Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
|
|
l
Sygn. akt: I C 296/13
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2015 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
w składzie:
anawa wise
ga
po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2015 roku w Gliwicach
sprawy z powództwa A. A.
przeciwko K. G.
o ochronę dóbr osobistych
1
powództwo oddala;
2
koszty zastępstwa adwokackiego między stronami wzajemnie znosi.
Sygnatura akt IC 296/13
Powódka A. A. domagała się zobowiązania pozwanej K. G. by przeprosiła powódkę w formie pisemnej „za
bezpodstawne naruszenie jej dóbr osobistych przed jej pracodawcą(...) oraz na portalu społecznościowym F.”
Przeprosiny zawierać miały stwierdzenie „Oświadczam, że podnoszone wobec Pani zarzuty i pomówienia nie polegały
na prawdzie. Za zaistniałą sytuację przepraszam Panią i zobowiązuję się do zaniechania dalszego naruszania Pani dóbr
osobistych”. Ponadto powódka domagała się zobowiązania pozwanej do złożenia podobnej treści oświadczeń przed
pracodawcą powódki — na adres (...) w Z., oraz przed bezpośrednim przełożonym powódki (...) w Z.. Nadto powódka
domagała się zasądzenia od pozwanej na rzecz Fundacji (...) w Z. kwoty 5.000,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia
wniesienia pozwu, oraz zasądzenia od pozwanej na rzecz powódki kwoty 20.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od
dnia złożenia pozwu tytulem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz rozstrój zdrowia, a także zasądzenia na jej
rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu powódka podniosła między innymi, że od maja do czerwca 2013roku pozwana na profilu
społecznościowym F. wielokrotnie pomawiała powódkę i jej rodzinę o zachowania nie polegające na prawdzie,
twierdząc że powódka znęca się psychicznie nad swoim pasierbem szarpiąc go i poniżając, że rozgłasza jakoby
powódka leczyła się psychiatrycznie. Nadto pozwana udała się do miejsca pracy powódki i podczas rozmowy z Zastępca
Komendanta bezpodstawnie pomówiła powódkę, mając na celu wyłącznie jej zdyskredytowanie. Zarzuciła powódce
--- STRONA 2 ---
brak reakcji na rzekome prowadzenie pojazdu mechanicznego przez ich sąsiada będącego pod wpływem alkoholu,
negatywne wyrażanie się o przełożonych oraz wykorzystywanie swojej funkcji do celów prywatnych.
Powódka pracuje jako policjantka, zaś od policjantów oczekuje się szczególnego poszanowania norm społecznych i
prawnych oraz nieskazitelnego charakteru. Pomówienia pozwanej naraziły powódkę na kpiny kolegów i znajomych a
także na utratę zaufania ze strony przełożonych. Powódka czuje się przez pozwaną poniżona, zaszczuta, jej dobre imię
zostało narażone a sytuacja ta doprowadziła ją do depresji.
Pozwana K. G. w odpowiedzi na pozew /k.36-39/ wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na jej rzecz
zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwana zaprzeczyła, aby kiedykolwiek naruszyła dobra osobiste powódki i pomówiła ją o zachowania
nie polegające na prawdzie. Zarzuciła między innymi, że strony utrzymywały kontakty towarzyskie, a powódka
w rozmowach przekazywała pozwanej różne informacje o innych ludziach, dotyczące ich prywatnych sfer życia,
opowiadała o swej pracy, przekazując informacje, mogące stanowić tajemnice służbowe, mimo iż pozwana dawała
do zrozumienia , że jej to nie interesuje. W końcu pozwana poinformowała wspólną znajomą — na portalu F. -
o tym, że powódka opowiada o jej problemach małżeńskich, zaś fakt ten spowodował zmianę stosunku powódki
do pozwanej. Mąż powódki oskarżył pozwaną, że spowodowała uszkodzenie rury kanalizacyjnej w budynku, myjąc
zmywarkę octem, a także bezpodstawnie zarzucał jej, że zajęła nielegalnie pomieszczenie gospodarcze należące do
wspólnoty mieszkaniowej. Powódka oświadczyła też mężowi pozwanej, że znalazła na nią paragraf, gdyż dopuszcza
się stalkingu i w związku z tym będzie aresztowana, co wywołało u będącego świadkiem rozmowy dziecka pozwanej
stres i lęk o matkę.
W ocenie pozwanej powódka naruszyła szereg zasad etyli zawodowej policjanta i to uprawniało do zawiadomienia
przełożonych powódki.
Pozwana podnosi, że żadne z jej działań nie było bezprawne.
Sąd dokonał następujących ustaleń faktycznych:
Sąd ustalił, że strony łączyły więzi sąsiedzkie i towarzyskie, był okres, kiedy powódka dużo opowiadała pozwanej o
swoim życiu, strony rozmawiały też o innych osobach, komentując ich życie osobiste.
Mąż powódki zaangażowany był w sprawy związane z zarządzaniem Wspólnotą Mieszkaniową nieruchomości przez
strony zamieszkiwanej. Na tym tle doszło między małżeństwami do konfliktu, który z czasem zaostrzał się .
Pozwana korzystając z portalu społecznościowego zamieszczała wpisy, w których przedstawiała relacje z konfliktu z
mężem powódki.
Pojawiły się także wpisy, w których pozwana prosiła o radę, jak powinna zachować się mając wiedzę, że jakaś nie
określona bliżej kobieta znęca się nad swoim pasierbem. Wspomniała, że wiadomo jej, że ta kobieta leczyła się
psychiatrycznie. Ten wpis nie precyzuje o kogo chodzi, nie ma tam żadnych bliższych danych , poza relacją macocha-
pasierb.
Powódka jednak na podstawie tych wpisów doszła do wniosku, że dotyczą jej osoby. Pewnego dnia podeszła do męża
pozwanej i ich dziecka i zażądała zaprzestania nękania, stwierdziła, że zachowania pozwanej noszą znamiona stalkingu
i jeżeli nie zaprzestanie, to wniesie sprawę do sądu.
Pozwana w odpowiedzi udała się do komisariatu policji, w którym pracuje pozwana i zażądała rozmowy z jej
przełożonym. Poinformowała go, że powódka nie reaguje na to, że ich sąsiad będąc pod wpływem alkoholu
prowadzi pojazd mechaniczny, że tenże sąsiad korzysta w mieszkaniu z butli gazowej w sposób niezgodny z prawem,
poinformowała też, że powódka korzysta z bazy danych dla prywatnych celów oraz , że krytycznie wypowiada się o
przełożonych.
--- STRONA 3 ---
W rezultacie tych działań pozwanej wobec powódki wszczęto postępowanie sprawdzające, wczwano pozwaną
ponownie, w celu uzyskanie ewentualnych dalszych wyjaśnień, ale ostatecznie stwierdzono brak przesłanek do
podejmowania dalszych działań, postępowanie dyscyplinarne nie zostało wszczęte.
O skardze s sposób formalny powiadomiony został zastępca komendanta i komendant oraz osoba zajmująca się
kontrolą. Do dokumentów w tej sprawie miała jeszcze dostęp pracownica sekretariatu. Z czasem okazało się jednak,
że o sprawie wiedziało-więcej osób, które rozmawiały na ten temat, interesowały się dlaczego doszło do tej skargi i
dziwiły jak to możliwe w przypadku tak spokojnej i zrównoważonej osoby, jaką jest powódka.
Powódka poczuła się upokorzona tą sytuacją, uznała, że brak nagród w okresie po wspomnianej wizycie pozwanej w
komisariacie jest następstwem tej wizyty, choć przełożeni tego nie potwierdzili. Przełożeni powódki stwierdzili także,
że nie zmienili opinii o powódce, która nadal jest przez nich uznawana za bardzo dobrą funkcjonariuszkę.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przedstawionego mu w toku procesu materiału dowodowego, a w
szczególności wydruków z portalu społecznościowego F. /k.12-15/, zeznań świadków: T. A., J. K., R. S. /k.153/, M. L.
/k.169/, P. Z. /k.169-170/, P. R. i D. G. /k.170/ oraz stron /k.203/.
Sąd zważył co następuje:
Powódka domaga się ochrony dobra osobistego jakim jest jej dobre imię, zarzucając, że dobro to zostało naruszone
przez pozwaną.
Powódka zarzuciła w szczególności, że pozwana zamieszczała na portalu społecznościowym F. wpisy, w których
pomawiała powódkę o niezgodne z prawdą zachowania, na przykład o znęcanie się nad pasierbem przez poniżanie go
i szarpanie, nadto ogłaszała publicznie, że powódka leczyła się psychiatrycznie. Zarzuciła też powódka, że pozwana
udała się do jej przełożonego , przed którym bezpodstawnie pomówiła powódkę, co miało na celu wyłącznie
zdyskredytowanie powódki w oczach jej pracodawcy. Przekazała informacje o braku reakcji powódki na rzekome
prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu przez sąsiada stron, o wykorzystywaniu swojej funkcji
do celów prywatnych oraz o negatywnym wypowiadaniu się o swoich przełożonych.
Na podstawie art. 24 kc można domagać się ochrony dóbr osobistych, o ile wykazane zostanie naruszenie dobra i
jego bezprawność. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone przez osobę pozwaną, ciąży na osobie
poszukującej ochrony prawnej z tego tytułu. Dopiero po wykazaniu tej okoliczności, na pozwanym spoczywa ciężar
dowodu, że jego działanie nie było bezprawne.
Powódka zarzuca naruszenie przez pozwaną jej dobrego imienia.
Zdaniem Sądu powódka nie wykazała, aby informacje zamieszczone na portalu F. naruszyły jej dobre imię. Jak
już wspomniano, informacje przez pozwaną zamieszone na tym portalu dotyczyły relacji między bliżej nieokreśloną
macochą a jej pasierbem. Nie były w żaden bliższy sposób sprecyzowane, a powódka nie wykazała, aby na podstawie
tego wpisu spotkały ją jakiekolwiek nieprzyjemności. O ile natomiast bliższe okoliczności zdarzenia osób tam
opisanych polegałyby na prawdzie /tzn. bicie, upokarzanie dziecka/ i w ten sposób pozwalały na identyfikację osób ,
wówczas nie byłoby mowy o bezprawności działania. Jeśli zaś zdarzenia takie miejsca nie miały, to treść wpisu nie
pozwala zdaniem Sądu na identyfikację powódki.
Niewątpliwy jest fakt wizyty pozwanej u przełożonego powódki . Powódka nie wykazała o czym dokładnie pozwana
poinformowała jej przełożonych. Pozwana przyznała, że powiedziała o tym, że powódka nie reaguje na to, że ich sąsiad
będąc pod wpływem alkoholu prowadzi pojazd mechaniczny, że tenże sąsiad korzysta w mieszkaniu z butli gazowej
w sposób niezgodny z prawem, poinformowała też, że powódka wykorzystuje stanowisko dla prywatnych celów oraz ,
że krytycznie wypowiada się o przełożonych.
--- STRONA 4 ---
Podnieść należy, że o tym czy w konkretnym przypadku doszło do naruszenia dóbr osobistych decydują zawsze kryteria
obiektywne , którymi jest reakcja na naruszenia w powszechnym odbiorze społecznym a nie subiektywne odczucia
osoby poszkodowanej.
O ile informacje dotyczące sąsiada zostały zweryfikowane w loku procesu, bowiem z zeznań stron wynika iż,
temat ten był przedmiotem ich rozmów, o tyle nic wykazała powódka na czym miałyby polegać zarzuty dotyczące
wykorzystywania stanowiska i jakie konkretnie informacje o przełożonych miałaby rozpowszechniać według pozwanej
powódka. Faktem jest tylko, że jakaś skarga do przełożonych powódki dotarła. Jak wcześniej podniesiono, był okres, w
którym strony dużo ze sobą rozmawiały, a powódka sporo opowiadała pozwanej o sobie i innych osobach, nie można
więc wykluczyć , że pozwana w rozmowie z przełożonym powódki wykorzystała informacje uzyskane od powódki,
W aktach jest wydruk rozmowy między stronami przeprowadzonej przy użyciu komunikatora, z której wynika , że
powódka dość swobodnie mówiła o swoich służbowych obowiązkach, nie można więc wykluczyć, że to było podstawą
wypowiedzi pozwanej na temat powódki. Przede wszystkim jednak powódka winna wykazać jakie dobro i wjaki sposób
zostało naruszone, natomiast w tym zakresie powódka tego nie uczyniła.
Nadto podkreślenia wymaga, że mimo subiektywnej oceny powódki jej dobre imię działaniem pozwanej nie
zostało naruszone. Przełożeni, do których skarga pozwanej dotarła jednoznacznie ocenili, że nie znaleźli podstaw
do wszczynania jakichkolwiek postępowań wobec powódki, oraz, że działania te nie zmieniły ich pozytywnej
oceny powódki jako policjantki. Jeżeli pozwana przedstawiła zarzuty o takim stopniu ogólnikowości jak wyżej
przedstawiono, to nie sposób wyobrazić sobie, aby na tej podstawie można wyciągać z wypowiedzi pozwanej
negatywne dla powódki wnioski, bowiem z takich informacji zupełnie nic nie wynika, jeżeli zaś pozwana przedstawiła
bardziej szczegółowe zarzuty, to Sąd winien z nimi zostać zapoznany, aby móc zweryfikować ich wpływ na ewentualne
naruszenie dóbr powódki.
Jeśli zaś chodzi o kwestie opinii środowiska zawodowego, szerzej rozumianego, to o ile treść rozmowy pozwanej
przełożonymi powódki stała się przedmiotem rozmów szerszego grona pracowników policji to nie można przypisać
pozwanej winy w rozpowszechnieniu tych informacji. Pozwana z własnej woli przekazała informacje tylko jednej
osobie i nie może ponosić negatywnych konsekwencji ich rozpowszechnienia.
Podkreślenia raz jeszcze wymaga, że co najmniej część informacji przekazanych przez pozwaną była prawdziwa. W tym
zakresie więc pozwana przedstawiając je przełożonemu powódki nie naruszała jej dobra osobistego, a w każdym bądź
razie nie działała bezprawnie. Przyjmuje się, że bezprawne jest zachowanie sprzeczne z normami prawa lub zasadami
współżycia społecznego, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy, do takiej sytuacji w opisanym przypadku
według Sądu nie doszło.
Mając powyższe względy na uwadze, Sąd doszedł do przekonania, że powództwo wobec nie wykazania zagrożenia lub
naruszenia w sposób bezprawny dobra osobistego powódki winno zostać oddalone.
Inną kwestią jest ocena pobudek jakimi kierowała się pozwana, przedstawiając wspomniane informacje przełożonym
powódki. Już z samych zeznań pozwanej wynika, że to jej działanie było reakcją na konflikt do jakiego doszło
między dwoma rodzinami i nie wynikało z potrzeby przeciwdziałania ewentualnie istniejącym według niej
nieprawidłowościom w postępowaniu funkcjonariuszki policji jaką jest powódka, lecz było działaniem niejako
odwetowym i to nawiązującym bardziej do konfliktu z mężem powódki niż z. nią samą.
Dlatego też Sąd , mając na względzie tę postawę pozwanej, orzekając o kosztach zastępstwa procesowego postanowił
po myśli art. 102 kpc znieść je między stronami .
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Sąd Okręgowy w Gliwicach#I C 296/13 W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 marca 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I W#art. 24 kc#art. 102 kpc