§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
kosztów pierwszoinstancyjnych na rzecz zasady wynikającej z art. 102 k.p.c., który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylk

Postanowienie I C 309/15 1. oddala apelację

kosztów pierwszoinstancyjnych na rzecz zasady wynikającej z art. 102 k.p.c., który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w

Teza / krótkie omówienie

kosztów pierwszoinstancyjnych na rzecz zasady wynikającej z art. 102 k.p.c., który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 października 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Grzegorz Kowolik (spr.) Sędziowie: SO Wioletta Chorązka SO Lucyna Baran Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Pazdan po rozpoznaniu w dniu 12 października 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa H. J. przeciwko (...) S.A. w S. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Oleśnie z dnia 16 marca 2017 roku sygn. akt I C 309/15 1. oddala apelację, 2. odstępuje od obciążania powódki kosztami opinii biegłych w postępowaniu apelacyjnym i kosztami opłaty sądowej od apelacji, obciążając tymi kosztami Skarb Państwa, 3. zasądza od powódki H. J. na rzecz strony pozwanej (...) S.A. w S. kwotę 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Na oryginale właściwe podpisy UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- Wyrokiem z dnia 16 marca 2017 r. Sąd Rejonowy w Oleśnie oddalił powództwo H. J. skierowane przeciwko (...) S.A. w S. (pkt I.) oraz oddalił wniosek powódki o zwolnienie od kosztów sądowych (pkt II.). Ponadto Sąd Rejonowy zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 1.117 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (pkt III.) oraz zasądził od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Oleśnie kwotę 1.453,01 zł tytułem zwrotu wydatku poniesionego przez Skarb Państwa w sprawie (pkt IV.). W uzasadnieniu powyższego orzeczenia wskazano w szczególności, iż w sprawie bezspornym był fakt zaistnienia zdarzenia z udziałem powódki H. J. w dniu 19 sierpnia 2012 r., w trakcie którego powódka upadła na schodach i doznała obrażeń oraz fakt, iż T. O. (właścicielkę Ośrodka (...) w Ł.) łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną szkodę z winy ubezpieczonego. W ocenie Sądu Rejonowego powódka nie wykazała, iż do szkody doszło z winy ubezpieczonej T. O., z jej działań i zaniechań, jak również z winy ubezpieczającego, gdyż powódka doskonale znała rozkład pomieszczeń domku nr 7 typ B. w Ośrodku (...) przy ul. (...) w Ł. prowadzonym przez ubezpieczoną. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że powódka zawierając umowę z T. O. akceptowała warunki pobytu, a przy tym nie ulega wątpliwości, iż schody zawsze stanowią element architektury wnętrza, który to z natury rzeczy wymaga ostrożności (zwłaszcza w podeszłym wieku), a trudno z samego kształtu schodów przewidzianych przez konstruktora dla tego typu domków i z powodu dojścia do upadku wywodzić winę ubezpieczonej, a co zatem idzie ubezpieczyciela. Nadto Sąd zauważył, że do upadku doszło po trzech dniach od użytkowania schodów, zatem powódka przez większość swojego pobytu potrafiła w sposób bezpieczny z nich korzystać, bez żadnego uszczerbku dla swojego zdrowia, a przecież schody podczas całego jej pobytu były takie same. Co więcej Sąd powołując się na opinię biegłego zaznaczył, że schody zbudowano zgodnie z obowiązującymi przepisami. Bezprzedmiotowym wobec przyjętej oceny przez Sąd Rejonowy było dopuszczanie dowodów dotyczących rozmiaru doznanych obrażeń. Sąd pierwszej instancji nie znalazł również żadnych przesłanek, aby zwolnić powódkę od ponoszenia przez nią kosztów sądowych Sąd dokonał analizy oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku i źródłach dochodu powódki i doszedł do wniosku, że brak jest podstaw do zwolnienia powódki od kosztów sądowych w całości, przynajmniej na obecnym etapie postępowania, gdy jedynymi kosztami sądowymi jest koszt opinii biegłego. Kształtując orzeczenie o kosztach Sąd oparł się zatem na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, wynikającej z art. 98 k.p.c. i art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka H. J. zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania celem przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego i rozpatrzenia istoty sprawy oraz zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Alternatywnie powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania za obie instancje w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie w przypadku oddalenia powództwa apelująca wniosła o nieobciążanie powódki kosztami zastępstwa procesowego stronę pozwaną ze względu na złą sytuację materialną powódki, krzywdę jakiej doznała w tym wypadku i charakter sprawy. Ponadto skarżąca wniosła o zmianę postanowienia Sądu Rejonowego zawartego w zaskarżonym wyroku dotyczącego oddalenia wniosku o zwolnienie powódki od kosztów sądowych poprzez uwzględnienie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych w niniejszej sprawie. Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła: 1. naruszenie prawa materialnego tj. art. 61 prawa budowlanego w zw. z § 3 ust. 6 i 7, § 68 ust 1, § 296 ust. 3, § 298 ust 1 oraz § 305 ust. 1 i inne rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie w zw. z art. 3 pkt 1 ustawy o usługach turystycznych poprzez błędne uznanie, iż budynek typu (...), w którym doszło do wypadku stanowi budynek rekreacji indywidualnej, kiedy w rzeczywistości stanowi budynek użyteczności publicznej i nie spełnia przesłanek definicji budynku rekreacji indywidualnej, a tym samym musi spełniać wymogi określone dla budynków użyteczności publicznej, a nie budynków rekreacji indywidualnej, innymi słowy, gdyby T. O. sama użytkowała ten domek to spełniałby wszelkie wymogi prawa budowlanego, ale jeśli całorocznie wynajmuje go turystom, to nie spełnia ich wcale i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa turystów, 2. --- STRONA 3 --- naruszenie prawa materialnego tj. art. 415 k.c. w zw. z art. 355 § 2 k.c. poprzez nierozpoznanie istoty sprawy, pominięcie twierdzeń powódki co do przepisów prawa budowalnego i świadków oraz błędne uznanie, iż brak jest zawinienia po stronie właścicielki Ośrodka (...) w Ł. – T. O., gdyż schody w budynku typu (...) były bezpieczne i zgodne z zasadami prawa budowlanego, kiedy w rzeczywistości schody nie spełniają wymogów prawa budowlanego z racji tego że budynek spełnia definicję budynku użyteczności publicznej, a nie budynku rekreacji indywidualnej; co więcej nawet biegły określił schody jako strome, lecz błędnie uznał, że budynek jest domkiem rekreacyjnym, co doprowadziło do wydania błędnej opinii, czego Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę; istotne zdaniem powódki jest również to, że Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę wcale zawinienia obiektywnego, a rozpatrywał wyłącznie zawinienie normatywne, co prowadziło do błędnego rozpatrzenia sprawy od początku, 3. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 292 k.p.c. poprzez przeprowadzenie oględzin schodów bez powiadomienia stron o tym fakcie oraz bez obowiązkowego udziału Sądu, co winno prowadzić do nieważności postępowania, 4. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 278 k.p.c. poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego o powołanie dowodu z opinii biegłego neurologa, kiedy w rzeczywistości przeprowadzenie tego dowodu było istotne dla prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy, 5. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku oceny, albo chociaż odniesienia się do zastrzeżeń pełnomocnika zawartych w piśmie procesowym z dnia 4 września 2016 roku dotyczących charakteru budynku, w którym doszło do wypadku (budynek użyteczności publicznej, a nie rekreacji indywidualnej). 6. naruszenie prawa materialnego tj. art. 102 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez oddalenie wniosku o zwolnienie powódki z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w całości poprzez błędne przyjęcie, iż powódka ma możliwości pozyskiwania wyższych dochodów niż deklarowane oraz poprzez przyjęcie, że skoro powódka ma być zwolniona od jednego kosztu to nie warto jej zwalniać z kosztów sądowych, kiedy w rzeczywistości powódka przeszła na wyczekiwaną emeryturę i w związku z emeryturą oraz stanem zdrowia praktycznie zlikwidowała posiadaną działalność gospodarczą, w związku z czym twierdzenia Sądu pierwszej instancji odbierają prawa emerytalne powódce; ponadto twierdzenie, że koszt opinii biegłego jest jedynym kosztem i dlatego nie warto zwalniać powódki z kosztów jest zupełnie nieznany orzecznictwu i jest oderwany od zasad zwalniania stron z kosztów sądowych. W pisemnej odpowiedzi na apelację, pozwany ubezpieczyciel wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym według norm przepisanych. Sąd Okręgowy ustalił uzupełniająco następujący stan faktyczny: Schody w domku letniskowym nr 7 zlokalizowanym w Ośrodku (...) w Ł., w którym doszło do wypadku, spełniają wymagania przepisów budowlanych dla budynków rekreacji indywidualnej. Przedmiotowy domek nie jest zaliczany do obiektów hotelarskich, ale jest zaliczany do innych obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie. Na podstawie przepisów budowlanych przedmiotowy domek letniskowy należy sklasyfikować jako budynek rekreacji indywidualnej, z którego można korzystać wyłącznie sezonowo. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w L. nie uznał domku letniskowego nr 7 za budynek użyteczności publicznej. Dowód: – opinia biegłego sądowego specjalisty konstrukcyjno – budowlanego A. T. (1) wraz z załącznikami, (k. 276 – 347 akt); – opinia uzupełniająca biegłego sądowego specjalisty konstrukcyjno – budowlanego A. T. (1) wraz z załącznikami, (k. 380 – 404 akt). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: --- STRONA 4 --- Apelacja powódki H. J. nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego uznał, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się uchybień mogących stanowić podstawę zmiany lub uchylenia zaskarżonego wyroku. Powódka nie przedstawiła konkretnych argumentów lub okoliczności, które podważałaby trafność wyroku Sądu pierwszej instancji. Odnosząc się na wstępie do najdalej idącego zarzutu, czyli nieważności postępowania, to należy zauważyć, że nie mógł on się ostać. Przepis art. 292 k.p.c. stanowi, że Sąd może zarządzić oględziny bez udziału lub z udziałem biegłych, a stosownie do okoliczności - również w połączeniu z przesłuchaniem świadków. Gdyby o czasie takich oględzin Sąd nie zawiadomiłby stron postępowania, można wówczas rozważać by czy nie doszło do nieważności postępowania na skutek pozbawienia strony możliwości obrony swoich praw. W niniejszej sprawie nie mieliśmy jednak do czynienia z dowodem z oględzin w ścisłym znaczeniu tego słowa, gdyż Sąd nie miał być obecny na tych oględzinach, a jedynie z oględzinami dokonanymi przez samego biegłego. Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu swego wyroku z dnia 20 czerwca 1984 r. wydanego w sprawie II CR 197/84, OSNC 1985/2-3/37, obecność stron może być uzasadniona tylko wówczas, gdy udział ich może przyczynić się np. do prawidłowego sprecyzowania przedmiotu opinii, udzielenia informacji czy wyjaśnień, przedstawienia dokumentów itp. Nie ma natomiast znaczenia w takich sytuacjach, gdy poczynienie ustaleń lub przeprowadzenie badania wymaga wiadomości specjalnych i stanowi jedynie przesłankę przygotowania opinii biegłego, na którą nie mogą mieć wpływu wskazania czy twierdzenia faktyczne samych stron. Z wyżej opisaną sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie. Ponadto należy zauważyć, że w postępowaniu odwoławczym przeprowadzono dowód z opinii innego biegłego, co konwalidowało ewentualne uchybienia pierwszej opinii. Po wyczyszczeniu przedpola należy wskazać, iż zarzuty apelacji co do naruszenia prawa procesowego częściowo okazały się trafne, jednak nie skutkowały koniecznością zmiany zaskarżonego orzeczenia. Sąd Okręgowy nie neguje, że w uzasadnienie Sądu Rejonowego spełnia wszystkich wymagań, bowiem nie wyjaśnia spornych pojęć z zakresu prawa budowalnego, jednakże jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 września 2016 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I CSK 591/15, sporządzenie wadliwego uzasadnienia orzeczenia w zasadzie nie może mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia, tym bardziej, że Sąd Okręgowy przeprowadził dowodowe postępowanie uzupełniające dzięki któremu uzyskał precyzyjną odpowiedź dotyczącą charakteru budynku, w którym doszło do wypadku i wymogów technicznych znajdujących się w nich schodów (zgodnie ze zleceniem – k. 267 akt). Reasumując trafnie wskazano więc, że Sąd Rejonowy naruszył przepis art. 328 § 2 k.p.c. w tym zakresie, że nie odniósł się do zarzutów sformułowanych przez pełnomocnika powódki odnośnie opinii pierwszego biegłego. Powyższe wymagało pogłębienia postępowania dowodowego, co też uczynił Sąd Okręgowy, konwalidując powyższe uchybienie. Należy zauważyć, że co do zasady, zarzuty apelacji skupiały się na kwestionowaniu wyroku Sądu Rejonowego ze względu na zakwalifikowanie domku letniskowego nr 7 typ B. w Ośrodku (...) przy ul. (...) w Ł. jako budynku rekreacji indywidualnej, a nie użyteczności publicznej. W tej sytuacji istota postępowania apelacyjnego sprowadzała się zatem do zweryfikowania charakterystyki budynku oraz kontroli rzekomego zaniechania (zawinienia) ubezpieczonej na podstawie art. 415 k.c. Sąd Rejonowy słusznie za podstawę wyrokowania przyjął art. 415 k.c., który normuje podstawową zasadę odpowiedzialności opartej na winie sprawcy szkody. Za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie jest źródłem powstania tej szkody. Zdarzeniem sprawczym w rozumieniu tej nomy prawnej jest zarówno działanie, jak i zaniechanie. Pierwsze polega na zachowaniu się aktywnym, drugie na zachowaniu się biernym. Na gruncie niniejszej sprawy powódka starała się wykazać, że na ubezpieczonej ciążyła odpowiedzialności związana z jej zaniechaniem bądź w zakresie naruszenia przepisów budowlanych przy sposobie użytkowania przedmiotowego domku letniskowego, bądź w zakresie podjęcia działań zmierzających do zabezpieczenia schodów przed możliwością upadku osoby korzystającej z domku. Sąd Okręgowy zaznaczył, że zaniechanie może być uznane za „czyn” wtedy, gdy wiąże się z ciążącym na sprawcy obowiązkiem czynnego działania i niewykonaniem tego obowiązku (por. wyrok SN z dnia 16 maja 1964 r., I CR 63/64, OSNCP 1965, nr 3, poz. 43, z glosą S. Wójcika). Sąd Odwoławczy zwraca uwagę, że czyn pociągający za sobą odpowiedzialność musi wykazywać określone znamiona odnoszące się do strony przedmiotowej i podmiotowej. Chodzi tu o znamiona niewłaściwości postępowania od strony przedmiotowej określane jako bezprawność czynu oraz od strony podmiotowej określane winą w znaczeniu subiektywnym. Dopiero czyn bezprawny może być oceniany w kategoriach czynu zawinionego w rozumieniu art. 415 k.c. --- STRONA 5 --- Jak się podnosi w doktrynie (B. Lackoroński/M. Raczkowski w pod red. dr hab. Konrada Osajdy, Kodeks cywilny. Komentarz. 2018), wątpliwości może budzić dopuszczalność stwierdzenia bezprawności zaniechania, z którego szkoda wynikła, w sytuacji gdy przepis prawa nie przewidywał obowiązku działania ukierunkowanego na zapobieżenie wyrządzeniu szkody. Stanowisko, zgodnie z którym zaniechanie, będące przyczyną wyrządzenia szkody, nie może być uznane za bezprawne jedynie na podstawie zasad współżycia społecznego, uzasadnia Z. B., w: P., Komentarz, 2015, t. I, art. 415, Nb 41; odmienne tendencje w tym zakresie w orzecznictwie SN opisuje B. L.-P., Cywilnoprawna odpowiedzialność, s. 730–735. Pierwszy z przywołanych powyżej komentatorów wskazał, że warto podkreślić, że zasady współżycia społecznego nie mogą stanowić kryterium bezprawności zaniechania. Nie konkretyzują one bowiem w sposób dostateczny podmiotu obarczonego obowiązkiem działania ani też zakresu tego obowiązku [por. T. D., W sprawie ogólnego obowiązku ochrony własności społecznej na tle art. 127 KC, NP 1969, Nr 2, s. 227; tenże, Ochrona własności w polskim prawie cywilnym. Rei vindicatio i actio negatoria, W. 1969, s. 91 i nast.; a także K. P., Bezprawność jako przesłanka odpowiedzialności deliktowej, s. 172; P. M., Uwagi wstępne o podstawach odpowiedzialności cywilnej za zawiedzione zaufanie, w: Odpowiedzialność w prawie cywilnym (red. P. Machnikowski), AUWr 2006, Nr 300, s. 233–234; odmiennie M. S., Bezprawność zachowania jako przesłanka, s. 138–139; E. B., Odpowiedzialność odszkodowawcza za wykonywanie władzy publicznej, W. 2006, s. 338 i nast.; W. D., w: G., M., Komentarz KC 2017, s. 823; a także T. Czech, Z. współżycia społecznego a odpowiedzialność deliktowa, PiP 2008, Nr 12, s. 39 i nast. i powołane tam orzecznictwo; J. S., Z. odpowiedzialności deliktowej, s. 88; B. L., w: O., Komentarz KC 2017, (...), art. 415; B. L.-P., Cywilna odpowiedzialność deliktowa za zaniechanie (kilka refleksji), w: Państwo prawa i prawo karne. Księga Jubileuszowa Profesora A. Z., t. 1 (red. P. Kardas, T. Sroka, W. Wróbel), W. 2012, s. 733 i nast.; J.M. K., Bezprawność jako przesłanka, 2013, s. 187 i nast.; M. Z., w: G., Komentarz KC 2016, I, art. 415, Nb 18]. Wedle ostrożnego poglądu, odwołującego się do potrzeby dostatecznej konkretyzacji podmiotu i zakresu obowiązku, należy przyjąć, że bezprawność zaniechania ma miejsce jedynie wówczas, gdy bezczynność jest sprzeczna z wynikającym z ustawy nakazem działania (np. art. 162 KK) lub – w odniesieniu do bezprawności względnej – obowiązkiem działania, mającym swe źródło w istniejącym pomiędzy stronami stosunku obligacyjnym (por. odmienne stanowisko SN w wyr. z 12.5.1972 r., II CR 95/72, OSN 1973, Nr 2, poz. 28). Zgodnie ze współczesnym orzecznictwem SN, bezprawność zaniechania następuje wtedy, gdy istniał nakaz działania (współdziałania), zakaz zaniechania, czy też zakaz sprowadzenia skutku, jaki przez zaniechanie może być sprowadzony (por. wyr. SN z 20.1.2009 r., II CSK 423/08, L.; wyr. SN z 19.2.2003 r., V CKN 1681/00, L.). Natomiast zasady współżycia społecznego nie dają dostatecznej podstawy do konstruowania uprzedniego w stosunku do zdarzenia szkodzącego obowiązku określonego postępowania, które mogłoby zapobiec przyszłej szkodzie, której wystąpienie jest w tym momencie trudne, a nawet niemożliwe do przewidzenia. Kierunek analizy od skutku w postaci szkody do uprzedniego obowiązku jej przewidzenia i podjęcia czynności mogących jej zapobiec jest w tym przypadku niemożliwy do zaakceptowania. Natomiast W. D. w pod red. prof. dr hab. E. G., prof. dr hab. P. M. (2), Kodeks cywilny. Komentarz., W. 2017, wskazuje, że jeżeli szkoda wyrządzona została w związku z zaniechaniem sprawcy, jego zachowanie może być uznane za bezprawne, jeśli ciążył na nim konkretny obowiązek działania. Źródłem tego obowiązku może być zarówno przepis prawa, jak i zasady współżycia społecznego (tak Z. Masłowski, w: Komentarz, t. 2, 1972, s. 982 i SN w wyr. z 21.5.1972 r., II CR 95/72, OSN 1973, Nr 2, poz. 28, gdzie stwierdzono, iż czynem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego, nakazującymi udzielenie pomocy słabszemu, którego życie jest zagrożone, jest odmowa takiej pomocy, mimo iż udzielenie jej nie grozi niebezpieczeństwem dla życia i zdrowia odmawiającego). Jednakże niektórzy autorzy kwestionują możliwość tego, aby źródłem obowiązku działania mogły być zasady współżycia społecznego, a to ze względu na to, że nie konkretyzują one w sposób dostateczny podmiotu obarczonego takim obowiązkiem ani też zakresu jego zobowiązania do działania (pogląd taki wyraża m.in. Z. Banaszczyk, w: K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 1, 2005, s. 1092, za: T. Dybowski, W sprawie ogólnego obowiązku, s. 227). Z argumentami takimi nie sposób się jednak zgodzić, bowiem zarówno oznaczenie osoby zobowiązanej do podjęcia określonych działań, jak i zakresu jej obowiązku następuje każdorazowo w okolicznościach konkretnego przypadku i sprowadza się do podjęcia takich czynności, które pozwolą innej osobie uniknąć szkody. Sąd Odwoławczy w niniejszym składzie podziela co do zasady pierwszy pogląd wskazując, że wyjątkowo, w szczególnych okolicznościach, zasady współżycia społecznego mogą nakładać na jednostkę powszechnie znane obowiązki, które mogą pozwolić postawić jej zarzut zaniechania określonego działania. W niniejszej sprawie takie okoliczności jednak nie zaszły, więc należało ustalić, czy schody, z których spadła powódka spełniały wymogi prawa budowlanego. --- STRONA 6 --- Na wstępie należy zauważyć, że przepisy budowlane posługują się różnym określeniem poszczególnych obiektów budowlanych i domki, jak przedmiotowy, trudno jest zakwalifikować do danej kategorii. Brak również jednolitego orzecznictwa w tym zakresie, gdyż z dwóch orzeczeń przywołanych przez powódkę, nie wynika, aby domy letniskowe należało zakwalifikować do budynków użyteczności publicznej, gdyż orzeczenia te zostały wydane na tle zupełnie innych stanów faktycznych i dotyczyły zupełnie innych kwestii. Ze sporządzonej w sprawie opinii biegłego sądowego specjalisty konstrukcyjno – budowlanego A. T. (2) wynika jednoznacznie, ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. prawo budowlane normuje działalność obejmującą sprawy między innymi projektowania, budowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych. W załączniku do ustawy zdefiniowane są kategorie obiektów budowlanych. Obiekty i budynki sportu, turystyki i rekreacji ujęte są w kategoriach. W kategorii III wskazano inne niewielkie budynki, jak domy letniskowe, budynki gospodarcze, garaże do dwóch stanowisk włącznie, natomiast w kategorii XIV wskazano budynki zakwaterowania turystycznego i rekreacyjnego, jak: hotele, motele, pensjonaty, domy wypoczynkowe, schroniska turystyczne. Z powyższego podziału widać wyraźnie, że domy letniskowe nie figurują w kategorii XIV, w której są budynki zakwaterowania turystycznego i rekreacyjnego. Są one wymienione oddzielnie i przypisane do kategorii III – inne niewielkie budynki. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ustala warunki techniczne dla budynków zapewniające spełnienie wymagań ustawy prawo budowlane. Należy zgodzić się z biegłym, że rozporządzenie to wprowadza definicje zarówno budynku użyteczności publicznej, jak też budynku rekreacji indywidualnej. Zgodnie z przepisami § 3 punkt 6) i 7) wyżej wskazanego rozporządzenia przez budynek użyteczności publicznej należy rozumieć budynek przeznaczony na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, oraz inny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny, natomiast przez budynek rekreacji indywidualnej należy rozumieć budynek przeznaczony do okresowego wypoczynku. Sąd odwoławczy podziela zdanie biegłego, że domki letniskowe jako obiekty użytkowane okresowo mieszczą się w definicji budynków rekreacji indywidualnej, a ww. rozporządzenie stawia takim budynkom znacznie niższe wymagania, między innymi w zakresie wymogów technicznych dla schodów i balustrad. Biegły sądowy zaznaczył, że ośrodek ten nie jest obiektem hotelarskim w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych i rozporządzenia w sprawie obiektów hotelarskich i innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie, gdyż jest zaliczany do innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie i wpisany jest pod numerem OW-27 do ewidencji prowadzonej przez Burmistrza Ł.. Przedmiotowa opinia jako sporządzona w sposób fachowy i rzetelny, zasługiwała w całości na przyznanie waloru wiarygodności. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r. (o sygn. I CKN 1170/98) opinia biegłego podlega ocenie – przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Kierując się tymi wskazaniami przedmiotowa opinia (wraz z opinią uzupełniającą zostały sporządzone w sposób rzetelny, tj. w oparciu o wnikliwą analizę materiału dowodowego oraz po oględzinach budynku wykonanych w dniu 27 lutego 2018 r.) przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje oraz doświadczenie zawodowe do jej przygotowania. Należy przy tym zauważyć, iż opinia uzupełniająca sporządzona przez ww. biegłego sądowego stanowi kompletną odpowiedź na przedstawioną przez Sąd orzekający tezę dowodową. Tok rozumowania biegłego został przez niego szczegółowo przedstawiony w sposób jasny, a wnioski swoje biegły należycie uzasadnił. Sąd Okręgowy przyznaje rację pełnomocnikowi skarżącej, iż biegły sądowy nie powinien dokonywać wykładni orzeczeń sądów, ponieważ to Sąd dokonuje wykładni prawa, jednakże dla rozpoznania sprawy zaszła konieczność wyjaśnienia specyficznych pojęć prawa budowalnego, a bezspornie Sąd, w przeciwieństwie do biegłego sądowego, nie dysponował wiadomościami specjalnymi. Natomiast jak już wyżej wspomniano, Sąd Okręgowy stwierdza, że orzeczenia przywołane przez pełnomocnika powódki nie mogą znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż dotyczą innych stanów faktycznych i innych kwestii prawnych i nie udzielają odpowiedzi na wątpliwości występujące w niniejszej sprawie. --- STRONA 7 --- Dokonując własnej wykładni § 3 ust 6 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, należy stwierdzić, że definicja ta nie obejmuje swoim zakresem budynków przeznaczonych do okresowego pobytu ludzi, w tym budynków zakwaterowania na terenie ośrodka wypoczynkowego. Biorąc pod uwagę z kolei treść przepisu § 3 punkt 7) ww. rozporządzenia trzeba uznać, że przy wszelkich wątpliwościach o zaliczeniu danego obiektu do kategorii użyteczności publicznej decyduje w pierwszej kolejności zaspokajanie zbiorowych i powszechnych, a nie indywidualnych lub grupowych potrzeb społecznych. Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego domek letniskowy nie mieści się w zakresie tego pojęcia. Wskazać należy, iż w przepisach prawa polskiego nie znajdziemy prawnej definicji domku letniskowego, jednak z uwagi na jego przeznaczenie tj. wykorzystywanie do celów mieszkalnych okresowo lub sezonowo, a nie całorocznie, w ocenie Sądu należy potraktować go jako budynek rekreacji indywidualnej. Nie ma znaczenia, to co podnosił pełnomocnik powódki, że w takim domku można również przebywać w zimie. Wydaje się, że ustawodawca miał na celu rozróżnienie budynku, w którym można zamieszkać na stałe przez cały rok, od budynku, który z racji swojej konstrukcji umożliwia przebywanie ludzi jedynie okresowo. Konstrukcja przedmiotowego domu wskazuje, że o ile kilka dni w zimie można by w nim przebywać, to nie nadaje się on do spędzenia w nim całej zimy. Innymi słowy nie może być taki budynek wykorzystywany całorocznie jako dom mieszkalny. Wbrew twierdzeniom skarżącej przesłanka „okresowości” nie wyczerpuje więc w swoim zakresie jedynie sezonu letniego, ponieważ fakt, że istnieje możliwość wynajęcia domku w okresie zimowym na zamknięty okres czasu, nie dyskredytuje konkluzji biegłego sądowego oraz rozważań Sądu Rejonowego co do braku możliwości zamieszkiwania (a nie pobytu) przez daną grupę ludzi w obiekcie przez cały rok, co wynika z jego drewnianej konstrukcji z dachem pokrytym papodachówką. Ponadto przez budynek rekreacji indywidualnej należy rozumieć taki, który jest przeznaczony do okresowego wypoczynku zamkniętej liczby osób. Ewidentnie domek nr 7 typ B. w Ośrodku (...) przy ul. (...) w Ł. dostępny jest wyłącznie dla ograniczonej liczby osób (mieści 4 turystów), a w przeciwieństwie do hotelu nie posiada ciągu komunikacyjnego, w którym znajduje się recepcja, loggia czy hol, a zatem posiada przestrzeń zamkniętą, do dyspozycji jedynie określonej liczby turystów. Forsowanie przez skarżącą potraktowania domku letniskowego jako formy budynku użyteczności publicznej nie znalazło akceptacji w ocenie Sądu Okręgowego, ponieważ interpretacja prawa budowalnego oferowana przez apelującą doprowadziłaby do zahamowania usług turystycznych w całym kraju. Sąd miał przy tym na uwadze, że obiekt ten może spełniać dużo niższe wymagania jako należący do stworzonej przez przepisy prawa budowalnego kategorii III, ponadto trudno oczekiwać, aby budynki mieszkalne wykorzystywane w agroturystyce czy domy letniskowe spełniały wymagania identyczne jak w przypadku hotelów. Kluczowe znaczenie dla rozpoznawanej sprawy ma również fakt, że z pisma Państwowego Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w L. z dnia 26 lutego 2018 r. (k. 321 akt) wynika, że budynek, w którym doszło do wypadku ma charakter letniskowy, domek użytkowany jest sezonowo, a znajdujące się w nim schody spełniają wymogi zawarte w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Skoro organ powołany do nadzoru i kontroli nad przestrzeganiem przepisów prawa budowalnego nie uznał domku letniskowego nr 7 za budynek użyteczności publicznej, to z pewnością sąd powszechny nie dysponuje kompetencją, aby powyższą tezę negować, tym bardziej mając na uwadze ograniczoną kognicję sądu odwoławczego. Druga opinia dopuszczona w sprawie potwierdziła więc ustalenia Sądu Rejonowego poczynione w oparciu o pierwszą opinię, że schody zamontowane w przedmiotowym domku spełniały wymogi prawa budowlanego, ubezpieczona nie naruszyła więc żadnego przepisu prawa zgłaszając przedmiotowy budynek do świadczenia usług turystycznych i wykorzystując go rzeczywiście w tym celu. Rozpatrując z kolei zarzuty nie uwzględnienia zasad współżycia społecznego jako ewentualnych norm prawnych nakazujących ubezpieczonej określone zachowanie, to trudno wskazać jakie miałaby ubezpieczona zastosować środki, aby zapobiec wypadkowi. W ocenie Sądu Okręgowego nie można wymagać od pozwanej dodatkowych środków prewencyjnych w postaci antypoślizgowych pasków na schodach, w sytuacji, gdy schody bez nich spełniają wymogi prawa budowlanego, były w sposób właściwy konserwowane, a Ośrodek (...) przy ul. (...) w Ł. jest objęty stałym bieżącym nadzorem sanitarnym. Kierunek analizy prezentowany przez skarżącą, czyli od skutku w postaci szkody do uprzedniego obowiązku jej przewidzenia i podjęcia czynności mogących jej zapobiec jest w tym przypadku niemożliwy do zaakceptowania. Brak przekonywających ustaleń co do bezprawnego charakteru działania określonej osoby eliminuje w ogóle możliwość rozważania odpowiedzialności tej osoby w świetle przepisów o odpowiedzialności deliktowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 marca 2007 r., o sygn. II CSK 528/06, LEX nr 305695). Uwzględniając powyższe stwierdzić należało, iż zaniechanie T. O., z którego powódka wywodzi odpowiedzialność odszkodowawczą w niniejszej sprawie, podobnie jak --- STRONA 8 --- to ocenił Sąd pierwszej instancji, nie było bezprawne. Ani bowiem założenie antypoślizgowych listew, ani specjalne ostrzeżenie co do stromości schodów, nie stanowiło obowiązku właścicielki. Tym bardziej, że jak zeznała sama powódka nie wie jak doszło do upadku i co było jego przyczyną. Powódka na nogach miała gumowe klapki, więc pośliźnięcie można co do zasady wykluczyć. Tym samym nałożenie nakładek antypoślizgowych nie zapobiegłoby wypadkowi. Zamontowanie ostrzeżeń o stromych schodach również nie zapobiegłoby zdarzeniu, gdyż powódka widziała przedmiotowe schody przed ich użytkowaniem, a ponadto do wypadku doszło czwartego dnia ich użytkowania. Powódka nie wykazała więc, a na niej ciążył obowiązek dowodowy w myśl art. 6 k.c., jakim zasadom współżycia społecznego uchybiła ubezpieczona i podjęcia jakich konkretnie kroków zaniechała, aby do wypadku nie doszło. Sąd Okręgowy dokonał oceny zarzutów stawianych ubezpieczonej poprzez pryzmat art. 355 k.c. i wskazał, że dochowała ona należytej staranności w zapewnieniu bezpieczeństwa użytkowania budynku w zakresie związanym z utrzymaniem schodów. Nie można wymagać od właścicielki, aby dochowywała takiej staranności, która pozwoliłaby uniknąć wyrządzenia jakiejkolwiek szkody. Oznaczałoby to bowiem, że interesy osób trzecich miałyby priorytet wobec interesów właścicielki, ponieważ z uwagi na świadczenie usług rekreacyjnych dla osób wynajmujących domek letniskowy miałaby ona dalej idące obowiązki niż byłoby to konieczne i wymagane prawem. Co więcej z literalnego brzmienia art. 415 k.c. wynika, że przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie winy są: zachowanie człowieka, szkoda oraz wina człowieka, którego zachowanie wyrządziło szkodę. Przesłanki te uzupełniane są przez art. 361 k.c., w którym ustawodawca dodaje do nich adekwatny związek przyczynowy między zachowaniem sprawczym i naruszeniem dobra, z którego wynikła szkoda. Żadna z przesłanek odpowiedzialności wynikających z art. 415 k.c. nie jest objęta domniemaniem i muszą zostać one spełnione łącznie. W przypadku zatem gdy poszkodowany dochodzi roszczenia o naprawienie szkody na podstawie art. 415, musi wykazać wszystkie przesłanki odpowiedzialności adresata jego roszczeń, zgodnie z art. 6 k.c. Dokonując subsumpcji stanu faktycznego sprawy pod względem wymienionej normy prawnej Sąd Okręgowy zaznaczył, że bezspornie bezprawność zachowania jest jednym z warunków, którego wystąpienie jest konieczne dla przypisania odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie winy (por. wyrok SN z dnia 7 maja 2008 r., o sygn. II CSK 4/08, L.). Skoro zaniechanie pozwanej nie miało charakteru bezprawności, gdyż nie ciążył na niej obiektywny prawny obowiązek przedsięwzięcia, nieokreślonych zresztą przez powódkę, czynności zapobiegawczych, co do użytkowania ze schodów w domku letniskowym, to odpadła jedna z przesłanek do zastosowania art. 415 k.c., a w konsekwencji nie sposób przyjąć odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkodę. Wystąpienie bowiem którejkolwiek z okoliczności wyłączających bezprawność, w myśl ogólnych zasad prawa lub wyraźnego przepisu szczególnego, uniemożliwia przypisanie odpowiedzialności odszkodowawczej określonemu podmiotowi na zasadzie winy (por. wyr. SN z 20.1.2009 r., II CSK 423/08, L.). W realiach przedmiotowej sprawy poszkodowana występująca w procesie sądowym w charakterze powódki, aby uzyskać odszkodowanie, musiała wykazać, że szkoda, którą poniosła zaistniała i pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem ją powodującym, za które odpowiada na zasadzie winy pozwany ubezpieczyciel. Dowiedzenia tej okoliczności zabrakło w niniejszej sprawie, gdyż strona pozwana wskazała na okoliczności uzasadniające oddalenie powództwa (por. wyrok SN z dnia 20 kwietnia 1982 r., o sygn. I CR 79/82). Powódka przedstawiała urazy, których doznała na skutek zdarzenia z dnia 19 sierpnia 2012 r., których Sąd Okręgowy nie neguje, jednak immanentne doniosłym pozostaje, że szkoda nie nastąpiła na skutek zawinionego zaniechania ubezpieczonej. Trzeba bowiem zaznaczyć, że odpowiedzialność z art. 415 k.c. oparta jest na zasadzie winy, a nie ryzyka i tę winę, jako jedną z przesłanek odpowiedzialności, powódka winna udowodnić. Z kolei przepis art. 822 § 1 k.c. stanowi, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. W rezultacie ubezpieczyciel nie może zapłacić odszkodowania, jeżeli sam ubezpieczony nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej. Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu Okręgowego, wbrew zarzutom apelacji, Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że skarżąca nie wykazał przesłanek, od spełnienia których uzależniona jest odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela. W świetle powyższych okoliczności uznać należy, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że do szkody doznanej przez powódkę nie doszło z powodu niezapewnienia przez pozwaną należytego – odpowiednio do stanu technicznego wymaganego od konkretnego budynku i od jego charakteru i przeznaczenia, bezpieczeństwa przy korzystaniu z należącego do niej obiektu --- STRONA 9 --- budowlanego. W konsekwencji bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 415 k.c., bowiem w sprawie nie można mówić o istnieniu ani obiektywnego, ani subiektywnego elementu winy po jej stronie, stanowiącej podstawową przesłankę jej odpowiedzialności deliktowej, bez spełnienia której nie mają żadnego znaczenia jakiekolwiek inne okoliczności i twierdzenia podnoszone w apelacji powódki. W rezultacie wobec odpadnięcia jednej z przesłanek odpowiedzialności brak było konieczności przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny na okoliczność krzywdy jakiej doznała powódka w przedmiotowym upadku, gdyż zbytecznym było ustalanie wysokości krzywdy w przypadku braku zawinionego zaniechania ubezpieczonej. Zarzut apelacyjny, a jednocześnie wniosek dowodowy powódki w tym zakresie nie zasługiwał więc na uwzględnienie. W tym stanie rzeczy, skoro z przedstawionych względów zaskarżony wyrok jest merytorycznie poprawny, a powódka w apelacji bez wątpienia nie podniosła żadnego zasadnego zarzutu w tym zakresie, a przy tym postępowanie przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte nieważnością, Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w całości, a zatem brak którejkolwiek z podstaw proceduralnych uzasadniających ewentualne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi (art. 379 k.p.c., art. 386 § 2 -4 k.p.c.), to apelacja skarżącej H. J., jako nieuzasadniona podlega oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. W doktrynie i judykaturze nie budzi wątpliwości, że na zawarte w wyroku postanowienie o kosztach procesu stronie nie przysługują dwa środki zaskarżenia: apelacja od całego wyroku i zażalenie na postanowienie o kosztach. Ma ona możliwość wniesienia albo apelacji od całego wyroku albo zażalenia na postanowienie o kosztach. Wniesienie apelacji niweczy dopuszczalność zażalenia na postanowienie o kosztach procesu zawarte w wyroku i to niezależnie od kolejności wniesienia każdego z tych środków odwoławczych (por. postanowienie SN z dnia 18 kwietnia 2013 r., o sygn. akt III CZP 15/13). Na wstępie należało zbadać, czy Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił stan majątkowy powódki odmawiając jej zwolnienia od kosztów sądowych. Jak trafnie zauważył Sąd Rejonowy, stosownie do treści art. 102 ust.1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2005r. nr 167 poz. 1398) zwolnienia od kosztów sądowych domagać się może osoba fizyczna, która złoży oświadczenie, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku koniecznego utrzymania dla siebie i rodziny. Instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stanowi pomoc państwa dla osób, które ze względu na ich trudną sytuację materialną nie mogą uiścić kosztów bez wywołania uszczerbku w koniecznych kosztach utrzymania siebie i rodziny. Zapłata kosztów sądowych, niezależnie od ich konkretnej wysokości, zawsze w jakimś stopniu oznacza uciążliwość dla domowego budżetu. Dodatkowy wydatek powoduje konieczność ograniczenia innych. W cytowanym wyżej przepisie mowa jest o sytuacji, która powoduje, iż płacący zostaje pozbawiony środków na swoje utrzymanie. A zatem koszty sądowe wywołają uszczerbek dopiero wtedy, gdy będą mogły być uiszczone jedynie z uszczerbkiem dla wydatków finansujących codzienne, podstawowe potrzeby. W ocenie Sądu odwoławczego, należy podzielić pogląd Sądu pierwszej instancji, iż przedstawione jako uzasadnienie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych okoliczności, dają w świetle art. 102 wyżej cytowanej ustawy nie dają podstawy, aby wniosek ten uwzględnić choćby w części. Od zajścia wypadku do wytoczenia powództwa upłynął okres dwa i pół roku, a do wydania wyroku przez Sąd odwoławczy ponad sześć lat. Powódka miała więc czas, aby zgromadzić stosowne środki na wytoczenie i prowadzenie procesu. Czyniąc nawet niewielkie oszczędność, rzędu 100 zł miesięcznie była w stanie zgromadzić środki na opłatę sądową od pozwu, którą zresztą uiściła, czy też na koszty opinii biegłego. Należy zauważyć, że wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych pojawił się na późnym etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji. Postępowanie dowodowe przed Sądem odwoławczym zostało przeprowadzone z urzędu, więc powódka nie miała obowiązku uiszczenia tych kosztów. Z tych też względów nie zaszły przesłanki z art. 102 wyżej wskazanej ustawy i brak było podstaw do zmiany orzeczenia Sądu Rejonowego choćby w części. Przechodząc merytorycznie do zażalenia (które zostało zawarte w apelacji powódki) na postanowienie o kosztach procesu zawarte w punkcie III. i IV. wyroku, w którym Sąd Rejonowy w oparciu o art. 98 k.p.c. zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 1.170 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, oraz kwotę 1.453,01 zł na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Oleśnie --- STRONA 10 --- tytułem zwrotu wydatku poniesionego przez Skarb Państwa w sprawie, wskazać należy, że zdaniem Sądu odwoławczego nie zachodziły okoliczności uzasadniające odstąpienie od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów pierwszoinstancyjnych na rzecz zasady wynikającej z art. 102 k.p.c., który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Zastosowanie przepisu art. 102 k.p.c. zależy od swobodnej decyzji sądu i związane jest z dyskrecjonalną władzą sędziowską (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. V CZ 133/2012). Do kręgu „wypadków szczególnie uzasadnionych” należą okoliczności zarówno związane z samym przebiegiem procesu, jak i leżące na zewnątrz. Do pierwszych zaliczane są sytuacje wynikające z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczeń. Drugie natomiast wyznacza sytuacja majątkowa i życiowa strony. Całokształt okoliczności, które mogłyby uzasadniać zastosowanie tego wyjątku powinny być ocenione z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. IV CZ 157/2012). Decydując się na nieskorzystanie z tej wyjątkowej możliwości Sąd Okręgowy co do kosztów postepowania pierwszoinstancyjnego, Sąd odwoławczy miał na uwadze, że w toku procesu przed Sądem Rejonowym powódka dysponowała zwiększoną zdolność zarobkowania poprzez prowadzenie sklepu wielobranżowego w O., tym bardziej, że działalność gospodarczą przed styczniem 2016 r. prowadził jej mąż. Ponadto zachodziły okoliczności wskazane powyżej, uzasadniające również oddalenie jej wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych. W rezultacie zarzut strony powodowej w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego nie okazał się zasadny. Natomiast szczególnie uzasadnione przesłanki przemawiające za zastosowaniem art. 102 k.p.c. zaistniały częściowo w ocenie Sądu Okręgowego na etapie postępowania drugoinstancyjnego, ponieważ należy uwzględnić pogorszenie sytuacji materialnej, jak i zdrowotnej skarżącej w związku z przejściem na emeryturę przez powódkę oraz doznanych urazów, co skutkowało odstąpieniem od obciążania powódki kosztami opinii biegłych sądowych w postępowaniu apelacyjnym i kosztami opłaty sądowej od apelacji, obciążając nimi Skarb Państwa na podstawie przepisu art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z uwagi na ich tymczasowe poniesienie przez Skarb Państwa o czym orzeczono jak w pkt 2 sentencji wyroku Sądu odwoławczego. Podkreślenia wymaga, że chybione byłoby całkowite pozbawienie rekompensaty strony pozwanej należnych, poniesionych jej kosztów zastępstwa procesowego, dlatego Sąd drugiej instancji uznał, że istnieje sytuacja wyjątkowa, która pozwala na częściowe, a nie całkowite traktowanie powódki jako beneficjentki art. 102 k.p.c. W niniejszym przypadku obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika na podstawie przepisu art. 98 k.p.c. jest słuszne. W konsekwencji wygrania postępowania apelacyjnego przez stronę pozwaną należało zasądzić od powódki na jej rzecz poniesione na tym etapie postępowania koszty zastępstwa prawnego w kwocie 450 zł mieszczące się w granicach stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). w brzmieniu obowiązującym od dnia 27 października 2016 r. (wobec daty wpływu apelacji).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Opolu#I C 309/15 1. oddala apelację#art. 98 k.p.c.#art. 113 ustawy#art. 61 prawa#art. 3 pkt 1 ustawy#art. 415 k.c.#art. 355 § 2 k.c.#art. 292 k.p.c.#art. 278 k.p.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 102 ust. 1 ustawy#art. 127 KC#art. 162 KK#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 355 k.c.#art. 361 k.c.#art. 822 § 1 k.c.#art. 379 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 102 ust.1 ustawy#art. 102 wy#art. 102 k.p.c.