Teza / krótkie omówienie
odszkodowanie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29 kwietnia 2015 r. I ACa 1064/14 Termin wymagalności świadczenia. TEZA aktualna Od chwili powstania szkody (także niemajątkowej) obowiązek kompensacyjny obciąża podmiot odpowiedzialny za delikt, a wezwanie dłużnika do świadczenia nie jest konieczne dla określenia terminu wymagalności świadczenia. 1. 2. 3. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SA Krzysztof Chojnowski. Sędziowie: SA Elżbieta Bieńkowska, SO del. Dariusz Małkiński (spr.). Sentencja Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2015 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa K. K. (1) przeciwko (...) w R. w R. Ł. o odszkodowanie i zadośćuczynienie na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 20 października 2014 r. sygn. akt I C 163/14: zmienia zaskarżony wyrok o tyle, że w punkcie I litera a i b datę początkową płatności odsetek ustawowych określa na dzień 12 sierpnia 2013 r.; oddala apelację powoda w pozostałej części zaś apelację pozwanego w całości; zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej. Uzasadnienie faktyczne Powód K. K. (1) wystąpił przeciwko pozwanemu (...) w R. z pozwem o zapłatę: zadośćuczynienia w kwocie 75 000 zł oraz odszkodowania na sumę 2 500 zł, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 12 sierpnia 2013 r. do dnia zapłaty i kosztami procesu. Pozwany nie uznał roszczeń powoda i wniósł o oddalenie powództwa oraz zwrot kosztów procesu. Sąd Okręgowy w Olsztynie w wyroku z dnia 20 października 2014 r. wydanym w sprawie o sygn. akt: I C 163/14 zasądził od pozwanego na rzecz powoda: a) odszkodowanie w kwocie 2.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 kwietnia 2014 r. do dnia zapłaty i b) zadośćuczynienie w kwocie 34.643,84 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 16 kwietnia 2014 r. do dnia zapłaty (pkt I), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II), zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu (pkt III) oraz nakazał ściągnąć od stron procesu na rzecz Skarbu Państwa kwoty wskazane w pkt IV wyroku. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na gruncie następujących ustaleń faktycznych i prawnych: W dniu 6 czerwca 2013 r., powód (wówczas w wieku 17 lat), jako pasażer samochodu H. (...) o nr rej. (...), uległ wypadkowi komunikacyjnemu. O popełnienie przestępstwa polegającego na spowodowaniu wypadku i jego następstw oskarżono kierowcę pojazdu - J. K. W dacie zdarzenia był on objęty obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. W wyniku wypadku powód doznał: złamania panewki prawego stawu biodrowego z niewielkim poszerzeniem szpary stawu krzyżowo -biodrowego, licznych ran szarpanych okolicy prawego stawu biodrowego oraz urazu i ran szarpanych prawego stawu kolanowego. Bezpośrednio po wypadku powód przebywał w szpitalu w S., skąd następnego dnia trafił do (...) w O. Tam wykonano na nim badanie TK miednicy i zdjęcie RTG klatki piersiowej, zaopatrzono głębokie rany i zastosowano leczenie przeciwbólowe. W dniu 14 czerwca 2013 r. powoda wypisano do domu z zaleceniami kontroli w poradni chirurgicznej po upływie 2 tygodni, leżenia, zakazu obciążania kończyn dolnych, stosowania leków przeciwbólowych, a nadto ze zwolnieniem z zajęć WF przez 3 tygodnie. I ACa 1064/14, Termin wymagalności świadczenia. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
--- STRONA 2 ---
Kontrolne badanie TK miednicy powoda w dniu 30 lipca 2013 r. wykazało prawie całkowity zrost kostny złamania panewki, z zaznaczoną szczeliną w jej przedniej krawędzi oraz śladowym przemieszczeniem. Wymienione zwolnienie z zajęć WF było przedłużane, a obecnie jest zalecone do końca 2014 r. Ponadto powoda skierowano na zabiegi rehabilitacyjne dotyczące miednicy oraz prawego kolana i biodra; od czasu wypadku powód pozostaje pod kontrolą poradni ortopedycznej i chirurgicznej. Po opuszczeniu szpitala K. K. przez dłuższy czas zmuszony był przebywać w domu, będąc całkowicie uzależnionym od osób trzecich, które pomagały mu załatwiać m.in. potrzeby fizjologiczne. W tym czasie zajmowali się nim matka i dziadkowie. Powód zaczął poruszać się o kulach dopiero po ok. 2 miesiącach ale z uwagi na zakres obrażeń i odczuwane dolegliwości nie mógł chodzić na siłownię, ani uprawiać boksu, a liczne blizny okolic kolana pozostałe po złamaniu są szpecące i sprawiają mu dyskomfort. Cechy stłuczenia płuca ujawnione w badaniu RTG bezpośrednio po wypadku, po kilku dniach uległy całkowitej regresji i powodowi nie zalecano kontroli, ani konsultacji w tym kierunku. Aktualnie nie doznaje też żadnych uciążliwości w tym zakresie. Złamanie, które było skutkiem wypadku, zostało wygojone i nie obserwuje się jego odległych następstw. Okresowo powód odczuwa bóle kolana i biodra przy dłuższym i bardziej intensywnym wysiłku fizycznym; uczy się w szkole zawodowej o specjalności monter maszyn i urządzeń, a naukę ma zakończyć planowo w 2015 r. Koszt roboczogodziny usług opiekuńczych na terenie gminy S., w której zamieszkuje powód, świadczonych przez pomoc społeczną, do 30 kwietnia 2013 r. wynosił 13,67 zł, a po tej dacie - 15,50 zł za godzinę. Przed wypadkiem powód podpisał umowę zlecenia, zgodnie z którą miał wykonywać w hali C. w S. pracę polegającą na wykładaniu produktów, dbałości o ich dostępność na półce i ekspozycję, utrzymywanie porządku na powierzchni stoiska itp., za wynagrodzeniem zależnym od liczby godzin zrealizowanych usług w stawce 6,40 zł/h. Przez pierwszy tydzień pracy ww. zarobił z tego tytułu 250 zł za 5 dni pracy po 8 h dziennie. Decyzją z dnia 23 lipca 2013 r. pozwany przyznał powodowi zadośćuczynienie w kwocie 5 356,15 zł i odmówił spełnienia dalej idących żądań. Ponieważ okoliczności wypadku i zasada odpowiedzialności pozwanego nie były przedmiotem sporu do rozważenia pozostawało, jakie zadośćuczynienie w realiach sprawy było odpowiednie w świetle dyspozycji art. 445 § 1 k.c. a nadto, w jakim zakresie udowodnione zostały roszczenia odszkodowawcze z tytułu kosztów koniecznej po wypadku opieki nad powodem i z tytułu utraconego zarobku (art. 444 § 1 k.c.). Dokumenty obrazujące proces leczenia powoda, jego naukę i pracę podjętą przed wypadkiem Sąd ocenił jako nie prowokujące do sporu. Za wiarygodne uznał również zeznania powoda, jako znajdujące potwierdzenie w wymienionych dokumentach, a nadto w opinii biegłego lekarza chirurga. Opinię tego ostatniego Sąd uznał za miarodajną i wystarczającą do poczynienia ustaleń niezbędnych do rozstrzygnięcia o żądaniu powoda. Została ona wykonana zgodnie z zakresem zlecenia wynikającym z tezy postanowienia o dopuszczeniu tego dowodu, a wnioski powzięte po zapoznaniu się z dokumentacją z akt sprawy i zbadaniu powoda biegły logicznie uzasadnił, przekonująco odpowiadając też na uwagi strony powodowej, które skupiały się na rzekomym pominięciu przez biegłego niektórych następstw wypadku, wątpliwościach odnośnie wskazanego przez biegłego stopnia trwałego uszczerbku, który mógłby zostać przyjęty na podstawie kryteriów określonych w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania, tego, czy powód doznał trwałych, czy też długotrwałych uszczerbków w świetle tych przepisów, a nadto braku odniesienia się biegłego do wpływu urazu na niezdolność powoda do pracy. Wbrew powyższemu, biegły wyraźnie wskazał na wszystkie następstwa zdrowotne wypadku, o których wypowiadał się pełnomocnik powoda w piśmie z dnia 22.08.201 r., więc nie sposób uznać, że je pominął. Nie sposób również zgodzić się z zarzutami braku odniesienia się do kwestii zdolności powoda do pracy. Biegły nie był do tego zobowiązany, gdyż takiej tezy nie obejmowało postanowienie o dopuszczeniu dowodu z jego opinii. Niezależnie, zauważyć trzeba, że fakt niemożności wykonywania pracy w C. zgodnie z zawartą przed wypadkiem umową w sposób oczywisty wynika z zeznań powoda, dokumentacji medycznej i opinii biegłego oraz charakteru doznanych złamań, co jest wystarczające dla oceny roszczenia odszkodowawczego w tym zakresie. Opinia biegłego została wyrażona przy odwołaniu się do kryteriów obowiązujących przy ustalaniu zupełnie innych świadczeń, niż objęte pozwem, a mianowicie wynikających z wypadków przy pracy i chorób zawodowych. W niniejszej sprawie ma zatem charakter wyłącznie pomocniczy, nie wpływa zaś na określenie wysokości należnego odszkodowania i zadośćuczynienia, ujętych w art. 444 i 445 k.c. W konsekwencji, polemika podjęta przez powoda w tym zakresie, który oczywiście ma prawo do innej niż biegły oceny, nie wymagała dalszego uzupełniania opinii, z której jednoznacznie wynika, w jakim zakresie powód doznał stałego uszczerbku, które urazy zostały wyleczone i jakie następstwa pozostawiły. W świetle przedstawionej dokumentacji medycznej i opinii biegłego lekarza zbędne było sięganie po wnioskowany przez powoda dowód z opinii biegłego lekarza pulmonologa i biegłego z zakresu rehabilitacji. Poza sporem pozostawał fakt stwierdzenia u powoda po wypadku cech stłuczenia płuc oraz ich regresji w ciągu kilku dni. Nie wykazano nadto, by w późniejszym czasie doznawał on dolegliwości w tym zakresie, których ocena wymagałaby opinii biegłego. W tym stanie rzeczy, wniosek strony powodowej zmierzał jedynie do uzyskania wiedzy lub specjalistycznej porady na temat aktualnego stanu zdrowia powoda w obrębie płuc, a nie do zweryfikowania lub oceny ewentualnych twierdzeń, że wskutek wypadku powód doznał następstw, dla zbadania których konieczna byłaby wiedza specjalna. Podobnie bezzasadny pozostawał wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w zakresie rehabilitacji, który zresztą w przeważającej mierze miał dotyczyć tych samych okoliczności, które stwierdzić miał biegły lekarz chirurg. Podniesiony w pozwie fakt skierowania na fizjoterapię został potwierdzony, a brak było innych konkretnych twierdzeń i roszczeń na nich opartych, które uzasadniałyby potrzebę skorzystania z wiedzy specjalnej.
--- STRONA 3 ---
1) a) Sąd uznał za udowodnione, że powód doznał dotkliwego złamania, które skutkowało koniecznością długiego leczenia, rehabilitacją, zwolnieniem z zajęć szkolnych, które w zakresie wychowania fizycznego trwa nadal, niemożnością wykonywania pracy, w której zatrudnił się przed wypadkiem, wyłączeniem możliwości swobodnego poruszania się przez okres kilku miesięcy, w czasie których musiał korzystać z pomocy osób trzecich - początkowo w pełnym zakresie, również przy czynnościach higieny intymnej, a w miarę upływu czasu - w coraz mniejszym. Bez wątpienia wywoływało to poczucie krzywdy i dyskomfortu, dolegliwszych tym bardziej, że skutki wymienione dotknęły osobę młodą i aktywną, stojącą u progu wakacji. Na zwiększenie poziomu tych odczuć wpłynęły również z pewnością trwałe i rozległe blizny na nodze oraz odczuwane nadal okresowe dolegliwości bólowe. Żądanie odszkodowania w kwocie 2 000 zł tytułem kosztów opieki nad powodem po wypadku było zasadne. Zarówno z zeznań powoda, jak i opinii biegłego wynikało, że powód wymagał takiej opieki przez okres ok. 2-3 miesięcy. Niekwestionowane było nadto, że koszty usług opiekuńczych świadczonych przez pomoc społeczną opiewają na kwotę ponad 10 zł za godzinę, co zważywszy na zakres niezbędnej powodowi pomocy, uzasadnia wniosek, że skorzystanie z tych usług, względnie zatrudnienie osoby trzeciej za wynagrodzenie minimalne, pociągałoby za sobą wydatek co najmniej 1 000 zł miesięcznie. Zasadności roszczenia w tym zakresie nie pozbawia fakt sprawowania opieki nad powodem przez członków rodziny, gdyż w świetle art. 441 § 1 k.c. wystarczające jest ustalenie, że po stronie poszkodowanego rzeczywiście zaistniały potrzeby w tym zakresie oraz bez znaczenia jest, czy koszty w tym zakresie zostały poniesione i w jakim fragmencie. Udowodnione i zasadne uznać należało również żądanie odszkodowania z tytułu utraconych zarobków, ponieważ po wypadku powód nie mógł wykonywać zatrudnienia, które podjął przed zdarzeniem. Skoro przez pierwszy tydzień pracy powód zarobił 250 zł za 5 dni pracy po 8 h dziennie, zasadnym było oczekiwanie kwoty 500 zł w kolejnych tygodniach. Zadośćuczynienie z art. 445 § 1 k.c. ma "charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokości stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące jej poczucie bezradności powodowanej koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej." (por. wyrok SN z 15 stycznia 2014 r., I CSK 215/13). Uwzględniając te kryteria na gruncie opisanych wyżej ustaleń, zadośćuczynienie rekompensujące doznaną przez powoda krzywdę winno zamykać się w kwocie 40 000 zł, która jako adekwatna nie będzie prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia powoda. Ponieważ pozwany wypłacił powodowi z tego tytułu kwotę 5 356,16 zł, konieczne było uzupełnienie zadośćuczynienia o różnicę świadczenia należnego i wypłaconego, tj. kwotę 34 643,84 zł. W kwestii odsetek Sąd uznał, że skoro w dniu 16 kwietnia 2014 r. została złożona odpowiedź na pozew, w którym doszło do sprecyzowania roszczenia odszkodowawcze, to w tej dacie pozwany, jako profesjonalista w likwidacji szkód ubezpieczeniowych, uzyskał realną możliwość spełnienia żądanych świadczeń. Skoro pozwany nie uczynił tego w powyższej dacie to znalazł się w opóźnieniu, które zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. uzasadnia naliczanie odsetek ustawowych od zasądzonych świadczeń. Przyznanie ich od daty wcześniejszej nie było natomiast zasadne z uwagi na odmienne ujęcie żądań odszkodowawczych i ich zakres w zgłoszeniu szkody z 12 lipca 2013 r. oraz stosunkowo lakoniczne uzasadnienie żądania zapłaty zadośćuczynienia, przy braku konkretnych argumentów dotyczących jego wysokości. Z uwagi na połowiczne uwzględnienie żądań stron, o kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. O nieuiszczonych kosztach sądowych, obejmujących brakującą opłatę od pozwu (3 875 zł - 5% wartości przedmiotu sporu z pozwu) oraz koszty uzyskania opinii biegłego, pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa, orzeczono zgodnie z art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 100 k.p.c. Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony. Pozwany zaskarżył orzeczenie w części, a mianowicie w pkt I ppkt. b, w zakresie uwzględniającym powództwo ponad kwotę 9.643,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 16 kwietnia 2014 r. oraz w pkt III i IV w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: naruszenie prawa materialnego, a mianowicie: art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powoda rażąco zawyżonej kwoty zadośćuczynienia, wykraczającej zdecydowanie ponad kwotę "odpowiednią", podczas gdy: - stan zdrowia powoda po wypadku uległ znacznej poprawie, zaś doznane dolegliwości nie powodują upośledzenia w funkcjonowaniu organizmu, jak również z uwagi na młody wiek powoda, jego życiowa aktywność nie doznała ograniczenia, złamanie zostało całkowicie wygojone bez wpływu na ruchomość stawu biodrowego i funkcjonowanie kończyny dolnej, obecnie powód powrócił do pełni zdrowia i aktywnie uczestniczy w zajęciach fizycznych a zgłaszane dolegliwości mają jedynie charakter subiektywny, co zostało potwierdzone w opinii przez biegłego sądowego z zakresu traumatologii i narządu ruchu, który przyznał jedynie 5% trwały uszczerbek na zdrowiu za rozległe blizny w okolicy kolana prawego; - przyznana na rzecz powoda kwota 34.643,84 zł, przy uwzględnieniu kwoty w wysokości 5.356,16 zł wypłaconej już w toku postępowania likwidacyjnego, daje łączną kwotę zadośćuczynienia w wysokości 40.000,00 zł, która nie tylko doprowadzi do złagodzenia krzywdy doznanej przez powoda, ale przede wszystkim do jego wzbogacenia, co jest ewidentnie sprzeczne z istotą instytucji zadośćuczynienia i budzi uzasadnione wątpliwości z punktu widzenia zasad współżycia społecznego.
--- STRONA 4 ---
1) 2) 3) 4) Wskazując na powyższe, wniósł o zmianę wyroku Sądu I instancji w zaskarżonej części, tj.: w pkt I ppkt. b - poprzez obniżenie kwoty zadośćuczynienia zasądzonej na rzecz powoda K. K. (1) do kwoty 9.643,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 16 kwietnia 2014 r., zaś w pkt III i IV - orzeczenie o kosztach procesu za pierwszą instancję stosownie do wyniku sprawy. Ponadto domagał się zasądzenia na swoją rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powód w swojej apelacji zaskarżył powyższy wyrok w części, a mianowicie w pkt II w zakresie oddalenia jego żądań odsetkowych i w pkt IV we fragmencie nakazującym ściągnięcie nieuiszczonych kosztów sądowych z zasądzonego na jego rzecz roszczenia. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, czyli: art. 233 § 1 k.p.c. polegające na dokonaniu błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności pisma z dnia 8 lipca 2013 r. stanowiącego zgłoszenie szkody i przyjęcie, że dopiero w dacie 16 kwietnia 2014 r. tj. momencie złożenia odpowiedzi na pozew, pozwany jako profesjonalista w likwidacji szkód ubezpieczeniowych miał realną możliwość spełnienia świadczeń w ustalonej przez Sąd wysokości, podczas gdy do pisma zgłaszającego szkodę, datowanego na dzień 8 lipca 2013 r., które wpłynęło do pozwanego w dniu 12 lipca 2013 r., została załączona dokumentacja medyczna wskazująca na zakres obrażeń doznanych przez powoda oraz obrazująca proces jego leczenia, w piśmie zaś zostały wskazane okoliczności uzasadniające zgłoszone roszczenia, co umożliwiało pozwanemu już wówczas dokonanie oceny zakresu swojej odpowiedzialności i wypłacenie powodowi należnych świadczeń w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zwanej dalej ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, poprzez ich niezastosowanie i błędne przyjęcie, że o terminie wymagalności roszczenia o zadośćuczynienie lub odszkodowanie może decydować odmienne ujęcie żądań odszkodowawczych i ich zakresu w zgłoszeniu szkody od roszczeń ujętych w pozwie, a w konsekwencji oddalenie powództwa w zakresie żądania odsetek od zasądzonej w pkt I a) wyroku kwoty 2.000 zł od dnia 12 sierpnia 2013 r. do dnia 15 kwietnia 2014 r. oraz od zasądzonej w pkt I b) wyroku kwoty 34.643,84 zł od dnia 12 sierpnia 2013 r. do dnia 15 kwietnia 2014 r., naruszenie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1025) poprzez jego niezastosowanie i nakazanie ściągnięcia na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Olsztynie kwoty 2.241,29 zł z tytułu nieuiszczonych kosztów sądowych z zasądzonych na rzecz powoda roszczeń, pomimo występowania w niniejszej sprawie szczególne uzasadnionego wypadku. naruszenie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i nienałożenie na pozwanego obowiązku pełnego zwrotu kosztów sądowych należnych Skarbowi Państwa w sytuacji, gdy określenie przysługującej powodowi sumy zadośćuczynienia zależało od oceny sądu, a pozwany dodatkowo w rażący sposób zaniżył wypłacone powodowi świadczenia w toku postępowania likwidacyjnego i winien liczyć się z możliwością wytoczenia powództwa. Mając na uwadze powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jego rzecz odsetek ustawowych w zakresie zasądzonej w punkcie I a) wyroku kwoty 2.000 zł oraz zasądzonej w punkcie I b) wyroku kwoty 34.643,84 zł; w obu przypadkach od dnia 12 sierpnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz o odstąpienie od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi i o nakazanie ściągnięcia na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Olsztynie od pozwanego nieuiszczonych kosztów sądowych w pełnej wysokości, tj. 4.482,58 złotych. Powód domagał się również zasądzenia na jego rzecz od pozwanego równowartości poniesionych kosztów postępowania apelacyjnego. Powód w odpowiedzi na apelację pozwanego wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz od przeciwnika procesowego kosztów postępowania przez Sądem II instancji. Uzasadnienie prawne Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie, zaś apelacja powoda jest zasadna jedynie w części. Zgodzić się należy z poglądem, że kalkulacja sumy "odpowiedniej" w znaczeniu przypisanym temu słowu przez ustawodawcę w art. 445 § 1 k.c. zakłada uwzględnienie takich okoliczności sprawy jak: rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń, długotrwałość i uciążliwość procesu leczenia i rehabilitacji, nasilenie dolegliwości bólowych, konieczność korzystania z pomocy osób drugich, zakres trwałych następstw wypadku w sferze psychicznej i fizycznej poszkodowanego oraz ich wpływ na dotychczasowe życie wyżej wymienionego. Ferowana na tej podstawie ocena winna uwzględniać również jego dotychczasowy tryb życia, mobilność oraz intensywność kontaktów towarzyskich, rodzinnych i zawodowych, co częstokroć pozostaje w związku z wiekiem pokrzywdzonego (por. SA w Ł. w wyroku z dnia 11 czerwca 2014 r., I A Ca 1593/13, Lex nr 1480479, SA w S. w wyroku z dnia 17 czerwca 2014 r., I A Ca 172/14, Lex nr 1527210 oraz SA w B. w wyroku z dnia 21 marca 2014 r., I A Ca 837/13, Lex nr 1451592). Powód jest człowiekiem młodym (w momencie wypadku siedemnastoletnim), nastawionym na aktywne spędzanie czasu w środowisku rówieśniczym i rodzinnym oraz uprawianie sportu. Z jego wiekiem wiąże się też większe przywiązanie do mobilności, charakterystycznych rozrywek i kultywowania więzi koleżeńskich w grupie. W tych warunkach skutki wypadku z dnia 6 czerwca 2013 r., które dotknęły powoda należy ocenić nie tylko przez pryzmat ich długotrwałości w perspektywie pełnego wyzdrowienia (które dotychczas nie nastąpiło), ale również intensywności w wymiarze fizycznym i psychicznym.
--- STRONA 5 ---
K. K. (1) był hospitalizowany jedynie przez okres 8 dni, ale kolejne ponad dwa miesiące wakacyjne spędził w rodzinnym domu jako osoba obłożnie chora i skazana na opiekę rodziny i jej wsparcie we wszystkich aspektach codziennej egzystencji, z załatwianiem potrzeb fizjologicznych włącznie. Wbrew redukującej perspektywie oceny tych kwestii przyjętej w apelacji pozwanego, uznać należy skalę oraz intensywność powyższych cierpień i niedogodności za wysokie i nieulegające szybkiemu zmniejszeniu. W świetle dostępnej dokumentacji medycznej powód podlegał różnego rodzaju ograniczeniom i dyskomfortom, również bólowym, jeszcze przez okres około roku, który z perspektywy osoby kilkunastoletniej nie może być uznany za krótki lub nieistotny. Prezentowany w apelacji pozwanego pogląd o decydującym wpływie aktualnego stanu zdrowia powoda i jego niemal pełnego wyzdrowienia na wysokość przyznanego zadośćuczynienia kłóci się z utrwalonymi poglądami judykatury i doktryny na znaczenie takiego powiązania. W żadnym razie ustalony stopień utraty zdrowia nie jest równoznaczny z rozmiarem krzywdy a w konsekwencji z wymiarem analizowanego świadczenia (por. SN w wyroku z dnia 5 października 2005 r., I PK 47/05, Mon. Pr. 2006, nr 4, s. 208, a ponadto w wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, Lex nr 198509, wyroku z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 131/03, Lex nr 327923, wyroku z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSN 1981, Nr 5, poz. 81 i wyroku z dnia 9 stycznia 1978 r., IV CR 510/77, OSN 1978, Nr 11, poz. 210). Mając na uwadze powyższe, uznać należy zarzut obrazy art. 445 k.c., na którym oparta została apelacja pozwanego, za nietrafiony, zaś wysokość zasądzonego w zaskarżonym wyroku zadośćuczynienia za odpowiednią i uwzględniającą jednorazowy charakter tego świadczenia (por. SN w wyroku z dnia 6 lipca 2012 r., V CSK 322/11, Lex nr 1228612), którego nie sposób przy tym ocenić jako rażąco wygórowane (por. SN w wyroku z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53 oraz w wyroku z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, niepubl.). Kwestia wymagalności roszczeń z art. 444-448 k.c., chociaż ujmowana w orzecznictwie i poglądach komentatorskich szeroko i z uwzględnieniem znacznego spektrum występujących w tej materii stanów faktycznych, w swoim zasadniczym zrębie wychodzi z ogólnej normy art. 455 k.c. Przyjmuje się, że osoba odpowiedzialna za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym powinna naprawić uszczerbek niezwłocznie po jego powstaniu; przekonujący jest również pogląd, że od chwili powstania szkody (także niemajątkowej) obowiązek kompensacyjny obciąża podmiot odpowiedzialny za delikt, a wezwanie dłużnika do świadczenia nie jest konieczne dla określenia terminu wymagalności świadczenia (por. A. Olejniczak w tezie 2 Komentarza do art. 449 k.c., Lex nr 167932 i przywołane w niej orzeczenia SN i sądów powszechnych). Odpowiedzialność ubezpieczyciela uwzględniać winna odmienność relacji istniejącej między nim a wierzycielem świadczenia odszkodowawczego oraz obowiązujące w tej materii przepisy o charakterze lex specialis. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. O ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2013.392 z późn. zm.) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, co w analizowanej sprawie nastąpiło dnia 12 lipca 2013 r. (k. 34). Powód wskazał w zgłoszeniu dochodzone kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania oraz załączył do pisma komplet posiadanej dokumentacji medycznej wraz z notatką informującą o zdarzeniu drogowym. Wysokość dochodzonych świadczeń została zmodyfikowana m.in. w następstwie częściowego zaspokojenia jednego z roszczeń, ale nie sposób przyjąć, że w okresie późniejszym, również w trakcie tego procesu, stan faktyczny i prawny ukształtowany w zgłoszeniu szkody uległ istotnym zmianom lub, że doszło wówczas do konkretyzacji żądań. (...) (narastający w czasie) charakter niektórych uszczerbków utrudnia częstokroć ich analizę i kwotowy wymiar należnego świadczenia, co może rodzić większą czasochłonność czynności towarzyszących likwidacji szkody i wypłacie świadczenia. W niniejszej sprawie wystąpił jednak przypadek odmienny, ponieważ większość zdarzeń wpływających na wielkość uszczerbku powoda zaszła w okresie ok. 2,5 miesiąca po wypadku, a więc analizowany stan faktyczny był skoncentrowany czasowo i przedmiotowo i nie zachodziła istotna przeszkoda w spełnieniu przez ubezpieczyciela nakazu zawartego w art. 14 ust. 1 wyżej cytowanej ustawy. Okolicznością potwierdzającą taką tezę jest wydanie przez pełnomocnika pozwanego decyzji o przyznaniu powodowi zadośćuczynienia w kwocie 5.356,16 zł już dnia 23 lipca 2013 r., przy czym wątpliwości tego pierwszego dotyczyły jedynie dowodów związanych z roszczeniem z art. 444 § 1 k.c. (k. 37 i 44-45). Mając na uwadze powyższe, należy uznać zarzuty apelacji powoda wskazujące na: obrazę art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2013 r. oraz naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. w wyniku błędnej oceny materiału dowodowego na okoliczność ustalenia daty początkowej wymagalności obu roszczeń, za uzasadnione, chociaż uwagi tej nie można odnieść do pozostałych zarzutów apelacji. Zgodnie z art. 113 ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. O kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r. poz. 1025 z późn. zm.)- dalej w skrócie "u.ok.s.c.", kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją ku temu podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty nieobciążające przeciwnika sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji nakazuje ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz strony, której czynności spowodowały jej powstanie. Zgodzić się należy z Sądem I instancji, że kwota 2.241,29 zł stanowi ekwiwalent kosztów obciążających powoda w ułamku tożsamym z zakresem jego przegranej w tym procesie (art. 100 k.p.c.). Dyspozycja art. 113 ust. 4 u.ok.s.c. stanowi odpowiednik art. 102 k.p.c., który ma zastosowanie do kosztów procesu, i jest stosowana wyjątkowo, w konkretnych i ocenianych indywidualnie okolicznościach danej sprawy. Decydujące znaczenie w takiej sytuacji należy przypisać trudnym warunkom materialnym strony (por. SN w wyroku z dnia 10 stycznia 1969 r., II CR 506/68, OSNCP 1969, Nr 9, poz. 166 oraz SA w P. w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., I A Ca 484/13, Lex nr 1356641). Ustalenie wysokości zadośćuczynienia należnego powodowi wymagało obrachunku sądu, ale czynność ta nie jest dowolna i oderwana od treści zaoferowanego materiału dowodowego. Ryzyko omyłki (przeszacowania) w momencie kalkulacji dochodzonego roszczenia jest z pewnością wyższe u strony niezorientowanej w treści obowiązującego prawa i działającej bez profesjonalnej obsługi
--- STRONA 6 ---
Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądów Powszechnych. prawnej, ale konkluzja taka nie dotyczy powoda, który już na wstępnym etapie dochodzenia swoich roszczeń przed likwidatorem szkody korzystał ze wsparcia firmy trudniącej się windykacją wierzytelności ubezpieczeniowych, zaś w procesie ustanowił pełnomocnika w osobie radcy prawnego. Sytuacja materialna powoda nie jest trudna; zamieszkuje on z rodzicami i jest ciągle osobą niesamodzielną oraz nie posiada nikogo na utrzymaniu. Brak majątku i stałych dochodów mógłby stanowić przesłankę zastosowania wobec niego zasad słuszności minimalizujących dolegliwość potencjalnej przegranej w procesie, ale uzyskanie świadczeń w kwotach zasądzonych w zaskarżonym wyroku oznacza, że powód jako przegrywający spór w części, posiada rezerwy finansowe niezbędne do uregulowania zobowiązań procesowych, których wysokość odpowiada jedynie niewielkiej części uzyskanego przysporzenia. W tych warunkach zarzut apelacji powoda wskazujący na wadliwe zastosowanie w niniejszej sprawie przez Sąd meriti art. 113 ust. 1 i 4 u.ok.s.c. nie mógł odnieść oczekiwanego skutku. Mając na uwadze powyższe, orzeczono na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. jak w pkt 1 wyroku oraz na zasadzie art. 385 k.p.c. jak w jego pkt 2. O kosztach procesu odwoławczego, z uwagi na znikomy stopień przegranej powoda, postanowiono w zgodzie z art. 98 i 99 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 i § 12 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Białymstoku#I C 163/14#art. 445 § 1 k.c.#art. 444 § 1 k.c.#art. 441 § 1 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 113 ustawy#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 455 k.c.#art. 481 § 1 k.c.#art. 14 ust. 1 ustawy#art. 113 ust. 4 ustawy#art. 113 ust. 1 ustawy#art. 100 zd. 2 k.p.c.#art. 445 k.c.#art. 449 k.c.#art. 14 ust. 1 wy#art. 113 ust.#art. 113 ust. 4 u.ok.s.c.#art. 102 k.p.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.