§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zadośćuczynienie

Wyrok I C 1621/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 kwietnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białym

zadośćuczynienie

Teza / krótkie omówienie

zadośćuczynienie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: I C 1621/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 kwietnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Elżbieta Krupińska (spr.) Protokolant: starszy protokolant Justyna Nowacka po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2012 roku w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa D. K. przeciwko J. D. (...) Przedsiębiorstwo (...) J. D. o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i odszkodowanie I. Oddala powództwo. II. Odstępuje od obciążanie powoda zwrotem kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej. UZASADNIENIE Powód D. K. wniósł o zasądzenie od pozwanego J. D. swoją rzecz kwoty 50.000 zł tytułem zwrotu poniesionych strat z ustawowymi odsetkami od dnia wyrokowania do dnia zapłaty, kwoty 250.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 50.000 zł na rzecz Fundacji (...). W uzasadnieniu wskazał, iż w dniu 29 lipca 2001 roku podczas pobytu w Klubie (...) w B. został napadnięty, pobity i okradziony przez grupę kilkunastu nieznanych napastników. W trakcie tego zdarzenia skradziono mu złotą biżuterię oraz gotówkę o łącznej wartości 50.000 zł, a podczas zajścia ochrona klubu nie interweniowała i nie udzieliła mu pomocy. Powód zaznaczył też, że wskutek doznanych obrażeń powstały na jego ciele blizny, które będą go oszpecać do końca życia. Poza tym w wyniku zdarzenia doznał on również krzywdy moralne, cierpień fizycznych i strat materialnych, co uzasadnia zasądzenie wymienionych wyżej sum pieniężnych. Pozwany J. D. wnosił o oddalenie powództwa w całości, a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesy, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Motywując swe stanowisko podniósł, iż nie ma on legitymacji biernej do występowania w charakterze pozwanego, bowiem nie był on uczestnikiem opisywanego w pozwie zdarzenia. Między czynem, szkodą, a osobą pozwanego nie ma żadnego związku faktycznego, ani też przyczynowo – skutkowego. Ponadto roszczenie powoda jest przedawnione z uwagi na upływ dziesięcioletniego terminu przewidzianego w art. 117 § kc w zw. z art. 118 kc. Powód złożył bowiem pozew w administracji Aresztu Śledczego w B. dopiero w dniu 16 sierpnia 2011 roku, a zatem roszczenie objęte tym pozwem jest spóźnione. --- STRONA 2 --- Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje: Bezspornym jest, iż w nocy z 29 na 30 lipca 2001 roku powód D. K. został zaatakowany przez kilku nieznanych sprawców w Klubie (...) w B.. Klub ten należał do pozwanego J. D., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo (...) J. D. w B.. W wyniku powyższego zdarzenia, zgodnie z protokołem oględzin sądowo – lekarskich, stwierdzono u powoda obrzęk czoła, okularowe podbiegnięcie i poduszkowate obrzeki powiek obu oczu, po stronie lewej przechodzące na okolicę jarzmową, zasinienie całej małżowiny usznej lewej i obrzęk przechodzący na okolicę zauszną i górną część szyi, zasinienie górnej części ucha prawego, na karku po lewej stronie podbiegnięcie 12 x 4 cm z licznymi otarciami, w okolicy łopatki lewej pasmowe podbiegnięcie 10 x 3 cm, na barku 6 x 5 cm, poniżej karku 7 x 2 cm, na łopatce prawej 7 x 1,5 cm, 3 x 3 cm, 4 x 3 cm, na wewnętrznej stronie ramienia obrzęk i podbiegnięcie 10 x 9 cm z otarciami, na tylnej stronie podbiegnięcie 5 x 3 cm, na przedniej podbiegnięcia 4 x 3 cm i 8 x 4 cm, na łokciowej stronie przedramienia podbiegnięcie 4 x 2 cm, obrzęk i zasinienie całego kłębu kciuka lewego podstawy tego palca i części śródręcza na powierzchni 11 x 7 cm z bólem przy nacisku osiowym, rozległe pasmowe podbiegnięcie pasmowe biegnące skośnie od okolicy przymostkowej lewej do bocznej części śródbrzusza na powierzchni 30 x 5 cm, w bocznej ścianie brzucha nad lewą pachwiną regularnie prostokątne przejaśnienie intensywnego podbiegnięcia 8 x 8 cm do 4 x 4 cm z otarciem pokrytym strupem, w dołku podsercowym podbiegnięcie 5 x 4 cm, w innych miejscach klatki piersiowej łącznie 6 podbiegnięć o wymiarach do 4 x 1 cm, na szyi po stronie przedniej podbiegnięcie 4 x 2 cm oraz liczne plamkowate wybroczyny po obu jej stronach, otarcie o wymiarach 1 x 0,5 cm na podbródku po stronie prawej z obrzękiem w okolicy podżuchwowej, na barku prawym podbiegnięcie 10 x 9 cm, na łokciu otarcia o pow. 1 x 1 cm, 1 x 0,5 cm, na wewnętrznej stronie tego ramienia 5 podbiegnięć o średnicy 1 cm, w zgięciu łokciowym podbiegnięcie 3 x 1,5 cm, na łokciowej krawędzi przedramienia prawego 8 x 4 cm, a na śródręczu prawym 11 x 11 cm. Jednocześnie u powoda stwierdzono na zewnętrznej stronie uda prawego obrzęk i zasinienia 24 x 5 cm, a w okolicy guzowatości piszczeli lewej 5 x 4 cm, na bocznej stronie uda lewego podbiegnięcie 7 x 8 cm, a na stronie tylnej podbiegnięcie o pow. 6 x 3 cm. Powód sygnalizował też ból i przeczulicę zębów żuchwy po stronie prawej. Zgodnie z opinią przeprowadzającego obdukcję lekarza z Zakładu Medycyny Sądowej w B., stwierdzone badaniem uszkodzenia ciała powstały od licznych i silnych urazów zadanych narzędziem tępym, tępokrawędzistym. Stanowią one naruszenie czynności narządów ciała na czas przekraczający 7 dni /k. 58 – 59/. W związku z powyższym Prokuratura Rejonowa w Białymstoku wszczęła dochodzenie w sprawie rozboju dokonanego w wyżej wymienionej dacie na osobie powoda /sygn. 2 Ds. 3596/01/, jednakże wobec niewykrycia sprawców umorzyła je /akta /sygn. 2 Ds. 3596/01/. Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. wymienionych wyżej dokumentów. Powód, przesłuchany w charakterze strony, domagał się zasądzenia na swoją rzecz odszkodowania i zadośćuczynienia w trakcie pobytu w lokalu należącym do pozwanego został napadnięty, a następnie pobity przez kilku napastników przy barze. Podnosił przy tym, że choć zdarzenie trwało kilka minut, to jednak nikt nie interweniował, co odnosiło się także do znajdującej się w klubie ochrony. W wyniku tego doznał szeregu poważnych obrażeń fizycznych, utracił pięć zębów, doznał również uszkodzenia ciała w postaci blizn na głowie, a przez okres 6 miesięcy od pobicia odczuwał bóle brzucha. Jednocześnie napastnicy ukradli mu złotą biżuterię – kilka łańcuchów, kosztujących według jego oświadczenia ponad 30.000 zł. Utracił również gotówkę w kwocie 23.000 zł, którą miał przy sobie z uwagi na możliwość zawarcia transakcji na imprezie. Powód twierdził też, że w lipcu 2009 roku miał dwie prace: prowadził handel detaliczny biżuterią oraz był dyrektorem firmy reklamowej, której nazwy nie pamiętał. Wskutek zdarzenia przed okres pół roku nie był w stanie pracować, niemniej jednak nie przebywał na zwolnieniu lekarskim i nie domagał się w związku z tym odszkodowania za utracone zarobki /k. 61 – 63/. Pozwany konsekwentnie natomiast brak jakiegokolwiek związku jego osoby z opisywanym przez powoda zdarzeniem. Zgodnie z art. 415 kc, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przepis ten określa ogólną regułę dla odpowiedzialności za szkodę, do której doszło wskutek zdarzeń nazywanych czynami --- STRONA 3 --- niedozwolonymi (odpowiedzialność deliktowa). Do przesłanek tej odpowiedzialności należą: zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, oraz szkoda i związek przyczynowy między owym zdarzeniem a szkodą. Przy ustalaniu odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych znajdują zastosowanie przepisy ogólne dotyczące związku przyczynowego, szkody i sposobów jej naprawienia (art. 361-363 kc). Ponadto, przepisy art. 415 i n. kc zawierają pewne szczególne regulacje dotyczące treści zobowiązania, jak na przykład dla obowiązku naprawienia szkody na osobie czy przedawnienia roszczeń. Podstawowe znaczenie dla stosowania art. 415 k.c. ma określenie zdarzenia, za które podmiotowi przypisywana jest odpowiedzialność (czyn sprawcy), oraz jakie okoliczności pozwalają albo uniemożliwiają uznanie go za czyn zawiniony. Człowiekowi można przypisać określony czyn, jeżeli owo zachowanie mogło być w ogóle kierowane wolą tego podmiotu. Zachowaniem, za które podmiotowi można przypisać odpowiedzialność deliktową na podstawie art. 415 k.c., może być działanie, jak i zaniechanie. Zaniechanie polega na niewykonywaniu określonego działania (podmiot nie musi być bierny, może wykonywać inne czynności), gdy na podmiocie ciążyła powinność i możliwość jego podjęcia. Wspomniany przepis stanowi, że sprawca ponosi odpowiedzialność deliktową na zasadzie winy /tak: Adam Olejniczak, Komentarz do art. 415 Kodeksu cywilnego [w:] Andrzej Kidyba (red.), Zdzisław Gawlik, Andrzej Janiak, Grzegorz Kozieł, Adam Olejniczak, Agnieszka Pyrzyńska, Tomasz Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, Lex 2010/. W tradycyjnym ujęciu winy (szerokim) w pojęciu tym ujmowano element obiektywny, czyli bezprawność, oraz subiektywny, czyli winę w ścisłym znaczeniu (określaną też mianem winy sensu stricte). Współcześnie przeważa stanowisko, że należy rozdzielić zakresy winy i bezprawności, a bezprawność ujmować jako przesłankę winy. Przyjmuje się, że pojęcie winy należy odnieść jedynie do opisania podmiotowych cech zachowania się sprawcy szkody. Jednak dopiero czyn bezprawny może być oceniany w kategoriach czynu zawinionego w rozumieniu art. 415 kc. Bezprawność stanowi przedmiotową cechę czynu sprawcy. Judykatura wskazuje, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego (wyrok SN z dnia 22 września 1986 r., IV CR 279/86, LEX nr 530539). Pojęcie winy odnosi się do sfery zjawisk psychicznych sprawcy, z tych względów określa się ją jako znamię podmiotowe czynu. Jednakże dopiero czyn uznany za bezprawny może być rozważany w kategoriach winy. Orzecznictwo przyjmuje, że brak przekonywających ustaleń co do bezprawnego charakteru działania osoby, która wyrządziła szkodę eliminuje w ogóle możliwość rozważania odpowiedzialności tej osoby, przynajmniej w świetle przepisów o odpowiedzialności deliktowej (por. wyrok SN z dnia 15 marca 2007 r., II CSK 528/2006, niepubl.). Przez winę rozumie się naganną decyzję człowieka, odnoszącą się do podjętego przez niego bezprawnego czynu (dotyczy to także zaniechania). Prawo cywilne w zakresie deliktów prawa cywilnego rozróżnia, analogicznie jak prawo karne, dwie postacie winy: winę umyślną i nieumyślną – niedbalstwo. Wina umyślna zachodziła będzie wtedy, gdy sprawca chce wyrządzić drugiemu szkodę (czyli: ma świadomość szkodliwego skutku swego zachowania się i przewiduje jego nastąpienie, celowo do niego zmierza) lub co najmniej świadomie godzi się na to. Wina nieumyślna zachodziła będzie wówczas, gdy sprawca wprawdzie przewiduje możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć albo też nie przewiduje możliwości nastąpienia tych skutków, choć powinien i może je przewidzieć. W obu formach mamy do czynienia z niedbalstwem, które wiąże się w prawie cywilnym z niezachowaniem wymaganej staranności. Dlatego chcąc dokonać oceny, kiedy mamy do czynienia z winą w postaci niedbalstwa, decydujące znaczenie ma miernik staranności, jaki przyjmuje się za wzór prawidłowego postępowania i który wskazany został w art. 355 kc, odnoszącym się do odpowiedzialności kontraktowej i deliktowej. Zgodnie z tym przepisem, dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność). Ustanowiona w tym przepisie zasada ma podstawowe znaczenie dla ustalania wzorca wymaganego zachowania (miernika staranności) dla każdego, kto znajduje się w określonej sytuacji. Z niedbalstwem będziemy więc mieli do czynienia wówczas, gdy możliwym będzie postawienie zarzutu, że sprawca szkody zachował się w sposób odbiegający od modelu wzorcowego, ujmowanego abstrakcyjnie /tak: Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 415 Kodeksu cywilnego, Lex 2011/. --- STRONA 4 --- Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy należy zauważyć, iż powód domagał się odszkodowania i zadośćuczynienia od pozwanego J. D. wskazując go jako właściciela lokalu /gastronomicznego/, który powinien odpowiadać za bezpieczeństwo powoda jako gościa. Innymi słowy wskazał, iż pozwany zaniechał zapewnienia mu tego bezpieczeństwa w swoim lokalu, wskutek czego powód poniósł szkodę materialną oraz krzywdę na osobie. W związku z tym nie sposób zatem zdaniem Sądu pominąć, iż w przypadku odpowiedzialności deliktowej z art. 415 kc ciężar udowodnienia wszystkich wymienionych wyżej przesłanek tej odpowiedzialności spoczywał na powodzie. W sprawie nie budzi zaś jedynie wątpliwości fakt, iż D. K. istotnie w dniu 29 lipca 2001 roku stał się ofiarą rozboju, w wyniku którego doznał szeregu opisanych wyżej obrażeń ciała. Odmiennie przedstawia się natomiast kwestia wykazania przez powoda szkody majątkowej, bowiem wobec rozbieżnych zeznań składanych zarówno przez niego samego, jak i przesłuchanych świadków w toku dochodzenia nie sposób jest uznać, by udowodnił on w niniejszym postępowaniu ile dokładnie pieniędzy miał przy sobie w chwili rozboju i jakie składniki majątku zostały mu ukradzione. Zdaniem Sądu wystarczy tu wspomnieć, iż składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa powód wskazywał również na kradzież 13.000 dolarów, o których obecnie nie wspomniał, przy czym jeden ze świadków stwierdził, że rzekome zwitki banknotów były w istocie pociętymi papierami, a posiadane przez powoda łańcuchy nie były ze złota, lecz z tombaku. Przede wszystkim jednak powód nie wykazał na jakiej podstawie przypisywał pozwanemu bezprawność jego zachowania. W sprawie nie był kwestionowanym fakt, iż J. D. nie miał nic wspólnego z rozbojem dokonanym na powodzie i nie został nawet przesłuchany w charakterze świadka w toku postępowania przygotowawczego. Co więcej, nawet gdyby bezprawności tej dopatrywać się w niezachowaniu szeroko rozumianych zasadach współżycia społecznego czy – inaczej – dobrych obyczajach, to jednak należy również zauważyć, iż powód nie wykazał winy po stronie pozwanego. Oczywistym jest, iż nie może być w niniejszej sprawie mowy o winie umyślnej, zatem w grę wchodziłoby jedynie niedbalstwo i związany z tym brak dołożenia należytej staranności. Niedbalstwo polega na niedołożeniu wymaganej w stosunkach danego rodzaju staranności, niezbędnej do uniknięcia skutku, którego sprawca nie chciał wywołać. Ocena miernika postępowania, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia staranności, nie może być formułowana na poziomie obowiązków niedających się wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń uwzględniających reguły zawodowe i konkretne okoliczności, a także określony typ stosunków /tak SN w wyroku z dnia 8 lipca 1998 r., III CKN 574/97, niepubl./. Powód nie tylko nie opisał zaś istotnych z tego punktu widzenia okoliczności dotyczących ochrony klubu /ilu mniej więcej ochroniarzy było w tym czasie w lokalu i czy odróżniali się jakoś innym ubiorem lub uniformem/, ale nie wskazał on też jak według niego powinno wyglądać dochowanie należytej staranności przez prowadzącego klub pozwanego. Sam fakt, iż powód został niespodziewanie zaatakowany przez kilku napastników nie świadczy jeszcze o nieskuteczności ochrony. W tym miejscu należy też stwierdzić, iż powód przede wszystkim nie wykazał także adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy doznaną przez niego szkodą, a ewentualnym zaniechaniem pozwanego. Przy zaniechaniu jako przyczynie szkody chodzi o taki stan rzeczy, przy którym określona przyczyna nie wywołałaby skutku w postaci szkody, gdyby pomiędzy nią a skutek włączyło się działanie, do którego jednak nie doszło. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że istnieje normalny związek przyczynowy pomiędzy zawinioną bezczynnością a szkodliwym skutkiem, jeżeli czyn, gdyby był wykonany, usunąłby czynnik, pomiędzy którym a szkodliwym skutkiem istnieje związek przyczynowy. Oceniając zatem związek przyczynowy przy zaniechaniu należy zbadać tę czynność, która nie nastąpiła, czynność wyobrażoną i ustalić, czy istnieje przypuszczalny związek przyczynowy między jej brakiem a powstałym skutkiem. W niniejszej sprawie bezspornym jest zaś, że powód został nagle i nieoczekiwanie zaatakowany przez grupę napastników, którzy wspólnie dokonali jego ciężkiego pobicia, a następnie – według oświadczenia powoda – zaboru należących do niego rzeczy. Wątpliwości nie budzi też fakt, iż całe zdarzenie potoczyło się bardzo szybko. W ocenie Sądu należy zatem przyjąć, że w tych okolicznościach nawet najlepiej wykwalifikowana ochrona nie zdołałaby zapobiec rozbojowi, zwłaszcza wobec liczby napastników oraz nagłego i gwałtownego sposobu przeprowadzenia ataku. W grę wchodziłoby co najwyżej ich zatrzymanie lub szybsze wezwanie Policji, co pozwoliłoby powodowi kierować roszczenia do osób z całą pewnością ponoszące odpowiedzialność za skutki tego zdarzenia. Wobec niewykazania wspomnianych wyżej przesłanek nie sposób jednak stwierdzić, by odpowiedzialność tę miał ponosić pozwany w niniejszej sprawie. Niezależnie od powyższego należy też stwierdzić, iż roszczenie powoda uległo przedawnieniu. Zdarzenie miało bowiem miejsce w nocy z 29 na 30 lipca 2001 roku, zaś pozew został przez D. K. złożony w dniu 16 sierpnia 2011 roku, o --- STRONA 5 --- czym świadczy widniejąca na kopercie Aresztu Śledczego w B. data wpływu pisma do administracji tej jednostki. Wobec powyższego powód podnosił jednak, iż pozew w niniejszej sprawie złożył w dniu 29 lipca 2011 roku, na dowód czego przedstawił potwierdzenie odbioru korespondencji urzędowej z taj właśnie daty, nadanej do Sądu Rejonowego w Białymstoku /k. 33/. Wskazał przy tym, iż administracja AŚ w B. pozew w niniejszej sprawie wysłała później, co go jednak już nie dotyczy. Zgodnie z § 20 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 roku w sprawie regulaminu organizacyjno – porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności /Dz.U. 2003.152.1493/, przyjmujący w zakładzie karnym korespondencję urzędową wysyłaną przez skazanego wydaje nadawcy pisemne potwierdzenie jej odbioru oraz odnotowuje na kopercie datę odbioru. Jednocześnie § 17 tego rozporządzenia stanowi, iż korespondencja skazanego jest wysyłana przez administrację zakładu karnego, nie później niż drugiego dnia roboczego od daty jej przekazania przez skazanego, o ile nie podlega zatrzymaniu z przyczyn, o których mowa w art. 105 § 4 Kodeksu karnego wykonawczego. Przede wszystkim jednak, w myśl art. 165 § 3 kpc, oddanie pisma przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. Z informacji udzielonych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku wynika, iż w dniu 29 lipca 2011 roku złożony został pozew w sprawie o sygn. I C 624/11 – jeszcze nie zakończonej. Mając zatem na uwadze cytowane wyżej regulacje należy uznać, iż datą złożenia pozwu jest data oddania go w administracji AŚ w B., widniejąca zarówno na kopercie, jak i na wręczanym bezzwłocznie osadzonym potwierdzeniu odbioru. Tym samym należy uznać, iż data 29 lipca 2011 roku dotyczy postępowania I C 624/11 SR w Białymstoku, a nie niniejszego procesu. Powód wskazywał wprawdzie, iż do tamtej sprawy /I C 624/11/ dysponuje odrębnym potwierdzenie odbioru korespondencji urzędowej, niemniej jednak nigdy go nie przedstawił. Tym samym wszczęcie niniejszego postępowania miało miejsce w dniu 16 sierpnia 2011 roku, co oznacza, iż upłynął już dziesięcioletni termin przedawnienia roszczenia. Zgodnie bowiem z art. 442 1 § 1 kc, w brzmieniu nadanym po dniu 10 sierpnia 2007 roku stosownie do art. 2 ustawy z dnia z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny /Dz.U. 2007.80.538/, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W myśl zaś § 2 tego przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Co do zasady termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z czynu niedozwolonego wynosi trzy lata, przy czym przyjmuje się, że jego bieg rozpoczyna się z dniem, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Obie przesłanki powinny być spełnione łącznie. W konsekwencji, jeżeli poszkodowany dowie się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody później niż o samej szkodzie, to ta późniejsza data wyznacza początek biegu przedawnienia /por. wyrok SN z dnia 27 października 2010 r., V CSK 107/10, LEX nr 677913/. Jednocześnie przepis ten wprowadza drugą regułę: termin przedawnienia roszczeń deliktowych nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Termin ten biegnie nie od chwili dowiedzenia się o szkodzie, lecz od chwili zdarzenia ją wyrządzającego. Przepis ten zawiera ścisłe określenie początku biegu przedawnienia, nie zastrzegając jakiegokolwiek wyjątku czy odstępstwa od tej zasady. Artykuł 442 1 § 1 zd. 2 kc jest tak kategoryczny i jednoznaczny w swym brzmieniu, iż nie pozwala na odmienną wykładnię /tak SN w wyroku z dnia 22 czerwca 1977 r., III PR 64/77, niepubl./. W sytuacji gdy szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (w rozumieniu przepisów kodeksu karnego), wówczas kodeks cywilny wprowadza modyfikacje ogólnej reguły dotyczącej terminu przedawnienia roszczeń z czynów niedozwolonych. Roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się wówczas w terminie dwudziestu lat, licząc od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Jednakże przyjęcie dwudziestoletniego terminu przedawnienia na podstawie art. 442 1 § 2 k.c. wymaga ustalenia, że przestępstwo popełnione zostało przez konkretną --- STRONA 6 --- osobę lub osoby /tak SN w wyroku z dnia 7 lutego 2000 r., I CKN 209/98, niepubl./, co oznacza, iż w przypadku ustalenia sprawców powód będzie mógł wystąpić przeciwko nim z roszczeniem odszkodowawczym. Mając zaś na uwadze wspomniane wyżej okoliczności, powództwo przeciwko pozwanemu podległo oddaleniu. Jednocześnie Sąd, na podstawie art. 102 kpc, odstąpił od obciążania powoda zwrotem kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Białymstoku Wydział#I C 1621/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 kwietnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białym#art. 118 kc.#art. 415 kc#art. 415 k.c.#art. 415 Kodeksu#art. 415 kc.#art. 355 kc#art. 105 § 4 Kodeksu#art. 165 § 3 kpc#art. 2 ustawy#art. 102 kpc