§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok I C 212/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 02 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 212/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 02 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział I Cywilny w składzie następującym : Przewodniczący SSO Alicja Wronowska - Nahotko Protokolant Ewa Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 02 lipca 2010 r. we Wrocławiu sprawy z powództwa A. P. przeciwko Skarbowi Państwa - (...) w W. o zapłatę I . oddala powództwo; II. zasądza od Skarbu Państwa wynagrodzenie na rzecz adw. S. T. z Kancelarii Adwokackiej we (...)(...), przy ul. (...) w kwocie 8.784 zł (w tym 1.584 zł podatku VAT 22%) tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu; III. nie obciąża powoda kosztami procesu. IC 212/09 UZASADNIENIE Powód - A. P. (1) złożył pozew przeciwko pozwanemu Skarbowi Państwa - (...) w W. o zapłatę 900.000 EURO tytułem zadośćuczynienia oraz odszkodowania k.47 a.s. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Na uzasadnienie swojego żądania podał, że w dniu 09.12.08r.gdy został przetransportowany do ZOZ przy (...) we W. ,dowódca zmiany nie pozwolił mu na zabranie dokumentów oraz rzeczy ,a także nikt w jego obecności nie spisał ich na --- STRONA 2 --- kartę depozytową jak i magazynową. Służba więzienna wraz z osadzonymi tj. J. K. (1) i D. M. (1) okradli powoda z jego rzeczy na łączną wartość wskazaną w żądaniu pozwu. Kradzież ta spowodowała u powoda uszczerbek w postaci ruiny zdrowia i majątku. W piśmie przygotowawczym z dnia 31.07.2009r.L76 a.s. powód wskazał, co mu uległo zniszczeniu: 1) 2 torby turystyczne i worek wojskowy, w których znajdowały się poukładane dokumenty ,stanowiące własność powoda; 2) Testament sporządzony przez K. W.,w którym spadkodawczyni jedynym spadkobiercą uczyniła powoda; 3) Zegarek c. wielofunkcyjny z minikomputerem, seria limitowana,rok.prod.1996; 4) Dokumentacja medyczna, dotycząca stanu zdrowia powoda od 2001 r. do chwili obecnej; 5) Kserokopie pism procesowych w sprawach zawisłych przeciwko (... ) w W., nadto doprecyzował, iż w przeliczeniu na złotówki dochodzi kwoty 4.269.870 zł. Strona pozwana w odpowiedzi na pozew k.51 a.s - wniosła o oddalenie powództwa, zasądzenie kosztów postępowania wg norm prawem przepisanych. Na uzasadnienie swojego stanowiska wskazała, iż pozew jest w istocie zbiorem twierdzeń powoda. Powód domaga się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a nie przedstawił faktu działania lub zaniechania sprawcy, na czym miałoby polegać, nie udowodnił winy sprawcy, nie wykazał faktu ujemnych przeżyć związanych z rzekomym zaborem jego rzeczy, żadnego uszczerbku na zdrowiu z tego tytułu. Powód nie wykazał, aby posiadał w/w rzeczy, tytułu prawnego do przedmiotów i majątku o tak dużej wartości. Nie wykazał, aby rzekoma kradzież w ogóle zaistniała. Nie można też mówić o bezprawnym naruszeniu dobra osobistego powoda, albowiem wszystkie czynności tego dnia względem powoda były zgodne z prawem. Specyfika odbywania kary pozbawienia wolności nie pozwala osadzonym --- STRONA 3 --- na posiadanie przy sobie rzeczy o znacznej wartości. Strona pozwana przytoczyła pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 26.11.2003 r. sygn, akt: IPK 585/02,zgodnie z którym, prawo do sądu nie oznacza przyzwolenia na konstruowanie wszelkich możliwych konsekwencji roszczeń i woluntarystyczne określanie ich wysokości. Strona winna mieć świadomość konsekwencji tak formułowanych roszczeń, także w zakresie kosztów postępowania. Sąd ustalił, co następuje: W dniu 9.12.08r. w celi nr(...) razem z powodem A. P. (1) przebywali osadzony R. C. syn W. oraz W. M. s. L.. Osadzony D. M. (1) nie dzielił w spornym okresie celi z powodem A. P. (1). Powód przebywał u pozwanego na oddziale szpitalnym, na którym to oddziale D. M. (1) był porządkowym przy roznoszeniu posiłków. D. M. (1) został przetransportowany do Szpitala przy (...) we W. w dacie 27.10.08r., a wrócił do pozwanego w dniach 10-15 grudnia 2008r. Nie miał żadnego kontaktu z rzeczami powoda w dniu 9.i2.o8r. Zwyczajowo jak zabierano powoda do lekarza, szpitala, to zabierał ze sobą 1 torbę z dokumentami i rzeczami osobistymi. Powód jest osobą, której nie stać na drogi zegarek. (dowód: zeznania św. D. M. (1) k.181a.s, pismo (...) w W. z dnia 10.07.09r.k.66 a.s i z dnia 16.07.09r. k.80 a.s.) Powód był wielokrotnie zabierany przez pogotowie tzw. erkę, po czym po godzinie go przywożono, bo odmawiał pozostania w szpitalu. W dniu zdarzenia tj. 9.12.08r. nie było miejsca w transporcie, bo jechał w erce sanitariusz, musiał być też konwój i nie było miejsca na rzeczy osobiste powoda. Pielęgniarka z pogotowia powiedziała do powoda: "po co to chłopie będziesz brał" , miała na myśli osobiste rzeczy powoda. Generalnie powód swoje rzeczy zabierał ze sobą. Jak zabierają osadzonego z celi obecny jest przy tym oddziałowy i dowódca zmiany. Oddziałowy A. O. (1) zarządził komisyjne zabranie rzeczy powoda z celi do magazynu .W skład komisji wchodził osadzony W. M., osadzony R. C. oraz oddziałowy A. O.. Powód miał zegarek c. w portfeliku, nosił go przy sobie, bo zegarek nie miał paska. Wśród --- STRONA 4 --- spisywanych dokumentów nie było dokumentów lekarskich. Były tylko pisma procesowe, które powód składał do sądu. Nie było żadnego testamentu osoby o niemieckim nazwisku. Powód nie pokazywał św. W. M. jakiegokolwiek testamentu na jego rzecz. Mówił natomiast powód, że mieszkał w Niemczech. Zabrano też z celi więzienny ubiór powoda, prześcieradło więzienne. Wszystkie rzeczy powoda po ich spisaniu zostały zabrane do magazynu i jak powód wrócił ze szpitala to magazynier przyniósł mu jego rzeczy. Powód miał worek wojskowy, który uległ rozdarciu i wszystkie rzeczy powoda zostały umieszczone w 1 torbie. Dokumenty były zalane jakimś płynem. Powód z tego powodu zrobił straszną awanturę, miał też pretensje, że zegarek, który znajdował się w jego rzeczach, nie jest jego. Nic nie wspominał powód, że w tych rzeczach zabrakło testamentu. Oddano do magazynu 2 torby i 1 worek wojskowy i te rzeczy wróciły z powrotem do powoda. Wszystkie rzeczy powód otrzymał z powrotem. To co jest oddane do magazynu jest jeszcze raz sprawdzane już przez magazyniera, który sprawdza jeszcze raz to co jest na liście. Kierownik magazynu oświadczył, iż do magazynu jak otrzymał dokumenty powoda, to już były zalane.Za nim rzeczy oddano do magazynu, oczekiwały na powoda na dyżurce ,w magazynku na narzędzia, bo porządkowi czekali do wieczora na powoda. Rano przekazano do magazynu. (dowód: częściowo zeznania św. W. M. k.182 - 183 a.s., św.A. O. (1) k.229 a.s., św. A. Z. (1) ,św. P. P. (pielęgniarza z karetki pogotowia - erki z dnia 91.2.08 r.) Osadzony J. K. (1) był porządkowym na oddziale powoda i jego obowiązkiem było uczestniczenie przy zabieraniu rzeczy powoda, gdy zabierano erką powoda z celi, do jego obowiązku należało zabrać rzeczy powoda po ich spisaniu. Był obecny przy spisywaniu rzeczy powoda. Oddziałowy nie spisywał każdego dokumentu oddzielnie, bo trwałoby to bardzo długo, tylko pisał np. torba z dokumentami. J. K. (1) nie zauważył żadnego testamentu. Był czarny, elektroniczny zegarek, jakiej marki, nie pamięta. Były torby i worek wojskowy. Nie zaglądali do środka dokumentów, więc nie wie czy były z zaciekami. Powód zrobił awanturę, bo --- STRONA 5 --- twierdził, że zniszczono mu dokumenty, twierdził, że zgubiono jego zegarek, a ten co jest to nie jego. (dowód: zeznania porządkowego św. J. K. (2) k.184 a.s., pismo z jego danymi osobowymi (...) w W. z dnia 14.09.09 r. k.125 a.s.) W dniu 9.12.2008r. dowódcą zmiany w godz. 7.30 - 19.30 był św. R. K., lecz nie pamięta, aby był jakiś problem z rzeczami powoda. (dowód: zeznania św. R K. k.228 a.s., pismo (...) w W. z dnia 14 września 2009 r. k.123 a.s.) Rzeczy osadzonego są przynoszone do magazynu wraz z protokołem zapakowania .Przynosi je oddziałowy bądź funkcjonariusz służby więziennej, nadzorujący to pakowanie. Magazynier A. Z. (1) sprawdza czy zdawane rzeczy na magazyn są zgodne z zapisami w protokole, przyjmuje te rzeczy i je zabezpiecza. Magazynier nie sporządza oddzielnego protokołu przyjęcia rzeczy, tylko sprawdza te rzeczy, które mu zostały zdane, czy są wpisane do protokołu i podpisuje ten protokół. Jeżeli w protokole jest opisany zegarek ze wskazaniem konkretnej marki, to magazynier sprawdza, czy ten zegarek, który otrzymał na magazyn jest tej marki. Jak otrzymał informację, iż osadzony A. P. (1) wrócił ze szpitala, a wiedział, że A. P. (1) jest osobą leżącą, to przyniósł mu jego rzeczy z magazynu. Jak zdaje rzeczy osadzonemu, to mu pokazuje treść protokołu, pokazuje rzeczy i zawsze osadzony sprawdza w jego obecności, czy wszystko się zgadza. To jest niemożliwe, aby A. P. te rzeczy dał pod łóżko i je nie sprawdzał. A. Z. (1) domaga się by przy nim sprawdził rzeczy, które mu przekazuje. Worki wojskowe są silne i nie ma możliwości, aby w magazynie uległ rozdarciu worek wojskowy. Worki z rzeczami wiszą w magazynie na wieszakach, nie dotykają podłogi, nie mogły ulec zalaniu dokumenty powoda podczas ich pobytu w magazynie. Magazynier A. Z. miał jeden incydent z powodem (nie będący przedmiotem niniejszego sporu), kiedy to powód zakwestionował, że pod protokołem nie złożył podpisu zatwierdzającego zdanie jego rzeczy do magazynu. Wówczas mu --- STRONA 6 --- powiedział, że jak będzie nadal kwestionował swój podpis, to należałoby stwierdzić, że swoich rzeczy nie zdał do magazynu i w tym momencie powód przestał kwestionować swój podpis. Nie miał innych zdarzeń z powodem, aby powód podnosił, że giną mu rzeczy z magazynu. Powód mimo, iż uważa, że do magazynu oddano jego rzeczy o dużej wartości, w tym zegarek o wartości wg powoda od 10 - 12.000 marek, nie oddał takich rzeczy do depozytu więziennego, bo wg niego w depozycie częściej giną rzeczy niż zostawione w celi. (dowód: zeznania św. A. Z. (1) k. 228, św. A. O. k.229 a.s., częściowo zeznania powoda A. P. na okoliczność okazania przez magazyniera spisu jego rzeczy k.358 odwrót a.s., protokół zapakowania podpisany przez sierżanta św. A. O. (1) i sierżanta A. S. ze spisem rzeczy powoda pod poz.1 - 32 k.270 - 271 a.s.). Powód jest osobą konfliktową. Wielokrotnie na skutek pomówień powoda św. K. był przesłuchiwany przez policję. (dowód: zeznania św.J. K. k.184 odwrót a.s., św.A. Z. (1) k.228 Sąd zważył, co następuje: Roszczenie powoda nie zasługuje na uwzględnienie co do zasady. Powód nie wykazał, aby mu cokolwiek zginęło z rzeczy oddanych do magazynu. Na tę okoliczność Sąd oparł się na zeznaniach magazyniera A. Z. (1), jego zeznania znajdują potwierdzenie w treści protokołu zapakowania k.270-271, znajdują potwierdzenie w zeznaniach św. A. O. (1) k.229 as., zeznaniach samego powoda, który zeznał, iż magazynier jak odbierał rzeczy dał my spis tych rzeczy tj. protokół zapakowania, aby sprawdził, czy otrzymał wszystko, co jest spisane. W związku z powyższym Sąd nie dał wiary zeznaniom św. W. M. na okoliczność, iż" jak mu przynieśli rzeczy tj. powodowi, to powód nie sprawdził wszystkich rzeczy od razu, schował, je pod łóżko i wieczorem zaczął je przeglądać" jako sprzecznych z zeznaniami św. A. Z. i z zeznaniami samego powoda. Zeznania św .A. Z. są logiczne przekonywające, skoro on ponosi odpowiedzialność za rzeczy osadzonych, to w jego interesie było, aby osadzony przy nim sprawdził, czy wszystko co jest spisane odebrał i od tego nigdy nie odstępuje, wręcz się tego od osadzonego domaga, aby to --- STRONA 7 --- sprawdzenie zrobił w jego obecności i to sprawdzanie się odbyło, gdyż jak zeznał powód sprawdzał m.in. czy jest zegarek wpisany na protokole zapakowania. Trudno się zgodzić z takim stanowiskiem, aby powód ,który tak dużą wagę przywiązuje m.in. do rzekomego testamentu, nie sprawdził w dokumentach przy magazynierze, czy jest rzekomy testament i w razie jego braku nie zwrócił mu na to uwagi. A z zeznań powoda nie wynika, aby przy zdaniu mu dokumentów wywiązała się jakaś wymiana zdań z magazynierem w tym zakresie. Brak motywów, aby ktoś chciał zabrać rzekomy testament (powód nie wykazał, aby taki testament na jego rzecz w ogóle istniał), który nie dotyczył jego osoby. Testamenty są szczególnie sprawdzane pod względem formalnym, więc jego podrobienie nie wchodzi w grę. Nie można też szukać czegoś w rzeczach powoda, o czym się w ogóle nie ma pojęcia, jak zeznali świadkowie w niniejszej sprawie nie mieli pojęcia o żadnym testamencie na rzecz powoda, wiedzieli natomiast ogólnie, iż powód posiada dokumentację lekarską w swoich papierach i dokumentację procesową z postępowań sądowych. Powód też nie twierdzi, aby komuś pokazywał rzekomy testament, aby komuś mówił o rzekomym testamencie. Powód nie wykazał, aby testament na jego rzecz istniał, a występował z profesjonalnym pełnomocnikiem i taką rzecz wykazuje się w pierwszej kolejności, a wprost zeznał, iż nic z innych dokumentów, które pośrednio mogłyby potwierdzić istnienie w/w rzekomego testamentu nie przekaże sądowi rzekomo z obawy przed ich zaginięciem. Skoro powód otrzymał wszystkie rzeczy z magazynu, to nie mogły one zaginąć przed złożeniem ich do magazynu. Nie mogły też zaginąć przed złożeniem ich do magazynu, albowiem magazynier św. A. Z. (1) sprawdzał, czy to co jest na liście zostało mu zdane. Powód nie wykazał też, aby podmieniono mu zegarek, są to wyłącznie jego gołosłowne pomówienia. W tym miejscu należy podkreślić, iż nie było 2 różnych spisów rzeczy powoda był jeden protokół zapakowania. Magazynier nie robił odrębnego spisu rzeczy, tylko sprawdzał treść protokołu zapakowania. Na tę --- STRONA 8 --- okoliczność Sąd dał wiarę zeznaniom św. A. O. (1) - oddziałowego, św. A. Z. jako logicznym i przekonywającym, chodzi o to , by sprawdzić rzeczy zdane do magazynu ze spisem w protokole i to magazynier czyni, nie ma potrzeby robienia drugiej listy - takie zachowanie poza dodatkową pracą, niczemu nie służy. Sąd nie dał wiary zeznaniom św. W. M. w tym zakresie, a w zasadzie jego przypuszczeniom, iż skoro magazynier sprawdza, to sobie przepisuje treść spisu rzeczy, albowiem jego zeznania pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadka A. Z., A. O. którym Sąd dał wiarę. Sąd w tym zakresie nie dał wiary zeznaniom powoda, który celowo zaciemnia sprawę wymyślając na użytek niniejszej sprawy, że były rzekomo 2 różne listy, na jednej był zegarek, a na drugiej rzekomo nie było zegarka, a ostatecznie otrzymał zegarek. Nie jest też prawdą, aby porządkowi św. J. K. (1) i św.D. M. (1) ukradli powodowi testament, zegarek i zniszczyli mu worek wojskowy czy dokumenty polewając jakąś cieczą. Powód nie wykazał, aby w/w dzielili z nim celę. Jak wynika z pism pozwanego na k.66 i k.80 a.s w/w świadkowie nie dzielili z nim celi. Byli bezspornie w spornym okresie porządkowymi. Powód nie wykazał, aby w dniu 9.12.08r. porządkowy D. M. był już w pozwanym (...) w W., a przebywał ten świadek w tym czasie w szpitalu (...) we W., a wystarczyło złożyć wniosek do Sądu, czy w dniu 9.12.08r.św.D. M. był już w W. i brał udział jako porządkowy w zabraniu rzeczy powoda i przekazaniu ich na dyżurkę a stamtąd do magazynu. Odbierał rzeczy św. J. K. (2) celem docelowego ich przekazania do magazynu. Nie jest jednak tak, iż sami porządkowi bez nadzoru przemieszczają się z rzeczami powoda, towarzyszy im oddziałowy, dowódca zmiany. Na tę okoliczność Sąd dał wiarę zeznaniom św.T. W. - dowódcy zmiany. Nadto rzeczy zdane do magazynu jak sprawdził je magazynier zgadzały się ze spisem w protokole zapakowania, a więc nie mogły zginąć rzeczy powoda w drodze do magazynu. Natomiast bezspornym faktem jest i znanym Sądowi z urzędu przy rozpoznawaniu innych spraw powoda ,iż powód jest w konflikcie z porządkowymi J. K. i D. M., zarzucając im nienależyte --- STRONA 9 --- wykonywanie przez nich obowiązków porządkowych, pomawiając ich o różne rzeczy, naganne zachowania wobec niego. Powód nie wykazał też, aby oddziałowy, magazynier, dowódca zmiany czy inne osoby zabrały mu cokolwiek z rzeczy jego w dniu 9.12.08r. Jak wynika z materiału dowodowego sprawy to z inicjatywy służby medycznej,( a nie służby więziennej), która stwierdziła brak miejsca w erce, postanowiono, iż powód nie będzie zabierał wszystkich rzeczy z sobą. Na tę okoliczność Sąd dał wiarę zeznaniom św. P. P. (pielęgniarza z karetki), który lepiej pamiętał okoliczności związane z zabieraniem rzeczy powoda niż św. H. H. (pielęgniarka). Powód nie wykazał, aby jego dokumenty ktoś celowo zalał jakimś płynem, mogły być z zaciekami jeszcze przed zabraniem ich z celi. Nikt poza powodem nie przeglądał jego dokumentów. Postępowanie dowodowe nie wykazało, aby ktoś celowo rozdarł worek wojskowy, wszystko odbywało się komisyjnie, zabrane rzeczy nie były przenoszone przez jedną osobę (porządkowy plus oddziałowy).Wojskowe worki są mocne z natury, jednakże sporny worek mógł być zniszczony, w końcu nic nie jest wieczne. Zeznania świadków A. W., który nie pamiętał czy w dniu 09.12.08r.pełnił służbę i był świadkiem zdarzenia i R. K. , który jako dowódca zmiany nic nie pamiętał ze spornego zdarzenia - nie wniosły nic do sprawy. Sąd pominął dowód zawnioskowany przez pełnomocnika powoda z zeznań świadka A. S., na te same okoliczności, na które zeznawał św.A. O. (1) i św. A. Z. (1), albowiem nie było przeszkód obiektywnych , aby zawnioskować wcześniej dowód z zeznań tegoż świadka, a został zawnioskowany tuż przed ogłoszeniem wyroku, gdy na podstawie już zebranego materiału dowodowego sprawa dojrzała do rozstrzygnięcia i w ocenie Sądu wniosek ten został złożony li tylko w celu przewlekania postępowania. Protokół zapakowania został przedłożony do akt 24.02.2010r. k.269 a.s., a wniosek z uwagi na ten protokół o przesłuchanie św. A. --- STRONA 10 --- S. został złożony dopiero na rozprawie z 02 lipca 2010r.bezpośrednio przed ogłoszeniem wyroku. Także wniosek o ewentualne złożenie kserokopii rzeczonego testamentu oraz wyciągu - odpisu z niemieckiej księgi wieczystej na okoliczność, iż powód był w posiadaniu rzekomego testamentu został przez Sąd oceniony jako spóźniony i zawnioskowany li tylko w celu przewlekania postępowania. Powód składając zeznania powoływał się na powyższe dokumenty, że je ma nawet przy sobie, pokazywał jakieś dokumenty w języku niemieckim, że ustanowiono na jego rzecz hipotekę , ale jednocześnie oświadczał, że ich nie złoży do akt, bo zginą mu w sądzie. Gdyby powód chciał złożyć te dokumenty to dawno by to już uczynił ,więc odraczanie sprawy w celu oczekiwania na dokumenty, których powód nie chce złożyć jest bezcelowe. Sąd pominął dowód z zeznań św. R. C. ( który się nie stawiał, a policja nie była w stanie go doprowadzić ,bez wyjaśnienia przyczyn tego stanu rzeczy k.375 a.s. - wobec dojrzałości sprawy do rozstrzygnięcia. W związku z tym, iż powód nie wykazał, aby współosadzeni czy służba więzienna spowodowała jakąkolwiek szkodę w jego rzeczach, dokumentach - bezprzedmiotowym było dla bytu rozstrzygnięcia niniejszej sprawy badanie jak to się odbiło na zdrowiu powoda i w jakiej wysokości powstała szkoda. Mając powyższe na uwadze oddalono powództwo jako bezzasadne jak w pkt. I wyroku. O kosztach procesu orzeczono na mocy art.102 kpc z uwagi na b. trudną sytuację materialną powoda, jego stan zdrowia, charakter sprawy. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu orzeczono na mocy par.19 w zw. z par.6 pkt.7) rozp. Min. Spraw. z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. nr 163, poz.1348 ze zm. Z w/w względów orzeczono jak na wstępie.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział#I C 212/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 02 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu#art.102 kpc