§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
kosztów zastępstwa procesowego należało stosować treść rozporządzeń sprzed ich nowelizacji. Wg § 6 obu rozporządzeń przy wartości przedmiotu sporu do 200.000 zł (tu powód domagał s

Wyrok I C 1882/10 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Torun

kosztów zastępstwa procesowego należało stosować treść rozporządzeń sprzed ich nowelizacji. Wg § 6 obu rozporządzeń przy wartości przedmiotu sporu do 200.000 zł (tu powód domagał się równo 200.000 zł) stawka minimalna wy

Teza / krótkie omówienie

kosztów zastępstwa procesowego należało stosować treść rozporządzeń sprzed ich nowelizacji. Wg § 6 obu rozporządzeń przy wartości przedmiotu sporu do 200.000 zł (tu powód domagał się równo 200.000 zł) stawka minimalna wy

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 1882/10 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Toruniu Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR Ewa Lisowiec delegowana do pełnienia obowiązków sędziego Sądu Okręgowego w Toruniu Protokolant: : sekr. sądowy Edita Hoffmann – Michalska po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2013 r. w Toruniu sprawy z powództwa M.B. przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Z.K. nr „(…)” w G. o zapłatę 1. zasądza od pozwanego Skarbu Państwa reprezentowanego przez Z.K. nr „(…)” w G. na rzecz powoda M.B. kwotę 1.000 (jeden tysiąc złotych); 2. oddala powództwo w pozostałej części; 3. nakazuje wypłacić adw. T. D. ze Skarbu Państwa - kasy Sądu Okręgowego w Toruniu kwotę 4.428,00 (cztery tysiące czterysta dwadzieścia osiem złotych) w tym VAT tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu --- STRONA 2 --- 4. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.600 (trzy tysiące sześćset złotych) zwrotu kosztów zastępstwa procesowego 5. nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa Sygn. akt I C 1882/10 U z a s a d n i e n i e Powód M. B. pozwem z dnia 12 września 2010 r. wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa – Z. K. w G. na swoją rzecz kwoty 200.000 zł tytułem zapłaty zadośćuczynienia (k. 3-4v). W uzasadnieniu wskazał, iż w dniu 12 czerwca 2010r. został przez S. R. w T. na trzy miesiące tymczasowo aresztowany. Umieszczono go w A. Ś. w G. Od samego początku informował, że jest osoba niepalącą, pomimo tego chciano go umieścić w celi dla palących. Gdy powód odmówił wejścia wezwano dyżurującego wychowawcę, który usiłował za wszelką cenę zastraszyć powoda i wymóc, aby ten wszedł do przeznaczonej mu celi. Powód odmówił, więc zamknięto go w świetlicy, a po niedługim zaś czasie zabrano do tzw. celi zabezpieczenia. Rozebrano do naga i założono odzież więzienną. Następnie przytwierdzono pasami do łóżka. W ten sposób powód był przetrzymywany kilka godzin , nie pozwalano mu zaspokajać potrzeb fizjologicznych, pasy powodowały ból, obtarcia i drętwienie kończyn. Co jakiś czas pojawiali się funkcjonariusze, straszyli go i wyzywali. Powód oddał mocz. Dopiero ok. godz. 1-2 w nocy został wypuszczony i umieszczony w celi nr 20, do której wcześniej nie chciał wejść. Wszyscy, którzy tam przebywali byli osobami palącymi. Dodatkowo powód został ukarany przez Dyrektora ZK naganą. Dalej powód wskazał, iż podczas całego swego pobytu w przedmiotowym Z. K. przenoszony był do różnych cel /nr 4, 20, 15, 17/, we wszystkich przebywały osoby palące, nie tylko papierosy, ale również niedopałki oraz skręty z gazet. Cały czas bardzo śmierdziało; powoda bolała go głowa, miał duszności. Dochodziło również do ciągłych konfliktów z palącymi współwięźniami, w tym do bójek. W celi nr 4 nie było nadto komina wentylacyjnego, a okno otwiera się w 40%, gdyż w środku jest krata zabezpieczająca. W podsumowaniu swego stanowiska powód wskazał, że cała ta sytuacja odbiła się na jego --- STRONA 3 --- zdrowiu, bo teraz bardzo szybko się męczy i brakuje mu tchu. Również psychicznie „jest wykończony”, bo był poniżany przez pracowników SW. Rzeczą powszechnie znaną jest to, iż palenie tytoniu szkodzi, a on w instytucji państwowej, jaką jest A. Ś., wbrew swojej woli przebywał w celach z palącymi i był traktowany „jak śmieć”. Za to też domaga się stosownego zadośćuczynienia. Pismem z dnia 30 marca 2011r. (k. 77-80) ustanowiony z urzędu pełnomocnik powoda podtrzymał wszystkie twierdzenia swego klienta oraz sprecyzował, iż M. B. domaga się kwot 100.000,00 zł tyłem zapłaty zadośćuczynienia oraz 100.000,00 zł odszkodowania. Podkreślił, iż powód wywodzi swe roszczenia z bezprawnych działań pozwanego, które naruszyły jego prawa do godności i humanitarnego traktowania. Działania te polegały na zmuszeniu powoda do odbywania kary pozbawienia wolności razem z osobami palącymi papierosy, mimo iż zgłaszał, że on papierosów nie pali, niereagowaniu na zgłaszane w tym zakresie skargi i wnioski oraz na nieuzasadnionym zastosowaniu środków przymusu. P. G. Skarbu Państwa oświadczyła, że sprawę niniejsza przekazano do prowadzenia Dyrektorowi Z. K. nr „(…)” w G. (k. 36). W odpowiedzi na pozew pozwany Skarb Państwa – Z.K. Nr „(…)” w G. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych (k. 44-46v). Motywując powyższe podał, iż zastosowanie względem M. B. środka przymusu bezpośredniego było zgodne z prawem, a przyczyną tego zastosowania było rażące nieposłuszeństwo oraz groźne zakłócenie spokoju i porządku. Użycie przymusu bezpośredniego nie spowodowało uszkodzenia ciała ani rozstroju zdrowia u powoda. Również zastosowanie kary dyscyplinarnej nagany oparte było na treści art. 142 i 143 kkw i zasadne. Dalej pozwany podniósł, iż w co do klasyfikacji osób pozbawionych wolności za względu na palenie lub niepalenie zastosowanie mają regulacje kkw, w tym art. 82 kkw. Powód w rozmowie wstępnej z dnia 12 czerwca 2010r. udokumentowanej formularzem „Rozmowy wstępnej” w zakresie swojej sytuacji zdrowotnej wskazał fakt palenia wyrobów tytoniowych. Dlatego też został umieszczony w celi z osobami tak sklasyfikowanymi. Podsumowując swoje stanowisko pozwany stwierdził, iż – jego zdaniem – roszczenia powoda są całkowicie bezzasadne. --- STRONA 4 --- W toku procesu powód słuchany jako strona na rozprawie w dniu 28 grudnia 2011r. oświadczył: „W tej sprawie chodzi mi o to, że mnie pół roku trzymano w celi dla palących, a za to, że nie chciałem iść na celę dla palących zostałem pobity i zamknięty w pasy” (k. 291). Zarządzeniem z 10 09 2012 (k. 442) wezwano pełn. powoda do sprecyzowania - w świetle zeznań powoda – jakie zdarzenia są podstawą żądania pozwu; czy jest to tylko osadzenie w celi dla palących czy jeszcze inne działanie pozwanego, a jeżeli inne (np. zastosowanie przymusu bezpośredniego) to należy je wszystkie wymienić; winien też podać jakiego okresu czasu dotyczy każde z powołanych zdarzeń i z którą celą jest ono związane (podać numer); nadto do podania z jakiego tytułu powód dochodzi zadośćuczynienia (100 tys.), a z jakiego odszkodowania (100 tys.), zaś w związku z odszkodowaniem do oznaczenia jaka szkoda wystąpiła u powoda – w terminie 10 dni pod rygorem uznania, że powód dochodzi zapłaty tylko za zdarzenia o których mówił w zeznaniach na k. 291 akt. W odpowiedzi pełn. podał, że podtrzymuje stanowisko powoda i wszystkie twierdzenia zawarte w pozwie i załączniku do pozwu i piśmie z 30 11 2011r. Wniósł o przedłużenie terminu na ostateczne sprecyzowanie stanowiska z uwagi na utrudniony kontakt z klientem i liczne obowiązku służbowe (k. 456). Termin przedłużono do 2 11 2012 r. Ani w wydłużonym terminie ani później pełn. powoda nie złożył pisma będącego wykonaniem zarządzenia. Dopiero na rozprawie w dniu 18 02 2013 pełn. powoda ostatecznie sprecyzował, że odszkodowania powód dochodzi: a/ za umieszczenie w celi dla palących, b/ za brak wentylacji i c/ za brak podstaw do zastosowania przymusu bezpośredniego (k. 577). Sąd ustalił, co następuje: M.B. przebywał w Z.K. nr „(…)” w G. w okresach od 11 czerwca 2010 r. godz. ok. 17.00 do 20 lipca 2010 r., od 22 lipca 2010 r. do 8 listopada 2010 r. oraz od 30 grudnia 2010 r. do 1 lutego 2011r. Wcześniej był poszukiwany listem gończym i doprowadzony przez CBŚ. Początkowo miał status tymczasowo aresztowanego, potem uległo to zmianie. W czasie --- STRONA 5 --- pobytu powoda we Z.K. nr „(…)” nie wpłynęła żadna pisemna skarga powoda na istniejące warunki bytowe tj. wyposażenie czy wentylację cel. ( dowód: - teczka osobopoznawcza nr 438/10 ze zm. założona 11 06 2010 dotycząca pobytu w/w w ZK Nr „(…)” w G., część B - zeznania świadka G.Z. k. 409 akt - zeznania świadka Ł. O.- k. 410, - zeznania świadka T .T. - k. 414-415 - zeznania świadka J. W. – k. 193-194) Powód przy przeprowadzeniu rozmowy wstępnej podał, że jest osobą niepalącą. Do formularza wpisano jednak „pali”. Na okładce założonej teczki osobopoznawczej słowo „palący” zostało skreślone. W książce zdrowia osadzonego założonej po przybyciu wpisano „nie pali”. Powód został osadzony w celi dla palących. W trakcie pobytu w tym zakładzie, cele powodowi zmieniano, ale zawsze były to cele w której przebywali osadzeni palący. W trakcie pobytu w zakładzie - przez pierwsze 2 miesiące – powód zgłaszał funkcjonariuszom Służby Więziennej, że jest osoba niepalącą i żądał zmiany celi, ale bez skutku. Zazwyczaj, był jedyną niepalącą osobą osadzoną w danej celi, lub niepalący byli tam w mniejszości. (Dowód : - strona 2v oraz zapis na okładce teczki osobopoznawczej powoda nr 438/10 ze zm. dotyczącej pobytu w ZK Nr „(…)” w G. założonej 11 czerwca 2010) - książka zdrowia osadzonego k. 92 akt - formularz k. 55 akt - zeznania świadków: A. ś. (k. 146-147), B. P. (k. 148), G.G. (k. 149), M. D. (k. 150), S. B. (k. 151 akt - przesłuchanie powoda k. 289- 290 akt) Zdarzało się, że osoby zdeklarowane jako niepalące były umieszczane z celach dla palących z uwagi na brak miejsc. (Dowód: zeznania świadka P. Ł. k. 231 v kat) --- STRONA 6 --- Z.K. nr „(…)” w G. jest jednostką penitencjarną zamkniętą. Status powoda w tym zakładzie to R 1/z – „recydywista penitencjarny” odbywający karę w systemie zamkniętym zwykłym. (bezsporne) Dnia 20 07 2010 powód został przetransportowany do ZK we W. celem wzięcia udziału w czynnościach procesowych. Zdeklarował się wówczas jako osoba niepaląca. Do ZK w G. wrócił po 2 dniach. (Dowód: notatka na k. 4 teczki osobopoznawczej nr 18/09 dotyczącej pobytu w ZK P. założonej 7 01 2010) Dnia 3 sierpnia 2010 do wychowawcy P. S. w ZK G. zgłosił się powód i oświadczył, że zaczął używać wyrobów tytoniowych. Sporządzono notatkę. (Dowód: notatka na k. 6 teczki osobopoznawczej nr 438/10 ze zm. dotyczącej pobytu w ZK Nr „(…)” w G. założonej 11 06 2010) Podczas poprzednich pozbawień wolności, M.B. przy rozmowach wstępnych raz podawał, że jest osobą palącą, innym razem, że niepalącą. Nieraz zmieniał swoje oświadczenia w trakcie pobytów w jednostkach penitencjarnych. W trakcie tamtych osadzeń jedyne na co się skarżył to bóle kręgosłupa. Podczas tych osadzeń wielokrotnie był karany dyscyplinarnie. Był też nagradzany. (Dowód: - akta osobowopoznawcze nr 465/09 z ZK w P., - akta osobopoznawcze nr 3065/06 ze zm. dot. ZK w P. i Ł. - w tym zapis na okładce teczki - akta osobopoznawcze nr 813/02 dot. pobytu w ZK P. – w tym zapis na okładce teczki) Dnia 11 czerwca 2010r. po przetransportowaniu do Z.K. nr „(…)” w G. M.B. kategorycznie odmówił wejścia do wyznaczonej mu celi. Krzyczał, zachowywał się w sposób agresywny przyjmując postawę do walki, usiłował stawiać czynny opór. Z powodu rażącego nieposłuszeństwa zastosowano względem niego środki przymusu bezpośredniego w postaci użycia siły fizycznej na czas doprowadzenia do celi zabezpieczającej i założenia pasa obezwładniającego trzyczęściowego. W/w środek przypięcia pasem obezwładniającym w celi zabezpieczającej stosowano wobec M.B. od godz. 17.08 dnia 11 czerwca 2010r. do godz. 0.08 dnia 12 czerwca 2010r. Cela zabezpieczająca była objęta systemem monitoringu. --- STRONA 7 --- Funkcjonariusze dodatkowo kontrolowali wykonywanie przedmiotowego środka wchodząc do celi o g. 18.01, 19.57, 21.48 i 23.06. O godzinie 19.59 M.B. potrzeb fizjologicznych nie zgłaszał, podobnie o godzinie 21.49. O godz. 20.00 powód został okryty kocem. O godz. 21.57 powód tak silnie ruszał nogami, że odrzucił z części ciała koc, a o 22.30 zrzucił go na podłogę. Od czasu do czasu podnosił głowę, ruszał dłońmi, szarpał się; o g. 23.49 krzyczał i wołał, a o godz. 00.02 sam uwolnił się z pasów na jednej ręce i usiłował rozpiąć na drugiej. W rozmowie z wychowawcą M. B. jako powód niewykonania polecenia wejścia do celi podał fakt uczestnictwa w podkulturze przestępczej. Deklarację, że jest członkiem tej podkultury zgłosił w rozmowie wstępnej zarówno przy przyjęciu do ZK G. w czerwcu 2010, jak i wcześniej przy przyjęciu do ZK P. w styczniu 2010r. (Dowód: - protokół zastosowania środków przymusu bezpośredniego – k. 47-52 i w teczce osobo- poznawczej ‘B’, - notatka służbowa – k. 53 akt i k. 4 teczki osobopoznawczej nr 438/10 ze zm. dot. pobytu w ZK G. - teczka osobopoznawcza nr 18/09 k. 3v - zeznania świadka M. B. – k. 408, - zeznania świadka G. Z. – k. 409, - zeznania świadka Ł.O. - k. 410, - nagranie z monitoringu zamieszczone na płycie CD – k. 440 ) Po zastosowaniu środka przymusu powód został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że stan zdrowia powoda jest dobry. Powód za odmowę wykonania polecenia został ukarany naganą przez dyrektora zakładu. (Dowód: - notatka lekarza na protokole zastosowania środków przymusu bezpośredniego – k. 51 - wniosek na k. 15 teczki osobopoznawczej nr 438/10 ze zm. dotyczącej pobytu w ZK Nr „(…)” w G. założonej 11 06 2010) Powodowi założono książeczkę zdrowia 14 06 2010. Wówczas pielęgniarka przeprowadziła z nim wywiad. Podczas odbytu w ZK nr „(…)” G. powód zgłaszał --- STRONA 8 --- dolegliwości ze strony kręgosłupa (stan po urazie). Raz miał zalecona konsultację u dermatologa (30 07 2010 stwierdzono grzybicę). 30 09 2010 i 14 12 2010 wykonano usg jamy brzusznej. W maju 2011 zgłaszał bóle barku lewego. W czasie pobytu powoda u pozwanego nie doszło u niego do rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała. (Dowód: książka zdrowia osadzonego k. 92 akt przesłuchanie powoda k. 290 akt) Dnia 18 listopada 2010r. przeprowadzono w Z.K. Nr „(…)” w G. okresową kontrolę przewodów kominowych. W jej wyniku stwierdzono, iż przewody kominowe są drożne, a ciąg grawitacyjny odpowiada wymogom PN. Przewody te dopuszczono do eksploatacji. Przeprowadzone w 2 12 2010r. w Z.K. Nr „(…)” w G. kontrole sanitarne nie wykazały większych uchybień, poza uwagami co do stanu pomieszczeń zakładu żywienia. Stwierdzono, że systemy wentylacyjne działają prawidłowo. Podczas przeprowadzonej Z.K. Nr „(…)” w G. w dniach 23 listopada 2010r. i 30 listopada 2010r. wizytacji przez sędziego Wydziału Penitencjarnego Sądu Okręgowego w Toruniu stan cel uznano za ogólnie dobry. Stwierdzono, iż cele są sukcesywnie odnawiane. Nie stwierdzono nieprawidłowości odnośnie wyposażenia. W toku wizytacji żaden z oskarżonych nie zgłaszał wizytującemu uwag odnośnie warunków bytowych. (Dowód: - protokół nr 345/10 z okresowej kontroli przewodów kominowych – k. 100, - protokoły kontroli sanitarnych – k. 174- 184, - protokół wizytacji – k. 166-171, - zeznania świadka T.T. - k. 414-415 ) Podczas pobytu w ZK nr „(…)” powód przebywał w celach nr 4, 14, 17 i 20. Cele 4, 14 i 20 to cele mieszkalne- ogólne. Cela nr 17 to cela przejściowa. (Dowód: przeglądarki pomieszczeń Pawilonu A k. 162- 165 akt) --- STRONA 9 --- W celi nr 4 okno nie otwierało się do końca z uwagi na kratę zabezpieczającą. Dla cyrkulacji nawiercono otwory w drzwiach do kącika sanitarnego. Drzwi do tej celi i do innych cel były podczas dnia otwierane. (Dowód: - zeznania świadków: A. S. (k. 146-147), B.P. (k. 148), G.G. (k. 149), M.D. (k. 150), S.B. (k. 151 akt), P. Ł. (k. 231 akt) Sąd zważył, co następuje: 1 .W pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że w sprawie nie do końca jednoznacznie strona powodowa oznaczała podstawę faktyczną swoich żądań. W pozwie powód odwoływał się do tego, że mimo iż jest osobą niepalącą umieszczono go w celi dla palących; nadto został zastosowany wobec niego przymus bezpośredni tylko dlatego, że nie chciał wejść do celi dla palących. Ściśnięto go pasami bardzo mocno, tak że odczuwał ból, a krew nie dochodziła mu do rąk. Funkcjonariusze go straszyli. Nie mógł załatwić potrzeby fizjologicznej poza celą. Zrobił to na łóżku. Potem umieszono go w celi dla palących (nr 20). Śmierdziało tam i od dymu bolała go głowa. Wymiotował. W celi nr 4 było jeszcze gorzej, bo nie ma komina wentylacyjnego, a okno nie do końca się otwiera. Potem wrócił do celi nr 20, potem był w celi nr 15, a następnie 17. I zawsze był tam ktoś kto palił. To się odbiło na zdrowiu powoda. Szybko się teraz męczy. Psychicznie też jest wykończony, bo był poniżany przez pracowników SW. I za to wszytko żądał zadośćuczynienia 200.000 zł. Oznacza powyższe, że powód dochodził zapłaty zadośćuczynienia za umieszczenie w celi dla palących czym pozwany naraził jego zdrowie na szwank; nadto bezpodstawnie i w sposób nieprawidłowy wdrożono i przeprowadzono procedurę stosowania środka przymusu bezpośredniego, przez co została naruszona jego godność. W toku postępowania pojawiły się zarzuty odnośnie niezapewnienia lub zapewnienia w sposób niewystarczający opieki medycznej na terenie zakładu; jak i zarzut niewłaściwego wentylowania pomieszczeń (cel). Sam powód (słuchany jako strona – k. 291 akt) oświadczył, że w tej sprawie chodzi o to, że trzymano go w celi dla palących; zaś za to, że nie chciał iść na celę dla palących został pobity i zamknięty w pasy. --- STRONA 10 --- Pełn. powoda na rozprawie (wcześniej nie wykonując zarządzenia z dnia 10 09 2012 - k. 442) wskazał, z podstawą żądania zapłaty są: umieszczenie w celi dla palących, brak wentylacji i brak podstaw do zastosowania przymusu bezpośredniego. Zatem ostatecznie te 3 zdarzenia można uznać za podstawę faktyczną roszczenia powoda. Przy czym nie wynika z tego oświadczenia złożonego na rozprawie, że na skutek tych działań u powoda wystąpił rozstrój zdrowia lub uszczerbek na zdrowiu. Podstawą był sam fakt zaistnienia tych zdarzeń rozumianych jako niezgodne z prawem działanie pozwanego. W dalszej kolejności podać trzeba, że mimo treści zarządzenia z k. 442 akt strona powodowa nie sprecyzował jakich cel i jakiego okresu czasu dotyczą 3 zarzuty. Nie sprecyzowano więc czy zarzut braku wentylacji dotyczył wszystkich cel w których przebywał powód czy niektórych, a jeżeli niektórych to ile czasu powód w nich przebywał. Nie oznaczono jaki okres czasu obejmują wszystkie zdarzenia będące podstawą faktyczną pretensji powoda. W konsekwencji przyjęto za pozwem, że zarzut braku wentylacji dotyczy tylko celi nr 4 w której były problemy z otwarciem do końca okna. O innych celach nie wspomniał, a przecież rzecz dotyczyła czasokresu 3 miesięcy przed napisaniem pozwu. Nie jest więc prawdopodobne by powód pisząc pozew nie pamiętał dokładnie, gdzie i w jakich warunkach był izolowany przez ostatnie 3 miesiące. Należy też z cała stanowczością uwypuklić fakt, że powód pozew formułował dnia 12 09 2010 r., a więc niemal równo 3 miesiące po osadzeniu go w ZK nr „(…)” i już w tym piśmie domagał się 200 000 zł za osadzenie go w opisanych dalej warunkach przez okres 3 miesięcy. Mimo, że powód w istocie w ZK nr „(…)” przebywał dłużej to nigdy przez cały okres trwania procesu nie zmieniał podstawy faktycznej swego żądania i nie napisał, że zapłaty domaga się (za niezgodne z prawem działania pozwanego) przez okres dłuższy aniżeli opisany w pozwie. Tym samym przedmiotem badania i oceny Sądu były zdarzenia mające miejsce w okresie od 11 06 2010 (data osadzenia) do 12 09 2010 (data złożenia pozwu). Powód nigdy nie rozszerzał też powództwa. 2 .Sąd ustalił stan faktyczny tylko częściowo na podstawie przesłuchania powoda oraz częściowo na podstawie zeznań wszystkich świadków tj. A.S. , B.P., G.G. , M.D. , S.B., J.W., P.Ł., R.K., M.B. , G.Z. , Ł.O. i T. T.. --- STRONA 11 --- Nadto stan faktyczny ustalono w oparciu o zaoferowane dowody z dokumentów w tym związane z przyjęciem powoda do ZK nr „(…)” w G. , z dokumentacji lekarskiej (książeczka zdrowia osadzonego), z protokołów kontroli i wizytacji, z zapisu monitoringu wewnętrznego (płyta CD - k. 440) i teczek osobowopoznawczych ‘B’ związanych z pobytem powoda w pozwanym zakładzie jak i innych jednostkach penitencjarnych. Żadnego z powołanych wyżej dokumentów jak i nagrania nie kwestionowano. Sąd też nie miał do nich zastrzeżeń – poza jednym wpisem do formularza rozmowy wstępnej przy przyjęciu powoda do pozwanego zakładu, o czym będzie dalej. Zastrzeżenia budziła jakość nagrania na płycie CD, ale możliwość zapoznania się z treścią nie była zupełnie zniesiona. Przy ustalaniu stanu faktycznego Sąd nie wziął po uwagę zeznań świadków A.T. (k. 332), M.L. (k. 407) oraz G.L. (k. 411), albowiem niewiele, a w zasadzie niczego, nie wniosły one do sprawy. M.L. (lekarz zakładu) nie wiedział czego sprawa dotyczy, powoda nie pamiętał i nie kojarzył zdarzeń z jego udziałem. Potwierdził tylko sporządzenie przez siebie notatki w protokole z 11 06 2010. Z kolei A.T. (osadzony) też absolutnie nie kojarzył osoby powoda; nie wie czy w ogóle go spotkał. O warunkach panujących w ZK nr „(…)” nic nie powiedział. G.L. powoda nie kojarzył, nie utkwiło mu w pamięci, by zastosowano środek przymusu bezpośredniego. Po okazaniu protokołu zastosowania tego środka też niczego sobie nie przypomniał. Zawnioskowane dowody z zeznań świadków R.B., A.J. , A.P. , M.W. , M. J., M. L. i G.P. zostały pominięte (postanowienia k. 231, 353v), bowiem strona wnioskująca nie była w stanie wskazać ich adresów zamieszkania (nierzadko część z nich została już bowiem zwolniona z z.k.), lub podane nazwiska były nieprawidłowe (nie odnotowano takich osadzonych) Wniosek dotyczący świadka A. K. został cofnięty (k. 363v) Sąd oddalając pozostałe wnioski na ostatniej rozprawie oddalił m.in. wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania dyrektora pozwanego zakładu karnego. Dowód z art. 299 kpc jest dowodem subsydiarnym, uzupełniającym, przeprowadzanym tylko wtedy gdy sąd dojdzie do przekonania, że fakty istotne nie zostały wyjaśnione. W świetle tego przepisu przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron dopuszczalne jest wyjątkowo, gdy w świetle oceny sądu, opartej na całokształcie okoliczności sprawy, brak jest w ogóle innych --- STRONA 12 --- środków dowodowych albo gdy istniejące okazały się niewystarczające dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Dyrektor pozwanego sprawuje ogólny zarząd administracyjny zakładem. Nie bierze osobistego udziału w czynnościach przy osadzonych. Stąd na ogół dyrektorzy takich jednostek nie są bezpośrednimi świadkami wydarzeń. W tej sprawie z niczego nie wynika – nie podnosiła tego żadna ze stron – by dyrektor zakładu takim bezpośrednim świadkiem czegokolwiek był. Powód nigdy nie twierdził, że np. składał bezpośrednio u niego skargi; że dyrektor wizytował cele podczas jego osadzenia; że dyr. był obecny przy stosowaniu środka bezpośredniego przymusu. Powiedział tylko, że u dyrektora był następnego dnia po zastosowaniu środka przymusu i potem dostał karę nagany. Ta okoliczność jednak sporna nie była. Składając zeznania dyrektor pozwanego swoją wiedzę czerpałby zatem co najwyżej z dokumentacji jednostki, a tymczasem Sąd dokumentacją tą dysponował i dowód z niej został przeprowadzony. Dla porządku dodać można, że omawiany środek dowodowy nie może być nigdy traktowany jako dowód mający na celu sprawdzenie wyników dotychczasowego postępowania dowodowego, zaś nie przesłuchanie strony może stanowić naruszenie art. 299 k.p.c. tylko wówczas, gdy mogło ono wpłynąć na wynik sprawy, rozumiany jako wyjaśnienie wszystkich istotnych i spornych okoliczności dotyczących stosunków prawnych pomiędzy stronami sporu, albo gdy dowód z przesłuchania strony był jedynym dowodem, którym dysponował sąd. Tu wnioskowany przez stronę dowód z przesłuchania dyrektora jednostki waloru wpływu na wynik sprawy nie posiadał (zob. Komentarz T. Demendeckiego publ. LEX – uwagi do art. 299 kpc). Dlatego przeprowadzenie tego dowodu Sąd uznał za zbędne. Jeśli chodzi o zeznania świadków, na których oparto ustalenie stanu faktycznego, to Sąd w częściowo uznał je za wiarygodne. Zeznaniom świadków strony pozwanej M.B. , G.Z., Ł.O., J.W., R.K. i T. T. przyznano walor wiarygodności odnośnie braku skarg powoda na warunki bytowe i prawidłowego wentylowania pomieszczeń (świadek T. T. zeznawał tylko na te okoliczności), prowadzenia przez osadzonych polityki polegającej na podnoszeniu różnych zarzutów jedynie w celu umieszczenia ich w celi razem z podkulturą przestępczą do której należą, podstaw do --- STRONA 13 --- zastosowania przymusu bezpośredniego i prawidłowości w stosowaniu tego środka. Te zeznania były jasne, spójne i pozostawały w zgodzie z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym w postaci dokumentacji wewnętrznej prowadzonej przez zakład, dokumentacji zewnętrznej jak protokoły kontroli sanitarnej, kontroli kominiarskiej i wizytacji sędziego z Wydziału Penitencjarnego. Korespondowały one też z zapisem z monitoringu z celi zabezpieczającej, gdzie stosowano przymus bezpośredni. Nie dano im wiary co do tego, że zakład zawsze ściśle przestrzega reguł dotyczących separowania osób palących i niepalących. Dano wiarę zeznaniom świadków M.B., G.Z., Ł.O. co do tego, że istniały podstawy do zastosowania środka przymusu bezpośredniego. Powód w rozmowach wstępnych zawsze deklarował się jako osoba związana z podkulturą przestępczą. Dlatego jako wiarygodne jawi się to, że jako powód niewykonania polecenia wejścia do celi podał fakt związania z tą podkulturą. To bowiem wiąże się z wolą dobrania sobie do celi odpowiedniego składu. Zeznania funkcjonariuszy biorących udział w stosowaniu środków przymusu były tu absolutnie jednoznaczne i zgodne, nadto korespondują ze sporządzonym protokołem. Sąd nie znalazł podstaw by uznać, że funkcjonariusze bezpodstawnie środki te zastosowali. Strona powodowa nie przytoczyła argumentów na to dlaczego mieliby to zrobić. Powszechnie raczej panuje przekonanie, że nikt z funkcjonariuszy nie lubi problemów z osadzonymi. Nielogiczne jest zatem twierdzenie, że zrobili to nie mając ku temu absolutnie żadnych podstaw. Skoro natomiast powód nie chciał wykonać polecenia i stawił opór, a nawet stał się agresywny, to przesłanki dla przymusu bezpośredniego zaistniały. Na koniec należy zauważyć, że zapis z monitoringu obejmuje tylko celę zabezpieczającą. Z materiału tego nie wynika co działo się przed umieszczeniem w niej powoda. Na podstawie tego zapisu nie sposób zatem ustalić przebiegu wydarzeń tuż po doprowadzeniu powoda do jednostki ale przed wprowadzeniem go do celi zabezpieczającej. Natomiast świadkowi M. B. odmówiono wiary co do tego, że powód w dniu przyjęcia deklarował się jako osoba paląca. Z tego względu za nierzetelny uznano wpis do formularza rozmowy wstępnej. Dokument ten stanowił jedynie dowód tego, że osoba która je podpisała złożyła oświadczenie zawarte w tym dokumencie (art. 245 Kpc). Nie stanowiło to dowodu tego, co zostało w nim zaświadczone. Nie było więc przeszkód by prowadzone było postępowanie na okoliczność tego, czy faktycznie dokonany wpis odpowiadał prawdzie. --- STRONA 14 --- Świadek M. B. kojarzył powoda z uwagi na stosowanie środka przymusu, ale nie pamiętał treści jego oświadczenia co do palenia. Po okazaniu mu formularza rozmowy wstępnej zeznał, że skoro tak wpisał, to znaczy że powód zgłaszał że pali. Takiemu wpisowi przeczą jednak wprost inne wpisy. Po pierwsze: zapis na okładce założonej wówczas teczki osobopoznawczej nr 438/10 (ze zm.). Znajduje się tam pozycja: ‘ Prosi o umieszczenie w celi dla palących / niepalących ”, przy czym opis na tylnej stronie okładki nakazuje „ niepotrzebne skreślić ”. Słowo „ palą cych ” zostało przekreślone. Z niewiadomych powodów, wzięto ten zapis w kółko, co nie zmienia tego, że określenie " niepalących " pozostało nadal nieskreślone. Zatem zgodnie z opisem to ono oddaje rzeczywisty stan rzeczy. Zdaniem Sądu zakreślenie kółkiem słowa ‘ palących’ pomimo jego przekreślania, miało na celu jedynie zaciemnienie obrazu i utrudnienie dokonania ustalenia, tego, jakie faktycznie oświadczenie złożył wówczas powód. Po drugie, przy przyjęciu osadzonemu zakłada sie książeczkę zdrowia osadzonego /k. 92/. Na pierwszej stronie zostało tam jednoznacznie napisane, że osadzony ‘ nie pali’ . Wpisu dokonała pielęgniarka na podstawie wywiadu z powodem. Nie ma podstaw by uznać, że wpisała ona nieprawdę. Dalej: w innej teczce tj. nr 18/09 na karcie 4 znajduje się notatka sporządzona przez wychowawcę z ZK we Włocławku, do którego to zakładu powód został przetransportowany na 2 dni w lipcu 2010. Nie wiadomo czemu notatka ta znalazła się w tej teczce, a nie teczce założonej w ZK G., skoro powód na stałe przebywał wówczas w z. g. (z którego tylko na 2 dni pojechał do W.), nie zaś w jednostce płockiej (która zakładała teczkę nr 18/09). Jest to jednak bez znaczenia – najprawdopodobniej wynika z omyłki. Pobyt w zakładzie karnym z którym związana była teczka nr 18/09 powód zakończył bowiem dnia 5 04 2010 (zob. tylna strona okładki), a więc stosunkowo długo zanim został przewieziony do W. Dosyć jednak, że z notatki tej wynika, iż powód przetransportowany na 2 dni do ZK W. podał, że jest osoba niepalącą. Nie ma żadnych podstaw by przyjąć, iż ten wpis wychowawcy był nierzetelny. Z tych względów zeznaniom świadka M.B. co do tego, że powód przy przyjęciu deklarował się jako osobą paląca wiary odmówiono --- STRONA 15 --- Natomiast można zgodzić się ze świadkami – funkcjonariuszami Służby Więziennej, że nierzadko deklaracja palenia lub niepalenia bywa wykorzystywana przez osadzonych, aby dokonać korzystnego dla nich doboru osób w celi. Niemniej nie było przesłanek, żeby uznać iż tak było w tym przypadku. Strona pozwana tego nie wykazała. Wszyscy zaś świadkowie strony powodowej, których zeznania wzięto pod uwagę, potwierdzili fakt, że powód wówczas był osobą niepalącą, a mimo to był osadzany w celach dla osób palących (a przynajmniej na początku). Zeznaniom świadków: A.S., B.P., G.G. , M.D. oraz S.B., tj. osób które przebywały w zajmowanych przez powoda celach, dano wiarę jedynie częściowo. Sad meriti miał na uwadze, że nie do końca mogły być one obiektywne z uwagi na specyfikę życia w warunkach odbywania kary pozbawienia wolności, swego rodzaju solidarność osadzonych, motywację jaką kierować się mogli dawni towarzysze z celi, a także cechującą niektóre zeznania niespójność. Walor wiarygodności przyznano im co do twierdzeń, że powód był osobą niepaląca, a przynajmniej przez pierwsze 2 miesiące (o czym dalej), a mimo to umieszczano go w celach w których przebywali palący. Wprawdzie i w tym zakresie występowały pewne elementy wskazujące na niespójność (chodzi o równoległość pobytów świadków i powoda w tej samej celi), ale mimo to zeznaniom w tej części dano wiarę, bowiem korespondują z innym materiałem na podstawie którego uznano, że powód deklarował się jako niepalący. Chodzi tu o omówione wyżej wpisy w książce zdrowia i na okładce teczki osobopoznawczej oraz o oświadczenie złożone wychowawcy w ZK W. Z tego względu dano też w tym zakresie wiarę zeznaniom świadka P. Ł., który wprawdzie oświadczył, że powoda nie zna, ale przebywał niegdyś w ZK G. i podał, że zdarzało się iż palący byli razem z niepalącymi, bo brakowało miejsc, albo nie było tylu niepalących by zapełnić celę. W pozostałej części zeznania tego świadka nie były istotne. Natomiast sąd miał wątpliwości co do wiarygodności zeznań powołanych wyżej świadków odnośnie m.in. braku właściwej wentylacji w celach. Powód w pozwie podał, że w pozwanym zakładzie przebywał w celach o numerach 20, 4, 15 i 17. Natomiast zła wentylacja była w celi nr 4 (okno otwierało się w 40%). --- STRONA 16 --- Świadek A. S. podał, że z powodem był umieszczony w celi nr 21 lub 22. O pobycie w takiej zaś celi powód w ogóle nie wspominał. Świadek podał, że potem byli razem w celi nr 4. I dopiero to koresponduje z twierdzeniem powoda zawartym w pozwie, ale nie do końca współgra z tym co powód zeznał jako strona. Powiedział bowiem wtedy, że wprawdzie był w celi nr 21, ale oznaczył ją jako celę zabezpieczającą. W tej zaś celi powód był sam i nosi ona nr 5. Świadek S. zeznał, że z powodem byli razem w czerwcu i lipcu. O ile więc przyjąć, że świadek pomylił numery cel i powiedział ‘21 lub 22’ zamiast 20 to jego zeznania i powoda prawie byłyby spójne. Powód jako strona zeznał, że w celi nr 20 (pierwszej) był około miesiąca i w celi nr 4 też około miesiąca. Być może właśnie pod koniec lipca (jak zeznał świadek) zostali rozdzieleni. Faktycznie zaś do końca tego czasu powód miał prawo skarżyć się na dym papierosowy. Potem już nie z uwagi na złożone (3 sierpnia 2010) oświadczenie. Świadek dodał, że drzwi celi nr 4 były otwierane, ale nie cały czas. O oknie powiedział, że nie było przez nie żadnego dostępu powierza z uwagi na założenie pleksy. Nie do końca potwierdzili to powód i inni świadkowie. Powód w pozwie i zeznając jako strona podał, że w celi nr 4 okno otwierało się w 40%, a nie że w ogóle. Świadek G.G. podał, że w oknie celi nr 4 był tzw. kosz /nie pleksa/. Na prośbę osadzonych zrobiono otwory w drzwiach do kącika sanitarnego i otwierano zewnętrzne drzwi celi. To wywołało cyrkulację. O ile można dać wiarę temu świadkowi co do jego pobytu w celi nr 4 i informacjom o koszu, zrobieniu otworu w drzwiczkach i otwieraniu drzwi celi, o tyle nasuwa wątpliwość czy świadek G. Gros i powód przebywali równocześnie w celi nr 4. Bowiem świadek podał, że z powodem był w niej „wiosną ubiegłego roku. Myślę, że było to do końca maja lub początków czerwca”. To zaś jest wykluczone. Do początków czerwca powoda w ogóle jeszcze w tej jednostce nie było. Został osadzony 11 czerwca i przez miesiąc był w celi nr 20. W celi nr 4 mógł się pojawić najwcześniej w pierwszej połowie lipca. Świadek zaś podał zupełnie inny czasokres. Świadek M.D. i S.B. zeznali, że z powodem byli w celi nr 14 i było to we wrześniu, październiku 2010. Tu okno otwierało się. Cela była dla niepalących. Ale niektórzy palili. Zważyć należy, że po pierwsze powód w pozwie nie podawał, by był osadzony w celi nr 14, ale jeśli przyjąć że tak było, to i tak mowa tu jest o czasokresie którego nie dotyczyło żądanie pozwu. Jak podano wcześniej, powód dochodził zapłaty za okres 3 miesięcy przed wniesieniem pozwu. A pozew wniósł 12 09 2010. Po trzecie zaś wtedy powód już był osoba palącą. Zatem zeznania tych 2 świadków są niewiarogodne co do tego, że we wrześniu (tj. po 3 sierpnia) powód był nadal osobą niepalącą. --- STRONA 17 --- Z uwagi na więc na powołany wyżej brak spójności w zeznaniach świadków i powoda materiału tego nie można było traktować jako autonomicznego i samodzielnego dla ustalenia stanu faktycznego. Zwłaszcza w sprawie wentylacji i równoczesnego pobytu świadków i powoda w jednej celi było dużo rozbieżności. Jeśli chodzi o dowód z przesłuchania powoda, to Sąd podszedł do nich z dużą ostrożnością. Nie nasuwa bowiem wątpliwości, że w interesie powoda było tak przedstawić warunki panujące w zakładzie, aby było to dla niego jak najkorzystniejsze w skutkach. Prościej rzecz ujmując, im więcej zaniedbań pozwanego zostanie wykazanych, tym pomyślniejszy skutek procesu dla powoda. Dlatego właśnie dokonując oceny zeznań powoda Sąd nie mógł stracić z pola widzenia jego potencjalnych pobudek oraz motywów. Dlatego tak ważna była tu kwestia zgodności lub sprzeczności zeznań osób które miały taki sam lub podobny interes w przedstawieniu wydarzeń. Nie chodzi tu o sprzeczność twierdzeń powoda i pozwanego – to w procesach sądowych jest rzeczą niemal „naturalną”; chodzi o to czy zeznania strony oraz zeznania świadków tej samej strony są wzajemnie zgodne. Przenosząc to na grunt zgromadzonego materiału i mając na uwadze wyżej dokonaną analizę zeznań świadków powoda nie do końca da się w sposób jednoznaczny sformułować taki wniosek. Sąd zatem wiarę powodowi dał tylko co do tego, że będąc przyjmowanym do zakładu pozwanego nie twierdził, że jest osoba palącą, a mimo to osadzono go w celi dla takich osób, oraz, że w czasie osadzenia u pozwanego problemów zdrowotnych nie miał. Niemniej logicznie rzecz ujmując tylko do dnia 3 sierpnia 2010r. powodowi mógł przeszkadzać pobyt w celi dla palących. Potem już nie, albowiem sam zaczął palić. Jak wynika z notatki na k. 6 teczki osobopoznawczej, dnia 3 sierpnia 2010 powód zgłosił wychowawcy P. S. że zaczął używać wyrobów tytoniowych. Od tego momentu jego osadzenie w celi dla palących było zgodne z prawem, oczywiste i zrozumiałe, zaś logika powyższego nie wymaga w głębszej analizy. Sąd oddalił wnioski dowodowe (k. 77-80) strony powodowej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z zakresu budownictwa oraz pulmonologii, onkologii, kardiologii, chorób wewnętrznych, neurologii, psychologii i psychiatrii na okoliczność ewentualnego uszczerbku na zdrowiu powoda na skutek przebywania w pomieszczeniach z osobami --- STRONA 18 --- palącymi, rodzaju i stanu wentylacji oraz jej sprawności, stanu cel, w których powód przebywał. Nieco niezrozumiałe było żądanie ustalenia przez biegłych lekarzy „ewentualnego uszczerbku na zdrowiu”. Z powyższego wynika, że strona powodowa zakładała możliwość że takowego uszczerbku może nie być. Jest on bowiem ‘ewentualny’. Zgodnie z art. 217 § 2 kpc Sąd pominie środki dowodowe, jeżeli okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione lub jeżeli strona powołuje dowody jedynie dla zwłoki. Chodzi tu też o dowody na okoliczności, które zostały już wyjaśnione innymi środkami. Niejednokrotnie zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy. Fakt osadzenia powoda w celi dla palących (przez pierwsze 2 miesiące), mimo że nie należał do tej kategorii osób został wykazany w inny sposób. Przeprowadzanie zaś dowodu na okoliczność „ewentualnego uszczerbku na zdrowiu” z opinii specjalistów z zakresu pulmonologii, onkologii, kardiologii, chorób wewnętrznych, neurologii, psychologii i psychiatrii jawiło się jako zbyteczne. Gdyby powód chociaż uprawdopodobnił, że na skutek działań pozwanego doznał takowego uszczerbku (lub rozstroju) być może wniosek, przynajmniej w części, podlegały uwzględnieniu. Powód jednak niczym nie uprawdopodobnił, że do rozstroju lub uszczerbku w ogóle u niego doszło. Powód w pozwie sporządzonym 12 września 2010 r. pisze, że teraz bardzo szybko się męczy i brakuje mu powietrza, po dosłownie małym wysiłku. Powodowi może jednak umknęło, że problemy z zadyszką mogą we wrześniu 2010 być konsekwencja tego, że od 3 sierpnia 2010 znowu zaczął palić. A nie tego, iż przez okres od 12 06 2010 do 3 08 2010 przebywał jedynie w obecności palących. Nie bez znaczenia jest tez fakt, że nie było tak iż powód przez całe życie stronił od papierosów. Wręcz odwrotnie. Bywał czynnym palaczem. Wynika to z innych wcześniejszych teczek osobopoznawczych. Raz nawet karą dyscyplinarną było pozbawienie go możliwości zakupu wyrobów tytoniowych (kara z 17 maja 2009r. w teczce nr rej. 465/09). Jeśli więc jedyny rozstrój zdrowia u powoda wywołany pobytem w pozwanym zakładzie polegał na tym, że szybko się męczył i brakowało mu powietrza, że w żaden logiczny sposób – mając na uwadze przytoczone nieco wyżej fakty dotyczące jego palenia - nie da się sformułować i obronić twierdzenia, że jest to konsekwencją dwumiesięcznego przebywania w celi dla palących. Oczywistym jest, że tam gdzie jest niezbędna wiedza specjalistyczna sąd musi sięgnąć po dowód z opinii biegłego. Niemniej oceny zasadności powództwa sąd nie może dokonywać w --- STRONA 19 --- oderwaniu od zasad logiki i doświadczenia życiowego. A te przeczą twierdzeniom powoda. To z jednej strony. Z drugiej zaś złożona do akt dokumentacja lekarska powoda nie potwierdza zgłaszanych przez niego problemów zdrowotnych. Wreszcie sam powód jako słuchany strona zeznał, iż: „problemów zdrowotnych w ZK w G. nie miałem, bolała mnie trzustka, bo tak powiedział mi lekarz” (k. 290). Jedynym wymiernym schorzeniem powoda były utrzymujące się bóle kręgosłupa jako skutek doznanego niegdyś urazu (leczonego podczas pobytu w ZK w Ł.). Naturalnym jest, że jeśli ktokolwiek odczuwałby inne dolegliwości organizmu to zgłosiłby to służbie medycznej. Tym bardziej, że dostęp do niej jest w warunkach więziennych paradoksalnie łatwiejsza niż w warunkach wolnościowych. Tymczasem jak wynika z wpisów do książki zdrowia osadzonego, powód nigdy nie skarżył się na dolegliwości ze strony układu oddechowego. Sygnalizował bóle kręgosłupa, ból barku lewego, problemy dermatologiczne. Wykonywano u niego USG jamy brzusznej – bez stwierdzenia zmian patologicznych (było to już po wniesieniu pozwu). Powód – umówiony na konsultacje – niejednokrotnie z nich rezygnował. W świetle powyższego zdaniem Sądu nie było racjonalnych przesłanek do dopuszczania dowodu z opinii 7 specjalistów z zakresu medycyny. Okoliczności związane ze stanem zdrowia zostały wyjaśnione dostatecznie. Na ich podstawie sąd doszedł do przekonania, że do rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała -podczas 3 miesięcznego pobytu u pozwanego - u powoda nie doszło. Twierdzenie odmienne powstało tylko na użytek tego procesu. Podobnie z dowodem z opinii biegłego z dziedziny budownictwa. Przeprowadzenie tego dowodu uznano za zbędne z kilku powodów. Po pierwsze nie zostało bliżej sprecyzowanie czy zarzut braku wentylacji dotyczy tylko 1 celi czy więcej. Po drugie z materiału dowodowego uznanego za rzetelny i wiarogodny tj. protokołów kontroli kominiarskiej i sanitarnej oraz wizytacji sędziego penitencjarnego nie wynika, by do układu wentylacji były jakieś uwagi. Zastrzeżenia formułowano wobec pomieszczeń kuchennych – wobec innych nie. Strona powodowa nie podważyła tych dowodów (dokumentów). Nie zgłosiła wobec nich żadnych zastrzeżeń. Dokumenty te były sporządzone przez osoby z zewnątrz. Nie byli to pracownicy pozwanego; nie były to osoby w jakikolwiek sposób zależne od pozwanego. Stąd nie znaleziono podstaw do przyjęcia, że treść ich nie odpowiadała rzeczywistemu stanowi rzeczy. Wprawdzie podczas wizytacji sędziego penitencjarnego pozwany nie był osadzony u pozwanego, ale z treści protokołu wynika, że żaden z osadzonych nie zgłosił wówczas podczas inspekcji pomieszczeń uwag co do warunków bytowych w celach. Nie chodzi o to, --- STRONA 20 --- że powód nie zgłaszał. Powoda wtedy nie było (wrócił później ponownie). Chodzi o to, że żaden z osadzonych nie sygnalizował sędziemu nieprawidłowości z wentylacją. Nie można wykluczyć, że faktycznie w celach było duszno. Ilość osób w celach (mimo zachowania 3 m² na osobę) też robiła swoje. Niemniej odczucia osadzonego nie stanowią automatycznie o naruszeniu norm. Wręcz przeciwnie z przeglądu kominiarskiego i sanitarnego wynika, że normy były zachowane. Pobyt powoda tam to okres letni. Przy wysokich letnich temperaturach, zarzut braku odpowiedniej wentylacji może jawić się jako zrozumiały a stan rzeczy dokuczliwy. Nie musi to jednak oznaczać źle lub w ogóle niedziałającej wentylacji. Wentylacja w pawilonie celkowym A, bowiem sprawdzana, czyszczona i przy kontrolach okresowych spełniała wymogi . Na koniec zważyć należy, iż nawet czyniąc założenie, że doszło na tym polu do pewnych nieprawidłowości, to nie oznacza to, że z tego tytułu z zasady należne jest zadośćuczynienie. Istotny jest bowiem czasokres przez jaki trwała nieprawidłowość względem danej osoby jak i jej natężenie. Jedno i drugie w ocenie sądu nie uprawniało powoda do żądania zapłaty. Z tych względów przeprowadzanie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa uznano za zbędne. 3 .Zdaniem Sądu powód nie wykazał wszystkich okoliczności na które się powoływał i z których wywodził skutki prawne. Niemniej częściowo dowodzenie przeprowadził z pomyślnym dla niego skutkiem. Strona powodowa ponosiła, że na skutek bezprawnych działań pozwanego doszło do naruszenia prawa powoda do godności i humanitarnego traktowania. Zgodnie z art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Obowiązek ten powinien być realizowany przez władze publiczne przede wszystkim tam, gdzie Państwo działa w ramach imperium realizując swoje zadania represyjne, których wykonanie nie może prowadzić do większego ograniczenia praw człowieka i jego godności, niż to wynika z zadań ochronnych i celu zastosowanego środka represji. --- STRONA 21 --- Wymóg zapewnienia przez Państwo godziwych warunków odbywania kary pozbawienia wolności jest jednym z podstawowych wymogów nowożytnego państwa prawa, znajdującym wyraz w normach prawa międzynarodowego. Stanowi o tym wprost art. 10 ust. 1 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Osobistych i Publicznych z dnia 19 grudnia 1966 roku (Dz. U. z 1977 roku, Nr 38, poz. 167 i 169) głoszący, że każda osoba pozbawiona wolności będzie traktowana w sposób humanitarny i z poszanowaniem przyrodzonej godności człowieka. Także art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 grudnia 1950 roku, ratyfikowanej przez Polskę w 1993 roku (Dz. U. z 1993 roku, Nr 61, poz. 284 ze zm.) stanowiący, że nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karaniu, wprowadza obowiązek władzy publicznej zapewnienia osobom osadzonym w zakładach karnych godziwych i humanitarnych warunków odbywania kary pozbawienia wolności, nienaruszających godności ludzkiej. Łączy się z tym wynikający z art. 8 ust. 1 Konwencji nakaz poszanowania życia prywatnego obywateli i ich prawa do intymności, co w odniesieniu do osób osadzonych w zakładach karnych oznacza obowiązek zapewnienia takich warunków bytowych i sanitarnych, w których godność ludzka i prawo do intymności nie doznają istotnego uszczerbku. Odpowiednikami powyższych norm prawa międzynarodowego są art. 40, art.41 ust. 4 i art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wprowadzające wyżej wskazane zasady na grunt prawa polskiego. Zważyć jednak trzeba, iż Europejski Trybunał Praw Człowieka dokonując wykładni art. 3 powołanej wyżej E.K.P.Cz. stwierdził, że cierpienie i upokorzenie muszą w każdym razie przekraczać nieunikniony element cierpienia wpisanego w pozbawienie wolności, aby stanowiły naruszenie tego przepisu (zob. orzeczenia z dnia 29 kwietnia 2003 r., nr 38812/97, Półtoracki przeciwko Ukrainie, oraz nr 50390/99, McGlinchey i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu). Powód domagał się ochrony prawnej, wywodząc swoje uprawnienie z naruszenia jego dobra osobistego w postaci godności i prawa do humanitarnego traktowania, co z kolei wg powoda odbiło się ujemnie na jego stanie zdrowia. Na wstępie zauważyć trzeba, że powód nigdy nie formułował zarzutu przebywania w celach w warunkach przeludnienia. Dlatego nie było przesłanek by prowadzić postępowanie dowodowe na tą okoliczność (mimo sformułowania w piśmie z 30 11 2011 tezy dowodowej idącej również w tym kierunku). Ani powód ani zawnioskowani przez niego świadkowie --- STRONA 22 --- nigdy nie twierdzili, że w pozwanym zakładzie byli osadzeni w warunkach przeludnienia. W toku procesu pojawiał się zarzut niewłaściwej opieki lekarskiej (braku do niej dostępu). Przy ostatecznym sprecyzowaniu podstaw faktycznych żądania zapłaty ten zarzut nie został powielony, niemniej dla jasności sprawy Sąd odniesie się i do tego zarzutu. Absolutnie nie zostało przez stronę powodową wykazane, że dostęp do lekarza czy pracowników służby medycznej niższego stopnia był u pozwanego utrudniony. Przeczą temu wprost wpisy w książeczce zdrowia osadzonego. Powód często był poddawany konsultacjom lekarskim i pielęgniarskim. Wydawano mu często leki. Prowadzone były stosowne do zgłaszanych dolegliwości badania diagnostyczne (USG). Niejednokrotnie powód zapisany na konsultacje sam z nich rezygnował (to również odnotowano w książeczce). Już wyżej wspomniano, że czas oczekiwania na wizytę lekarską w warunkach odosobnienia penitencjarnego jest krótszy aniżeli ma to miejsce poza zakładami karnymi. Powód często bywał konsultowany medycznie i to mimo tego, że jak sam zeznał jako strona ”problemów zdrowotnych w ZK w G. nie miałem, bolała mnie trzustka, bo tak powiedział lekarz”. Nieuprawnione było więc twierdzenie powoda, że opiekę lekarską u pozwanego miał niewystarczającą. Takie twierdzenie nie znajduje żadnego poparcia w materiale dowodowym uznanym za wiarygodny, a poza tym ostatecznie i tak nie stanowiło to podstawy faktycznej roszczenia. 4 .Przed przejściem do szczegółowych rozważań należy poczynić kilka uwag natury ogólnej. Powód domagał się zasądzenia 100.000 zł odszkodowania i 100.000 zł zadośćuczynienia. Strona powodowa mimo wezwania nie sprecyzowała jakiej - w związku z dokonanym podziałem na 2 uprawniające tytuły w tym żądaniem odszkodowania - ‘szkody’ doznał powód. Ogólnie rzecz biorąc szkodą sensu stricte mogą być straty rzeczywiste lub utracone korzyści. Nie wskazano na czym szkoda powoda miałaby polegać. Natomiast za podstawę żądania zadośćuczynienia należało uznać art. 448 kc, który stanowi, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Regulacja ta jest ściśle powiązana z treścią art. 24 kc, wedle którego ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie --- STRONA 23 --- jest ono bezprawne. (…). Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Konieczną przesłanką przyznania zadośćuczynienia jest zatem skutek w postaci naruszenia konkretnego dobra osobistego pokrzywdzonego, natomiast sprawca może się uwolnić od odpowiedzialności wykazując, że jego działanie nie było bezprawne. Posiłkując się uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 18 X 201r. (III CZP 25/11) skonstatować trzeba, że dobra osobiste pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Przepis art. 24 kc stanowiący podstawę roszczeń z tytułu naruszenia tych dóbr, nie wymaga winy sprawcy oraz przewiduje domniemanie bezprawności jego działania. Przesłanką przyznania zadośćuczynienia z art. 448 w zw. z art. 24 kc jest zawsze doznanie przez osadzonego krzywdy. Z polskiego porządku prawnego nie wynika bowiem by zawsze, gdy stwierdza się naruszenie dobra osobistego jednostki, automatycznie należne było zadośćuczynienie. Pozostawałoby to w sprzeczności ze swobodą jurysdykcyjną sądu. Dlatego tak istotne jest ustalenie rodzaju doznanej krzywdy i jej rozmiaru. Przyjmuje się na gruncie prawa krajowego, że każde naruszenie dóbr osobistych jest bezprawne, chyba że zostaną wykazane okoliczności wyłączające tę bezprawność. Oznacza to, że dochodzący zadośćuczynienia z art. 448 kc nie jest obciążony obowiązkiem wykazania bezprawności naruszenia. Z art. 77 ust. 1 Konstytucji wynika, że ‘Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej”. Zasada ta pozostaje w związku z unormowaniem w art. 417 kc. Szkodę o której mowa w art. 77 Konstytucji należy rozumieć bardzo szeroko; obejmuje ona obie jej postaci – majątkową i niemajątkową. Obowiązek naprawienia szkody za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej obejmuje też krzywdę w ujęciu art. 448 kc. Powyższe rozważania Sąd Najwyższy opatrzył wnioskiem, że jeśli źródłem odpowiedzialności jest szkoda pozostająca w normalnym związku przyczynowym z wykonywaniem władzy publicznej, to jest ona oparta na przesłance bezprawności. Czynnik subiektywny (wina) jest tu zatem bez znaczenia; nie jest ona przesłanką odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 448 kc. Od strony proceduralnej warto natomiast pamiętać, że powoda w tej kategorii spraw obciążał jedynie dowód odbywania kary pozbawienia wolności (czy tymczasowego aresztowania) w --- STRONA 24 --- określonych warunkach. Natomiast na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, że sposób odbywania tej kary (czy aresztu) odpowiadał obwiązującym przepisom oraz że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. 5 .W tym miejscu można już odnieść się po kolei do zarzutów przez stronę powodową jasno sformułowanych. a/ Zarzut braku podstaw do zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Poza sporem pozostawało jedynie to, że środki przymusu w postaci użycia siły fizycznej na czas doprowadzenia do celi zabezpieczającej i założenie pasa obezwładniającego trzyczęściowego wobec powoda zastosowano. W ocenie sądu zastosowanie przez służbę więzienną tych środków przymusu bezpośredniego, w świetle okoliczności (agresja słowna i czynna M.B., odmowa wykonania polecenia, rażące nieposłuszeństwo) należało uznać za uzasadnione i znajdujące podstawę prawną. Strona powodowa nie wykazała żadnym dostępnym środkiem dowodowym, że w istocie nie zaszła potrzeba zastosowania środka przymusu bezpośredniego. Jaku już sygnalizowano zapis z monitoringu obejmuje tylko celę zabezpieczającą. Nie zostało nigdzie utrwalone zachowanie powoda i funkcjonariuszy przez wejściem do tej celi. Strona pozwana zeznaniami świadków i dokumentami wykazała, że zaistniały okoliczności z powodu których zastosowanie tych środków było konieczne. Powód przeciwdowodzenia z pomyślnym dla niego skutkiem nie przeprowadził. Dlatego w efekcie sąd ustalił, że powód swym nagannym zachowaniem, odmową wykonania polecenia (wejścia do wskazanej celi, ale nie z powodu że umieszczeni tam byli palący, ale dlatego, że nie były to osoby z podkultury przestępczej z która utożsamiał się M.B.) i nieposłuszeństwem dał podstawy do skorzystania z środków przewidzianych powołanym niżej rozporządzeniem. Stosowanie środków przymusu bezpośredniego w dniu 11 czerwca 2010 regulowało Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 listopada 1996 r. w sprawie szczegółowych warunków stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz użycia broni palnej lub psa służbowego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz sposobu postępowania w tym zakresie - publ. Dz. U. z 1996.136.637 (nowe aktualne rozporządzenie weszło w życie później bo 13 sierpnia 2010r.). I tak wg § 2 ust. 1 tego rozporządzenia funkcjonariusze mogli stosować środki przymusu bezpośredniego i mogli stosować jednocześnie kilka środków przymusu bezpośredniego – jak --- STRONA 25 --- w sprawie niniejszej gdzie zastosowano i siłę fizyczną i pas obezwładniający i umieszczono w warunkach izolacji. Wg § 8 ust. 1 „Po zaprzestaniu stosowania środka przymusu bezpośredniego kierownik jednostki lub osoba, która go zastępuje, jest obowiązany wysłuchać osadzonego i pouczyć go o prawie złożenia skargi do sądu penitencjarnego”. Powód był o tym pouczony – zob. zapis w protokole k. 52 akt - i skargi do sądu penitencjarnego nie wniósł. Oznacza to, że nie miał zastrzeżeń do zasadności zastosowania środków przymusu, jak do samego przebiegu procesu wykonania tych uprawnień przez funkcjonariuszy. Wobec powoda zastosowano celę zabezpieczającą z § 10 i pas obezwładniający trzyczęściowy wynikający z § 13 ust. 4 i 5 rozporządzenia. Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów §§ 11 i 26 cyt. rozporządzenia. Po analizie zapisu z monitoringu, brak było podstaw do formułowania tezy, że powód był wówczas bity i że nie miał zachowanej swobody ruchów. Absolutnie nie wynika z zapisu, by podczas osadzenia w celi nr 5 został on przez któregokolwiek funkcjonariusza uderzony. Nie udowodnił powód, aby był bity zanim do tej celi trafił. Przy czym należy pamiętać, iż niewątpliwe zastosowanie siły fizycznej w tym przypadku było formą przymusu bezpośredniego, a nie bezpodstawnym naruszeniem jego nietykalności. Na nagraniu widać, że powód miał zachowaną – oczywiście w ograniczonym zakresie (taka jest bowiem idea zastosowania pasów obezwładniających) swobodę ruchów. Na nagraniu widać, że powód leżąc niejednokrotnie unosił głowę, kopał, szarpał się. Udało mu się nawet odrzucić koc (g. 21.57), a potem zupełnie zarzucić go na podłogę (g. 22.30). Widać jak powód porusza dłońmi – do tego stopnia, że tuż po północy (g.00.02) udało mu się jedną rękę zupełnie oswobodzić i podjął próbę odpięcia nią drugiego pasa. To wszytko nie mogłoby się stać gdyby powód, jak twierdził, miał absolutnie zniesiona możliwość wykonania jakiegokolwiek ruchu. Brak też podstaw do przyjęcia, że powód miał otarcia lub inne uszkodzenia skóry. Przesłanka zaprzeczającą powyższemu jest nieodnotowanie takich uszkodzeń przez lekarza, który przeprowadził badanie powoda stosownie do § 4 ust. 1 rozporządzenia, po zaprzestaniu stosowania środka. Żadnych otarć czy innych uszkodzeń (śladów pobicia) nie odnotowała też pielęgniarska podczas przeprowadzania wywiadu z powodem przy zakładaniu mu książki zdrowia osadzonego. --- STRONA 26 --- To wszystko doprowadziło Sąd do przekonania, że zarzuty powoda były chybione, a roszczenie z tego tytułu bezpodstawne. Sąd nie stwierdził, by działania pozwanego (funkcjonariuszy działających w jego imieniu) były przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego bezprawne. Dlatego żądania w tym zakresie nie uwzględniono. b/ Zarzut braku właściwej wentylacji celi. Od strony prawnej rzecz wygląda następująco: zgodnie z art. 110 § 2 ustawy Kodeks karny wykonawczy z dnia 6 06 1997r. (Dz. U. 90.557) zwanej dalej: ‘kkw’ „Powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m 2 . Cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy”. Według § 34 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności – publ. Dz. U. Nr 152 poz. 1493 „Stan sanitarny zakładu karnego, ogrzewanie, oświetlenie i wentylacja pomieszczeń, utrzymywanie czystości przez skazanych, stan i czystość odzieży, bielizny oraz bielizny pościelowej, ilość i jakość posiłków oraz sposób ich przyrządzania i wydawania są kontrolowane przez pracownika służby kwatermistrzowskiej i lekarza lub innego upoważnionego pracownika służby zdrowia zakładu”. Natomiast stosownie do jego § 4 ust. 1. „W wieloosobowej celi mieszkalnej wyznacza się starszego celi, który informuje właściwych przełożonych o potrzebach bytowych i sanitarnych skazanych oraz o stanie sprzętu”. W świetle ustaleń poczynionych przez sąd nie nasuwa wątpliwości, że powód nigdy nie formułował pod adresem dyrekcji zakładu skarg co do stanu wentylacji. Co więcej, z niczego nie wynika, aby kiedykolwiek nieprawidłowości takie zgłaszał starszy celi. Podczas wizytacji dokonanej przez sędziego penitencjarnego nikt z osadzonych nie sygnalizował, że wentylacja nie działa lub działa w sposób niewystarczający. Jeśli nałożyć to na wiarygodne dokumenty tj. protokoły kontroli kominiarskiej budynku celkowego A – k. 100 i kontroli sanitarnej w zakresie „oceny wymagań higieniczno – sanitarnych w zakładzie karnym” – k. 176, to zdaniem sądu brak było podstaw do formułowania wniosku, że wentylacja w celach (a w szczególności w celi nr 4) nie działała w sposób właściwy. Powyższe nie oznacza, że działała --- STRONA 27 --- w sposób pożądany przez odsadzonych; ale nie to jest wyznacznikiem uznania, iż działanie pozwanego w tym zakresie było bezprawne. Nie da się z tego wywieść, że działanie pozwanego było sprzeczne z normami prawa. Z pewnością warunki panujące w zakładzie karnym nr 2 w Grudziądzu dalekie były od luksusowych. Jednakże z uznanych za rzetelne dokumentów nie wynika, aby w zakresie tym istniały rażące uchybienia. Dodać trzeba, iż osadzony w zakładzie karnym musi sobie zdawać sprawę z ograniczeń i dolegliwości, jakie są z tym związane. ZK nr „(…)” w G. jest jednostka penitencjarną typu zamkniętego. Zgodnie z art. 90 pkt 1 kkw w zakładzie karnym tego typu „cele mieszkalne skazanych mogą być otwarte w porze dziennej przez określony czas, jeżeli względy bezpieczeństwa nie stoją temu na przeszkodzie”. To z pewnością wpływało na właściwą cyrkulację powietrza w celi. Świadkowie zeznali, że cela była otwierana. Nie non-stop, ale była. W celi nr 4 dodatkowo nawiercono otwory w drzwiach do kącika sanitarnego – to wzmogło wymianę powietrza. A okno dało się otworzyć. Nie w 100%, ale tak jak powiedział powód w 40%. Jak złączyć te 3 elementy, to wydaje się, że można było uzyskać pożądany poziom świeżego powietrza w celi. Dlatego warunki, w których przebywał powód nie mogą być pod tym względem ocenione jako niegodziwe w rozumieniu art. 10 ust. 1 ratyfikowanego przez Polskę cytowanego wyżej Międzynarodowego Paktu Praw Osobistych i Publicznych, jak i art. 3 powołanej wyżej Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gdyż – jak już wspomniano - osoba osadzona musi się liczyć z pewnymi ograniczeniami i dolegliwościami; z tym że warunki panujące w więzieniu odbiegać będą od tych na wolności. Nie było przesłanek ku temu by uznać, że poziom dolegliwości z tego tytułu dla powoda przekroczył konieczny element cierpienia wpisanego w odbywanie kary pozbawienia wolności (czy tymczasowego aresztowania). Na marginesie pokreślić trzeba, że obowiązujące prawo nie daje rękojmi otrzymania zapłaty przy każdym naruszeniu dóbr osobistych. W orzeczeniu z dnia 7 grudnia 2011r. (V CSK 113/11) Sąd Najwyższy wskazał, że nie każde naruszenie dóbr osobistych rodzi prawo do zadośćuczynienia z art. 448 kc. Nie zawsze – nawet mimo naruszenia - dopuszczalne i wskazane jest stosowanie cywilnoprawnych środków ochrony tych dóbr. Istotne znaczenie mają bowiem rodzaj i charakter naruszonych dóbr, natężenie naruszenia, stopień dolegliwości, rozmiar krzywdy. --- STRONA 28 --- Zasądzenie zadośćuczynienia z art. 448 kc w zw. z art. 24 kc ma charakter fakultatywny („sąd może przyznać” a nie „sąd przyznaje”). Nigdzie nie sformułowano obowiązku zasądzenia przez sąd zadośćuczynienia na podstawie art. 448 kc (w razie stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych). Pozostawałoby to zresztą w opozycji do pozostawionej sądowi swobody jurysdykcyjnej. Zadośćuczynienie zasądza się dopiero wówczas, gdy uzasadnia je stopień naruszenia. Dlatego istotne jest by na koniec dodać, że okres pobytu powoda w celi nr 4 był zbyt krótki (powód określił go na około miesiąc) by sam w sobie mógł wywołać poczucie krzywdy. Odczuwany zaś pewien dyskomfort przy odbywaniu kary izolacyjnej nie stanowi jeszcze o naruszeniu dóbr osobistych. Aby o tym mówić nieuniknione cierpienia osadzonego muszą przekraczać pewien jego poziom (zob. wyrok Sądu Apel. w Łodzi z 14 08 2010 sygn. IACa 577/12). Dla porządku Sąd widzi potrzebę by wskazać, że w orzecznictwie zaprezentowano też pogląd, iż o niegodziwości warunków (w których powód obywał karę pozbawienia wolności) nie może stanowić estetyczny wygląd cel czy nieodpowiednia wentylacja – tak wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 29 III 2012 sygn. IACa 180/12. c/ Zarzut bezprawnego umieszczenia powoda w celi dla palących. W ocenie sądu meriti był to jedyny słuszny zarzut powoda - co do zasady, ale nie co do wysokości należnej z tego tytułu rekompensaty. Wyżej omówiono dlaczego i na jakich podstawach dokonano ustalenia, że w dacie osadzenia powód nie deklarował się jako osoba paląca. Nie ma potrzeby by to przytaczać ponownie. Z dokonanych ustaleń Sądu wynika więc, że funkcjonariusze Z.K. nr „(…)” mieli wiedzę o tym, że powód jest osobą niepalącą. To wynikało z jego wstępnej deklaracji, a potem wielokrotnie zgłaszał wychowawcy próby o umieszczenie go w celi dla niepalących. Prośbom tym nie uczyniono zadość co skutkowało, że przebywanie w celi dla palących, spowodowało naruszenie jego dobra osobistego w postaci prawa niepalących do życia w środowisku wolnym od dymu tytoniowego. Osadzenie powoda w celi dla osób palących tytoń, podczas gdy jest on osobą niepalącą, było niezgodne z prawem w świetle w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996 r., nr 10 poz. 55 ze zm.). --- STRONA 29 --- Bezprawność tego działania jest też skutkiem uchybienia przepisom nałożonym na Polskę przez art. 40 i 41 ust 4 i 47 Konstytucji RP oraz art. 3 cyt. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 11 2010 sygn. IACa 851/12). Dokonując rozmieszczenia osób jednostka penitencjarna winna się kierować normą art. 82 kkw, przepisem §11 powołanego wcześniej rozporządzenia w sprawie regulaminu organizacyjno- porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności oraz przepisami Rozdziału 3 i 4 obowiązującego w roku 2010 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 stycznia 2004 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawieniem wolności oraz dokumentowania tych czynności (Dz. U. 15.142). Bezdyskusyjne też należało realizować zapisy obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 26 listopada 1996r. w sprawie określenia zasad dopuszczalności używania wyrobów tytoniowych w obiektach zamkniętych podległych Ministrowi Sprawiedliwości (Dz.U.1996.140.658). Zgodnie z jego § 2 ust 1 - W aresztach śledczych oraz zakładach karnych typu zamkniętego dopuszcza się możliwość używania wyrobów tytoniowych w celach mieszkalnych przez osoby pozbawione wolności, zwane dalej "osadzonymi". Zaś wg ust. 2: Dla osadzonych używających wyrobów tytoniowych wyznacza się odrębne cele mieszkalne. Stąd odsadzenie powoda w celi dla palących mimo, że był wówczas osobą niepalącą traktować należało jako uchybienie przepisom tego aktu prawnego. Tym samym pozwany dopuścił się względem powoda działania bezprawnego polegającego na naruszeniu jego dobra osobistego jakim było prawo osoby niepalącej do przebywania w środowisku wolnym od dymu tytoniowego. Z tego względu były też podstawy by przyjąć, że powoda nie traktowano w sposób humanitarny. W świetle tych ustaleń należało dalej rozważyć jaka kwota byłaby adekwatna do rozmiaru krzywdy powoda. Powód w szkodliwych dla swego zdrowia warunkach przebywał około 2 miesięcy. Już wcześniej bowiem sygnalizowano, że datą końcową bezprawnego działania pozwanego był dzień 3 sierpnia 2010r. Wówczas to powód zgłosił wychowawcy, że zaczął używać wyrobów tytoniowych (nie można --- STRONA 30 --- wykluczyć, że właśnie wskutek i tak permanentnego przebywania w dymie i wśród palących). Tym samym okres niezgodnych z prawem działań pozwanego to niecałe 2 miesiące. Kierując się dotychczasowym znanym orzecznictwem, zdaniem Sądu kwotą adekwatną był z tego tytułu jeden tysiąc (1.000) zł. Ustalając wysokość przyznanego zadośćuczynienia, pamiętać należało, że nie może ono być symboliczne, lecz winno mieć charakter kompensacyjny. Powinno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Orzecznictwo wskazuje, że przy ustalaniu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z jednej strony kierować się należy potrzebą utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, a z drugiej strony należy realizować prawo pokrzywdzonego do otrzymania świadczenia godziwego na tyle, by nie podważyć jego kompensacyjnej funkcji (zob. wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/2003, OSNC 2005, nr 2, poz. 40). W ocenie tego Sądu przyznana kwota nie jest ani rażąco wygórowana, ani rażąco niska; jest adekwatna do stopnia naruszenia dobra osobistego powoda (konieczność przebywania w zadymionym pomieszczeniu, narażenia na utratę zdrowia), z uwzględnieniem okresu czasu, kiedy powód przebywał w celach dla palących. Nie bez znaczenia dla sądu było też to, iż palenie w tych celach odbywało się przez cały dzień (zob. powołany wyżej wyrok IACa 851/12). Sąd meriti nie znalazł podstaw, w przypadku tego naruszenia, by odstąpić z mocy uprawnienia danego przez art. 448 kc od zasądzenia zadośćuczynienia. Mając powyższe na uwadze z mocy art. 23, 24 i 448 kc orzeczono jak w punkcie 1. W pozostałym zakresie powództwo oddalono (pkt 2 wyroku). 6. Powód nie żądał zasądzenia odsetek za opóźnienie. Dlatego o ich nie orzeczono. 7. O kosztach procesu (kosztach zastępstwa procesowego) orzeczono na podstawie art. 98 i 99 kpc mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy i rozporządzenie mami Min. Sprawiedliwości sprawie opłat za czynności radców prawnych (…) oraz w sprawie opłat za czynności adwokackie (…) – Dz. U. 02.163.1348 oraz 1349 ze zm. W świetle z § 11 pkt 25 rozporządzenia dotyczącego opłat dla adwokatów oraz § 10 pkt 25 rozporządzenia dotyczącego opłat dla radców prawnych: w sprawach o odszkodowanie lub o zadośćuczynienie związane z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności lub --- STRONA 31 --- tymczasowego aresztowania aktualna stawka minimalna wynosi 120 zł. Przepis ten wszedł jednak w życie w dniu 25 lutego 20102r. tj. w czasie trwania niniejszego procesu. Zgodnie z przepisami przejściowymi do obu w/w aktów ‘Do spraw wszczętych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji’ – zob. § 2 rozporządzenia Min. Sprawiedliwości z dnia 3 lutego 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2012.150) oraz § 2 rozporządzenia Min. Sprawiedliwości z dnia 3 lutego 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2012.149). Tym samym przy orzekaniu w przedmiocie kosztów zastępstwa procesowego należało stosować treść rozporządzeń sprzed ich nowelizacji. Wg § 6 obu rozporządzeń przy wartości przedmiotu sporu do 200.000 zł (tu powód domagał się równo 200.000 zł) stawka minimalna wynosi 3.600 zł. Dlatego od powoda, który proces przegrał niemal w całości, zasadzono na rzecz pozwanego reprezentowanego przez radcę prawnego kwotę 3.600 zł o czym orzeczono w punkcie 4. Powód był reprezentowany prze adwokata z urzędu, który wniósł o przyznanie kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu, bowiem nie zostały zapłacone w żadnej części. Koszty te należało nakazać wypłacić adwokatowi ze Skarbu Państwa, gdyż nie istniały podstawy do obciążania nimi wygrywającej strony przeciwnej. Dlatego z mocy § 19 i 20 cyt. rozporządzania w związku z § 6 i § 2 ust. 3 (obowiązek doliczenia stawki podatku VAT) nakazano wypłacić adw. T. D. kwotę 4.428 zł (punkt 3 wyroku). O nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd orzekł w myśl art. 113 uoks i obciążył nimi Skarb Państwa. Powód był zwolniony od kosztów sądowych z mocy postanowienia, pozwany jest z zwolniony mocy prawa. W tym stanie rzeczy nie było podstaw by orzekać o pobraniu nieuiszczonych kosztów /należności/ na rzecz Skarbu Państwa, zważywszy na to, że powód niemal w całości proces przegrał (wygrał 0,5%).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Toruniu Wydział#I C 1882/10 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Torun#art. 82 kkw.#art. 299 kpc#art. 299 k.p.c.#art. 245 Kpc#art. 217 § 2 kpc#art. 30 Konstytucji#art. 10 ust. 1 ratyfikowane#art. 3 Europejskiej#art. 8 ust. 1 Konwencji#art.41 ust.#art. 47 Konstytucji#art. 3 powo#art. 448 kc#art. 24 kc#art. 77 ust. 1 Konstytucji#art. 417 kc.#art. 77 Konstytucji#art. 448 kc.#art. 110 § 2 ustawy#art. 90 pkt 1 kkw#art. 3 ust. 1 ustawy#art. 3 cyt.#art. 82 kkw#art. 113 uoks