§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie I C 290/17 I. oddala apelację

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 grudnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Adam Cąkała Sędziowie: SSO Grzegorz Kowolik (spr.) SSO Ryszard Kądziela Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Kieras po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa M. T. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich z dnia 25 kwietnia 2018 roku sygn. akt I C 290/17 I. oddala apelację, II. zasądza od strony pozwanej (...) S.A z siedziba w W. na rzecz powódki M. T. kwotę 1.800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Na oryginale właściwe podpisy UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2018 r. Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki M. T. kwotę 40.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 października 2016r. do dnia zapłaty (pkt 1.); dalej idące powództwo oddalił (pkt 2.). Ponadto, Sąd Rejonowy wzajemnie zniósł koszty postępowania pomiędzy stronami (pkt --- STRONA 2 --- 3.) oraz zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich kwotę 419,18 zł tytułem zwrotu wydatków (pkt 4.). W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano w szczególności, że bezspornym w niniejszej sprawie było, że w dniu 22 sierpnia 2015 roku doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym kierujący samochodem marki S. (...) o nr rej. (...) M. P. jadąc droga wojewódzką nr (...) pomiędzy miejscowością O. i S. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że kierując pojazdem w stanie nietrzeźwości mając 2,3 % o alkoholu we krwi poruszał się z niedozwoloną, niebezpieczną prędkością 115 km/ h, nie obserwował właściwie przedpola jezdni, nic zachowując nadto właściwej odległości od poruszającego się prawidłowo w tym samym kierunku motorowerzysty J. P., doprowadzając do jego potrącenia, który zginął na miejscu wypadku. Ponadto bezsporny był fakt, że pozwany jako ubezpieczyciel sprawcy przedmiotowego wypadku w zakresie jego odpowiedzialności cywilnej ponosił, co do zasady, odpowiedzialność za szkody będące następstwem tego zdarzenia oraz że przyznał na rzecz M. T. kwotę zadośćuczynienia w wysokości 10.000 zł. Okolicznością nie wymagającą wyjaśnień i nie budzącą wątpliwości, był również fakt, iż niewątpliwie powódka należy do kręgu osób wymienionych w art. 446 § 4 k.c., czego nie kwestionował pozwany. Spór między stronami dotyczył zatem kwestii wypłaty dalszych kwot w zakresie żądanego przez powódkę zadośćuczynienia. Ustalając stan faktyczny, Sąd Rejonowy oparł się na dowodach w postaci dokumentów, zeznań świadków i przesłuchaniu powódki. Sąd I instancji skorzystał także z akt szkody likwidowanej przez stronę pozwana. W zakresie ustalenia skali przeżyć, wpływu wypadku na życie i zdrowie powodów, ich obecnego stanu zdrowia, a także na okoliczność ustalenia sytuacji osobistych powódki Sąd Rejonowy oparł się na jej zeznaniach oraz zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków. Ponadto w tej materii istotne były opinie biegłego psychologa. Zdaniem Sądu Rejonowego opinie te sporządzone niewątpliwie przy uwzględnieniu wiedzy fachowej oraz zgodnie z zasadami logiki, w sposób możliwie najbardziej dokładny określiły stan psychiczny powódki i wpływ wypadku z dnia 22 sierpnia 2015 roku na aktualne życie codzienne M. T.. Biegła w sposób szczegółowy i wyczerpujący odniosła się do zgłaszanych zarzutów w pisemnej opinii uzupełniającej oraz opinii ustnej. Przytaczaną przez biegłą argumentację cechuje logika, rzeczowość, jasność, a poza tym znajduje ona oparcie w specjalistycznej wiedzy biegłej z zakresu psychologii oraz w jej wieloletnim doświadczeniu zawodowym w tej dziedzinie. Dlatego też uznał ją Sąd Rejonowy za w pełni przekonującą. Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii zadośćuczynienia, to po myśli § 4 art. 446 kodeksu cywilnego. Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednia sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Do kręgu najbliższych członków rodziny zaliczyć należy niewątpliwie małżonka, rodziców i dzieci zmarłego, ale również inne osoby pozostające w stosunkach rodzinnych, a więc dalszych zstępnych i wstępnych, macochę lub ojczyma, konkubenta. Decydujące znaczenie ma taktyczny układ stosunków między konkretnymi osobami, a nie formalna kolejność pokrewieństwa wynikająca w szczególności z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Oznacza to. że za najbliższego członka rodziny w rozumieniu powyższego przepisu art. 446 k,c., należy uznać osoby niepowiązane formalnymi stosunkami prawnorodzinnymi, o ile wykażą, że zmarły pozostawał z nimi w faktycznej szczególnej bliskości spowodowanej więzią uczuciową (por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 13.11.2012 r.). Pod pojęciem bliskości rozumieć należy więzy emocjonalne, a nie prawne. Dyskusyjnym problemem rozszerzenia pojęcia rodziny na związki nieformalne, w tym konkubinat, zajmował się Sąd Apelacyjny w Gdańsku. W uzasadnieniu orzeczenia z dnia 23 grudnia 2014 r., wyrażony został pogląd, iż pojęcie to należy ujmować szeroko i w związku z tym, że konkubinat był związkiem wieloletnim, to trudno twierdzić, że związek taki nie jest rodziną w rozumieniu art. 446 k.c. W opinii Sądu Rejonowego popartej zebranym materiałem dowodowym relacje powódki z J. P. były bardzo bliskie. Sad I instancji uznał, że wykazała ona istnienie szczególnie silnej więzi ze zmarłym, co uzasadnia przyznanie jej zadośćuczynienia z tytułu jej zerwania wskutek tragicznego wypadku, za którego skutki pozwany ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność cywilną. Powódka oraz świadkowie przedstawili sytuację, która przekonała Sąd Rejonowy o istnieniu szczególnie silnej więzi pomiędzy M. T. a J. P.. Istniejące pomiędzy wskazanymi osobami więzi były wielopłaszczyznowe, bliskie i bardzo głębokie. Za takim stanowiskiem, w ocenie Sądu Rejonowego, przemawia fakt, iż mieszkali wspólnie przez pięć lat, planowali zawarcie związku małżeńskiego. Pracowali wspólnie, w tym samym zakładzie pracy. Mieli wspólne pasje. m.in. jeździli razem na ryby, wycieczki. Określenie adekwatnej wysokości świadczenia związanego z bólem, rozpaczą, cierpieniem czy tez utratą prawa do życia w rodzinie jest wyjątkowo trudne tym bardziej, że nie da się ustalić uniwersalnego miernika tych stanów, a każdy przypadek powinien być --- STRONA 3 --- rozpatrywany indywidualnie i odrębnie, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych elementów dla danej sprawy. Sąd Rejonowy musiał zatem wziąć pod uwagę, że sprawca swoim zachowaniem naruszył jedno z najistotniejszych dóbr osobistych, jakim jest prawo do życia rodzinnego i utrzymywania więzi rodzinnych, powodując tym samym nieodwracalne konsekwencje w sferze osobistej powódki. Wskutek tego działania M. T. przeżywała i nadal przeżywa głębokie cierpienia psychiczne. Zakres negatywnych konsekwencji śmierci J. P. dla powódki, w kontekście zasad związanych z codziennym funkcjonowaniem, świadczonej sobie wzajemnie pomocy, utrzymywanych kontaktów, wspólnych zajęć, wobec nagłej straty osoby bliskiej, znalazł odzwierciedlenie w uznaniu roszczenia M. T. w całości za zasadne, jednakże nie w wysokości dochodzonej przez powódkę. W ocenie Sądu Rejonowego M. T. mogła z całą pewnością liczyć na wsparcie swojego konkubenta. Więź powódki z J. P. była niezwykle silna i nacechowana pozytywnymi emocjami. Powódka straciła poczucie stabilności i bezpieczeństwa, ma cały czas bolesne poczucie straty, nie może pogodzić się ze śmiercią najbliższej dla niej osoby. W wyniku przedwczesnej śmierci J. P. sytuacja życiowa powódki niewątpliwie przeszła negatywną przemianę. Powódka zmuszona była wyprowadzić się z mieszkania należącego do J. P., gdyż jego dzieci nie życzyły sobie jej obecności, musiała zmienić pracę. Z zeznań powódki, które stanowiły dla Sądu Rejonowego istotny dowód w sprawie, głównie z uwagi na emocjonalne podejście M. T. do sprawy wynikało, że była w bardzo bliskich relacjach ze zmarłym, a wieść o jego śmierci bardzo nią wstrząsnęła. Powódka w dacie przesłuchania, które odbywało się ponad 2 lat po wypadku nie była w stanie bez okazywania skrajnych emocji opowiedzieć o całej sytuacji. Powrót do tragicznych wydarzeń związanych ze śmiercią partnera powodował u niej płacz i ogólne rozchwianie emocjonalne. Powołany w toku procesu, biegła psycholog stwierdziła że powódka była silnie związana z partnerem emocjonalnie, a relacje te były prawdopodobnie nawet silniejsze niż zazwyczaj w związku mającym plany na przyszłość. Funkcjonowanie powódki po śmierci partnera zdecydowanie się pogorszyło, cechy depresyjne nabrały intensywności, zubożało jej życie towarzyskie, nastawienie lękowe i nerwowość wzrosły, a reakcje związane ze stratą partnera są nadal bardzo nasilone, co świadczy, że proces adaptacji nie został zakończony, a więc proces ten nie przebiega prawidłowo. Etapy procesu żałoby nie przebiegały w sposób zakłócony, jednak intensywność przeżywanych emocji na poszczególnych etapach wykraczała poza poziom przeciętny dla tego procesu. Adaptacja u powódki nie jest w pełni osiągnięta, a proces żałoby zatrzymał się na etapie intensywnego przeżywania emocji -ostatnim etapem jest natomiast pogodzenie się ze stratą i adaptowanie do nowych warunków życia. Zdaniem biegłej powódka jest nadal w procesie adaptacji, ale intensywność emocji skutecznie go utrudnia. Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy uznał, iż zasadnym jest przyznanie powódce stosownej kwoty, stanowiącej uzupełnienie wypłaconego jej zadośćuczynienia, które odpowiadać będzie jej cierpieniom psychicznym i doznanej krzywdzie po śmierci J. P., którą Sąd ustalił na poziomie dodatkowych 40.000 zł. Zadośćuczynienie to, w łącznej kwocie 50.000 zł (10.000 zł na etapie likwidacji szkody, 40.000 zł w niniejszym orzeczeniu) zdaniem Sądu I instancji będzie rekompensować doznany ból i cierpienie, a jednocześnie nie będzie prowadzić do nieuzasadnionego jej wzbogacenia się. Sąd Rejonowy stwierdził, że przysługujące powodowi roszczenie o zadośćuczynienie jest roszczeniem bezterminowym, a zatem wierzyciel może żądać, stosownie do art. 481 § l k.c., odsetek ustawowych od daty wezwania dłużnika do zapłaty skonkretyzowanego roszczenia. W rozpatrywanej sprawie powód wniósł o zasądzenie odsetek ustawowych od przyznanego zadośćuczynienia od daty podjęcia przez pozwanego decyzji (11 października 2016 r.). Zatem Sąd I instancji zasądził na rzecz powódki od pozwanego odsetki ustawowe od przyznanego zadośćuczynienia od dnia 12 października 2016 r. Orzeczenie o kosztach postępowania Sąd Rejonowy oparł o dyspozycję art. 100 k.p.c. zd. 1. W ocenie Sądu Rejonowego koszty zastępstwa procesowego, z uwagi na zbliżoną ich wysokość, należało znieść wzajemnie między stronami. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w części, , tj. w zakresie: 1) pkt l w części zasądzającej zadośćuczynienie ponad kwotę 20.000 zł, 2) pkt 4. --- STRONA 4 --- Zaskarżonemu orzeczeniu strona pozwana zarzuciła: I. naruszenie norm prawa procesowego, mające istotny i bezpośredni wpływ na wynik sprawy, a to: 1) art. 233 § l k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz na dokonaniu oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, w szczególności poprzez oparcie się na opinii sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania przez biegłą z zakresu psychologii, co doprowadziło do wniosku, że rozmiar cierpień powódki wywołany śmiercią J. P. był na tyle duży, że uzasadniał przyznanie na jej rzecz zadośćuczynienie w łącznej wysokości 50.000 zł, 2) art. 224 § l k.p.c. w zw. z art. 316 § l k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, które miały wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, że powódka doznała krzywdy, która uzasadniała przyznanie zadośćuczynienia na poziomie 50.000 zł, II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: 1) art. 445 § l k.c. w zw. z art. 444 § l k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, co skutkowało przyjęciem, że odpowiednią dla powódki kwotą zadośćuczynienia z tytułu śmierci J. P. jest kwota 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia podczas gdy wysokość roszczenia zasądzona przez W. Sąd jest rażąco wygórowana i niezasadna, natomiast odpowiednią kwotą jest kwota 30.000 zł, co przy uwzględnieniu sumy wypłaconej przez pozwanego w ramach postępowania likwidacyjnego winno skutkować zasądzeniem na rzecz powódki kwoty 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Mając na uwadze powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 20.000 zł, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, a także o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację, powódka M. T. wniosła o oddalenie apelacji strony pozwanej w całości jako bezzasadnej oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie. Rozpoznając sprawę Sąd pierwszej instancji przeprowadził prawidłowe i wyczerpujące postępowanie dowodowe, a poczynione na podstawie tak zgromadzonego materiału dowodowego ustalenia mogły stanowić podstawę faktyczną dla wydanego ostatecznie wyroku. W konsekwencji, Sąd odwoławczy uznał, że w postępowaniu apelacyjnym nie zachodziła potrzeba przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego oraz ponownego dokonywania ustaleń faktycznych i ostatecznie na podstawie art. 382 k.p.c. przyjął niewadliwe ustalenia Sądu pierwszej instancji za własne. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż apelujący błędnie zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., gdyż materialną podstawę roszczenia powódki była norma prawna zawarta w art. 446 § 4 k.c., obejmująca zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez zerwanie więzi rodzinnych wskutek tragicznej śmierci jej osoby najbliższej. Przepis ten stanowi, że Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z treści apelacji wynika, że stronie chodziło o przepis art. 446 § 4 k.c., a wyżej wskazany zarzut stanowi oczywistą omyłkę pisarską. Z uwagi na bezsporną odpowiedzialność strony pozwanej za skutki wypadku co do zasady, brak było konieczności analizy przepisów kształtujących zasadę odpowiedzialności ubezpieczyciela sprawcy wypadku komunikacyjnego. Trafnie bowiem Sąd Rejonowy wskazał, że powódka w okolicznościach niniejszej sprawy była osobą najbliższą dla zmarłego, a okoliczność ta nie była kwestionowana przez stronę pozwaną w trakcie postępowania apelacyjnego. --- STRONA 5 --- Natomiast kwestią sporną na etapie postępowania apelacyjnego była wysokość kwoty zadośćuczynienia należnego powódce. Należy zauważyć, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia zostało oddane przez ustawodawcę do uznania sądów. Kryteria ustalania tej wysokości można więc znaleźć w orzecznictwie wydanym na tle ww. podstawy prawnej oraz posiłkowo na podstawie art. 448 k.c. w związku z 24 k.c. W orzecznictwie i literaturze przyjmuje się, że na rozmiar krzywdy, o której mowa w art. 446 § 4 k.c. mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, wiek pokrzywdzonego i jego zdolność do zaakceptowania nowej rzeczywistości oraz umiejętność odnalezienia się w niej. Należy też wskazać, że świadczenie z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią osoby bliskiej ma charakter wybitnie ocenny, co oznacza, że przy jego ustalaniu sądy zachowują duży zakres swobody. Sąd Okręgowy w tym zakresie podziela w pełni stanowisko Sądu Najwyższego wskazane w treści wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r. w sprawie IV CSK 99/05 (zob. LEX nr 198509), że w przypadku szkody niemajątkowej „sąd dysponuje [...] większym zakresem swobody, niż przy ustalaniu szkody majątkowej i sumy potrzebnej do jej naprawienia”. Z kolei „kryteria istotne przy ustalaniu „odpowiedniej” sumy zadośćuczynienia to: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy” i te właśnie elementy, w szczególności rodzaj naruszonego dobra, nieodwracalność zaistniałych skutków, długotrwałość i intensywność ujemnych cierpień psychicznych zaistniałych po stronie powódki, a także rodzaj i stopień komplikacji jakie zaistniały w życiu osobistym powódki, uzasadniły przyznanie jej zadośćuczynienia w kwocie 40.000 zł. Ponadto skuteczne kwestionowanie wysokości zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy nastąpiło oczywiste naruszenie ogólnych kryteriów jej ustalania. Zarzut zawyżenia lub zaniżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów przez Sąd I instancji, tym bardziej, że w pojęciu „odpowiednia suma zadośćuczynienia” zawarte jest uprawnienie swobodnej oceny Sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego 15 lutego 2006 r., IV CK 384/05, LEX nr 179739 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, OSNP 2008/1-2/11, a także wyrok SN z 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00, LEX nr 56891). Zarzut niewłaściwego określenia kwoty zadośćuczynienia nie może zatem wkraczać w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Stąd korygowanie przez Sąd II instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, LEX nr 146356), co w przedmiotowej sprawie nie występuje. Zwłaszcza, że wysokość należnego powódce zadośćuczynienia określona przez Sąd Rejonowy znajduje uzasadnienie w realiach przedmiotowej sprawy, a przy tym stanowi odczuwalną ekonomicznie wartość. Natomiast twierdzenie strony apelującej, jakoby zadośćuczynienie to było zbyt wysokie, stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez Sąd Rejonowy. Strona pozwana nie przytoczyła okoliczności podlegających weryfikacji, które wskazywałyby, że zadośćuczynienie w tej kwocie jest rażąco wysokie, a tylko wówczas istniałyby podstawy do jego zmiany przez Sąd Okręgowy. Trzeba przy tym zaznaczyć, że przyznana kwota zadośćuczynienia mieści się raczej w średnich kwotach przyznawanych przez Sądu w tego typu przypadkach, a zdaniem Sądu odwoławczego nie ma znaczenie czy powódka ze zmarłym byli małżonkami, czy tworzyli związek konkubencki. Takie znaczenie ma jedynie głębokość i siła więzi łączących powódkę ze zmarłym. Niewątpliwie krzywda wywołana śmiercią konkubenta jest dotkliwa z uwagi na rodzaj i siłę więzów rodzinnych. W niniejszej sprawie krzywda jest tym bardziej dotkliwa, że śmierć J. P. nastąpiła nagle i nieoczekiwanie. Nie budzi przy tym wątpliwości okoliczność, iż wiadomość o nagłej, tragicznej śmierci konkubenta stanowiła dla powódki głębokie przeżycie, odczuwane zapewne do chwili obecnej, a zdarzenie to zdezorganizowało jej dotychczas ustabilizowaną sytuację życiową, na którą prawidłowo wskazał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Co więcej należy zauważyć, że powódka przybyła na miejsce zdarzenia i widziała ciało konkubenta po wypadku. Doznała silnego szoku i musiała być odwieziona do szpitala. Należy uwzględnić jak śmierć konkubenta wpłynęła na całe życie powódki, która musiała zmienić miejsce zamieszkania i pracę oraz jak zmienił się jej styl życia. Przechodząc do zarzutu wadliwej oceny dowodu z opinii biegłej psycholog, to należy wskazać, iż w postępowaniu cywilnym dowód w postaci opinii biegłego podlega ocenie na równi z innymi dowodami, a strony są uprawnione do podważania mocy dowodowej opinii biegłych za pomocą wszystkich dostępnych i przewidzianych przez prawo środków dowodowych. Zgodnie z postanowieniem --- STRONA 6 --- Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. akt: I CKN 1170/98, OSNC 2001, nr 4, poz. 64) opinia biegłego podlega ocenie – przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00, LEX nr 77046). W ocenie Sądu Okręgowego, kierując się tymi wskazaniami Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotowa opinia biegłej sądowej A. O. oraz uzupełniająca opinia zostały sporządzone w sposób rzetelny, jasny i spójny, przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje oraz doświadczenie zawodowe do jej przygotowania. Należy przy tym zauważyć, iż opinia sporządzona przez ww. biegłą sądową stanowi kompletną odpowiedź na przedstawioną przez Sąd orzekający tezę dowodową. Nie zawiera luk i błędów logicznych. Tok rozumowania biegłej został przez niego szczegółowo przedstawiony w sposób jasny, a wnioski swoje biegły należycie uzasadnił, w tym opinii uzupełniającej. W ocenie Sądu Okręgowego, kwestionowanie w apelacji zmiany funkcjonowania powódki po śmierci konkubenta poprzez argumentowanie, że biegła nie potrafiła wyjaśnić jak zmieniło się funkcjonowanie powódki na skutek śmierci J. P. jest bezzasadne. Bowiem jak wskazała biegła po śmierci partnera cechy depresyjne powódki nabrały na intensywności, zubożyło jej życie towarzyskie, nastawienie lękowe i nerwowość wzrosły, nadal występują u niej reakcje emocjonalne w związku ze stratą partnera i są bardzo nasilone, co świadczy, że proces adaptacyjny nie został zakończony. Po śmierci partnera miała potrzebę zmiany pracy. Adaptacja u powódki nie jest w pełni osiągnięta, a proces żałoby zatrzymał się na etapie intensywnego przeżywania emocji-ostatnim etapem jest natomiast pogodzenie ze stratą i adaptowanie się do nowych warunków życia - powódka; powódka nadal jest w procesie adaptacji, ale intensywność emocji skutecznie go utrudnia. W trakcie badania powódki przez biegłą poziom objawów pobudzenia emocjonalnego obserwowanych z zewnątrz był wyjątkowo silny u powódki: spazmatyczny i niekontrolowany płacz, zaburzenia płynności mowy, silny stan niepokoju i zdenerwowania, który chwilami wymagał przerywania czynności badawczych, a na koniec - dodatkowego czasu na wyciszenie, aby powrót powódki do domu samochodem był możliwy. Tak silne reakcje pojawiły się dopiero przy rozmowie na temat J. P. (planów, jego śmierci) - inne tematy nie wywołały tak silnych i skrajnych emocji, zatem biegła uznała, że to właśnie temat śmierci partnera wywołuje wciąż silne reakcje powódki, a więc jest obszarem wrażliwym, obszarem nieprzepracowanych trudności emocjonalnych. Biegła również wskazała, iż relacje pomiędzy powódką, a J. P. były bardzo bliskie i zażyłe, a z uwagi na cechy uległo - zależne u powódki prawdopodobnie siła związania emocjonalnego z parterem była większa niż zwyczajowo, „przeciętnie” między parterami życiowymi z planami na wspólne życie. Intensywność przeżywanych emocji na poszczególnych etapach wykraczała poza poziom przeciętny dla tego procesu. Sąd Okręgowy podobnie, jak Sąd Rejonowy, biorąc pod uwagę treść pisemnej opinii, nie dopatrzył się z urzędu żadnych uchybień w sporządzonej opinii, które mogłyby podważyć jej wiarygodność i przydatność dla rozstrzygnięcia sprawy. W konsekwencji, braku podstaw do podważania wartości dowodowej ww. opinii biegłej, należało przyznać jej przymiot pełnej wiarygodności. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (w postaci zeznań powódki oraz opinii biegłej) wskazuje również na istnienie bardzo silnej więzi emocjonalnej łączącej powódkę ze zmarłym, będącej wynikiem wzajemnych relacji i wspólnego zamieszkania. O szczególnie silnej więzi łączącej powódkę z J. P. świadczy także to, że powódka nadal odczuwa brak partnera. W dalszym ciągu bardzo silnie reaguje na wszelkie bodźce dotyczące J. P.. Mając to na uwadze, w ocenie Sądu Okręgowego, nie ma znaczenia czy powódka pozostawała w konkubinacie ze zmarłym czy w związku małżeńskim, gdyż została wykazana łącząca ich więź emocjonalna, której zerwanie spowodowało ból, cierpienie i poczucie krzywdy. Zdaniem Sądu odwoławczego okoliczność istnienia szczególnej więzi pomiędzy M. T. a zmarłym J. P. była kolejnym czynnikiem (obok wstrząsu psychicznego, poczucia osamotnienia i pustki oraz cierpień moralnych wywołanych śmiercią osoby bliskiej), który miał znaczenie przy określaniu wysokości żądanego zadośćuczynienia. Dlatego też mając na względzie rodzaj i intensywność więzi łączących powódkę ze zmarłym konkubentem, a także fakt, iż wiadomość o nagłej, tragicznej śmierci J. P. stanowiła dla powódki głębokie przeżycie i wywołała u niej poczucie rozpaczy, straty i pustki, stwierdzić należało, że zadośćuczynienie przyznane na jej rzecz przez Sąd pierwszej instancji stanowi sumę odpowiednią w rozumieniu art. 446 § 4 k.c. i kompensującą krzywdę powódki. --- STRONA 7 --- Mając powyższe na uwadze wskazać należy na bezzasadność podnoszonych w postępowaniu apelacyjnym zarzutów naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., a w szczególności nie sposób jest zaakceptować uchybienia temu przepisowi poprzez argumentację, że Sąd Rejonowy przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów oraz brak wszechstronnego rozważania materiału dowodowego. Jak stanowi przepis art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis ten wyraża obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadę swobodnej oceny dowodów, która odnosi się do wyboru określonych środków dowodowych i do sposobu ich przeprowadzenia. Mają być one ocenione konkretnie i w związku z całym zebranym materiałem dowodowym. Jest to podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (patrz: orz. SN z 16 lutego 1996 r., II CRN 173/95, nie publ.). Swobodna ocena dowodów nie może być również całkowicie dowolna, a skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (vide: orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98 nie publ., z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/00, „Wokanda" 2000, nr 7, poz. 10, i z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, OSNAPiUS 2000, nr 19, poz. 732 ). Zdaniem Sądu Okręgowego zarzut poczynienia dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego przez Sąd I instancji nie jest zasadny. Na uwadze mieć należy, że Sąd Rejonowy poczynił szczegółowe ustalenia na podstawie materiału dowodowego, a wywiedzione na jego podstawie konkluzje prawne w sposób prawidłowy i przekonujący uzasadnił. Strona apelująca nie dowiodła przy tym, że Sąd I instancji uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. W tej sytuacji uznać należało, że zarzucane uchybienie pozostaje wyłącznie w sferze subiektywnych, a zatem nieskutecznych prawnie, przekonań strony pozwanej. Wobec powyższego sformułowany w apelacji zarzut, jakoby zasądzona na rzecz powódki M. T. tytułem dodatkowego zadośćuczynienia w kwocie 40.000 zł powinna być uznana za znacznie zawyżoną, nie mógł w ocenie Sądu odwoławczego odnieść zamierzonego skutku. W tym stanie rzeczy, jako że strona pozwana w apelacji bez wątpienia nie podniosła żadnego zarzutu podważającego merytoryczną poprawność zaskarżonego wyroku, a przy tym postępowanie przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte nieważnością, Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w całości, a zatem brak jest którejkolwiek z podstaw proceduralnych uzasadniających ewentualne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi ( art. 379 k.p.c., art. 386 § 2 - 4 k.p.c. ), to apelacja skarżącego, jako nieuzasadniona podlega oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego uzasadnia treść przepisu art. 98 k.p.c., który znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym po myśli art. 391 k.p.c. Skoro powódka wygrała sprawę w postępowaniu apelacyjnym w całości, strona pozwana winna ponieść koszty procesu powódki w kwocie 1.800 zł. Na powyższą kwotę składają się koszty zastępstwa prawnego w wysokości 1.800 zł, mieszczące się w granicach stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 roku, poz. 1804 ze zm.).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Gdańsku. W uzasadnieniu orzeczenia z dnia 23 grudnia 2014 r.#I C 290/17 I. oddala apelację#art. 446 § 4 k.c.#art. 446 kodeksu#art. 446 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 382 k.p.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 444 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 379 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 98 k.p.c.#art. 391 k.p.c.