§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
kosztów procesu Sąd Rejonowy oparł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy, której normatywną implikację stanowi art. 98 k.p.c., zasądzając na rzecz strony pozwanej kwotę 120

Postanowienie I C 32/15 1. oddala apelację

kosztów procesu Sąd Rejonowy oparł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy, której normatywną implikację stanowi art. 98 k.p.c., zasądzając na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa pr

Teza / krótkie omówienie

kosztów procesu Sąd Rejonowy oparł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy, której normatywną implikację stanowi art. 98 k.p.c., zasądzając na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa pr

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 lutego 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Wioletta Chorązka (spr.) Sędziowie: SSO Ryszard Kądziela SSO Alicja Szwast Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Michocka po rozpoznaniu w dniu 18 stycznia 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa A. T. przeciwko Skarbowi Państwa - Zakładowi Karnemu w B. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 11 kwietnia 2017 roku sygn. akt I C 32/15 1. oddala apelację, 2. zasądza od powoda A. T. na rzecz pozwanego Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w B. kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. Na oryginale właściwe podpisy Za zgodność UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2017 r. o sygn. I C 32/15 Sąd Rejonowy w Brzegu oddalił w całości powództwo A. T. przeciwko Skarbowi Państwa Zakładowi Karnemu w B. o zadośćuczynienie w kwocie 12.000 zł, wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wydania --- STRONA 2 --- wyroku do dnia zapłaty, za naruszenie dóbr osobistych w postaci godności, intymności oraz prawa osób pozbawionych wolności do humanitarnego traktowania (pkt I), a ponadto zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II) z jednoczesnym obciążeniem Skarbu Państwa poniesionymi w sprawie kosztami sądowymi (pkt III). Sąd Rejonowy ustalił, iż A. T. odbywał karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w B. od okresie od dnia 29 grudnia 2011 r. do 6 lipca 2012 r., przy czym w trakcie pobytu w w/w jednostce penitencjarnej przebywał w dwóch celach znajdujących się w pawilonie A, tj. od dnia 29 grudnia 2011 r. do dnia 9 stycznia 2012 r. w celi nr 15, a od dnia 9 stycznia 2012 r. do 6 lipca 2012 r. w celi nr 210. W okresie osadzenia w Zakładzie Karnym w B. powód nie przebywał w warunkach przeludnienia. Pomieszczenia mieszkalne, w których był osadzony, były zaopatrzone w wymagany sprzęt kwaterunkowy. Powód miał zapewnione łóżko, stół, taboret, szafkę do przechowywania rzeczy osobistych oraz wieszak. Cela mieszkalna nr (...) w pawilonie A była remontowana w okresie od dnia 13 października 2011 r. do dnia 17 października 2011 r. Prace remontowe polegały na dwukrotnym pomalowaniu farbą emulsyjną sufitów i ścian oraz na pomalowaniu lamperii farbą olejną. Wszystkie cele w Zakładzie Karnym w B. w okresie odbywania tam kary przez powoda wyposażone były w wentylację grawitacyjną, „zetową". Cele wyposażone były w dwie kratki wentylacyjne, jedna znajdowała się przy podłodze, druga zaś przy stropie. Kratki usytuowane były pomiędzy celami a korytarzem głównym. Powietrze z korytarza dostawało się dolną kratką do celi, a wywiewane było górną na zewnątrz. Przewody kominowe i wentylacyjne podlegały raz do roku kontroli dokonywanej przez mistrza kominiarskiego. W okresie obejmującym osadzenie powoda w Zakładzie Karnym w B. kontrola taka została przeprowadzona w dniu 6 października 2011 r. oraz w dniu 26 września 2012 r. Sprawdzono sprawność urządzeń kominowych i podłączeń wentylacyjnych. W wyniku kontroli stwierdzono, iż objęte kontrolą przewody kominowe oraz elementy urządzeń kominowych odpowiadają przepisom, a konstrukcje i elementy mieszczą się w obowiązujących normach. Przewody kominowe były drożne, stwierdzono istnienie kratek wentylacyjnych, a ciągi wentylacyjne i ciągi kominowe odpowiadały normom. Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika też, iż wszystkie cele mieszkalne znajdujące się w Zakładzie Karnym w B. ogrzewane są za pośrednictwem sieci centralnego ogrzewania, a energia cieplna dostarczana jest z kotłowni miejskiej. W okresie odbywania przez powoda kary w w/w jednostce zdarzały się sytuacje, iż dostawiano do cel, w tym również zajmowanej przez powoda, grzejniki elektryczne. Powyższe spowodowane było niskimi temperaturami powietrza panującymi za zewnątrz. W celach mieszkalnych zajmowanych przez powoda, mieszczących się w pawilonie A, stolarka okienna była w złym stanie technicznym. Okna były kilkudziesięcioletnie, wykazywały nieszczelności, którym próbowano zapobiec poprzez montaż uszczelek. W dniu 16 lutego 2012 r w Zakładzie Karnym w B. przeprowadzona została przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w B. kontrola stanu sanitarnego i technicznego cel mieszkalnych. Kontroli poddanych zostało 17 cel od nr 209 do nr 225 w pawilonie A oddział III. Podczas kontroli nie stwierdzono zawilgoceń oraz nalotów o znamionach pleśni (zagrzybienia) na ścianach i sufitach w w/w celach mieszkalnych, a bieżący stan sanitarno - techniczny skontrolowanych cel nie budził zastrzeżeń. W trakcie kontroli w w/w celach dokonano pomiaru temperatury, która wynosiła 18°C, natomiast w celach, które dodatkowo ogrzewane były grzejnikami elektrycznymi, temperatura wynosiła 19°C. Stwierdzono, iż zakład karny zaopatrywany jest w ciepło z kotłowni miejskiej. Cela mieszkalna nr (...) , w której powód odbywał karę pozbawienia wolności w pozwanym zakładzie karnym, była wyposażona w kącik sanitarny oddzielony od pozostałej części pomieszczenia parawanem z nieprzeźroczystego materiału, zawieszonym na metalowym pręcie na wysokości ok. 1,90 m. Toaleta usytuowana była przy wejściu do celi. W Zakładzie Karnym w B. łaźnia jest umieszczona w kompleksie w budynku znajdującym się obok budynku mieszkalnego. Osadzeni po skorzystaniu z kąpieli muszą przemieścić się do budynku mieszkalnego przez wewnętrzne podwórko. Dalej Sąd Rejonowy ustalił też, iż w okresie pobytu w Zakładzie Karnym w B. powodowi odmówiono przyznania diety wegetariańskiej, przy czym nie istniały wskazania lekarskie do jej stosowania, nie stwierdzono u niego nietolerancji na białko zwierzęce. Powód kilkakrotnie występował do Dyrektora Zakładu Karnego w B. z żądaniem przyznania mu takiej diety, wskazując, --- STRONA 3 --- iż nie spożywa wędlin oraz porcji mięsnych ze względów kulturowych. Powyższe żądania powoda nie zostały uwzględnione przez administrację w/w jednostki. W trakcie pobytu w jednostce penitencjarnej w B. A. T. składał liczne skargi dotyczące warunków bytowych tam panujących, a dotyczące zagrzybienia cel mieszkalnych, braku wentylacji w celach, niewłaściwego wyposażenia w sprzęt kwaterunkowy, niewłaściwie wykonanego kącika sanitarnego, który nie zapewniał intymności, niewłaściwej temperatury w celi oraz nieprzyznania żądanej diety wegetariańskiej. W dniu 27 sierpnia 2012 r. Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w O. uznał za zasadną skargę powoda dotyczącą niezabudowanego kącika sanitarnego. Stwierdzono, iż sposób jego oddzielenia od reszty pomieszczenia nie pozwala na niekrępujące użytkowanie urządzeń sanitarnych, zapewniające intymność przy wykonywaniu czynności higienicznych i załatwianiu potrzeb fizjologicznych. Wszystkie pozostałe skargi powoda uznano zaś za bezzasadne. Ustalając stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy oparł się na dowodach z dokumentów prywatnych przedłożonych przez strony, a wskazanych powyższej, których prawdziwości i autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała. Ustalenia faktyczne poczynione zostały także oparciu o osobowe źródła dowodowe w postaci zeznań świadków: T. B., D. J., W. S. i S. O., które Sąd pierwszej instancji uznał za wiarygodne jako korespondujące ze sobą, logiczne i zbieżne z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd Rejonowy oddalił natomiast wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków A. W. oraz A. G., bowiem przeprowadzenie tych dowodów nie było możliwe. Pierwszy z w/w świadków zmarł, zaś miejsca zamieszkania A. G. nie udało się ustalić, a powód w zakreślonym terminie także nie wskazał jego aktualnego adresu zamieszkania. Wobec poczynionych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, iż powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. W szczególności wskazał, iż wynikający z art. 77 ust. 1 Konstytucji oraz art. 417 k.c. obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie władzy publicznej obejmuje także szkodę niemajątkową, o której mowa w art. 448 k.c. w z art. 24 k.c. Przepis art. 448 k.c. przewiduje z kolei możliwość przyznania zadośćuczynienia w razie naruszenia dobra osobistego, przy czym w każdej sprawie mającej za przedmiot takie roszczenie konieczne jest w pierwszej kolejności stwierdzenie, jakie dobro osobiste zostało naruszone. Z kolei przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie, są: istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra oraz bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu, pierwsze dwie przesłanki musi udowodnić powód dochodzący ochrony, pozwany może zaś bronić się, wykazując, że nie działał bezprawnie. Powyższe oznacza, iż powód musi wykazać, że doszło do zagrożenia lub naruszenia istniejącego dobra osobistego. Innymi słowy powód musi określić i konkretnie wskazać to dobro osobiste, które według niego zostało naruszone, przy czym nie wystarczy poprzestać na powołaniu się na jakąś krzywdę, dyskomfort czy ujemne przeżycie psychiczne. Odnosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Rejonowy stwierdził, iż powód wyraźnie wskazał, iż strona pozwana w okresie odbywania przez niego kary pozbawienia wolności od dnia 28 grudnia 2011 r. do 6 lipca 2011 r. naruszyła jego dobra osobiste w postaci godności, intymności oraz prawa osób pozbawionych wolności do humanitarnego traktowania przez osadzenie go w niehumanitarnych warunkach bytowych. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż godność osobista oraz intymność i prawo do humanitarnego odbywania kary pozbawienia wolności są dobrami chronionym nie tylko w ustawie, ale przede wszystkim w Konstytucji, a także w stanowiących część krajowego porządku prawnego umowach międzynarodowych. Zgodnie z Konstytucją przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności oraz praw człowieka i obywatela i jest nienaruszalna (art. 30), nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu (art. 40) i każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny (art. 41 ust. 4). W uchwale z dnia 18 października 2011 r. o sygn. akt III CZP 25/11 Sąd Najwyższy stwierdził przy tym, że: „osoba pozbawiona wolności przez sam fakt uwięzienia nie traci podstawowych praw gwarantowanych przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego. Poszanowanie i ochrona jej godności jest obowiązkiem władzy publicznej, wypełniającej zadania represyjne państwa. Realizacja pozbawienia wolności wiąże się z ustaleniem poziomu, na którym warunki uwięzienia są «odpowiednie» i nie naruszają przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Wyjściowe założenie dla określenia wymaganego poziomu jest takie, by traktowanie człowieka pozbawionego wolności nie było poniżające i niehumanitarne, a ograniczenia i dolegliwości, które musi on znosić, nie przekraczały koniecznego rozmiaru wynikającego z zadań ochronnych i celu zastosowanego środka oraz nie przewyższały ciężaru nieuniknionego cierpienia, nieodłącznie związanego z samym faktem uwięzienia". --- STRONA 4 --- Z powyższego stwierdzenia wypływa oczywisty wniosek, iż o naruszeniu dobra osobistego w postaci uchybienia godności osadzonego w zakładzie karnym nie można mówić w przypadkach pewnych uciążliwości lub niedogodności związanych z samym pobytem w takim zakładzie, polegających np. na niższym od oczekiwanego standardzie celi lub urządzeń sanitarnych, rzadszej niż w warunkach wolnościowych możliwości skorzystania z kąpieli, czy ograniczeń w zakresie uczestnictwa w wydarzeniach kulturalno - oświatowych. Przyjąć należy, iż godność skazanego przebywającego w zakładzie karnym nie jest naruszona, jeżeli odpowiada uznanym normom poszanowania człowieczeństwa (wyrok SA w Krakowie z 10 kwietnia 2013 r. o sygn. akt I ACa 224/13, a także wyrok SA w Białymstoku z 14 listopada 2012 r. o sygn. akt I ACa 539/12). Odnosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Rejonowy wskazał, iż część z zarzutów, jakie stawia powód stronie pozwanej, nie zostało udowodnionych i nie znajduje potwierdzenia w materiale zgromadzonym w sprawie, część zaś działań strony pozwanej, o których mowa w pozwie i dalszych pismach procesowych, w ocenie Sądu nie doprowadziło ze względu na swoją wagę do naruszenia jakichkolwiek dóbr osobistych powoda bądź też działania te nie nosiły cech bezprawności. W szczególności w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego za nieudowodniony uznano zarzut powoda o złym stanie cel mieszkalnych, w których odbywał karę pozbawienia wolności w okresie pobytu w pozwanej jednostce penitencjarnej. Jak wynika z dokumentu w postaci rozmieszczenia osadzonych w celach, powód jedynie 11 dni osadzony był w celi nr 15, zaś pozostały czas w okresie pobytu w jednostce penitencjarnej pozwanego spędził w celi nr 210, przy czym powyższa cela została odremontowana dwa miesiące przed osadzeniem w niej powoda. Z dokumentu w postaci karty konserwacji wynika, iż w październiku 2011 r. odmalowano ściany i sufit w/w celi oraz pomalowano lamperię farbą olejną. Twierdzeniom powoda o zagrzybieniu oraz zarobaczeniu celi przeczą także liczne notatki służbowe konserwatora działu kwatermistrzowskiego, który na bieżąco kontrolował istniejące warunki bytowe osadzonych. Dodatkowo, na skutek skarg powoda, w dniu 16 lutego 2012 r. przeprowadzona została przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w B. kontrola stanu sanitarnego i technicznego celi mieszkalnej nr (...), podczas której nie stwierdzono zawilgoceń oraz nalotów o znamionach pleśni (zagrzybienia) na ścianach i sufitach, a bieżący stan sanitarno- techniczny skontrolowanej celi nie budził zastrzeżeń. Tymczasem o złym stanie technicznym pomieszczeń mieszkalnych w pozwanej jednostce zeznał świadek S. O., należy jednak zauważyć, iż w/w nie odbywał kary w tej samej celi co powód, tym samym jego zeznania dotyczące stanu zawilgocenia i zagrzybienia cel nie dotyczyły pomieszczenia, w którym przebywał powód w roku 2012 r. W ocenie Sądu Rejonowego za nieudowodniony uznać należało także zarzut powoda dotyczący niewłaściwego wyposażenia celi, tj. niezaopatrzenia jej we właściwą ilości taboretów, miejsc przy stole, szafek na żywność oraz ubrania, co zmuszało powoda do przechowywania odzieży i żywności w workach foliowych od łóżkiem oraz spożywania posiłków na łóżku lub taborecie. Na powyższe okoliczności powód nie zaoferował żadnego materiału dowodowego. Zgodnie zaś z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych (Dz. U nr 186, poz. 1820), obowiązującymi w dacie osadzenia powoda w pozwanej jednostce, regulowało ono kwestie związane z normami wyposażenia cel mieszkalnych w sprzęt kwaterunkowy. Stosownie do jego § 2 ust. 2 cele mieszkalne winny być wyposażone w łóżko dla każdego z osadzonych, stół mały lub duży w ilości odpadającej potrzebom, taborety w ilości jednej sztuki dla każdej z osób osadzonych oraz szafki więzienne małe lub duże w ilości zgodniej z potrzebami. Z kolei świadek T. B. zeznał, iż cela zajmowana przez powoda posiadała takie niezbędne wyposażenie, zaś okoliczność przeciwna nie została przez powoda wykazana żadnym dowodem, w tym nie potwierdzili tego także świadkowie zawnioskowani przez niego. Zdaniem Sądu Rejonowego nie potwierdził się także zarzut powoda dotyczący braku odpowiedniej do pory roku temperatury w celi, wynikającej z faktu złego stanu stolarki okiennej. Przepis art. 110 § 2 k.k.w wskazuje przy tym, iż cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy. Jak natomiast wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego cele mieszkalne znajdujące się w Zakładzie Karnym w B. ogrzewane są za pośrednictwem sieci centralnego ogrzewania, a energia cieplna dostarczana jest z kotłowni miejskiej. Okna w celach w pawilonie A były w dobrym stanie, co potwierdzili wszyscy przesłuchiwani w sprawie świadkowie, bowiem stolarka okienna liczyła wiele lat, ale podejmowane były wobec niej czynności naprawcze, w tym uszczelnianie w razie potrzeby. Ponadto jak wynika z dokumentów w postaci notatek służbowych, w okresach wyjątkowo niskich temperatur powietrza panujących na zewnątrz, cele były rotacyjnie dogrzewane grzejnikami elektrycznymi, co powodowało, iż temperatura wewnątrz utrzymywała się na poziomie ok. 18°C. W ocenie Sądu Rejonowego strona pozwana podejmowała więc --- STRONA 5 --- starania, aby zadbać o odpowiednią ciepłotę w celach, a uzyskiwany stan należy uznać za na tyle zadowalający, iż zachowania strony pozwanej nie można określić mianem niehumanitarnego. Odnosząc się natomiast do zarzutu braku w celach odpowiedniej wentylacji, prowadzącego do zawilgocenia celi i braku odpowiedniej ilości świeżego powietrza, wskazano, iż za wyjątkiem zeznań świadków S. O. i W. S., którzy wskazywali na nieprawidłowość w tym zakresie, dowody zgromadzone w sprawie przeczą tym zarzutom. Jak wynika z dokumentów w postaci protokołów z corocznej kontroli przewodów kominowych i wentylacyjnych, instalacja w celach mieszkalnych Zakładu Karnego w B. nie wykazywała nieprawidłowości, a stwierdzony stan odpowiadał stosownym przepisom prawnym. Cela, w której przebywał powód, wyposażona była w wentylację grawitacyjną i dwie kratki wentylacyjne - wlotowa i wylotową. Z kolei stan duszności w celi mógł być wynikiem wielu innych czynników, choćby wskazywanego przez pozwanego braku wietrzenia cel oraz wywieszenia mokrych ubrań na grzejniki. W ocenie Sądu Rejonowego nie sposób zatem przyjąć, iż zachowywanie pozwanego w tym zakresie było bezprawne, tj. że pozwany naruszył jakiekolwiek normy dotyczące systemu wentylacyjnego w pomieszczeniach mieszkalnych. W ocenie Sądu Rejonowego nie sposób uznać także, aby fakt, że powód w okresie zimowym zmuszony był po kąpieli w łaźni przechodzić przez otwartą przestrzeń pomiędzy budynkami, świadczył o poddaniu go zbędnemu, poniżającemu i niehumanitarnemu traktowaniu, a w konsekwencji aby pogwałcono jego godność osobistą i cześć. Zgodnie zaś z § 30 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno - porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności, skazany korzysta co najmniej raz w tygodniu z ciepłej kąpieli, a skazane kobiety mają zapewniony co najmniej raz dziennie dostęp do ciepłej wody. Powyższe przepisy nie nakazują przy tym, aby kąpiel musiała odbywać się w tym samym budynku, w którym znajdują się cele mieszkalne. Skoro więc strona pozwana zapewniła powodowi wymagany przepisami dostęp do cotygodniowej kąpieli, to jej działaniu nie można zarzucić bezprawności. W żadnym zakresie nie potwierdził się także zarzut dotyczący osadzenia pozwanego w jednej celi z osobami będącymi nosicielami wirusa HCV. Powód nie zaoferował na powyższą okoliczność żadnego dowodu, za wyjątkiem swoich twierdzeń, przy czym dobrowolnie rezygnował nawet z dowodu z przesłuchania stron, odmawiając doprowadzenia go na przesłuchanie. Podkreślić także należy, iż nie istnieje przepis zakazujący osadzania w jednej celi osób będących nosicielami w/w wirusa, z osobami zdrowymi, a co istotne, pozwany postąpiłby bezprawnie właśnie wówczas, gdyby ujawnił powodowi informacje o stanie zdrowia innych osadzonych. Przechodząc do twierdzeń powoda dotyczących osadzenia go w celi niewyposażonej w tzw. kącik sanitarny oddzielony od reszty celi, co utrudniało utrzymanie higieny osobistej oraz narażało na realizację potrzeb fizjologicznych w obecności innych osadzonych, Sąd Rejonowy wskazał, iż okoliczność ta nie polega na prawdzie. Powód podczas pobytu w pozwanej jednostce penitencjarnej osadzony był w celi, która posiadała wydzieloną kabinę ustępową. Kącik sanitarny oddzielony był od pozostałej części pomieszczenia parawanem z nieprzeźroczystego materiału, zawieszonym na metalowym pręcie na wysokości ok. 1,90 m. Prawdą jest, iż ustęp nie był oddzielony trwałymi ścianami od reszty celi, ani też zamykanymi drzwiami. Bezspornym w realiach sprawy pozostawał także fakt, iż Dyrektor Okręgowej Służby Więziennej w O. uznał zasadność skargi powoda dotyczącej braku zabudowanego kącika sanitarnego, stwierdzając, iż przepis art. 102 k.k.w. wskazuje, iż skazany ma prawo w szczególności do odpowiednich warunków higieny, a zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno - porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności urządzenia sanitarne sytuuje się w celi w sposób zapewniający ich niekrępujące użytkowanie. Jak zeznała świadek E. Z., funkcjonariusz służby więziennej, około 2011 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zalecił, aby w jednostkach penitencjarnych zabudowywać kąciki sanitarne trwałymi ścianami od podłogi aż po sufit, aby możliwe było nieskrępowane z nich korzystanie. Zalecenie te zostały realizowane, a skutkiem tego stało się pozytywne rozstrzyganie skarg osadzonych dotyczących tego problemu. Stanowisko organów służby więziennej nie wynikało przy tym ze zmiany obowiązujących przepisów w tym zakresie, lecz zmierzało do dostosowania się do współczesnych standardów. Sąd Rejonowy odwołał się tu jednak do przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiada budynki oraz ich usytuowanie, gdzie zgodnie z § 77 ust. 2 pomieszczenie higieniczno - sanitarne powinno mieć wysokość w świetle co najmniej 2,5 m, przy czym drzwi do łazienki, umywalni i wydzielonego ustępu powinny otwierać się na zewnątrz pomieszczenia, mieć, z zastrzeżeniem § 75 ust. 2, co najmniej szerokość 0,8 m i wysokość 2 m w świetle ościeżnicy, a w dolnej części - otwory o sumarycznym przekroju nie mniejszym niż 0,022 m2 dla dopływu powietrza, a kabina ustępowa (ustęp wydzielony), nieprzeznaczona dla osób niepełnosprawnych, powinna mieć najmniejszy wymiar poziomy (szerokość) w świetle co najmniej 0,9 m i powierzchnię przed miską ustępową co najmniej 0,6 x 0,9 m w rzucie poziomym, spełniającą również funkcję powierzchni przed umywalką - w przypadku jej zainstalowania w kabinie ustępowej ( § 83). Przepis § 89 ust. 1 stanowi jednak, iż --- STRONA 6 --- przepisów § 73 ust. 1, § 75, 79 ust. 1, § 82 i 83 oraz w przypadkach przebudowy także § 77 ust. 2 nie stosuje się do budynków zakwaterowania osób tymczasowo aresztowanych, skazanych lub ukaranych. Z powyższych przepisów wynika więc, iż kabiny ustępowe i inne pomieszczenia sanitarne w zakładach karnych wyłączone zostały spod regulacji dotyczącej konieczności wydzielenia ich trwałymi ścianami i zamykanymi drzwiami oraz zapewnienia im odpowiedniego metrażu. Jak dalej wskazał Sąd Rejonowy, nie ulega wątpliwości, iż taki sposób wydzielenia kącika sanitarnego nie w najpełniejszy sposób zapewnia intymność podczas wykonywania czynności fizjologicznych, lecz też nie sposób przyjąć za powodem, iż oddzielenie go jedynie kotarą jest równoznaczne z realizacją potrzeb fizjologicznych w obecności innych osób. W ocenie Sądu Rejonowego przepis § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno - porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności jest przy tym przepisem ogólnym i niedookreślonym. Nie wskazuje szczegółowo, jakim wymaganiom powinien odpowiadać kącik sanitarny, aby można było uznać że pozwala na niekrępujące z niego korzystanie. Powyższy wymóg należy więc rozumieć jako obowiązek oddzielenia urządzeń sanitarnych od pozostałej części celi w taki sposób, aby zapewnić osobie korzystającej z tych urządzeń pewien minimalny poziom prywatności. Z przepisu tego nie wynika natomiast konieczność wyodrębnienia w sposób trwały za pomocą ścianek pomieszczenia ubikacji, choć niewątpliwie celowe byłoby takie rozwiązanie. Przepisy szczególne wyżej przywołane pozwalają więc na stwierdzenie, iż strona pozwana organizując kąciki sanitarne poprzez oddzielenie ustępu od reszty celi kotarą z nieprzezroczystego materiału, nie naruszyła stosownych przepisów prawa, a jej zachowania nie można uznać za bezprawne. Podobnej oceny Sąd Rejonowy dokonał odnosząc się do zarzutu niezapewnienia powodowi diety wegetariańskiej. Zgodnie bowiem z art. 109 § 1 k.k.w. skazany przebywający w zakładzie karnym lub areszcie śledczym otrzymuje trzy razy dziennie napój i posiłki o odpowiedniej wartości odżywczej, w tym co najmniej jeden posiłek gorący, z uwzględnieniem rodzaju wykonywanej pracy i wieku skazanego, a w miarę możliwości także wymogów religijnych i kulturowych. Skazany, którego stan zdrowia tego wymaga, otrzymuje wyżywienie według wskazań lekarza. Nie ulega wątpliwości, iż powód w okresie przebywania w jednostce pozwanego wielokrotnie wskazywał, iż od kilku lat nie spożywa produktów mięsnych, nie wskazał jednak, jakie względy kulturowe przemawiały za indywidualną dietą. Powód nie powoływał się także na przynależność do związku wyznaniowego, co mogłoby wpłynąć na wykluczenie z diety produktów mięsnych. W świetle przywołanego przepisu wydaje się natomiast, iż w przypadku, gdy niespożywanie produktów mięsnych wynika jedynie z indywidualnych preferencji żywieniowych, nie ma zaś podłoża religijnego lub nie wywodzi się z kultury, w której osadzony się wychował lub którą zaczął preferować, to na jednostce penitencjarnej nie spoczywa obowiązek realizacji takiego wniosku w sposób bezwzględny. Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy uznał, że brak było podstaw do stwierdzenia bezprawności w działaniu lub zaniechaniu pozwanego także i w tym zakresie. Kierując się zatem powyższą argumentacją, uznając bezpodstawność wytoczonego powództwa, a także treścią przywołanych przepisów prawa Sąd Rejonowy pozew oddalił. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu Sąd Rejonowy oparł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy, której normatywną implikację stanowi art. 98 k.p.c., zasądzając na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (§ 10 pkt 25 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu). Powyższy wyrok zaskarżył w całości powód zarzucając: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 448 k.c. w związku z art. 23 k.c. i art. 24 k.c., art. 417 § 1 k.c. oraz art. 3 i art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, niezgodnie z ustawą zasadniczą, tj. art. 40 oraz art. 41 ust. 1 Konstytucji RP poprzez stwierdzenie, że przebywanie w celi z niewłaściwie wydzielonym kącikiem sanitarnym nie narusza dóbr osobistych powoda i nie rodzi odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa, - art. 417 k.c. oraz art. 77 Konstytucji RP poprzez jego niezastosowanie, czym pominięto obowiązek Skarbu Państwa wyrównania szkody o charakterze niematerialnym, - art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c. w zakresie, w jakim Sąd uznał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, w jakim odmówił mu udzielenia ochrony prawnej pomimo niewątpliwego wystąpienia naruszenia dobra osobistego oraz w zakresie --- STRONA 7 --- przyjęcia przez Sąd, iż brak podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego, uzależniając jego wypłatę od ujemnych następstw, co w ocenie Sądu nie nastąpiło, podczas gdy w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła żadna przesłanka wyłączająca odpowiedzialność pozwanego, 2. naruszenie prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 233 k.p.c. poprzez fragmentaryczne podejście do oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, przejawiające się w nieuwzględnieniu przy wydawaniu orzeczenia tej części materiału dowodowego, z której wynikało, że powód przebywał w celi z niewłaściwie wydzielonym kącikiem sanitarnym, w której temperatura była nieodpowiednia do pory roku oraz gdzie powód nie miał zapewnionej odpowiedniej diety (wegetariańskiej), - art. 233 k.p.c. polegające na dowolnej, nie swobodnej ocenie dowodów, gdyż Sąd wykładał treść dokumentów w sposób nie uwzględniający zasad logiki i doświadczenia życiowego, w szczególności poprzez przyjęcie, że kąciki sanitarne zabudowane tylko częściowo zapewniają intymność, a zakład karny nie miał obowiązku zapewnić powodowi diety wegetariańskiej, - art. 233 k.p.c. poprzez nierozpatrzenie zarzutu uszczerbku na zdrowiu, - art. 233 k.p.c. w związku z art. 328 k.p.c. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku z jakich przyczyn Sąd pominął dowody powołane w sprawie, - art. 232 k.p.c. w związku z art. 127 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że powód nie zgłosił wniosków dowodowych, - art. 248 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c. poprzez jego niezastosowanie i pominięcie zgłoszonego wniosku dowodowego o przedłożenie dowodów z dokumentów i uściślających informacji będących w posiadaniu pozwanego w celu wykazania faktów dotyczących pobytu powoda w pozwanej jednostce, a bynajmniej niezapoznanie powoda z tymi dokumentami, - art. 210 k.p.c. w związku z art. 217 k.p.c. poprzez uniemożliwienie powodowi wypowiedzenia się na temat twierdzeń strony przeciwnej i zgłoszenia wniosków dowodowych, - art. 5 k.p.c. w związku z art. 212 k.p.c. poprzez nieudzielenie stronie występującej w sprawie bez adwokata lub radcy prawnego potrzebnych wskazówek, - art. 299 k.p.c. poprzez niezastosowanie i pominięcie dowodu z przesłuchania powoda, co Sąd argumentował, że powód dobrowolnie zrezygnował z przesłuchania w charakterze strony, czemu powód stanowczo zaprzecza, - art. 271 § 1 k.p.c. poprzez uniemożliwienie zadawania pytań świadkom, polegające na niezapoznaniu powoda z zeznaniami świadków i uniemożliwieniu mu zadawania dalszych pytań po przesłuchaniu świadków, - art. 7 Konstytucji poprzez brak jego zastosowania, co doprowadziło do akceptacji w orzeczeniu stanu niezgodnego z obowiązującym porządkiem prawnym, co w konsekwencji skutkowało pozbawieniem powoda, któremu odmówiono udzielenia pomocy profesjonalnego pełnomocnika z urzędu, a odbywającego karę pozbawienia wolności i zatrudnionego w Zakładzie Karnym, wskutek czego nie miał możliwości osobistego stawiennictwa na rozprawie, możliwości obrony swych praw, co było następstwem wadliwości procesowych w związku z niemożliwością brania udziału w sprawie oraz zgłoszenia twierdzeń faktycznych, wniosków dowodowych i zarzutów przy braku możliwości usunięcia skutków tych uchybień na następnych rozprawach poprzedzających wydanie wyroku w danej instancji. W związku z powyższym powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt. I poprzez uznanie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kwoty 12.000 zł z odsetkami i kosztami, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. --- STRONA 8 --- W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie. Rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, wbrew argumentacji zawartej w apelacji, odpowiada obowiązującemu prawu. W pierwszym rzędzie należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, znajdujących potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym, z których następnie wyciągnął też generalnie trafne wnioski, właściwie stosując prawo (z wyjaśnieniem podstawy prawnej rozstrzygnięcia). W tych okolicznościach Sąd Okręgowy na podstawie art. 382 k.p.c. przyjął za własne zarówno dokonane ustalenia faktyczne, jak i w przeważającej mierze podzielił poglądy prawne Sądu Rejonowego, nie znajdując podstaw ani do poczynienia odmiennych ustaleń, jak również dokonania w całokształcie ich innej oceny (aczkolwiek z przyczyn wskazanych poniżej nie wszystkie wnioski i oceny Sądu Rejonowego zostały zaaprobowane przez Sąd Okręgowy, zaskarżony wyrok odpowiada jednak prawu). Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu apelacji odnośnie pozbawienia skarżącego możności obrony swoich praw w toku postępowania przed Sądem Rejonowym (art. 379 pkt 5 k.p.c.) analiza przebiegu dotychczasowego postępowania w sprawie nie potwierdziła jego zasadności. Według powoda został on pozbawiony możliwości obrony swoich praw w następstwie nieodniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do jego wniosków dowodowych, mimo że zostały zgłoszone w celu wyjaśnienia okoliczności istotnych w sprawie, niemożliwości uczestniczenia na skutek wadliwości procesowych sądu i nieuczestniczenia przez powoda w jedynej i ostatniej rozprawie bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku, bez możliwości usunięcia skutków tych uchybień, odmowy udzielenia pomocy profesjonalnego pełnomocnika z urzędu, uniemożliwienia zadawania świadkom pytań, w tym nieprzesłania powodowi protokołów ich przesłuchań z umożliwieniem zadawania im dalszych pytań, z zaniechaniem choćby przeprowadzenia dowodu na odległość przy zastosowaniu środków opisanych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 lutego 2010 r. w sprawie urządzeń i środków technicznych umożliwiających przeprowadzenie dowodu na odległość w postępowaniu cywilnym, uniemożliwienia mu wypowiedzenia się na temat twierdzeń strony przeciwnej i zgłoszenia wniosków dowodowych, nieudzielenia mu, mimo występowania w sprawie bez adwokata lub radcy prawnego, potrzebnych wskazówek, a także pominięcia dowodu z przesłuchania powoda, z którego nigdy nie zrezygnował i uniemożliwienia zajęcia stanowiska wobec twierdzeń strony przeciwnej ze zgłoszeniem ewentualnych dalszych wniosków dowodowych, jak również braku większej inicjatywy Sądu w uzyskaniu od powoda dowodów i tez dowodowych w drodze stosownych pouczeń oraz braku podjęcia przez Sąd ewentualnej inicjatywy dowodowej z urzędu. Tymczasem zgodnie ze słusznym poglądem wyrażanym wielokrotnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyczyną nieważności postępowania wskazanej w art. 379 pkt 5 k.p.c. co do zasady nie mogą być wadliwości w samym postępowaniu dowodowym ani w ustaleniu stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 r. o sygn. IV CSK 513/08, LEX nr 610221). W szczególności nie jest pozbawieniem strony możliwości obrony jej praw pominięcie jej wniosku dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2000 r. o sygn. II UKN 121/00, OSNP 2002/17/421). Jak trafnie wskazał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 marca 2014 r. o sygn. II PK 256/12, pozbawienie strony możności obrony swych praw nie dotyczy sytuacji, w której sąd pomija środki dowodowe zgłaszane przez stronę, uznając, że materiał zebrany jest wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, czyli innymi słowy - ocena w tym zakresie odnosi się do stosowania przepisów o postępowaniu dowodowym i nie składa się na podstawę (przesłankę) nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 k.p.c. Nieuwzględnienie przez sąd rozpoznawczy wniosków dowodowych strony co do zasady nie stanowi zatem pozbawienia możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. i nie może uzasadniać zarzutu nieważności postępowania, gdyż w przepisie tym chodzi jedynie o takie sytuacje, w których na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej strona nie mogła brać i faktycznie nie brała udziału w całym postępowaniu lub jego istotnej części, nie zaś o, nawet bezpodstawne, nieuwzględnianie wniosków dowodowych strony. Również obraza przepisów art. 5 k.p.c. w zw. z art. 212 k.p.c., o ile w ogóle do niej doszło, nie skutkuje nieważnością postępowania ze względu na pozbawienie strony możliwości obrony swoich praw (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2007 r. o sygn. --- STRONA 9 --- II CSK 286/07). Co więcej wyjątkowy charakter art. 5 k.p.c., który może mieć zastosowanie wyłącznie w sytuacji, gdy wymaga tego ochrona praw procesowych stron, wbrew stanowisku apelującego, nie może prowadzić do naruszenia zasad procesu cywilnego poprzez udzielanie przez sądy pomocy w skutecznej realizacji roszczeń lub obrony, a więc z tej przyczyny nawet brak ewentualnych pouczeń w oparciu o art. 5 k.p.c. oraz art. 212 k.p.c. może być kwalifikowany jedynie jako uchybienie procesowe, a nie pozbawienie strony, wbrew jej woli, możności podejmowania lub świadomego zaniechania czynności procesowych, czyli obrony praw prowadzące do nieważności postępowania (wyrok SN z dnia 21 marca 2013 r. o sygn. II CSK 322/12). Ponadto stosownie do ugruntowanych poglądów orzecznictwa i doktryny również odmowa ustanowienia dla strony pełnomocnika z urzędu co do zasady nie może być kwalifikowana jako nieważność postępowania wskutek pozbawienia strony możności obrony jej praw. Możliwy tu wyjątek dotyczy jedynie sytuacji, gdy strona, której nie przyznano takiego pełnomocnika – mimo spełnienia określonych ustawowo warunków ku temu (który to warunek nie został spełniony w przypadku powoda, wobec trafności argumentacji zawartej w uzasadnieniu postanowienia Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 9 kwietnia 2015 r., w tym charakteru niniejszej sprawy oraz sprawności procesowej powoda) - swoim zachowaniem wykazuje podstawową nieznajomość reguł postępowania sądowego lub nieporadność, prowadzącą do tego, że przy faktycznym lub prawnym skomplikowaniu sprawy nie jest w stanie wykorzystać prawnych możliwości prawidłowego jej prowadzenia (por. m.in. wyrok SN z dnia 12 maja 2010 r. o sygn. I UK 19/10; wyrok SN z dnia 21 marca 2013 r. o sygn. II CSK 322/12; postanowienie SN z dnia 21 czerwca 2013 r. o sygn. I CZ 51/13, a także M. Manowska, Komentarz do art. 479 k.p.c., 2015, Lex; T. Wiśniewski, Komentarz do art. 479 k.p.c., 2013, Lex; G. Misiurek, Komentarz do art. 117 kodeksu postępowania cywilnego, 2013, Lex i T. Demendecki, Komentarz aktualizowany do art. 117 kodeksu postępowania cywilnego, 2017, Lex oraz powołane tam orzecznictwo). Podkreślić należy, że pozbawienie strony możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. ma miejsce, gdy z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1974 r. o sygn. II CR 155/74; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1998 r. o sygn. III CKN 34/98; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2002 r. o sygn. V CKN 1057/00). Sytuacja taka nie zaistniała natomiast w rozpoznawanej sprawie. Kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje bowiem obowiązku doprowadzania pozbawionych wolności stron, w tym także tych, które nie są reprezentowane przez profesjonalnego pełnomocnika, na poszczególne terminy rozprawy (w tym ostatni z nich, tym bardziej, gdy stanowiska stron zna z ich pism procesowych), na co wskazuje chociażby art. 327 § 2 k.p.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 10 września 2009 r. o sygn. I ACa 573/09). Jak wskazał Sąd Najwyższy, przykładowo w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r. o sygn. I CSK 473/12, udział strony w rozprawie ma co do zasady charakter fakultatywny, chyba że przewodniczący zarządzi obowiązkowe stawiennictwo (art. 208 § 1 pkt 1 k.p.c.), przy czym w przypadku osób odbywających karę pozbawienia wolności ich niemożność uczestniczenia w rozprawie jest przeszkodą wywołaną przez nie same, której wprawdzie nie da się przezwyciężyć bez udziału sądu, jednak nie zobowiązuje to sądu do zarządzania doprowadzania ich na rozprawę, skoro taki obowiązek oznaczałby także konieczność ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów stawiennictwa tej strony na każdej rozprawie, podczas gdy druga strona, niepozbawiona wolności, zobowiązana jest sama ponosić koszty każdorazowego stawiennictwa na rozprawie, co prowadziłoby do nierównego traktowania stron procesu cywilnego z uprzywilejowaniem strony pozbawionej wolności, do czego nie ma podstaw (por. wyrok SN z dnia 10 maja 2012 r. o sygn. IV CSK 473/11, OSNC 2012/12/146), tym bardziej, że sąd znał stanowiska stron w sprawie z ich pism procesowych. Z tych względów sąd obowiązany jest zarządzić doprowadzenie na rozprawę strony pozbawionej wolności tylko wtedy, gdy uzna, że jej obecność jest niezbędna ze względów procesowych (por. też wyrok SA w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2013 r. o sygn. I ACa 1430/12). Z kolei okoliczność, że powód, który w procesie działa bez adwokata lub radcy prawnego, prowadzi proces będąc pozbawiony wolności, co ogranicza go w szczególności w uczestniczeniu w rozprawach, nie jest okolicznością wystarczającą dla przyjęcia istnienia uzasadnionej potrzeby pouczania o potrzebie złożenia wniosku o doprowadzenie na rozprawę czy o możliwości ustanowienia pełnomocnika, a zaniechanie pouczenia go co do tych czynności nie prowadzi do pozbawienia skarżącego możności obrony jego praw (por. wyrok SN z dnia 24 kwietnia 2013 r. o sygn. IV CSK 587/12). Nadto jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 maja 1979 r. o sygn. II CR 138/79 (OSNCP 1980), nie zachodzi przypadek pozbawienia strony możności obrony swych praw w sytuacji, gdy strona, przebywająca w zakładzie karnym poza siedzibą sądu orzekającego, przesyłając liczne pisma do sądu, bez usprawiedliwionej przyczyny odmawia złożenia zeznań w charakterze strony w trybie art. 304 k.p.c. przed sądem wezwanym (art. 235 k.p.c.). --- STRONA 10 --- W kontekście powyższego przy uwzględnieniu analizy akt sprawy, w tym treści pism procesowych powoda, jak również jednoznacznej odmowy udziału w rozprawie przed sądem wezwanym (co zostało potwierdzone jego pismem z dnia 26 lutego 2016 r.), na której miał być przesłuchany w charakterze strony, brak podstaw do przyjęcia, aby potwierdziły się w realiach sprawy zarzucane przez apelującego rzeczywiste uchybienia procesowe, mogące stanowić przejaw pozbawienia powoda, wbrew jego woli, możliwości podejmowania przez niego czynności procesowych, czyli obrony praw, skutkujący nieważnością postępowania. Co więcej należy podkreślić, że zarzut pozbawienia strony możliwości obrony należy każdorazowo oceniać przez pryzmat konkretnych okoliczności danej sprawy, a pozbawienie takiej możliwości w procesie oznacza sytuację, w której Sąd nie powinien w ogóle przystępować do merytorycznego rozstrzygnięcia, przy czym w grę wchodzą tu wyłącznie wypadki, gdy strona rzeczywiście była pozbawiona możliwości obrony swych praw i na skutek tego nie brała udziału w postępowaniu sądowym (por. wyrok SN z dnia 13 czerwca 2002 r. o sygn. V CKN 1057/00), czego przy uwzględnieniu argumentacji wskazanej powyżej, w tym pism procesowych składanych przez powoda, nie można stwierdzić w niniejszej sprawie. Ponadto sytuacja pozbawienia strony możliwości obrony z przyczyn oczywistych nie zachodzi, gdy to sama strona na skutek własnego zachowania pozbawia się możliwości korzystania ze swoich uprawnień procesowych, niezależnie od tego, że środki procesowe mające na celu zagwarantowanie stronom ich uprawnień powinny być przez nie wykorzystywane w sposób właściwy, służący rzeczywiście realizacji tych uprawnień. Ponadto zgodnie z dominującymi w orzecznictwie i doktrynie słusznymi poglądami, pozbawienie strony możności obrony swych praw skutkujące nieważnością postępowania ma miejsce jedynie wówczas, gdy zostaje ona faktycznie pozbawiona możności działania w toku postępowania, jeżeli skutki tego uchybienia nie mogły być usunięte przed wydaniem wyroku w danej instancji (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego: z dnia 10 maja 2000 r. o sygn. akt III CKN 416/98; z dnia 10 stycznia 2001 r. o sygn. akt I CKN 999/98; z dnia 10 lipca 2002 r. o sygn. akt II CKN 822/00 i z dnia 10 czerwca 1974 r. o sygn. akt II CR 155/74). Pozbawienie strony możności obrony jej praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być więc faktycznie całkowite i w sposób bezwzględny wyłączające możliwość obrony, przy czym taka podstawa nieważności nie zachodzi natomiast nawet w razie utrudnienia stronie popierania przed sądem dochodzonych roszczeń lub zarzutów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2015 r. o sygn. II PK 189/14). Chodzi bowiem tu tylko o wypadki, gdy strona rzeczywiście była pozbawiona możliwości obrony i wskutek tego nie działała w postępowaniu, a nie, gdy pomimo naruszenia przepisów procesowych, strona faktycznie podjęła czynności w toczącym się procesie, przy czym jeżeli istniała realna możliwość zapobieżenia skutkom uchybień procesowych jeszcze przed wydaniem orzeczenia, nie można przyjąć, iż wystąpiły faktycznie okoliczności uzasadniające stwierdzenie nieważności (postanowienie SN z dnia 15 kwietnia 2011 r. o sygn. III CSK 261/10). W konsekwencji „zwykłe” uchybienia procesowe co do samej zasady nie mogą być kwalifikowane jako pozbawienie strony możliwości obrony jej praw, powodujące nieważność postępowania, lecz co najwyżej mogą stanowić podstawę zarzutu apelacyjnego, gdy miało to istotny wpływ na wynik sprawy (por. wyrok SN z dnia 9 lipca 2014 r. o sygn. I PK 316/13). Tymczasem celem stwierdzenia, czy w konkretnym przypadku doszło do pozbawienia strony możności działania, trzeba najpierw rozważyć, czy faktycznie nastąpiło istotne naruszenie przepisów procesowych, następnie zbadać, czy uchybienie to wpłynęło na pozbawienie strony możności do działania w postępowaniu, wreszcie ocenić, czy pomimo zaistnienia tych przesłanek strona mogła bronić swych praw w procesie. Dopiero w razie kumulatywnego spełnienia wszystkich tych warunków można uznać, że strona została pozbawiona możności działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2012 r. o sygn. II UK 336/11), czego faktycznego zaistnienia w realiach niniejszej sprawy nie potwierdza jednak analiza jej akt. Z kolei odnosząc się do zarzutów powoda dotyczących naruszenia poszczególnych przepisów prawa procesowego należy stwierdzić, że również one okazały się bezpodstawne. W szczególności lektura akt postępowania (przede wszystkim protokołów rozprawy) dowodzi, iż Sąd Rejonowy faktycznie odnosił się do składanych przez powoda wniosków dowodowych, a znaczną ich część uwzględnił, przeprowadzając dowody z dokumentów i zeznań powołanych świadków. Te z kolei wnioski dowodowe, których nie można było przeprowadzić z powodu obiektywnych przeszkód, zostały oddalone. Niewątpliwie takimi przeszkodami w przypadku zawnioskowanych dowodów o przesłuchanie świadków A. W. i A. G., były śmierć tego pierwszego (k. 212) i niemożność ustalenia aktualnego adresu tego drugiego (po bezskutecznej próbie jego ustalenia przez Sąd, a także niewykonaniu przez powoda stosownego zobowiązania w tym zakresie). --- STRONA 11 --- Jak wynika z treści pisma sądowego z dnia 16 listopada 2015 r. strona pozwana została przy tym zobowiązana do ustosunkowania się do wniosków powoda w zakresie przedłożenia dokumentów i udzielenia informacji, do czego odniosła się pismem procesowym z dnia 30 listopada 2015 r., przy czym uprzednio wraz z odpowiedzią na pozew ustosunkowała się już generalnie do wcześniejszych wniosków powoda w tym zakresie, załączając posiadane dokumenty, co zostało powodowi doręczone w dniu 18 listopada 2015 r., a pozostałe dokumenty w dniu 13 października 2016 r. Powód miał też możliwość wypowiedzenia się w sprawie oraz składania wniosków dowodowych, z której też faktycznie korzystał składając pisma procesowe, przy czym jak wskazano powyżej w świetle obowiązującego prawa Sąd nie był zobowiązany doprowadzać go na kolejne terminy, a sam zainteresowany odmówił z kolei udziału w rozprawie, na którą został wezwany celem przesłuchania (pismo z dnia 26 lutego 2016 r.). Tymczasem stosownie do art. 302 § 1 k.p.c., gdy z przyczyn natury faktycznej lub prawnej przesłuchać można co do okoliczności spornych jedną tylko stronę, sąd jest uprawniony do oceny, czy mimo to należy przesłuchać tę stronę, czy też dowód ten pominąć w zupełności, przy czym sąd postępuje tak samo, gdy druga strona lub niektórzy ze współuczestników nie stawili się na przesłuchanie stron lub odmówili zeznań. Nie było też przesłanek do podjęcia w sprawie ponownej próby przeprowadzenia przedmiotowego dowodu, zwłaszcza że stosownie do art. 299 k.p.c., jeżeli zebrany w toku postępowania materiał dowodowy jest wystarczający do wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd nie musi w ogóle przeprowadzać dowodu z przesłuchania stron, który ma w swoim założeniu charakter wyłącznie subsydiarny. Ponadto jak wynika z protokołu rozprawy świadkowie zostali przesłuchani w zakresie okoliczności objętych każdorazowo tezą dowodową, przy czym nie było też przeszkód, aby powód, który został poinformowany o terminie rozprawy, przesłał listę swoich ewentualnych pytań do świadków, co mógł uczynić w razie istnienia takiej rzeczywistej potrzeby, niezależnie od możliwości złożenia wniosku o wydanie protokołu i w razie takiej konieczności wnioskowania ewentualnego uzupełniającego przesłuchania konkretnych osób. Przepisy obowiązującego prawa nie przewidują natomiast przesyłania stronie pozbawionej wolności z urzędu protokołu rozprawy, a następnie ponawiania z zasady przeprowadzonej już uprzednio czynności procesowej (bez konieczności wykazania takiej obiektywnej potrzeby, stosownie do art. 207 § 6 k.p.c.), ani też konieczności odroczenia rozprawy po zakończeniu postępowania dowodowego celem umożliwienia stronom odniesienia się do jego wyników i złożenia ewentualnych dalszych wniosków w sprawie, czego bezzasadnie oczekuje apelujący. W świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego jako całkowicie bezpodstawny jawi się też zarzut, iż pytania zadawane w sprawie świadkom przez Sąd nie mogły być bezstronne, o czym ma świadczyć treść samego wyroku. Podkreślić przy tym należy, iż rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 lutego 2010r. w sprawie urządzeń i środków technicznych umożliwiających przeprowadzenie dowodu na odległość w postępowaniu cywilnym służy z samej zasady innemu celowi niż oczekiwany przez apelującego, natomiast z założenia nie ma ono na celu umożliwienia stronom, przebywającym w innym miejscu, wzięcia udziału w samej rozprawie, w szczególności w związku z potrzebą niezakłócania jednocześnie prawidłowego toku resocjalizacji powoda w Zakładzie Karnym w S., na co się powoływał. Zostało ono bowiem wydane w ramach delegacji ustawowej, zawartej w art. 235 k.p.c., który wprowadza zasadę, że postępowanie dowodowe odbywa się przed sądem orzekającym, chyba że sprzeciwia się temu charakter dowodu albo wzgląd na poważne niedogodności lub niewspółmierność kosztów w stosunku do przedmiotu sporu. W takich wypadkach sąd orzekający zleci przeprowadzenie dowodu jednemu ze swych członków (sędzia wyznaczony) albo innemu sądowi (sąd wezwany), przy czym jedynie jeżeli charakter dowodu się temu nie sprzeciwia, sąd orzekający może postanowić, że jego przeprowadzenie nastąpi przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość. Z kolei nowelizacja art. 151 k.p.c. przyznaje przewodniczącemu co do zasady fakultatywną kompetencję do zarządzenia przeprowadzenia posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających jego przeprowadzenie na odległość, z czego skorzystanie jest uwarunkowane przede wszystkim samymi możliwościami technicznymi i organizacyjnymi, przy czym ustawa nie nakłada tu obowiązku, w szczególności nawet w przypadku złożenia stosownych wniosków przez same strony. Z kolei analiza akt sprawy potwierdza faktyczne udzielanie powodowi kolejnych pouczeń i nakładanie stosownych zobowiązań (por. k. 12, k. 122, k. 166, k. 227, k. 241), jak również był on informowany o kolejnych terminach rozprawy. Ponadto należy tu podkreślić, że obecnie art. 5 k.p.c. nie nakłada na sąd obowiązku udzielania stronom pouczeń w trakcie toczącego się postępowania. Stosownie bowiem do powyższego przepisu, w razie uzasadnionej potrzeby sąd może udzielić stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez adwokata, radcy prawnego, rzecznika patentowego lub radcy Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych. Istnieje zatem jedynie taka możliwość, a --- STRONA 12 --- przepis art. 5 k.p.c. może mieć zastosowanie wyłącznie w sytuacji, gdy tego wymaga ochrona praw procesowych strony, co faktycznie miało miejsce w realiach tej sprawy, co potwierdza analiza korespondencji kierowanej do powoda. Kategorycznie trzeba więc stwierdzić, że art. 5 k.c. nie może prowadzić – z zachwianiem elementarnych zasad procesu cywilnego – do udzielania przez sądy pomocy w skutecznej realizacji roszczeń zgłoszonych przez stronę czy zarzutów przeciwko tym roszczeniom (por. wyrok SN z dnia 24 lutego 2011 r. o sygn. III CSK 137/10 czy wyrok SN z dnia 21 marca 2013 r. o sygn. II CSK 322/12, gdzie na marginesie wskazano również, iż nawet brak pouczeń w oparciu o art. 5 k.p.c. czy art. 212 k.p.c. może być kwalifikowany jedynie jako uchybienie procesowe, a nie pozbawienie strony możliwości obrony jej praw prowadzące do nieważności postępowania), czego zdaje się oczekiwać w sprawie apelujący (co wprost potwierdza treść jego pisma procesowego z dnia 17 lipca 2015 r.). W związku z dalszymi zarzutami apelującego wskazać też należy, iż stosownie do art. 3 k.p.c. i art. 6 § 2 k.p.c., to same strony i uczestnicy postępowania obowiązani są przedstawiać dowody, co winni czynić bez zwłoki, aby postępowanie mogło być przeprowadzone sprawnie i szybko. Jak z kolei stanowi art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, natomiast (wbrew stanowisku powoda) nie odnosi się to do faktów powoływanych przez przeciwnika procesowego. Także art. 217 § 1 k.p.c. jest źródłem uprawnień stron, a nie źródłem obowiązków sądu, przy czym określa negatywne skutki prawne powstające dla strony w razie zaniechania skorzystania przez nią z przysługujących jej uprawnień, w konsekwencji więc sąd nie może dopuścić się naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. (wyrok SN z dnia 15 maja 2014 r. o sygn. IV CSK 503/13). Tymczasem przy uwzględnieniu przedmiotu niniejszej sprawy brak podstaw do stwierdzenia tu obowiązku działania przez sąd z urzędu (jak to ma przykładowo miejsce np. na gruncie art. 670 k.p.c. , choć i on nie zwalnia uczestników od obowiązku wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, czego konsekwencje obciążają ich stosownie do art. 6 k.c. – por. postanowienie SN z dnia 21 kwietnia 2004 r. o sygn. III CK 420/02), jak również jego naruszenia, do czego m.in. zmierzały zarzuty postawione w apelacji. W realiach sprawy brak więc przesłanek do stwierdzenia naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego, w tym przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów, w związku z brakiem oczekiwanej przez skarżącego inicjatywy dowodowej z urzędu. Wobec obowiązywania zasady kontradyktoryjności nie jest bowiem rolą sądu wyręczanie stron w zakresie spoczywającej na nich inicjatywy dowodowej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 r. o sygn. I CKU 45/96 (OSNC 1997/6-7/76), przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą sądu nie jest też zarządzanie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa bowiem na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne, co wynika z art. 6 k.c. (podobnie m.in. wyrok SA w Poznaniu z dnia 29 grudnia 2003 r. o sygn. akt I ACa 1457/03, OSA 2005/3/12), czego nie zmieniają nawet uwarunkowane obiektywnymi przyczynami (niezawinione przez strony) trudności, będące następstwem chociażby upływu samego czasu. Skoro więc strony mają obowiązek dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i przedstawiać dowody (art. 3 k.p.c.), to ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku (wyrok SN z dnia 15 lipca 1999 r. o sygn. I CKN 415/99, LEX nr 83805). Adresatem normy zawartej w art. 3 k.p.c. nie jest bowiem Sąd, lecz strony (wyrok SN z dnia 11 grudnia 1998 r. o sygn. II CKN 104/98, LEX nr 50663), a od 1996 r. nastąpiło zniesienie zasady odpowiedzialności sądu za wynik postępowania dowodowego (wyrok SN z dnia 7 października 1998 r. o sygn. II UKN 244/98, OSNP 1999/20/662). Ciężar dostarczenia w postępowaniu sądowym materiału procesowego spoczywa na stronach, a skorzystanie przez sąd z przyznanego mu w art. 232 zdanie drugie k.p.c. uprawnienia do dopuszczenia dowodu niewskazanego przez stronę co do zasady należy do jego dyskrecjonalnej władzy, a więc nie można mu zasadnie czynić zarzutu z powodu zaniechania tego. Należy przy tym podkreślić, że art. 232 zdanie drugie k.p.c. powinno być stosowane w minimalnym stopniu, skoro działanie sądu z urzędu może prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron, znajdujących oparcie w treści art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (wyrok SN z 12 grudnia 2000 r. o sygn. V CKN 175/00). Podobnie konstytucyjna zasada sprawiedliwości nie może być rozumiana w taki sposób, że sąd orzekający ma obowiązek podejmować określone czynności z urzędu, "wyręczając" niejako stronę (wyrok SN z 3 września 2003 r. o sygn. II CKN 425/01). Wreszcie analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku potwierdza, iż zawiera ono wszystkie elementy wymagane przez art. 328 § 2 k.p.c. W szczególności Sąd Rejonowy wskazał podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, a także przyczyny, dla których konkretnym dowodom w poszczególnych kwestiach odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (odnośnie zeznań świadków), niezależnie od wyjaśnienia podstawy prawnej --- STRONA 13 --- wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Doprecyzowania wymaga w tym miejscu jedynie wstępne stwierdzenie Sądu pierwszej instancji, iż oparł się na zeznaniach przesłuchiwanych w sprawie świadków, co należy sprecyzować w ten sposób, iż odnosi się to do kwestii, w których zeznania te korespondowały ze sobą, były logiczne i zbieżne z pozostałym materiałem dowodowym (w postaci niekwestionowanych przez strony dokumentów), natomiast w pozostałej części odmówiono im mocy dowodowej, co zresztą wynika wprost z dalszych fragmentów uzasadnienia (ze wskazaniem przyczyn takiego stanu rzeczy), która to ocena nie budzi zastrzeżeń Sądu Okręgowego z punku widzenia zasad logiki formalnej, jak również doświadczenia życiowego. Zgodnie przy tym z trafnymi poglądami orzecznictwa, naruszenie art. 328 k.p.c. określającego wymagania, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu, może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 16 lutego 2011 r. o sygn. akt I ACa 21/2011). Tymczasem w realiach niniejszej sprawy nie zaistniała tego typu wyjątkowa sytuacja, mogąca mieć wpływ na wynik sprawy, a wbrew zarzutom apelującego treść uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia jest wystarczająca do tego, ażeby uznać, iż sfera motywacyjna rozstrzygnięcia pozostała ujawniona w sposób wystarczający do poddania jej ocenie instancyjnej. Brak też podstaw do uznania zasadności nierozpoznania zarzutu uszczerbku na zdrowiu, skoro jak wynika z pozwu oraz pism procesowych powoda domagał się on w sprawie zadośćuczynienia z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych w postaci godności, intymności, prywatności i prawa osób pozbawionych wolności do humanitarnego traktowania przez organy państwa, co zostało wprost i jednoznacznie określone. Tymczasem stosownie do art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. pozew powinien zawierać dokładnie określone żądanie, co zakreśla przedmiot konkretnej sprawy i ramy jej rozpoznania, a zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c. sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Na marginesie dokładna analiza treści apelacji (np. sformułowanie o jedynej i ostatniej rozprawie) zdaje się wskazywać, iż niektóre z zarzutów odnoszą się do jakieś innej sprawy, zwłaszcza iż powód nie wykazał też w niniejszej sprawie inicjatywy dowodowej w kwestionowanym obecnie, wskazanym powyżej zakresie. Przy uwzględnieniu powyższego chybione okazały się zatem zarzuty naruszenia wskazanych powyżej, powołanych w apelacji przepisów prawa procesowego, w tym nieważności postępowania. Ponadto w świetle analizy akt sprawy brak podstaw do stwierdzenia zarzucanego naruszenia art. 233 k.p.c, co ma miejsce jedynie, gdy wnioski wyprowadzone przez Sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym materiałem dowodowym, czego skarżący nie wykazał, natomiast poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia znajdowały potwierdzenie w obiektywnym materialne dowodowym zgromadzonym w sprawie, przywołanym bezpośrednio w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Tymczasem tylko w przypadku, gdy sąd przekracza swobodną ocenę dowodów i brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, bądź gdy wnioskowanie Sądu w sposób rażący wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego w sposób istotny odbiega od normalnego pojmowania rzeczywistości i nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, jego ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego może być skutecznie podważona. Nie jest tu natomiast wystarczająca sama polemika naprowadzająca odmienne wnioski, lecz konieczne jest wykazanie, w czym konkretnie wyraża się zarzucany brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu kwestionowanych wniosków, co w przypadku apelującego nie nastąpiło. Jeżeli natomiast ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd wyprowadza generalnie wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym (tak jak tu w przypadku Sądu Rejonowego), to jego ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów, o jakiej mowa w art. 233 k.p.c. i musi zostać zaakceptowana nawet w wypadku, choćby pojawiły się pewne wątpliwości co do prawidłowości tej oceny, a nawet w równym stopniu - na podstawie tego materiału dowodowego - istnieje możliwość wyprowadzenia odmiennych wniosków (por. m.in. wyrok SN z dnia 27 września 2002 r. o sygn. IV CKN 1316/00), niezależnie że powód tego w ogóle nie wykazał. W świetle powyższego nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. sprowadzający się w istocie do zarzucenia Sądowi pierwszej instancji przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, a w ślad za tym wyprowadzenia na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego błędnych wniosków prowadzących do oddalenia żądania pozwu. W myśl powołanego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego --- STRONA 14 --- rozważenia zebranego materiału. Z kolei ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy może być przedmiotem kontroli Sądu drugiej instancji, jednakże można ją podważyć tylko wówczas, gdyby w świetle dyrektyw płynących z tego przepisu okazała się rażąco wadliwa lub oczywiście błędna. W związku z tym za prawidłowy należy uznać pogląd, iż strona skarżąca, zmierzająca do wykazania, iż Sąd przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, winna wykazać konkretne istotne błędy logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności, czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków przeciwnych. Dopóki powyższego nie wykaże, nie można mówić o naruszeniu przez sąd art. 233 § 1 k.p.c., przy czym jak wskazał też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 23 marca 1999 roku o sygn. III CZP 59/98, Sąd wyższej instancji dokonując w kontekście zarzutów apelacyjnych kontroli oceny dowodów dokonanej przez Sąd instancji niższej, nie ustala prawdziwości faktów, natomiast weryfikacja tego Sądu sprowadza się przede wszystkim do tego, czy granice swobodnej oceny nie zostały przekroczone. Same bowiem, nawet istotne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez Sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska. Podobnie też samo przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, nie może stanowić o skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Według Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie brak jest nieprawidłowości, o których mowa powyżej. Natomiast kwestie podnoszone w tym zakresie przez apelującego powoda stanowią jedynie polemikę z prawidłowymi wnioskami wyprowadzonymi z logicznego procesu rozumowania dokonanego przez Sąd pierwszej instancji, wynikającego ze zgromadzonego materiału dowodowego, skoro skarżący w szczególności nie wskazał w czym przejawia się tu zarzucane Sądowi fragmentaryczne podejście do oceny materiału dowodowego, tzn. które konkretnie dowody i w jakim zakresie nie zostały uwzględnione, jak również w czym konkretnie wyraża się nieprawidłowa wykładnia treści dokumentów z akt sprawy, niezależnie od tego, iż treść tych zarzutów wskazuje raczej, iż powód kwestionuje tu przede wszystkim samą ocenę prawną jego roszczenia dokonaną przez Sąd Rejonowy. Wobec poczynionych ustaleń faktycznych brak też w sprawie podstaw do stwierdzenia tu naruszenia przepisów prawa materialnego, a Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że na gruncie rozpoznawanej sprawy nie wystąpiły wszystkie przesłanki konieczne w świetle art. 448 k.c. w związku z art. 417 k.c. oraz art. 23 k.c. i 24 k.c., a także art. 3 i art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności dla ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za poniesioną przez powoda szkodę niemajątkową (w postaci krzywdy wywołanej naruszeniem jego dóbr osobistych w czasie odbywania kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w B. poprzez bezprawne działanie pozwanego polegające na naruszeniu norm prawnych regulujących sposób wykonywania kary pozbawienia wolności). Oczywiście rację ma skarżący, że odbywanie kary pozbawienia wolności w celach, bez wentylacji z unoszącym się w nich fetorem z nieoddzielonej toalety i węzła sanitarnego, z nieodpowiednią temperaturą, przy niemożności spożycia przez dłuższy okres czasu posiłku o odpowiedniej wartości odżywczej z uwzględnieniem wymogów religijnych lub kulturowych, może co do samej zasady stanowić przejaw poniżającego traktowania, prowadzącego do naruszenia dóbr osobistych osoby pozbawionej wolności i tym samym powodującego u niej powstanie poczucia krzywdy, co na gruncie powołanych powyżej przepisów prawa może uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia w związku z naruszeniem dóbr osobistych skazanego, jeżeli w konkretnych okolicznościach nie można uznać tego za nieunikniony, typowy i normalny element kary pozbawienia wolności. Wniosek powyższy koresponduje przy tym z treścią art. 102 pkt 1 k.k.w., w którym ustawodawca wskazał, iż skazany ma prawo w szczególności do odpowiedniego ze względu na zachowanie zdrowia wyżywienia, odzieży, warunków bytowych, pomieszczeń oraz świadczeń zdrowotnych i odpowiednich warunków higieny, a także art. 4 § 1 k.k.w., wprowadzającego wymóg, aby kary były wykonywane w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego. Co istotne, jako że art. 24 k.c., stanowiący podstawę roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych, nie wymaga dla odpowiedzialności winy sprawcy oraz przewiduje domniemanie bezprawności jego działania naruszającego dobra osobiste, powoduje to, że dochodzący ochrony nie musi tych przesłanek udowadniać. Jednakże, w przypadku powództwa o naruszenie dóbr osobistych, z którym w niniejszej sprawie wystąpił powód, o ile żądający ochrony prawnej nie musi wykazywać bezprawności, nie zwalnia go to jednak od obowiązku wykazania, iż do naruszenia (zagrożenia) dobra osobistego faktycznie doszło. Artykuł 24 § 1 k.c. mimo wprowadzania specyficznego rozkładu ciężaru dowodu nie zmienia bowiem wynikającej z art. 6 k.c. reguły, zgodnie z którą ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, co wielokrotnie potwierdzał też Sąd Najwyższy (m. in. uzasadnienie wyroku z dnia 14 grudnia 2012 r. o sygn. I CSK 248/12, w którym wskazał, iż w sprawach przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę wskutek naruszenia dóbr osobistych przez osadzenie w celi więziennej bez zapewnienia odpowiednich warunków, to na powodzie spoczywa ciężar dowodu osadzenia go w określonym czasie w takich --- STRONA 15 --- warunkach i wynikłego stąd naruszenia jego godności oraz doznania krzywdy niemajątkowej wskutek naruszenia dobra osobistego, natomiast strona pozwana - aby się ekskulpować - musiałby wykazać brak bezprawności w swoim zachowaniu). Z powyższego wynika zatem, iż w rozpoznawanej sprawie obowiązkiem powoda było wykazanie przy użyciu wszystkich dostępnych środków dowodowych, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, następnie strona pozwana winna była ewentualnie wykazać, że działania te nie były bezprawne. Tymczasem w realiach przedmiotowej sprawy należy co do samej zasady w przeważającej mierze podzielić ocenę Sądu Rejonowego, iż część z zarzutów, jakie stawia powód stronie pozwanej, nie zostało udowodnionych i nie znajduje potwierdzenia w materiale zgromadzonym w sprawie, część zaś zachowań zarzuconych stronie pozwanej przy uwzględnieniu swojej wagi nie doprowadziło w konsekwencji do naruszenia dóbr osobistych powoda, względnie nie nosiły one cech bezprawności. Z kolei w pozostałym, wskazanym poniżej zakresie, w jakim w ocenie Sądu Okręgowego nie można podzielić wniosków i oceny Sądu Rejonowego co do braku stwierdzenia podstaw do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda, w tym po analizie zarzutów samej apelacji w tej materii, zdaniem sądu odwoławczego nie zaistniały jednak przesłanki uzasadniające przyznanie powodowi co do samej zasady (jak i w żądanej wysokości) dochodzonego tu zadośćuczynienia z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych. Stosownie bowiem do art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Jak z kolei stanowi art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne, a razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, przy czym na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jak natomiast wynika z art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Stosownie z kolei do art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Ponadto zgodnie z art. 3 i art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, a każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji, przy czym niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. Podkreślić jednak należy, iż dla przyjęcia, że doszło do naruszenia dóbr osobistych danej osoby, nie są decydujące jej subiektywne odczucia, lecz zaistniałe okoliczności, które ocenione w sposób obiektywny przez osobę postronną, mogą wywołać przekonanie, że do naruszenia takiego doszło (tak m.in. wyrok SA w Szczecinie z dnia 9 października 2014 r. o sygn. I ACa 410/14). Z kolei samo subiektywne poczucie krzywdy powoda i jego przekonanie o zasadności swojego stanowiska nie może zastąpić procesowego wykazania przesłanek odpowiedzialności pozwanego (wyrok SA w Białymstoku z dnia 13 stycznia 2016 r.o sygn. I ACa 780/15). Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego także takiego, jakim jest w szczególności godność człowieka, przyjmować zatem należy koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego, ustaloną w płaszczyźnie konkretnego stanu faktycznego, po przeanalizowaniu, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. W sprawie o naruszenie dóbr osobistych miarodajny nie może być więc wyłącznie stan uczuć oraz miara indywidualnej wrażliwości powoda, lecz także kontekst społeczny, a zwłaszcza odbiór przypisywanych --- STRONA 16 --- zachowań w danym środowisku (wyrok SA w Lublinie z dnia 28 grudnia 2012 r., sygn. III APa 14/12). Kwalifikowanie określonego zachowania jako naruszenia dóbr osobistych nie może odbywać się według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego (wyrok SN z dnia 10 czerwca 2014 r., sygn. I PK 310/13). Naruszenie dóbr osobistych ma być zatem wykazane w oparciu o wiarygodne dowody, przy zastosowaniu obiektywnych kryteriów oceny, abstrahując od jednostkowych i subiektywnych odczuć poszczególnych osób, w tym ewentualnego sprawcy naruszenia i pokrzywdzonego. Zgodnie z obiektywną koncepcją ochrony dóbr osobistych oceny, czy w danym wypadku doszło do naruszenia takich dóbr, należy dokonywać odnosząc się do panujących w danym społeczeństwie zapatrywań, które w oparciu o normy prawne, społeczne i obyczaje pozwalają na ustalenie, czy dane zachowanie stanowi takie naruszenie w odczuciach szerszego kręgu osób. W ramach takiej oceny należy odwoływać się do odczuć powszechnych, posługując się wzorcem „przeciętnego obywatela”, a nie jednostkowych i subiektywnych przeżyć pojedynczych osób (wyrok SN z dnia 16 stycznia 1976 r., sygn. II CR 692/75, OSNC 1976/11/251). Same zatem ujemne przeżycia powoda, poczucie krzywdy, obniżonej samooceny, czy też odczuwany stres bądź inne negatywne odczucia związane z warunkami odbywania kary pozbawienia wolności nie świadczą jeszcze o faktycznym naruszeniu jego dóbr osobistych. W szczególności stres jako czynnik natury psychicznej jest jednym z aspektów życia emocjonalnego człowieka i jako taki jest immanentnie związany z przeżyciami życia codziennego, a jego występowanie nie świadczy jeszcze o naruszeniu dobra osobistego, a „wolność od stresu” nie stanowi również odrębnego dobra osobistego, skoro ten jest jedynie jednym z aspektów zdrowia psychicznego. W konsekwencji o naruszeniu dobra osobistego w postaci godności osadzonego nie można mówić w przypadku pewnych uciążliwości lub niedogodności, związanych z samym pobytem w zakładzie karnym, polegających np. na niższej od oczekiwanej jakości warunków sanitarnych, albo okresowym przebywaniu w celi z większą niż określona standardami liczbą osadzonych, skoro nie powinno się tu z samego założenia oczekiwać warunków podobnych do domowych, które co więcej w świetle wiedzy powszechnej w obecnych polskich realiach nadal jeszcze dla wielu członków społeczeństwa bywają bardzo trudne, a nie wynikają z odbywania żadnej kary (wyrok SA w Łodzi z dnia 11 lipca 2014 r. o sygn. I ACa 1473/12). Tymczasem pozbawienie wolności w założeniu stanowi dolegliwość dla osoby skazanej, a warunki, w jakich przebywa osadzony, nie muszą więc przypominać dostępnych jej na wolności (wyrok SA we Wrocławiu z dnia 24 kwietnia 2012 r., sygn. I ACa 337/12). Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 r. o sygn. I ACa 618/15, pobyt w zakładzie karnym nieodłącznie wiąże się z wieloma niedogodnościami i ograniczeniami swobody, które stanowią jednak naturalny element wykonywania kary pozbawienia wolności, będącej ze swej istoty środkiem represyjnym, a sama kara - po to, by mogła spełniać swoje cele wychowawcze i resocjalizacyjne - musi być odczuwalna i dolegliwa, rzecz jasna w stopniu dozwolonym w demokratycznym państwie prawnym. Osoba odbywająca karę pozbawienia wolności nie może zasadnie oczekiwać, że zostanie umieszczona w zakładzie karnym w warunkach przyjemnych, komfortowych, zbliżonych do domowych, nie takie są bowiem założenia tej kary, a i Państwo Polskie nie dysponuje stosownymi możliwościami. Godność skazanego przebywającego w zakładzie karnym nie jest zatem naruszona, jeżeli odpowiada uznanym normom poszanowania człowieczeństwa (wyrok SA w Katowicach z dnia 23 czerwca 2015 r. osygn. V ACa 934/14; wyrok SA w Lublinie z dnia 11 października 2012 r. o sygn. I ACa 455/12). Odbywanie kary pozbawienia wolności z natury rzeczy wiąże się z różnego rodzaju dolegliwościami, przy czym tylko, gdy przybierają one formy poniżania, dokuczania, znęcania itp., czy też pozbawiania osadzonych podstawowych warunków godziwej egzystencji, można je uznać za bezprawne naruszenie dóbr osobistych w rozumieniu przepisów art. 23 k.c. oraz art. 24 k.c. (wyrok SA w Poznaniu z dnia 1 lipca 2009 r. o sygn. I ACa 433/09). O naruszeniu dóbr osobistych osoby pozbawionej wolności można więc mówić tylko wówczas, gdy dochodzi do kumulatywnego wystąpienia niekorzystnych warunków odbywania kary pozbawienia wolności, tj. gdy cierpienia i upokorzenie, jakiego doznaje osoba pozbawiona wolności, przekracza nieunikniony element cierpienia wpisanego w samą istotę kary pozbawienia wolności (wyrok SA w Krakowie z dnia 15 maja 2015 r., sygn. I ACa 302/15), zwłaszcza przy bierności zakładu karnego, który nie dba o poprawę warunków odbywania kary, w tym polepszenie warunków bytowych (która to sytuacja nie zaistniała w przypadku Zakładu Karnego w B., co wynika z przeprowadzonych tu dowodów). Istotną kwestią jest więc rozgraniczenie dolegliwości, jakie są nieuniknione i nieodłącznie związane z pobytem w placówce penitencjarnej od tych, które wykraczają poza dolegliwości związane bezpośrednio z istotą pozbawienia wolności, stanowią udręczenie i skutkują naruszeniem dóbr osobistych (wyrok SA w Łodzi z dnia 22 października 2014 r. o sygn. I ACa 589/14). Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, należy stwierdzić, iż w kwestii podnoszonego w apelacji naruszenia przez stronę pozwaną dóbr osobistych A. T. z powodu niezapewnienia odpowiednich warunków bytowych, co miało przejawiać się w braku odpowiedniej temperatury w celi oraz w nieprzychyleniu się do wniosku powoda o umożliwienie spożywania przez niego posiłków --- STRONA 17 --- wegetariańskich, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, który uznał, że działania strony pozwanej w tym przypadku nie były bezprawne, a warunki bytowe, w jakich powód odbywał u pozwanego karę pozbawienia wolności, odpowiadały wymogom przewidzianym przez przepisy prawa. W myśl art. 110 § 2 k.k.w., cela mieszkalna powinna być wyposażona m.in. w dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych. Zdaniem Sądu drugiej instancji strona pozwana udowodniła (za pomocą przedstawionych dowodów, w szczególności przedłożonym protokołem kontroli z dnia 16 lutego 2012 r. przeprowadzonej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w B.), że w okresie, którego dotyczy powództwo, cele mieszkalne znajdujące się w Zakładzie Karnym w B. były ogrzewane (za pośrednictwem sieci centralnego ogrzewania), a energia cieplna dostarczana była z kotłowni miejskiej, przy czym w trakcie kontroli w celach znajdujących się w pawilonie A dokonane pomiary temperatury wykazały temperaturę 18°C, a 19°C w celach, które były dodatkowo ogrzewane grzejnikami elektrycznymi, co mieści się w granicach normy średniej 18°C, gdzie również Państwowa Inspekcja Sanitarna nie stwierdziła nieprawidłowości). Z kolei stosownie do art. 109 § 1 k.k.w. (w brzmieniu obowiązującym w okresie osadzenia powoda w Zakładzie Karnym w B.) skazany winien otrzymywać trzy razy dziennie posiłki, o odpowiedniej wartości odżywczej, w tym co najmniej jeden posiłek gorący, z uwzględnieniem jego zatrudnienia i wieku, a w miarę możliwości także wymogów religijnych i kulturowych, oraz napój do zaspokajania pragnienia, przy czym zgodnie z § 5 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 września 2003 r. w sprawie określenia wartości dziennej normy wyżywienia oraz rodzaju diet wydawanych osobom osadzonym w zakładach karnych i aresztach śledczych, wysokość stawki dziennej dla osadzonego, który za zgodą dyrektora jednostki korzysta z wyżywienia uwzględniającego jego wymogi religijne i kulturowe, odpowiada należnej mu normie wyżywienia lub diecie. Tymczasem w konkretnych realiach przedmiotowej sprawy powód faktycznie nie wykazał, iż u podstaw jego żądania w tym zakresie leżały w istocie właśnie względy religijne lub kulturowe, a nie tylko indywidualne upodobanie czy też zastrzeżenia co do samej oczekiwanej jakości posiłków, na co powoływał też w swoich skargach, wskazując m.in., że serwowane przez pozwanego produkty mięsne mu nie smakują. Co więcej, nawet gdyby uznać, że wobec postawy samego powoda, który konsekwentnie domagał się diety wegetariańskiej, z której też uprzednio – przed osadzeniem w B. – faktycznie korzystał (abstrahując od tego, iż Sąd Okręgowy podziela wniosek, że nie są to jeszcze względy kulturowe, o których mowa powyżej), to nie sposób pominąć, że ustawodawca uzależnia tu uwzględnienie powyższych wymogów od istnienia takich możliwości w konkretnej placówce, co nie zostało wykazane, przeciwnie z załączonego do akt dokumentu wynika, że w owym czasie kuchnia Zakładu Karnego w B. nie była przystosowana do przygotowywania odrębnych posiłków dla różnych norm żywieniowych w tym samym czasie, przy czym planowany dopiero remont pomieszczeń kuchennych przewiduje wprowadzenie takich rozwiązań technicznych, które będą w przyszłości umożliwiały sporządzanie posiłków z uwzględnieniem indywidualnych wymogów. Jak tymczasem wynika z treści powołanych przepisów, na pozwanym nie spoczywał bezwzględny obowiązek realizacji wniosku powoda o zapewnienie mu posiłków wegetariańskich, a jedynie istniała taka możliwość, w miarę występujących w danym zakładzie warunków. Zatem nie sposób przyjąć, aby zachowanie pozwanego w tym zakresie było pozbawione podstaw prawnych, w szczególności miało na celu upokorzenie powoda, mogące obiektywnie wywołać u niego poczucie krzywdy. Sąd Okręgowy nie podzielił natomiast wniosków Sądu Rejonowego, iż brak zabudowy stałej kącika sanitarnego i jego odizolowanie od reszty celi w sposób opisany powyżej skutkował zapewnieniem jego niekrępującego użytkowania, który to wymóg wynikał z § 28 ust. 1 obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno - porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności z związku z art. 102 k.k.w., co niewątpliwie przy uwzględnieniu zastosowanego tu konkretnie rozwiązania (w następstwie braku pełnej izolacji od dźwięku i zapachu) skutkowało też naruszeniem intymności, a w konsekwencji prywatności i godności osób korzystających z przedmiotowego urządzenia sanitarnego, niezależnie od dyskomfortu dla przebywających w celi, co obiektywnie biorąc mogło też być dolegliwe dla powoda. W konsekwencji zatem brak przesłanek do stwierdzenia w tym zakresie braku bezprawności, czego nie zmienia sam brak podstaw do stosowania w przypadku budynków zakwaterowania skazanych wymogów ogólnych, określonych w ramach szeroko rozumianego prawa budowlanego (co odnosi się generalnie do innej dziedziny), który to wniosek koresponduje też z bogatym orzecznictwem sądowym dotyczącym podobnej materii, powoływanym przez apelującego. Z drugiej jednak strony nie można pominąć również faktu, iż obowiązujące przepisy nie przewidują jednak wprost zapewnienia samodzielności pomieszczeń przeznaczonych na toalety ani ich oddzielenia pełną ścianą od pozostałej części celi, co musi mieć znaczenie dla oceny rozmiaru krzywdy powoda w wymiarze obiektywnym. Co więcej nie można też abstrahować od tego, że jak --- STRONA 18 --- wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co potwierdził również sam powód, wszystkie cele, w których przebywał w okresie objętym żądaniem pozwu, posiadały wydzielone kąciki sanitarne, częściowo odseparowane od samej celi (w celi nr 210 z parawanem z nieprzeźroczystego materiału, zawieszonym na metalowym pręcie na wysokości ok. 1,90 m, przy czym sama toaleta usytuowana była przy wejściu do celi, która była dwuosobowa, co wynika z zeznań świadka W. S.), co zapewniało jednak pewne minimum intymności. Tymczasem dokonując oceny, czy w takiej sytuacji doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w związku z brakiem zapewnienia odpowiedniego poczucia intymności i godności, jak również, jaki był obiektywnie biorąc rozmiar jego krzywdy z tym związanej, należało wziąć pod uwagę całokształt okoliczności sprawy. Zgodnie z trafnymi poglądami orzecznictwa w tym zakresie (m.in. wyrok SN z dnia 11 marca 1997 r o sygn. III CKN 33/97), ocena czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych nie może być subiektywna, tj. dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, a powinna uwzględniać odczucia szerszego grona osób i powszechnie przyjmowane normy postępowania. Powyższe przemawia natomiast za stwierdzeniem, iż doznana tu krzywda nie była na tyle znaczna, aby wymagała rekompensaty finansowej, zwłaszcza wobec powszechnie znanych nadal jeszcze trudnych warunków bytowych części polskiego społeczeństwa, czy też wstępujących wciąż w niektórych szpitalach, a nawet centrach handlowych, gdzie toalety częstokroć oddzielone są jedynie przepierzeniami i to na niepełnej wysokości od podłogi do sufitu, od których to realiów również nie można tu abstrahować. Z kolei nie każde niewłaściwe potraktowanie skazanego, w tym nawet łączące się z naruszeniem przepisów prawa, stanowi jednocześnie naruszenie jego dóbr osobistych w stopniu uzasadniającym przyznanie z tego tytułu zadośćuczynienia pieniężnego, co każdorazowo musi być indywidualnie oceniane w całokształcie, tj. przekraczać pewien istotny poziom dolegliwości (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 27 czerwca 2013 r. o sygn. VI ACa 17/13), ku czemu w realiach sprawy brak podstaw przy uwzględnieniu jej pozostałych okoliczności (w tym okresu osadzenia i konkretnych warunków bytowych w przedmiotowej celi, zwłaszcza iż apelujący ostatecznie nie kwestionował pozostałych ustaleń i wniosków Sądu Rejonowego, ograniczając zarzuty apelacji do kwestii braku izolacji kącika sanitarnego, nieodpowiedniej temperatury i braku diety wegetariańskiej). W szczególności naruszenie dóbr osobistych, wymagające rekompensaty finansowej, winno co do zasady nastąpić w przypadkach skumulowanego efektu różnych elementów skutkujących złymi warunkami osadzenia (np. długotrwałego braku zapewnienia prywatności przy korzystaniu z toalety przy jednoczesnym przeludnieniu celi – por. wyrok SA w Katowicach z dnia 7 maja 2009 r. o sygn. I ACa 247/09, a także wyroki ETS z dnia 22 października 2009 r. nr (...) i nr (...) oraz z dnia 15 grudnia 2015 r. nr (...)), co potwierdza też orzecznictwo powoływane przez samego apelującego. Tymczasem nie można pominąć, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego i w doktrynie (m.in. Komentarz do art. 448 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] A. Kidyba, A. Olejniczak, A. Pyrzyńska, T. Sokołowski, Z. Gawlik, A. Janiak, G. Kozieł, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, LEX, 2010. Program LEX), ugruntowany jest słuszny pogląd, iż na podstawie art. 448 k.c. kompensowana jest krzywda, a więc szkoda niemajątkowa wywołana naruszeniem dobra osobistego, przy czym jak wynika z samego brzmienia powoływanego przepisu nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia w każdym przypadku wyrządzenia takiej krzywdy. Fakultatywny charakter zadośćuczynienia („sąd może także przyznać”) nie oznacza oczywiście dowolności organu stosującego prawo odnośnie możliwości korzystania z udzielonej mu kompetencji, przy czym przy dokonywaniu oceny, czy zakres i stopień naruszenia dóbr osobistych uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego i w jakiej ewentualnie wysokości bierze się pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, w tym ewentualną winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień, cel, który zamierzał osiągnąć oraz rodzaj, stopień i zakres naruszonego dobra oraz czas trwania takiego naruszenia (por. wyrok SN z 19 kwietnia 2006 r. o sygn. II PK 245/05, OSNP 2007/7-8/101; wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2006 r. o sygn. I CSK 159/05; wyrok SA w Poznaniu z dnia 11 stycznia 2007 r. o sygn. I ACa 833/06), które to wyznaczniki akurat w konkretnych okolicznościach niniejszej sprawy z punktu widzenia przeciętnego członka społeczeństwa przemawiałyby tu co do zasady przeciwko przyznaniu zadośćuczynienia (zwłaszcza wobec braku wykazania zawinienia po stronie pozwanego, co niewątpliwie przemawiałoby z kolei za przyznaniem zadośćuczynienia). Co więcej jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 24 lipca 2008 r. (sygn. I ACa 1150/06, OSA w 2008/4/110), w przypadku naruszenia dóbr osobistych pokrzywdzonemu przede wszystkim przysługują środki o charakterze niemajątkowym przewidziane w art. 24 k.c., a także środki o charakterze majątkowym (najczęściej w przypadku, gdy działanie naruszyciela jest także zawinione), o których stanowi art. 448 k.c. Obydwa roszczenia mają przy tym charakter samodzielny i pokrzywdzonemu przysługuje prawo ich wyboru, ale sądowi pozostawiona jest ocena celowości przyznania ochrony w żądanej --- STRONA 19 --- formie, jej adekwatności do rodzaju naruszonego dobra, a przede wszystkim rozmiaru doznanej krzywdy. Tymczasem w niniejszej sprawie powód nie zdecydował się w ogóle na skorzystanie z przysługujących mu tu równolegle środków ochrony dóbr osobistych o charakterze niemajątkowym, do których sięgnięcie w pierwszym rzędzie byłoby właściwe w przypadku szczególnie dotkliwej krzywdy, co jednak nie nastąpiło. Jak wręcz wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 kwietnia 2013 r. o sygn. III CSK 232/12, jedną z okoliczności przemawiających za zasądzeniem zadośćuczynienia pieniężnego jest stwierdzenie, iż nie istnieje możliwość naprawienia doznanej przez poszkodowanego krzywdy w drodze zastosowania środków niepieniężnych przewidzianych w art. 24 § 1 zdanie pierwsze k.c. Tę zatem również okoliczność powinien mieć na uwadze sąd oceniający roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych w związku z warunkami osadzenia. Z tych przyczyn znikomość ujemnych następstw może być podstawą oddalenia powództwa o przyznanie zadośćuczynienia, przy czym podstawą odmowy zastosowania środka przewidzianego w art. 448 k.c. może być np. nieznaczny rozmiar krzywdy, a oceniając możliwość zasądzenia, ze względu na brak obligatoryjności należy wziąć pod uwagę m.in. kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i rodzaj naruszonego dobra. Ciężar gatunkowy poszczególnych dóbr osobistych nie jest bowiem jednakowy i nie wszystkie zasługują na jednakowy poziom ochrony za pomocą środków o charakterze majątkowym. Ponadto trzeba badać nasilenie złej woli sprawcy (której tu po stronie pozwanego brak, a wręcz przeciwnie, skoro postępowanie dowodowe potwierdza starania Zakładu Karnego o poprawę warunków bytowych osadzonych, w tym stosowanie różnych środków doraźnych, a także bieżących przeglądów i napraw, a nie celowe działanie zdeterminowane chęcią naruszenia dóbr osobistych, gdzie nie chodziło w ogóle o upokorzenie, dokuczenie czy też dyskryminację powoda) oraz celowość zastosowania tego środka, co przekłada się właśnie zarówno na możliwość zasądzenia zadośćuczynienia w konkretnej sprawie, jak i na jego wysokość ( wyrok SA w Białymstoku z dnia 4 lipca 2008 r. o sygn. I ACa 278/08). Reasumując, nie każde naruszenie dobra osobistego skutkuje więc prawem do żądania zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c., czego przyznanie zależy od wielu różnych okoliczności, w tym m.in. od długotrwałości przebywania w celi niespełniającej koniecznych wymogów, uciążliwości z tym związanych, poczucia krzywdy i jego stopnia oraz od pozostałych warunków odbywania kary pozbawienia wolności, które mogą zwiększać poczucie krzywdy lub je osłabiać, a nawet sprawiać, że w ogóle nie powstało (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2013 r. o sygn. I ACa 362/13), co winno następować każdorazowo według kryteriów obiektywnych, tj. z punktu widzenia przeciętnego przedstawiciela społeczeństwa (osoby postronnej, niezaangażowanej w sprawę), a nie na podstawie subiektywnego odczucia samego poszkodowanego. Tymczasem w niniejszej sprawie kierując się wyżej wskazanymi kryteriami, nie sposób przyjąć, że umieszczenie powoda w nieprzepełnionej (jak się okazało) celi, która posiadała wydzielony częściowo kącik sanitarny, sprawną wentylację oraz okno umożliwiające wietrzenie w dowolnej chwili, a przy tym była wyposażona w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy i środki czystości, nie odpowiadało normom poszanowania człowieczeństwa w stopniu uzasadniającym przyznanie mu zadośćuczynienia pieniężnego. Tak więc, skoro A. T. nie przedstawił dowodów, świadczących o tym, że w objętym pozwem okresie na wskazanych uprzednio płaszczyznach doszło do poważnego naruszenia jego dóbr osobistych, a co za tym idzie, by wskutek takiego naruszenia tych dóbr osobistych doznał istotnej krzywdy, wymagającej odpowiedniej rekompensaty, to zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Brzegu jest prawidłowy w świetle powołanych wcześniej przepisów prawa materialnego, niezależnie od tego, iż odnośnie okresu osadzenia powoda przypadającego przed dniem 31 grudnia 2011 r. roszczenie było faktycznie przedawnione (stosownie do art. 4421 § 1 k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia). Wobec powyższego zarzuty podniesione w apelacji w kontekście żądania zmiany, ewentualnie uchylenia zaskarżonego orzeczenia należało uznać za nieuzasadnione, gdyż skarżący nie wskazał na uchybienia, które dyskwalifikowałyby powyższe orzeczenie i uzasadniałyby wydanie wyroku reformatoryjnego, względnie kasatoryjnego, skoro Sąd Rejonowy rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi nieważność postępowania, a wydanie w sprawie orzeczenia nie wymagało przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. Z tych wszystkich przyczyn Sąd Okręgowy uznając zaskarżony wyrok za prawidłowy, oddalił apelację powoda jako pozbawioną uzasadnionych podstaw, co nastąpiło na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono przy uwzględnieniu wyniku sprawy na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przy czym na zasądzoną na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł składają się koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu --- STRONA 20 --- odwoławczym, stanowiące stawkę minimalną wynikającą z § 8 ust. 1 pkt 26 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 r. o sygn.#I C 32/15 1. oddala apelację#art. 77 ust. 1 Konstytucji#art. 417 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 41 ust.#art. 110 § 2 k.k.w#art. 102 k.k.w.#art. 109 § 1 k.k.w.#art. 98 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 417 § 1 k.c.#art. 8 Europejskiej#art. 40 oraz#art. 41 ust. 1 Konstytucji#art. 77 Konstytucji#art. 24 § 1 k.c.#art. 233 k.p.c.#art. 328 k.p.c.#art. 232 k.p.c.#art. 127 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 248 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 210 k.p.c.#art. 217 k.p.c.#art. 5 k.p.c.