadnienia dla zakupu po ustalonych cenach. Wątpliwości powoda w tym zakresie wzbudziły okoliczności w jakich ustalone zostały ceny zakupu. Przeciągające się początkowo negocjacje prowadzone przez dwóch członków zarządu spółki, w ostatnim okresie przejęte zostały przez Wójta, który w okresie dalszych trzech miesięcy doprowadził do ustalenia wiążącej ceny - bez jakiejkolwiek formy kontroli ze strony niezależnych organów Gminy, co pozwany przyznał (k. 329/v). Ma to znaczenie tym większe gdy się uwzględni, iż Rada Gminy nie tylko nie była informowania o toczących się negocjacjach, ale również jej członkowie zapewniani byli na wcześniejszych posiedzeniach o dostatecznym zabezpieczeniu interesów spółki przez wcześniejsze, skuteczne nabycia nieruchomości w skład zasobu gminny. Postępowanie Wójta, który konsekwentnie odmawiał w sprawie wyjaśnień, było jednoznacznie sprzeczne z istotą demokracji i samorządności zagwarantowanej samorządowi terytorialnemu w art. 16 Konstytucji RP. Wbrew twierdzeniom pozwanego, brak było również podstaw do wnioskowania, iż powód dążył do odsunięcia w czasie a w konsekwencji ubezskutecznienia zakupu działek na rzecz Gminy i tym samym działania na jej szkodę poprzez doprowadzenie do zamknięcia dochodowej dla gminy kopalni. Z samej treści protokołu z dnia 29 października 2009 r. wynika, że Z. L. domagał się kontynuacji debaty w tej sprawie - przy obecności prawnika, który czuwałby nad tym by nie została ujawniona tajemnica handlowa w postaci przebiegu negocjacji, na którą konsekwentnie powoływał się Wójt odmawiając udzielenia Radzie Gminy informacji co do przebiegu rokowań. Z uwagi na niedostępność prawnika, powód domagał się zwołania sesji Rady niezwłocznie - najpóźniej w dniu następnym bądź w ciągu dwóch dni, co znalazło pełne odzwierciedlenie w protokole z sesji (k. 15). Co jednak najistotniejsze, zastrzeżenia w tym zakresie zgłosili również inni radni, problem ów dostrzegł zaś także przedstawiciel związku zawodowego, stąd też nadinterpretacją było stwierdzenie pozwanego w publikacji, iż powód robił związkowcom przybyłym na sesję „wodę z mózgu” wmawiając im konieczność zwlekania ze strategicznym zakupem działek. Pozwany nie wykazał również jakoby powód miał dysponować poufnymi dokumentami z negocjacji w sprawie zakupu. Okoliczności takiej nie potwierdza w żadnej mierze protokół z przebiegu posiedzenia Rady Gminy z dnia 29 października 2009 r. Nabierając zresztą uzasadnionych podstaw do podejrzeń, pozwany winien w tej kwestii w pierwszej kolejności zwrócić się o wyjaśnienia do stosownych organów ścigania, nie zaś --- STRONA 16 --- arbitralnie decydować o upublicznieniu niesprawdzonych hipotez prowadzących do postawienia retorycznych pytań o działalność powoda w interesie osobistym, na szkodę spółki. Trudno też stawiać powodowi zarzut, iż pozostawał on w kontakcie z przedstawicielami związków zawodowych, którzy czuli się pokrzywdzeni decyzjami władz spółki, w której 100% udziały miała Gmina. Z uregulowania art. 23 ust. 1 cyt. wyżej ustawy wynika, iż radny w swojej działalności winien się kierować przede wszystkim dobrem mieszkańców gminy, utrzymywać z nimi - jak również z organizacjami społecznymi - stałą więź, a w szczególności przyjmować zgłaszane przez nich wnioski, petycje czy skargi i przedstawiać je organom gminy do rozpatrzenia. Obowiązki radnego w tym zakresie recypowane zostały wprost do § 15 regulaminu Rady Gminy C. (k. 112). Nadmierne też, w ocenie Sądu, znaczenie nadawał pozwany informacjom prasowym z lat 2004-2005 z których miało wynikać, że powód wykazywał silne zainteresowanie sprawami Kopalni. W tym czasie powód nie był radnym Gminy, a jego zaangażowanie wiązało się z działalnością smolarni mas bitumicznych, która znajdowała się na terenie zakładu. Jak powód przekonująco wyjaśnił, jego działania wynikały wyłącznie z obaw o bezpieczeństwo ujęć wody w miejscowości w której zamieszkiwał. Postępowanie nie wykazało również, by Z. L. miał podejmować inne działania lobbingowe, czy to na rzecz L. B. czy w kwestii położenia nowej nawierzchni drogi przy której zamieszkuje. Świadek B. A. jednoznacznie potwierdziła, iż droga w sąsiedztwie zabudowań powoda znajdowała się w złym stanie, zaś brak jej modernizacji wynikał wyłącznie z innych priorytetów drogowych na terenie Gminy. Żadna z wymienionych wyżej okoliczności, z uwagi na to, że nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości, nie stanowiła dostatecznej podstawy faktycznej do sformułowania przez pozwanego kwestionowanych przez powoda negatywnych sądów stąd też, w ocenie Sądu, uzasadniony był wniosek, iż pozwany B. S. naruszył odpowiednie proporcje pomiędzy dopuszczoną przez prawo w interesie publicznym krytyką działań powoda, a zakresem ochrony jego dóbr osobistych. Nawet bowiem subiektywnie negatywna ocena zachowania powoda nie uprawniała pozwanego do użycia zwrotów o interesowności, działaniach w interesie osobistym czy na szkodę spółki (…) K. oraz robieniu wody z mózgu związkowcom i torpedowaniu zakupu działek czy też dysponowaniu poufnymi dokumentami z negocjacji w sprawie ich zakupu. Bezpodstawne, jak wykazało postępowanie, były również indukcje pozwanego odnośnie trudności w działalności gospodarczej powoda, z których B. S. wywodził, że „powód próbuje traktować gminę jak koło ratunkowe”. Zarzuty te nie znalazły potwierdzenia w niniejszej sprawie, a przyjęta przez pozwanego forma krytyki stanowiła, w ocenie Sądu, wyłącznie próbę zdezawuowania osoby powoda. Niewątpliwie użyte przez pozwanego w artykule sformułowania były określeniami nadmiernie uogólniającymi, nieadekwatnymi do osiągnięcia celu, jaki autor tych wypowiedzi deklarował osiągnąć poprzez zainicjowanie dyskusji, a ich użycie rodzić mogło w odbiorze ujemne skojarzenia sugerujące prawdziwość postawionej na wstępie tezy o „ciemnej stronie ekipy radnych”. Wbrew również twierdzeniom pozwanego, zawarte w wypowiedzi krótkie pytania nie miały charakteru polemicznego, a ich retoryczny, zwięzły i ogólny charakter zawierał sugestię, iż o działalności powoda - w kontekście wcześniej postawionej tezy - decydowały względy indywidualne. Jest to o tyle istotne, że tej ocenie poddana została osoba, z którą wiązał się szczególny stopień zaufania. Powód jako radny G. C. i członek gminnej komisji rewizyjnej niewątpliwe był w czasie kiedy ukazał się publikacja osobą publiczną, którego działanie wywierało wpływ na kształtowanie lokalnego życia publicznego i które wymagało od powoda odpowiedniego wizerunku, który miał wpływ na ogólną ocenę jego zaufania i wiarygodności 16 --- STRONA 17 --- jako funkcjonariusza publicznego. Zakwestionowany artykuł w części dotyczącej osoby powoda, nie mieścił się w granicach dozwolonej krytyki tym samym pozwanego nie usprawiedliwiało także działanie w obronie usprawiedliwionego interesu. Krytyka była nierzetelna i przekraczała granice niezbędne do osiągnięcia celu społecznego, była świadomym i celowym przekazaniem wiadomości i ocen nie znajdujących potwierdzenia w faktach, postawionych zresztą bez szerszego umotywowania. W ocenie Sądu, sformułowania zawarte w treści artykułu pozwanego z grudnia 2009 r. naruszały zatem dobra osobiste powoda, a nie mieszcząc się w granicach dozwolonej krytyki, nie stanowiły realizacji prawa pozwanego i w ten sposób nie były prawnie dopuszczalne, co uzasadniało przyjęcie odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 24 k.c. Bez względu na uchybienia dotyczące rejestracji periodyku, dla ostatecznej oceny bez znaczenia pozostawało czy powód skorzystał z uprawnienia do żądania sprostowania przysługującego mu z mocy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), wybór środków ochrony należy bowiem każdorazowo do powoda. Osobie której dobro osobiste zostało naruszone lub zagrożone przysługują, zgodnie z art. 24 k.c., trzy podstawowe środki ochrony, a mianowicie: żądanie zaniechania działania bezprawnego, dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia w szczególności poprzez złożenie oświadczenia w odpowiedniej treści i formie, zadośćuczynienie pieniężne lub zapłata na określony cel społeczny. Istota tych sankcji polega na usunięciu skutków naruszenia lub zagrożenia dóbr osobistych, a ich wybór należy do pokrzywdzonego. Wbrew twierdzeniom pozwanego, sądowi pozostawiona została swoboda w ocenie czy postulowana przez powoda treść i forma oświadczenia są odpowiednie i celowe oraz proporcjonalne w odniesieniu do naruszenia, jako zmierzające do usunięcia skutków pokrzywdzenia naruszeniem dobra osobistego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2008 r., sygn. I CSK 164/08, Lex nr 536989). Podkreśla się, że treść oświadczenia o jakim mowa w art. 24 k.c., podyktowana potrzebą usunięcia skutków naruszenia czci i dobrego imienia powoda, musi odpowiadać nie tylko rodzajowi naruszonego dobra osobistego, ale także mieć na względzie intensywność naruszenia chronionego prawnie dobra i okoliczności towarzyszących jego naruszeniu. W judykaturze wyrażono pogląd, który Sąd w pełni podziela, że dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda, postulowane oświadczenie powinno mieć taki sam potencjalny zasięg oddziaływania jako inkryminowana wypowiedź (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 2009 r., sygn. V CSK 64/09, Lex nr 585910). Z uwagi zatem na fakt, iż działanie pozwanego podjęte zostało na forum lokalnej gazety, której przedruk udostępniono w internecie, obok drobnej modyfikacji redakcyjnej, sposób przeproszenia ulec musiał niezbędnej zmianie uwzględniającej zakres udzielonej ochrony. W konsekwencji, uwzględniając powyższe wskazania, a jednocześnie zaproponowany przez powoda sposób, Sąd zobowiązał pozwanego B. S. do złożenia oświadczenia w którym przeprasza powoda Z. L. za pomówienia i insynuacje zawarte w artykule pod tytułem „ (…) ” zawartym w Nr (…) „ (…) ” oraz do opublikowania tegoż oświadczenia na własny koszt w „ (…) ” i na głównej stronie internetowej Urzędu Gminy C. (…) . Stosownie do treści art. 24 § 1 zd. 3 k.c., osoba której dobro osobiste zostało naruszone, na zasadach przewidzianych w kodeksie może żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zasady przyznania odpowiednich kwot precyzuje art. 448 k.c. Wprawdzie wysokość zadośćuczynienia, względnie kwoty zasądzanej na wskazany cel społeczny na podstawie powołanego przepisu pozostawiona została sędziowskiemu uznaniu, niemniej uznanie to nie --- STRONA 18 --- ma dowolnego charakteru. Roszczenie zasądzenia odpowiedniej sumy, oprócz swej funkcji prewencyjnej - polegającej na zapobieganiu tego typu naruszeniom w przyszłości, pełni również funkcję kompensacyjną, ma bowiem zmierzać do udzielenia pokrzywdzonemu satysfakcji niemajątkowej poprzez wzbogacenie szlachetnego celu społecznego. Zasądzona z tego tytułu kwota stanowi równocześnie swoistą represję cywilną dla sprawcy i z tego względu o jej wysokości decyduje nie tylko rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego, ale okoliczności leżące po stronie sprawcy takie jak sposób działania czy stopień winy. W ocenie Sądu, krzywda wyrządzona powodowi przez upublicznienie nieprawdziwych informacji poprzez wypowiedź prasową stawiała go w niekorzystnym świetle i miała wpływ na jego renomę w działalności zawodowej, głównie w związku z pojawiającą się w odbiorze osób postronnych niepewnością co do zasadności stawianych mu zarzutów. Wprawdzie naruszenie tych dóbr osobistych przedmiotową publikacją było jednorazowe, niewątpliwie jednak zakres jego oddziaływania uległ dalszemu rozpowszechnieniu za pośrednictwem publikacji internetowej, przez co zwiększyła się ogólna dostępność artykułu. Publikacja odbiła się szerokim echem wśród społeczności lokalnej budząc podejrzliwość i nieufność, doprowadziła do nadszarpnięcia jego wizerunku nie tylko jako radnego ale również w branżach w jakich prowadzi działalność gospodarczą - jako przedsiębiorcy rzetelnego i uczciwego. Podważyła jego autorytet i naraziła na utratę zaufania. W okolicznościach niniejszej sprawy nie można pomijać również okoliczności w jakich postawione zostały zarzuty. Wypowiedź miała miejsce przy okazji zbliżającego się roku wyborczego, a pozwany wypowiadał się na łamach czasopisma co najmniej licząc się ze skutkiem zdegradowania autorytetu powoda jako radnego oraz w branżach, w których działał. Również zatem i te okoliczności obligowały pozwanego do zachowania należytej staranności i rzetelności przy formułowaniu swojej wypowiedzi zwłaszcza, że jego wypowiedź nie miała charakteru spontanicznego, a pozwany miał możliwość odpowiedniego ważenia używanych słów w trakcie prac redakcyjnych nad artykułem. Sąd nie uwzględnił w całości żądania powoda biorąc pod uwagę, iż nie jest to jedyna forma ochrony naruszonego dobra, albowiem poprzez nakaz opublikowania przeprosin, powód uzyskał istotną satysfakcję za naruszenie jego dóbr osobistych. Miał także na uwadze fakt, że wyżej analizowana wypowiedź ukazała się w wydaniu lokalnym o mniejszym zasięgu stąd informacje podane w cytowanym artykule trafiły do ograniczonej liczby osób. W konsekwencji Sąd uznał, iż kwota 10.000 zł na rzecz Fundacji Dzieciom „ (…) ” jest odpowiednią w rozumieniu art. 448 k.c., a jej zapłata spełni funkcję represyjną oraz prewencyjną wobec pozwanego. Brak było jednak podstaw by zasądzać żądaną kwotę na konkretnie wskazane przez powoda przeznaczenie. Z tych względów orzeczono jak w pkt II sentencji, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. Na zasądzone od pozwanego na rzecz Z. L. koszty złożyły się: opłata od pozwu od uwzględnionego roszczenia (600 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 360 zł zasądzone na podstawie § 11 pkt 1 ppkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) wraz opłatą skarbową od pełnomocnictwa (17 zł). Ponadto na zasadzie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r. (t.jedn. Dz.U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594 ze zm.), nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciążył pozwanego i nakazał ściągnąć od niego kwotę 100 zł tytułem wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa, na którą złożyły się wydatki związane ze stawiennictwem świadka. 18

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Nowym Sączu#I C 526/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2012r. Sąd Okręgowy w Nowym#art. 24 k.c.#art. 10 Europejskiej#art. 19 Powszechnej#art. 17 oraz#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 16 Konstytucji#art. 23 ust. 1 cyt.#art. 24 § 1 zd. 3 k.c.#art. 448 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 113 ustawy