Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
I 4Ca 708/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący SSA Krzysztof Depczyński (spr.) Sędziowie :SSA Bożena Wikak SSA Alicja Myszkowska Protokolant st. sekr. sąd. Aneta Maciąg po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2010 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa G. S. (1) przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Oddział Prasa (...) w Ł. i L. D. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda i pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 20 maja 2010 r. sygn. akt I C 1552/09 1. zmienia zaskarżony wyrok w pkt. 1 w ten tylko sposób, że zobowiązuje pozwanego (...) spółka z ograniczoną odpo- wiedzialnością Oddział Prasa (...) w Ł. do złożenia oświadczenia o następującej treści: „W. 27października 2006 r. na łamach dodatku do Dziennika (...) - Tygodnika „7 - Dni" ukazał się artykuł prasowy pt. „ Włóczęga z teczek", w którym podano nieprawdziwą informację, że Pan G. S. (1) był tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie Włóczęga, o czym miały świadczyć dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej. Wydawca dodatku do Dziennika (...) - Tygodnika „ 7 - Dni" przeprasza Pana G. S. (2)- skiego za tę publikację naruszającą jego godność oraz dobre imię.", pozostawiając bez zmian warunki złożenia oświadczenia oraz w pkt. 2 w ten tylko sposób, że w miejsce kwoty 5 000,00-, zł zasądza kwotę 10 000,00-, (dziesięć tysięcy) zł; 2. oddala obie apelację w pozostałym zakresie; 3. znosi wzajemnie miedzy stronami koszty postępowania apelacyjnego. Sygn. akt. I ACa 708/10 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 20 maja 201 Or. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie z powództwa G. S. (1) przeciwko (...) Sp. z o.o. Oddział Prasa (...) z siedzibą w Ł. i L. D. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę zadośćuczynienia, zobowiązał pozwanego (...) Sp. z o.o. Oddział Prasa (...) z siedzibą w Ł. do umieszczenia, na swój koszt, w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w Tygodniku "7- Dni" stanowiącym dodatek do Dziennika (...) wydawanym na terenie miasta B., oświadczenia następującej treści: " W dniu 27 października 2006 roku na łamach dodatku do Dziennika (...) Tygodniku " 7- Dni" ukazał się artykuł prasowy pt. "Włóczęga z teczek" w którym podano niezweryfikowaną przez wydawcę - (...) Sp. z o.o. Oddział Prasa (...) z siedzibą w Ł. oraz autora artykułu L. D. informacje z których wynika, iż o współpracy pana G. S. (1) z SB miały świadczyć dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej. Wydawca dodatku do Dziennika (...) - Tygodnika" 7- Dni" przeprasza pana G. S. (1) za publikacje
--- STRONA 2 ---
naruszające jego godność oraz dobre imię"; zasądził solidarnie od pozwanych (...) Sp. z o.o. Oddział Prasa (...) z siedzibą w Ł. i L. D. , na rzecz powoda G. S. (1) kwotę 5 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 15 stycznia 2010r. do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu. Powyższy wyrok został oparty o następujące ustalenia faktyczne: pozwany (...) Sp. z o. o. Oddział Prasa (...) jest wydawcą "Tygodnika 7 dni" będącego dodatkiem do (...) - dodatku ukazującego się na terenie B. oraz wydawcą (...). Pozwany (...) Sp. z o. o. Oddział Prasa (...) mieści się w strukturach grupy (...) Sp. z o. o. z siedzibą w W. ul. (...). W wydaniu z dnia 20-21 października 2006r. w (...) na stronie 11 ukazał się artykuł prasowy pt. (...), podpisany przez autora używającego pseudonimu (M. D.) W części artykułu znalazł się zapis następującej treści: "K. oświadczył, że IW (...), który donosił na niego od września 1980r., kiedy w (...) powstała (...), to G. S. (1), syn M., ur. (...) Data ta jest identyczna z datą urodzin bełchatowianina G. S. (1), ostatniego wojewody (...), nominowanego na ten urząd przez premiera J. B. w 1998r. Był też doradcą w gabinetach politycznych kolejnych ministrów spraw wewnętrznych i administracji: J. T., J. P. i M. B.. Były wojewoda to działacz (...), w latach 90. szef S w B. i członek Zarządu Regionu (...) S. W artykule znajduje się także oświadczenie powoda G. S. (1) co do zarzutów poniesionych przez A. K.. W dodatku „7 dni" do (...) w dniu 27.10.2006r. ukazał się sporządzony przez M. D. (1) artykuł Pt. "Włóczęga z teczek". Na stronie pierwszej dodatku znalazł się lead następującej treści: "Włóczęga z esbeckich teczek. Czy G. S. (1), były wojewoda (...) i działacz (...) oraz doradca ministrów spraw wewnętrznych i administracji w rządzie J. B. mógł być tajnym współpracownikiem SB? Według ipeenowskich dokumentów jego byłego kolegi A. K. (2), tak. S. zaprzecza i zapowiada wystąpienie na drogę sądową; zaś na stronie 9 pełny artykuł następującej treści: " Od tygodnia B. żyje tematem (...), tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa, którym według ipeenowskich dokumentów ujawnionych przez A. K. (2) jest G. S. (1)- były wojewoda Akcji Wyborczej (...), doradca prawicowych ministrów rządu J. B.. Sam S. sprawę uważa za obrzydliwe pomówienie i K. pomówienie zamierza podać do sądu. Wątpliwości nie ulega jedno: dane G. S. (1), przez lata członka zarządu S Regionu (...), członka gabinetów politycznych wicepremiera J. T., jego następcy na stanowisku szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji M. B. oraz ministra- koordynatora ds. służb specjalnych J. P., są tożsame z danymi G. S. (1), którego jako tajnego współpracownika (...) zidentyfikował A. K. (2). K. dodaje również, że innego S. w (...) nie było. Współzałożycielem S w (...) był J. F., dziś (...) poseł (...), który powiedział nam, że i w jego dokumentach (...) to G. S. (1). Sam były wojewoda rewelacje K. uważa za bzdury. - Nie miałem żadnej styczności ze Służbą Bezpieczeństwa, jak więc mogłem być TW?- mówi G. S. (1).- Myślę, że jako wojewoda byłem pod tym kątem ewentualnej współpracy sprawdzany. Wojewodą (...) S. został w 1997r. Nominacje odebrał z rak J. B., ówczesnego premiera. Oświadczenie o tym, że nie współpracował z SB złożył w 1998r. • Zgodnie z ustawą lustracyjną wojewodowie byli zobowiązani do złożenia oświadczeń lustracyjnych- mówi T. S., rzecznik MSWiAbyły one weryfikowane przez rzecznika interesu publicznego, w przypadku wątpliwości sprawa trafiała do Sądu Lustracyjnego. Zaufanie co do oświadczenia wojewody S. sprzed ośmiu lat ma też J. T., który by jego zwierzchnikiem jako szef MSWiA i wicepremier. • G. był sprawdzany i na sto procent był czysty- mówi T.. - Znam go od lat, zarzuty o współpracę z SB to dla mnie duży szok, ale pamiętajmy, co pokazały sprawy Z. G. czy fałszywe lojalki premiera K.. Tę sprawę powinien wyjaśnić sąd. Ja sam byłem o współpracę posądzany, ale mam prawomocny wyrok sądu, który mówi co innego. Skoro S. był sprawdzany złożył oświadczenie, że nie współpracował i nikt tegoż oświadczenia nie zakwestionował, jak jest możliwe, że dane są identyczne z danymi TW (...)? • Jeśli w danym momencie nie pojawiły się dokumenty świadczące o współpracy, to nie znaczy, że lustrowana osoba nie była TW- mówi sędzia Andrzej Ryński, zastępca rzecznika interesu publicznego, który sprawdza oświadczenia lustracyjne funkcjonariuszy publicznych.
--- STRONA 3 ---
• kwerenda wobec funkcjonariuszy publicznych trwa cały czas, zawiesza się je, jeśli lustrowany przestaje taką osobą być. Często nie ma nawet teczki personalnej lustrowanego, a dokumenty rozsiane są po sprawach obiektowych (takich jak K.- przyp. red.) i wychodzą na jaw po kilku latach. A. K. (2) teczki z (...) i (...) oddziału IPN po raz pierwszy zobaczył we wrześniu 2004r. Kilka miesięcy później poznał trzy nazwiska TW, którzy na niego donosili. Dwóch pozostałych nie ujawni bo z materiałów wynika ewidentnie, że mówili "mniej niż mogli rzeczywiście" lub "gadali bzdury". Inaczej (...). Ten donosił na niego od września 1980r., kiedy tylko w (...) S się zawiązała. Dodaje, że informacje (...) na temat m. in. jego działalności pojawiają się co najmniej w siedmiu esbeckich protokołach, wiele informacji dopisywanych było już po ich zakończeniu i podpisaniu. • Wnoszę z tego, że był bardzo gorliwy, bo wygląda na to, że wracał od drzwi by coś dopowiedzieć- mówił K.. - Przejawiał wiele własnej inicjatywy, naprowadzał na tropy. Co tu ukrywać dla mnie to był szok, choć przyjaciółmi nie byliśmy. (...) udało się dotrzeć do kilku dokumentów (...) części esbeckich materiałów, które zachowały się w archiwach IPN, kiedy po odsiadce K. zamieszkał w stolicy. Są tam m.in. korespondencje między Stołecznym Urzędem Spraw Wewnętrznych i Wojewódzkim Urzędem Spraw Wewnętrznych w P.. Do W. trafiły m. in. akta sprawy pod kryptonimem (...), w wyniku której K. dostał 3 lata więzienia za redagowanie i kolportowanie nielegalnych, antypaństwowych ulotek na terenie B.. Samych akt w teczce nie ma, są za to meldunki (...) oficerów SB rozpracowujących środowisko opozycjonistów (...) Biura (...) ( bo tam wówczas pracował K.), które informują z datą z listopada 1986r., że na temat K. informacji udzielał "TW. ps. (...), nie zatrudniony bezpośrednio na obiekcie", a do informatora dotarto "operacyjnie pośrednio" . Wielu dawnych działaczy S o S. nie chce się wypowiadać często tłumacząc, że poznali go już w latach wolnej Polski. - Dlatego nie potrafię powiedzieć, czy był zdolny do donoszenia ubecji mówi, prosząc o anonimowość jedna z bardziej znanych postaci S. Oba teksty zostały uzupełnione zdjęciami A. K. z konferencji prasowych. W tym samym wydaniu „7 dni" z dnia 27.10.2006 roku na stronie 5 znalazło się oświadczenie powoda G. S. (1) następującej treści: " Wobec informacji, jakie ukazują się od kilku dni w lokalnych środkach przekazu, oświadczam: Nigdy nie miałem jakichkolwiek kontaktów z aparatem bezpieki czy innymi służbami specjalnymi. Dlatego też nie może być mowy o mojej z nimi współpracy zapewniam przyjaciół, znajomych i wszystkich mieszkańców mojego miasta - bo tu się urodziłem, wychowałem i tu wraz z całą rodziną mieszkam, że autorzy tych ohydnych pomówień staną przed niezawisłym sądem. G. S. (1). W "Dzienniki (...) ukazały się jeszcze następujące artykuły dotyczące kwestii pomówienia przez A. K. powoda G. S. o współpracę z SB: "Pokaż mi co masz w swojej teczce, a powiem ci kim byłeś" - 6.09.2007r. autorstwa pozwanego M. D., "Proces w sprawie (...) znów odroczony" - autorstwa M. D.- 30.08.2007r., "Mają być przeprosiny za pomówienia" - 18.05.2009r. oraz "Musi przeprosić S." - 5.06.2009r.; "G. S. (1) znów pozywa do Sądu" - 5.11.2009r.- wszystkie autorstwa M. B.. Na konferencjach prasowych w dniu 13 i 20 października 2006 roku transmitowanych w lokalnej telewizji kablowej na terenie B. (...), na których był obecny pozwany M. D., A. K. (2) zapowiedział, a następnie oświadczył, iż z jego akt osobowych, które uzyskał z Instytutu' Pamięci Narodowej wynika, że agentem SB o pseudonimie (...) jest powód G. S. (1), podając jego dane osobopoznawcze. W trakcie powyższych konferencji A. K. odmówił pozwanemu M. D. dostępu do swoich akt IPN powołując się na klauzulę tajności, oświadczył, że w terminie do najbliższego wtorku (druga konferencja miała miejsce w piątek- 20.10.2006r.) dostarczy dokument z IPN potwierdzający, iż powód był osobą zarejestrowaną jako TW (...) - czego nie
--- STRONA 4 ---
wykonał. Pozwanemu M. D. zostały dostarczone powyższe akta osobowe A. K. przez Dyrektora (...) w B., z których nie wynikało jednak, iż TW (...) to powód G. S. (1). Przewijał się jedynie pseudonim agenta. Z treści powyższych akt korzystał on przy pisaniu artykułu, który ukazał się w dniu 27.10.2006r. Wydawca gazety nie zwrócił się do IPN o udostępnienie materiałów dotyczących osoby G. S. i A. K., uznając, że termin oczekiwania na uzyskanie powyższych dokumentów jest zbyt długi. Tekst obu artykułów był konsultowany z wydawcą gazety (...) i był przez niego zaakceptowany. Przy pisaniu obu artykułów pozwany M. D. rozmawiał z powodem G. S. i jego oświadczenie oraz wypowiedzi co do zarzutów A. K. zostały uwzględnione w ich treści. Zdaniem pozwanego M. D. celem artykułów dotyczących niniejszej sprawy nie było poniżenie powoda bądź jego dyskryminacja, czy rozpowszechnianie fałszywych informacji o jego osobie, ale obiektywne relacjonowanie bieżących zdarzeń i przedstawienie racji obu stron. Bezsporne jest też, iż działania A. K. były związane z wyborami samorządowymi 2006r. i walką polityczną w tym zakresie. Powód G. S. (1) nie jest osobą pokrzywdzoną w rozumieniu art. 6 ustawy o IPN i nie odnaleziono żadnych dokumentów świadczących o tym, że organy bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy z dnia 18 grudnia 1998r. o Instytucie Pamięci Narodowej- Komisji Ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998r. nr 155, poz. 1016 z późniejszymi zmianami), zbierały na temat jego osoby informacje na podstawie celowo gromadzonych danych, w tym w sposób tajny. Dokumenty powyższe powód uzyskał w styczniu 2007r. A. K. (2) został skazany prawomocnym wyrokiem zaocznym z dnia 11.05.2009r. przez Sąd Rejonowy w Bełchatowie w sprawie II K 84/07 za to, że w dniu 20.10.2006r. na publicznej konferencji prasowej relacjonowanej przez TV kablową (...) B. i Gazetę (...) w nr 41 z 24 października 2006r. pomówił G. S. (1), ujawniając jego dane osobowe jako tajnego współpracownika o pseudonimie (...) co jest informacją nieprawdziwą, czym poniżył G. S. (1) w opinii publicznej i naraził go na utratę zaufania, jakim cieszył się z tytułu wieloletniego wykonywania funkcji publicznych. Sąd Rejonowy w Bełchatowie skazał A. K. na 6 sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, oddając go w tym okresie pod dozór kuratora sądowego. Powód G. S. (1) uważa, że publikacja pozwanych naruszyła jego dobre imię i cześć uwiarygodniając działanie A. K., czego rezultatem jest nadal negatywny odbiór społeczny jego osoby. Spowodowało to wycofanie się powoda z życia politycznego, w którym zajmował poczesne, miejsce i utrudniły działalność zawodową. Najważniejsze zarzuty podnoszone wobec pozwanych dotyczą kwestii niezweryfikowania prawdziwości twierdzeń A. K. dotyczących dokumentów IPN mających potwierdzać działalność agenturalną powoda. Prawomocnym wyrokiem zaocznym z dnia 2.03.2010r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim zasądził w sprawie IC1533/09 od pozwanego A. K. na rzecz powoda G. S. kwotę 20.000 zł. tytułem zadośćuczynienia, nakazując także przeprosiny powoda. Przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Tryb. w sprawie IC 1532/09 zawarto ugodę między A. W. a powodem G. S., w myśl, której dokonał on przeprosin powoda na łamach prasy za naruszenie jego dóbr osobistych w formie publicznego komunikatu i zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 2.000 zł. na cele społeczne. Sąd Okręgowy uznał roszczenie powoda za zasadne w przeważającej części. Sąd w pierwszej kolejności stwierdził, że w przedmiotowej sprawie nastąpiło naruszenie przewidzianej w art. 12 prawa prasowego zasady rzetelnego i starannego dziennikarstwa, a w szczególności powinności sprawdzenia zgodności z prawda uzyskanych wiadomości w artykule z dnia 27.10.2006r. Pt. " Włóczęga z teczek" poprzez publikację niesprawdzonych, nieprawdziwych informacji, iż fakt domniemanej współpracy powoda G. S. (1) wynika z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, którymi miał dysponować A. K.. Okoliczność ta bezspornie nie została w żaden sposób zweryfikowana przez pozwanych wydawców (np. w trybie wystąpienia do IPN o udostępnienie dokumentów) i autora tekstu, mimo, że sam dziennikarz M. D. obecny na konferencjach prasowych A. K. dopytywał się o dostęp do posiadanych przez niego dokumentów IPN, potwierdzających, ze TW (...) to powód. Ponieważ mimo zapewnień A. K. nie przedstawił M. D. ani nikomu innemu dokumentów z nazwiskiem powoda G. S. zaś z dokumentów IPN ( akt osobowych A. K. ), do których dotarł dziennikarz nie wynikało, aby TW (...) to G. S. (1), zawarcie w powyższym artykule sformułowań typu " jak wynika z dokumentów ipeenowskich" czy "według dokumentów IPN" było nieprawdziwe i naruszało dobre imię, cześć i godność powoda. Dlatego też Sąd w tym zakresie uznał żądania powoda G. S. za w pełni uzasadnione nakazując wydawcy (...) Spółka z o.o. do przeprosin powoda w formie określonej w pozwie. Sąd natomiast nie podzielił stanowiska pełnomocnika powoda, iż w artykułach z 20.10.2010r. i 27.10.2006r. nastąpiło naruszenie dóbr osobistych
--- STRONA 5 ---
powoda- jego imienia i godności poprzez opublikowanie fałszywej informacji, iż TW (...) to G. S. (1). W żadnym z powyższych artykułów nie pada sformułowanie czy twierdzenie, że TW (...) to G. S. (1). Z treści artykułów wynika jednoznacznie, że twierdzenia o rzekomo agenturalnej działalności powoda pochodzą wyłącznie z jednego źródła słów A. K. wypowiadanych na konferencji prasowej w dniu 20.10.2006r. i dokumentów IPN ( którymi miał rzekomo dysponować) - w tej części jak wcześniej rozważono, żądanie powoda zostało uwzględnione. W artykułach znajdują się obok wypowiedzi A. K. na konferencjach prasowych także wypowiedzi powoda. S., w których odnosi się do powyższych informacji, informuje w wystąpieniu do IPN o dokumenty dotyczące jego osoby i innych krokach prawnych podjętych w związku z oskarżeniami A. K.. Zostały, zdaniem Sądu, zachowane zasady obiektywnego, bezstronnego przekazu dziennikarskiego (pokazano racje obu stron- osób publicznych znanych ze swoich poglądów i działalności politycznej i to nie tylko w zakresie regionalnym, ale i ogólnokrajowym). W świetle powyższych rozważań Sąd na podstawie art. 24 kc. w związku z art. 448 k.c. w związku z art. 38 ust. 1 Prawa prasowego zasądził na rzecz powoda G. S. zadośćuczynienie za naruszenie jego dóbr osobistych, ustalając jego wysokość na kwotę 5.000 zł. Apelację od powyższego wyroku w części uwzględniającej powództwo wnieśli pozwani, zarzucając sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz naruszenie art. 24 kc i 448 kc, poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że zostały udowodnione okoliczności uzasadniające zadośćuczynienie w wysokości 5.000 zł, naruszenie art. 24 par. 1. k.c. poprzez nakazanie publikacji oświadczenia, które nie jest odpowiednie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda. Skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości. Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w zakresie, w którym Sąd oddalił powództwo oraz co do redakcji treści oświadczenia, wywodząc następujące zarzuty: 1) naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynika sprawy, tj.: a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów w postaci dowodu z odtworzenia taśmy z nagraniem konferencji prasowej z dnia 20 października 2006 r. (na której A. K. (2) podał, że powód był tajnym współpracownikiem SB), dowodu ze stenogramu zawierającego zapis w/w konferencji, dowodu z dokumentu w postaci artykułu prasowego "Ujawnił włóczęgę", który ukazał się w (...) w dniach 21-22 października 2006r., oraz uznanie, że w/w artykuł prasowy stanowi wyłącznie zobiektywizowane sprawozdanie z przebiegu w/w konferencji prasowej, podczas gdy z porównania nagrania oraz treści stenogramu z treścią artykułu prasowego wynika, że artykuł ten przemilcza bardzo istotne fakty, zatem twierdzenie Sądu, że stanowi on zobiektywizowane sprawozdanie jest wyłącznie dowolnym ustaleniem Sądu niezgodnym z zasadami logicznego rozumowania; b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów, polegającą na wybiórczej analizie załączonych do akt niniejszej sprawy akt sprawy I C 1532/09 i I C 1539/09 dotyczących naruszenia dóbr osobistych przez A. W. i wzięcie pod uwagę wyłącznie ugody, a pominięcie pisemnego stanowiska A. W., w którym oświadczył, że apel do pracowników (który był przedmiotem tego postępowania) sporządził m.in. po lekturze artykułu z (...), w sytuacji gdy dowód ten wskazywał na obiektywną reakcję opinii społecznej na treść artykułu; c) art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka A. W. (2) oraz niewyjaśnienie motywów tej decyzji w uzasadnieniu wyroku, w sytuacji gdy dowód ten zmierzał do wykazania obiektywnej reakcji opinii społecznej na treść spornych artykułów, a tym samym miał istotne znaczenie dla oceny rozmiaru oraz skutków naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powoda; d) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie przy ocenie materiału dowodowego dowodu z dokumentu w postaci apelu do pracowników sporządzonego przez A. W. (2), w sytuacji gdy dowód ten zmierzał do
--- STRONA 6 ---
wykazania obiektywnej reakcji opinii społecznej na treść spornych artykułów, a tym samym miał istotne znaczenie dla oceny rozmiaru oraz skutków naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powoda; 2) naruszenie prawa materialnego, tj.: a) art. 24 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieprawidłowym sformułowaniu treści przeprosin, które nie oddają rzeczywistego zachowania pozwanych, w sytuacji gdy autor artykułu prasowego podał nie tyle niezwery fi kowaną, lecz nieprawdziwą informację, że rzekoma współpraca powoda z SB miała wynikać z dokumentów pochodzących z IPN, b) art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 - Prawo prasowe (zwanej dalej prawem prasowym) w zw. z art. 24 § 1 koc. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie oraz uznanie, że w ustalonym stanie faktycznym pozwani nie naruszyli dóbr osobistych powoda poprzez opublikowanie w spornych artykułach fałszywej informacji, że TW (...) to powód, w sytuacji gdy autor w/w publikacji ewidentnie rozpowszechnił tę informację niedochowując przy tym wynikających z art. 12 prawa prasowego wymogów rzetelnego dziennikarstwa, przez co naruszył dobra osobiste powoda; c) art. 448 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a konsekwencji zasądzenie w ustalonym stanie faktycznym kwoty 5.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszone dobra osobiste powoda, w sytuacji gdy w/w kwota jest nieadekwatna do rodzaju naruszonych dóbr osobistych, rozmiaru krzywdy, intensywności naruszenia dóbr osobistych, stopnia winy sprawcy naruszenia, skutków naruszenia dóbr osobistych, sytuacji majątkowej pozwanego wydawcy oraz nie realizuje funkcji kompensacyjnej, represyjnej oraz prewencyjnej; d) art. 448 k.c. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i w konsekwencji wzięcie pod uwagę przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia w niniejszym postępowaniu, wysokości kwot zasądzonych na rzecz powoda w innych postępowaniach, w sytuacji gdy w tamtych postępowaniach odpowiedzialność ponosiły inne podmioty za swoje własne bezprawne zachowania. W konkluzji autor apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w części, w której zostało oddalone zgodnie z wnioskami petitum pozwu; ewentualnie o jego uchylenie w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda jest zasadna jedynie w części dotyczącej redakcji tekstu przeprosin, do złożenia których zostali zobowiązani pozwani oraz kwoty przyznanej tytułem zadośćuczynienia. Odnosząc się w pierwszej kolejności do pierwszego ze stwierdzonych uchybień, dostrzec trzeba, że stanowisko Sadu I instancji w tym zakresie w ocenie Sądu odwoławczego dotknięte jest niekonsekwencją. W pisemnych motywach rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy zważył, że pozwani naruszyli zasadę rzetelnego i starannego dziennikarstwa poprzez publikację w dniu 27.10.2006 r. artykułu pt. „Włóczęga z teczek" niesprawdzonych, nieprawdziwych informacji, iż fakt domniemanej współpracy powoda ze Służbą Bezpieczeństwa wynika z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej. Tymczasem redagując tekst przeprosin Sąd ten użył zwrotu, że „W dniu 27 października 2006 roku na łamach dodatku do Dziennika (...) Tygodniku " 7- Dni" ukazał się artykuł prasowy pt. "Włóczęga z teczek" w którym podano niezweryfiko\V. przez wydawcę - (...) Sp. z o.o. Oddział Prasa (...) z siedzibą w Ł. oraz autora artykułu L. D. informacje z których wynika, iż o współpracy pana G. S. (1) z SB miały świadczyć dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej". W ocenie Sądu Apelacyjnego zebrany materiał dowodowy w sprawie uprawniał do wysnucia tezy, że w/w informacja podana przez pozwanych była nieprawdziwa, nie zaś niezweryfikowana. Posłużenie się tym zwrotem w tekście przeprosin w dalszym ciągu kontestuje stan niepewności co do przeszłości G. S. (1), gdyż informacja niezweryfikowana to taka, co do której nie jest wiadomo w dalszym ciągu, czy jest prawdziwa czy też nie. Odbiór społeczny tak sformułowanych przeprosin mógłby zatem zniweczyć
--- STRONA 7 ---
cel niniejszego postępowania jakim jest między innymi przywrócenie powodowi dobrego imienia wśród przyjaciół, znajomych a także społeczności lokalnej. Bezspornym jest bowiem, że z dokumentów znajdujących się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej nie wynika, ażeby osobowym źródłem informacji inwigilującym struktury opozycji w latach 80 XX wieku pod pseudonimem (...) był G. S. (1). Nie ma zatem przeszkód ażeby w tekście przeprosin zwrot „niezweryfikowana informacja" zastąpić bardziej trafnym w okolicznościach niniejszej sprawy sformułowaniem „nieprawdziwe informacje". Powyższa zmiana doprowadziła również do częściowego uwzględnienia apelacji strony pozwanej i w konsekwencji do wykluczenia z treści przeprosin sformułowania, które wskazywałoby na to, iż do naruszenia dóbr osobistych doszło w wielu publikacjach, co faktycznie nie miało miejsca. Sformułowany tekst przeprosin jednoznacznie wskazuje, że do naruszenia dobra osobistego powoda doszło w jednej publikacji. Na częściowe uwzględnienie zasługują również zarzuty podniesione w apelacji powoda co do wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Przy wyborze kryteriów decydujących o ustaleniu sumy "odpowiedniej" w rozumieniu art. 448 k.c. możliwe jest skorzystanie z bogatego dorobku orzecznictwa i piśmiennictwa na tle art. 445 k.c. Zasadniczym kryterium decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia stanowi przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter takiej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. O wysokości zadośćuczynienia decyduje zatem Sąd po szczegółowym zbadaniu wszystkich okoliczności sprawy, kierując się podstawową zasadą, że przyznane zadośćuczynienie powinno przedstawiać realną wartość dla pokrzywdzonego i uwzględniać stosunki majątkowe panujące aktualnie w społeczeństwie. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zarzut niewłaściwego określenia wysokości zadośćuczynienia mógłby być uwzględniony wtedy, gdyby nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria wpływające na tę postać kompensaty (wyrok z dnia 24 stycznia 2000 r., III CKN 536/98, nie opubl.; wyrok z dnia 26 lipca 2001 r., II CKN 889/00, nie opubl.; wyrok z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, nie opubl.), albo gdyby sąd uczynił jedno z wielu kryteriów decydujących o wysokości zadośćuczynienia elementem dominującym i przede wszystkim w oparciu o nie określił wysokość takiego zadośćuczynienia (wyrok z 26 września 2002 r. III CKN 1037/00, opubl. LEX nr 56905). Stosownie do z wyroku z 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, (publ. LEX nr 50884 t.2) oceniając wysokość przyjętej sumy zadośćuczynienia, jako „odpowiedniej", sąd korzysta z daleko idącej swobody, niemniej jednak nie może to być suma rażąco odbiegająca od zasądzanych w analogicznych przypadkach. Określenie "odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie art. 448 k.c. wymaga rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności rodzaju naruszonego dobra i rozmiaru doznanej krzywdy, intensywności naruszenia oraz stopnia winy sprawcy, a także sytuacji majątkowej zobowiązanego. Oceniając w tym znaczeniu wysokość przyznanego powodowi kwoty tytułem zadośćuczynienia uznać należy, że przy jej ustaleniu doszło do obrazy przepisu art. 448 k.c. Argumenty przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku uprawniają bowiem do twierdzenia, że Sąd I instancji określając rozmiar naruszenia dóbr osobistych powoda nadmierną wagę przywiązał do faktu uzyskania już przez G. S. (1) zadośćuczynienia w innych postępowaniach. Wprawdzie przy określeniu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę to, że nie jest ono jedynym zastosowanym środkiem usunięcia skutków naruszenia, co wynika z kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia, jednakże nie można brać pod uwagę kwot wypłaconych w innych postępowaniach. Decydujące znaczenie winny mieć okoliczności ustalone w niniejszej sprawie, a te przemawiają za podwyższeniem przyznanego powodowi zadośćuczynienia. Znamiennym jest bowiem to, że podana w publikacji z dnia 27 października 2006 r. informacją, że o współpracy powoda ze Służbą Bezpieczeństwa w charakterze tajnego współpracownika świadczą dokumenty IPN, uwiarygodniła w odbiorze społecznym twierdzenia A. K. a agenturalnej przeszłości G. S. (1), przedstawione w tym artykule jak i z dnia 21/21 października 2006 r. Dla czytelników gazety (...) umieszczenie na łamach tego periodyku w/w informacji, które zostały uwiarygodnione dokumentami w zasadzie potwierdziły podnoszony przez A. K. zarzut o współpracę ze służbami specjalnymi PRL, który ma bardzo poważne, negatywne konotacje społeczne. Osoba podejrzewana o inwigilowanie swoich znajomych na zlecenie Służby Bezpieczeństwa spotyka się ze strony osób trzecich z niechęcią ostracyzmem społecznym, co dotkliwie wpływa na doznane
--- STRONA 8 ---
cierpienia psychiczne. Niebagatelne znaczenie ma również to, że pozwani naruszyli elementarne wymagania sztuki dziennikarskiej, jeśli chodzi o weryfikację informacji podanych przez A. K. o agenturalnej współpracy G. S. ze Służbą Bezpieczeństwa, wiedząc o tym, że trwa kampania wyborcza do wyborów samorządowych. Dlatego też zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiednią sumą dla zrekompensowania doznanych cierpień psychicznych, za naruszenie dobrego imienia i godności powoda będzie kwota 10.000 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. częściowo uwzględniając apelację powoda i pozwanych zmienił zaskarżony wyrok poprzez odmienną redakcję tekstu przeprosin oraz przez podwyższenie kwoty zadośćuczynienia z 5000 zł do sumy 10.000 zł. W pozostałym zakresie apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie. Podniesione przez skarżącego argumenty nie mogły stanowić skutecznej podstawy dla podważenia rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego co do nie naruszenia dóbr osobistych G. S. (1) w artykule prasowym opublikowanym w daniach 20/21 i 27 października 2006r. poprzez opublikowanie fałszywej informacji, iż agent o pseudonimie (...) to G. S. (4). Uwagi apelującego uszło to, że ustalenia faktyczne sądu to zespół faktów, które składają się na podstawę faktyczną orzeczenia. Na ich tle Sąd Okręgowy wyraził określone oceny, które - choć apelujący wyraża odmienne przekonanie - nie pozostają w sprzeczności z zasadami logiki rozumowania czy doświadczenia życiowego, nie wykazują błędów natury faktycznej. Sąd poddał ocenie całość materiału dowodowego sprawy dokonując jego wszechstronnej analizy, poddając ocenie całość okoliczności, uwzględniając pełny kontekst opublikowanego artykułu i użytych w nim sformułowań, a swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku w tej części przekonywająco uzasadnił. Dokonana przez Sąd I instancji ocena dowodów nie nasuwa zastrzeżeń, mieści się w granicach swobody zakreślonej treścią art. 233 § 1 k.p.c. Apelacja naruszenie treści ww. przepisu sprowadza do zaprezentowania własnych ocen, korzystnych dla apelującego ustaleń faktycznych opartych na zeznaniach powoda i dokumentu w postaci apelu do pracowników sporządzonego przez A. W. (2). Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania poprzez argumenty natury jurydycznej, że sąd uchybił zasadom oceny dowodów objętym treścią tego przepisu, a które wyznaczają czynniki logiczny i ustawowy, zasady doświadczenia życiowego, aktualny stan wiedzy, świadomości prawnej i dominujących poglądów na sądowe stosowanie prawa, czego apelacja nie czyni, ograniczając się do polemiki, odmiennej oceny uzasadnionej tylko subiektywnym odczuciem zainteresowanej strony o innej, aniżeli przyjął Sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów. Każda zaś subiektywna ocena dokonywana przez stronę w warunkach rozbieżnych twierdzeń, uwzględnia dążenie do narzucenia Sądowi orzekającemu własnych ocen, korzystnych dla prezentowanych w procesie stanowisk i oczekiwanej treści rozstrzygnięcia i jako taka nie może stanowić podstawy ustaleń. Istotą orzekania jest zachowanie samodzielności, niezależności w ustaleniu i wyciąganiu wniosków istotnych z punktu widzenia prawa materialnego, nie zaś eksponowanych przez strony, a tej Sąd Okręgowy nie przekroczył. Nie ma sprzeczności ustaleń, jeżeli dokonane przez sąd pokrywają się z częścią materiału dowodowego, a sąd, tak jak w tym przypadku, w sposób prawidłowy i wyczerpujący wyjaśnił, dlaczego ustalenia swe oparł na dokumencie prywatnym w postaci treści artykułu prasowego z dnia 20/21 i 27 października 2006 r. oraz zeznaniach pozwanego, których oceny dokonał w sposób wszechstronny i wnikliwy z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy. Ustalenia te zatem Sąd Apelacyjny jako prawidłowe podziela, przyjmując za własne. Analiza treści wspomnianych publikacji nie uprawnia do twierdzenia, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez publikację nieprawdziwej informacji, że agent (...) to G. S. (1), co uzasadniałoby udzielenie skarżącemu ochrony prawnej przewidzianej w art. 448 k.c. Artykuł prasowy (...) opublikowany w (...) w wydaniu z dnia 20 października 2006 r. stanowił w istocie relację konferencji prasowej A. K. (2), na której stwierdził on, że tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa (TW) o pseudonimie (...) to G. S. (1). Znamiennym jest to, że w publikacji z dnia 21/21 października 2006 r. zawarto również zapis, że wszelkie informacje o agenturalnej działalności powoda pochodzą od A. K. (2). Co więcej w tym samym artykule umieszczona została wypowiedź G. S. (1), który zanegował prawdziwość wywodów A. K. i zapowiedział wystąpienie na drogę postępowania sądowego celem ich ostatecznej weryfikacji. Uznać zatem należy, że wspomniany artykuł zawiera jedynie zobiektywizowaną relację z przebiegu konferencji prasowej, w której zaprezentowano wypowiedź zarzucającą powodowi współpracę z SB, a także ją negującą. Podobne twierdzenia należy odnieść do publikacji z dnia 27 października 2006 r., w której obok podania
--- STRONA 9 ---
nieprawdziwej informacji, że o współpracy powoda z SB świadczą dokumenty z IPN, również przytoczono wypowiedzi, które temu zaprzeczały. Nie można więc podzielić zapatrywania apelującego, że nie zostały zachowane wymogi rzetelnego dziennikarstwa z art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ze zm.), co też uniemożliwia uwzględnienie apelacji i w konsekwencji wywiedzionego powództwa. Za pozbawione racji należy uznać również zarzuty powoda o zaniżonej wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Nie można bowiem z pola widzenia tracić tak istotnej informacji, że pozwani nie ponoszą odpowiedzialności za podanie informacji o współpracy G. S. z SB, bowiem w tym zakresie powództwo zostało oddalone, lecz za opublikowanie wiadomości, zgodnie z którą fakt tejże współpracy wynika z akt IPN, co też wydatnie zmniejsza skalę naruszenia dóbr osobistych powoda. Dlatego też w ocenie Sadu Apelacyjnego przyznana tytułem zadośćuczynienia kwotą 10.000 zł w pełni rekompensuje doznaną przez powoda krzywdę. Natomiast jeżeli chodzi o apelację pozwanych, to okazała się ona w pozostałej części niezasadna. Zbyt daleko idąca jest teza apelujących, jakoby zadośćuczynienie z art. 448 k.c. miało charakter subsydiarny. Zadośćuczynienie to jest roszczeniem samodzielnym, przysługującym niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia naruszenia. Brak jest ustawowej podstawy do przyjęcia, że sam fakt uwzględnienia roszczenia o zastosowanie innych środków koniecznych do usunięcia skutków naruszenia "wyczerpuje" uprawnienia osoby, której dobro osobiste naruszono i może prowadzić do oddalenia powództwa o zadośćuczynienia. Niewątpliwie natomiast fakultatywny charakter przyznania zadośćuczynienia ("sąd może przyznać") stanowi istotną wskazówkę, że w konkretnych okolicznościach sprawy sąd uprawniony jest ocenić, że brak jest dostatecznych przesłanek do uwzględnienia także i tego środka ochrony. W piśmiennictwie jako okoliczności takie wymienia się m.in. całkowite usunięcie skutków naruszenia przy pomocy innych orzeczonych środków, zachowanie się poszkodowanego albo naruszyciela (np. przyjęte przeproszenie), a także intensywność naruszenia oraz rodzaj chronionego dobra. Co do tej ostatniej okoliczności, jest niewątpliwe, że cześć i dobre imię człowieka należą do dóbr najsilniej chronionych. Akceptując przedstawione stanowisko odnośnie do mogących wynikać z konkretnych okoliczności sprawy przesłanek nieuwzględnienia roszczenia opartego na art. 448 k.c., trzeba jednocześnie stwierdzić, że okoliczności sprawy niniejszej takim przesłankom nie odpowiadają. Rodzaj naruszonego dobra, intensywność naruszenia oraz trwanie przez naruszycieli przy nieusprawiedliwionym przekonaniu o prawidłowości swego postępowania nie tylko nie przemawiają na rzecz nieuwzględnienia roszczenia powoda, lecz - przeciwnie - wskazują na istnienie pełnych podstaw do zastosowania także tego sposobu usunięcia skutków naruszenia. Zasądzona kwota tytułem zadośćuczynienia zrekompensuje poszkodowanemu poczucie krzywdy, której doznał w następstwie publikacji nieprawdziwych informacji, jakoby fakt współpracy z SB miał wynikać z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej. Użyte przez wydawcę gazety (...) zwroty uwiarygodniły wypowiedzi A. K. (2) w powszechnym odczuciu społecznym i tym samym naruszyły dobre imię i cześć G. S. (1). Powód w następstwie wspomnianych publikacji wycofał się z działalności politycznej, a nadal utrudnioną ma działalność zawodową. Pozwani naruszyli podstawowe zasady profesjonalnego i rzetelnego dziennikarstwa, nie sprawdzając informacji podanych przez A. K.. Wszystkie te okoliczności sprawiają, że przyznane tytułem zadośćuczynienia świadczenie pieniężne miało oparcie w realiach rozpoznawanej sprawy. Podobnie należy ocenić konieczność publikacji oświadczenia o przeproszeniu powoda, które przywróci mu dobre imię w opinii publicznej. Tylko taki sposób ochrony prawnej doprowadzi do przywrócenia stanu sprzed publikacji z dnia 27 października 2006 r. w aspekcie poinformowania postronnych osób, że nieprawdziwa jest informacja o wynikającej z akt IPN współpracy G. S. (1) z SB. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda i pozwanych w pozostałym zakresie, orzekając o kosztach procesu na mocy art. 100 zd.l k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c. i art. 391 §1 k.p.c.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział#I C 1552/09 1. zmienia zaskarżony wyrok w pkt. 1 w ten tylko sposób#art. 6 ustawy#art. 12 prawa#art. 24 kc.#art. 448 k.c.#art. 38 ust. 1 Prawa#art. 24 kc#art. 24 par.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 217 § 1 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 12 ustawy#art. 24 § 1 koc.#art. 445 k.c.#art. 386 §1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 100 zd.l#art. 108 §1 k.p.c.#art. 391 §1 k.p.c.