§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
demontażu ścianki. Zdaniem powoda to twierdzenie pozwanych naraziło powoda na utratę zaufania mieszkańców ( członków wspólnoty ), gdyż wzbudziło przekonanie jakoby powód był przeku

Postanowienie I C 515/13 Dnia 13 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu

demontażu ścianki. Zdaniem powoda to twierdzenie pozwanych naraziło powoda na utratę zaufania mieszkańców ( członków wspólnoty ), gdyż wzbudziło przekonanie jakoby powód był przekupny i działał na szkodę wspólnoty. Pozwa

Teza / krótkie omówienie

demontażu ścianki. Zdaniem powoda to twierdzenie pozwanych naraziło powoda na utratę zaufania mieszkańców ( członków wspólnoty ), gdyż wzbudziło przekonanie jakoby powód był przekupny i działał na szkodę wspólnoty. Pozwa

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 515/13 Dnia 13 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, Wydział I Cywilny - w składzie: Przewodniczący: SSO Paweł Poręba Protokolant: Katarzyna Gołyźniak po rozpoznaniu w dniu 13 marca 2014 r. na rozprawie sprawy z powództwa T. S. przeciwko D. M. i M. M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę I. oddala powództwo; II. zasądza od powoda T. S. solidarnie na rzecz pozwanych D. M. i M. M. kwotę 977 zł /dziewięćset siedemdziesiąt siedem złotych/ tytułem zwrotu kosztów procesu. --- STRONA 2 --- Sygn. akt I C 515/13 UZASADNIENIE wyroku z dnia 13 marca 2014 roku W pozwie skierowanym przeciwko D. M. i M. M. powód T. S. domagał się ( k. 1-2 ):  zobowiązania pozwanych do złożenia na piśmie oświadczenia o treści: „ D. M. i M. M., zamieszkali w C., przepraszają T. S. Przewodniczącego Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej w C. przy ul. (…) za naruszenie jego dobrego imienia, czci i godności poprzez rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji o jego życiu osobistym i sposobie wykonywania funkcji Przewodniczącego Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej w C. ”,  zobowiązania pozwanych do sporządzenia wymienionego oświadczenia własnoręcznie podpisanego na kartce papieru formatu A-4 przy użyciu czcionki Times New Roman w rozmiarze 18 i umieszczeniu oświadczenia w widocznym miejscu w budynku wspólnoty Mieszkaniowej w C., ul. (…) na okres dwóch tygodni,  zobowiązania pozwanych do opublikowania na ich koszt w miesięczniku „(…)” oświadczenia o treści: „ D. M. i M. M., zamieszkali w C., przepraszają T. S. Przewodniczącego Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej w C. przy ul. (…) za naruszenie jego dobrego imienia, czci i godności poprzez rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji o jego życiu osobistym i sposobie wykonywania funkcji Przewodniczącego Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej w C.”,  zasądzenia solidarnie od pozwanych na rzecz (…) Hospicjum w N. przy ul. (…) kwoty 5 000 złotych tytułem zapłaty sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny wskutek naruszenia przez pozwanych dobrego imienia powoda,  zasądzenia solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu żądań powód podał ( k. 2-4 ), iż na mocy uchwały (…) został wybrany przez mieszkańców Wspólnoty Mieszkaniowej w C. przy ul. (…) na członka zarządu wspólnoty, zaś od dnia 20 listopada 2012 roku pełnił funkcję przewodniczącego zarządu. Pozwani jako członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej w C. przy ul. (…) bez zgody ogółu właścicieli bezprawnie zabudowali cześć nieruchomości wspólnej stanowiącej strych w budynku nr (…) uniemożliwiając swobodny dostęp do przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz części wspólnej nieruchomości. W piśmie z dnia 18 lutego 2013 roku z racji sprawowanej funkcji przewodniczącego Wspólnoty Mieszkaniowej powód zwrócił się do pozwanych --- STRONA 3 --- o demontaż ścianki wyznaczając im stosowny termin. Pozwani nie wyrazili na to zgody. W dniu 23 lutego 2013 roku powód przeprowadził rozmowę telefoniczną z pozwanymi. Zdaniem powoda pozwana D. M. podczas tej rozmowy obraziła powoda używając w stosunku do niego słów wulgarnych i zagroziła powodowi, że powiadomi jego żonę o niemoralnym prowadzeniu się i zdradach małżeńskich. Do rozmowy telefonicznej włączył się następnie pozwany M. M. i znieważył powoda słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, tj: „cwelu, chamie, prostaku, stary komuchu” . Powód nie użył wobec pozwanych słów wulgarnych i zakończył rozmowę. Działanie pozwanych dogłębnie uraziło powoda i wzbudziło w nim obawę przed dalszymi obelgami i pomówieniami. O zdarzeniu powód powiadomił członka zarządu P. C. i zgłosił się na Komendę Miejską Policji. Powód podniósł, iż pozwani następnie w korespondencji mailowej skierowanej do członków wspólnoty mieszkaniowej w C. zarzucili mu bigamię przez użycie słów: „…dodam również, dla doinformowania, iż prowadzi sprawę sporną z firmą (…) i żąda odszkodowań od dewelopera, za usterki w domu, który kupiła jedna z Jego żon i dąży do tego samego w naszej Wspólności…” Zdaniem powoda informacje wskazane przez pozwanych w korespondencji nie są prawdziwe. Nieprawdziwe były też zawarte w tej korespondencji sugestie jakoby powód proponował pozwanym ugodę w przedmiocie demontażu ścianki. Zdaniem powoda to twierdzenie pozwanych naraziło powoda na utratę zaufania mieszkańców ( członków wspólnoty ), gdyż wzbudziło przekonanie jakoby powód był przekupny i działał na szkodę wspólnoty. Pozwani D. M. i M. M. w odpowiedzi na pozew wnieśli ( k. 28-33 ) o oddalenie powództwa za przyznaniem na ich rzecz kosztów procesu. Pozwani zaprzeczyli twierdzeniom powoda zawartym w pozwie jako nieudowodnionym. Pozwani przyznali fakt rozmowy telefonicznej z powodem w lutym 2013 roku jednak zdaniem pozwanych rozmowa telefoniczna nie przebiegała tak jak to opisał powód. Świadkiem rozmowy była A. M. Podczas rozmowy pozwani byli bowiem opanowani i nie zniesławili powoda. Nie ubliżyli też powodowi za pomocą słów powszechnie uznanych za obelżywe, na które powoływał się powód. Zdaniem pozwanych powód dokonuje nadto błędnej interpretacji maila. Z jego treści nie wynika pomówienie powoda o niemoralne prowadzenie czy zdradę małżeńską. Powód tymczasem w 2009 roku przedstawił pozwanym kobietę o imieniu E. w charakterze swej żony. Z kolei w 2010 roku przedstawił im jako swą żonę kobietę o imieniu K. Dla pozwanych okoliczności te nie były niezwykłe, gdyż powszechnie jest wiadomo, iż ludzie się rozwodzą i ponownie zawierają małżeństwa. Pozwani zarzucili, iż twierdzenia powoda oparte są jedynie na jego subiektywnych odczuciach, a nie jest to kryterium właściwe dla oceny naruszenia dóbr osobistych. W kontekście twierdzeń powoda, iż pozwani pomówili go o przekupstwo pozwani podnieśli, że aktualnie trwa spór między niektórymi właścicielami lokali a deweloperem i pozwani sporu tego nie popierają. Powód będąc przewodniczącym --- STRONA 4 --- zarządu wspólnoty takie zachowanie pozwanych błędnie odczytuje jako poparcie działań dewelopera. Pozwani zwracali uwagę powodowi, że ten zagrodził część strychu i wówczas to powód jako przewodniczący zarządu wspólnoty zażądał od nich usunięcia ściany działowej na strychu. Powód proponował jednak pozwanym ugodowe rozwiązanie, a gdy pozwani go nie przyjęli to tym bardziej domagał się usunięcia ściany działowej na strychu. Pozwani zarzucili wreszcie - odnosząc się do rzekomych ich zdaniem skutków naruszenia dóbr osobistych powoda - iż mail na który powołuje się powód został skierowany jedynie do niego. Do rozpowszechnienia informacji w nim zawartych doszło wyłącznie przez powoda, gdyż treść maila upublicznił on na zebraniu wspólnoty. Wobec zarzutu powoda, iż pozwani narazili go na utratę zaufania mieszkańców Wspólnoty Mieszkaniowej w C. ze względu na pełnioną funkcję przewodniczącego zarządu pozwani poddali ten fakt w wątpliwość podając, że zaskarżyli uchwalę o wyborze zarządu nr (…). W odpowiedzi na odpowiedź na pozew powód T. S. podtrzymał ( k. 51-55 ) żądania zgłoszone w pozwie. Powód zarzucił dodatkowo, iż podczas rozmowy telefonicznej pozwani nie informowali go, że rozmowie przysłuchuje się osoba trzecia. Powód wyraził wątpliwość, aby A. M. była świadkiem rozmowy telefonicznej. Sąd wzywał strony do ugody ( k. 84 od 00:03:38 i k. 96/2 od 00:13:13 ). Powód skłonny był poprzestać na żądaniu przeproszenia. Pozwani kategorycznie odmawiali zawarcia ugody zarzucając, iż nie naruszyli dóbr osobistych powoda. Ostatecznie do zawarcia ugody nie doszło. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powód T. S. wraz z żoną K. S. jest współwłaścicielem lokalu nr (…) położonego w budynku przy ul. (…) w C. Jako współwłaściciele wyodrębnionego lokalu są oni członkami Wspólnoty Mieszkaniowej, w której reprezentowani są 74 z 1000 udziałów. Pozwani D. M. i M. M. są współwłaścicielami lokalu nr (…) położonego w budynku przy ul. (…) w C. Jako współwłaściciele wyodrębnionego lokalu są oni również członkami Wspólnoty Mieszkaniowej a ich udział wynosi 74 z 1000 udziałów. Dowód: / podpisy właścicieli lokali pod uchwałami, k. 37-40; częściowo zeznania świadka R. G. k. 85 od 01:50:43 /. T. S. nabył lokal nr (…) położonego w budynku przy ul. (…) w C. za pośrednictwem biura (…) w N., do którego przychodził z kobietą o imieniu E. Kobieta ta towarzyszyła mu również w rozmowie z deweloperem P. K. i została przedstawiona deweloperowi jako żona powoda. Kobieta ta skutecznie targowała się o cenę lokalu. --- STRONA 5 --- Przy sporządzeniu aktu notarialnego T. S. występował sam jako kupujący i dysponował pełnomocnictwem od żony K. S. Po zakupie mieszkania kobieta o imieniu E. mieszkała kilka miesięcy w lokalu nr (…). Osoba ta sprzątała klatkę schodową. P. K. kilka razy z nią rozmawiała. Następnie osoba ta się wyprowadziła i do lokalu nr (…) wprowadziła się K. S. W lokalu tym powód T. S. nie mieszka już około 2 lata. Dowód: / częściowo zeznania świadka R. G. k. 85 od 01:50:43; zeznania świadka P. K. k. 85 od 02:01:13; zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania świadka M. D. k. 85 od 02:23:08 /. Strony poznały się w 2009 roku, zamieszkały w tej samej klatce w budynku nr (…) i początkowo strony żyły w zgodzie. Najpierw do budynku przy ul. (…) w C. wprowadził się T. S. Następnie w tej samej klatce zamieszkali pozwani D. i M. M. potem rodzina M. D. a jako ostatnia rodzina P. C. Pozwani korzystali z przestrzeni strychowej nad lokalami w budynku (…), która została wygrodzona ściankami z płyt gipsowo kartonowych przez dewelopera. Przechowywali tam podobnie jak inni właściciele cześć swoich rzeczy, które nie mieściły się w mieszkaniu. Pozwani poznali powoda oraz kobietę o imieniu E., która przedstawiona została im jako żona. Następnie po kilku miesiącach i pozwani poznali K. S. Dowód: / zeznania świadka M. D. k. 85 od 02:23:08; zeznania świadka P. K. k. 85 od 02:01:13; zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania pozwanej D. M. k. 96; zeznania pozwanego M. M. k. 96/2 /. Uchwałą nr (…) podjętą w trybie indywidualnego zbierania głosów ( po rezygnacji dotychczasowych członków zarządu L. H. i G. S. ) członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (…) w C. wybrali nowy skład zarządu w osobach M. H., P. C. i P. K. Pozwani D. M. i M. M. głosowali za tą uchwałą. Uchwałę tę następnie pozwani zaskarżyli. Przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu w sprawie do sygn. akt I C 1454/12 toczyło się postępowanie z powództwa D. M. i M. M. o stwierdzenie nieistnienia ewentualnie o uchylenie uchwały (…) z powodu jej niezgodności z prawem. W sprawie tej Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zabezpieczył powództwo i wstrzymał postanowieniem z dnia 12 grudnia 2012 roku wykonanie uchwały nr (…) do prawomocnego zakończenia postępowania. Wyrokiem z dnia 23 września 2013 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu powództwo to oddalił, uznając uchwałę zaskarżoną za istniejącą i nie stwierdzając uchybień przemawiających za jej uchyleniem. Dowód: / uchwała nr (…) , k. 37; postanowienie Sądu Okręgowego w Nowym Sączu w sprawie C 1454/12 z 12 grudnia 2012 roku, k. 41-42; postanowienie sądu Apelacyjnego w Krakowie z 12 marca 2013 roku, k. 43, zażalenie, k. 44-46; --- STRONA 6 --- akta Sądu Okręgowego w Nowym Sączu I C 1454/12 – w szczególności; wyrok z dnia 23 września 2013 roku, uzasadnienie wyroku /. Uchwałą nr (…) podjętą w trybie indywidualnego zbierania głosów ( po rezygnacji dotychczasowego członka zarządu M. H. ) członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (…) w C. wybrali na członka zarządu powoda T. S. Pozwani D. M. i M. M. nie uczestniczyli w tym głosowaniu. Dowód: / uchwała nr (…) , k. 38 /. Cześć właścicieli lokali z niższych kondygnacji budynku przy ul. (…) w C. pozostaje w sporze z deweloperem P. K. z uwagi na zachodzące ich zdaniem wady fizyczne budynku. Pozwani sporu takiego nie popierają. Dowód: / zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; częściowo zeznania świadka E. N., k. 84 od 01:05:58; zeznania świadka M. D. k. 85 od 02:23:08; częściowo zeznania świadka M. K., k. 84/2 od 01:24:13; zeznania świadka P. K. k. 85 od 02:01:13; informacja komendy Miejskiej Policji w N. z dnia 09 sierpnia 2013 roku, k. 65; zeznania pozwanej D. M. k. 96; zeznania pozwanego M. M. k. 96/2 /. T. S. po wyborze na członka zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (…) w C. objął funkcję przewodniczącego. W związku z przeglądami technicznymi budynku przy ul. (…) w C. stwierdzano, iż wygrodzenia ze ścianki gipsowo kartonowych uniemożliwiają swobodny dostęp do urządzeń wentylacyjnych na strychu. W efekcie T. S. jako przewodniczący zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej zażądał na piśmie z dnia 18 lutego 2013 roku od pozwanych rozmontowania ścianki wyznaczając termin do dnia 28 lutego 2013 roku. Dowód: / pismo T. S. z dnia 18 lutego 2013 roku, k. 12 /. Na dzień 22 lutego 2013 roku zostało zwołane zebranie wspólnoty mieszkaniowej przy ul. (…) w C., jednak pozwani w nim nie uczestniczyli. Pozwani przedłożyli na zebranie pismo, które zostało odczytane przez T. S. na zebraniu. W piśmie pozwani wyrażali wątpliwość co do legalności uchwały nr (…) w związku z tokiem sprawy I C 1454/12 i domagali się wstrzymania działań zarządu w związku z postanowieniem o zabezpieczeniu. W związku z otrzymaniem pisma z dnia 18 lutego 2013 roku oraz w związku z wiedzą o odbyciu zebrania wspólnoty z dnia 22 lutego 2013 roku pozwany M. M. zadzwonił do powoda T. S. po południu w dniu 23 lutego 2013 roku na jego prywatny numer telefonu celem uzyskania wyjaśnień i wyników zebrania. W czasie rozmowy M. M. wraz z pozwaną D. M. przebywał w swoim mieszkaniu nr (…) przy ul. (…) w C. W mieszkaniu tym obecna była także przyjaciółka pozwanych A. M., która z dzieckiem przyszła do pozwanych w odwiedziny. --- STRONA 7 --- T. S. przez telefon sugerował M. M., że pozwani muszą rozebrać ściankę na strychu. Podczas rozmowy M. M. nie używał inwektyw ani słów obraźliwych wobec T. S. W pewnym momencie powód zasugerował pozwanemu, że na wypadek pójścia przez pozwanych na kompromis w sporze z deweloperem możliwe jest kompromisowe uregulowanie sprawy strychu. Wtedy telefon przejęła pozwana D. M. i powiedziała że to jest niemożliwe. W odpowiedzi T. S. powiedział do D. M., że jest ona co prawda osobą po studiach wyższych, ale jest głupia. D. M. nie używała słów obraźliwych wobec T. S. Na tym rozmowa telefoniczna się zakończyła. Dowód: / zeznania świadka A. M., k. 85 od 02:33:17; zeznania pozwanej D. M. k. 96; zeznania pozwanego M. M. k. 96/2 /. Powód T. S. po rozmowie z pozwanymi zadzwonił do P. C. jako członka zarządu z informacją, że został obrażony przez pozwanych i prosił, aby P.C. pojechał z nim na komendę policji. Obaj udali się do Komendy Miejskiej Policji w N. Powód poszedł sam do dyżurnego policji a P. C. oczekiwał na niego około 30 minut. Dowód: / zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania powoda T. S. k. 96; informacja komendy Miejskiej Policji w N. z dnia 09 sierpnia 2013 roku, k. 65 /. W dniu 26 lutego 2013 roku T. S. sporządził pismo zatytułowane „informacja przewodniczącego zarządu”, które drogą elektroniczną rozesłał do członków wspólnoty mieszkaniowej. W piśmie tym powód informował właścicieli lokali o przykrym incydencie do jakiego jego zdaniem doszło w dniach 22 i 23 lutego 2013 roku z udziałem pozwanych. Z relacji zawartej w piśmie wnika, że w dniu 22 lutego 2013 roku po zebraniu wspólnoty do powoda zadzwoniła pozwana D. M. Według treści tego pisma pozwana krzyczała przez telefon i zarzuciła powodowi niekompetencję, obrażała go oraz całą wspólnotę. W tych okolicznościach T. S. rozłączył się, a następnie całkowicie wyłączył telefon, gdyż D. M. próbowała dalej dzwonić do niego by mu naubliżać. Następnie według relacji powoda zawartej w piśmie z dnia 22 lutego 2013 roku pozwana zadzwoniła do niego w dniu 23 lutego 2013 roku w godzinach wieczornych i zakomunikowała mu, iż nie dostosuje się do woli większości, a jeśli powód jako prezes nie będzie podejmował przychylnych dla niej decyzji to ona go załatwi, tj. rozpowszechni publicznie szczegóły dotyczące jego życia rodzinnego i prywatnego. Jak wynika z pisma do słuchawki miał krzyczeć później pozwany M. M. i wyzywać powoda od „starych komunistów, ćwoków, chamów, przekrętów itp.”. Powód poczuł się tym zażenowany i zaskoczony. W piśmie powód tłumaczył, że poinformował o wszystkim członków zarządu, gdyż zachowanie pozwanych wykracza to poza --- STRONA 8 --- granice tolerancji i przyzwoitości oraz że zdarzenie zgłosił na policji. Postanowił także powiadomić o wszystkim członków wspólnoty. W kolejnych dniach powód informował też mieszkańców między innymi E. N. i M. K. Mówił do nich że został wyzywany przez D. M. i M. M. słowami „komunisto”, „ćwoku”. Dowód: / pismo T. S. z 26 lutego 2013 roku k. 8-9; zeznania powoda T. S. k. 96 od 00:01:06; częściowo zeznania świadka E. Ne., k. 84 od 01:05:58; częściowo zeznania świadka M. K., k. 84/2 od 01:24:13 /. W dniu 27 lutego 2013 roku pozwana D. M. sporządziła maila do zarządu wspólnoty mieszkaniowej, który wysłała na adres zarządu wspólnoty mieszkaniowej. W korespondencji tej pozwana domagała się po raz kolejny wstrzymania się zarządu z jakimikolwiek działaniami, gdyż jej zdaniem w związku z postanowieniem o zabezpieczeniu w sprawie I C 1454/12 zarząd utracił umocowanie. Pozwana napisała także, że T. S. proponował pozwanym ugodę, tj. „dogadanie się” w taki sposób, że jeśli pozwani nie będą popierać działań dewelopera, to strych nie będzie przeszkadzał wspólności. Zdaniem pozwanej spór z deweloperem rysuje się kosztem członków wspólnoty , gdyż T. S. prowadzi już sprawę sporną z firmą „(…)” i żąda odszkodowań od dewelopera za usterki domu. Dowód: / treść maila D. M., k. 6-7; zeznania pozwanej D. M. k. 96; zeznania pozwanego M. M. k. 96/2 /. Mail ten został rozesłany przez zarząd drogą mailową członkom wspólnoty i był przedstawiony na kolejnym zebraniu wspólnoty przez zarząd wspólnoty. T. S. na forum wspólnoty wyrażał oburzenie treścią maila twierdząc, że narusza on jego dobra osobiste. Dowód: / częściowo zeznania świadka E. N., k. 84 od 01:05:58; częściowo zeznania świadka M. K., k. 84/2 od 01:24:13 ; zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania powoda T. S. k. 96 /. T. S. zrezygnował z funkcji przewodniczącego zarządu wspólnoty mieszkaniowej przy ul(…) w C. latem 2013 roku Dowód: / częściowo zeznania świadka M. K., k. 84/2 od 01:24:13; zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania powoda T. S. k. 96 /. Pozwani rozebrali dobrowolnie ściankę działową na strychu budynku przy ul. (…) w C. Dowód: /zeznania pozwanej D. M. k. 96; zeznania pozwanego M. M. k. 96/2; częściowo zeznania świadka P. C., k. 85/2 od 02:47:29; zeznania powoda T. S. k. 96 /. Powyższy stan faktyczny Sad ustalił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. dokumentów dołączonych do akt przez strony, które nie --- STRONA 9 --- były kwestionowane i nie wzbudziły zastrzeżeń Sądu, dowodów z akt sprawy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu I C 1454/12 oraz zeznań świadków. W ocenie Sądu powyższe dowody w sposób wystarczający posłużyły do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie a zeznania stron ustaleń tych nie naruszają. O przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron wnosili ich pełnomocnicy w pismach procesowych ( k. 3 i 31 ). Zważyć zaś należało, że zgodnie z regułą art. 299 k.c. dowód z zeznań stron ma charakter subsydiarny. S ąd nie przesłuchuje stron co do wszystkich faktów będących przedmiotem postępowania dowodowego, lecz tylko co do faktów spornych, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i to jedynie wówczas, gdy albo przeprowadzone dowody nie pozwoliły wyjaśnić istoty sprawy albo gdy nie ma dowodów, które pozwoliłyby wyjaśnić tę istotę. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchana stron nie może więc służyć podsumowaniu i sprawdzeniu wyników dotychczasowego postępowania dowodowego, obaleniu lub wzmocnieniu siły przekonywania innych dowodów. Rozdzielając zaś okoliczności bezsporne w sprawie od okoliczności spornych Sąd ocenił, iż fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie ( art. 227 k.p.c.) zostały w wystarczającym stopniu dowiedzione innymi środkami dowodowymi. Podzielając także pogląd wyrażony w orzecznictwie, iż przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron nie może służyć sprawdzeniu wyników wcześniejszego postępowania dowodowego, sąd orzekający w niniejszej sprawie - dopuszczając ostatecznie na wniosek pełnomocników stron ( k. 96 ) dowód z przesłuchania stron - ocenił zeznania stron krytycznie nabierając przekonania po przeprowadzeniu przesłuchania, iż każda ze stron była zainteresowana konkretnie korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem sporu. Na marginesie dodać trzeba, że relacja powodów była spójna, zaś powód wykazał się emocjonalnym podejściem do sprawy. Ostatecznie obiektywne dowody w postaci dokumentów rejestrujących tok zdarzeń między 18 lutego 2013 roku a 27 lutego 2013 roku, kiedy to powodowie mieli naruszyć dobra osobiste powoda oraz zeznania świadków relacjonujących fakty mające w sprawie znaczenie są wystarczające dla dokonania kategorycznych ustaleń przez Sąd. Tych dowodów nie może zastąpić subiektywna relacja stron wynikająca z ich zeznań. Między stronami nie było sporne, że znają się od kilku lat w związku z nabyciem lokali mieszkalnych w budynku przy ul. (…) w C. Sąd dał wiarę świadkom M. D. oraz P. C., że jako pierwszy wprowadził się do budynku przy ul. (…) w C. w 2009 roku powód T. S. Następnie wprowadzili się pozwani, świadek M. D. i świadek P. C. z rodziną. W tym czasie strony żyły w zgodzie. Wiarygodne jest twierdzenie świadka M. D., że jak pozwani poznali powoda to w mieszkaniu nr (…) przy ul. (…) w C. przebywała kobieta o imieniu E., co do której panowało przekonanie, iż jest ona żoną powoda. Podobną wiedzę miały w tym zakresie świadek świadek P. K. ( k. 85 od 02:01:13 ). --- STRONA 10 --- Godzi się zauważyć, że M. D. posiada mieszkanie bezpośrednio pod mieszkaniem T. S. stąd niewątpliwie widziała kobietę o imieniu E. i to że mieszka ona w mieszkaniu powoda. Kobieta ta między innymi sprzątała klatkę schodową (z góry do dołu ) zgodnie z wytycznymi dewelopera. Z kolei świadek P. K. ( k. 85 od 02:01:13 ) będąca deweloperem budynku nr (…) przy ul. (…) w C. pamiętała, że powód T. S. przychodził do niej za pośrednictwem biura (…), w którym pracowała świadek R. G. z kobietą o imieniu E., że była to atrakcyjna kobieta i że powód przedstawił ją jako żonę. Kobieta ta aktywnie uczestniczyła też w negocjowaniu ceny za lokal. Również według P. K. kobieta ta mieszkała w nabytym lokalu co najmniej kilka miesięcy i czasem sprzątała klatkę schodową. P. K. pamiętała także, że przy zwarciu umowy sprzedaży w formie aktu notarialnego powód był sam a dysponował pełnomocnictwem od K. S. Z relacji tego świadka wynika wreszcie, iż po jakimś czasie ( około 6 miesięcy ) pojawiła się druga kobieta ( przyjechała samochodem na niemieckich numerach rejestracyjnych ), która przedstawiła się jako K. - żona T. S. Kobieta ta mieszkała następnie w mieszkaniu kupionym przez T. S. a było to już po wyprowadzeniu pierwszej kobiety o imieniu E. Relacja ta zgodna jest z tym co zeznała świadek M. D.W ocenie Sądu relacje obu wymienionych świadków są wiarygodne. M. D. i P. K. to osoby obce dla pozwanych stąd brak jest podstaw do przyjęcia, że miały one interes w tym by składać zeznania korzystne dla pozwanych. Nie ma podstaw do przyjęcia, że P. K. zeznała korzystnie na rzecz pozwanych choćby dlatego, że pozwani nie popierają sporu niektórych właścicieli lokali przy ul. (…) w C. z deweloperem. Świadek ten ręczyła do J. S. że powód jest godny zaufania i polecenia. Miała też wiedzę co do zakupu nieruchomości przez powoda u dewelopera „(…)” i opisała również okoliczności w jakich mieszkanie zostało wystawione na sprzedaż. Zwrócić trzeba także uwagę na to, iż świadek R. G., która była pracownikiem biura pośrednictwa nieruchomości (…) zeznała ( k. 85 od 01:50:43 ), że zetknęła się z powodem w związku z jego zleceniem na zakup mieszkania. Pamiętała, że w czasie, gdy T. S. był jej klientem, to występował z kobietą, która była przedstawiana jako żona. Świadek ten zapamiętała także, że po pewnym czasie klientem biura była K. S., która szukała nieruchomości i nabyła inną nieruchomość w C. oraz że była to inna kobieta niż ta, z którą prezentował się powód T. S. gdy był klientem biura. Szczegóły te świadek pamiętała, gdyż zapamiętała nazwisko powoda. Relacja świadka R. G. uwiarygodnia zatem pośrednio to co zeznały przed Sądem P. K. i M. D. Sąd ocenił zeznania świadka R. G. jako wiarygodne, gdyż świadek R. G. w ogóle nie zna pozwanych, a zatem trudno jest przyjąć, że składała ona celowo zeznania korzystne dla pozwanych. Ostatecznie zeznania wszystkich wzmiankowanych wyżej świadków ( P. K., M. D. i R. G. ) w ocenie Sądu uwiarygodniają tezę, że jak poznali powoda to była przy nim kobieta o imieniu E., co do której sądzili, że jest żoną powoda. Następnie po jakimś czasie pozwani poznali K. S., co do której wiedzieli że jest żoną powoda. Kobiety te mieszkały kolejno po sobie w mieszkaniu powoda. Dla pozwanych okoliczności te nie były niezwykłe, gdyż dopuszczali oni możliwość rozwodu powoda, czy związania się przez powoda z nową partnerką. Nie było to natomiast dla --- STRONA 11 --- pozwanych podstawą do jakiegokolwiek plotkowania w sąsiedztwie odnośnie życia osobistego powoda. Podobnie twierdziła przed Sądem świadek M. D. ( k. 85 od 02:23:08 ) podając, że pozwani nie interesowali się życiem osobistym sąsiadów. Zdaniem sądu okoliczności te co do faktu czy powód był raz czy więcej razy żonaty i jakie miał partnerki nawet jeśli były błędne to mają znaczenie w kontekście oceny zarzutu powoda, że pozwani w mailu z 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ) posądzili go o bigamię. W ocenie Sądu pozwani udowodnili fakt istnienia sytuacji konfliktowych z deweloperem we Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. (…), gdyż część właścicieli lokali ma konflikt z deweloperem P. K. z tytułu wad fizycznych budynku. Fakt sporu potwierdziła P. K. ( k. 85 od 02:01:13 ) będąca deweloperem, P. C. (k. 85/2 od 02:47:29 ) będący członkiem zarządu, oraz świadka M. K., ( k. 84/2 od 01:24:13 ), która jako właściciel lokalu ma taki spór. Między stronami nie było sporne przed Sądem, że pozwani osobiście sporu z deweloperem nie popierali. Wiarygodne jest zaś twierdzenie pozwanych, że z uwagi na taką ich postawę dla zarządu wspólnoty stali się oni osobami niewygodnymi. Powyższe w ocenie Sądu tłumaczy, dlaczego zaistniał spór między zarządem wspólnoty mieszkaniowej przy ul. (…) a pozwanymi o zagrodzenie powierzchni strychowej. Pozwani wykazali, że zagrodzenia powierzchni strychowej dokonał deweloper. P. K. ( k. 85 od 02:01:13 ) będąca deweloperem słuchana na tę okoliczność fakt ten potwierdziła. Z kolei świadek P. C. ( k. 85/2 od 02:47:29 ) był zdania, że najpewniej zagrodzenia dokonali pozwani, ale nie był tego pewien. Wiedzy pewnej w tym zakresie nie miał także powód T. S., który także operował przypuszczeniem, że zagrodzenie nastąpiło za sprawą pozwanych skoro na strychu trzymali swoje rzeczy. Pozwani tymczasem faktycznie korzystali z części strychu, podobnie jak inni właściciele w tym powód z innej części. Powód przyznał bowiem ( k. 96 ), że istotnie zajął cześć strychu, poniósł też nakłady na instalację solarną, którą następnie zlikwidował. W ocenie Sądu spór o powierzchnię strychową a ściśle rzecz biorąc o ścianki gipsowo kartonowe na strychu stał się dla zarządu wspólnoty przy ul. (…) w C. - w okresie gdy jego członkiem i przewodniczącym został T. S. – wygodnym środkiem przymusu w stosunku do pozwanych po to, aby wymóc na nich zmianę ich stanowiska co do sporu z deweloperem. Wiarygodne jest twierdzenie pozwanych, że ostatecznie T. S. proponował im rozwiązanie kompromisowe, tj. skłonny był zrezygnować z żądania rozebrania ścianki przez pozwanych, jeśliby pozwani zmodyfikowali swe stanowisko na temat sporu z deweloperem. Skoro takie warunki pozwanym nie odpowiadały i nie popierali oni sporu zarządu wspólnoty z deweloperem to nie dziwi, że ostatecznie – co jest między stronami bezsporne – zdecydowali się oni rozebrać ścianę na strychu, mimo że sami jej nie budowali. Wskazać trzeba, że pozwani nie zgadzając się z działalnością zarządu wspólnoty zaskarżyli uchwałę nr (…) ( sprawa I C 1454/12 ), mimo ze sami za nią wcześniej głosowali. Nadto, gdy Sąd w sprawie I C 1454/12 wstrzymał w ramach zarządzenia tymczasowego wykonanie uchwały (…) pozwani wnosili do zarządu --- STRONA 12 --- o zaprzestanie jakichkolwiek działań. Świadczy o tym choćby treść maila D. M. z 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ). Na podstawie pisma zarządu wspólnoty z 18 lutego 2012 roku ( k. 12 ) Sąd ustalił jego treść. Z pisma tego wynika, że pozwanym wyznaczono termin rozebrania ścianki do 28 lutego 2013 roku. Sad dał wiarę zeznaniom świadka P. C. ( k. 85/2 od 02:47:29 ), iż na dzień 22 lutego 2013 roku zostało wyznaczone zebranie wspólnoty, w którym pozwani nie uczestniczyli. Pozwani nadesłali jednak pismo na zebranie, które było na zebraniu odczytane. O powyższym świadczy lektura pisma zarządu wspólnoty z 24 lutego 2014 roku ( k. 10-11 ). Odnośnie przebiegu rozmowy telefonicznej z dnia 23 lutego 2013 roku Sąd dał wiarę zeznaniom świadka A. M. ( k. 85 od 02:33:17 ). Wprawdzie świadek A. M. jest przyjaciółką pozwanych i utrzymuje z nimi stosunki towarzyskie, jednak w ocenie Sądu brak jest podstaw ku temu, aby przyjąć, że celowo składała ona zeznania korzystne dla pozwanych, po to by obciążyć powoda. Świadek A. M. nie zna bowiem powoda i nie była zorientowania w szczegółach w czym leży istota sporu między stronami. W zakresie ścianki na strychu wiedziała zaś tyle, że powodowie byli zainteresowani stroną techniczną rozbiórki, a mąż świadka zawodowo trudni się montażem ścian gipsowo kartonowych. Świadek A. M. przedstawiła zaś przed Sądem spontanicznie jak przebiegała rozmowa telefoniczna w dniu 23 lutego 2013 roku. Na tej podstawie przyjąć należało, iż pozwany M. M. zadzwonił do powoda T. S. po południu w dniu 23 lutego 2013 roku na jego prywatny numer telefonu celem uzyskania wyjaśnień (w związku z otrzymaniem pisma z dnia 18 lutego 2013 roku – k. 12 oraz w związku z wiedzą o odbyciu zebrania wspólnoty z dnia 22 lutego 2013 roku, w którym pozwani nie uczestniczyli ). Pozwani mają otwarte mieszkanie ( pokój dzienny z kuchnią i jadalnią ) a rozmowa ta odbywała się w obecności pozwanej D. M. i świadka A. M. Świadek A. M. słyszała, że T. S. przez telefon sugerował M. M., że pozwani muszą rozebrać ściankę na strychu. Sąd dał wiarę jej zeznaniom, że podczas rozmowy M. M. nie używał inwektyw ani słów obraźliwych wobec T. S. Nie padły z ust M. M. pod adresem powoda słowa: „ cwelu, chamie, prostaku, stary komuchu”. Sąd dał wiarę twierdzeniom świadka A. M., iż powód zasugerował pozwanemu, że na wypadek pójścia przez pozwanych na kompromis w sporze z deweloperem możliwe jest kompromisowe uregulowanie sprawy strychu. Dopiero wtedy telefon przejęła pozwana D. M. i powiedziała że to jest niemożliwe. W odpowiedzi T. S. powiedział do D. M., że jest ona co prawda osobą po studiach wyższych, ale jest głupia. Również pozwana D. M. nie używała słów obraźliwych wobec T. S. Na tym rozmowa telefoniczna się zakończyła. W ocenie Sądu brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwani wersję tę uzgodnili wcześniej ze świadkiem, po to aby pogrążyć powoda. Bez znaczenia, dla oceny wiarygodności tych twierdzeń jest zarzut powoda T. S. ( k. 96 ), że pozwani nie informowali go w dniu 23 lutego 2013 roku, że rozmowie przysłuchuje się osoba trzecia. --- STRONA 13 --- T. S. przedstawili w sprawie wersję zdarzenia z dnia 23 lutego 2013, która nie dość, ze odbiega od twierdzeń pozwanych, to nie została uwiarygodniona żadnym innym dowodem. W szczególności T. S. twierdził, że to pozwana D. M. do niego zadzwoniła i wykrzykiwała przez telefon, a do rozmowy dołączył się pozwany M. M. Twierdził powód, że pozwani wypowiadali pod jego adresem słowa obraźliwe, o których napisał w pozwie, ale również inne słowa np.: „świnio”, o których wcześniej nie wspominał. Znamiennym jest zaś to, że powód jest autorem notatki z 26 lutego 2013 roku ( k. 8-9) pod tytułem „informacja przewodniczącego zarządu” (którą rozesłał do właścicieli lokali ) i z jej treści wynika niezbicie, że pozwana D. M. miała dzwonić do niego już 22 lutego 2013 roku. Miała go wówczas obrażać, tak iż powód wyłączył telefon, bo pozwana nadal próbowała się z nim połączyć. Tymczasem w pozwie ( k. 2-4 ) o okoliczności takiej powód nie wspominał. Dziwi zatem, że wersja powoda powstała na piśmie w trzy dni po rzekomym naruszeniu dóbr osobistych ( k. 8-9) odbiega od wersji z pozwu napisanego po około dwóch miesiącach od zdarzenia z 23 lutego 2013 roku. Powód nie wspominał też w pozwie o obraźliwych zwrotach, o których mówił przy swoim przesłuchaniu przed Sądem. Z kolei w notatce ( k. 8-9 ) nie zacytował powód żadnych słów obraźliwych. Powód zatem zmienia wersję dotyczącą przebiegu rozmowy z 23 lutego 2013 roku w zależności od tego co mu jest wygodne. Relacje powoda pomiędzy tym co wynika z notatki i z pozwu oraz twierdzeń w sprawie charakteryzują się chwiejnością i nie są spójne. Dlatego dla Sądu wersja powoda jest niewiarygodna. Kodeks postępowania cywilnego - w art. 233 § 1 k.p.c. - stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Nie wskazując sposobów dokonania oceny dowodów wymieniony art. 233 § 1 k.p.c. zawiera po pierwsze, jednoznaczny, i nie doznający wyjątku nakaz, aby ocena wyrażana w aspekcie wiarygodności dokonana była na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie nakazuje uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie wymaga skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu - poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności - nie wyłączając odpowiednio utrwalonych okoliczności związanych z postawą, sposobem zachowania się i reakcją świadka czy strony w toku jego przesłuchania, po czwarte zaś wymaga przytoczenia jednoznacznego kryterium oraz merytorycznych i rzeczowych argumentów mających w sposób przekonujący potwierdzać trafność dokonanej oceny w przedmiocie uznania zeznań za wiarygodne lub ich zdyskwalifikowanie. Ustawa zatem eliminuje w tej decyzyjnej fazie postępowania schematyzm, automatyzm, ogólnikowość i inne pozaustawowe kryteria oceny wiarygodności zeznań świadków czy dokumentów. Zawiera nakaz zachowania samodzielności i niezależności w toku badania, ustalania, rozumowania oraz wyciągania końcowych wniosków rozstrzygających o ocenie dowodów ( tak: postanowienie SN z dnia 29 października 1996 r., II CKN 8/96, publ. OSNC 1997/3/30 ). Z tych względów twierdzenia powoda co do przebiegu między stronami rozmowy telefonicznej z dnia 23 lutego 2013 roku jawią się jako niewiarygodne. W oparciu o zeznania świadka P. C. Sąd ustalił , iż po rozmowie z pozwanymi powód w dniu 23 lutego 2013 roku zadzwonił do P. C. jako członka zarządu --- STRONA 14 --- twierdząc, że został obrażony przez pozwanych. Powód razem z P. C. pojechał następnie na komendę policji. Powyższe znajduje oparcie w informacji Komendy Miejskiej Policji w N. z dnia 09 sierpnia 2013 roku ( k. 65 ). Godzi się zaznaczyć, że świadek P. C. w tym zakresie relacjonował co do przebiegu zdarzenia z dnia 23 lutego 2013 roku jedynie fakty, które znał ze słyszenia od powoda. W oparciu o pismo T. S. z 26 lutego 2013 roku ( k. 8-9 ) Sąd ustalił jego treść. Jak już wzmiankowano pismo to stanowi jedynie dowód na to, że powód jest jego autorem i zawiera ono relację, która w dużej mierze nie jest spójna z relacją powoda zawartą w pozwie. Na podstawie zeznań świadków E. N. ( k. 84 od 01:05:58 ) i M. K. ( k. 84/2 od 01:24:13 ) Sąd ustalił, iż powód informował niektórych mieszkańców o tym, że został obrażony przez D. M. i M. M. W zakresie szczegółów relacje świadków E. N. i M. K. nie były wartościowe, gdyż świadkowie ci wskazywali, że co prawda powód był roztrzęsiony po telefonie, z tym że nie umieli precyzyjnie wyjaśnić, po jakim czasie od rozmowy telefonicznej powód z nimi rozmawiał. W pozostałym zakresie zeznania wskazanych świadków zasługują na wiarę tylko o tyle, o ile potwierdzają one ustalony stan faktyczny. Świadkowie ci zgłoszeni zostali przez powoda ( k. 52 ) na okoliczność sposobu zachowania pozwanych wobec mieszkańców Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (…). Świadkowie E. N. i M. K. nie kryły przed Sądem tego, że pozostają w sporze z pozwanymi, jednak spór ten dotyczy zakłócania ciszy nocnej przez rodziny K. i N. na co zwracali uwagę sami świadkowie i pozwana D. M. w mailu z 27 lutego 2013 roku ( k. 6 ). Okoliczność czy istotnie cisza nocna była zakłócana nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Zakładając zaś, ze pozwani mają małe dzieci, to fakt zachowania ciszy nocnej mógł być dla nich istotny. Z drugiej strony z samego li tylko faktu istnienia takiego sporu między pozwanymi a sąsiadami nie można wyciągać wniosku, że pozwani to osoby konfliktowe, kłótliwe i szukające zaczepki. Z pewnością jako członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej pozwani mieli prawo oczekiwać, że ich prawa we wspólnocie będą respektowane w takim samym stopniu jak innych właścicieli lokali. Wskazać, też trzeba, że świadek M. K. ma sprawę z deweloperem stąd bliskie jest jej stanowisko zarządu wspólnoty. Na podstawie treści maila z dnia 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ) Sąd ustalił jego treść. Bezspornie – jak wynika z zeznań świadka P. C. ( k. 85/2 od 02:47:29 ) i twierdzeń powoda T. S. ( k. 96) mail ten został rozesłany następnie przez zarząd drogą mailową członkom wspólnoty i był przedstawiony na zebraniu wspólnoty. Powód T. S. na forum wspólnoty wyrażał także oburzenie treścią maila twierdząc, że narusza on jego dobra osobiste. Sąd pominął dowód z zeznań w charakterze świadka K. S. Przeprowadzenia tego dowodu domagał się powód ( k. 51 ) na okoliczność ustalenia naruszenia przez pozwanych jego dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia. Świadek K. S. nie stawiła się na rozprawę z dnia 14 --- STRONA 15 --- października 2013 roku a powód podtrzymał wówczas dowód z jej zeznań k. 85 od 01:50:09. Następnie w piśmie procesowym z dnia 28 listopada 2013 roku powód dowód z zeznań świadka K. S. cofnął ( k. 86 ). W ocenie Sądu brak podstaw do kwestionowania powyższych ustaleń. Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Z mocy art. 24 k.c. w zw. z art.23 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny ( art. 24 § 1 k.c.). Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych ( art. 24 § 2 k.c. ). Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne.( tak : wyrok SN z 17 czerwca 2014 CK 609/03, publ. LEX nr 109404 ). Dla uwzględnienia roszczenia opartego na konstrukcji ochrony dóbr osobistych konieczne jest wykazanie przez powoda, iż do naruszenia tych dób osobistych doszło. Przepis art.24 k.c. zawiera domniemanie bezprawności działania osoby naruszającej dobra osobiste. To na pozwanym w procesie o ochronę dób osobistych spoczywa obowiązek wykazania, że jego działanie było zgodne z prawem oraz obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających to działanie, a więc wyłączających bezprawność (wyrok SN z dnia 11 października 2005r., sygn. V CK 259/05). Przesłanką wyłączającą bezprawność działania jest między innymi działanie w uzasadnionym interesie prywatnym i wykonywanie własnego prawa podmiotowego. --- STRONA 16 --- Dodać należy, iż żądanie roszczenie pieniężnego precyzuje art.448 k.c., w myśl którego w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Dla zasądzenia roszczenia pieniężnego na rzecz powoda w procesie o ochronę dóbr osobistych konieczne jest wykazanie obok bezprawności jeszcze zawinionego działania pozwanego, przy czym wystarczające jest wykazanie choćby najmniejszego stopnia winy ( tak: m.in. wyrok SN z dnia 12 września 2007r., sygn. I CSK 211/07, wyrok SN z dnia 12 września 2007r., I CSK 191/07). Naruszenie dobrego imienia i czci może nastąpić przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym czy prywatnym, naruszającego dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. W każdym jednak wypadku ocena, czy doszło do bezprawnego naruszenia dobra osobistego nie może być oceną subiektywną dokonaną według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, który czuje się dotknięty zachowaniem innej osoby, ale powinna uwzględniać elementy obiektywne, a więc mieć na uwadze odczucia przeciętnego odbiorcy - osoby rozsądnej i racjonalnie oceniającej, nieobciążonej uprzedzeniami, nieskłonnej do wyrażania ekstremalnych sądów (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 października 2001 r., sygn. V CKN 195/01, LexPolonica nr 388031; z dnia 18 marca 2005 r., sygn. II CK 564/04, LexPolonica nr 375700 oraz z dnia 20 kwietnia 2006 r., sygn. IV CSK 2/06, LexPolonica nr 416290). Podkreślić bowiem trzeba, iż dla oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych człowieka, decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale kryteria obiektywne (por. w szczególności: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNCP 1976, nr 11, poz. 251 i z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1989, nr 9, poz. 330). Oznacza to, iż sąd ustalając, czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, powinien ocenić, czy na skutek działania sprawcy powód miał wystarczającą podstawę do negatywnych odczuć, przy czym należy uwzględnić nie tylko jego osobiste przeżycia, ale także przeciętną reakcję człowieka. Miernika obiektywnego poszukuje się zazwyczaj w, tzw.: opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym miejscu i czasie. Ocena, że określona wypowiedź, według tak ujętych kryteriów, nie narusza dóbr osobistych jednostki, wymaga uzasadnienia obejmującego wszystkie istotne elementy stanu faktycznego, a także odwołania się do owych przyjętych i akceptowanych przez ogół społeczeństwa poglądów w danej kwestii. Na takiej dopiero podstawie sąd może zająć stanowisko, czy określone zachowanie w powszechnym odczuciu stanowi naruszenie godności człowieka, czy też opinia publiczna nie wiąże z nim takich konsekwencji. Przenosząc powyższe rozważania prawne dotyczące ochrony dóbr osobistych i podstaw odpowiedzialności na grunt niniejszej sprawy stwierdzić trzeba, iż powództwo w stosunku do pozwanych nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż: --- STRONA 17 --- I. dobra osobiste powoda nie zostały naruszone, II. jeśli nawet naruszono dobra osobiste powoda, to zachowanie pozwanych nie było bezprawne (pozwani działali w celu wykonywania własnego prawa podmiotowego i a zachowanie powoda to nadużycie prawa ) Ad. I Powód T. S. domagał się ochrony dóbr osobistych takich jak godność, część i dobre imię. Zdaniem powoda te jego dobra osobiste zostały naruszone przez powodów podczas rozmowy telefonicznej z dnia 23 lutego 2013 roku. Pozwana D. M. podczas tej rozmowy miała obrazić powoda używając w stosunku do niego słów wulgarnych i zagrozić powodowi, że powiadomi jego żonę o niemoralnym prowadzeniu się i zdradach małżeńskich. Pozwany M. M. miał zaś znieważyć powoda słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, tj. określeniami: „cwelu, chamie, prostaku, stary komuchu” . Pozwani następnie mieli obrazić go w korespondencji mailowej skierowanej do członków wspólnoty mieszkaniowej w C. z dnia 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ) zarzucając mu bigamię przez użycie słów: „…dodam również, dla doinformowania, iż prowadzi sprawę sporną z firmą (…) i żąda odszkodowań od dewelopera, z usterki w domu, który kupiła jedna z Jego żon i dąży do tego samego w naszej Wspólności…” Zdaniem powoda twierdzenia pozwanych naraziły go na utratę zaufania mieszkańców, będących członkami wspólnoty, gdyż wzbudziły przekonanie jakoby powód był przekupny i działał na szkodę wspólnoty. W ocenie Sądu ze stanowiskiem powoda iż doszło do naruszenia dóbr osobistych nie można się zgodzić. Powód działający w sprawie przez kwalifikowanego pełnomocnika nie wykazał ( art. 6 k.c.), iż rozmowa telefoniczna przebiegała w sposób taki jak to opisał w pozwie. Przy ocenie dowodów Sąd w szczegółach przedstawił argumentację dlaczego twierdzenia świadka A. M. na okoliczność przebiegu rozmowy z dnia 23 lutego 2013 roku uznał za wiarygodne. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż powód jest autorem notatki z 26 lutego 2013 roku ( k. 8-9) pod tytułem „informacja przewodniczącego zarządu” ( którą rozesłał do właścicieli lokali ) a której treść jest odmienna od treści twierdzeń powoda i odmienna od tego co powód wskazał w pozwie na jego uzasadnienie. Dziwi zatem, że wersja powoda powstała na piśmie w trzy dni po rzekomym naruszeniu dóbr osobistych ( k. 8-9 ) odbiega od wersji z pozwu napisanego po około dwóch miesiącach od zdarzenia z 23 lutego 2013 roku. Powód nie wspominał też w pozwie o obraźliwych zwrotach. Z kolei w notatce ( k. 8-9 ) nie zacytował powód żadnych słów obraźliwych. Dlatego w ocenie Sadu powód zmienia --- STRONA 18 --- wersję dotyczącą przebiegu rozmowy z 23 lutego 2013 roku w zależności od tego co mu jest wygodne. Relacje powoda pomiędzy tym co wynika z notatki, z pozwu i jego zeznań charakteryzują się zatem chwiejnością i nie są spójne. Stąd w rozmowie telefonicznej pozwani nie obrazili powoda słowami obelżywymi i nie wypowiedzieli pod jego adresem określeń: „cwelu, chamie, prostaku, stary komuchu” . Pozwani również nie naruszyli dóbr osobistych powoda w związku z mailem z dnia 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ). Autorką tego maila jest wyłącznie pozwana D. M. a pozwany M. M. nie miał wpływu na jego treść. Zeznania świadków P. K., M. D. i R. G. w ocenie Sądu stanowią dowód na to, że jak pozwani poznali powoda to była przy nim kobieta o imieniu E., co do której sądzili ( być może blednie ), że jest żoną powoda. Następnie po jakimś czasie pozwani poznali K. S., co do której wiedzieli że jest żoną powoda. Co więcej kobiety te mieszkały kolejno po sobie w mieszkaniu powoda przy ul. (…). Dla pozwanych okoliczności te nie były niezwykłe, gdyż dopuszczali oni możliwość rozwodu powoda, czy związania się przez powoda z nową partnerką. Pozwani mieli zaś wiedzę co do sporu powoda z deweloperem „(…)” odnośnie wad fizycznych nieruchomości, jaką powód kupił dla żony. W ocenie Sądu za utrwalony należy uznać także pogląd, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne ( społeczne ) są szersze niż do innych obywateli. Wobec takich osób zatem dopuszczalne jest używanie twardszych słów i bardziej stanowczych ocen, itd. Krytyka nie może jednak naruszyć godności człowieka. Rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają także na pisanie nieprawdy (wyrok SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC 2003, nr 3, poz. 42, z glosą R. Stefanickiego, OSP 2002, z. 7-8, poz. 96). Stąd w korespondencji mailowej skierowanej do członków wspólnoty mieszkaniowej w C. z dnia 27 lutego 2013 roku ( k. 6-7 ) D. M. przez użycie słów: „…dodam również, dla doinformowania, iż prowadzi sprawę sporną z firmą (…) i żąda odszkodowań od dewelopera, z usterki w domu, który kupiła jedna z Jego żon i dąży do tego samego w naszej wspólnocie…” nie naruszyła dóbr osobistych powoda i brak podstaw do przyjęcia, ze słowa te stanowią pomówienie powoda o bigamię. Ad. II. Nawet gdyby uznać – do czego brak jest podstaw – że pozwani naruszyli rozmową telefoniczną z 23 lutego 2013 roku i mailem z 27 lutego 2013 roku dobra osobiste powoda, to w ocenie Sądu pozwani wykazali brak bezprawności oraz zawinienia, gdyż działali w ochronie własnego interesu. Stan faktyczny ustalony w sprawie wskazuje na okoliczność istnienia sytuacji konfliktowych z deweloperem we Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. (…), gdyż część właścicieli lokali ma konflikt z deweloperem P. K. z tytułu wad fizycznych budynku. Fakt sporu potwierdziła P. K. ( k. 85 od 02:01:13 ) będąca deweloperem, P. C.( k. 85/2 od 02:47:29 ) będący członkiem zarządu, oraz świadka M. K., ( k. 84/2 od --- STRONA 19 --- 01:24:13 ), która jako właściciel lokalu ma taki spór. Bezspornie pozwani osobiście sporu z deweloperem nie popierali. Z uwagi na taką postawę dla zarządu wspólnoty pozwani stali się osobami niewygodnymi. Powyższe w ocenie Sądu najpełniej tłumaczy, dlaczego zaistniał spór między zarządem wspólnoty mieszkaniowej przy ul. (…) ( której przewodniczącym był powód żywo zainteresowany sporem z deweloperem ) a pozwanymi o zagrodzenie powierzchni strychowej. O nie merytoryczności tego sporu świadczy zaś to, że zagrodzenia powierzchni strychowej dokonał deweloper a pozwani byli wzywani do usunięcia ścianki. Zarząd wspólnoty nie miał również pewnej wiedzy w tym przedmiocie. W ocenie Sądu spór o powierzchnię strychową a ściślej rzecz biorąc o ścianki gipsowo kartonowe na strychu stał się dla zarządu wspólnoty przy ul. (…) w C. - w okresie gdy jego członkiem i przewodniczącym został T. S. - wygodnym środkiem przymusu w stosunku do pozwanych po to, aby wymóc na nich zmianę ich stanowiska co do sporu z deweloperem. T. S. proponował pozwanym rozwiązanie kompromisowe, tj. skłonny był zrezygnować z żądania rozebrania ścianki przez pozwanych, jeśliby pozwani zmodyfikowali swe stanowisko na temat sporu z deweloperem. Skoro takie warunki pozwanym nie odpowiadały i nie popierali oni sporu zarządu wspólnoty z deweloperem to nie dziwi, że ostatecznie – co jest między stronami bezsporne – zdecydowali się oni rozebrać ścianę na strychu, mimo że sami jej nie budowali. Jeśli zatem pozwany M. M. w dniu 23 lutego 2013 roku zdecydował się zdzwonić do powoda jako przewodniczącego zarządu wspólnoty mieszkaniowej to dlatego, aby uzyskać informacje w sprawie żądania rozebrania ścianki na przestrzeni strychowej, tym bardziej, że pozwanym doręczono pismo z 18 lutego 2013 roku wzywające do usunięcia ścianki ( k. 12 ) a w dniu 22 lutego 2013 roku miało miejsce zebranie wspólnoty, w którym pozwani nie uczestniczyli. Pozwani wykonywali wyłącznie własne prawa podmiotowe. Taki jest również wydźwięk maila pozwanej D. M. z dnia 27 lutego 2013 roku (k. 6-7). Powód nie wykazał ( art. 6 k.c. ), aby w związku z tymi czynnościami pozwani naruszyli jego dobra osobiste. Ochrona przewidziana w art. 23 k.c. i 24 k.c. nie przysługuje bowiem, gdy zachowanie sprawcy mieści się w ramach porządku prawnego, przy czym - by działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego mogło wyłączyć bezprawność - musi pozostawać w zgodzie z obowiązującymi przepisami, powinno być rzeczowe, obiektywne, podjęte z należytą ostrożnością i przez osobę uprawnioną. Nie może też wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów potrzebę w zakresie wyrażanych ocen (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., sygn. III CKN 777/98, Lex nr 51361). Według art. 5 k.c. nie można czynić z własnych praw użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. --- STRONA 20 --- Jak wyżej podniesiono, za utrwalony należy uznać pogląd, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne są szersze niż do innych obywateli. Wobec takich osób dopuszczalne jest używanie twardszych słów i bardziej stanowczych ocen. Powództwo o ochronę dóbr osobistych może być oddalone, jeśli sąd uzna, że w danych okolicznościach, mimo formalnego spełnienia przesłanek, dochodzenie roszczeń stanowi ono nadużycie prawa. W uzasadnieniu wyroku z dnia 30 kwietnia 1970 roku II CR 103/70, publ. OSP 1971/4/83, z Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż: „nie ma żadnych podstaw ani natury prawnej, ani natury społecznej do tego, aby wyłączyć z zasady dopuszczalność i celowość stosowania art. 5 k.c. w dziedzinie stosunków powstających na tle ochrony dóbr osobistych. Charakter kryteriów decydujących o zastosowaniu art. 5 k.c., a więc kryteriów w postaci zasad współżycia społecznego, nie usprawiedliwiałby takiej wykładni, w myśl której można formułować zasadę o wyłączeniu konstrukcji nadużycia prawa w jakiejkolwiek sferze stosunków cywilnoprawnych. Istotą prawa cywilnego jest bowiem strzeżenie praw podmiotowych. Wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia tych praw wymagają z jednej strony ostrożności, z drugiej natomiast wnikliwego rozważenia wszystkich aspektów rozpoznawanego przypadku. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy również w sprawie o ochronę dobra osobistego ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09, publ. LEX nr 560607). Powód formułując roszczenia w pozwie nadużył własnych praw podmiotowych Kierując się powyższym Sąd przy zastosowaniu art.23 k.c., 24 k.c. i 448 k.c. powództwo oddalił o czym orzeczono jak w pkt. I wyroku. Strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników ustanowionych z wyboru, a powód poniósł opłaty od pozwu. Skoro powództwo zostało oddalone, stosując zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy Sąd na podstawie art.98 k.p.c. zasądził solidarnie od powoda na rzecz pozwanych D. M. i M. M. kwotę 977 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Na powyższe składa się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika pozwanych w kwocie 600 złotych od roszczenia majątkowego i 360 złotych od roszczenia niemajątkowego obliczone stosownie do § 6 pkt 4 i § 11 ust. 1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu tekst jednolity Dz.U. 2013 Nr 461 ) oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. SSO Paweł Poręba

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Nowym Sączu#I C 515/13 Dnia 13 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu#art. 299 k.c.#art. 227 k.p.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 24 k.c.#art.23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 § 2 k.c.#art.24 k.c.#art.448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 23 k.c.#art. 5 k.c.#art.98 k.p.c.