§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok I C 245/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu I W

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 245/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Katarzyna Powalska Protokolant : Iwona Bartel po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2013 r. w Sieradzu na rozprawie sprawy z powództwa V. C. i W. P. przeciwko Ł. C. o ochronę dóbr osobistych 1.oddala powództwo; 2. umarza postępowanie w zakresie cofniętych roszczeń pozwu. Sygn. akt I C 245/12 UZASADNIENIE Powodowie - W. P. i V. C. w pozwie z dnia 21 sierpnia 2012 r. skierowanym do Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli przeciwko Ł. C. wnieśli o ochronę dóbr osobistych, domagając się zasądzenia na cel społeczny odpowiedniej sumy pieniężnej, wskazali hospicjum dla dzieci, a także przeproszenia ich przez pozwanego na łamach gazet Gazeta (...) i (...). Sprawa przekazana została według właściwości rzeczowej do Sądu Okręgowego w Sieradzu, gdzie powodowie ostatecznie sprecyzowali zakres swoich roszczeń, domagając się jedynie zasądzenia na rzecz Hospicjum (...) w S. kwoty 3000 złotych i cofnęli pozew w pozostałym zakresie. Pozwany wnosił o oddalenie żądań pozwu. Sąd Okręgowy ustalił, co następuje: Powodowie - W. P. i V. C. mieszkają razem w tym samym budynku wielomieszkaniowym co pozwany Ł. C., położonym w Z. przy ulicy (...), z tym że pozwany zajmuje mieszkanie na parterze, a powodowie na poddaszu. Wychowują małoletnie dzieci córki powódki V. P. C. . Powodowie są skłóceni z wieloma sąsiadami domu, w którym zamieszkują, z pozwanym nie rozmawiają od pewnego czasu .W dniu 19 sierpnia 2012 roku W. P. wraz z V. C. i jej wnuczkami w wieku 5 i 7 lat, po powrocie do domu zostali poinformowani telefonicznie przez córkę powódki – P. C. o pobiciu jej --- STRONA 2 --- narzeczonego M. G. w pobliżu ich domu. Zeszli więc na podwórze wraz z dziećmi aby zorientować się w zaistniałej sytuacji . W tym czasie P. C. wezwała już policję i czekała na funkcjonariuszy siedząc wraz z M. G. na ławce w pobliżu domu stron (bezsporne ) Pozwany siedział wraz z kolegą J. N. pod oknami swojego mieszkania, bezpośrednio sąsiadującymi z m. ogródkiem, gdzie przebywała także siostra pozwanego M. C. i jej znajomy A. T.. Pozwany i J. N. wobec zaistniałej sytuacji i przyjazdu policji, widząc powodów i córkę V. C., zaczęli żartować i Ł. C. zanucił melodię przewodnią z programu telewizyjnego pt. „Trudne sprawy” i skierował w stronę powodów słowa „trudne sprawy”. Wtedy powódka powiedziała pod jego adresem: „gówniarzu, ja ci dam trudne sprawy”, na co pozwany odpowiedział, że w ten sposób nie zwraca się do niego nawet jego matka. Po kolejnych słowach skierowanych przez powódkę pod adresem pozwanego, ten nazwał ją „symulantką”. Miał wątpliwość co do tego czy powódka rzeczywiście potrzebuje kuli, przy pomocy której czasem chodzi, gdyż w niektórych sytuacjach jest widywana podczas chodzenia bez kuli. Wtedy powódka zaczęła krzyczeć, że ona ma rentę i pierwszą grupę inwalidzką, na co pozwany odpowiedział, że to go nie interesuje. Powód W. P. pogroził pozwanemu palcem, mówiąc że jeszcze się „doigra”. W tym czasie policjanci rozmawiali z P. C. i M. G. o zdarzeniu pobicia z powodu którego zostali wezwani. W trakcie zdarzenia Ł. C. przeklął i obecny już wówczas na miejscu funkcjonariusz policji zwrócił mu uwagę co do niedopuszczalności używania słów wulgarnych w miejscach publicznych i spisał jego dane osobowe. Pozwany przeprosił powódkę za użycie pod jej adresem słowa „symulantka” na rozprawie w dniu 15 lutego 2013 r. ( dowód : zeznania świadków : B. B. minuta 12,33 – 13,19, M. C. minuta 34,07 – 40,53, D. M. minuta 48,49 – 56,41, J. N. minuta 56,42 – 1.05,38, A. T. minuta 1.05,39 – 1.11,15 – płyta koperta k. 73, zeznania pozwanego minuta 33,22 – 41,13 – płyta koperta k.80, zdjęcia – koperta k. 78 ) Powódka V. C. od około 15 lat jest uprawniona do renty z tytułu niezdolności do pracy, od kilku lat pobiera rentę z tytułu całkowitej niezdolności. Porusza się przy użyciu jednej kuli ale tylko wtedy gdy ma gorsze samopoczucie (bezsporne). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane dowody z zeznań świadków, załączonych zdjęć i zeznań pozwanego. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków P. C. i M. G., twierdzących jakoby pozwany nazwał powódkę konfabulantką, udawaczką i użył pod jej adresem słów „stara bladź”. Zeznania nie są wiarygodne przede wszystkim dlatego, że świadkowie ci pozostają w bliskich relacjach z powodami- P. C. jest córką powódki, a M. G. jest konkubentem P. C., a zeznania ich są diametralnie odmienne od zeznań pozostałych świadków przesłuchanych w tej sprawie, którzy są poza M. C. osobami obcymi dla stron. Ponadto w czasie przedmiotowego zdarzenia P. C. i M. G. byli skoncentrowani na fakcie pobicia tego ostatniego przez K. i rozmawiali o tym z funkcjonariuszami policji, przebywając nieco dalej od stron, co wynika także ze zdjęć złożonych przez samego powoda. Nie mogli zatem jednocześnie słyszeć całej „przepychanki słownej” pomiędzy stronami i to w większym zakresie, niż pozostali świadkowie, będący jedynie obserwatorami owych zdarzeń. Tym samym w powyższym zakresie nie są także wiarygodne zeznania samych powodów, co do tego, że pozwany miał użyć pod adresem powódki słów „konfabulantka” i „stara bladź” , skoro nawet w treści pozwu i jego uzasadnienia nie podnoszą tego. Zatem należało przyznać walor wiarygodności zeznaniom samego pozwanego jako logicznym, spójnym, konsekwentnym i zgodnym z wiarygodnymi zeznaniami świadków. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: W przedmiotowej sprawie powodowie dochodzili ostatecznie zasądzenia od pozwanego na cel społeczny kwoty 3000 złotych w konsekwencji naruszenia ich dóbr osobistych, przy czym W. P. nie był w stanie sprecyzować jakiego dobra osobistego naruszenie to dotyczyło w jego przypadku. Niezależnie jednak od tego trzeba podnieść, że sama instytucja zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny w kodeksie cywilnym ma na celu majątkową rekompensatę szkody niemajątkowej powstającej w wyniku naruszenia dóbr osobistych. Katalog tych dóbr jest dość szeroki i nie kończy się na treści art. 23 k.c. , dlatego dochodząc ochrony, poszkodowany musi wykreować swoje dobro osobiste, które zostało naruszone. Sąd rozpoznający sprawę o ochronę dóbr osobistych w pierwszej kolejności winien więc --- STRONA 3 --- poddać ocenie czy i jakie dobro osobiste zostało naruszone, a następnie ocenić na zarzut pozwanego czy pomimo naruszenia tych dóbr nie zachodzi podstawa do wyłączenia jego odpowiedzialności ze względu na brak bezprawności działania ( por. orzecz. S.N. z dnia 19.12.2002r.,II CKN 167/01, L. ). Okoliczności faktyczne przytaczane przez powoda nie kreują stanu naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego W. P., gdyż sam powód twierdzi, że kwestionowane słowa były kierowane wyłącznie do powódki. Tym samym powód nie zdołał udowodnić aby wskutek bezprawnego zachowania pozwanego ucierpiało jakiekolwiek jego dobro osobiste. Przepis art. 24 k.c. stanowiący podstawę roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych nie wymaga dla odpowiedzialności winy sprawcy oraz przewiduje domniemanie bezprawności działania naruszającego dobra osobiste. Powoduje to, iż dochodzący ochrony nie musi tej przesłanki udowadniać, bo na sprawcy ciąży obowiązek wykazania , że jego działanie było zgodne z prawem. Jednakże dla samego uzyskania ochrony konieczne jest udowodnienie przez domagającego się ochrony, że miało miejsce zachowanie sprawcy, w wyniku którego doszło do naruszenia ( art. 6 k.c. ). Jeśli zaś chodzi o żądanie V. C. niewątpliwe jest w kontekście zebranego materiału dowodowego, że w dniu 19 sierpnia 2012 r. ze strony pozwanego padło pod jej adresem słowo „symulantka”. W pozostałym zakresie co do słów „konfabulantka i stara bladź” powódka nie zdołała udowodnić samego faktu naruszenia, zgodnie z rozkładem ciężaru dowodowego, wyżej wskazanym. Skoro podstawę prawną żądania powódki stanowi art. 23 i art. 24 kc. to niewątpliwie w ich świetle dobra osobiste w postaci godności osobistej, czci, dobrego imienia podlegają ochronie prawa cywilnego, a w przypadku bezprawnego zagrożenia, bądź bezprawnego naruszenia tych dóbr , osoba dotknięta określonym działaniem może żądać usunięcia jego skutków, w szczególności poprzez złożenie oświadczenia o stosownej treści oraz zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Niezależnie jednak od tego trzeba podnieść, iż kwestia naruszenia dóbr osobistych powinna być ujmowana na płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Abstrahuje się tu od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów (np. choroba psychiczna, wiek) nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (por. wyr. SN z 23.5.2002 r., IV CKN 1076/00, OSN 2003, Nr 9, poz. 121; wyr. SN z 26.10.2001 r., V CKN 195/01, niepubl.; wyr. SN z 11.3.1997 r., III CKN 33/97, OSN 1997, Nr 6-7, poz. 93; wyr. SN z 5.4.2002 r., II CKN 953/00, niepubl.).Nie każda bowiem dolegliwość w postaci doznania przykrości stanowi o naruszeniu dóbr osobistych ale tylko taka, która wedle przeciętnych ocen przyjmowanych w społeczeństwie przekracza próg dozwolonych zachowań i nie jest małej wagi. Stopień doznawanej dolegliwości o ile przekracza dozwolona skalę zachowań ma zaś wpływ na zakres środków ochrony ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 28 października 2010 r. , I ACa 908/10, Lex nr 743278). Przy tym należy także pamiętać, że art. 54 ust. 1 Konstytucji gwarantuje wolność wypowiedzi , co obejmuje wolność wyrażania swoich poglądów. Wolność wypowiedzi chroniona jest także przez art. 10 ust. 1 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 ust. 1 i 2 międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych z dnia 19 grudnia 1966 r. ( Dz. U. z 1977 r., Nr 38, poz. 167 i 168). Granice korzystania z tej wolności stanowi ochrona dobrego imienia i praw innych osób. Znieważenie, bo tylko w takich ewentualnie kategoriach można oceniać użycie przez pozwanego słowa „symulantka”, oznacza zachowanie mające obraźliwy charakter, polegające na uczynieniu sobie z adresata pośmiewiska, okazywaniu pogardy. Tymczasem na kanwie przedmiotowego stanu faktycznego nie można ujmować zachowania pozwanego w takich kategoriach ocennych. Używając słowa „symulantka” pod adresem powódki wyrażał on jedynie swoją ocenę co do potrzeby korzystania przez V. C. z pomocy kuli podczas chodzenia. Podstawą zaś była obserwacja jej zachowania, zwłaszcza, że na przemian chodziła z kulą i bez. Miarą myślenia przeciętnego człowieka objęta jest wątpliwość, że jeśli dana osoba może poruszać się bez użycia kuli, to w istocie budzi wątpliwość potrzeba korzystania z niej w innych okolicznościach. Obserwacje w tej mierze poczynili także inni sąsiedzi domu, gdzie mieszkają strony i także powzięli ową wątpliwość. W tym zakresie zatem użycie słowa „symulantka” mogło podlegać ocenie jedynie w kategoriach pewnej przykrości wyrządzonej powódce, mieszczącej się jednak w granicach swobody wypowiedzi, co uzasadniają także okoliczności, w jakich padło to słowo. Trzeba bowiem pamiętać, że nastąpiło to w ramach potyczki słownej stron, które od pewnego czasu są skłócone, a także o tym, iż to powódka pierwsza nazwała pozwanego „gówniarzem”. --- STRONA 4 --- Brak w sprawie wiarygodnego materiału dowodowego pozwalającego przyjąć, że zamiarem pozwanego było zarzucenie powódce nieuczciwości w uzyskaniu świadczenia renty z tytułu niezdolności do pracy. To V. C. bowiem, kiedy usłyszała pod swoim adresem słowo „symulantka”, sama zaczęła mówić o tym , że ma rentę , bo jest rzeczywiście chora, na co pozwany odpowiedział, że ta kwestia go wcale nie obchodzi. Już ta wypowiedź wskazuje, iż nie miał na myśli nieuczciwości w uzyskaniu renty, ale wyłącznie swoją ocenę co do potrzeby używania przez powódkę kuli. Tak więc należy stwierdzić, że wypowiedziane pod adresem powódki przez pozwanego słowo „symulantka” mieściło się w granicach swobody wyrażenia opinii przez pozwanego w ramach sprzeczki zaistniałej pomiędzy stronami w dniu 19 sierpnia 2012 roku i powódka mogła je odebrać jedynie w kategoriach pewnej przykrości wpisującej się w konflikt stron, co powoduje wyłączenie bezprawności zachowania pozwanego. Zresztą potwierdza ten pogląd pośrednio zachowanie Ł. C. po otrzymaniu pozwu w tej sprawie, gdy od początku procesu również przed sądem, wyrażał gotowość przeproszenia powódki, co ostatecznie uczynił w trakcie swoich zeznań w dniu 15 lutego 2013 r. Stąd nie można uznać aby powódce przysługiwało prawo do ochrony jej dóbr osobistych na podstawie cytowanych wyżej norm prawa i powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. W oparciu o przepis art. 355 § 1 k.p.c. Sąd umorzył postępowanie w zakresie cofniętej części pozwu. Z tych wszystkich względów orzeczono jak w wyroku.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Sieradzu#I C 245/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu I W#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 24 kc.#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 10 ust. 1 konwencji#art. 19 ust.#art. 355 § 1 k.p.c.