§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zadośćuczynienie

Wyrok I C 288/13 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 listopada 2013 roku Sąd Okręgowy Wyd

zadośćuczynienie

Teza / krótkie omówienie

zadośćuczynienie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 288/13 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 listopada 2013 roku Sąd Okręgowy Wydział I Cywilny w Koszalinie w składzie: Przewodniczący: SSO Ewa Kosiec Protokolant: sekr. sąd. Magdalena Cegiełka po rozpoznaniu w dniu 30 października 2013 roku w Koszalinie sprawy z powództwa M. O. przeciwko J. F. o ochronę dóbr osobistych 1. nakazuje pozwanemu J. F. aby przeprosił powoda w ten sposób, że w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku zadzwonił do powoda i przeprosił go słowami „przepraszam Pana M. O. za to, że w rozmowie telefonicznej w dniu 18 czerwca 2013 roku używałem wobec niego słów, które ubliżyły mu i znieważyły go”, 2. zasądza od pozwanego J. F. kwotę 500 złotych tytułem zapłaty na rzecz Hospicjum w K., 3. oddala powództwo w pozostałej części, 4. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 625 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. --- STRONA 2 --- Sygn. akt I C 288/13 UZASADNIENIE Powodowie I. Ł. i M. O. złożyli pozew przeciwko pozwanemu J. F. o ochronę dóbr osobistych wnosząc o nakazanie mu, aby przeprosił ich w lokalnej gazecie – „(…)” na stronie pierwszej oraz aby opublikował te przeprosiny na ośmiu tablicach ogłoszeń na terenie działek, o treści: „Przepraszam Panią I. Ł. i Pana M. O. za znieważenie i ubliżanie im w miejscu publicznym”. Domagali się także zasądzenia od pozwanego na rzecz Hospicjum w K. 5.000 zł. W uzasadnieniu wskazali, że pozwany w dniu 9 czerwca 2013r. około godziny trzynastej, w czasie sprzątania świetlicy działkowej, odnosząc się w sposób wulgarny do I. Ł., natomiast w dniu 18 czerwca 2013r. około godziny 15.00, będąc w markecie na zakupach, zadzwonił do M. O. i w rozmowie telefonicznej wyzywał go wulgarnymi słowami oraz mu groził pobiciem (k. 2). Zarządzeniem z 11 września 2013r. pozew w części odnoszącej się do powódki I. Ł. (k. 12-13). Zarządzenie to jest prawomocne. W odpowiedzi na pozew, pozwany J. F. wniósł o oddalenie powództwa. Uzasadniając swoje stanowisko podał, że nie obraził ani I. Ł., ani M. O. Odnośnie sytuacji dotyczącej rozmowy telefonicznej z powodem w dniu 18 czerwca 2013r., stwierdził, że nie ubliżył powodowi. Dodał przy tym, że przyczyną konfliktu między zarządem ogrodu a powodem jest odwołanie powoda z funkcji gospodarza ogrodu. Z tą chwilą zaczęły się ze strony powoda pomówienia pod jego adresem i pełnionej przez niego funkcji. Sąd ustalił, co następuje: Pozwany J. F. jest prezesem (…), znajdującego się przy ulicy (…) w K. Powód natomiast pełnił funkcję gospodarza ogrodu. bezsporne Strony znają się od wielu lat – byli dobrymi znajomymi – spotykały się towarzysko, razem spożywali alkohol. W ostatnim czasie ich relacje uległy pogorszeniu na skutek sytuacji związanej z odwołaniem powoda z funkcji gospodarza ogrodu. Odwołanie powoda nastąpiło na wniosek pozwanego, zdaniem którego powód zaniedbywał swoje obowiązki jako gospodarz ogrodu. Od tego też czasu pozwany przejawiał wobec powoda agresywne zachowania, zwłaszcza gdy był pod wpływem alkoholu. Gdy był trzeźwy zachowywał się kulturalnie. dowód: zeznania świadków: M. M. k. 38v.-39v., I. Ł. k. 39-39v.; przesłuchanie stron: powoda k. 39v. i pozwanego k. 39v.-40 W dniu 18 czerwca 2013r. pozwany, po godzinie 15.00, zadzwonił do powoda i prowadząc z nim rozmowę telefoniczną, kierował w jego kierunku zarzuty o przywłaszczenie narzędzi pochodzących z ogrodów działkowych. Obrażał go również i wyzywał używając wulgaryzmów oraz groził pobiciem. Powód był w sklepie wraz z I. Ł. oraz M. M., którzy słyszeli rozmowę z pozwanym gdyż powód przełączył rozmowę na głośnik. Powód poinformował na drugi dzień Zarząd (…) o rozmowie z pozwanym i jego zachowaniu. --- STRONA 3 --- dowód: zeznania świadków: M. M. k. 38v.-39v., I. Ł. k. 39-39v.; przesłuchanie stron: powoda k. 39v. i pozwanego k. 39v.-40 Pozwany, pod wpływem alkoholu, potrafił w sposób wulgarnie odżywać się także w stosunku do innych osób. Zdarzało się, że pozwany przepraszał powoda i inne osoby po swoim niewłaściwym zachowaniu, jakie przejawiał pod wpływem alkoholu. dowód: zeznania świadków: M. M. k. 38v.-39v., I. Ł. k. 39-39v.; przesłuchanie stron: powoda k. 39v. i pozwanego k. 39v.-40 Na mocy uchwały nr (…) z 25 czerwca 2013r. podjętej przez Zarząd (…) w K. powód został formalnie odwołany z funkcji gospodarza ogrodu. bezsporne Sąd zważył, co następuje: W doktrynie wskazuje się, że zdolność prawna (art. 8 k.c.) przysługująca każdemu człowiekowi od urodzenia obejmuje ochronę jego dóbr osobistych. Dobra osobiste dotyczą człowieka jako istoty ludzkiej w sensie uniwersalnym. Istotne znaczenie dla ochrony dóbr osobistych człowieka mają przepisy dotyczące podstawowych praw i obowiązków obywateli. Teza o wielości dóbr osobistych i odpowiadających im prawach podmiotowych wynika z konstrukcji prawnej art. 23 k.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Obowiązujące prawo nie uzasadnia konstruowania kategorii "ogólnego, jednego dobra osobistego" i wynikających z niego praw podmiotowych w zakresie wymienionych i niewymienionych w art. 23 k.c. dóbr osobistych. Zaliczenie określonego dobra, które nie zostało wymienione w art. 23, do klasy dóbr osobistych, może opierać się na wykazaniu, że w konkretnym wypadku wchodzą w grę cechy łączące określone dobro osobiste z ogólnym pojęciem dobra osobistego. Dobra osobiste mogą przejawiać się w różnych sferach prawnych, nie ograniczają się tylko do dóbr osobistych o charakterze ściśle cywilnoprawnym. Dobra osobiste chronione są nie tylko jako pewne kategorie prawne, ochronie podlegają także wszystkie związane z określonymi dobrami uprawnienia. Ochrony dóbr osobistych może domagać się tylko osoba pokrzywdzona. Ich wyjątkowy charakter podkreśla fakt, iż. nie są zbywalne ani w drodze spadkobrania, ani też w drodze innych czynności prawnych (między żyjącymi). Nadto dobra osobiste i wynikające z nich uprawnienia charakteryzują się niezbywalnością, gdyż są nierozłącznie związane z określoną istotą ludzką a prawa osobiste stanowiące podstawę roszczeń niemajątkowych nie podlegają przedawnieniu. Do najważniejszych dóbr osobistych, które wyraźnie wymienia art. 23 k.c., należy cześć jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności (zniewaga - art. 216 k.k.) polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie - art. 212 --- STRONA 4 --- k.k.) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (J. Wierciński, Niemajątkowa... , s. 60). Niejednokrotnie naruszanie czci przejawiać się będzie w obu aspektach. Jak wyjaśnił SN w wyroku z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, nr 4, poz. 77, z glosą E. Radomskiej, PiP 1973, z. 6, s. 167: "Cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności" (por. Komentarz do art. 23 kodeksu cywilnego (Dz.U.94.16.93), [w:] B. Giesen, W.J. Katner, P. Księżak, B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, R. Majda, E. Michniewicz-Broda, T. Pajor, U. Promińska, M. Pyziak-Szafnicka, W. Robaczyński, M. Serwach, Z. Świderski, M. Wojewoda, Kodeks cywilny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2009. Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu in abstracto , ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi (tak: orz. SN z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, nr 11, poz. 251). Przy tym podkreślić należy, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, nie można zupełnie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Zależy to m.in. od istoty zdarzenia, na które powołuje się osoba uważająca, że nastąpiło naruszenie jej dóbr osobistych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2004 roku, I CK 636/03). Również zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pożyteczności społecznej. Stąd też i krytyka czyjegoś postępowania, zapatrywań czy działalności nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Oczywistą jest rzeczą, że tej granicy nie da się ściśle odmierzyć, ponieważ określają ją również takie czynniki, jak rodzaj krytyki, warunki w jakich się odbywa, wartość celu, dla którego się ją podejmuje, a także zwyczaje środowiska i osobiste właściwości ludzi. W każdym razie pewne końcowe granice dozwolonej krytyki, nawet przy braniu pod uwagę wymienionych wyżej czynników, nie powinny być nadmiernie elastyczne ( Komentarz do art. 23 kodeksu cywilnego (Dz.U.64.16.93), [w:] K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003). Do naruszenia czci dojść może zarówno poprzez formułowanie twierdzeń wprost, jak i w formie hipotetycznej lub pytającej. Nie jest wykluczone zniesławienie nawet poprzez zaprzeczenie, jeśli okoliczności (np. ton głosu, szyderczy uśmiech) nadają wypowiedzi odmienny sens. Przy ocenie naruszenia czci nie można ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi (wyrok SN z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, nr 11, poz. 251, z glosą J.St. Piątkowskiego, NP 1977, nr 7-8, s. 1144). Należy zgodzić się z tezą wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00, OSNC 2003, nr 9, poz. 121, z glosą S. Hoca, WPP 2004, nr 1, s. 150, zgodnie z którą "w wypadku naruszenia dóbr osobistych polegającego na obrazie czci uwzględniać należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte". Zgodne z art. 24 § 1 zd. 1 k.c., ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. --- STRONA 5 --- Rozpatrując więc spór dotyczący ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonywane według indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się dotknięta zachowaniem innej osoby. Ocena ta musi być obiektywna. Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, w pierwszej kolejności należało zwrócić uwagę na fakt, że powód nie potrafił w sposób precyzyjny określić, jakie jego dobro osobiste zostało naruszone. Wskazał jedynie, że zachowanie pozwanego było nieodpowiednie i nie powinno być tak, że pozwany bezpodstawnie obraża ludzi. Z jego wypowiedzi wynikało, że czuł się urażony słowami pozwanego. Sąd uznał więc, że powód dochodził zadośćuczynienia za naruszenie jego dobra osobistego w postaci dobrego imienia. W związku z tym, rozważyć należało, czy zachowanie pozwanego mogło stanowić naruszenie tego rodzaju dobra osobistego powoda i czy było ono bezprawne. Oceniając treść zarzutów pozwanego kierowanych wobec powoda oraz sposób jego zachowania podczas rozmowy telefonicznej w dniu 18 czerwca 2013r., uznać należało, że mają one charakter naruszający dobro osobiste M. O. w postaci dobrego imienia. Bez wątpienia oskarżanie innego człowieka o kradzież narzędzi, w sytuacji gdy pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na to, że powód takiej kradzieży dokonał, stanowi bezpodstawne pomówienie naruszające jego dobre imię. To samo dotyczy kierowania przez pozwanego w stronę powoda wyzwisk. W tym zakresie stwierdzić należy, że nic nie usprawiedliwia obrażania drugiej osoby poprzez jej wyzywanie wulgarnymi słowami. Sąd ustalił przy tym, że strony przez wiele lat przyjaźniły się, spędzały ze sobą czas na towarzyskich spotkaniach i nawet w sytuacji, gdy doszło między nimi do konfliktu - który ze względu na koleżeńskie relacje mógł wywoływać skrajne emocje – to obrażanie i wyzywanie zawsze prowadzi do naruszenia dobra osobistego, gdyż nie są to określenia, które da się zakwalifikować jako uzasadnione czy pozbawione bezprawności. Słowa bowiem, jakich użył pozwany wobec powoda uważane są za powszechnie obraźliwe i nie mające na celu wywołania krytyki zachowania, czy oceny postępowania ale zmierzające wprost do ubliżenia komuś. W tym też znaczeniu niewątpliwie są bezprawne. Każde bowiem wyzwisko, nawet jeśli jest wypowiedziane w kontekście negatywnej oceny czyjegoś postępowania, jest bezprawne. Zauważyć bowiem należy, że nawet sama krytyka czyjegoś postępowania, która w swojej istocie jest dopuszczalna, a czasami wręcz pożądana, musi być wypowiedziana w odpowiedni sposób, z zachowaniem określonych granic. Przekroczenie tych granic powodować bowiem będzie naruszenie dóbr osobistych, nawet jeśli zarzuty skierowane wobec osoby krytykowanej będą prawdziwe. Jeśli więc pozwany miał jakieś zarzuty czy pretensje do powoda, to miał prawo je wypowiedzieć ale przytaczając odpowiednie argumenty a nie wyzywając powoda i obrażając go. Analizując materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, sąd uznał więc, że pozwany swoim zachowaniem w dniu 18 czerwca 2013r. – podczas rozmowy telefonicznej - naruszył dobro osobiste powoda w postaci dobrego imienia. W tym zakresie sąd dał wiarę powodowi i zawnioskowanym przez niego świadkom, co do przebiegu tej rozmowy, albowiem świadkowie w sposób zbieżny z powodem opisali zaistniałe wydarzenie oraz słowa, jakich pozwany użył wobec powoda. Nadto, wskazali oni, że również i w stosunku do nich, w innych sytuacjach, J. F. używał słów obraźliwych, w szczególności, gdy był pod wpływem alkoholu. Sam pozwany zresztą przyznał, że zdarzało się, iż poróżnił się osobami, z którymi --- STRONA 6 --- spożywał alkohol a następnie je przepraszał za swoje zachowanie. Uznać zatem należało, że jest on osobą, która po spożyciu alkoholu nie zawsze panuje nad swoimi emocjami i potrafi obrazić czy w sposób agresywny zachowywać się wobec osób trzecich. Tym samym, sąd uznał za niewiarygodne twierdzenia pozwanego, który zaprzeczał aby obraził powoda. Pozwany przy tym – tłumacząc zeznania świadków potwierdzających słowa powoda – wskazywał, że kłamią, gdyż są pod wpływem powoda. Sąd przyjął jednak, że stanowisko pozwanego stanowi jedynie jego sposób obrony i zamiar uniknięcia odpowiedzialności wobec powoda. Sąd nie widział bowiem podstaw, dla których przesłuchani w sprawie świadkowie mieli by kłamać na prośbę powoda, tym bardziej, że świadek I. Ł. w początkowej fazie postępowania występowała w sprawie jako powód, zarzucając pozwanemu, że również i jej dobra osobiste naruszył. Faktem natomiast jest, że pozwany w dniu 18 czerwca 2013r, zadzwonił do powoda i kierował wobec niego zarzuty, o jakich była mowa wyżej. Sąd uznał, że gdyby rozmowa była przez pozwanego prowadzona w spokojny sposób, to powód nie miałby podstaw do tego, aby wytaczać niniejsze powództwo, tym bardziej, że już wcześniej ignorował niewłaściwe zachowania pozwanego. Wszystkie powyższe okoliczności spowodowały, że sąd uwzględnił powództwo, w zakresie ochrony dóbr osobistych powoda M. O. i w tym zakresie nakazał mu, aby w terminie 14 dni, od uprawomocnienia się wyroku, zadzwonił do powoda i przeprosił go słowami: „przepraszam Pana M. O. za to, że w rozmowie telefonicznej w dniu 18 czerwca 2013r. używałem wobec niego słów, które ubliżyły mu i znieważyły go” (pkt. 1 wyroku). W pkt. 2 sąd zasądził od pozwanego J. F. kwotę 500 zł na rzecz Hospicjum w K. Żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w przypadku naruszenia dobra osobistego ma swoje oparcie w treści art. 448 k.c. Zgodnie z tym przepisem w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przy żądaniu przyznania odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego podstawowym kryterium oceny sądu winien być rozmiar ujemnych następstw w sferze psychicznej pokrzywdzonego bowiem celem przyznania ochrony w formie majątkowej jest zrekompensowanie i złagodzenie doznanej krzywdy moralnej. Z tych przyczyn sąd jest zobowiązany ustalić zakres cierpień pokrzywdzonego, a przy ocenie tej przesłanki nie może abstrahować od wszystkich okoliczności towarzyszących powstaniu krzywdy. Znikomość ujemnych następstw może być podstawą oddalenia powództwa o przyznanie zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 24 lipca 2008 roku, I ACa 1150/06 , OSAW 2008/4/110). Nadto sąd powinien uwzględnić ciężar gatunkowy naruszonego dobra osobistego, gdyż nie jest on jednakowy w stosunku do poszczególnych dóbr osobistych i nie wszystkie dobra osobiste zasługują na jednakowy poziom ochrony za pomocą środków o charakterze majątkowym. Ponadto, sąd musi zbadać nasilenie złej woli oraz celowość zastosowania tego środka. Przekłada się to zarówno na możliwość zasądzenia zadośćuczynienia w konkretnej sprawie, jak i na jego wysokość (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 lipca 2008 roku, I ACa 278/08, LEX nr 531750). Roszczenie o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny – podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia – również pełni funkcję kompensacyjną. W takim wypadku wynagrodzenie szkody niemajątkowej następuje drogą pośrednią. Funkcja kompensacyjna obejmuje tutaj satysfakcję dla pokrzywdzonego, która wynika z faktu, że naruszenie jego dobra osobistego spotkało się z reakcją ze strony porządku prawnego (zob. A. Szpunar, Uwagi o funkcjach..., s. 17). Przesłanki przyznania tego świadczenia oraz określania jego wysokości podlegały będą tym samym zasadom, co wysokość przypadku zasądzania --- STRONA 7 --- zadośćuczynienia (por. M. Safjan (w:) Kodeks..., s. 1466; Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania..., s. 264). Sąd zważył, że co prawda brak jest dla powoda znaczących czy negatywnych skutków zachowania pozwanego, jednakże postawa pozwanego, a w szczególności zaprzeczanie, iż obraził powoda, kwestionowanie swojej odpowiedzialności i zarzucanie powodowi i zawnioskowanym przez powoda świadkom kłamstwa – o ile jest dopuszczalne jako sposób obrony w postępowaniu cywilnym – tak w sytuacji dokonanych przez sąd ustaleń, świadczy o braku skruchy pozwanego, braku samokrytycyzmu i braku przyjęcia odpowiedzialności za własne postępowanie. W ocenie sądu, samo nakazanie przeproszenia powoda jest w tej sytuacji zbyt mało uciążliwym sposobem usunięcia naruszenia dóbr osobistych przez pozwanego i z tego względu sąd uznał, że zasadnym jest dodatkowo zasądzenie od niego 500 zł na wskazany cel społeczny. Kwota ta ma na celu ukazania pozwanemu tego, że jego postępowanie nie zasługuje na akceptację w opinii publicznej a tym samym jest wyrazem dezaprobaty dla bezpodstawnego obrażania przez niego osób trzecich. W ocenie sądu, pozwoli również na uzyskanie przez powoda satysfakcji z takiego rozstrzygnięcia i jest adekwatna do stopnia naruszenia dobra osobistego powoda. Z tych przyczyn orzeczono jak w pkt. 2 wyroku. Sąd w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Zgodnie z art. 24 § 1 zd. drugie k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje naruszone może żądać od naruszyciela aby "dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności złożył oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie". W orzecznictwie przyjmuje się, iż środki zastosowane do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego powinny być adekwatne do zakresu naruszenia (wyrok Sądu Najwyższego, I CK 754/04). Publikacja oświadczenia w prasie powinna mieć miejsce wówczas, gdy do naruszenia dóbr osobistych doszło w publikacji prasowej. W przypadku naruszeń o "ograniczonym terytorialnie" zakresie akceptowalną formą złożenia stosownego oświadczenia jest jego umieszczenie na koszt pozwanego w miejscu, gdzie doszło do naruszenia dóbr osobistych lub miejscu, gdzie "świadkowie" takiego naruszenia mogą z łatwością się dowiedzieć o bezprawności zachowania się naruszyciela (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2003 r., I CKN 1391/00 (LexPolonica nr 376153). Analogiczne stanowisko zajmuje doktryna, która wskazuje, iż treść i forma oświadczenia zależą od rodzaju naruszonego dobra, okoliczności naruszenia oraz formy naruszenia (S. Dmowski: Komentarz do Kodeksu cywilnego, s. 110; E. Wojcieszko-Głuszko: Roszczenie o złożenie oświadczenia, Księga pamiątkowa ku czci prof. J. Szwaji, s. 232). W konsekwencji, jeżeli do naruszenia doszło w prasie, przeprosiny powinny ukazać się na łamach prasy, gdy do naruszenia doszło na zebraniu, to przeprosiny powinny mieć miejsce na zebraniu, itp. (S. Dmowski, s. 110). Forma przeprosin jest również zróżnicowana - oświadczenie ustne, oświadczenie pisemne w formie listu (E. Wojcieszko-Głuszko, s. 228-229). Z powyższego wynika, iż dochodzi do naruszenia art. 24 § 1 k.c. w przypadku nałożenia obowiązku opublikowania stosownego oświadczenia w prasie, gdy fakt naruszenia dóbr osobistych pracownika (lub innej osoby) był znany tylko wąskiemu gronu osób. Oświadczenie ma bowiem na celu usunięcie skutków naruszenia a nie represję naruszyciela (S. Dmowski, s. 110, E. Wojcieszko-Głuszko, s. 222). Ponadto, jak ma to miejsce w przypadku każdego roszczenia, na powodzie spoczywa ciężar dowodu, czy złożenie oświadczenia o określonej treści i formie służy usunięciu skutków naruszenia. Sąd może nakazać złożenie takiego oświadczenia tylko wówczas, gdy w świetle okoliczności sprawy i argumentacji powoda okaże się, że jego złożenie jest zasadne (słuszne) i nadaje się do osiągnięcia celu tego roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2007 r., II PK 76/07, OSNP 2008/21-22/316). Podobne stanowisko zajął również Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 31 stycznia 2007 roku (I ACa 1682/06, LEX nr 307313), gdzie stwierdził, że --- STRONA 8 --- nieadekwatne do sposobu naruszenia dóbr osobistych jest domaganie się przeproszenia w prasie, jeżeli do naruszenia dóbr osobistych doszło niepublicznie. Sąd zważył, że sformułowana treść przeprosin jest zbieżna co do zasady z treścią zaproponowaną przez powoda a także z formą, w jakiej to naruszenie nastąpiło. Nie jest natomiast zasadnym publikowanie tych przeprosin w „(…)” oraz na ośmiu tablicach ogłoszeń na terenie działek, gdyż zarzuty stawiane przez pozwanego powodowi nie sięgały, aż tak daleko, jeśli chodzi o zakres horyzontalny. Owszem, pozwany formułował oskarżenia wobec powoda, ale uczynił to w rozmowie telefonicznej – a zatem jego zamiarem było, aby zarzuty te i obraźliwe sformułowanie dotarły tylko do niego. To, że świadkami tej rozmowy byli M. M. i I. Ł. było spowodowane działaniem powoda, który przełączył rozmowę między stronami na głośnik. Konsekwencją powyższego jest przyjęcie, że nie było usprawiedliwionym uwzględnienie żądania powoda w całości co do sposobu przeproszenia, albowiem było ono nieadekwatne do zasięgu, w jakim naruszenie dobra osobistego powoda nastąpiło. Z tych względów sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie a mianowicie co do żądania opublikowania przeprosin w „(…)” i na ośmiu tablicach ogłoszeń na terenie działek. Oddaleniu podlegało także roszczenie o zadośćuczynienie ponad kwotę 500 zł, co sąd uzasadnił już powyżej. Mając wszystkie powyższe okoliczności na uwadze, sąd orzekł jak w pkt. 3 wyroku. O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 108 §1 k.p.c. oraz na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów. Powód wygrał proces częściowo. W zakresie roszczenia o zadośćuczynienie sąd oddalił powództwo w większej części, natomiast co do roszczenia niemajątkowego sąd uwzględnił je w całości co do przeproszenia powoda. Z tego też względu pozwany w części, w której przegrał proces, zobowiązany jest zwrócić powodowi opłatę sądową od pozwu, którą sąd określił na kwotę 625 złotych. Kwota 600 zł wynika z uwzględnienia w całości roszczenia niemajątkowego (opłata sądowa od pozwu w tym zakresie), natomiast z uwagi na fakt, że sąd uwzględnił 10% roszczenia majątkowego powoda, należało zasądzić od pozwanego również część opłaty sądowej naliczonej od tego roszczenia - przy czym skoro opłata sądowa od pozwu w tej części wyniosła 250 zł, to 10% tej opłaty to kwota 25 zł. (pkt. 4 wyroku).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 31 stycznia 2007 roku (I ACa 1682/06#I C 288/13 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 listopada 2013 roku Sąd Okręgowy Wyd#art. 8 k.c.#art. 23 k.c.#art. 30 Konstytucji#art. 216 k.k.#art. 23 kodeksu#art. 24 § 1 zd. 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 § 1 zd.#art. 24 § 1 k.c.#art. 108 §1 k.p.c.#art. 100 k.p.c.