§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego

Postanowienie I C 385/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Wars

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozu

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozu

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 385/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSO Ewa Ligoń – Krawczyk Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Maciaszczyk po rozpoznaniu w dniu 14 października 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa P. Ś. przeciwko J. G. o ochronę dóbr osobistych I. nakazuje J. G. złożenie na własny koszt na stronach internetowych www.(...).pl oświadczenia następującej treści: „Ja J. G. wydający stronę internetową pod nazwą Związek (...), wyrażam głębokie ubolewanie z powodu nazwania na tej stronie Pana P. Ś., dyrektora (...) Instytutu (...) pracodawcą roku 2013”. Zobowiązuje J. G. do umieszczenia powyższego oświadczenia i utrzymywania go przez okres 1 miesiąca, czarną czcionką w rozmiarze 12 pkt na białym tle, II. zasądza od J. G. na rzecz Fundacji Ochrony (...) w T. kwotę 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych tytułem zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny, III. oddala powództwo w pozostałym zakresie, IV. zasądza od J. G. na rzecz P. Ś. kwotę 1.460 (jedne tysiąc czterysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 385/15 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 28 lutego 2015 roku powód P. Ś. wniósł przeciwko J. G. o nakazanie pozwanemu złożenia i utrzymywania przez okres jednego miesiąca oświadczenia na jego koszt, na łamach strony internetowej www.(...).pl, czarną czcionką w rozmiarze 12 pkt na białym tle, o treści: „Ja J. G. wydający stronę internetową pod nazwą Związek (...), wyrażam głębokie ubolewanie z powodu nazwania na swojej stronie Pana P. Ś. dyrektora (...) Instytutu (...)”. Jednocześnie powód wniósł o nakazanie pozwanemu trwałego usunięcia strony internetowej www.(...).pl także wersji archiwalnej treści dotyczących P. Ś. związanych z wynikami konkursu Najgorszy Pracodawca 2013 r.. Powód wniósł również o nakazanie zapłaty przez pozwanego na rzecz powoda kwoty 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na rzecz Fundacji Ochrony (...) w T.. Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. (pozew k. 6-13 akt sprawy) --- STRONA 2 --- W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, iż pozwany na stronie internetowej http://www.(...).pl, której jest właścicielem, utrzymującym domenę internetową o tej nazwie w (...), opublikował informację – Wyniki Konkursu Najgorszy Pracodawca 2013 roku. Wśród laureatów konkursu wymienia P. Ś., dyrektora (...) Instytutu (...) wraz ze stawianymi mu zarzutami. Zdaniem powoda pozwany powyższą publikacją naruszył jego dobra osobiste to jest dobre imię i cześć, w sposób oczywisty i bezprawny. Zarzuty kierowane wobec powoda takie jak zamknięcie na dyskusję i nie znoszenie sprzeciwu, ani konkurencji, są zdaniem powoda w odbiorze społecznym cechami jednoznacznie negatywnymi, jak również niedocenianie dorobku innych osób, co świadczy o egocentryzmie tej osoby. Zdaniem powoda pozwany winien wykazać, na jakiej podstawie dokonał oceny działalności powoda i jakie kryteria stanowiły podstawę ogłoszonego werdyktu, bowiem jego zdaniem pozwany wykorzystując formułę konkursu, de facto sam lub opierając się na jednym zgłoszeniu, bezpodstawnie nazwał powoda najgorszym pracodawcą roku 2013. Jedocześnie powód podniósł, iż przed tą publikacją pozwany nie podjął z nim jakiejkolwiek próby kontaktu w celu weryfikacji stawianych zarzutów. Powód funkcjonuje w środowisku ludzi wykształconych, ludzi nauki i kultury, w takim środowisku brak otwartości na dyskusję i gotowość do swobodnej wymiany poglądów, czy też nieumiejętność doceniania cudzego dorobku, są cechami o silnym i negatywnym w tym środowisku wydźwięku. Zdaniem powoda pozwany naruszył również dobre imię powoda jako profesjonalisty poprzez przypisanie mu autorytarnego sposobu sprawowania funkcji dyrektora (...) Instytutu (...), braku umiejętności ewaluacji dokonań innych oraz insynuację popełnienia czynów zabronionych. Pomówienia te nie tylko poniżają powoda w oczach opinii publicznej, godząc w jego cześć, lecz przede wszystkim sugerują nieodpowiednie wykonywanie przez niego obowiązków służbowych i nadużywanie władczych kompetencji związanych z pełnioną funkcją. Krzywdzące dla powoda są również zarzuty, iż decyzje kadrowe w odniesieniu do podległych mu pracowników podejmuje z pobudek osobistych pobudek, a nie kierując się dobrem kierowanej jednostki. Powód zaprzeczył, by powyższe zarzuty były zgodne z prawdą. Z tych wszystkich względów podniósł, iż żądania sformułowane w pozwie są w pełni uzasadnione. Pismem z dnia 1 czerwca 2015 roku, w odpowiedzi na pozew, pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. (odpowiedź na pozew k. 23-60 akt sprawy) Pozwany podniósł, iż swoboda wypowiedzi winna być zagwarantowana wszystkim, także pracownikom. Pozwany utrzymując stronę internetową udziela głosu pracownikom, którzy nigdy nie mogli by samodzielnie wyrazić swojej opinii ze względu na brak odpowiednich środków finansowych, technicznych oraz brak umiejętności. Zdaniem pozwanego jego działania nie tylko nie są bezprawne, ale zmierzają do ochrony ważnych wartości w społeczeństwie demokratycznym. Zdaniem pozwanego celem publikacji zawartych na stronie internetowej (...).pl jest naświetlenie nagannych zachowań pracodawców wobec pracowników. Autorzy tekstów publikowanych na witrynie, jako członków (...), angażują się od lat w sprawy dotyczące wspierania słusznych praw pracowników. Pozwany podniósł, iż zarzuty skierowane przeciwko powodowi są prawdziwe i służą obronie właściwie pojętego oraz uzasadnionego interesu społecznego, jakim jest ochrona praw pracowniczych. Pozwany podniósł również, iż powód od opublikowania przedmiotowej informacji w internecie, w lipcu 2014, roku do doręczenia pozwanemu pozwu, nie skontaktował się z nim w celu sprostowania informacji zawartych na stronie internetowej (...).pl.. Zdaniem pozwanego, pracownicy powoda dostarczyli mu wiele dowodów świadczących o wiarygodności przedstawionych przez nich twierdzeń, które stanowiły podstawę publikacji. Pozwany twierdził, iż dołożył wszelkich starań, by sprawdzić otrzymane dokumenty przed dopuszczeniem materiału do publikacji. Wymiana prawdziwych informacji przez pracowników o pracodawcach dotyczących przestrzegania przez pracodawców przepisów prawa pracy, czy bezprawnych praktyk, takich jak mobbing czy dyskryminacja, w ocenie pozwanego umożliwia unikanie przez pracowników tych pracodawców, którzy przepisy te łamią czy praktyki te stosują. Ochrona godności i zdrowia psychicznego pracowników jest uzasadnionym powodem dla obrotu informacjami na temat pracodawców i stanowi uzasadnione działanie w interesie społecznym, realizując podstawowe wartości społeczeństwa demokratycznego bez naruszenia zasad współżycia społecznego. Pracodawcom nie może przysługiwać szczególna ochrona przed publiczną krytyką pod pozorem „ochrony przed utratą zaufania”. Niedopuszczanie do uzasadnionej krytyki opartej na faktach, w powołaniu się na przepisy o ochronie dóbr osobistych, stanowi rażące nadużycie prawa. Pozwany twierdził, iż dołożył należytych starań i w miarę możliwości sprawdził dokumentację dotyczącą zarzutów pracowników wobec powoda i wyraził zgodę na publikację oraz udostępnianie tych treści do dnia dzisiejszego. Wyroki sądów potwierdzają podejmowanie przez dyrektora (...)u działań dyskryminacyjnych oraz prześladowanie związkowców. Natomiast anonimowa --- STRONA 3 --- ankieta, materiały prasowe, relacje świadków, korespondencja mailowa i pisma powoda kierowane do pracowników, potwierdzają słabe wykorzystanie potencjału placówki przez dyrekcję oraz niewykorzystanie jej szans, mobbingu, dyskryminację, obrażanie pracowników i ich upokarzanie. Pozwany podniósł również, iż nie jest autorem opublikowanego materiału. Jest właścicielem domeny i udostępnił ją do publikacji materiałów o tematyce pracowniczej. Materiał ten jest pracą zbiorową opartą na doniesieniach pracowników, którzy nadesłali swoje zgłoszenia do konkursu organizowanego przez Związek (...), a zwycięzców konkursu wyłoniło jury. W piśmie z dnia 24 czerwca 2015 roku pełnomocnik powoda odniósł się do zarzutów i twierdzeń zawartych w odpowiedzi na pozew. Strona powodowa podniosła, iż zamieszczonych na stronie internetowej pozwanego wyniki konkursu, czytelnik nie może zweryfikować. Ponad to przywołane przez pozwanego dowody nie potwierdzają prawdziwości twierdzeń, iż powód jest Najgorszym Pracodawcą Roku. Nad to strona powodowa wskazała, iż przeprowadzone kontrole Państwowej Inspekcji Pracy nie potwierdzają zarzutów naruszeń praw pracowników, w tym związkowych czy stosowania mobbingu. Stwierdzone w trakcie kontroli uchybienia miały charakter drugorzędny. Nadto załączona korespondencja mailowa jest niepełna i została przedstawiono wyrywkowo, tym samym nie może stanowić dowodu wykazującego brak bezprawności działań pozwanego. Natomiast przedmiotowa publikacja nie ma charakteru prasowego wbrew twierdzeniom pozwanego. Nad to pozwany nie przedstawia danych Stowarzyszenia (...) umożliwiających identyfikację tego podmiotu. W toku dalszego postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Od października 2011 roku dyrektorem (...) Instytutu (...) jest P. Ś.. (okoliczność bezsporna) Powód jest doktorem socjologii, byłym posłem na Sejm, autorem wielu publikacji naukowych. (okoliczność bezsporna) Po objęciu funkcji dyrektora, powód wprowadził w Instytucie nowe plany badawcze, z korzyścią dla instytutu. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) Wprowadził również długofalowy program digitalizacji zbiorów instytutu to jest starodruków, fotografii, obrazów, książek, z uwagi na stopniową degradację tych materiałów. Wszyscy pracownicy Instytutu, w tym pracownicy naukowi zostali skierowani i włączenia do opracowywania zbiorów wcześniej zdigitalizowanych przez trzyosobowy zespół skierowany bezpośrednio do tych czynności. Opracowanie wymaga znajomości języków żydowskich. (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14, zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05, przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) Tę decyzję bojkotowali: A. C., A. G., H. W. i P. W., twierdząc, iż czynności te są poniżej ich kwalifikacji. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41, zeznania świadka A. G. k. 163-168, nagranie 00:59:14-01:37:59, zeznania świadka H. W. k. 190-193, nagranie 00:02:30-00:32:13, zeznania świadka P. W. k. 168-169, nagranie 01:50:34-02:11:11, przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) Instytut stale współpracuje z Muzeum (...), jak również z instytucjami Międzynarodowymi – Instytutem (...) v. czy (...). (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) W okresie jego urzędowani były cztery zmiany na stanowiskach zastępcy dyrektora Instytutu. (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) Od czasu objęcia funkcji dyrektora przez powoda, zdecydowana większość pracowników jest zatrudniona w Instytucie na stałe umowy o pracę, niewielka część na umowy czasowe, co dotyczy osób nowoprzyjętych do instytutu. Umowy o dzieło lub zlecenia są zawierane w przypadku realizacji projektów czasowych. (zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05) Niepełnosprawna portierka nie byłą pracownikiem instytutu i na jej zwolnienie powód nie miał wpływu. (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) Na początku 2012 roku została przeprowadzona w Instytucie, z inicjatywy ówczesnego vicedyrektora, ankieta w celu wysondowania nastrojów wśród pracowników, jakie są relacje pomiędzy nimi i ich oczekiwania. (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14, zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05) W dniu 14 lutego 2013 roku powód jako dyrektor (...) Instytutu (...) udzielił pracownikowi instytutu (...) kary upomnienia na podstawie art. 108 kp, za niewywiązanie się w terminie z powierzonych jej obowiązków, współpracy z działem digitalizacji. Po --- STRONA 4 --- upomnieniu pracownik wykonał zlecone mu prace i upomnienie to zostało wycofane. (pismo k. 50, zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14 akt sprawy) Karą nagany został ukarany przez dyrektora Instytutu (...). Ukarany odwołał się od tej kary do sądu, który uznał, iż kara ta była uzasadniona. (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14) Instytut w lipcu 2013 roku wypowiedział A. C., a w czerwcu 2013 roku – A. G. umowę o pracę w części dotyczącej zajmowanego stanowiska i zakresu obowiązków, po czym zaproponowano im zatrudnienie w dziale Opracowywania zbiorów na stanowisku adiunkta w pracowni opracowywania i opisu zbiorów archiwalnych i bibliotecznych. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41, zeznania świadka A. G. k. 164, nagranie 01:12:41) W dniu 1 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie w sprawie z powództwa A. C. i A. G. przeciwko (...) Instytutowi (...) w W. przywrócił powodów do pracy w pozwanym instytucie na poprzednich warunkach pracy. (wyrok k. 30 akt sprawy, zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) Z inicjatywy czterech pracowników Instytutu w tym A. C., została zgłoszona internetowo kandydatura powoda do konkursu na Najgorszego Pracodawcę Roku organizowanego przez Związek (...), uzasadniając ją łamaniem przez powoda praw pracowniczych, koniecznością korzystania przez niektórych pracowników z winy powoda z pomocy psychologów, stworzeniem przez niego systemu mobbingu, dyskryminacją członków Związku Zawodowego (...) poprzez zmuszanie ich do digitalizacji, to jest czynności poniżej ich kwalifikacji, bez ich woli i zgody, oraz sukcesywne zwalnianie członków związku, nadużywanie umów czasowych. Dokonując zgłoszenia kandydatury powoda nie podano szczegółów wskazanych nieprawidłowości i nie przekazano dowodów potwierdzających te zarzuty. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41, zeznania świadka A. G. k. 163-168, nagranie 00:59:14-01:37:59, zeznania świadka H. W. k. 190-193, nagranie 00:02:30-00:32:13, zeznania świadka L. C. k. 162-163, nagranie 00:47:14-00:58:33) Na stronie internetowej http://(...).pl/wyniki-konkursu-najgorszy-pracodawca-2013-r została umieszczona informacja, iż: „Została rozstrzygnięta szósta już edycja konkursu Najgorszy Pracodawca Roku organizowana dorocznie przez (...). Jury brało pod uwagę kandydatury zgłoszone przez internautów. Najgorszym pracodawcą roku 2013 została sieć sklepów (...). Oto cała piątka laureatów konkursu. (…) 2. P. Ś., dyr. (...) Instytutu (...) (…) Dyrektor (...) Zarzutami wobec P. Ś., dyrektora (...) Instytutu (...) były: - nadużywanie umów czasowych - chaotyczny sposób zarządzania instytutem, nieprzemyślany program wystawienniczy, utrata szansy na budowę międzynarodowej pozycji Instytutu - mobbing, prześladowanie członków związków zawodowych - autorytarny, niezrozumiały dla pracowników sposób obsadzania odpowiedzialnych stanowisk - łamanie wolności badań naukowych oraz wymiany poglądów - stawianie fałszywych zarzutów pracownikom, groźby, wprowadzanie niezdrowej atmosfery w miejscu pracy (parę osób musi korzystać z pomocy psychologa), rozbijanie więzów pracowniczych - mimo przegranego w 1. instancji procesu w Sądzie Pracy, dyr. Ś. nie zaprzestał praktyk zakwestionowanych przez sąd, motywując to planowanym odwołaniem do II instancji.” --- STRONA 5 --- (…) Laureacikonkursu otrzymają dyplomy, jak również mogą się spodziewać delegacji pragnących „pogratulować” wyniku. Pracownikom życzymy jak najmniej sytuacji podobnych do opisanych powyżej i zachęcamy do walki o swoje prawa. Jurorzy Konkursu Najgorszy Pracodawca. Powód został wymieniony jako drugi w kolejności laureat. Laureatami konkursu było 5 podmiotów, w tym powód. (okoliczność bezsporna, wydruk strony internetowej k. 223) Właścicielem domeny http://(...).pl jest J. G.. (okoliczność bezsporna) Związek (...) od lat organizuje konkurs na Najgorszego Pracodawcę Roku. Konkurs ten przeprowadza zbiorowo anonimowa grupa osób na podstawie anonimowych zgłoszeń. Członkiem tego związku jest L. C., żona pozwanego – J. G.. Związek składa się z kilku grup lokalnych, w 2014 roku grup było 7. Każda grupa ma konto na stronie www.(...).pl i dostęp do tego konta. W danym roku każda grupa lokalna zbiera internetowe zgłoszenia osób, które stwierdziły łamanie praw pracowniczych lub związkowych i przesyła swoją listę zgłoszonych kandydatów pozostałym grupom lokalnym, które głosują nad kandydaturami. Każdy członek ma prawo głosu. Grupa która sporządziła listę kandydatur zbiera wyniki głosowania i sporządza artykuł je przedstawiający, który jest publikowany na stronie internetowej. Za konkurs za rok 2013, czyli opracowanie wyników, była odpowiedzialna grupa z W.. Oprócz zgłoszenia nie przekazano żadnych dokumentów dotyczących zarzutów stawianych powodowi. (zeznania świadka L. C. k. 162-163, nagranie 00:47:14-00:58:33) W opracowaniu wyników konkursu brał udział pozwany J. G.. Przed rozstrzygnięciem konkursu do pozwanego J. G. zgłosił się pracownik instytutu (...) i zaoferował przekazanie materiałów związanych ze zgłoszoną kandydaturą powoda. Pozwany na tę propozycję nie odpowiedział. (zeznania świadka A. G. k. 164, nagranie 01:12:41) A. C. jako przewodnicząca Związków Zawodowych (...) działających w Instytucie skontaktowała się ze Związkiem (...) dopiero po wniesieniu pozwu przeciwko pozwanemu i dostarczyła mu dokumenty załączone do odpowiedzi na pozew. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) Informacje z linkiem do portalu zawierającego wyniki konkursu były rozsyłane z adresu mailowego strony www.(...).pl wśród pracowników (...) i znajomych powoda, na ich skrzynki mailowe. Po otrzymaniu tej informacji wiele z tych osób kontaktowało się z powodem i była zdziwiona i oburzona ich treścią. Kontaktowała się z nim również w tej sprawie Gazeta (...). (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) W 2014 roku została przeprowadzona kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w Instytucie. Celem kontroli była kontrola w zakresie prawnej ochrony pracy oraz technicznego bezpieczeństwa pracy, w szczególności w zakresie oceny realizacji poprzednich decyzji wydanych przez Inspekcję, oceny wypełnienia przez pracodawcę obowiązków dotyczących profilaktycznych badań lekarskich i szkolenia pracowników w dziedzinie bhp oraz zbadania dopełnienia przez pracodawcę obowiązku konsultacji ze związkami zawodowymi w zakresie wypowiedzenia umowy o pracę, rozwiązania umowy o pracę z przewodniczącą związku zawodowego, zapewniania przez pracodawcę możliwości prowadzenia działalności przez związek zawodowy, terminowości wypłaty wynagrodzenia za pracę. W toku kontroli nie stwierdzono istotnych uchybień w zakresie przestrzegania praw pracowniczych, przepisów BHP i wolności związkowych. Kontrola obejmowała okres od powołania na stanowisku dyrektora powoda. Inicjatorem kontroli była Przewodnicząca Związków Zawodowych (...), działających w Instytucie, A. C.. (protokół kontroli z dnia 15 kwietnia 2014 roku – akta Państwowej Inspekcji Pracy, wystąpienie pokontrolne z dnia 29 sierpnia 2014 roku – akta Państwowej Inspekcji Pracy, zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14, zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05, zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) W czerwcu 2013 roku został wprowadzony w Instytucie (...). (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14, zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05 ) Jedyna antymobbingowa sprawa w Instytucie została zainicjowana przez A. C.. Wniosek ten bada powołana w Instytucie komisja antymobbingowa. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) A. C. została zwolniona z pracy w październiku 2014 roku. Przed tym zwolnieniem informowała osoby spoza Instytutu o zamiarze jej zwolnienia, w tym na konferencji naukowej w K.. O fakcie tym informowała również prasę. (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14, zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41) --- STRONA 6 --- Wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia z dnia 9 grudnia 2015 roku w sprawie z powództwa A. C. przeciwko (...) Instytutowi (...) w W. o przywrócenie do pracy i wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, w miejsce przywrócenie do pracy zasądzono od pozwanego (...) Instytutu (...) w W. na rzecz powódki A. C. kwotę 10.260 złotych tytułem odszkodowania. (wyrok k. 140 akt sprawy) Wyrok ten jest prawomocny. W uzasadnieniu tego wyroku sąd wskazał, iż pracownica lekceważyła polecenia pracodawcy i nadużyła pozycji przewodniczącej związku i prawa do ochrony ustanowionej art. 32 o związkach zawodowych w związku z art. 477 1 kpc, co uzasadniało nieuwzględnienie żądania pozwu i przywrócenie jej pracy, a jedynie zasądzenie odszkodowania. (okoliczność bezsporna) Powód skierował powództwo na naruszenie jego dóbr osobistych przeciwko A. C., w związku z udzielonym przez nią wywiadem, który ukazał się w Gazecie (...) w dniu 19 października 2013 roku, w dodatku (...). (wezwanie i pozew k. 52-59 akt sprawy) A. C., powód określał jako szkodnika, bowiem jego zdaniem działała ona na niekorzyść i sprzecznie z interesami Instytutu. (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00, notatka k. 109 – 110) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów ze źródeł osobowych i nieosobowych. Walor wiarygodności przydany został w większości dowodom z dokumentów, ponieważ ustalony na ich podstawie stan faktyczny w korelacji pomiędzy nimi i dowodami ze źródeł osobowych jest spójny. Żadna ze stron nie kwestionowała dowodów z dokumentów pod kątem ich autentyczności, więc Sąd również ich nie zanegował co do mocy dowodowej. Ustalając stan faktyczny sąd pominął treść załączonej do odpowiedzi na pozew korespondencji mailowej. Strona powodowa ją kwestionowała podnosząc, iż jest niepełna i została przedstawiono wyrywkowo. Zdaniem sądu zarzut ten jest uzasadniony, co prawda powód potwierdził treści tych wiadomości, jednak podkreślenia wymaga fakt, iż korespondencja ta stanowi wydruk jego różnych wypowiedzi mailowych. Zawiera jedynie wiadomości przesłane przez powoda, wyrwane z kontekstu, stanowiące ciąg korespondencji z różnymi osobami. Nie załączono natomiast wiadomości tych osób, na które powód odpowiada lub się do nich odnosi, tym samym ich wartość dowodowa nie jest dostateczna. Wypowiedzi te potwierdzają jedynie brak akceptacji, ze strony niektórych pracowników instytutu, co do decyzji personalnych jakie powód podejmował po objęciu przez niego stanowiska dyrektora. Sąd ustalając stan faktyczny oprał się na zeznaniach świadków zawnioskowanych przez stronę pozwaną na okoliczność prawdziwości treści dotyczących powoda opublikowanych na stronie (...).pl uzasadniających brak bezprawności działań przypisywanych pozwanemu. Świadkowie ci, to byli i obecni pracownicy (...) Instytutu (...): A. C. (zeznania świadka A. C. k. 158-162, nagranie 00:04:49-00:45:41), A. G. (zeznania świadka A. G. k. 163-168, nagranie 00:59:14-01:37:59), H. W. (zeznania świadka H. W. k. 190-193, nagranie 00:02:30-00:32:13), U. G. (zeznania świadka U. G. k. 166-168, nagranie 01:38:46-01:50:00) i P. W. (zeznania świadka P. W. k. 168-169, nagranie 01:50:34-02:11:11). Zeznania tych świadków potwierdzają ich krytyczny stosunek do powoda i przede wszystkim ich niezadowolenie z decyzji jakie podejmował w ramach powierzonego stanowiska. Przede wszystkim świadkowie ci nie zgadzali się ze sposobem zarządzania instytutem przez powoda. Nad to twierdzenia świadków, iż powód jako dyrektor Instytutu nadużywał umów czasowych, że pracownicy Instytutu byli zmuszenia korzystać z pomocy psychologa w związku z atmosferą pracy jaką powód wprowadził, nie zostały potwierdzone żadnymi obiektywnymi i wiarygodnymi dowodami. Świadkowie, oprócz U. G. i H. W., których okoliczność ta bezpośrednio dotyczyła, nie podali, które konkretnie osoby poddały się leczeniu, a w toku postępowania nie wykazano czy leczenie danych osób miało związek z postępowaniem powoda. Twierdzenia, iż tylko i wyłącznie członkowie związków zawodowych zostali skierowani do digitalizacji i był to rodzaj represji, również nie potwierdzają pozostałe dowody w sprawie, bowiem do czynności tej zostali skierowani wszyscy pracownicy Instytutu. Zeznaniom świadka A. C. sąd dał wiarę w takim zakresie w jakim relacje tego świadka są zgodne z pozostałym materiałem dowodowym. Świadek był pracownikiem Instytutu, jest skonfliktowany z powodem, pomiędzy nimi toczy się proces o naruszenie dóbr osobistych, nad to świadek zeznając jawnie krytykował działalność powoda jako dyrektora Instytutu, wskazując, iż winien on w przedmiotowym konkursie zająć pierwsze, a nie drugie miejsce. Twierdziła, iż powód spowodował, iż pracownicy instytutu na zebraniach nie rozmawiają jawnie i nie dyskutują o problemach dotyczących ich pracy naukowej, zrezygnował ze stałej wystawy o holokauście i wprowadził wystawy czasowe, które nie cieszą się już taką popularnością, obsadzał stanowiskami kierowniczymi osoby o nieodpowiednich kwalifikacjach, a digitalizacja została nieprofesjonalnie przygotowana. Powód zdaniem świadka dążył do uniemożliwienia jej pracy naukowej. --- STRONA 7 --- Zeznaniom świadka A. G. sąd również dał wiarę częściowo, a to w takim zakresie w jakim jest ona zgodna z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie. Świadek jest z powodem skonfliktowany, a zeznając podnosił przede wszystkim zarzuty skierowane przeciwko powodowi jako zarządcy instytutu, zarzucając mu między innymi nieumiejętne kierowanie instytutem, którego ranga naukowa obniżyła się. Świadek zarzucał marnotrawstwo środków finansowych przez powoda, co nie potwierdziły żadne inne dowody zebrane w sprawie. Świadek podniósł zarzuty stosowania mobbingu wobec jego osoby, jak i innych osób, jednak do komisji antymobbingowej został skierowany jeden wniosek dotyczący A. C.. Świadek twierdził, że pracownicy instytutu są zastraszani, tak jak i on był zastraszany w mailach przez powoda, poprzez sugestie kierowane do niego odnośnie konieczności poszukiwania przez niego innego miejsca pracy, jeśli nadal będzie wyrażał krytyczne opinie na temat stosunków pracy w instytucie. Zdaniem świadka powód nagminnie stawia pracownikom fałszywe zarzuty i kieruje pod ich adresem różne insynuacje. W ocenie sądu twierdzenia te to jedynie subiektywne odczucia świadka nie poparte żadnymi dowodami. Nad to świadek zarzucał powodowi, iż korzysta bezpodstawnie z tytułu naukowego profesora belwederskiego, którego nie posiada. Świadek U. G. była pracownikiem Instytutu, pracowała w bibliotece, złożyła wypowiedzenie i zwolniła się z Instytutu. Świadek kwestionowała decyzje podejmowane przez powoda jako dyrektora instytutu o czym wypowiadała się bardzo ogólnikowo, podnosząc, iż dyrektor utrudniał jej życie, pozbawił ją narzędzi pracy – dostępu do komputera, zlecał czynności jej zdaniem niepotrzebne jak sporządzanie duplikatów inwentarzy, okoliczności tych nie potwierdzają inne dowody zebrane w sprawie, nad to w ocenie sądu stanowią polemikę świadka z decyzjami podejmowanymi przez powoda jako dyrektora placówki. Dodatkowo podnosiła, iż została ukarana karą nagany, która jak wynika z materiału dowodowego została ostatecznie cofnięta. Ponad to jak twierdziła, odczuwała fatum zwolnienia, bo kilka osób zostało zwolnionych, a inne były usuwane ze stanowisk, nie podała jednak żadnych konkretnych okoliczności. Świadek P. W., jest byłym pracownikiem instytutu, nie wyraził zgody na zmianę warunków pracy. Zeznania tego świadka niewiele wniosły do sprawy. Świadek zeznał, że nie kontaktował się z organizatorami konkursu, i nie przekazywał innym pracownikom materiałów na ten konkurs. Nie zgadzał się z decyzjami organizacyjnymi w instytucie jakie wprowadzał powód, jak twierdzi zmiany te wpływały na pogorszenie sytuacji w instytucie. Podał, że powód szykanował pracowników kierując ich do działu digitalizacji. Jego zarzuty były ogólne i nie odnosiły się do konkretnych zdarzeń, a dotyczyły przede wszystkim wobec powoda i jego kwalifikacji zawodowych. Oceniał negatywnie decyzje merytoryczne powoda jako dyrektora, to jest zerwanie współpracy z Niemcami, nie znalezienie odpowiedniego miejsca instytut wobec nowopowstałego Muzeum (...). Twierdził, że wiele osób zostało przez powodowa bezpodstawnie zwolnionych, bądź zmuszonych do odejścia jak H. W., E. K. (1), E. K. (2). Okoliczności te w toku postępowania nie zostały potwierdzone. Świadek twierdził, że nikt nie czyha na stanowisko powoda, ani nie podważa jego kompetencji naukowych, jednocześnie wcześniej podał, iż powód jest pierwszym dyrektorem instytutu który nie zna żadnego z języków żydowskich, a jego ostatnia publikacja była porażką. Świadek H. W., była pracownikiem Instytutu, w październiku 2013 roku zwolniła się z Instytutu w związku z otrzymaniem propozycji pracy w Muzeum (...). Relacje tego świadka w przeważającej części stanowiły jej subiektywną ocenę działań powoda. Jej zdaniem duża część pracowników zgłaszała zarzuty wobec powoda, które były podstawą zgłoszenia do konkursu, nie wskazała przy tym nazwisk tych osób. Świadek krytykowała decyzje powoda jako zarządzającego instytutem, wprowadzenie digitalizacji, zorganizowanie nieprzemyślanych wystaw, politykę kadrową, zmiany kadrowe na stanowiskach kierowniczych. Atmosfera w pracy wpłynęła, jak twierdziła, na jej stan zdrowia, miała problemy z sercem i nadciśnieniem, leczyła się psychiatrycznie. Okoliczności te nie zostały w toku postępowania potwierdzone żadną dokumentacją medyczną, bądź innymi wiarygodnymi i obiektywnymi dowodami w sprawie. Pozwany zawnioskował również o przesłuchanie w charakterze świadka L. C. (zeznania świadka L. C. k. 162-163, nagranie 00:47:14-00:58:33) na okoliczność sposobu tworzenia i autorstwa materiałów konkursowych konkursu (...). Świadek jest żoną pozwanego. Zeznała, iż jest członkiem Związków (...). Zdaniem sądu zeznania tego świadka były bardzo lakoniczne i ogólne, bowiem świadek ten nie podał w sposób jasny i przejrzysty zasad zbierania materiałów konkursowych, a przede wszystkim kryteriów jakie są brane pod uwagę przy weryfikacji tych danych, zasad głosowania nad kandydaturami zgłoszonymi do konkursu, jak również składu jury. Sąd na wniosek strony powodowej dopuścił dowód z zeznań świadków J. H. i M. K. (zeznania świadka J. H. k. 82-84, nagranie 00:03:05-00:20:14), (zeznania świadka M. K. k. 84-85, nagranie 00:21:16-00:31:05), pracowników instytutu. Zeznania tych --- STRONA 8 --- świadków sąd uznał za wiarygodne bowiem stanowią oparcie w materiale dowodowym zebranym w sprawie, przede wszystkim w dowodach z dokumentów. W toku postepowania sąd dopuścił dowód z przesłuchania stron na okoliczność naruszenie dóbr osobistych powoda przez pozwanego, powoda P. Ś. (przesłuchanie powoda P. Ś. k. 237-238v, nagranie 00:06:28-00:42:00) i pozwanego J. G. (przesłuchanie pozwanego J. G. k. 238v-239). Sąd nie dał wiary relacjom pozwanego bowiem w ocenie sądu były one sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym, a nadto zeznając, iż nie jest jurorem konkursu, nie należy do Związku (...), nie jest twórcą artykułu i nie kontroluje informacji umieszczanych na stronie internetowej, której jest właścicielem, a treść artykułu poznał dopiero po otrzymaniu pozwu, pozwany chciał uniknąć odpowiedzialności poprzez wykazanie, iż brak jest legitymacji biernej po jego stronie. Twierdzenia te stoją w sprzeczności z treścią odpowiedzi na pozew, jak również z zeznaniami A. G., który zeznał, iż z pozwanym kontaktował się w związku z konkursem i zgłoszoną kandydaturą powoda przed ogłoszeniem jego wyników. W odpowiedzi na pozew pozwany między innymi podnosi, iż „Pozwany dołożył wszelkich starań, w ramach swoich możliwości, by sprawdzić otrzymane dokumenty przed dopuszczeniem do publikacji materiału”. (k. 25 akt sprawy) „Pozwany dokonał należytych starań, by w miarę swoich możliwości sprawdzić dokumentację dotyczącą zarzutów pracowników wobec powoda. Wioski płynące z analizy dokumentów nakłoniły Powoda do zezwolenia na publikację i do ciągłego udostępniania spornych treści do dnia dzisiejszego.” (k. 26 akt sprawy) Tym samym brak jest podstaw do przyjęcia, iż rola pozwanego w publikacji tego materiału była bierna i polegała li tylko na udostępnieniu strony. Przy czym co istotne swych depozycji złożonych w toku przesłuchania pozwany nie potwierdził żadnymi dowodami w sprawie, iż nie znał treści tej publikacji przed jej opublikowaniem i nie miał wpływu na jej teść. Pozwany nie przedstawił co najmniej umowy na mocy której (...) korzysta z jego strony internetowej. Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w jego przeważającej części. Zgodnie z treścią art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 02 kwietnia 1997 roku każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Prawo do krytyki konstytucyjnie zagwarantowane nie jest jednak nieograniczone i nie może być rozumiane jako prawo stawiania gołosłownych bądź niedostatecznie sprawdzonych zarzutów. Konstytucja chroni bowiem zarówno prawo do swobodnej wypowiedzi, które jest ważną zasadą demokratycznego państwa prawa, jak i dobra osobiste, które gwarantują każdej osobie bezpieczeństwo w zakresie wartości mającej dla niej ważne znaczenie. Przekonaniu naruszającego cudze dobra osobiste, że korzysta z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności wypowiedzi, iż działa on w interesie społecznym nie jest wystarczającą podstawą, aby jego działanie uznać za uchylające bezprawność jego wypowiedzi (por. podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 200 7roku, III CSK 73/2007, opubl. w Systemie Informacji Prawniczej LEX nr (...)). Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie do treści art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 3 przywołanego przepisu przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Zgodnie z treścią art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. --- STRONA 9 --- Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Powód P. Ś. w niniejszym procesie domaga się ochrony czci i dobrego imienia, które to dobra naruszyła publikacja internetowa na stronie (...).pl. - Wyniki Konkursu Najgorszy Pracodawca roku 2013. Wśród laureatów konkursu wymieniono powoda – P. Ś., dyrektora (...) Instytutu (...) i przedstawiono uzasadniające wybór zarzuty. Okoliczności faktyczne niniejszej sprawy uzasadniają, w ocenie sądu, zastosowanie przepisu art. 54 b ustawy prawo prasowe, który stanowi, że przepisy o odpowiedzialności prawnej i postępowaniu w sprawach prasowych stosuje się odpowiednio do naruszeń prawa związanych z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, a w szczególności nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii. Przepis ten rozszerza zasady dotyczące odpowiedzialności prawnej i postępowania w sprawach prasowych za naruszenia prawa związane z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przekazywania, niezależnie od techniki przekazu. W doktrynie przyjmuje się, że przepis art. 54 b może stać się podstawą odpowiedzialności osób zamieszczających w internecie materiały naruszające dobra osobiste. Zdaniem sądu odnosi się to do niniejszej sprawy. Informacja, która jak podnosi powód narusza jego dobra osobiste ukazała się na stronie internetowej (...).pl, która stanowi swoistego rodzaju forum i portal informacyjny Związku (...), na którym umieszczane są informacje dotyczące działalności związku. Nie ma ono charakteru periodycznego bowiem informacje na nim zamieszczane są nie regularnie, a tym samym nie nosi cech prasy o których mowa w art. 7 ust. 2 ustawy prawo prasowe. Zgodnie z postanowieniem art. 41 ustawy z 1984 r. - Prawo prasowe mającym zastosowanie także do relacji zamieszczanych na informacyjnej stronie internetowej związku na podstawie art. 54b powyższej ustawy, publikowanie m. in. zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń rad narodowych oraz ich organów, a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen m. in. działalności publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 ustawy z 1984 r. - Prawo prasowe i pozostaje pod ochroną prawa. Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii, poglądu). Kwalifikacja twierdzenia co do faktów jako fałszywego przesądza o bezprawności działania. Inaczej jednak należy odnieść się do ocen wartościujących, poprzez formułowanie których realizowane jest konstytucyjnie zagwarantowane (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP), pozostające także pod ochroną prawa międzynarodowego (art. 10 ETPCz), przynależne każdemu prawo wolności wypowiedzi. Możliwość publikowania wypowiedzi krytycznych, o której mowa w art. 41 ustawy z 1985 r. - Prawo prasowe jest właśnie realizacją wolności wypowiedzi (tak Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 11 grudnia 2013 roku, I ACa 595/13, LEX nr 1409089). Jak wskazuje w komentarzu art. 41 ustawy prawo prasowe, E. S.: „Przepis wymaga, aby krytyka była oceną ujemną, ale rzetelną i zgodną z zasadami współżycia społecznego. Jak pisał A. K.: „Krytyka tylko wtedy uchodzić może za rzetelną i rzeczową, gdy opiera się na sprawdzalnych faktach i gdy poddaje je ocenie w sposób kulturalny. Sądy każdego krytyka, w szczególności zaś dotyczące cudzej twórczości artystycznej, są naturalnie nacechowane subiektywizmem wrażeń i ocen, chodzi jednak zawsze o to, aby czytelnik orientował się dobrze, co w opracowaniu krytycznym stanowi sferę faktów, co natomiast należy do wypowiedzi krytyka, które czytelnik również poddaje ocenie i może je przyjąć albo odrzucić. Wynika z tego, że oceny krytyczne muszą być wypowiadane na tle faktów komunikowanych czytelnikowi przez krytyka. W przeciwnym bowiem razie czytelnik nie ma możliwości konfrontowania sfery faktów z ocenami krytycznymi i w związku z tym także opracowanie krytyczne jest ani rzetelne, ani rzeczowe” A. K. zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt prawa do krytyki: „Wypowiadane opinie i sądy krytyczne powinny być podporządkowane celowi, jakiemu służy krytyka, nie mogą być natomiast nastawione na wywołanie ujemnych uczuć u osoby, której dotyczą". Krytyka powinna być skierowana ad rem, a nie ad personam.” Nadto w judykaturze wielokrotnie wskazywano, że krytyka - choć pożyteczna i stanowiąca istotną wartość w społeczeństwie demokratycznym - musi mieć określone ramy. W wyroku z 28 marca 2003 r., IV CKN 1901/2000 (Biul. SN 2003, nr 10, s. 9, LexisNexis nr (...)), Sąd Najwyższy wyjaśnił w kontekście krytyki osób publicznych, że: „Zagwarantowane w Konstytucji i --- STRONA 10 --- Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności prawo do krytyki zachowań osoby sprawującej funkcje publiczne, czy urzędowe nie może być wykonywane w taki sposób aby naruszało dobre imię lub cześć krytykowanego". W doktrynie stanowczo podkreśla się, że krytyka prasowa nie jest sama w sobie czymś nagannym, uważana jest za jedną z okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia czci, bezprawne są jednakże ekscesy krytyki. Nie można im bowiem przypisać tych przymiotów, które zgodnie z art. 41 prawa prasowego charakteryzują krytykę prasową, zwłaszcza rzetelności czy zgodności z zasadami współżycia społecznego. W przypadku np. przejaskrawienia czy przerysowania w zakresie formy wypowiedzi może dojść do wystąpienia ekscesu intensywnego (zob. I. Dobosz, glosa do wyr. SN z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 925/00; OSP 2003, z. 5, poz. 60). Wskazuje się także, że granicą dopuszczalnej krytyki prasowej w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne jest przede wszystkim zniesławienie. Jednakże zakres usprawiedliwionej ochrony dobrego imienia powinien być określany w konfrontacji z wartością, jaką jest debata publiczna. Krytyka nie może opierać się na gołosłownych, niedostatecznie sprawdzonych, niezgodnych z prawdą zarzutach (zob. J. D. Sieńczyło-Chlabicz, glosa do uchw. SN z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, PiP 2005, z. 7, s. 113). Podstawę odpowiedzialności pozwanego J. G. – właściciela strony internetowej, jak również współautora tej publikacji, za naruszenie dóbr osobistych powoda stanowi przepis art. 38 ust. 1 ustawy prawo prasowe, w myśl którego odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. Na marginesie należy wskazać, iż pod przedmiotową informacją podpisało się bezimienne gremium, na stronie brak jest jakichkolwiek danych osobowych, osób odpowiedzialnych za jej prowadzenie, co w świetle charakteru działalności przedmiotowego związku, który z jednej strony broni praw pracowniczych, działalność swą kamufluje uciekając przed konfrontacją z potencjalnymi pracodawcami, którzy są jej obiektem zainteresowania, z punktu widzenia interesu społecznego jest bardzo szkodliwe. Z drugiej strony działalność taka podważa wiarygodność tej organizacji, z uwagi na brak jej transparentności. W pierwszej kolejności wskazać należy, że niesporne było pomiędzy stronami to, że pozwany J. G. jest właścicielem strony internetowej www.(...).pl, twierdził iż ze strony tej nie korzysta i użycza ją związkowi. Okoliczności tych jednak pozwany w toku procesu nie potwierdził. Z drugiej strony przed zamknięciem rozprawy twierdził, iż nie jest autorem te publikacji i nie znał jej treści przed jej opublikowaniem, co stoi z kolei w sprzeczności z dowodami zebranymi w tej sprawie, to jest zeznaniami świadka A. G., jak również sprzeczne z treścią odpowiedzi na pozew. Z tych względów w ocenie sądu, pozwany odpowiada nie tylko jako wydawca jako współautor przedmiotowej informacji. Autorem tej publikacji jak wynika z treści wpisu jest jury konkursu, które nie zostało wymienione personalnie i w toku postępowania dowodowego nie wskazano danych osobowych składu jury. Z zeznań świadka L. C. wynika, że tekst ten był przygotowany przez lokalną grupę związku (...) we W.. Świadek ten jednak nie podał poza systemem zgłaszania kandydatur, system zbierania punktów i sporządzania informacji i jej wynikach, w jaki sposób i czy w ogóle są weryfikowane informacje podawane w zgłoszeniu przez pracowników. Jak wynika z zeznań świadków – pracowników Instytutu w tym A. C., kandydatura powoda została zgłoszona i żadne materiały dotyczące tej kandydatury nie zostały związkowi przekazane, przekazano je dopiero po wniesieniu pozwu. Ponadto jak zeznał świadek G., sam deklarował pozwanemu przekazanie takich informacji, ale ten przed ogłoszeniem wyników konkursu się o nie, nie zgłosił. Poza tym należy wskazać, iż w odpowiedzi na pozew pozwany odnosząc się do twierdzeń pozwu, twierdzi, iż informacje o powodzie weryfikował i miały one uzasadnienie. Reasumując, powyższe okoliczności wskazują na trzy istotne kwestie po pierwsze, iż pozwany czynnie brał udział w przygotowaniu treści przedmiotowego materiału, która była mu znana w chwili jej publikacji, po drugie, iż informacje przekazane przez pracowników instytutu nie były weryfikowane przez powoda, po trzecie iż bezpośrednio odpowiada za treść tej informacji bowiem jest właścicielem portalu, a pod treścią informacji podpisała się anonimowa grupa osób. Jednocześnie biorąc po uwagę powyższe rozważania, w świetle niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, iż odpowiedzialność powoda jest wyłączona na podstawie art. 41 prawa prasowego, który dopuszcza publikowanie „rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen" działalności zawodowej lub publicznej. W ocenie sądu materiał opublikowany na stronie internetowej (...).pl, w części bezpośrednio dotyczącej powoda, nie może być potraktowany, jako uzasadniona krytyka powoda. Informacja przedstawiona na stronie internetowej pozwanego, nie jest ani rzetelna, ani rzeczowa i nie została oparta na faktach, czego dowiodło postępowanie dowodowe. Zdaniem sądu należy zgodzić się z powodem, iż fakt niezgadzania się z działaniami pracodawcy nie może usprawiedliwiać podjętych działań przez jego pracowników lub osoby trzecie dla zdyskredytowania go w przestrzeni publicznej. --- STRONA 11 --- Jak twierdziła strona pozwana, zamiarem tej publikacji było przestrzeżenie potencjalnych pracowników przed krzywdzącymi praktykami pracodawców. Jednak przygotowując konkurs w przypadku powoda oparto się li tylko na informacji zawartej w zgłoszeniu jego kandydatury, nie dokonano żadnej weryfikacji tych informacji przed ogłoszeniem wyników konkursu którego zasady i kryteria są niejasne i nieobiektywne. Nad to przedmiotowa informacja ogłaszająca wyniki konkursu zawiera gołosłowne zarzuty oraz nacechowane negatywnie stwierdzenia dotyczące de facto osoby powoda, a nie instytucji którą zarządza. Prawo krytyki nie jest nieograniczone i nie może być rozumiane jako prawo stawiania gołosłownych bądź niedostatecznie sprawdzonych zarzutów, a tak było w ocenie sądu w przypadku ogłoszenia wyników Konkursu na Najgorszego Pracodawcę Roku 2013. W tym miejscu wskazać należy na dwa aspekty tej sprawy, z jednej strony, iż niezweryfikowane informacje uplasowały powoda wśród laureatów niechlubnego, wbrew twierdzeniom pełnomocnika pozwanego, konkursu. Odrębną sprawą jest okoliczność, iż na uzasadnienie tej decyzji przedstawiono niesprawdzone i nieprawdziwe informacje, które de facto nie odnoszą się li tylko do powoda i podmiotu, który reprezentuje jako pracodawcy godzącego w prawa pracowników, ale krytykują gołosłownie osobę powoda jak zarządcę Instytutu. Zgodnie z art. 37 Prawa prasowego do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej. W świetle treści art. 23 k.c. nie ulega wątpliwości, że ustawodawca uznaje cześć za dobro osobiste, gdyż została ona wymieniona w tym przepisie. Cześć należy do tej grupy dóbr osobistych (podobnie jak swoboda sumienia czy prawo do prywatności), których zakres nie jest ściśle określony. Brak precyzyjnego określenia wynika m. in. z natury tych dóbr, zmienności ich pojmowania przez społeczeństwo, a także z faktu posługiwania się dla ich określenia różnymi pojęciami nieostrymi, zaczerpniętymi z języka potocznego o bardzo rozciągliwej i chwiejnej treści. W ocenie Sądu w pojęciu czci mieszczą się zarówno dobre imię, jak i godność osobista. Nie są to odrębne dobra osobiste (podobnie Jacek Wierciński w: „Niemajątkowa ochrona czci”, Wydawnictwo Kodeks sp. z o. o., Warszawa 2002, str. 57-58), stąd w ocenie Sądu roszczenia powoda ocenić należy przez pryzmat naruszenia jego dobra osobistego w postaci czci oraz osobno prawa do prywatności. W polskim prawie cywilnym przyjmuje się, że cześć stanowi moralną wartość, z której jednostka zdaje sobie sprawę (szacunek dla siebie) i której poszanowania ma prawo (moralne) wymagać od innych. Powszechny jest pogląd, że cześć człowieka przejawia się w dwóch aspektach: zewnętrznej i wewnętrznej. Cześć zewnętrzna to zasłużone dobre imię, dobra sława, opinia, jaką mają inni ludzie o wartości danego człowieka, jego obraz w oczach osób trzecich; dobre imię człowieka jest pojęciem obejmującym wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie ech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 1971 roku, II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Może ono występować w dwóch postaciach. Pierwsza to rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, druga wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (A. Szpunar w: „Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz 1999, str. 101 i nast.). Cześć wewnętrzna nazywana godnością osobistą, to wyobrażenie jednostki o własnej wartości, które konkretyzuje się w poczuciu i przekonaniu o własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. To poczucie jest zmienne i daje się kształtować. Dlatego mogą być różne miary poczucia własnej wartości i naruszenia jego godności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 roku (II CR 692/75,OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Sąd ten wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Słowom można --- STRONA 12 --- przypisać różne znaczenia, m. in. potoczne, specjalne itd. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (tak A. S. w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl. w Orzecznictwo Sądów Polskich (...)). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28). Zarzut zawarty w wypowiedzi nie musi sformułowany wprost, może być ukryty, zakamuflowany w formie, byleby niewątpliwie wynikał z kontekstu wypowiedzi. Czasami z określonego wyrażenia można wyprowadzić sugestię sądu, który jest konwencjonalnie oczywisty, ale nie wyrażony bezpośrednio. Taki zabieg nazywa się implikaturą (tak Z. Bralczyk w: „Manipulacja językowa” w „Dziennikarstwo i świat mediów” pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Univesritas, Kraków 2000, wyd. II, str. 247). Należy więc brać pod uwagę nie tylko to, co wynika wprost ze słów, ale także, co ze słów bez odnoszenia się do faktów zewnętrznych czy szczególnej (nie zaś ogólnej) wiedzy o istotnych okolicznościach sprawy – można wywnioskować. Aby ustalić, czy informacje zawarte w spornej publikacji mają charakter zniesławiający i tym samym naruszają cześć bądź dobre imię powoda wpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie o charakter tych informacji. W ocenie Sąd podane przez pozwaną informacje na temat powoda mają charakter informacji o faktach. W tekście opublikowanym na stronie internetowej stwierdza się, iż powód wymieniony z imienia i nazwiska został uznany przez jury (...) za jednego z najgorszych pracodawców roku, dalej wskazano na działania i postępowanie powoda uzasadniające wybór jego kandydatury. W ocenie sądu stwierdzenie, iż powód jest najgorszym pracodawcą jest stwierdzeniem faktu a nie oceną, bowiem stwierdzenie to jest oparte, o wyniki konkursu, w ocenie przeciętnego odbiorcy przeprowadzonego rzetelnie i opierającego się na konkretnych prawdziwych informacjach, które zostały wskazane w uzasadnieniu tego wyboru. Formuła tego konkursu jest o tyle niejasna, iż nie wiadomo czy konkurs ten dotyczy pracodawców, którzy zatrudniają pracowników, czy ograny zarządzające pracodawcy. Na to pytanie nie była w stanie odpowiedzieć świadek L. C., która stwierdziła jedynie, że osoby zgłaszające kandydatury nie rozróżniają tych podmiotów. Z tytułu tego konkursu wynika, iż dotyczy on pracodawców, podmioty które pracowników zatrudniają. Nie zawiera ona w swojej nazwie członków kadry zarządzającej. Tym samym w ocenie sądu o tym, że pozwany nie zamieścił tej informacji tylko i wyłącznie by przestrzec potencjalnych pracowników przed złymi praktykami pracodawcy jakim jest de facto (...) Instytut (...), lecz poniżyć konkretnie pozwanego, który nie jest pracodawcą, a osobą reprezentującą tę instytucję, publicznie świadczy fakt, iż w rankingu nie umieszczono jedynie nazwy instytucji zatrudniającej pracowników, a imię i nazwisko powoda. Świadczą o tym również zarzuty sformułowane pod adresem pracodawcy, które de facto odnoszą się do osoby powoda i to w przeważającej części nie jako osobę pełniącą funkcję dyrektora danej placówki podejmującego decyzje za podmiot zatrudniający pracowników, ale zarzuty dotyczą przede wszystkim decyzji dotyczących złego przez niego zarządzenia instytutem, co nie ma bezpośredniego związku z działalnością podmiotu funkcjonującego na rynku pracy bowiem nie odnoszą się bezpośrednio do praw pracowników i łamania tych praw. Zarzuca się powodowi między innymi chaotyczny sposób zarządzania, nieprzemyślany program wystawienniczy, utratę szansy na budowę międzynarodowej pozycji Instytutu, autorytarny, niezrozumiały dla pracowników sposób obsadzania odpowiedzialnych stanowisk, czy łamanie wolności badań naukowych oraz wymiany poglądów. Te zarzuty, jak i dotyczące nadużywania umów czasowych, lobbing, prześladowanie członków związków zawodowych, stawianie fałszywych zarzutów pracownikom, groźby, wprowadzanie niezdrowej atmosfery w miejscu pracy, rozbijanie więzów pracowniczych, bezsprzecznie stawiają powoda w złym świetle w oczach opinii publicznej. Zdaniem sądu publikacja ta nie jest wynikiem przeprowadzonego konkursu, ale stała się forum dla wypowiedzenia zarzutów pod adresem powoda przez niezadowolonego pracownika, który formułuje zarzuty ad personam, chcąc wyłącznie powoda pomówić i zniesławić. Analiza tej publikacji wskazuje na to, iż informacje dotyczące powoda nie były w jakimkolwiek zakresie weryfikowane, nie zostały ustandaryzowane na potrzeby konkursu a są jedynie powieleniem informacji zgłoszonych przez zgłaszającego kandydaturę powoda do konkursu. Pozwany nie wykazał w toku postępowania by konkurs ten był przeprowadzony w sposób rzetelny, a nad to by informacje zawarte w ogłoszonych wynikach były wiarygodne i prawdziwe. Z treści tych zarzutów wynika, iż postępowanie powoda nie było jednostkowe, ale stanowiło utartą i nagminną praktykę w Instytucie, dotyczyło co najmniej dużej grupy pracowników, czego postępowanie dowodowe przeprowadzone w toku niniejszego postępowania nie dowiodło. Wydawanie opinii o osobie trzeciej i powoływanie się na anonimowe źródło informacji, których informujący nie zweryfikował naraża go na odpowiedzialność. --- STRONA 13 --- Biorąc pod uwagę status powoda w środowisku naukowym i funkcję jaką pełni obecnie, sformułowania zawarte w przedmiotowej publikacji, jak i nazwanie go najgorszym pracodawcą roku 2013 naraziło go na utratę zaufania w środowisku w jakim się funkcjonuje jak również zaufania wymaganego ze względu funkcję jaką pełni publicznie. Stwierdzenia zawarte w przedmiotowej informacji mają charakter bezprawny, godzący w dobre imię powoda, tym samym naruszający jego dobro osobiste. Tej bezprawności nie uchyla powoływanie się przez pozwanego na prawo do swobody wypowiedzi i wolności słowa. Należy pamiętać bowiem, ze swoboda wypowiedzi i wolności słowa nie jest prawem nieograniczonym, na co również wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał Praw Człowieka, kończy się ona tam, gdzie zaczyna się sfera prawnie chronionych dóbr osobistych jednostki. W ramach wolności słowa i swobody wypowiedzi można wyrażać opinie o osobach publicznych. Jednak winny to być opinie oparte na faktach i zgodne z prawdą. Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że wypowiedź pozwanego nie mieści się w konstytucyjnych granicach wolności słowa, lecz w sposób bezprawny narusza dobre imię powoda uzasadniając odpowiedzialność określoną w art. 24 i 448 k.c. Działanie pozwanego Sąd ocenił jako zawinione, ponieważ wskazuje na to brak jakiejkolwiek weryfikacji opublikowanej informacji. Sąd uznał zatem, że żądanie nakazania pozwanemu przeproszenie powoda w formie i o treści wskazanej w pozwie jest zasadne. (pkt I wyroku) Za ugruntowany zarówno w orzecznictwie i doktrynie uznać należy pogląd, w świetle którego osobie, której dobra osobiste naruszono przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formule w jakiej doszło do naruszenia (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 lutego 2008 roku, I CSK 345/07, M. Prawn. 2008/5/229). Z tego powodu Sąd przyjął, że skoro wypowiedź pozwanego naruszająca dobra osobiste powoda zamieszczona została w Internecie, to również w tym medium pozwany winien zamieścić swoje przeprosiny. Uzasadnione w ocenie sądu było również żądanie zapłaty na wskazany w pozwie cel społeczny świadczenia pieniężnego w wysokości 10.000 złotych. Co prawda żądanie pozwu sformułowane jest w ten sposób, iż z jego treści wynika, ze powód żąda i zadośćuczynienia i zasądzenia sumy pieniężnej na cel społeczny, jednak żądanie to sformułowane jest w ten sposób, iż wskazuje jedną kwotę 10.000 złotych, a w toku postępowania i przed zamknięciem rozprawy pełnomocnik powoda konsekwentnie wskazywał, iż żąda tylko i wyłącznie zasądzenia sumy pieniężnej na wskazaną w pozwie fundację. W razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny (art. 448 k.c.). Przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 k.c.) jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie wina umyślna albo rażące niedbalstwo (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 marca 2006 roku, I CSK 81/05, OSP 2007/3/30). W przekonaniu Sądu fakt, iż pozwany jest właścicielem domeny którą wykorzystuje jako form stojące w obronie praw pracowniczych, prowadząc tym samym działalność publiczną, powoduje, że można przypisać mu winę umyślną za publikację naruszającą dobra osobiste powoda to jest jego dobre imię i cześć wina pozwanego o tyle jest znaczna, iż sam walcząc z nieprzestrzeganiem zasad i praw pracowniczych, w celu obrony tak ważnych interesów społecznych, nie czyni tego z pełną odpowiedzialnością i rozwagą, nie dochowując podstawowych standardów rzetelności przekazywanych informacji. Należy również zwrócić uwagę na linię obrony pozwanego, który zeznając zaprzeczył jakimkolwiek swoim związkom ze Związkiem (...) by uchylić się od odpowiedzialności za opublikowany na temat powoda materiał, a co znamienne w publikowanych informacjach dotyczących pracodawców piętnuje ich nieuczciwe praktyki. Sąd wziął przy tym pod uwagę represyjną funkcję świadczenia na cel społeczny. To uzasadnia zasądzenie kwoty 10 000 zł na wskazany w pozwie cel. (pkt II wyroku) Powód żądał również usunięcia przedmiotowego wpisu ze strony internetowej pozwanego. W ocenie sądu żądanie to było nieuzasadnione, bowiem adekwatnym środkiem do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda było zobowiązanie pozwanego do opublikowania oświadczenie o przeprosinach powoda na stronie internetowej pozwanego. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września w sprawie I CSK 743/10, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 10 marca 2009 roku w sprawie (...) Ltd. przeciwko W. (C 3002/03): „(..) w art. 24 k.c. jako środek ochrony dóbr osobistych wskazuje się zaniechanie działania, jednak dotyczy to sytuacji, w której dobro osobiste jest zagrożone cudzym działaniem, w razie zaś uznania, iż do naruszenia już doszło, pozostają środki określone w art. 24 § 1 zdanie drugie k.c. --- STRONA 14 --- W szczególności mowa o usunięciu skutków naruszenia; może to polegać na usunięciu artykułu z internetowego archiwum, trzeba jednak zwrócić uwagę, że w praktyce nie jest możliwe całkowite usunięcie publikacji z internetu, tak samo jak nie jest to możliwe w wypadku wydania papierowego. Prowadziłoby to ponadto do nieuzasadnionej represji wobec pozwanego. Sąd nie może też być sprowadzony do roli cenzora, nakazującego "wycięcie" odpowiednich fragmentów lub nawet całego tekstu.”. Nad to jak wskazał Trybunał w powyższej sprawie usuwanie informacji zamieszczonych na stronach internetowych, czy ich blokowanie jest sprzeczne z art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W takim wypadku wystarczające jest zamieszczenie wzmianki o toczącym się postępowaniu, a w następstwie wyroku uwzględniającego powództwo. Powód w niniejszym postępowaniu wystąpił jedynie z żądaniem umieszczenia na stronie pozwanego przeprosin na okres 1 miesiąca i w takim kształcie żądanie to zostało uwzględnione. Brak było jednak podstaw do uwzględnienia powództwa w kształcie sformułowanym przez powoda, bowiem jego żądanie dotyczyło usunięcia przedmiotowej informacji, a nie zamieszczenia wzmianki przy publikacji naruszającej dobra osobiste powoda. Z tych względów w powyższym zakresie sąd powództwo oddalił. O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 98 kc obciążając nimi w całości stronę przegrywającą proces – pozwanego. SSO Ewa Ligoń-Krawczyk

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 11 grudnia 2013 roku#I C 385/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Wars#art. 108 kp#art. 54 Konstytucji#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 7 ust. 2 ustawy#art. 41 ustawy#art. 54b powy#art. 1 ustawy#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 10 ETPCz#art. 41 prawa#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 37 Prawa#art. 24 § 1 zdanie#art. 10 Konwencji#art. 98 kc