Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 2/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Ewa Olszewska Protokolant: sekr. sądowy Katarzyna Łojewska-Grojec po rozpoznaniu w dniu 4 września 2018 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa M. C. przeciwko J. W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę I. oddala powództwo; II. zasądza od powódki M. C. na rzecz pozwanego J. W. kwotę 1.090 zł ( tysiąc dziewięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; III. odstępuje od obciążenia powódki pozostałymi kosztami procesu. Sygn. akt I C 2/18 UZASADNIENIE wyroku z dnia 18 września 2018 r. Powódka M. C. – w ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu skierowanego przeciwko pozwanemu J. W. (k. 30 - 38) – wniosła o: 1. zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia zawierającego przeprosiny o treści: „Ja, J. W., chciałbym przeprosić Panią M. C. za swe nieetyczne zachowanie, mające miejsce w czasie rozmowy przy kończeniu współpracy z Panią C. na rzecz mojej firmy, jestem dziś świadomy postawienia pracownika w trudnej sytuacji poprzez nagłe zwolnienie Matki trójki małych dzieci. Również ubolewam nad faktem, iż nazwałem ją "bezczelna”, gdy próbowała polubownie ze mną rozwiązać spór o zachowanie jeszcze przez miesiąc stanowiska pracy, zgodnie z podpisaną umową, bądź otrzymania rekompensaty pieniężnej, należnej jej za okres 1 miesięcznego wypowiedzenia (zgodnie z podpisaną między nami umową zlecenia). Ponadto, zdenerwowany sytuacją, rozpowszechniałem wśród innych pracowników mojej firmy nieprawdziwe informacje na temat Pani M. C., odnośnie braku jej kompetencji oraz kwalifikacji, co nie ma potwierdzenia w faktach. Zrozumiałem swe błędy i chciałbym je naprawić”; 2 . zobowiązanie pozwanego do sprostowania nieprawdziwych informacji, godzących w dobra osobiste powódki, przed wszystkimi pracownikami firmy pozwanego, którzy byli zatrudnieni w okresie pracy powódki u pozwanego; 3 . zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 1.500,00 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną naruszeniem jego dóbr osobistych, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty; 4. zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu.
--- STRONA 2 ---
Uzasadniając swoje roszczenie powódka wskazała, iż łączyła ją ze spółką (...) sp. z o.o. w K. (działającą w branży hotelarsko – gastronomicznej), w której pozwany jest prezesem zarządu, umowa zlecenia z dnia 29 września 2016 r. Na podstawie w.w. umowy zawartej na czas nieokreślony, do obowiązków powódki należało przede wszystkim, nadzorowanie prac związanych z adaptacją pomieszczeń nowopowstałego (...), zatrudnienie nowych pracowników, złożenie potrzebnych zamówień wyposażenia, przeprowadzenie akcji reklamowych, marketingowych w celu promowania nowej placówki oraz inne działania, wymagane przy powstaniu nowego rodzaju działalności w obiekcie. Powódka miała także wspierać i odciążać pozwanego w jego obowiązkach w firmie oraz dbać o to, cały obiekt funkcjonował sprawnie, zwiększając swoje obroty. Z uwagi na fakt, iż powódka ma troje małych dzieci swoje obowiązki miała wykonywać od godz. około 9-10, a następnie wieczorami kończyć swoją pracę. Na co pozwany wyraził zgodę. Po koniec października 2016 r. pozwany nagle poinformował powódkę, że musi z nią przerwać współpracę argumentując to tym, że zbyt głośno "stuka obcasami" oraz zbyt głośno rozmawia przez telefon. Gdy powódka oświadczyła, że ma jednomiesięczny okres wypowiedzenia, pozwany poinformował ją, iż będzie mogła przez miesiąc przychodzić do pracy, lecz nie ze stawką na umowie zlecenia 8 zł netto/godzina. Krótko po tym, pozwany poinformował pozwaną, że zmienił zdanie i nie widzi sensu dalszej pracy u niego. Rozmowę z powódką przeprowadził w bardzo arogancki sposób, momentami wręcz chamski, poniżając ją, ubliżając używając zwrotów, że: "naciąga” godziny pracy, "denerwuje mnie Pani gadka”, jest bezczelna, że nie stać jeą „na nie wiele”, jest źle wychowana i jej zachowanie jest nie do akceptacji, że okłamała pozwanego w CV, że poniża ludzi, uważa, że są do „dupy”, że chce rządzić, ma za duży jęzor i za dużo papla. Pozwany podnosił także na powódkę głos oraz używał w jej obecności przekleństw. W ocenie powódki pozwany w traktacie w.w. rozmowy naruszył jej dobra osobiste w postaci godności, czci, dobrego imienia, pozycji zawodowej, kwalifikacji powódki. Po tej rozmowie powódka przez długi czas czuła niesmak, byłam bardzo przygnębiona, zdesperowana. Ponadto, zdaniem powódki, ponieważ zachowanie pozwanego miało charakter zawiniony, uzasadnione jest domaganie się przez nią zasądzenia od niego na jej rzecz kwoty 1.00,00 zł z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych – w ocenie powódki wskazana kwota jest adekwatna do stopnia i rodzaju naruszonych dóbr osobistych. Jako podstawę prawną swojego roszczenia niemajątkowego powódka wskazała art. 23 i 24 k.c., zaś jako podstawę prawną swojego roszczenia majątkowego – dodatkowo art. 448 k.c. W odpowiedzi na pozew (k. 40 - 42) pozwany J. W. wniósł o oddalenie powództwa wobec niego w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko pozwany przyznał, że jest prezesem zarządu spółki (...) sp. z o.o., z którą w dniu 29 września 2016 r. powódka zawarła umowę zlecenia Wskazał, że umowa ta została następnie rozwiązana z dniem 31 października 2016 r. w formie ustnej z uwagi na nienależyte wykonywanie przedmiotu umowy tj. prac administracjno - biurowych zleconych powódce. Powódka przychodziła do siedziby Spółki w godzinach popołudniowych co uniemożliwiało wykonywanie większości powierzonych jej zadań, nie wywiązywała się z powierzonych jej obowiązków, miała też lekceważący stosunek do innych pracowników. Pozwany odbył z powódką rozmowę, bez obecności świadków w której wskazał na poszczególne uchybienia obowiązkom wynikającym z umowy zlecenia oraz chęć zakończenia przez Spółkę współpracy z powódką. Powódka w odpowiedzi zażądała miesięcznego płatnego okresu wypowiedzenia lub zapłaty za kolejny miesiąc bez konieczności wykonywania przez nią jakichkolwiek zleceń. Postawa powódki wywołała w pozwanym uzasadnione wzburzenie. Pozwany wskazał, iż jeśli pozwany faktycznie użył wobec powódki stwierdzenia, że jest „bezczelną, to takie określenie mające charakter ocenny, wiąże się z cechami osobowości danej osoby. Nie sposób jednak uznać, że samo w sobie jest określeniem pejoratywnym, a tym samym naruszającym dobra osobiste powódki, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst sytuacyjny, w którym działały strony. Powódka z jednej strony wysunęła żądania niemożliwe do zaakceptowania przez pozwanego, z uwagi na jej dotychczasową postawę wobec powierzonych jej zadań oraz wobec innych pracowników, a także z uwagi krótki okres współpracy, z drugiej zaś włączyła nagrywanie, tak by słowa wypowiedziane ewentualnie w afekcie przez pozwanego, a nagrane przez powódkę, mogły służyć jako dodatkowy argument mający na celu uzyskanie od pozwanego oraz Spółki dodatkowych korzyści majątkowych bez konieczności wykonywania przez powódkę jakiejkolwiek pracy. Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy:
--- STRONA 3 ---
Pozwany J. W. jest prezesem zarządu spółki (...) sp. z o.o. Firma pozwanego zajmuje się działalnością restauracyjno – hotelarską. W dniu 29 września 2016 r. powódka zawarła umowę zlecenia z w.w. spółką, na podstawie której miała wykonywać prawce administracjno – biurowe. W czasie kiedy powódka pracowała w spółce pozwanego było zatrudnionych 5 pracowników. Jedna osoba zajmowała się kuchnią, jedna recepcją, była księgowa, zarządca budynku. Konkubina pozwanego zajmowała się organizacją i utrzymaniem porządku w budynku. Pozwany do swojej firmy dobierała pracowników spokojnych, bez negatywnych emocji. W spółce pozwanego powódka miała być managerem, nawiązywać kontakty, szukać klientów. Początkowo pozwany wyraził zgodę, aby powódka miała elastyczne godziny pracy część obowiązków wykonywała rano tj. od 8-9, a pozostałe prace w godzinach popołudniowych. Powódka nie uzyskała sympatii pozostałych pracowników pozwanego, nie mogli oni się z powódką dogadać, mówili że powódka jest „dziwna”. Skarżyli do powoda na zachowanie i metody pracy powódki. Księgowa zamykała drzwi kiedy przychodziła powódka ponieważ stukała wysokimi obcasami, puszczała głośno muzykę, głośno rozmawiała przez telefon.”. W rozmowach z pozwanym kiedy ten ustalał z powódką plan pracy na dany dzień lub tydzień powódka podnosiła głos, przerywała pozwanemu, nie dając skończyć zdania, nie liczyła się ze zdaniem pozwanego, była arogancka. Powódka była postrzegana jako nadmiernie emocjonalna, a jej pojawienie w firmie zaburzyło rytm pracy pozostałych zatrudnionych tam osób. Pozwany wraz z konkubiną rozmawiał o zachowaniu powódki i jej pracy i wspólnie ustalili, że taka osoba nie może pracować u nich pracować, że skłóci pracowników, że firma zbankrutuje. Ponadto uznali, że posiada dostatecznych kwalifikacji do wykonywania powierzonych jej zadań. Powódka przyjeżdżała też do pracy głównie popołudniu lub wieczorem, zdarzało się, że przywoziła ze sobą do pracy swoje dzieci. dowód: umowa zlecenia z dnia 29.09.2016 r., k. 7, zeznania świadka S. B., k. 86 – 87, zeznania świadka M. S., k. 87, przesłuchanie powódki, k. 87 - 88, przesłuchanie pozwanego, k. 88. Ostatecznie powódka pracowała w spółce pozwanego przez okres 2 tygodni. Z uwagi na to, że nie spełniła oczekiwań pozwanego odnośnie swoich kwalifikacji co powierzonej jej pracy - nie orientowała się w branży gastronomiczo – hotelarskiej, nie miała do czynienia z saunarium, kuchnią, sprzątaniem w takich obiektach jaki prowadził pozwany, jak też na swoje zachowanie w stosunku do otoczenia, umowa została jej wypowiedziana za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. W dniu 31 października 2018 r. uległa rozwiązaniu. dowód: zeznania świadka S. B., k. 86 – 87, zeznania świadka M. S., k. 87, przesłuchanie powódki, k. 87 - 88, przesłuchanie pozwanego, k. 88. Powódka nie pogodziła się z taką decyzją pozwanego. Chciała, aby wśród pracowników firmy pozwanego była podana informacja, że to powódka podjęła decyzję o odejściu z firmy powoda, a nie że została zwolniona. Wypytywała także konkubinę pozwanego jaki jest pozwany w relacjach z nią i jaki w ogóle jest. dowód: zeznania świadka S. B., k. 86 – 87, zeznania świadka M. S., k. 87, przesłuchanie pozwanego, k. 88. Pozwany jest postrzegany przez swoich pracowników jako osoba grzeczna i kulturalna. Do podwładnych pozwany zwraca się z szacunkiem i cierpliwością, używając zwrotów grzecznościowych "Pan/Pani". Pracownicy uważają, go za dobrego szefa, który stara się rozwiązać problemy, nie mają z pozwanym konfliktów. dowód: zeznania świadka S. B., k. 86 – 87, zeznania świadka M. S., k. 87, przesłuchanie pozwanego, k. 88. Po rozwiązaniu umowy z powódką pozwany przekazał pozostałym pracownikom, że powódka już nie pracuje Pozwany nie przekazywał żadnych krytycznych uwag o powódce swoim pracownikom, w szczególności nie rozgłaszał informacji jakoby powódka podała w CV nieprawdziwe informacje, że go okłamała.
--- STRONA 4 ---
dowód: zeznania świadka S. B., k. 86 – 87, zeznania świadka M. S., k. 87, przesłuchanie pozwanego, k. 88. W dniu 4 listopada 2017 r. powódka odbyła z pozwanym spotkanie w cztery oczy, które miało dotyczyć dokonania ich wzajemnych rozliczeń w zawiązku z zakończeniem przez powódkę pracy dla pozwanego. Podczas w.w spotkania pozwany wypowiedział m.in. następujące słowa : „....Ja nie mówię, że Pani źle pracuje, Pani może i dobrze pracuje, ale jeżeli Pani siedzi od godziny 16 do 23, to dla mnie to jest uważam naciąganie godzin. I tylko tak to mogę stwierdzić. Może Pani zaprzeczyć, ale dla mnie praca jest od godziny . To ja mogę w nocy siedzieć, bo ja wtedy patrzę tam, czy dla klientów dobrze jest zrobione, czy P. jest dobrze przygotowany, czy przyjeżdżają klienci. Ale że chodzenie po stronach i udawanie, że coś się robi i pracuje... nie, nie, nie, ma Pani od godziny 8 do godziny 16... „ „...ja rozumiem, ale niech już Pani nie dyskutuje, i tak mnie denerwuje Pani gadka ...” ”...dla tego nie mówmy już, bo Pani ... jest bezczelna po prostu...” „....takie gadanie, że Pani coś, Pani coś... i to właśnie wszystkich wkurzyło, że Pani się strasznie docenia! Pani dobrze się docenia, ale gdzie indziej, ale nie tutaj, tutaj każdy jest skromny, a Panią stać .. nie na wiele...” „...ja dla tego Pani ... tu nie chodzi o to, co Pani umie i to, co Pani potrafi.. tylko chodzi o Pani język i to, jak się Pani zachowuje. Dlatego to wszystkich tak denerwuje, że jak się zdenerwują ludzie, to nie będą współpracować. „...o to chodzi, że Pani w bezczelny sposób chce komuś pokazać, że Pani chce rządzić. I w ten sposób to się nie robi, wszyscy zauważyli to i każdy się po prostu wkurwił...”. „...Pani po prostu w bezczelny sposób przychodziła siedziała do północy, i wtedy ja nie wiem, czy to jest prawda, czy nie prawda....” „....Pani ciągle zarzuca, że ktoś jest do dupy, tylko Pani jest... cały czas to słyszę, cały czas....” „.....Pani za duży ma jęzor i za dużo Pani papla....” Pozwany na początku rozmowy był spokojny, później gdy powódka przedstawiała mu swoje racje, z którymi pozwany się nie zgadzał, zaczął być zdenerwowany. Pozwany nie chciał także konturować rozmowy z powódką, to powódka nastawała na to być dalej drążyć temat, chciała się przed nim wypowiedzieć. Użyła w stosunku do pozwanego słowa "bezczelność" dowód: zapis rozmowy z dnia 4.11.2016 r., stenogram, k. 32-36, płyta CD, k. 39, przesłuchanie powódki, k. 87 - 88, przesłuchanie pozwanego, k. 88. Pismem z dnia 23 listopada 2016 r. powódka wezwała pozwanego do rozliczenia się z nią za okres wypowiedzenia umowy zlecenia poprzez zapłatę kwoty 1.280,00 zł oraz uiszczenie na jej rzecz zadośćuczynienia pieniężnego w kwocie 1.500,00 zł w związku z krzywdą doznaną na skutek naruszenia jej dóbr osobistych. Pozwany w piśmie z dnia 5 grudnia 2016 r. oświadczył, iż żądania powódki są pozbawione podstaw faktycznych i prawnych, tym samym Spółka nie może ich spełnić. dowód: pismo z dnia 23.11.2016 r., k. 8, pismo z dnia 5.12.2016 r., k. 9. Ustalenia stanu faktycznego zostały oparte na dowodach z dokumentów prywatnych. W ocenie Sądu powołane wyżej dokumenty są wiarygodne, brak jest przesłanek do kwestionowania ich prawdziwości, w szczególności żadna ze stron nie zgłaszała zastrzeżeń co do ich autentyczności i rzetelności, jak również nie ujawniły się powody, dla których należałoby odmówić im z urzędu właściwej mocy dowodowej. Nadto Sąd poczynił ustalenia na podstawie zeznań świadków M. S. (poprzednio K.), S. B. oraz stron – powódki i pozwanego.
--- STRONA 5 ---
Za wiarygodne w całości uznano zeznania świadków M. S. i S. B.. Świadkowie zbieżnie i spójnie przedstawili zakres czynności pozwanej jako pracownika pozwanego, sposób wykonywania przez nią obowiązków, jej zachowania w stosunku do innych pracowników i pozwanego, jak też przyczyn rozwiązania z powódką umowy. Odnosząc się do zeznań powódki to wskazać należy, iż Sąd w zasadniczej części dał im wiarę jednakże, zdaniem Sądu zeznania te zawierają w dużej mierze subiektywną ocenę sytuacji, której była uczestnikiem. Wskazują na emocjonalne podejście powódki do zaistniałej sytuacji, natomiast dopiero w zestawieniu z faktami wynikającymi z materiału w postaci nagrania audio, zeznań świadków oraz zeznań pozwanego, możliwym było zebranie obiektywnego materiału do przeprowadzonych przez Sąd ustaleń stanu faktycznego. Zeznania pozwanego Sąd uznał jako wiarygodne, gdyż w istotnym dla sprawy zakresie, były konsekwentne, logiczne i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym. Dokonując ustaleń faktycznych sprawy Sąd oparł się również na przedłożonym przez powódkę nagraniu audio przebiegu rozmowy powódki z pozwanym w dniu 4 listopada (...). utrwalonym na płycie CD – w tym kontekście wskazać trzeba, iż co prawda w doktrynie i piśmiennictwie sądowym istnieją spore wątpliwości co do wartości dowodowej nagrania zachowania innej osoby w sytuacji, gdy osoba ta nie wiedziała, że jest nagrywana i nie wyraziła na to zgody, jednak Sąd wziął pod uwagę fakt, iż pozwany w toku postępowania nie zakwestionował jednoznacznie autentyczności tego materiału, a poza tym nagranie to nie jest jedynym dowodem wykazującym okoliczności istotne w sprawie (por. wyrok SN z dnia 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt IV CKN 94/01, LEX nr 80244). Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Wedle art. 24 par. 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie za art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Bezprawność działania jest wyłączona m.in. wówczas, gdy działanie podjęte zostało w ramach istniejącego porządku prawnego, a także gdy ma na celu ochronę uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego. Z powyższych przepisów wynika, że przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione kumulatywnie, są istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra oraz bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Ostatecznie określone i sprecyzowane żądanie pozwu obejmuje żądania nakazania pozwanemu złożenia oświadczenia zawierającego przeprosiny, sprostowania nieprawdziwych informacji przed pracownikami pozwanego oraz zasądzenia zadośćuczynienia. Powódka M. C. tych żądań upatruje w tym, że pozwany w trakcie rozmowy w dniu 4 listopada 2016 r. naruszył jej dobra osobiste, w postaci dobrego imienia, godności, czci, wizerunku jako dobrego pracownika. Powszechnie przyjmuje się, iż cześć człowieka jest pojęciem nadrzędnym. Odróżnia się cześć „zewnętrzną” (tzw. dobre imię) oraz cześć „wewnętrzną” (znajdującą wyraz przede wszystkim w godności osobistej). Zniesławienie, które polega na pomówieniu innej osoby wiąże się przede wszystkim z dobrym imieniem, tj. opinią, jaką inni ludzie mają o wartości człowieka. W przypadku natomiast zniewagi przedmiotem ataku jest cześć wewnętrzna. Chodzi tu o godność osobistą człowieka, wyobrażenie o własnej wartości. Pojęcie czci obejmuje wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Jej naruszenie może więc nastąpić zarówno
--- STRONA 6 ---
przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (orz. SN z dnia 9 października 2002 r., IV CKN 1402/00, LEX nr 78364). W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budzi wątpliwości, że wśród kwestionowanych przez powódkę wypowiedzi znajduje się szereg krytycznych ocen odnoszących się do zachowania powódki oraz jej pracy u pozwanego, jak też powołanie szeregu faktów na uzasadnienie takich ocen. Jeżeli chodzi o wypowiedzi o faktach jako naruszające dobra osobiste zakwalifikować należy głoszenie nieprawdziwych faktów odnoszących się do danej osoby. Oceny natomiast – w odróżnieniu od wypowiedzi o faktach – nie nadają się do kwalifikacji według kryterium prawdy lub fałszu. Zatem nie jest wykonalne badanie, czy wypowiedzi ocenne naruszają dobra osobiste ze względu na to, że są niezgodne z prawdą. To czy kwestionowane przez powódkę krytyczne wypowiedzi rzeczywiście naruszyły dobra osobiste powódki może wynikać z analizy takich elementów tych wypowiedzi jak ich rzeczowość, stosowność oraz forma, w jakiej została wyrażone, biorąc nadto pod uwagę kontekst ich wygłoszenia. Nie można bowiem przyjąć, że każda krytyczna wypowiedź jest równoznaczna z naruszeniem godności osoby, której dotyczy. Określenie czyjegoś zachowania jako „bezczelne” jest przedstawieniem własnej oceny takiego działania, bądź też przekazania oceny innych osób – świadków zdarzenia. Nie ulega wątpliwości, iż bezczelne zachowanie to zachowanie niegrzeczne, nieliczące się z niczym i nikim, odznaczające się zbytnią pewnością siebie danej osoby – jest zaś rzeczą indywidualnej oceny kiedy zachowanie spełnia te cechy. Zdaniem Sądu, sformułowanie zatem, że określone zachowanie było bezczelne w zakresie twierdzenia, iż doszło do „zachowania” jest potwierdzeniem faktu, ale co do tego, że było ono „bezczelne jest już elementem oceny – do oceny zaś takiej, zwłaszcza w kontekście wywołanej przez powódkę rozmowy, pozwany miał prawo. Nawet niepochlebna ocena, o ile jest wyważona w słowach, mieści się w akceptowalnych standardach polemiki i nie zmierza do poniżenia przeciwnika, jest w pełni dopuszczalna – w każdym zaś razie ocena nie podlega badaniu w kategoriach prawdy i fałszu. W trakcie rzeczonej rozmowy pozwany przedstawił także powódce własną ocenę powódki jako pracownika pod kątem jej przydatności, posiadanych kwalifikacji oraz predyspozycji do pracy na stanowisku menagera. W wyniku uzyskanej wiedzy – wzajemnej współpracy stron – pozwany doszedł do subiektywnego przekonania, iż powódka postawionych jej warunków nie spełniała, co skutkowało wypowiedzeniem jej umowy. Pozwany zarzucił powódce, że w jego firmie powódkę stać nie na wiele, a siedzenie od 16.00 do 23.00, poczytuje za naciąganie godzin. Jak ustalono toku postepowania dowodowego w czasie współpracy stron powódka przychodziła do firmy głównie w godzinach popołudniowo – wieczornych, zdarzyło się, że z małymi dziećmi. Pozwany nie wiedział jakie czynności powódka wykonuje i czy faktycznie poświęcała im tyle czasu ile deklarowała, a miała płaconą stawkę godzinową. Powódka wywoływała także swoim zachowaniem - głośnie rozmowy przez telefon, stukanie obcasami, słuchanie głośno muzyki, poodnoszenie głosu na współpracowników oraz szefa – złą atmosferę w firmie. Nie posiadała również wyksztalcenia, jak też doświadczenia pozwalającego na pełnienie funkcji menagera firmy z baraży gastronomiczno - hotelarskiej. Przyjmuje się, iż miernika pozwalającego na ustalenie, czy została naruszona cześć w postaci godności osobistej należy szukać nie w subiektywnych odczuciach osoby żądającej ochrony prawnej, ale w obiektywnej reakcji społeczeństwa, poza tym w autorytetach i naukach moralnych oraz zasługujących na akceptację normach postępowania (obyczaj, tradycja, itp.). Jako ogólną wskazówkę interpretacyjną przyjmuje się, iż zniewagą są zachowania powszechnie uznane w społeczeństwie czy danym regionie jako wyrażające pogardę dla człowieka. Istotne znaczenie ma także to, iż osoba dopuszczająca się zniewagi działa intencjonalnie, dążąc do naruszenia godności osobistej innej osoby. Zdaniem Sądu intencji takich nie można natomiast przypisać pozwanemu. Oświadczenia pozwanego zawierające elementy krytycznie o osobie powódki mogły spowodować pewne negatywne odczucia, to jednak konkluzja ta jest niewystarczająca, aby stwierdzić, iż doszło do naruszenia jej godności osobistej. Jak już wskazano wypowiedzi pozwanego miały miejsce w określonym kontekście sytuacyjnym, gdy powódka, pomimo, że pozwany nie chciał kontynuować z nią rozmowy, usilnie drążyła temat rozwiązania z nią umowy zlecenia i przedstawiała własne koncepcje dalszego działania pozwanego, z którymi pozwany się nie zgadzał. Wypowiedzi pozwanego padały w momencie, gdy pozwany wykazywał już pewne wzburzenie emocjonalne wywołane przez powódkę i doszły one jedynie do wiadomości powódki. Zwrócić także należy uwagę, iż powódka bez wiedzy i zgody pozwanego nagrywała rozmowę stron, mając pewną przewagę, albowiem posiadając tą wiedzę mogła sterować jej przebiegiem, ażeby móc następnie jej zapis złożyć
--- STRONA 7 ---
do sądu jak dowód w sprawie. Należy również zauważyć, iż krytyka naukowa, artystyczna, czy też zawodowa jest zjawiskiem powszechnym, które każdy człowiek powinien znosić - oczywiście do granic, w jakich nie przekracza ona dobrego smaku. W ocenie Sądu sformułowania jakich w niej użyto nie są napastliwe, czy też poniżające. W tym stanie rzeczy zdaniem Sądu działaniom pozwanego nie można przypisać cech bezprawności, zostały one bowiem zrealizowane w ramach obowiązującego porządku prawnego i przysługujących mu uprawnień. Odnośnie zarzutu powódki jakoby pozwany przekazywał innym pracownikom informacje, że powódka podała w złożonym CV dane nieprawdziwe, że go okłamała, to wskazać należy, iż powódka nie wykazała, ażeby takie okoliczności faktycznie w ogóle miały miejsce, a tym samym by doszło do naruszenia dóbr osobistych. W konsekwencji powyższego powództwo podlegało oddaleniu w całości o czym orzeczono w pkt I sentencji na podstawie art. 24 § 1 i art. 448 k.c. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca proces jest obowiązania do zwrotu kosztów procesu poniesionych przez stronę przeciwną oraz § 2 pkt 2, § 8 ust. 1 pkt 2 w zw. z oraz §§ 15 i 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015 poz.1804). Na koszty te złożyły się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 720,00 zł w zakresie żądań niepieniężnych oraz 270,00 zł. w zakresie żądania zapłaty oraz koszty opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Krakowie#I C 2/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I#art. 448 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 par.#art. 99 k.p.c.