§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zawiadomienia pozwanej spółki prowadzone było przez Prokuraturę Rejonową w K. pod sygn. Ds. 1177/10 i było dwukrotnie nieprawomocnie umorzone. Aktualnie postępowanie w sprawie prow

Wyrok I C 321/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź

zawiadomienia pozwanej spółki prowadzone było przez Prokuraturę Rejonową w K. pod sygn. Ds. 1177/10 i było dwukrotnie nieprawomocnie umorzone. Aktualnie postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w K. pod sygna

Teza / krótkie omówienie

zawiadomienia pozwanej spółki prowadzone było przez Prokuraturę Rejonową w K. pod sygn. Ds. 1177/10 i było dwukrotnie nieprawomocnie umorzone. Aktualnie postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w K. pod sygna

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygnatura akt I C 321/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź, dnia 21 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Łodzi I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: S.S.O. Ewa Maciejewska Protokolant: sek. sąd. Magdalena Lelewska po rozpoznaniu w dniu 27 maja 2013 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa S. Sp. z o.o. w K. przeciwko S. Sp. z o.o. w Ł. o ochronę dóbr osobistych 1. oddala powództwo; 2. zasądza od S.Sp. z o.o. w K. na rzecz S. Sp. z o.o. w Ł. kwotę 5.067,40zł (pięć tysięcy sześćdziesiąt siedem złotych czterdzieści groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu; 3. nakazuje pobrać od S.sp. z o.o. w K. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Ł. kwotę 7.595,18zł (siedem tysięcy pięćset dziewięćdziesiąt pięć złotych osiemnaście groszy) tytułem wydatków pokrytych tymczasowo z funduszu Skarbu Państwa. Sygn. akt I C 321/11 UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- W pozwie z dnia 7 marca 2011r. skierowanym przeciwko S. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w .Ł., powód S. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. wniosła o zaprzestanie rozpowszechniania przez pozwaną nieprawdziwych informacji, w szczególności o kradzieży kodów źródłowych do programu S. G., o opublikowanie przeprosin w wyszczególnionych czasopismach branżowych oraz o zapłatę 12.000zł zadośćuczynienia. Powódka wniosła nadto, pismem datowanym 5 kwietnia 2011r., o zabezpieczenie powództwa przez nakazanie pozwanej zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat działalności powoda, w szczególności nieprawdziwych informacji na temat programu S. G., sprowadzających się do informowania nabywców i potencjalnych nabywców tego programu o kradzieży kodów źródłowych tego programu, opracowanych przez „S.” Spółka z o.o. Na rozprawie w dniu 27 maja 2013r. (k. 580) powodowa spółka doprecyzowała treść oświadczania, o którym mowa w żądaniu pozwu pkt 2 w ten sposób, że chodzi o dodanie słowa „podejrzenia” w trzeciej linijce po słowie „dotyczących”, a przed słowem „kradzieży”, a także że żądanie z pkt 3 dotyczy zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa powołując się na działanie w celu ochrony swoich żywotnych interesów, z uwagi na postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w K.w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 278 § 2 k.k. sygn. akt 1 Ds. 1177/10, a następnie Prokuraturę Okręgowa w K. V Ds. 40/12. S ą d O k r ę g o w y u s t a l i ł n a s t ę p u j ą c y s t a n f a k t y c z n y : Powodowa spółka S.powstała w maju 2009r. Od początku jej prezesem jest U. W.-W., która wcześniej w latach 2003-2009 pracowała w pozwanej spółce S. jako główna księgowa. Jej stanowisko pracy w K. zostało jednak zlikwidowane z końcem sierpnia 2009r., a dokumentacja księgowa w całości przekazana do Ł.. Inni pracownicy zatrudnieni w K. kiedy zorientowali się, że działalność spółki przenoszona jest sukcesywnie do Ł. rozpoczęli prace nad utworzeniem własnej spółki, czego efektem było utworzenie spółki S.. Po jej założeniu zwrócili się do spółki S. o zgodę na sprzedawanie jej oprogramowania – G. 7, a po uzyskaniu odpowiedzi odmownej zdecydowali się na sprzedaż własnego oprogramowania S. G.. (zeznanie prezesa powoda U. W.-W.) W związku z utworzeniem nowej konkurencyjnej spółki powstał silny konflikt personalny pomiędzy G. S. prezesem spółki L.jedynego udziałowca spółki S. a udziałowcami nowej spółki oraz związanym z nią P. Ż.. Owocem tego konfliktu jest duża ilość postępowań sądowych i prokuratorskich dotyczących w szczególności praw autorskich do oprogramowań komputerowych. Czynnikami dodatkowo komplikującymi rozstrzygnięcie tych sporów jest fakt, że w czasie kiedy obaj zainteresowani zgodnie współpracowali wiele spraw nie było formalnie uregulowanych i działalność powiązanych z nimi spółek i firmy prywatnej P. Ż. w wielu sprawach nakładały się. --- STRONA 3 --- (okoliczności niesporne) P.Ż. historycznie miał powiązania z obiema stronami sporu. Od lutego 2007 roku do końca 2009 roku był członkiem zarządu spółki S.. Równolegle pomiędzy jego prywatną firmą o nazwie S.-B. a spółką S. zawarte było kilka umów o współpracy. Umowy dotyczyły wynajmu lokalu, dzierżawy sprzętu oraz opracowania na rzecz spółki Softech oprogramowania G.. P. Ż. pracował również jako programista. W swojej firmie nie zatrudniał innych programistów, natomiast współpracował z programistami zatrudnianymi przez firmę S.. Od marca 2010r. jest zatrudniony w powodowej spółce na stanowisku administratora bazy danych. Nadto wynajmuje spółce S. swój lokal użytkowy w K. przy ul. (…), ten sam który wcześniej wynajmowała wraz z wyposażeniem spółka S.. Oprogramowanie G. od roku 1992 jako pierwsza tworzyła prywatna firma P. Ż. działająca pod nazwą S. B.. F. wersja oprogramowania które nazywało się G. wersja 7 powstała do roku 2006. Prawa autorskie do tego oprogramowania zostały przekazane spółce Softech, której 100% udziałów zakupił G. S.w imieniu L. SA, której jest głównym akcjonariuszem. Transakcja została sfinalizowana 31 stycznia 2007r. Spółka S. podpisała z P. Ż. umowę o wynajmie lokalu oraz umowę o pracę na stanowisku dyrektora ds. oprogramowania. 1 czerwca 2007r. P.Ż.podpisał ze spółką S. umowę o tworzenie oprogramowania G. i C.. Współpraca pomiędzy P. Ż., od połowy 2008r. prezesa spółki S. a G.S. układała się dobrze przez rok 2007 i 2008. Konflikt rozpoczął się pod koniec 2008 roku kiedy G. S. zaczął ograniczać koszty oraz zwalniać pracowników. W lutym 2009r. chciał aby firma S.podpisała z L. umowę o serwisowanie przez L. programu G.. Działania te nie spotkały się aprobatą P. Ż., który zaczął myśleć o odejściu ze spółki. W konsekwencji wypowiedział umowę o współpracy ze skutkiem na dzień 30 listopada 2009r. Jednocześnie wypowiedział umowę najmu lokalu ze skutkiem na 31 grudnia 2009r. oraz złożył rezygnację z funkcji prezesa zarządu. W połowie grudnia 2009r. podjęte zostały próby porozumienia w sprawie zgodnego zakończenia w współpracy, P. Ż. nie zaakceptował jednak przedstawionej mu umowy. Spółka S. od 1 stycznia 2010r. wynajęła lokal, który wcześniej wynajmowała spółka S.. Równocześnie z lokalem obie spółki dzierżawiły ten sam sprzęt biurowy i komputery. Jednak przez zmianą dzierżawcy twarde dyski komputerów nie zostały opróżnione. (zeznanie świadka P. Ż. – k. 193-199, umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych– k. 107-108 umowa zlecenia – k. 110-111 umowa najmu lokalu użytkowego – k. 523 oraz jej wypowiedzenie - 524 notatka ze spotkania – k. 112 pismo – k. 114 ) --- STRONA 4 --- W połowie 2007r. zarząd spółki S. podjął uchwałę o utworzeniu zespołów programistów prowadzących prace nad projektami programów G. P., SZ. oraz CH. w wersji na rok 2008. Do zespołu G. P. powołano R. R. i D. K.. (protokół i uchwala – k. 146-147) D. K. początkowo zatrudniony był w firmie S.-B., a następnie przeniesiony do spółki z o.o. S.. Umowa o pracę została rozwiązana z jego wypowiedzenia w lutym 2010r. Od marca 2010r. jest zatrudniony w powodowej spółce S.. Jest też jej udziałowcem. W spółce S. zajmował się głównie serwisowaniem oraz w niewielkim stopniu programowaniem. Razem z R. R., którego sytuacja była podobna, tworzyli tzw. moduł P. czyli Punkt Obsługi Sprzedaży. Projektem G. 8 zarządzał w spółce S. P. Ż.. To on rozdzielał prace programistów. M. B. zatrudniony był w spółce S. na umowy o dzieło i zlecenie. Równolegle od połowy 2009r. po godzinach pracy wszyscy wymienieni wyżej programiści pracowali nad oprogramowaniem S.. (zeznania świadków D. K. – k. 219—221, M. B. – k. 221-22 i R. R.– k. 222-223, umowy – k. 169-175) Według P.Ż. G.w wersji 8. nie było objęte przeniesieniem praw autorskich, które dotyczyło jedynie oprogramowania G.7. (zeznanie P. Ż. – k. 199) W lutym 2010 spółka S. zaczęła sprzedawać pierwszą wersję testową programu S. G.. (zeznania świadków jak wyżej oraz prezesa powoda U. W.-W.– k. 576-577) Od lipca do grudnia 2010r. firma S. zaczęła wysyłać do kontrahentów pisma informujące o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby prowadzące działalność gospodarczą w formie spółki S. spółka z o.o w K., polegającego w szczególności na kradzieży kodów źródłowych do programów komputerowych stanowiących własność firmy S. spółki z o.o., naruszenia majątkowych praw autorskich przysługujących firmie S. sp. z o.o. przez rozpowszechnianie, utrwalanie, zwielokrotnianie tych programów oraz dopuszczeniu się czynów nieuczciwej konkurencji. Jednocześnie pozwana informowała o złożeniu do organów ścigania zawiadomienia o przestępstwie w wyniku czego zostało wszczęte i toczy się postępowanie karne. Na poparcie swoich podejrzeń strona pozwana powoływała się opinie biegłego sądowego z polskiego instytutu renomowanego dziedzinie informatyki, z której wynika, że program S. P. i S. CH. zawiera fragmenty kodów źródłowych stanowiących własność firmy S. sp. z o.o. bezprawnie uzyskanych przez ww. osoby. (pisma – k. 12-21, 95-103). Podejrzenia, o którym mowa w spornych pismach związane było z faktem, że wg danych otrzymanych przez kierownictwo spółki S. oprogramowanie G. 8 okazało się nieudane i nie zostanie skierowane do sprzedaży. Jednocześnie pod koniec 2009r. kluczowi pracownicy spółki --- STRONA 5 --- złożyli wypowiedzenia, a założona przez nich w 2009r. konkurencyjna spółka już w lutym 2010r. oferowała nowe oprogramowanie S. G. o takiej samej funkcjonalności i stworzone w tej samej technologii, co oprogramowanie, nad którym prac zaprzestano. Według pozwanej niemożliwe było, ażeby był to zupełnie nowy produkt. W związku z powyższym zwrócono się do Polskiego Towarzystwa Informatycznego o prywatną ekspertyzę, która potwierdziła podobieństwo kodów źródłowych obu programów. Na jej podstawie złożone zostało do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. (zeznanie świadka G. S. – k. 573-575) P.F. nie jest biegłym sadowym. Był wpisany na listę w latach 2004-2005. Wydana przez niego opinia potwierdziła podobieństwo losowo wybranych kodów źródłowych (zeznanie świadka P. F. – k. 197, ekspertyza – k. 39-45 oraz 124-143). Postępowanie w przedmiocie zawiadomienia pozwanej spółki prowadzone było przez Prokuraturę Rejonową w K. pod sygn. Ds. 1177/10 i było dwukrotnie nieprawomocnie umorzone. Aktualnie postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w K. pod sygnaturą V ds. 40/12. W sprawie tej zabezpieczono dokumenty i twarde dyski komputerów znajdujących się w siedzibie spółki oraz w mieszkaniach prywatnych wspólników. (okoliczności niesporne) Program S. G. zawiera kody źródłowe identyczne lub prawie identyczne oraz dodatkowo rozbudowane lub uszczuplone z kodem źródłowym G. 8.2.1. Jedynie bazy danych rozbudowane pod potrzeby programów wykazują znikome podobieństwo w granicach 1% . Struktura budowy bazy danych różni się w znacznym stopniu z uwagi na architekturę tabel, procedur oraz funkcji a także tzw. Widoki. Brak jest podstaw do twierdzenia, że baza aplikacji S4H powstała w wyniku zmiany G.. W zakresie infrastruktury całościowej projektów program S. G. jest o wiele bardziej zaawansowany niż aplikacja G. w wersji kodu źródłowego, jednak trzon plików obu aplikacji był tworzony jednocześnie dla obydwu programów lub został zaaplikowany z wcześniej wytworzonego programu G. i zaadaptowany do projektu S. G.prawdopodobieństwo, że oba programy były pisane całkowicie od nowa z brakiem wykorzystania elementów wspólnych jest znikome. Bardziej prawdopodobnym założeniem jest wykorzystywanie tych samych elementów do tworzenia dwóch aplikacji, ewentualnie wykorzystywanie metod sprawdzonych pryz aplikacji S.. W zakresie całościowej infrastruktury oraz przeglądu projektu aplikacja S. G.różni się składniowo od programu G. 8.0. Duży zakres elementów był pisany w sposób niezależny i całkowicie twórczy, jednak program powstał z wykorzystaniem kodów źródłowych aplikacji G. 8.0. Budowa procedur i triggerów wskazuje na użycie programu tworzącego tekst procedur w sposób automatyczny. Użyte zostały również takie same ogólnodostępne komponenty zewnętrzne. --- STRONA 6 --- Po odfiltrowaniu elementów generowanych automatycznie przez środowisko programistyczne całościowy trzon kodów źródłowych w zakresie S. to 649 plików Cs, a w zakresie G. 1117 plików Cs. Po uśrednieniu procent identyczności obu aplikacji wynosi 4,08%. Jednakże należy zaznaczyć, że kolejne elementy wspólne odnalezione na dyskach twardych firmy S.w zakresie nieudostępnienia aplikacji G. w wersjach bardziej rozbudowanych chociaż z wcześniejszym naniesionym numerem wersji np. 8.1.2 tudzież późniejszym 8.3.3 poddanym dekompilacji mógłby podnieść procent podobieństwa aplikacji poddanych porównaniu. Stwierdzone w obu programach podobieństwo kodów źródłowych nie mogło być spowodowane użyciem tych samych narzędzi programistycznych, aplikacji komponentów zewnętrznych oraz kodów powszechnie dostępnych w zasobach Internetu, tudzież przeznaczeniem programu do tej samej grupy docelowej. Podobieństwa występują w zakresie układania kodu, stylu przyjętego w projektowaniu struktur szkieletu kodów źródłowych, indywidualnych plików aplikacji jak również w dołączeniu przypisów i używania tożsamego nazewnictwa w plikach źródłowych oraz ich infrastrukturach wewnętrznych, co stanowi indywidualne przyzwyczajenia i nawyki programistów. Oba programy były pisane równocześnie przez ten sam zespół programistów lub przy wykorzystaniu elementów kodów wcześniej wytworzonej aplikacji. W końcowym etapie rozwijania aplikacji G. wspólne elementy były jednocześnie wykorzystywane do aplikacji rozwiązań w obydwu projektach.. Stopień podobieństwa obu programów nie pozwala stwierdzić, że aplikacja S. G. powstała na bazie rozwoju kodu źródłowego aplikacji G., a jedynie, że do tworzenia obu programów były wykorzystywane te same pliki o tym samym nazewnictwie, a także te same biblioteki i aplikacja G. U.S.. W zakresie elementów wspólnych istnieje duże prawdopodobieństwo, że elementy S.G. powstały w wyniku dalszego rozwoju aplikacji G. i zostały zaaplikowane do trzonu S. G.. W zakresie całościowej infrastruktury obie aplikacje różnią się od siebie w aspekcie projektu oraz jego struktury, a wspólne elementy były aplikowane do nowo tworzonego środowiska kodu z obróbka w sposób adaptacyjny do potrzeb. Aplikacja G.8.0 w najnowszej wersji to jest 8.3.3 była wytworzona lub przekopiowana przed spakowaniem w Z.pomiędzy 16 kwietnia 2009r. a 25 maja 2009r., co można stwierdzić w oparciu o materiał zabezpieczony przez Prokuraturę Rejonową w K.. Była to wersja bardziej rozbudowana niż wersja 8.2.1. dostarczona przez powoda pozwanemu. 7-osobowy zespół wykwalifikowanych programistów potrzebuje do stworzenia od podstaw aplikacji porównywalnej do S. G. w trzonie wersji 0.9.1.1 5-6 miesięcy. (opinia pisemna biegłego informatyka – k. 327- 498, w tym wnioski – k. 367—376) Nie ma wersji G. o numerze 8.0. Wersja nazwana 8.3.3 jest bardziej rozbudowana niż wersja 8.2.1, ale jest bardziej podobna do wersji 8.1.2 znalezionej w kodzie źródłowym na dyskach. F. S. --- STRONA 7 --- została przekazana wersja z nazewnictwem 8.2.1. Program G.U. jest to moduł, który można nazwać zamiennie aplikacją powiązaną zewnętrzną, która w pełni współpracuje z oprogramowaniem S. i G... Każda struktura bazy danych tworzona jest przez G.U.Efekt tworzenia tabel w bazach danych jest w pierwszej kolejności tworzony przez programistę, a później przez G. U., który powiela te bazy danych. Gdyby porównywać wiersze, zgodność byłaby na poziomie może 10 proc., ale takie porównanie nie bierze pod uwagę, że coś zostało rozbudowane, a tu była taka sytuacja. Tak jest w większości przypadków, że plik mniejszy G. jest rozbudowany w . Program S.korzysta z komponentu, który w momencie pisania G. był dostępny na rynku w wersji o stopień niższej, dlatego utworzenie pewnych elementów graficznych musiało wynikać z pracy programisty. Później nie było takiej potrzeby z uwagi na dostępność D.E.w wersji 9.2. W oparciu o repozytorium zabezpieczone na dyskach twardych S. prace nad oprogramowaniem wykonywało od momentu powstania repozytorium, czyli od 10 lutego 2010r. do 5 sierpnia 2010r. 8 osób, z tym, że ostatnia osoba dokonała tylko 2 wpisów, dlatego można przyjąć, że zespół był 7 osób. Standardowa wydajność programisty to 30 linii kodu na godzinę. Nie ma miarodajnych wskaźników co do pracochłonności wytworzenia kodu oprogramowania. (opinia ustna biegłego informatyka – k. 556-559) Oceniając materiał dowodowy Sąd nie dal wiary świadkom P. Ż.D. K.M. B. i R. R., że oprogramowanie S. G. tworzyli od początku po godzinach pracy w spółce S.Przeczą temu wnioski opinii biegłego, który wykazał podobieństwo kodów źródłowych tego oprogramowania z oprogramowaniem G. 8, nad którym pracowali w spółce S., a nadto sam świadek B. przyznał, że cześć kodów mógł wykorzystać bo uważał, że miał do tego prawo nie był bowiem zatrudniony na umowę o pracę. Doświadczenie życiowe wskazuje zaś, że podobne przekonanie mogli mieć pozostali członkowie zespołu programistów nowej spółki, którzy czuli się oszukani przez spółkę S.i postanowili rozpocząć pracę na własny rachunek jednak wykorzystując to co wymyślili wcześniej w pozwanej spółce. Zastrzec należy jednak, że powyższe ustalenie nie przesądza ani kwestii praw autorskich do wykorzystanych elementów programu G. 8 ani nie przesądza o zasadności zarzutu popełnienia przestępstwa kradzieży. W tym jednak zakresie poczynienie ustaleń faktycznych wykracza poza przedmiot niniejszego sporu, których jest tylko zagadnienie bezprawności zarzutów pozwanej co do podejrzenia popełnienia przestępstwa, nie zaś co do samego popełnienia tego przestępstwa. Nadto o czym będzie jeszcze mowa niżej, w ocenie sądu twierdzenia o tworzeniu oprogramowania S.od podstaw po godzinach pracy dla spółki „S.” wykluczają twierdzenia, że wykorzystano fragmenty kodów źródłowych G. 8, ponieważ spółka „S.” nie posiadała do nich praw autorskich. Ustalenia faktyczne dokonane w niniejszej sprawie nie obejmują nadto szczegółów pozostałych sporów sądowych między stronami oraz miedzy osobami fizycznymi związanymi z --- STRONA 8 --- obu spółkami uznając, że nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu. S ą d O k r ę g o w y z w a ż y ł c o n a s t ę p u j e : Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności: cześć, dobre imię pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Katalog dóbr osobistych zawarty w art. 23 kc jest otwarty i obejmuje niewątpliwie poza dobrym imieniem, czcią, godnością także inne dobra osobiste. Cześć i godność jako wartości właściwe każdemu człowiekowi uznaje się za najważniejsze (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29.X.1971, II CR 455/71, OSNCP 4/72/77). Stosownie zaś do art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. W przypadku naruszenia dóbr osobistych, uprawnionemu przysługują roszczenia przewidziane w art. 24 k.c. zgodnie z którym, ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne, a w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Uprawniony może także żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny na podstawie art. 448 k.c. W przedmiotowej sprawie powód powołując się na powyższe przepisy domaga się nakazania pozwanej zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, w szczególności o podejrzeniu kradzieży kodów źródłowych do programu S.G., opublikowania przeprosin w wyszczególnionych czasopismach branżowych oraz zapłaty 12.000zł zadośćuczynienia. W procesie o ochronę dóbr osobistych na pokrzywdzonym ciąży obowiązek wykazania, że jego dobro osobiste zostało naruszone, natomiast sprawca naruszenia dobra osobistego, dążąc do uwolnienia się od odpowiedzialności, powinien udowodnić, iż jego działanie nie miało cech bezprawności, przy czym zauważyć należy, iż przepis art. 24 § 1 k.c. wprowadził zasadę domniemania bezprawności. Brak bezprawności działania nie oznacza wprawdzie braku naruszenia dobra osobistego, niemniej jednak wyłącza odpowiedzialność tego, kto wykazał, że nie działał bezprawnie. Naruszenie dobra osobistego może być uznane za pozbawione cech bezprawności tylko w okolicznościach wyjątkowych. W zakres typowych wypadków braku bezprawności działania wchodzą w szczególności następujące przypadki: • działanie w ramach porządku prawnego, • wykonywanie prawa podmiotowego, • obrona interesu zasługującego na ochronę, • zezwolenie uprawnionego, --- STRONA 9 --- • przepisy szczególne, • brak zasługującego na ochronę interesu. W przedmiotowej sprawie poza sporem jest, że od lipca 2010r. pozwana kierowała do kontrahentów powoda pisma informujące o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby prowadzące działalność gospodarczą w formie spółki S. spółka z o.o w K., polegającego w szczególności na kradzieży kodów źródłowych do programów komputerowych stanowiących własność firmy S. spółki z o.o., naruszenia majątkowych praw autorskich przysługujących firmie S. sp. z o.o. przez rozpowszechnianie, utrwalanie, zwielokrotnianie tych programów oraz dopuszczeniu się czynów nieuczciwej konkurencji. Jednocześnie pozwana informowała o złożeniu do organów ścigania zawiadomienia o przestępstwie w wyniku czego zostało wszczęte i toczy się postępowanie karne. Na poparcie swoich podejrzeń strona pozwana powoływała się opinie biegłego sądowego z polskiego instytutu renomowanego dziedzinie informatyki, z której wynika, że program S. P. i S. CH.zawiera fragmenty kodów źródłowych stanowiących własność firmy S. sp. z o.o. bezprawnie uzyskanych przez ww. osoby. Poza sporem jest nadto, że pozwana złożyła powiadomienie organów ścigania o popełnieniu opisanego w spornych pismach przestępstwa oraz, że w sprawie tej wszczęto postępowanie wyjaśniające, które do momentu zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie nie zostało prawomocnie zakończone. Jest to jednak postępowanie w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom i było kilkakrotnie nieprawomocnie umarzane z powodu niestwierdzenia popełnienia przestępstwa. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o popełnieniu przestępstwa kradzieży i naruszaniu praw autorskich niewątpliwie stanowi naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia powodowej spółki. Oceniając zachowanie pozwanej spółki w płaszczyźnie bezprawności działania należy jednak mieć na uwadze, że czym innym jest fałszywe kategoryczne oskarżenie o popełnienie przestępstwa a czym poinformowanie o powziętym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Osią sporu przestaje bowiem być sam fakt popełnienia lub nie przestępstwa, ale czy było uzasadnione podejrzenie, że przestępstwo mogło być popełnione. Przy czym skoro ta ostatnia kwestia została skierowana przez pozwaną do właściwych organów – to postępowanie prokuratorskie winno w tej sprawie potwierdzić lub wykluczyć podejrzenia strony pozwanej. Oczywistym jest również, że po prawomocnym umorzeniu dochodzenia dalsze twierdzenie o istnieniu uzasadnionego podejrzenia w tej sprawie byłoby oczywistym nadużyciem i działaniem bezprawnym. Jednak dla potrzeb niniejszego postępowania należy przyjąć stan faktyczny jaki istniał w 2010r. kiedy redagowane i wysyłane były sporne pisma. Do tego pomimo upływu 3 lat postępowanie prokuratorskie w sprawie nadal się toczy, co wskazuje jak skomplikowana jest materia sporu pomiędzy stronami. --- STRONA 10 --- Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe, w szczególności opinia biegłego informatyka potwierdziła, że tworzenia obu programów były wykorzystywane te same pliki o tym samym nazewnictwie, a także te same biblioteki i aplikacja G. U.-S.. W zakresie elementów wspólnych istnieje duże prawdopodobieństwo, że elementy S. G. powstały w wyniku dalszego rozwoju aplikacji G. i zostały zaaplikowane do trzonu S. G.. W zakresie całościowej infrastruktury obie aplikacje różnią się od siebie w aspekcie projektu oraz jego struktury, a wspólne elementy były aplikowane do nowo tworzonego środowiska kodu z obróbką w sposób adaptacyjny do potrzeb. Ustalenie to samodzielnie nie przesądza, że zostało popełnione przestępstwo kradzieży w rozumieniu art. 278 § 2 k.k. – uzyskanie bez zgody osoby uprawnionej cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, tym bardziej, że stwierdzone podobieństwo dotyczy jedynie 4% , a nadto pomiędzy stronami istnieje spór co do praw autorskich pozwanej do programu G. w wersji 8.0, co wynika z faktu, że umowa o przeniesienie praw autorskich do oprogramowania G. dotyczyła wersji Ga. 7. Nadto jeden z programistów M. B. pracujący nad nową wersją oprogramowania był zatrudniony w spółce S. na umowy o dzieło i zlecenie, a nie umowę o prace i nie przeniósł na spółkę swoich praw autorskich. Nie przesadzając jednak powyższych kwestii, w ocenie sądu pozostałe okoliczności sprawy pozwalają na przyjęcie, że pozwana spółka składając zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz informując o powyższym kontrahentów powoda działa w obronie swojego uzasadnionego interesu, a więc jej działalnie nie może zostać uznane za bezprawne. Okoliczności zakończenia współpracy z osobami, które stworzyły bądź wspierały powodową spółkę, szybkość wytworzenia konkurencyjnego oprogramowania S. G. oraz brak klarownego rozliczenia z prac nad programem G.w wersji 8, w tym co wykazała opinia biegłego nieprzekazanie najnowszej wersji 8.3.3 , a jedynie mniej rozbudowanej wersji 8.2.1. mogły dawać podstawy do podejrzeń, że w sposób nieuprawniony została wykorzystana własność spółki S.. Tym bardziej, że twierdzenia o braku w tym zakresie praw autorskich pozwanej zaczęły być podnoszone dopiero w toku niniejszego postępowania, a wcześniejsze stanowisko powoda ograniczało się do twierdzeń, że oprogramowanie S. G.powstało od podstaw niezależnie od programu G., a jedynie było tworzone przez ten sam zespół programistów. Nie trudno zauważyć, że te dwa stanowiska wzajemnie się wykluczają, albo bowiem programiści pracujący dla powoda wykorzystali elementy Ga.w sposób uprawniony albo ich nie wykorzystali i stworzyli od podstaw nowe oprogramowanie. Sam jednak fakt, że są prezentowane na raz świadczy o niejednoznaczności sytuacji i wątpliwości samej powodowej spółki co do sytuacji prawnej jej oprogramowania. Podobnie czas trwania postępowania prokuratorskiego, choć trudny do zaakceptowania z punktu widzenia postulatu sprawności i szybkości działania organów ścigania wskazuje jednak, że podejrzenia pozwanej nie zostały uznane za oczywiście bezzasadne. Do tego pozwana spółka przed rzuceniem --- STRONA 11 --- podejrzeń podjęła trud uzyskania opinii niezależnego eksperta – rzeczoznawcy Polskiego Towarzystwa Informatycznego – P. F., a zasadnicze tezy jego opinii potwierdzone zostały w postępowaniu sądowym. Z powyższych względów w ocenie sądu działanie pozwanej w 2010r. było uprawnione, co przesądza o oddaleniu powództwa i obciążeniu powoda na podstawie art. 98 § 1 i 3 kosztami procesu, w tym kosztami pokrytymi tymczasowo z funduszu Skarbu Państwa. Należy jednak kategorycznie zastrzec, że rozstrzygnięcie to dotyczy jedynie podstawy faktycznej sporu, a więc działań podejmowanych przez pozwaną w 2010r . Ewentualne dalsze kierowanie do kontrahentów powoda pism w przedmiocie, którego dotyczy spór winno zawierać rzetelną informację o aktualnym stanie sporu między stronami, w szczególności zaś winny zostać rozstrzygnięte kwestie praw autorskich do wykorzystanych fragmentów kodów źródłowych oprogramowania Ga. 8.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Łodzi#I C 321/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Łódź#art. 448 k.c#art. 278 § 2 k.k.#art. 23 k.c.#art. 23 kc#art. 43 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 § 1 k.c.