Teza / krótkie omówienie
kosztów postępowania odwoławczego uzasadnia fakt, iż powód przegrał postępowanie apelacyjne w całości, a pozwani reprezentowani przez profesjonalnych pełnomocników nie złożyli wniosków o zasądzenie kosztów postępowania a
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 listopada 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Grzegorz Kowolik (spr.) Sędziowie: SSO Adam Cąkała SSO Joanna Mościcka-Mazurek Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Pazdan po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa B. B. przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Zakładu Karnego nr 2 w S. , Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Zakładu Karnego nr 2 w S. jako następcy Skarbu Państwa – Dyrektora Aresztu Śledczego w K. , Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Aresztu Śledczego w O. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich z dnia 25 października 2017 roku sygn. akt I C 418/17 oddala apelację. Na oryginale właściwe podpisy UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 25 października 2017 r. Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich oddalił powództwo B. B. skierowane przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Zakładu Karnego Numer 2 w S., Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Aresztu Śledczego w K. oraz Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Aresztu Śledczego w O. o zapłatę. Nadto, Sąd Rejonowy zasądził od powoda B. B. na rzecz pozwanego Skarbu Państwa - Dyrektora Zakładu Karnego Numer 2 w S., Skarbu Państwa - Dyrektora Aresztu Śledczego w K. oraz Skarbu Państwa - Dyrektora Aresztu Śledczego w O. kwoty po 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu przedmiotowego orzeczenia wskazano, iż powód domagał się zasądzenia łącznej kwoty 25 000 zł z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych poprzez uniemożliwienia kontaktu telefonicznego z obrońcą podczas przebywania w jednostkach penitencjarnych Areszcie Śledczym w O., Areszcie Śledczym w K. oraz. w Zakładzie Karnym nr 2 w S. jako tymczasowo aresztowany
--- STRONA 2 ---
w okresach od 20 stycznia 1998 r. do 16 kwietnia 1998 r. 10 października 2003 r. 23 października 2003 r. oraz od 23 października 2002 r. do miesiąca czerwca 2004 r. Sądu Rejonowego dokonał oceny, czy podczas przebywania w ww. jednostkach penitencjarnych przez powoda, doszło do naruszenia jego dóbr osobistych poprzez uniemożliwienie mu telefonicznego kontaktu z obrońcą. Stan taktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił w oparciu o dokumenty przedłożone przez strony, a także w oparciu o zeznania powoda B. B. przesłuchanego w trakcie procesu, którym Sąd ten dał wiarę. Nie ujawniano żadnych okoliczności podważających wiarygodność dokumentów. W pierwszej kolejności należało się odnieść do podniesionego przez wszystkich pozwanych zarzutu przedawnienia dochodzonego przez powoda roszczenia związanego z żądaniem zadośćuczynienia za uniemożliwienie mu kontaktu telefonicznego z obrońcą. Zdaniem Sądu Rejonowego zarzut ten okazał się zasadny. Zgodnie z art. 442 1 § l k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia. w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia. w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Mając na uwadze powyższe termin przedawnienia roszczenia powoda minął w czerwcu 2007 r., albowiem najpóźniejszy okres, dochodzony pozwem, a w którym powód przebywał w wyżej wskazanych jednostkach jako tymczasowo aresztowany miał miejsce w czerwcu 2004 r. W ocenie Sądu pierwszej instancji powód od początku miał świadomość kto jest odpowiedzialny za ewentualnie naruszenie jego praw. Tym samym wiedział, kto ponosi odpowiedzialność za ewentualna szkodę wyrządzoną z tego tytułu. Z uwagi na to, że przedawnienie dotyczy całego okresu tymczasowego aresztowania powództwo w całości podlegało oddaleniu. Zdaniem Sądu Rejonowego powód nie udowodnił także, że dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do naprawienia tej szkody dopiero w dacie wniesienia pozwu, co mogłoby uzasadniać przyjęcie innego terminu przedawnienia. Na marginesie warto wskazać, iż zgodnie ze zdaniem drugim przepisu (...) § 1 k.c. termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Nawet gdyby przyjąć, iż do naruszenia doszło pod koniec ostatniego okresu tymczasowego aresztowania, czyli czerwiec 2004 r. to termin przedawnienia minął w roku 2014 r. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przepis ten określa zatem rozkład ciężaru dowodu, przez wskazanie zarówno podmiotu, na którym ciężar dowodzenia spoczywa, jak również przedmiotu dowodzenia, tj. takich faktów, których wystąpienie wywołuje skutki prawne. Zgodnie z tym przepisem, ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo, żąda czegoś od innej osoby, obowiązany jest udowodnić fakty (okoliczności faktyczne) uzasadniające żądanie, ten zaś kto odmawia uczynienia zadość żądaniu, a więc neguje uprawnienie żądającego, obowiązany jest udowodnić fakty wskazujące na to, że uprawnienie żądającemu nie przysługuje. Podkreślić należy, że w przepisie tym chodzi nie o każdy fakt, lecz o fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a wiec o fakty prawotwórcze, czyli wskazujące istnienie prawa, oraz fakty niweczące lub tamujące prawo, czyli skazujące na to. że żądanie strony jest nieuzasadnione. Przepis ten wyraża dwie ogólne reguły: pierwszą - generalnie wymagającą udowodnienia powołanego przez stronę faktu, powodującego powstanie określonych skutków prawnych, oraz drugą regułę, która sytuuje ciężar dowodu danego faktu po stronie osoby, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Pierwsza zasada obowiązku udowodnienia powoływanego faktu jest w istocie nieunikniona ze względów racjonalnych, ponieważ odmienna regulacja powodowałaby powstanie niedopuszczalnej łatwości wywodzenia skutków prawnych z prostego powołania się na fakt bez potrzeb) jego udowodnienia. Natomiast druga stanowi „ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu”, od której wyjątki wskazywać mogą niektóre przepisy szczególne. Z pierwszej reguły, wyrażonej w art. 6 k.c., wynika, że samo przyznanie faktu przez druga stronę ewentualnego sporu nie może stanowić wystarczającego dowodu istnienia danego faktu, który musi być zawsze ponadto potwierdzony całokształtem materiału dowodowego lub innymi poznanymi już okolicznościami. Wyrazem tego jest regulacja art. 229 k.p.c. wymagającego, aby przyznanie faktu przez drugą stronę nie budziło- wątpliwości, co wymaga właśnie uwzględnienia innych okoliczności. W myśl ogólnych zasad postępowania dowodowego na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego żądanie, a na stronie pozwanej obowiązek udowodnienia okoliczności uzasadniających jej wniosek o oddalenie powództwa. Samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a
--- STRONA 3 ---
twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą (wyrok SN z dnia 22.11.2001 r.. I PKN 660/00). Stosownie do treści art. 232 k.p.c. strony obowiązane są wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (wyr. SN z dnia 7 maja 2008 r., II PK 30/07). Istota gromadzenia materiału dowodowego sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji braku wywiązania się z powinności przedstawienia dowodów. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń, utraci korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem. Sąd nie ma obowiązku dążenia do wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy, nie jest zobowiązany do zarządzania dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Nie ma też obowiązku przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok SA w Białymstoku z dn. 28.08.2014 r., (...)) Mając na względzie powyższe rozważania, Sąd Rejonowy uznał, iż to na powodzie spoczywał obowiązek wykazania, że takie okoliczności jakie wskazuje w pozwie, a więc udowodnienie, że został pozbawiony możliwości kontaktu z adwokatem, w tym kontaktu telefonicznego. Co istotne, dopiero w trakcie zeznań powód wskazał, iż w trakcie tymczasowego aresztowania korzystał z obrońcy bądź z wyboru bądź z urzędu. Nie wykazał jednak żadnych okoliczności, z których wynikałoby, że kontakt z obrońcą był utrudniony lub by któryś z pozwanych ten kontakt mu uniemożliwiał. Takich dowodów powód nie przeprowadził. W trakcie zeznań, stwierdził tylko, że nie starał się o kontakt telefoniczny „bo to i tak by nic nie dało”. Nie jest to dowód na to, by pozwani kontakt z obrońcą uniemożliwiała, czy utrudniała. Nadto należy podkreślić, iż powód nie wykazał szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, co również zostało podniesione w odpowiedziach na pozew. Wobec powyższego Sąd Rejonowy stwierdził, iż przedmiotowe powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i winno zostać oddalone. W działaniu strony pozwanej nie można znaleźć cech bezprawności, które w sposób faktyczny oddziaływałyby na powoda usprawiedliwiając tym samym jego roszczenie o zadośćuczynienie. Same jego subiektywne odczucia nie są w tym względzie wystarczające do uznania naruszenia dóbr osobistych i przyznania mu żądanej kwot). Na marginesie Sąd pierwszej instancji wskazał, iż zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 lutego 2010 r. l ACa 865/09 niewątpliwym jest. że zawarty w art. 23 k.c. katalog dóbr osobistych nie jest wyczerpujący, lecz ani kodeks cywilny ani jakikolwiek akt prawny nie stwarza podstawy do przyjęcia, że do katalogu tego można zaliczyć prawo do obrony w procesie karnym. Prawo do obrony i korzystania z pomocy obrońcy jest jedną z gwarancji (elementem) przeprowadzenia rzetelnego postępowania karnego. Prawo do obrony w jego aspekcie materialnym jak i formalnym stanowi jedną z zasad postępowania karnego i jest jedynie środkiem (sposobem) zmierzającym do realizacji możliwości korzystania z takiego dobra jakim jest wolność i nietykalność osobista człowieka oraz zapewnienia, by człowiek nie został bezpodstawnie (bezprawnie) tej wolności pozbawiony. Jednakże jak wynika z zeznań powoda korzystał on z pomocy obrońców zarówno z urzędu, jak i z wyboru i konstytucyjnego prawa do obrony nie został pozbawiony. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § l i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić stronie przeciwnej na jej żądanie poniesione przez nią koszty procesu niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Sąd Rejonowy wskazał, że w rozpoznawanej sprawie strony pozwane Skarb Państwa - Areszt Śledczy w K., Skarb Państwa - Areszt Śledczy w O. i Skarb Państwa - Zakład (...) S. wygrały sprawę w całości i były reprezentowane przez fachowych pełnomocników, wobec powyższego powód powinien im zwrócić wszystkie poniesione koszty procesu wynoszące po 1.800 złotych z tytułu wynagrodzenia radcowskiego ustalonego na podstawie z § 2 pkt. 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych na rzecz każdego z pozwanych. Powyższy wyrok zaskarżył w całości powód B. B. zarzucając mu błąd w ustaleniach faktycznych, domagając się jego zmiany i uwzględnienia powództwa w całości, czyli zasądzenie kwoty 9.000 zł od Zakładu Karnego nr 2 w S., kwoty 9.000 zł od Aresztu Śledczego w O. i kwoty 7.000 zł od Aresztu Śledczego w K. ponadto domagał się zasądzenia od strony pozwanej kosztów
--- STRONA 4 ---
postępowania. Z ostrożności procesowej powód wniósł o umorzenie kosztów zastępstwa procesowego zasądzonych wyrokiem Sądu Rejonowego w przypadku oddalenia jego apelacji. W uzasadnieniu swego stanowiska powód wskazał, że od dnia 10 października 2002 r. powód przebywał w różnych jednostkach penitencjarnych posiadając okresowo status tymczasowo aresztowanego. Wówczas obowiązywał przepis art. 217c k.k.w., który zakazywał kontaktu telefonicznego z obrońcą . Przepis ten został uznany za niezgodny z Konstytucją RP orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 25 listopada 2014 r. Zdaniem powoda doszło do naruszenia jego konstytucyjnych praw zawartych w przepisie art. 42 ust. 2 Konstytucji, jak również w przepisach art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 grudnia 1950 r., czyli prawa do obrony. Pozwany nie zgodził się z tym, że Sąd Rejonowy uwzględnił podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia. Początek biegu terminu przewidzianego w przepisie art. 442 § 1 k.c. nie mógł rozpocząć biegu w 2007 r., gdyż wówczas ww. przepis nie został uznany za niekonstytucyjny i obowiązywał, a powód nie miał wystarczającej wiedzy, aby domagać się uznania go za niezgodny z konstytucją. Ponadto powód uzyskał możliwość edukacji prawnej od momentu udostępnienia więźniom stron internetowych w 2015 r. Zdaniem Powoda o niekonstytucyjności przepisu art. 217c może być mowa dopiero od dnia 25 listopada 2014 r., kiedy Trybunał Konstytucyjny wydał ww. wskazany wyrok. Ponadto powód kwestionuje, iż musiał wykazać w niniejszym postępowaniu, że nie mógł skontaktować się z adwokatem. Zdaniem skarżącego wystarczające jest samo brzmienie wówczas obowiązującego przepisu art. 217c k.k.w. Powód nie występował z tego typu prośbami, gdyż przepisy zakazywały kontaktu telefonicznego i jego wnioski nie mogłyby zostać uwzględnione przez Dyrektorów Aresztów Śledczych. Pozwani nie wnieśli odpowiedzi na apelację. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wymaga podkreślenia, iż Sąd Okręgowy w całości podzielił ustalenia faktyczne, dokonane w sprawie przez Sąd Rejonowy, czyniąc je jednocześnie podstawą swojego rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji, w wyniku prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, ustalił wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, które znajdowały odzwierciedlenie w całokształcie zaoferowanego przez strony materiału dowodowego. Dokonując zaś oceny tak zebranego materiału dowodowego, Sąd ten nie naruszył reguł swobodnej oceny dowodów, wyznaczonych treścią przepisu art. 233 § 1 k.p.c., a w szczególności zasad logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego. Jednocześnie na podstawie tak przeprowadzonego postępowania dowodowego i zgromadzonych dowodów, Sąd pierwszej instancji wywiódł trafne wnioski, znajdujące swoje uzasadnienie w powołanych przepisach prawa, które Sąd Odwoławczy w całości podziela. Na wstępie należy wskazać, że Sądowi odwoławczemu z urzędu wiadome jest, że na skutek zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 stycznia 2018 r. (Dz. Urz. Min. Sprawiedliwości z 2018 r. poz. 26) z dniem 1 kwietnia 2018 r. nastąpiła likwidacji Aresztu Śledczego w K., a jego prawa i obowiązki przejął Zakład Karny nr 2 w S., stąd też Sąd Okręgowy uwzględnił ten fakt i mając na względzie, że Zakład Karny nr 2 w S. występował już w procesie jako stacio fisci Skarbu Państwa, dokonał zmiana oznaczenia strony pozwanej w wyroku z dnia 29 listopada 2018 r. Odnosząc się już natomiast bezpośrednio do zarzutów sformułowanych w apelacji, trzeba zauważyć, że powód w trakcie procesu rozszerzył swoje żądanie o wszystkie okresy w jakich przebywał w ww. wskazanych jednostkach jako tymczasowo aresztowany, jednak z treści tego pisma wynika, że chodziło mu tylko o okresy wskazane w pozwie, kiedy nie obowiązywał jeszcze zaskarżony przepis art. 217c, czyli przed 1 września 2003 r., więc powód obejmował swoim pozwem jedynie okresy pomiędzy 1998 r. a 2004 r. Ponadto należy zauważyć, że do dnia 10 sierpnia 2007 r. obowiązywał przepis art. 442 k.c., który stanowił w § 1, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Natomiast przepis art. 442 1 §1 k.c. obowiązuje od dnia 10 sierpnia 2007 r. i stanowił, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym
--- STRONA 5 ---
ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W niniejszej sprawie powód wytoczył pozew w niniejszej sprawie w dniu 1 marca 2017 r. Czytając literalnie wyżej wskazane przepisy, roszczenie powoda uległo przedawnieniu w 2007 r., a od ostatniego okresu, kiedy powód miał mieć wyrządzoną szkodę i tak upłynęło 10 lat, więc orzeczenie Sądu Rejonowego jest jak najbardziej prawidłowe. Jeżeliby przyjąć, że powód rozszerzył pismem z dnia 12 lipca 2017 r. swoje roszczenie o późniejsze okresy, wówczas od upływu okresu ostatniego tymczasowego aresztowania powoda w pozwanych placówkach, a więc od 27 marca 2013 r. i tak minęło trzy lata i roszczenie powoda uległo przedawnieniu. Natomiast problematyczne staje się liczenie początku biegu terminu przedawnienia w przypadku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznaje daną normę za niezgodną z Konstytucją co do zasady ex tunc, czyli od początku obowiązywania zakwestionowanego przepisu. Powstaje pytanie, czy momentem powstania szkody jest faktyczne działanie wówczas w granicach prawa podmiotów wykonujących władzę publiczną, czy też tym momentem jest dopiero orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające niezgodność z prawem przepisów będących podstawą wykonywania władzy publicznej, jako ostatni element zdarzenia powodującego szkodę, a mianowicie stanu polegającego na obowiązywaniu niekonstytucyjnych przepisów. W tym drugim przypadku roszczenie powoda nie byłoby przedawnione. Niemniej jednak powyższy problem nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia poniżej sprawy, o czym będzie mowa poniżej. Należy zauważyć, że powód wskazał w pozwie, że domagał się zapłaty dochodzonych kwot zadośćuczynienia na podstawie przepisu art. 417 § 1 k.c. Powyższe potwierdza fakt, że powód pozwał poszczególne Areszty Śledcze, których funkcjonariusze mieli wyrządzić powodowi szkodę poprzez bezprawne uniemożliwienie realizacji prawa do obrony przez uniemożliwienie telefonicznego kontaktu z obrońcą. Ww. przepis stanowi, że za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Jak się wskazuje w doktrynie (P. Sobolewski w pod red. dr hab. Konrada Osajdy, Kodeks cywilny. Komentarz., 2018), obecna treść art. 417 KC jest wynikiem ewolucji zasad odpowiedzialności państwa za działania władcze w polskiej doktrynie i dostosowania jej do wymagań Konstytucji RP. Po ZmKCU z 17.6.2004 r. treść przepisów Kodeksu wystarcza do zrekonstruowania pełnej normy prawnej i nie ma potrzeby odwoływania się do Konstytucji RP. De lege lata podstawową zasadą odpowiedzialności Skarbu Państwa jest zasada niezgodności z prawem. Komentowany przepis ma najszerszy zakres hipotezy ze wszystkich przepisów dotyczących odpowiedzialności Skarbu Państwa, co oznacza, że pozostaje z nimi w relacji lex generalis–lex specialis. Konstrukcja art. 417 KC oparta jest na ogólnej formule deliktu. Przesłanki odpowiedzialności w świetle komentowanego przepisu są następujące: 1) szkoda; 2) szkoda ta musi być wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej (w sferze imperium); 3) istnienie normalnego, adekwatnego związku przyczynowego między działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu władzy a powstaniem szkody (art. 361 KC) (por. uchw. SN z 15.5.2013 r., III CZP 23/13, OSNC 2013, Nr 11, poz. 122; wyr. SA w Białymstoku z 4.11.2015 r., I ACa 310/15, Legalis; Z. Banaszczyk, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2015, s. 1368, Nb 30). Obecnie irrelewantne jest, czy osoba wykonująca władzę publiczną może być uznana za funkcjonariusza publicznego. Znaczenie przypisywane pojęciu związku przyczynowego oraz szkody na tle komentowanego przepisu nie odbiega od znaczenia tych terminów na tle odpowiedzialności za czyny niedozwolone (art. 361 KC). Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego ponoszą odpowiedzialność tylko za normalne następstwa swoich działań i zaniechań. Kompensacja szkody obejmuje poniesione straty (damnum emergens)oraz utracone korzyści (lucrum cessans). W obecnym stanie prawnym nie powinno ulegać wątpliwości, że odpowiedzialność Państwa za działania w sferze imperium nie jest oparta na zasadzie winy (nawet anonimowej). Z odpowiedzialności powstającej na podstawie komentowanego przepisu nie można zwolnić się, wykazując brak winy.
--- STRONA 6 ---
Zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 KC), przyznanie odszkodowania zależne jest od wykazania przez poszkodowanego wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej (R. Szczepaniak, w: Gutowski, Komentarz, t. I, s. 1601, Nb 11). Przyznanie zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną niezgodnym z prawem wykonywaniem władzy publicznej możliwe jest na podstawie art. 448 w zw. z art. 417 KC. Artykuł 417 KC wyznacza kierunek wykładni art. 448 KC, modyfikując zasadę odpowiedzialności. Odpowiedzialność za krzywdę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej na podstawie art. 448 KC nie jest oparta na zasadzie winy, ale niezgodności z prawem [uchw. SN (7) z 18.10.2011 r., III CZP 25/11, OSNC 2012, Nr 2, poz. 15, dotycząca zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną umieszczeniem w zbyt ciasnej celi; pogląd ten za trafny uznany został przez SA w K. w wyr. z 11.6.2013 r., I ACa 307/13, L.; w piśmiennictwie stanowisko to akceptują A. O., w: K., Komentarz, 2014, t. III, cz. 1, s. 432, Nb 8; R. S., w: G., Komentarz, t. I, s. 1600, Nb 8]. Do naprawienia szkód, które wyrządzone zostały przez niezgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej w okresie od 17.10.1997 r. (data wejścia w życie Konstytucji) do 1.9.2004 r., zastosowanie znajdzie art. 417 KC w dawnym brzmieniu, wykładany w sposób zgodny z obecną Konstytucją RP, czyli bez konieczności wykazywania winy funkcjonariusza – odpowiedzialność oparta będzie na zasadzie niezgodności z prawem. Stanowisko to uznać należy za utrwalone w piśmiennictwie i orzecznictwie (tak m.in. M. Safjan, Odpowiedzialność odszkodowawcza władzy publicznej, s. 91 i n.; P. Dzienis, Odpowiedzialność cywilna, s. 195; Z. Banaszczyk, w: System PrPryw, t. 6, 2009, s. 783, Nb 60; por. też wyr. SN z 16.1.2004 r., III CK 266/02, Legalis; wyr. SN z 9.10.2003 r., I CK 150/02, OSNC 2004, Nr 7–8, poz. 132; wyr. SN z 21.11.2003 r., V CK 50/03, Legalis oraz wyr. SN z 12.2.2010 r., I CSK 328/09, OSNC 2010, Nr 9, poz. 130). Kluczowy wyr. TK z 4.12.2001 r. (SK 18/00, OTK 2001, Nr 8, poz. 256) nie rozstrzyga kwestii zakresu czasowego jego zastosowania. Jednak w wyr. z 23.9.2003 r. (K 20/02, OTK-A 2003, Nr 7, poz. 76) TK wprost stwierdził, że znajduje ono zastosowanie do szkód powstałych po dniu wejścia w życie Konstytucji RP. Nawet gdyby TK nie rozstrzygnął wprost w sentencji orzeczenia, jakiego okresu ono dotyczy, ogólne zasady czasowych skutków orzeczeń Trybunału doprowadziłyby do takich samych wniosków. Jeśli Trybunał nie określił w orzeczeniu terminu utraty mocy obowiązującej przez niezgodny z Konstytucją RP akt prawny w trybie art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, stwierdzenie niezgodności aktu z Konstytucją RP dotyczy okresu od daty jej wejścia w życie. Na podstawie art. 417 KC Skarb Państwa ponosił także odpowiedzialność za wadliwe orzeczenia i zarządzenia (tak m.in. SN w wyr. z 8.1.2002 r., I CKN 581/99, OSNC 2002, Nr 10, poz. 128). Wejście w życie Konstytucji RP i orzecznictwo TK nie miały wpływu na zasady odpowiedzialności państwa w sferze dominium, co oznacza, że oparta była ona na zasadzie winy anonimowej. Natomiast obecnie obowiązujące przepisy KC znajdą zastosowanie do zdarzeń, które miały miejsce po 1.9.2004 r. Zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 KC), osoba dochodząca zadośćuczynienia lub zapłaty odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny, na podstawie przepisu art. 448 k.c., musi dowieść istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności (zawinionego naruszenia dobra osobistego, krzywdy oraz adekwatnego związku przyczynowego między zdarzeniem krzywdzącym a krzywdą). Domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego wynikające z art. 24 KC dotyczy tylko odpowiedzialności niemajątkowej opartej na art. 24 KC i brak jest podstaw do przyjmowania, że ma zastosowanie także na gruncie komentowanego przepisu (odmiennie SN w wyr. z 11.12.2013 r., IV CSK 188/13, Legalis; M. Safjan, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2015, s. 1528, Nb 15; A. Olejniczak, w: Kidyba, Komentarz, 2014, t. III, cz. 1, s. 588, Nb 9). W tym miejscu należy zauważyć, że przepis art. 417 k.c. do dnia 31 sierpnia 2004 r. miał następujące brzmienie „Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności”. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, że powód zobowiązany był wykazać wszystkie przesłanki z art. 417 k.c. w brzmieniu wcześniej, jak i obecnie obowiązującym i przepisu art. 448 k.c., a więc bezprawność działania wskazanych w pozwie jednostek Skarbu Państwa, szkodę i związek pomiędzy bezprawnym działaniem i szkodą. Przy przyjęciu drugiej z wyżej wymienionych koncepcji dotyczących ciężaru dowodu powód powinien wykazać co najmniej szkodę i związek pomiędzy działaniem stacio fisci Skarbu Państwa a powstałą szkodą. Natomiast pozwane Areszty Śledcze powinny wykazać, że ich działanie nie było bezprawne.
--- STRONA 7 ---
W niniejszej sprawie brak było jednak bezprawności działania funkcjonariuszy ww. Aresztów Śledczych. Przepis art. 217c k.k.w. stanowił, że tymczasowo aresztowany nie może korzystać z aparatu telefonicznego oraz innych środków łączności przewodowej i bezprzewodowej. Wcześniej ta kwestia była uregulowana w przepisie § 44 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 sierpnia 1998 r. w sprawie regulaminu wykonywania tymczasowego aresztowania, który stanowił, że tymczasowo aresztowany nie może korzystać z aparatu telefonicznego. Z kolei w jeszcze wcześniejszych okresach obowiązywał przepis § 35 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 maja 1989 r. w sprawie regulaminu wykonywania tymczasowego aresztowania, który stanowił, że tymczasowo aresztowany może porozumiewać się ze swym obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem podczas nieobecności innych osób oraz korespondencyjnie. W tym miejscu należy wskazać, że Konstytucja RP weszła w życie z dniem 17 października 1997 r. Natomiast wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 25 listopada 2014 r. wydany w sprawie K 54/13 stanowił w punkcie I, że art. 217c ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557, ze zm.) w zakresie, w jakim bezwzględnie zakazuje korzystania z aparatu telefonicznego przez tymczasowo aresztowanego w celu porozumiewania się z obrońcą, jest niezgodny z art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast w punkcie II Trybunał stwierdził, że przepis wymieniony w części I, w zakresie tam wskazanym, traci moc obowiązującą z upływem 6 (sześciu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu ww. orzeczenia Trybunał stwierdził, że mając na względzie konieczność wyważenia dwóch wartości: prawidłowego toku postępowania karnego oraz prawa do obrony, chcąc uniknąć wystąpienia luk w prawie, Trybunał uznał za celowe odroczenie momentu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu. Konstytucyjne znaczenie prawa do obrony przemawia za możliwie krótkim terminem odroczenia, uwzględniającym wszakże konieczność dokonania przez ustawodawcę zmian w przepisach kodeksowych, co ma stanowić wykonanie wyroku Trybunału. Wziąwszy to pod uwagę, Trybunał uznał okres 6 miesięcy za odpowiedni. Jak się podnosi w doktrynie (P. Sobolewski w pod red. dr hab. Konrada Osajdy, Kodeks cywilny. Komentarz., 2018), stwierdzenie niezgodności aktu (normy) z aktami (normami) wyższego rzędu nie zawsze otwiera drogę do uzyskania odszkodowania za szkody wyrządzone wydaniem takiego aktu. Zasadniczo stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności normy prawnej z normą wyższego rzędu ma charakter deklaratywny, co oznacza, że niezgodność taka nie powstała w chwili wydania wyroku, ale istniała od chwili wejścia w życie tej normy lub Konstytucji RP (w zależności od tego, który z tych terminów był wcześniejszy). Na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji RP Trybunał może określić termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego, termin ten nie może przekroczyć 18 miesięcy, gdy chodzi o ustawę, oraz 12 miesięcy, gdy chodzi o inny akt normatywny. Artykuł 190 ust. 3 Konstytucji RP pozwala utrzymać przez określony czas w systemie prawnym normę niezgodną z normami wyższego rzędu. Odroczenie utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego przez Trybunał nie miałoby sensu, jeśli po upływie tego terminu akt ten uznawany byłby za niezgodny z Konstytucją RP ex ante. Dlatego skorzystanie przez TK z kompetencji wskazanej w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP oznacza, że norma prawna uznawana jest za niezgodną z normą wyższego rzędu dopiero od chwili oznaczonej przez TK i nawet po orzeczeniu jej niezgodności znajduje zastosowanie do wcześniejszych zdarzeń. Tytułem przykładu: w wyr. z 10.12.2002 r. (P 6/02, OTK-A 2002, Nr 7, poz. 91) TK uznał przepisy dotyczące opłat parkingowych za niezgodne z Konstytucją RP, określając termin utraty mocy obowiązywania tych przepisów na 30.11.2003 r. i zwracając uwagę, że pobrane na podstawie przepisów rozporządzeń Rady Ministrów opłaty nie podlegają zwrotowi, a orzeczenie nie stanowi podstawy do wznowienia na podstawie art. 190 ust. 4 Konstytucji RP postępowań w sprawach dotyczących opłat parkingowych. W wyr. z 31.1.2001 r. (P 4/99, OTK 2001, Nr 1, poz. 5) Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją RP wiele przepisów KC dotyczących dziedziczenia gospodarstw rolnych. W orzeczeniu tym TK podkreślił, że stwierdzenie niezgodności z Konstytucją tych przepisów odnosi się tylko do spraw spadkowych dotyczących spadków otwartych po dniu ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. W rezultacie odroczenie utraty mocy obowiązywania przepisu art. 217c k.k.w. w jego pierwotnej wersji spowodowało, że norma ta obowiązywała do dnia 4 czerwca 2015 r. W rezultacie ewentualne działania funkcjonariuszy uniemożliwiające powodowi kontakt telefoniczny z obrońcą do dnia 4 czerwca 2015 r. nie były bezprawne. Natomiast odnosząc się do regulacji wcześniejszych rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości, to po pierwsze brak jest wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność zapisów tych rozporządzeń z ustawami i Konstytucją i choć wówczas nie obowiązywał przepis art. 417 1 § 1 k.c., to należy zastosować go przez analogię, a po drugie, skoro Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy analogicznych późniejszych przepisów i zezwolił na ich dalsze obowiązywanie przez okres 6 miesięcy, to tym samym należy przyjąć legalność działania funkcjonariuszy Służby Więziennej w tym aspekcie aż do dnia 4 czerwca 2015 r.
--- STRONA 8 ---
Ponadto należy wskazać, że skoro powód domagał się zadośćuczynienia na podstawie przepisu art. 417 k.c. musiał wykazać krzywdę jakiej doznał na skutek działania funkcjonariuszy Aresztu Śledczego, a więc, że występował o rozmowy telefoniczne z obrońcą i uzyskiwał odpowiedź odmowną na swoją prośbę, a brak kontaktu z obrońcą miał wpływ na przebieg procesów karnych toczących się przeciwko powodowi, a więc istniał związek przyczynowy pomiędzy odmową, a wynikiem procesu, czy też sama realizacją prawa do obrony powoda. Sam fakt, że dany przepis był niezgodny z konstytucją nie powoduje szkody, czy tez krzywdy po stronie powoda. Na marginesie można zauważyć, że jeżeli powód uważał, iż doznał krzywdy samym wydaniem aktu normatywnego sprzecznego z konstytucją i chciał oprzeć swój pozew o przepis art. 417 1 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą, to po pierwsze powinien wskazać inne stacio fisci Skarbu Państwa (Sejm, Senat, Ministra Sprawiedliwości), a po drugie, pozew i tak podlegałby oddaleniu z uwagi na brak wykazania bezprawności działania Skarbu Państwa, gdyż Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązywania przepisu art. 217c w pierwotnym brzmieniu, a ponadto powód nie wykazał szkody i związku przyczynowego, a więc, że takie obowiązywanie przepisu utrudniło mu wykonywanie jego prawa do obrony, gdyż istniała w toczących się procesach konieczność telefonicznego kontaktowania się z pełnomocnikiem i w rezultacie taka treść uchylonych przepisów miała wpływ na przebieg procesu. Należy ponownie podkreślić, że samo obowiązywanie przepisu art. 217c k.k.w. i wcześniejszych przepisów rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości nie spowodowało krzywdy po stronie powoda, jeśli w toczących się procesach przeciwko niemu nie istniała konieczność kontaktu telefonicznego z obrońcą, gdyż co do zasady powód miał możliwość kontaktu listownego i bezpośredniego z obrońcą, a więc miał co do zasady zapewnione prawo do obrony. W tego typu procesach powód powinien wskazać konkretne sytuacje w danych procesach karnych, kiedy uniemożliwiono mu kontakt telefoniczny z konkretnym obrońcą oraz, że ten brak kontaktu telefonicznego utrudnił lub uniemożliwił mu realizację prawa do obrony. W rezultacie powód nie wykazał spełnienia przesłanek z art. 417 k.c. i 448 k.c. i jego powództwo nie mogło zostać uwzględnione, więc rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego odpowiada prawu. Natomiast Sąd odwoławczy nie uznał, że w niniejszej sprawie zaszły szczególne przesłanki z art. 102 k.p.c. uzasadniające zwolnienie powoda od kosztów zastępstwa procesowego pozwanych przed Sądem Pierwszej instancji. Jak wskazuje się w doktrynie (T. Demendecki, w Jakubecki A. (red.), Bodio J., Demendecki T., Marcewicz O., Telenga P., Wójcik M.P., Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-729., LEX/el., 2018), do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu według doktryny zaliczyć można nie tylko te związane z samym przebiegiem postępowania, lecz także dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Za trafny należy natomiast uznać pogląd, zgodnie z którym sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nawet tak niekorzystna, że strona bez uszczerbku dla utrzymania własnego i członków rodziny nie byłaby w stanie ponieść kosztów, nie stanowi podstawy zwolnienia – na podstawie art. 102 – z obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, chyba że na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, lecz łącznie z trudną sytuacją ekonomiczną wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego (por. postanowienie SN z dnia 8 grudnia 2011 r., IV CZ 111/11, LEX nr 1119554). Z tych wszystkich przyczyn, Sąd Okręgowy uznając apelację powoda B. B. za bezzasadną, na podstawie przepisu art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji. Brak roszczenia w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego uzasadnia fakt, iż powód przegrał postępowanie apelacyjne w całości, a pozwani reprezentowani przez profesjonalnych pełnomocników nie złożyli wniosków o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Opolu#I C 418/17 oddala apelację. Na oryginale właściwe podpisy UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 25 październik#art. 6 k.c.#art. 229 k.p.c.#art. 232 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 99 k.p.c.#art. 98 § 1 k.p.c.#art. 217c k.k.w.#art. 42 ust. 2 Konstytucji#art. 6 Europejskiej#art. 442 § 1 k.c.#art. 217c mo#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 442 k.c.#art. 417 § 1 k.c.#art. 417 KC#art. 361 KC#art. 6 KC#art. 417 KC.#art. 448 KC#art. 190 ust. 3 Konstytucji#art. 448 k.c.#art. 24 KC#art. 417 k.c.#art. 217c ustawy#art. 42 ust.#art. 31 ust. 3 Konstytucji