§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia budowy bioelektrowni. Zostało ono złożone przez powódkę wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę. (dowód: wstępne rozpoznanie

Postanowienie I C 155/12 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Kos

środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia budowy bioelektrowni. Zostało ono złożone przez powódkę wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę. (dowód: wstępne rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych (...) paździe

Teza / krótkie omówienie

środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia budowy bioelektrowni. Zostało ono złożone przez powódkę wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę. (dowód: wstępne rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych (...) paździe

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 155/12 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: przewodniczący sędzia SO Aleksander Nowiński protokolant st.sekr.sąd. Anna Jazłowiecka po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2012 roku w Koszalinie na rozprawie sprawy z powództwa (…) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeciwko K. P. i D. O. o ochronę dóbr osobistych oddala powództwo. --- STRONA 2 --- Sygn. akt I C 155/12 UZASADNIENIE Powód (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. wniosła pozew przeciwko pozwanym K. P. i D. O. o ochronę dóbr osobistych, domagając się nakazania im, aby zaniechali naruszania dóbr osobistych powodowej spółki przez zobowiązanie obu pozwanych do wspólnego złożenia na piśmie oświadczenia o treści: "K. P. i D. O., członkowie władz Stowarzyszenia (...) niniejszym przepraszają (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. za podanie w czasie konferencji prasowej w dniu 24 lutego 2012 r. w K. nieprawdziwych informacji o postępowaniu Spółki przy ubieganiu się o uzyskanie zezwolenia na budowę biogazowi w K., a polegające na twierdzeniach K. P., jakoby (...) zataił dokumenty, a ponadto, że pozwolenie zostało wydane w bardzo dziwnych okolicznościach i popełniono świadome przestępstwo, oraz twierdzeniach D. O., że powodowie jako inwestor nie podali urzędom wiadomości i je zataili" i opublikowanie go w gazetach lokalnych "(...)", "(...)", "(...)" na pierwszych stronach o wymiarach 8 cm na 13 cm czcionką co najmniej 12 pkt. w dwóch edycjach każdej z tych gazet oraz na portalach internetowych www.(...).pl, www. (...).pl na stronach głównych czcionką co najmniej 12 pkt. przez siedem dni. W uzasadnieniu wskazali, że w czasie konferencji prasowej w dniu 24 lutego 2012 r. w K., zwołanej przez K. P. i panią D. O., członków Stowarzyszenia "(...)", zaprezentowano szerokiej opinii publicznej nieprawdziwe okoliczności dotyczące uzyskania zezwolenia na budowę biogazowni. W szczególności dotyczy to sformułowań zawartych w wypowiedziach K. P.: "Zostało popełnione po prostu przestępstwo, świadome przestępstwo" , "Pozwolenie zostało wydane bardzo szybko i w dziwnych okolicznościach", "I ten dokument, który był w rękach inwestorów od 2008 roku został zatajony", "(…) to co się wydarzyło z zatajeniem dokumentów", oraz w wypowiedziach D. O.: "(…) te rzeczy, które zostały zatajone" i "(…) jaki cel miał inwestor, że nie ujawnił tego i nie podał do odpowiedniego urzędu właśnie tych wiadomości". Według powoda, twierdzenia pozwanych zaprezentowane w czasie konferencji prasowej stanową naruszenie dóbr osobistych powoda. W szczególności dotyczy to wypowiedzi obu pozwanych, jakoby powódka (...) zataiła dokumenty, nie wskazując bliżej, jakie miałyby być to dokumenty. Według powódki, pozwani zarzucali rzekome zatajenie opracowania Zakładu (...) w K. dotyczącego wstępnego rozpoznania warunków gruntowo- wodnych na części działki (...) w obrębie K. w gminie K.. Pozwany K. P. twierdził, że stanowi to w jego ocenie popełnienie świadomego przestępstwa. K. P. ponadto utrzymywał, że pozwolenie zostało wydane bardzo szybko i w dziwnych okolicznościach. Pozwani przytoczyli w czasie konferencji nieprawdziwe okoliczności co do rzekomego zatajenia dokumentów oraz że decyzja została w dziwnych okolicznościach, a tym samym naruszyli dobra osobiste powoda, w szczególności jego wizerunek i dobre imię, co w znacznym stopniu utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej i powoduje negatywne postrzeganie firmy przez władze administracyjne oraz przez lokalną społeczność, w której funkcjonuje Spółka (k. 2-10). W odpowiedzi na pozew, pozwani K. P. i D. O., wnieśli o oddalenie powództwa. Uzasadniając swoje stanowisko podali, że wbrew twierdzeniom powódki stwierdzenia zawarte na konferencji prasowej zorganizowanej przez pozwanych jako przedstawicieli Stowarzyszenia (...) w dniu 24.02.2012 r. dotyczące okoliczności uzyskania przez powódkę zezwolenia na budowę biogazowni są prawdziwe. W tym zakresie stwierdzili, że przez wiele miesięcy tj. od kwietnia 2009 roku, kiedy to powstał raport środowiskowy dotyczący planowanej inwestycji Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w S. jak i Wójt Gminy K. byli informowani przez powódkę, że na działce (...) nie występują udokumentowane --- STRONA 3 --- zmineralizowane wody wgłębne, podczas gdy fakt występowania na tym terenie zmineralizowanych wód wgłębnych był wykazany przez Okręgowy Urząd Górniczy w P. przy budowie (...) kompostowni już w roku 1991. W dniu 08.03.2011 roku pozwany K. P., jako prezes Stowarzyszenia (...) złożył pismo w RDOŚ S., w którym wskazał na szereg nieprawidłowości w raporcie o oddziaływaniu inwestycji na środowisko sporządzonym przez firmę (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. na zlecenie powódki. Zgodnie z zaleceniem RDOŚ S., Stowarzyszenie złożyło wniosek do Wójta Gminy K. o ponowne wszczęcie postępowania administracyjnego. Wójt na tej podstawie wszczął postępowanie które toczy się do dnia dzisiejszego. W jego toku okazało się, że powodowa spółka w procesie administracyjnym wydawania decyzji administracyjnych dotyczących inwestycji biogazowni niejednokrotnie wprowadzała w błąd organy administracji oraz pozwanych poprzez nieudostępnienie urzędom wszystkich dokumentów niezbędnych do wydania decyzji oraz ich zatajenie (k. 120-125). Sąd ustalił, co następuje: Powodowa Spółka (...) od kilku lat prowadzi prace studyjne oraz gromadzi dokumentację, w celu zrealizowania planowanej inwestycji, polegającej na rozbudowie oczyszczalni ścieków o instalację biogazową (bioelektrownię do produkcji energii i bionawozów) o mocy 1,6 MW, na działce nr (...), obręb ewidencyjny K., gmina K.. 10 czerwca 1991 roku Okręgowy Urząd Górniczy w P. wyraził zgodę na wydanie zezwolenia na lokalizacje na tej działce, zakładu przerobu odpadów komunalnych (kompostownia), wskazując jednak, że dla zabezpieczenia zmineralizowanych wód tam występujących przed możliwością kontaktu ze skażonymi wodami powierzchniowymi, konieczne jest odizolowanie powierzchni terenu kompostowni. (bezsporne; por. dowód: pismo Dyrektora Urzędu Górniczego w P. z 10 czerwca 1991 roku k. 129; wyciąg rejestracyjny k. 194-199; zapytanie o karalności k. 266-267; pismo nazwane zleceniem k. 268; przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290) Pozwani K. P. i D. O. są członkami Stowarzyszenia "(...)". (bezsporne) Przygotowanie inwestycji dotyczącej budowy biogazowi przez powodową spółkę wymagało i wymaga między innymi uzyskania pozytywnej decyzji Gminy K. o środowiskowych uwarunkowaniach przewidywanej inwestycji. Decyzja taka wymaga uzgodnienia warunków realizacji inwestycji z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w S.. Na wniosek powodowej spółki, wszczęto postępowanie administracyjne w tym zakresie. Wójt Gminy K., w oparciu o materiał zgromadzony w czasie postępowania administracyjnego, w dniu 21 kwietnia 2010 r. wydał decyzję nr 16/2008 o środowiskowych uwarunkowaniach, na mocy której ustalił środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia "Budowa bioelektrowni do produkcji energii i bionawozów zlokalizowanej na działce nr (...), obręb ewidencyjny K., gmina K.. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że z informacji podanych przez inwestora wynika, że planowana biogazownia będzie stosowała proces współfermentacji odpadów pochodzenia organicznego (tłuszcze separatora, odpady gastronomiczne, odpady rybne, serwatka) z odpadami w postaci osadów ściekowych oraz odpadami przemysłu rolniczego (kiszonka kukurydziana, słoma). W toku postępowania administracyjnego, Wójt Gminy K. zwrócił się do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w S. o wydanie opinii w sprawie potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a w przypadku stwierdzenia takiej potrzeby - co do zakresu raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko dla planowanego przedsięwzięcia. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w S., zakwalifikował przedsięwzięcie do §2 ust. 1 pkt. 40 Rozporządzenia Rady Ministrów z 9 listopada 2004 roku w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco --- STRONA 4 --- oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko i stwierdził, że przedmiotowa inwestycja zalicza się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, dla których obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko jest wymagany. Ponadto, stwierdzono również, że planowana inwestycja zlokalizowana jest w granicach Obszaru Ochrony Ptaków "(...)" oraz ze względu na powyższy fakt, może zaistnieć prawdopodobieństwo zaliczenia jej do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na obszar natura 2000. Na żądanie organów administracji, inwestor, złożył do akt raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, wykonany w kwietniu 2009 roku przez Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. w P.. Po zapoznaniu się z tym raportem przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w S., wezwano inwestora do przedłożenia uzupełnień i wyjaśnień dotyczących zagadnień przedstawionych w raporcie, co inwestor uczynił. Po uzupełnieniu raportu przez inwestora, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w S. wydał w dniu 8 grudnia 2009 roku postanowienie, uzgadniając realizację przedsięwzięcia w postaci budowy bioelektrowni do produkcji energii i bionawozów", określając różne szczegółowe warunki, jakie muszą zostać spełnione przy jej realizacji. Odnośnie usytuowania planowanej instalacji stwierdzono w decyzji Wójta Gminy K., że biogazownia będzie zlokalizowana na terenie obecnie przemysłowym, porośniętym obecnie roślinnością trawiastą, a jak wynika z Waloryzacji przyrodniczej, gmina K. (Biuro Konserwacji Przyrody, S. 2002), w miejscu realizacji inwestycji, ani w jego bezpośrednim sąsiedztwie, nie stwierdzono występowania siedlisk przyrodniczych, siedlisk gatunków roślin i zwierząt, na gatunki, dla ochrony których został ustanowiony obszar Natura 2000. W związku z tym, lokalizacja przedsięwzięcia na terenie już przekształconym, zurbanizowanym, o charakterze przemysłowym, na którym główną szatę roślinną stanowią pospolite gatunki trwa, nie wpłynie negatywnie na cele ochrony obszaru Natura 2000, w tym na: pogorszenie stanu siedlisk przyrodniczych, siedlisk gatunków roślin i zwierząt, na gatunki, dla ochrony których został ustanowiony obszar natura 2000 oraz na pogorszenie integralności obszarów Natura 2000. Dodano także, że w przedłożonym przez inwestora raporcie, przeanalizowano oddziaływanie planowanej inwestycji w zakresie oddziaływania na: wody powierzchniowe i podziemne, gleby, powietrze atmosferyczne, oddziaływanie akustyczne, oddziaływanie na florę i faunę. W toku postępowania administracyjnego, zorganizowano rozprawę administracyjną otwartą dla społeczeństwa, w której wzięło udział 142 osoby, przedstawiciele inwestorów dwóch inwestycji oraz przedstawiciele Urzędu Gminy K., podczas której wpłynęło 11 pism wnioskujących o nie wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanej inwestycji budowy biogazowni. 16 lutego 2010 roku Zebranie Wiejskie Sołectwa G. podjęło uchwałę nr 1/2010 opiniującą zdecydowanie negatywnie planowaną inwestycję ze względu na bardzo dużą uciążliwość dla mieszkańców G., turystów i środowiska naturalnego. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w S., po zapoznaniu się ze stanowiskiem miejscowego społeczeństwa, pismem z 23 marca 2010 roku, podtrzymał swoje stanowisko dotyczące braku negatywnego wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Również Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K., po zapoznaniu się z zebraną w sprawie dokumentacją i wnioskami społeczeństwa, podtrzymał stanowisko wypracowane opinią sanitarną w formie postanowienia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. z 29 czerwca 2009 roku i potwierdził, że jak wynika z raportu oddziaływania na środowisko, przedsięwzięcie nie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko w zakresie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi, a także że nie będą występować negatywne oddziaływania na pozostałe elementy środowiska pod względem zagrożeń dla pobliskiego otoczenia, np. skażenia gleb i wód. --- STRONA 5 --- Wójt Gminy K., wydając decyzję z 21 kwietnia 2010 r., kierował się formalnymi kwestiami i przedłożonymi do akt dokumentami. (dowód: postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w S. z 8 grudnia 2009 roku k. 28-38; decyzja Wójta Gminy K. z 21 kwietnia 2010 roku k. 39-56; zeznania świadków: T. K. k. 241v.-243; przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290; przesłuchanie pozwanego K. P. k. 290-291 i pozwanej k. 291-291v.) Od decyzji Wójta Gminy K. z 21 kwietnia 2010 roku odwołanie złożył T. S.- Sołtys Sołectwa G. oraz D. O., R. B. i K. P.. W wyniku rozpoznania sprawy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K., decyzją z 14 czerwca 2010 roku, umorzyło postępowanie w sprawie uznając, że odwołanie to jest niedopuszczalne z przyczyn podmiotowych, ponieważ ani Komitet Społeczny, ani Sołtys nie są stronami postępowania. Od decyzji tej, D. O., R. B. i K. P. złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w S.. Wojewódzki Sąd Administracyjny w S., wyrokiem z 17 listopada 2010 roku (sygn. akt: II SA/SZ 679/10) uchylił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. (dowód: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w S. z 17 listopada 2010 roku wraz z uzasadnieniem k. 214-220) W marcu 2011 roku pozwany K. P., reprezentujący Stowarzyszenie (...), domagał się wznowienia postępowania administracyjnego w zakresie wydania dla powodowej spółki pozytywnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach planowanej przez powodową spółkę inwestycji, przedkładając uwagi co do ocenianego w poprzednim postępowaniu, raportu o oddziaływaniu planowanej inwestycji na środowisko, opracowanego przez Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. w P., wskazując jednocześnie, że niedostatecznie została przeanalizowana kwestia oddziaływania inwestycji na obszary Natura 2000, a także że w sąsiedztwie terenu inwestycyjnego występują zmineralizowane wody wgłębne, o których nie wspomniano w raporcie. W tym zakresie powołał się na pismo WOOŚ z 11 kwietnia 2011 roku, w którym wskazano, że wszelkie informacje będące podstawą do wydania postanowienia uwzględniającego warunki realizacji zostały przekazane przez inwestora, który był zobowiązywany do wykazania występowania zmineralizowanych wód wgłębnych w opracowaniu, jakim jest raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. W przypadku nowych dowodów w sprawie, wskazanym byłoby wznowienie postępowania administracyjnego dla przedmiotowej inwestycji, które powinno być prowadzone w oparciu o rzetelnie wykonaną dokumentację. Wójt Gminy K., postanowieniem z dnia 20 czerwca 2011 r. wznowił postępowanie administracyjne w sprawie o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i pismem z dnia 12 sierpnia 2011 r. ponownie zwrócił się o uzgodnienie warunków realizacji dla planowanej inwestycji. W trakcie tego wznowionego postępowania, wezwano inwestora do uzupełnienia informacji, a w szczególności dotyczących oceny wpływu inwestycji na: zmineralizowane wody wgłębne zaliczane do wód leczniczych, na siedlisko przyrodnicze znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji (zmienno wilgotne łąki trzęślicowe), na obszary ochrony uzdrowiskowej znajdujące się w miejscowości K. z określeniem skumulowanego oddziaływania planowanej inwestycji z innymi planowanymi i istniejącymi przedsięwzięciami. W tym zakresie, powodowa spółka przedłożyła opracowanie sporządzone przez dr P. Ł., w którym wyjaśniono wątpliwe kwestie, i między innymi, przy ocenie wpływu na zmineralizowane wody wgłębne powołano się na stanowisko Okręgowego Urzędu Górniczego w P., który miał stwierdzić, iż "inwestycja realizowana będzie w znacznej --- STRONA 6 --- odległości od obiektów zakładu górniczego", a nadto na pismo (...)w K. z 26 sierpnia 2010 roku, gdzie wskazano, iż w rejonie planowanych robót (działka (...)) nie stwierdzono płytkiego występowania artezyjskich solanek. Odnośnie oceny wpływu inwestycji na siedlisko przyrodnicze, podano, że teren, na którym budowana będzie bioelektrowania porośnięty jest obecnie roślinnością trawiastą, w skład której wchodzą pospolite gatunki trwa. Nadto, jak wynika z badań geologicznych przeprowadzonych na działce nr (...), część południowo-wschodnia działki stanowi czynne wysypisko gruzu budowlanego, a północnej części działki występują nasypy piasku i gleby z domieszkami gruzu budowlanego. Stwierdzono również, że na obszarze działki (...) nie ujawniono występowania siedlisk, ani gatunków roślin, czy zwierząt objętych ochroną. Nadto, (...) sp. z o.o. w P., ustosunkowując się do postanowienia Wójta Gminy K., sporządziło pismo datowane na 29 lipca 2011 roku, w którym wskazano, że Wójt Gminy K., dysponujący służbami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska, powinien mieć informacje, że na terenie objętym raportem nie występują udokumentowane zmineralizowane wody wgłębne, zaliczane do wód leczniczych, mające znaczenie użytkowe (ani obecne, ani potencjalne). Obszary takie znajdują się w znacznej odległości od miejsca inwestycji i został dla nich, zgodnie z przepisami, ustanowiony obszar górniczy (...) oraz teren górniczy, wpisany do rejestrów obszarów górniczych. Po ponownym przeanalizowaniu zgromadzonej dokumentacji i wyjaśnień inwestora, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w S., postanowieniem z 5 stycznia 2012 roku ponownie uzgodnił realizację przedsięwzięcia powodowej spółki i ustalił warunki dla planowanej inwestycji. Uzasadniając swoje stanowisko wskazał między innymi, że poruszona przez Stowarzyszenie (...) kwestia występowania wgłębnych wód zmineralizowanych została wyjaśniona przez inwestora, który wskazał, iż na terenie objętym inwestycją nie występują udokumentowane zmineralizowane wody wgłębne zaliczane do wód leczniczych mających znaczenie użytkowe, co potwierdziło pismo Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w P. z 21 sierpnia 2010 roku oraz pisma (...)w K.. Na dzień dzisiejszy, decyzja Wójta Gminy K. z 21 kwietnia 2010 roku jest prawomocna. (dowód: pismo dr P. Ł. z 17 października 2011 roku k. 57-64; postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w S. z 5 stycznia 2012 roku k. 65-78; pismo WOOŚ z 11 kwietnia 2011 roku k. 131; pismo Urzędu Gminy K. z 24 maja 2012 roku k. 133; pismo (...) sp. z o.o. w P. z 29 lipca 2011 roku k. 146-148; pismo (...) S.A. z 26 sierpnia 2010 roku k. 156; zeznania świadka T. K. k. 241-243; przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290; przesłuchanie pozwanego K. P. k. 290-291 i pozwanej k. 291-291v.) Zanim doszło do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia budowy bioelektrowni przez powodową spółkę, na zlecenie tej spółki (...)w K., w październiku 2008 roku, sporządził wstępne rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych na część działki (...) w obrębie K., gmina K.. W rozdziale III tego opracowania, o tytule "Budowa geologiczna i warunki wodne" stwierdzono, że część badanego terenu (część południowo-wschodnia) stanowi czynne wysypisko gruzu budowlanego. W północnej części działki powierzchnia terenu została ukształtowana na wskutek prac ziemnych, prowadzonych najprawdopodobniej w trakcie budowy oczyszczalni ścieków, a głównymi składnikami nasypów są tutaj pisaki i gleba z domieszkami gruzu budowlanego. Dodano przy tym, że w obydwu przypadkach, nasypy przykryły częściowo tereny podmokłe, które jednak nadal stanowią dużą część działki. Na terenie tym powierzchniowo stoi woda i są one mocno porośnięte trzciną. Od góry zalegają tu utwory holoceńskie akumulacji aluwialno-bagiennej, wykształcone w postaci torfów. Poziom wody gruntowej odpowiada poziomowi wody stojącej powierzchniowo na terenach podmokłych. --- STRONA 7 --- W trakcie badań nie sprawdzano, czy woda powierzchniowa występująca na terenie inwestycji to solanka, czy zwykła woda. Powyższe opracowanie nie zostało przedłożone w postępowaniu administracyjnym toczącym się w przedmiocie środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia budowy bioelektrowni. Zostało ono złożone przez powódkę wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę. (dowód: wstępne rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych (...) października 2008 roku k. 80-91; zeznania świadka B. P. k. 244-244v.; przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290) Powodowa spółka kilkakrotnie składała wniosek o wydanie pozwolenia na budowę w zakresie budowy biogazowi. We wniosku z 1 października 2009 roku wniosek dotyczył budowy biogazowi do wytworzenia energii elektrycznej i cieplnej, we wniosku z 14 września 2010 roku ubiegano się o pozwolenie na budowę budynku magazynowego (decyzja w tym zakresie pozytywna została wydana 14 października 2010 roku) oraz 20 września 2010 roku wskazano budowę bioelektrowni do produkcji energii i bionawozów. 19 grudnia 2011 roku powodowa spółka złożyła kolejny wniosek o pozwolenie na budowę w zakresie rozbudowy oczyszczalni ścieków o instalację biogazową. Stowarzyszenie (...) reprezentowane przez pozwanych, złożyło wniosek o dopuszczenie do udziału w tym postępowaniu administracyjnym. Starosta K. przychylił się do tego wniosku, dzięki czemu Stowarzyszenie nabyło prawo do zapoznania się z dokumentacją zgromadzoną w toku tego postępowania. W dniu 19 lutego 2012 r. złożyło w Starostwie pismo prezentujące swoje stanowisko i domagające się negatywnego rozpoznania wniosku powodowej Spółki o wydanie pozwolenia na budowę. W piśmie tym wskazali, że zarówno RDOŚ w S., jak i Wójt Gminy K. w trakcie prowadzonych postępowań, byli wprowadzani w błąd, co do faktu nie występowania na działce (...) artezyjskich solanek i zmineralizowanych wód wgłębnych zaliczanych do wód leczniczych. W tej kwestii podali, że zapoznali się z dokumentacją wykonaną przez (...) w K., dołączoną do projektu inwestycji, z której wynika, że na działce tej w dużej części występuje woda na powierzchni i torf na głębokości 1,3 do 4,7 m. Powołali się również na pismo Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w P. z 14 lutego 2012 roku, w którym stwierdził on, że pismo z 31 sierpnia 2010 roku, będące odpowiedzią na zapytanie Wójta Gminy K. dotyczyło uzgodnienia projektu decyzji o warunkach zabudowy, natomiast w przypadku budowy bioelektrowni, nie zaistniała podstawa prawna do wydania uzgodnienia realizacji przedsięwzięcia, gdyż dla przedmiotowego terenu górniczego nie został sporządzony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Tym samym organ nadzoru górniczego nie wydał postanowienia, lecz poinformował o braku możliwości jego wydania. W piśmie tym nie została także zawarta informacja o braku płytkiego występowania artezyjskich solanek. Nadto (...) sp. z o.o. w K. wniosła zastrzeżenia do prowadzonego postępowania w sprawie dotyczącej wydania pozwolenia na rozbudowę oczyszczalni ścieków o instalację biogazową, wskazując, że w chwili obecnej nie ma podpisanej żadnej umowy określającej zasady współpracy miedzy stronami. (dowód: wniosek o pozwolenie na budowę z 19 grudnia 2011 roku k. 79; pismo Stowarzyszenia z 19 lutego 2012 roku k. 92-96, 204-207; pozwolenia na budowę z 1.10.2009 r. i z 20.09.2010 r. k. 97-98; pismo Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w P. z 14 lutego 2012 roku k. 128; pismo Starostwa Powiatowego w K. z 30 marca 2012 roku k. 135; decyzja Starosty K. z 14 października 2010 roku k. 193; pismo (...) spółki z o.o. w K. z 9 lutego 2012 roku k. 208; zeznania świadków: T. K. k. 241-243; P. M. k. 243-244; przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290; przesłuchanie pozwanego K. P. k. 290-291 i pozwanej k. 291-291v.) --- STRONA 8 --- Starosta K. decyzją z dnia 21 lutego 2012 r. wydał decyzję na rozbudowę oczyszczalni ścieków o instalację biogazową (bioelektrownia do produkcji energii i bionawozów) o mocy 1,6 MW w miejscowości K., działka nr (...), obręb K., gmina K.. Od decyzji tej odwołanie wnieśli: Prezydent Miasta K. i Stowarzyszenie (...). Decyzją z 21 maja 2012 roku, Wojewoda (...) utrzymał w mocy decyzję organu I Instancji. (dowód: decyzja Wojewody (...) z 21 maja 2012 roku k. 149-155) Po otrzymaniu przez pozwanych tej informacji, w dniu 24 lutego 2012 r. zwołali oni konferencję prasową, na którą przybyli dziennikarze lokalnych mediów, którzy podali jej przebieg do publicznej wiadomości. W czasie tej konferencji, K. P. powiedział między innymi: "(…) Ja po to poszedłem do pani naczelnik, żeby poinformować ją o mojej rozmowie z panią mgr inż. A. C., panią która zajmowała się tym problemem w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S. i pani C. powiedziała wprost, że na bazie nowo dostarczonych dokumentów, które przesłaliśmy do S. może powiedzieć, że została wprowadzona w błąd, że zostało popełnione po prostu przestępstwo, świadome przestępstwo. A na czym to polega? Dyrekcja, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w S. była zobowiązana wydać postanowienie w sprawie budowy biogazowni. Była informowana przez inwestora, że na działce nie ma wód powierzchniowych typu solanek. Niestety inwestor okazało się, że od 2008 roku był w posiadaniu dokumentów przygotowanych przez firmę (...) z K. i w tych opracowaniach jasno i wyraźnie jest napisane, że występują tam wody powierzchniowe. Firma ta robiła odwierty, w tej chwili mamy już mapkę z tymi odwiertami, które właśnie dzięki temu, że zostaliśmy uznani za stronę w sprawie mogliśmy dostać w Starostwie Powiatowym i tam z tych dokumentów jasno wynika, że po przeprowadzonych badaniach geologicznych specjalista, który to robił opisał działkę i napisał wprost, że tego typu budowla będzie miała bardzo duży wpływ na obniżenie lustra wody, co absolutnie byłoby niedopuszczalne przy opracowaniach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S., żeby oni wydali pozytywną opinię i to powiedziała właśnie pani A. C.. (...) Więc nikt nie miał takiego postanowienia od Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego i to jest też bardzo zaskakujące, że po drodze inwestor czy firma, która robiła raporty środowiskowe, po prostu wprowadzali w błąd Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. (…) Pozwolenie zostało wydane bardzo szybko i w dziwnych okolicznościach. Tutaj też uważam, że to pozwolenie, które zostało teraz wydane też jest bardzo bardzo dziwne. (…) Tu mam dokument wydany przez geologa z K., który jednoznacznie stwierdził, że przy tej inwestycji posadowienie obiektów będzie się wiązało z koniecznością znacznego obniżenia zwierciadła wody gruntowej. I ten dokument, który był w rękach inwestorów od 2008 roku został zatajony. (…) to co się wydarzyło z zatajeniem dokumentów (...)". Natomiast D. O. stwierdziła: "Także mówię, tutaj biogazownia jest obiektem zawsze znacząco negatywnie oddziałującym na środowisko. Teraz sobie proszę wyobrazić co się znajduje w tej ziemi. Bardzo cenne dla nas dla K. wody wgłębne, czyli te mineralne, które właśnie my sobie pijemy w postaci perły, tak. Poza tym mamy tam zasoby borowiny, która też zanieczyszczona może być zanieczyszczona przez tego typu obiekty i dlatego ta decyzja powinna być podjęta bardzo rozważnie właśnie, uwzględniając te rzeczy które zostały zatajone. I tutaj właśnie jest ten problem, że jaki cel miał inwestor, że nie ujawnił tego i nie podał do odpowiedniego urzędu właśnie tych wiadomości". (bezsporne; dowód: przesłuchanie strony powodowej - prezesa Spółki k. 288-290; przesłuchanie pozwanego K. P. k. 290-291 i pozwanej k. 291-291v.) --- STRONA 9 --- Opierając się na wypowiedziach pozwanych, na portalu internetowym "miasto kołobrzeg.pl", 24 lutego 2012 roku zamieszczono artykuł, gdzie napisano: "Jednocześnie P. deklaruje, że stowarzyszenie nie jest przeciwnikiem budowy biogazowi, ale chce, aby nastąpiło to w zgodzie z prawem, poszanowaniem środowiska i aby nie szkodziło w przyszłości mieszkańcom i otoczeniu., w tej kwestii mają duże wątpliwości i dowody na to, że nie wszystko jest robione tak, jak należy". Na stronie internetowej www.(...).pl, w dniu 25 lutego 2012 roku napisano: "(…) W piątek, na konferencji prasowej K. P. i radna D. O. wyrażali swoje zaskoczenie oraz zastrzeżenia do decyzji Starostwa. Twierdzili, że inwestor zataił dokumenty świadczące o tym, że na terenie przyszłej biogazowi istnieją złoża borowiny i źródła solankowe". Również w "(...)" 9 marca 2012 roku umieszczono artykuł o tytule "(...)", w którym napisano: "(…) Spółka otrzymała dofinansowanie inwestycji, a starostwo powiatowe wydało decyzję pozwolenia na budowę 21 lutego. Zastrzeżenia do niej mają: Stowarzyszenie (...), (...)oraz wójt gminy K.. (...)zarzuca inwestorowi m.in. zatajanie dokumentów dotyczących istnienia na terenie pod budowę biogazowi artezyjskich źródeł solnych, który jest w posiadaniu spółki od 2008 roku. We wszystkich dokumentach (...) informował, że na tym terenie nie ma wód solankowych i borowiny". W wydaniu gazety (...) na dzień 28 lutego 2012 toku - 1 marca 2012 roku również zamieszczono artykuł o tytule "Biogazownia z pozwoleniem", w którym zacytowano wypowiedzi D. O.: "Będziemy spotykać się z prawnikami, bo wydano decyzje na podstawie mocno zafałszowanych dokumentów". Z kolei w gazecie (...) w wydaniu sobotnio-niedzielnym 25-26 lutego 2012 roku zamieszczono artykuł "Przeciw biogazowi", gdzie napisano: "(…) Członkowie stowarzyszenia stawiają zarzuty firmie (...). Twierdzą, że firma wybiórczo przekazywała dokumenty Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S., na podstawie których dyrekcja wydała pozytywne postanowienie, a to m.in. dzięki takiej decyzji RDOŚ starostwo zezwoliło na budowę". Dalej zacytowano wypowiedź pozwanego K. P.: "Na tym terenie występują wody powierzchniowe. Są tutaj pokłady torfu. (...) posiadała od 2008 roku dokumenty, które informowały o występowaniu tam tych wód. W dokumentach opracowanych przez (...) firmę (...) jest napisane, że inwestycja wpłynie na zmianę wysokości lustra wody. Rozmawiałem o tym z panią inż. A. C. z RDOŚ i zapewniła mnie, że taka wiedza znacząco wpłynęłaby na ich decyzję. Zamiast tego (...) posłużyła się raportem środowiskowym przygotowanym przez (...) firmę, która pominęła ten fakt". (dowód: wydruki i fotografie k. 18-27) 27 lutego 2012 roku (...) w K. sporządził uzupełnienie do wniosków zawartych we wstępnych rozpoznaniach warunków gruntowo-wodnych opracowanych w październiku 2008 roku, gdzie stwierdzono, iż teren inwestycji nie znajduje się w obszarze występowania wód solankowych ani pokładów borowiny, że w trakcie wykonywania odwiertów nie stwierdzono solanki ani borowiny, a także że obniżenie poziomu wód gruntowych jest konieczne dla prawidłowego wykonania prac budowlanych i nastąpi wyłącznie w wykopach, przy czym wzniesienie budowli nie będzie miało wpływu na poziom wód gruntowych. Stwierdzono także, ze realizacja inwestycji nie spowoduje zmiany stosunków wodnych w strefie oddziaływania inwestycji. (dowód: opracowanie (...) z 27 lutego 2012 roku k. 99-100) Temat budowy biogazowni w K., gmina K., jest tematem na bieżąco poruszanym przez media. Stowarzyszenie (...) prowadzi dyskusje na ten temat organizując spotkania z mieszkańcami terenów sąsiadujących z terenem, na którym ma być dokonana inwestycja. 30 sierpnia 2012 roku, po jednym z takich spotkań, ukazał się artykuł na stronie internetowej (...).pl, gdzie powołano się między innymi na wypowiedź pozwanej D. O., pisząc: "Radna D. O., nakreśliła po raz kolejny swoją rolę w walce ze smrodem w R., poruszając różne ich --- STRONA 10 --- elementy. Wskazała na rolę w ich powstawaniu T. T., ale skrytykowała również władze miasta za lokalizację zakładu spółki (...), za kombinacje z biogazownią, a także w związku ze zgodą na zlokalizowanie w K. stacji przeładunkowej odpadów komunalnych. (dowód: decyzja zmieniająca Starosty z 21 lutego 2011 roku k. 200; pismo (...) w S. z 9 grudnia 2010 roku k. 201; pismo Urzędu Gminy K. z 7 marca 2011 roku k. 202; pismo Urzędu Gminy K. z 29 marca 2011 roku k. 203; publikacje internetowe k. 227-239) 5 października 2012 roku, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w S. sporządziła pismo, w którym odniosła się do nowych dokumentów i okoliczności, jakie zostały ujawnione w sprawie, w związku z wydaniem postanowienia z 5 stycznia 2012 roku o uzgodnieniu planowanej inwestycji - budowy bioelektrowni w obrębie K., gmina K.. W piśmie tym wskazała, że po wydaniu ww. postanowienia, Prezes Stowarzyszenia (...) przedłożył kolejne dokumenty w zakresie rozpoznania warunków gruntowo-wodnych w miejscu realizacji inwestycji, które nie zostały załączone do opracowanego na potrzeby prowadzonej procedury w zakresie oceny oddziaływania na środowisko raportu, a tym samym nie były znane organowi (dot. warunków gruntowo-wodnych oraz oddziaływania inwestycji na stosunki wodne w miejscu realizacji inwestycji i w strefie oddziaływania inwestycji), a tym samym mogłyby stanowić nowe okoliczności w sprawie. Ustosunkowując się do dokumentów przedłożonych przez inwestora, RDOŚ wyłuszczyła wszystkie wątpliwości na ich tle, a w szczególności dotyczące przedłożonych dokumentów mających świadczyć o tym, że na terenie inwestycji nie występują źródła zmineralizowanych wód leczniczych. Dokumenty te odniosła do opracowanego na cel posiedzenia Komisji koreferatu, z którego wynika, że na działce (...) znajduje się siedlisko przyrodnicze słabej słonawy kodzie 1330-1 tworzące słonawy szuwar trzcinowy przylegający do słonawy Juncetum gerardi. Stwierdzone przez autorkę koreferatu w trakcie przeprowadzonych wizji terenowych gatunki takie jak: sit Gerarda, czy świbka błotna to halofity obligatoryjne występujące tylko na siedliskach słonych. Stałymi towarzyszami halofitów jest również trzcina pospolita - gatunek, który również został zinwentaryzowany na terenie inwestycyjnym. Dlatego też powyższy fakt pozwala domniemywać, że na terenie inwestycyjnym mogą występować wody solankowe o czym świadczy szata roślinną porastająca teren inwestycyjny. W związku z tym należałoby wykonać szczegółowe badania w tym zakresie, które potwierdzą lub zaprzeczą kwestię występowania wód solankowych na terenie działki nr (...) w obrębie K.. Nadto, wskazano tam również, że wyniki inwentaryzacji przyrodniczej przedstawione przez autorkę koreferatu opracowanego na potrzeby (...), wskazują na inne pokrycie terenu nr 306/4 szatą roślinną. Autorka koreferatu wskazuje, iż będąc 3-krotnie na terenie inwestycyjnym w pełni sezonu wegetacyjnego roślin stwierdziła na działce nr (...) oraz w strefie oddziaływania inwestycji, występowanie cennych gatunków roślin. Wg autorki koreferatu, na działce nr (...) zostało stwierdzone występowanie również cennych siedlisk przyrodniczych stanowiących jednocześnie przedmioty ochrony w pobliskim obszarze Natura 2000 (...). W kontekście powyższych okoliczności stwierdzono, że wyniki inwentaryzacji przyrodniczej przeprowadzonej przez autorów raportu oraz autorkę koreferatu wzajemnie wykluczają się. W piśmie tym zwrócono także uwagę na fakt, że inwestor będąc w posiadaniu opinii hydrogeologicznej (już na etapie opracowywania raportu o oddziaływaniu planowania inwestycji na środowisko), nie przedłożył tego dokumentu żadnemu z organów uczestniczących w procedurze środowiskowej. Nadto, inwestor będąc zobowiązany do przeprowadzenia analizy w zakresie oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko gruntowo-wodne, przedstawia informacje sprzeczne w stosunku do informacji zawartych w opinii hydrogeologicznej, opracowanej również dla planowanego przedsięwzięcia. --- STRONA 11 --- Reasumując, RDOŚ w S. stwierdziła, że tak ważne opracowanie jak Raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko powinno zostać wykonane w sposób rzetelny i zawierać wszystkie informacje o inwestycji i jej oddziaływaniu, które znane były inwestorowi przed wykonaniem przedmiotowego opracowania. Tymczasem opracowany na potrzeby planowanej inwestycji raport, jak wynikło w trakcie prowadzonego postępowania wznowieniowego w przedmiotowej sprawie, zawiera nieścisłości i nie uwzględnia wszystkich faktów, które są istotne dla sprawy i jednocześnie były znane inwestorowi przed opracowaniem Raportu o oddziaływaniu planowanej inwestycji na środowisko. (dowód: pismo RDOŚ z 5 października 2012 roku k. 285-287) Sąd zważył, co następuje: W doktrynie wskazuje się, że zdolność prawna (art. 8 k.c.) przysługująca każdemu człowiekowi od urodzenia, obejmuje ochronę jego dóbr osobistych. Dobra osobiste dotyczą człowieka jako istoty ludzkiej w sensie uniwersalnym. Istotne znaczenie dla ochrony dóbr osobistych człowieka mają przepisy dotyczące podstawowych praw i obowiązków obywateli. Teza o wielości dóbr osobistych i odpowiadających im prawach podmiotowych wynika z konstrukcji prawnej art. 23 k.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. W niniejszej sprawie, z pozwem o ochronę dóbr osobistych wystąpiła spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 15 września 2000 roku kodeks spółek handlowych, z chwilą wpisu do rejestru, uzyskała osobowość prawną. Natomiast, jak wskazuje art. 43 k.c., przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. W kontekście powyżej zacytowanego przepisu, niewątpliwie można stwierdzić, że regulacja zawarta w art. 43 k.c. ma ścisły związek z art. 23 k.c. i polega na "wyborze" dóbr osobistych osób prawnych, które występują w przykładowym katalogu dóbr odnoszących się do osób fizycznych. Przyjąć więc należy, że dobra osobiste osób fizycznych i prawnych niekoniecznie muszą być traktowane jako zupełnie niezależne zbiory dóbr. Kategoria dóbr osobistych jest, co prawda, kategorią modyfikowaną przez specyfikę osób prawnych i osób fizycznych, ale ich wspólną cechą jest niemajątkowy, osobisty charakter podlegający szczególnej ochronie. Celem art. 43 w zw. z art. 23 k.c. jest zapewnienie ochrony interesu osobistego (dóbr osobistych), a nie interesu majątkowego. Formułując katalog dóbr osobistych osób prawnych można zatem wykorzystać art. 23 k.c., jak również dorobek doktryny i orzecznictwa oparty o tę regulację prawną. Katalog zawarty w art. 23 k.c. ma charakter przykładowy. W związku z powyższym przyjąć należy, że niewątpliwie takimi dobrami, w przypadku osób prawnych, będą w szczególności: dobre imię, nazwa, firma, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnicy przedsiębiorstwa (art. 551 pkt 8 k.c.) osoby prawnej. Powodowa spółka zarzuciła pozwanym naruszenie jej dobra osobistego w postaci dobrego imienia. W piśmiennictwie wskazuje się, że każda jednostka korzysta z domniemania uczciwości, rzetelności postępowania, posiadania należytych kompetencji. Owo domniemanie podlega ochronie prawnej także w myśl prawa cywilnego, a konkretnie art. 23 k.c., który wyraźnie uznaje cześć za dobro osobiste. W języku potocznym często bywa ono zastępowane innymi pojęciami, właśnie takimi jak: dobre imię, renoma, reputacja, rozgłos, sława. Na gruncie powołanego wyżej przepisu, dobre imię rozumiane w sensie dobra osobistego osoby prawnej, należałoby utożsamiać z dobrym mniemaniem innych osób o danym podmiocie prawa, w szczególności, z uwagi na jej działalność. --- STRONA 12 --- Zatem, zasadniczo za naruszenie dobrego imienia osoby prawnej uznać należy te wypowiedzi, które w sposób nieuzasadniony zarzucają jej niewłaściwe postępowanie w prowadzonej przez nią działalności, wskutek czego zostaje ona narażona na utratę zaufania potrzebnego do funkcjonowania zgodnie z zakresem jej działań. Przykładowo może to mieć związek z nierzetelną oceną jej działalności, wiarygodności kredytowej, zarzucaniem niewypełnienia ciążących na niej zobowiązań publicznych, jak i pomówieniami o podejmowanie działań na szkodę swoich klientów. Ponadto, za naruszenie uznać należy również pomawianie o takie postępowanie, które ma osobę prawną poniżyć w opinii publicznej. Podkreślić przy tym należy, że naruszenie dobrego imienia osoby prawnej następuje zawsze wtedy, gdy rozpowszechniane informacje na jej temat są nieprawdziwe i prowadzą do zniesławienia. W dużej mierze ocena, czy doszło do naruszenia dobrego imienia w takich sytuacjach zależeć będzie od kontekstu wypowiedzi i pozostałych okoliczności stanu faktycznego (por. Agnieszka Kubiak-Cyrul, Dobra osobiste osób prawnych, Zakamycze 2005, str. 169-170). Zgodne z art. 24 § 1 zd. 1 k.c., ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Rozpatrując więc spór dotyczący ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonywane według indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się dotknięta zachowaniem innej osoby. Ocena ta musi być obiektywna. Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy w pierwszej kolejności należy wskazać, że bezspornym między stronami był fakt, że pozwani, jako przedstawiciele Stowarzyszenia (...) zwołali w dniu 24 lutego 2012 roku konferencję prasową, na której wypowiadali swoje stanowisko na temat planowanej przez powódkę inwestycji polegającej na budowie biogazowni w obrębie K., gminie K.. Pozwani nie kwestionowali treści swoich wypowiedzi przytoczonych przez powodową spółkę w pozwie. Ich zdaniem jednak, wypowiedzi ten w żaden sposób nie naruszały dóbr osobistych spółki (...), albowiem były wypowiedziami prawdziwymi, a nadto służyły obronie interesu społecznego i słusznego celu, jakim jest ochrona środowiska. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, Sąd ostatecznie uznał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodowej spółki, gdyż użyte przez pozwanych słowa, a raczej zarzuty, okazały się prawdziwe, przy czym częściowo stanowiły zacytowanie słów innej osoby, a częściowo były dozwoloną krytyką, czy oceną postępowania powódki, zważywszy przy tym na okoliczność, że cała wypowiedź pozwanych dotyczyła działalności Stowarzyszenia (...), a nie ich osobistych urazów, czy subiektywnych odczuć. Odnosząc się w sposób szczegółowy do wypowiedzi pozwanych, jakie zostały przytoczone przez powodową spółkę i jakie jej zdaniem stanowiły naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, Sąd dokona omówienia każdej z tych wypowiedzi. Jeśli chodzi o słowa pozwanego K. P.: "Ja po to poszedłem do pani naczelnik, żeby poinformować ją o mojej rozmowie z panią mgr inż. A. C., panią która zajmowała się tym problemem w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S. i pani C. powiedziała wprost, że na bazie nowo dostarczonych dokumentów, które przesłaliśmy do S. może powiedzieć, że została wprowadzona w błąd, że zostało popełnione po prostu przestępstwo, świadome przestępstwo. A na czym to polega? Dyrekcja, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w S. była zobowiązana wydać postanowienie w sprawie budowy biogazowni. Była --- STRONA 13 --- informowana przez inwestora, że na działce nie ma wód powierzchniowych typu solanek. Niestety inwestor okazało się, że od 2008 roku był w posiadaniu dokumentów przygotowanych przez firmę (...) z K. i w tych opracowaniach jasno i wyraźnie jest napisane, że występują tam wody powierzchniowe. Firma ta robiła odwierty, w tej chwili mamy już mapkę z tymi odwiertami, które właśnie dzięki temu, że zostaliśmy uznani za stronę w sprawie mogliśmy dostać w Starostwie Powiatowym i tam z tych dokumentów jasno wynika, że po przeprowadzonych badaniach geologicznych specjalista, który to robił opisał działkę i napisał wprost, że tego typu budowla będzie miała bardzo duży wpływ na obniżenie lustra wody, co absolutnie byłoby niedopuszczalne przy opracowaniach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S., żeby oni wydali pozytywną opinię i to powiedziała właśnie pani A. C.". W tym zakresie Sąd zważył, że wypowiedź pozwanego jednoznacznie wskazuje, iż to nie on zarzucił powodowej Spółce popełnienie przestępstwa, a jedynie zacytował wypowiedź innej osoby, która takich właśnie słów użyła. (...) cytując część powyższej wypowiedzi pozwanego w pozwie, nie przytoczyła fragmentu, z którego wynika wprost, iż to A. C., w rozmowie z pozwanym, stwierdziła, że na bazie nowo dostarczonych dokumentów, które przesłano do S. może powiedzieć, że została wprowadzona w błąd i "(…) że zostało popełnione po prostu przestępstwo, świadome przestępstwo". W orzecznictwie wskazuje się, że dziennikarz, któremu zarzucono bezprawne naruszenie dóbr osobistych, w publikacji prasowej zawierającej fakty przedstawione przez inne osoby oraz ich oceny, nie jest zobowiązany do wykazania, że fakty, które przytoczył miały miejsce. Wystarczy udowodnić, że osoby, które je relacjonowały istniały i że były one wiarygodne (tzw. dowód prawdy) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 marca 2002 roku, I CKN 535/00, LEX nr 458945). W uzasadnieniu Sąd ten stwierdził, że naruszenie cudzego dobra osobistego w wyniku rozpowszechnienia informacji nie stanowi bezprawia jeśli informacja dotyczy faktów rzeczywistych a informujący działa w imię usprawiedliwionego interesu prywatnego lub publicznego. W związku z zarzutem nieprawidłowości informacji uchylenie bezprawności działania sprawcy zasadniczo wymaga wykazania, że fakty, których informacja dotyczy rzeczywiście miały miejsce. Informacja na podstawie cudzej wypowiedzi może mieć na celu dostarczenie wiedzy o tym, że oznaczona osoba wypowiedziała się na określony temat lub też, że miały miejsce określone fakty. W pierwszym przypadku informacja będzie prawdziwa jeżeli wskazana osoba rzeczywiście wypowiedziała się na dany temat, w drugim - jeżeli zgodne z obiektywnym stanem rzeczy były przedstawione fakty. Z powyżej zacytowanej wypowiedzi pozwanego K. P. wynika jednoznacznie, że powołał się on na słowa konkretnej osoby, która wypowiedziała je w konkretnych okolicznościach. Strona powodowa nie zakwestionowała tych okoliczności, w szczególności nie wnosiła sprzeciwu co do tego, że pozwany z A. C. rozmawiał, i że podczas tej rozmowy takie słowa z jej ust padły. Wobec tego należało uznać, że przytoczenie przez pozwanego słów innej osoby nie było sporne między stronami, a co za tym idzie jest faktem przez stronę powodową przyznanym. Podkreślić przy tym należy, że spółka (...) dla wykazania trafności swoich twierdzeń, zgodnie z art. 6 k.c., zobowiązana była powoływać środki dowodowe, a nadto wobec tego, iż była reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, miała pełną możliwość wykorzystania inicjatywy dowodowej w sposób profesjonalny. Stąd, skoro nie zakwestionowała tego, iż to A. C. - według wypowiedzi pozwanego, użyła słów, które jej zdaniem naruszają jej dobra osobiste (brak było wniosku dowodowego strony powodowej o przesłuchanie tego świadka w celu zweryfikowania wypowiedzi pozwanego) uznać należało, że K. P. nie może ponosić odpowiedzialności za przytoczenie słów osoby trzeciej. Jeśli chodzi o wypowiedzi: --- STRONA 14 --- 1. "(...)Więc nikt nie miał takiego postanowienia od Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego i to jest też bardzo zaskakujące, że po drodze inwestor czy firma, która robiła raporty środowiskowe, po prostu wprowadzali w błąd Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska"; 2. "(…) Tu mam dokument wydany przez geologa z K., który jednoznacznie stwierdził, że przy tej inwestycji posadowienie obiektów będzie się wiązało z koniecznością znacznego obniżenia zwierciadła wody gruntowej. I ten dokument, który był w rękach inwestorów od 2008 roku został zatajony"; 3. "(…) to co się wydarzyło z zatajeniem dokumentów (...)". Powyższe wypowiedzi należy omówić łącznie gdyż dotyczą one tego samego przedmiotu, a mianowicie dokumentacji, jaka została przedłożona przez powodową Spółkę w trakcie trwania postępowania administracyjnego dotyczącego uzgodnienia planów inwestycji w postaci budowy biogazowni. Jak Sąd ustalił w niniejszej sprawie, głównym zarzutem pozwanych w kierunku powódki było to, że mimo świadomości, iż na terenie inwestycji mogą występować źródła zmineralizowanych wód leczniczych, okoliczność tę ukrywali przed organami administracji. W szczególności dotyczy to dokumentu w postaci opracowania (...)w K., które zostało sporządzone w październiku 2008 roku, i w którym badano wstępne rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych na część działki (...) w obrębie K., gmina K.. W rozdziale III tego opracowania, o tytule "Budowa geologiczna i warunki wodne" stwierdzono, że nasypy znajdujące się na działce, przykryły częściowo tereny podmokłe, które jednak nadal stanowią dużą część działki. Na terenie tym powierzchniowo stoi woda i są one mocno porośnięte trzciną. Od góry zalegają tu utwory holoceńskie akumulacji aluwialno-bagiennej, wykształcone w postaci torfów. Dokument ten nie został przedłożony w postępowaniu w sprawie środowiskowego uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia, a zamiast niego powódka zlecała sporządzanie innych ekspertyz, które opierając się na innej dokumentacji udostępnionej przez (...), w sposób konsekwentny wskazywały, iż na terenie inwestycji nie występują zmineralizowane wody powierzchniowe. Zważyć przy tym należy, że opracowanie firmy (...) w K. było jedynym opracowaniem, które sporządzone zostało w terenie, po oględzinach nieruchomości i przeprowadzeniu określonych czynności badawczych. Pozostałe dokumenty przedkładane przez powodową spółkę stanowiły pisma, które nie dotyczyły bezpośrednio budowy biogazowi, a jedynie stwierdzały pewne fakty dotyczące zupełnie innych kwestii. Jedyne pismo, które w sposób bardziej wyraźny świadczyło o braku płytkiego występowania artezyjskich solanek na spornym terenie pochodziło od (...) S.A., sporządzonego 26 sierpnia 2010 roku, z tym że odnosiło się ono do inwestycji polegającej na budowie budynku magazynowego. Trudno zatem określić, pod jakim kątem badania terenu były dokonywane i czy w ogóle miały miejsce. Faktem jest, że Raport środowiskowy, jaki został przedłożony przez stronę powodową w postępowaniu administracyjnym, nie uwzględniał w żaden sposób opracowania firmy (...), które ostatecznie okazało się kluczowym dowodem i impulsem do wznowienia postępowania administracyjnego, a następnie ponownego badania tej sprawy przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w S.. Faktem również jest, że opracowanie firmy (...) nie zostało przez powodową spółkę przedłożone w sprawie o ustalenie środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji, czego również i strona powodowa nie kwestionowała. Powódka co prawda tłumaczyła, że dokument ten nie był niezbędny w prowadzonym postępowaniu administracyjnym, że wykonany był dla celów ubiegania się o pozwolenie na budowę i że nie był celowo ukrywany. Sąd zważył jednak, że to nie do powodowej spółki należała ocena, jakie dokumenty są istotne, a jakie nie dla planowanej inwestycji. Jej obowiązkiem było, zgodnie ze stanowiskiem RDOŚ w S. zajętym w piśmie z 5 października --- STRONA 15 --- 2012 roku, w sposób rzetelny przedstawić wszystkie informacje o inwestycji i jej oddziaływaniu na środowisko. Tymczasem powodowa spółka zlecając ekspertyzy niezbędne do uzyskania pozytywnej dla siebie decyzji, w sposób wybiórczy przedstawiała dokumenty, co ostatecznie prowadziło do sporządzania różnorodnych opracowań bez uwzględnienia wszechstronnych okoliczności. Trudno przesądzać tu zły zamiar powódki, można jednak niewątpliwie stwierdzić, że nieprzedstawianie przez (...) wszystkich dokumentów związanych z inwestycją, w której posiadaniu była, może być postrzegane jako działanie uniemożliwiające realną i wszechstronną ocenę sytuacji przez organy administracji. A w sytuacji, gdy inwestycja dotyczy tak istotnej kwestii jak budowa biogazowni, co niewątpliwie ma ogromny wpływ na życie ludzi i środowisko znajdujące się w pobliżu, wszelkie dane z nią związane powinny być ujawnione i poddane ocenie przez odpowiednie instytucje. Znamiennym jest to, że opracowanie firmy (...) z 2008 roku, które nie zostało przedłożone przez powódkę w rzeczonym postępowaniu administracyjnym, okazało się bardzo istotne z punktu widzenia wszelkich decyzji administracyjnych. Można byłoby zadać sobie pytanie, czy powódka zdawała sobie sprawę z tego i czy rzeczywiście celowo dokument ten na tym etapie postępowania "ukryła", czy jej postępowanie było nieświadome. Wydawałoby się, że jako osoba prawna, która zawodowo zajmuje się tego rodzaju inwestycjami, powinna w sposób wszechstronny znać tematykę wpływu inwestycji na środowisko naturalne i zdawać sobie sprawę z pojęć użytych w poszczególnych dokumentach sporządzanych w związku z inwestycją. Nie zagłębiając się jednak w tę kwestię, na tego rodzaju podmiocie prawnym, ciąży odpowiedzialność za podejmowane działania, które podlegają ocenie nie tylko urzędników czy organów państwowych, ale i społeczeństwa. Z tego też względu, oceniając wypowiedzi pozwanego, w których zarzuca on powódce zatajenie dokumentów i wprowadzenie w błąd Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w S., w sytuacji, gdy powodowa spółka rzeczywiście nie przedłożyła istotnego dla sprawy dokumentu w toku postępowania administracyjnego, wydaje się być dozwoloną interpretacją postępowania spółki przez przedstawiciela Stowarzyszenia (...), a zarazem krytyką, która również nie powinna budzić większych zastrzeżeń, tym bardziej, że została oparta na konkretnych i prawdziwych faktach. Co istotne, to sama A. C., pracownik RDOŚ w S., w rozmowie z pozwanym użyła sformułowania, ze została wprowadzona w błąd, stąd użycie tego określenia przez K. P. było niejako powtórzeniem słów innej osoby. Co więcej, w piśmie RDOŚ z 5 października 2012 roku, które Sąd powoływał wyżej, jednoznacznie stwierdzono, że inwestor będąc w posiadaniu opinii hydrogeologicznej (już na etapie opracowywania raportu o oddziaływaniu planowania inwestycji na środowisko), nie przedłożył tego dokumentu żadnemu z organów uczestniczących w procedurze środowiskowej. Nadto, inwestor będąc zobowiązany do przeprowadzenia analizy w zakresie oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko gruntowo-wodne, przedstawia informacje sprzeczne w stosunku do informacji zawartych w opinii hydrogeologicznej, opracowanej również dla planowanego przedsięwzięcia. Z tak jednoznacznych wniosków RDOŚ w S. można wysnuć stwierdzenie, że postępowanie powódki nie było rzetelne, i jako takie było przedmiotem oceny pozwanego jako przedstawiciela Stowarzyszenia działającego na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Skoro bowiem (...) była w posiadaniu różnych dokumentów, z których wypływały odmienne wnioski, a w szczególności jedne wskazywały, ze na terenie inwestycyjnym nie stwierdzono źródeł zmienaralizowanych wód leczniczych, podczas gdy w innych dane te nie były już tak oczywiste, powódka była zobowiązana wyjaśnić te kwestie, a nie pomijać milczeniem te dokumenty, które mogły negatywnie wpłynąć na proces decyzyjny organów administracyjnych. Sąd zważył przy tym, że sens całej wypowiedzi pozwanego zmierzał właśnie do ujawnienia tej okoliczności, a nie do obrazy powodowej spółki, do ukazania jej celowo w złym świetle. Wypowiedź pozwanego należało zatem postrzegać jako zwrócenie --- STRONA 16 --- uwagi na nieprawidłowości w postępowaniu powodowej spółki, co ostatecznie przyznała także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w S.. Zatem użycie przez K. P. słowa "zatajenie dokumentów" należy uznać za krytykę postępowania powodowej spółki, z którą powinna ona się liczyć zmierzając do realizacji przedsięwzięcia, które poddane jest szczególnie wnikliwej ocenie społeczeństwa. Już tylko na marginesie Sąd wskazuje, że słowo "zatajenie" często używane jest jak zamiennik słowa "przemilczenie". Oceniając natomiast całokształt okoliczności, jakie miały miejsce w sprawie, a w szczególności fakt nieprzedłożenia przez powódkę dokumentu w postaci opracowania firmy (...), to nie wdrażając się w zamiary (...), uznać z pewnością można, że przy gromadzeniu dokumentów w postępowaniu administracyjnym "przemilczała" posiadane tego opracowania. Stąd wypowiedź pozwanego w tym zakresie była wypowiedzią zgodną z prawdą jako taka nie mogła stanowić naruszenia dobra osobistego powódki. Odnosząc się natomiast do wypowiedzi pozwanego: "(…) Pozwolenie zostało wydane bardzo szybko i w dziwnych okolicznościach. Tutaj też uważam, że to pozwolenie, które zostało teraz wydane też jest bardzo bardzo dziwne", to z wypowiedzi tej można raczej wywnioskować, iż wątpliwości wysnuwane przez pozwanego dotyczą raczej postępowania organów administracyjnych, a nie samej powódki. Nawet jeśli postępowanie to dotyczyło inwestycji planowanej przez (...), to z powyższych słów trudno wyeksponować jakiekolwiek zarzuty skierowane do tej spółki. Samo subiektywne odczucie strony powodowej, że wypowiedź ta jest związana z jej działaniem i w jakiś sposób naraża jej wiarygodność, nie może stanowić podstawy do uznania, że zostały naruszone jej dobra osobiste. Z kontekstu przytoczonej wypowiedzi wywnioskować raczej można zarzuty do organów administracyjnych, a ściśle Starosty K., a nie wobec powodowej Spółki. Wszystkie powyższe wywody dotyczą również wypowiedzi pozwanej D. O. (1), która stwierdziła: "Także mówię, tutaj biogazownia jest obiektem zawsze znacząco negatywnie oddziałującym na środowisko. Teraz sobie proszę wyobrazić co się znajduje w tej ziemi. Bardzo cenne dla nas dla K. wody wgłębne, czyli te mineralne, które właśnie my sobie pijemy w postaci perły, tak. Poza tym mamy tam zasoby borowiny, która też zanieczyszczona może być zanieczyszczona przez tego typu obiekty i dlatego ta decyzja powinna być podjęta bardzo rozważnie właśnie, uwzględniając te rzeczy które zostały zatajone. I tutaj właśnie jest ten problem, że jaki cel miał inwestor, że nie ujawnił tego i nie podał do odpowiedniego urzędu właśnie tych wiadomości". I w tej wypowiedzi sens słowa "zatajone" został użyty jako sposób oceny postępowania powodowej spółki, tym bardziej, że w następnym zdaniu pozwana użyła słowa zamiennego - "nie ujawnił" i "nie podał", co w omawianych w sprawie okolicznościach okazało się zarzutem prawdziwym. Zeznania świadków przesłuchanych w sprawie Sąd ocenił jako wiarygodne, albowiem potwierdziły one zaistniały w sprawie stan faktyczny, który co do zasady nie był kwestionowany również przez żadną ze stron. Sąd pominął jednak zeznania świadka P. Ł. (k. 261), które okazały się mało istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie. Wszystkie powyższe okoliczności spowodowały, że Sąd oddalił powództwo uznając, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodowej spółki.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Koszalinie#I C 155/12 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Kos#art. 8 k.c.#art. 23 k.c.#art. 12 ustawy#art. 43 k.c.#art. 551 pkt 8 k.c.#art. 24 § 1 zd. 1 k.c.#art. 6 k.c.