Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I C 515/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Jarosław Pawlik Protokolant: Bożena Suchocka po rozpoznaniu w dniu 28 sierpnia 2012 roku w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa P. B. przeciwko Idzie W. o zadośćuczynienie I. Zasądza od pozwanej I. W. na rzecz powoda P. B. kwotę 15.000 (piętnaście tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami w wysokości 13% w stosunku rocznym od dnia 14 lipca 2011 roku do dnia zapłaty. II. W pozostałej części powództwo oddala. III. Zasądza od pozwanej I. W. na rzecz powoda P. B. kwotę 750 złotych tytułem zwrotu części opłaty sądowej i kwotę 701 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. IV. Nakazuje pobrać od pozwanej I. W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w B. kwotę 169 złotych i 50 groszy tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. UZASADNIENIE Powód P. B., po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa w piśmie z dnia 18 maja 2011 roku, wniósł o zasądzenie od pozwanej I. W. kwoty 80.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a także o zasądzenie od pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł wraz z opłatą od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu wskazał, iż w dniu 16 sierpnia 2009 roku około godziny 19.00 wieczorem podczas jazdy na rowerze został zaatakowany przez dwa psy należące do pozwanej. Zwierzęta nie zostały sprowokowane przez powoda, a mimo to zareagowały agresywnie podążając za nim – jeden z nich ugryzł P. B. w stopę i zrzucił go z roweru. Psy oddaliły się dopiero, gdy powód wstał. Rana powstała wskutek ugryzienia została przemyta oraz opatrzona w warunkach domowych, po czym powód udał się na pogotowie, gdzie podano mu szczepionkę przeciwko tężcowi, a rana została ponownie opatrzona. P. B. skierowano również do poradni chorób odzwierzęcych, w której polecono mu odnalezienie właściciela psa, którym okazała się być właśnie pozwana. Powód zaznaczał, iż potwierdziła ona fakt
--- STRONA 2 ---
przebywania w dniu 16 sierpnia 2009 roku dwóch z jej psów poza ogrodzeniem jej posesji oraz że psy źle reagują na rowerzystów. Przedłożyła potwierdzenie szczepienia obu zwierząt przeciwko wściekliźnie, jednakże zanegowała konieczność zastosowania ich weterynaryjnej obserwacji. Pozwana ostatecznie zgodziła się na nią dopiero, gdy weterynarz zagroził interwencją Policji. U psa, który ugryzł powoda, nie ustalono objawów wścieklizny. P. B. wskazał, iż w dniu 18 sierpnia 2009 roku podczas zmiany opatrunku zauważył niepokojące zmiany. Bezzwłocznie udał się do lekarza rodzinnego, który natychmiast skierował powoda do lekarza z podejrzeniem zgorzeli gazowej. W szpitalu, po zaaplikowaniu kroplówki przekierowano go do szpitala zakaźnego, gdzie rozpoczęto leczenie antybiotykami. Powód miał być też leczony w Instytucie (...) w G. za pomocą komory hiperbarycznej, jednakże ostatecznie zrezygnowano z tego wskutek zatrzymania się procesu zakażenia. W okresie od 18 do 25 sierpnia 2009 roku P. B. przebywał w szpitalu pod ciągłą opieką specjalistów, przyjął też w tym czasie 58 kroplówek i antybiotyków. Intensywne leczenie doprowadziło do rozstroju organizmu, zwłaszcza układu pokarmowego. Przez kolejne trzy tygodnie miał on ogromne problemy z poruszaniem się, a każdy krok sprawiał mu ogromny ból, zaś z otwartej – celowo niezszywanej rany – sączyła się krew i osocze. Ostatecznie w październiku 2009 roku powód wyjechał do W., aby kontynuować studia na (...). Na początku semestru pojawiły się problemy z zaliczeniem wychowania fizycznego. Stosownym zaświadczeniem powód został z tych zajęć zwolniony, jednakże musiał odrobić je poprzez pomoc przy organizacji imprez sportowych. Rany powstałe wskutek pogryzienia goiły się bardzo długo, jeszcze przez 3 miesiące po wypisaniu ze szpitala powód cierpiał z powodu bólu w prawej stopie i łydce, a otwarta rana zaczęła się zasklepiać dopiero na początku listopada. Powód musiał przez ten czas przebywać w pozycji leżącej, gdyż podczas siedzenia wzrastało ciśnienie krwi w nodze, wskutek czego odczuwał on przeszywający ból w nodze. P. B. zaznaczał, iż także chodzenie sprawiało mu w tym czasie ból i dyskomfort, a do dnia dzisiejszego ma na stopie sine blizny. Po krytycznym zdarzeniu zaczął on też bać się nawet małych psów, przy czym w związku z obrażeniami musiał on zrezygnować z szeregu zajęć – aktywności fizycznej, co miało istotne znaczenie biorąc pod uwagę fakt, że studiuje na (...). W wyniku zdarzenia spadł poziom sprawności powoda, co negatywnie wpłynęło na jego samoocenę. Jako podstawę prawną swego roszczenia podał on art. 431 § 1 kc. Pozwana jako właścicielka psa, który pogryzł powoda, jest zobowiązana do naprawienia wyrządzonej tym krzywdy. Pozwana I. W. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu. Motywując swe stanowisko przyznała, iż to jej pies pogryzł powoda. Podniosła jednak, iż matka P. B. zadzwoniła do niej po zdarzeniu informując, że syn był u chirurga. Tym samym zdaniem pozwanej chirurg musiał opatrzyć ranę, a możliwość zakażenia spadła do zera. I. W. podniosła też, że dołączona do pozwu karta informacyjna ze szpitala obrazuje stan zdrowia powoda w trakcie hospitalizacji, jednakże nie ma tam mowy o pogorszeniu stanu zdrowia pacjenta, wręcz przeciwnie – stan pacjenta określono jako dobry i wypisano go do domu. Nic nie wskazuje też na zakażenie, co wyklucza ostry proces chorobowy. Pozwana zakwestionowała też zaświadczenia lekarskie dołączone przez powoda, jak również zaznaczyła, że nie doszło do upośledzenia funkcji całego organizmu, a przy tym nie jest wiadomym, czy po okresie hospitalizacji powód stawiał się na zalecane kontrole, zaś w jego karcie informacyjnej brak wzmianki o konieczności pomocy osób trzecich, co wyklucza twierdzenia o kalectwie. Pozwana zaprzeczyła również, jakoby nie chciała poddać psa obserwacji wskazując, iż nie robiła weterynarzowi żadnych trudności w tym względzie. Wniosła przy tym szereg zastrzeżeń odnośnie udowodnienia przez powoda odniesienia ran wskutek pogryzienia oraz wskazała, iż długie ich gojenie mogło być spowodowane złą higieną rany, złym zaopatrzeniem, złym leczeniem lub nieprzestrzeganiem – nawet celowym – przez powoda zaleceń lekarskich. I. W. podnosiła również, iż brak jest dokumentacji odnośnie ewentualnej rehabilitacji lub poszukiwania przez powoda ulgi w cierpieniu. Nie została też uzasadniona wysokość żądanej kwoty, zwłaszcza, że powód normalnie kontynuował studia. Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje: Poza wszelkim sporem pozostawał fakt, iż w dniu 16 sierpnia 2009 roku około godziny 19.00 powód P. B. przejeżdżał rowerem przez K., aby spotkać się z kolegami i pograć w piłkę. W pewnym momencie został zaatakowany przez dwa należące do pozwanej I. W. psy, które przebywały poza ogrodzeniem posesji właścicielki na otwartym terenie, a widząc rowerzystę – rzuciły się na niego. Jeden z nich, mieszaniec maści żółtej o wadze ok. 35 – 40 kg, ugryzł powoda w grzbiet stopy i zrzucił go z roweru. Gdy P. B. wstał, psy oddaliły się. Powód poinformował o zajściu kolegów,
--- STRONA 3 ---
którzy widzieli krwawiące rany, a następnie bezzwłocznie udał się do domu, skąd po opatrzeniu ugryzienia pojechał na Pogotowie. Tam ponownie opatrzono mu ranę, zaaplikowano szczepionkę przeciwko tężcowi oraz skierowano do poradni chorób odzwierzęcych. W poradni lekarz polecił odszukanie psa, co powód wraz ze swoją matką uczynili przy pomocy zatrudnionej w ośrodku zdrowia pielęgniarki, która jeździła na wizyty domowe i znała okolicę. Wyżej wymienionym osobom dość szybko został wskazany adres pozwanej, a powód w jednym z psów biegających po podwórku rozpoznał zwierzę, które go pogryzło. I. W. nie kwestionowała tego faktu, przyznała, iż jej psy źle reagują na rowerzystów i okazała zaświadczenie o ich szczepieniu przeciwko wściekliźnie. W dniu 20 sierpnia 2009 roku lekarz weterynarii J. W., po otrzymaniu niezbędnych informacji od powoda i jego matki B. B., udał się do pozwanej w celu zabrania psa i poddania go obowiązkowej piętnastodniowej obserwacji. I. W. wskazywała na brak takiej potrzeby, jednakże została ona pouczona przez weterynarza, iż jest to ustawowy obowiązek i jeśli pies nie zostałby wydany, to Powiatowy Lekarz Weterynarii wszczyna postępowanie administracyjne z udziałem organów ścigania. Po tym zwierzę zostało ostatecznie wydane. J. W. stwierdził, iż istotnie pies był szczepiony przeciwko wściekliźnie dwa miesiące przedtem, a podczas obserwacji nie zauważył u niego cech agresywności. Dwa dni po pogryzieniu powód zauważył, że noga spuchła, a po dotknięciu miejsc obok rany usłyszał pod skórą trzeszczenie. W związku z tym udał się od razu do swego lekarza rodzinnego, który wystawił mu skierowanie do szpitala. Ostatecznie był on hospitalizowany w szpitalu zakaźnym, gdzie trafił z podejrzeniem zgorzeli gazowej. P. B. podano antybiotyki, a jego stan zdrowia był przedmiotem kilkukrotnych konsultacji chirurgicznych w Szpitalu (...) przy ul. (...) w B., dokąd przewożono go karetką. Lekarze zajmujący się jego przypadkiem rozważali też podjęcie leczenia w komorze hiperbarycznej znajdującej się w G., jednakże ostatecznie wyniki badań wykluczyły zakażenie bakteriami tlenowymi lub beztlenowymi, a po upływie siedmiu dni powód został wypisany do domu. Leczenie zostało zakończone w dniu 22 września 2009 roku, a następnie – od października – P. B. kontynuował studia na (...)w W.. Z uwagi na skutki pogryzienia zwrócił się on do Dziekana z wnioskiem o zwolnienie go z obowiązku uczestnictwa w zajęciach z wychowania fizycznego, na co – w I semestrze – uzyskał zgodę z zastrzeżeniem, iż odrobi te zajęcia pomagając przy organizacji imprez i zawodów sportowych /k. 18/. Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej /k. 15 – 18, 84 – 96/, a także zeznań świadków: J. W. /k. 118 – 119/, B. B. /k. 119 – 121/, R. K. /k. 121/ oraz T. S.. Należy zauważyć, iż przebieg zdarzenia z dnia 16 sierpnia 2009 roku co do zasady nie był przedmiotem sporu między stronami, a pozwana sama przyznała, iż to jej pies pogryzł jadącego na rowerze powoda. Jedyne wysuwane przez nią po zdarzeniu obiekcje dotyczyły konieczności zabrania psa na obserwację, co dokładnie opisał w swojej relacji J. W.. Leczenie, jakie powód przeszedł po pogryzieniu, opisał natomiast lekarz T. S. wskazując przy tym na tygodniową hospitalizację P. B. w szpitalu zakaźnym w związku z podejrzeniem wystąpienia u niego zgorzeli gazowej, konsultacje chirurgiczne w Szpitalu Wojewódzkim oraz rozważanie pomysłu wysłania powoda do G.. Ich zeznania Sąd uznał za wiarygodne, bowiem pozostają oni osobami obcymi dla stron i nie byli związani z nimi emocjonalnie, a przy tym opisywali wyłącznie zdarzenia, w których sami uczestniczyli. Dokładniejszy obraz sytuacji po pogryzaniu przedstawili świadkowie B. B. i R. K. w takim zakresie, w jakim zeznania tego ostatniego dotyczyły wyłącznie zdarzeń z dnia 16 sierpnia 2009 roku, zaś zeznania matki powoda – wizyt w kolejnych placówkach medycznych i poszukiwania właścicielki psa. Relacjom tym zdaniem Sądu również nie sposób odmówić waloru wiarygodności, jako że znajdują one następnie potwierdzenie bądź w dokumentacji medycznej bądź też – w zeznaniach pozostałych świadków, co łącznie daje niewątpliwie spójny obraz zdarzeń. W świetle tak ustalonych faktów należy zdaniem Sądu stwierdzić, iż zgodnie z art. 431 § 1 kc, kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Przesłanki zastosowania tego przepisu są następujące: a) fakt chowania zwierzęcia lub posługiwanie się nim,
--- STRONA 4 ---
b) wyrządzenie szkody przez zwierzę, c) związek przyczynowy pomiędzy szkodą a zachowaniem zwierzęcia, d) wina tego, kto zwierzę chowa lub się nim posługuje /A. Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 431 Kodeksu cywilnego, Lex 2011/. Nie sposób przy tym pominąć, iż ciężar dowodu zaistnienia wskazanych przesłanek obciąża poszkodowanego, co nie odnosi się wszakże do dowodu winy w nadzorze. Wina ta jest bowiem objęta domniemaniem prawnym, co oznacza, iż to na pozwanej ciążył obowiązek wykazania jej braku. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż w niniejszej sprawie wszystkie wymienione wyżej przesłanki istotnie miały miejsce i zostały należycie wykazane. Jak już bowiem wyżej wspomniano, pozwana sama przyznała, iż to właśnie jej pies pogryzł powoda wywołując tym u niego rany kąsane grzbietu stopy, co skutkowało z kolei koniecznością podjęcia leczenia. Bez wątpienia też I. W. ponosi winę za powyższe zdarzenia, ponieważ nie dopilnowała swoich psów i pozwoliła im tym samym na wyjście poza ogrodzenie jej nieruchomości. Wina pozwanej jest ewidentna tym bardziej, że nieruchomość ta graniczy z ruchliwą drogą – jak zeznał J. W., a psy chodziły po niej bez jakiegokolwiek nadzoru niejednokrotnie, co opisał z kolei R. K.. Pozwana miała też świadomość, iż jej zwierzęta, nawiasem mówiąc o wadze od 35 do 40 kg – atakują rowerzystów, zatem powinna też sobie zdawać sprawę, że poszkodowanymi oprócz powoda równie dobrze mogły też być inne osoby, np. małe dzieci. Oczywistym jest tym samym, iż pozwana nie dochowała należytej staranności w nadzorze należących do niej zwierząt, a w związku z tym jest zobowiązana do zaspokojenia przysługujących powodowi roszczeń odszkodowawczych. Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból, ograniczenie ruchów i wykonywania czynności życia codziennego i inne dolegliwości), cierpienie psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci np. zeszpecenia). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu w szczególności złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno doznane, jak i te, które wystąpią w przyszłości. Z ugruntowanego orzecznictwa sądowego wynika ponadto, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia za krzywdę Sąd powinien brać pod uwagę oprócz cierpień fizycznych również cierpienia psychiczne związane z zaburzeniami w funkcjonowaniu organizmu, ich długotrwałość i uciążliwość, utratę możliwości korzystania z rozrywek, wyłączenie z normalnego życia (wyrok SN z dnia 4 lipca 1969 r., I PR 178/69). Celem zaś zadośćuczynienia powinno być naprawienie krzywdy, złagodzenie doznanych przez poszkodowanego cierpień (wyrok SN z dnia 3 lutego 2000 r.). O rozmiarze należnego zadośćuczynienia powinien decydować rozmiar doznanej krzywdy. Pamiętać przy tym jednak należy, iż wysokość zadośćuczynienia nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach (wyrok SN z dnia 26.02.1962r., 4 CR 902/61 i wyrok SN z dnia 24.06.1965r., I PR 203/65). W podobny sposób wypowiada się Sąd Najwyższy w nowszych orzeczeniach: „Powołanie się przez Sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia.” (wyrok SN z 30.01.2004r. I CK 131/03, OSNC 2005/2/40). Jednocześnie przy wymiarze zadośćuczynienia Sąd musi mieć na uwadze, iż powinno być ono umiarkowane oraz baczyć na fakt otrzymania już uprzednio przez powoda świadczenia częściowego (wyrok SN z dnia 24.10.1968 roku). Mając na uwadze poczynione wyżej uwagi oraz stanowiska stron należy zauważyć, iż w przedmiotowej sprawie niezbędnym było dokładne i szczegółowe ustalenie rodzaju obrażeń i rozstroju zdrowia, których doznał powód w wyniku wypadku z dnia 16 sierpnia 2009 roku, a w szczególności:
--- STRONA 5 ---
- czy i przez jaki okres czasu po wypadku powód odczuwał bądź mógł odczuwać zaburzenia lub cierpienia psychiczne oraz jakiego rodzaju, jaki ból czy też inne przykre dolegliwości były skutkiem przedmiotowego zdarzenia, - jaki jest aktualny stan zdrowia powoda w zakresie specjalności biegłych, - czy i jakiego rodzaju dolegliwości związane z wypadkiem może nadal odczuwać powód, - czy i jakiego trwałego uszczerbku na zdrowiu według załącznika do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18.12.2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz. U. nr 234, poz. 1974) w wyniku tego wypadku z zakresu specjalności tych biegłych, doznał powód, - czy stan zdrowia powoda związany z wypadkiem wymaga nadal leczenia, a jeżeli tak to jakiego rodzaju, - czy obecny stan zdrowia powoda w zakresie specjalności biegłych jest wyłącznie spowodowany obrażeniami doznanymi w czasie wypadku z dnia 16.08.2010 r., - jakie są rokowania co do poprawy na przyszłość stanu zdrowia powoda związanego z wypadkiem i jakie muszą być spełnione warunki do osiągnięcia poprawy oraz czy w przyszłości mogą wystąpić dalsze skutki tego zdarzenia, które nie ujawniły się dotychczas. W tym celu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłych sądowych - chirurga z zakresu ortopedii i traumatologii, a także biegłych sądowych psychiatry i psychologa. Zgodnie z opinią biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii, podczas badania powód uskarżał się na niewielkie dolegliwości prawej stopy w postaci swędzenia i pieczenia, ale bez bólu. W badaniu przedmiotowym lekarz stwierdził u niego na grzbietowej powierzchni prawej stopy widoczną powierzchowną ranę wygojoną zbliznowaceniem wtórnym o wymiarach 4 x 4 cm, przebarwioną. Ruchomość stawu skokowego i placów stopy zostały zachowane prawidłowo, zaś powód chodzi sprawnie, bez utykania. Przechodząc do wniosków opinii, biegły stwierdził, iż aktualny stan zdrowia powoda jest dobry. Rana zagoiła się całkowicie i nie daje większych dolegliwości subiektywnych, a powód chodzi bez ograniczeń. Tym samym należy uznać, iż dolegliwości będące następstwem wypadku są nieznaczne. Zgodnie z zapisami tabeli uszczerbków na zdrowiu z 18 grudnia 2002 roku, blizna skóry nie powodująca ograniczenia ruchomości stawów stopy bądź zniekształcenia nie powoduje trwałego bądź długotrwałego uszczerbku na zdrowiu /0 %/. Powód nie wymaga dalszego leczenia, a poza niewielką blizną na grzbiecie prawej stopy powód nie uskarża się na inne dolegliwości w obrębie narządu ruchu. Rokowania na przyszłość są przy tym dobre i z pewnością nie wystąpią dalsze skutki przedmiotowego zdarzenia /k. 144 – 145/. Natomiast zgodnie z opinią sądowo – psychiatryczną, u P. B. nie stwierdzono objawów choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Aktualnie funkcjonuje on prawidłowo w sferze emocjonalno – społecznej i jest to stan niekwestionowany przez niego samego. Fakt pogryzienia przeżywa on z dystansem bez nadmiernej komponenty emocjonalnej. Jednocześnie zdaniem biegłych wydaje się, iż wypadek z dnia 16 sierpnia 2009 roku doraźnie osłabił funkcjonowanie powoda, ale nie przekłada się to na jego aktualną aktywność i w przyszłości nie powinien on odczuwać psychologicznych skutków tego zdarzenia. Powód nie wymaga leczenia psychiatrycznego, ani pomocy psychologicznej, nie doznał też trwałego uszczerbku na zdrowiu /k. 147 – 149/. Zastrzeżenia do powyższych opinii wniósł powód wskazując m.in., iż badanie psychiatryczno psychologiczne zostało przeprowadzone nienależycie, a biegli nie ustalili czy i przez jaki okres odczuwał on bądź mógł odczuwać zaburzenia lub inne dolegliwości wskutek wypadku. P. B. wniósł też o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego ortopedy – traumatologa i dopuszczenie dowodu z opinii dietetyka na okoliczność rodzaju obrażeń i rozstroju zdrowia w wyniku pogryzienia. Sąd uznał jednakże, iż dotychczasowe opinie sporządzone przez biegłych, jako opracowane w sposób prawidłowy i rzetelny, w pełni zasługują na obdarzenie ich walorem wiarygodności, a przy tym są one w zupełności wystarczające do ustalenia stanu zdrowia powoda zarówno w trakcie leczenia, jak i w okresie po owym leczeniu następującym. Poddają
--- STRONA 6 ---
się one bowiem pozytywnej weryfikacji w oparciu o kryteria takie jak: zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy sporządzającej, podstawy teoretyczne opinii, a także sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonego w opinii wniosku (tak m.in. postanowienie SN z dn.07.11.2000 roku, OSNC2001/4/64, I CKN 1170/98). Biegli w sposób nie budzący wątpliwości przedstawili tok swego rozumowania w dochodzeniu do wniosków końcowych opinii. Nadto podkreślić należy, iż biegli są specjalistami w swoich dziedzinach, posiadają odpowiednią wiedzę i doświadczenie, a sporządzone przez siebie opinie sformułowali na podstawie badania przedmiotowego i podmiotowego, dokumentacji medycznej oraz akt sprawy. Tym samym Sąd w całości podzielił stanowisko wyrażone przez biegłych, a ich wnioski legły u podstaw ustaleń faktycznych Sądu. Wyżej przedstawione opinie biegłych w pełni oddają zakres i charakter urazów powoda, chociaż nie mogą one z oczywistych względów ukazać skali poniesionych przez niego cierpień. Są to bowiem z całą pewnością jego subiektywne odczucia, o których sam podczas postępowania szeroko się wypowiadał i trudno. Jak stwierdził SN w wyroku z 30.11.1999 r. (I CKN 1145/99), wysokość zadośćuczynienia uzależniona jest od całokształtu ujawnionych okoliczności, w szczególności zaś od trwałości skutków wypadku lub okresu trwania objawów chorobowych i ich nasilenia. W ocenie Sądu niewątpliwym jest, że obrażenia, jakich powód doznał wskutek pogryzienia, spowodowały u niego nie tylko znaczne dolegliwości fizyczne - ból, ale również rzeczywiście mogły pozostawić po sobie awersję do psów, o której powód kilkukrotnie wspominał. Oczywistym jest też, iż dodatkowych cierpień musiały P. B. dostarczyły także będące pośrednim następstwem pogryzienia komplikacje powstałe w trakcie gojenia rany, skutkujące hospitalizacją, bolesnymi zmianami opatrunków oraz bardzo poważnie brzmiącą diagnozą mówiącą o podejrzeniu wdania się zgorzeli gazowej, czyli innymi słowy gangreny, co rzecz jasna musiało stwarzać daleko idące obawy co do stanu zdrowia w przyszłości. Dodatkowym negatywnym przeżyciem musiał też być z pewnością fakt pobytu w szpitalu zakaźnym i konieczność przechodzenia konsultacji chirurgicznych w Szpitalu (...). Zdaniem Sądu należy zauważyć, iż nie jest możliwym jednoznacznie i precyzyjne określenie, jakie był stopień dolegliwości bólowych i negatywnych przeżyć psychicznych odczuwanych przez powoda. Kwestia ta, mimo jego szerokich wypowiedzi, wymykała się konkretnej ocenie, bowiem jak już wspomniano, są to dolegliwości subiektywne, a poziom tolerancji na nie u każdej osoby przedstawia się inaczej. Bez wątpienia jednak niezaprzeczalnym faktem jest, iż P. B. wskutek pogryzienia odniósł głęboką ranę kąsaną, hospitalizacja wskutek powikłań trwała tydzień, a sam proces leczenia – ponad miesiąc, do dnia 22 września 2009 roku. Dość zaangażowanej opieki wymagał on w zasadzie wyłącznie podczas pobytu w szpitalu, natomiast w pozostałym okresie – choć nie mógł poruszać się swobodnie – pozostawał jednak osobą samodzielną. Nie sposób też wreszcie pominąć, iż odniesione obrażenia miały ostatecznie charakter wyłącznie okresowy, poza blizną na stopie – miejscu mało widocznym – nie pozostawiły żadnych trwałych skutków jeśli chodzi o zdrowie fizyczne powoda, jak również nie wpłynęły w sposób negatywny na jego psychikę. Kwestie te wynikają jednoznacznie z opinii biegłych. Proces leczenia został ukończony, a całe zdarzenie nie wpłynęło na zmianą planów życiowych powoda, który mógł bez przeszkód kontynuować studia. Uzyskana przez niego zgoda Dziekana usunęła też wszelkie problemy związane z zaliczeniem wychowania fizycznego, przy czym kwestia ta nie stanowiła dla powoda priorytetu, jako że nie należał on – jak sam przyznał – do jakiejkolwiek sekcji sportowej bądź (...). Tym samym mając na uwadze charakter odniesionych obrażeń, dość krótki okres leczenia oraz związane z tym przeżycia psychiczne, Sąd uznał za uzasadnione żądanie przyznania mu kwoty 15.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, co stanowić będzie odpowiednią rekompensatę niwelującą doznane przez niego cierpienia. W pozostałym zakresie natomiast roszczenie podlegało zdaniem Sądu oddaleniu jako zbyt wygórowane. Należy bowiem zauważyć, że pozostaje on osobą w pełni sprawną, a odniesiony uszczerbek wynikający z oceny procentowej przewidzianej we wspomnianym wyżej rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej wynosi dokładnie 0 %. Co więcej powód, przesłuchany w charakterze strony, przyznał, iż chodzi bez problemów. P. B. wskazywał wprawdzie na utrzymujące się dolegliwości – mrowienie i pieczenie, jednakże bez bólu, co odpowiada treści cytowanych wyżej opinii i co zostało już jednocześnie uwzględnione w kwocie przyznanego wyżej zadośćuczynienia Tym samym kwota 15.000,00 zł jest w ocenie Sądu adekwatnym zadośćuczynieniem, nie ma zaś podstaw do zasądzenia całej kwoty żądanej przez powoda.
--- STRONA 7 ---
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 kc, wyznaczając ich bieg zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 14 lipca 2011 roku, tj. od dnia doręczenia I. W.powództwa w ostatecznym kształcie, do dnia zapłaty. O kosztach procesu orzeczono na mocy art. 100 kpc, w tym kosztach zastępstwa prawnego w oparciu o § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu /Dz. U. 2002, nr 163, poz. 1349 ze zm./. Kwota 15.000,00 złotych, zasądzona na rzecz powoda, to 18,75 % z kwoty 80.000,00 złotych, stanowiącej wartość przedmiotu sporu. Należy więc stwierdzić, iż powód wygrał sprawę w 18,75 %, stąd też zasądzono od pozwanej na jego rzecz kwotę 750 zł tytułem zwrotu części opłaty sądowej oraz kwotę 701 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, jako 18,75 % z wymienionej w powyższym rozporządzeniu kwoty 3.600 zł. Jednocześnie Sąd nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Białymstoku kwotę 169,50 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Białymstoku#I C 515/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białym#art. 431 § 1 kc.#art. 431 § 1 kc#art. 431 Kodeksu#art. 445 § 1 k.c.#art. 444 § 1 k.c.#art. 481 § 1 kc#art. 100 kpc