§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
bezpodstawnego doprowadzenia do placówki opieki zdrowotnej, nieprawidłowego przeprowadzenia interwencji oraz niekulturalnego zachowania funkcjonariuszy. W toku postępowania wyjaśni

Wyrok I C 1659/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowi

bezpodstawnego doprowadzenia do placówki opieki zdrowotnej, nieprawidłowego przeprowadzenia interwencji oraz niekulturalnego zachowania funkcjonariuszy. W toku postępowania wyjaśniającego Komendant Komisariatu Policji w

Teza / krótkie omówienie

bezpodstawnego doprowadzenia do placówki opieki zdrowotnej, nieprawidłowego przeprowadzenia interwencji oraz niekulturalnego zachowania funkcjonariuszy. W toku postępowania wyjaśniającego Komendant Komisariatu Policji w

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 1659/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Justyna Sieklicka-Pawlak Protokolant: Elżbieta Bator po rozpoznaniu w dniu 30 września 2016 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa W. K. przeciwko Skarbowi Państwa - Komendantowi Powiatowemu Policji w K. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę I. oddala powództwo, II. zasądza od powoda W. K. na rzecz strony pozwanej Skarbu Państwa - Komendanta Powiatowego Policji w K. kwotę 960,00 zł (dziewięćset sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sygn. akt I C 1659/15 UZASADNIENIE wyroku z dnia 30 września 2016 r. Pozwem z dnia 23 września 2015 r. powód W. K. domagał się nakazania stronie pozwanej Skarbowi Państwa – Komendantowi Powiatowemu Policji w K. złożenia oświadczenia o przeproszeniu powoda w Gazecie (...), w terminie miesiąca od prawomocnego zakończenia postępowania, o treści: „Komendant Powiatowy Policji w K. przeprasza Pana W. K. i jego rodzinę za szkody i przykrości jakich doznał Pan W. K. w wyniku błędnie przeprowadzonej interwencji funkcjonariuszy K., którzy podjęli nieadekwatne działania i źle ocenili sytuację dopuszczając się bezpodstawnego zatrzymania Pana W. K. i narażenia go na utratę życia i zdrowia” oraz zasądzenia od strony pozwanej kwoty 5 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Na uzasadnienie swojego stanowiska powód podniósł, że w dniu 28 lipca 2015 r. na terenie własnej posesji chciał podjąć interwencję zmierzającą do zachowania słupka granicznego i zachowania sznurka położonego przez geodetę w pierwotnej pozycji, co dalej spowodowało kłótnię z zięciem jego sąsiadki. Na miejsce zdarzenia przybyli policjanci, którzy bez wyjaśnienia sprawy dokonali zatrzymania powoda. Na komisariacie funkcjonariusze nie przedstawili przyczyn zatrzymania ani zarzutów, powód nie mógł również wykonać telefonu do najbliższej rodziny. Po pogorszeniu zdrowia powoda wezwano karetkę i zwolniono powoda do domu. Tego samego dnia powód został ponownie zatrzymany przez tych samych policjantów, którzy wezwali karetkę pogotowia i nakazali przewiezienie powoda do szpitala psychiatrycznego w K.. Dalej powód twierdził, że policjanci uważali go za chorego psychicznie i obrażali. Powód został zwolniony ze szpitala, z którego musiał sam wrócić do domu. W ocenie powoda zatrzymanie było niesłuszne i naraziło go na utratę zdrowia i zarobku. Działanie policjantów naruszało dobre osobiste powoda w postaci życia i zdrowia, integralności cielesnej, wolności i czci. --- STRONA 2 --- W odpowiedzi na pozew z dnia z dnia 30 października 2015 r., strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Na uzasadnienie swojego stanowiska strona pozwana podniosła, że powód błędnie przedstawił stan faktyczny sprawy. W wyniku zgłoszenia obywatelskiego M. D. (1) o awanturze sąsiedzkiej w trakcie której powód kierował groźby karalne wobec sąsiada, funkcjonariusze udali się na miejsce zdarzenia. Po przybyciu policjantów powód oddalił się, nie reagując na wezwania do zatrzymania się. Następnie jeden z interweniujących funkcjonariuszy dogonił powoda i wyjaśnił przyczynę interwencji, a powód zaczął się zachowywać w stosunku do niego agresywnie. Powoda zatrzymano w związku z groźbami wobec M. D. (1) oraz nieodpowiednim zachowaniem względem funkcjonariuszy Policji. Na komisariacie powód położył się na podłodze, nie odzywał się, wobec czego wezwano karetkę, a następnie powoda przewieziono do szpitala. Po udzieleniu pomocy medycznej powód został zwolniony do domu. Tego samego dnia policjanci na zgłoszenie M. D. (1) ponownie interweniowali z uwagi na groźby pozbawienia życia ze strony powoda pod adresem zgłaszającego. Powód wymachiwał kijem. Z uwagi na podwyższone ciśnienie powoda na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która podjęła decyzję o przewiezieniu powoda do Szpitala im. (...) w K.. W ocenie strony pozwanej wszelkie podjęte działania mieściły się w granicach prawa. W piśmie z dnia 23 grudnia 2015 r. powód wskazał, że podłożem całego zdarzenia było nieprzestrzeganie przez sąsiadkę M. B. granic pomiędzy jej nieruchomością, a nieruchomością należącą do powoda i jego małżonki. Zięć sąsiadki M. D. (1) ubliżał powodowi, toteż powód postanowił przeciwdziałać zaborowi jego gruntu. Powód twierdził, że jego reakcja była dostosowana do sposobu postępowania wobec niego sąsiadki i jej rodziny. Zarzucił, że funkcjonariusze Policji nie zmierzali do rozstrzygnięcia całej sprawy. Podał, że policjanci bezpodstawnie uznali, że powód powinien zostać przewieziony do szpitala psychiatrycznego, twierdząc, że ma problemy ze zdrowiem psychicznym. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 28 lipca 2015 r. ok. godz. 10.00 miała miejsca awantura sąsiedzka pomiędzy powodem a M. D. (1) (zięciem sąsiadki powoda) na tle przebiegu granic sąsiadujących ze sobą nieruchomości. Przyczyną awantury były prace mające na celu odgrodzenie nieruchomości sąsiadki od nieruchomości powoda, przy czym powód uważał, że sąsiedzi zajęli część jego terenu. W trakcie tych prac powód wziął do ręki kamień (prawdopodobnie celem rzucenia w stronę M. D. (1)) i formułował groźby karalne wobec M. D. (1), który zarejestrował w formie filmu całe zdarzenie. M. D. (1) telefonicznie zgłosił awanturę dyżurnemu Komisariatu Policji w Z., podając, że doszło do naruszenia jego nietykalności cielesnej i kierowania wobec niego gróźb karalnych przez powoda. W wyniku otrzymanego zgłoszenia na miejsce zdarzenia skierowano patrol z Komisariatu Policji w Z. w osobach st. sierż. R. D. oraz st. post. M. T.. Po przybyciu policjantów powód oddalił się z miejsca zdarzenia, a funkcjonariusze musieli go dogonić celem wylegitymowania i wyjaśnienia zdarzenia. Powód był nerwowy, wulgarny i agresywny tak wobec M. D. (1), jak i funkcjonariuszy Policji. Powód odmówił wylegitymowania i uczynił to dopiero po namowie żony. Powód nie chciał ujawnić swojego adresu zamieszkania., a jego dowodzie osobistym brak było stałego miejsca zamieszkania. Powód odgrażał się M. D. (1) oraz twierdził m.in. że na swojej działce może zabić i nikt mu nic nie zrobi. Po interwencji policjantów powód został przewieziony na komisariat, aby wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Z komisariatu zatelefonowano do żony powoda U. K. celem uzyskania informacji na co leczy się powód, jednakże odmówiła ona podania takich informacji. W trakcie sporządzania dokumentacji na Komisariacie Policji w Z. powód stwierdził, że źle się czuje i położył się na podłodze. O godz. 13.03 wezwano karetkę pogotowia z 2 ratownikami medycznymi w osobach T. B. i R. O.. Po pewnym czasie powód poczuł się lepiej i nawiązał kontakt z ratownikami. Powód odmówił przewiezienia go do szpitala. Potem powód zaczął współpracować z Policją i podał adres korespondencyjny. Funkcjonariusze Policji zachowywali się wobec powoda w sposób właściwy i kulturalny w trakcie interwencji. Następnie powód został odwieziony z Komisariatu Policji w Z. do domu przez córkę. Dowód: wykaz nr (...) dowodów rzeczowych/przedmiotów zabezpieczonych w toku postępowania z nagraniem z płyty DVD (k. 21, 23); zeznania świadka R. D. (k. 46 – 47), zeznania świadka M. T. (k. 47, protokół elektroniczny 00:35:19 – 00:44:27), częściowe zeznania świadka U. K. (k. 47 – 49), zeznania świadka R. O. (k. 77 – 78), karta zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego nr (...) wraz z kartą medycznych czynności ratunkowych z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 82), częściowe zeznania powoda (k. 99 – 100). Funkcjonariusze Policji podjęli w dniu 28 lipca 2015 r. ok. godz. 18 kolejną interwencję wobec powoda. Powód niszczył ogrodzenie posesji sąsiadki, odrywając deski z ogrodzenia, a następnie rzucając je w stronę M. D. (1). Powód uderzył M. D. (1) pięścią w brzuch oraz pociągnął go za uszy i włosy. Powód groził pozbawieniem życia M. D. (1), który obawiał się ich spełnienia, a także naruszył jego nietykalność cielesną. Powód zachowywał się agresywnie i nieprzewidywalnie. Policjanci po przybyciu na miejsce --- STRONA 3 --- zdarzenia zaobserwowali, że powód wymachuje sporym kawałkiem drewna/kijem. Powód nie reagował na wydawane polecenia i był rozstrojony emocjonalnie, w szczególności wyzywał i krzyczał. Policjanci zachowywali się w sposób kulturalny. O godz. 18.16 na miejsce zdarzenia policjanci wezwali karetkę pogotowia, która przybyła w tym samym składzie osobowym co poprzednio. Dowód: notatka urzędowa sporządzona przez st. sierż. R. D. z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 20), protokół przesłuchania świadka M. D. (1) w Komisariacie Policji w Z. z dnia 29 lipca 2015 r. (k. 18 – 19), zeznania świadka R. D. (k. 46 – 47), zeznania świadka R. O. (k. 77 – 78), karta zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego nr (...) wraz z kartą medycznych czynności ratunkowych z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 83), zeznania świadka A. B. (k. 98 – 99). Decyzją załogi karetki pogotowia powód został zabrany do Szpitala (...) im dr. J. B. SP ZOZ w K. na konsultację. Powód wyraził zgodę na przewiezienie do szpitala. Decyzje o przewiezieniu powoda do szpitala (...) podjęli ratownicy medyczni z Pogotowia. Ratownicy medyczni poprosili żonę powoda U. K., ażeby przygotowała dla męża pieniądze, koszule i telefon przed przewiezieniem go do szpitala. Żona przekazała jedynie koszulę. Dowód: notatka urzędowa sporządzona przez st. sierż. R. D. z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 20), pismo Komendanta Komisariatu Policji w Z. z dnia 28 sierpnia 2015 r. (k. 22), zeznania świadka R. D. (k. 46 – 47), częściowe zeznania świadka U. K. (k. 47 – 49), zeznania świadka T. B. (k. 76 – 77), zeznania świadka R. O. (k. 77 – 78), karta zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego nr (...) wraz z kartą medycznych czynności ratunkowych z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 83). Powód w dniu 28 lipca 2015 r. został przyjęty na izbę przyjęć Szpitala (...) im dr. J. B. SP ZOZ w K., gdzie rozpoznano u niego ostrą reakcję na stres i podano, że brak aktualnie wskazań do go przyjęcia do tego szpitala. Zalecono dalsze leczenie w poradni zdrowia psychicznego. Powód wrócił do domu. Dowód: karta informacyjna pobytu w izbie przyjęć w Szpitalu (...) im dr. J. B. SP ZOZ w K. z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 5). W dniu 29 lipca 2015 r. przesłuchano w charakterze świadka M. D. (1) na Komisariacie Policji w Z.. W toku postępowania Policja zabezpieczyła dowód rzeczowy w postaci płyty DVD, zawierającej nagranie zachowania powoda przez M. D. (1). Dowód: protokół przesłuchania świadka M. D. (1) w Komisariacie Policji w Z. z dnia 29 lipca 2015 r. (k. 18 – 19), wykaz nr (...) dowodów rzeczowych/przedmiotów zabezpieczonych w toku postępowania z nagraniem z płyty DVD (k. 21, 23). Powód złożył skargę z dnia 31 lipca 2015 r. w przedmiocie bezpodstawnego doprowadzenia do placówki opieki zdrowotnej, nieprawidłowego przeprowadzenia interwencji oraz niekulturalnego zachowania funkcjonariuszy. W toku postępowania wyjaśniającego Komendant Komisariatu Policji w Z. wskazał na zasadność zatrzymania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw przez powoda i działanie policjantów zgodnie z zasadami etyki i w sposób kulturalny, a także udzielono wyjaśnień, że decyzję o umieszczeniu powoda w placówce służby zdrowia podjął lekarz zespołu wyjazdowego pogotowia ratunkowego. Dowód: pismo Komendanta Komisariatu Policji w Z. z dnia 28 sierpnia 2015 r. (k. 22). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o wymienione wyżej dokumenty prywatne i urzędowe, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Nadto Sąd dał w całości wiarę zeznaniom świadków R. D. i M. T., którzy jako funkcjonariusze Policji uczestniczyli w interwencjach i posiadali adekwatną wiedzę o przebiegu zdarzeń. Ich zeznania były spontaniczne, jasne, logiczne i spójne. Brak było podstaw do przyjęcia, że świadkowie są niewiarygodni. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka U. K. w części, w jakiej jej zeznania pokrywają się z ustaleniami poczynionymi przez Sąd. Nie zasługują na wiarę Sądu zeznania tego świadka w części w jakiej twierdzi, że powód w trakcie interwencji zachowywał się spokojnie, zaś funkcjonariusze Policji postępowali w sposób niewłaściwy, albowiem jest to sprzeczne z pozostałym materiałem zgromadzonym w sprawie, w szczególności z nagraniem z komórki. Sąd nie dał wiary jej twierdzeniem także w tej części, kiedy zeznawała ona, że powód od razu na wezwanie Policji przedłożył dowód osobisty, bo jest to sprzeczne z zeznaniami funkcjonariuszy i zasadami racjonalnego rozumowania. Gdyby powód był spokojny i rozsądnie reagował na polecenia funkcjonariuszy, Policjanci nie zdecydowaliby się na jego przewiezienie do Komisariatu Policji w Z., gdyż byłoby to najpewniej zbyteczne. Również zeznania --- STRONA 4 --- świadka, że to Policja zdecydowała o skierowaniu powoda do szpitala psychiatrycznego są niewiarygodne, biorąc pod uwagę zeznania ratowników medycznych oraz treść zleceń wyjazdu, z których jednoznacznie wynika, że Policjanci nie mają do tego uprawnień, a powód sam wyraził zgodę na przewiezienie do szpitala. Zeznaniom świadków T. B. oraz R. O. w całości należało przyznać walor wiarygodności. Ich zeznania były jasne, spójne i logiczne. Przyczyniły się do wyjaśnienia okoliczności sprawy, zwłaszcza w kwestii przewiezienia powoda do szpitala psychiatrycznego, z uwagi na bezpośrednią ich obecność w miejscu zdarzenia oraz wiedzę świadków jako ratowników medycznych nt. procedur postępowania w zakresie kierowania pacjentów do szpitala. Również zeznania świadka A. B. uznano za wiarygodne, który jako sąsiad powoda był obecny przy drugiej interwencji Policji. Zeznania pozwoliły ustalić zachowanie powoda i korelowały z ustaleniami Sądu. Poza tym Sąd dał wiarę zeznaniom powoda W. K. w zakresie w jakim nie były one sprzeczne z pozostałymi dowodami. W szczególności Sąd nie dał wiary jego zeznaniom, ażeby policjanci zachowywali się w sposób urągający godności powoda. Biorąc pod uwagę wulgarne zachowanie powoda, oskarżenia kierowane pod adresem funkcjonariuszy należy uznać jedynie za taktykę obrony swoich twierdzeń. Zupełnie nieprawdopodobne są twierdzenia, że to M. D. (1) pierwszy zamachnął się kijem na powoda, albowiem nagranie filmu ze zdarzenia jednoznacznie wyklucza taki przebieg zdarzeń (powód pierwszy zamachnął się na M. D. (1) i uderzył go). Również za nieprawdziwe uznać należy zeznania powoda, jakoby to policjanci z ratownikami medycznymi zdecydowali o przewiezieniu powoda do szpitala psychiatrycznego na konsultację. W toku postępowania wyjaśniono, że powód w rozmowie z ratownikiem medycznym R. O. wyraził zgodę na przewiezienie do szpitala. Funkcjonariusze Policji nie mieli wpływu na powyższą decyzję. Gdyby powód się temu sprzeciwiał z pewnością brak zgody zostałby odnotowany na karcie zlecenia (tak jak w przypadku pierwszego wezwania karetki pogotowia). Poza tym powód zapewne wyraźnie swoim zachowaniem zamanifestowałby sprzeciw wobec tej decyzji, podczas gdy jak wynika z materiału dowodowego powód spokojnie pozwolił się odwieźć do szpitala. Również jego żona nie protestowała. Nadto Sąd nie dał wiary, że funkcjonariusze zignorowali fakt leczenia się powoda na nadciśnienie, ponieważ jest to sprzeczne z podjętymi przez nich czynnościami. A mianowicie policjanci gdy tylko powód poczuł się źle w trakcie pierwszej interwencji wezwali karetkę pogotowia i zadzwonili do żony powoda celem uzyskania informacji co do leczenia powoda, co z kolei świadczy o dołożeniu należytej troski o stan zdrowia powoda. Sąd także nie dał wiary twierdzeniom powoda, że policjanci rozpowiadali osobom trzecim z jego otoczenia o jego stanie zdrowia i fakcie przewiezienia do szpitala psychiatrycznego, bo twierdzenie te nie zostały poparte żadnymi innymi środkami dowodowymi. Tym bardziej, że świadek A. B. jako sąsiad obecny przy tym zdarzeniu podał, że nie posiadał wiedzy na temat tego do jakiego szpitala przewieziono powoda. Sąd oddalił wniosek dowodowy powoda o przesłuchanie świadka J. K. jako spóźniony na podstawie art. 207 § 6 k.p.c., ponieważ został on zgłoszony dopiero w piśmie z dnia 29 czerwca 2016 r. (k. 85 – 89), zaś strona nie uprawdopodobniła, że nie zgłosiła go w pozwie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionego dowodu nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Sąd pominął dowód z przesłuchania świadka M. D. (1), albowiem wielokrotnie ponawiane próby wezwania go na termin rozprawy nie przyniosły rezultatu. Sąd dysponował protokołem z jego przesłuchania w charakterze świadka na Komisariacie Policji w Z. oraz nagraniem części zdarzeń na płycie DVD, co było wystarczające dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy z jego udziałem, zaś dalsze próby wezwania go spowodowałyby przewłokę postępowania. Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Zarzuty powoda z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych w postaci zdrowia, integralności cielesnej, wolności, czci i godności osobistej są bezpodstawne. Już na wstępie trzeba zasygnalizować, że powód nie sprecyzował na czym polega doznana krzywda i jakie negatywne następstwa poniósł powód. Art. 23 k.c. przewiduje, że dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Katalog dóbr --- STRONA 5 --- osobistych zawarty w wyżej cytowanym przepisie nie jest katalogiem zamkniętym, zawarte w nim wyliczenie dóbr osobistych nie jest wyczerpujące. Dalej art. 24 § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 2 cyt. przepisu, jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Powołane przepisy zawierają regulację dotyczącą ochrony dóbr osobistych jednostki jedynie przykładowo wymienionych w art. 23 k.c. Zakładają one bezprawność działania, która jest wystarczającą przesłanką do skutecznego domagania się ochrony prawnej wskazanej w art. 24 k.c. Zagrożenie zaś lub naruszenie dobra osobistego zostanie uznane za bezprawne, jeżeli jest ono sprzeczne z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Ponadto naruszenie to musi być obiektywne tzn. w ocenie społeczeństwa musi wywoływać negatywne odczucia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001 r., sygn. akt V CKN 195/01). W orzecznictwie sądowym i doktrynie podkreśla się, że rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2004 r., sygn. akt V CSK 609/03, LEX nr 109404). Przepis art. 24 §1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, iż pozwany naruszył jego dobra osobiste. Przepis formułuje również domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Na pozwanym zatem ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Kwestia zagrożenia lub naruszenia dóbr osobistych winna być ujmowana w płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Abstrahuje się tym samym od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001 r., sygn. akt V CKN 195/01, LEX nr 53107). Brak bezprawności wynikać może przede wszystkim ze zgody podmiotu prawa osobistego, z działania w ramach porządku prawnego, ze szczególnych przepisów prawnych, z wykonywania prawa podmiotowego, z konieczności ochrony innego wyżej postawionego dobra oraz ogólnej klauzuli zasad współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 r., sygn. akt II CR 419/89, OSP 199, z. 11 – 12, poz. 377, LEX nr 8996). Koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobro osobiste jest również prawdziwość twierdzeń co do faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2000 r., sygn. akt II CKN 670/98, LEX nr 51058). Powód argumentował, iż jego dobra osobiste zostały naruszone w związku z zachowaniem funkcjonariuszy Policji polegającym na nie wyjaśnieniu przyczyn zajścia i osoby za nią odpowiedzialnej. Jednakże podnieść należy, że podstawą działań funkcjonariuszy podjętych wobec powoda było zgłoszenie M. D. (2) w przedmiocie naruszenia jego nietykalności cielesnej i kierowania do niego gróźb karalnych przez powoda, nie zaś sprawa naruszenia granic sąsiadujących ze sobą nieruchomości. Rodzaj zgłoszenia determinował kierunek dalszych działań Policji, w tej sytuacji zmierzających do ustalenia sposobu zachowania powoda i wymuszenia na nim zaniechania dalszych poczynań sprzecznych z porządkiem prawnym. Powód po przybyciu funkcjonariuszy oddalił się z miejsca zdarzenia i zachowywał się w sposób wulgarny, zamiast zrelacjonować przebieg zdarzenia i podjąć ewentualną próbę dokładnego wyjaśnienia podłoża awantury sąsiedzkiej i racjonalnie przedstawić swoje motywy działania. Powód swoje zachowanie uzasadniał podjęciem czynności zachowawczych zmierzających do poszanowania przez sąsiadów jego prawa własności do nieruchomości, lecz w ocenie Sądu cel przyświecający powodowi nie legitymuje użytych przez niego środków w postaci przemocy. W przypadku sporu co do przebiegu granic i ewentualnego naruszenia własności nieruchomości, powód winien w pierwszej kolejności dążyć do polubownego wyjaśnienia sprawy, a nie uciekać się do aktów słownej i fizycznej agresji oraz przystępując do rozmontowania fragmentu bramy sąsiadów. Dopiero w razie gdyby nie odniosły pożądanego rezultatu podjąć stosowne kroki przewidziane prawem. Dalej powód utrzymywał, że został bezzasadnie zatrzymany, bez podania powodu zatrzymania i wskazania zarzutów. W toku postępowania ustalono, że powód w trakcie pierwszej interwencji na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać i nie reagował na ich wezwania, zachowując się agresywnie i wulgarnie, odmawiając okazania dokumentu tożsamości. Ustalono, że w trakcie interwencji policjanci wyjaśnili mu, że swoim zachowaniem może doprowadzić do zatrzymania. --- STRONA 6 --- W myśl art. 15 ust. 1 pkt ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355 j.t.), policjanci wykonując swoje czynności mają prawo: legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości (pkt 1); zatrzymywania osób w trybie i przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw (pkt 2); zatrzymywania osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia (pkt 3). W myśl art. 244 § 1 k.p.k. Policja ma prawo zatrzymać osobę podejrzaną, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że popełniła ona przestępstwo, a zachodzi obawa ucieczki lub ukrycia się tej osoby albo zatarcia śladów przestępstwa bądź też nie można ustalić jej tożsamości albo istnieją przesłanki do przeprowadzenia przeciwko tej osobie postępowania w trybie przyspieszonym. W ocenie Sądu zachodziły przesłanki dla zatrzymania powoda. Powód naruszył nietykalność cielesną M. D. (1) (ciągnął go za uszy, włosy, uderzył w brzuch pięścią, zamyślał się rzucić w niego kamieniem, wymachiwał deskami i kijem) oraz kierował pod jego adresem groźby pozbawienia życia, które to zachowanie powoda w sposób oczywisty stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia zgłaszającego. Zachowanie powoda uzasadniało przypuszczenie, że popełnił on przestępstwa wskazane w art. 190 k.k. i 217 k.k. Jednocześnie powód po przybyciu funkcjonariuszy zaczął się oddalać od miejsca zdarzenia, a następnie uniemożliwiał jego wylegitymowanie przez funkcjonariuszy celem ustalenia jego tożsamości i adresu zamieszkania. Powód dopiero na Komisariacie Policji w Z. wskazał adres, pod który należy kierować korespondencję do niego. Warto tu przywołać stanowisko zajęte w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2005 r., sygn. akt II KK 325/04: „Nie można zasadnie twierdzić, że doprowadzenie przez funkcjonariuszy policji do komendy w celu ustalenia tożsamości osoby, która odmówiła podania danych personalnych, stanowiło przekroczenie ich uprawnień i obowiązków. Jako dopuszczalne w praktyce trzeba uznać takie sytuacje, w których funkcjonariusz policji doprowadza osobę podejrzaną o popełnienie wykroczenia do jednostki policji, by tam dokonać niezbędnych czynności sprawdzających, wyjaśniających lub dowodowych”. W świetle powyższego funkcjonariusze Policji byli uprawnieni, ażeby doprowadzić powoda do Komisariatu Policji w Z. celem ustalenia jego danych personalnych, a także przeprowadzenia niezbędnych czynności wyjaśniających okoliczności zdarzenia. Obecność policjantów prawdopodobnie zapobiegła eskalacji konfliktu pomiędzy sąsiadami. Niestety powód pomimo pierwszego zatrzymania przez Policję nie zmienił swojego postępowania, gdyż jeszcze tego samego dnia ponownie dopuszczał się analogicznych naruszeń jak za pierwszym razem, co świadczy o problemach powoda z respektowaniem przepisów prawa, a nie zaś o bezprawności działań Policji. Sąd także zwrócił uwagę, że jeżeli powód miał jakikolwiek zastrzeżenia co do zatrzymania, mógł złożyć zażalenie do sądu celem zbadania zasadności, legalności oraz prawidłowości jego zatrzymania (art. 246 k.p.k.). Jednakże powód tego nie uczynił. Powód zarzucił, że w trakcie pobytu na komisariacie nie zezwolono mu na skorzystanie z telefonu celem kontaktu z żoną i adwokatem. Należy zauważyć, że w przypadku zatrzymania, prawa osoby zatrzymanej doznają ograniczeń. Na wstępie należy wskazać, że zatrzymanemu nie służy prawo do nieograniczonego korzystania z telefonu. Zatrzymanemu służy prawo do zawiadomienia o zatrzymaniu osoby najbliższej lub innej wskazanej osoby, jednakże należy zauważyć, że zatrzymanie odbyło się w obecności żony powoda, toteż w realiach tej sprawy zbyteczne było dodatkowe zawiadomienie telefoniczne jej przez funkcjonariuszy Policji. Zresztą Policjanci potem skontaktowali się telefonicznie z żoną powoda celem ustalenia na co leczy się powód. Nadto zatrzymanemu należy niezwłocznie umożliwić nawiązanie w dostępnej formie kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym. W niniejszej sprawie nie wykazano, że powód faktycznie starał się o kontakt z adwokatem, bo informacja ta nie znajduje potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, w szczególności powód nie podał z jakim adwokatem chciał nawiązać kontakt, toteż nawet nie byłoby wiadome kogo mieliby zawiadomić policjanci. Co więcej, policjanci zapewnili powodowi dostęp do niezbędnej pomocy medycznej wzywając karetkę pogotowia, gdy tylko źle się poczuł i próbując zasięgnąć informacji o jego stanie zdrowia, dzwoniąc do jego żony. W świetle powyższego jest wysoce prawdopodobne, że gdyby powód zażądał kontaktu ze swoim adwokatem, Policja uczyniłaby zadość jego prośbie. Zarzut powoda, że funkcjonariusze Policji nakazali przewieźć go do szpitala nie zasługuje na uwzględnienie. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że powód wyraził zgodę na przewiezienie do szpitala wobec czego załoga karetki zdecydowała o tym. Twierdzenia powoda, że to policjanci nakazali go tam przewieźć są bezzasadne. Funkcjonariusze Policji nie są uprawnieni do podejmowania istotnych decyzji w zakresie czynności zapewniających prawidłowość funkcjonowania czynności życiowych pacjenta, w tym decydowania o hospitalizacji. Potwierdzają to zeznania świadków R. D., T. B., R. O.. Sąd zwrócił także uwagę, że na karcie --- STRONA 7 --- zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego nr (...) z dnia 28 lipca 2015 r. – dot. przewiezienia do szpitala (k. 83) powód nie złożył oświadczenia, że nie wyraża zgody w sytuacji możliwości bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia na udzielenie pomocy medycznej czy przewiezienie do szpitala, choć oświadczenie takie wyraźnie złożył na wcześniejszej karcie zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego nr (...) z dnia 28 lipca 2015 r. (k. 82). Nadto z zeznań świadka R. O., który był ratownikiem medycznym udzielającym pomocy powodowi jednoznacznie wynika, że zapytywał powoda, czy wyraża zgodę na przewiezienie do szpitala, a powód takiej zgody udzielił. Ostatecznie decyzję o przewiezieniu powoda do szpitala im. B. podjęli ratownicy medyczni, a nie Policja. Na stronie pozwanej nie ciążył obowiązek zapewnienia powrotu powodowi do domu po zakończeniu konsultacji w szpitalu, gdzie został przewieziony karetką, a nie przez Policję. Ratownicy medyczni zwrócili się do żony powoda o przygotowanie niezbędnych rzeczy dla powoda przez jego przetransportowaniem do szpitala (ubrań, pieniędzy, telefonu). Jednakże żona powoda przekazała jedynie koszulę. Toteż okoliczność, że powód miał trudności z powrotem do domu z uwagi na brak telefonu czy środków pieniężnych w żaden sposób nie obciąża strony pozwanej. Tym bardziej, że najbliższa powodowi osoba – jego małżonka była proszona o przekazanie tych rzeczy powodowi, a co mogłoby ułatwić mu powrót do domu. Twierdzenia powoda, że były to działania obliczone na poniżenie jego osoby nie znajdują potwierdzenia w okolicznościach niniejszej sprawy. Powód zarzucił, że policjanci twierdzili, że jest chory i niezrównoważony psychicznie, obrażali go i sugerowali chorobę psychiczną, a poza tym żartowali z niego i straszyli go. Zarzut okazał się bezpodstawny, bo zaistnienie tych okoliczności nie zostało potwierdzone w toku postępowania. Przeprowadzone postępowanie wykazało, ze policjanci zachowywali się kulturalnie i zgodnie z etyką. Powód utrzymywał, że funkcjonariusze naruszyli jego integralność cielesną, lecz powód nie podaje kiedy dokładnie i w jaki sposób miało się to odbyć i z jakich przyczyn było bezprawne. Także zarzut, że wskutek postępowania policjantów powód został negatywnie naznaczony w swojej okolicy i wszystko musiała obserwować jego rodzina jest bezpodstawny. Funkcjonariusze działali w granicach prawa i nie rozpowszechniali wśród osób trzecich informacji poufnych tyczących się osoby powoda. Jakiekolwiek czynności policjantów podjęte względem powoda w otoczeniu osób trzecich były spowodowane nagannym zachowaniem powoda. Jeżeli osoba powoda jest negatywnie postrzegana w jego społeczności to nie zostało to spowodowane interwencją Policji, a agresywnym, wulgarnym i głośnym zachowaniem powoda. Podsumowując, wszystkie czynności podejmowane w przedmiotowej sprawie przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Z. mieściły się w granicach prawa i stanowiły jego realizacje, toteż zarzuty naruszenia dóbr osobistych powoda są bezpodstawne. Również twierdzenia powoda co do utraty zarobku z pracy w związku z działaniami Policji nie zasługują na uwzględnienie. Powód podał, że zarabia jako kierowca i otrzymuje wynagrodzenie za wykonywanie zleceń jakich się podejmie, zaś wskutek braku zgody na telefon w trakcie zatrzymania stracił zlecenie i zaufanie klienta. Powyższe stanowi gołosłowne twierdzenie powoda, albowiem nie wykazał w żaden sposób ich prawdziwości (m. in. nie przedłożono żadnych dokumentów ani nie wnioskowano o przesłuchanie świadków na tą okoliczność, powód nie wskazał nawet nazwy klienta ani kwoty jaką rzekomo utracił z tego powodu), choć ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim zgodnie z art. 6 k.c. Na marginesie rozważań należy wskazać, że powód w żaden sposób nie podał na jakiej podstawie ustalił kwotę należnego mu zadośćuczynienia od strony pozwanej na kwotę 5 000 zł. Powyższe przemawia za zupełnie arbitralnym określeniem żądanej kwoty przez powoda i w sposób oderwany od okoliczności sprawy. Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w pkt I sentencji wyroku na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. O kosztach sądowych Sąd orzekł w punkcie II sentencji wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i § 3 z uwzględnieniem zasady odpowiedzialności stron za wynik procesu. Na zasądzoną od powoda (jako przegrywającego) kwotę 960 zł składa się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika procesowego w wysokości 960 zł (§ 6 pkt 3 w zw. § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. z 2002 r., Nr 163 poz. 1348).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Krakowie#I C 1659/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowi#art. 207 § 6 k.p.c.#Art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 §1 k.c.#art. 15 ust. 1 pkt#art. 244 § 1 k.p.k.#art. 190 k.k.#art. 246 k.p.k.#art. 6 k.c.