Teza / krótkie omówienie
dowodów rzeczowych k 83, postanowienie o umorzeniu k 84). Informacje zawarte w artykule ,, (...) są przedmiotem procesu w sprawie IV C 236/15 tutejszego Sądu ( bezsporne-kserokopia pozwu k 518). Sąd ustalił powyższy stan
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 323/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 maja 2016r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny w składzie: SSO Magdalena Kubczak protokolant: Agnieszka Kozicka po rozpoznaniu w dniu 25 kwietnia 2016r. w Warszawie sprawy z powództwa K. D. (1) przeciwko O. W. (1), M. M. (1), S. L. (1), Agencji (...) sp. z o.o. w W. o ochronę dób osobistych-prawa do prywatności i intymności, wizerunku i tajemnicy korespondencji I. zobowiązuje dziennikarzy-O. W. (1), M. M. (1) oraz S. L. (1) do opublikowania na własny koszt na 10 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia z przeprosinami, zajmującego nie mniej niż całą 10 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką (o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm), zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami tekstu 14 pt., o następującej treści: „O. W. (1), S. L. (1) oraz M. M. (1) jako współautorzy artykułu pt. „(...)" opublikowanego w tygodniku (...) w dniu 16 lutego 2015 r. przepraszają Pana K. D. (1) za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności treścią przedmiotowej publikacji. O. W. (1), S. L. (1), M. M. (1)". opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin, w odległości 1,2 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: „O. W. (2) S. L. (2) I M. M. (1) PRZEPRASZAJĄ K. D. (1)" zapisanym w 5 wersach wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym, fontem Swis Bold 20 pt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odległość pomiędzy wersami 24 pt., natomiast pomiędzy tytułem, a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 1 cm; -oraz tymi samymi zdjęciami autorów tj. O. W. (1), S. L. (1) oraz M. M. (1), które zostały opublikowane pod treścią artykułu pt. „(...)", w kolorze czarno — białym, z czerwoną linią horyzontalną (o grubości 4 mm) znajdującą się nad każdym ze zdjęć, z których każde o wymiarach 2,7 cm (wysokość ) na 5,7 cm (szerokość), licząc włącznie z czerwoną linią horyzontalną, opublikowanymi w odległości 2,5 cm pod tekstem oświadczenia z przeprosinami, w prawym dolnym rogu strony. Zdjęcia te mają zostać opublikowane jedno pod drugim w następującej kolejności: zdjęcie Pani O. W. (1) z dopiskiem O. W. (1), a pod nim bezpośrednio zdjęcie Pana S. L. (1) z dopiskiem S. L. (1), pod nim zaś bezpośrednio zdjęcie Pana M. M. (1) z dopiskiem M. M. (1). Kopie zdjęć, które mają zostać opublikowane pod oświadczeniem z przeprosinami stanowią integralną część wyroku.
--- STRONA 2 ---
II. zobowiązuje S. L. (1) jako byłego redaktora naczelnego tygodnika (...) do opublikowania na własny koszt na 11 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia z przeprosinami zajmującego nie mniej niż całą 11 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką (o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm) zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami tekstu powinny wynosić 14 pt., o następującej treści: „Przepraszam Pana K. D. (1) za to, że będąc redaktorem naczelnym tygodnika (...) dopuściłem do opublikowania w dniu 16 lutego 2015 r. artykułu pt. (...)(...), czym naruszyłem dobra osobiste Pana K. D. (1) w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności treścią i formą przedmiotowej publikacji. S. L. (1)" opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin w odległości 1,5 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: "S. L. (2) PRZEPRASZA K. D. (1)" zapisanym w 3 wersach, wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym fontem Swis Bold 20 pkt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami powinny wynosić 24 pt, natomiast pomiędzy tytułem, a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 2,7 cm, -oraz kolorowym zdjęciem S. L. (1), tym samym, które zostało opublikowane w tygodniku (...) z dnia 16 lutego 2015 r. na str. 3 tygodnika tj. w miejscu publikacji wypowiedzi redaktora naczelnego, o tożsamych wymiarach tj. 7,8 cm (wysokość) na 4,8 cm (szerokość), opublikowanym w odległości 1,4 cm pod tekstem oświadczenia z przeprosinami, w prawym dolnym rogu strony. Kopia zdjęcia, które ma zostać opublikowane pod oświadczeniem z przeprosinami, stanowi integralną część wyroku. III. zobowiązuje Agencję (...) sp. z o.o. jako wydawcę tygodnika (...) do opublikowania na własny koszt na 12 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku: 1. oświadczenia z przeprosinami zajmującego nie mniej niż całą 12 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką ( o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm), zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami powinny wynosić 14 pt., o następującej treści: „ Agencja (...) sp. z o.o. jako wydawca tygodnika (...) przeprasza Pana K. D. (1) za to, że w dniu 16 lutego 2015 r. w tygodniku (...) został opublikowany artykuł pt. (...), którego treścią oraz formą naruszono dobra osobiste Pana K. D. (1) w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności. Agencja (...) sp. z o.o." opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin w odległości 2,2 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: (...) zapisanym w 3 wersach, wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym fontem Swis Bold 20 pkt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy między wersami powinny wynosić 24 pt., natomiast pomiędzy tytułem a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 3 cm, 2.
--- STRONA 3 ---
a ponadto na okładce tygodnika (...) tj. na jego pierwszej stronie- oświadczenia z przeprosinami, opublikowanego w dolnej połowie okładki, w odległości 1,5 cm od dolnej krawędzi okładki oraz 1,3 cm od każdej z bocznych krawędzi okładki o treści: „WYDAWCA (...) PRZEPRASZA (...)" zapisanego w 3 wersach, wielkimi literami, wyśrodkowanym tekstem, z przerwami pomiędzy wersami 0,3 cm, przy czym słowa: „(...) oraz „(...)," mają być zapisane kolorem czerwonym (nr farby graficznej: CMYK C 0, M 99, Y 100, K 0), fontem Swis Bold 60 pt., z przerwami między literami zero, słowo: (...) kolorem czarnym (nr farby graficznej: CMYK C 0, M 0, Y 0, K 100), fontem Swis Bold 90 pt. z przerwami między literami zero, a słowo: (...) kolorem czerwonym (nr farby graficznej CMYK C0,M 99, Y 100, K 0), fontem Swis Bold 110 pkt. z przerwami między literami zero. Dodatkowo, na okładce ma znaleźć się to samo zdjęcie K. D. (1), które zostało opublikowane na okładce tygodnika (...) w dniu 16 lutego 2015 r., w rozmiarze zajmującym całą pierwszą stronę tygodnika. Kopia zdjęcia K. D. (1), które ma zostać opublikowane na okładce wraz z graficznym opracowaniem okładki tygodnika (...) z oświadczeniem z przeprosinami stanowi integralną część wyroku. IV. zasądza od S. L. (1), M. M. (1) oraz Agencji (...) sp. z o.o. solidarnie na rzecz K. D. (1) kwotę 500.000 ( pięćset tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 9 maja 2015r. do dnia zapłaty; V. oddala powództwo w pozostałym zakresie; VI. zasądza na rzecz K. D. (1) tytułem kosztów procesu od: 1. O. W. (1) i M. M. (1)- kwotę 360 ( trzysta sześćdziesiąt ) złotych; 2. S. L. (1)- kwotę 360 ( trzysta sześćdziesiąt ) złotych, 3. Agencji (...) sp. z o.o. w W. –kwotę 360 ( trzysta sześćdziesiąt) złotych; 4. solidarnie od M. M. (1), S. L. (1) i Agencji (...) sp. z o.o. w W. kwotę (...) ( jeden tysiąc dwadzieścia cztery) złote. IV C 323/15 UZASADNIENIE W pozwie z 2 kwietnia 2015r. skierowanym przeciwko Agencji (...) sp. z o.o. w W., O. W. (1) , S. L. (1) i M. M. (1)K. D.k reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika procesowego wniósł o: I. zobowiązanie dziennikarzy- O. W. (1), M. M. (1) oraz S. L. (1) do opublikowania na własny koszt na 10 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia z przeprosinami, zajmującego nie mniej niż całą 10 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką (o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm), zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami tekstu 14 pt., o następującej treści:
--- STRONA 4 ---
„O. W. (1), S. L. (1) oraz M. M. (1) jako współautorzy artykułu pt. „(...)" opublikowanego w tygodniku (...) w dniu 16 lutego 2015 r. przepraszają Pana K. D. (1) za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności treścią przedmiotowej publikacji. O. W. (1), S. L. (1), M. M. (1)". opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin, w odległości 1,2 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: „O. W. (2) S. L. (2) I M. M. (1) PRZEPRASZAJĄ K. D. (1)" zapisanym w 5 wersach wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym, fontem Swis Bold 20 pt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odległość pomiędzy wersami 24 pt., natomiast pomiędzy tytułem, a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 1 cm; -oraz tymi samymi zdjęciami autorów tj. O. W. (1), S. L. (1) oraz M. M. (1), które zostały opublikowane pod treścią artykułu pt. (...), w kolorze czarno — białym, z czerwoną linią horyzontalną (o grubości 4 mm) znajdującą się nad każdym ze zdjęć, z których każde o wymiarach 2,7 cm (wysokość) na 5,7 cm (szerokość), licząc włącznie z czerwoną linią horyzontalną, opublikowanymi w odległości 2,5 cm pod tekstem oświadczenia z przeprosinami, w prawym dolnym rogu strony. Zdjęcia te mają zostać opublikowane jedno pod drugim w następującej kolejności: zdjęcie Pani O. W. (1) z dopiskiem O. W. (1), a pod nim bezpośrednio zdjęcie Pana S. L. (1) z dopiskiem S. L. (1), pod nim zaś bezpośrednio zdjęcie Pana M. M. (1) z dopiskiem M. M. (1). Jednocześnie wskazano, iż kopie zdjęć, które mają zostać opublikowane pod oświadczeniem z przeprosinami stanowią integralną część wyroku. II.zobowiązanie S. L. (1) jako byłego redaktora naczelnego tygodnika (...) do opublikowania na własny koszt na 11 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia z przeprosinami zajmującego nie mniej niż całą 11 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką (o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm) zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami tekstu powinny wynosić 14 pt., o następującej treści: „Przepraszam Pana K. D. (1) za to, że będąc redaktorem naczelnym tygodnika (...) dopuściłem do opublikowania w dniu 16 lutego 2015 r. artykułu pt. (...), czym naruszyłem dobra osobiste Pana K. D. (1) w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności treścią i formą przedmiotowej publikacji. S. L. (1)" opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin w odległości 1,5 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: "S. L. (2) PRZEPRASZA K. D. (1)" zapisanym w 3 wersach, wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym fontem Swis Bold 20 pkt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami powinny wynosić 24 pt, natomiast pomiędzy tytułem, a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 2,7 cm, -oraz kolorowym zdjęciem S. L. (1), tym samym, które zostało opublikowane w tygodniku (...) z dnia 16 lutego 2015 r. na str. 3 tygodnika tj. w miejscu publikacji wypowiedzi redaktora naczelnego, o tożsamych wymiarach tj. 7,8 cm (wysokość) na 4,8 cm (szerokość), opublikowanym w odległości 1,4 cm pod tekstem oświadczenia z przeprosinami, w prawym dolnym rogu strony.
--- STRONA 5 ---
Jednocześnie wskazano, iż kopia zdjęcia, które ma zostać opublikowane pod oświadczeniem z przeprosinami, stanowi integralną część wyroku. III.zobowiązanie Agencji (...) sp. z o.o. jako wydawcy tygodnika (...) do opublikowania na własny koszt na 12 stronie tygodnika (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku: 3. oświadczenia z przeprosinami zajmującego nie mniej niż całą 12 stronę tygodnika, otoczonego czerwoną ramką ( o grubości 3 milimetrów i wymiarach pola 20 cm na 17,8 cm), zapisanego fontem Times New Roman 12 pt. w kolorze czarnym, na białym tle, przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy pomiędzy wersami powinny wynosić 14 pt., o następującej treści: „ Agencja (...) sp. z o.o. jako wydawca tygodnika (...) przeprasza Pana K. D. (1) za to, że w dniu 16 lutego 2015 r. w tygodniku (...) został opublikowany artykuł pt. (...), którego treścią oraz formą naruszono dobra osobiste Pana K. D. (1) w postaci prawa do wizerunku, prawa do tajemnicy korespondencji oraz prawa do prywatności i intymności. Agencja (...) sp. z o.o." opatrzonego: -tytułem, znajdującym się ponad tekstem przeprosin w odległości 2,2 cm poniżej czerwonej ramki okalającej oświadczenie z przeprosinami o treści: (...) zapisanym w 3 wersach, wyśrodkowanym tekstem, wielkimi literami w kolorze czarnym fontem Swis Bold 20 pkt., przy czym przerwy między literami powinny wynosić zero, a odstępy między wersami powinny wynosić 24 pt., natomiast pomiędzy tytułem a tekstem przeprosin powinien być odstęp wynoszący 3 cm, 4. a ponadto na okładce tygodnika (...) tj. na jego pierwszej stronie- oświadczenia z przeprosinami, opublikowanego w dolnej połowie okładki, w odległości 1,5 cm od dolnej krawędzi okładki oraz 1,3 cm od każdej z bocznych krawędzi okładki o treści: „WYDAWCA (...) PRZEPRASZA (...)" zapisanego w 3 wersach, wielkimi literami, wyśrodkowanym tekstem, z przerwami pomiędzy wersami 0,3 cm, przy czym słowa: W (...) C A oraz „(...)," mają być zapisane kolorem czerwonym (nr farby graficznej: CMYK C 0, M 99, Y 100, K 0), fontem Swis Bold 60 pt., z przerwami między literami zero, słowo: (...) kolorem czarnym (nr farby graficznej: CMYK C 0, M 0, Y 0, K 100), fontem Swis Bold 90 pt. z przerwami między literami zero, a słowo: (...) kolorem czerwonym (nr farby graficznej CMYK C0,M 99, Y 100, K 0), fontem Swis Bold 110 pkt. z przerwami między literami zero. Dodatkowo, na okładce ma znaleźć się to samo zdjęcie K. D. (1), które zostało opublikowane na okładce tygodnika (...) w dniu 16 lutego 2015 r., w rozmiarze zajmującym całą pierwszą stronę tygodnika. Jednocześnie zaznaczono, iż kopia zdjęcia K. D. (1), które ma zostać opublikowane na okładce, oraz sama matryca okładki tygodnika (...) z oświadczeniem z przeprosinami stanowią integralną część wyroku. VII. zasądzenie od pozwanych S. L. (1), M. M. (1) oraz Agencji (...) sp. z o.o. solidarnie na rzecz powoda kwoty 7.000.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwanym odpisu pozwu do dnia zapłaty; VIII. zasądzenie od pozwanych S. L. (1), M. M. (1) oraz Agencji (...) sp. z o.o. solidarnie na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu związanych z ich udziałem w sprawie, w tym kosztów zastępstwa procesowego według spisu kosztów, ewentualnie według norm
--- STRONA 6 ---
prawem przepisanych oraz odrębnie zasądzenie od pozwanej O. W. (1) na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu związanych z jej udziałem w sprawie według spisu kosztów, ewentualnie wg norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu pozwu podano, iż na skutek opublikowania w dniu 16 lutego 2015r. w numerze 8 tygodnika (...) artykułu pt. ,, (...) autorstwa O. W. (1), S. L. (1) i M. M. (1) doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci prawa do tajemnicy korespondencji, prawa do wizerunku, prawa do prywatności i intymności. Zarzucono, iż celem publikacji było poniżenie powoda w oczach opinii publicznej. W odniesieniu do zarzutu naruszenia tajemnicy korespondencji strona powodowa podała, iż naruszenia tego upatruje w zapoznaniu się przez pozwanych z treścią korespondencji mailowej adresowanej do powoda, zawartością notatek powoda, dokumentów lub plików znajdujących się na urządzeniu przenośnym- pendrive i opublikowaniu, co w tej korespondencji się znajdowało oraz opublikowaniu zdjęć tej korespondencji. Naruszenia prawa do wizerunku strona powodowa upatruje w opatrzeniu publikacji dotyczącej sfery prywatności powoda zdjęciami dotyczącymi działalności publicznej. Naruszenia prawa do prywatności i intymności strona powodowa upatruje w opublikowaniu informacji z bezwzględnie chronionej sfery życia intymnego i seksualnego powoda. Strona powodowa zarzuciła, iż pozwani dziennikarze zdjęcia korespondencji powoda mieszają dla wywołania sensacji ze zdjęciami gadżetów i akcesoriów erotycznych, co ma wzbudzić w czytelniku przekonanie, że należą do powoda. Wskazano, iż w październiku 2014r. włamano się do mieszkania powoda, skradziono mu laptop i zegarek oraz butelkę wody toaletowej, w chwili zgłaszania kradzieży powód nie sprawdził, czy zginęły mu jakieś inne rzeczy. Laptop, o którym mowa w artykule nie należał do powoda. Znaleziony w mieszkaniu lek (...) jest środkiem na odchudzanie nie dopuszczonym w Polce do sprzedaży, a zatem informacja podana pod zdjęciem wprowadza czytelników w błąd. Strona powodowa zaznaczyła jednak, iż przedmiotem żądania nie jest prawdziwość opublikowanych informacji, nie jest też przedmiotem niniejszego żądania kwestia zarzutu molestowania seksualnego, która została objęta odrębnym powództwem. Strona powodowa podniosła też, iż przedmiotem roszczenia nie jest kwestia narkotyków znalezionych w mieszkaniu i łączenia ich z osobą powoda z uwagi na toczące się postępowanie karne. Zarzucono przy tym, iż gdyby motywem działania pozwanych było zachowanie zgodne z prawem, to pozwani winni –po ujawnieniu narkotyków w mieszkaniu- zawiadomić Policję i następnie relacjonować postępowanie. Nawet w takim wypadku pozwani nie mieli prawa publikowania korespondencji powoda i naruszania jego prywatności ( pozew k 2). Pozwani reprezentowani przez zawodowych pełnomocników procesowych w odpowiedziach na pozew wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Wnieśli ponadto o połączenie niniejszej sprawy z inną sprawą z powództwa powoda- dotycząca zarzutu molestowania seksualnego postawionego w innych artykułach prasowych celem łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu wskazano, iż podczas pracy nad kontynuacją artykułu pt. ,, (...) opublikowanego we wcześniejszym numerze tygodnika, do dziennikarzy zgłosił się właściciel mieszkania, którego dotyczy tekst z numeru 8, i które wynajmował, i prosił o radę, co ma uczynić z rzeczami pozostawionymi przez zamieszkującą lokatorkę, wśród których znajdowały się przedmioty wskazujące na zażywanie narkotyków w tym mieszkaniu, natomiast Policja odmówiła interwencji wobec ustalenia, iż w mieszkaniu znajdowała się znana osoba-powód. Pozwani zarzucili, iż: -materiał prasowy nie naruszył prawa powoda do wizerunku, ponieważ wykorzystane zdjęcie zostało wykonane w związku z pełnieniem przez powoda funkcji publicznej, a zatem wizerunek mógł być eksploatowany w taki sposób; -zostały zachowane przesłanki z art. 14 ust. 6 prawa prasowego: prawo do intymności nie jest bezwzględnie nienaruszalne; z działalnością publiczną wiąże się kwestia wiarygodności dziennikarza i istnienia interesu społecznego w podaniu wszelkich informacji, które mogą służyć ocenie wiarygodności dziennikarza i zaufania czytelników do dziennikarza. -interes społeczny uzasadniał podanie informacji dotyczącej skandalicznej postawy Policji, która nie chciała interweniować w sprawie znalezionych narkotyków, uzasadniał podanie informacji dotyczących niszczenia nośników pamięci przez powoda, a zaprezentowanie kłopotliwych dla powoda treści było niezbędne, by uzmysłowić czytelnikom kontekst niszczenia tych nośników, interes społeczny uzasadniał ponadto podanie informacji dotyczących rozdźwięku między publicznie deklarowanymi przez powoda postawami a praktyką życia prywatnego; -prasa ma prawo weryfikować wierność osób publicznych w życiu prywatnym względem głoszonych wartości; -powód ujawniał w przeszłości szczegóły z własnego życia prywatnego;
--- STRONA 7 ---
-materiał został przygotowany z zachowaniem staranności i rzetelności ( odpowiedzi na pozew k 202, 802-896). Sąd ustalił: K. D. jest znanym dziennikarzem. Od 15 marca 2001r. do 7 lutego 2006r. prowadził główne wydanie ,, (...) ‘’ w 1 programie Telewizji (...). Ponadto prowadził programy (...), (...) oraz (...) do 8 lutego 2006r.; był też przez wiele lat gospodarzem wieczorów wyborczych i referendalnych w (...) programie Telewizji (...). Od 29 lipca 2003r. do 2 września 2005r. współprowadził program ,, (...) w (...)programie (...), ponadto do 15 czerwca 2007r. współprowadził program (...) w radiu (...). Od 1 maja 2006r. był redaktorem naczelnym i prezenterem (...) w telewizji (...), od 5 maja 2008r. prowadził też program ,, (...) w (...) 24. Od marca do listopada 2012r. był felietonistą tygodnika (...) ( bezsporne, wydruk informacji o przebiegu kariery zamieszczonej na stronie internetowej k 94). K. D. otrzymał szereg nagród, m.in. (...) ( (...)) miesięcznika (...), W. P. za rok 2000, (...) w kategorii Informacje – wspólnie z T. L., (...) w kategorii Publicystyka, nagrodę prezesa Telewizji (...), W. P. za rok 2003, nagrodę Fundacji im. K. i M. P., W. P., W. dla najwyżej cenionego dziennikarza, komentatora, publicysty roku 2004, (...) w kategorii Informacje za rok 2006, W. P. za rok 2005, (...) w kategorii Informacje w 2007r., (...) w kategorii (...), w 2008r.- Złotą telekamerę w kategorii Informacje, w 2011r.(...) za 2010r. w kategorii (...). Ponadto został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Według jednego z sondaży został uznany jednym z najbardziej zaufanych dziennikarzy ( bezsporne, wydruk informacji o przebiegu kariery zamieszczonej na stronie internetowej k 94, kserokopia informacji prasowych o uzyskanych nagrodach o odznaczeniu k 325-329, 1105-1114, wydruk informacji o wynikach rankingu k 342, 345, 347, 1115, 1117). Jest autorem książki pt. ,, (...), opublikowanej w 2005r. w związku z przebytą chorobą nowotworową ( kserokopia fragmentów książki k 409, 1153). Udzielił szeregu wywiadów prasowych w odniesieniu do różnych kwestii, w tym w 2003r. o swojej chorobie ( wydruk wywiadu k 366, 1127), w 2008r. o życiu rodzinnym ( wydruk k 415, 1159), w 2012r.o odchudzaniu ( wydruk k 404, 1151, wydruki pozostałych wywiadów k 352, 377, 387, 389, -1120, 1138, 1141, 1145, 1147, 1165, wydruk informacji o akcji Ekumeniczne Spotkania… k 362, 1126). W dniu 2 lutego 2015r. w numerze 6 tygodnika (...) (datowanym na 2-8 lutego 2015r.) został opublikowany artykuł ,, (...) z podtytułem- (...) W treści artykułu nie podano danych ,, szefa’’. Nakład tego numeru wyniósł 116.000 egzemplarzy ( pierwsza strona tygodnika k 141, artykuł k 300-302, 901-904). Czytelnicy zidentyfikowali powoda jako bohatera artykułu -,, szefa’’ ( wydruk tekstu z internetu k 973, 980, wydruki komentarzy użytkowników Internetu k 984- 991). W dniu 16 lutego 2015r. w numerze 8 tygodnika (...) (datowanym na 16-22 lutego 2015r.) został opublikowany artykuł pt. ,, (...) autorstwa O. W. (1), S. L. (1) i M. M. (1). Tekst został zamieszczony na stronie 10 i 11, ponadto na stronach 12-15 znajduje się 16 zdjęć. W tekście podano, iż do pozwanych dziennikarzy zgłosił się właściciel mieszkania na M. w W.. W dniu 16 stycznia 2015r. powód przebywał w tym mieszkaniu-wynajmowanym przez osobę trzecią, został złapany przez właściciela mieszkania podczas ucieczki. Na miejsce została wezwana Policja, ponieważ właściciel mieszkania podejrzewał włamanie; Policja spisała dane powoda i dalej nie interweniowała. Właściciel mieszkania próbował nawiązać kontakt z powodem na F.. Następnie dziennikarze próbowali skontaktować się z powodem telefonicznie, ale odmawiał udzielenia odpowiedzi na pytania, kilkakrotnie zmieniał wersje. Dziennikarze weszli do mieszkania z właścicielem i opisali, co w nim zastali. Właściciel po kontakcie ze swoją prawniczką zdecydował się wezwać Policję. Funkcjonariusze przybyli na miejsce nie chcieli interweniować, polecali wynająć detektywa. Dziennikarze interweniowali w Komendzie Głównej Policji. Właściciel mieszkania ponownie skontaktował się z dziennikarzami i zdał relację z wizyty funkcjonariuszy Policji. W końcowej części artykułu dziennikarze przytaczają wypowiedź jednego ze współpracowników powoda z (...) oraz podają, iż za tydzień będzie kontynuowany dalszy ciąg śledztwa dotyczącego molestowania i mobbingu w stacji telewizyjnej.
--- STRONA 8 ---
Opublikowane na stronach 12-15 zdjęcia przedstawiają wnętrze mieszkania, różne akcesoria erotyczne, wydruk listy e-mail do powoda, kartkę z notatkami do wydania (...), wizerunek koperty adresowanej do powoda z urzędu skarbowego, fragment biletu kolejowego do K. na tle pustych małych torebek, wnętrze walizki z m.in. rozpakowanymi prezerwatywami, damską bieliznę, pudełka po damskiej erotycznej bieliźnie, fragmenty zniszczonego sprzętu elektronicznego, but damski na stole. Zdjęcia są opatrzone podpisami:,, e-mail do K. D. (1) od nauczycielki angielskiego’’, ,,notatki z planami (...) na firmowym papierze stacji’’, ,, torebki z resztkami białego proszku’’, ,, 15-metrowa linka, na niej kartka z nazwiskiem dziennikarza’’, ,,list do D. z urzędu skarbowego’’, ,, w jednej z walizek krawaty szefa (...)’’, ,, talerz z resztkami białego proszku i rulonem do wciągania’’, ,, (...) lek z grupy amfetamin’’, ,, jedna z płyt pozostawionych przy łóżku’’, ,, buty, w dużym rozmiarze, porzucone w sypialni’’, ,, zmiażdżone telefony komórkowe i kamera’’, ,, szklana fifka, z tyłu zniszczony sprzęt elektroniczny’’, ,, jedna z walizek porzuconych w mieszkaniu’’ . Całość relacji zdjęciowej jest opatrzona tytułem: ,, nieznana twarz szefa (...)’’. W tekście artykułu podano, iż: w mieszkaniu znajdowały się dziesiątki torebek z resztkami proszku, nieprawdopodobna ilość pornografii i gadżetów erotycznych, płócienna torba, a w niej roztrzaskana w drobny mak kamera i zgniecione rozbite telefony komórkowe, połamane karty SIM; w walizkach mnóstwo osobistych i służbowych rzeczy K. D., wymieszanych z akcesoriami erotycznymi, bielizną; nieotwarte pismo z urzędu skarbowego do powoda, pendrive z wyjazdu narciarskiego, na którym są zdjęcia powoda i jego przyjaciół, w walizce płyta z filmem o treści zoofilskiej, e-maile do powoda; na łóżku laptop otwarty na stronie z anonsami prostytutek; w jednej z walizek dwa krawaty, z których jeden bez wątpienia należy do powoda. Na okładce numeru tygodnika zostało opublikowane całostronicowe zdjęcie powoda z podpisem ,, (...). Nakład tego numeru wyniósł 120.000 egzemplarzy. Ponadto na trzeciej stronie tygodnika umieszczono artykuł wstępny redaktora naczelnego S. L. (1) pt. ,,Dlaczego piszemy o K. D. (1)’’. W pierwszej części artykułu wyjaśniono: ,, dlaczego zajęliśmy się sprawą K. D. (1) i jego zachowań. Nie interesuje nas, kto ma z kim romans, kto z kim sypia i czy przypina się do łóżka kajdankami. To prywatne sprawy. Jeśli jednak w grę wchodzą biały proszek i interwencje policji, zaczyna się inna rozmowa (…). Od wielu tygodni prowadzimy dziennikarskiej śledztwo dotyczące molestowania i mobbingu. Zebraliśmy pokaźny materiał, który będziemy sukcesywnie publikować ‘’. W drugiej części artykułu wyjaśniono: ,, Nie damy się zastraszyć. Nie odpuścimy tematu molestowania i mobbingu. Nawet tym, którzy uważają się za nietykalnych. Naszym zdaniem są to jedne z ważniejszych problemów, które powinno się poddać publicznej debacie (…). Historie przedstawione dotąd we (...) i te, które opublikujemy za tydzień, nie są wytworem czyjejś wyobraźni (…)’’. (numer 8 tygodnika Wprost z artykułem- k 67, wydruk okładki, artykułu wstępnego oraz artykułu k 68-72). Zajmując się przygotowaniem artykułu pt. ,, (...) dziennikarze podzielili się zadaniami. Z właścicielem mieszkania kontaktowała się O. W. (1), z powodem-M. M. (1), S. L. (1) odpowiadał za kontakty z Policją. Dziennikarze dysponowali zdjęciem mieszkania wykonanym przez właściciela w dniu 16 stycznia 2015r. ( zeznania pozwanych M. M. k 1419, 1421, O W. k 1422, 1476, S. L. k 1477, zdjęcie k 1243). Dziennikarze kontaktowali się telefonicznie ze znajomą powoda, która zajmowała mieszkanie. Odmówiła rozmowy z dziennikarzami ( stenogram rozmowy k 1240). M. M. (1) przed publikacją artykułu skontaktował się telefonicznie z powodem-powód odmówił rozmowy ( stenogram rozmowy k 322, 1103). Powód przebywał w szpitalu kardiologicznym w U. w okresie 16-24.02.2015r. z podejrzeniem (...), otrzymał zwolnienie lekarskie do 13 marca 2015r. Po ukazaniu się artykułów powód ograniczył swoją aktywność, pozostawał w złym stanie psychicznym, kontaktował się jedynie z najbliższymi osobami, które udzielały mu wsparcia ( karta wypisowa k 87, zwolnienia k 90, 91, zeznania świadków M. D. k 1515, R. W. k 1517, G. R. k 1524). Powyższy artykuł był szeroko komentowany (wydruki artykułów prasowych k 103, 106, 113, 115, 117, 119, 120, 120, 124, 126,128,131).
--- STRONA 9 ---
W dniu 23 lutego 2015r. ukazał się 9 numer tygodnika (...) ( datowany na 23.02.-1.03.2015r.), w którym na okładce umieszczono zdjęcie twarzy powoda i napisy: (...) W numerze zawarto artykuł dotyczący mobbingu i molestowania seksualnego, w którym wymieniono powoda z imienia i nazwiska. Nakład tego numeru wyniósł 185.000 egzemplarzy ( wydruk okładki k 143, artykuły k 905-910, 304-308). Ponadto w tych numerach tygodnika oraz numerze 10 z 2 marca 2015r. zamieszczono artykuły dotyczące problemu mobbingu i molestowania seksualnego oraz wywiady ze znanymi osobami-kobietami, które opisywały przypadki molestowania seksualnego, których doświadczyły ( artykuły k 911-920, 926-965). Powyższe artykuły były szeroko komentowane. W okresie od 2 lutego 2015r., to jest publikacji artykułu pt. ,, (...) do 10 marca 2015r., to jest do wydania oświadczenia przez telewizję (...) o odejściu powoda z (...) ukazało się 13.094 wzmianek dotyczących tzw.,, sprawy D.’’ , większość w mediach społecznościowych. Ponadto na jednej z popularnych stron internetowych - W. przy haśle dotyczącym biogramu powoda pojawiła się notka o treści publikacji pt. (...) K. D. (1)(wydruk strony (...) k 92,93, wydruk strony (...) k 94, wydruki artykułów k 972-wydruki artykułów prasowych k 287, 991-, 994, 996, 1010, 1012, 1023—1027, 1052, 1062, 1077, 1090, 1201-1233, 1235-1239 ). Wydawcą tygodnika (...) jest Agencja (...) sp. z o.o. w W.. W dacie publikacji artykułu redaktorem naczelnym był S. L. (1) ( odpis z KRS k 58, wyciąg z rejestru dzienników i czasopism k 73). Po publikacji artykułu nastąpiła zmiana na stanowisku redaktora naczelnego ( wydruk strony internetowej www.wprost.pl k 75-78). Ceny reklam w tygodniku (...) oscylują w przedziale (...) złotych w zależności od usytuowania reklamy ( wydruk cennika k 96). Wartość rynkowa wizerunku powoda dla rynku reklamy jest wyceniana przez jeden z tygodników na (...) złotych ( wydruk informacji k 97-100). Powód w październiku 2014r. zgłosił zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa kradzieży z włamaniem do jego mieszkania w W. i zaboru laptopa marki A., butelki wody toaletowej i zegarka elektronicznego. Postępowanie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców ( zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia k 82, postanowienie w przedmiocie dowodów rzeczowych k 83, postanowienie o umorzeniu k 84). Informacje zawarte w artykule ,, (...) są przedmiotem procesu w sprawie IV C 236/15 tutejszego Sądu ( bezsporne-kserokopia pozwu k 518). Sąd ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o powołane dowody, uznając je za wiarygodne. Postępowanie dowodowe było prowadzone w zakresie ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy z uwzględnieniem zakresu żądania pozwu. Strona powodowa nie dochodziła ochrony dobra osobistego z powołaniem się na zarzut nieprawdziwości informacji ( aczkolwiek w uzasadnieniu pozwu znalazły się takie stwierdzenia), co miało wpływ na zakres postępowania dowodowego. Wskazać należy, iż w tych wypadkach, w których poszkodowany dochodzi ochrony dobrego imienia naruszonego przez podanie informacji nieprawdziwych, istotnym jest przeprowadzenie dowodu prawdy jako okoliczności mogącej wyłączyć bezprawność działania pozwanych. Podobnie byłoby, gdyby wraz z naruszeniem prawa do prywatności dochodzono w pozwie jednocześnie ochrony prawa do dobrego imienia przez podanie nieprawdziwych informacji. Natomiast w sytuacji, w której przedmiotem ochrony ma być jedynie prawo do prywatności i intymności, zasadnicze znaczenie ma w pierwszej kolejności udowodnienie okoliczności uzasadniających wkroczenie w tego rodzaju dobro osobiste ( okoliczności wskazanych w art. 14 ust. 6 prawa prasowego) oraz wykazanie zaistnienia ważnego interesu społecznego w opublikowaniu informacji ze sfery prywatności i intymności jednostki. Dopiero udowodnienie tych okoliczności otwiera możliwość prowadzenia postępowania dowodowego w kwestii prawdziwości faktów z życia prywatnego podanych w materiale prasowym. Jest bowiem oczywistym, iż wyłączenie odpowiedzialności pozwanych za naruszenie prawa do prywatności mogłoby nastąpić przy ustaleniu, iż podane informacje z życia prywatnego są prawdziwe. Na tego rodzaju ograniczenia postępowania dowodowego powoływała się strona powodowa w pozwie, na co Sąd zwrócił uwagę stronie pozwanej przed przystąpieniem do prowadzenia postępowania dowodowego.
--- STRONA 10 ---
Z powyżej wskazanych względów w pierwszej kolejności przeprowadzono dowód z przesłuchania stron, celem ustalenia powyższych okoliczności, niezależnie od argumentacji prawnej przedstawionej w odpowiedziach na pozew. Sąd oddalił wniosek o informacyjne wysłuchanie stron, albowiem tego rodzaju czynność procesowa była zbędna. Informacyjne wysłuchanie następuje w sytuacji, gdy przed przystąpieniem do postępowania dowodowego istnieje konieczność wyjaśnienia wątpliwości co do okoliczności spornych i niespornych między stronami, ewentualnie żądania pozwu. W niniejszej sprawie stanowiska stron zostały szeroko uargumentowane w pozwie i odpowiedziach na pozew oraz w pismach procesowych dotyczących postępowania dowodowego, zatem nie zachodziła potrzeba wyjaśnienia jakichkolwiek okoliczności w drodze informacyjnego wysłuchania stron przed przystąpieniem do postępowania dowodowego. Sąd jednocześnie w postanowieniu dowodowym zmodyfikował okoliczności, na które zostały przesłuchane strony, w szczególności-pozwani dziennikarze oraz redaktor naczelny, biorąc pod uwagę, iż wskazane we wnioskach dowodowych okoliczności- zawinienie lub jego brak oraz rzetelność dziennikarska lub jej brak stanowią elementy oceny stanu faktycznego, a nie same fakty, co do których miałyby zostać przesłuchane strony. Stąd też Sąd dopuścił dowód z przesłuchania pozwanych na okoliczność sekwencji zdarzeń- czynności, które podejmowali dziennikarze i redaktor naczelny w kwestii poszukiwania materiałów, które posłużyły do napisania ocenianego artykułu prasowego. Ustalenia co do zakresu podjętych przez pozwanych działań pozwalają dopiero ocenić je w kontekście wypełnienia przesłanki rzetelności i staranności dziennikarskiej oraz ewentualnego zawinienia jako przesłanki zadośćuczynienia. Pozwoliło to też na czynienie ustaleń co do zaistnienia ważnego interesu społecznego w opublikowaniu informacji z prywatnej i intymnej sfery życia powoda. Sąd nie prowadził postępowania dowodowego co do posiadania przez dziennikarzy jakichkolwiek innych informacji dotyczących powoda, na co Sąd zwrócił uwagę pozwanemu M. M. podczas jego przesłuchania. Zarówno bowiem pozwany M. M., jak i pozostali pozwani powoływali się na swoją wiedzę odnośnie innych zachowań powoda, niewzmiankowanych nawet w ocenianym artykule prasowym. Gdyby informacje te zostały opublikowane w jakimkolwiek artykule prasowym, w wyniku czego doszłoby do kolejnego procesu o naruszenie dóbr osobistych, zasadnym i dopuszczalnym byłoby badanie przesłanek wyłączenia bezprawności naruszenia dobra w odniesieniu do podanych informacji. Proces sądowy o naruszenie dóbr osobistych ogranicza się do oceny dopuszczalności naruszenia dobra poprzez podane już informacje w artykule prasowym, zatem powoływanie się przez pozwanych na inne informacje dotyczące powoda pozostawało poza zakresem rozstrzygnięcia Sądu. Sąd oddalił wniosek o przesłuchanie przedstawiciela pozwanej spółki. Nie brał on bowiem udziału na jakimkolwiek etapie w publikacji materiału prasowego będącego przedmiotem sporu. Ponadto co do wniosku o przesłuchania przedstawiciela spółki na okoliczność rzeczywistych cen reklam umieszczanych w tygodniku, należy stwierdzić, iż twierdzenia przedstawiciela spółki co do tych okoliczności uzyskane w drodze przesłuchania strony byłyby nieweryfikowalne wobec braku przedstawienia przez stronę pozwaną jakichkolwiek dokumentów świadczących o tym, iż cennik reklam obowiązujący w spółce w rzeczywistości nie jest miarodajny wobec stosowania upustów, rabatów i obniżek. Zważyć należy, iż mimo oddalenia tego wniosku dowodowego i uzasadnienia przez Sąd przyczyn takiej decyzji procesowej, w dalszej części postępowania strona pozwana nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dokumentu, z którego by wynikały zasady polityki stosowania rabatów i upustów wobec reklamodawców. Za taki dowód nie może służyć zestawienie określone jako załącznik nr 67 do odpowiedzi na pozew pozwanej spółki ( k 498-501). Sąd oddalił wniosek o przesłuchanie świadków strony pozwanej zgłoszonych w odpowiedzi na pozew, w tym powielony w dalszym piśmie procesowym. Zbędne było przesłuchiwanie świadków na okoliczność prawdziwości informacji podanych w artykułach prasowych będących przedmiotem równolegle toczącego się procesu, wobec oddalenia wniosku o połączenie obu spraw do rozpoznania i rozstrzygnięcia. Z tego powodu sąd oddalił też wniosek o przeprowadzenie dowodu z protokołów przesłuchań świadków przesłuchanych w równolegle toczącej się sprawie. Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z raportu (...), albowiem dotyczy on-na co wskazywała strona pozwana- kwestii mobbingu i molestowania seksualnego, a nie kwestii związanych z ocenianym artykułem. Co do świadków zgłoszonych na okoliczność prawdziwości informacji podawanych w ocenianym artykule- wniosek został oddalony wobec uznania przez Sąd po przesłuchaniu pozwanych, iż brak podstaw do upatrywania istnienia ważnego interesu w publikacji faktów ze sfery prywatnej i intymnej powoda. Sąd nie znalazł też podstaw do przesłuchania właścicieli mieszkania celem ustalenia czynności, jakie podejmowali dziennikarze na etapie zbierania informacji do artykułu. W kontekście oceny działań pozwanych jako rzetelnych nie jest bowiem istotne, jaką relację na temat zdarzeń przedstawiłby obecnie właściciel mieszkania, ale istotnym jest- jakie informacje uzyskali dziennikarze od właściciela mieszkania przed opublikowaniem artykułu, które uprawniały ich do podjęcia działań zmierzających do wejścia do mieszkania i sfotografowania jego wnętrza, a następnie przedstawienia go w artykule prasowym. Pozwani nie przedstawili żadnych nagrań rozmów prowadzonych z właścicielem mieszkania, wydruków maili, mimo iż z zeznań pozwanej wynika, że właściciel mieszkania skontaktował się z nimi drogą mailową. Należy zauważyć, iż postępowanie dowodowe przed sądem nie służy poszukiwaniu dowodów na rzetelność i staranność dziennikarzy, albowiem rzetelność i staranność
--- STRONA 11 ---
jest oceniana na podstawie materiałów zgromadzonych przez dziennikarzy przed publikacją artykułu, a to prowadzi do wniosku, iż pozwani są zobligowani do zgromadzenia tych materiałów na etapie przygotowania artykułu i przedstawienia Sądowi zestawu tych materiałów, czyli dokumentów, zapisów lub nagrań rozmów, wydruków maili, notatek itp. Z tego powodu Sąd nie znalazł też podstaw do przesłuchania rzecznika prasowego Policji. Z powyższej przyczyny Sąd oddalił ponadto wniosek o zwrócenie się o akta postępowania karnego. Jeśli bowiem dokumenty zawarte w aktach dochodzenia lub aktach postępowania prowadzonego przez prokuraturę miałyby być dowodem na czynności, które już po publikacji podjęła Policja, to dowód ten należało uznać za zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Jeśli natomiast dokumenty zgromadzone w tych aktach miałyby potwierdzić, iż dziennikarze lub właściciel mieszkania kontaktowali się z Policją lub zgłaszali zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, to dokumenty te mogli uzyskać dziennikarze we własnym zakresie przed wytoczeniem pozwu. Sąd może zwrócić się o nadesłanie dokumentów, jeśli stronie odmówiono ich udostępnienia. Za dowód z dokumentu w rozumieniu przepisów kodeksu Sąd uznał wszelkie wydruki materiałów prasowych przedstawionych przez strony, oraz stenogramy rozmów przedstawionych przez stronę pozwaną. Żadna ze stron nie kwestionowała prawdziwości tych dokumentów. Sąd pominął dowody w postaci wydruków materiałów prasowych publikowanych przez stację (...) na temat prywatności innych osób ( dowody wskazane jako załączniki do odpowiedzi na pozew spółki, oraz dziennikarzy i redaktora naczelnego). Okoliczność publikowania takich materiałów przez stację telewizyjną nie ma znaczenia przy ustalaniu granic przekroczenia prawa do prywatności powoda. To samo tyczy się przedstawionych materiałów dotyczących piętnowania posiadania narkotyków, piętnowania wprowadzania czytelników w błąd , materiałów dotyczących złego traktowania zwierząt, dotyczących przedmiotowego traktowania kobiet w ciąży, niszczenia mienia i agencji towarzyskich, dwulicowości dziennikarzy, problemu agresji, krytyki osób publicznych, w tym parlamentarzystów. To nie są poglądy głoszone przez powoda, tylko tematy, którymi zajmowały się stacje (...) i (...) (...). Bezsporne były okoliczności dotyczące nagradzania powoda, zaufania społecznego do powoda jako dziennikarza. Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z nagrań przedstawionych przez stronę pozwaną, albowiem dowód ten był zbędny dla czynienia ustaleń. Strona powodowa nie kwestionowała ani treści nagrań, ani treści publikacji prasowych, których wydruki przedstawiła strona pozwana. Sąd pominął opinię prawną przedstawioną przez stronę pozwaną, nie stanowi bowiem ona dowodu w sprawie, a jedynie- wsparcie argumentacji prawnej strony pozwanej zawartej w odpowiedziach na pozew. Sąd pominął pozostałe dowody, które nie zostały powyżej wymienione, albowiem nie miały one znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego. Sąd zważył: W pierwszej kolejności należy stwierdzić, iż nie było podstaw prawnych do połączenia niniejszej sprawy na podstawie art. 219 kpc do rozpoznania i rozstrzygnięcia z równolegle toczącą się w tutejszym Sądzie sprawą, w której ocenie podlegają inne artykuły opublikowane w tygodniku (...), a w których postawiono powodowi zarzut mobbingu i molestowania seksualnego w miejscu pracy. Po pierwsze, w niniejszej sprawie przedmiotem ochrony są dobra osobiste w postaci prywatności i intymności, wizerunku oraz tajemnicy korespondencji, a w równolegle toczącej się sprawie -dobre imię powoda, cześć i godność, które miały zostać naruszone poprzez podanie informacji nieprawdziwych. Ponadto w równolegle toczącej się sprawie pozwanym jest też dziennikarz, który nie został pozwany w niniejszej sprawie z racji tego, iż nie jest autorem artykułu będącego przedmiotem niniejszego procesu. Dodatkowo w równolegle toczącej się sprawie zostało zgłoszone powództwo wzajemne, zatem postępowanie dowodowe prowadzone w równolegle toczącej się sprawie obejmuje badanie prawdziwości informacji podanych w artykułach, w których postawiono zarzut mobbingu i molestowania seksualnego oraz przesłanki zasadności powództwa wzajemnego, tymczasem w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe obejmowało badanie dopuszczalności naruszenia przez pozwanych innych rodzajowo dóbr osobistych powoda ( przesłanek wyłączenia bezprawności działania), w tym ewentualnie badanie prawdziwości informacji podanych w artykule prasowym będącym przedmiotem oceny w niniejszym procesie. W konsekwencji poza tym, iż bohaterem wszystkich artykułów był powód, nie było innego elementu, który miałby łączyć obie sprawy i uzasadniać ich łączne rozpoznanie.
--- STRONA 12 ---
Przechodząc do oceny żądania pozwu, należy zważyć. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei przepis art. 24 k.c. stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W świetle powołanych przepisów art. 23 i 24 kc przesłankami roszczenia są: istnienie dobra osobistego chronionego prawem, zagrożenie naruszenia dobra lub naruszenie dobra osobistego oraz bezprawność działania sprawcy. Ciężar procesowy udowodnienia pierwszych dwóch przesłanek spoczywa na powodzie, natomiast na pozwanym spoczywa ciężar procesowy udowodnienia, iż naruszenie lub zagrożenie dobra osobistego nie było bezprawne, albowiem art. 24 par. 1 kc wprowadza zasadę domniemania bezprawności. Zasadniczo, jak przyjmuje się w orzecznictwie, bezprawność jest uchylona, jeśli sprawca naruszenia działał w ramach porządku prawnego, jeśli sprawca realizuje przysługujące mu prawo podmiotowe, jeśli ( z pewnymi wyjątkami) doszło do zgody pokrzywdzonego, jeśli sprawca działa w obronie interesu publicznego lub prywatnego, ale o szczególnej wadze ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 1989r. II CR 419/89, opubl. w: OSP 1990 /7-8/377, który to pogląd podziela Sąd rozstrzygający niniejszą sprawę). Ponadto w przypadku naruszenia dóbr osobistych materiałem prasowym istotnym jest regulacja zawarta w art. 14 ust. 6 ustawy z 26 stycznia 1984r. –prawo prasowe ( Dz. U. Nr 5 z 1984r., poz. 24 ze zm.; dalej jako; ,, prawo prasowe’’); spełnienie przesłanek wskazanych w tym przepisie uzasadniać może uznanie działania w ramach porządku prawnego. Oceniając zarzut naruszenia prawa do prywatności i intymności należy uznać go za uzasadniony. Prawo do prywatności jest zagwarantowane w art. 47 Konstytucji, który stanowi, iż każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Adresatem tej normy są organy władzy publicznej, mające obowiązek podjęcia pozytywnych działań w celu zabezpieczenia sfery życia prywatnego jednostek przed ingerencją ze strony innych podmiotów ( Z. Zawadzka, Wolność prasy a ochrona prywatności osób wykonujących działalność publiczną, wyd. Wolters Kluwer, Warszawa, 2013, str. 58). Ochrona prywatności obejmuje także autonomię informacyjną ( art. 51 Konst.), która oznacza prawo do decydowania o ujawnieniu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do kontroli nad takimi informacjami, jeżeli znajdują się one w posiadaniu innych podmiotów (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2008 r. I CSK 341/07, opubl. w : OSNC 2009/3/45, wyrok Trybunał Konstytucyjnego z 19 lutego 2002r. sygn. U 3/01 opubl. w: OTK- A 2002/1/3). Ponadto ochronę prywatności statuuje art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności ( Dz. U. Nr 61 z 1993r., poz. 284), który stanowi, iż każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. W ocenianym artykule prasowym- zarówno w jego warstwie tekstowej, jak i zdjęciowej zawarto informacje dotyczące sfery prywatnej powoda, w tym sfery intymności i seksualności. Fakt ukazania się artykułu zawierającego tego rodzaju treści przesądza o wkroczeniu przez stronę pozwaną w chronioną przez prawo sferę tego dobra osobistego. Niezasadny jest przy tym zarzut podniesiony przez stronę pozwaną w odniesieniu do warstwy zdjęciowej artykułu, sprowadzający się do argumentu, iż jeśli przedmioty utrwalone na zdjęciach nie należą do powoda, to brak podstaw do uznania, iż doszło do naruszenia prawa do prywatności i intymności. Zważyć należy, iż w powództwie strona powodowa określiła zakres badania sprawy- to jest badanie naruszenia prawa do prywatności i intymności, strona powodowa zaznaczyła, iż nie dochodzi ochrony na skutek naruszenia ewentualnych innych dóbr jak dobre imię poprzez podanie informacji nieprawdziwych. Tym samym nie było uzasadnionym badanie okoliczności, na które powołuje się strona pozwana, a zatem, czy przedmioty uwidocznione na fotografiach rzeczywiście należały do powoda. Należy natomiast zważyć, iż dla ustalenia, iż doszło do naruszenia dobra osobistego w postaci prawa do prywatności i intymności istotnym jest kontekst sytuacyjny. O naruszeniu tego prawa przesądza fakt odniesienia się w artykule -zarówno w warstwie tekstowej jak i zdjęciowej -do miejsca,
--- STRONA 13 ---
w którym jednostka realizuje się w sferze prywatnej ( mieszkanie, do którego wstęp mają tylko określone osoby i które zapewnia możliwość swobodnego zachowania bez podlegania obserwacji i kontroli ze strony innych osób), a zarazem poprzez ukazanie wnętrza mieszkania, jego stanu i różnych przedmiotów w nim zgromadzonych-odniesienie do pewnych relacji, które są realizowane w takim miejscu, w tym relacji rodzinnych, towarzyskich, seksualnych i z których ujawnieniem wiąże się zazwyczaj poczucie zażenowania, zawstydzenia, niezręczności. Oceniana publikacja prasowa naruszyła prawo do tajemnicy korespondencji powoda. Prawo do korespondencji jest chronione poprzez art. 23 kc, oraz art. 49 Konstytucji. W relacji zdjęciowej będącej integralną częścią artykułu uwidoczniono tekst wiadomości e- mailowej między osobą trzecią i powodem, treść notatek powoda służących do planowania programu telewizyjnego, kopertę z danymi osobowymi wskazującą na korespondencję urzędową kierowaną przez jeden z urzędów skarbowych do powoda, ponadto w części tekstowej artykułu-znalazła się informacja o przeglądaniu przez dziennikarzy pendrive’a ze zdjęciami, na których utrwalono relację z prywatnego wyjazdu. Prawo do korespondencji obejmuje treść prywatnych dokumentów, nawet jeśli nie dotyczą one jedynie sfery prywatnej adresata. Prawo do tajemnicy ( ochrony) korespondencji wiąże się z uprawnieniem do decydowania o sposobie, formie i zakresie rozpowszechnienia korespondencji przez adresata oraz nadawcę. Zatem rozpowszechnienie korespondencji poprzez jej opublikowanie w prasie stanowi o naruszeniu prawa powoda ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2010 r., sygn. I CSK 664/09). Dla przyjęcia, iż doszło do naruszenia tajemnicy korespondencji nie jest istotnym, iż treści objęte tym prawem nie były w fotografowanym mieszkaniu w jakikolwiek sposób zabezpieczone np. poprzez umieszczenie w zaklejonej kopercie. Prawo do tajemnicy korespondencji zostaje naruszone nie tylko przez fakt otwarcia cudzej korespondencji i zapoznanie się z jej treścią- a zatem przez przełamanie zabezpieczeń służących ograniczeniu dostępu do niej, ale też poprzez zapoznanie się z otwartą korespondencją- przez przeczytanie jej i zidentyfikowanie adresata i nadawcy w sytuacji, gdy korespondencja znajduje się w takim miejscu, które wskazuje na zamiar ograniczenia dostępu osób postronnych do jej treści. W niniejszej sprawie istotnym jest, iż opublikowane dokumenty znajdowały się w zamkniętym mieszkaniu, do którego dostęp miała ograniczona liczba osób, zatem nawet pozostawienie dokumentów w widocznym miejscu prowadzić by mogło jedynie do uznania, iż adresat korespondencji godzi się co najwyżej na to, aby zapoznać się z nią mogły osoby, które zazwyczaj miały dostęp do tego mieszkania. Zatem wejście właściciela mieszkania razem z dziennikarzami oraz przeglądanie tych dokumentów, a następnie ich opublikowanie lub opisanie w tekście ich zawartości stanowi naruszenie prawa do ochrony korespondencji. Nie było też podstaw do traktowania przedmiotów znajdujących się w mieszkaniu jako porzuconych, albowiem fakt nieodebrania przez najemcę rzeczy pozostawionych w dotychczas wynajmowanym mieszkaniu, nie świadczy o tym, iż przedmioty zostały porzucone. Z kolei prawo do wizerunku jest chronione przez art. 23 kc oraz art. 81 ustawy z 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych ( t. jedn. Dz. U. z 2016r., poz. 666, dalej jako: pr.aut.). Przepis art. 23 kc zalicza wizerunek do dóbr osobistych o charakterze niemajątkowym. W nauce przyjmuje się, iż na treść prawa do wizerunku składają się następujące uprawnienia: -prawo do decydowania o tym, czy i w jakich okolicznościach wizerunek ma zostać udostępniony publicznie ( uprawniony może dowolnie określić zakres zezwolenia na rozpowszechnianie, wskazać granice publikacji, zezwolić na publikację wizerunku w określonym kontekście albo konkretnym czasopiśmie); -prawo do sprzeciwiania się rozpowszechnianiu wizerunku; Ponadto przyjmuje się dodatkowo, iż na treść tego prawa składa się także-prawo do komercyjnego wykorzystania wizerunku ( J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, ,,Cywilnoprawna ochrona wizerunku osób powszechnie znanych w dobie komercjalizacji dóbr osobistych’’, wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2014). Przepis art. 81 ust. 1 i 2 pr. aut. stanowi, iż rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie; przy czym zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych; 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
--- STRONA 14 ---
Z powyższego przepisu wynika, iż w takim zakresie, w jakim są spełnione przesłanki w nim określone, wyłączone jest uprawnienie do swobodnego decydowania o rozpowszechnieniu wizerunku. Z powyższego przepisu wynika też, iż dla wyłączenia uzyskania zezwolenia koniecznym jest spełnienie dwóch przesłanek: wizerunek ma dotyczyć osoby powszechnie znanej i wizerunek ma być wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych. Przyjmuje się przy tym, iż pojęcie osoby powszechnie znanej jest pojęciem szerszym niż pojęcie osoby publicznej konstruowane na gruncie art. 14 ust. 6 prawa prasowego ( por. J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk ,, Cywilnoprawna ochrona wizerunku …”, str. 91). Pojęcie osoby powszechnie znanej należy odnieść nie tylko do popularności danej osoby poza własnym środowiskiem. Za osobę powszechnie znaną może być też uznana osoba znana jedynie w pewnym kręgu. W wyroku z 12 września 2001r. ( sygn. V CKN 440/00, opubl. w : OSNC 2002/5/68) Sąd Najwyższy przyjął, iż ,,(…) krąg osób powszechnie znanych zależał będzie od takich okoliczności, jak sprawowanie - na różnych szczeblach - funkcji politycznych, społecznych, zawodowych, popularności poza własnym środowiskiem ze względu na działalność np. zawodową, sportową, amatorską. Nie jest także wykluczone wiązanie "powszechnego znania" danej osoby z kręgiem odbiorców, do których adresowana jest forma rozpowszechniania wizerunku, np. gazeta lokalna. Są zatem różne zakresy pojęcia "powszechnego znania", związane z jednej strony z terytorium, na którym żyją ludzie, znający określoną osobę (np. cały świat, poszczególny kraj, województwo, miasto, gmina), a z drugiej - z rodzajem funkcji publicznych, pełnionych przez tę osobę(…)’’ . Z kolei pełnienie funkcji publicznych odnosić się ma nie tylko do funkcjonariuszy publicznych, ale też do osób, które ze względu na wykonywanie pewnych funkcji politycznych, społecznych oraz zawodowych znajdują się w centrum zainteresowania opinii publicznej ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2013 r. I CSK 739/12). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę akceptuje ten pogląd. W niniejszej sprawie jest bezspornym, iż powód pełni funkcje publiczne w rozumieniu powołanego przepisu i jest osobą powszechnie znaną – rodzaj wykonywanej działalności-dziennikarska i powszechna rozpoznawalność w związku z wykonywaniem tej działalności w popularnej stacji telewizyjnej o zasięgu ogólnopolskim pozwalają przyjąć, iż zostały spełnione przesłanki z art. 81 ust. 2 pkt 1. W sprawie nie było spornym, iż wizerunek powoda umieszczony na okładce tygodnika, oraz przy ocenianym artykule został wykonany w związku z jego działalnością zawodową. Pozwani twierdzili, iż pozyskali go z zasobów agencji dysponującej zdjęciami osób publicznych. Strona powodowa natomiast zarzuciła, iż wizerunek został wykorzystany do innych celów, albowiem posłużył do ilustracji artykułu dotyczącego sfery prywatności powoda, mającego na celu zwiększenie zysków wydawcy. Strona powodowa powołała się przy tym na koncepcję pozakontekstowego naruszenia dobra osobistego-prawa do wizerunku ( J. Sadomski ,, Konflikt zasad-ochrona dóbr osobistych a wolność prasy’’, wyd. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, Warszawa 2008, str. 140, 182, 188). Pozakontekstowe naruszenie dobra w rozumieniu koncepcji zaprezentowanej w w/w publikacji to ,,(…) zdarzenie skutkujące naruszeniem danego dobra osobistego przez sam fakt dokonania publikacji określonej informacji czy wizerunku. Dla oceny zajścia takiego naruszenia nie jest natomiast konieczne rozważanie odesłań zewnętrznych zawartych w treści i formie danej publikacji (…). W odniesieniu do wizerunku naruszenie pozakontekstowe oznacza dokonanie naruszenia niezależnie od zawartości samego wizerunku ( jego treści, formy, sposobu przedstawienia osoby portretowanej), bądź kontekstu, w jakim dany wizerunek został przedstawiony’’. Z uzasadnienia pozwu wynika, iż strona powodowa nie łączy naruszenia prawa do wizerunku z jakimkolwiek innym dobrem osobistym, traktując naruszenie prawa do wizerunku jako odrębne od prawa do prywatności. Zważyć na marginesie należy, iż wizerunek powoda opublikowany na okładce tygodnika oraz przy tekście ocenianego artykułu nie niesie żadnych negatywnych treści, które mogłoby prowadzić do przyjęcia, iż doszło jednocześnie do naruszenia innych dóbr, np. czci lub dobrego imienia powoda. Nie jest to też wizerunek wykonany w sferze prywatnej powoda. Przepis art. 81 ust. 2 pkt 1 pr. aut. nie precyzuje, w jakim celu miałby zostać wykorzystany wizerunek, który został wykonany w warunkach opisanych w tym przepisie. Należy przyjąć, iż wykorzystanie wizerunku wykonanego w związku z wykonywaną działalnością publiczną do ilustracji artykułu odnoszącego się jedynie do sfery prywatnej osoby publicznej nie mieści się w warunkach wyłączających wymóg uzyskania zezwolenia na podstawie powołanego przepisu. Zgodnie z art. 1 prawa prasowego, do zadań prasy należy prawo informowania obywateli, kontroli i krytyki społecznej i w takim zakresie, w jakim prasa pełni tę funkcję, można zatem przyjąć, iż wizerunek jest wykorzystywany w celach informacyjnych ( poinformowanie czytelników o tym, czego dotyczą materiały prasowe zawarte w danym numerze gazety). Niemniej jednak należy przyjąć, iż powyższa funkcja informacyjna byłaby uzasadniona, gdyby zapowiedź artykułu prasowego umieszczona na okładce dotyczyła materiału prasowego powiązanego z działalnością publiczną
--- STRONA 15 ---
powoda, a zatem z działalnością, w ramach której wykonano wizerunek. Biorąc natomiast pod uwagę, iż oceniany artykuł prasowy dotyczył sfery prywatnej powoda, należy w konsekwencji uznać, iż niedopuszczalnym było zilustrowanie tego materiału prasowego okładką przedstawiającą wizerunek powoda. Uznać przy tym należy, iż naruszenie wizerunku nastąpiło poprzez brak zgody powoda na umieszczenie wizerunku wykonanego wprawdzie w związku z działalnością publiczną, ale zamieszczonego w ,, kontekście’’ informacji dotyczących jego życia prywatnego. Uzasadnia to udzielenie ochrony na podstawie art. 23 kc i art. 81 ust. 2 pkt 1 pr.aut. Jedynie marginalnie należy stwierdzić, iż w uzasadnieniu pozwu zarzucono, że wydawca użył wizerunku powoda na okładce w kontekście publikacji informacji z życia prywatnego, zarabiając w ten sposób poprzez zwiększenie nakładu i zysków z reklam. Niemniej jednak ten zarzut został podniesiony dla uzasadnienia formy przeprosin, jakiej żąda powód, a nie w odniesieniu do ewentualnego konstruowania prawa do wizerunku jako dobra, które niesie pewne wartości majątkowe. Tym samym Sąd nie zajmował się majątkowymi aspektami prawa do wizerunku i roszczeniami, jakie można byłoby konstruować w związku z traktowaniem wizerunku jako dobra, z którym związane są wartości majątkowe. Przepis art. 14 ust. 6 prawa prasowego stanowi, iż nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby. Przepis ten wyłącza obowiązek uzyskania zgody osoby zainteresowanej na publikację informacji z prywatnej sfery życia, jeżeli informacje te wiążą się bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby. Bezprawność działania prasy w rozumieniu art. 14 ust. 6 prawa prasowego wyłącza zgoda osoby uprawnionej. Strona pozwana podniosła zarzut, iż powód udzielał wywiadów prasowych, w których informował o kwestiach z życia prywatnego, opublikował także książkę, której tematem były zmagania z chorobą nowotworową. Niemniej jednak należy wskazać, iż wywiady te były udzielane sporadycznie w przeszłości, zatem z faktu ich udzielenia nie można wyprowadzać wniosku, iż w ten sposób powód godził się na upublicznianie innych faktów z jego życia prywatnego. Brak podstaw, aby przez takie zachowanie domniemywać generalnej zgody na upublicznianie wszelkich innych faktów z życia prywatnego. Zgoda osoby uprawnionej na publikację informacji z życia prywatnego nie ma charakteru dorozumianego, zgody tej nie domniemywa się, a wręcz przeciwnie-osoba publikująca fakty z cudzego życia prywatnego musi wykazać, iż taką zgodę otrzymała. W orzecznictwie przyjęto, iż w pewnych wypadkach możliwe jest uznanie, że zgoda została udzielona w sposób dorozumiany. Tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 24 stycznia 2008r. (sygn. I CSK 341/07, opubl. w: OSNC 2009/3/45) przyjął, iż zabieganie o zainteresowanie mediów przez udzielanie wywiadów i informacji o swoim życiu osobistym stanowi wyrażenie, w sposób dorozumiany, zgody na informowanie przez media o tej sferze życia. Niemniej jednak przyjęcie, iż wyrażenie zgody nastąpiło w sposób dorozumiany wymaga oceny konkretnej sytuacji. W niniejszej sprawie brak takich okoliczności. Dodać należy, iż publikacja przez powoda książki dotyczącej jego choroby, jak też treść udzielonych przez niego dotychczas wywiadów odnoszących się do pewnych kwestii z życia prywatnego wskazuje, iż powód zakreślił granice swojej prywatności, która może zostać upubliczniona. Liczba udzielonych wywiadów i ich tematy wskazują na to, iż powód w sposób bardzo oszczędny dozował informacje o swoim życiu prywatnym. Powód nie udzielił także zgody na opublikowanie informacji i zdjęć, które są przedmiotem niniejszej sprawy. Nie ma także podstaw, aby uznać, iż rzeczy pozostawione w mieszkaniu są rzeczami porzuconymi i w związku z tym przyjmować, że właściciel lub posiadacz wyraził w taki sposób zgodę na ich sfotografowanie i upublicznienie w materiale prasowym. Dla wyłączenia wymogu uzyskania zgody na publikację faktów z życia prywatnego istotne jest ustalenie, czy osoba wykonuje działalność publiczną oraz czy informacje z jej sfery prywatnej, które mają być udostępnione ogółowi wiążą się bezpośrednio z tą działalnością. Należy opowiedzieć się na podglądem o szerokim rozumieniu pojęcia działalności publicznej. W jego zakres wchodzi zarówno działalność podejmowana w związku z pełnionymi funkcjami publicznymi, a zatem związana z pełnieniem funkcji publicznej w znaczeniu formalnym, oraz działalność polityczna, ale też w zakres tego pojęcia wchodzi działalność społeczna, artystyczna, sportowa, dziennikarska, kulturalna. Wskazuje się w orzecznictwie na różnice zakresowe pojęcia ,,osoby publicznej" i ,,osoby prowadzącej działalność publiczną". Osobą publiczną w szerokim rozumieniu, jest osoba znana publicznie z racji różnych form swojej aktywności, rozpoznawalna w szerokich kręgach społeczeństwa, osobą prowadzącą działalność publiczną jest natomiast osoba - niekoniecznie szerzej publicznie znana - prowadząca działalność związaną z różnymi instytucjami życia publicznego i społecznego, w której realizuje się interes publiczny ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2008r., I CSK 341/07, opubl. w: OSNC 2009/3/45).
--- STRONA 16 ---
W orzecznictwie w odniesieniu do kryterium sprawy publicznej jako dotyczącej całego społeczeństwa przyjęto m.in., iż osobą publiczną są osoby pełniące funkcje w organach władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej ( posłowie, senatorowie, radni, osoby zajmujące stanowiska w administracji rządowej lub samorządowej ) politycy, a także osoby będące lub aspirujące do bycia autorytetami moralnymi lub religijnymi, osoby kandydujące na stanowiska państwowe lub samorządowe, w tym obsadzane w wyniku wyborów ( wyrok SN z 17 kwietnia 1997r., I KZP 5/97, opubl. w : OSNKW 1997/5-6/44). Osobą publiczną jest ksiądz, nauczyciel, lekarz, sędzia, adwokat ( wyrok SA w Warszawie z 10 czerwca 2008r., VI ACa 1648/07). W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż powód jest osobą prowadzącą działalność publiczną. Jest to działalność zawodowa, nie ogranicza się tylko do pewnego kręgu terytorialnego- powód był dziennikarzem w ogólnopolskiej stacji telewizyjnej o wysokiej oglądalności, prowadził codzienny główny program informacyjny, dzięki któremu stał się osobą rozpoznawalną na obszarze całego kraju, jego działalność dziennikarska nie ograniczała się jedynie do prezentowania treści programu informacyjnego, prowadził szereg wywiadów ze znanymi osobami z życia publicznego, publikował felietony w tygodniku o zasięgu ogólnopolskim. Z uwagi na prowadzoną działalność zawodową jest laureatem wielu nagród telewizyjnych. Powód realizuje swoją działalność zawodową w obszarze tradycyjnie związanym z kształtowaniem opinii publicznej, uprawnieniami informacyjnymi prasy, a więc w obszarze, w którym zawsze jest obecny interes publiczny. Strona powodowa powołała się na bezwzględną ochronę prawa do intymności wyłączającą możliwość ingerencji w tego rodzaju dobro osobiste bez względu na status osoby, której ingerencja miałaby dotyczyć i bez względu na istnienie ważnego interesu społecznego. W ocenie Sądu nie ma dostatecznych podstaw do przyjęcia tego poglądu. W nauce konstruowana była koncepcja sfer życia jednostki, w której jako podsferę prywatności wyróżniono sferę intymności, obejmującą ,,fakty dotyczące jednostki i jej przeżyć, których w zasadzie nie odsłania ona nawet przed osobami najbliższymi, a których ujawnienie wywołuje zawsze uczucie wstydu, zażenowania i udręki’’. W doktrynie przyjmowany jest przy tym, acz niejednolicie, pogląd o bezwzględnej ochronie tej sfery ( por. Z. Zawadzka ,, Wolność prasy a ochrona prywatności osób wykonujących działalność publiczną ‘’ wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2013, str. 129 i powołane tam poglądy doktryny). Nie negując poglądów zaprezentowanych w przywoływanych przez stronę powodową wyrokach Trybunału Konstytucyjnego ( z 20 marca 2006r., sygn. K 17/05 opubl. w: OTK -A 2006/3, poz. 30 i z 21 października 1998r. sygn. K 24/98, opubl. w: OTK ZU 1998/6 poz. 7), należy stwierdzić, iż treść art. 14 ust. 6 prawa prasowego nie daje podstaw do wyłączenia spod tej regulacji sfery życia intymnego. Przepis ten posługuje się ogólnym pojęciem ,,danych dotyczących prywatnej sfery życia’’ bez żadnego bliższego doprecyzowania. Niemniej jednak przy ocenie dopuszczalności ingerencji w tę sferę życia należy uwzględniać doniosłość tej sfery w ramach prywatności jednostki oraz szczególny charakter tej sfery dla rozwoju osobowości człowieka. Tym samym wymaga to ścisłego interpretowania pojęcia bezpośredniego związku z działalnością publiczną jednostki oraz poszukiwania istotnych ważnych racji ocenianych w kategorii istnienia uzasadnionego interesu społecznego usprawiedliwiającego ingerencję w intymność jednostki. W orzecznictwie nie ukształtował się jeden dominujący pogląd odnoszący się do interpretacji pojęcia bezpośredniego związku działalności publicznej ze sprawami prywatnymi; nie wskazano jednoznacznych kryteriów oceny zaistnienia takiego związku. W wyroku z 11 października 2001r., II CKN 559/99, opubl. w: OSNC 2002/6/82 Sąd Najwyższy wskazał, iż ,,(…)publikacja prasowa ujawniająca dane z życia prywatnego osoby publicznej - w braku jej zgody - może obejmować tylko fakty, które pozostają w bezpośrednim związku z prowadzoną przez tę osobę działalnością publiczną. Związek, o którym mowa, oznacza, że konieczna jest zależność między zachowaniem danej osoby w sferze działalności publicznej a jej zachowaniami w sferze prywatnej. Innymi słowy, ujawnienie danej informacji powinno służyć ochronie konkretnego, społecznie uzasadnionego interesu. Oznacza to, że ujawnieniu podlegać powinny takie informacje z prywatnej sfery życia, których przemilczenie byłoby dla interesu publicznego szkodliwe.". Z kolei w wyroku z 10 czerwca 2008r. sygn. VI ACa 1648/07 ( opubl. w: Apel.W-wa 2009/1/9) Sąd Apelacyjny w Warszawie przyjął, iż nie jest bezprawne opublikowanie informacji o naruszaniu określonych wartości w działalności publicznej lub w życiu prywatnym przez osobę, której działalność publiczna wiąże się z ich prezentacją, pozbawione jest cech bezprawności. W wyroku z 24 czerwca 2014r. ( sygn. I ACa 206/14) Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, iż:
--- STRONA 17 ---
,,(…) jeżeli interes obywatela rozumieć, nie jako prawo do posiadania wiedzy o życiu prywatnym i osobistym polityków dla samej satysfakcji ingerowania w ten sposób w ich prywatność, lecz jako wiedzę pozwalającą na weryfikację ich wiarygodności, prawdomówności, konieczną przy dokonywaniu świadomej oceny działalności osoby publicznej w kontekście jej postępowania w życiu prywatnym z prezentowanym publicznie światopoglądem, systemem moralnym i etycznym, dla postrzegania tej osoby przez obywateli (…), to pewne informacje o życiu prywatnym osób publicznych nie tylko mogą, ale wręcz powinny być publikowane’’. Sąd Najwyższy w wyroku z 17 kwietnia 2002r. (sygn. IV CKN, opubl. w: OSP 2003/5/60) wskazał, iż: ,,wymaganie bezpośredniego związku dotyczy faktów (zdarzeń, stanów) pozostających ze sobą w stosunku sylogizmu kategorycznego, a nie związku przypadkowego lub formalnego. Ochrona życia prywatnego przed ingerencją nieograniczonej liczby osób za pośrednictwem prasy nie może być zapewniona, gdyby przyjąć, że usprawiedliwia ją wspólna dla działalności publicznej i sfery prywatnej idea publikacji (np. krytyczna lub moralizatorska) albo podobieństwo tematyczne. Okoliczności ujawniane przez osobę tylko w życiu prywatnym mogą być zamieszczone w ramach publikacji dotyczącej jej działalności publicznej, jeżeli wprost wpływają na działalność publiczną’’. W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się związku pomiędzy opublikowanymi zdjęciami dotyczącymi sfery intymnej powoda a działalnością publiczną powoda, który miałby uzasadniać ingerencję w sferę prywatności i intymności powoda. Sąd odnosi ten wniosek do zdjęć z pominięciem zdjęć, na których uwidoczniono ślady narkotyków w tym mieszkaniu- o kwestii tej Sąd wypowie się w dalszej części uzasadnienia. Powód wykonuje zawód, który w sposób bezpośredni wiąże się z kształtowaniem opinii publicznej, zatem co do zasady można uznać, iż jego życie prywatne może budzić zainteresowanie opinii społecznej. Niemniej jednak zaspokojenie potrzeby społecznej ciekawości przy braku innych ważnych okoliczności- nie jest wystarczającym dla usprawiedliwienia ingerencji w sferę prywatności, a tym bardziej- intymności. Strona pozwana podawała, iż publikacja zdjęć ma ujawniać rozdźwięk między publicznie deklarowanymi postawami powoda a zachowaniem w życiu prywatnym. Jako przykład podawała, iż powód deklaruje przywiązanie do życia rodzinnego. Strona pozwana eksponowała przy tym charakter i istotność przedmiotów znalezionych w mieszkaniu, w tym ich związek z obyczajowością powoda. Wskazać jednak należy, iż trudno ocenić – nawet na podstawie wywiadów prasowych, których dotychczas udzielał powód ( i którym nie zaprzeczał), a których wydruki przedstawiła strona pozwana, w odniesieniu do jakich wartości miałaby być dokonywana ocena zasadności publikacji zdjęć. Powód jest znanym, popularnym dziennikarzem, cieszącym się –jak wynika z przedstawionych przez stronę pozwaną wyników jednego z sondaży- największym zaufaniem widzów w rankingu dziennikarzy, ale te okoliczności wskazują bardziej na to, iż opinia publiczna ceni powoda jako dziennikarza i iż swoje uznanie społeczne zyskał ze względu na działalność zawodową aniżeli ze względu na jakiekolwiek głoszone wartości lub poglądy. Fakt uzyskania szeregu nagród dotyczył głównie działalności dziennikarskiej powoda, co wskazuje, iż może być oceniany jako autorytet w dziedzinie dziennikarstwa, jako sprawny, rzetelny dziennikarz, natomiast nie są to dostateczne okoliczności przemawiające za uznaniem bezpośredniego związku jego działalności z tymi aspektami życia prywatnego, które zostały opublikowane, a tym samym -upublicznione w ocenianym artykule. Zwrócić należy uwagę, iż w sprawie, w której zapadł powołany wyżej wyrok z 24 czerwca 2014r. Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, w którym uznano, iż zasadne jest sięgnięcie do informacji ze sfery prywatnej celem oceny wiarygodności bohatera artykułu prasowego jako osoby publicznej, sprawa dotyczyła polityka i europosła, który publicznie deklarował zasady wiary chrześcijańskiej i które to deklaracje prawdopodobnie pozwoliły mu na rozwinięcie działalności publicznej i pozyskanie wyborców. Zasadnie zatem można przyjąć, iż w wypadku gdy osoba publiczna piastuje stanowisko obsadzane w wyniku wyborów, społeczeństwo ma prawo uzyskania informacji, czy wartości deklarowane publicznie, w tym wypadku wiążące się z aspektami dotyczącymi religii, moralności, etyki, których deklarowanie przysporzyło bohaterowi artykułu głosów poparcia w wyborach, rzeczywiście są realizowane w życiu prywatnym tej osoby. Podobnie za zasadne należy uznać stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w powołanym powyżej wyroku (sygn. VI ACa 1648/07) dotyczącym ochrony dóbr osobistych księdza dopuścił możliwość odniesienia się do relacji prywatnych dotyczących osoby, której działalność publiczna ( w tym wypadku duszpasterska) wiąże się z prezentacją pewnych wartości, do których przestrzegania ta osoba jest zobligowana zarówno w działalności publicznej, jak i w sferze prywatnej. Rozwój kariery zawodowej powoda nie był wynikiem deklarowania jakichkolwiek poglądów, w tym poglądów, które uzasadniałyby ich konfrontację z życiem prywatnym i intymnym powoda. Powód nie współpracował z mediami, których profil publiczny można byłoby utożsamiać z pewnymi poglądami lub wartościami, które podlegałyby z kolei weryfikacji przez odniesienie do zachowań w
--- STRONA 18 ---
życiu prywatnym. Strona pozwana zresztą wprost stwierdziła, iż powód jest kojarzony z mediami, które propagują poglądy liberalne. Dlatego też eksponowanie na zdjęciach wątku obyczajowego nie pozwala na odniesienie go do jakichkolwiek poglądów powoda. Z drugiej strony należy uwzględnić to, iż inaczej należałoby oceniać osoby, które są uznanymi powszechnie autorytetami w jakiejś dziedzinie życia publicznego lub w ogóle, a także osoby, które aspirują do bycia autorytetem, a inaczej- osoby, od których jedynie społeczeństwo oczekuje, że miałyby się stać takim autorytetem. Nieprzekonywujący jest argument strony pozwanej, iż zarówno stacja telewizyjna, w której pracował powód, jak też powód w swojej działalności dziennikarskiej zajmowali się poruszaniem takich tematów jak przemoc wobec kobiet, pornografia, w tym tzw. twarda pornografia, a zatem uzasadnionym było pokazanie, iż w mieszkaniu, w którym był powód, znajdowała się płyta z filmem pornograficznym, laptop, po otwarciu którego na ekranie pojawiała się strona internetowa z anonsami prostytutek. Działalność stacji telewizyjnej jako całości, oraz jej dziennikarzy zajmujących się ważnymi, aktualnymi sprawami życia publicznego jest wynikiem realizacji prawa prasy a zarazem obowiązków informacyjnych prasy wynikających z art. 1 prawa prasowego. Zważyć przy tym należy, iż wspomniane przedmioty nie są dowodem jakiegokolwiek przestępstwa. Gdyby dziennikarz jako szef najważniejszego w stacji telewizyjnej programu informacyjnego blokował pojawienie się na antenie telewizyjnej jakiegoś rodzaju tematów ważnych społecznie, to uzasadnionym byłoby sięgnięcie do sfery życia prywatnego, a nawet intymnego dziennikarza celem ustalenia, czy źródło tego rodzaju działań nie leży w zachowaniach dziennikarza przynależnych do tej sfery. Wymagałoby to jednak uprzedniego zbadania przez stronę pozwaną, iż tego rodzaju działania- jak blokowanie pewnych informacji miały miejsce, a dopiero później zasadnym byłoby prowadzenie pewnego rodzaju śledztwa dla ustalenia przyczyn tego rodzaju działań. Samo natomiast powołanie się przez stronę pozwaną na to, iż uzasadnionym jest ukazanie tego rodzaju przedmiotów znalezionych w mieszkaniu, w którym był powód, ponieważ powód w ogólności-jako dziennikarz mający wpływ na dobór treści w prowadzonym programie informacyjnym mógłby je blokować ( tematy dotyczące przemocy wobec kobiet, zwierząt, tematy dotyczące pornografii, w tym z udziałem zwierząt), nie uzasadnia istnienia związku między sferą działalności publicznej powoda a prywatnością i intymnością. W wyroku z 18 stycznia 1984r. , sygn. I CR 400/83, opubl. w: OSNC 1984/11/195 Sąd Najwyższy stwierdził, iż ,, (…) dążenie prasy do osiągnięcia zamierzeń moralizatorskich powinno mieć swoje granice w wartościach nadrzędnych związanych z jednostką ludzką’’. Z kolei w wyroku Sądu Najwyższego z 6 grudnia 1990r. , sygn. I CR 575/90 , opubl. w: OSP 1992/10/214, wskazano, iż ,, (…) bezprawne jest rozpowszechnianie przez dziennikarza w środkach masowego przekazu bez zgody osoby zainteresowanej informacji i danych dotyczących sfery jej życia prywatnego wyłącznie z powołaniem się na prawo do przedstawiania i krytyki wszelkich zjawisk realizowane w warunkach swobodnego doboru tematu i opracowania materiału prasowego’’. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela to stanowisko. Zwrócić należy uwagę, iż w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazano na konieczność ważenia prawa do swobody wypowiedzi i prawa do prywatności. Prawo do swobody wypowiedzi i prawo do prywatności są traktowane jako równorzędne dobra podlegające tożsamej ochronie. W wyroku z 13 listopada 2012r. ( sprawa Rothe p. Austrii, skarga nr 6490/07), rozpatrując sprawę na gruncie cytowanego art. 8 Konwencji w odniesieniu do zarzutu braku właściwej ochrony prawa do prywatności jednostki przez organy państwa, Europejski Trybunał Praw Człowieka, odnosząc się do poprzedniego orzecznictwa, wskazał na zasady, którymi należy się kierować przy ocenie naruszenia art. 8 Konwencji. Zaznaczono też, iż celem art. 8 Konwencji jest ochrona jednostki przed arbitralną ingerencją władzy publicznej w chronione dobro jednostki ( poszanowanie prawa do prywatności) poprzez powstrzymywanie się od takich zakłóceń, ale też treść art. 8 daje podstawy do wyprowadzenia tezy o istnieniu pozytywnych obowiązków państwa, które mają na celu zapewnienie poszanowania życia prywatnego nawet w sferze stosunków pomiędzy jednostkami. W takich wypadkach wymaga się wyważenia racji jednostki zarzucającej naruszenie art. 8 oraz prawa prasy do swobodnej wypowiedzi zagwarantowanego na podstawie art. 10 Konwencji. W odniesieniu do art.8 Trybunał, z powołaniem się na wcześniejsze orzecznictwo ( wyrok z 7.02.2012r. w sprawie von Hannover v. Niemcy (2), skargi nr 40660/08 i 60641/08), przypomniał, iż pojęcie życia prywatnego obejmuje aspekty dotyczące tożsamości (imię, nazwisko, zdjęcia, integralność fizyczna i moralna). W pewnych okolicznościach, nawet gdy dana osoba jest znana ogółowi społeczeństwa, może zasadnie oczekiwać ochrony i szacunku dla swojego życia prywatnego ( Hannover 2). Przywołał też wcześniej wyrażony pogląd, iż wolność wypowiedzi stanowi jeden z podstawowych filarów społeczeństwa demokratycznego oraz jeden z podstawowych warunków jego rozwoju. Z zastrzeżeniem art. 10 ust. 2 zasada ta ma zastosowanie nie tylko do informacji czy poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz także do tych,
--- STRONA 19 ---
które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój. Takie są bowiem wymagania pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma demokratycznego społeczeństwa (wyrok z 07.12.1976 r. w sprawie Handyside v. Wielka Brytania, skarga nr 5493/72). Odwołując się do poprzednich orzeczeń ( Hannover 2 oraz wyroku z 7.02.2012r. w sprawie Axel Springer AG v. Niemcy, skarga nr 39954/08), Trybunał wskazał na kryteria służące ważeniu zasady poszanowania życia prywatnego oraz zasady wolności wypowiedzi: 1. wkład w debatę publiczną; 2. zakres informacji, status osoby, której dotyczy publikacja; 3. wcześniejsze zachowanie osoby będącej bohaterem publikacji; 4. sposób pozyskania informacji, prawdziwość informacji; 5. treść, forma i skutki publikacji. Równoważenie zasady prawa do prywatności oraz prawa do wypowiedzi znajduje swoje normatywne uzasadnienie także na gruncie przepisów Konstytucji- art. 31 ust. 3, który odnosi się zarówno do etapu tworzenia prawa jak i jego stosowania. Prawo do prywatności ( art. 47), oraz prawo do wyrażania własnych poglądów ( art. 54 ust. 1), w tym wolność prasy ( art. 14) są zasadami prawa, którym przyznaje się tego samego rodzaju doniosłość, a prawom tym-ochronę. Prawo do prywatności wywodzone jest z godności ludzkiej, która jest przyrodzonym prawem człowieka ( art. 30). Wolność prasy jest gwarantowana przez art. 14 Konstytucji, z kolei art. 54 ust. 1 dotyczy szerszej zasady- wolności wypowiedzi, na którą składa się wolność wyrażania własnych poglądów, wolność pozyskiwania informacji oraz wolność rozpowszechniania informacji. Wolność pozyskiwania informacji znajduje swoje odbicie w wyrażonym w art. 61 ust. 1 Konstytucji prawie obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Jest przy tym oczywistym, iż prawo wyrażone w art. 61 ust. 1 obywatele realizują zasadniczo za pośrednictwem prasy. Wynika to wprost z art. 1 prawa prasowego, który stanowi, iż prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Wyrazem tego uprawnienia prasy jest z kolei obowiązek nałożony na podmioty wskazane w art. 6 ust. 2 prawa prasowego do udzielania odpowiedzi na przekazaną im krytykę prasową. W tym też znaczeniu funkcją prasy jest informowanie społeczeństwa o istotnych sprawach życia publicznego, kształtowanie opinii publicznej, a także funkcja kontrolna ( wyrok SN z 1 czerwca 2000r., III RN 64/00, opubl. w: OSNP 2001/6/183). W tych przypadkach, w których krytyka prasowa dotyczy nie tyle funkcjonowania organów władzy publicznej jako takich, ale krytyki osób publicznych, mogącej prowadzić do naruszenia dóbr osobistych- prawa do prywatności, wymagane jest istnienie społecznie uzasadnionego interesu w podaniu określonego rodzaju informacji. W uchwale z 18 lutego 2005r. ( sygn. III CZP 53/04, opubl. w: OSNC 2005/7-8/114) podejmując próbę zdefiniowania tego pojęcia Sąd Najwyższy wskazał, iż ważny interes społeczny dotyczy ,,(…) sfery życia publicznego, a zatem takiej, w ramach której można mówić zarówno o istnieniu potrzeby ważnej w demokratycznym społeczeństwie otwartej debaty publicznej, jak i o takim prawie do uzyskiwania informacji, które wymaga realizacji przez środki społecznego przekazu. Od strony podmiotowej informacja publiczna musi dotyczyć osób aktywnie działających na forum publicznym (,,osób publicznych"), a od strony przedmiotowej - informacji dotyczących publicznej sfery życia tych osób, bo w tej sferze zasadniczo ujawnia się potrzeba ważnej debaty publicznej’’. Zwrócono przy tym uwagę, iż dla wykazania ewentualnego wyłączenia bezprawności naruszenia dobra osobistego, naruszyciel musi wykazać, że publikacja realizowała tak rozumiany, godny ochrony, interes społeczny. Z kolei w wyroku z 8 lutego 2008r. ( sygn. I CSK 334/07), Sąd Najwyższy wskazał, iż ,,(…) za działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego należy uznać rozpowszechnianie w prasie prawdziwych informacji o pojedynczych faktach lub powtarzających się zdarzeniach, które dotykają lub mogą dotyczyć bliżej nieoznaczonej grupy ludzi, względnie całego społeczeństwa i z punktu widzenia tej grupy lub całego społeczeństwa zasługują na poparcie lub krytykę’’. Dokonując oceny istnienia społecznie uzasadnionego interesu w kontekście zdatności informacji i zdjęć opublikowanych w ocenianym artykule prasowym do bycia przedmiotem debaty publicznej należy dodatkowo zważyć.
--- STRONA 20 ---
Pozwani twierdzili, iż materiał prasowy ma charakter interwencyjny, albowiem chcieli pomóc właścicielowi mieszkania, który się do nich zgłosił. Podanie informacji o problemach właściciela z przedmiotami, które w wynajmowanym mieszkaniu pozostawił najemca i zajęcie się indywidualną sprawą właściciela mieszkania to nie jest tak doniosły temat, aby mógł być przedmiotem debaty publicznej i przede wszystkim- aby mógł być ilustrowany przedmiotami dotyczącymi intymnej sfery osoby, która najmowała mieszkanie, lub tam przebywała. Prawo cywilne reguluje kwestię zakończenia stosunku najmu i kwestię opróżnienia lokalu z rzeczy najemcy po zakończeniu najmu bez względu na to, jakiego rodzaju przedmioty pozostawił najemca. Ta kwestia nie jawi się jako poważny społeczny problem. Zważyć przy tym należy, iż jeśli dziennikarze uzasadniali ważny interes w pomocy właścicielowi, to nie wykazali- mimo szczegółowego przesłuchania- jakiej pomocy oczekiwał od nich właściciel. Pozwani uzasadniali też ważny interes w publikacji zarzutami mobbingu i molestowania seksualnego w pracy stawianymi powodowi w pozostałych publikacjach, które ukazały się w tygodniku w numerach 6 i 9. Nie odnosząc się do prawdziwości tego zarzutu, albowiem jest on przedmiotem równolegle toczonego postępowania cywilnego o naruszenie dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i czci, należy przyjąć, iż problem molestowania seksualnego jest kwestią społecznie doniosłą i bezspornie wymaga szerokiej debaty publicznej, a tym samym pozostaje w kręgu zainteresowania społeczeństwa. Należy jednak poczynić uwagę, iż w takim wypadku zachowania seksualne będące zasadniczo immanentną częścią intymności człowieka, tracą taki charakter, stając się ewentualnie przedmiotem osądu w kategorii czynu zabronionego, bezprawnego, zważywszy iż tego rodzaju zachowania wiążą się ze stosowaniem przymusu, przemocy, przy wykorzystaniu stosunku podległości i realizowane są zazwyczaj w sferze publicznej-miejscu pracy. Niemniej jednak nie ma podstaw do twierdzeń, aby molestowanie seksualne w pracy miało związek z zachowaniami w sferze intymnej realizowanymi w miejscach uznawanych za prywatne i odwrotnie, a zatem, aby uzasadnionym było sięgnięcie do sfery prywatnej osoby publicznej, której postawiono zarzut molestowania seksualnego i mobbingu w tym celu, aby dodatkowo ukazać jej zachowania w tej sferze. Z kolei dla zilustrowania ewentualnego tematu posiadania narkotyków przez osoby publiczne i braku reakcji ze strony organów Policji absolutnie zbędne było publikowanie zdjęć i opisywanie wnętrza mieszkania. Argument o niszczeniu przez powoda nośników informatycznych jest o tyle nieprzekonujący, iż nośniki nie stanowiły własności właściciela mieszkania, a co najwyżej powoda lub osoby faktycznie zamieszkującej w tym mieszkaniu- znajomej powoda, zatem, jak to ujmują pozwani- ,,niszczenie mienia’’ nie dotyczyło cudzego mienia i powód mógł swobodnie tymi przedmiotami dysponować, niezależnie do tego, co się na nich znajdowało. Na marginesie należy zauważyć, iż o ile w przypadku publikacji dotyczących zarzutu mobbingu i molestowania seksualnego, publikacje te wywołały społeczną debatę na łamach prasy, w której głos zabierali zarówno prawnicy, jak i osoby, które doświadczyły mobbingu i molestowania seksualnego, o tyle oceniany materiał prasowy nie wywołał żadnej debaty na temat braku interwencji ze strony organów Policji w sprawach, które dotyczą znanych osób. Prasa relacjonowała jedynie dalsze czynności prowadzone w toku postępowania przygotowawczego w sprawie podejrzenia posiadania narkotyków, w tym- czynności dotyczące powoda. Należy odnieść się ponadto do kwestii znalezienia śladów lub przedmiotów wskazujących na zażywanie w mieszkaniu narkotyków lub ich posiadanie. Strona powodowa oświadczyła, iż żądanie pozwu nie obejmuje tej kwestii, jako elementu naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego powoda, albowiem będzie ona przedmiotem ewentualnego kolejnego pozwu oraz kwestia ta jest przedmiotem postępowania karnego przygotowawczego. Zarzucono przy tym, iż w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa oraz wszczęcia postępowania karnego dane osoby podejrzanej pozostają pod ochroną, tym bardziej zatem ujawnianie informacji o narkotykach w połączeniu z nazwiskiem powoda prowadziło do tego, iż jego prawa ( dane) były mniej chronione, aniżeli osób, które mają status podejrzanych. Z kolei strona pozwana podnosiła, iż ważny interes w publikacji jest uzasadniony tym, iż w mieszkaniu, w którym był powód są ślady zażywania narkotyków, że funkcjonariusze Policji nie chcieli interweniować, poza tym strona pozwana twierdziła, iż dziennikarze nie napisali wprost, że to powód posiadał lub zażywał narkotyki. W związku z tym, iż pozwani w ten sposób uzasadniali istnienie ważnego interesu, należy odnieść się do tej argumentacji. Pozwani wprawdzie wprost nie podali, iż powód posiadał lub zażywał narkotyki, ale zestawienie nazwiska powoda z tytułem: ,, (...) K. D. (1)’’ oraz zestawienie, czy wyeksponowanie w relacji zdjęciowej fotografii rzeczy, które mogą być zidentyfikowane jako należące do powoda ( notatki do programu telewizyjnego, koperta przesyłki adresowanej do powoda, wydruk wiadomości mailowej) ze zdjęciami przedmiotów wskazujących na zażywanie narkotyków ( talerz z resztkami białego proszku, papierowy rulonik jako narzędzie do aplikacji narkotyków, foliowe torebki kojarzące się z przechowywaniem porcji narkotyków) prowadzi do wywołania u czytelnika sugestii co do posiadania lub zażywania przez powoda narkotyków. Dziennikarz ponosi odpowiedzialność nie tylko za to, co wprost
--- STRONA 21 ---
poda w materiale prasowym, ale też za sam dobór treści, zestawienie środków wyrazu (tekst, zdjęcia, grafika), takie, które u odbiorcy na wywołać konkretne skojarzenia. Czytelnik artykułu odbierze ten artykuł jako zawierający podejrzenie zażywania lub posiadania przez powoda narkotyków. Pomijając kwestię prawdziwości tego zarzutu, należy stwierdzić, iż informacja o przestępstwie posiadania narkotyków, lub podejrzenie popełnienia przestępstwa nie może być kwalifikowana w kategorii informacji odnoszącej się do prywatności danej osoby lub dotyczącej sfery publicznej działalności tej osoby. Podejrzenie popełnienia przestępstwa przez osobę publiczną może być zatem ocenione w kontekście ogólnej przesłanki ważnego interesu publicznego uzasadniającego poinformowanie opinii publicznej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę publiczną. Tego rodzaju argument mógłby przemawiać za przyjęciem zasadności i dopuszczalności podania takiej informacji. Społeczeństwo ma prawo uzyskać tego rodzaju informację o osobie publicznej. Wymagałoby to jednak przede wszystkim wykazania prawdziwości lub wysokiego prawdopodobieństwa prawdziwości tego rodzaju informacji. Nawet jednak gdyby tego rodzaju informacja miała zostać podana publicznie, pozostaje do oceny, czy uzasadniało to wejście do cudzego mieszkania, sfotografowanie wnętrza mieszkania i opublikowanie tych fotografii. Zważyć należy, iż dziennikarze pozyskali te informacje (a raczej zdjęcia) przez wejście do cudzego mieszkania, z czym wiązało się naruszenie takich dóbr jak prywatność, mir domowy. Naruszenie zatem dotyczyło dóbr osobistych nie tylko powoda, ale i osoby faktycznie tam zamieszkującej ( najemcy lub lokatorki-znajomej powoda, której najemca udostępnił mieszkanie). Wejścia do mieszkania bez zgody dysponenta oraz przeszukania mogą dokonać organy ścigania w określonych warunkach, tym bardziej zatem nie można uznać, aby dziennikarz miał tego rodzaju szczególne uprawnienia wynikające tylko z tego powodu, iż działa jako przedstawiciel prasy w ramach realizowanej przez prasę funkcji kontrolnej i informacyjnej. Dziennikarz zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 2 prawa prasowego ma obowiązek chronić dobra osobiste. Wprawdzie dziennikarze wyjaśniali, że weszli do mieszkania za zgodą właściciela, ale było im wiadome, że wchodzą do mieszkania, aby przeglądać rzeczy, które nie należą do właściciela-podali w toku procesu, iż przed podjęciem decyzji o wejściu do mieszkania właściciel pokazywał im zdjęcia, które sam wykonał wcześniej w tym mieszkaniu ( m.in. zeznania O. W. z 8.01.2016r. -02:59, 3:25, 4:40, zeznania O. W. z 14.03.2016r.-0:06), poza tym- wiedzieli, że to właściciel pozbawił osobę faktycznie zajmującą mieszkanie prawa wejścia, wymieniając zamki. Nawet gdyby przyjąć, iż w pewnych sytuacjach taki sposób poszukiwania materiałów do artykułu prasowego jest uzasadniony, to należałoby jednocześnie wykazać, iż było to konieczne. Przede wszystkim zaś taki sposób pozyskiwania materiałów do artykułu prasowego musi być uzasadniony rangą przestępstwa, którego miałaby się dopuścić osoba publiczna. Pozwani wyjaśniali, iż funkcjonariusze Policji nie chcieli interweniować. Zgodzić się należy z argumentem, iż możliwym jest takie zachowanie funkcjonariuszy Policji wobec stwierdzenia obecności osoby znanej, ale w takim wypadku działanie dziennikarzy- jak w niniejszym przypadku wymaga zaistnienia szczególnych okoliczności, np. nieuchronności działania dziennikarzy. Z twierdzeń dziennikarzy wynika, iż wyręczyli w ten sposób organy ścigania w czynnościach, które te organy winny same wykonać i ,,udokumentowali’’ stan mieszkania. Zauważyć jednak należy, iż gdyby celem miało być pozyskiwanie dowodów przestępstwa, to należałoby wykazać jednocześnie, iż dowody mogły by być w jakikolwiek sposób utracone, gdyby nie interwencja dziennikarzy. W niniejszej sprawie nie było takich okoliczności. Do mieszkania nie miał wstępu ani najemca, ani osoba faktycznie zamieszkująca ( znajoma powoda), ani powód, albowiem właściciel pozbawił znajomą powoda kluczy i wymienił zamki, zatem jedynym dysponentem przedmiotów znajdujących się w mieszkaniu był właściciel. Co więcej, właściciel wykonał wcześniej zdjęcia mieszkania. Twierdzenia dziennikarzy, iż poprzez wejście do mieszkania i wykonanie zdjęć dokumentowali stan mieszkania, albowiem nie chciała tego uczynić Policja, w takiej sytuacji nie zasługują na akceptację. Dla uzyskania informacji dotyczących narkotyków bez znaczenia było fotografowanie i publikowanie zdjęć dotyczących innych przedmiotów w mieszkaniu, które z narkotykami w ogóle nie pozostają w żadnym związku. Powyższa kwestia wiąże się z oceną rzetelności działania dziennikarzy. Należy mieć na uwadze, iż wykazanie rzetelności i staranności dziennikarskiej może w pewnych wypadkach prowadzić do wyłączenia zarzutu bezprawności naruszenia cudzego dobra osobistego- przy jednoczesnym braku możliwości wykazania prawdziwości informacji podanych w materiale prasowym. Okoliczność ta ma jednak znaczenie w przypadku poszukiwania ochrony dobra osobistego w postaci dobrego imienia i czci, naruszonych poprzez podanie informacji niezgodnych prawdą. Zważyć bowiem należy, iż rewersem prawa prasy do wolności wypowiedzi,
--- STRONA 22 ---
urzeczywistniania prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej wynikającego z cytowanego art. 1 prawa prasowego jest obowiązek prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk nałożony na prasę w art. 6 ust. 1 prawa prasowego. Obowiązek ten łączy się z kolei z dopełnieniem czynności, które miałyby na celu dotarcie do prawdy, a tym samym- z oceną rzetelności w działaniu dziennikarza. W przypadku natomiast ochrony wyłącznie prawa do prywatności i intymności, wobec braku wykazania przesłanek z art. 14 ust. 6 prawa prasowego, zachowanie rzetelności i staranności nie będzie prowadzić do uchylenia zarzutu bezprawności. Okoliczności badane jako elementy rzutujące na ocenę zachowania rzetelności i staranności dziennikarskiej będą kwalifikowane w kategorii zawinienia lub jego braku uzasadniającego przyznanie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 kc. Wina zachodzi, gdy sprawcy można postawić zarzut zarówno obiektywnej jak i subiektywnej niewłaściwości zachowania. Obiektywny element winy odnosi się do każdego zachowania niezgodnego z prawem, zasadami współżycia społecznego; w ujęciu subiektywnym-oznacza możliwość postawienia zarzutu naruszycielowi, iż mógł w danych okolicznościach postąpić zgodnie z prawem. Stosownie do art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Tego rodzaju obowiązek dotyczy szczególnej staranności i rzetelności, a zatem podwyższonej, kwalifikowanej. Staranność zaś to: pilność, sumienność, dokładność, dbanie o szczegóły; przez rzetelność należy rozumieć z kolei uczciwość, solidność, konkretność, zgodność z zasadami sztuki, odpowiedzialność za słowo, niewprowadzanie w błąd (wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2003 r., I CKN 463/01, opubl. w: OSP 2004/2/22, wyrok Sądu Najwyższego z 8 października 1987 r. sygn. II CR 269/87, opubl. w: OSNCP 1989/ 4/ 66). Wymóg zachowania rzetelności i staranności dotyczy fazy zbierania materiałów źródłowych, jak i ich wykorzystania w przygotowywanej publikacji. Obowiązek ten nie dotyczy tylko wszechstronnego poszukiwania źródeł informacji, ale i oceny uzyskanych informacji pod kątem ich wiarygodności ( wyrok Sądu Najwyższego z 11 lutego 2011r., sygn. I CSK 334/10, opubl. w: OSNC 2012/1/5). Wobec zatem ograniczenia żądania pozwu do ochrony prawa do prywatności –bez powoływania się na fakt naruszenia dobrego imienia i czci przez podanie informacji niezgodnych z prawdą i wobec niewykazania przez pozwanych ważnego interesu społecznego w publikacji informacji ze sfery prywatności oraz przesłanek z art. 14 ust. 6 prawa prasowego, badanie rzetelności i staranności dziennikarskiej należy ograniczyć do etapu zbierania materiałów źródłowych oraz ich oceny pod kątem wiarygodności. Zważyć należy, iż dziennikarze nie ustalili, jakiego rodzaju przestępstwo zgłaszał właściciel mieszkania w styczniu 2015r. ( m.in. zeznania M. M. z 8.01.2016r. -02:04, O. W. z 8.01.2016r.-02:59). Z artykułu wynika, iż właściciel mieszkania wzywał funkcjonariuszy Policji, ponieważ podejrzewał włamanie, a nie- posiadanie narkotyków, albowiem w czasie zgłaszania zawiadomienia nie wszedł jeszcze do mieszkania. Po drugie-jak wynika też z artykułu- w międzyczasie do mieszkania wróciła faktyczna dysponentka- znajoma powoda, a zatem mogła zaświadczyć, czy z mieszkania cokolwiek zginęło. Dziennikarze w żaden sposób nie zweryfikowali twierdzeń właściciela, że w styczniu 2015r. po opuszczeniu mieszkania przez powoda, zgłaszał fakt znalezienia narkotyków- w ogóle nie zwrócili się o to do organów Policji. Można teoretycznie przyjąć założenie, iż Policja- jeśli nie chciała interweniować, to mogłaby nie udzielić takiej informacji, ale to nie zwalniało dziennikarzy od podjęcia takiej próby weryfikacji. Zważyć też należy, iż jest oczywistym, iż w pewnych sytuacjach dziennikarze nie mają faktycznej możliwości zweryfikowania pewnych informacji, ale podlega to ocenie na tle konkretnego przypadku. Zauważyć ponadto należy, iż jak wynika z treści artykułu oraz zeznań dziennikarzy ( m.in. zeznania O. W. z 8.01.2016r.-02:59), właściciel mieszkania jest biznesmenem, prowadzi działalność gospodarczą, korzysta z usług prawnika, zatem nie jest osobą nieporadną, która nie ma wiedzy, jakie czynności należy podjąć w przypadku, gdy funkcjonariusz Policji odmawia przyjęcia ustnego zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dziennikarze nie poddali ocenie wiarygodności twierdzeń właściciela mieszkania o jego bezradności w kontekście jego pozycji społecznej i możliwości pozyskania odpowiedniej pomocy. Nie zbadali też, dlaczego biznesmen nie zgłosił w styczniu 2015r. w formie pisemnej zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa posiadania narkotyków i nie przedstawił wykonanych w styczniu 2015r. przez siebie zdjęć, na których miały zostać uwidocznione ślady narkotyków.
--- STRONA 23 ---
Dziennikarze samodzielnie skontaktowali się z przedstawicielem Policji dopiero jak po ich wyjściu z mieszkania ( w lutym 2015r. przed publikacją artykułu) właściciel ponownie wezwał Policję i ta ponownie miała odmówić interwencji ( m.in. zeznania O. W. 8.01.2016r. -03:43). Kontaktami z Policją zajmował się S. L., jednak przesłuchiwany w charakterze strony obszernie zeznawał co do reakcji Policji już po wszczęciu postępowania wyjaśniającego ( w pewien czas po opublikowaniu artykułu), natomiast nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, w jakim celu kontaktował się z funkcjonariuszem Policji, czy zgłaszał fakt popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa w mieszkaniu i jak zareagowała funkcjonariusz Policji-pozwany w tej części zeznań zasłaniał się niepamięcią ( zeznania S. L. z 14.03.2016r. -0:50-4:20). Z artykułu oraz zeznań dziennikarzy wynika, iż właściciel mieszkania próbował skontaktować się z powodem celem nakłonienia powoda do zabrania swoich rzeczy z mieszkania. Dziennikarze z kolei zeznawali, iż właściciel miał twierdzić, że ma problem z pozostawionymi rzeczami, ponieważ mieszkanie było przeznaczone do wynajmu. To miało być jedną z przyczyn zwrócenia się do dziennikarzy o pomoc i zainteresowania się dziennikarzy tą sprawą. Jednakże dziennikarze nie poddali ocenie- pod względem wiarygodności -zachowania właściciela, któremu z jednej strony zależało na tym, aby powód odebrał swoje rzeczy z mieszkania, zwłaszcza, iż właściciel nie miał wiedzy, które rzeczy należą do powoda ( poza tymi, na których figurują dane pozwalające zidentyfikować powoda jako właściciela), a z drugiej strony- zatrzymał rzeczy znajdujące się w mieszkaniu do czasu zapłaty czynszu. Odebranie rzeczy przez powoda nie zmieniłoby faktu, iż nadal w mieszkaniu pozostałyby rzeczy faktycznej dysponentki ( znajomej powoda). Zważyć też należy, iż pozwani nie wyjaśnili dostatecznie, kiedy skontaktowali się z właścicielem mieszkania, mimo iż podawali, że kontakt ten nastąpił w drodze mailowej, a zatem ustalenie daty kontaktu nie nastręczało trudności. Z drugiej strony, należy wziąć pod uwagę, iż jak wynika z wywiadu prasowego (którego wydruk został dołączony do odpowiedzi na pozew - k 1090), opublikowanego w gazecie (...) ‘’ z 21-22 lutego 2015r. a udzielonego przez właściciela mieszkania, właściciel miał się skontaktować z dziennikarzami najwcześniej w dniu 13 lutego 2015r., albowiem –jak wynika z tego wywiadu- do 12 lutego 2015r. właściciel wyznaczył najemcy termin na usunięcie rzeczy z mieszkania, który upłynął bezskutecznie. Biorąc pod uwagę datę opublikowania ocenianego artykułu- 16 lutego 2015r. oraz powyżej wskazane okoliczności można stwierdzić, iż oceniany artykuł nie był wynikiem wszechstronnego poszukiwania materiałów źródłowych. Nie ma przy tym znaczenia podawana przez pozwanych okoliczność, iż przed opublikowaniem artykułu zwrócili się o wyjaśnienia zarówno do powoda, jak i do znajomej, która zajmowała mieszkanie. Formalny wymóg uzyskania komentarza bohatera artykułu prasowego jest elementem koniecznym, ale nie - wystarczającym do uznania, iż zostały wypełnione warunki decydujące o rzetelności i staranności dziennikarskiej. Na taki- pospieszny sposób potraktowania tematu wskazuje też treść artykułu wstępnego zamieszczonego w tym numerze tygodnika ( ,, (...) Zawarte w nim sformułowania ( ,, (...)) i brak powiązania z nimi początkowej części artykułu odnoszącej się do ,,białego proszku i interwencji Policji’’ nasuwają wniosek, iż był on pisany jako artykuł wstępny do kolejnego artykułu poświęconego mobbingowi i molestowaniu seksualnemu, a nie do artykułu będącego przedmiotem niniejszej oceny. W konsekwencji żądanie pozwu zostało uwzględnione co do zasady na podstawie art. 23 kc, art. 24 par. 1 kc, art. 448 kc, art. 38 ust. 1 prawa prasowego, art. 81 ust. 2 pkt 1, art. 78 ust. 1 w zw. z art. 83 prawa autorskiego. Stosownie do art. 38 ust.1 prawa prasowego, odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. Odpowiedzialność pozwanych dziennikarzy związana jest z autorstwem artykułu, ponadto odpowiedzialność S. L. (1) wynika z faktu, iż w tym czasie jako redaktor naczelny miał wpływ na decyzję o opublikowaniu artykułu i zaakceptował jego publikację. Odpowiedzialność wydawcy wynika z faktu akceptacji linii programowej gazety realizowanej pod kierunkiem redaktora naczelnego. Uwzględniając żądanie pozwu w zakresie żądania przeprosin, sąd nakazał pozwanym zadośćuczynienie temu obowiązkowi w sposób wskazany przez stronę powodową. Przeprosiny winny nastąpić w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia dobra osobistego, zaś wybór odpowiedniego środka winien prowadzić do uzyskania przez poszkodowanego rzeczywistej i odpowiedniej satysfakcji zarówno prawnej, jak i moralnej (wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 2007r., sygn. II CSK 493/06). Powód powinien
--- STRONA 24 ---
dokładnie określić w pozwie treść i sposób żądania przeprosin. Strona powodowa potraktowała ten obowiązek w sposób niemalże dosłowny, szczegółowo określając graficzną kompozycję oświadczeń zawierających przeprosiny każdego z pozwanych, które mają zostać umieszczone wewnątrz numeru tygodnika oraz żądając dodatkowo od wydawcy opublikowania okładki numeru tygodnika z zapowiedzią przeprosin. W ocenie Sądu nie było podstaw do uznania, iż taki sposób wykonania tego obowiązku miałby być zbyt dolegliwy dla strony pozwanej lub niecelowy. Treść oświadczenia o przeproszeniu jest adekwatna do sposobu naruszenia dóbr osobistych powoda, rozmiar ogłoszeń, które winni opublikować pozwani dziennikarze, redaktor naczelny oraz wydawca nie przekracza ram publikacji prasowej, w której doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Określony w żądaniu kolor farby, rozmiar czcionki, wymóg zamieszczenia zdjęć w przypadku przeprosin składanych przez dziennikarzy i redaktora naczelnego nie może być uznany za nieracjonalny z punktu widzenia celu tego środka ochrony dóbr osobistych i wskazuje na to, iż strona powodowa zmierza do tego, aby przeprosiny przybrały taką formę graficzną, jaką zastosowano przy publikacji artykułu prasowego. Sąd nie znajduje podstaw do uznania, iżby taka forma była nieproporcjonalna w stosunku do sposobu wkroczenia w cudze dobra osobiste i-jeśli uwzględnić, iż przeprosiny mają być opublikowane w tym samym tygodniku, w którym opublikowano sporny artykuł. Za zasadne Sąd uznał też opracowanie graficzne okładki w taki sam sposób, w jaki wydawca zapowiadał tekst o powodzie oraz umieszczenie zapowiedzi przeprosin na okładce numeru tygodnika. Sąd miał na uwadze, iż wydawca poprzez umieszczenie zdjęcia powoda oraz dużego tytułu, który zawierał imię i nazwisko powoda, realizował w ten sposób nie tylko cel informacyjny związany z poinformowaniem czytelników, jakich tematów dotyczyć będzie wydawany numer tygodnika, ale też miało to swój cel gospodarczy, służący zwiększeniu zysków z wydawania tygodnika. Słusznie bowiem podniosła strona powodowa, iż wraz z kolejnym numerem tygodnika zawierającym następne artykuły dotyczące powoda, rósł nakład każdego numeru. Zważyć przy tym należy, iż mimo tego, że numer tygodnika zawierał także inne artykuły, na okładce nie zostały one zaanonsowane-okładka zawiera jedynie informację o artykule na temat powoda. Na okładce widnieje całostronicowe zdjęcie powoda, dodatkowo na połowie powierzchni okładki przy użyciu czcionki dużych rozmiarów i czerwonej barwy wyeksponowano imię i nazwisko powoda jako element tytułu publikacji. Pozwala to na przyjęcie wniosku, iż sposób graficznego opracowania okładki miał na celu nie tylko poinformowanie o zawartości tego numeru tygodnika. Okładka miała na celu przyciągnięcie uwagi czytelnika i wyróżnienie tygodnika (...) spośród innych gazet wyeksponowanych w miejscu sprzedaży. W ten sposób zdjęcie powoda oraz jego nazwisko posłużyło do zareklamowania działalności pozwanego wydawcy. Zważyć należy, iż dla osób publicznych, znanych, popularnych ich wizerunek ( zdjęcie) ma wymierną wartość, jeśli chodzi o jego komercyjne wykorzystanie - w reklamie ( niezależnie od tego, iż wizerunek na gruncie art. 23 kc traktowany jest co do zasady jako dobro osobiste, a zatem takie, z którym nie wiążą się elementy majątkowe). Zasadnie zatem można przyjąć, iż stanowi to dodatkową dolegliwość wpływającą na zakres doznanej szkody niemajątkowej powoda jako poszkodowanego-poszkodowany ma świadomość, iż podmiot trzeci nieuprawniony do komercyjnego wykorzystania wizerunku poszkodowanego w rzeczywistości w taki sposób ten wizerunek wykorzystał- do zareklamowania artykułu prasowego, który naruszył dobro osobiste poszkodowanego. Skoro zatem wydawca w tak ostentacyjny sposób zapowiadał sensacyjny artykuł dotyczący życia prywatnego powoda, zasadnym będzie umieszczenie na okładce zapowiedzi przeprosin, które mają być opublikowane w tygodniku. Przyjąć należy, iż zamieszczenie na okładce takiej formy zapowiedzi przeprosin doprowadzi do uzyskania przez poszkodowanego odpowiedniej satysfakcji prawnej. Z powyższych względów, orzeczono jak w pkt. I sentencji –w stosunku do dziennikarzy, w pkt. II- w stosunku do redaktora naczelnego i w pkt. III- w stosunku do wydawcy sentencji. W zakresie żądania przeprosin Sąd oddalił powództwo jedynie w nieznacznym zakresie, to jest w takim, w jakim strona powodowa żądała uznania, iż ,,matryca okładki’’ stanowi część integralną wyroku. Sąd w punkcie III.2 wyroku zaznaczył, iż ,,graficzne opracowanie okładki ‘’ stanowi integralną część wyroku. Sąd uwzględnił żądanie zasądzenia zadośćuczynienia, aczkolwiek nie w wysokości wskazanej przez stronę powodową. Jest oczywistym, iż w przypadku oceny zakresu krzywdy-szkody niemajątkowej, nie jest możliwym stosowanie kryteriów, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Powód nie wskazał jednak jakichkolwiek kryteriów, którymi kierował się przy zgłaszaniu żądania w tego rodzaju wysokości, nie podał żadnych podstaw wyjaśniających sposób wyliczenia zadośćuczynienia, wskazując jedynie podczas rozprawy, iż nigdy w przeszłości nie doszło do naruszenia dobra osobistego w taki sposób, jak w ocenianej publikacji. Strona pozwana z kolei zarzuciła, iż wysokość zgłoszonego żądania jest nieadekwatna do społecznych realiów, poza tym tego rodzaju żądanie w istocie prowadziłoby do uniemożliwienia prasie wykonywania jej uprawnień kontrolnych wynikających z prawa prasowego.
--- STRONA 25 ---
Podstawę żądania zadośćuczynienia stanowi art. 448 kc. Uprawnienie do żądania zadośćuczynienia, jak wynika ze sformułowania przepisu, ma charakter fakultatywny, oznacza to, iż każdorazowo sąd ocenia, czy dotychczas uwzględnione środki mające na celu usunięcie skutków naruszenia dobra są wystarczające. Sąd miał na uwadze, iż samo zamieszczenie przeprosin nie jest wystarczającym sposobem usunięcia skutków dokonanego naruszenia. Wprawdzie w ten sposób ( tj. poprzez przeprosiny) czytelnicy tygodnika (...) uzyskają informację, iż wydawca, dziennikarze, redaktor naczelny przekroczyli granice prawa, decydując się na tego rodzaju publikację, ale skutki naruszenia tego rodzaju dobra są trwałe. Sąd miał na uwadze, iż doszło do naruszenia najsilniej chronionego dobra, jakim jest prywatność, a szerzej- intymność, co do której wręcz-jak wyżej wskazano- istnieją poglądy w orzecznictwie i doktrynie, iż podlega ono bezwzględnej ochronie. Sąd miał też na względzie, iż doszło do trwałego skutku, albowiem informacje z prywatnej i intymnej sfery życia powoda, w tym zdjęcia, przedostały się do sfery publicznej i nie ma możliwości ich usunięcia. Do okoliczności wpływających na wysokość zadośćuczynienia zalicza się: rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia i natężenie winy sprawcy, a także sytuację majątkową zobowiązanego. W uzasadnieniu wyroku z 11 października 2002 r., (sygn. akt I CKN 1032/00) Sąd Najwyższy wskazał, że o zakresie przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego decyduje przede wszystkim rozmiar wyrządzonej poszkodowanemu krzywdy zgodnie z kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia, znaczenie wtórne ma zaś sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe pozwanego. O wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 448 k.c. nie decyduje także i to, że przepis art. 38 ust. 1 prawa prasowego przyjmuje solidarną odpowiedzialność autora tekstu (dziennikarza), redaktora naczelnego i wydawcy gazety. W niniejszej sprawie Sąd uwzględnił, iż skutki przedostania się informacji z życia prywatnego i intymnego powoda do sfery publicznej są nieodwracalne. Wpływa to na ocenę rozmiaru doznanej szkody niemajątkowej. Wprawdzie żadna ze stron nie podnosiła, aby oceniany artykuł prasowy pojawił się także w internetowym wydaniu tygodnika, ale należy uwzględnić łatwość przedostania się informacji publikowanych w mediach tradycyjnych ( prasa, radio, telewizja) do sieci Internet, w której nie istnieje tzw. ,,prawo do zapomnienia’’. O ile w przypadku opublikowania informacji w mediach tradycyjnych, informacja pozostaje w zainteresowaniu odbiorców przez określony stosunkowo krótki czas, zaś zasięg terytorialny informacji ograniczony jest dostępnością danego medium, wysokością nakładu w przypadku gazet, o tyle w przypadku mediów elektronicznych informacja pozostaje zawsze dostępna w czasie- poprzez jej skopiowanie, zwielokrotnienie na innych stronach internetowych, cytowanie w innych materiałach umieszczonych w sieci Internet, które nie są z sieci usuwane, poprzez komentarze użytkowników sieci, które także nie są usuwane. W niniejszej sprawie jest bezspornym, iż informacje zawarte w ocenianym artykule są dostępne w sieci Internet i z łatwością można do nich dotrzeć, posługując się przy ich wyszukiwaniu jedynie imieniem i nazwiskiem powoda. Przykładowo, na popularnej stronie internetowej - wikipedii- internetowej encyklopedii tworzonej dla i przez użytkowników Internetu, na której znajduje się biogram powoda, znalazła się też adnotacja o tej publikacji. Wraz z publikacją pojawiło się szereg komentarzy pod adresem powoda. Jeśliby powód zamierzał prowadzić publicznie polemikę na temat artykułu, próbując prostować informacje podane w artykule, wyjaśniać itp., to tym samym zmuszony byłby odnosić się do opublikowanych zdjęć oraz treści artykułu. W konsekwencji- prowadziłoby to do dalszego upubliczniania informacji, które według powoda należą do sfery jego prywatności i intymności. To decyduje o uznaniu istnienia krzywdy łączonej z negatywnymi dalszymi skutkami publikacji. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd uwzględnił także skutki naruszenia dobra osobistego w postaci ujemnych doznań psychicznych oraz pogorszenia stanu zdrowia powoda jako elementu wpływającego na określenie rozmiaru krzywdy. Strona pozwana zarzucała, iż ze względu na zbieżność czasową opublikowania artykułu będącego przedmiotem niniejszego procesu oraz artykułów, w których postawiono powodowi zarzut mobbingu i molestowania seksualnego, nie jest możliwym ustalenie, z którą z publikacji należałoby łączyć powstanie tego rodzaju skutków, a tym samym nie jest możliwe ustalenie, z którą z publikacji miałaby się łączyć dla powoda większa krzywda. Sąd dokonał oceny pod względem obiektywnym-oceniając, czy artykuł będący przedmiotem niniejszej sprawy mógł wywołać tego rodzaju ujemne doznania, bez uwzględnienia faktu opublikowania innych artykułów. Nie jest istotne, z którymi artykułami wiązały się silniejsze doznania psychiczne, ale- czy w ogóle mogły zaistnieć. Z zasad doświadczenia życiowego bezspornie wynika, iż tego rodzaju reakcje jak szok, stres, załamanie nerwowe, depresja, poczucie kompromitacji i wstydu, ograniczenie kontaktów z osobami spoza najbliższej rodziny i przyjaciół, problemy kardiologiczne stanowią naturalną reakcję na opublikowany w ogólnopolskim tygodniku, a wcześniej zapowiadany artykuł prasowy dotyczący prywatności i intymności człowieka. Zatem okoliczności podawane przez powoda oraz świadków dotyczące stanu zdrowia powoda, w tym stanu psychicznego zostały uwzględnione przy ocenie wysokości należnego zadośćuczynienia.
--- STRONA 26 ---
Przy ustalaniu rozmiaru krzywdy Sąd nie uwzględnił okoliczności związanych z zakończeniem przez właściciela stacji (...) współpracy z powodem. Strona pozwana podnosiła-czemu powód nie zaprzeczył, iż rozwiązanie umowy w powodem było związane z opublikowaniem innych artykułów, w których postawiono powodowi zarzut mobbingu i molestowania seksualnego. Sąd miał na uwadze rozmiar winy pozwanych. Z informacji dotyczących przebiegu pracy nad artykułem można przyjąć, iż artykuł był efektem pogoni za sensacją, pojawiła się nagła okazja, by uzyskać, a następnie podać do publicznej wiadomości informacje dotyczące prywatności i intymności powoda. Artykuł był elementem serii publikacji o powodzie, mimo iż tematycznie nie ma nic wspólnego z wcześniej i później poruszanym zarzutem mobbingu i molestowania seksualnego. Zdjęcia zostały opatrzone komentarzami, które dodatkowo miały poniżyć powoda ( but damski w męskim rozmiarze, pojawiający się w tekście wyraz barłóg o pejoratywnym wydźwięku). Argumentacja dotycząca niedziałania Policji w sprawie oraz nikły zakres zebranego materiału źródłowego, który miał dowodzić braku interwencji ze strony funkcjonariuszy Policji wskazuje na niedopracowanie tego tematu, i na to, iż był on tylko pretekstem do pokazania wnętrza mieszkania, w którym przebywał powód. W konsekwencji –biorąc pod uwagę powyżej wskazane okoliczności, Sąd zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie w kwocie 500.000 złotych. Jak wyżej wskazano, przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia znaczenie wtórne ma sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe pozwanego, a także i to, iż przepis art. 38 ust. 1 prawa prasowego przyjmuje solidarną odpowiedzialność dziennikarza, redaktora naczelnego i wydawcy gazety. Nie było zatem podstaw, aby przyjąć, iż tego rodzaju kwota spowoduje tzw. ,,efekt mrożący’’ wyrażający się w uniemożliwieniu prasie ( na przyszłość) wykonywania jej uprawnień kontrolnych wynikających z prawa prasowego. Sąd miał na uwadze, iż odpowiedzialność wszystkich pozwanych ma charakter solidarny. Jednym z pozwanych jest wydawca, którego potencjał ekonomiczny jest znacznie silniejszy niż dziennikarzy lub redaktora naczelnego, z kolei wysokość zasądzonego zadośćuczynienia stanowi zaledwie 2,5 –krotność ceny najatrakcyjniejszej pod względem usytuowania reklamy pobieranej przez wydawcę według oficjalnego cennika wydawcy tygodnika. Nie jest to zatem kwota, która przekracza możliwości płatnicze wydawcy. Z kolei odpowiedzialność pozwanych dziennikarzy i redaktora naczelnego ma charakter solidarny z odpowiedzialnością wydawcy, zatem spełnienie świadczenia przez wydawcę zwalnia dziennikarzy z zapłaty. Zważyć też należy, iż nawet gdyby przyjąć, że zadośćuczynienie ma spełniać także funkcję odpłaty (penalną), w przypadku której należy uwzględniać sytuację majątkową zobowiązanego do zadośćuczynienia, to ze względu na ukształtowanie odpowiedzialności trzech grup podmiotów (dziennikarzy, redaktora naczelnego, wydawcy) jako odpowiedzialności solidarnej nie jest możliwym uwzględnienie sytuacji majątkowej każdego z pozwanych podmiotów z osobna. Wobec powyższego, orzeczono jak w pkt IV sentencji. O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 par. 1 i 2 w zw. z 359 par. 1 i 2 kc, przyjmując jako datę początkową datę doręczenia wezwania do zapłaty ( odpisu pozwu) pozwanemu, któremu najpóźniej doręczono odpis pozwu ( S. L.). W pkt. V oddalono powództwo o zadośćuczynienie ponad 500.000 złotych oraz powództwo o nakazanie przeprosin w zakresie, w jakim powyżej opisano. O kosztach procesu orzeczono w pkt. VI. W ppkt. 1-3 zasądzono od pozwanych dziennikarzy-O. W. (1) i M. M. (1) kwoty po 360 złotych w związku z żądaniem przeprosin –na podstawie art. 98 par. 1 i 3 kpc zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu oraz od S. L. (1) 360 złotych i wydawcy tygodnika- 360 złotych na tej samej zasadzie. W ppkt 4 zasądzono od pozwanych koszty procesu związane z żądaniem zadośćuczynienia- zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów wyrażoną w art. 100 zd. 2 kpc. Sąd omyłkowo zasądził koszty od pozwanych na rzecz powoda. Koszty procesu powoda związane z tym roszczeniem to opłata od pozwu ( 100.000 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika ustalone od wartości przedmiotu sporu-7200 zł. Koszty pozwanych to wynagrodzenie pełnomocników ( 3x7200=21.600 zł). Łączne koszty procesu związane z tym roszczeniem to 128.800 zł( 21600+107.200). Pozwani przegrali w 7% ( 500.000/7.000.000x100%), zatem obciąża ich 7% kosztów całkowitych, czyli 9016 zł, a ponieważ ponieśli 21.600 zł, powód winien zwrócić im różnicę, czyli 12.584 zł. Z. (...) 2.(...)
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Warszawie przyjął#I C 323/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 maja 2016r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydz#art. 14 ust. 6 prawa#art. 219 kpc#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 par.#art. 14 ust. 6 ustawy#art. 47 Konstytucji#art. 51 Konst.#art. 8 Konwencji#art. 23 kc#art. 49 Konstytucji.#art. 81 ustawy#art. 81 ust.#art. 81 ust. 2 pkt#art. 1 prawa#art. 8 Konwencji.#art. 8 daje#art. 8 oraz#art. 10 Konwencji.#art.8 Trybuna#art. 10 ust. 2 zasada#art. 31 ust.#art. 54 ust.#art. 14 Konstytucji#art. 54 ust. 1 dotyczy#art. 61 ust. 1 Konstytucji