Teza / krótkie omówienie
kosztów procesu uzasadniono treścią art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana Towarzystwa (...) S.A. w W., zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu I w części zasądzającej zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 grudnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Alicja Szwast (spr.) Sędziowie: SO Wojciech Bazgier SO Ryszard Kądziela Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Pazdan po rozpoznaniu w dniu 8 grudnia 2016 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa M. D. przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 20 lipca 2016 roku sygn. akt I C 357/12 I. oddala apelację, II. zasądza od strony pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 3.867,29 (trzy tysiące osiemset sześćdziesiąt siedem 29/100) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 20 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy w Brzegu zasądził od strony pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 75.000 zł (w tym 73.584,65 zł tytułem zadośćuczynienia i 1.415,35 zł tytułem odszkodowania za poniesione wydatki związane z leczeniem powoda) wraz z odsetkami ustawowymi od kwoty 35.000 zł od dnia 3 grudnia 2010 r. do dnia zapłaty, od kwoty 38.584,65 zł od dnia 26 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty, od kwoty 1.415,35 zł od dnia 27 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty (pkt 1), a także ustalił odpowiedzialność na przyszłość pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. za skutki zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. dla zdrowia powoda M. D. (pkt 2). Nadto, Sąd Rejonowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę
--- STRONA 2 ---
5.411,76 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz kwotę 6.813,64 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 3) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Brzegu kwotę 987,64 zł tytułem zwrotu tymczasowo poniesionych wydatków (pkt 4). W uzasadnieniu przedmiotowego rozstrzygnięcia wskazano w szczególności, iż odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku, jakiemu uległ powód nie jest przez niego zakwestionowana i bezspornym w sprawie jest, że pozwany przyjął odpowiedzialność za skutki przedmiotowego wypadku, jak i dokonał wypłaty na rzecz powoda kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia, odmawiając roszczenie w dalszej części, w tym żądanej kwoty tytułem zwrotu kosztów leczenia. Dokonując oceny zasadności objętych pozwem roszczeń Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, iż zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że przyznana uprzednio przez stronę pozwaną kwota zadośćuczynienia w wysokości 5.000 zł nie jest adekwatna, a wręcz rażąco niską i pozbawiona racjonalnych uzasadnień wobec nie tylko okoliczności zdarzenia ale przede wszystkim skutków na zdrowiu powoda. Zdaniem tego Sądu uwzględniając wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy w tym m. in. wiek powoda, czas i stopień trwania cierpień, doznane urazy i uszczerbek na zdrowiu, zwłaszcza niemożność wykonywania dotychczasowej pracy i dotkliwe odczuwanie przewlekłego bólu głowy, kwota zadośćuczynienie winna być wyższa. Obrażenia bowiem, jakich powód doznał w wyniku wypadku doprowadziły do pogorszenia jego funkcjonowania na co dzień. Niewątpliwie nie jest on w pełni sprawny w takim zakresie, jak miało to miejsce przed wypadkiem. Ograniczenia psychoruchowe, na które nie ma żadnego wpływu a ponadto towarzyszące mu bóle głowy, stany lękowe, nerwicowe z pewnością wpływają na ogólną kondycję nie tylko fizyczną, ale i na ogólne samopoczucie, co mając na uwadze młody wiek powoda i świadomość jego pełnosprawności przed wypadkiem ma istotne znaczenie. Obecnie możliwości powoda w realizacji planów prywatnych jak i zawodowych uległy diametralnej zmianie. Proces doprowadzenia stanu zdrowia pod względem subiektywnym będzie jeszcze trwał i nieznane są skutki leczenia ani pewność wyzdrowienia, do tego dochodzą incydenty napadowe, które mogą pojawić się w przyszłości. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w tej sytuacji dopiero kwota zadośćuczynienia podwyższona o żądaną przez powoda kwotę 73.584,65 zł, będzie adekwatna do rozmiaru doznanej przez niego krzywdy. Z tożsamych względów Sąd ten przychylił się również do żądania powoda dotyczącego uznania odpowiedzialności pozwanego na przyszłość na wypadek pogorszenia się jej stanu zdrowia w związku z wypadkiem jakiemu uległ. Ponadto, jako, że okoliczności ujawnione w toku niniejszego postępowania pozwoliły przyjąć, iż istniały one już w dacie zgłoszenia szkody, powód mógł domagać się odsetek od żądanej pierwotnie kwoty 35.000 zł po upływie 30 dni (w myśl art. 14 ust. l ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych...) od dnia zgłoszenia szkody, tj. od dnia 3 grudnia 2010r. do dnia zapłaty. Z kolei od kwoty 38.584,65 zł, o którą rozszerzono powództwo, odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono od dnia 27 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty. Według Sądu Rejonowego w świetle materiału dowodowego brak było podstaw do uwzględnienia stanowiska pozwanego, jakoby powód przyczynił się do powstania szkody z tego powodu, że nie zapiął pasów bezpieczeństwa. Jak zaznaczono, pozwany nie wykazał w sposób jednoznaczny czy powód miał czy też nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Powód tej okoliczności nie pamiętał, zeznania świadków również nie przyczyniły się do wyjaśnienia sprawy, zaś opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej nie dała także jednoznacznej odpowiedzi. Niemniej jednak, opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej pozwoliła w sposób jasny stwierdzić, że nawet gdyby powód miał zapięty opas bezpieczeństwa nie chroniłby go to przed urazami doznawanymi od pobliskich twardych elementów pojazdu zlokalizowanych po jego prawej stronie, nie chroniłyby również przed urazami związanymi z przemieszczeniem się ciała współpasażerów i dociskaniem go do elementów nadwozia po jego prawej stronie. Tak więc, skoro według biegłego doznane przez powoda urazy mogły powstać i spowodować obrażenia u powoda niezależnie od tego czy miał on zapięte pasy bezpieczeństwa czy też nie, pozwany nie miał podstaw do twierdzenia, że powód w jakikolwiek sposób przyczynił się do powstałej szkody. Tak samo, w opinii Sądu pierwszej instancji, brak było uzasadnionych podstaw do odmowy zwrotu powodowi kosztów leczenia, jakie zmuszony był on wydatkować. Jak bowiem wskazała biegła neurolog w opinii z dnia 24 kwietnia 2013 r., rachunki przedstawione do akt na zakup leków i innych środków są uzasadnione albowiem środki te były konieczne do leczenia i wyzdrowienia powoda. Stąd też Sąd pierwszej instancji zasądził żądaną kwotę 1.415,35 zł z tego tytułu wraz z odsetkami od dnia 27 stycznia 2012 r., tj. od dnia następującego po dniu 26 stycznia 2012 r., kiedy to pozwany odmówił wypłaty tejże kwoty. Orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu uzasadniono treścią art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana Towarzystwa (...) S.A. w W., zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu I w części zasądzającej zadośćuczynienie powyżej kwoty 15.000 zł wraz z odsetkami, punktu II (ustalającego, że pozwany będzie ponosił w przyszłości odpowiedzialność za skutki wypadku, któremu uległ powód w dniu dnia 17 czerwca 2010 r.) oraz punktów III i IV (rozstrzygających o kosztach procesu za pierwszą instancję).
--- STRONA 3 ---
Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono: 1) naruszenie art. 362 k.c. w zw. z art. 822 § l k.c. przez jego niezastosowanie i uznanie, że powód nie przyczynił się do zwiększenia rozmiarów krzywdy poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa, przez co niezasadne jest ograniczenie odpowiedzialności pozwanego w związku z przyjętym przyczynieniem (ustalony przez pozwanego na poziomie 75%), 2) naruszenie art. 481 § l i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwa wykładnię i przyjęcie, że zasadne jest zasądzenie na rzecz powoda odsetek od daty wcześniejszej niż data wyrokowania, mimo, iż dopiero w momencie wydania rozstrzygnięcia sąd dokonuje oceny stopnia krzywdy powoda i określa wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia oraz odszkodowania, 3) naruszenie art. 233 § l k.p.c. na skutek dokonania wybiórczej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny dowodów poprzez przyjęcie, że w sprawie uznać należy, że powód miał momencie zdarzenia zapięte pasy bezpieczeństwa, podczas gdy nie jest możliwy wyciągnięcie tego rodzaju wniosków zarówno ze sporządzonych w sprawie opinii biegłych, jak i pozostałego materiału dowodowego w sprawie, 4) art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że w sprawie zachodzą przesłanki do ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. na przyszłość pomimo doktrynalnej i sądowej krytyki możliwości zastosowania rzeczonej instytucji w takim zakresie, jak również pomimo braku wykazania przez powoda interesu prawnego w celu dochodzenia takiej ochrony. Wskazując na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w części zasądzającej na rzecz powoda kwotę powyżej 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r., a także poprzez oddalenie żądania o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. na przyszłość. Nadto, strona skarżąca wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powód M. D. wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według złożonego spisu kosztów. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W., nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, z których wyciągnął trafne wnioski, działając w granicach zastrzeżonej dla sądu swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając granic swobody tej oceny. Dlatego też Sąd Okręgowy te niewadliwe ustalenia Sądu pierwszej instancji przyjął za własne, stosownie do przepisu art. 382 k.p.c. Podniesione natomiast przez skarżącego zarzuty nie uzasadniały wniosków apelacji, a więc zmiany odpowiadającego prawu rozstrzygnięcia. Przechodząc do oceny rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji, przede wszystkim wskazać trzeba, że strona skarżąca nie kwestionowała prawidłowości ustaleń Sądu Rejonowego w zakresie wystąpienia przesłanek z art. 415 k.c. warunkujących przypisanie odpowiedzialności pozwanemu za szkodę majątkową (w postaci poniesionych kosztów leczenia), jak i niemajątkową (w postaci krzywdy), wyrządzoną powodowi wskutek wypadku komunikacyjnego z dnia 17 czerwca 2010 r. Apelujący nie kwestionował też prawidłowości ustaleń Sądu pierwszej instancji dotyczących rozmiaru poniesionej przez M. D. szkody majątkowej (którą to Sąd przyjął na łączną kwotę 1.415,35 zł), a także rozmiaru krzywdy jakiej doznał powód, na skutek zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. i określonej na podstawie tych ustaleń wysokości zadośćuczynienia pieniężnego na łączną kwotę 78.584,65 zł (przy uwzględnieniu wypłaconej już przez pozwanego na etapie postępowania likwidacyjnego kwoty 5.000 zł). Skarżący zarzucał jedynie naruszenie przez Sąd Rejonowy przepisu art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie na etapie zasądzania tego zadośćuczynienia oraz na etapie zasądzania odszkodowania (przez nie przyjęcie w ogóle przyczynienia się powoda do powstania szkody), gdy tymczasem z okoliczności sprawy wynikało, iż M. D. przyczynił się do powstania szkody na poziomie 75 %, co z kolei czyniło zasadnym pomniejszenie tak ustalonych zadośćuczynienia i odszkodowania. Ponadto, strona apelująca kwestionowała zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kwot od dat wskazanych w pozwie, a nie od dnia wyrokowania oraz uwzględnienie roszczenia powoda o ustalenie odpowiedzialności na przyszłość pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. za skutki zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. dla zdrowia M. D..
--- STRONA 4 ---
Odnosząc się zatem do tak sformułowanych zarzutów apelacji, mając jednakowoż na względzie wynikający z przepisu art. 382 k.p.c., model tzw. apelacji pełnej (w którym to na sądzie apelacyjnym - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów – ciąży powinność zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, a więc także usunięcia ewentualnych błędów prawnych sądu pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały one wytknięte w apelacji), w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że ustalona przez Sąd pierwszej instancji łączna kwota zadośćuczynienia (78.584,65 zł) jest bezsprzecznie odpowiednia do zakresu doznanej przez powoda krzywdy. W ocenie Sądu odwoławczego, Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń okoliczności mających wpływ na określenie takiej właśnie kwoty należnego M. D. świadczenia. Słusznie Sąd ten stwierdził, iż nie tylko same cierpienia fizyczne, związane z długotrwałym bólem, na skutek odniesionych urazów składały się na krzywdę M. D.. Powód cierpiał bowiem także z uwagi na wystąpienie dyskomfortu życia codziennego, wynikłego z unieruchomienia, długotrwałego leczenia i rehabilitacji. Z kolei z uwagi na konieczność pobytu w szpitalu, wizyt u specjalistów celem prowadzenia leczenia farmakologicznego i rehabilitacyjnego, powód odczuwał też dyskomfort w sferze psychicznej. Krzywdę psychiczną z pewnością dodatkowo potęgowało powstanie u powoda niezdolności do pracy, pojawienie się u niego stanów lekowych po wypadku oraz zaburzeń pamięci świeżej utrudniających wykonywanie obowiązków służbowych oraz w życiu codziennym, spowolnienie psychoruchowe, zaburzenie osobowości i obniżenie funkcji poznawczych, co narażało go na dodatkowy stres i poczucie wstydu wobec innych. Nie bez znaczenia był tutaj także fakt, że doznane przez powoda obrażenia miały swój wymiar osobisty, gdyż jak jednoznacznie wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego M. D. musiał zrezygnować z dotychczasowego tryb życia oraz wykonywanej pracy zawodowej. Mając zatem na względzie obrażenia, których doznał powód i jego ograniczenia wiążące się do dnia dzisiejszego z tymi obrażeniami, fakt opisanych cierpień fizycznych i psychicznym związanych z samym zdarzeniem, kwota 73.584,65 zł (ponad wypłaconą już przez pozwanego kwotę 5.000 zł) stanowi niewątpliwie adekwatną formę zadośćuczynienia pieniężnego do stopnia krzywdy jakiej doświadczył powód w wyniku wypadku drogowego z dnia 17 czerwca 2010 r. Niezależnie od powyższego Sąd odwoławczy w niniejszym składzie w całej rozciągłości podziela wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym przy ocennym charakterze kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, uznanie, że Sąd pierwszej instancji przyznając odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę dopuścił się naruszenia art. 445 § 1 k.c., mogło by nastąpić jedynie w przypadku zawyżenia lub zaniżenia wysokości tego zadośćuczynienia w sposób rażący (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2004 r., sygn. akt V CK 282/03, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2001 r., sygn. akt II CKN 651/98). Zdaniem Sądu Okręgowego w analizowanej sprawie bezsprzecznie okoliczności takie nie zachodzą, a zatem również i z tej przyczyny nie mogło dojść do zamiany wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Jednocześnie racji stronie apelującej nie można było przyznać w kwestii zarzutu dotyczącego naruszenia przepisu art. 362 k.c. polegającego na jego nie zastosowaniu przez Sąd Rejonowy przy zasądzaniu na rzecz powoda tak określonej kwoty zadośćuczynienia. Traktujący o przyczynieniu art. 362 k.c. stanowi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. W orzecznictwie podnosi się, że wystarczającą przesłanką stosowania art. 362 k.c. jest istnienie związku przyczynowego między zachowaniem się poszkodowanego a powstaniem szkody (por. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1960 r., I CO 44/59, OSNCK 1960, nr 4, poz. 92 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1971 r., I CR 465/71, LEX nr 7002). Według Sądu drugiej instancji w niniejszej sprawie brak jest przesłanek pozwalających przypisać M. D. fakt przyczynienia się do powstania szkody w związku z rzekomym nie zapięciem przez niego pasów bezpieczeństwa. O ile rację ma pozwany, że całokształt okoliczności sprawy (w tym przede wszystkim fakt wypadnięcia powoda przez okno samochodu w chwili zdarzenia sprawczego) w powiązaniu ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym (np. opinią biegłego z zakresu techniki samochodowej – k. 588-593 i 622-626 akt) pozwala na ustalenie, iż M. D. rzeczywiście nie miał w czasie wypadku zapiętych pasów bezpieczeństwa lub miał pasy te zapięte nieprawidłowo. O tyle jednak okoliczność ta, w świetle wniosków płynących z jasnej, rzetelnej i spójnej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej lek. J. M. z dnia 4 stycznia 2016 r. (k. 766-779 akt), uzupełnionej pisemnie w dniu 19 maja 2016 r. (k. 797-798 akt), nie miała żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak bowiem podał ww. biegły, w przebiegu przedmiotowego wypadku u osoby siedzącej po prawej stronie tylnej części pojazdu zapięty dwupunktowy pas bezpieczeństwa nie wykazywałby typowego działania ochronnego, nie chroniłby powoda przed urazami doznawanymi od pobliskich twardych elementów pojazdu zlokalizowanych po jego prawej stronie, nie chroniłyby również
--- STRONA 5 ---
przed urazami związanymi z przemieszczeniem się ciała współpasażerów i dociskaniem go do elementów nadwozia po jego prawej stronie. W wyniku takich urazów powód mógł doznać wszystkich stwierdzonych u niego obrażenia zewnętrznych i wewnętrznych (głowy i klatki piersiowej) niezależnie od tego czy miał on zapięte pasy bezpieczeństwa czy też nie. Równocześnie biegły ten zwrócił uwagę, iż obrażenia głowy jakich doznał M. D. nie mają charakteru zgnieceniowego, nie stwierdzono u niego złamań kości czaszki, co wskazuje iż nie powstały one od przygniecenia go przez pojazd. Co istotne, wnioski ww. biegłego korespondują w tym zakresie z wnioskami przedstawionymi w opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej K. R., który w swojej pisemnej opinii wskazał początkowo, że takie mocowanie pasów powoduje bezwładność ciała zwłaszcza w górnych partiach i nie można wykluczyć możliwości powstania obrażeń w postaci zasinienie barku prawego na skutek działania siły bezwładności. Nadto, w uzupełniającej ustnej opinii biegły ten oświadczył, iż powód na skutek zadziałania sił mógł uderzyć głową w prawy bok pojazdu wybijając szybę nawet przy zapiętych pasach, a pasażer po lewej stronie mógł spotęgować obrażenia powoda. Wobec powyższego przyjąć należało, że skutek w postaci szkody majątkowej i niemajątkowej, jakiej doznał powód, nie nastąpił w wyniku nie zapięcia przez niego pasa bezpieczeństwa. W związku z tym, niesłusznie zatem skarżący zarzuca Sądowi Rejonowemu brak zastosowania w sprawie art. 362 k.c. Skoro bowiem z okoliczności sprawy oraz z treści zgromadzonego w toku postępowania pierwszoinstancyjnego materiału dowodowego nie wynikało, aby powód w jakikolwiek sposób przyczynił się do doznanej szkody, to w tej sytuacji okoliczność tę winien był wykazać pozwany, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 6 k.c. i 232 k.p.c., czego jednak nie uczynił. W ocenie Sądu Okręgowego powyższe jednoznacznie świadczy o tym, że w sprawie nie zachodziły podstawy do przyjęcia przyczynienia się M. D. do zaistnienia szkody niemajątkowej i niemajątkowej, a tym samym niezasadne byłoby obniżenie, na podstawie art. 362 k.c., o 75 % świadczenia należnego powodowi z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania. Wbrew temu co twierdzi strona skarżąca, w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia przepisu art. 481 § l i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, że odsetki od dochodzonej przez powoda kwoty zadośćuczynienia oraz odszkodowania są należne od daty wcześniejszej niż data wyrokowania, mimo, iż dopiero w momencie wydania rozstrzygnięcia sąd dokonuje oceny stopnia krzywdy powoda i określa wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia oraz odszkodowania. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż wyrok zasądzający zadośćuczynienie lub odszkodowanie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny. Pogląd ten został wielokrotnie wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/2003 OSNC 2005/2 poz. 40; z dnia 17 listopada 2006 r. V CSK 266/2006 LexPolonica nr 1009723, z dnia 26 listopada 2009 r. III CSK 62/2009 OSNC 2010/C poz. 80 i z dnia 18 lutego 2010 r. II CSK 434/2009). Jak stanowi art. 481 § 1 k.c. odsetki należą się wierzycielowi wówczas, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, tj. kiedy nie spełnia tego świadczenia w terminie. Z kolei w myśl art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie wynika z treści ani z właściwości zobowiązania, to zobowiązanie ma charakter bezterminowy, a o jego przekształceniu w zobowiązanie terminowe decyduje wierzyciel, wzywając dłużnika do spełnienia świadczenia w określonym rozmiarze. W judykaturze utrwalone jest przy tym stanowisko, które podziela również Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację, że zobowiązaniem bezterminowym jest między innymi zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę i zapłaty odszkodowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10, OSNP 2012/5-6/66; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09, LEX nr 602683; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r., I CSK 433/06, Lex nr 274209; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, Lex nr 153254;). Zatem zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia lub odszkodowania powinien spełnić swoje świadczenie na rzecz poszkodowanego niezwłocznie po otrzymaniu od niego stosownego wezwania, a jeśli tego nie czyni, popada w opóźnienie uzasadniające naliczenie odsetek od należnej wierzycielowi sumy. Przy czym, gdy zobowiązanym jest ubezpieczyciel trzeba mieć na względzie dodatkowo uregulowanie wynikające z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 r. Nr 124 poz. 1152 ze zm.), który uprawnia zakład ubezpieczeń do wstrzymania wypłaty odszkodowania/zadośćuczynienia w sytuacji, gdy istnieją niejasności odnoszące się do samej odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości szkody, nie dłużej jednak niż na czas 30 względnie 90 dni, licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie.
--- STRONA 6 ---
Co istotne, jak wyraźnie stwierdził Sąd Najwyższy w swoim najnowszym orzecznictwie, jeżeli powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od danego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być, w świetle powyższych uwag, zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10, LEX nr 905761, wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10, LEX nr 848109, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2013 r., III CSK 192/12, LEX nr 1331306). Mając na uwadze fakt, że M. D. w pozwie określił swoje żądanie w zakresie roszczenia odsetkowego w ten sposób, iż domaga się zasądzenia odsetek ustawowych od kwoty 35.000 zł od dnia 3 grudnia 2010 r., prawidłowo Sąd pierwszej instancji, na podstawie art. 481 § 1 k.c., zasądził je od tej daty w przypadku kwoty 35.000 zł. Niewątpliwie, w niniejszej sprawie istniała obiektywna możliwość ustalenia okoliczności niezbędnych do ustalenia nie tylko odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkodę powoda, ale również wysokości samej szkody i to w rozmiarze przewyższającym przyznane zadośćuczynienie w niespornej kwocie 5.000 zł, w terminie 30 dni, licząc od dnia zawiadomienia pozwanego ubezpieczyciela o szkodzie (co nastąpiło w dniu 2 listopada 2010 r.). Strona pozwana bowiem już wówczas dysponowała dokumentacją medyczną powoda, kopiami zwolnień lekarskich oraz postanowieniem prokuratury o umorzeniu śledztwa z dnia 13 września 2010 r. w sprawie 2.DS. 1144/10, załączonymi do pism powoda z dnia 21 października 2010 r. i 10 listopada 2010 r. Zatem powód mógł domagać się odsetek ustawowych od części zasądzonej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 35.000 zł najwcześniej od dnia następnego po upływie wskazanego 30 dniowego terminu, liczonego od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, tj. od dnia 3 grudnia 2010 r. Z kolei, w związku z tym, że pismem z dnia 23 czerwca 2016 r., nadanym w tej samej dacie do pełnomocnika pozwanego (k. 804-807 akt), M. D. domagał się od strony pozwanej zapłaty dalszego zadośćuczynienia w wysokości 38.584,65 zł, powód w niniejszym procesie mógł domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie od pozostałej części zasądzonej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 38.584,65 zł dopiero od dnia następnego po upływie 2 dniowego terminu (zwyczajowo przyjmowanego, jako czas niezbędny na doręczenie przesyłki poleconej), tj. od dnia 26 czerwca 2016 r. W judykaturze przyjmuje się bowiem, że przy odpowiedzialności deliktowej wezwanie do zapłaty związane jest z datą doręczenia odpisu pozwu (lub taj jak w tym przypadku pisma rozszerzającego pierwotne żądanie pozwu), jeżeli strona nie wykaże istnienia wcześniejszego wezwania przedsądowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2004 r., II CK 364/02, Lex nr 347285). Podobnie sytuacja przedstawia się jeżeli chodzi o rozstrzygnięcie w zakresie roszczenia odsetkowego od zasądzonego odszkodowania w kwocie 1.415,35 zł. Mianowicie, rację ma Sąd Rejonowy stwierdzając, iż najpóźniej w dacie podejmowania decyzji odmawiającej wypłatę odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów leczenia (tj. w dniu 26 stycznia 2012 r.) - zważywszy na fakt dysponowania przez stronę skarżącą w tym momencie dokumentacją medyczną, kopią akt postępowania w sprawie 2.DS. 1144/10 oraz oryginałami faktur VAT dołączonymi do pisma powoda z dnia 3 stycznia 2012 r. - istniała obiektywna możliwość ustalenia okoliczności niezbędnych do ustalenia tak odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkodę majątkową powoda, jak i wysokości samej szkody. Reasumując, brak było więc podstaw do zasądzenia przez Sąd Rejonowy odsetek ustawowych za opóźnienie od przyznanych kwot zadośćuczynienia i odszkodowania dopiero od daty wyrokowania. Dokonane w toku postępowania ustalenia i oceny wskazują na to, że szkoda doznana przez M. D. w rozmiarze odpowiadającym łącznie wypłaconemu przez pozwanego oraz zasądzonemu zadośćuczynieniu oraz odszkodowaniu istniała już w stwierdzonych powyżej terminach wymagalności, od których to powinny zostać zasądzone odsetki za opóźnienie. Odnosząc się z kolei do dochodzonego w niniejszej sprawie roszczenia o ustalenie odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r., wskazać należy, iż słusznie zostało ono uwzględnione przez Sąd Rejonowy. Skoro bowiem – mając na uwadze wnioski płynące z opinii uzupełniającej biegłej sądowej z dziedziny psychiatrii lek. med. H. K. (k. 509-510 akt) - w chwili obecnej nie można definitywnie wykluczyć, że konsekwencje zdrowotne zdarzenia objętego postępowaniem w przyszłości ulegną zmianie (biegła wskazała na możliwość wystąpienia osłabienia funkcji poznawczych u powoda), co stać się może podstawą kolejnych roszczeń powoda w stosunku do skarżącego, Sąd ten prawidłowo uznał za zasadne roszczenie M. D. w
--- STRONA 7 ---
zakresie ustalenia odpowiedzialności cywilnej strony pozwanej za szkody mogące powstać u powoda w przyszłości z tytułu obrażeń ciała i rozstroju zdrowia na skutek zdarzenia z dnia 17 czerwca 2010 r. Chybiony jest przy tym podniesiony w apelacji zarzut, jakoby powód nie posiadał interesu prawnego w żądaniu takiego rozstrzygnięcia, w szczególności z uwagi na brzmienie art. 442 1 k.c. Przepis art. 189 k.p.c. przewiduje, iż strona powodowa może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Bez wątpienia powód miał interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Zasądzenie określonego świadczenia z art. 444 § 1 i 2 oraz art. 445 k.c. nie wyłącza bowiem jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy z opinii biegłych lekarzy wynika, że rodzaj uszkodzenia ciała bądź rozstroju zdrowia jest tego rodzaju, że dalsze ujemne skutki mogą w przyszłości powstać - tak jak to jest w niniejszej sprawie (por. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. akt III PZP 34/69, OSNC 1970/12/217). Wprawdzie – co także sygnalizuje apelujący - po uchyleniu art. 442 k.c. i dodaniu art. 442 1 k.c. ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) pojawiły się wątpliwości, czy powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Jednakże zostały one rozstrzygnięte w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r. (III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168), w której przyjęto, że pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie, może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanej uchwale, mimo że treść art. 442 1 § 3 k.c. wyeliminowała niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła, ustalenie odpowiedzialności na przyszłość nadal ma to znaczenie, że usuwa lub przynajmniej łagodzi trudności dowodowe mogące wystąpić w ewentualnej kolejnej sprawie odszkodowawczej ze względu na upływ czasu między wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę, a dochodzeniem naprawienia szkody. Co więcej, zdaniem Sądu Najwyższego: „wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (bo tak należy odczytać art. 442 1 § 3 k.c.) oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może więc toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Trudności dowodowe z biegiem lat narastają, a przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży”. W tym stanie rzeczy, jako że strona pozwana w apelacji bez wątpienia nie podniosła żadnego zarzutu podważającego merytoryczną poprawność zaskarżonego wyroku, a przy tym postępowanie przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte nieważnością, Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w całości, a zatem brak jest którejkolwiek z podstaw proceduralnych uzasadniających ewentualne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi ( art. 379 k.p.c., art. 386 § 2 - 4 k.p.c. ), to apelacja skarżącego Towarzystwa (...) S.A. w W., jako nieuzasadniona podlega oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego uzasadnia treść przepisu art. 98 § 3 k.p.c., który znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym po myśli art. 391 k.p.c., a na zasądzoną z tego tytułu od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 3.867,29 zł, składają się koszty zastępstwa prawnego w kwocie 3.600 zł, mieszczące się w granicach stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1804) oraz kwota 267,29 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu pełnomocnika powoda na rozprawę w dniu 8 grudnia 2016 r. W ocenie Sądu Okręgowego wysokość poniesionych kosztów dojazdu do sądu została obliczona zgodnie z § 2 obowiązującego rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz. U. Nr 27, poz. 271 z późn. zm.). Niniejsze rozporządzenie określiło we wskazanym przepisie wysokość maksymalnej stawki kosztów używania pojazdów do celów służbowych, która wynosi 0,8358 zł za 1 kilometr przebiegu pojazdu dla samochodu osobowego o pojemności skokowej silnika o pojemności skokowej silnika
--- STRONA 8 ---
powyżej 900 cm3. Pełnomocnik powoda podając wyliczenie kosztów dojazdu samochodem o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3 z miejscowości T. – O. – T. (2 x 130 km x 0,8358 zł/km), umożliwił Sądowi dokonanie weryfikacji przedłożonego spisu kosztów w tym zakresie. W tym miejscu uzupełniająco wymaga podkreślenia, że Sąd drugiej instancji nie podzielił stanowiska pełnomocnika powoda, jakoby w sprawie zachodziły podstawy do zasądzenia opłaty za czynności radcy prawnego w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, zgodnie z § 15 ust. 3 powołanego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Wbrew twierdzeniom zawartym we wniosku o zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego z dnia 8 grudnia 2016 r., na gruncie rozpatrywanej sprawy nie wystąpiły żądne szczególne okoliczności, które wymagały zwiększonego nakładu pracy pełnomocnika powoda wykraczającego poza typowe sytuacje przewidziane przez ustawodawcę. Mianowicie jego czynności polegały na złożeniu jedynie odpowiedzi na apelację pozwanego oraz stawieniu się na jednym posiedzeniu, podczas którego nie przeprowadzono nawet uzupełniającego postępowania dowodowego, lecz zamknięto rozprawę apelacyjną i ogłoszono wyrok, oddalający apelację w całości. Ponadto, jak już wcześniej wskazano, w przypadku apelacji pełnej, to na sądzie apelacyjnym - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów – ciąży powinność zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, a więc także usunięcia ewentualnych błędów prawnych sądu pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały one wytknięte w apelacji. Sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji. Ma więc obowiązek ocenić ustalony stan faktyczny na podstawie właściwych przepisów prawa materialnego nawet wtedy, kiedy ich naruszenie (poprzez ich niezastosowanie) nie jest przedmiotem zarzutów apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2009 r., III UK 54/09, Lex nr 602073; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Tym samym aktywny udział pełnomocnika strony powodowej w sprawie odwoławczej należało ocenić jako dopełniający wymóg staranności, nie zaś przekraczający go w sposób uzasadniający zasądzenie kilkakrotności stawki minimalnej. Dlatego też, Sąd drugiej instancji nie znalazł uzasadnionych podstaw do uwzględnienia wniosku tego pełnomocnika o przyznanie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej, wynikającej z § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Opolu#I C 357/12 I. oddala apelację#art. 14 ust.#art. 98 k.p.c.#art. 362 k.c.#art. 189 k.p.c.#art. 382 k.p.c.#art. 415 k.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 6 k.c.#art. 481 § 1 k.c.#art. 455 k.c.#art. 445 k.c.#art. 442 k.c.#art. 379 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 98 § 3 k.p.c.#art. 391 k.p.c.