§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok I C 161/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Opolu

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 161/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Opolu – I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Wioletta Chorązka Protokolant: sekr. sądowy Paulina Zaremba po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2016r. w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa H. I. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w Ł. o zapłatę I. zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w Ł. na rzecz powoda H. I. kwotę 65.000 zł ( sześćdziesiąt pięć tysięcy złotych ) z ustawowymi odsetkami od dnia 14 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 8.464,24 zł (osiem tysięcy czterysta sześćdziesiąt cztery 24/100 złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, II. w pozostałym zakresie powództwo oddala. Sygn. akt I C 161/16 Transkrypcja uzasadnienia do wyroku z dnia 27 maja 2016 r. [Przewodnicząca 00:00:57.675] Powód H. I. domagał się zasądzenia od (...) S.A. z siedzibą w Ł. w związku ze śmiercią matki zadośćuczynienia w kwocie 76.000 złotych stosownie do artykułu 448 k.c. w związku z artykułem 24 k.c. z ustawowymi odsetkami od dnia 14 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, a także wnosił o zasądzenie zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Powód reprezentowany przez fachowego pełnomocnika jednoznacznie wskazał natomiast, że nie domaga się żądania zadośćuczynienia z artykułu 445 k.c. w związku z ewentualnymi cierpieniami związanymi z rozstrojem zdrowia na skutek zgonu matki, który w jego przypadku nie zaistniał. Pozwany domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia zwrotu kosztów według nom przepisanych. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny. W dniu 11 września 1997 roku na drodze (...) w województwie (...) doszło do wypadku komunikacyjnego, którego przyczyną było nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez M. B. [? 00:02:04.811] . Sprawca kierując samochodem osobowym marki S. [? 00:02:05.673] o numerze rejestracyjnym (...) z przyczepą zjechał na lewy pas ruchu doprowadzając do czołowego zderzenia z samochodem osobowym marki V. (...) w wyniku, czego poniosła śmierć B. I.. Prawomocnym wyrokiem z dnia (...) o sygnaturze (...) Sąd Rejonowy w L. uznał M. B. [? 00:02:28.336] --- STRONA 2 --- za winnego popełnienia przestępstwa z artykułu 177 paragraf 2 Kodeksu karnego w związku, z czym wymierzono mu karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, a także karę grzywny. Orzeczenie powyższe uprawomocniło się. Sprawca wypadku był objęty ochroną ubezpieczeniową pozwanego w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, dowód fakty bezsporne wyrok Sądu Rejonowego w L. z dnia (...)roku karta 13, 14. Sąd ustalił ponadto, że powód urodziny w dniu 25 listopada 1991 roku był piątym z siedmiu synów B. I. urodzonej w 1964 roku. Zmarła wraz z mężem tworzyła zgodną, szczęśliwą rodzinę, w której nie było poważniejszych problemów. Rodzina zamieszkiwała w należącym do małżonków domu położonym w M., gdzie posiadali również małe gospodarstwo rolne. Zgodnie z przyjętym podziałem ról zmarła sprawowała codzienną opiekę nad dziećmi, a także zajmowała się prowadzeniem gospodarstwa domowego, uprawą ogrodu i hodowlą zwierząt gospodarczych na potrzeby rodziny. Natomiast jej mąż utrzymywał rodzinę w związku, z czym wyjeżdżał do pracy za granicę. Rodzina spędzała wspólnie Święta i inne uroczystości, odwiedzała wspólnie innych krewnych. W szczególności matka wraz z synami wspólnie ubierała choinkę, co powód bardzo lubił. B. I. była osobą zdrową, aktywną życiowo. Dążyła do stworzenia dzieciom jak najlepszych warunków życiowych, co stanowiło dla niej priorytet. Była dla powoda dobrą, troskliwą, zaangażowaną kochającą matką, dbała o zaspokajanie jego wszelkich potrzeb życiowych począwszy od żywnościowych i związanych z zapewnieniem rozrywek, jak i emocjonalnych. Pozostawała z nim dobrym kontakcie, poświęcała mu swoją uwagę, analogicznie jak w przypadku pozostałych synów, których w żaden sposób nie różnicowała. Do podjęcia edukacji przedszkolnej, co miało miejsce na krótko przed wypadkiem powód towarzyszył, na co dzień matce przy wykonywanych przez nią codziennych czynnościach, praktycznie się z nią nie rozstając. W szczególności miało to miejsce przy pracach domowych, porządkowych, opiece nad zwierzętami oraz w zakresie prac ogrodowych, czego matka uczyła syna, w czym chętnie uczestniczył. Po wyprawieniu starszych dzieci do szkoły powód wraz z matką często udawał się wspólnie na zakupy, a także na przejażdżki rowerowe, w tym do lasu gdzie w sezonie zbierali grzyby i jagody, co powód bardzo lubił. Ponadto w wolnym czasie zmarła czytała bądź opowiadała synom bajki, organizowała im też wspólne gry i zabawy, w czym powód chętnie uczestniczył. W miarę możliwości zabierała synów na lody czy też do wesołego miasteczka. Chętnie odpowiadała też na wszelkie pytania powoda, tłumaczyła mu różne kwestie. Powód był również związany uczuciowo z matką, która była dla niego osobą ważną, stale obecną w jego wcześniejszym życiu. W okresach nieobecności ojca sypiał z nią w jednym łóżku, wspólnie też modlili się przed snem. Po rozpoczęciu edukacji matka odwoziła powoda i zabierała go z przedszkola. Śmierć matki była dla powoda szokiem, na co zareagował żalem i rozpaczą. Rozumiał, co zaszło, uczestniczył też w pogrzebie B. I.. Po kilku tygodniach od wypadku zaczął ponownie po przerwie uczęszczać do przedszkola. Po śmierci matki często płakał, tęsknił za nią, odczuwał jej brak, na co się uskarżał, chciał jej powrotu, wspominał ją, wypytywał starszych braci o sprawy z nią związane. Brakowało mu jej obecności, troski, pomocy, wsparcia, rad, co miało miejsce zarówno w sprawach codziennych, jak i w okresach świątecznych, a także, gdy miał jakiś problem. W szczególności w pierwszych latach edukacji szkolnej czuł się pokrzywdzony w porównaniu z innymi dziećmi. Po jej zgonie powód nie korzystał natomiast z pomocy psychologa ani pomocy medycznej w tym psychiatry, nie przyjmował też żadnych leków. Z czasem po kilku latach powód częściowo pogodził się ze śmiercią matki, której nikt nie był mu jej jednak w stanie zastąpić, w tym macocha, z którą ojciec związał się po roku od wypadku, a która nie wykazywała mu troski, zainteresowania, zaangażowania analogicznych jak matka, w przypadku, której nie doszło też do wykształcenia wzajemnej więzi emocjonalnej z powodem. W szczególności nie zawsze odpowiednio dbała ona o zabezpieczenie potrzeb bytowych powoda, nie organizowała też żadnych rozrywek preferując zawsze własne dzieci i ich potrzeby, a względem pasierbów stosując nieuzasadniony nadmierny rygor. Zdarzało się, że wychodząc rano do szkoły powód nie miał, z czego przygotować sobie śniadania, co musiał czynić samodzielnie, a czym macocha się nie interesowała, podobnie jak kwestiami związanymi z edukacją, a ojciec powoda w związku z pracą zawodową przebywał wówczas poza domem. Do wyprowadzki starszych braci mógł natomiast liczyć na ich pomoc. H. I. nadal odwiedza grób matki, gdzie obecnie bywa kilka razy w roku, czci rocznicę jej śmierci, przynosi na grób kwiaty i znicze, dba o nagrobek, ostatnio zainicjował i zajął się organizacją remontu tego nagrobku. Co roku uczestniczy w mszach świętych w intencji zmarłej, którą pamięta. Posiada zdjęcia matki, wspomina jej osobę, co nadal wywołuje w nim żal. Powód ukończył szkołę zawodową w terminie, aktualnie pracuje w Austrii, nie założył jeszcze własnej rodziny, ma natomiast dziewczynę. Sprawca wypadku nie kontaktował się z powodem, który mu wybaczył, co przyszło by mu łatwiej gdyby sprawca okazał żal, dowód zeznania świadków K. I., M. I. karta 53, przesłuchanie powoda karta 53. Ponadto Sąd ustalił, że pismem z dnia 14 grudnia 2015 roku, doręczonym tego samego dnia, powód wniósł o przyznanie mu na podstawie artykułu 448 k.c. w związku z artykułem 24 zadośćuczynienia w kwocie 100.000 złotych za krzywdę i cierpienia spowodowane śmiercią matki w związku, z czym w dniu 30 grudnia 2015 roku pozwany wypłacił mu zadośćuczynienie w kwocie 15.000 złotych, dowód fakty bezsporne korespondencja stron karta 15 i 19 akta szkodowe. Sąd zważył, co następuje. Powództwo należało w przeważającej mierze uwzględnić. Powyższy stan faktyczny ustalono w oparciu o obiektywne dokumenty, a także wiarygodne, co do zasady --- STRONA 3 --- i generalnie spójne ze sobą zeznania świadków i powoda z uwzględnieniem faktów bezspornych oraz wiążącego stosownie do artykułu 11 k.p.c. wyroku karnego skazującego sprawcę wypadku. Dowody te uzupełniały się logicznie, były w przeważającej mierze korespondowały też ze sobą treściowo, tworząc spójny obraz funkcjonowania rodziny I. przed wypadkiem oraz skutków śmierci B. I. dla powoda, w tym jego rzeczywistych cierpień, nie budząc wątpliwości na gruncie zasad logiki i doświadczenia życiowego. Oddalono natomiast wniosek dowodowy pozwanego, dotyczący opinii biegłego z zakresu psychologii, jako odnoszący się do okoliczności niemających istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, co nastąpiło na podstawie artykułu 217 paragraf 3 Kodeksu postępowania cywilnego w związku z artykułem 227 k.p.c. Strona powodowa domagała się, bowiem zadośćuczynienia z artykułu 448 k.c. w związku z naruszeniem dóbr osobistych, co jednoznacznie potwierdziła, nie wnosiła natomiast o zadośćuczynienie z tytułu rozstroju zdrowia. Jak tymczasem wielokrotnie wskazywał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu artykuł 448 w związku z artykułem 24 k.c. nie wiążą wystąpienia krzywdy ze szkodą ujętą w kategoriach medycznych, na co wskazano przykładowo w wyroku z 23 kwietnia 2013 roku o sygnaturze I ACa 330/13 czy też w wyroku z 18 czerwca 2014 roku o sygnaturze I ACa 479/14, a także w wyroku z 10 czerwca 2014 roku o sygnaturze I ACa 497/14. Mierzenie, bowiem skali cierpienia czy też stopnia traumatyczności przeżyć osoby, która nie doznała uszczerbku na zdrowiu leży obecnie poza możliwościami dowodowymi. Obiektywny stan wiedzy nie pozwala na udowodnienie rozmiaru cierpień i mierzenie skali tego cierpienia. Bezcelowe było by, zatem odwoływanie się dowodu z opinii psychologa, który w realiach sprawy był zbędny i nie mógł stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Dowód taki nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro przedmiotem procesu nie było w ogóle wywołanie ewentualnego rozstroju zdrowia u syna zmarłej, na co strona powodowa nie wskazywała, a przeciwnie wprost oświadczyła, że nie domaga się zadośćuczynienia na tej właśnie postawie prawnej. Wobec powyższego w świetle artykułu 24 paragraf 1 Kodeksu cywilnego w związku z artykułem 448 k.c. zachodziły podstawy do zasądzenia na rzecz powoda od pozwanego uzupełniającego zadośćuczynienia w kwocie 65.000 złotych. Rozstrzygnięcie to wydano przy uwzględnieniu artykułu 822 k.c. w związku z artykułem 436 paragraf 1 k.c., a także przy zastosowaniu artykułu 159 w związku z artykułem 34 i artykułem 36 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Stosownie do tego do ostatniego z powołanych przepisów odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, co obejmuje również zadośćuczynienie, w tym z tytułu naruszenia dóbr osobistych, co potwierdził Sąd Najwyższy przykładowo w wyroku z dnia 20 grudnia 2012 roku o sygnaturze III CZP 93/12. Trudno, bowiem różnicować krzywdę osoby bliskiej w związku ze śmiercią członka rodziny w zależności od tego czy zadośćuczynienie wypłacone przez ubezpieczyciela znajduje oparcie w treści artykułu 446 paragraf 4 k.p.c. czy też w treści artykułu 448 k.c. co nie znajdowałoby racjonalnego uzasadnienia. W chwili wypadku z 1997 roku spełnione były przesłanki odpowiedzialności kierującego samochodem marki Steyr [? 00:11:26.381] , który był ubezpieczony u pozwanego w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów, a który wyrządził szkodę skutkującą również naruszeniem dóbr osobistych powoda, co nastąpiło w związku z ruchem pojazdu w rozumieniu artykułu 436 k.c. Do wyrządzenia tej szkody, z czym wiązała się krzywda powoda doszło przez ruch pojazdu mechanicznego poruszanego za pomocą sił przyrody, jak również w nastepstwie zawinionego i bezprawnego zachowania sprawcy wypadku, w którym zginęła matka powoda. W konsekwencji i w następstwie jej śmierci naruszone zostało dobro osobiste powoda w postaci więzi rodzinnej ze zmarłą należącą do kręgu najbliższych jego krewnych. Matkę i syna łączyły przy tym silne wzajemne więzi emocjonalne, co potwierdziło jednoznacznie postępowanie dowodowe, a z racji jego ówczesnego wieku oraz ogólnej sytuacji życiowej byli z matką wcześniej praktycznie nierozłączni. Wskazuje to na znaczną dolegliwość doznanej z tytułu straty w tym wobec ówczesnego wieku powoda, który w chwili wypadku miał niespełna 6 lat, w powiązaniu z naturalnym na tym etapie rozwoju brakiem dojrzałości życiowej i uprzednim stałym przebywaniem z matką oraz radykalnością zmiany jego ówczesnej sytuacji życiowej zaistniałą w następstwie wypadku. Tym czasem z reguły osoby w tak młodym wieku nie tracą jeszcze rodziców, a wiek zmarłej w chwili śmierci był znacznie niższy niż przeciętny ówczesny wiek życia Polaków. Zgodnie przy tym z utrwalonym w orzecznictwie trafnym poglądem najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie artykułu 448 k.c. w związku z artykułem 24 paragraf 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę także wtedy, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 roku, co potwierdził Sąd Najwyższy przykładowo w Uchwale z 22 października 2010 roku o sygnaturze III CZP 76/10 czy też w Uchwale z 20 grudnia 2012 roku o sygnaturze III CZP 93/12. Prawo do życia w rodzinie i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi, bowiem dobro osobiste i podlega ochronie na podstawie artykułu 23 i 24 k.c., a późniejsze wprowadzenie artykułu 446 paragraf 4 doprowadziło jedynie do zmiany w sposobie realizacji roszczenia poprzez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego dochodzenia oraz przesłanek roszczenia. Ponadto określając z kolei samą wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę w pierwszym rzędzie szczególny charakter naruszonego dobra osobistego powoda podlegającego także ochronie rangi konstytucyjnej, jak również znaczny rozmiar zaistniałego tu naruszenia w szczególności jego nagłość i nieodwracalność. Sąd --- STRONA 4 --- miał na uwadze konkretne okoliczności mające wpływ na rozmiar krzywdy doznanej przez powoda, w tym dramatyzm jego doznań, szok i cierpienia moralne wywołane śmiercią matki, które w pełnym zakresie nadal jeszcze trwają pomimo upływu kilkunastu lat od wypadku, co potwierdza ich rozmiar, dalej konieczność ograniczenia sfery korzystania z niego z wcześniejszych przyjemności związanych z dotychczasowym udanym życiem rodzinnym, poczucie osamotnienia po śmierci kochanej matki przy uwzględnieniu wieku i stopnia rozwoju, dalej szczególny rodzaj i intensywność więzi łączącej zmarłego, przepraszam pokrzywdzonego ze zmarłą oraz istotną rolę pełnioną przez matkę w życiu syna, a także stopień odnalezienia się obecnie powoda w nowej rzeczywistości i zdolności do jej zaakceptowania. Sąd uwzględnił, więc kompletny rozmiar krzywdy doznanej przez powoda w związku z charakterem natężeniem i długotrwałością jego cierpień, z uwzględnieniem ich indywidualnych aspektów. Gdyby, bowiem nie wypadek ze znacznym prawdopodobieństwem H. I., przez dalsze lata mógłby utrzymywać swoją wcześniejszą wieź ze zmarłą, która w chwili śmierci miała dopiero 33 lata, była osobą zdrową, aktywną życiowo, jednocześnie dobrą i kochającą matką. Jak wynika przy tym z doświadczenia życiowego, nie jest sytuacją typową, że 6 letnie dziecko traci już matkę, co potwierdza w aspekcie obiektywnym znaczny rozmiar doznanej tu straty, zasługującej również z tego powodu na odpowiednią rekompensatę. Za uwzględnieniem, zatem żądania w przeważającej mierze przeważała okoliczność, że doszło tutaj do nagłego, brutalnego i definitywnego zerwania wzajemnej więzi emocjonalnych, łączących powoda z matką, a śmierć B. I. spowodowała nie odwracalne, głębokie i dotkliwe zmiany w życiu jej syna, z którym relacja była unikatowa. Krzywda wyrządzona dziecku w związku ze śmiercią rodziców, pozostaje przy tym obiektywnie biorąc, jedną z najbardziej dotkliwych z uwagi na rodzaj i siłę więzi łączących te osoby, co potwierdziło także w realiach sprawy postępowanie dowodowe. Co więcej zarówno dziecko, jak i osoba dorosła, mają potrzebę posiadania pełniej rodziny, tymczasem pojęcie krzywdy nie jest ograniczone czasowo, przeciwnie jest to proces emocjonalny rozciągnięty w czasie, którego skutki mogą, co do zasady dotykać osobę najbliższą w okresie nawet wielu lat po wypadku i być w wielu aspektach źródłem poczucia krzywdy. Jak wskazują zasady doświadczenia życiowego, utrata rodzica w dzieciństwie ma wpływ na całe dalsze przyszłe życie dziecka, co przekłada się także na ilość obowiązków drugiego rodzica, co siłą rzeczy ogranicza czas poświęcany dziecku, a w zakresie jakościowym, pozbawia małoletniego wzorca postępowania osoby zmarłej, powoduje poczucie krzywdy w stosunku do rówieśników z pełnych rodzin. Tymczasem w realiach sprawy, z chwilą śmierci matki zakończyło się dotychczasowe beztroskie i szczęśliwe dzieciństwo powoda. Na skutek wypadku doszło przy tym do nagłego zerwania tych więzi łączących dziecko z matką, bez możliwości wcześniejszego przygotowania się powoda i oswojenia psychicznego z myślą, że może utracić matkę, abstrahując nawet od jej młodego wieku. Poczucie krzywdy może być przy tym obiektywnie większe, skoro wyłączną winę za wypadek ponosiła osoba trzecia, a zmarła w żaden sposób nie przyczyniła się do szkody. Tymczasem kwota zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, aby zrealizowała swój cel, nie powinna być symboliczna. Powoduje to, zatem że w przeważającej mierze nie zasługiwała na uwzględnienie argumentacja strony pozwanej, co do wygórowania zasądzonej sumy. Zdaniem Sądu, zasądzenie określonej w wyroku kwocie, uwzględniając już sumę wypłaconą, spełni funkcję kompensacyjną, przedstawiając dla poszkodowanego odczuwalnie ekonomicznie wartość z uwzględnieniem też przeciętnej stopy społeczeństwa i aktualnych warunków gospodarki rynkowej, na co wskazuje porównanie wysokości świadczenia do przeciętnego wynagrodzenia. Jednocześnie nie stanowi ono w konkretnych okolicznościach sprawy wartości nadmiernej, prowadzącej do nieuzasadnionego wzbogacenia strony powodowej. Podkreślić tu należy, że przesłanka przeciętnej stopy życia społeczeństwa ma charakter uzupełniający i ogranicza wysokość zadośćuczynienia tak, aby jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia u osoby uprawnionej. Nie może jednak pozbawiać zadośćuczynienia jego zasadniczej funkcji kompensacyjnej i eliminować innych istotnych czynników kształtujących jego rozmiar, na co wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2012 roku o sygnaturze IV CSK 416/11. Zgodnie przy tym ze słusznym poglądem, najwyższe świadczenia powinny być zasądzane na rzecz osób, które na skutek śmierci bliskiego stały się całkowicie samotne, bez rodziny, na przykład, gdy rodzice utracili swoje jedyne dziecko. Z oczywistych jednakże względów na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, nie jest jednak tak, że zadośćuczynienia powinny być wypłacane tylko generalnie na rzecz osób, które stały się całkowicie samotne. Natomiast wysokość zadośćuczynienia musi tu uwzględniać okoliczność, że śmierć człowieka jest zdarzeniem pewnym, a zatem zadośćuczynienie musi rekompensować wcześniejszą utratę członka rodziny, co Sąd miał na uwadze orzekając w sprawie. Reasumując, przyznane zadośćuczynienie w ocenie Sądu, stanowi odczuwalną ekonomicznie wartość, nie nadmierną w okolicznościach sprawy, zwłaszcza przy uwzględnieniu obojętności sprawcy wypadku, który nie czynił żadnych starań o złagodzenie doznanej przez powoda krzywdy. Tymczasem obiektywnie biorąc odmienne zachowanie mogłoby faktycznie to poczucie zmniejszyć, choć faktycznie zadośćuczynienie nie może być traktowane, jako kara po części musi jednak spełniać również funkcję represyjne. Jednocześnie przy uwzględnianiu konkretnych okoliczności sprawy i zindywidualizowanego charakteru zadośćuczynienia, nie było podstaw do jego określenia na wyższym poziomie. Nie wątpliwie, bowiem żadna suma nie jest w stanie ukoić wszystkich cierpień powoda, który w tragicznych okolicznościach, w bardzo młodym wieku, utracił ukochaną ze wzajemnością matkę. Nie można jednakże oceniając kwestie odpowiedniości zadośćuczynienia, abstrahować od dotychczasowej wieloletniej praktyki orzeczniczej --- STRONA 5 --- zgodnie, z którą kwoty zadośćuczynień przyznawanych za krzywdę, polegającej na utracie osoby najbliższej, co do zasady nie osiągają tak znacznych kwot, jak zadośćuczynienia za krzywdy będące konsekwencją doznania bezpośrednich szkód na osobie z tytułu uszkodzenia ciała, bądź rozstroju zdrowia, na co przykładowo wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu między innymi w wyroku z 27 października 2011 roku o sygnaturze I ACa 1048/11. Z kolei w przypadku śmierci osoby bliskiej, najwyższe zadośćuczynienia muszą być zasądzane na rzecz osób, które w skutek takiego zgonu stały się całkowicie samotne, pozbawione rodziny, który to przypadek nie zaistniał w sytuacji powoda. Nie można, bowiem pominąć, że posiada on nadal ojca i braci, z którymi jest wzajemnie związany emocjonalnie i którzy w miarę swoich możliwości starali się go wspierać, a z czasem częściowo pogodził się ze śmiercią matki, co zresztą wprost przyznał, a aktualnie dobrze radzi sobie w życiu. Ponadto, jak wynika z poczynionych ustaleń, przebieg okresu żałoby u powoda był w jego przypadku generalnie typowy w, szczególności nie skutkował powstaniem rozstroju na jego zdrowiu, co było między stronami bezsporne niezależnie od tego, że cierpienia związane ze śmiercią matki mogą się utrzymywać długotrwale, w szczególności w postaci objawów rocznicowych. Sąd miał również tutaj na uwadze, że zadośćuczynienie z artykułu 448 kc nie jest zadośćuczynieniem pełnym, lecz z woli ustawodawcy odpowiednim, to jest takim, którego celem jest kompensacja doznanej krzywdy, złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym sytuacji życiowej. Z natury rzeczy jest to, więc kompensacja o charakterze jedynie ryczałtowym. Tym czasem walor ekonomiczny przyznanej powodowi i jego najbliższym świadczeń, związanych ze śmiercią B. I., wzrasta też wobec ich skumulowania. Wreszcie postępowanie dowodowe, w szczególności treść zeznań samego powoda, nie potwierdziły zaistnienia niektórych powoływanych następstw śmierci matki. Ustalając wysokość zadośćuczynienia, Sąd nie mógł też uwzględnić okoliczności mieszczących się, co do zasady w przesłankach orzekania o innych świadczeniach, na przykład odnoszących się w istocie do przesłanek zasądzenia odszkodowania z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej. Tymczasem artykuł 448 kc stanowi środek naprawienia jedynie takich następstw, które nie ulegają, co do zasady wyrównania na innych podstawach, w szczególności nie obejmuje swoim zakresem uszczerbku majątkowego. Ponadto, jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie, pewne znaczenie musiał tu mieć również czynnik czasu, który może mieć wpływ na wysokość zadośćuczynienia, jeżeli jest ono dochodzone po upływie znacznego okresu od naruszenia dóbr osobistych. Na co przykładowo wskazano w wyroku Sąd Apelacyjnego w Łodzi z 7 lutego 2014 roku o sygnaturze I ACa 1019/13, czy też wyroku Sądy Apelacyjnego w Krakowie 4 kwietnia 2014 roku o sygnaturze I ACa 139/14. Reasumując, przyznana kwota uwzględnia natomiast, zatem zakres doznanej krzywdy, a także ma na względzie okoliczność, że obecnie po upływie blisko 19 lat trauma związana z wypadkiem nie oddziałuje już na powoda w takim stopniu, jak miało to miejsce bezpośrednio po nim. Wbrew jednakże poglądom strony pozwanej zadośćuczynienie jest odzwierciedleniem w formie pieniężnej rozmiaru krzywdy, a ta w istocie nie zależy od konkretnego statusu materialnego osoby pokrzywdzonej. Na co wskazano w wyroku Sądu Najwyższego z 3 czerwca 2011 roku o sygnaturze III CSK 279/10. W konsekwencji, zatem ponad zasądzoną sumę, powództwo dotyczące żądania zadośćuczynienia oddalono, jako bezzasadne, uznając, że ponad zasądzoną kwotę było by ono wygórowane, stanowiło wartość nadmierną, prowadzącą do nieuzasadnionego wzbogacenia strony powodowej. Z kolei odsetki ustawowe zasądzono stosownie do artykułu 817 paragraf 1 w związku z artykułem 481 paragraf 1 kc i artykułem 14 przy uwzględnieniu artykułu 159 powoływanej wcześniej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, ubezpieczeniowym funduszu gwarancyjnym i polskim biurze ubezpieczycieli komunikacyjnych. Jak bowiem wynika w sposób bezsporny, z pisma z 14 grudnia 2015 powód wniósł o przyznanie na podstawie artykułu 448 kc zadośćuczynienia w kwocie 100.000 złotych za krzywdę i cierpienia spowodowane śmiercią matki. W tym stanie rzeczy zakreślono ustawowo 30 dniowy termin spełnienia świadczenia upłynął, zatem 13 stycznia 2016 roku, tymczasem zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawcę wypadku komunikacyjnego z tytułu odpowiedzialności cywilnej, dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia, co do zasady świadczenia w terminie 30 dni. Wobec natomiast realiów sprawy, w szczególności tego, że przyczyna wypadku z 1997 roku była od dawna znana. Przed laty uprawomocnił się wyrok skazujący jego sprawcę, który przedłożono także pozwanemu, braknie było natomiast przesłanek do zastosowania w sprawie artykułu 14 ustęp 2 powołanej ustawy, to jest uznania, że wyjaśnienie, że w terminie 30 dni okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w wysokości odszkodowania było niemożliwe. Nie było też przesłanek do zastosowania ostatniego fragmentu artykułu 14 ustęp 2, nie było, bowiem przeszkód, aby we wskazanym wcześniej 30 dniowym terminie pozwany dokonał koniecznych ustaleń zwłaszcza, że krzywda powoda demonstrowała się jednoznacznie. W ustalonym, zatem ustawowo terminie, pozwany był w stanie przy zachowaniu należytej staranności określić wysokość świadczenia, stosując przy tym właściwą miarę i wykorzystując swoje profesjonalne doświadczenie w prowadzonej działalności. Żaden natomiast przepis prawa z zakresu ubezpieczeń nie utożsamia kwestii wyjaśniania okoliczności koniecznych do ustalenia wysokości szkody z koniecznością wyczekiwania na wynik samego postępowania sądowego. Bezwzględny charakter terminów z artykułu 14 powołanej wcześniej ustawy, powoduje, że przedłużenie tego terminu może nastąpić tylko wtedy, gdy ustalenie odpowiedzialności lub wysokości świadczenia zależy od toczącego się postępowania sądowego, co należy interpretować jednakże zwężająca, gdyby nie było innej --- STRONA 6 --- możliwości ustalenia istnienia lub wysokości odpowiedzialności. W realiach sprawy nie było tymczasem żadnych przeszkód ku temu, aby wyjaśnienia okoliczności istotnych nastąpiło w zakreślonym ustawowo terminie. Zatem pozwany winien sam zbadać przesłanki swojej odpowiedzialności w sposób aktywny i samodzielny dążyć do wyjaśnienia wszelkich okoliczności, czego w konsekwencji zaniechania, czego nie może przerzucać na powoda biernie oczekując na wynik postępowania sądowego. Jednocześnie wobec jednoznacznej regulacji obecnie obowiązującej, nie było podstaw do podzielenia poglądu o bezzasadności żądania odsetek ustawowych od zadośćuczynienia za okres wcześniejszy niż data wyrokowania przez Sąd. Jak potwierdza utrwalona już linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, koncepcja ta nie zasługuje na akceptację, jak wskazano między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 roku o sygnaturze I PK 145/10, czy też wyroku z 18 lutego 2010 roku o sygnaturze II CSK 434/09. Obecnie funkcja odszkodowawcza odsetek przeważa nad funkcją waloryzacyjną. W tej sytuacji zasądzenie odsetek od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i stanowiło nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika skłaniając go do, jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym w oczekiwaniu na orzeczenie Sądu znoszące obowiązek zapłaty odsetek za okres wcześniejszy. Tymczasem orzeczenie przyznające zadośćuczynienie ma obecnie charakter rozstrzygnięcia deklaratoryjnego, a nie konstruktywnego, a powoływany artykuł 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Z kolei o kosztach procesu orzeczono na podstawie artykułu 100 kpc przy uwzględnieniu wyniku sprawy, skoro żądanie strony powodowej zostało uwzględnione w 86 procentach, jak również przy uwzględnieniu wysokości poniesionych do tej pory kosztów obejmujących w przypadku powoda, opłatę sądową od pozwu w kwocie 3.800 złotych oraz w przypadku obu stron wynagrodzenia ich fachowych pełnomocników wraz z opłatą skarbową w kwocie po 7.217 złotych. Skoro, zatem strona powodowa poniosła koszty w kwocie 11.017 złotych natomiast strona pozwana w kwocie 7.217 złotych, należało zasądzić kwotę wynikającą ze stosunkowego rozliczenia poniesionych do tej pory kosztów przy uwzględnieniu procentu, w jakim strona powodowa wygrała i odpowiednio przegrała sprawę. [Koniec części 00:27:56.983]

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu artykuł 448 w związku z artykułem 24 k.c. nie wiążą wystąpienia krzywdy ze szkodą ujętą w k#I C 161/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Opolu