§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I C 397/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 397/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie I Wydział Cywilny w składzie : Przewodniczący: sędzia SO Piotr Walenciak Protokolant: sekr. sąd. Jacek Zega po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2013 roku w Koszalinie na rozprawie sprawy z powództwa M. M. przeciwko P. Ł., A. G., (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie 1. nakazuje pozwanym P. Ł. oraz (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. aby solidarnie złożyli oświadczenie następującej treści: „(...)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz P. Ł. przepraszają Panią M. M., właścicielkę (...) w K. za podanie w artykule „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym w dniu 22 maja 2012 roku na portalu www.(...).pl, napisanego przez P. Ł., zilustrowanego materiałem video nieprawdziwych informacji o postępowaniu M. M. polegającym na przebywaniu nielegalnym na terenie, na którym prowadzi działalność oraz, że zamiast spodziewanych rozmów w dniu 21 maja 2012 roku przesłała jedynie pismo, a nadto za zilustrowanie wywiadu z Prezydentem Miasta K. J. G. z terenu prowadzonej działalności gospodarczej firmy (...) materiałem filmowym, który w sposób nierzetelny ukazuje miejsce działalności M. M.” i opublikowanie tego oświadczenia na portalu www.(...).pl przez okres dwóch dni; 2. nakazuje pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. usunięcie artykułu „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)”, opublikowanego w dniu 22 maja 2012 roku wraz z komentarzem pisemnym pozwanej P. Ł. wraz z częścią video ze strony portalu www.(...).pl w terminie 48 godzin od uprawomocnienia się orzeczenia sądu I instancji; 3. koszty procesu znosi wzajemnie między stronami. Sygn. akt I C 397/12 UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- Powódka M. M. wniosła o nakazanie solidarnie P. Ł., A. G. i (...) Spółce z o.o., aby zaniechali naruszania jej dóbr osobistych (wizerunku i dobrego imienia) oraz usunęli skutki ich naruszenia przez: a) zobowiązanie pozwanych do wspólnego złożenia na piśmie oświadczenia o następującej treści: „(...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K., redaktor naczelny A. G. oraz P. Ł. niniejszym przepraszają M. M., właścicielkę (...) w K. za podanie w artykule „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym w dniu 22 maja 2012 r. o godzinie 13.57, napisanego przez P. Ł., zilustrowanego materiałem wideo, nieprawdziwych informacji o postępowaniu M. M. polegającym na rzekomym niewywiązywaniu się z umów, przebywaniu nielegalnym na terenie, na którym prowadzi działalność oraz, że zamiast spodziewanych rozmów w dniu 21 maja 2012 r. przesłała jedynie pismo, a nadto za zilustrowanie wywiadu z Prezydentem Miasta K. J. G. z terenu prowadzonej działalności gospodarczej firmy (...) materiałem filmowym niepozostającym w związku z treścią wywiadu, uzyskanym bez zgody, który w sposób nierzetelny i tendencyjny ukazuje miejsca niedostępne dla publiczności.”; b) opublikowanie powyższego oświadczenia w gazetach lokalnych „(...)”, „(...)”, „(...)” na pierwszych stronach o wymiarach 8 cm na 13 cm czcionką co najmniej 12 pkt. w dwóch edycjach każdej z tych gazet oraz na portalach internetowych www.(...).pl, www.(...).pl, www.(...).pl, na stronach głównych czcionką co najmniej 12 pkt., przez siedem dni; c) usunięcie artykułu „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanego w dniu 22 maja 2012 r. o godz. 13.57, napisanego przez P. Ł. wraz z częścią wideo oraz komentarzami ze strony portalu www.(...).pl w terminie 48 godzin od opublikowania wyroku sądu pierwszej instancji. Powódka wniosła ponadto o zasądzenie od pozwanych na swoją rzecz kwoty 10.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych, a także o zasądzenie od pozwanych na rzecz powódki kosztów procesu i kosztów zastępstwa adwokackiego. W uzasadnieniu pozwu podano, że pozwani w artykule „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym na portalu internetowym www.(...).pl oraz wyemitowanym w „(...)” (...) postawili powódkę w nieprawdziwym świetle jako osobę, która nie przychodzi na umówione spotkanie z Prezydentem Miasta. Powódka stwierdziła, że odbyła z Prezydentem zaplanowaną rozmowę. Zarzuciła ponadto pozwanym, że opatrzyli wywiad z Prezydentem K. nieprawdziwym komentarzem, w którym stwierdzono, bez podania jakichkolwiek szczegółów, iż nie wywiązuje się ona z zawieranych umów, czym wyrządzono szkodę jej wizerunkowi. Zdaniem powódki użyte w materiale, za który odpowiedzialność ponoszą pozwani, zdanie „Do czasu opuszczenia przez (...) terenu przy (...), firma może prowadzić swoją działalność, choć przebywa tam nielegalnie.” nosi znamiona oszczerstwa, gdyż brak jest jakichkolwiek przesłanek o rzekomej nielegalności przebywania powódki przy ul. (...) w K.. W jej ocenie artykuł i materiał telewizyjny zniesławiają ją, kreując w odbiorze społecznym wrażenie, że powódka łamie prawo, czego dowodem są obraźliwe komentarze internautów. Powódka stwierdziła, że opublikowany i wyemitowany materiał ma jedynie na celu przedstawienie działalności gospodarczej powódki w niekorzystnym świetle (k. 2-7). W odpowiedzi na pozew, pełnomocnik (...) Sp. z o.o., wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego. Pozwana powołała się na materiały źródłowe pozyskane z Urzędu Miast K. oraz od Prezydenta Miasta K. i jego rzecznika M. G., z których miało wynikać, że powódka prowadziła działalność gospodarczą, bez uregulowanego tytułu prawnego do zajmowanego przez siebie gruntu. Zdaniem pozwanej materiał internetowy i telewizyjny był prawdziwy i przedstawiony rzetelnie, nie wkraczał w sferę dóbr osobistych powódki, a jedynie przekazywał informacje. Pozwana nadmieniła ponadto, że nie ingeruje w kwestie zasadności opinii internautów zawartych w komentarzach (k. 38-40). --- STRONA 3 --- W odpowiedzi na pozew, pełnomocnik P. Ł. oraz A. G. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwani stwierdzili, że sporny materiał nie ma nieprawdziwej treści, a powódka wyprowadza z jego treści zbyt daleko posuniętą i wyimaginowaną dedukcję. Dodali też, że za treść internetowych komentarzy pod materiałem odpowiadają ich autorzy, a nie pozwani. Zdaniem pozwanych zwrot „firma może prowadzić swoją działalność, choć przebywa tam nielegalnie” korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Fakt prowadzenia działalności gospodarczej na terenie należącym do innego właściciela i nie posiadania do niego tytułu prawnego, w opinii pozwanych, nie zniesławia osoby prowadzącej taką działalność (k. 54-57). Na rozprawie 20 marca 2013r. powódka zmodyfikowała roszczenie majątkowe, wskazując, że kwota 10.000 zł ma być uiszczona przez pozwanych nie do rąk powódki, ale na cel społeczny (k. 109v.). Sąd ustalił, co następuje: Powódka M. M. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą „(...)” w K.. Działalność ta jest ukierunkowana na turystykę i polega na organizowaniu przejażdżek na sprzęcie wojskowym, na placu manewrowym po trasach wytyczonych jeszcze przez wojsko. Na terenie firmy prowadzona jest działalność handlowa, znajduje się też plac wystawowy z różnego rodzaju sprzętem wojskowym oraz parking. Dokonywane są tam drobne naprawy zgromadzonego sprzętu. bezsporne; por wydruk z Centralnej Ewidencji i Informacji o działalności gospodarczej k. 41; postanowienie RDOŚ w S. z 2 stycznia 2013r. k. 130-133; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. W dniu 1 czerwca 2003r. zawarła ona z Agencją Mienia Wojskowego w W., oddziałem Terenowym w S., umowę dzierżawy nr (...), na mocy której wydzierżawiła część nieruchomości zabudowanej, stanowiącej własność Skarbu Państwa, położonej w miejscowości K. przy ul. (...) o pow. (...) – zabudowanej trzema budynkami o łącznej powierzchni użytkowej (...) , oznaczonej w ewidencji gruntów, jako działka nr (...) o całkowitej powierzchni (...), z przeznaczeniem na działalność – Park rozrywki z torem samochodowym. Umowa została zawarta na czas nieoznaczony. dowód: umowa dzierżawy nr (...) z 1 czerwca 2003r. k. 82-87; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Na mocy aktu cesji, zawartego 16 listopada 2004r. pomiędzy Przekazującym Agencją Mienia Wojskowego Oddziałem Terenowym w S. a Przyjmującym Gminą Miasto K., przy udziale dzierżawcy – powódki M. M. prowadzącej firmę (...), w związku ze sprzedażą na rzecz Miasta G.K.g nieruchomości położonej w K. przy ul. (...), stanowiącej działkę nr (...) obr. 20 o całkowitej powierzchni (...), Przekazujący przekazał Przyjmującemu całość uprawnień i zobowiązań wynikających z umowy dzierżawy nr (...) z 1 czerwca 2003r. dowód: akt cesji z 16 listopada 2004r. k. 88-89; zeznania świadka M. K. k. 70v.-73 W dniu 27 lutego 2008r. Powódka zawarła kolejną umowę dzierżawy nr (...), tym razem z Gminą Miasto K., na mocy której wydzierżawiono jej działkę nr (...) na czas określony, tj. od 19 stycznia 2008r. do 15 listopada 2010r. dowód: umowa dzierżawy nr (...) z 27 lutego 2008r. k. 42-44; zeznania świadka M. K. k. 70v.-73; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Przed zakończeniem umowy dzierżawy, powódka zwróciła się do Prezydenta Miasta K. o bezpłatne udostępnienie części działki nr (...), obręb 20 o powierzchni (...), położonej przy ul. (...) w K. z przeznaczeniem na ustawienie pojazdów wojskowych poza granicami obszaru górniczego. Pismem z 29 czerwca 2010r. poinformowano ją, że Prezydent Miasta K. wyraził zgodę na bezpłatne zajęcie tego gruntu, do dnia zawarcia nowej umowy dzierżawy. --- STRONA 4 --- dowód: pismo Prezydenta Miasta K. z 29 czerwca 2010r. k. 91; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73, J. G. k. 92-95; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. W dniu 24 sierpnia 2010r. Rada Miasta K. podjęła uchwałę nr XLIX/662/10 w sprawie oddania w wieloletnią dzierżawę, na okres 9 lat, części działki nr (...) obręb 20 położonej przy ul. (...) w K. na rzecz M. M. prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą „(...)”. W §1 ust. 2 uchwały zobowiązano dzierżawcę do przedstawienia, w terminie jednego roku od dnia zawarcia umowy dzierżawy, oceny oddziaływania na środowisko w obszarze Natura 2000 planowanej działalności, pod rygorem rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym, przy czym negatywna ocena również miała skutkować rozwiązaniem umowy w tym trybie. dowód: uchwała Rady Miasta K. nr XLIX/662/10 z 24 sierpnia 2010r. k. 45; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73 Po zakończeniu umowy dzierżawy z 27 lutego 2008r. powódka prowadziła rozmowy z Prezydentem Miasta K. o zawarcie kolejnej umowy dzierżawy. W tym przedmiocie pisała pisma oraz wiele razy spotykała się z nim i omawiała ewentualne warunki tej umowy. Powódce przedkładano kilka projektów umów, które jednak nie były przez strony podpisywane z uwagi na zmiany mapek geodezyjnych, stanowiących załącznik do umowy, które miały określać grunt zajmowany przez powódkę. Do zawarcia tej umowy jednak nie doszło, jednakże pismem z 17 listopada 2010r. poinformowano powódkę, że termin wydania nieruchomości został jej zakreślony na 31 marca 2011r., a do tego czasu może ona korzystać z terenu w sposób dotychczasowy, przy obciążaniu jej tymi samymi stawkami czynszu. Nadto, wobec kolejnego wniosku powódki o wyrażenie zgody na bezumowne korzystanie z zajmowanego terenu, pismem z 30 marca 2011r. poinformowano ją, że Prezydent Miasta K. wyraził zgodę na bezumowne korzystanie z części działki nr (...) do dnia 6 maja 2011r., a tym samym na dalsze korzystanie z infrastruktury technicznej. Uchwałą nr XVIII/246/12 z 3 kwietnia 2012r. Rada Miasta K. uchyliła uchwałę nr XLIX/662/10 z 24 sierpnia 2010r. w sprawie oddania w wieloletnią dzierżawę na okres 9 lat części działki nr (...) obręb 20 położonej przy ul. (...) w K.. dowód: uchwała Rady Miasta K. z 3 kwietnia 2012r. k. 46; pismo Urzędu Miasta K. z 17 listopada 2010r. k. 122; pismo Urzędu Miasta K. z 30 marca 2011r. k. 123; protokół z 9 listopada 2011r. k. 90; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73; J. G. k. 92-95; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Powódka pismem z 3 kwietnia 2012r. zwróciła się do Prezydenta Miasta K. w sprawie zawarcia z nią kolejnej umowy dzierżawy – na okres 9 lat. W odpowiedzi, pismem z 12 kwietnia 2012r. poinformowano ją, że uchwałą Rady Miasta nr XVIII/246/12 z 3 kwietnia 2012r. uchylono uchwałę z 24 sierpnia 2010r. w sprawie oddania w jej dzierżawę przedmiotowej działki. Tym samym wezwano ją do określenia propozycji harmonogramu etapów i terminów ograniczenia korzystania z dotychczas zajmowanej nieruchomości, co zmierzać powinno do całkowitego wydania gruntu miejskiego. Jednocześnie dopuszczono możliwość etapowego opuszczenia terenu w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od doręczenia pisma powódce. Prezydent Miasta K., wypowiadając się oficjalnie na temat termin, w jakim powódka miała opuścić ostatecznie teren przez nią zajmowany, wskazywał, że jest to data 30 września 2012r. dowód: pismo Prezydenta Miasta K. z 12 kwietnia 2012r. k. 119; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Nadal jednak prowadzone były rozmowy powódki z Prezydentem Miasta K. co do zawarcia rzeczonej umowy. W dniu 22 maja 2012r. zaplanowano kolegium prezydenckie w Urzędzie Miasta K., w którym miał uczestniczyć Prezydent Miasta K.. Na spotkanie to została zaproszona powódka, aby przedstawić harmonogram dotyczący przeprowadzenia czynności etapowego opuszczania przez nią zajmowanego terenu. Powódka stawiła się na to spotkanie i od razu wręczyła Prezydentowi pismo datowane na 21 maja 2012r., w którym zwróciła się z wnioskiem o zwarcie z nią umowy dzierżawy działki (...) obręb 20, przedstawiając w tym piśmie swoje argumenty za celowością zawarcia takiej umowy. --- STRONA 5 --- Spotkanie powódki z Prezydentem trwało około 10 minut, po czym Prezydent Miasta K. stwierdził, że rozpatrzy wniosek powódki. Na spotkanie to stawiła się pozwana P. Ł., która jest dziennikarką w (...) w K. i jednocześnie redaktorem telewizji. W dniu 22 maja 2012r. otrzymała zadanie, aby wykonać reportaż dotyczący problemu zajmowania przez powódkę gruntu miejskiego przy ul. (...) w K.. Kiedy przybyła na zebranie, powódki już nie zastała i przeprowadziła jedynie rozmowę z prezydentem Miasta K.. Po wywiadzie pojechała do miejsca, gdzie powódka prowadzi działalność gospodarczą, aby z nią porozmawiać. W tym jednak dniu, w firmie powódki przeprowadzana była kontrola z Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji w W., wobec czego pracownik powódki poinformował pozwaną, że M. M. nie może udzielić jej teraz wywiadu, ani z nią porozmawiać – nawet przez chwilę. dowód: pismo powódki z 21 maja 2012r. k. 118; raport z auditu certyfikujący z 22 maja 2012r. k. 129; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73, J. G. k. 92-95; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v.; przesłuchanie pozwanej P. Ł. k. 106v.-108v. Pozwana P. Ł., nie czekając na powódkę, w tym samym dniu zmontowała swój materiał i przekazała go do Telewizji, gdzie również tego samego dnia o godzinie 13.57 ukazał się na portalu internetowym www.(...).pl. artykuł przez pozwaną napisany o tytule „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)”. W treści artykułu napisano: „zamiast spodziewanych rozmów, pani M. przedstawiła za to pismo” oraz, że „Do czasu opuszczenia przez (...) terenu przy (...), firma może prowadzić swoją działalność, choć przebywa tam nielegalnie”. W załączeniu do artykułu zamieszczono zapis wideo, w którym pozwana powiedziała między innymi, że „M. M. nie wywiązuje się z zawieranych umów”. Materiał powyższy został również wyemitowany w (...) w K. w „(...)”. W trakcie reportażu okazywano zdjęcia obrazujące teren zajmowany przez powódkę, wykonane w tej części gruntu, który nie jest udostępniany publiczności, a na którym gromadzone są materiały i urządzenia służące do przygotowania pól bitewnych podczas pokazów turystycznych, jak również sprzęt wojskowy, który nie został jeszcze wyremontowany. Pozwana nie próbowała się w tym dniu kontaktować jeszcze raz z powódką. Nie dysponowała pełną dokumentacją dotyczącą zajmowania przez powódkę terenu miejskiego, nie występowała również do Urzędu Miasta K. o udostępnienie czy wgląd do tej dokumentacji. Swojego materiału nie musiała oddawać tego samego dnia, w którym zlecono jej jego wykonanie. Pozwany A. G. jest redaktorem naczelnym (...), z tym, że producentem materiałów wideo jest telewizja, natomiast materiałów dźwiękowych jest radio. Działalność tego pozwanego nie żadnego związku z portalem internetowym www.(...).pl., który jest własnością (...), w związku z tym nie ma on wpływu na to, jakie informacje są tam umieszczane. Redaktorem naczelnym portalu internetowego na dzień 22 maja 2012r. był P. P.. Redaktorem wydania materiału prasowego w (...) jest D. D., który decyduje o jego publicznym wyemitowaniu. dowód: wydruk ze strony internetowej notatki dziennikarskiej k. 8; nagranie informacji audio-video umieszczonej na stronie internetowej k. 11; dokumentacja fotograficzna k. 12-14; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v.; przesłuchanie pozwanego A. G. k. 105v.-106; przesłuchanie pozwanej P. Ł. k. 106v.-108v.; przesłuchanie strony prezesa zarządu pozwanej (...) sp. z o.o. J. D. k. 108v.-109v. W piśmie datowanym na 24 maja 2012r. skierowanym do (...), powódka wyraziła swoje niezadowolenie z opublikowanego materiału dziennikarskiego, wskazując, że zawiera on nieprawdziwe stwierdzenia, a sposób jego przedstawienia ma na celu przedstawienie powódki, jak i jej działalności w negatywnym świetle, co jest wyrazem nierzetelności i braku obiektywizmu dziennikarskiego. W kolejnym piśmie, powódka zażądała od redaktora naczelnego (...) o opublikowanie jej oświadczenia w najbliższej audycji „(...)” oraz na portalu internetowym www.(...).pl. W odpowiedzi, pismem z 28 maja 2012r., odmówiono opublikowania oświadczenia powódki, wskazując, że oświadczenie to nie dotyczy treści zawartych we wskazanej audycji. --- STRONA 6 --- dowód: oświadczenie i pismo powódki z 1 24 maja 2012r. k. 15-16; pismo (...) z 28 maja 2012r. k. 17; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Pismem z 30 maja 2012r. Prezydent Miasta K. poinformował powódkę, że nie wyraża zgody na wydzierżawienie części działki nr (...) przy ul. (...) w K. na okres 9 lat, z uwagi na aktualny sposób korzystania z terenu. Jednocześnie wezwano powódkę kolejny raz do przedstawienia harmonogramu opuszczania terenu i do całkowitego wydania gruntu w terminie nie przekraczającym 30 września 2012r. W międzyczasie kierowano do powódki pisma wzywające ją do opuszczenia zajmowanego terenu. Pismem z 6 czerwca 2012r. poinformowano ją o naliczeniu odszkodowania w wysokości dwukrotnej stawki dziennej czynszu dzierżawnego za bezumowne korzystanie z gruntu miejskiego i wezwano ją do uiszczenia 48.375,38 zł. dowód: pismo Prezydenta Miasta K. z 30 maja 2012r. k. 120; pismo Prezydenta Miasta K. z 6 czerwca 2012r. k. 47; zeznania świadków: M. K. k. 70v.-73, J. G. k. 92-95; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Powódka przez cały okres zajmowania spornego terenu, uiszczała czynsz dzierżawny, a później odszkodowanie za bezumowne korzystanie z terenu. Opłacała także podatek od nieruchomości. W grudniu 2012r. przesłano do niej decyzję w sprawie zmiany wymiaru podatku nieruchomości na 2012r, między innymi za grunt należący do Miasta K. a położony przy ul. (...). W 2011r. zorganizowała piknik wojskowy, który był dofinansowany z Urzędu Miasta. Nadal prowadzi rozmowy z Prezydentem Miasta K. w sprawie zawarcia z nią umowy dzierżawy zajmowanego przez nią terenu. dowód: decyzja w sprawie zmiany wymiaru podatku od nieruchomości za 2012r. z 6 grudnia 2012r. k. 128; zeznania świadka J. G. k. 92-95; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. W dniu 22 sierpnia 2012r. pełnomocnik powódki wystosował do pozwanych przesądowe wezwanie, aby zaprzestali naruszania dóbr osobistych powódki i aby usunęli skutki tego naruszenia przez złożenie stosowanego oświadczenia – o treści przez nią zaproponowanej (tożsamej z tą, jaka została zawarta w pozwie) w gazetach lokalnych „(...)”, „(...)” i „(...)” oraz usunięcie spornego artykułu ze strony portalu internetowego www.(...).pl. oraz uiszczenie na jej rzecz kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W odpowiedzi, pismem z 28 sierpnia 2012r., (...) odmówiła uwzględnienia żądania powódki. dowód: pismo (...) z 28 sierpnia 2012r. k. 22; przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v. Fakt zajmowania przez powódkę gruntu 2/11 obręb 20 przy ul. (...) w K. jest tematem rozmów radnych Miasta K. z punktu widzenia zagrożenia środowiska. Problemem tym zajmuje się również prasa. Na portalu internetowym (...)24, w dniu 14 marca 2011r. ukazał się artykuł dotyczący tej tematyki, gdzie napisano, że przewodnicząca komisji uzdrowiskowej D. C. „Jak zauważył, w tej chwili (...) stacjonuje tam nielegalnie i „na słowo honoru”. Radna wskazuje, że sroga zima nie przeszkodziła dzierżawcom w gromadzeniu „wszelkich pojazdów i żelastwa”. dowód: wydruk ze strony internetowej gazety (...) k. 50 W dniu 26 kwietnia 2011r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w S., na skutek zawiadomienia D. D. zamieszkałego w B., przeprowadził lustrację terenową obiektu, pod kątem wystąpienia bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku działania firmy (...) należącej do powódki. Podczas oględzin nie stwierdzono działań oraz inwestycji, które wymagałyby uzgodnienia lub zezwolenia RDOŚ. Właścicielka firmy posiadała niezbędne zezwolenia w zakresie prowadzenia działalności. Ponadto nie stwierdzono dewastacji elementów przyrodniczych, znajdujących się zarówno w stanie naturalnym, jak też przekształconym w wyniku działalności człowieka na omawianym terenie. Również bazy danych, jak i lustracji wynika, że na obszarze działania firmy oraz w bliskim sąsiedztwie nie stwierdzono występowania gatunków siedlisk, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000. Stwierdzono również, że na terenie znajdują się dwie studzienki, prawdopodobnie służące do odwadniania terenu, które nie były --- STRONA 7 --- zanieczyszczone substancjami ropopochodnymi ani też odpadami. Poza terenem użytkowanym przez firmę, w kierunku złoża borowiny, znajduje się również studzienka odwadniająca, która również nie była zanieczyszczona. Według oświadczenia właścicielki firmy, teren ten, od początku działalności., funkcjonuje w stanie niezmienionym – nie wycinano drzew, krzewów czy też roślin. Po przeprowadzeniu dalszych badań i czynności kontrolnych, RDOŚ w S. stwierdził, że prowadzona przez powódkę działalność nie spowodowała zagrożenia szkodą w środowisku zdefiniowanej w ustawie szkodowej w odniesieniu do wody i powierzchni ziemi, jak również, nie zostały spełnione przesłanki ustawy szkodowej do wszczęcia postępowania w sprawie wydania decyzji nakładającej na podmiot korzystający ze środowiska obowiązek przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych. Wobec tego, postanowieniem z 2 stycznia 2013r. RDOŚ w S. postanowił odmówić wszczęcia postępowania administracyjnego w tym zakresie. dowód: postanowienie RDOŚ w S. z 2 stycznia 2013r. k. 130-133 Sąd zważył, co następuje: W doktrynie wskazuje się, że zdolność prawna (art. 8 k.c.) przysługująca każdemu człowiekowi od urodzenia obejmuje ochronę jego dóbr osobistych. Dobra osobiste dotyczą człowieka jako istoty ludzkiej w sensie uniwersalnym. Istotne znaczenie dla ochrony dóbr osobistych człowieka mają przepisy dotyczące podstawowych praw i obowiązków obywateli. Teza o wielości dóbr osobistych i odpowiadających im prawach podmiotowych wynika z konstrukcji prawnej art. 23 k.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Obowiązujące prawo nie uzasadnia konstruowania kategorii "ogólnego, jednego dobra osobistego" i wynikających z niego praw podmiotowych w zakresie wymienionych i niewymienionych w art. 23 k.c. dóbr osobistych. Zaliczenie określonego dobra, które nie zostało wymienione w art. 23, do klasy dóbr osobistych, może opierać się na wykazaniu, że w konkretnym wypadku wchodzą w grę cechy łączące określone dobro osobiste z ogólnym pojęciem dobra osobistego. Dobra osobiste mogą przejawiać się w różnych sferach prawnych, nie ograniczają się tylko do dóbr osobistych o charakterze ściśle cywilnoprawnym. Dobra osobiste chronione są nie tylko jako pewne kategorie prawne, ochronie podlegają także wszystkie związane z określonymi dobrami uprawnienia. Ochrony dóbr osobistych może domagać się tylko osoba pokrzywdzona. Ich wyjątkowy charakter podkreśla fakt, iż. nie są zbywalne ani w drodze spadkobrania, ani też w drodze innych czynności prawnych (między żyjącymi). Nadto dobra osobiste i wynikające z nich uprawnienia charakteryzują się niezbywalnością, gdyż są nierozłącznie związane z określoną istotą ludzką a prawa osobiste stanowiące podstawę roszczeń niemajątkowych nie podlegają przedawnieniu. Do najważniejszych dóbr osobistych, które wyraźnie wymienia art. 23 k.c., należy cześć jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności (zniewaga - art. 216 k.k.) polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie - art. 212 k.k.) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (J. Wierciński, Niemajątkowa..., s. 60). Niejednokrotnie naruszanie czci przejawiać się będzie w obu aspektach. Jak wyjaśnił SN w wyroku z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, nr 4, poz. 77, z glosą E. Radomskiej, --- STRONA 8 --- PiP 1973, z. 6, s. 167: "Cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności" (por. Komentarz do art. 23 kodeksu cywilnego (Dz.U.94.16.93), [w:] B. Giesen, W.J. Katner, P. Księżak, B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, R. Majda, E. Michniewicz-Broda, T. Pajor, U. Promińska, M. Pyziak- Szafnicka, W. Robaczyński, M. Serwach, Z. Świderski, M. Wojewoda, Kodeks cywilny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2009. Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu in abstracto, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi (tak: orz. SN z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, nr 11, poz. 251). Przy tym podkreślić należy, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, nie można zupełnie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Zależy to m.in. od istoty zdarzenia, na które powołuje się osoba uważająca, że nastąpiło naruszenie jej dóbr osobistych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2004 roku, I CK 636/03). Również zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pożyteczności społecznej. Stąd też i krytyka czyjegoś postępowania, zapatrywań czy działalności nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Oczywistą jest rzeczą, że tej granicy nie da się ściśle odmierzyć, ponieważ określają ją również takie czynniki, jak rodzaj krytyki, warunki w jakich się odbywa, wartość celu, dla którego się ją podejmuje, a także zwyczaje środowiska i osobiste właściwości ludzi. W każdym razie pewne końcowe granice dozwolonej krytyki, nawet przy braniu pod uwagę wymienionych wyżej czynników, nie powinny być nadmiernie elastyczne ( Komentarz do art. 23 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003). Do naruszenia czci dojść może zarówno poprzez formułowanie twierdzeń wprost, jak i w formie hipotetycznej lub pytającej. Nie jest wykluczone zniesławienie nawet poprzez zaprzeczenie, jeśli okoliczności (np. ton głosu, szyderczy uśmiech) nadają wypowiedzi odmienny sens. Przy ocenie naruszenia czci nie można ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi (wyrok SN z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, nr 11, poz. 251, z glosą J.St. Piątowskiego, NP 1977, nr 7-8, s. 1144). Należy zgodzić się z tezą wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00, OSNC 2003, nr 9, poz. 121, z glosą S. Hoca, WPP 2004, nr 1, s. 150, zgodnie z którą "w wypadku naruszenia dóbr osobistych polegającego na obrazie czci uwzględniać należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte". Zgodne z art. 24 § 1 zd. 1 k.c., ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Rozpatrując więc spór dotyczący ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonywane według indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się dotknięta zachowaniem innej osoby. Ocena ta musi być obiektywna. Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy w pierwszej kolejności należy wskazać, że bezspornym jest, iż materiał prasowy opublikowany na portalu internetowym www.(...).pl. a także podczas programu „(...)” w dniu 22 maja 2012r. w (...) jest własnością pozwanej (...) sp. z o.o. w K., a także, że został on stworzony przez pozwaną P. Ł.. W toku postępowania sąd ustalił jednak, że co prawda pozwany A. G. jest redaktorem naczelnym (...), z tym, że producentem materiałów wideo jest telewizja, natomiast materiałów dźwiękowych jest radio. Działalność tego pozwanego nie ma jednak żadnego związku z portalem internetowym www.(...).pl., który jakkolwiek jest własnością (...), jednakże redaktorzy telewizyjni nie mają wpływu na to, jakie informacje są tam umieszczane. Redaktorem naczelnym portalu --- STRONA 9 --- internetowego na dzień 22 maja 2012r. był P. P. i to on dysponował materiałami prasowymi dziennikarzy (...) i on decydował, które z tych materiałów opublikować. Z kolei redaktorem wydania materiału prasowego w (...) jest D. D. i to decyduje o jego publicznym wyemitowaniu. Powyższe oznacza, że pozwany A. G. nie był odpowiedzialny za emisję materiału prasowego wykonanego przez pozwaną P. Ł., w którym powódka upatruje naruszenie swoich dóbr osobistych, stąd nie jest on legitymowany biernie w niniejszym procesie. Legitymacja procesowa w ogólnym pojęciu dotyczy problematyki istnienia roszczenia po stronie powoda, względnie kierowania roszczenia przeciwko określonemu pozwanemu. Te kwestie reguluje prawo materialne, w świetle którego może się okazać, że osoba fizyczna posiadająca pełną albo ograniczoną, zdolność do czynności prawnych lub reprezentowana przez wymaganego przedstawiciela (art. 66), bądź też osoba prawna działająca przez organy uprawnione do działania w jej imieniu (art. 67), nie pozostaje ze stroną przeciwną w takich stosunkach, z których wynika możność domagania się przez tę osobę określonego zachowania ze strony partnera określonego stosunku prawnego lub kierowania przez nią żądania przeciwko wskazywanej osobie przeciwnika. W takim przypadku, z powodu braku legitymacji procesowej czynnej lub biernej powództwo podlega oddaleniu (zob. uzasadnienie wyroku SN z dnia 25 sierpnia 2004 r., IV CK 587/03, niepubl.). Mając tę okoliczność na uwadze, sąd uznał, że powództwo należy uwzględnić tylko wobec pozwanej P. Ł., jako osoby która stworzyła materiał prasowy oraz (...) sp. z o.o. w K., jako właściciela tego materiału, jak i właściciela portalu internetowego www.(...).pl. Uzasadniając merytorycznie rozstrzygnięcie sądu, należało odnieść się do poszczególnych wypowiedzi zawartych w tym materiale, które powódka powołała, jako nieprawdziwe, a tym samym naruszające jej dobra osobiste. Jeśli więc chodzi o zdanie, jakie zawarto w artykule pod tytułem „Harmonogramu bra, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym w dniu 22 maja 2012r. na portalu internetowym www.(...).pl. – „Zamiast spodziewanych rozmów, pani M. przedstawiła za to pismo (…)”, sąd uznał, że taki sposób sformułowania tego stwierdzenia sugeruje wprost, że powódka zamiast porozmawiać z prezydentem Miasta K., czego ten się spodziewał, przedstawiła jedynie pismo. Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, jednoznacznie można stwierdzić, że wypowiedź ta jest nieprawdziwa i wprowadza odbiorców jednoznacznie w błąd. Bezspornym w sprawie było, że pozwana w dniu 22 maja 2012r. miała za zadanie stworzyć materiał dotyczący spotkania, jakie tego dnia miało odbyć się w Urzędzie Miasta K. pomiędzy powódką a Prezydentem Miasta K.. Faktem również jest, że M. M. była wzywana kilkakrotnie do przedstawienia harmonogramu opuszczenia ternu miejskiego, który zajmowała bez umowy. Rzeczywiście powódka na owe spotkanie nie nadesłała harmonogramu, jednakże stawiła się i podjęła rozmowę z Prezydentem na temat zawarcia z nią umowy dzierżawy. Dodatkowo złożyła pismo, w którym zawarła argumenty mające wspierać jej postawę i prośbę. Pozwana jednak nie była świadkiem tych rozmów, gdyż nie zdążyła, a rozmowa powódki z Prezydentem nie trwała długo. Okoliczność ta jednak pozostaje bez znaczenia, skoro powódka jednak na spotkanie przyszła i rozmowę z prezydentem przeprowadziła. To natomiast, że w jej interesie jest zawarcie umowy dzierżawy zajmowanego terenu, a nie opuszczenie go, nie oznacza, że nie miała ona prawa podjąć inicjatywy w tym zakresie i sprowadzenia rozmowy z Prezydentem do tematu innego sposobu rozwiązania problemu, aniżeli tylko do omówienia harmonogramu wyprowadzenia się z zajmowanego gruntu. Pozwana natomiast, skwitowała zachowanie powódki w sposób mający wydźwięk pejoratywny, zamiast – zgodnie z rolą dziennikarza – przedstawić określony fakt, bez zbędnych komentarzy. Użycie bowiem przez nią sformułowania „zamiast spodziewanych rozmów” z góry narzuca odbiorcom negatywny obraz zachowania powódki, gdyż słowo „zamiast” wskazuje przecież, że powódka miała coś zrobić, a tego nie uczyniła. Taki charakter tego słowa wynika wprost ze strony internetowej Wydawnictwa Naukowego PWN, gdzie przez słowo „zamiast” rozumie się przyimek komunikujący, że miał miejsce inny stan rzeczy niż ten, którego można było się spodziewać, co przy istocie problemu, jaki pozwana poruszała w swoim materiale, niewątpliwie miał stawiać powódkę w niekorzystnym świetle. Tymczasem, skoro zostało w toku postępowania udowodnione (por. zeznania świadków M. K. k. 70v.-73, J. G. k. 92-95 oraz przesłuchanie powódki k. 95v.-97, 103v.-105v.), że powódka z Prezydentem spotkała się w tym dniu i omawiała z nim problem zajęcia gruntu miejskiego, to sformułowanie --- STRONA 10 --- użyte przez pozwaną (że zamiast rozmów powódka przedłożyła pismo) okazało się błędne. Zresztą sama pozwana przyznała, że powódka na spotkaniu z Prezydentem była, tylko ona nie zdążyła w tym czasie przybyć i zarejestrować tego faktu. Rzetelność dziennikarska nakazywała więc, aby pozwana tak przygotowała swój reportaż, aby przedstawiał on fakty, a nie zawierał osobiste komentarze, które dodatkowo nie odzwierciedlają rzeczywistości. W szczególności pozwana powinna w sposób dokładny dobierać słownictwo, lub użyte sformułowania, aby nie doszło do przekłamań, lub mylnego odbioru przez czytelników faktów, jakie miały miejsce w rzeczywistości. W piśmiennictwie podkreśla się, że wypracowane w praktyce dziennikarskiej zasady nakazują w imię staranności zbierania i wykorzystywania materiałów prasowych zweryfikowanie ich treści u osób, których dotyczą, oraz w co najmniej jeszcze jednym dodatkowym źródle. Na dziennikarzu ciąży też obowiązek zachowania obiektywizmu w publikacjach. Dziennikarz nie powinien dopuścić do tego, by obraz wydarzeń został przekazany do społecznego obiegu przez zainteresowane strony, w szczególności gdy pozostają one w konflikcie. W konsekwencji bowiem rzetelna informacja zostałaby zastąpiona propagandą. Obowiązek dotarcia do prawdy wydarzeń wynika z ustawowego wymogu rzetelności przy zbieraniu, a zwłaszcza wykorzystaniu materiałów prasowych. Rzetelność należy tu definiować jako działanie zgodne z prawdą i ukazujące obiektywny, całościowy obraz faktów. Przekaz nie powinien być wybiórczy i stronniczy. W nauce i orzecznictwie prawa prasowego używa się w kontekście pojęcia staranności także określeń: ostrożność, rozwaga, dokładność, zapobiegliwość, oględność, roztropność. Użycie przez ustawodawcę w komentowanym artykule sformułowania „szczególna staranność” nie jest pochopne czy mało ważne. Ustawodawca domaga się od dziennikarzy staranności wyjątkowej, specjalnej, nieprzeciętnej, a więc większej od tej, która jest normalnie oczekiwana w obrocie cywilnoprawnym (por. Komentarz do art. 12 ustawy - Prawo prasowe, Ewa Ferenc-Szydełko , Oficyna 2010, stan prawny: 2010-06-01). Również w orzecznictwie wskazuje się, że „Jeżeli autor reportażu relacjonuje zaistniałe wydarzenie w sposób niezgodny z rzeczywistym jego przebiegiem, to niezależnie od tego, czy przypisuje uczestnikom tego wydarzenia dodatnie, czy też ujemne, ale nieprawdziwe cechy, postępuje nierzetelnie w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego, tym bardziej gdy pomawia osoby o niewłaściwe postępowanie. W tym ostatnim wypadku z reguły dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, które z mocy powołanego art. 12 ust. 1 pkt 2 tej ustawy dziennikarz obowiązany jest chronić. Obszar dopuszczalnej krytyki prasowej nie może wykraczać poza granice zgodnego z prawdą relacjonowania faktów”. I dalej w cytowanym wyroku: „Zawinione podanie nieprawdy, stanowiącej pomówienie, oznacza też, że doszło do umyślnego naruszenia dobra osobistego” – wyrok SN z dnia 3 marca 1986 r., I CR 378/86, OSNC 1988, nr 4, poz. 47. Podobnie ma się rzecz odnośnie użytego w omawianym materiale prasowym stwierdzenia: „Do czasu opuszczenia przez (...) terenu przy (...), firma może prowadzić swoją działalność, choć przebywa tam nielegalnie”. Odnosząc się do słowa „nielegalnie” trafnym jest odwołanie się do jego znaczenia zawartego na stronie internetowej Wydawnictwa Naukowego PWN, gdzie przez słowo nielegalnie rozumie się „niezgodny z prawem”. Z kolei na stronie internetowej Synonim.net, słowo nielegalnie określono miedzy innymi jako cichaczem, konspiracyjnie, potajemnie, skrycie, w tajemnicy, w ukryciu, niejawnie, pokątnie, bezprawnie, półlegalnie, półoficjalnie, na lewo, nieprawnie, nieprzepisowo. Niewątpliwie, również w języku potocznym, przez określenie „nielegalnie” opisujemy sytuacje o zabarwieniu pejoratywnym, podlegającym represji i nagannym moralnie. Jak zatem widać z powyższych definicji, określenie „nielegalnie” w żadnym z przypadków nie jest kojarzone w sposób pozytywny, czy nawet obojętny. Jest to określenie negatywne, wywołujące pejoratywne, a w przypadkach skrajnych – zasługujące na potępienie - skojarzenia. Trudno zatem zgodzić się ze stanowiskiem pozwanych, którzy próbowali negować ujemny wydźwięk tego słowa, wskazując dodatkowo, że stanowi ono zamiennik do słowa bezumownie. Tymczasem słowo „bezumownie” znaczy tyle tylko co „bez umowy”, a to nie oznacza bezprawności, a tym samym nielegalności. Uznać zatem należało, że całość zdania sformułowanego przez pozwaną P. Ł. w przedmiotowym artykule z całą pewnością miała więc na celu ukazanie negatywnego obrazu przedsiębiorstwa powódki, tym bardziej, że jak wynika z zeznań świadka M. K., jak i samej pozwanej, pozwana nie podjęła działań mających na celu wszechstronne --- STRONA 11 --- zbadanie dokumentacji dotyczącej zajmowania przez powódkę gruntu miejskiego, w tym nie zaznajomiła się z korespondencją powódki i Prezydenta Miasta K., z których wynika, że mimo wygaśnięcia formalne umowy dzierżawy, M. M. posiadała zgodę Prezydenta Miasta K. do dalszego zajmowania terenu. I tak pismem z 17 listopada 2010r. poinformowano powódkę, że termin wydania nieruchomości został jej zakreślony na 31 marca 2011r., a do tego czasu może ona korzystać z terenu w sposób dotychczasowy, przy obciążaniu jej tymi samymi stawkami czynszu (k. 122). Nadto, wobec kolejnego wniosku powódki o wyrażenie zgody na bezumowne korzystanie z zajmowanego terenu, pismem z 30 marca 2011r. poinformowano ją, że Prezydent Miasta K. wyraził zgodę na bezumowne korzystanie z części działki nr (...) do dnia 6 maja 2011r., a tym samym na dalsze korzystanie z infrastruktury technicznej (k.123). Z kolei na kolejny wniosek powódki w sprawie zawarcia z nią umowy dzierżawy, pismem z 12 kwietnia 2012r. poinformowano ją, że co prawda uchwałą Rady Miasta nr XVIII/246/12 z 3 kwietnia 2012r. uchylono uchwałę z 24 sierpnia 2010r. w sprawie oddania w jej dzierżawę przedmiotowej działki i wezwano ją do określenia propozycji harmonogramu etapów i terminów ograniczenia korzystania z dotychczas zajmowanej nieruchomości, tak jednocześnie dopuszczono możliwość etapowego opuszczenia przez nią terenu w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od doręczenia pisma powódce, co według wyliczenia matematycznego, powinno mieć miejsce na początku listopada 2012r. Ostateczne stanowisko Prezydenta Miasta K. w tej kwestii zostało wyrażone w piśmie z 30 maja 2012r., w którym poinformował on powódkę, że o ile nie wyraża zgody na wydzierżawienie przez nią części działki nr (...) przy ul. (...) w K. na okres 9 lat, tak zakreśla jej termin do opuszczenia terenu i do całkowitego wydania gruntu do 30 września 2012r. Skoro tak, to powódka na dzień wyemitowania spornego artykułu i reportażu telewizyjnego, posiadała zgodę odpowiednich władz do zajmowania nieruchomości – nawet więc jeśli zajmowała go bez zawarcia umowy, to z pewnością nie nielegalnie. Podkreślić bowiem należy, że nielegalność kojarzy się z czymś zakazanym, ukrytym, czymś co nie powinno wyjść na jaw – tymczasem sytuacja powódki była czytelna – umowa dzierżawy, którą ją i Miasto K. obowiązywała wygasła – ale to nie oznacza, że powódka weszła w posiadanie ternu miejskiego w sposób bezprawny i w sposób bezprawny teren ten zajmowała. Z powyższego ewidentnie zatem wynika, że miedzy słowem bezumownie a bezprawnie nie należy stawiać znaku równości. O ile bowiem może zdarzyć się to w rozmowie potocznej, tak dziennikarz powinien w sposób szczególnie staranny dobierać słownictwo i używać go adekwatnie do opisywanych faktów. Powyższe okoliczności jednocześnie dowodzą tego, że użycie przez pozwaną P. Ł. wyrażenia „nielegalnie” w odniesieniu do przebywania przez powódkę na terenie Miasta K. okazało się nieprawdziwe a osobom które dotarły do artykułu i reportażu pozwanej dawało fałszywy negatywny obraz sytuacji prawnej i faktycznej firmy M. M.. Oczywistym jest przy tym, że te ujemne następstwa związane z opinią na temat firmy powódki, były ściśle odnoszone do jej osoby. Po opublikowaniu przez (...) materiału prasowego, powódka mogła być postrzegana jako osoba działająca w sposób bezprawny. Zwrócić należy tu uwagę na okoliczność, że nawet gdyby Prezydent Miasta K. użył takiego sformułowania przy pozwanej (czego jednak nie wypowiedział podczas wywiadu), zniesławienie może być popełnione przez zacytowanie wypowiedzi innej osoby (znanej co do tożsamości lub anonimowej), która to wypowiedź może poniżyć osobę fizyczną, grupę osób lub instytucję w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego na danym stanowisku, w określonej grupie zawodowej lub w określonym rodzaju działalności. W pracy dziennikarskiej cytowanie cudzych poglądów ma szczególne znaczenie. Dlatego należy zwrócić uwagę na pogląd ustalony w literaturze przedmiotu, aprobowany przez Sąd Najwyższy, że podanie źródła przekazywanej informacji zasadniczo nie zwalnia dziennikarza z odpowiedzialności za zniesławienie. Odpowiedzialność za zacytowanie wypowiedzi zniesławiającej jest wyłączona wtedy, gdy cytujący wyraźnie i rzeczywiście zdystansuje się do niej lub wręcz przytacza ją po to, by następnie zwalczać zawarty w niej pogląd. Zwolnienie z odpowiedzialności może nastąpić jednak tylko przy spełnieniu pewnych warunków. Po pierwsze – zwolnienie od odpowiedzialności odnosi się do cytowania wypowiedzi innych osób, przez co należy rozumieć wypowiedzi nieanonimowe, chyba że ustalenie autora wypowiedzi jest niemożliwe (np. przy zacytowaniu w reportażu o demonstracji wypowiedzi padających z tłumu). Po drugie – wypowiedzi te mają być rzeczywistymi cytatami. Jeżeli więc przytoczenie cudzej wypowiedzi jest tylko fragmentem mającym wspierać własną szerszą wypowiedź cytującego albo jeżeli cytujący aprobuje treść przytaczanej wypowiedzi – posłużenie się cytatem nie może zwalniać go od odpowiedzialności. Po trzecie – zasadniczym warunkiem zwolnienia cytującego z --- STRONA 12 --- odpowiedzialności karnej za zniesławienie jest zawarcie cytatu w informacji o sprawach publicznych (por. Komentarz do art. 12 ustawy - Prawo prasowe, Ewa Ferenc-Szydełko , Oficyna 2010, stan prawny: 2010-06-01). Tymczasem, pozwana ani nie powołała się na wypowiedź innej osoby, ani nie zweryfikowała znaczenia użytego słowa. Co istotne, jak sama przyznała, nie musiała w tym samym dniu, tj. 22 maja 2012r. dostarczać materiału prasowego, który wykonała, nic nie stało więc na przeszkodzie, aby w późniejszym czasie, to jest dnia następnego, spotkała się z powódką i wysłuchała tego co ona ma do powiedzenia na temat opisywanych przez nią faktów. Tymczasem, P. Ł., mimo, iż została poinformowana, że powódka nie może w danym czasie z nią porozmawiać ze względu na obowiązki służbowe, z góry założyła, że M. M. nie chce udzielić jej wywiadu. Zresztą nawet gdyby tak było, to jako dziennikarzowi, powinno jej zależeć, aby mimo braku rozmowy z jedną ze stron sporu, tak żebrać informacje, aby w sposób jak najbardziej obiektywny przedstawić fakty. Według sądu, nie da się nie zauważyć stronniczości w opublikowanym materiale pozwanej. Z tych względów sąd uznał, że jej wypowiedzi zawarte w omawianym materiale prasowym, naruszały dobra osobiste powódki w postaci jej dobrego imienia i czci. Sąd zważył nadto, że w praktyce pojawia się pytanie, czy postawienie nieprawdziwego zarzutu w publikacji prasowej może być uznane za bezprawne naruszenie dóbr osobistych (art. 24 § 1 k.c.), jeżeli dziennikarz zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Sąd Najwyższy zauważył, że rozstrzygnięcie kwestii wpływu niezgodności z prawdą zarzutu zawartego w publikacji prasowej na odpowiedzialność cywilną dziennikarza zależy w dużej mierze od staranności i rzetelności postępowania dziennikarza. W orzecznictwie Sądu Najwyższego występuje rozbieżność w kwestii znaczenia wykazania prawdziwości zarzutu naruszającego dobra osobiste w publikacji prasowej. Z grubsza rzecz ujmując, rozbieżność dotyczy tego, czy niewykazanie prawdziwości zarzutu jednoznacznie przesądza bezprawność naruszenia oraz odpowiedzialność autora publikacji na podstawie art. 24 § 1 k.c., czy też, przy spełnieniu określonych przesłanek, możliwe jest wyłączenie bezprawności, a tym samym wyłączenie odpowiedzialności przewidzianej w tym przepisie. Stanowisko, że dla uchylenia odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych konieczne jest wykazanie prawdziwości zarzutu, zostało wprost wyrażone w wyrokach: z dnia 22 grudnia 1997 r. (II CKN 546/97, OSNC 1998, nr 7–8, poz. 119) i z dnia 23 czerwca 2004 r. (V CK 538/03, niepubl.). Skoro zatem zarzuty pozwanej wobec powódki, w stworzonym przez nią materiale prasowym okazały nieprawdziwe, bez wątpienia należało przyjąć, że do naruszenia dóbr osobistych powódki doszło. Dotyczy to również ustnego komentarza pozwanej, gdzie stwierdziła ona w nagraniu wideo, że M. M. nie wywiązuje się z umów. Po pierwsze, pozwana nie sprecyzowała o jakie umowy chodzi, a pod drugie, jak już sąd wyżej wykazał, sytuacja powódki była jasna – umowa dzierżawy nieruchomości wygasła, a teren zajmowała ona bezumownie, ale na podstawie zgody Prezydenta Miasta K.. Nadto, powódka uiszczała podatki za zajmowany teren, opłacała czynsz, a następnie odszkodowanie, a co więcej, mimo wygaśnięcia umowy dzierżawy organizowała piknik wojskowy, który był dofinansowany z Urzędu Miasta. Nie było innych umów, których powódka miała nie wykonać, a ewentualne rozmowy powódki z Prezydentem Miasta K. na temat zawarcia kolejnej umowy dzierżawy i negocjacje z nią związane, nie stanowią podstawy do takiego komentarza pozwanej. Sąd uznał więc, że materiał prasowy zebrany przez pozwaną P. Ł. został przedstawiony publicznie w sposób nierzetelny i przedstawiający nieprawdziwe okoliczności. Pozwana jako dziennikarz nie dołożyła należytej staranności do zebrania wiarygodnych i obiektywnych faktów, natomiast pozwana (...) sp. z o.o. w K. nie zweryfikowała prawdziwości zawartych w materiale prasowym danych, co więcej wzbogaciła ten materiał zdjęciami nie odzwierciedlającymi prawdziwego obrazu firmy powódki, doprowadzając do fałszywego obrazu sytuacji prawnej i faktycznej powódki oraz sposobu prowadzenia przez nią działalności gospodarczej. Jak wskazuje się w orzecznictwie, „Jeżeli w publikacji prasowej doszło do naruszenia dobra osobistego przez wypowiedzi o faktach, przewidziane w art. 24 k.c. domniemanie bezprawności działania sprawcy może zostać obalone przez wykazanie, że wypowiedzi te były prawdziwe, a ujawnienie prawdziwych faktów naruszających cudze dobro osobiste było uzasadnione ważnym interesem społecznym. (...) Jeżeli zaś doszło do naruszenia dóbr osobistych --- STRONA 13 --- przez publikację w prasie opinii i innych wypowiedzi o charakterze ocennym, niepoddających się weryfikacji według kryterium prawdy i fałszu, obalenie domniemania bezprawności działania dziennikarza może nastąpić przez wykazanie, że działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu, a wyrażona ocena, czy opinia została oparta na źródłach zebranych i wykorzystanych ze szczególną starannością, a więc źródłach wiarygodnych i dających podstawę do wyrażenia takiej oceny” – wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2008 r., I CSK 543/07, LEX nr 420917. Nadto, „Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i niedziałanie „pod z góry założoną tezę”, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji. Oddzielnym zagadnieniem jest forma publikacji, która może mieć znaczenie przy ocenie rzetelności wykorzystania informacji” uchwała SN z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, LEX nr 143120. Na uwagę zasługuje również fragment z innego uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego, gdzie sąd ten stwierdził: „(...) pozwany obowiązany był do zachowania szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych. (...) Sąd Najwyższy podziela przyjęty w piśmiennictwie pogląd, że staranność i dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość, dbałość o szczegóły, oraz że »rzetelność« to w znaczeniu potocznym staranność »niezwykła, wyjątkowa, nieprzeciętna«. Formułując wymóg »szczególnej staranności«, ustawodawca domaga się od dziennikarzy staranności większej od tej, która jest normalnie przyjmowana w prawie cywilnym” – wyrok SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC 2003, nr 3, poz. 42). „Szczególna staranność i rzetelność dziennikarza, jakiej żąda od niego art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego, wymaga więcej niż tylko wiernego przedstawienia informacji, które uzyskał on przy zbieraniu materiałów prasowych. Nie można przyjąć domniemania, że wszyscy, do których dziennikarz zwraca się o wyjaśnienie kwestii, jakie nasuwają się w sprawie, którą chce poruszyć na łamach prasy, informują go w sposób zgodny z prawdą. Nie zawsze będzie to świadome wprowadzenie w błąd, nieraz może to być wynikiem niepełnej znajomości stanu rzeczy, przy nieświadomości znaczenia, jaką będzie miało wykorzystanie informacji przez dziennikarza. Świadomość tę ma dziennikarz, gdyż on bierze na siebie odpowiedzialność za to, co przenosi na strony gazety, i dlatego, gdy nie zasięga informacji od osoby będącej autorytetem w danej sprawie, albo podmiotem niezainteresowanym, powinien sprawdzić prawdziwość uzyskanej informacji. (...) Samo przekonanie dziennikarza o prawdziwości publikowanej informacji nie spełnia wymagań stawianych w dyspozycji art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego. Nie ma przy tym znaczenia, czy przekonanie to jest wynikiem wiadomości, jakie dziennikarz uzyskał z wiarygodnych – w jego ocenie – źródeł” – wyrok SN z dnia 28 września 2000 r., V KKN 171/98, OSNK 2001, nr 3–4, poz. 31. Wszystkie powyższe okoliczności spowodowały, że sąd uwzględnił w części powództwo, uznając jednocześnie, że właściwym sposobem do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki będzie zobowiązanie pozwanych P. Ł. oraz (...) sp z o.o. w K., aby solidarnie złożyli oświadczenie o treści wskazanej w pkt. 1 wyroku, tj. aby opublikowali przez okres dwóch dni oświadczenie, na portalu www.(...).pl, o treści: „(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz P. Ł. przepraszają Panią M. M. właścicielkę (...) w K. za podanie w artykule „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym w dniu 22 maja 2012r. na portalu www.(...).pl, napisanego przez P. Ł., zilustrowanego materiałem video nieprawdziwych informacji o postępowaniu M. M. polegającym na przebywaniu nielegalnym na terenie, na którym prowadzi działalność oraz, że zamiast spodziewanych rozmów w dniu 21 maja 2012r. przesłała jedynie pismo, a nadto za zilustrowanie wywiadu z Prezydentem Miasta K. J. G. z terenu prowadzonej działalności gospodarczej firmy (...) materiałem filmowym, który w sposób nierzetelny ukazuje miejsce działalności M. M.”, jak również, aby pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. usunęła artykuł „Harmonogramu brak, jest za to rozsądek (wideo)” opublikowanym w dniu 22 maja 2012r. wraz z komentarzem pisemnym pozwanej P. Ł. wraz z częścią video ze strony portalu www.(...).pl w terminie 48 godzin od uprawomocnienia się orzeczenia sądu I instancji (pkt. 2 wyroku). Sąd przyjął, że taki sposób ochrony dóbr osobistych powódki jest adekwatny do naruszenia tego dobra przez pozwanych i uwzględnia jednocześnie miejsce naruszenia tego dobra, tj. na portalu www.(...).pl. Powódka nie żądała, aby oświadczenie to zostało odczytane w programie „(...)” emitowanym w (...), stąd sąd nie mógł w tym zakresie orzekać ponad żądanie. Nadto, zważyć trzeba, że zgodnie z art. 24 § 1 zd. drugie k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje naruszone może żądać od naruszyciela aby "dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w --- STRONA 14 --- szczególności złożył oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie". W orzecznictwie przyjmuje się, iż środki zastosowane do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego powinny być adekwatne do zakresu naruszenia (wyrok Sądu Najwyższego, I CK 754/04). Publikacja oświadczenia w prasie, o co wnosiła powódka, powinna mieć miejsce wówczas, gdy do naruszenia dóbr osobistych doszło w publikacji prasowej. W przypadku naruszeń o "ograniczonym terytorialnie" zakresie akceptowalną formą złożenia stosownego oświadczenia jest jego umieszczenie na koszt pozwanego w miejscu, gdzie doszło do naruszenia dóbr osobistych lub miejscu, gdzie "świadkowie" takiego naruszenia mogą z łatwością się dowiedzieć o bezprawności zachowania się naruszyciela (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2003 r., I CKN 1391/00 (LexPolonica nr 376153). Analogiczne stanowisko zajmuje doktryna, która wskazuje, iż treść i forma oświadczenia zależą od rodzaju naruszonego dobra, okoliczności naruszenia oraz formy naruszenia (S. Dmowski: Komentarz do Kodeksu cywilnego, s. 110; E. Wojcieszko-Głuszko: Roszczenie o złożenie oświadczenia, Księga pamiątkowa ku czci prof. J. Szwaji, s. 232). W konsekwencji, jeżeli do naruszenia doszło w prasie, przeprosiny powinny ukazać się na łamach prasy, gdy do naruszenia doszło na zebraniu, to przeprosiny powinny mieć miejsce na zebraniu, itp. (S. Dmowski, s. 110). Forma przeprosin jest również zróżnicowana-oświadczenie ustne, oświadczenie pisemne w formie listu (E. Wojcieszko-Głuszko, s. 228-229). Z powyższego wynika, iż dochodzi do naruszenia art. 24 § 1 k.c. w przypadku nałożenia obowiązku opublikowania stosownego oświadczenia w prasie, gdy fakt naruszenia dóbr osobistych pracownika (lub innej osoby) był znany tylko wąskiemu gronu osób. Oświadczenie ma bowiem na celu usunięcie skutków naruszenia a nie represję naruszyciela (S. Dmowski, s. 110, E. Wojcieszko- Głuszko, s. 222). Ponadto, jak ma to miejsce w przypadku każdego roszczenia, na powodzie spoczywa ciężar dowodu, czy złożenie oświadczenia o określonej treści i formie służy usunięciu skutków naruszenia. Sąd może nakazać złożenie takiego oświadczenia tylko wówczas, gdy w świetle okoliczności sprawy i argumentacji powoda okaże się, że jego złożenie jest zasadne (słuszne) i nadaje się do osiągnięcia celu tego roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2007 r., II PK 76/07, OSNP 2008/21-22/316). Podobne stanowisko zajął również Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 31 stycznia 2007 roku (I ACa 1682/06, LEX nr 307313), gdzie stwierdził, że nieadekwatne do sposobu naruszenia dóbr osobistych jest domaganie się przeproszenia w prasie, jeżeli do naruszenia dóbr osobistych doszło niepublicznie. Sąd sformułował treść przeprosin, jakie pozwani winni skierować do powódki, w taki sposób, aby wskazane było jasno, czego dotyczyć mają przeprosiny i które z wypowiedzi, czy elementów zawartych w materiale prasowym były nieprawdziwe, a tym samym naruszało dobro osobiste powódki. Sąd uznał, że taka treść przeprosin jest wystarczająca do usunięcia skutków tego naruszenia i adekwatna do jego rodzaju. Tym samym sąd uznał, że nie jest zasadnym opublikowanie treści przeprosin w gazetach lokalnych „(...)”, Gazeta (...), „(...)”, gdyż w tych gazetach nie zamieszczono spornego artykułu. Sąd ocenił zeznania świadków przesłuchanych w sprawie jako wiarygodne. Świadkowie ci w sposób jasny i czytelny opisywali okoliczności zaistniałe w sprawie. Ich zeznania były spójne i konsekwentne i nie wzbudzały wątpliwości sądu. Również żadna ze stron nie podważała ich wiarygodności. Sąd pominął przy tym osobiste i subiektywne opinie świadków, jak i stron postępowania na temat zaistniałych w sprawie okoliczności, albowiem dla rozstrzygnięcia w sprawie istotne były fakty, a nie ich własne opinie. Oceniając całokształt okoliczności ujawnionych w przedmiotowej sprawie sąd orzekł jak w pkt. 1 i 2 sentencji wyroku. Żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w przypadku naruszenia dobra osobistego ma swoje oparcie w treści art. 448 k.c. Zgodnie z tym przepisem w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przy żądaniu przyznania odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego podstawowym kryterium oceny sądu winien być rozmiar ujemnych następstw w sferze psychicznej pokrzywdzonego bowiem celem przyznania ochrony w formie majątkowej jest zrekompensowanie i złagodzenie doznanej krzywdy moralnej. Z tych przyczyn sąd jest zobowiązany ustalić zakres cierpień pokrzywdzonego, a przy ocenie tej przesłanki nie może --- STRONA 15 --- abstrahować od wszystkich okoliczności towarzyszących powstaniu krzywdy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 24 lipca 2008 roku, I ACa 1150/06 , OSAW 2008/4/110). Nadto sąd powinien uwzględnić ciężar gatunkowy naruszonego dobra osobistego, gdyż nie jest on jednakowy w stosunku do poszczególnych dóbr osobistych i nie wszystkie dobra osobiste zasługują na jednakowy poziom ochrony za pomocą środków o charakterze majątkowym. Ponadto, sąd musi zbadać nasilenie złej woli oraz celowość zastosowania tego środka. Przekłada się to zarówno na możliwość zasądzenia zadośćuczynienia w konkretnej sprawie, jak i na jego wysokość (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 lipca 2008 roku, I ACa 278/08, LEX nr 531750). Oceniając całokształt okoliczności zaistniałych w sprawie, a w szczególności argumentację powódki przedstawioną na rozprawie 15 maja 2013r. (k. 163v.), gdzie wskazała ona, że żądane przez nią zadośćuczynienie ma mieć charakter represji w stosunku do pozwanych, aby w przyszłości wstrzymali się w prezentowaniu nieprzemyślanych sformułowań, sąd uznał, że roszczenie to nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim dlatego, że zadośćuczynienie w oparciu o treść art. 448 k.c., jak wynika z powyższych wywodów, ma stanowić formę złagodzenia cierpień za naruszenie dóbr osobistych, a nie być sankcją wobec pozwanych. Powódka natomiast nie wykazała, aby odczuła, jakieś szczególnie ujemne konsekwencje opublikowanego przez pozwanych materiału prasowego. Wskazywanie przez nią na wpisy internautów nie świadczą o tym, że osobiście spotkała się z negatywnym odbiorem jej osoby, który miał wpływ na jej psychikę czy prowadzoną działalność gospodarczą, natomiast ewentualny spadek dochodów, na jaki powoływała się, po pierwsze nie został w sposób precyzyjny wykazany, a po drugie, mógłby on być podstawą do żądania odszkodowania – gdyż roszczenie o zadośćuczynienia ma na celu ochronę dóbr niematerialnych. O kosztach sąd orzekł na podstawie art. 108 §1 k.p.c. oraz na podstawie art. 100 k.p.c. zgodnie z zasadą wzajemnego zniesienia kosztów. Powództwo M. M. zostało co prawda uwzględnione co do zasady, jednakże sąd uwzględnił tylko jej niemajątkowe roszczenie. Stąd, wobec jednak częściowego uwzględnienia stanowisk stron, zasadnym było wzajemne zniesienie kosztów procesu między nimi.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 31 stycznia 2007 roku (I ACa 1682/06#I C 397/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie#art. 8 k.c.#art. 23 k.c.#art. 30 Konstytucji#art. 216 k.k.#art. 212 k.k.#art. 23 kodeksu#art. 24 § 1 zd. 1 k.c.#art. 12 ustawy#art. 12 ust. 1 pkt#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 § 1 zd.#art. 448 k.c.#art. 108 §1 k.p.c.#art. 100 k.p.c.