Teza / krótkie omówienie
odebrania powódce medalu. Podstawowym dokumentem, w oparciu o który pozwany sporządził artykuł, był nie podpisany list napisany na maszynie, w którym opisane były losy A. J.. E. B. nie zweryfikował również prawdziwości u
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I C 1815/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Maciej Ferek Protokolant: protokolant Przemysław Król po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2016 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa L. S. przeciwko E. B. o ochronę dóbr osobistych utrzymuje w mocy w całości wyrok zaoczny z dnia 27 stycznia 2015r. Sygn. akt I C 1815/15 UZASADNIENIE WYROKU Z DNIA 14 CZERWCA 2016 r. Powódka L. S. w pozwie z dnia 15 kwietnia 2014 r. skierowanym przeciwko E. B. wniosła o nakazanie pozwanemu zamieszczenia w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku na stronie głównej strony internetowej (...) Gazeta (...) (http://(...)), oświadczenia o następującej treści: „ Redaktor naczelny (...) Gazety (...) wyraża głębokie ubolewanie i przeprasza Panią L. S. z powodu bezprawnego naruszenia jej dóbr osobistych poprzez pomówienie w artykule autorstwa E. B. pt. „ Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” jej nieżyjącej matki o to, iż dopuściła się ona wyłudzenia od Państwa Izrael medalu (...). Redaktor Naczelny oświadcza, iż pomówienie to było niezgodne z prawdą.” – przy czym oświadczenie to winno zostać złożone w postaci tekstu, przy użyciu czarnej czcionki nie mniejszej, niż użyta w innych tekstach prasowych, publikowanych na łamach (...) Gazety (...) oraz pozostawać opublikowane na ww. stronie przez okres co najmniej 1 miesiąca. Nadto powódka wniosła o nakazanie pozwanemu E. B. usunięcia artykułu pt.” Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” z internetowej strony (...) Gazety (...) w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, a także zasądzenie od pozwanego na rzecz Fundacji im. (...) A., (...), (...)-(...) R., kwoty 5 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Powódka wniosła również o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych. Na uzasadnienie roszczenia powódka podała, iż w dniu 26 czerwca 2013 r. na łamach internetowego serwisu (...) został zamieszczony artykuł pt. „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” autorstwa pozwanego E. B., będącego jednocześnie redaktorem naczelnym Gazety. Zasadnicza część przedmiotowego artykuły dotyczy osoby byłego burmistrza Ś. – Jerzego L. B. (brata powódki), jednak w ostatnim akapicie tekstu został zawarty fragment odnoszący się bezpośrednio do powódki, a to poprzez wskazanie, iż matka powódki „wyłudziła od Państwa Izrael nienależny jej medal „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Zdaniem powódki fragment ten jest niezgodnym z prawdą twierdzeniem pozwanego i stanowi oczywiste i bezprawne naruszenie dóbr osobistych powódki. Dalej
--- STRONA 2 ---
powódka podała, iż Z. M. została w 1993 r. uhonorowana medalem „Sprawiedliwego wśród narodów świata” za to, że w okresie okupacji pomagała swojej rodzinie ukrywać żydowskie dziecko, wydobyte przez (...) z (...) (...). Z. M. zmarła w dniu 26 grudnia 2007 r., a powódka jest jej córką. Powódka wskazała, iż pozwany naruszył jej dobra osobiste, tj. pamięć i kult osoby zmarłej. Jej zdaniem nie ma znaczenia, że pozwany w przedmiotowym artykule nie wymienił nazwiska powódki. W dniu 5 lutego pełnomocnik powódki wezwał pozwanego oraz wydawcę (...) Gazety (...) do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki. Wezwanie, wobec niepodania na stronie internetowej (...) jakiegokolwiek adresu pocztowego redakcji, zostało skierowane za pomocą poczty elektronicznej. Podjęte kroki okazały się jednak bezskuteczne. Dalej powódka wskazała, iż jej zdaniem nie ma logicznego powiązania pomiędzy zarzutami dla burmistrza Świątnik z medalem (...) sprzed 20 lat, a pomówienie to wynikało jedynie z chęci dokuczenia osobom wskazanym w artykule. W dniu 27 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny wydał wyrok zaoczny, mocą którego nakazał pozwanemu E. B. zamieszczenie w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku na stronie głównej strony internetowej (...) Gazeta (...) (http://(...)) oświadczenia treści następującej: „ Redaktor naczelny (...) Gazety (...) E. B. wyraża głębokie ubolewanie i przeprasza Panią L. S. z powodu bezprawnego naruszenia jej dóbr osobistych poprzez pomówienie w artykule autorstwa E. B. pt. „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” jej nieżyjącej matki o to, iż dopuściła się ona wyłudzenia od Państwa Izrael medalu (...). Redaktor Naczelny oświadcza, iż pomówienie to było niezgodne z prawdą.” , przy czym oświadczenie to winno zostać złożone w postaci tekstu, przy użyciu czarnej czcionki nie mniejszej, niż użyta w innych tekstach prasowych, publikowanych na łamach (...) Gazety (...) oraz pozostawać opublikowane na ww. stronie przez okres 1 miesiąca. W punkcie II Sąd nakazał pozwanemu E. B. usunięcie artykułu pt. „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” z internetowej strony (...) Gazety (...) w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, a w punkcie III zasądził od pozwanego E. B. na rzecz Fundacji im. (...) A., (...), (...)-(...) R. kwotę 5.000 zł (pięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Nadto, w punkcie IV, Sąd zasądził od pozwanego E. B. na rzecz powódki L. S. kwotę 1.827 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W dniu 31 marca 2015 r. powyższemu wyrokowi została nadana klauzula wykonalności w całości, a w dniu 20 maja 2015 r. wydano klauzulę wykonalności nr 2 w zakresie punktu I i II. W sprzeciwie od wyroku zaocznego, pozwany E. B. wniósł o uchylenie wyroku zaocznego i oddalenie powództwa. Nadto pozwany wniósł o zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego i kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa procesowego. Pozwany zarzucił wyrokowi zaocznemu naruszenie art. 23 i 24 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany bezprawnie naruszył dobra osobiste powódki poprzez pomówienie w swoim artykule pt.: „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” nieżyjącej matki powódki o to, że dopuściła się ona wyłudzenia od Państwa Izrael medalu (...) ze względu na brak bezprawności, art. 135 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że wyrok zaoczny został pozwanemu doręczony prawidłowo oraz art. 777 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi zaocznemu. Na uzasadnienie pozwany wskazał, że jego zachowanie nie było bezprawne, gdyż działał on w granicach uzasadnionego interesu społecznego. Jego zdaniem sprawa nadawania medalu (...) należy do zagadnień, którymi członkowie społeczeństwa obywatelskiego są zainteresowani. Kwestia ta należy do szeroko rozumianej „polityki historycznej” wiąże się z bolesną problematyką stosunków polsko – żydowskich w związku z Holocaustem w okresie II wojny światowej. Rozliczenia związane z tymi wydarzeniami trwają do dnia dzisiejszego, a w ostatnim okresie można nawet zauważyć nasilenie debaty w tym zakresie. Odznaczeni medalem (...) mają swoje miejsce w historii, stają się postaciami historycznymi, zasługują na miano bohaterów. Dalej pozwany podał, iż w okolicznościach niniejszej sprawy osobą pochodzenia żydowskiego wyniesioną z (...) w czasie II wojny światowej (na przełomie 1942/1943 r.) jest żyjąca do dziś A. B. (po mężu J.), która obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. W czasie wojny znalazła schronienie i rodzinny dom u M. i B. B., zamieszkałych w K. przy ul. (...). Przybrany ojciec A. M. B. był bratem matki Z. M. – matki powódki. M. B. zmarł w 1970 r., a jego żona B. B. (2) zmarła w 1966 r. Jak wynika z listów F. B. (1) oraz jego żony Z. M., przynajmniej od 1986 r. rozważali oni pozyskanie dodatkowych środków finansowych do niskich emerytur. W szczególności, zamysł taki towarzyszył F. B. (1), który w liście z dnia 25 maja 1986 r. skierowanym do A. J. informował ją, iż stara się o odznaczenie tzw. Krzyż Kawalerski , bowiem po przyznaniu go otrzyma dodatek do renty w wysokości 20%. Dalej prosił A. J. o przysłanie oświadczenia, że F. B. i jego
--- STRONA 3 ---
żona Z. udzielali pomocy w czasie okupacji kilku osobom pochodzenia niearyjskiego. Równocześnie wskazał, iż takie oświadczenie powinno zostać potwierdzone przez organ administracyjny np. konsulat. Pozwany podał dalej, iż w liście z dnia 9 sierpnia 1996 r., A. J. zwróciła się do powódki z prośbą o oddanie jej mieszkania wskazując m. in., że od dawna manipulują sprawą jej pochodzenia, wykorzystując go na wszystkie możliwe sposoby dla swoich korzyści. W liście wspomniała także, iż „Matka Twoja nie zawahała się nawet zabrać groby moich rodziców, podczas gdy bezprawnie nosi „Medal dla (...)”, który wyłudziła od niej prosząc, by zasługi jej rodziców przelać na nią. Zdaniem pozwanego powyższe świadczy o tym, iż Z. M. nie przyczyniła się do ratowania A. J., a dodatkowo miała co najmniej wątpliwości co do uczciwości swego postępowania. Dalej, pozwany wskazał, że obok prośby o pomoc w uzyskaniu dodatku do świadczeń emerytalno – rentowych Z. M. zasugerowała A. J., że jeśli ta nie napisze takiego oświadczenia, to nie będzie w stanie utrzymać mieszkania przy ul. (...), gdzie Z. M. zamieszkiwała w celu opieki nad mieszkaniem A. J.. Pozwany wskazał również, iż A. J., która przebywała wówczas z mężem R. za granicą, bardzo zależało na zachowaniu tego mieszkania. Zdaniem pozwanego, z powyższego wynika, że w celu uzyskania dodatkowych środków finansowych na utrzymanie, F. i Z. B. podejmowali starania – najpierw o uzyskanie Krzyża Kawalerskiego, a następnie medalu (...). W tym celu nakłonili, a w szczególności uczyniła to Z. M., nieżyjąca matka powódki, A. J. do poświadczenia nieprawdy, tj. „przelania zasług” rodziny B. na Z. B.. Oświadczenie A. J. stało się podstawą nadania w 1993 r. Z. M. medalu (...). W oświadczeniu z dnia 24 sierpnia 2015 r., A. J. nadesłała oświadczenie, z którego wynika, iż Z. M. nie brała udziału w (...). Pozwany wskazał także, iż jego wiedza opiera się na bezpośredniej relacji A. J., której określenie, że Z. M. „wyłudziła medal” jedynie powtórzył. Zdaniem pozwanego, mając na uwadze powyższe, stwierdzenie użyte przez niego w artykule jest prawdziwe, a nadto działał on w granicach uzasadnionego interesu społecznego, zachowując szczególną staranność i rzetelność dziennikarską. W piśmie z dnia 02 czerwca 2016 r. (k. 150) powódka wskazała, że pozwany od lat pozostaje w osobistym konflikcie z rodziną powódki wynikającym z żądań finansowych – bezpodstawnie, za to z rosnąca natarczywością - zgłaszanych wobec męża powódki. Wobec faktu, iż mąż powódki żądaniom tym nie uczynił zadość, pozwany E. B. wykorzystuje swą pozycję redaktora prowadzonej przez siebie (...) Gazety (...) do swoistego „rewanżu” na rodzinie powódki. Dotyczy to również niniejszej sprawy, w której wyłącznym źródłem podanych w jego artykule supozycji odnośnie matki powódki jest A. J.. Podłoże tego konfliktu (sprawy mieszkaniowe) oraz jego charakter, wyrażający się m. in. w pomówieniach i zniewagach, artykułowanych przez A. J. pod adresem powódki i jej męża znalazły swój finał w procesie, który zakończył się prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 grudnia 2008 r. (sygn. akt I ACa 1038/08). Zdaniem powódki o zaistnieniu sprawy sądowej i treści rozstrzygnięcia, pozwany wiedział, bądź z łatwością mógł się dowiedzieć. Dalej powódka wskazała, iż przedmiotowy artykuł nie ma nic wspólnego z debatą nt. stosunków polsko – żydowskich, nadawaniem tytułów (...), czy „polityką historyczną”, a dotyczy on byłego burmistrza Ś. i spraw związanych z pełnieniem przez niego urzędu. Tym samym pozwany nie może, zdaniem powódki, wskazywać obrony interesu społecznego. Bezsporne w sprawie jest: W dniu 26 czerwca 2013 r. na stronie internetowej http://(...) ukazał się artykuł autorstwa E. B., będącego jednocześnie redaktorem naczelnym gazety, pt.: „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.”. Artykuł dotyczył sposobów sprawowania władzy przez wójta, a następnie burmistrza Świątnik G. L. B. – brata powódki. W końcowym fragmencie ostatniego akapitu autor zawarł fragment odnoszący się bezpośrednio do powódki, wyrażający się następującymi słowami: „ Na co liczył? Na dożywotnie sprawowanie funkcji burmistrza? Na osłonę ze strony ze strony szwagra europosła, czy siostrę – wpływowego dyrektora w TVP. Przecież oni sami w swoich życiorysach też mają ciemne plamy. Wystarczy tylko wspomnieć o próbie przejęcia przez siostrę mieszkania na ul. (...) w K., czy 9 letnie zaleganie mi przez szwagra – europosła z wynagrodzeniem za skuteczne prowadzenie mu kampanii wyborczej w 2004 r. A może liczył, że uda mu się tak jak matce, która wyłudziła od Państwa Izrael nienależny jej medal (...). Powódka – L. S. jest córką Z. M., którą Rada ds. (...) przy Instytucie Pamięci Narodowej (...), po zapoznaniu się ze złożoną dokumentacją, uhonorowała w dniu 24 czerwca 1993 roku medalem (...) z takim uzasadnieniem, że z narażeniem własnego życia ratowała Ż. prześladowanych w latach okupacji hitlerowskiej, który otrzymała w dniu 27 października 1994 r. Ponadto Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Wskazywano, że Z. M. jako młoda dziewczyna pomagała swojemu wujostwu, państwo B., opiekować się przygarniętą przez nich dziewczynką żydowską, wydobytą z (...) (...) poprzez organizację (...). Dzięki ich opiece dziewczynce udało się przetrwać wojnę, a dom państwa B. stał się jej rodzinnym domem. Matka powódki zmarła w dniu 26 grudnia 2007 r.
--- STRONA 4 ---
dowód: pismo z Ambasady Izraela w W., k. 16 Przygarniętą dziewczynką była A. J., a państwo B. byli wujostwem matki powódki. M. B. wraz z żoną B., którzy mieszkali wtedy przy ul. (...) w K., zorganizowali przez mur (...) przerzucenie niemowlęcia – A. J., którą od tego czasu opiekowali się wraz z całą rodziną, w tym Z. M.. Pomimo, iż matka powódki nie była organizatorką uratowania życia A. J., uczestniczyła w sprawowaniu nad nią opieki, stąd też kiedy Z. M. poprosiła ją o potwierdzenie tych faktów w celu uzyskania możliwości przyznania medalu – A. J. przystała na tę prośbę. dowód: przesłuchanie powódki L. S., k. 182 Jednakże w 1996 r. A. J. wycofała się z powyższego i wskazywała, że matka L. S. otrzymała medal „dla (...)” bezpodstawnie, gdyż „wyłudziła” od niej przelanie zasług jej rodziców na siebie. dowód: list A. J. do powódki z dn. 9.8.1996 r., k. 102 W dniu 2 lutego 2009 r. A. J. i R. J. zwrócili się do E. B. z prośbą o zainteresowanie się ich sprawami sądowymi, jak również sytuacją w kamienicy przy ul. (...) w K., gdzie posiadają mieszkanie, a także o kontakt z mediami. W kwietniu 2009 r. A. J. udzieliła pełnomocnictwa E. B. do reprezentowania jej w działalności Wspólnoty Mieszkaniowej budynku przy ul. (...) w K.. dowód: pismo A. J. i R. J. do E. B. z dn. 2.02.2009 r., k. 111 - pełnomocnictwo z dnia 07.04.2009 r., k. 112 - przesłuchanie pozwanego E. B., k. 184 Kontakt z pozwanym, państwo J. nawiązali w wyniku ukazania się w 2009 r. w Gazecie (...) artykułu wychwalającego męża powódki, pod którym pozwany umieścił wpis dotyczący żądania uregulowania przez B. S. należności finansowych. dowód: pismo A. J. i R. J. do E. B. z dn. 2.02.2009 r., k. 111 - pełnomocnictwo z dnia 07.04.2009 r., k. 112 - przesłuchanie pozwanego E. B., k. 184 W dniu 24 sierpnia 2015 r. A. J. napisała oświadczenie, w którym podała, iż w latach 80 – tych zaczęła otrzymywać sygnały od rodziny B., że interesuje ich uzyskanie korzyści materialnych i innych w zamian za pomoc, którą rzekomo udzielali Żydom w czasie wojny i że chcą w tym celu wykorzystać jej osobę. Chodziło m. in. o otrzymanie Krzyża Kawalerskiego przez F. B. (1), wraz z którym miałby 20% dodatku do renty oraz uzyskanie medalu „(...)” przez Z. B., dzięki czemu mogłaby stać się także członkiem (...)u i zdobyć prawo do wynikających z tego korzyści, ulg i przywilejów. Równocześnie oświadczyła, iż sama nie pamięta prawie nic z tego, co się z nią działo w czasie wojny, gdyż była wtedy małym dzieckiem. Powyższego oświadczenia L. S. jednak nigdy nie otrzymała. dowód: - oświadczenie A. J., k. 100 - 101 - listy A. J. i F. B. (1), k. 103 – 106 - przesłuchanie powódki L. S., k. 182 Pozwany E. B. pozostaje w osobistym konflikcie z rodziną powódki, który związany jest z żądaniami finansowymi wobec męża powódki – B. S.. Tego też dotyczyła korespondencja, którą pozwany kierował do powódki. Z kolei A. J. ma pretensje do rodziny powódki, które związane są z lokalem nr (...) położonym w K. przy ul. (...). dowód: pisma B. S. do E. B. i E. B. do B. S. z 29.12.2004 r., 23.02.2005 r., 31.10.2005 r., 15.07.2008 r., 21.08.2008 r., k. 155 – 163
--- STRONA 5 ---
- wyrok SO w Krakowie Wydział I Cywilny z dnia19.08.2008 r w sprawie o sygn. akt I C 761/07, k. 160 - wyrok SA w Krakowie Wydział I Cywilny z dnia 12.12.2008 r w sprawie o sygn. akt I ACa 1038/08, k. 161 – 163 - przesłuchanie powódki L. S., k. 183 Zbierając materiał do napisania spornego fragmentu artykułu, pozwany oparł się wyłącznie na relacji przekazanej przez A. J., oraz listach rodziców powódki. Nie sprawdził natomiast, czy A. J. odwoływała swoje zeznania przed Instytutem (...), nie sprawdzał także akt matki powódki w Instytucie. Nie posiadał wiedzy, czy Instytut albo państwo Izrael prowadziło postępowanie w przedmiocie odebrania powódce medalu. Podstawowym dokumentem, w oparciu o który pozwany sporządził artykuł, był nie podpisany list napisany na maszynie, w którym opisane były losy A. J.. E. B. nie zweryfikował również prawdziwości uzyskanych informacji u rodziny Z. M.. Pozwany wiedział o wyniku procesu zakończonego pomiędzy państwem S. i państwem J., mocą którego A. i R. J. zostali zobowiązani przez Sąd do złożenia oświadczenia, w którym przeproszą L. S. i B. S. za naruszenie ich dobrego imienia w liście otwartym z dnia 10 sierpnia 2006 r. do członków i sympatyków byłego Studenckiego Komitetu Solidarności oraz Stowarzyszenia (...) 77, jak również w czasie interwencji w biurze poselskim J. R. w 2005 r. dowód: przesłuchanie pozwanego E. B., k. 184 -wyrok SA w Krakowie – Wydział I Cywilny z dnia 12.12.2008 r., k. 161 - przesłuchanie powódki L. S., k. 182 O fakcie ukazania się artykułu, powódka dowiedziała się od koleżanki. Później informacje na temat opublikowanego artykułu dostawała i nadal dostaje z wielu środowisk. Sam artykuł powódka odebrała bardzo emocjonalnie. Boli ją, że jej matka przedstawiana jest jako oszustka. Powódka obawia się, że może jej to zaszkodzić, gdyż jest osobą publiczną. Od wielu lat pisze felietony w Dzienniku Polskim, jest członkiem (...) i pełni tam funkcję szefowej komisji. Przez kolejne miesiące powódka zmuszona była wyjaśniać tą sprawę osobom trzecim, co była dla niej bardzo niekomfortowe, zwłaszcza, iż powódka jest osobą znaną w kręgach opozycyjnych, a nawet odznaczona została Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. Intencją przedstawienia w artykule informacji dotyczących matki powódki i jej samej, była chęć skłonienia brata powódki do stawiennictwa w sądzie. dowód: przesłuchanie pozwanego E. B., k. 184 -wyrok SA w Krakowie – Wydział I Cywilny z dnia 12.12.2008 r., k. 161 - przesłuchanie powódki L. S., k. 182 Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dokumenty urzędowe tj. wyrok SO w Krakowie Wydział I Cywilny z dnia19.08.2008 r w sprawie o sygn. akt I C 761/07, k. 160; wyrok SA w Krakowie Wydział I Cywilny z dnia 12.12.2008 r w sprawie o sygn. akt I ACa 1038/08, k. 161 – 163 oraz prywatne tj. pismo z Ambasady Izraela w W., k. 16, list A. J. do powódki z dn. 9.8.1996 r., k. 102; pismo A. J. i R. J. do E. B. z dn. 2.02.2009 r., k. 111; pełnomocnictwo z dnia 07.04.2009 r., k. 112; przesłuchanie pozwanego E. B., k. 184; oświadczenie A. J., k. 100 – 101; listy A. J. i F. B. (1), k. 103 – 106; pisma B. S. do E. B. i E. B. do B. S. z 29.12.2004 r., 23.02.2005 r., 31.10.2005 r., 15.07.2008 r., 21.08.2008 r., k. 155 – 163, a także przesłuchanie stron niniejszego postępowania, tj. powódki L. S. oraz pozwanego E. B., które uznał za spójne, logiczne i znajdujące potwierdzenie w powyższych dokumentach. Sąd dowody z dokumentów uznał za wiarygodne za wyjątkiem listu z dnia 3.07.1986 r (k. 107 i nst.), który nie został podpisany. Żaden z powołanych wyżej dokumentów, będących podstawą ustaleń nie był kwestionowany przez żadną ze stron postępowania. Sąd również z urzędu nie znalazł podstaw dla podważenia ich wiarygodności. Sąd oddalił wnioski dowodowe pełnomocnika pozwanego złożone w piśmie z dnia 10 czerwca 2016 r. (k. 165) oraz na rozprawie, uznając je za spóźnione, a ponadto dołączenie całości materiałów ze wskazanych akt jako niedopuszczalne. O terminie rozprawy pełnomocnik pozwanego został zawiadomiony trzy miesiące wcześniej, wiec było dość czasu na złożenie ich w taki sposób, aby i Sąd i pełnomocnik powódki mogli zapoznać się przed rozprawą. Tymczasem pismo procesowe pozwanego zostało nadane do
--- STRONA 6 ---
pełnomocnika powódki 10 czerwca 2016 r z takim skutkiem, że jego odpis pełnomocnikowi powódki przed rozprawą nie został doręczony. Już z tego powodu uwzględnienie zgłoszonych tam wniosków dowodowych wymagałoby odroczenia rozprawy celem umożliwienia pełnomocnikowi powódki zapoznanie się z jego treścią. W konsekwencji doszłoby do przewłoki postępowania. Sąd zważył, co następuje: W pierwszym rzędzie Sąd wyjaśnia, że nie znalazł podstaw do odroczenia rozprawy. Rzeczywiście odpis pozwu został pozwanemu w sposób formalny doręczony dopiero na rozprawie, ale pełnomocnik pozwanego przyznał, że zapoznawał się z aktami sprawy, a przede wszystkim dlatego, że wnosząc sprzeciw od wyroku zaocznego pozwany wdał się w spór. W niniejszej sprawie wyrok zaoczny z dnia 27 stycznia 2015 r. należało w całości utrzymać w mocy. W niniejszej sprawie powódka domagała się ochrony z tytułu naruszenia przez pozwanego jej dóbr osobistych w postaci pamięci i kultu osoby zmarłej czyli jej matki Z. M.. Naruszenie miało mieć miejsce w związku z publikacją artykułu – „Będzie proces karny byłego włodarza Ś.”, który został opublikowany w dniu 26 czerwca 2013 r. na stronie http://(...), a jego autorem był redaktor naczelny gazety – (...). Można wyróżnić dwa odrębne elementy składające się na dobro osobiste w postaci kultu pamięci osób zmarłych. Przede wszystkim dobro to realizuje się w prawie do: pochowania zwłok, ich przeniesienia lub ekshumacji, ustalenia napisu nagrobnego, decydowania o wyglądzie nagrobka, pielęgnacji grobu, odwiedzania, odbywania ceremonii religijnych, wybudowania nagrobka, ochrony przed naruszeniami, składania wieńców, palenia zniczy, decydowania o przeznaczeniu wolnych miejsc w grobie murowanym dla pochowania dalszych zmarłych (A. Szpunar, Ochrona prawna kultu osoby zmarłej, Palestra 1978, nr 8, s. 25; S. Rudnicki, Prawo do grobu. Zagadnienia cywilistyczne, Kraków 1999, s. 24 i n.; wyrok SN z dnia 31 marca 1980 r., II CR 88/80, LEX nr 8222; wyrok SA w Łodzi z dnia 5 maja 1992 r., I ACr 140/92, OSA 1993, z. 4, poz. 30; wyroki SN: z dnia 21 października 2010 r., IV CSK 113/10, LEX nr 738122; z dnia 9 lutego 2011 r., V CSK 256/10, Biul. SN 2011, nr 6, s. 10; z dnia 29 września 2011 r., IV CSK 634/10, LEX nr 1119552; dnia 29 grudnia 2011 r., III CSK 106/11, LEX nr 1112796). Drugim elementem jest specyficzna ochrona „czci" osoby zmarłej. Jak wynika zatem z powyższego, kult pamięci osoby zmarłej obejmuje również ochronę czci i prywatności tej osoby w zakresie, w jakim godzi to w uczucia osób najbliższych (wyrok SN z dnia 24 lutego 2004 r., III CK 329/02, OSNC 2005, nr 3, poz. 48; A. Szpunar, O ochronie pamięci osoby zmarłej, Palestra 1984, nr 7–8, s. 1 i n.). W tym wypadku konieczne jest wąskie zakreślenie granic przyznanej ochrony. Po pierwsze, legitymacja czynna może być przyznana jedynie osobom najbliższym zmarłego (małżonek, krewni w linii prostej bliskiego stopnia, rodzeństwo, konkubent) z wyłączeniem dalekich krewnych, przyjaciół, wielbicieli itd. W wyroku z dnia 23 września 2009 r., I CSK 346/08, OSNC 2010, nr 3, poz. 48, z glosami M. O., Glosa 2011, nr 2, s. 22, oraz Ł. C. i K. K., M. Praw. 2011, nr 16, s. 897, SN przyjął, że ochrona prawna dobra osobistego w postaci kultu pamięci osoby zmarłej nie jest uzależniona od zakresu ochrony dóbr osobistych tej osoby, jaka zastałaby jej udzielona za życia. W rozpoznawanej sprawie chodziło o ochronę kultu pamięci zmarłego polityka. Zdaniem Sądu Najwyższego to dobro osób najbliższych jest jurydycznie samoistne; ma własne źródło (więzy rodzinne uprawnionego ze zmarłym) oraz własną treść (niezakłócone kultywowanie pamięci o zmarłym jako uczciwym człowieku i prawnym obywatelu). Samodzielny pozostaje również sposób stwierdzenia ochrony prawnej tego dobra osobistego. Przesłanki stwierdzenia naruszenia tego dobra nie stanowi ustalenie, czy wypowiedź zawierająca ocenę zmarłego polityka i dokonana po jego śmierci zostałaby uznana za naruszającą godność lub cześć tej osoby jeszcze za jej życia, przy założeniu, że zakres ochrony dóbr osobistych polityka w debacie publicznej ulega jednak znacznemu ograniczeniu. Prawo kultywowania pamięci o zmarłym (polityku) służy do ochrony substancjonalnie innego dobra osobistego, a jego podmiotem mogą być różne osoby o zróżnicowanej sferze odczuć związanych ze zmarłym. Prawo to może mieć ponadto zróżnicowaną treść. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c., ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 k.c.).
--- STRONA 7 ---
Wskazać bowiem należy, iż ochrona w zakresie dóbr osobistych uzależniona jest od spełnienia dwóch przesłanek, tj.: zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego oraz bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobro. Pierwszą z tych przesłanek musi wykazać podmiot żądający ochrony, natomiast ciężar wykazania, że określone zachowanie nie może być uznane za bezprawne, spoczywa na osobie, która dopuściła się naruszenia. Przesłanka bezprawności ujmowana jest przy tym szeroko, za bezprawne bowiem uznaje się każde zachowanie sprzeczne z obowiązującymi przepisami oraz z zasadami współżycia społecznego. W wyroku z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna szczególna okoliczność usprawiedliwiająca takie działanie oraz, że do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa: 1), wykonywanie prawa podmiotowego 2), zgodę pokrzywdzonego 3), oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. Dodatkowo w niniejszej sprawie zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. 1984, nr 5, poz. 24 ze zm.) albowiem naruszenie miało mieć miejsce w materiale prasowym w znaczeniu art. 7 ust. 2 pkt 4 Pr.Pras. Z punktu widzenia powództwa o ochronę dóbr osobistych kluczowe znaczenie ma w niniejszej sprawie art. 12 ust. 1 Pr. Pras., zgodnie z którym Dziennikarz jest obowiązany: 1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, 2) chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie, 3) dbać o poprawność języka i unikać używania wulgaryzmów. Na kanwie przedmiotowej sprawy należy zatem w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, a w razie odpowiedzi twierdzącej, czy owo naruszenie miało charakter bezprawny. Dobra osobiste są wartościami niemajątkowymi, wiążącymi się z osobowością człowieka, uznanymi powszechnie w danym społeczeństwie. Panujące w społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe rozstrzygają, czy w konkretnym przypadku mamy do czynienia z dobrem osobistym. Przy stosowaniu przepisów art. 23 k.c. oraz art. 24 k.c. utrwaliła się taka ich wykładnia, zgodnie z którą o tym, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie mają kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Istotna jest zatem przede wszystkim reakcja społeczna na określone zachowanie, a ściślej, czy w odczuciu przeciętnie reagującej osoby zachowanie takie jest uważane za niedozwoloną ingerencję w sferę chronionych dóbr osobistych. Oznacza to, że zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego zachodzi wtedy, gdy działanie lub zaniechanie innej osoby godzi w obiektywnie uzasadnione interesy uprawnionego (por. np.: M.Pazdan, w: Kodeks cywilny, Komentarz pod red. K.Pietrzykowskiego, Wyd. C.H. Beck, W-wa 2008, Wyd. 5, tom I, str. 114-118 i przytoczone tam przykłady z orzecznictwa i literatury). W przypadku osób fizycznych miarą obiektywizacji oceny, czy rzeczywiście doszło do naruszenia dóbr osobistych, będzie zatem odwołanie się do odczuć, przeżyć i reakcji przeciętnego człowieka. Przenosząc to na okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy, Sąd w całości podziela stanowisko powódki. W ocenie Sądu można uznać, że kwestionowany artykuł mógł naruszyć jej dobra osobiste w postaci pamięci i kultu osoby zmarłej. Nie można przyjąć, iż istnieje jakikolwiek interes społeczny uzasadniający publikację spornego tekstu. Uzasadniony interes społeczny przejawia się bowiem w prawie społeczeństwa do informacji w kontekście istnienia potrzeby ważnej w demokratycznym społeczeństwie otwartej debaty publicznej (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 czerwca 2012r., I CSK 506/11, niepubl., Lex nr 123734). Za działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego należy uznać rozpowszechnianie w prasie prawdziwych informacji o pojedynczych faktach lub powtarzających się zdarzeniach, które dotykają lub mogą dotyczyć bliżej nieoznaczonej grupy ludzi względnie całego społeczeństwa i z punktu widzenia tej grupy lub całego społeczeństwa zasługują na poparcie lub krytykę (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 lutego 2008r., I CSK 334/07, niepubl., Lex nr 457843). Artykuł pt.: Będzie proces karny byłego włodarza Ś.” dotyczy burmistrza Ś. i spraw związanych z pełnieniem przez niego urzędu, a nie jak wskazuje pozwany sprawy nadania medalu (...), czy szeroko rozumianej „polityki historycznej”. Z pewnością nie ma też związku z problematyką stosunków polsko – żydowskich. Tym bardziej za interes społeczny nie można uznać, jak wskazywał pozwany, że artykuł, a dokładnie jego część dotyczą matki powódki, napisał w celu nakłonienia brata powódki do stawiennictwa w sądzie w związku z aktami oskarżenia skierowanymi przeciwko niemu. Zauważyć bowiem należy, że nie jest to rolą pozwanego, jeżeli brat powódki nie stawia się w sądzie na ewentualne wezwania to w celu zmuszenia go to stawiennictwa istnieją odpowiednie procedury. Nie ma zatem usprawiedliwienia, aby pozwany (jako dziennikarz) publikował informacje o matce powódki – zwłaszcza w sytuacji, gdy L. S. jest osobą publiczną - w artykule dotyczącym działalności jej brata, zwłaszcza, że informacje te szkalują Z. M. i jej pamięć. Wskazać także należy, iż
--- STRONA 8 ---
podawane przez pozwanego dane, tj. że Z. B. wyłudziła od Państwa Izrael należny jej medal (...) nie są niczym potwierdzone. Nie istnieje żaden wiarygodny dowód na tę okoliczność. Pozwany powołuje się na pośrednie relacje uzyskane od osoby, która w czasie kiedy była ratowana, była jeszcze niemowlęciem. Zdaniem Sądu, dowodami na wyłudzenie oświadczenia od A. J., a w konsekwencji wyłudzenie od Państwa Izrael medalu, nie są również listy kierowane przez rodziców powódki do A. J., w których proszą ją o poświadczenie okoliczności, na podstawie których mogliby taki medal uzyskać. Wskazać należy, iż to na pozwanym ciążył obowiązek udowodnienia, że publikacja artykułu nie była bezprawna. Temu zadaniu, zdaniem Sądu, pozwany nie podołał. Pomimo, iż w piśmie z dnia 10 czerwca 2016 r. pozwany wnosił o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów w postaci wydruku wspomnienia L. S. o swojej matce Z. B., zamieszczonego w Gazecie (...) z 04.01.2008 r.; kserokopii listu bez daty J. O. wraz z dołączonymi uwagami w oryginale sporządzonymi przez A. J. oraz potwierdzonej za zgodność z oryginałem kserokopii listu R. J. do B. S. z 30 kwietnia 2004 r. na okoliczność prawdziwości sformułowania użytego przez pozwanego w przedmiotowym artykule oraz wydruków z korespondencji – mailowej pełnomocnika pozwanego z A. i R. J. na okoliczność zachowania lub nie zachowania się dokumentu w oryginale: listu Z. B. z 1988 r., załączonego w formie kserokopii do sprzeciwu pozwanego od wyroku zaocznego oraz zachowania się oryginału maszynopisu H. K. z 3 lipca 1986 r., wniosek ten jako spóźniony Sąd oddalił. Wskazać bowiem należy, iż rozprawa – o terminie której pozwany wiedział w marcu – została wyznaczona na dzień 14 czerwca 2016 r. Zdaniem Sądu, pozwany miał więc wystarczająco dużo czasu, aby składać wnioski dowodowe, czy też pozyskać adresy. Podkreślić należy, iż nawet gdyby Sąd dopuścił powyższe dowody i sprawę prowadził dalej, to nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zabrakło wniosku o kluczowy – w przekonaniu Sądu – dowód w postaci zeznań A. J.. Osoba ta mogłaby ewentualnie potwierdzić, że ktoś wywierał na nią naciski lub że próbowano wyłudzić od niej zeznania. Zdaniem Sądu, niewątpliwie artykuł (w jego końcowej części) stawia powódkę w niekorzystnym świetle – jako córkę oszustki. Istotnym jest także fakt, iż samo twierdzenie osoby, która była w czasie zaistnienia zdarzenia niemowlakiem, nie może być podstawą do stawiania innym zarzutu oszustwa i wyłudzenia. Należy zatem stwierdzić, że dobra osobiste powódki zostały naruszone. W kolejnej fazie badania zasadności roszczenia należy ustalić, czy zachowanie pozwanego naruszające dobra osobiste powódki miało charakter bezprawny. Nie każde naruszenie dóbr osobistych jest a priori zakazane i nie każde rodzi cywilną odpowiedzialność. Niekiedy, mimo naruszenia określone działanie należy uznać za dozwolone, a to wobec braku jego bezprawności. Taka sytuacja występuje zwłaszcza wówczas, gdy dochodzi do rozpowszechniania przez media informacji lub wypowiedzi krytycznych, które ingerując w cudze dobra osobiste, równocześnie służą uzasadnionym interesom społecznym. W szczególnych sytuacjach nie dochodzi do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych ze względu na rozpowszechnienie w prasie naruszających cześć informacji, które (później) okazały się fałszywe lub których prawdziwość nie została wykazana. Koniecznymi warunkami do takiej oceny jest, z jednej strony, ważny interes społeczny przemawiający za ujawnieniem danej informacji w określonym czasie, z drugiej zaś - uprzednie podjęcie racjonalnych starań przez dziennikarza zmierzających do sprawdzenia prawdziwości informacji (zob. J. Barta, R. Markiewicz, Ile dziennikarskiej swobody? Rzeczpospolita z dnia 19 maja 2003 r.). Działania wydawcy, redaktora naczelnego i autora, dotyczące publikacji artykułu prasowego będącego efektem rzetelnego dziennikarskiego śledztwa, przedstawiającego naganne zjawiska i działania oznaczonych osób, w tym osób prawnych skłaniające do formułowania na ich podstawie negatywnych opinii, jako podjęte w celu obrony interesu społecznego i napiętnowania pewnych praktyk pozbawione są cechy bezprawności. Działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu musi być usprawiedliwione, a zatem być efektem rozsądnie ocenionych i znanych sprawcy naruszenia faktów, niebędących jedynie mniej lub bardziej dowolnymi przypuszczeniami czy domysłem (zob. wyr. SN z dnia 9 lipca 1974 r., III KRN 32/74, NP 1975, nr 4, s. 624). Niezbędne jest zatem odniesienie się do treści art. 12 ust. 1 pr. pras. i zbadanie, czy dziennikarz sprostał wymogom szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, czy podjął trud sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości. W ocenie Sądu, na kanwie niniejszej sprawy nie może być wątpliwości, iż autor artykułu nie sprostał tym wymogom. Pozwany nie próbował nawet powołać się w tym zakresie na dochowanie szczególnej staranności podczas redagowania spornego artykułu. Wprost zeznawał, że nie posiada wiedzy, czy A. J. odwoływała swoje zeznania przed Instytutem (...), nie podjął próby skontaktowania się z osobą, która napisała list będący podstawowym dokumentem na którym się oparł, nie próbował także zweryfikować uzyskanych informacji u rodziny powódki. Wskazywał tylko działanie w obronie uzasadnionego interesu publicznego.
--- STRONA 9 ---
Pozwany nie wykazał tym samym, aby przygotowując się do napisania spornego teksu spełnił wymogi szczególnej staranności. Ponadto co powyżej wskazać należy, iż pozwany nie poinformował nawet powódki, ani jej brata o fakcie pisania artykułu, w którym zamierzał wspominać także o matce powódki, prosząc o komentarz i odpowiedź. W niniejszej sprawie istotnym jest, że pozwany nie zweryfikował informacji uzyskanych od A. J. oraz z listów, które nota bene pisane były w czasie, gdy ludzie mieli problemy, aby powiązać koniec z końcem. Nie dziwi więc, że w sytuacji, gdy istniała możliwość uzyskania dodatkowych świadczeń, ludzie próbowali je zdobyć. Jest to jednak nieweryfikowalne i powoływanie się przez pozwanego na tą okoliczność nie ma znaczenia, a bezprawność działania pozwanego nie ulega wątpliwości. Na marginesie wypada zauważyć, że przy spełnieniu wskazanych warunków zwolnienie się przez dziennikarza (i innej osoby wymienionej w art. 38 ust. 1 pr. pras.) od odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych spowodowane opublikowaniem materiału prasowego może nastąpić nawet wtedy gdyby okazało się, że zawiera informacje nieprawdziwe. Taka sytuacja może nastąpić - jak wskazał SN - w razie wykazania, że dziennikarz zachował tak szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego. Sąd Najwyższy zauważył, że obowiązki rzetelnego informowania (art. 1 pr. pras.) i prawdziwego przedstawiania zjawisk (art. 6 ust. 1 pr. pras.) nie mogą być utożsamiane z wymaganiem wykazania prawdziwości zarzutów. Prowadziłoby to, przy ograniczeniu środków pozostających w dyspozycji dziennikarzy, do istotnego ograniczenia możliwości wypełniania zadań stojących przed prasą w demokratycznym społeczeństwie. Powinność realizowania przez dziennikarzy zadań stojących przed prasą wpływa na ukształtowanie ich praw i obowiązków w sposób określony w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. Uczynienie im zadość - działanie ze szczególną rzetelnością i starannością oraz działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu są wystarczające dla wyłączenia bezprawności. Działanie wypełniające obowiązki nałożone przez ustawę nie może być uznane za bezprawne (zob. wyr. SN z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 463/01, OSP 2004, z. 2, poz. 22). W ocenie Sądu w niniejszej sprawie okoliczność spełnienia przesłanki ważnego interesu społecznego w publikacji artykułu nie zostały spełnione. Rację ma pozwany, iż sprawa nadawania medalu (...) należy do zagadnień, którymi członkowie społeczeństwa są zainteresowani, rozliczenia związane z wydarzeniami związanymi z Holocaustem są ważne, jednakże artykuł – na co wskazuje chociażby jego tytuł – tej problematyki nie dotyczył. Wspominanie o matce powódki w taki sposób jak zrobił to pozwany, nie może być usprawiedliwione istnieniem ważnego interesu społecznego. W ocenie Sądu rację ma powódka twierdząc, że negatywny obraz przedstawiony w publikacji związane jest z osobistym konfliktem pomiędzy jej rodziną, a pozwanym. Sam pozwany zresztą przyznał powyższe wskazując, że celem napisania w artykule o matce powódki było skłonienie brata powódki do stawiennictwa w sądzie. Odnośnie roszczenia o zasądzenie kwoty 5 000 zł tytułem świadczenia na wskazany cel społeczny, Sąd również uwzględnił powództwo w całości. W okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć należy, iż działalnie pozwanego było zawinione, co aktualizuje przyznanie od niego na rzecz Fundacji im. (...) A., (...), (...)-(...) R. stosownej kwoty na podstawie art. 448 k.c. Przepis ten znajduje bowiem zastosowanie tylko w przypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Pozwanemu można zarzucić co najmniej niedbalstwo w zamieszczeniu przedmiotowego artykułu. Poza kontaktem z A. J. pozwany nie uczynił bowiem nic, by zweryfikować jej wersję zdarzeń. Biorąc pod uwagę rodzaj naruszonego dobra osobistego powódki, fakt, iż jest ona osobą publiczną, rozmiar doznanego uszczerbku, charakter i długotrwałość następstw, Sąd uznał, iż odpowiednia jest kwota w żądanej wysokości i taka została zasądzona od pozwanego na rzecz podmiotu wskazanego w pkt III wyroku zaocznego z dnia 27 stycznia 2015 r. Powyższa kwota – zdaniem Sądu – spełnia funkcję represyjną, prewencyjno – wychowawczą oraz w powiązaniu z oświadczeniem z punktu I i nakazaniem usunięcia artykułu (pkt II), satysfakcjonującą. W pkt I wyroku Sąd orzekł na zas. art. kpc. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz §6 pkt 3 i § 11 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013.461).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział#I C 1815/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie#art. 135 § 1 k.p.c.#art. 777 § 1 pkt 1 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 7 ust. 2 pkt#art. 12 ust. 1 Pr.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 12 ust. 1 pr.#art. 38 ust. 1 pr.#art. 1 pr.#art. 6 ust. 1 pr.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 98 k.p.c.#art. 26 ust. 1 pkt