Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 2210/13 WYROK w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej Dnia 15 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział I Cywilny, w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Justyna Sieklicka-Pawlak Protokolant: Elżbieta Bator po rozpoznaniu w dniu 1 kwietnia 2016 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa L. G. i A. G. (1) przeciwko S. S. (1) i E. S. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę I. oddala powództwa; II. zasądza od powodów L. G. i A. G. (1) solidarnie na rzecz pozwanego S. S. (1) kwotę 1 577 zł ( jeden tysiąc pięćset siedemdziesiąt siedem złotych ) tytułem zwrotu kosztów postępowania; III. zasądza od powodów L. G. i A. G. (1) solidarnie na rzecz pozwanej E. S. kwotę 1 577 zł ( jeden tysiąc pięćset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sygn. akt I C 2210/13 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 15 kwietnia 2016 r. Powodowie L. G. i A. G. (1) w pozwie z dnia 16 grudnia 2013 r. skierowanym przeciwko S. S. (1) i E. S. o ochronę dóbr osobistych wnieśli o: I. zobowiązanie pozwanych S. S. (1) i E. S., aby w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia, umieścili na stronie głównej serwisu internetowego (...) oświadczenia następującej treści: „E. S., S. S. (1), wydawcy Wiadomości (...), przepraszają L. G. i A. G. (1) za bezpodstawne oskarżenie L. G. w artykule "(...)" z dnia 3 grudnia 2013 r., że wygrał przetarg na remont sali (...) J. w W. z naruszeniem zasad uczciwej konkurencji, co było nieprawdą. Przepraszam A. G. (1) za powiązanie faktu zajmowania stanowiska przewodniczącego komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w W. z ułatwieniami w uzyskiwaniu zamówień publicznych przez firmę (...), co również jest nieprawdą. Przepraszam za zmianę treści artykułu w kilka dni po publikacji, co nie zostało nigdzie zaznaczone, a w istotny sposób zmieniało wydźwięk artykułu. Zobowiązuję się nie dokonywać naruszenia dóbr osobistych L. G. i A. G. (1) w przyszłości" w ramce wielkości 1/8 ekranu, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle oraz zobowiązanie pozwanych do nie usuwania ww. oświadczenia przez co najmniej 2 tygodnie,
--- STRONA 2 ---
II. nakazanie pozwanym usunięcia w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia ze strony internetowej (...): 1. artykułu „(...)” wraz z umieszczonymi pod artykułem komentarzami i z zamieszczonym w dniu 9 grudnia 2013 r. sprostowaniem A. G. (1) i L. G., 2. artykułu (...) i umieszczonymi pod publikacjami komentarzami, 3. komentarzy wskazujących na A. G. (1) i L. G. pod artykułem „(...)”, III. zakazanie dalszego rozpowszechniania treści publikacji zatytułowanej „Przetarg po W.”, IV. zobowiązanie pozwanych w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia do opublikowania na swój koszt na pierwszej stronie (...) oraz w dodatku lokalnym Gazety (...) oświadczenia o treści jak wskazana w punkcie I, w ramce wielkości nie mniejszej niż 9,6 x 5,8 cm, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, V. zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz (...) Hospicjum (...), ul. (...) w K. kwoty 5.000 zł oraz na rzecz Towarzystwa (...) imienia Św. Ł.” ul. (...) w K. kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, płatnych w ciągu 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto wnieśli o zasądzenie od pozwanych na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazali, że pozwani są wydawcami serwisu internetowego (...) działającego na stronach internetowych (...).pl i (...).pl, jak również wydawane są papierowe gazety o tych tytułach zawierające takie same artykuły jak te zamieszone w Internecie. Pozwany S. S. (1) jest autorem trzech artykułów: „(...)”, (...) i „(...)”, które ukazywały się w Internecie w dniach 3-12 grudnia 2013 r. i które naruszyły dobra osobiste powodów. We wszystkich tych artykułach pozwany zarzuca powodom udział w procederze korupcyjnym, wskazując iż A. G. (1) jako radny i syn L. G. zajmującego się prowadzeniem działalności gospodarczej w sposób nieuczciwy wspierał ojca w wygrywaniu przetargów na zamówienia publiczne w W., w tym przetargu dotyczącego sali (...) J. w W.. Ponadto wskazali, że po opublikowaniu artykułu „(...)” pozwany napisał jeszcze dwa artykuły, które mają na celu naświetlić społeczeństwu w jaki sposób - przez jakie furtki korupcyjne wyciekają publiczne pieniądze. W artykułach tych pozwany nawiązuje do „(...)”, w którym była mowa o dwóch zaprzyjaźnionych firmach notorycznie wygrywających przetargi w W., a jednym z tych przedsiębiorców jest powód L. G.. Powodowie nigdy nie działali w sposób nieuczciwy, zaś z uwagi na treść artykułów liczni mieszkańcy czytający je umieszczali pod nimi nieprzychylne im komentarze. Pozwany zarzucił powodom, iż L. G. wygrywa przetargi w Gminie W. dzięki zaoferowaniu najniższej ceny nie gwarantującej zysku, a także iż powód L. G. rekompensuje sobie niską cenę uzyskanego zamówienia dzięki uzyskaniu w trakcie jego realizacji robót dodatkowych, które otrzymuje dzięki nieformalnemu układowi. Z informacji znajdujących się w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że L. G. w ciągu ostatnich 4 lat, wygrał jedynie 4 na 23 rozstrzygnięte przetargi dotyczące robót budowlanych, a przetargi wygrywają różne firmy budowlane. Natomiast artykuły pozwanego zawierają sugestię, że dotyczy to tylko dwóch zaprzyjaźnionych z władzami Gminy firm, w tym powoda, co jest nieprawdą. Pozwany zasugerował jednocześnie, iż gdyby nie fakt, że powód A. G. (1) (syn L. G.) nie był radnym Rady Miejskiej w W., nieformalny układ L. G. z władzami Gminy nie byłby możliwy. Z komentarzy internautów jednoznacznie wynika, iż w ich ocenie są tylko dwie takie firmy powołane w artykule z dnia 3 grudnia 2013 r. Zarzuty, że powód L. G. w sposób nieuczciwy wygrywa przetargi zaniżając ofertę, a następnie uzyskując roboty dodatkowe dzięki temu, że jego syn jest radnym, są poważnymi oskarżeniami, które zostały postawione przez pozwanego całkowicie bezpodstawnie, a redaktor kierował się wyłącznie własnym interesem. Nie sprawdził przed opublikowaniem artkułów uzyskanych informacji, a nadto wyraźnie wynika iż dopiero tydzień po opublikowaniu „(...)” zwrócił się o informacje dotyczące przetargów do burmistrza J. Ł.. Powodowie podkreślili, iż S. S. (1) poprzez napisanie nieprawdy w serii artykułów, naruszył ich dobra osobiste tj. godność, cześć i dobre imię. Podważył również wiarygodność A. G. (1) jako radnego, a L. G. jako uczciwego przedsiębiorcy. Nie zachował on
--- STRONA 3 ---
minimum staranności przy zbieraniu materiałów do artykułu, nadto zmienił pierwotny tekst artykułu „(...)” bez informowania o tym czytelników. Pominął fakt, iż L. G. wygrywa jedynie niewielki procent z ogłaszanych przez Gminę W. przetargów (tylko 4 w latach 2009-2013), a resztę wygrywają różne inne firmy. Ponadto pozwany nie zweryfikował informacji o przetargach u burmistrza przed publikacją i nie pozwolił powodom ustosunkować się do informacji o przetargach w których brał udział L. G.. Wobec powyższe uzasadnione są żądania powodów przeproszenia i umieszczenia wskazanych oświadczeń na stronie internetowej (...), w W. (...) i dodatku lokalnym Gazety (...), usunięcie wskazanych artykułów i komentarzy, jak również żądanie zapłaty kwot po 5 000 zł na wskazany cel społeczny z uwagi na winę umyślną pozwanych. Pozwani S. S. (1) i E. S. w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych na rzecz każdego z pozwanych. W uzasadnieniu podali, że ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed bezprawnym naruszeniem, zaś działania podejmowane przez dziennikarzy w ramach dozwolonej krytyki służącej interesowi publicznemu prowadzą do wyłączenia bezprawności działania, a taka sytuacja występuje w niniejszej sprawie. Dziennikarz dopełnił ciążącego na nim obowiązku działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego w granicach przepisów prawa. Podkreślono istnienie prawa do korzystania z wolności wypowiedzi i urzeczywistniania prawa obywateli do ich rzetelnego informowania o istotnych sprawach, do jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Zdaniem pozwanych powodowie nie wskazali jakich ujemnych następstw w sferze psychicznej doznali na skutek opublikowania spornych artykułów, a jedynie oparli się na odczuciach lokalnej społeczności które ujawniły się w komentarzach pod artykułami. Podnieśli, iż nie mogą odpowiadać za treść publikowanych komentarzy, które są prywatnymi opiniami sporządzających je osób. Sama opinia społeczności została zaś już wcześniej ukształtowana kontrowersyjnymi działaniami powodów, a nie treścią samych artykułów internetowych, o czym świadczy treść tych komentarzy. W ich ocenie dobre imię powodów nie mogło zostać naruszone przez publikacje skoro już wcześniej w danym środowisku panowała tak opinia o powodach. Pozwani wskazali, iż osoby, które uczestniczą w życiu publicznym muszą liczyć się z większą niż normalnie krytyką, a udzielana im ochrona jest słabsza. A. G. (1) jako radny powinien liczyć się z szeroką i liczną krytyką społeczną swoich publicznych działań, zwłaszcza mediów, w tym w szczególności mediów lokalnych, a jako polityk musi być bardziej odporny na nieprzychylne uwagi i komentarze. Natomiast L. G. jako przedsiębiorca powinien zdawać sobie sprawę, iż o wygranym przetargu nie decyduje jego dobre imię, lecz wysokość oferty. Zawodowy charakter działań tego powoda nie opiera się na jego dobrach osobistych, lecz na efektywnych działaniach przedsiębiorcy. Ponadto poprzez kontakty z osobą publiczną, także jest narażony na krytykę. Publikacje miały ponadto formę zbliżoną do felietonów i zawierały luźne przemyślenia autora co do pewnych faktów. Artykuły S. S. (1) dotyczyły doniosłej dla lokalnej społeczności tematyki, a podanie zawartych w nich informacjach leżało w interesie społecznym i służył obronie społecznie uzasadnionego interesu. Niespornym między stronami było, że: Księgarnia (...) s.c. E. S., S. S. (1) jest wydawcą serwisu internetowego (...) zamieszonego pod adresami stron internetowych: (...).pl i (...).pl. (...) również papierowe wydanie (...), w którym ukazują się takie same artykuły jak na w/w stronach internetowych. Pozwany S. S. (1) jest redaktorem naczelnym serwisu (...). Powód L. G. prowadzi własną działalność gospodarczą: Przedsiębiorstwo (...). Powód A. G. (1) jest synem L. G. i w latach 2010-2014 pełnił funkcję Radnego Rady Miejskiej w W., a nadto Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w W.. Ponadto Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W czerwcu 2013 r. Gmina W. prowadziła postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na potrzeby inwestycji „Termomodernizacja hali (...)J. w W.”. Roboty przewidziane do realizacji obejmowały rozbiórkę ścianek, filarów i kolumn, wymianę rynien i rur spustowych, uzupełnienie ścian i zamurowanie otworów, zakup i montaż okien, wykonanie daszków nad wejściami, ocieplenie ścian budynku płytami styropianowymi na powierzchni 240 m2 oraz wykonanie tynków zewnętrznych i
--- STRONA 4 ---
wewnętrznych. Głównym kryterium oceny ofert była cena, która stanowiła 96% wagi oferty, zaś 4% stanowił okres udzielonej gwarancji. Sporządzony przez gminę kosztorys inwestorski robót obejmował kwotę 110 000 zł brutto. Postępowanie prowadzono w trybie przetargu nieograniczonego, a zgłosiło się czterech chętnych wykonawców: 1. oferta (...) T. W. – cena ofertowa zamówienia 119 459,71 zł (ocena 77,43 pkt); 2. oferta Przedsiębiorstwa (...) – cena ofertowa zamówienia 91 376,37 zł brutto i 5 lat gwarancji (ocena 100 pkt); 3. oferta Zakładu Usług (...) z L. - cena ofertowa 98 915,91 zł (ocena 92,68 pkt); 4. oferta Zakładu (...) – cena ofertowa 95 548,82 zł brutto (ocena 95,90 pkt). Ostatecznie jako najkorzystniejszą ofertę wybrano tą złożoną przez przedsiębiorstwo powoda L. G., gdyż cena była najniższa, a udzielona gwarancja wynosiła 5 lat, tym samym oferta otrzymała 100% ocenę. W trakcie wykonywania prac powód poprosił o aneksowanie umowy i o przesunięcie zakończenia budowy o jeden miesiąc z uwagi na konieczność wykonania prac dodatkowych. Ustalono, iż istnieje konieczność m.in. zwiększenia powierzchni docieplenia hali J. z 240 m 2 do 640 m 2 , czyli o 400 m 2 . Koszt wykonania prac dodatkowych wyniósł 43 957,42 zł a ostateczny koszt całości prac wyniósł 139 506,24 zł. Cena ofertowa zamówienia podana przez L. G. wynosiła kwotę 91 376,37 zł. W Gminie W. w razie zgłoszenia oferty rażąco niskiej zostaje ona odrzucona na etapie postępowania weryfikacyjnego ofert na roboty publiczne. Zgłoszenie prac dodatkowych jest zatwierdzane przez inspektora nadzoru danej inwestycji. W razie gdy roboty dodatkowe przekraczają 50% wartości robót podstawowych, to przeprowadzany jest odrębny, nowy przetarg, lecz jeśli wartość tych prac jest niższa niż 50% to prace dodatkowe wykonuje ta sama firma co roboty główne. dowód: zawiadomienie o wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego – k. 56-59, zeznania świadka J. Ł. – k. 222v-223, zeznania świadka B. H. – k. 242, przesłuchanie powoda L. G. – k. 274v-276 W latach 2002-2014 firma powoda Przedsiębiorstwo (...) była uczestnikiem i złożyła oferty w 29 postępowaniach o udzielnie zamówienia publicznego na roboty budowlane w Gminie W., z czego w 13 postępowaniach oferty powoda zostały wybrane jako najkorzystniejsze, wygrały przetargi i zostały zawarte z nim umowy o wykonanie prac, a były to: 1. Przetarg na inwestycję „Budowa przewiązki – łącznika budynku gimnazjum i sali gimnastycznej nr 1 w W. – etap II”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) - cena 201.034.50 zł; 2. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe (...) w W. - oferta została odrzucona. Wykonane przez powoda prace wymagały robót dodatkowych na kwotę 39 567,97 zł. 2. Przetarg na inwestycję „Budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w D. - etap II”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) cena 246.166.60 zł; 2. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe (...) w W. - oferta odrzucona. 3. Przetarg na inwestycję „Pieszo i rowerem śladami partyzantów od K. przez M. do P.” w ramach programu Odnowa wsi i zachowanie (...) kulturowego”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) – cena 209 899,64 zł; 2. Przedsiębiorstwo Budowlano Handlowo Usługowe (...) w O. - oferta odrzucona. Wykonane przez powoda prace wymagały robót dodatkowych na kwotę 17.877,00 zł. 4.
--- STRONA 5 ---
Przetarg na inwestycję „Budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w D. - etap IV”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe (...) W. - cena 874.406,51 zł, 2. Przedsiębiorstwo (...) - cena 550 149,08 zł. Wykonane przez powoda prace wymagały robót dodatkowych na kwotę 164 799,13 zł. 5. Przetarg na inwestycję „Budowa stacji odwadniania i higienizacji osadów przy oczyszczalni ścieków w W. - etap II”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe (...) W. - cena 874 406,15 zł, 2. Przedsiębiorstwo (...) - cena 848 294,75 zł. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 6. Przetarg na inwestycję „,Budowa kompleksu sportowego przy szkole Podstawowej nr (...) w W. w ramach programu Moje boisko-O. (...)”. Złożono pięć ofert: 1. KONSORCJUM: Przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. (...) Spółka z o.o. J. - cena 1 384.329,12 zł; 2. KONSORCJUM: Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe (...) R. B., Z. W. Przedsiębiorstwo (...) - cena 1.144.318,80 zł; 3. (...) Sp. z o.o. G. - cena 1.367.795,97 zł; 4. (...) Spółka Jawna W. - cena 1.531.313,50 zł; 5. KONSORCJUM: Przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. K. - cena 1.067.617.03 zł. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 7. Przetarg na inwestycję: „Budowa sali gimnastycznej w J.”. Złożono cztery oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) P. - cena 1.135.248,61 zł gwarancja 6 lat; 2. Zakład (...) O. - cena 1.143.741,91 zł gwarancja 5 lat i 1 miesiąc; 3. Przedsiębiorstwo (...) – cena 952 419,16 zł, gwarancja 6 lat; 4. Zakład (...) w W. – cena 984 206,79 z ł, gwarancja 6 lat. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 8. Przetarg na inwestycję: Rozbudowa, przebudowa i remont budynku Szkoły Podstawowej w G. - etap I”. Złożono cztery oferty: 1. (...) .H.U. (...) S. P. Z. kol. Radocha W. - cena 164.116,23 zł, gwarancja 5 lat; 2. (...) Firma (...) mgr inż. K. Ć., K. - oferta odrzucona; 3. Przedsiębiorstwo (...) - cena 166.740.63 zł, gwarancja 6 lat; 4. (...) Sp. z o.o. K. - cena 187.998,40 zł, gwarancja 3 lata. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 9. Przetarg na inwestycję „Wykonanie prac budowlano remontowych w OSP w P.”. Złocono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) - cena 114.220.86 zł, gwarancja 5 lat. 2. Firma Handlowo-Usługowa (...) S. P., W. - cena 122.115,56 zł, gwarancja 6 lat. Wykonane przez powoda prace wymagały robót dodatkowych na kwotę 11 119,82 zł. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 10. Przetarg na inwestycję: (...). Złożono cztery oferty: 1. „ (...) ” T. T. - cena 119.459,41 zł gwarancja 5 lat; 2. Przedsiębiorstwo (...) - cena 91.376.37 zł gwarancja 5 lat; 3. Zakład Usług (...) – cena 98.915,91 zł gwarancja 5 lat; 4. Zakład (...) W. - cena 95.548,82 zł gwarancja 5 lat. Wykonane przez powoda prace wymagały robót dodatkowych na kwotę 43 957,42 zł. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 11. Przetarg na inwestycję: ,Budowa kortów tenisowych w P.”. Złożono trzy oferty: 1. (...) Sp. z o.o. K. - oferta odrzucona. 2. Przedsiębiorstwo (...) - cena 199.779.29 zł gwarancja 5 lat; 3. Zakład (...) W. - oferta odrzucona. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. 12. Przetarg na inwestycję: „Wykonanie robót budowlanych zmierzających do zmiany sposobu użytkowania części mieszkalnej Zespołu Szkół w G. na sale dla oddziału przedszkolnego (klasa 0)”. Złożono dwie oferty: 1. Przedsiębiorstwo (...) - cena 82.951.61 zł gwarancja 5 lat; 2. Przedsiębiorstwo Produkcyjno - Usługowe (...) W. - oferta odrzucona. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G..
--- STRONA 6 ---
13. Przetarg na inwestycję „Rozbudowa, przebudowa i remont budynku Szkoły Podstawowej w G. etap II”. Złożono pięć ofert: 1. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe (...) - cena 303.810,00 zł gwarancja 5 lat; 2. (...) Sp. z o.o. O. - cena 305.626,93 zł gwarancja 5 lat; 3. Przedsiębiorstwo (...) - cena 244.181.60 zł gwarancja 5 lat; 4. Spółdzielnia (...) Z. - cena 261.053,38 zł gwarancja 5 lat; 5. Firma Handlowo-Usługowa (...) S. P., W. - cena 254.330,68 zł gwarancja 6 lat. Inwestycja ta została wykonana w czasie, gdy radnym Rady Miejskiej w W. był syn L. A. G.. Ogólna liczba przeprowadzonych przez Gminę W. postępowań o udzielenie zamówienia publicznego w latach 2002-2014 wynosiła 248, w tym było 81 postępowań o roboty budowlane. dowód: informacja Burmistrza skierowana z Urzędu Miasta i Gminy W. z dnia 21.10.2014 r. – k 218-220, zeznania świadka K. A. – k. 264-265v Przy zatrudnianiu pracowników do inwestycji brał udział powód A. G. (1), przyjeżdżał również na miejsca inwestycji, w tym dotyczącej termomodernizacji hali (...) J. w W. i nadzorował wykonywanie prac. Przynajmniej część pracowników była zatrudniana przez A. G. (1), który także wypłacał pracownikom wynagrodzenie. dowód: ogłoszenia o wyborze najkorzystniejszej oferty i zawiadomienia o wynikach - k. 60-70, zeznania świadka J. K. – k. 192-193, zeznania świadka W. K. – k. 249-250, zeznania świadka K. C. (1) – k. 256-257, zeznania świadka K. A. – k. 264-265 Zazwyczaj sporządzany kosztorys inwestorski na zlecane prace publiczne jest wyższy niż oferty składane przez firmy startujące w przetargach. Wielokrotnie w W. dochodziło do wykonania robót budowlanych na kwoty wyższe niż zakładane w kosztorysach, a koszt wykonania robót dodatkowych nie był przewidywany w pierwotnych projektach. W trakcie realizacji budowy świetlicy OSP w (...) zaistniała konieczność zweryfikowania i obniżenia kosztorysu powykonawczego inwestycji sporządzonego przez L. G., gdyż część prac i pozycji została zawyżona. dowód: zeznania świadka J. K. – k. 192-193, zeznania świadka J. S. – k. 193-193v, zeznania świadka J. C. – k. 241-242, zeznania świadka K. P. – k. 242-242, zeznania świadka K. A. – k. 264-265 Powód L. G. jako przedsiębiorca angażuje się w inicjatywy lokalnej społeczności, pomoc w realizacji projektów socjalnych, wsparcie chorych dzieci itp. dowód: listy referencyjne i podziękowania – k. 98-111v, zeznania świadka R. N. – k. 22v, zeznania świadka K. A. – k. 264-265, przesłuchanie powoda L. G. – k. 274v-276 L. G. wykonywał również termomodernizację budynku szkoły podstawowej w M. wraz z modernizacją zatoki parkingowej po wygranym przetargu organizowanym przez Gminę Ż. w 2013 r. Powód wygrał ten przetarg jako najtańszy oferent, a proponowana kwota prac budowlanych wyniosła 360 000 zł. W trakcie prac na budowie przebywał czasami także powód A. G. (1), który dozorował pracowników. W gminie T. firma (...) wygrała jeden przetarg na rewitalizacje budynku i otoczenia przy szkole podstawowej, również jako najtańszy oferent. W trakcie budowy zaistniała potrzeba wykonania prac dodatkowych których koszt wyniósł ok. 5% kwoty podstawowej inwestycji. Prace były wykonane prawidłowo i terminowo. W Gminie T. prace dodatkowe nie mogą przewyższyć 50% wartości robót podstawowych. Ponadto przedsiębiorstwo powoda wykonywało prace po wygranym przetargu w Gminie K., których koszt wyniósł 1 000 000 zł, zaś koszt prac dodatkowych to kwota ok. 80 000-100 000 zł. dowód: zeznania świadka J. K. – k. 192-193, zeznania świadka R. Ż. – k. 193v-194, zeznania świadka A. G. (2) – k. 223-223v W dniu 03 grudnia 2013 r. o godz. 23:44 na stronie internetowej www.(...).pl został zamieszony artykuł autorstwa pozwanego S. S. (1) o tytule „(...)” o następującej treści: „Czy przetarg na roboty budowlane może wygrać firma, która zaoferuje cenę tak niską że z łatwością przebije innych oferentów, a następnie wykona prace za kwotę o połowę wyższą? Okazuje się, że tak, pod warunkiem, że w trakcie robót otrzyma prace dodatkowe. A co by się stało, gdyby taką firmę ktoś jednak w przetargu przelicytował? Mógłby prac dodatkowych nie otrzymać i w efekcie dołożyć do interesu.
--- STRONA 7 ---
Dla przykładu przyjrzyjmy się inwestycji termomodernizacji hali (...)J. w W., na którą środki po połowie wyasygnowali Gmina W. i Starostwo Powiatowe w O.. W czerwcu br. Gmina W. ogłosiła przetarg na wykonanie termoizolacji hali (...)J.. Roboty przewidziane do realizacji obejmowały: rozbiórkę ścianek, filarów i kolumn, wymianę rynien i rur spustowych, uzupełnienie ścian i zamurowanie otworów, zakup i montaż okien, wykonanie daszków nad wejściami, ocieplenie ścian budynku płytami styropianowymi oraz wykonanie tynków zewnętrznych i wewnętrznych. Do przetargu w sierpniu br. przystąpiło czterech oferentów. Głównym kryterium oceny ofert była cena (96% wagi), pozostałą część stanowił okres udzielonej gwarancji. Sporządzony dla Gminy kosztorys szacunkowy robót będących przedmiotem zamówienia opiewał na kwotę 110 tys. brutto. Gmina wybrała ofertę Przedsiębiorstwa (...) z W., który zaproponował kwotę za roboty objęte zamówieniem w wysokości 91 376,37 zł brutto. Drugi w kolejności zdobytych punktów był Zakład (...) z W. z kwotą 95 548,82 zł brutto, trzeci Zakład Usług (...) z L. z kwotą 98 915, 91 zł, czwarty (...) T. W. z T. z kwotą 119 459,71 zł. Pierwotnie termin zakończenia prac wyznaczono w umowie na koniec października, ale - jak podano na oficjalnej stronie (...) W. - wykonawca poprosił o jej aneksowanie i przesunięcie o miesiąc. Poza tym uzgodniono wykonanie kilku niezbędnych robót dodatkowych. Efektem tego kwota inwestycji mająca wynosić początkowo 91 tys. zł urosła do 135 tys. zł, czyli o 44 tys. zł. Nie podano przy tym o jakie roboty dodatkowe powiększono tę inwestycję. Zdaniem dwóch miejscowych przedsiębiorców budowlanych, takie zachowanie Gminy w tego rodzaju zamówieniach nie należy do wyjątków, lecz stanowi regułę. Dla przykładu podają inwestycje, które za kadencji burmistrza J. Ł. realizowane były zgodnie z przedstawionym schematem: budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w D., budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w J., remont dachu Szkoły Podstawowej nr (...), stacja odwadniania osadów w oczyszczalni ścieków, termomodernizacja (...). Co ciekawe wszystkie te inwestycje realizowane były przez dwie firmy: L. G. i P. S.. Syn pierwszego z nich jest przewodniczącym komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w W., ojciec drugiego wiceprzewodniczącym Rady Powiatu w O.. Powszechnie mówi się, że są to przedsiębiorcy zaprzyjaźnieni z władzami gminy. W związku z tego rodzaju powtarzanymi praktykami zwróciliśmy się do burmistrza J. Ł. z prośbą o odpowiedź na pytanie o jaki zakres robót zostało poszerzone zamówienie dotyczące termoizolacji hali (...)J. w W.? Poprosiliśmy również o udostępnienie dokumentów złożonych wraz z ofertą przez L. G. oraz kosztorysu powykonawczego. Naszym zdaniem tego rodzaju powtarzające się praktyki, gdzie zakres robót zostaje poszerzany po rozstrzygnięciu przetargu, czyli po wyeliminowaniu innych oferentów, budzą poważne obawy. Jesteśmy przekonani, że dla przejrzystości finansów publicznych w takich gminach jak W., zamówienie publiczne nie powinno być poszerza o żadne dodatkowe prace. W przeciwnym razie organizowanie przetargów mija się z celem.”. Treść pierwotnego artykułu została następnie zmieniona poprzez usunięcie treści: „A co by się stało, gdyby taką firmę ktoś jednak w przetargu przelicytował? Mógłby prac dodatkowych nie otrzymać i w efekcie dołożyć do interesu.” i w takiej wersji była dalej wyświetlana w Internecie. Pod artykułami można umieszczać komentarze, a zawarta jest przy tym informacja, iż publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja Wiadomości (...) nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane. Pod artykułem „(...)” znalazły się liczne komentarze m.in.: - użytkownik bibi: „Tytuł adekwatny do tematyk. Właśnie zastanawiam się dlaczego ten sam zawsze wygrywa przetargi? czy jest dobry, solidny czy tani? w moim odczucia żadne z powyższych patrząc na te inwestycje! więc dlaczego tak się dzieje? bywało, że kwota końcowa różniła się o kilka złotych, zawsze miał niższą! skąd ta przebitka cenowa, jak to jest może v-c odpowie na nurtujące mnie pytanie!”; - użytkownik lolek: „jeszcze żeby G. dobrze robił”;
--- STRONA 8 ---
dowód: artykuł „(...)” z dnia 03.12.2013 r. w wersji pierwotnej zamieszczony na stronie www.(...).pl – k. 27-27v, artykuł „(...)” z dnia 03.12.2013 r. w wersji zmienionej wraz z komentarzami - k. 34-38 W dniu 7 grudnia 2013 r. powód L. G. dostarczył osobiście do redakcji (...) sprostowanie do artykułu „Przetarg po W.” zredagowane przez L. G. i A. G. (1). W dniu 08 grudnia 2013 r. o godz. 02:06 na portalu (...).pl ukazał się następny artykuł autorstwa pozwanego S. S. (1) zatytułowany „(...)” o treści: „Inwestycje budowlane w samorządach pochłaniają znaczne środki budżetów co sprawia, że w tym obszarze czai się ogromna pokusa korupcji. Jest ona tym większa, że specyfika takich robót jest często bardzo złożona i niepowtarzalna, co sprawia, że mechanizmy wyciekania publicznych pieniędzy z kas samorządów są trudne do uchwycenia dla zwykłego mieszkańca, czy radnego. Postaramy się przedstawić działanie jednego z takich mechanizmów, nazywanych przez przedsiębiorców furtkami korupcyjnymi. Mechanizm furtek korupcyjnych można nazwać systemem uśpionym, co oznacza, że do planowanej przez nieuczciwych urzędników inwestycji wprowadza się pewne rozwiązania, które czekają na pomyślny dla nich bieg wydarzeń. (...) ten w dodatku działa tak, że owe pomyślne rozwiązania można wymusić, co sprawia, że ich skuteczność jest wysoka. Mechanizm furtek korupcyjnych przy przetargach na roboty budowlane jest misternie planowany już na etapie projektu i trwa do fazy końcowej inwestycji. Dlatego w jego działanie muszą być wtajemniczone osoby odpowiadające za jego poszczególne etapy. Niektóre z tych osób w pełni uczestniczą w tym procederze, czerpiąc z tego korzyści materialne ponad oficjalne wynagrodzenie, inne zadowalają się zleceniem wykonania określonej pracy. Aby ten korupcyjny system działał przez lata, władze samorządowe muszą mieć "zaprzyjaźnione" co najmniej dwie firmy budowlane. Oczywiście teoretycznie im takich "zaprzyjaźnionych" firm jest więcej, tym trudniej go zdekonspirować. Jednak firmy, które weszły na salony tylnymi drzwiami, są zazdrosne i niechętnie dzielą się tortem przywilejów, dlatego siłą rzeczy ich ilość sama się ogranicza. Załóżmy zatem, dla uproszczenia, że mamy dwie firmy (...), będące w zmowie z władzami samorządowymi, zwanych umownie, na potrzeby tego artykułu, wójtem. Mając takie przygotowanie wójt zleca przygotowanie projektu pod daną inwestycję. Jeśli wartość projektu jest mniejsza niż 14 tys. euro (ok. 60 tys. zł), wójt wybiera projektanta bez przetargu, co oznacza, że bez dodatkowych zabiegów może to być osoba zaprzyjaźniona, działająca w układzie. Następnie ów projektant przygotowuje projekt inwestycji, wprowadzając do niego celowo błędy, niedociągnięcia lub pominięcia. To są właśnie tzw. furtki robót dodatkowych, które szeroko uchylone zamieniają się w furtki korupcyjne. Na nich budowany jest cały mechanizm. Następnie wójt ogłasza przetarg na wykonanie jakiejś inwestycji, gdzie głównym kryterium jest cena. Dla wygody załóżmy, że będzie to budowa szkolnej sali gimnastycznej. Do przetargu podchodzi firma zaprzyjaźniona z wójtem X oraz jakieś inne firmy A, (...), z którymi wójt nie jest w zmowie. Wygrywa firma (...), bo oferuje najniższą cenę. Jest to zazwyczaj, dla firm spoza korupcyjnego układu, cena na granicy poziomu opłacalności lub poniżej tej granicy, dlatego rzadko wygrywają taki przetarg. Jednak dla firmy (...) niska cena ofertowa za roboty wykazane w zamówieniu nie jest przeszkodą w osiągnięciu przyzwoitego dochodu. Dlaczego? Bo czekają na nią specjalne przygotowane furtki korupcyjne. Jak one działają? Na etapie realizacji inwestycji, czyli przykładowej sali gimnastycznej, okazuje się na przykład, że projektant "zapomniał” zaprojektować ciężkiej izolacji przeciwwilgociowej, choć budynek ma być posadowiony na terenie o wysokim poziomie wód gruntowych. Pominięto również, "jakimś zbiegiem okoliczności" ocieplenie stropu. Ale aby te zmiany zrealizować należy powiększyć pierwotne zamówienie o tzw. roboty dodatkowe, które za pomocą aneksu do umowy otrzymuje wykonawca, czyli firma (...). I tutaj zaczyna się cenowe eldorado. W tym zakresie, nieobjętym wcześniej przetargiem można sobie pozwolić, za przyzwoleniem wójta, na wysokie ceny robocizny i materiałów. Muszą one być na tyle duże, aby wykonawca miał się czym podzielić z wójtem i spółką. W kolejnym podobnym przetargu, aby nie wzbudzać podejrzeń u radnych opozycyjnych i przedsiębiorców, wystartuje „zaprzyjaźniona" z wójtem firma (...). A co by się stało gdyby ktoś jednak przelicytował firmy (...) czy Y? Wówczas furtka robót dodatkowych uchyli się jedynie nieznacznie, co oznacza, że niezbędne prace będą wykonane niemal po kosztach.
--- STRONA 9 ---
To tylko jedna z metod korupcyjnych w zamówieniach publicznych na roboty budowlane. Przykład, którym posłużyliśmy się, ilustrując mechanizm działania furtek korupcyjnych, nie dotyczy żadnego konkretnego samorządu, lecz został stworzony na potrzeby tego artykułu. Jakiekolwiek podobieństwo do któregokolwiek samorządu jest przypadkowe. Zachęcamy jednak mieszkańców, a zwłaszcza radnych opozycyjnych wszystkich gmin do przyglądania się publicznych inwestycjom budowlanym. Pojawienie się bowiem w robotach dodatkowych podstawowego elementu inwestycji będzie sygnałem, że możemy mieć do czynienia z furtka korupcyjną. Wówczas należałoby się przyjrzeć szczegółom całej inwestycji.” Pod artykułem „(...)” znalazły się liczne komentarze m.in.: użytkownik kokos: „W W. są takie dwie firmy”. dowód: sprostowanie – k. 21-21v, artykuł „Furtki korupcyjne, czyli jak wyciekają pubiczne pieniądze” z dnia 08.12.2013 r. zamieszczony na stronie www.(...).pl wraz z komentarzami - k. 28-29, zeznania świadka A. K. – k. 250 W dniu 09 grudnia 2013 r. na stronie serwisu ukazało się sprostowanie powodów do artykułu „(...)”. Pozwany S. S. (1) wskazał, iż opublikował tekst sprostowania mimo że zdaniem serwisu jest on miejscami nierzeczowy i nie odnosi się do faktów, jednak wymagają tego standardy. Tak bowiem rodzi się dyskusja, która ich zdaniem jest wartością samą w sobie i przyczynia się do zwiększenia przejrzystości życia publicznego, co jest nadrzędnym celem autorów. Ponadto sprostowanie miało w najbliższym czasie zostać przez nich skomentowane. Tekst sprostowania A. G. (1) był następujący: „W artykule „(...)” redaktor S. pomawia mojego ojca i oskarża o zawarcie niejawnej umowy na prace dodatkowe przy remoncie S. (...)J. jeszcze przed złożeniem oferty oraz mnie osobiście, jakoby fakt pełnienia funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej miał związek z zamówieniami robót dodatkowych wykonywanych przez firmę mojego ojca. Oskarżenia, że cena ofertowa firmy (...) była "tak niska, że z łatwością przebije innych oferentów” są nieuzasadnione. Z przywołanych kwot wynika, że różnica między ofertą (...) a kolejną wynosi zaledwie 4 tys. zł, a pozbawiony jakichkolwiek podstaw jest zarzut o zaniżaniu ceny ofertowej. Zarzut, że zaoferowana cena była tak niska że nie gwarantowała zysku firmie (...) bez wykonania prac dodatkowych również nie ma żadnych podstaw. Zamówienie opisane w przetargu obejmowało 240m 2 ocieplenia ściany, która miała w rzeczywistości 640 m 2 . Zamawiający zdecydował się na wykonanie pozostałych 400m 2 , co było racjonalne i wynika wprost z zasad sztuki budowlanej. Nie znam powodów dlaczego pierwotnie zaplanowano ocieplenie tylko 240m 2 . Być może był to błąd przy przygotowaniu kosztorysu. Informuję, że większość inwestycji budowlanych wymaga wykonania prac dodatkowych. Krótka lista wybranych inwestycji Gminy W., których część wykonała firma (...), która jest dowodem wg redaktora S., że tylko wymienione dwie firmy otrzymują zamówienia na prace dodatkowe, jest manipulacją faktami. Jeżeli jednak redaktor S. posiada dowody na istnienie zmowy między Zamawiającym i Wykonawcą lub na tzw. "ustawienie" przetargu, domagam się by takie informacje skierował do prokuratury, a nie kierował bezpodstawnych oskarżeń, które szkalują mojego ojca i mnie jako radnego i naruszają moje dobre imię w oczach wyborców. Za niegodne i naruszające etykę dziennikarską uważam zamieszczenie artykułu o wydźwięku jednoznacznie piętnują mnie i mojego ojca jako ludzi nieuczciwych bez umieszczenia naszego stanowiska w sprawie. O tym, że redaktor S. pisząc artykuł nie miał żadnych dowodów świadczy fakt, że nawet nie poproszono ani mnie,ani L. G. o komentarz. Jakikolwiek inny punkt widzenia nie pasowałby do celu, jaki przyświecał red. S., jakim był jednostronny medialnym osąd nad moją rodziną godzący w moje dobre imię i dobre imię L. G.. Ponieważ zdaję sobie sprawę, że moje słowa nie wystarczą by oczyścić się z bezpodstawnych pomówień redaktora S., zweryfikować je powinna kontrola tej inwestycji. Dlatego zdecydowałem, iż sprawozdawcą kontroli Komisji rewizyjnej dotyczącej przetargów Gminy W. jaka jest planowana, będzie inny członek komisji i poproszę go, by Komisja zbadała czy miała miejsce ingerencja moja lub L. G. na etapie postępowania przetargowego dotyczącego termomodernizacji sali (...)J.." Podpisano A. G. (1) i L. G.. Pod tym sprostowaniem czytelnicy zamieścili liczne komentarze m.in.:
--- STRONA 10 ---
- użytkownik knedel: „Pytanie do panów G.. Ile i gdzie zrealizowali panowie prywatnych zleceń budowlanych, bo z tego co można zauważyć to żerujecie na zamówieniach publicznych, ja znam dwóch ludzi, którzy dali wam robotę prywatnie i sobie do dzisiaj plują w brodę. Jeden to jest dom na skrzyżowaniu Fabrycznej i (...) j, tam gdzie się ściany z fundamentami nie zgrały i zaczęły pękać, wiem, że sprawa trafiła do sądu, człowiek wygrał, ale jak przyszło do egzekucji to się okazało……… że tata ma to co na grzbiecie, druga sprawa to wczoraj na sesji się dowiedziałem, że (...) P. tez tata rozbudowywał sklep, a się okazało, że jest źle wybudowane (burmistrz czytał pismo od S.). Więc się pytam, jak to jest z tym waszym dobrym imieniem, skoro prywatni ludzie omijają was szerokim łukiem i jak by nie zamówienia publiczne to byście zdechli z głodu?”; - użytkownik lepkie łapki: „Ale nie każdy łapie co do ręki wpadnie. A na serio. Właśnie. Po ojcu. Sam do niczego nie doszedł tylko dostał w prezencie. I taki gość się pcha nie wiadomo gdzie.”; - użytkownik obserwator: „A mnie się wydaje że to już nie są żarty 240 a 640 m 2 docieplenia to nie to samo. Kto przygotowywał dokumentację przetargową”; - użytkownik wypisz wymaluj: „To wypisz wymaluj sytuacja opisana w poprzednim artykule, tylko tym razem nie hipotetyczna, a jak najbardziej rzeczywista. (...) o 400 m 2 ściany”. dowód: sprostowanie – k. 21-21v, sprostowanie A. G. (1) zamieszczone w serwisie (...).pl w dniu 09.12.2013 r. – k. 39-41, przesłuchanie powoda A. G. (1) – k. 276-277v Kolejno w dniu 12 grudnia 2013 r. na portalu Wiadomości (...) pozwany umieścił nowy artykuł pod tytułem (...) o treści: „Po opublikowaniu artykułu "(...)", w którym starałem się przybliżyć charakter inwestycji budowlanych realizowanych przez Gminę W., nastąpiła zupełnie dla mnie zaskakująca gorączkowa reakcja A. i L. G.. Pierwszy z nich jest przewodniczącym komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w W., drugi znanym przedsiębiorcą budowlanym. Zaczęło się od przesłania sprostowania, a kiedy je opublikowałem, następnego dnia oskarżono mnie o to, że na skutek moich działań L. G. i jego syn A. stracili dobre imię wśród mieszkańców. Nie zgadzam się z tym, uważam bowiem, że jeśli kiedykolwiek stracili dobre imię to na skutek własnych działań. Chciałbym podkreślić, że pisząc artykuł "(...)" chciałem jedynie obnażyć pewną budzącą obawy, powtarzająca się przy publicznych inwestycjach w gminie W. prawidłowość. Mianowicie taką, o czym alarmują inni przedsiębiorcy, że cena ofertowa firm, które wygrywają przetargi ma się nijak do kwoty końcowej inwestycji. W trakcie ich trwania bowiem wartość tych inwestycji znacząco powiększana jest o tzw. roboty dodatkowe, co sprawia, że przetargi tracą sens. I to powinno budzić obawy. I na szczęście budzi. Zdaniem przedsiębiorców ogromne roboty dodatkowe otrzymują zwłaszcza dwie firmy: firma (...). Najlepszą ilustracją tego jest termomodernizacja hali (...)J. w W., gdzie przetarg obejmował ocieplenie powierzchni jedynie 240 m 2 ścian, ale roboty dodatkowe sprawiły, że docieplono...640 m 2 ścian. I nie są to praktyki odosobnione, dlatego obok nich nie mogę przechodzić obojętnie. I to nieważne iloma sądami straszyć mnie będą Panowie G.. W sprostowaniu radny A. G. (1) zarzuca mi, że pomawiam jego ojca i oskarżam o zawarcie niejawnej umowy na prace dodatkowe. Odbijając piłeczkę, mógłbym powiedzieć, że to A. G. (1) oskarża mnie o rzeczy, których nie zrobiłem. Czytając to sprostowanie mam nieodparte wrażenie, że radny G. odnosi się do jakiegoś innego tekstu wyjętego z literatury kryminalnej. Albo, że przeczytał dużo więcej niż było napisane, co daje wiele do myślenia. L. i A. G. (3) w przesłanym mi wezwaniu do usunięcia skutków naruszenia ich dóbr osobistych, polegających na tym, że dzięki mojej publikacji stracili wśród mieszkańców swoje dobre imię, domagają się złożenia przeze mnie stosownego oświadczenia, które nawet ułożyli. Miałbym w nim przeprosić Panów G. za bezpodstawne oskarżenia L. G., że ten wygrał przetarg na remont hali (...)J. w W. z naruszeniem zasad uczciwej konkurencji. Ponadto miałbym przeprosić radnego A. G. (1), za powiązanie faktu zajmowania stanowiska przewodniczącego komisji rewizyjnej Rady Miasta i Gminy W. z ułatwieniami w uzyskiwaniu zamówień publicznych przez firmę ojca. W tym miejscu mała dygresja: radny A. G. (1) z ambicjami zostania burmistrzem powinien wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Rada Miasta i Gminy lecz jest Rada Miejska!
--- STRONA 11 ---
Aby zadowolić rozgorączkowanych Panów G., takie przeprosiny musiałbym zamieścić na stronie internetowej Wiadomości (...) i w wydaniach drukowanych nie tylko w naszym czasopiśmie, lecz również w W. (...), (...) i Gazecie (...). Jakby tego było mało, zażądali również usunięcia artykułu "(...)" ze strony internetowej Wiadomości (...) i nie umieszczania go w wersji drukowanej. Jeśli nie zastosuję się do ich warunków, grożą sądem! W odpowiedzi na taki - moim zdaniem - niczym nieuzasadniony atak na mnie, postanowiłem przyjrzeć się poszczególnym inwestycjom w gminie W., realizowanym zwłaszcza przez firmy (...). I to zupełnie na chłodno, bez żadnych uprzedzeń. W związku z tym - korzystając z prawa prasowego - będziemy przesyłać do burmistrza J. Ł. i przedsiębiorców pakiety pytań dotyczących poszczególnych inwestycji. Zaczniemy od budowy O., którą - o czym głośno na forach internetowych - realizowano bez pozwolenia na budowę...”. dowód: artykuł (...) z dnia 12.12.2013 r. umieszczony na stronie (...).pl – k. 47-48 Pismem z dnia 09 grudnia 2013 r. L. G. i A. G. (1) wezwali S. S. (1) do usunięcia skutków naruszania dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i czci na skutek opublikowanego artykułu „(...)” poprzez złożenie wskazanego oświadczenia i zaniechanie dalszych naruszeń. dowód: pismo z dnia 09.12.2013 r. – k. 22-22v Mieszkańcy W. szeroko komentowali artykuły autorstwa pozwanego, w tym w szczególności „(...)”. Społeczność lokalna miała wątpliwości skąd wzięły się tak duże zmiany między ofertą przetargową, a ostatecznie wykonanymi pracami przy hali (...)J.. Do powoda L. G. zwracali się z pytaniami: jak tam łapówka?, wyśmiewali się z niego że żeruje na państwowych przetargach. Rodzina i znajomi dzwonili z zapytaniem czy te informacje zawarte w artykułach są prawdziwe i czy powód L. G. jest złodziejem. A. G. (1), który mówił wcześniej współpracownikom, iż będzie startował w 2013 r. w wyborach na burmistrza W. spotkał się po ukazaniu artykułów z nieufnością współpracowników. Ówczesny radny Rady Miejskiej w W. K. P. wnioskował o przeprowadzenie postępowania kontrolnego w sprawie prawidłowości wykonania inwestycji ocieplenia hali judo i konieczności wykonania prac dodatkowych na kwotę 43 957,42 zł. Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej W., której przewodniczył powód A. G. (1) nie zajęła się tą sprawą i postępowania weryfikacyjnego nie przeprowadzono. Przeprowadzone przez nadzór budowlany i Policję rewizje inwestycji termomodernizacji sali J. w W. nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Pozwany S. S. (1) w dniu 08 marca 2015 r. złożył do Burmistrza Miasta i Gminy W. A. Z. wniosek o udzielnie informacji publicznej poprzez udostępnienie materiałów dotyczących termomodernizacji hali (...)J. w W. w postaci jej projektu technicznego, kosztorysu inwestorskiego i kosztorysu powykonawczego. Burmistrz odmówił udzielania żądanych danych wskazując, że nie stanowią one informacji publicznej. Pozwany wniósł w tej sprawie skargę na bezczynności Burmistrza Miasta i Gminy W. A. Z.. Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w K. z dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt II SAB/Kr 71/15 Sąd zobowiązał Burmistrza Miasta i Gminy W. do wydania aktu lub dokonania czynności w sprawie z wniosku S. S. (1) z dnia 08 marca 2015 r. – w terminie 14 dni, jednocześnie stwierdzając, iż bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. dowód: zeznania świadka J. Ł. – k. 222v-223, zeznania świadka K. P. – k. 242-242v, zeznania świadka K. C. (1) – k. 256-257, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – k. 202, skarga na bezczynność z dnia 02.04.2015 r. – k. 260, wniosek z dnia 07.03.2015 r. – k. 261, pismo Burmistrza Miasta i Gminy W. z dnia 23.03.2015 r. – k. 262, wyro WSA w Krakowie z dnia 16 lipca 2015 r. – k. 263, przesłuchanie powoda L. G. – k. 274v-276, przesłuchanie powoda A. G. (1) – k. 276-277v Poza okolicznościami, które zostały przez strony przyznane (art. 229 k.p.c.) lub też taką ocenę uzasadniał przebieg całego postępowania (art. 230 k.p.c.), istotne dla sprawy fakty Sąd ustalił w oparciu o przedstawione dokumenty prywatne i urzędowe, których autentyczność nie budziła wątpliwości i nie była przedmiotem zarzutów stron postępowania. Ustalenia stanu faktycznego Sąd poczynił także na podstawie zeznań świadków J. K., J. S., R. Ż., R. N., J. Ł., A. G. (2), J. C., B. H., K. P., W. K., A. K., K. C. (2), K. A.. Zeznania te były wiarygodne, logiczne i spójne a także zgodne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.
--- STRONA 12 ---
Świadkowie J. K., J. S., J. Ł., A. G. (2) i B. H. wskazywali, iż firma powoda L. G. wygrywała przetargi na zamówienia publiczne najczęściej oferując najniższą cenę. Nie wskazywali na uchybienia w pracach wykonywanych przez przedsiębiorstwo budowlane powoda. Ponadto Sąd dał wiarę zeznaniom świadka J. K. i W. K., iż L. G. korzystał z pomocy syna A. G. (1) przy zatrudnianiu pracowników na budowach realizowanych z funduszy gminnych pochodzących z wygranych przetargów na zamówienia publiczne, gdyż w tym zakresie świadkowie zgodnie podawali, iż widywali na gruncie A. G. (1), który dozorował pracowników. Takie informacje od swoich pracowników uzyskiwał również świadek K. C. (1). Sąd z ostrożnością podszedł do zeznań W. K. odnośnie złych warunków pracy w przedsiębiorstwie budowlanym (...), gdyż świadek jako były pracownik niezadowolony ze współpracy z pracodawcą i skonfliktowany, mógł przedstawiać okoliczności związane z zatrudnieniem w sposób nieobiektywny. Świadek J. Ł. nie potrafił wskazać z jakich powodów wynikła konieczność wykonania prac dodatkowych o tak wysokich kosztach. Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadka J. C. w zakresie, iż powód wykonując prace przy budowie świetlicy OSP w (...) stosował wysokie stawki za wykonawstwo robót i konieczna była weryfikacja sporządzonych przez niego kosztorysów, gdyż z dokumentacji dotyczących inwestycji w Gminie W. wynika, iż kilkukrotnie prace wykonywane przez przedsiębiorstwo powoda wymagały nadmiarowych nakładów w postaci prac dodatkowych. Również w całości wiarygodne były zeznania świadka, iż środowisko przedsiębiorców budowlanych w W. było zbulwersowane i zainteresowane wyjaśnieniem okoliczności termomodernizacji hali (...)J. i tego dlaczego koszt prac dodatkowych wyniósł prawie połowę głównej inwestycji. Jedynie w ograniczonym zakresie Sąd dał wiarę wyjaśnieniom powodów A. G. (1) i L. G.. Wiarygodne były one w zakresie, iż na skutek opublikowania przedmiotowych artykułów przez S. S. (1) doznali przykrości ze strony znajomych, współpracowników, byli wyśmiewani i kierowano do nich przykre komentarze, również w Internecie. Sąd poczynił ustalenia faktyczne również w oparciu o ich zeznania odnośnie inwestycji o zamówienia publiczne realizowane przez L. G. w trakcie gdy funkcję radnego sprawował powód A. G. (1). Sąd nie dał wiary zeznaniom, iż pozwany stworzył artykuły, gdyż miał swojego kontrkandydata na urząd Burmistrza W. i nie było podstaw do opisywania całej inwestycji, bo była ona przeprowadzona właściwie. Sad uznał za wiarygodne w pełni zeznania pozwanego S. S. (1), iż do napisania przedmiotowych artykułów skłoniły go ujawnione nieprawidłowości i wątpliwości w zakresie inwestycji docieplenia hali sportowej (...)J. w W., gdyż brak było wyjaśnienia dlaczego zaistniała konieczność wykonania prac dodatkowych i to na tak wysoką kwotę, dlaczego nieprawidłowo obliczono powierzchnię potrzebną do ocieplenia, a zajmowanie stanowiska radnego przez A. G. (1) i wygranie takiego przetargu przez L. G. budziło niepokój w lokalnej społeczności. Okoliczności dotyczące zachowań powoda A. G. (1) w związku z działalnością gospodarczą ojca zostały dokładnie opisane w zeznaniach świadków J. K., W. K. i K. C. (1), wobec czego przeprowadzenie przesłuchania powoda A. G. (1) na tę okoliczność było zbędne. Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Powodowie dochodzili w niniejszym postępowaniu zobowiązania pozwanych do opublikowania przeprosin w formie oświadczeń umieszczonych w serwisie internetowym (...), w gazecie (...) i dodatku lokalnym do Gazety (...), jak również nakazania pozwanym usunięcia spornych artykułów wraz z komentarzami, zakazania dalszego rozpowszechniania publikacji „(...)” i zasądzenia solidarnie na rzecz (...) Hospicjum (...) kwoty 5 000 zł oraz na rzecz Towarzystwa (...) imienia św. Ł.” w K. kwoty 5 000 zł, tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem ich dóbr osobistych. Źródłem naruszenia tych dóbr miało być zniesławienie powodów – L. G. jako przedsiębiorcy oraz A. G. (1) jako radnego, do którego miało dojść na skutek publikacji artykułów „(...)”, (...) i „(...)”, które ukazywały się w dniach 3-12 grudnia 2013 r. w serwisach internetowych pozwanych. Zgodnie z art. 38 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe ( Dz. U. z 1984 r., nr 5, poz. 24 z późn. zm.) odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. W niniejszej sprawie trzy artykuły: „(...)”, (...) i „(...)” zostały zredagowane przez
--- STRONA 13 ---
pozwanego S. S. (1), który jednocześnie jest współwłaścicielem serwisu i jego redaktorem naczelnym, zaś pozwana E. S. jest współwłaścicielem (...). Podstawą prawną dla żądań powodów był art. 23 w zw. z art. 24 k.c. W przepisie art. 23 k.c. ustawodawca przewiduje objęcie ochroną dóbr osobistych człowieka, takich jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Katalog dóbr osobistych jest jednak katalogiem otwartym, a wyliczenie dokonane przez ustawodawcę w przytoczonym przepisie ma charakter przykładowy. W art. 24 § 1 k.c. prawodawca przyznał z kolei osobie, której dobro osobiste zostało naruszone prawo do żądania wobec sprawcy naruszenia dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. Opublikowanie przeprosin oraz sprostowania na łamach programu, w którym do takiego naruszenia dóbr osobistych doszło z pewnością powinno być uznane za adekwatny środek mogący złagodzić skutki dokonanych naruszeń. W dalszej części przepisu ustawodawca odnosi się do możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną naruszeniem i odsyła w tym względzie do zasad przewidzianych w kodeksie, a więc do przepisów o czynach niedozwolonych. Jeżeli chodzi o to zadośćuczynienie, to szczególnie istotnym przepisem w tym zakresie jest art. 448 k.c. dający sądowi możliwość przyznania na rzecz poszkodowanego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną pogwałceniem jego dóbr osobistych lub też zasądzenia takiej sumy na wskazany przez niego cel społeczny. Dowód, iż doszło do naruszenia dobra osobistego leży, zgodnie z art. 6 k.c., po stronie osoby, która wywodzi z niego skutki prawne, a więc w tym wypadku po stronie powoda jako osoby poszukującej ochrony prawnej. Sankcje wskazane w tym przepisie mogą być stosowane w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek – naruszenia dobra osobistego oraz bezprawności działania naruszającego. Analizy stanu faktycznego pod tym kątem pierwszej z przesłanek należy dokonywać, odwołując się do kryteriów obiektywnych, a więc uwzględniając opinie występujące w społeczeństwie, a nie reakcje na konkretne zachowanie pozwanego (por. wyrok SN z dnia 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSNC-ZD 2011/2/37, Biul.SN 2011/1/9). Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego (ocena subiektywna) (por. wyrok SN z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSNC 1997/6-7/93). Jeżeli chodzi o ocenę, czy w tym stanie faktycznym doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, to zdaniem Sądu w oparciu o ustalony stan faktyczny należy stwierdzić, że takie naruszenie miało miejsce. Na gruncie prawa cywilnego przesłanka bezprawności, co do której istnieje domniemanie wystąpienia, jest ujmowana szeroko, przyjmuje się przy tym, że bezprawne jest nie tylko działanie sprzeczne z nakazami i zakazami wynikającymi z przepisów prawa, ale także z zasadami współżycia społecznego. Zawarte w artykułach „(...)”, „(...)” i (...) w sposób sugerujący informacje, iż powód L. G. otrzymywał korzystne dla niego kontrakty budowlane z Gminą W. z uwagi na koneksje rodzinne – fakt, iż jego syn powód A. G. (1) był radnym w Radzie Miejskiej W. naruszały obiektywnie dobre imię powodów, ich godność i cześć. Stanowiły niejako zarzuty korupcyjne pozwanego wobec powodów - w tym sam tytuł jednego z artykułów dotyczący furtek korupcyjnych nie pozastawiał wątpliwości co do oceny działań powodów. Używanie sformułowań, iż opisywane historie nie dotyczą konkretnych osób i sytuacji nie usprawiedliwiały tych zachowań pozwanego, gdyż opisywanie w pierwszym z artykułów, że chodziło o przetarg na termomodernizacje hali (...) J. w W. i dalsze dane sprawiały, iż komentujący artykuły od razu powiązali je z firmą (...) i powodem A. G. (1). Powodowie byli wyśmiewani przez mieszkańców W., pytano ich o łapówki, o to czy kradną, a także powód A. G. (1) miał przez to problemy z zaufaniem współpracowników. Samo stwierdzenie faktu, iż doszło do zachowania, które można uznać za naruszenie dobra osobistego innej osoby nie jest wystarczające do zastosowania przytoczonych wyżej norm. Ustawodawca przewiduje bowiem w art. 24 § 1 k.c., iż sprawcę naruszenia można pociągnąć do odpowiedzialności tylko wtedy, gdy jego zachowanie jest bezprawne. Za bezprawne należy uznać takie działanie, które jest sprzeczne z normami prawa bądź współżycia społecznego. W artykule tym przewidziano domniemanie bezprawności sprawcy naruszenia, po jego stronie leży więc ciężar udowodnienia, że zachowanie bezprawne nie było. Przyjmuje się powszechnie, że rzeczywiście istnieją okoliczności wyłączające bezprawność działania naruszającego dobra osobiste. W uzasadnieniu orzeczenia z 19 października1989 r. II CR 419/89 ( OSP 11-12/90, poz. 377 ) Sąd Najwyższy przyjął, że do tych okoliczności zaliczyć można np. działanie w ramach porządku prawnego, wykonywania prawa podmiotowego, działanie w obronie uzasadnionego interesu. Należy zauważyć, że w zakresie wykonania inwestycji termomodernizacji S. (...) w W. przez firmę budowlaną powoda L. G. doszło do szeregu nieprawidłowości. Przede wszystkim przedsiębiorstwo powoda L. G. brało udział w postępowaniach o udzielnie zamówienia publicznego na roboty budowlane w Gminie W., w czasie gdy stanowisko Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w W. i radnego Rady Miejskiej pełnił jego syn – powód A. G. (1). W trakcie kadencji A. G. (1) na stanowisku radnego,
--- STRONA 14 ---
przedsiębiorstwo (...) wygrywało przetargi aż w 9 lub 10 (gdyż powód L. G. miał wątpliwości co jednej z inwestycji) inwestycjach na 13. Tak więc w ostatnich latach przeważającą liczbę przetargów wygranych przez L. G. wygrał on w okresie kiedy jego syn był radnym w Gminie W.. Na czas kadencji swojego syna w Radzie Miejskiej powód L. G. winien powstrzymać się ze startowaniem w przetargach na zamówienia gminne, aby nie prowadzić do sytuacji niejasnych i budzących wątpliwości mieszkańców, co do ich rzetelności. W sposób analogiczny można odnieść tę sytuację do ograniczeń obowiązujących przy licytacjach w trakcie postępowania egzekucyjnego z nieruchomości, gdzie wprost art. 976 § 1 k.p.c. wskazuje, iż w przetargu nie mogą uczestniczyć: dłużnik, komornik, ich małżonkowie, dzieci, rodzice i rodzeństwo oraz osoby obecne na licytacji w charakterze urzędowym, licytant, który nie wykonał warunków poprzedniej licytacji, osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia tego nie przedstawiły. Co prawda brak jest przepisów zakazujących w takiej sytuacji jak opisywana, startowania członków rodziny w przetargach na roboty z zamówień publicznych gdy inny krewny zasiada we władzach organizujących przetargi, jednak takie zachowanie jest moralnie wątpliwe. Powstrzymanie się od udziału w przetargach na zadania gminne Gminy W. przez L. G. prowadziłoby do wyeliminowania sytuacji w której lokalna społeczność mogłaby mieć wątpliwości co do tego czy powód A. G. (1) uczestnicząc w pracach Rady Miejskiej mógłby mieć wpływ na wyniki przetargów na inwestycje i wykorzystywać swoją funkcję do uzyskiwania nieuprawnionych korzyści dla ojca i pośrednio dla siebie. Ponadto pełnienie przez powoda A. G. (1) funkcji Przewodniczącego komisji rewizyjnej zajmującej się kontrolą takich właśnie inwestycji również mogło powodować istotny konflikt interesów publicznych i prywatnych. Osoby pełniące funkcje publiczne muszą liczyć się z pewnymi ograniczeniami, a ich bliscy powinni powstrzymać się od takich działań w sferze działalności gospodarczej, które mogłyby poddawać w wątpliwość bezstronność tych osób. Sąd uważa, że L. G. winien skupić się na działalności gospodarczej poza Gminą W., w szczególności nie powinien prowadzić inwestycji finansowanych przez władze Gminy W., w sytuacji, gdy we władzach tej Gminy zasiada jego syn A. G. (1). Należy wskazać, iż z zeznań świadków wynika, że w trakcie wykonywanych prac budowlanych powód A. G. (1) był widywany na placu budowy ojca przy termomodernizacji hali (...)J. w W., dozorował i zatrudniał pracowników, pomagał L. G. w prowadzeniu biznesu, co stanowi istotny konflikt interesów. Powód A. G. (1) jako osoba pełniąca funkcje publiczne powinien w sposób jasny i przejrzysty dla mieszkańców wykonywać swoje zadania i nie angażować się w zadania związane z aktywnością gospodarczą ojca. Taki udział w pracach firmy ojca przez osobę która piastuje funkcję we władzach Gminy W., która to gmina jest inwestorem i płaci przedsiębiorstwu (...) za ich wykonanie jest działaniem niewłaściwym, gdyż powód stawia się niejako jednocześnie w roli zlecającego i wykonawcy. To rodzi ewidentnie konflikt interesów i nie jest zachowaniem pożądanym. Kolejno podkreślenia wymaga fakt, iż wykonanie termomodernizacji hali (...) J. w W. przez Przedsiębiorstwo (...) miało zostać przeprowadzone za cenę ofertową 91.376.37 zł, zaś końcowy koszt inwestycji wyniósł 135 333,79 zł z uwagi na konieczność wykonania prac dodatkowych za kwotę 43 957,42 zł. W ocenie Sądu wykonanie prac dodatkowych o koszcie prawie połowy, bo ok. 48% prac głównych mogło budzić uzasadnione wątpliwości. Wnioski takie były tym bardziej uzasadnione, iż konieczność wykonania robót dodatkowych nie jest czymś nietypowym przy takich inwestycjach i wcześniej takie prace dodatkowe przy zamówieniach publicznych w W. firma powoda również wykonywała, jednak stanowiły one niewielkie kwoty: inwestycja „Budowa przewiązki – łącznika budynku gimnazjom i sali gimnastycznej nr 1 w W. – etap II” – koszt prac dodatkowych to 19% kosztu prac głównych; inwestycja „Pieszo i rowerem śladami partyzantów od K. przez M. do P.” – koszt prac dodatkowych to 8,5% kosztu prac głównych; inwestycja „Budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w D. - etap IV”- koszt prac dodatkowych to 29,9% kosztu prac głównych; inwestycja „Wykonanie prac budowlano remontowych w OSP w P.” – koszt prac dodatkowych to 12,7% kosztu prac głównych. Dodatkowo niewyjaśniony i budzący wątpliwości jest również fakt, że w trakcie sporządzania kosztorysu inwestorskiego przewidziano prace obejmujące jedynie 240 m 2 ściany budynku, podczas zaś wykonywania samych robót aneksowano umowę i objęto działaniami 640 m 2 , a więc powierzchnia docieplenia zwiększyła się aż o 400 m 2 . Takie niedoszacowanie nie zostało w żaden sposób wytłumaczone i wyjaśnione, i zdaniem Sądu pozwany poprzez napisanie na ten temat artykułów prasowych, a następnie informowanie o tym społeczności lokalnej miał prawo dociekać przyczyn tego stanu rzeczy. Jak stanowi art. 1 powołanej ustawy Prawo prasowe: Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.
--- STRONA 15 ---
Zgodnie zaś z art. 12 ust. 1 Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie oraz dbać o poprawność języka i unikać używania wulgaryzmów. W tym stanie faktycznym należy uznać, iż pozwany S. S. (1) jako dziennikarz działał w ramach dozwolonej krytyki służącej interesowi publicznemu. Korzystał on z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności wypowiedzi i działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Tutejszy Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2005 r., sygn. akt III CK 247/04 (LEX nr 818593), iż odpowiedzialność dziennikarzy., a także wydawców gazety za naruszenie dóbr osobistych ze względu na zadania prasy i obowiązki dziennikarzy ulega modyfikacjom w stosunku do zasad tej odpowiedzialności dotyczących innych osób. Pozwany zawierając w swoich artykułach informacje dotyczące wątpliwości co do przebiegu inwestycji ocieplenia hali (...) w W., w tym odnoszące się do zwiększonej znacznie kwoty inwestycji na skutek konieczności wykonania prac dodatkowych na kwotę ok. 48% prac głównych, niejasności w zakresie ustaleń inwestorskich co do ocieplenia znacznie większej powierzchni ścian niż pierwotnie przewidywana w przetargu urzeczywistniał tym samym prawo obywateli do ich rzetelnego informowania o działaniach władzy publicznej i osób spokrewnionych z pełniącymi istotne funkcje w Radzie Miejskiej w W., oraz krytyki społecznej. Kolejno zdaniem Sądu powód A. G. (1) jako radny Rady Miejskiej w W. jako osoba pełniąca funkcję publiczną narażony jest - co stanowi zjawisko naturalne w każdym państwie demokratycznym - na wystawienie swoich poczynań pod osąd opinii publicznej i musi liczyć się z krytyką swojego postępowania, która to krytyka jest społecznie pożyteczna i pożądana, jeżeli podjęta została w interesie publicznym i ma cechy rzetelności oraz rzeczowości - a jednocześnie nie przekracza granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Granic tych nie da się ogólnie wyznaczyć, ponieważ określają je niepowtarzalne okoliczności konkretnej sprawy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt V KKN 171/98, OSNKW 2001/3-4/31). Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 września 2014 r., sygn. akt VI ACa 1615/12 (LEX nr 1659158), iż osoba podejmująca działalność publiczną powinna być świadoma, że jej życie, czyny oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji, ponieważ społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji o wszystkich przejawach życia publicznego. Pełnienie takiej funkcji przez powoda wymaga, aby jego wszelkie działania miały charakter transparentny, przejrzysty i jasny dla społeczności lokalnej i nie mogły budzić wątpliwości, jak w niniejszej sprawie. A. G. (1) jako radny musi liczyć się poddaniem swoich działań publicznych pod osąd mieszkańców W., a jego krytyka może być szersza niż zwykłych obywateli. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku oddalając powództwa w całości. O kosztach procesu orzeczono w pkt II i III wyroku na zasadzie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Na zasądzone od powodów L. G. i A. G. (1) solidarnie na rzecz każdego z pozwanych: pozwanego S. S. (1) (pkt II wyroku) i E. S. (pkt III wyroku) koszty w wysokości po 1 577 zł złożyły się następujące kwoty: 1 200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego od roszczenia pieniężnego ustalona na podstawie § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461 t.j.), 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego za prowadzenia sprawy z zakresu ochrony dóbr osobistych, ustalona na podstawie § 11 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia oraz 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa. Sąd zasądził na rzecz pozwanych osobno koszty postępowania, ponieważ łączy ich współuczestnictwo formalne, a zatem każdy z nich ma prawo do zwrotu kosztów.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 września 2014 r.#I C 2210/13 WYROK w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej Dnia 15 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie#art. 229 k.p.c.#art. 230 k.p.c.#art. 38 ustawy#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 976 § 1 k.p.c.#art. 1 powo#art. 12 ust. 1 Dziennikarz#art. 98 k.p.c.