§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie p

Postanowienie I C 457/20 UZASADNIENIE wyroku z dnia 30 grudnia

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. Sądu Najwy

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. Sądu Najwy

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 457/20 UZASADNIENIE wyroku z dnia 30 grudnia (...) roku Powódka L. G. pozwem z 17 lutego (...) r. wniosła o zobowiązanie pozwanego W. S. do publikacji na jego koszt i jego staraniem oświadczenia w mediach lokalnych – periodykach (...) oraz (...), w wydaniu papierowym, zajmującego co najmniej ¼ powierzchni strony tytułowej, na białym tle, czcionką Times New Roman lub Arial, o rozmiarze co najmniej 48 pkt, koloru czarnego, o treści: ,, Ja, W. S., niniejszym przepraszam L. G. za naruszenie jej dóbr osobistych, którego dopuściłem się za pośrednictwem F., publikując treści, które zawierały nieprawdziwe twierdzenia na jej temat”. Powódka wniosła nadto o zasądzenie od pozwanego kwoty 5.000 zł na cel społeczny, tj. na rzecz Hospicjum im. bł. S. B. J., ul. (...), (...)-(...) M. oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pismem z 2 grudnia (...) r. (k. 59) powódka sprecyzowała pozew w punkcie pierwszym w ten sposób, że wniosła o zobowiązanie pozwanego W. S. do publikacji na jego koszt i jego staraniem oświadczenia w mediach lokalnych – periodykach (...) oraz (...), w wydaniu papierowym, zajmującego co najmniej ¼ powierzchni strony tytułowej, na białym tle, czcionką Times New Roman lub Arial, o rozmiarze co najmniej 48 pkt, koloru czarnego, o treści: „Ja, W. S., niniejszym przepraszam L. G. za naruszenie jej dóbr osobistych, którego dopuściłem się za pośrednictwem F., publikując w dniach 20 września (...) r., 1, 21, 25 października (...) r., 14,27 listopada (...) r. oraz 3 stycznia (...) roku treści, które zawierały nieprawdziwe twierdzenia na jej temat, w szczególności stwierdzenia, jakoby miała w sobie „niewyobrażalną pychę i bezczelność”, a także, że „pycha, chciwość, zazdrość, gniew to kilka z grzechów głównych, które ma na sumieniu”, że „traktuje ludzi jak naiwniaków”, że od lat olewała pacjentów i traktowała ich jak zło konieczne, nie wykonywała swoich obowiązków służbowych, jej praca społeczna nie miała bezinteresownego charakteru, dorobiła się ogromnego majątku na byciu p., dopuściła się nieprawidłowości w związku z prywatyzacją szpitala w O. oraz, że dopuszcza się nepotyzmu, szczuje jednych na drugich, manipuluje oraz bezczelnie kłamie”. W pozostałym zakresie powódka podtrzymała żądanie pozwu. W uzasadnieniu swojego stanowiska powódka wskazała, że pozwany W. S. w okresie (...) roku był aktywnym obserwatorem profilu powódki na platformie Facebook. Część z postów publikowanych przez pozwanego zawierały treści przypisujące powódce cechy, których ona nie posiada oraz postępowanie, którego powódka się nie dopuściła, a w oczach opinii społecznej mogły mieć one negatywny wydźwięk. Powódka podkreśliła, iż z uwagi na zasięg portalu Facebook z przedmiotowymi wpisami pozwanego mógł się zapoznać każdy, a w szczególności osoby odwiedzające prowadzony przez nią profil. Wszystkie publikowane przez pozwanego komentarze odnosiły się personalnie do powódki, która ówcześnie była p. na Sejm RP, a jednocześnie kandydatem na p. kolejnej kadencji. Komentarze te godziły w dobro prawne powódki, jakimi są część i dobre imię. Mogły one narazić powódkę na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu l.. Powódka podniosła także, że używane przez pozwanego względem niej określenia i przypisywane jej cechy, których ona nie posiada, budzą jednoznacznie pejoratywne skojarzenia (nepotyzm, pycha, chciwość, etc.) i mają tym samym niekorzystny wpływ na wizerunek powódki. Nie ulega zatem wątpliwości, iż pozwany swoim działaniem naruszył dobra osobiste powódki, takie jak dobre imię czy autorytet. Jednocześnie powódka wniosła o zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny, co w jej ocenie będzie adekwatne do naruszenia dobra osobistego, którego pozwany się dopuścił. Powódka podkreśliła, że żądana kwota nie jest zbyt wygórowana a z drugiej strony powinna skłonić pozwanego do refleksji na temat publikowanych przez niego komentarzy. Pozwany W. S. w odpowiedzi na pozew z dnia 29 czerwca (...) roku (k. 44-45) oraz - w ustosunkowaniu się do sprecyzowanego żądania pozwu - pismem z 18 grudnia (...) r. (k. 62-63) wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany wskazał, że powódka jest osobą, która nie toleruje jakiejkolwiek krytyki, o czym przekonał się będąc wieloletnim pracownikiem Miejsko- Gminnego Centrum Medycznego (...), którego powódka jest obecnie p.. Pozwany podniósł, iż w przedmiotowej sprawie dotyczącej zamieszczania przez niego komentarzy na portalu Facebook, powódka wniosła przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Olkuszu, który z uwagi na powiązania ,,rodzinno-towarzyskie” przekazał sprawę na polecenie Sądu Okręgowego w Krakowie do Sądu Rejonowego w Chrzanowie, gdzie ostatecznie umorzono postępowanie karne. Pozwany podkreślił, że żaden z wymienionych w pozwie komentarzy nie został upubliczniony, ponieważ powódka (lub osoba zajmująca się stroną z jej polecenia) usuwała wszelkie negatywne komentarze publikowane na temat powódki. Pozwany wskazał, że przedstawione w pozwie fragmenty wpisów --- STRONA 2 --- są intencjonalnie ,,wyrwane z kontekstu”, aby ich sens mógł wydawać się wyłącznie pejoratywny. Podkreślił, że cytowane wpisy wyrażały jego prywatną opinię, do której miał pełne prawo, zwłaszcza wobec osoby publicznej jaką jest powódka. Bezspornym jest, że pozwany umieścił na profilu powódki komentarze wymienione w żądaniu i uzasadnieniu pozwu. I tak, w dniu 17 września (...) roku pod postem dotyczącym radiowej debaty na temat zdrowia pozwany, będąc użytkownikiem konta o nazwie (...), umieścił komentarz, w którym stwierdził, że powódka ma w sobie ,,niewyobrażalną pychę i bezczelność”, zarzucał jej również, że wmawia ludziom bzdury, manipuluje ludźmi i faktami. W dniu 18 września (...) roku pod postem dotyczącym spotkania powódki z S. H. pozwany opublikował komentarz, w którym zaznaczył, że powódka jest ostatnią osobą, która mogłaby propagować wartości dobrego człowieka i chrześcijanina. Wskazał także, że „pycha, chciwość, zazdrość, gniew to kilka grzechów głównych”, które powódka ma na sumieniu. W dniu 26 września (...) roku pozwany zamieścił komentarz stwierdzając w nim, iż powódka ,,od lat olewa pacjentów i traktuje ich jak zło konieczne”. Następnie w dniu 7 października (...) roku dodał komentarz, w którym podważył kompetencje powódki jako p., zarzucając jej narcyzm, bezczelność, nieświadomość, głupotę i ignorancję. Dnia 23 października (...) roku pod postem odnoszącym się do przeprowadzonego z powódką wywiadu nt. profilaktyki, pojawił się komentarz pozwanego, w którym zarzucił powódce nepotyzm oraz podniósł, że powódka ,,dorobiła się ogromnego majątku na byciu p.”. W dniu 12 listopada (...) roku pod postem informującym o zakończeniu pracy powódki w charakterze p., pozwany opublikował komentarz, sugerujący, iż powódka może nadal liczyć na ludzką naiwność i traktować ludzi jak ,,naiwniaków”. W dniu 27 listopada (...) roku pod postem dotyczącym wykładu dla seniorów ukazał się komentarz pozwanego, stwierdzający, że praca społeczna podejmowana przez powódkę nie miała charakteru bezinteresownego. W dniu 3 stycznia (...) roku pozwany opublikował komentarz zarzucający powódce, iż ,,szczuje jednych na drugich”, ,,manipuluje” oraz ,,bezczelnie kłamie”. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powódka L. G. jest założycielem spółki (...) - (...) Sp. z o.o., gdzie obecnie piastuje stanowisko w z. W ww. spółce przez okres około 10 lat zatrudniony był pozwany. W latach 2011 – (...) powódka była p. na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i w związku z wykonywaniem tej funkcji prowadziła na portalu społecznościowym Facebook profil, na którym relacjonowała swoje bieżące działania. (...) ten by ogólnodostępny dla użytkowników platformy Facebook, którzy mogli komentować wszystkie zamieszczane na nim posty. W okresie od września (...) roku – do stycznia (...) roku pozwany regularnie umieszczał komentarze pod postami publikowanymi na profilu powódki. Komentarze zamieszczane przez pozwanego na profilu powódki na portalu społecznościowym Facebook były w krótkim czasie po publikacji ukrywane, w związku z czym nie były one widoczne dla innych użytkowników. Dowód: zeznania powódki L. G. (k. 55v-56), zeznania pozwanego W. S. (k. 56-57) Powódka oskarżyła W. S. prywatnym aktem oskarżenia o to, że w oznaczonych dniach w okresie od września (...) r. do listopada (...) r., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, za pomocą środków masowego przekazu, w postaci portalu Facebook.com, pomówił ją o takie postępowanie, które poniżyło ją w opinii publicznej i naraziło na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu l. oraz p. na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w postaci publikowanych stwierdzeń jakoby L. G. była „złym człowiekiem”, „zwykłym l. r. bez żadnych dokonań”, którą cechuje „narcyzm, bezczelność nieświadomość, czy głupota i ignorancja”, „pycha, chciwość, zazdrość, gniew”, „traktuje ludzi jak naiwniaków”, a jej działania nie przyniosły żadnych „konkretnych, wymiernych efektów”, „udaje dobrego człowieka”, „ustawiła rodzinkę i współpracowników politycznych”, „dorobiła się ogromnego majątku na byciu p.”, tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k. Postępowanie karne zostało prawomocnie umorzone, zaś Sąd Odwoławczy w uzasadnieniu postanowienia z 13 października (...) r. wskazał, że naruszenie prawa do poszanowania dobrego imienia może wymagać skutecznego zastosowania prawa karnego - obok środka cywilnoprawnego - tylko wówczas, gdy atak osiągnie wymagany stopień powagi. Dowód: postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z 13 października (...) r. wraz z uzasadnieniem, sygn. akt IV 1 Kz 90/20 (k. 68-70) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów załączonych do akt sprawy, których autentyczność i wiarygodność nie została zakwestionowana przez żadną ze stron oraz nie budziła wątpliwości Sądu. Sąd oparł się również na zeznaniach stron uznając je za wiarygodne i logiczne. --- STRONA 3 --- Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Powódka wystąpiła z żądaniem obejmującym roszczenia majątkowe oraz niemajątkowe wywodzone z ochrony dóbr osobistych, które naruszył pozwany swoim bezprawnym działaniem. Przechodząc do analizy żądania pozwu w niniejszej sprawie należy wskazać, iż w myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Katalog dóbr osobistych zawarty w wyżej cytowanym przepisie nie jest katalogiem zamkniętym, wskazane w nim wyliczenie dóbr osobistych nie jest wyczerpujące. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym (art. 448 k.c.) może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego. Przytoczone przepisy zawierają regulację dotyczącą ochrony dóbr osobistych jednostki jedynie przykładowo wymienionych w art. 23 k.c. Zakładają one bezprawność działania, która jest wystarczającą przesłanką do skutecznego domagania się ochrony prawnej wskazanej w art. 24 k.c. Zagrożenie zaś lub naruszenie dobra osobistego zostanie uznane za bezprawne, jeżeli jest ono sprzeczne z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Ponadto naruszenie to musi być obiektywne tzn. w ocenie społeczeństwa musi wywoływać negatywne odczucia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001 r., V CKN 195/01). W orzecznictwie sądowym i doktrynie podkreśla się, że rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2004 r., V CSK 609/03, LEX nr 109404). Przepis art. 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste. Przepis formułuje również domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Na pozwanym zatem ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Kwestia zagrożenia lub naruszenia dóbr osobistych winna być ujmowana w płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Abstrahuje się tym samym od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 października 2005 r., I ACa 353/05, LEX nr 175202, por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001 r., V CKN 195/01, LEX nr 53107). Brak bezprawności wynikać może przede wszystkim ze zgody podmiotu prawa osobistego, z działania w ramach porządku prawnego, ze szczególnych przepisów prawnych, z wykonywania prawa podmiotowego, z konieczności ochrony innego wyżej postawionego dobra oraz ogólnej klauzuli zasad współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89, OSP 199, z. 11 – 12, poz. 377, LEX nr 8996). Wobec tak określonych obowiązków w zakresie dowodzenia, w pierwszej kolejności podlegało ustaleniu, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, zaś w przypadku odpowiedzi twierdzącej – czy działanie pozwanego było bezprawne. Dokonując oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych, należało więc odnieść się do obiektywnej reakcji innych, potencjalnych użytkowników, którzy mogli zapoznać się z treściami publikowanymi przez pozwanego, nie zaś do jednostkowych odczuć i ocen osoby żądającej ochrony. Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobrego imienia nie mają decydującego znaczenia indywidualne odczucia powódki czy też konkretnych odbiorców przedmiotowej publikacji, ale miarodajne są przeciętne opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących w środowisku, do którego należy osoba żądająca ochrony. Konieczne jest więc odwołanie się do abstrakcyjnego wzorca przeciętnego odbiorcy. Ocena, czy w konkretnej sytuacji nastąpiło naruszenie dobra osobistego, nie może być dokonywana według miary indywidualnej wrażliwości pokrzywdzonego, a więc według oceny subiektywnej zainteresowanego. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania, w tym normy obyczajowe i wynikające z tradycji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 czerwca 2020 roku, sygn. akt I ACa 26/20, LEX nr 3052842). --- STRONA 4 --- Dla oceny, czy określona wypowiedź narusza dobro osobiste, decydujące znaczenie ma obiektywny miernik w postaci opinii przeciętnej, rozsądnie i uczciwie myślącej osoby, a stosując ten miernik sąd nie bada rzeczywistej reakcji społecznej, lecz ocenia, czy wypowiedź mogła stać się podstawą negatywnych ocen i odczuć u przeciętnego, rozsądnie postępującego człowieka (por. Wyrok Sądu Najwyższego z 15 maja 2019 r., sygn. akt II CSK 158/18, LEX nr 26574479). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, iż niewątpliwie komentarze zamieszczane przez pozwanego stanowiły przejaw jego prywatnej, subiektywnej opinii, którą kierował wobec osoby przez większy okres czasu piastującej stanowisko o charakterze publicznym. Nie ulega wątpliwości, iż sformułowania używane przez pozwanego nacechowane były sarkazmem i w krytyczny sposób komentowały działania powódki. W ocenie Sądu należy jednak przyjąć, iż stwierdzenia wymienione w sprecyzowanym żądaniu pozwu wykraczają poza ramy dozwolonej krytyki. Pozwany w publikowanych na portalu Facebook komentarzach zawarł twierdzenia i zarzuty, których prawdziwości w żaden sposób nie wykazał w toku niniejszego postępowania, a które naruszyły dobre imię powódki i jej wizerunek, stając się jednocześnie podstawą negatywnych ocen i odczuć u powódki. Pozwany zarzucił powódce m.in., iż manipuluje ona ludźmi i faktami, że cechuje ją pycha, chciwość zazdrość i gniew, że pacjentów traktuje jak zło konieczne, że nie wykonywała swoich obowiązków służbowych, jej praca społeczna nie miała bezinteresownego charakteru, że dorobiła się ogromnego majątku na byciu p., dopuściła się nieprawidłowości w związku z p. (...) w O. oraz, że dopuszcza się nepotyzmu, szczuje jednych na drugich, manipuluje oraz bezczelnie kłamie. Jak wskazał Sąd Najwyższy dobre imię jest określane mianem czci zewnętrznej, co obejmuje opinię, jaką o człowieku mają inne osoby (II CSK 431/10, LEX nr 784917). Powszechnie przyjmuje się zarówno w doktrynie i orzecznictwie, iż naruszenie dobrego imienia polega na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego zawodu, stanowiska lub rodzaju działalności. Niewątpliwie wymienione określenia poniżały powódkę oraz mogły obiektywnie narazić ją na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania funkcji p. czy zawodu l.. Należy także zauważyć, że pozwany nie zdołał obalić domniemania bezprawności swoich działań. Jako sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki należy uznać wyjaśnienia pozwanego, zgodnie z którymi wszystkie opublikowane przez niego komentarze były wyrazem dozwolonej krytyki osoby piastującej stanowisko publiczne. Niewątpliwie określenia sugerujące, że powódka ,,bezczelnie kłamie”, ,,szczuje jednych na drugich”, czy też ,,ustawiła rodzinkę i współpracowników politycznych w spółce finansowanej z naszych podatków”, zarzuty dotyczące nepotyzmu oraz dopuszczenia się przez powódkę nieprawidłowości w związku z prywatyzacją szpitala w O., których prawdziwości pozwany nie wykazał, znacząco wykraczają poza ramy dozwolonej, konstruktywnej krytyki. Przeciwnie, w ocenie Sądu użyte przez pozwanego sformułowania, ich natężenie i forma przekazu wskazują na to, iż działanie pozwanego miało na celu zdyskredytowanie powódki, jej oczernienie i ukazanie jej osoby w zdecydowanie negatywnym świetle. Przy czym, co należy ponownie podkreślić, pozwany w toku niniejszego postępowania prawdziwości tychże zarzutów nie wykazał. Mając powyższe na względzie należy stwierdzić, iż powódka wykazała, iż doszło do naruszenia jej dóbr osobistych. Jednocześnie należy zauważyć, iż przepis art. 24 § 1 k.c. kładzie nacisk na to, aby oświadczenie, które miałoby być złożone winno było być złożone w odpowiedniej formie, albowiem celem tego przepisu jest usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych. Konsekwencją uznania, że doszło do naruszenia art. 24 k.c. było nakazanie przez Sąd pozwanemu złożenia przeprosin od odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego akcentuje się, że przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. W tym zakresie zasadnicze znaczenie ma realizacja zasady proporcjonalności, zgodnie z którą orzeczony przez sąd środek ochrony niemajątkowej powinien być adekwatny do dokonanego naruszenia oraz przydatny do osiągnięcia zakładanego celu, to jest usunięcia skutków konkretnego naruszenia dóbr osobistych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28 marca 2018 r., sygn. akt VI ACa 1751/16, LEX nr 2545154). Odpowiednia treść, forma i skala upowszechnienia oświadczenia z art. 24 § 1 k.c. powinna odpowiadać racjonalnie pojmowanym kryterium celowości. Oświadczenie, które może polegać na odwołaniu, sprostowaniu, przeproszeniu itp., może być zakomunikowane niektórym tylko osobom trzecim lub też ogółowi przez ogłoszenie w środkach masowego przekazu - radiu, telewizji, prasie codziennej. Wybór sposobu jego ogłoszenia powinien uwzględniać cel tej czynności w postaci usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, który realizuje się przez uzyskanie przez poszkodowanego rzeczywistej i odpowiedniej satysfakcji zarówno prawnej, jak i moralnej. W okolicznościach konkretnej sprawy dla jego spełnienia wystarczające może być skierowanie oświadczenia (przeproszenia) jedynie do poszkodowanego, co pozwoli zatrzeć doznane przez niego ujemne przeżycia lub też konieczne będzie skierowanie oświadczenia do osób, które wiedzą albo też mogą wiedzieć o naruszeniu (wyroki SN --- STRONA 5 --- z dnia 5 lutego 1969 r. I CR 500/67, z dnia 8 stycznia 1976 r., I CR 237/75 z dnia 7 marca 2007 r., II CSK 493/06, niepubl.). Ocena, czy czynności potrzebne do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych o których jest mowa w art. 24 § 1 k.c. są dostateczne dla uzyskania przez poszkodowanego odpowiedniej satysfakcji, powinna więc uwzględniać z jednej strony skalę upowszechnienia naruszającej jego dobra osobiste wypowiedzi, z drugiej zaś dostępność dla osób, które dowiedziały się o niej, oświadczenia mającego usuwać skutki naruszenia. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego usunięcia skutków naruszenia dobór osobistych powódki, oświadczenie o jej przeproszeniu powinno mieć taki sam potencjalny zasięg oddziaływania, jak inkryminowana wypowiedź. Biorąc pod uwagę, iż do naruszenia dóbr osobistych powódki doszło na jej profilu na portalu społecznościowym Facebook, którego treści - jak wynika z dołączonych do akt wydruków – docierały do stosunkowo niewielkiego kręgu osób, to opublikowanie przez pozwanego przeprosin na łamach prasy, nawet lokalnej, nie jest adekwatne do skali dokonanych naruszeń. Nie ma także żadnych podstaw do przyjęcia, że komentarze pozwanego pod adresem powódki dotarły do czytelników periodyków (...) oraz (...). Wziąć należy także pod uwagę fakt, iż powódka ukrywała co najmniej niektóre z zamieszczanych przez pozwanego komentarzy niedługo po ich publikacji, w związku z czym faktyczna liczba użytkowników, którzy byli w stanie zapoznać się z treścią w/w komentarzy, była znacznie ograniczona. W tym stanie rzeczy, zastosowanie formy przeprosin żądanej przez powódkę zbędnie upowszechniłoby wśród osób postronnych fakt naruszenia jej dóbr osobistych oraz byłoby nieadekwatne do skali dokonanych naruszeń. Podkreślić należy, że istotą procesu o ochronę dóbr osobistych jest uzyskanie satysfakcji zarówno moralnej, jak i najskuteczniejsze jak to tylko możliwe odwrócenie skutków powstałych naruszeń. W ocenie Sądu zobowiązanie pozwanego do opublikowania postu na swoim profilu na stronie Facebook.com przez okres 10 dni w formie ogólnodostępnego postu publicznego jest adekwatne do dokonanego naruszenia i służy ochronie dóbr osobistych powódki, zaś oznaczony okres publikacji jest adekwatny do stopnia dokonanych naruszeń. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji, oddalając powództwo w pozostałym zakresie (pkt II wyroku). Powództwo podlegało oddaleniu także w odniesieniu do żądania zasądzenia od pozwanego kwoty 5.000 zł na cel społeczny, tj. na rzecz Hospicjum im. bł. S. B. J.. Konstrukcja art. 448 k.c. wskazuje, iż zasądzenie kwoty pieniężnej na wskazany przez stronę powodową cel społeczny, jest fakultatywne, a nie obligatoryjne - to Sąd więc ostatecznie ocenia celowość i sposób zastosowania poszczególnych środków ochrony, biorąc pod uwagę rozmiar i intensywność doznanej krzywdy moralnej, a także stopień i zakres negatywnych konsekwencji, wynikających z faktu naruszenia dobra osobistego. Mając powyższe na uwadze sąd uznał, że rozmiar doznanej przez powódkę krzywdy oraz zakres negatywnych konsekwencji nie uzasadnia zasądzenia zadośćuczynienia, zaś powództwo w tej części podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie 100 k.p.c., dokonując stosunkowego rozdzielenia kosztów. Pozwany wygrał sprawę w zakresie roszczenia majątkowego, jednakże nie poniósł żadnych kosztów procesu. W zakresie roszczeń o charakterze niemajątkowym żądanie pozwu zostało w zasadzie uwzględnione (przy dokonaniu korekty wyłącznie odnośnie miejsca publikacji oświadczenia), stąd zasądzeniu na rzecz powódki podlegały koszty procesu w tej części. Na zasądzone od pozwanego na rzecz powódki koszty składają się: kwota 600 zł tytułem opłaty od pozwu od roszczenia niemajątkowego o ochronę dóbr osobistych, kwota 720 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (obliczona zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz uiszczona opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Najwyższy dobre imię jest określane mianem czci zewnętrznej#I C 457/20 UZASADNIENIE wyroku z dnia 30 grudnia#art. 212 § 2 k.k.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.